Legendy o powrotach z UK

24.06.08, 12:46
Ile to już papieru zapisano tekstami o powrotach Polaków z UK. Dokładam kolejny kamyczek:

Według danych Instytutu Turystyki, wyjechało nas w ub. roku 10,7 milionów, o 1,7 miliona więcej, niż rok wcześniej. I co? Czy to oznacza, że z 38-milionowej populacji pozostało w Polsce niespełna 28 milionów? Wniosek równie absurdalny, jak poprzednie. Polska prasa pisała również, że na poczatku maja, w okolicach Oxfordu, 50 Polaków zrezygniowało z pracy na plantacji truskawek i wyjechało z Wysp. Zapomniano jednak dodać, że grupa ta nie wyjechała do Polski, by zarabiać złotówkę za łubiankę, lecz do Szwecji, w której zarobić można jeszcze więcej niż w Anglii.

A całość jest tutaj:

www.polishexpress.co.uk/art,legendy_o_powrotach,726.html
    • Gość: Jaro Re: Legendy o powrotach z UK IP: *.cdif.adsl.virgin.net 24.06.08, 13:27
      Ale finansowana przez polskiego podatnika kampania PR na pewno byla w jakis tam
      sposob skuteczna. Podejrzewam ze chodzilo w niej nie tyle o powroty, co o
      zahamowanie fali emigracji. Wiele osob dalo sie nabrac i uwierzylo ze w UK jest
      coraz gorzej i bardzo niebezpiecznie i jednak pozostalo przy swoim 1200 PLN.
    • bigstrand Re: Legendy o powrotach z UK 24.06.08, 14:50
      Jak rozumiem teksty o rzekomych powrotach jakie sie ukazuja maja
      oczywiscie rzucic odmienne swiatlo od tego co robi zespol 1000 PR
      jaki rzekomo ma Tusk. Bzdurny wniosek o 10 mln turystycznych
      wyjazdow z polski jednak musial sie w nim znalezc by przeciwstawic
      go z marginalna wiadomoscia o zbieraczach truskawek. Czyli jak nie
      masz o czym pisac to pisz bzdury, niewazne jakich argumentow uzyjesz
      wazne ze piszesz na z gory zalozony temat uzywajac zmyslonych
      argumentow. Bo zadaniem autora jest pisac a nie przeciez dochodzic
      prawdy tym w dzisiejszych ztabloizowanych mediach nikt sie przeciez
      nie interesuje. Pieprzenie dla samego pieprzenia a ludzie i tak
      robia swoje, jedni wyjezdzaja inni przyjezdzaja czyli zachowuja sie
      jak zwykle racjonalnie tj tak jak uwazaja wg wlasnych kryteriow.
      Czyli nuda.
      Interesujaca jest rowniez postawa niektorych "spolecznych" pisarzy i
      tropicieli spiskow rzadowych. Ci z kolei nie ustana i nie przegapia
      zadnej okazji by jeszcze raz udowodnic ze czym obraz bardziej
      zamulony tym bardziej swiadczy to o tym ze maja racje.
      • Gość: Jaro Re: Legendy o powrotach z UK IP: *.cdif.adsl.virgin.net 24.06.08, 15:39
        Zadnych spiskow rzadowych, po prostu rzad realizuje swoja polityke. O
        dzialaniach PR-owskich wypowiadal sie publicznie ktorys z ministrow czy
        dyrektorow departamentu. Informacja byla z Onetu. Jak juz wczesniej pisalem,
        gdyby rzad takich dzialan nie sponsorowal, to bylby powazny blad. W interesie
        tych ktorzy zostali lezy to, zeby mniej ludzi wyjechalo. I nie chodzi tu tylko o
        skladki emerytalne.
        • bigstrand Re: Legendy o powrotach z UK 24.06.08, 16:22
          Gość portalu: Jaro napisał(a):

          > Zadnych spiskow rzadowych, po prostu rzad realizuje swoja
          polityke. O
          > dzialaniach PR-owskich wypowiadal sie publicznie ktorys z
          ministrow czy
          > dyrektorow departamentu. Informacja byla z Onetu. Jak juz
          wczesniej pisalem,
          > gdyby rzad takich dzialan nie sponsorowal, to bylby powazny blad.
          W interesie
          > tych ktorzy zostali lezy to, zeby mniej ludzi wyjechalo. I nie
          chodzi tu tylko
          > o
          > skladki emerytalne.

          Czyli nie ma żadnej sensacji, rzad robi swoje to co uwaza za sluszne
          a ludzie i tak robia swoje czyli to co uwazaja za sluszne dla
          siebie. Zdaje sobie sprawe ze sila oddzialywania mediow jest duza i
          znaczenie PR szczegolnie w spoleczenstwie oglupianym codziennie
          jakim niewatpiwie jest polskie spoleczenstwo moze byc ogromna.
          Jednak ja z naiwnoscia dziecka niepoparta nawet solidnymi badaniami
          z trudnoscia przyjmuje do wiadomosci ze na poziomie jednostek ludzie
          podejmuja wazne zyciowe decyzje kieruja sie mediami. Ale ja jak
          zwykle jestem naiwny.
          Wlasnie powrocilem z corocznej wizyty w PL, o wrazeniach lepiej nie
          mowic, chociaz widac niewatpliwy postep to jednak z kazdym rokiem
          coraz wyrazniej widze jaka przepasc cywilizacyjna dzieli zachodnia
          czesc europy od Polski. I nie chodzi o to ze tej roznicy nie bylo 7
          lat temu bo byla nawet wieksza i dystans sie jednak stopniowo
          zmniejsza to mimo wszystko wlasnie w tym roku w dziwny sposob to
          zacofanie uderzylo mnie najbardziej. Polska to jednak syf i
          wszechogarniajaca brzydota a najgorzej ze wszyscy maja to w dupie.
          Pierwszy raz wyladowalem na nowym terminalu na Okeciu -co z tego ze
          nowy skoro juz razi brzydota i tandeta, a pieprzonych komunikatow z
          glosnikow jak nie bylo slychac tak nie slychac ich dalej nozesz
          kuzwa jego mac skoro tak prostej sprawy nie mozna naprawic to o czym
          my mowimy! Brak wozkow w hali odbioru bagazy!!! Nieuprzejmy straznik
          w ..ej budce przyglada sie kazdej pieczatce w paszporcie i
          strofuje w jakiej odleglosci od niej mam stac! Przeciez nie bede sie
          kopac z koniem! Ile wody musi uplynac w Wisle zeby ktos zrozumial ze
          goscie na security powinni byc po prostu uprzejmi, kiedy ktos im da
          normalne mundury a nie moro jak na poligonie i wielkie glany i do
          tego odstajaca kabura z pistoletem -co to ma byc Afganistan?
          Wiem, wiem o tym bylo wiele razy ale jakos nadal nie trawie tego
          syfu.
          Aha w papierowym wydaniu Gazety jest taki dzial CV "wyjechanych",
          czego sie nauczyli itp do tego listy itp. Wiekszosc jednak nie
          przewiduje powrotow w najbizszym czasie.
          • Gość: profes79 Re: Legendy o powrotach z UK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 11:19
            zeby ktos zrozumial ze
            goscie na security powinni byc po prostu uprzejmi, kiedy ktos im da
            normalne mundury a nie moro jak na poligonie i wielkie glany i do
            tego odstajaca kabura z pistoletem -co to ma byc Afganistan?

            Akurat pierwszym obrazkiem w UK na lotnisku w East Midland byl pracownik ochrony
            (nie wnikam czy policja, czy odpowiednik SOL) obrany w kamizelke kuloodporna i
            bronia automatyczna.
            • staruch Re: Legendy o powrotach z UK 26.06.08, 13:05
              Gość portalu: profes79 napisał(a):

              > Akurat pierwszym obrazkiem w UK na lotnisku w East Midland byl
              pracownik ochron
              > y
              > (nie wnikam czy policja, czy odpowiednik SOL) obrany w kamizelke
              kuloodporna i
              > bronia automatyczna.

              ...który z uśmiechem wskazał drogę, wyjaśnił watpliwości, zażartował
              na temat swojego groźnego wyglądu i życzył miłego pobytu.
              • ghrom Re: Legendy o powrotach z UK 26.06.08, 15:39
                ...dokladnie. A kapral w Katowicach tylko warknie: pan tu jest od
                tego, zeby wykonywac polecenia!
Pełna wersja