Dodaj do ulubionych

nauka języka

IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.09, 18:46
Witam mam pytanie, czy ktoś z Was obecnie pracujących w tesco
nauczył się angielskiego? ja planuję wyjechać na rok właśnie po to
by uczyc sie jezyka. jakie sa Wasze doswiadczenia?
Obserwuj wątek
    • Gość: gosć Re: nauka języka IP: 88.220.34.* 24.02.09, 19:39
      dla chcącego nic trudnego, dużo zalezy od ciebie,od chęci
      konwersacji z innymi i łatwosci komunikowania się, jesli chodzi o
      samo tesco, można też zapisać się do szkoły i za niewielką opłatą
      rozwijać swoje umiejetności jezykowe/ part time lub full time/-
      byłam w Anglii 2 lata i odnoszę wrażenie ze zrobiłam postepy,
      powodzenia
    • Gość: gość Re: nauka języka IP: 88.220.34.* 12.03.09, 11:58
      jak z moich obserwacji wynika to jest raczej niemożliwe, tam w ogóle
      nie można rozmawiać podczas pracy...
      a Polak jak zwykle dba o swój jezyk i nie uzywa obcego, fuj....
    • matt.cobosca Re: nauka języka 13.03.09, 10:18
      Jak już będziesz na miejscu zorientuj się czy college blisko Ciebie organizuje
      kursy językowe - zazwyczaj pobierają za kurs niewielką opłatę (wcześniej były
      darmowe). Ja chodziłem na ESOL - English for Speakers Other Languages
      • Gość: Bartmw Re: nauka języka IP: *.brhm.cable.ntl.com 20.03.09, 00:13
        Powiem tak - to zależy.
        Po uno - ja polepszyłem znajomość na tyle w ciągu roku że zmieniłem pracę, która
        wymaga ode mnie biegłej znajomości angielskiego, nie uczęszczałem do collegu bo
        był płatny (Ł180 za semestr). Jedynie gadać i gadać z angolami nawet jeżeli źle
        to cię poprawią i pomogą.
        Po drugie uno - angielski w Anglii jest zupełnie inny od tego co uczą cię na
        kursach i w szkołach. Jak trafisz na gościa z Walii czy Szkocji to nie
        zrozumiesz w ogóle. Najpierw trzeba się porządnie osłuchać.
        Po trzecie i ostatnie uno - jak zacząłem prace w Tesco 2 lata temu to byli ze
        mną inni Polacy i oni pozostali na poziomie łan tu tri. Żyją w swoim świecie
        zero kontaktu z anglikami bo po co. Po za tym w dużych miastach jest trudniej o
        nauke. W Tesco pracuje dużo Polaków, pokój z polską tv wynajmiesz od Polaka,
        Samochód kupisz, ubezpieczysz i naprawisz u Polaka, zakupy zrobisz w polskim
        sklepie, do fryzjerki polki itd. Da sie przeżyć umiejąc Yes, No, Coca-Cola ;)
        Powodzenia
    • Gość: lukas Re: nauka języka IP: 87.249.195.* 20.03.09, 01:43
      Szczerze mówiąc jak chcesz się nauczyć języka i jedziesz po to
      pracować w Tesco to gorzej nie mogłaś wybrać.W dzień będziesz już
      tak zmęczona po nocce że nie będzie ci się chciało praktycznie nic
      (nawet jak sie przywyczaisz do pracy w nocy).Ja umiałem już
      angielski zanim przyjechałem ale jedyną korzyścią językową jaką
      wyniosłem to możliwość rozmowy na żywo z Anglikami choć nie było to
      zbyt mile widziane a poza tym Anglik który pracuje w Tesco po nocach
      zwykle ma mały zasób słownictwa :)
    • Gość: dan polecam Tesco IP: 92.11.107.* 26.03.09, 21:57
      jasne, ze warto wyjechac... zwlaszcza na rok. Po roku bedziesz mowic biegle
      lamanym angielskim. W Tesco masz mozliwosc uczyc sie jezyka czytajac napisy na
      produktach podczas ich wykladania. Angole, z ktorymi bedziesz pracowac to
      zazwyczaj idioci bez szkol (sory, napewno maja skonczona podstawowke i chyba
      gimnazjum), wiec napewno zalapiesz dobra wymowe i niezly zasob slownictwa typu:
      i dont know anything bout it, that's crap, pussy bitch, that's not very nice,
      yes, no i oczywiscie how are you. A tak powaznie to pewnie padniesz po nocce i
      nie ruszysz kapska do wieczora, w zwiazku z tym nie bedziesz miec sily nawet
      szukac jakiejkolwiek szkoly jezykowej, albo odejdziesz z tego shitu i poszukasz
      normalniejszej pracy. Wszystko zalezy od tego gdzie wyladujesz tzn. w dziurze
      zabitej dechami, gdzie nie ma nic poza Tesco lub w normalnym miescie, gdzie
      istnieja szkoly i rynek pracy. Osobiscie mysle, ze jesli wybierasz sie na rok i
      jesli nawet pojdziesz do szkoly to nie liczylbym na duze postepy jezykowe. Rozni
      ludzie roznie mowia. Wiele osob chwali sie, ze mowi ''biegle'' po angielsku, bo
      sa w UK rok czy dwa i do tego pracuja w Tesco. Bez komentarza, pozdro.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka