ponowna emigracja

06.09.07, 13:09
Jak na razie problem jeszcze mnie nie dotyczy ale lubie planowac na
przyszlosc i musze rozwazyc "emigracje" do Polski jako jedna z
opcji. Pisze "emigracje" nie dlatego, ze po 3 latach w Angli uwazam
sie za bardziej angielskiego od Krolowej ale dlatego, ze w zasadzie
nie wiem nic o realiach zycia w mojej Ojczyznie. W ciagu tych 3 lat
spedzilem w Polsce moze 20 dni w sumie.

Podczas mojego ostatniego pobytu staralem sie poatrzyc na Polske
obiektywnym okiem kogos kto rozwaza emigracje.

Juz na lotnisku spotkalem sie z ta slynna polska goscinnoscia.
Pierwszym rodakiem, z ktorym mialem kontak w mojej Ojczyznie byl
uzbrojony zolnierz schowany za szyba, ktory wydal mi rozkaz do
okazania paszportu. Na tym sie jego powitanie nie skonczylo bo
nastepnie zapytal mnie dlaczego przylatuje do miasta tak odleglego
od mojego miejsca zameldowania skoro mam lotniska duzo blizej.
Mialem mu odpowiedziec, ze w zasadzie w wolnym kraju wolno mi latac
tam gdzie chce ale przestraszylem sie, ze moze sie zdenerwowac i
mnie zastrzelic wiec zaczalem sie tlumaczyc. Najwidoczniej moje
tlumaczenia mu wystarczyly bo wpuscil mnie do Polski bez innych
pytan. Moj stres spowodowany kontaktem z rodakiem poglebil sie
jeszcze bardziej kiedy wsiadlem za kierownice samochodu.

Nigdy nie bylem za bardzo wymagajacy wiec 15 minutowe oczekiwanie na
to zeby ktos mnie wypuscil z podpozadkowanej zbytnio sie na mnie nie
odbilo (pewnie dlatego, ze codziennie rano i po poludniu cwicze
cierpliwosc w korkach na M62). Za to brawurowe proby odwagi kiedy to
kierowca z naprzeciwka wyprzedza ciezarowke i zjezdza na swoj pas
ruchu 2 sekundy przed czolowym zderzeniem ze mna zniechecily mnie
troche do prowadzenia po polskich "drogach". Tylko czym ja mam sie
tam poruszac jak nie samochodem. W Angli lubie pociagi. Tanio,
szybko i na czas, wygodnie, cicho, czysto. Niestety w Polsce opcja
korzystania z pociagu, szczegolnie w malych miejscowosciach jest
mocno ograniczona.

Od dlugiego juz czasu zarabiam w funtach i to jest waluta,
ktora "rozumiem". Zauwazylem, ze robiac zakupy w Polsce wszystko
przeliczalem sobie na funty. I jakbym nie liczyl, dodawal, mnozyl i
odejmowal to drogo w tej moje Ojczyznie. Co prawda owoce i warzywa
sa prawie za darmo, tak jak duza czesc artykulow spozywczych ale jak
sie popatrzy na elektronike, samochody, AGD to wychodzi drozej niz w
Angli. A juz 50 funtow za pare Levis'ow to zwykle zdzierstwo!

Moj poby w Polsce zostal ukoronowany kontaktem z innym
funkcjonariuszem panstwowym w niebieskim mundurze, ktory postanowil
mnie wylegitymowac nie podajac zadnego powodu czy uzasadnienia.
Poczulem sie troche dziwnie. Nigdy nikt mnie nie legitymowal w
Angli. Mialem kontakty z tutejsza Policja ale zawsze byly one bardzo
przyjazne i, ze tak powiem, na luzie.

O ile przyjemniej laduje sie w Angli. Kiedy twoj paszport sprawdza
cywilny (przynajmniej z wygladu) i zdecydowanie nie uzbrojony
czlowiek, ktory ma jeszcze na tyle uprzejmosci zeby powiedziec
dziekuje i dowidzenia.

Nie mam na celu udawadniania jaka ta Polska jest zla. To wspanialy i
piekny kraj z bardzo inteligentnym narodem. Tesknie troche do
znanych miejsc. Nie wiem jednak w jaki sposob mialbym sie
przygotowac do tej, kolejnej juz, emigracji.
    • Gość: sbs Re: ponowna emigracja IP: *.static.dsl.as9105.com 06.09.07, 14:29
      Mowisz ze pociagi sa tu tanie? Hmm To ja powiem ze autobusy sa jeszcze tansze.

      Jak ci sie nie podoba gosciu sprawdzajacy bez powodu twoj dowod to co powiesz na
      ciagle nagrywanie twojej osoby przez kamery CCTV? Czy one (te kamery) badz
      ktokolwiek ma powod by cie nagrywac? Pomysl z wczoraj - baza DNA wszystkich
      znajdujacych sie na terytorium UK. Czy jest jakis powod by byc w tej bazie?
      Radze zebys jednak sie zastanowil gdzie jest wieksza "kontrola" panstwa.
      • azkeel Re: ponowna emigracja 06.09.07, 14:43
        Absolutnie nie mam nic przeciwko "kontroli" panstwa. Jezeli CCTV ma
        poprawic moje bezpieczenstwo to kamerka moze byc na kazdej latarni.

        CCTV ma ten ogromny plus, ze nie zaczepia Cie na ulicy i nie
        wyladowuje na Tobie swoich frustracji.

        Co do bazy DNA wszystkich przebywajacych w UK to nie wiedzialem o
        tym. Osobiscie jestem przekonany, ze wraz z rozwojem cywilizacji
        takie rzeczy jak ta baza lub na przyklad osobiste chipy implantowane
        pod skora predzej czy pozniej znajda zastosowanie. Oczywiscie kraje
        wysoko rozwniete beda pierwsze w stosowaniu takich metod bo po
        prostu je na to stac.
        • Gość: ktos Polacy to chamy nie zalerzy gdzie sa IP: 129.230.236.* 06.09.07, 16:20
          Polacy to chamy nie zalerzy gdzie sa
          • Gość: sbs Jeden wlasnie dal o sobie znac IP: *.static.dsl.as9105.com 06.09.07, 16:41
        • Gość: sbs Re: ponowna emigracja IP: *.static.dsl.as9105.com 06.09.07, 16:41
          Jak do tej pory to jedyny efekt z setek kamer CCTV jaki zauwazylem to to ze jak
          ktos zginie (np motocyklista zastrzelony na autostradzie, zaginiona kobieta
          ktorej zwloki znalezionoo przy torach) to bardzo szybko w tv pokazuja ... fotki
          tych osob. I tylko tyle !!! I pomimo setek kamer jest robiony rozglos zeby to
          LUDZIE pomogli policji odnalezc ofiary badz sprawcow.
          Czyli pytam - gdzie jest poprawa bezpieczenstwa przez kamery CCTV?

          DNA mialoby byc pobierane od WSZYSTKICH ktorzy choc na chwile przekroczyli
          granice UK.

          Patrze ze jestes zwolennikiem totalnej inwigilacji i kontroli policyjnej. Byleby
          tylko nie zaczepali cie policjanci to jestes gotow zgodzic sie na wszystko. Ja
          niestety taki nie jestem.

          Nie odbierz mnie zle, nie mam nic przeciwko Tobie. Jestem po prostu zgryzliwy. I
          przeciw panstwu policyjnemu gdzie nawet najbzdurniejsze pomysly mozna uzasadnic
          "poprawa bezpieczenstwa".
          • azkeel Re: ponowna emigracja 06.09.07, 17:30
            Nie do konca rozumiem Twoj tok rozumowania. CCTV jest dla mojego
            bezpieczenstwa. Tak dlugo jak nie narusza mojej prywatnosci to nie
            widze w tym nic zlego. Bedac w miejscu publicznym i tak jestem
            obserwowany tysiacem oczu wiec jedna para wiecej nie robi mi roznicy.

            Nie chce tu dyskutowac o 2 pojedynczych przypadkach nierozwiazanych
            jeszcze spraw i wplywie CCTV na ich postep.

            Nazywasz mnie "zwolennikiem totalnej inwigilacji". Nie zgadzam sie z
            tym. Kamera mnie obserwuje ale nie zadaje mi pytan gdzie i skad ide
            i nie legitymuje mnie. Tak dlugo jak nie popelniam wykroczenia
            jestem przez ta kamere ignorowany w odroznieniu od sytuacji w ktorej
            Policjant moze Cie zatrzymac na ulicy bez zadnego powodu. To jest
            inwigialacja.

            W polsce poza policja masz jeszcze CBS i CBA. Ten ostatni twor ma
            prawo podsluchiwac Twoje rozmowy prywatne w zasadzie bez ograniczen.
            Inwigilacja internetu tez jest faktem. Aresztowania za przerobione
            zdjecie kaczki tez. Zasada dajcie mi czlowieka a paragraf tez sie
            znajdzie jest w pelnym uzyciu. Po przeczytaniu kilka tygodni temu
            wywiadu z Tymochowiczem, w ktorym wypowiadal sie nieprzychylnie o
            Panach Kaczynskich zazartowalem sobie, ze facet juz moze sie czuc
            jakby siedzial. I jakos tak sie glupio poczulem jak ten niewinny
            zart zamienil sie w rzeczywistosc.

            Co do tej bazy DNA to porozmawiamy o tym jak ustawa wejdzie w zycie.
            Byc moze ten pomysl ma takie same szanse na wejscie w zycie jak
            zakaz aborcji w polskiej Konstytucji.
            • Gość: A Re: ponowna emigracja IP: 217.33.252.* 06.09.07, 17:45
              Polecam Ci lekture ksiazki "Total Surveillance". Twoje opinie sa delikatnie
              mowiac naiwne. Wziawszy pod uwge, ze ksiazke jest sprzed paru lat, to strach
              myslec, jak technika posunela sie do przodu.
              • azkeel Re: ponowna emigracja 06.09.07, 17:53
                Ksiazki nie znam ale siegne bo tytul brzmi zachecajaco.

                Czy mozesz w miedzyczasie naswietlic mi na czym polega moja naiwnosc
                i poprzec to jakimis argumentami?
          • Gość: ff Re: ponowna emigracja IP: *.as15444.net 06.09.07, 17:48
            Jak do tej pory to jedyny efekt z setek kamer CCTV jaki zauwazylem
            to to ze jak
            ktos zginie (np motocyklista zastrzelony na autostradzie, zaginiona
            kobieta
            ktorej zwloki znalezionoo przy torach) to bardzo szybko w tv pokazuja
            ----

            No tak moze i zauwazyles ale fakty sa zupelnie inne. Poczytaj
            raporty, statystyki etc... na temat wplywu instalacji kamer.

            Wg Ciebie to zle ze przestepca jest pokazywany w TV i gazetach?

            > I tylko tyle !!! I pomimo setek kamer jest robiony rozglos zeby to
            > LUDZIE pomogli policji odnalezc ofiary badz sprawcow.

            To znaczy to sa twoje osobiste przemyslunki czy poparte jakimis
            dowodami?

            Wg Ciebie ludzie nie powinni pomagac Policji?

            Nie oczekuj od przechodniow pomocy jak sie przewrocisz i polamiesz
            sobie nogi. Sam zadzwon po karetke ignorancie!
            • Gość: sbs Re: ponowna emigracja IP: *.static.dsl.as9105.com 06.09.07, 18:22
              Widze ze niezbyt zrozumiales co pisalem. W ktorym miejscu napisalem cokolwiek o
              pokazywaniu przestepcy w tv? Wyraznie pisalem o ofiarach. Ze z kamer pozytek
              taki ze nagraly tylko ofiary a przestepcow policja sama nie jest w stanie zlapac
              i prosi ludzi o pomoc. Wiec po co kamery?
              • azkeel Re: ponowna emigracja 06.09.07, 18:41
                Uzyles jako przyklad dwoch przykladow w ktorych:

                na autostradzie ciezko zobaczyc twarz przestepcy ktory jest w
                samochodzie. Jezeli samochod jest kradziony trop sie urywa.

                ofiara byla przy torach kolejowych. O ile wiem to nawet w Angli nie
                kazdy kilometr torow jest objety monitoringiem. Czy masz jakies
                informacje o kamerach dzialajacych w miejscu znalezienia zwlok?

                Zaden sposob zapobiegania przestepczosci nie daje 100% skutecznosci.
                Jezeli jednak chcesz udowodnic bezuzytecznosc kamer to podaj
                przyklad jakiegos zdarzenia w ktorym mogly pomoc ale zawiodly.
              • barbakana Re: ponowna emigracja 06.09.07, 22:15
                że też sobie kołka osikowego w tyłek nie wsadzisz i nie zamilkniesz na wieki,
                czytając te twoje 'mądrości' mam wrażenie, że właśnie skończyłeś zajadać
                meatballsy po całonocnej akcji 'na zmywaku' i teraz pędzisz informować rodaków
                jaka to ta anglia zła i że żyć się tu normalnie nie da. omawianie problemów
                natury emocjonalnej odbywa się na innym forum, tam się jątrz. ja wiem, że w
                dobie kaczyzmu emigracja co najmniej 'nie uchodzi' i taka szczekaczka jak ty ma
                pożywkę ale naprawdę jeśli nie masz nic ciekawego/konstruktywnego do powiedzenia
                nie odzywaj się, bo w takich momentach jestem za tym, zeby tlen był na kartki i
                tylko dla tych z ilorazem inteligencji powyżej zera.
                • Gość: sbs Re: ponowna emigracja IP: *.static.dsl.as9105.com 07.09.07, 13:37
                  > taka szczekaczka jak ty ma
                  > pożywkę ale naprawdę jeśli nie masz nic ciekawego/konstruktywnego do powiedzenia
                  No to se ulzyles. Powiedziales tyle ciekawego/konstruktywnego ze az sie z ekranu
                  wylewa. Nosisz walkman z tekstem "wdech/wydech"?
        • Gość: A Re: ponowna emigracja IP: 217.33.252.* 06.09.07, 17:13
          W takim razie nie rozumiem dlaczego nie spodobalo Ci sie, ze policja w Polsce
          zatrzymala Cie do rutynowej kontroli dokumentow, przeciez oni tez robili to dla
          bezpieczenstwa obywateli i walki z przestepczoscia.

          Obawiam sie, ze w UK jest znacznie wieksze prawdopodobienstwo zatrzymania do
          kontroli dokumentow, a do tego jeszcze do sprawdzenia zawartosci Twojego plecaka
          czy torby. W Londynie robia to bardzo czesto, szczegolnie na stacja metra i
          kolejowych.
          • azkeel Re: ponowna emigracja 06.09.07, 17:38
            Jak wyzej plus:

            Przez ponad 3 lata nigdy nie bylem zatrzymany przez policje na
            ulicy. Raz zostalem zatrzymany w samochodzie i pouczony za moje
            karygodne zachowanie (delikatne przekroczenie predkosci w terenie
            zabudowanym). Bylem swiadkiem wielu interwencji policji pod klubami
            nocnymi i jedyne co zauwazylem, ze najpierw 10 razy prosza a pozniej
            najdelikatniej jak to mozliwe (wiadomo, Health and Safety) dokonuja
            aresztowania.

            Nawet w przypadku kiedy zostalem zatrzymany za przekroczenie
            predkosci nikt mnie nie domagal sie okazania dokumentow. Prawo jazdy
            lezy gdzies miedzy ksiazkami w domu a uzywam go tylko do
            potwierdzenia adresu :D
            • Gość: A Re: ponowna emigracja IP: 217.33.252.* 06.09.07, 17:42
              Nikt nie prosil Cie o prawo jazdy, bo takie sa tu przepisy, a nie inne i nie
              musisz go ze soba miec. Nie dlatego, ze policja jest taka luzacka i mila.
              • azkeel Re: ponowna emigracja 06.09.07, 17:47
                Policja jest taka luzacka i mila bo ma takie przepisy a nie inne.

                Efekt bardziej niz satysfakcjonujacy.
                • Gość: asf pewnie mieszkasz na rolnictwie IP: 129.230.236.* 06.09.07, 17:56
                  pewnie mieszkasz na rolnictwie gdzie wszyscy siebie znaja
                  • azkeel Re: pewnie mieszkasz na rolnictwie 06.09.07, 17:58
                    Mieszkam w Dewsbury kolo Leeds. Mieszkalem tez w Londynie, Swindon,
                    Bedford, Wigan i Rochdale.
                    • Gość: safd Re: pewnie mieszkasz na rolnictwie IP: 129.230.236.* 06.09.07, 18:31
                      Ja mieszkam w chicago i wszyscy tutaj sie policji boja

                      Jeden raz nie widzialem ze dawal mnie sygnal reka
                      on chcial sie mnie zapytac gdzie jade
                      jak wyszedl z samochodu to myslalem ze mnie dobije
                      kszyczal jak nienormalny

                      choc niektorzi sa ok ale dowod zawsze musisz miec
                      • Gość: ff Re: pewnie mieszkasz na rolnictwie IP: *.as15444.net 07.09.07, 09:22
                        a potem sie obudziles i miales mokro

                        hehehe

                        spadaj chwascie
                • randybvain Re: ponowna emigracja 06.09.07, 18:38
                  Ja milo wspominam przejazd pociagiem z Y Fenni do Newport. Jechali
                  nim kibice. Normalnie zbladlem, jak to zobaczylem i juz zamierzalem
                  nawet czekac dwie godziny na nastepny. Jednak pojechalem,
                  przycupnawszy w poblizu policjantow, ktorzy kulturalnie rozmawiali
                  sobie z kibicami, ktorzy pili, niektorzy byli bardziej wstawieni.

                  Kazdy moj kontakt z angielska policja wzmagal tylko zaufanie do
                  nich, tymczasem z polska wrogosc do polskiej. Jak to jest?
                  • Gość: asdf ludzie musza sie bac policji IP: 129.230.236.* 06.09.07, 19:00
                    takie jest moje zdanie.
                • jaleo Re: ponowna emigracja 06.09.07, 19:50
                  azkeel napisał:

                  > Policja jest taka luzacka i mila bo ma takie przepisy a nie inne.

                  Masz racje. W UK policja nie ma prawa zatrzymac kierowcy tak
                  sobie "wyrywkowo", jak to ma czesto miejsce w PL. Moga zatrzymac
                  tylko wtedy, kiedy maja konkretny powod, np. cos nie tak z
                  samochodem, ze sposobem jazdy, albo jest jakas oblawa, podwyzszony
                  stan gotowosci itp.

                  Podobnie jest z przeszukiwaniem osob na ulicy i w metrze. Albo jest
                  stan podwyzszonej gotowosci i przeszukuje sie wszystkich, albo musza
                  miec konkretny powod, zeby kogos zatrzymac i przeszukac.
    • Gość: maecki Re: ponowna emigracja IP: 78.146.188.* 06.09.07, 19:21
      Przyzwyczaisz sie :)

      PS. Uwaga technicza: Anglii pisze sie z dwoma "i" na koncu.
      • Gość: asf Re: ponowna emigracja IP: 129.230.236.* 06.09.07, 20:05
        widac ze w USA jest tak albo gorzej nisz w Polsce

        i znowu narzekanie przez Polakow ktorzi zawsze maja zle.

        no ale wam zle z ta policja
        • mishek1 Re: ponowna emigracja 06.09.07, 21:41
          skoro temat zszedl niechcacy na policje w UK
          to ja ma co najmniej kilkanascie przykladow na to, ze to zupelnie
          inna instytucja niz w Polsce

          podam kilka najswiezszych

          - w MK ostatnio otworzyl sie polski sklep
          kilka dni po otwarciu dwoch bobisow weszlo do sklepu i zapytalo
          uprzejmie, czy wszystko jest w porzadku, czy sie pijana mlodziez nie
          naprzykrza, czy moga cos dla sklepu zrobic:)))

          - znajomy mial wypadek samochodowy spowodowany przez innego kierowce
          policja przyjechala i spisala zeznania. po jakims czasie okazalo
          sie, ze w ubezpieczalni ten drugi kierowac stwierdzil, ze wypadek
          byl nie z jego winy i ubezpieczyczalnia chciala tez kolege za ten
          wypadek pociagnac. zadzwonil wiec na polcje, zeby odnalezc
          policjata, ktory spisywal zeznania. tam mu powiedzieli, ze jak tylko
          ustala kto to byl, to sie z nim skontaktuja. oddzwonili po dwoch
          godzinach podajac namiary. kolega rozmawial z policjaten proszac go
          o potwiredzenie, ze sprawca wypadku byl ten drugi kierowca.
          policjant potiwerdzil i jeszcze zostawil mu swoj tel. kom. na
          wypadek, gdyby jeszcze go w tej sprawie potrzebowal:)))

          - a, no i fakt, ze policjanci sie zawsze do ciebie usmiechaja tez
          mnie cieszy (choc za kazdym razem jestem zdziwiona, ze im sie chce
          mowic dzien dobry, dobry wieczor:))))
          • golfstrom Policja 07.09.07, 22:04
            To zabwane, że wątek zszedł na policjantów, bo właśnie mi chodziło
            po głowie, żeby tak założyć.
            Zawodowo policja wydaje mi się tutaj jak najbardziej na poziomie -
            poczynając od kultury osobistej, a skończywszy na obowiązkach
            zawodowych.
            Tak się jednak złożyło, że poznałam ostatnio jednego policjanta, by
            tak powiedzieć, nieformalnie (mąż koleżanki z pracy - skąd inąd też
            MK). Koleżanka jest Rosjanką, która zachowuje się tak, jakby jej
            rodzina w tym kraju mieszkała od 25 pokoleń i była spokrewniona z
            monarchami, a nie jakby ona sama mieszkała tu od roku, bo znalazła
            sobie Anglika przez internet.
            Otóż koleżanka zaskoczyła mnie bardzo zaczynając swoje gadki o
            szkodliwym wpływie biednych emigrantów z Polski na sytuację w
            Wielkiej Brytanii. Kiedyś kompletnie mnie rozwaliła, zagajając
            podczas lunchu niezobowiązująca rozmowę: "Byłam bardzo zaskoczona,
            kiedy w zeszłym tygodniu dowiedziałam się, że bardzo dużo Polek
            przyjeżdża do Luton na aborcję". Cóż, pewnie przyjeżdża, ale mnie
            jakoś nie wpadło do głowy, żeby zaczynac znajomość od
            stwierdzenia "Słyszałam, że bardzo dużo nielegalnych rosyjskich
            emigrantek w Polsce to prostytutki".
            Kiedyś znowu zaczęła najeżdżać na Polaków, że domagają się obsługi
            po polsku, bo kiedy jej mąż kupił w aptece lekarstwo, to instrukcja
            najpierw była po angielsku, a na drugim miejscu po polsku... Nie
            chciało mi sie z nią dyskutować na temat specyfiki branży
            farmaceutycznej.
            Nieważne. Tak czy inaczej za każdym razem wydawało mi się, że ona
            tylko tak powtarza, co gdzie indziej usłyszała.

            Tak się złożyło, że jakiś tydzień temu mąż przyjechał po nią
            wczesniej i musiał zaczekać, więc zaczęliśmy rozmawiać. Opowiedział
            mi oczywiście o kobietach z Jamajki i ogólnie z Karaibów, jakie to
            sa nie normalne, po czym gładko przeszedł do rozprawiania o tym, jak
            to Polacy masowo wykorzystują system tzw. benefitów w Anglii, bo
            jego kolega pracuje w tej branży i złapali Polaka, którzy pobierał
            zasiłek na dziecko, które mieszkało z matkę w Polsce.
            Przyznam, że nieco mnie zaskoczył. Ja wiem, że są tacy, którzy
            wyznają zasadę "jak dają, to bierz i uciekaj". Ja wiem, że jak
            system czegoś nie zabrania, to winny jest system, nie ludzie.
            Ale szczerze mówiąc nie spotkałam się jeszcze w Anglii z tak
            bezpośrednimi oskarżeniami pod adresem Polaków (mam na myśli
            kontakty osobiste, a nie np. prasę) kierowanymi akurat do mnie.
            Jeszcze bardziej mnie to ubodło, bo nosicielem ( i to najwyraźniej
            prądkującym) tych wszystkich stereotypów był tzw. funkcjonariusz
            państwowy...
            Mam z tego powodu jakiś taki... niepokój.
    • Gość: vitek Re: ponowna emigracja IP: *.leed.cable.ntl.com 07.09.07, 00:05
      > W Angli lubie pociagi. Tanio,...

      Najwyraźniej mamy inne poczucia taniości :)
    • Gość: zaorac trole spieoprzaj debilny prowokatorze IP: *.hsd1.or.comcast.net 07.09.07, 12:05
      polska to kraj debili, skoro wyjechales 3 lata temu to nadal jestes debilem, i
      przyjechales do swoich, ja po kilkunastu latach patrze na to bydlo z
      politowaniem, dla was nie ma ratunku kmioty, atom i zasiac trawe, polaki to
      scierwo nie ludzie
      • Gość: Pavs Re: spieoprzaj debilny prowokatorze IP: *.in-addr.btopenworld.com 07.09.07, 14:03
        Jaki samokrytyczny i konstruktywny post! Brawo! Takie lubie!!
    • ghrom Re: ponowna emigracja 07.09.07, 17:38
      Podobna historyjka sprzed paru miesiecy:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=720&w=60519276&a=60519276
      • mishek1 Re: ponowna emigracja 07.09.07, 20:03
        no a nie mowilam, ze mam dejavu :)))
    • Gość: iza2306 Re: ponowna emigracja IP: *.ipt.aol.com 08.09.07, 14:20
      mam dokladnie take same spostrzezenia:))

      Pamietam, ze kiedy bylam na wycieczce do Polski pierwszy raz, bilam
      sie po lapach, bo myslalam, ze jestem moze przewrazliwiona i psiocze
      na Ojczyzne, bo takiej sie nabawilam emigranckiej maniery. Ze
      urzdnicy niemili, ze obsluga chamska, ze policja niegrzeczna. Ale
      widze, ze nie jestem nienormalna.

      Podczas jednego z moich powrotow mialam przesiadke w wawie.
      Oczywiscie krajowy lot sie spoznil, a kolezanka juz zajmowala
      kolejke do odprawy w aerlingusie. Dzwoni do mnie spanikowana, ze juz
      prawie podchodzi do okienka a mnie nie ma. A ja czekam na bagaz (nie
      dalo sie oczywiscie wyslac go bezposrednio). Mowie: przepuszczaj
      ludzi, za 10 minut najdalej bede. I mysle sobie potem: o Boze,
      przeiez to RP, ci ludzie z kolejki nas zjedza, jak sie pojawie na
      poczatku przy kolezance. Nie widzialysmy sie dlugo, zalezalo nam,
      zeby siedziec kolo siebie, miejsca w aerlingusie numerowane, na
      dodatek kolezanka w cizy, chciala siedziec blisko kibelka. No i ide
      w koncu do niej, grzecznie sie usmiechamy, ze kolezanka juz tu stala
      i teraz juz jestesmy gotowe, zeby tu wejsc i czy ok? i co? i jakzesz
      nasze zdziwienie wielkim bylo! Nikt nie zrzedzil, nikt nie mruczal,
      wszyscy bardzo milo: alez tak, oczywiscie, nie ma problemu.
      Wszyscy lecacy tym samolotem prawdopodobnie juz przesiakli brytyjska
      kultura i zapomnieli o zgryzliwosci i polskim chamstwie. Mam
      nadzieje, ze bedzie nas coraz wiecej. Apeluje: mowmy im wszystkim
      dzien dobry i dziekuje i zachowajmy ta brytyjska kulture i
      asertywnosc podczas naszych odwiedzin w kraju, moze powolutku sie
      cos zmnieni?

      a tak przy okzji - czy osoby biorace kredyt na mieszkanie w Polsce
      nie wiaza sie tym kredytem na 30 lat? mam wrazenie, kiedy czytam
      posty o 'wiazaniu sie', ze Polski to jakos nie dotyczy. Ja sie
      chetnie zwiaze, wole placic 30 lat mortage w UK niz w PL chociazby z
      powodu wartosci nieruchomosci. no i ta roznica: mieszkanie a dom.
      ------------------------------
      boki konia sa spadziste, co jest niebezpieczne dla jezdzca
Inne wątki na temat:
Pełna wersja