30.09.07, 10:45
Witajcie,

Byłam, byłam i wróciłam z Dublina:-)

No i wygląda na to, że niedługo tam wrócę - tym razem z większym
bagażem (o dzieciach nie wspominając) i na dłużej.

Mężczyzna mój wytoczył ciężkie działa, powalił mnie argumentacją
tudzież własną postawą p.t. "nic się nie martw, tu możemy być
szczęśliwi, już ja o to zadbam", no i... kobieta podrepta za nim,
choć we łzach i długo jeszcze ryczeć nie przestanie.

Dzieci wreszcie przypomną sobie jak ojciec wygląda (od jakiegoś
czasu uparcie twierdzą, że zapomniały), angielsko - irlandzkiego się
nauczą, horyzonty poszerzą. Oby...

Tymczasem, mam pytanie do Was, Kochane, dzielne żeńszczyny, czy
leciałyście kiedyś Aer Lingusem? Kuszą mnie numerowane siedzenia w
samolocie, ale obawiam się różnych kruczków, które firmy oferujące
tanie loty przygotowały dla swoich klientów.

Z góry dziękuję za opinie i pozdrawiam:-)
Obserwuj wątek
    • izka100 Re: Byłam:-) 30.09.07, 12:05
      Hej!
      Ja latam Aerlingusem. Jak na razie oki, no nie liczac sierpniowego
      strajku (ale zachowali sie super, powiadomili ze bedzie strajk i za
      darmo przebukowalismy bilety na inny dzien). My latamy z Berlina bo
      mamy blisko do Szczecina. Ostatnio przez ten strajk bylo bardzo duzo
      ludzi, cały samolot, wiec odlecial z pólgodzinnym opóznieniem ale do
      Cork dolecial przed czasem. Obsluga fajna no i te miejsca. Nie
      musisz sie bic o to kto pierwszy wchodzi. Rezerwujac prze ineternet
      placisz za miejsca a przy odprawie nie. My ogolnie jestesmy
      zadowoleni z Aerlingusa. Pozdrawiam i witam wkrótce na wyspie. Aha
      teraz bede leciec do Polski 11 grudnia tez aerlingusem, tyle ze sama
      z 2 dzieci bo mąz doleci dopiero 23 grudnia. Cikawe jak bedzie bo
      sama to ja lecialam tylko z jednym hehe. Ale co tam dam rade
      Pozdrawiam\izka i dzieciaki
      • ika_jen Re: Byłam:-) 01.10.07, 09:08
        Dziękuję za info:-)
        Ostatecznie mąż zabukował bilety w Ryanair. Mam nadzieję, że nie
        będzie problemu z siedzeniami, mamy wykupione priority boarding
        cards.
        Miłego lotu do Polski w grudniu:-)
        • czarnad1 Re: Byłam:-) 01.10.07, 09:34
          Latam Ryanairem i nigdy nie mialam problemu. Karte pierwszenstwa
          wejscia na poklad masz ze wzgledu na dzieci ale i bez niej nie
          sprzedaja wiecej biletow niz jest miejsc. Bardzo czesto sa jeszcze
          miejsca wolne wiec sie nie martw. To tania ale dobra linia. No i
          witamy wsrod nas.
          • fiorkala Re: Byłam:-) 01.10.07, 10:47
            Ja latam dwoma liniami;
            Aerlingusem i Centralwings.
            Zawsze bylo wszystko ok;wiec spoko.
            ryanair"em nie mialam nigdy przyjemnosci,bo mi nie po drodze.

            Pzdr.
            • ika_jen Re: Byłam:-) 02.10.07, 09:18
              Dzięki, dziewczyny:-)
              Mieszkanie już jest (jednak mieszkanie - na razie), zaklepujemy
              szkołę, no i, po wielkich zapewne wyczynach w pakowaniu, wyruszamy
              24 października.
              Oby moc nam sprzyjała:-)
          • morela7 Aer Lingus, jesli sie da! 02.10.07, 12:51
            Ja tez niestety zmuszona jestem czasami korzystac z Ryanaira i
            zdanie o nich mam jak najgorsze. Od dluzszego juz czasu podrozujacy
            z dzieckiem nie maja pierwszenstwa, chyba ze sobie za nie zaplaca.
            Latalam wielokrotnie z nimi, obsluga jest coraz mniej sympatyczna, a
            na trasach do/z Polski coraz czesciej trafia sie na wspolpasazerow,
            ktorzy cwaniacza i po trupach dopinaja swego. A Ryanair teraz
            wprowadzil nowe oplaty: za odprawe paszportowa na lotnisku, ktora
            musisz odbyc, o ile podrozujesz z bagazem i/lub dzieckiem. Dla
            przykladu, bilet za 2x1zl kosztuje w sumie 300zl ze wszystkimi
            oplatami (1 sztuka bagazu). To wcale nie jest tania linia, sorry. I
            jeszcze te oszustwa na kursie walutowym! Sprawdzcie sobie kiedys
            roznice na cenie biletu w euro i zl, ostatnio, jak sprawdzalam, to
            przeliczali po kursie 2.6zl.

            Aer Lingus jest narodowym przewoznikiem irlandzkim, ktory musial sie
            zrestrukturyzowac w obliczu konkurencji Ryanaira, stad
            powierzchownie wydaje sie, ze jest jedna z tych nowych, tanich
            linii. A nie jest. Lata sie z nimi duuuuzo sympatyczniej, zwlaszcza
            na dlugich trasach. Polecam szczegolnie do USA, duzo lepsze warunki
            niz z wiekszascia lini amerykanskich, z ktorymi kiedykolwiek
            latalam. Jesli mam wybor, z Ryanaira nie korzystam. Ceny zwykle i
            tak sa podobne.
            • ania.b5 Re: Aer Lingus, jesli sie da! 02.10.07, 20:26
              Dolaczam sie do opinii o Ryanair-tej nienajlepszej. Dla mnie to
              kurowozy nie samoloty, malo miejsca na nogi,niezbyt mila obsluga
              tlok i zadnych ulg dla podrozujacych z malymi dziecmi. Poza tym
              opoznienia i odwolane loty. Nie cierpie tych linii!! Ale czasem nie
              ma wyboru:(
            • ika_jen Re: Aer Lingus, jesli sie da! 02.10.07, 20:55
              Tak czułam...
              Ale mam nadzieję, że jednak nie będzie żadnych ekscesów i spokojnie
              zajmę miejsca z dziećmi - mogę za to zapłacić, bo na tym mi
              najbardziej zależy - to będzie ich piersza podróż samolotem.
              Z tą obsługą w Ryanair też masz rację - jak leciałam ostatnio do
              Dublina, byłam negatywnie zaskoczona podejściem do pasażerów -
              stewardesa naburmuszona, steward - młokos z trądzikiem, niezbyt
              zainteresowany tym, co dzieje się na pokładzie. Zastanawiałam się,
              czy pilot jest pełnoletni:-)
              • mama-arian Re: Aer Lingus, jesli sie da! 03.10.07, 22:21
                Ryanair -mam przykre doswiadczenia na trasie Londyn St -Lodz
                zreszta zlikwidowali:)),Shannon -Londyn NIE BYLO PROBLEMOW,ale to
                bylo 2 lata temu ale widze ze sie nie zmienilo:(((
                a ha zapomnialam w tamtym roku do hiszpani i kosmicze ceny za
                nadbagaz nikomu nieprzepuszczaja, i kazde dego sie liczy paranoja:((
                jeszcze wtedy bylo wedlug starych zasad i jak pamietam duzo bylo
                irlandczykow z dziecmi i kleli niesamowicie,mieli bardzo duzo
                nadbagazu
                wogole nie latam tymi liniami ,chyba ze bede musiala:((( omijam z
                daleka
                Aer Lingus- jetem za, latalam kilka razy i bez problemow, a
                zaznaczam nie tylko do polski i bylo ok
                a tylko do polski centralwingsem i tez jest ok
                nigdy nie latalam z dzieckiem, i nie wiem jak to jest:))),ale nie
                dlugo podkoniec pazdziernika albo w listopadzie to dam znac
                milego podrozowania , i stalowych nerwow i cierpliwosci i bedzie
                dobrze
                milych i szczesliwych lotow:-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka