Dodaj do ulubionych

East Seaton Farm

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 10:14
Witam, czy ktos pracował przy zbieraniu owoców na tej farmie?
Proszę o informacje czy jest tak pieknie jak to w uczelniach
przedstawiali?
Zarobki rok temu 5,52Ł/h, praca od 7-15,30 czasami dłuzej, niedziele
wolne, Trzeba zerwać 10kg/1h ?

Obserwuj wątek
    • Gość: gina Re: East Seaton Farm IP: *.idc.net.pl 21.03.09, 22:24
      Hey! Też interesowałoby mnie to bo byłam na takim spotkaniu i rzeczywiście
      obawa, ze gdzieś jest haczyk istnieje. No i niestety można poczytać więcej tych
      złych opinii na forach, co prawda trochę już starych.....ale jednak :-(.
    • Gość: anonim Re: East Seaton Farm IP: 213.155.189.* 14.05.09, 22:59
      5.65 było w tamtym roku, tu masz artykuł o farmie
      www.mowiepopolsku.com/content/view/23441/100/
      Ale na prawde jest tam dobrze ,czasami się mało pracuje , ale wszystko zależy od
      okresu .Klimat na cempingu wyjątkowo studencki :) Praca trochę ciężka, ale da
      sie zarobić .A żeby mieć 5.65/h trzeba nazbierać min 10kg/h jak nie to po jakims
      czasie wylatujesz , ale trzeba być naprawde uzdolnionym żeby przy takich
      truskawach nie nazbierać tyle:)
    • Gość: kias Re: East Seaton Farm IP: *.cmbg.cable.ntl.com 14.05.09, 23:15
      direct.gov.uk/en/Employment/Employees/Timeoffandholidays/DG_10029788
      Warto pamietac o niezbywalnym prawie pracownika do urlopu. Pracodawca nie zawsze
      o tym pamieta lub zwykle nie chce pamietac, wiec waro sie o to upomniec.

      Powodeznia!
    • Gość: jasiu Re: East Seaton Farm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.09, 14:29
      Tak ja zbierałem nie polecam pracy na tej farmie praca nie zaczyna sie od 7.30
      tylko jest uzależniona od Pana Allana jak ja byłem to zaczynaliśmy zbierać
      czasami o 4 rano a jak ktoś się spóźnił dostawał trzy dni wolnego i był bez
      pracy moi koledzy jak nie wyrabiali normy przez pierwsza godzinę odsyłał ich do
      domu i mieli dzień wolny a jeśli chodzi o normy są różne ale pan Allan robi tak
      aby pracownicy zarobili jak najmniej jak ja byłem norma dochodziła do 14 kg/h.
      jak dla mnie i kolegów z którymi tam pracowaliśmy to obóz pracy, pracownicy nie
      są szanowani, warunki bardzo kiepski nie polecam pracy na tej farmie
      • Gość: Paula Re: East Seaton Farm IP: *.lmport500.adsl.metronet.co.uk 15.08.09, 16:17
        Właśnie za tydzień wracam do Polski po 7 tygodniach pracy. Jakie
        podsumowanie? Ludzie super, naprawdę fajnie spędzić tutaj choć część
        wakacji, zarabiając na nie, zwiedzając i wypoczywając. Arbroath
        rewelacja. Druga strona medalu - planujesz dużo zarobić, zapomnij
        jeżeli nie przyjeżdżasz na dłużej niż trzy miechy czyli od maja do
        października. Okres lipiec-sierpień to przejściówka, kiedy pracuje
        się średnio 4-5h i najłatwiej wylecieć, bo najwięcej wtedy ludzi
        jest wg Allena "bezproduktywnych". Są ludzie na kontraktach i tych
        nie ruszy - najłatwiej polskiego studenta. Karawany, hmmm warunki
        fatalne a płaci się 30funtów. Szara rzeczywistość, nie hotel 5*,
        zimna woda i dodatkowa opłata za gaz i elektryczność. Lepiej nie
        nastawiać się od razu na kokosy, to można się przynajmniej
        pozytywnie zaskoczyć, tak to harówka, pomiatanie, wyścig szczurów,
        stres, bo początki są różne. Ja byłam tutaj na wakacjach i jestem b.
        zadowolona, ktoś kto przyjechał po kase - raczej niebardzo. Ale co
        sobotę są imprezy, pełna koedukacja;) clubbing karawanowy gdzie
        witają z otwartymi rękami i butelkami;) ew. puszkami;) a co do
        wypłat - korekty, korekty i jeszcze raz korekty - szwabią na każdym
        kroku, ale odejmować potrafią:/ niestety to duuuży minus, choć
        wystarczy spisywać godzinki i da się, po trudach troche, odzyskać to
        co skradzione;) Powodzenia! ja tutaj nie wracam, ale są tacy co po 5
        razy i na kilka miechów;)
    • Gość: adam admaczewski Re: East Seaton Farm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.09, 14:05
      praca spoko idzie zarobic i sedzic fajne wakacke ale... bardzo istotna
      rzecz ktora nasowa mi sie po tych wakacjach spedzonych na farmie to rada dla
      chlopakow puszcajacych dziewczyny same na farmy nie robcie tego. bo kochane
      rodaczki nasze ktore byly na east seato farm daly pokaz mozliwosci i puszczaly
      sie na prawo i lewo z rumunami i bulgarami a najlepsze jest to ze co nie ktore
      mialy chclopakow w polsce tak mowily:)
      pozdro dla pilish prostitut tj. sandry eli:) marty aski wioli i calej reszty
      puszczalskich szmat generalnie ze szczecina i krakowa :) pozdro:P
    • aniaheasley Re: East Seaton Farm 22.09.09, 23:59
      Dla zainteresowanych wiadomosc z ostatniej chwili. Praca sezonowa od
      pazdziernika do stycznia w fabryce w Kings Lynn, szczegoly tutaj:

      Fabryka, Kings Lynn
    • Gość: goga Re: East Seaton Farm IP: *.147.53.74.nat.umts.dynamic.eranet.pl 21.01.10, 13:03
      Nie jedździe do EAST SEATON !!! Ludzie spoko, można naprawdę znaleźć
      ciekawe osobowości i nawiązać kontakty na długie lata ale praca i
      płaca baaardzo marne. Jeśli nastawiasz się na zarobek to się
      rozczarujesz. Ponadto brak szacunku dla ludzi i ciągłe poniżanie
      odbierają chęć do pracy. Nie dość że wypłaty marne to jeszcze trzeba
      się wykłócać o każdy funt. A na dodatek wracasz po ciężkim dniu a w
      karawanach nie ma ciepłej wody i ogrzewania, więc wyruszasz 100 m do
      najbliższej "łaźni". Nie polecam !!!!
    • Gość: Hanna Re: East Seaton Farm IP: 188.33.147.* 14.02.10, 14:41
      Pracowałam tam przez 3 miesiące i ogólnie porażka....
      Płaci się tygodniowo 30 funtów za karawanę, gdzie warunki mieszkalne
      sa okropne, brak ciepłej wody, brudno i przede wszystkim zimno.
      Dodatkowa opłata za butle gazowe. Praca zaczyna się od 5.00, 6.00
      różnie i czasami nawet po 10h w deszczu i błocie. Zebranie 10kg przy
      bardzo dużych truskawkach nie jest problemem, jednakże wtedy
      zazwyczaj podwyższają normę. Brak poszanowania dla pracowników,
      ciągłe poganianie przez obywateli Rumunii i straszenie,że
      w przypadku nie wyrobienia normy, straci się pracę.
      Allan pan i władca, ma w zwyczaju przetrzymywanie ludzi po pracy, na
      zbórki, gdzie ubliża ludziom, dobrze się przy tym bawiąc....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka