Dodaj do ulubionych

30 tys w Londynie?

IP: 62.29.169.* 21.04.09, 14:01
Dostałam ofertę pracy w Londynie, około 30 tys. funtów rocznie... I
tak się zastanawiam... jaki poziom życia gwarantuje tego typu kwota?
Czy wystarczy na w miarę spokojne życie i jakieś rozrywki, wakacje
itd, czy tylko na przeżycie od wypłaty do wypłaty?
Będę wdzięczna za pomoc.
Obserwuj wątek
    • aniaheasley Re: 30 tys w Londynie? 21.04.09, 14:46
      Na reke to bedzie mnie wiecej 1900 miesiecznie. Zaden majatek, ale
      na pewno mozna za to przezyc. Skromne wakacje tez sie da wykroic, i
      pare weekendow dlugich gdzies w Europie. Kolezanka zarabia mniej
      wiecej tyle, i jakos jest w stanie normalnie zyc, chociaz widze, ze
      jak w jednym miesiacu wyjedzie na weekend to w nastepnym miesiacu
      ostroznie z wydatkami.
      • Gość: majkel Re: 30 tys w Londynie? IP: 195.188.191.* 21.04.09, 17:59
        >Skromne wakacje tez sie da wykroic, i

        trudno mi powiedziec jak definiujesz skromne wakacje
        ale barbados czy antigua z virginem na tydzien to okolo 700£-800£
        (dwa tygodnie jakies 20% drozej)

        • Gość: mack Oczywiscie aniaheasley ma 100k na rok IP: *.range81-132.btcentralplus.com 23.04.09, 10:34
          poniewaz podaje przyklad kolezanki wiec domyslam sie ze sama albo ma 100k albo
          16k i nie wie jak to jest.
          Na 99% to jest to drugie.
        • aniaheasley Re: 30 tys w Londynie? 23.04.09, 20:03
          Przez skromne wakacje rozumiem wlasnie oferty typu niecaly £1000 za
          dwa tygodnie. W przeciwienstwie do wyjazdow np na luksusowe safari
          czy rafy koralowe za 5 razy tyle. Ale nie o tym jest dyskusja.
          • Gość: majkel Re: 30 tys w Londynie? IP: 79.97.78.* 23.04.09, 23:51
            > Przez skromne wakacje rozumiem wlasnie oferty typu niecaly £1000 za
            > dwa tygodnie.

            rozumiem ze egipt, tunezja, wyspy kanaryjskie, po 200 300 fuli
            to wypoczynek odpowiedni dla bezrobotnych, hamow i patologii wszelkiego sortu

            >wyjazdow np na luksusowe safari
            > czy rafy koralowe za 5 razy tyle.

            eeeeeeee cienizna, sadzilem ze jako wielbicielka luksusu
            wspomnisz o necker island za 50.ooo $ za noc
            a nie jakies dziadoskie safari za pare patykow
            • Gość: aniaheasley Re: 30 tys w Londynie? IP: *.demon.co.uk 24.04.09, 11:29
              No ale co ja moge wiedziec o luksusie na tych 16 tysiacach?
    • Gość: A Re: 30 tys w Londynie? IP: 217.33.252.* 21.04.09, 15:29
      Przyjezdzasz z innego miasta czy z Polski?
      Jak zyjesz w Polsce? Jakie masz oczekiwania co do Londynu? Przyjezdzasz bo
      kiepsko stoisz finansowo czy np chcesz kontynuowac kariere?
      Nie ma jednoznacznej odpowiedzi.
    • ghrom Re: 30 tys w Londynie? 21.04.09, 15:57
      Tutaj są dużo większe możliwości rozwoju, standardowa 'podwyżka' to
      niekoniecznie głodowe 5% jak w Polsce. 30K to bardzo dobry start, za 5
      lat może będzie 60K, trudno powiedzieć. Jaka branża?
      • Gość: Amelia Re: 30 tys w Londynie? IP: 62.29.169.* 21.04.09, 16:11
        Sektor rządowy, praca w marketingu. Przyjeżdżam z Warszawy, raczej
        nie po to, zeby od razu się dorobić, ale po prostu żeby rozwijać
        karierę...
        W Polsce zarabiam około 2 średnich krajowych, co jak na Warszawe nie
        jest sumą zawrotną, ale jako tako wystarcza. Nie spodziewam się
        nagłego wzrostu standardu życia w związku z ewentualną zmianą, ale
        nie chciałabym mieć gorzej, niż mam teraz.
        Dlatego jestem ciekawa, czy życie w Londynie, który jest drogim
        miastem, za 30 tys f rocznie nie będzie się równało z mnóstwem
        wyrzeczen i koniecznoscia oszczedzania na wszystkim...
        • Gość: A Re: 30 tys w Londynie? IP: 217.33.252.* 21.04.09, 16:53
          Tak zle nie bedzie ;) Glowny koszt to mieszkanie i transport. Reszta kosztow nie
          jest wysoka. Takze wszystko zalezy czy bedziesz chciala na poczatek wynajac
          jakies flat/house share czy kawalerke/studio i w jakiej okolicy.
          • Gość: Amelia Re: 30 tys w Londynie? IP: 62.29.169.* 21.04.09, 17:09
            Myslę raczej o flatshare na początek, koszty samodzielnych mieszkań
            zwalają z nóg:)
            • kawa_i Re: 30 tys w Londynie? 21.04.09, 22:40
              Orientuję się trochę w cenach mieszkać z Londynie i znam ludzi, którzy z pensją
              900Ł/m-c biorą flatshare. Studio to jakieś 200Ł/week więc z pensją 1900Ł nie
              widzę problemu.

              Miom zdaniem cała ta dyskusja nie ma większego sensu ponieważ z takimi
              pieniędzmi można całkiem dobrze żyć. Oczywiście z mojego punktu widzenia
              ponieważ osobiście preferuję życie w skromnych(ale nie spartańskich) warunkach.

              Pozdrawiam i powodzenia:)!
              • Gość: SOLO Re: 30 tys w Londynie? IP: *.range81-132.btcentralplus.com 23.04.09, 20:58
                NO I TU JEST PIES POGRZEBANY. JEZELI MA PRZYJECHAC DO LONDYNU I MIESZKAC W
                ZAPLESNIALYM POKOIKU ODNAJMOWANYM OD INNEGO NAJEMCY TO JUZ BEDZIE 300% GORZEJ
                NIZ W WARSZAWIE.
        • xiv Re: 30 tys w Londynie? 21.04.09, 23:39


          > W Polsce zarabiam około 2 średnich krajowych,
          > co jak na Warszawe nie
          > jest sumą zawrotną, ale jako tako wystarcza.

          no wiec 30 tys to nie jest dwa razy brytyjska srednia krajowa - to
          jest cos okolo 1.2 sredniej

          ale jedzenie, kosmetyki i piwo kosztuje w Londynie tyle samo co w
          Warszawie, moze tylko wódka jest drozsza

          i nie bedziesz musiala oszczedzac na wszystkim, a za to mozesz
          poleciec na weekend praktycznie do dowolnego miejsca w Europie
          • wk350 Re: 30 tys w Londynie? 22.04.09, 22:14
            No i bedziesz pracowac 2 razy wolniej niz w Warszawie.
            • Gość: Ralph Re: 30 tys w Londynie? IP: *.zone8.bethere.co.uk 23.04.09, 00:38
              A gdzie tak wolno się pracuje? Chętnie tam się przeniosę.
          • ghrom Re: 30 tys w Londynie? 24.04.09, 15:15
            > w Londynie tyle samo co w
            > Warszawie, moze tylko wódka jest drozsza

            Zależy która, ta na myszach jest tańsza ;)
    • Gość: mm Re: 30 tys w Londynie? IP: *.aster.pl 23.04.09, 07:51
      Jak na Londyn nie jest to za dużo, najwięcej zależy od tego gdzie i w jakim standardzie chcesz mieszkać. Wynajęcie w miarę przyzwoitego pokoju w 1-2 strefie kosztuje min. 500 funtów/mc (plus może konieczny być depozyt na początek). Pokoje w 6 strefie są oczywiście tańsze, ale jeśli praca jest w strefie 1, to dolicz do tego koszty dojazdów (oyster, miesięczna travelka - koszt miesięczy jak się nie myle ok. 180 funtów/mc i masa zmarnowanego czasu nawet przy jeździe metrem - liczne i częste "signal failures"). Koszty żywności porównywalne z PL, ale pod warunkiem, że nie kupujesz np. w M&S, a kanapki do pracy przynosisz z domu, a nie kupujesz po drodze.
      Na wakacje powinno wystarczyc, powinno tez wystarczyć na kilka wypadów weekendowych (z Londynu tanimi liniami można dolecieć prawie wszędzie). Jak podciągniesz się w jezyku, zacznij się rozglądać za czyms lepiej płatnym.
      • Gość: macki W sytuacji gdy 95% rdzennej populacji w UK zarabia IP: *.range81-132.btcentralplus.com 23.04.09, 10:39
        mniej niz 20k stwierdzenie u Polaka "zacznij się rozglądać za czyms lepiej
        płatnym. " wyglada na rzniecie glupa.
        • Gość: mm Re: W sytuacji gdy 95% rdzennej populacji w UK za IP: *.aster.pl 23.04.09, 10:51
          95 % rdzennej populacji, zarabiającej <20k nie mieszka w Londynie

          Mam wrażenie, że 2-krotna srednia krajowa w Wawie daje lepszy komfort życia niż 1,2-krotna krajowa brytyjska w Londynie. Przerabiałem to na sobie, aczkolwiek na większych wielokrotnościach w obu krajach :)

          Oczywiście, jeśli celem wyjazdu jest rozwój zawodowy, to komfort schodzi na plan dalszy
          • Gość: majkel Re: W sytuacji gdy 95% rdzennej populacji w UK za IP: 195.188.191.* 23.04.09, 17:01
            >Mam wrażenie, że 2-krotna srednia krajowa w Wawie daje lepszy komfort >życia
            niż 1,2-krotna krajowa brytyjska w Londynie.

            to zrobmy male wyliczenie

            srednia krajowa 3200x2 daje to powaznie oszalamiajaca sume 4500 netto
            w londynie 1900£ wiec uwzgledniajac roznice w koszcie mieszkania
            jakos osobiscie trudno mi sie dopatrzec powaznej roznicy w standardzie zycia i
            obaw o jego pogorszenie sie

            wiec moze opisz wiecej detali na podstawie ktorych opierasz swoje wrazenia

            wracajac do standardu zycia

            bawi mnie porownywanie europejskiego Улаанбаатар jakim jest ta zapyziala wawa do
            prawdziwego miasta jakim jest londyn
            (osobiscie go nie lubie jest troche przytlaczajacy dla mnie)

            wiec standard zycia to nie tylko micha ale rowniez transport,
            mozliwosci rozwoju, mozliwosci spedzania czasu, wydazenia kulturalne czy
            jakiekolwiek inne a w tej kategorii wawa to jakas nedzna imitacja nowoczesnej
            europejskiej stolicy
            • ozlem Re: W sytuacji gdy 95% rdzennej populacji w UK za 23.04.09, 17:31
              Człowieku, czy ty byłeś kiedyś w LOndynie dłużej niż 1 dzień i widziałeś ten ich transport na miare "prawdziwego miasta"... Litości. Londyn ma największy problem komunikacyjny ze wszystkich stolic europejskich.
            • Gość: mm Re: W sytuacji gdy 95% rdzennej populacji w UK za IP: *.aster.pl 23.04.09, 17:42
              Gość portalu: majkel napisał(a):
              [...]

              No, ale żeś mi przyłożył z tym prawdziwym miastem, doprawdy

              • Gość: majkel Re: W sytuacji gdy 95% rdzennej populacji w UK za IP: 195.188.191.* 23.04.09, 18:10
                >prawdziwym miastem, doprawdy

                wysoce merytoryczna wypowiedz,
                masz jeszcze jakis argument na wyzszosc pierdziszewa nad londynem ?
                • Gość: mm Re: W sytuacji gdy 95% rdzennej populacji w UK za IP: *.aster.pl 23.04.09, 18:33
                  To co miałem do napisania odnośnie dylematu autorki wątku, napisałem. Jeśli będzie miała jakieś pytania, bardzo chetnie jej odpowiem

                  Ze smarkaczami ziejącymi jadem nie argumentuje
                  • Gość: majkel Re: W sytuacji gdy 95% rdzennej populacji w UK za IP: 79.97.78.* 24.04.09, 00:04
                    > zie miała jakieś pytania, bardzo chetnie jej odpowiem

                    wiec mam pytanie pajacu

                    przedstaw mi jakies rozsadne argumenty na to ze
                    900 funtow w warszawie to wiecej niz 1900 w londynie
                    podaje jedna walute zebys sie nie zamotal za bardzo
                    • ozlem Re: W sytuacji gdy 95% rdzennej populacji w UK za 24.04.09, 09:41
                      Gość portalu: majkel napisał(a):

                      > wiec mam pytanie pajacu

                      twoja wypowiedź to namacalny dowód na to, że są ludzie których nawet Londyn z wydarzeniami kulturalnymi na miarę światową nie jest w stanie nauczyć kultury
          • Gość: SOLO 2000 funtow w Londynie = 2000 zl w Warszawie IP: *.range81-132.btcentralplus.com 23.04.09, 21:01
            i byc moze lepiej wypada nawet Warszawa bo za 1500 zl wynajme piekne mieszkanie
            a w Londynie bedzie ciagle cos splesnialego za 1500 funtow chyba ze pokoj.
            • Gość: maj Re: 2000 funtow w Londynie = 2000 zl w Warszawie IP: 79.97.78.* 24.04.09, 00:10
              Gość portalu: SOLO napisał(a):

              > i byc moze lepiej wypada nawet Warszawa bo za 1500 zl wynajme piekne mieszkanie

              moze spojrz na ceny a potem medrkuj
              w wawie za 1500 to znajdziesz ale suterene w ursusie a nie piekne mieszkanie
            • jj1978 Re: 2000 funtow w Londynie = 2000 zl w Warszawie 29.04.09, 12:26
              interesujace:) moje mieszkanie w 3 strefie (N2, wiec zadne slumsy) kosztuje
              £1300.00 miesiecznie (two bedroom + garage + parking space). 5 minut do metra.
              mieszkanie bylo wyremontowane tuz przed moja przeprowadzka wiec nowa kuchnia,
              lazienka, wykladziny itd. nieumeblowane ale to chyba nie robi wielkiej roznicy?
              w polsce mieszkania tez maja pralko suszrki i zmywarki w standardzie?
        • ozlem Re: W sytuacji gdy 95% rdzennej populacji w UK za 23.04.09, 11:12
          Gość portalu: macki napisał(a):

          > mniej niz 20k stwierdzenie u Polaka "zacznij się rozglądać za czyms lepiej
          > płatnym. " wyglada na rzniecie glupa.

          Zapytaj ilu z nich (mieszkających w LOndynie a nie na wsi w Szkocji) jest z tego faktu zadowolonych bo na wszystko im starcza...

          Poza tym, dlaczego dziewczyna nie miałaby rozglądać się za czymś lepszym? Trąci typową polską zawiścią z twojej wypowiedzi.
          • Gość: macki Re: W sytuacji gdy 95% rdzennej populacji w UK za IP: *.range81-132.btcentralplus.com 23.04.09, 21:05
            absolutnie nie, zawisci brak jest tylko realistyczne podejscie. Prace za 40k a
            nawet 35k trudno bedzie znalezc w obecnym kryzysie.
        • jaleo Re: W sytuacji gdy 95% rdzennej populacji w UK za 23.04.09, 12:33
          Gość portalu: macki napisał(a):

          > mniej niz 20k stwierdzenie u Polaka "zacznij się rozglądać za
          czyms lepiej
          > płatnym. " wyglada na rzniecie glupa.

          Median salary for full time employess (April 2008) - £479 per week
          (£24,908 pa). London - £613 per week, £31,876 pa- National
          Statistics on Line.

          Nie wiem, skad wziales to 95% "zarabiajacych" ponizej 20K - moze jak
          sie wliczy dzieci, emerytow, bezrobotnych, matki wychowujace dzieci,
          osoby pracujace na pol etatu itp. Ale przeciez osoba pracujaca na
          caly etat nie bedzie porownywac swoich zarobkow do emeryta albo
          rencisty, albo cwierc etatowca, tylko do innej osoby pracujacej na
          caly etat. Fakt faktem, ze £30K to jest ponizej medialnej w
          Londynie czyli ponad 50% Londynczykow bedzie zarabiac wiecej od
          autorki watku - dlaczego nie mialaby sie po pewnym czasie rozejrzec
          za czyms lepszym??
          • xiv Re: W sytuacji gdy 95% rdzennej populacji w UK za 23.04.09, 15:07

            > Fakt faktem, ze £30K to jest ponizej medialnej w
            > Londynie czyli ponad 50% Londynczykow bedzie zarabiac wiecej od
            > autorki watku - dlaczego nie mialaby sie po pewnym czasie rozejrzec
            > za czyms lepszym??

            korekta - 50% zarabiających Londyńczyków

            można się zdziwić ilością niepracujących matek - żłobek/przedszkole
            kosztuje często więcej niż pensja
          • Gość: macki Re: W sytuacji gdy 95% rdzennej populacji w UK za IP: *.range81-132.btcentralplus.com 23.04.09, 21:08
            kolego nie patrz na median salary. Bo jak pojdziesz na spacer po Londynie ze
            swoim pieskiem to wam wyjdzie ze macie po 3 nogi.

            9 gosci po 20k i jeden 200k daje srednia 38k
            • jaleo Re: W sytuacji gdy 95% rdzennej populacji w UK za 23.04.09, 22:09
              Gość portalu: macki napisał(a):

              > kolego nie patrz na median salary. Bo jak pojdziesz na spacer po Londynie ze
              > swoim pieskiem to wam wyjdzie ze macie po 3 nogi.
              >
              > 9 gosci po 20k i jeden 200k daje srednia 38k

              Mylisz pojecia "srednia arytmetyczna" i "mediana". Podstawowa matematyka sie
              klania.

              Co do niepracujacych matek - przeciez nikt przy zdrowych zmyslach pracujac na
              caly etat nie bedzie porownywal swoich zarobkow do niepracujacych matek
              ("Kiepska ta moja pensja, ale niepracujacy ma jeszcze mniej").
              • xiv Re: W sytuacji gdy 95% rdzennej populacji w UK za 24.04.09, 00:00


                > Co do niepracujacych matek - przeciez nikt przy zdrowych zmyslach pracujac na
                > caly etat nie bedzie porownywal swoich zarobkow do niepracujacych matek
                > ("Kiepska ta moja pensja, ale niepracujacy ma jeszcze mniej")

                dobrze, ze jestes kobieta, bo gdybym ja napisal, ze kobieta zajmuja sie domem
                nie pracuje to bym zostal zjedzony zywcem :)
                • ghrom Re: W sytuacji gdy 95% rdzennej populacji w UK za 24.04.09, 15:42
                  > dobrze, ze jestes kobieta, bo gdybym ja napisal, ze kobieta
                  zajmuja sie domem
                  > nie pracuje to bym zostal zjedzony zywcem :)

                  Przecież nikt rozsądny by cię za taką wypowiedź nie zaatakował, a
                  przed debilami obronić się nie sztuka, a i czasem zabawnie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka