Szukanie pracy w Anglii

17.07.08, 17:00
Witam.Poradzcie mi co ma zrobić.Za ok. 2 miesiące chcę wyjechać do
Anglii z chłopakiem.Nie mamy niestety żadnego punkutu zaczepienia
tam.Język też słabiutki.Nie wiem czy szukać pracy tutaj(przez
agencje, internet-chociaż się obawiam bo jest dużo oszustów) czy
jechać w ciemno i tam na miejscu szukać?Proszę poradzcie!!
    • Gość: uu Re: Szukanie pracy w Anglii IP: *.it-net.pl 17.07.08, 17:07
      jak bez dobrego jezyka to szukajcie pracy w Polsce jeszcze ,nie
      kazda agencja to oszusci.
    • Gość: barbakana Re: Szukanie pracy w Anglii IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 17.07.08, 19:03

      a po co wogole chcesz wyjezdzac?
    • Gość: Ralph Re: Szukanie pracy w Anglii IP: *.zone2.bethere.co.uk 17.07.08, 22:53
      Ja radzę spędzić najbliższy rok w Polsce intensywnie ucząc się angielskiego, a
      dopiero później w ogóle zacząć się zastanawiać nad wyjazdem do UK...
      • Gość: ff Re: Szukanie pracy w Anglii IP: *.sotn.cable.ntl.com 20.07.08, 23:10
        sorry Ralph ale takie cos mnie smieszy...

        tacy ludzie ktorzy 'planuja' 'organizuja' 'przygotowuja sie' 'ida tylko na
        pewne' nie dochodza do niczego... slyszales o ryzyku i spontanie?

        hehehe
        • Gość: Ralph Re: Szukanie pracy w Anglii IP: *.zone2.bethere.co.uk 21.07.08, 00:26
          Tak, słyszałem i widziałem już kilka osób, które przyjechały tutaj myśląc że
          funty leżą na ziemi, wydały wszystkie oszczędności i wróciły do Polski, bo nie
          znając języka nie potrafiły znaleźć pracy.
          Sam przyjechałem tutaj w ciemno, ale znałem dobrze angielski i nie miałem
          najmniejszego problemu z dogadaniem się i znalezieniem dobrej pracy.
    • oja44 Re: Szukanie pracy w Anglii 18.07.08, 00:52
      jakiej pracy szukasz? moge podac ci namiar na prace w restauracji,
      przyjecie od zaraz dla dwoch osob, o wiecej szczegolow napisz na
      meila.
      • Gość: andrej Re: Szukanie pracy w Anglii IP: *.mia.three.co.uk 18.07.08, 01:43
        oja44 napisała:

        > jakiej pracy szukasz? moge podac ci namiar na prace w restauracji,
        > przyjecie od zaraz dla dwoch osob, o wiecej szczegolow napisz na
        > meila.

        buhahaha!!!
        Ja mysle ze takie numery juz nieprzechodza i juz nikt w to
        niewierzy:)
        • Gość: uu a jaka stawka za prace IP: *.it-net.pl 18.07.08, 10:06
          ile godzin sie pracuje,no chyba ze po przyjezdzie wyjdzie szydlo z
          worka ..

          beda sie dawac ludzie nabierac bo jesli ktos zna jezyk to sobie
          poradzi bez takich ogloszen.

          • oja44 Re: a jaka stawka za prace 19.07.08, 10:46
            Na zmywak stawka minimalna 5,52 za godzine, na stanowisku przy grilu
            6 funtow. Praca jest ciezka, nawet po 60 godzin w tygodniu w okresie
            urlopowym, normalnie pracuje sie do 50 godzin w tygodniu. Zmiany sa
            wedlug grafika np 10-22, 17-23, 12-23, restaurancja czynna 12-23,
            wolne przypada w dni zwykle, w weekendy sie pracuje. Naprawde
            chetnym do pracy podam telefon i adres do restauracji,moj nr gg
            2941999. Tylko prosze nie pisac mi jakis chamskich odzywek na ten
            numer, bo przy komputerze czesto siedzi moja corka. Oczywiscie mam w
            tym interes ,zeby znalezc pracownikow...jaki? zeby moje dzieci
            widzialy ojca w domu, bo brakuje ludzi do pracy i on robi za dwoch.
            to tyle
            • Gość: siatka Re: a jaka stawka za prace IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.08, 17:47
              Rzetelnie i szczerze.
              Tak na prawde nie trzeba znac jezyka perfekt, zeby pracowac w Anglii/Irlandii.
              Np. na zmywaku, czy w kuchni biegły jeżyk nawet nie jest potrzebny. A jak
              jedziesz z agranice to zadbaj przede wszystkim o konto, żebys miał dobre miejsce
              na zarobione pieniądze. Teraz polecam bank WBK.
              • Gość: rotau Re: a jaka stawka za prace IP: *.unused.derbynet.waw.pl 21.07.08, 00:15
                Coś Ty... Dobre konto i angielski, to dopiero połowa sukcesu. No, chyba, że
                zamierza się resztę życia spędzić na zmywaku lub przy miotle. Do pracy w
                Irlandii nie ma co jechać na żywioł, bo już po paru dniach wyląduje się w
                rowie... albo na dworcu - szczęście, jeżeli jeszcze będzie kasa na bilet
                powrotny do kraju. Dobrze, że założyłeś sobie konto przed wyjazdem do Irlandii.
                Tu brawa dla BZ BWK za przygotowanie dobrej oferty dla Naszych Emigrantów.
    • e-groszek1 Re: Szukanie pracy w Anglii 20.07.08, 22:49
      chce stąd wyjechac bo nie widzę żadnych perspektyw wole pracować na zmywaku niż
      tu za 1000 zł i nic z tego nie mieć chodzi mi tylko o małe podopwoedzi tych
      doświadczonych w wyjazdach gdzie moge szukać pracy i się nie naciąc
      • Gość: uu a na zmywaku zobaczysz te perspektywy IP: *.it-net.pl 21.07.08, 07:41
        zarobic zarobisz na podstawy zycia a co z reszta zycia swojego?
        myslisz troche nad tym czy tez wierzysz w to ze Ci sie uda bez
        jezyka i zawodu,,jesli tak to nie licz na wiecej niz masz w Polsce a
        moze byc gorzej bo nie znajac jezyka mozesz tak wpasc ze nikt Ci nie
        pomoze

        ale Twojez zycie i Twoja sprawa .

        Bedziesz bardzo latwym celem dla oszustow.
    • ann_a30 Re: Szukanie pracy w Anglii 21.07.08, 01:25
      Piszę z konta żony. Jak masz pracę w Polsce to się wstrzymaj i pomyśl o
      Norwegii. Tu się robi drogo a zatrudniają najchętniej przez agencję, ciężko o
      pełny etat na czas nieokreślony, dzienne normy zawyżone. Domy nieocieplone,
      drzwi nieszczelne, grzyb na ścianach. Jak okna podwójnie szklone to taki luksus,
      jak w Polsce potrójne szyby. To nie Zachód, to prowincja. Myślę o północnej
      Anglii, bo na południu wysokie podatki i drogi wynajem. Północny akcent jest
      dość trudny do zrozumienia, w każdym hrabstwie może być inny, szkocki jeszcze
      trudniejszy. To co człowieka cieszy to piękne krajobrazy, ale ciężko wyruszyć w
      góry jak ciągle leje, wiatr i ciemno. Przyroda jest lepiej zachowana niż w
      Polsce (po PRL-u!) ale chodzić wolno tylko po ścieżkach, a tych jest mało, to
      nie Tatry, wszystko prywatne i ogrodzone. Jak z kimś wynajmiesz dom, to patrz
      kto zacz, bo jak on przestanie płacić czynsz, rachunki i podatek - będzie
      kłopot. Zorientuj się w zasiłkach, z czasem będzie Ci przysługiwał bezpłatny
      angielski i lekarstwa, dentysta a nawet koronki! Opłaca się mieć dziecko,
      odwrotnie niż w Polsce. O kupnie domu zapomnij, teraz Anglikom zabierają 100
      domów dziennie bo nie mogą spłacić kredytów, ciężko dostać kredyt. Kup samochód
      za który zapłacisz 35£ podatku rocznie (liczony od spalania, mam auto
      aluminiowe, ale lepsza hybryda albo elektryczne Mitsubishi, tu używane samochody
      są tanie) tutaj autostradą prędzej się gdzieś dostaniesz niż w Niemczech.
      Miesięczny bilet autobusowy kosztuje drożej niż ubezpieczenie auta, fajny
      samochód można mieć za 2500£. Pracodawca często chce człowieka z prawem jazdy, a
      tu jeździ się łatwiej niż w Polsce. Domu szukaj przez internet, samochodu też,
      zakupy warto robić na eBay-u, załóż sobie PayPal. O szukaniu przyjaciół wśród
      Anglików zapomnij, ale w pracy powinni być życzliwsi niż to do czego przywykłaś
      w Polsce, plotkują ale nieszkodliwie. Uważaj na "tanie" karty kredytowe,
      pozostań przy tej z macierzystego banku. Telefon weź na kartę, wodę na ryczałt,
      ogrzewanie gazowe, domu szukaj nowego, ale sprawdź w ratuszu czy tam jest
      podatek A, bo jak H to nie wyrobisz, to zależy od dzielnicy. Znajdź w okolicy
      Tk-Maxx-tanie markowe ciuchy i nie tylko. Tanie latanie do Polski się kończy,
      licz się z wakacjami w pięknej, deszczowej Szkocji.
      • e-groszek1 Re: Szukanie pracy w Anglii 21.07.08, 12:44
        dziękuje za podpowiedzi szczególnie ann_a30 bo o takie mi chodzi
        zrozumcie że tutaj tyram jak wół byle mieć te 1000 zł i na nic mnie
        nie stać to wolę być tam na tym "zmywaku" i też tyrac tylko za
        trochę więcej, narazie nie wyjeżdżam robię tylko rozeznanie.co do
        języka to angielski podszkolić muszę i wcale nie musi to być
        anglia.pozdrawiam
        • Gość: uu a ile wiecej IP: *.it-net.pl 21.07.08, 14:51
          bo chyba nie sadzisz ze to bedzie 100 % wiecej?

          no chyba ze bedziesz zyc gdzies na uboczu,jesc jedzienie najtansze i
          bedziesz oszczedzac to moze do czegos dojdziesz ale wtedy to zycie
          tam w niczym nie bedzie sie roznic od tego w Polsce...
          A potem zadasz sobie pytanie gdzie mieszkac,gdzie zyc ...
          • ghrom Re: a ile wiecej 21.07.08, 17:38
            Te, doradco na wakacjach w Polsce, siedz cicho i szkol jezyk, moze i
            tobie kiedys urosna jaja na tyle duze, by sie z Bolszewii wyrwac :P
            • Gość: uu Re: a ile wiecej IP: *.it-net.pl 21.07.08, 17:44
              hehe grhom a Ty co mu mozesz doradzic?chyba nie to aby jechal bez
              jezyka oraz tez zawodu bo takich jest duzo w UK i Irlandii.

              a druga sprawa mnie to nie obchodzi jak On sobie poradzi ale boje
              sie tego ze znow beda posty jak kto zle UK i nie mozna duzo zarobic
              a mialo byc tak dobrze bo np ktos na Forum pisal ze se poradzil bez
              jezyka i dobrego zawodu.



              • qqbek Re: a ile wiecej 21.07.08, 19:50
                Gość portalu: uu napisał(a):

                > hehe grhom a Ty co mu mozesz doradzic?chyba nie to aby jechal bez
                > jezyka oraz tez zawodu bo takich jest duzo w UK i Irlandii.

                A mało takich, którym się tutaj powiodło? Bez języka, bez kwalifikacji? Tu liczy
                się elastyczność i zaradność... plus wykształcenie (jeżeli się chce z tego
                zmywaka kiedyś zejść) i nieformalne koneksje towarzyskie. Daleko mniejsze
                znaczenie zaś niż w Polsce mają koneksje rodzinne.
                Jak ktoś, uprzedzony o fakcie, że 5,52 ze zmywaka da na rękę jakieś 190-200
                Funtów na tydzień netto (zakładam 35-40 godzin tygodniowo) i zdolny jest
                samodzielnie kalkulować koszt życia, nadal upiera się przy wyjeździe... to
                prawdopodobnie da sobie radę.
                Albo ruszy głową i nauczy się tego angielskiego lepiej, by zejść ze zmywaka,
                albo po kwietniu słać będzie podania o Working Tax Credit, by przyssać się do
                mlecznego i karmionego obficie naszymi podatkami cycka JKM- tak czy inaczej,
                finansowo ma szansę dać sobie o niebo lepiej niż w Polsce za te 1000 na rękę.
                Nie każde miasto w Anglii nazywa się Londyn, więc nie w każdym wynajęcie
                znośnego mieszkania kosztuje 800 Funtów na miesiąc. Jako że Groszek coś wspomina
                o chłopaku, więc podejrzewam, że mylisz się też co do płci - poza tym dwoje, to
                dwukrotnie większe dochody przy nieznacznie zwiększonych kosztach utrzymania
                (chociaż są tacy co lubią mieszkać gdzieś po "pokojach" to jednak najlepszym
                wyjściem jest własne mieszkanie/mały dom :)
                > a druga sprawa mnie to nie obchodzi jak On sobie poradzi ale boje
                > sie tego ze znow beda posty jak kto zle UK i nie mozna duzo zarobic
                > a mialo byc tak dobrze bo np ktos na Forum pisal ze se poradzil bez
                > jezyka i dobrego zawodu.
                A czy tu ktoś obiecuje komuś kokosy?
                Dla nieznających języka to ciężki znój. Ale bez wątpienia pracę dającą możliwość
                zapewnienia sobie godnego życia znaleźć jest dużo łatwiej tutaj niż w Polsce.
                Dla tych z językiem, referencjami i wykształceniem, pobyt to nierzadko miłe
                wczasy od czasu do czasu przerywane pracą i tłuściutkimi wypłatami :)
                • ghrom Re: a ile wiecej 21.07.08, 21:19
                  > Tu liczy się (...) wykształcenie (jeżeli się chce z tego
                  > zmywaka kiedyś zejść) i nieformalne koneksje towarzyskie.

                  Obawiam się, że tu bredzisz. Reszta ok.
              • ghrom Re: a ile wiecej 21.07.08, 21:16
                Na samym początku mojego poradnika jest napisane:

                "Uwaga: Jeśli nie potrafisz porozumieć się płynnie po angielsku, nie
                masz po co pchać się do UK w ciemno."
                • e-groszek1 Re: szukanie 23.07.08, 13:17
                  dzięki ghrom za podesłanie tej stronki fajnie napisana, bardzo
                  zrozumiale i duzo dała mi do myślenia, tu muszę przyznać ci rację że
                  angielski to mus i nie da się inaczej.ale mój anglieski nie jest
                  taki tragiczny i kilka godzin korepetycji mysle że mi
                  wystarczy.myslę że za ok 2 m-ce wyjadę .pozdrawiam ps. dla
                  sprostowania jestem kobietą
                  co o tym myślicie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja