dominikowski
10.07.07, 08:40
Czesc!
Mam problem. Wiem, ze to moja wina, wiec prosze, oszczedzcie mi kazan,
popelnilem blad i zapewne bede musial poniesc jego konsekwencje. Ale mimo to
spytam tutaj.
Staralem sie o prace w UK. Bylem wczesniej np. w USA i doskonale wiedzialem
jak bardzo, czasem za bardzo, ludzie ulepszaja wlasne CV. Dlatego myslalem, ze
i mi drobne klamstwo nie zaszkodzi. Chodzi o to, ze w aplikacjach, ktore
podsuwal mi ow potencjalny pracodawca, wpisalem miejsce mojej pracy w Stanach,
ale... podalem daty pracy inne niz w rzeczywistosci. Wyjezdzalem za Wielka
Wode na 9 miesiecy, lecz musialem wrocic po 5. Pomyslalem jednak, ze nic sie
nie stanie, jesli wpisze czas trwania calego kontraktu. Sklamalem...
Nie spodziewalem sie, iz w Wielkiej Brytanii wyglada to inaczej. Zaczeli
domagac sie listu od tamtego pracodawcy, ktory by potwierdzal, ze pracowalem u
niego w danym terminie. Dzis ten list dotrze do UK. I nie wiem co robic, bo
mialem szanse na wyjazd, a teraz... wiem, sklamalem, nie moge klasyfikowac
klamstwa na mniejsze/wieksze, krzywdzace i nie, ani sie tlumaczyc.
Wyobrazam sobie, ze wiele osob koloryzuje wlasne CV takze na Wyspach. A ja nie
spodziewalem sie, iz bede az tak przeswietlany. Dzis rozumiem, ze to wszystko
z powodu licencji, ktorej potrzebuje, aby byc tym, kim mialem byc, czyli
pracowac jako slot technician w kasynie w Glasgow.
Co mam teraz zrobic? Nie dobijajcie mnie, jestem swiadom klamstwa i jest mi
wstyd. Czy jednak macie pomysl co robic? Posrednikowi, ktory prace zalatwia,
zalezy na pewno, abym ja dostal. Nie wiem jednak jak zareaguje na to, co
zrobilem. Eh, glupi ja, glupi!