Gość: zuzanna
IP: *.cnb.com.pl
02.05.07, 18:24
Polakami!!
Przepraszam, nie wiem dlaczego. Zamierzam wyjechać w październiku.
Jedyny problem to to, że gdzie nie wymyślę sobie żeby pojechać to słyszę, że
tam pełno Polaków. A ja nie chcę ani z nimi pracować, ani słyszeć na ulicy
słów typu 'k.../pier...' itp., widzieć łysych/bezmyślnych mięsniaków,
polskich bezdomnych itd. Nie chcę słyszeć tego narzekania, bać się, że jakiś
zakompleksiony Polak wsadzi mi nóż w plecy w pracy, albo będę musiała przez
takiego wysłuchiwać w pracy jacy to Polacy są źli/niedobrzy/pijacy/złodzieje
itd. I jeszcze ten niby polsko-angielski, aż ciary przechodzą po plecach na
samą myśl o tym: idę do worka; musisz załatwić inszuransa....
To wszystko mam tu, na miejscu, w Polsce. Pocieszam się jedynie myślą, że w
pracy do jakiej się przymierzam może nie będzie Polaków, bo..."za wysokie
progi".
Nie chcę nikogo obrazić, ale dziwię się Anglikom jak oni to wytrzymują. Na
myśl, że obok mego miasta miałoby powstać miasteczko z samymi
Chińczykami/Hindusami robi mi się niedobrze.
A najgorzej dobijają mnie teksty: moja dziewczyna uparła się do pracy przy
pakowaniu w fabryce; gdzie mogę znaleźć pracę jako...sprzątaczka itd. I to
często piszą ludzie po studiach!!! Trochę godności. Juz lepiej zostać w
Polsce niż wyjeżdżać i tak się poniżać. Większość zaraz powie: od czegoś
trzeba zacząć. Hhahaha Niektórzy już od 3 lat sprzedają hamburgery w budkach,
albo zamiatają domy.
Nie mam nic do Polaków, zawsze jak gdzieś wyjeżdżam mówię, że jestem Polką,
ale od Polaków trzymam się z daleka.
Czy ktoś ma podobne odczucia??
Proszę o racjonalne argumenty/przemyślenia, a nie o wyzwiska itd. jak to jest
modne w Polsce.