Dodaj do ulubionych

skuter - koszty

IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 17.05.07, 01:15
witam wszytskich

nosze sie z zamiarem zakupu skutera (50cc). macie moze jakies doswiadczenia co
do kosztow utrzymania takiego potwora? mysle tu o wydatkach
stalych/przewidywalnych: ubezpieczenie, przeglady techiczne, jakies podatki...
zakladam, ze zapominamy o jakichkolwiek przygodach losowych.

dzieki
wasabi
Obserwuj wątek
    • Gość: lexus ls Re: skuter - koszty IP: *.lei3.cable.ntl.com 17.05.07, 20:33
      ubezpieczenia za 50cc sie chyba tez tu nieplaci,a pozostale koszty podobne do
      utrzymania roweru-a nie lepiej dla zdrowka rower kupic???Jak kupisz w miare
      dobry skuterek to tylko paliwo sie leje(wiadomo ze nie duzo)-tez sie
      zastanawialem nad 2 kolkami,bo:korki,paliwo drogie i ubezpieczenie na samochod-
      moj pali 20l w miescie,20-najwyzsza grupa ubezpieczenia-fajnie sie jezdzi ale
      te koszty przerazaja..az sie boje pomyslec jak cos sie zepsuje
      np.sam "wydech"kosztuje 2000£:)-to samochod ma 10lat i kosztuje 2razy wiecej
      teraz.
      • Gość: wasabi Re: skuter - koszty IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 19.05.07, 22:55
        rowerek juz posiadam i ostro eksploatuje. ostatnio mnie jednak cos na ten
        skuterek napadlo - do pracy mam ok 12km w jedna strone, po miescie...
        a cos takiego jak m.o.t. na motorki nie istnieje? a podatek drogowy? no i zadne
        ubezpieczenie? napewno?
        a moze jeszcze cos?
        wiem, ze to tylko 50cc i chcial bym ci wierzyc ale wydaje mi sie to malo
        prawdopodobne
        • Gość: vitek Re: skuter - koszty IP: *.leed.cable.ntl.com 20.05.07, 01:15
          Tak, skuterki podlegają przeglądom, podatkowi i ubezpieczeniu jednak koszty
          tych wszystkich przyjemności są b. niskie w porównaniu z samochodami tak więc
          spoko kupuj, nie zbankrutujesz. Rozumiem że odpowiednie prawo jazdy masz
          • Gość: wasabi Re: skuter - koszty IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 20.05.07, 20:06
            ale ile? ile?
    • Gość: Jaro Re: skuter - koszty IP: *.server.ntli.net 20.05.07, 21:31
      Na pewno jest Compulsory Basic Training na moped - ok. £100, chyba ze dostales
      prawo jazdy przed 2001.
      • Gość: wasabi Re: skuter - koszty IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 20.05.07, 22:29
        a co z ubezpieczeniem? jakie rzedu sum moge sie spodziewac? road tax?
        • Gość: lexus ls Re: skuter - koszty IP: *.lei3.cable.ntl.com 21.05.07, 00:49
          Nawet jakby cos sie placilo to sa to smieszne sumy rzedu kiilku £ za
          ubezpieczienie,tax niewiem-poszukaj na stronach DVLA-tam wszystko jest lacznie
          z tym czy musisz miec na taki motorowerek prawko(w PL do 50cc nic nietrzeba
          miec i placic)Ja tu mysle zeby zrobic kat A i jakiegos scigacza kupic bo widze
          sporo motorow z litera L-tu zupelnie inaczej sie zdaje na A iB ja mam
          B,C,D,CE,DEi tylko tego A brak:)
    • Gość: wasabi Re: skuter - koszty IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 22.05.07, 01:03
      hej
      a jak z waszym doswiadczeniem trzymania tego typu pojadzow na ulicach? niestety
      nie jestem w posiadaniu garazu ani nawet tylnego ogrodu. jedyn co moge
      zaoferowac mojemu przyszlemu wechikulowi to "przyblokowy" parking dla
      mieszkancow - na dobra sprawe nie wiele roznioce sie miejsce od zwyklej ulicy.
      mieszkam w Londynie (SE8)czyli w nie najspokojniejszym miejscu.
      obily wam sie o uszy kradzieze albo innego rodzaju akty wandalizmu na rzecz
      stojacych sobie nieopodal jednosladow?
      dzieki
      • edavenpo Re: skuter - koszty 22.05.07, 12:23
        Podatek drogowy na rok - 18 funtow
        Ubezpieczenie (jest potrzebne) na rok - 225; za drugi rok po bezwypadkowej
        jezdzie zeszlo do 169
        funtow
        Paliwo - przykladowo: na tydzien codziennej jazdy z Surrey Quays na West End - 6
        funtow
        Prawo jazdy - zwykle na samochod kategorii A. Do 50cc nic innego nie potrzebujesz.

        Informacja powyzej sprzed trzech lat jak mielismy skuter wiec cos sie moglo zmienic.

        Skuter Vespa – ca. 1500 funtow
        Porzadny kask z zakrytym dolem twarzy - ok 200 funtow. Moze byc taniej ale na
        tym akurat nie warto oszczedzac. Otwarty kask moze byc bardziej twarzowy ale na
        dluzsza mete jak mam walnac broda w jezdnie i strzaskac szczeke to wole mniej
        twarzowy ale bezpieczny.
        Porzadna kurtka, dobrze izolujaca od deszczu, wiatru i niespodziewanym kontaktem
        z jezdnia - 90
        funtow
        Rekawice - ok 20 funtow
        Nieprzemakalne spodnie - ok 25 funtow

        Bardzo wazne: dobre zamki. Naprawde nie warto oszczedzac. Dobry zamek ktorego
        nie mozna przeciac nozycami do metalu - od ok 90 do 120 funtow. Drugi zamek,
        moze byc mniejszy, na przednie kolko ok 40-50funtow.

        Niestety, skutery sa bardzo popularne wsrod 'zlotej mlodziezy' z blokow
        komunalnych. Kradna je dla zabawy zeby wyjezdzic paliwo, nastepnie rozwalic o
        drzewo w najblizszym parku i w koncu podpalic...
        Jesli wiec mieszkasz gdzie takiej mlodziezy jest duzo, najlepiej byloby miec
        mozliwosc przypiecia skutera do solidnego metalowego plotu lub czegos w tym
        stylu, inaczej mozesz sie z nim pozegnac. Nasz tak wlasnie ‘zginal’ – nastepnego
        dnia znalazlam wypalone ‘zwloki’ w parku. A ze mieszkam w Islington gdzie
        ‘zlotej mlodziezy duzo’ - odpuscilismy sobie na razie kupno nowego.
        • xiv Re: skuter - koszty 22.05.07, 13:25

          > A ze mieszkam w Islington gdzie
          > ‘zlotej mlodziezy duzo’ - odpuscilismy sobie na razie kupno nowego.

          czy 'zloty' to nowy eufemizm na 'kolorowy'? ;)

          [ex-Islingtonian]
          • edavenpo Re: skuter - koszty 22.05.07, 16:10
            Bynajmniej ;-)

            Eufemistycznie okreslam tak mlodziez ktora lubi popelniac drobne przestepstwa
            typu wandalizm, kradziez rowerow, skuterow i joyriding z braku innego zajecia i
            perspektyw. Akurat w Islington (mowie o okolicach Barnsbury, Caledonian Road w
            strone Camden i Highbury) gdzie sa duze skupiska blokow komunalnych, ta mlodziez
            jest w wiekszosci white working class – taka specyfika okolicy od wiekow –
            zreszta mimo bycia typowa ‘inner city borough’ Islington ma w porownaniu do
            dzielnic o podobnych profilu wysoki procent bialej populacji – kolo 75-80%. Moj
            maz swego czasu chcial sie zaangazowac w nauke pisania i czytania wsrod young
            offenders w Islington (15-16 latki ktorzy nie umieja sie podpisac) – wiekszosc
            pochodzila z kilku blokow komunalnych w okolic wymienionych powyzej i wiekszosc
            byla biala.

            W czasach wiktorianskich te okolice (Somers Town, Caledonian Road, okolice
            King’s Cross) byly slumsami w ktorych mieszkali w strasznych zreszta warunkach
            glownie biedni irlanddzcy imigranci. Te slumsy burzono, powstawaly nowe coraz
            dalej w strone Camden i Islington ale ostawala sie ta czesc starych. W latach 50
            i 60-tych poburzono duza czesc starej zabudowy a ludnosc przeniesiono do blokow
            ktore stoja do dzis ale profil spolecznosci pozostaje ten sam wiec deprawacja i
            bieda jest w dalszym ciagu. To ze czesc Islington jest teraz jedna z
            najdrozszych dzielnic w Londynie to tez dosc nowa sytuacja bo jeszcze w latach
            70-tych i poczatku at 80-tych Islington bylo postrzeganie (na rowni z Camden)
            jako nieciekawe miejsce do zamieszkania i mieszkali tutaj glownie ludzie
            niezamozni i bohema ktora nie mogla sobie pozwolic na Notting Hill czy
            Hampstead. Dopiero w ciagu ostatnich dwoch dekad Islington upodobali sobie
            Blarites, smietanka telewizyjna i przedewszystkim bankierzy inwestycyjni ktorzy
            podniesli ceny. Podzial na gorsze i lepsze Islington jest do dzis – piekne
            gregorianskie domy ktore chodza za 2 mln stoja 5 minut spacerem od cieszacych
            sie wybitnie zla slawa blokow komunalnych. Channel 4 ostatnio zrobil program na
            temat najlepszych i najgorszych miejsc do zamieszkania w UK i Islington wyszlo
            na 4 miejscu wsrod najgorszych (przestepstwa, przecietna dlugosc zycia,
            wyksztalcenie, zdrowie etc) – z najwyzszymi cenami nieruchomosci wsrod tych
            nagorszych – przecietna cena domu ok 350K.

            Rozpisalam sie – no ale coz – nie o kolor skory tu chodzilo ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka