Dodaj do ulubionych

Praca w Birmingham

15.03.07, 17:10
Wkrótce wyjeżdzam do Birmingham, niestety ale mój język nie jest jeszcze
doskonały. Chciałabym pracować na początek przy sprzątaniu, mogę też pilnować
dzieci(mam doświaadczenie). Nie chciałabym jechać tak zupełnie w ciemno.Mam
30 lat. Może jest ktoś ,kto mógłby mi pomóc. Jestem uczciwa pracowita, można
na mnie polegać. Mój nr gadu 10531801.
Obserwuj wątek
    • Gość: anglia Re: Praca w Birmingham IP: *.cable.ubr05.smal.blueyonder.co.uk 16.03.07, 22:00
      daj sobie spokoj z birmingham, nie ma tutaj pracy
      a takich jak Ty na peczki
      • jola306 Re: Praca w Birmingham 17.03.07, 12:53
        takie rady to zachowaj dla siebie mądralo, i tak przyjadę....
    • Gość: potatos Re: Praca w Birmingham IP: 83.16.31.* 18.03.07, 08:00
      anglia , wez teraz jej wytlumacz że piszesz PRAWDE!!!!Co do ciebie
      jolu 306 ruszaj na podboj swiata ALE W KIESZENI MNIEJ NAJMNIEJ
      1000 FUNTOW -----przeczłgasz się trochę to zrozumiesz!!!! ze osoby z
      BIRMINGHAM PISZA PRAWDE!!! a z kiepskim angielskim naprawde nie masz
      co szukac. NIKT CIEBIE NIE OSZUKUJE ,jesli masz skypa to zadzwon
      bagarmossen198 , ja nie mam gadu-gadu
      • aldix Re: Praca w Birmingham 18.03.07, 09:40
        Potatos ma 100% racje, ja mieszkam od roku w okolicach Birmingham i tutaj po
        prostu NIE MA pracy. Przyjechal chlopak kolezanki, bez jezyka, pol roku szukal
        roboty!!! Teraz ma dwie na pol etatu, w tym jedna na noc, i uwazam, ze i tak mu
        sie udalo...
        • aldix Re: Praca w Birmingham 18.03.07, 09:42
          P.S. Jakbys chciala szczegoly, gg 7487782...
          • jola306 Re: Praca w Birmingham 18.03.07, 09:55
            Ale z Was pesymiści. Nie zawsze w życiu liczą się, tylko umiejętności. Jest też
            coś takiego jak szczęście i przebojowość.Ja akurat należę do osób, które zawsze
            spadają "na 4łapy".
            Będzie dobrze i pewnie jak zwykle sprawdzi się zasada umiesz liczyć, licz na
            siebie.
            A Wy wszyscy odpowiadający jesteście bezrobotnymi i chcecie uchronić mnie
            przed złym losem?
            • Gość: majkel Re: Praca w Birmingham IP: *.bas504.dsl.esat.net 18.03.07, 13:54
              Ale z Was pesymiści. Nie zawsze w życiu liczą się, tylko umiejętności. Jest też
              coś takiego jak szczęście i przebojowość.Ja akurat należę do osób, które zawsze
              spadają "na 4łapy".


              taki optymizm to byl dobry ale 3 lata temu teraz to sie przygotoj na ostra jazde
              • aldix Re: Praca w Birmingham 18.03.07, 16:08
                Wiesz co, oprocz optymizmu liczy sie trzezwe spojrzenie na rzeczywistosc... No
                chyba ze chcesz mieszkac na ulicy albo na niej pracowac... bez urazy...
    • b00g13 Re: Praca w Birmingham 18.03.07, 13:48
      Praca w B'ham jest, trzeba tylko ruszyć szanowne cztery litery i jej poszukać.
      Dla przykładu: moja druga połowa zachwyciła mnie w zeszły piątek informacją że
      praca jej sie już nie podoba i sobie ją zmieni... sceptycznie pokiwałem głową i
      na wszelki wypadek zrezygnowałem z kupna nowej pralki ;) W poniedziałek wyszła
      do jobcentre i po drodze rozrzuciła trochę cv. Tego samego dnia oddzwonili do
      niej i od czwartku już pracuje. Jak pisałem wcześniej - praca jest, tylko trzeba
      wyjśc i jej poszukać.
      Jeżeli zaś chodzi o znajomość angielskiego - nie ma łatwo, w UK angielski trzeba
      znać; bez tego pracę też sie znajdzie ale wcale nie tak łatwo i szybko. Niestety
      facetom jest łatwiej... zawsze mogą pójść sobie na budowę i nosić cegły za 6,5Ł/h.
      Kilka dobrych rad
      - przeczytaj faq ghroma, nie wiem na ile jest aktualne, ale zawsze to trochę
      informacji (i trafnych rad).
      - Weź ze sobą pieniądze, imho na dobry start to by się z 1000Ł przydało, ale to
      musisz sama ocenić.
      - Jeżeli tylko możesz to pojedź do kogoś, zaczynanie samemu od zera nie jest
      proste, samo znalezienie mieszkania może ci zająć trochę czasu.
      - No i weź ze sobą duuuuużo optymizmu, bo może sie okazać że będziesz zaczynać
      na samym dole i układać sobie życie od samiuśkich podstaw.

      pzdr
      • Gość: majkel Re: Praca w Birmingham IP: *.bas504.dsl.esat.net 18.03.07, 13:52
        Niestet
        > y
        > facetom jest łatwiej... zawsze mogą pójść sobie na budowę i nosić cegły za 6,5Ł
        > /h.

        no nie do konca dziewczyna napewnio latwiej znajdzie shronienie u jakiegos
        przystojnego sniadego ciapaka
        • b00g13 Re: Praca w Birmingham 18.03.07, 14:04
          Jak dobrze poszukać to i chłopak pewno też swojego sponsora by znalazł.. ale
          wszystko kwestia gustu.
        • aldix Re: Praca w Birmingham 18.03.07, 16:11
          o majkel masz absolutna racje... ale te sniade ciapaki sa wybredne pod wzgledem
          urody... :)))
    • Gość: potatos Re: Praca w Birmingham IP: 83.16.31.* 18.03.07, 17:04
      jola306 dlaczego nie zadzwonisz na skypa podalam nick ---nie boj sie
      prawdy. Takiego "optymiste" moi bliscy utrzymuja juz 3 m-ce , moze
      mialby prace ALE JĘZYK??!
      • aldix Re: Praca w Birmingham 18.03.07, 17:26
        potatos nie doczekasz sie chyba :)))). jola306 jest bardzo pewna swego (czytaj:
        ma szczescie i trafi taka robote, jaka nam sie moze tylko snic) i ja wogole nie
        rozumiem, po co zaczela pisac na forum... dla mnie to jakos nie ma sensu - i
        tak "wie swoje" :pppp, i nikt jej nie przekona, wszyscy jestesmy klamcy, tu
        praca lezy na ulicy, tylko sie pochylic, ha ha ha!!!
    • Gość: potatos Re: Praca w Birmingham IP: 83.16.31.* 18.03.07, 19:20
      gdyby byla rozsadna , madrą kobieta to zadzwonilaby , rozwazylaby
      dobre i zle strony tej eskapady! Tym bardziej ,że zadala
      pytanie .odpowiadaja jej osoby , ktore tam przebywaja----ja przez 4-5 m-cy
      w roku od 3 lat więc wiem o czym mowię i pisze. Trudno---prawda
      zawsze cięzko się przebija.Zycze jej powodzenia. Chyba ,że wpadla na
      diabelski pomysl (poniewaz wybiera sie z dzieckiem) ze z marszu
      dostanie prace i mieszkanie ha,ha,ha
      • aldix Re: Praca w Birmingham 18.03.07, 19:33
        Z dzieckiem na dodatek... Myslalam ze ludzie troche zmadrzeli, ale widac, ze
        nie...
        • jola306 Re: Praca w Birmingham 20.03.07, 20:44
          dziękuję za wszelkie rady.Wiem jakie są realia bo byłam w zeszłym roku przez 3
          tygodnie. Moja sytuacja nie jest tak beznadziejna jak wam się wydaje ponieważ
          mąż ma stałą pracę i nawet gdybym nie pracowała to z głodu nie umrzemy.
          W każdej chwili mogę zacząć chodzić do collegu, bo zapisałam się podczas
          ostatniego pobytu.A z drugiej strony wiem ,że nawet jak znajdę pracę to nie
          będzie to łatwe do pogodzenia z opieką nad 2 dzieci. Pozdrawiam
          • Gość: Asia Re: Praca w Birmingham IP: *.cable.ubr05.harb.blueyonder.co.uk 22.03.07, 11:17
            No to nie jest tak zle :) poza tym skoro nie musisz na gwalt pracy szukac..to
            mozesz na spokojnie sie rozejrzec, podszkolic jezyk..byc moze znajdziesz cos
            nie na caly etat...jak juz keidys powiedzialam tu jest tyle opinii i historii
            ilu ludzi ktorzy tu przyjezdzaja..wiec co szkodzi Ci sprobowac :) powodzenia:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka