Dodaj do ulubionych

Czy ateizm to zabobon ?

31.10.09, 10:52
Przecież ateizm (negacja Boga) nie ma racjonalnych podstaw...
Obserwuj wątek
    • 001radek Re: Czy ateizm to zabobon ? 31.10.09, 11:11
      Proponuje sprawdzic w slowniku "racjonalnosc".Ateizm opiera sie
      tylko na racjonalnych podstawach.Mozesz równie dobrze napisac,ze
      grawitacja nie ma racjonalnych podstaw.
      • mg-05 Re: Czy ateizm to zabobon ? 01.11.09, 19:24
        001radek napisał:

        > Proponuje sprawdzic w slowniku "racjonalnosc".Ateizm opiera sie
        > tylko na racjonalnych podstawach.

        Wymień choć jedną.
        • tomek854 Re: Czy ateizm to zabobon ? 01.11.09, 19:33
          Proszę:

          NIe ma racjonalnych przesłanek za tym, że Bog istnieje.
          • mg-05 Re: Czy ateizm to zabobon ? 01.11.09, 20:22
            tomek854 napisał:
            >
            > NIe ma racjonalnych przesłanek za tym, że Bog istnieje.

            Skoro Boga nie ma, to wyjaśnij:
            1. jak powstał Wszechświat
            2. skąd wzięła się "zasada antropiczna" (zadziwiająca korelacja
            stałych fizycznych, dzięki której Świat może istnieć)
            3. jak i dlaczego powstała świadomość, rozum ,wolna wola.
            4. jak powstało życie na Ziemi

            • ideefiks Re: Czy ateizm to zabobon ? 02.11.09, 15:52
              mg-05 napisał:

              > Skoro Boga nie ma, to wyjaśnij:
              > 1. jak powstał Wszechświat

              Fajnie. Schodzimy do poziomu zagadnienia z cyklu czy wszechmogący
              Bóg może stworzyć kamień tak ciężki, że sam nie będzie w stanie go
              podnieść... :)
              • mg-05 Re: Czy ateizm to zabobon ? 03.11.09, 09:51
                ideefiks napisał:

                > mg-05 napisał:
                >
                > > Skoro Boga nie ma, to wyjaśnij:
                > > 1. jak powstał Wszechświat
                >
                > Fajnie. Schodzimy do poziomu zagadnienia z cyklu czy wszechmogący
                > Bóg może stworzyć kamień tak ciężki, że sam nie będzie w stanie go
                > podnieść... :)

                Naprawdę ?? Potrafisz to wykazać ?...
                • grgkh Potrafię wykazać bzdurność cech boskich 04.11.09, 11:44
                  Tam, gdzie istnieją OKREŚLONE reguły działania, tam muszą być
                  pierwotne założenia. Tak jest z naszym Wszechświatem. Nie ma reguł
                  bez aksjomatów, bo przestałyby one nimi być - byłby chaos.

                  Tam, gdzie jest mowa o "stwarzaniu kamienia dowolnej wagi", tam jest
                  reguła. Stwarzanie jest działaniem reguły. I nic bez uwzględnienia
                  reguł "stwarzania" nie może być stworzone.
                  • mg-05 Re: Potrafię wykazać bzdurność cech boskich 05.11.09, 21:40
                    A więc śmiało - wykaż ! :)

                    grgkh napisał:

                    > Tam, gdzie jest mowa o "stwarzaniu kamienia dowolnej wagi", tam
                    jest
                    > reguła. Stwarzanie jest działaniem reguły. I nic bez uwzględnienia
                    > reguł "stwarzania" nie może być stworzone.

                    Ideefix pisał o czymś innym: o "paradoksie Boga" - w rzeczywistości
                    o paradoksie ludzkiej logiki...
                    • karbat Re: Potrafię wykazać bzdurność cech boskich 05.11.09, 22:07
                      mg-05 napisał:
                      > grgkh napisał:
                      > Tam, gdzie jest mowa o "stwarzaniu kamienia dowolnej wagi", tam
                      > jest reguła. Stwarzanie jest działaniem reguły. I nic bez
                      uwzględnienia reguł "stwarzania" nie może być stworzone.

                      >Ideefix pisał o czymś innym: o "paradoksie Boga" - w
                      >rzeczywistości o paradoksie ludzkiej logiki...

                      Wszystkim normalnym od lat wychodzi sprzecznosc , paradox boga ,
                      tobie cos przeciwnego , ciekawe .

                      prosze udowodnij to , wykaz ten paradox ludzkiej logiki na
                      przykladzie : Bog - kamien .

                      czy tylko tak sobie rzucasz haslami ,
                      aby wywrzec wrazenie .. sam na sobie ?

                      • mg-05 Re: Potrafię wykazać bzdurność cech boskich 05.11.09, 22:17
                        karbat napisał:

                        > Wszystkim normalnym

                        Wszystkim Mądrym-inaczej :)

                        od lat wychodzi sprzecznosc , paradox boga ,
                        > tobie cos przeciwnego , ciekawe .
                        >
                        > prosze udowodnij to , wykaz ten paradox ludzkiej logiki na
                        > przykladzie : Bog - kamien .


                        Z pkt. widzenia ludzkiej logiki jest to paradoks - ale pamiętaj, że
                        Bóg-absolut nie jest ograniczony ludzką logiką :)
            • grgkh Głupie pytania - proste odpowiedzi 04.11.09, 11:39
              mg-05 napisał:

              > tomek854 napisał:
              > >
              > > NIe ma racjonalnych przesłanek za tym, że Bog istnieje.
              >
              > Skoro Boga nie ma, to wyjaśnij:

              Dokłądniej jest tak: nie ma poprawnej, niesprzecznej definicji boga
              oraz nie ma dowodu na istnienie boga.

              > 1. jak powstał Wszechświat

              Najpierw Ty, bo Ty chcesz boga powołac do istnienia: Wyjasnij, jak
              powstał kreator-bóg.

              > 2. skąd wzięła się "zasada antropiczna" (zadziwiająca korelacja
              > stałych fizycznych, dzięki której Świat może istnieć)

              Wszechświatów teoretycznie może być nieskończenie wiele, a nikt nie
              może wykluczyc ich istnienia. A my jesteśmy zlokalizowani tylko w
              jednym (z definicji, bo wszechświat to dla nas wszystko), bo nie
              możemy być jednocześnie w więcej niż jednym.

              > 3. jak i dlaczego powstała świadomość, rozum ,wolna wola.

              Świadomość jest cechą wszechświata. Jej odpowiednikiem jest
              JEDNOCZESNOŚĆ przekazywania oddziaływań pomiędzy wszystkimi
              elementami wszechświata: od A do B i od B do A, od B do c i od C do
              B, od C do A i od A do C, itd. To ta cecha wszechświata zadecydowała
              o tym, ze może istnieć świadomość, która zawiera w sobie złożoność
              pojęciową zawartą w strukturze AKTYWNYCH połączeń neuronów mózgu.

              > 4. jak powstało życie na Ziemi

              Jako wykorzystanie możliwości, które dają założenia (aksjomaty)
              naszego świata. A poza tym nie istnieją wszystkie możliwe wersje
              organizmów żywych, świadomości i myśli, a jedynie te, w których
              powstaniu uczestniczyło przyczynowo-skutkowe działanie otoczenia.

              Teoretycznie możliwe jest powstanie życia w innym czasie i zakątku
              Wszechświata. I nie musi ono - być może - powstawać według tej samej
              receptury. Podobnie jest z powstawaniem planet ziemiopodobnych w
              kosmosie - przy jego nieograniczonych rozmiarach może być ich
              dowolnie dużo i mogą być dowolnie podobne do Ziemi, nawet w tym, że
              zaistnieje tam życie lub nie.
              • kiwaczek11 Re: Głupie pytania - proste odpowiedzi 04.11.09, 19:18
                <<<
                Dokłądniej jest tak: nie ma poprawnej, niesprzecznej definicji boga
                oraz nie ma dowodu na istnienie boga.
                >>>
                Przypomnę, że nie wiesz ( sam to przyznałeś) kiedy definicja jest
                sprzeczna i jakie są określone przypadki definicji sprzecznej. Mimo
                tego stosujesz pojęcie definicji sprzecznej czy niesprzecznej w
                swoich „wykładach dla ludu”. Stosujesz, choć nie wiesz o czym
                piszesz.
                Przypomnę też, że kociak podał CI kiedyś swoją definicję Boga, i
                choć głosiłeś, że jest ona sprzeczna, nie była. Napisałem Ci , kiedy
                byłaby sprzeczna, ale tego w tamtym przypadku rozstrzygnąć się nie
                da.

                <<<
                > 1. jak powstał Wszechświat

                Najpierw Ty, bo Ty chcesz boga powołac do istnienia: Wyjasnij, jak
                powstał kreator-bóg.
                >>>
                Manipulacja!!! Człowiek ma prawo do tego, abyś nie odpowiadał
                pytaniami, wykręcając kota ogonem. Ma prawo, bo to Ty twierdzisz, że
                kreatora nie ma.

                <<<
                > 2. skąd wzięła się "zasada antropiczna" (zadziwiająca korelacja
                > stałych fizycznych, dzięki której Świat może istnieć)

                Wszechświatów teoretycznie może być nieskończenie wiele, a nikt nie
                może wykluczyc ich istnienia. A my jesteśmy zlokalizowani tylko w
                jednym (z definicji, bo wszechświat to dla nas wszystko), bo nie
                możemy być jednocześnie w więcej niż jednym.
                >>>
                ??? na jakie pytanie odpowiadałeś???
                • grgkh Re: Głupie pytania - proste odpowiedzi 05.11.09, 13:45
                  kiwaczek11 napisał:

                  > <<<
                  > Dokładniej jest tak: nie ma poprawnej, niesprzecznej definicji
                  > boga oraz nie ma dowodu na istnienie boga.
                  > >>>

                  > Przypomnę, że [...]

                  Niestety mijasz się tu wielokrotnie z prawdą. Żeby to sprawdzić -
                  podaj linki. Jeśli tego nie uczynisz, to potwierdzisz, że zmyślasz.

                  > <<<
                  > > 1. jak powstał Wszechświat
                  >
                  > Najpierw Ty, bo Ty chcesz boga powołac do istnienia:
                  > Wyjasnij, jak powstał kreator-bóg.
                  > >>>
                  > Manipulacja!!! Człowiek ma prawo do tego, abyś nie odpowiadał
                  > pytaniami, wykręcając kota ogonem. Ma prawo,
                  > bo to Ty twierdzisz, że kreatora nie ma.

                  Nie manipulacja. Nikt nie odpowiedział dotąd na to pytanie, a ja mam
                  prawo wiedzieć na czym polega jego wersja odpowiedzi na to pytanie.

                  Jeśli bóg miałby być jedynym wyjaśnieniem powstania wszechświata, to
                  tymczasowo przyjmuję, że może to byc słuszne, po czym próbuję poddać
                  krytyce. I teraz jest jego kolej. Unikając jej, nie broni swojej
                  tezy, rezygnuje z niej, czym potwierdza, że nie jest ona prawdziwa.

                  > <<<
                  > > 2. skąd wzięła się "zasada antropiczna" (zadziwiająca korelacja
                  > > stałych fizycznych, dzięki której Świat może istnieć)
                  >
                  > Wszechświatów teoretycznie może być nieskończenie wiele,
                  > a nikt nie może wykluczyc ich istnienia. A my jesteśmy
                  > zlokalizowani tylko w jednym (z definicji, bo wszechświat
                  > to dla nas wszystko), bo nie
                  > możemy być jednocześnie w więcej niż jednym.
                  > >>>
                  > ??? na jakie pytanie odpowiadałeś???

                  Nie pokazuj, że nie wiesz, o co chodzi, bo się ośmieszasz. ;)

                  A czy reszta mojej wypowiedzi była do akceptacji? Zgadzasz się z
                  nią? :)
                  • mg-05 Re: Głupie pytania - proste odpowiedzi 05.11.09, 21:51
                    > > > 1. jak powstał Wszechświat
                    > >
                    > > Najpierw Ty, bo Ty chcesz boga powołac do istnienia:
                    > > Wyjasnij, jak powstał kreator-bóg.
                    > > >>>
                    > > Manipulacja!!! Człowiek ma prawo do tego, abyś nie odpowiadał
                    > > pytaniami, wykręcając kota ogonem. Ma prawo,
                    > > bo to Ty twierdzisz, że kreatora nie ma.
                    >
                    > Nie manipulacja. Nikt nie odpowiedział dotąd na to pytanie, a ja
                    mam
                    > prawo wiedzieć na czym polega jego wersja odpowiedzi na to pytanie.

                    Odpowiem na twoje pytanie, jeśli najpierw Ty wykażesz racjonalność
                    ateizmu (bo o tym była mowa) - czyli tezy "Boga nie ma".
                    • tlenek_wegla Re: Głupie pytania - proste odpowiedzi 05.11.09, 22:26
                      A masz dowod, ze jest? Jak nie, to go nie ma.... Nie bedziemy tu analizowac
                      wymyslow kazdego szarlatana, ktoremu w glowce uleglo sie, ze cos jest i on w to
                      wierzy.

                      Daj dowod, to bedziemy dyskutowac o bogu. Jak nie masz ( a nie masz), to o czym
                      chcesz rozmawiac? O niczym?
                      • mg-05 Re: Głupie pytania - proste odpowiedzi 06.11.09, 22:40
                        tlenek_wegla napisał:

                        > A masz dowod, ze jest? Jak nie, to go nie ma....

                        Boskie ! :)))))))))

                        >
                        > Daj dowod, to bedziemy dyskutowac o bogu. Jak nie masz ( a nie
                        masz), to o czym
                        > chcesz rozmawiac? O niczym?

                        Jak zwykle, niewiele zrozumiałeś. Przeczytaj jeszcze raz:

                        "Odpowiem na twoje pytanie, jeśli najpierw Ty wykażesz
                        racjonalność
                        ateizmu
                        (bo o tym była mowa) - czyli tezy "Boga nie ma".

                        Wężykiem, czadzie, wężykiem ! :))))))))
                        • tlenek_wegla Re: Głupie pytania - proste odpowiedzi 06.11.09, 23:33
                          Wielokrotnie juz pisalem, ze pisanie udowodnij, ze boga nie ma to kpina z
                          rozumu. Udowodnic mozna ISTNIENIE.

                          To raz.

                          Dwa.. MG2005 z uporem maniaka starasz sie przedstawic ateizm jako wiare w
                          nie-boga. Kolejny bezsens w Twoim wydaniu. Ateizm nie jest tym. Ateizm nie
                          czynnoscia, ktora nazywa sie nie wierzeniem, a dogmatow nie ma zadnych. Po
                          prostu ateisci wola wiedziec, nie chca wierzyc to wszysto. I nie kryje sie za
                          tym zaden anty-bog parafianinie!

                          Rownie dobrze moglbys zadac udowodnienia, ze jazda na rowerze jest siedzenie na
                          kanapie przed telewizorem.
                          • enrque111 [...] 07.11.09, 09:36
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • astrotaurus Re: Głupie pytania - proste odpowiedzi 07.11.09, 16:07
                              enrque111 napisał:



                              ** Ateizm, podobnie jak teizm jest światopoglądem, który wypowiada się na tematy wykraczające poza możliwości empirycznego, naukowego stwierdzenia ich prawdziwości - pochodzenia wszechświata, życia, człowieka, a więc na tematy, którymi zajmuje się również wiara.**

                              Ateizm nie jest światopoglądem, tylko brakiem światopoglądu teistycznego.
                              A-teizm, czyli nie-teizm. Nieprzyjęcie teizmu. To wszystko!
                              Poza tym ateista może sobie wierzyć we wróżki, duchy, zabobony, krasnoludki, Świętego Mikołaja. Ateista może być racjonalistą, humanistą, naturalistą, ale nie musi. Ateista nic nie musi - to jest brak postawy teistycznej, a nie jakakolwiek postawa aktywna.


                              **Muszą więc wierzyć w to co głoszą, a do czego nie mają dowodów, ani możliwości weryfikacji swoich przypuszczeń.**

                              Nie sądź innych podług siebie. Już powtórzyłem po raz kolejny coś, czego nie jesteś w stanie zaakceptować - że nie przyjmując teizmu na gębę od oszołomów ateista nic nie musi.
                              Poza tym ateizm niczego aktywnie nie głosi, wiec nie ma mowy o potrzebie weryfikacji jakichś przypuszczeń.

                              Nie próbuj uświnić innych swoją przypadłością - to religijni głoszą coś, czego nie są w stanie wykazać i zweryfikować.



                              **Zatem ateizm, tak jak religia jest metafizycznym systemem, zawierającym szereg twierdzeń, których nie sposób dowieść.**

                              Jeszcze raz: nie! Ateizm jest brakiem w umyśle tego co tak wzniośle nazywasz systemem metafizycznym.



                              **Nie sposób również w każdym przypadku twierdzenia naukowego opierać się na założeniach sprawdzonych i potwierdzonych empirycznie, co rodzi zarzut w stosunku do ateistów, że również opierają się na dogmatach, czyli niesprawdzalnych, nienaukowych, metafizycznych założeniach, a więc są w takiej samej sytuacji jak teiści.**

                              Nie masz pojęcia o nauce, skoro pleciesz takie androny. Nauka porusza się wyłącznie w kręgu logicznej weryfikacji i nigdy nie opiera się na dogmatach (to tylko religijne wypaczenie).
                              Może dasz jakiś konkretny przykład , bo to co napisałes jest co najmniej mętne.
                              • mg-05 Re: Głupie pytania - proste odpowiedzi 07.11.09, 21:04
                                astrotaurus napisał:
                                >
                                > Ateizm nie jest światopoglądem, tylko brakiem światopoglądu
                                teistycznego.

                                Następny niedouczony ateista, który nie wie czym jest ateizm :)
                                forum.gazeta.pl/forum/w,721,102330735,102664961,Re_Nieuctwo_przyczyna_ateistycznych_zabobonow.html?wv.x=2
                              • enrque111 [...] 09.11.09, 09:33
                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • mg-05 Re: Proste pytania - głupie odpowiedzi 05.11.09, 22:12
                grgkh napisał:

                > Dokłądniej jest tak: nie ma poprawnej, niesprzecznej definicji
                boga

                Gdzie jest sprzeczność w definicji: "Absolut, który stworzył nasz
                Świat i ma nad nim kontrolę" ?

                > oraz nie ma dowodu na istnienie boga.

                To prawda - i bardzo dobrze ! :)
                Bóg jest filozoficzną hipotezą.

                >
                > > 1. jak powstał Wszechświat
                >
                > Najpierw Ty, bo Ty chcesz boga powołac do istnienia: Wyjasnij, jak
                > powstał kreator-bóg.

                Nie pytam o Boga, ale o powstanie Świata. Odpowiesz ? :)

                >
                > Wszechświatów teoretycznie może być nieskończenie wiele,

                To prawda, ale póki co, to tylko gołosłowna hipoteza - a więc to nie
                jest argument

                a nikt nie
                > może wykluczyc ich istnienia.

                Podobnie jak istnienia Boga :)


                >
                > Świadomość jest cechą wszechświata.

                ????? A co to za mistyczny bełkot ?!... :)

                Jej odpowiednikiem jest
                > JEDNOCZESNOŚĆ przekazywania oddziaływań pomiędzy wszystkimi
                > elementami wszechświata: od A do B i od B do A, od B do c i od C
                do
                > B, od C do A i od A do C, itd. To ta cecha wszechświata
                zadecydowała
                > o tym, ze może istnieć świadomość, która zawiera w sobie złożoność
                > pojęciową zawartą w strukturze AKTYWNYCH połączeń neuronów mózgu.

                ?????? Możesz to przetłumaczyć na zrozumiały język ?... :)
                >


                > > 4. jak powstało życie na Ziemi
                >
                > Jako wykorzystanie możliwości, które dają założenia (aksjomaty)
                > naszego świata. A poza tym nie istnieją wszystkie możliwe wersje
                > organizmów żywych, świadomości i myśli, a jedynie te, w których
                > powstaniu uczestniczyło przyczynowo-skutkowe działanie otoczenia.
                >
                > Teoretycznie możliwe jest powstanie życia w innym czasie i zakątku
                > Wszechświata. I nie musi ono - być może - powstawać według tej
                samej
                > receptury. Podobnie jest z powstawaniem planet ziemiopodobnych w
                > kosmosie - przy jego nieograniczonych rozmiarach może być ich
                > dowolnie dużo i mogą być dowolnie podobne do Ziemi, nawet w tym,
                że
                > zaistnieje tam życie lub nie.

                W porządku - ale nadal nie udowodniłeś, że życie powstało "samo z
                siebie"...
        • piwi77 Re: Czy ateizm to zabobon ? 01.11.09, 19:37
          Na przykład -
          Cudów nie ma. Są tylko zdarzenia jeszcze nie wyjaśnione.
          • mg-05 Re: Czy ateizm to zabobon ? 01.11.09, 20:19
            piwi77 napisał:

            > Na przykład -
            > Cudów nie ma. Są tylko zdarzenia jeszcze nie wyjaśnione.

            Udowodnij :)
            • piwi77 Re: Czy ateizm to zabobon ? 01.11.09, 22:09
              Może mam jeszcze udowodnić, że teraz nie jest 12:30? Nie jestem w
              stanie.
              • mg-05 Re: Czy ateizm to zabobon ? 03.11.09, 09:50
                piwi77 napisał:
                Nie jestem w
                > stanie.

                I tu się zgadzamy :)
            • grgkh Udowadniam 04.11.09, 12:06
              mg-05 napisał:

              > piwi77 napisał:
              >
              > > Na przykład -
              > > Cudów nie ma. Są tylko zdarzenia jeszcze nie wyjaśnione.
              >
              > Udowodnij :)

              1) Cud miałby być zjawiskiem, które jest niezgodne z ŻADNĄ znaną
              regułą. Ale nieznanych reguł jest nieskończenie wiele. i nie
              nazywamy ich cudami. Wobec tego nie ma żadnego zjawiska, któemu
              należałoby przypisać nazwę cudu.

              2) Jeśli cud wydarzyłby się, wszedłby do grupy zjawisk. A wtedy
              wmieszany pomiędzy te, których nie opisaliśmy dotąd WYMYŚLONYMI
              przez nas regułami (wszystkie reguły sa wymyślone przez nas!!!),
              stałby się tylko zwykłym zjawiskiem. Nie ma cudów.

              3) Jeśli jakieś zjawisko, roboczo okrzykniete cudem, nie zgadza się
              z wymyślonymi dotychczas regułami (łamie je), to należy skorygować
              reguły, a wtedy zjawisko staje się wyłącznie zjawiskiem, a jego
              opisanie nową regułą odkładamy na później.

              Nie ma cudu, a definicja tego pojęcia jest sprzeczna sama w sobie.

              Udowodniłem. :)
              • kiwaczek11 Nic nie udowodniłeś 04.11.09, 18:26
                <<<
                Jeśli cud wydarzyłby się, wszedłby do grupy zjawisk. A wtedy
                > wmieszany pomiędzy te, których nie opisaliśmy dotąd WYMYŚLONYMI
                > przez nas regułami (wszystkie reguły sa wymyślone przez nas!!!),
                > stałby się tylko zwykłym zjawiskiem. Nie ma cudów.
                >>>

                Zjawiska , które sa wynikiem działania reguł nie sa cudem. Zjawisko,
                które jak piszesz "wydarzyłoby się" mógłbys podciągnąć pod regułe,
                znaną lub nieznaną ( korekta znanych reguł) wtedy, gdy zjawisko to
                byłoby powtarzalne w danych warunkach.

                Cud z definicji to zjawisko niepowtarzalne. Dlatego nawet jeśliby
                sie wydarzyło, nie moznaby podciąnąć je pod żadną regułe. Bo reguły
                zapewniają powtarzalność. Zatem Twoją linię rozumowania można
                pogrzebać.
                • grgkh Herezje kiwaczka 05.11.09, 11:59
                  kiwaczek11 napisał:

                  > Zjawiska , które sa wynikiem działania reguł nie sa cudem.

                  Właśnie o tym mówię. Nie są.

                  > Zjawisko,
                  > które jak piszesz "wydarzyłoby się" mógłbys podciągnąć pod regułe,
                  > znaną lub nieznaną ( korekta znanych reguł) wtedy, gdy zjawisko to
                  > byłoby powtarzalne w danych warunkach.

                  > Cud z definicji to zjawisko niepowtarzalne. Dlatego nawet jeśliby
                  > sie wydarzyło, nie moznaby podciąnąć je pod żadną regułe.
                  > Bo reguły zapewniają powtarzalność.
                  > Zatem Twoją linię rozumowania można pogrzebać.

                  Moja linia to trzy niezależne linie rozumowania. A pewnie można to
                  powiedzieć na jeszcze inne sposoby. Jak rozumiem, pozostałe dwie
                  akceptujesz jako poprawne? :)

                  Tylko o to mi chodziło.

                  A Tobie przypominam o Michiu Kaku. Pamiętasz, co pisałeś cytując
                  jego odniesienia do cudu? Potem Ci odjęło mowę. Poszukać Ci link?
                  • enrque111 [...] 05.11.09, 13:09
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • kiwaczek11 Masz manipulancie piątej wody 08.11.09, 00:13
                    forum.gazeta.pl/forum/w,721,91243464,93244633,Michio_Kaku_nowy_bozek_kiwaczka_.html

                    Tak pisałem. Można tez zobaczyć komu mowę odjęło i kto zaczął
                    wiersze pisać.
                • mg-05 Re: Nic nie udowodniłeś 05.11.09, 22:22
                  kiwaczek11 napisał:

                  > Cud z definicji to zjawisko niepowtarzalne. Dlatego nawet jeśliby
                  > sie wydarzyło, nie moznaby podciąnąć je pod żadną regułe. Bo
                  reguły
                  > zapewniają powtarzalność. Zatem Twoją linię rozumowania można
                  > pogrzebać.

                  Dokładnie ! :)
              • mg-05 Re: Udowadniam 05.11.09, 22:27
                grgkh napisał:

                >
                > 1) Cud miałby być zjawiskiem, które jest niezgodne z ŻADNĄ znaną
                > regułą.

                To nie jest definicja cudu.


                > 2) Jeśli cud wydarzyłby się, wszedłby do grupy zjawisk. A wtedy
                > wmieszany pomiędzy te, których nie opisaliśmy dotąd WYMYŚLONYMI
                > przez nas regułami (wszystkie reguły sa wymyślone przez nas!!!),
                > stałby się tylko zwykłym zjawiskiem. Nie ma cudów.

                Oj, mieszasz, mieszasz... - cuda ze zjawiskami materialnymi...
                i wychodzi Ci bełkot :)

                >
                > 3) Jeśli jakieś zjawisko, roboczo okrzykniete cudem, nie zgadza
                się
                > z wymyślonymi dotychczas regułami (łamie je), to należy skorygować
                > reguły, a wtedy zjawisko staje się wyłącznie zjawiskiem, a jego
                > opisanie nową regułą odkładamy na później.

                j.w.

                >
                > Nie ma cudu, a definicja tego pojęcia jest sprzeczna sama w sobie.
                >

                Sprzeczne jest to ,co napisałeś...

                > Udowodniłem. :)

                Fakt :)
                • pocoo Re: Udowadniam 06.11.09, 06:54
                  mg-05 napisał:


                  > Oj, mieszasz, mieszasz... - cuda ze zjawiskami materialnymi...
                  > i wychodzi Ci bełkot :)

                  >
                  > Fakt :)


                  A może to nie cuda?
                  Bóg stworzył głazy które na Kaszubach ukrył pod ziemią.Jeżeli jakiegoś giganta wyciągnie się cudem na powierzchnię ziemi ,to nazywany jest on przez mieszkańców czarcim kamieniem.
                  • karbat Re: Udowadniam 06.11.09, 08:51
                    > mg-05 napisał:

                    > > Oj, mieszasz, mieszasz... - cuda ze zjawiskami materialnymi...
                    > > i wychodzi Ci bełkot :)
                    >
                    masz w zupelnosci racje , mg-05 , cuda , cudowne zjawiska ,
                    nalezy rozpatrywac na poziomie krasnudkologii .

                    Cuda , trzeba rozpatrywac na placzczyznie , rojen ,
                    ze swiata iluzji i niewiedzy ( ciemnoty ) .

                    • mg-05 Poziom ateisty... 06.11.09, 22:50
                      "A może to nie cuda?
                      Bóg stworzył głazy które na Kaszubach ukrył pod ziemią.Jeżeli
                      jakiegoś giganta wyciągnie się cudem na powierzchnię ziemi ,to
                      nazywany jest on przez mieszkańców czarcim kamieniem"
                      (pocoo)

                      "> cuda , cudowne zjawiska ,
                      > nalezy rozpatrywac na poziomie krasnudkologii .
                      >
                      > Cuda , trzeba rozpatrywac na placzczyznie , rojen ,
                      > ze swiata iluzji i niewiedzy ( ciemnoty ) . "
                      (karbat)


                      Oto poziom "intelektualny" ateistów...
                      I rozmawiaj tu z takimi... :)

                      Proponuję inteligencję ateistów mierzyć w 'karbatach' :)
    • now_way_out ateizm to religia 31.10.09, 11:44
      Ateizm to taka sama religia jak każda inna.
      Jej główny dogmat brzmi "nie ma Boga".
      Ateiści mają też inny pogląd na człowieka. Ich zdaniem człowiek nie ma duszy,
      więc nie różni się niczym do dzika a dzieci ateistów nie różnią się od prosiaczków.
      • piwi77 Re: ateizm to religia 31.10.09, 12:32
        now_way_out napisał:

        > Ateizm to taka sama religia jak każda inna.

        Religia to dogmaty i rytuały, ateizm nie ma ani jednego ani
        drugiego, więc religią nie jest.
      • 001radek Re: ateizm to religia 31.10.09, 14:51
        Ile razy mozna powtarzac i tlumaczyc?Zrozum matolku:religia jako
        zjawisko spoleczne jest dokladnie zbadana i opisana.Wyczerpujace
        definicje religii znajdziesz w kazdym wydaniu
        encyklopedycznym.Wystarczy troszke poczytac.Ateizm nie pasuje do
        zadnej z tych definicji.Co wiecej najczesciej ateizm jest w tych
        definicjach przedstawiany jako odwrotnosc religii.Przestan wiec
        zapychac serwer swoimi teoryjkami bez pokrycia,bo zanizasz,poprzez
        swoja niekompetecje, poziom forum. To nie jest RM.
      • grgkh Ateizm to brak teizmu (dla prosiaczka) ;) 04.11.09, 12:18
        now_way_out napisał:

        > Ateizm to taka sama religia jak każda inna

        Ateizm jest BRAKIEM teizmu.

        Żaden brak czegoś, definicyjnie, nie może być tym czymś. Przestałeś
        logicznie myśleć.

        > Jej główny dogmat brzmi "nie ma Boga".

        Ateizm nie mówi, ze boga nie ma. Ateizm ignoruje tezę o jego
        istnieniu. To wy, teiści od jednej z religii, podając absurdalną
        tezę do wiadomosci publicznej, pozwalacie, by ateiści lub inni
        teiści wykazali jej absurdalność, sprzeczność. ponieważ taka ona
        jest więc wasza hipoteza o istnieniu boga jest nieprawdziwa. I
        dlatego inni teiści oraz ateiści maja prawo mówić WAM, że wasz bóg,
        bóg według waszej definicji, nie istnieje.

        > Ich zdaniem człowiek nie ma duszy,
        > więc nie różni się niczym do dzika
        > a dzieci ateistów nie różnią się od prosiaczków.

        Człowiek rózni sie od zwierząt stopniem skomplikowania mózgu, co
        umożliwia zaistnienie w nim świadomosci. Ale świadomość jest tylko
        możliwością, bo nie ma jej noworodek, ani człowiek z uszkodzonym
        mózgiem, które to organizmy zaczynają pod tym względem przypominać
        zwierzęta (prosiaczki).

        Niektórzy ludzie są tak ograniczeni w swych zdolnościach używania
        logiki, że też przypominają prosiaczki. :)
      • ideefiks Re: ateizm to religia 05.11.09, 17:17
        now_way_out napisał:
        > Ich zdaniem człowiek nie ma duszy,
        > więc nie różni się niczym do dzika

        Odbierasz dzikowi prawo do posiadania duszy???
        • karbat [...] 05.11.09, 17:37
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kolter-one Re: ateizm to religia 22.11.09, 13:58
        now_way_out napisał:

        teiści mają też inny pogląd na człowieka. Ich zdaniem człowiek nie ma duszy,
        > więc nie różni się niczym do dzika a dzieci ateistów nie różnią się od prosiacz
        > ków.

        Prawdziwi chrześcijanie też nie wierzą w to że człowiek ma duszę ,a w to ze jest
        duszą :)tak samo jak małpa słoń , koń czy giez na dupie :)
        Ez 18,4(BG)
        Oto dusze wszystkie moje są, jako dusza ojcowska tak i dusza synowska moje są;
        dusza, która grzeszy, ta umrze.

        Rdz 1,20-24 (BG)
        ) I rzekł Bóg: Niech hojnie wywiodą wody płaz duszy żywiącej; a ptactwo niech
        lata nad ziemią, pod rozpostarciem niebieskim. (21) I stworzył Bóg wieloryby
        wielkie, i wszelką duszę żywiącą płazającą się, którą hojnie wywiodły wody,
        według rodzaju ich; i wszelkie ptactwo skrzydlaste, według rodzaju ich; i
        widział Bóg, że to było dobre. (22) Błogosławił im tedy Bóg, mówiąc:
        Rozradzajcie się, i rozmnażajcie się, a napełniajcie wody morskie; i ptactwo
        niech się rozmnaża na ziemi. (23) I stał się wieczór, i stał się zaranek, dzień
        piąty. (24) Rzekł też Bóg: Niech wyda ziemia duszę żywiącą według rodzaju swego;
        bydło i płaz, i zwierz ziemski, według rodzaju swego; i stało się tak.
    • oszolom.z.radia.maryja Re: Czy ateizm to zabobon ? 31.10.09, 12:25
      nobo jak się ustosunkowywać do czegoś czego wg ateistów ponoć nie ma?
    • van.kotomek Re: Czy ateizm to zabobon ? 31.10.09, 12:46

      > Przecież ateizm (negacja Boga) nie ma racjonalnych podstaw...
      ==
      A co to są według Ciebie "racjonalne podstwy" ? :o/


      "Prawdziwa wiedza to znajomość przyczyn, a nie definicji" -
      Arystoteles

      zdar

      =^..^= ~ \|/ ~ \|/ ~
      ~`'~~~~~ \|/ ~~~~
      van kotomek ~ \|/ ~~
      • pocoo Re: Czy ateizm to zabobon ? 31.10.09, 17:24
        van.kotomek napisał:

        >
        > > Przecież ateizm (negacja Boga) nie ma racjonalnych podstaw...
        > ==
        > A co to są według Ciebie "racjonalne podstwy" ? :o/
        >
        Coś mi się wydaje ,że religijna fantazja i wierzenia których zmysłami potwierdzić nie można , mają wg niektórych racjonalne podstawy.
        Dla mnie to jest "niesamowite", ale cóż ? Całe życie człowiek się uczy.Ta nauka u mnie na pewno pójdzie w las.
        • van.kotomek [...] 31.10.09, 19:46
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • mg-05 Re: Czy ateizm to zabobon ? 01.11.09, 19:26
        van.kotomek napisał:

        >
        > > Przecież ateizm (negacja Boga) nie ma racjonalnych podstaw...
        > ==
        > A co to są według Ciebie "racjonalne podstwy" ? :o/

        Przesłanki, które dają rozumową podstawę do wniosku (o nieistnieniu
        Boga)

    • now_way_out Re: Czy ateizm to zabobon ? 31.10.09, 19:48
      Ateiści mają swoje dogmaty i przykazania.


      Przykazania ateisty
      1. Musisz na każdym kroku dyskredytować wszelkie inne religie, ewentualnie zniżać je do poziomu wierzeń ludów pierwotnych.
      2. Agnostyków traktuj jak idiotów - to jedyne co będzie cię łączyć z katolikami, ale i u nich można znaleźć coś pozytywnego. Współczuj agnostykom i pamiętaj, że oni mają szansę być prawdziwymi ateistami, a katolicy nie.
      3. Musisz mieć w głębokim poważaniu wszystkich ludzi, którzy wyznają jakieś religie - wyrażaj to zarówno postawą jak i werbalnie.
      4. Nazywaj wszelkich wierzących "debilami" i "zacofanymi głupcami".
      5. Naśmiewaj się, rób dziwne miny i wywracaj oczami, gdy ktoś wspomni przy tobie, że był w kościele.
      6. Widząc w telewizji polityka będącego z jakiejś proreligijnej partii, mów - "debil".
      7. Krzew ateizm zawsze i wszędzie - przy każdej okazji.
      8. Każdą rozmowę sprowadzaj na temat ateizmu - wyjaśniaj wszystkim czemu bóg/bogowie nie istnieją - przedstawiając całą masę argumentów nie będących do podważenia, a gdy nie będziesz już miał argumentów mów po prostu - "Boga nie ma, więc nie ma się nad czym zastanawiać".
      9. Gdy wierzący odpowie, że religia to kwestia wiary - odpowiedz, że jest zindoktrynowanym frajerem.
      10. Gdy wierzący wyprosi cię z domu, powiedz mu, że twoja stopa nie ma zamiaru stanąć w tym plugawym religijnym domu.
      11. Punktów 3-10 nie stosuj wobec przyjaciół-milionerów będących religijnymi. Jako ateista musisz być egoistą i oportunistą. Musisz myśleć o sobie, a przyjaźń milionera zawsze może się przydać. To jedyna dopuszczalna sytuacja, aby udawać wierzącego.


      Praktykowanie ateizmu
      1. Jeśli przeczytałeś ten wstęp i pomyślałeś, że istnieje coś takiego jak praktykowanie ateizmu - to nie jesteś prawdziwym ateistą! Ateizm to nie jest religia!

      Ateista a przyjaciele
      1. Musisz zrezygnować ze wszystkich kumpli, którzy nie są ateistami (ew. agnostykami) i nie dali się przekonać do porzucenia wiary.
      2. Zacznij szukać kumpli wśród ateistów - prawdziwych.
      3. Będziesz się mógł z nimi kłócić o to kto jest bardziej pewny, że bóg nie istnieje.
      4. Po takiej kłótni będziesz musiał znaleźć nowego kumpla. Poszukaj jakiegoś emo - wesprzyj go tym, że to nie bóg go porzucił i dlatego jest nieszczęśliwy, ale że to wyłącznie jego wina.
      5. Gdy emo się zabije - poszukaj jakiegoś satanisty.
      6. Co prawda satanizm to też religia, ale przynajmniej mają gdzieś Kościół katolicki, więc ujdą w tłoku.

      (za Grundmanem)
      • van.kotomek [...] 31.10.09, 22:18
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • piwi77 Re: Czy ateizm to zabobon ? 01.11.09, 11:04
        now_way_out napisał:

        > Ateiści mają swoje dogmaty i przykazania.

        Ale tylko te, które im wymyślili katolicy. Mało Wam swoich
        przykazań, więc wzięliście się za tworzenie przykazań dla ateistów,
        Wasza fantazja nie ma granic.
        • radzimir11 Re: Czy ateizm to zabobon ? 01.11.09, 12:53
          piwi77 napisał:

          > Ale tylko te, które im wymyślili katolicy. Mało Wam swoich
          > przykazań, więc wzięliście się za tworzenie przykazań dla ateistów,
          > Wasza fantazja nie ma granic.

          Wydaje mi się, że jednak ma. A jej granice jasno wyznaczają przy
          kazania. Religijni zatem, to ludzie ograniczeni w swych fantazjach.
          W związku z powyższym, jak to niewolnicy, swoje ograniczenia usiłują narzucić i
          orłom, i sokołom. Taka jest mentalność ludzi ograniczonych (w swych fantazjach).
          Sam wysoko nie podskczy, to i drugiemu nie. Jak pies ogrodnika w winnicy pańskiej :)

          radzimir11 - fantastic - bombastic
          • radzimir11 Re: Czy ateizm to zabobon ? 01.11.09, 12:54
            drugiemu nie da
            • nehsa Re: Chrześcijanin - ateista, róznice. 01.11.09, 17:14
              "3grosze" nehsy:

              Tyle razy, tu, na Forum piszę, że Nauka Ojca-Boga, którą
              ozajmiał Syn-Bóg Światłość, zawiera wiedzę ponadreligijną i
              ponadpolityczną.

              Jest wzorcem, dla wszelkiego ludzkiego prawa.
              Jak będziecie Jej przestrzegać, mówią Jej słowa, to w Dzień Sądny
              zmartwychwstaniecie,
              ponieważ jesteście istotami nieśmiertelnymi.
              Czego dowiodło zmartwychwstanie dziesięcioletniej dzieweczki,
              młodzieńca z Naim, i Łazarza.

              Poprostu, zostało nam w Niej-Nauce Ojca-Boga oznajmione:
              Jak się dzieje? I, dlaczego tak się dzieje?

              "Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą."
              -mówił Syn-Bóg Światłość, a sensowność tych słów potwierdza
              nawet
              proces entropii materii , o którym to ludzie, dowiedzieli się
              dopiero około 1950 roku.

              I dziesiątki razy wyjaśniam i tłumaczę, że Nauka Wszechmogącego
              Ojca, o czym mówią Jej słowa, jest prostsza, niż przysłowiowe
              cepy.

              Wiedza podana prościutkim jezykiem, w podobieństwach-życiowych
              powiastkach, króciuteńka. Mikrocząstka w Biblii.

              Niegdyś, co nie było zależne ode mnie, byłem katolikiem.
              Ale pogłębiając znajomość Nauki Ojca-Boga, zgodnie z zawartymi w
              Nauce
              Ojca-Boga treściami, pozostałem tylko człowiekiem wierzącym.

              Co różni chrześcijan od ateistów?

              W religiach chrześcijańskich, które upodlają chrześcijan,
              brak jest dowodów na istnienie Dwóch Istot Boskich.

              A nauce-wiedzy akceptowanej przez ateistów, która ludzi nie
              upodla
              , brak jest dowodów na nieistnienie Istot Boskich.

              Dlatego ateizm, jest bardziej humanitarny, od
              chrześcijaństwa.
              I dlatego ateista, ma większą szansę na zmartwychwstanie.

              Jest i trzecia droga, ta, o której ja piszę, zgodna z Nauką
              Wszechmogącego Ojca Wszystkich Ludzi.

              Droga jednocząca wszystkich ludzi.
          • mg-05 [...] 03.11.09, 09:55
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • karbat Re: Czy ateizm to zabobon ? 01.11.09, 10:35
      now_way_out napisał:

      > Ateizm to taka sama religia jak każda inna.
      > Jej główny dogmat brzmi "nie ma Boga".

      pokolenie JP II ? ,czy tylko nauki na kolku rozancowym zrobily
      takie spustoszenie w mozgach ,niektorych katolikow .

      > Ateiści mają też inny pogląd na człowieka. Ich zdaniem człowiek
      >nie ma duszy,więc nie różni się niczym do dzika a dzieci ateistów
      >nie różnią się od prosiaczków.

      gratuluje pracy ksiedza , siostr zakonnnych , pracujacych nad
      zidioceniem swego stada .
      Naprawde trzeba bylo tylko lepiej uwazac na lekcjach biologii w
      szkole ,aby zrozumiec roznice miedzy czlowiekiem a zwierzetami .


    • now_way_out [...] 01.11.09, 11:58
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • astrotaurus Re: szambo astrotaurusa 01.11.09, 12:03
        now_way_out napisał:

        **Ja natomiast zostałem stworzony przez Boga na jego wzór i podobieństwo.**

        Cóż, pozostaje mi jedynie przypomnieć, że to tylko Twoja wiara, Twoje
        chciejstwo. Nic więcej.

        I że moja sygnaturka ciągle obowiązuje wszystkich.
      • jotkajot49 Re: szambo astrotaurusa 01.11.09, 12:14
        > Ja natomiast zostałem stworzony przez Boga na jego wzór
        i podobieństwo.<

        Nie wiem komu należy bardziej współczuć, jemu czy Tobie?
        • astrotaurus Re: szambo astrotaurusa 01.11.09, 12:17
          jotkajot49 napisał:

          **Nie wiem komu należy bardziej współczuć, jemu czy Tobie?**

          Luuuzik!
          Wart Pac pałaca...
          • jotkajot49 Re: szambo astrotaurusa 01.11.09, 12:39
            >Wart Pac pałaca...<
            Fakt, nie da się ukryć...
      • japico Re: szambo astrotaurusa 02.11.09, 16:28
        now_way_out napisał:
        > Ja natomiast zostałem stworzony przez Boga na jego wzór i podobieństwo.
        >
        > Kto zatem ma w sobie ogromne ilości szamba? Ty!
        >
        > c.b.d.o.
        -
    • mg-05 Re: Czy ateizm to zabobon ? 01.11.09, 19:46
      fronda.pl/marek_blaszkowski/blog/ateisci_w_blednym_kole_czy_kosmos_staje_sie_swiadomy
      • piwi77 Re: Czy ateizm to zabobon ? 01.11.09, 20:03
        A teraz zażądajmy od ateistów odrobiny konsekwencji Czego nie
        zaobserwowano i obserwacyjnie nie zweryfikowano, tego nie ma.


        To oszustwo, ateiści wcale tak nie twierdzą, twierdzimy inaczej, że
        nie można o tym, czego nie zweryfikowano, twierdzić, że to jest. O
        takich rzeczach można dyskutować, można spekulować, ale nie można
        robić dogmatu, że to coś, czego nie zweryfikowano, jest.
        • mg-05 Re: Czy ateizm to zabobon ? 01.11.09, 20:17
          piwi77 napisał:
          nie można
          > robić dogmatu, że to coś, czego nie zweryfikowano, jest.

          A można robić dogmat, że czegoś ,czego nie zweryfikowano, nie ma ? :)
          • piwi77 Re: Czy ateizm to zabobon ? 01.11.09, 21:04
            Też nie.
    • mg-05 Re: Czy ateizm to zabobon ? 01.11.09, 20:14
      astrotaurus napisał:

      > Pusty, nienawistny łeb nie potrafi postawić jakiejś tezy,
      zaproponować myśli i
      > potem tego logicznie obronić to pluje jadem swojej głupoty.
      > O sobie wydajesz świadectwo takim stekiem bredni.

      Myślę, że to ty wydajesz świadectwo o sobie...

      >
      > Nie masz pojęcia, że na ateistów, racjonalistów jeden celnie
      mierzony argument
      > wystarczy.
      > Znajdź taki jeden argument,

      Dobrze.
      Skoro Boga nie ma, to wyjaśnij:
      1. jak powstał Wszechświat
      2. skąd wzięła się "zasada antropiczna" (zadziwiająca korelacja
      stałych fizycznych, dzięki której Świat może istnieć)
      3. jak i dlaczego powstała świadomość, rozum ,wolna wola.
      4. jak powstało życie na Ziemi
      • astrotaurus Re: Czy ateizm to zabobon ? 01.11.09, 23:35
        mg-05 napisał:


        ** Myślę, że to ty wydajesz świadectwo o sobie...**

        No jakżesz inaczej?! Każdy o sobie!


        **Dobrze.
        Skoro Boga nie ma, to wyjaśnij:
        1. jak powstał Wszechświat
        2. skąd wzięła się "zasada antropiczna" (zadziwiająca korelacja
        stałych fizycznych, dzięki której Świat może istnieć)
        3. jak i dlaczego powstała świadomość, rozum ,wolna wola.
        4. jak powstało życie na Ziemi**

        "Bóg" niczego nie wyjaśnia, nie jest odpowiedzią na żadne pytanie!
        Przy dużym nasileniu dobrej woli można koncepcję "Boga" nazwać hipotezą o mętnym
        statusie, ale nie wyjaśnieniem czegokolwiek.

        1. Rozwój wiedzy postępuje. Wiemy, że świat powstał, został zapoczątkowany w
        Wielkim Wybuchu. Kombinujemy jak dowiedzieć się więcej.
        2. Ho, ho! Ludzie potrafią różne rzeczy wymyślać! Zasada antropiczna jest
        również takim wymysłem, jedną z wielu koncepcji filozoficznych i niczym więcej.
        Kombinowanie "Co by było gdyby..." nie daje nadziei na owoce. Jest jak jest.
        3. Jak - to jest badane. Dlaczego - bo takie były kiedyś, gdzieś okoliczności,
        że było to możliwe i z jakichś względów pożyteczne...
        Na tym polega ewolucja.
        4. Jeszcze nie wiemy jak konkretnie było, ale popatrz sobie na zainteresowania
        tegorocznych Noblistów - niekoniecznie te związane ściśle z otrzymaniem nagrody.
        Dodam od siebie, że stworzenie życia przez ludzi nie byłoby dowodem nieistnienia
        Boga. Stworzenie świata, który będzie potrafił stworzyć życie również przez
        swoich przedstawicieli to przecież w mocy Boskiej! :)
        Wymyślony przez was Bóg ma zdecydowanie więcej idiotycznych cech wykluczających
        jego istnienie. :D
        • mg-05 Re: Czy ateizm to zabobon ? 03.11.09, 10:38
          astrotaurus napisał:

          >
          >
          > **Dobrze.
          > Skoro Boga nie ma, to wyjaśnij:
          > 1. jak powstał Wszechświat
          > 2. skąd wzięła się "zasada antropiczna" (zadziwiająca korelacja
          > stałych fizycznych, dzięki której Świat może istnieć)
          > 3. jak i dlaczego powstała świadomość, rozum ,wolna wola.
          > 4. jak powstało życie na Ziemi**
          >


          > Przy dużym nasileniu dobrej woli można koncepcję "Boga" nazwać
          hipotezą o mętny
          > m
          > statusie, ale nie wyjaśnieniem czegokolwiek.

          Z naukowego pkt. widzenia Bóg jest hipotezą, która wyjaśnia to,
          czego nie potrafi wyjaśnić nauka.

          >
          > 1. Wiemy, że świat powstał, został zapoczątkowany w
          > Wielkim Wybuchu.

          Skoro tak, to wyjaśnij co istniało przed powstaniem Świata,
          bo musiały istnieć prawa fizyki wg których powstał Świat...


          > 2. Ho, ho! Ludzie potrafią różne rzeczy wymyślać! Zasada
          antropiczna jest
          > również takim wymysłem, jedną z wielu koncepcji filozoficznych i
          niczym więcej.

          Teraz to Ty wymyślasz :) Ta zasada (korelacja)to naukowy fakt
          !

          > 3. Jak - to jest badane. Dlaczego - bo takie były kiedyś, gdzieś
          okoliczności,
          > że było to możliwe i z jakichś względów pożyteczne...

          Czyli nic nie mówiące ogólniki... :)

          > Na tym polega ewolucja.

          A więc wykaż ewolucyjną pożyteczność świadomości i wolnej woli.

          > 4. Jeszcze nie wiemy

          Ale już "wiecie", że nie było tu Boskiej ingerencji :)

          > Dodam od siebie, że stworzenie życia przez ludzi nie byłoby
          dowodem nieistnieni
          > a
          > Boga.

          To prawda.

          > Wymyślony przez was Bóg ma zdecydowanie więcej idiotycznych cech
          wykluczających
          > jego istnienie.

          Jakie cechy ma wymyślony przeze mnie Bóg ?... :)
          • astrotaurus [...] 04.11.09, 00:57
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • now_way_out proste pytania 01.11.09, 21:20
      Czy ktoś z P.T. Ateistów może odpowiedzieć na te proste pytania postawione przez kolegę Mg-05?

      1. jak powstał Wszechświat
      2. skąd wzięła się "zasada antropiczna" (zadziwiająca korelacja
      stałych fizycznych, dzięki której Świat może istnieć)
      3. jak i dlaczego powstała świadomość, rozum ,wolna wola.
      4. jak powstało życie na Ziemi
      • piwi77 Re: proste pytania 01.11.09, 21:54
        1. Nie wiem
        2. Nie wiem
        3. Nie wiem
        4. Nie wiem
        • now_way_out Re: proste pytania 01.11.09, 22:03
          piwi77 napisał:
          > 1. Nie wiem
          > 2. Nie wiem
          > 3. Nie wiem
          > 4. Nie wiem

          Ło matko Buzka! Może to jednak Bóg raczy wiedzieć?
          A może chociaż jakiś dowód, że Boga nie ma?
          • piwi77 Re: proste pytania 01.11.09, 22:05
            Nie zadawałeś pytania o boga, więc nie rozumiem Twoich dziwnych
            wniosków.
            • strikemaster Re: proste pytania 01.11.09, 22:13
              To taka desperacka próba obrony po upadku teorii kreacjonistycznej. Opisałem to na blogu społeczno-politycznym.
              • piwi77 Re: proste pytania 01.11.09, 22:17
                strikemaster napisał:

                > To taka desperacka próba obrony po upadku teorii
                > kreacjonistycznej.

                Albo niespójny tok myślowy. Pytania o Wszechświat, a wnioski o bogu,
                tak jakbyśmy byli zgodni, że jedno z drugim ma coś wspólnego.
          • strikemaster Re: proste pytania 01.11.09, 22:12
            W sprawie Boga chrześcijańskiego sobie poszperaj w archiwum, przedstawiłem jednoznaczne dowody. Jeśli chodzi o innych bogów, są oni metodycznie wykluczani (np. po odkryciu elektrostatyki wykluczono istnienie bogów gromowładnych, na Olimpie nie znaleziono śladów bytowania Zeusa a powodzie na Nilu zakończyły się wraz z powstaniem zapory Nassera).
            • mg-05 Re: proste pytania 04.11.09, 21:16
              strikemaster napisał:

              > Jeśli chodzi o innych bogów, są oni metodycznie wykluczani

              Jak metodycznie wykluczysz Absolut ? :)


              --
              Dawkins urojony
              • strikemaster Re: proste pytania 01.12.09, 11:40
                Bardzo prosto. Został on wymyślony w desperacji, z braku możliwości obrony jakichkolwiek innych, wcześniej spotykanych istot nadprzyrodzonych. Jest on nieweryfikowalny, co jest wyraźną poszlaką w jakim celu go wymyślono. :)
      • strikemaster Re: proste pytania 01.11.09, 22:09
        To nie dowodzi istnienia bogów. Jedynie tego istnienia nie wyklucza. Za to kolejni bogowie w miarę postępu nauki są weryfikowani, jak dotąd wszyscy, którzy zostali zweryfikowani nie przeszli testu na istnienie.
      • feel_good_inc Re: proste pytania 02.11.09, 15:37
        now_way_out napisał:

        > Czy ktoś z P.T. Ateistów może odpowiedzieć na te proste pytania postawione prze
        > z kolegę Mg-05?
        >
        > 1. jak powstał Wszechświat

        Kto stworzył Boga?

        > 2. skąd wzięła się "zasada antropiczna" (zadziwiająca korelacja
        > stałych fizycznych, dzięki której Świat może istnieć)

        Z tego samego miejsca, co większość natręctw - z tendencji ludzkiego umysłu do szukania powiązań. Z naukowego punktu widzenia cała ta "zasada" jest śmiechu warta, bo mówi mniej-więcej, że gdyby babcia miała wąsy, to nie byłaby babcią.

        > 3. jak i dlaczego powstała świadomość, rozum ,wolna wola.

        Wyewoluowaliśmy je jako przydatne do przetrwania.

        > 4. jak powstało życie na Ziemi

        Mogło zostać zawleczone z innej części wszechświata, albo powstać spontanicznie tu na ziemi - wszystkie elementy konieczne do powstania życia opartego na węglu były tu na miejscu. Może też być nieoderwalną cechą materii wciąż zmieniającej przecież formę, tylko my z ułomnością naszych zmysłów potrafimy dostrzec jedynie jej biologiczny przejaw.

        A nie, czekaj, przyszedł jeden taki brodaty facet i rozstawił: tu jelenia, tam tygrysa, tam karpia. Tylko jakoś nikt nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, kto ustawił brodatego faceta.
        • mg-05 Re: proste pytania 03.11.09, 10:50
          feel_good_inc napisał:

          > >
          > > 1. jak powstał Wszechświat
          >
          > Kto stworzył Boga?

          Bóg jest absolutem i istnieje 'sam z siebie' i nic nie musiało Go
          stwarzać.
          A więc odpowiedz na pytanie :)

          >
          > > 2. skąd wzięła się "zasada antropiczna" (zadziwiająca korelacja
          > > stałych fizycznych, dzięki której Świat może istnieć)
          >
          > Z tego samego miejsca, co większość natręctw - z tendencji
          ludzkiego umysłu do
          > szukania powiązań. Z naukowego punktu widzenia cała ta "zasada"
          jest śmiechu wa
          > rta,

          Dziwię się (a może nie ?... :)) twojemu nieuctwu:
          jest oczywistym faktem naukowym, że bez tej zadziwiającej korelacji
          Świat nie mógłby istnieć (nie byłoby nawet atomów !)

          >
          > > 3. jak i dlaczego powstała świadomość, rozum ,wolna wola.
          >
          > Wyewoluowaliśmy je jako przydatne do przetrwania.

          Wykaż tę przydatność.

          >
          > > 4. jak powstało życie na Ziemi
          >
          > Mogło zostać zawleczone z innej części wszechświata, albo powstać
          spontanicznie
          > tu na ziemi - wszystkie elementy konieczne do powstania życia
          opartego na węgl
          > u były tu na miejscu.

          Czyli "bajki z mchu i papropci"... :)

          Może też być nieoderwalną cechą materii wciąż zmieniające
          > j przecież formę, tylko my z ułomnością naszych zmysłów potrafimy
          dostrzec jedy
          > nie jej biologiczny przejaw.

          To skąd "wiadomo", że nie było tu ingerencji zewnętrznej (Boga albo
          wyższej cywilizacji) ?...
          • enrque111 Re: proste pytania 03.11.09, 12:54
            Ci wszyscy "wierzący w naukę" są jak dzieci we mgle. Posługują się sformułowaniami, które można od biedy nazwać "pobożnym życzeniem".
            Pyta taki nieborak umysłowy: "Kto stworzył Boga" :)))
            Albo buńczucznie stwierdza: "Z naukowego punktu widzenia cała ta zasada antropiczna jest śmiechu warta", mimo że wcześniej napisał, że jest wynikiem (owa zasada) "tendencji ludzkiego umysłu do szukania powiązań", a więc bardzo naukowego podejścia do rzeczywistości :)))
            Pisze o rozumie i wolnej woli, że "Wyewoluowaliśmy je jako przydatne do przetrwania". To dlaczego inne organizmy tego nie "wyewoluowały", przecież także przebywały w tym samym środowisku co człowiek ?

            Dalej już, bez skrupułów wyznaje swoją wiarę w powstanie życia na ziemi: "Mogło zostać zawleczone z innej części wszechświata, albo powstać spontanicznie" - komentarz jest tu całkowicie zbędny :)))

            Kontynuuje z żarliwością neofity: "Może też być nieoderwalną cechą materii"........... może to, może tamto, mogło, nie mogło, albo tak, albo inaczej.......zaiste, naukowe to podejście do sprawy.......wszystko przyjmuje na wiarę, albo przypuszcza i zakłada - tylko nie to, co jest oczywiste, że Bóg wszystko stworzył :)))))))
          • feel_good_inc Re: proste pytania 04.11.09, 14:55
            mg-05 napisał:

            > feel_good_inc napisał:
            >
            > > >
            > > > 1. jak powstał Wszechświat
            > >
            > > Kto stworzył Boga?
            >
            > Bóg jest absolutem i istnieje 'sam z siebie' i nic nie musiało Go
            > stwarzać.
            > A więc odpowiedz na pytanie :)

            Równie dobrze można przyjąć, że Wszechświat jest absolutem i powstał sam z siebie, więc nie ma żadnego Boga. CBDU.

            > >
            > > > 2. skąd wzięła się "zasada antropiczna" (zadziwiająca korelacja
            > > > stałych fizycznych, dzięki której Świat może istnieć)
            > >
            > > Z tego samego miejsca, co większość natręctw - z tendencji
            > ludzkiego umysłu do
            > > szukania powiązań. Z naukowego punktu widzenia cała ta "zasada"
            > jest śmiechu wa
            > > rta,
            >
            > Dziwię się (a może nie ?... :)) twojemu nieuctwu:
            > jest oczywistym faktem naukowym, że bez tej zadziwiającej korelacji
            > Świat nie mógłby istnieć (nie byłoby nawet atomów !)

            Faktem naukowym jest to, że zasada antropiczna nie spełnia zasady brzytwy Ockhama i nie jest ani weryfikowalna ani falsyfikowalna, czyli z naukowością ma tyle wspólnego, co cała reszta twojego wywodu.
            Zasady rządzące Wszechświatem pochodzą od właściwości materii, a nie odwrotnie.

            > > > 3. jak i dlaczego powstała świadomość, rozum ,wolna wola.
            > >
            > > Wyewoluowaliśmy je jako przydatne do przetrwania.
            >
            > Wykaż tę przydatność.

            Wykaż jej brak, że tak zacytuję ulubiony argument teistów.

            > > > 4. jak powstało życie na Ziemi
            > >
            > > Mogło zostać zawleczone z innej części wszechświata, albo powstać
            > spontanicznie
            > > tu na ziemi - wszystkie elementy konieczne do powstania życia
            > opartego na węgl
            > > u były tu na miejscu.
            >
            > Czyli "bajki z mchu i papropci"... :)

            Bajki z mchu i paproci to Stary i Nowy Testament, wydanie któreś tam poprawione ;)

            > Może też być nieoderwalną cechą materii wciąż zmieniające
            > > j przecież formę, tylko my z ułomnością naszych zmysłów potrafimy
            > dostrzec jedy
            > > nie jej biologiczny przejaw.
            >
            > To skąd "wiadomo", że nie było tu ingerencji zewnętrznej (Boga albo
            > wyższej cywilizacji) ?...

            Ponieważ jest to klasyczny przykład mnożenia bytów.
            • mg-05 [...] 04.11.09, 21:36
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • strikemaster Re: Czy ateizm to zabobon ? 01.11.09, 22:07
      > Przecież ateizm (negacja Boga) nie ma racjonalnych podstaw...

      Ma, mam znowu przytaczać? Sam sobie znajdź w archiwum Forum, Społeczeństwo!
      • nehsa Re: Najciemniej pod latarnią. 02.11.09, 21:50
        astrotaurus m.in. napisał:
        "I że moja sygnaturka ciągle obowiązuje wszystkich. "

        odp. nehsy:
        Wszystkich, tylko nie ciebie.

        i "3grosze"nehsy:
        Zgodnie ze słowami uniwersalnej Nauki Wszechmogącego Ojca, która w
        Biblii stnowi mikrocząstkę treści, dowodami istnienia tak Ojca-
        Boga, jak i Syna-Boga, są dowody zależności bycia człowiekiem =
        człowieczeństwa, od Ojca-Boga.


        Tymi dowodami, m.in. są:
        1./ Oczywisty fakt nosicielstwa zobowiązania każdego
        człowieka do sprawiedliwej współpracy, czyli do wzajemnie życzliwej,
        równoprawnej międzyludzkiej współpracy = solidarności.
        uwaga:
        Rozważam fakt nosicielstwa tego zobowiązania, pamiętając, że
        minimalnym, postrzegalnym dowodem tak sprawiedliwej, jak i
        niesprawiedliwej współpracy, jest słowo naszej mowy.


        1a./ Jak sens naszej mowy jest sprawiedliwy, to tym
        sensem dowodzimy, co najmniej swojego posłuszeństwa
        powinności solidarności.

        1b./ Jak sens naszej mowy jest niesprawiedliwy, to tym
        samym, jest dla nas karą.

        Skutki sprawiedliwości i niesprawiedliwości ponosimy wszyscy,
        ale w różnym stopniu
        .
        W innym karczyńca, w innym karbiorca, a w innym wszyscy pozostali
        ludzie.

        Postępowania, które dowodi posłuszeństwa, bądź kary, nie
        można rozpatrywać, jako dowodów zależności, od człowieka.

        Zatem brak dowodów zależności od człowieka jego mowy, jest
        oczywisty.


        Mówimy, dzięki pracy nieśmiertelnego Ducha = niematerialnej
        cząstki, którą obdarza nas Stwórca.


        Od nas zależy wybór sprawiedliwego, bądź niesprawiedliwego
        sensu naszego słowa
        , naszej mowy, a nie mowa=zdolność do
        mówienia.

        2./ Fakt, zależności zdolności do mówienia od Ducha,
        potwierdza także, oczywista niematerialność sensu naszej mowy
        z ust.

        Jakie inne fakty, są dowodem nosicielstwa przez nas powinności =
        obowiązku solidarności?


        Fakt, że kara za nieposłuszeństwo zobowiązaniu do solidarności,
        jest egzekwowana przez nas, od siebie samych
        , jest racjonalnym,
        niezaprzeczalnym dowodem nosicielstwa właśnie takiego zobowiązania.

        Gdybyśmy nie byli wszyscy, czyli każdy z nas, nosicielami
        takiej powinności=zobowiązania, to za uczynioną przez nas
        niesprawiedliwość=nasze nieposłuszeństwo;
        -nie bylibyśmy karani,
        -karą nie byłyby nasze czyny,
        czyli nie karalibyśmy się sami,
        -wreszcie, karę mógłby nam wymierzyć ktoś inny.


        Ale, że to każdy z nas, a więc i wszyscy, jesteśmy nosicielami
        precyzyjnie określonego w Nauce Jedynego Ojca-Boga obowiązku
        ,
        to za nasze nieposłuszeństwo,
        naszymi czynami, karę wymierzamy sobie,
        bo musimy, my sami.

        Fakty te, m.in. racjonalnie dowodzą, że nasza wolna i
        nieprzymuszona wola, jest realizowana w myślach, gdzie podejmujemy
        decyzję o sprawiedliwości, bądź niesprawiedliwości naszych czynów, i
        w czynach, za tę decyzję wyboru, ponosimy natychmiast wszyscy
        odpowiedzialność.

        Jednocześnie, będąca zarazem karą, niesprawiedliwość,
        "powiadamia" nas, nieraz bardzo dotkliwie, o jakości
        obowiązującego nas postępowania.
        Edukujemy się sami, poprzez doświadczenie naszej, własnej
        niesprawiedliwości.

        Dowody istnienia, jak to Wy mówicie, "Boga", są niemożliwe do
        zaprzeczenia, bo poprostu tak się dzieje.
      • mg-05 Re: Czy ateizm to zabobon ? 03.11.09, 09:57
        strikemaster napisał:

        > > Przecież ateizm (negacja Boga) nie ma racjonalnych podstaw...
        >
        > Ma, mam znowu przytaczać?

        Choć jedną :)
        • strikemaster Re: Czy ateizm to zabobon ? 04.11.09, 16:47
          Przytoczyłem aż 5. Masz archiwum.
          • mg-05 Re: Czy ateizm to zabobon ? 04.11.09, 20:58
            strikemaster napisał:

            > Przytoczyłem aż 5. Masz archiwum.

            To przynieś z archiwum i przedstaw :)


            --
            Mem ateizmu
            • strikemaster Re: Czy ateizm to zabobon ? 01.12.09, 11:41
              Był tu link w którymś z Twoich równoległych wątków, skończ te gierki, bo robią się nudne.
    • grgkh Teizm to przyczyna zabobonów 04.11.09, 11:23
      Ateizm NIE MÓWI NIC! Jest to tylko brak teizmu. Ateizm nie neguje
      aktywnie.

      A racjonalnych podstaw brak teizmowi, który niczego nie dowodzi.
      Mówiąc o świecie - a bóg należy do opisu świata - wolno nam
      powoływać do istnienia wyłącznie to, co zostało doświadczalnie
      potwierdzone. Niepotwierdzone nie opisuje świata i nie istnieje w
      tym opisie. Nie istnieje w o0góle, bo wszystko, co jest w naszej
      świadomosci, a czemu chcielibysmy przypisać prawdziwość, musi się do
      czegos odnosić - do aksjomatów (gdy nie dotyczy to świata) lub do
      doświadczenia (gdy tego świata ma dotyczyć).
      • enrque111 [...] 04.11.09, 13:11
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • mg-05 Re: Teizm to przyczyna zabobonów 04.11.09, 21:13
          > Jesteś więc osobnikiem "zacofanym naukowo" o co najmniej
          kilkadziesiąt lat :)))

          Żeby tylko kilkadziesiąt ! :)
          • strikemaster Totalna kompromitacja tow. mg 24.11.09, 18:32
            Na FS już tak prowokowałeś. Próbowałem Ci wtedy pokazać, że jako katolik wprowadzasz pod dyskusje pojęcie Boga, więc miło by było, żebyś to jakoś uzasadnił. Do tego, ponieważ nie ma dowodu na istnienie Boga, postawa polegająca na wierze, jak i sceptycyźmie są jednakowo uprawnione. Ponieważ jednak do Ciebie nie dotarło, zmusiłeś mnie do udowodnienia nieistnienia Boga (jak się okazuje, to wcale nie jest takie trudne, wystarczy nie być filozofem i skoncentrować się na logice). Udowodniłem więc, co więcej trochę nieśmiało, alke jednaj, przyznałeś mi rację (co zresztą jest w archiwum forum, wiec można to zobaczyć). Wrzucając drugi raz dokładnie taki sam wątek, jako identyczną prowokację, skompromitowałeś się na całej linii. Gdybym wcześniej ten wątek zauważuł, od razu bym wrzucił link i by było po dyskusji, tak dopiero teraz się zakończyła. :)
      • mg-05 Nieuctwo przyczyną zabobonów 04.11.09, 21:10
        grgkh napisał:

        > Ateizm NIE MÓWI NIC! Jest to tylko brak teizmu.

        No widzisz - nie znasz nawet definicji ateizmu :)

        >Ateizm nie neguje
        > aktywnie.

        Wycofujesz się rakiem ? :)

        >
        > A racjonalnych podstaw brak teizmowi, który niczego nie dowodzi.
        > Mówiąc o świecie - a bóg należy do opisu świata - wolno nam
        > powoływać do istnienia wyłącznie to, co zostało doświadczalnie
        > potwierdzone. Niepotwierdzone nie opisuje świata i nie istnieje w
        > tym opisie.

        Dobrze, że naukowcy nie stosują twojej "metodologii", bo daleko
        byśmy nie zajechali :)



        --
        Mem ateizmu
        • grgkh Re: Nieuctwo przyczyną zabobonów 05.11.09, 13:50
          mg-05 napisał:

          > grgkh napisał:
          >
          > > Ateizm NIE MÓWI NIC! Jest to tylko brak teizmu.
          >
          > No widzisz - nie znasz nawet definicji ateizmu :)

          A może masz "swoją" wersję ateizmu? Tej nie znam.

          Czy ateizm nie jest brakiem teizmu?

          To jak nazwiesz brak teizmu?

          :)
          • enrque111 [...] 05.11.09, 16:24
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • tlenek_wegla Re: Nieuctwo przyczyną zabobonów 05.11.09, 17:22
              Ateizm nie jest brakiem jakiejkolwiek wiary. Jest brakiem wiary w Bogow...

              Ateisci nie maja potrzeby uzasadniania wszystkiego. Jezeli czegos nie wiedza,
              mowia: nie wiem... A nie plota bajki o brodatych starcach robiacych wszystko w
              siedem dni za pomoca swojej niezbadanej mocy...
              • enrque111 [...] 06.11.09, 09:31
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • tlenek_wegla Re: Nieuctwo przyczyną zabobonów 06.11.09, 23:36
                  Wierzysz, ze jak wejdziesz na czerwonym, to zostaniesz potracony przez auto.. W
                  to wierza ateisci. To znaczy zachowuja pewnosc co do trafnosci spostrzezen na
                  temat swiata i wiedzac , ze istnieje przyczyna i skutek "wierza" , ze z A
                  wyniknie B. Z wiara religijna nie ma to nic wspolnego.
              • ideefiks Re: Nieuctwo przyczyną zabobonów 11.11.09, 13:06
                tlenek_wegla napisał:

                > Ateisci nie maja potrzeby uzasadniania wszystkiego. Jezeli
                > czegos nie wiedza, mowia: nie wiem...

                ...z wyjątkiem zagadnienia istnienia Boga - tu dziwnym trafem
                stanowczo i zgodnie twierdzą, że nie istnieje, choć tego nie wiedzą.
                Więc gubisz się znowu w zeznaniach :)
                • tlenek_wegla Re: Nieuctwo przyczyną zabobonów 11.11.09, 13:32
                  Ateizm nie polega na mowieniu, ze bog nie istnieje. To nie jest anty religia...

                  Ateizm po prostu nie uznaje przyjecia czegos co jest wymyslem pastuchow z
                  Izraela i kierowac wg tego swoim zyciem. Zgodnie mowia Pokaz dowod na istnienie
                  (bo to teisci twierdza, ze istnieje), to bedziemy wiedziec.

                  Ateisci nie twierdza tez ze nie istnieja skrzaty elfy, koziorozce. Po prostu.
                  Nie produkuje sie stwierdzen na temat niepotwierdzonych wymyslow innych ludzi.
                  Nie zajmuje sie nimi. I nie jest to zaden dowod na poparcie Twojej tezy, ze nikt
                  nie obali rojen z Twojego mozgu. Zajmowanie sie rojeniami zbiorowymi innych
                  ludzi to zadanie dla psychiatry, anie przedmiot do dyskusji i dowodow. Dyskusja
                  o rojeniach to bezproduktywna strata energii. Dlatego ateisci nie dyskutuja o
                  istnieniu boga. Czekaja az teisci w koncu udowodnia istnienie, zeby bylo o czym
                  dyskutowac.

                  Juz mowilem. Dowod istnienia, albo koniec dyskusji, poniewaz nie mam w zwyczaju
                  dyskutowac o niczym. Nie ma czegos takiego jak dowod NIEISTNIENIA.
                  • enrque111 Re: Nieuctwo przyczyną zabobonów 11.11.09, 14:15
                    tlenek_wegla napisał:

                    > Ateizm nie polega na mowieniu, ze bog nie istnieje. To nie jest anty religia...

                    To, dlaczego ateiści to ciągle powtarzają ?

                    > Ateizm po prostu nie uznaje przyjecia czegos co jest wymyslem pastuchow z
                    > Izraela i kierowac wg tego swoim zyciem.

                    Aha, czyli ateizm uznaje tylko to co jest wymysłem pastuchów z Arabii, czy Indii ???

                    > Zgodnie mowia Pokaz dowod na istnienie
                    > (bo to teisci twierdza, ze istnieje), to bedziemy wiedziec.

                    To, pokaż dowód, że istnieje życie na innych planetach ?

                    > Ateisci nie twierdza tez ze nie istnieja skrzaty elfy, koziorozce. Po prostu.

                    Zatem wierzą w ich istnienie.

                    > Dlatego ateisci nie dyskutuja o
                    > istnieniu boga. Czekaja az teisci w koncu udowodnia istnienie, zeby bylo o czym
                    > dyskutowac.

                    Niestety, nie czekają, tylko dyskutują, czego dowodem jest tzw. "biblia ateistów", czyli książka Dawkinsa "Bóg urojony", w której w ucieszny sposób dyskutuje o nieistnieniu Boga :)))
                    • tlenek_wegla Re: Nieuctwo przyczyną zabobonów 11.11.09, 14:35
                      > To, dlaczego ateiści to ciągle powtarzają ?

                      Poniewaz teisci, mimo natchniionej wiary i tajemniczych wszechmocy ich boga nie
                      mohg\ga pojac tak prostej rzeczy.

                      > Aha, czyli ateizm uznaje tylko to co jest wymysłem pastuchów z Arabii,
                      > czy Indii ???

                      Nie uznaje wymyslow zadnych pastuchow. Ani wymyslow hutnika po trzech glebszych.
                      Pojmujesz? Po prostu nie zajmuja sie urojeniami. Nie dyskutuja o nich.

                      > To, pokaż dowód, że istnieje życie na innych planetach ?

                      en.wikipedia.org/wiki/ALH84001
                      > Zatem wierzą w ich istnienie.

                      Nie. Ignoruja ludzi, ktorzy bredza o ich istnieniu i czekaja na dowod istnienia.
                      Bez dowodu traktuja te wymysly jako bzdury i rojenia.

                      > Niestety, nie czekają, tylko dyskutują, czego dowodem jest tzw. "biblia ateistó
                      > w", czyli książka Dawkinsa "Bóg urojony", w której w ucieszny sposób dyskutu
                      > je
                      o nieistnieniu Boga :)))

                      Jak dla mnie to ta ksiazka jest raczej o teistach i ich haniebnych praktykach, a
                      nie o Bogu per se. O bogu od wiekow pisuja religie . 2000 lat chrzescijanstwa i
                      zadnego dowodu?! Zenua, jak mowia licealisci.

                      Chociaz trzeba przyznac, ze to urojenie zdobylo spora popularnosc. Na szczescie
                      nauka wypiera niewiedze i zabobon. Ludzie nie tlumacza juz zjawisk zachodzacych
                      w przyrodzie boska interwencja... Szukaja wyjasnienia. Religia to przezytek.
                      Urojenie.
                      • enrque111 Re: Nieuctwo przyczyną zabobonów 11.11.09, 15:04
                        tlenek_wegla napisał:

                        > > To, dlaczego ateiści to ciągle powtarzają ?
                        >
                        > Poniewaz teisci, mimo natchniionej wiary i tajemniczych wszechmocy ich boga nie
                        > mohg\ga pojac tak prostej rzeczy.

                        Sam więc widzisz, że Bóg istnieje, skoro ateiści temu ciągle przeczą, jakby chcieli zaklinać rzeczywistość :)))) Gdyby ateiści (w twoim wydaniu) nie byli, jak stwierdziłeś "antyreligią" - na temat istnienia Boga w ogóle by się nie wypowiadali.

                        > > To, pokaż dowód, że istnieje życie na innych planetach ?
                        >
                        > en.wikipedia.org/wiki/ALH84001

                        W tym samym artykule napisano, że nie można wykluczyć możliwości zanieczyszczenia skały ziemskim biofilmem, a podobne struktury otrzymano w warunkach laboratoryjnych bez obecności mikroorganizmów. Eksperci wskazują ponadto na nieorganiczne pochodzenie owych struktur :))))))))))))))))))))))))))))
                        Nie jest to więc żaden dowód !!!

                        > > Zatem wierzą w ich istnienie.
                        >
                        > Nie. Ignoruja ludzi, ktorzy bredza o ich istnieniu i czekaja na dowod istnienia

                        Czyli, że się wycofujesz ?.....wcześniej pisałeś, że "ateisci nie twierdza tez ze nie istnieja skrzaty elfy, koziorozce." :))))

                        > > Niestety, nie czekają, tylko dyskutują, czego dowodem jest tzw. "biblia a
                        > teistó
                        > > w", czyli książka Dawkinsa "Bóg urojony", w której w ucieszny sposób d
                        > yskutu
                        > > je
                        o nieistnieniu Boga :)))
                        >
                        > Jak dla mnie to ta ksiazka jest raczej o teistach i ich haniebnych praktykach

                        Z tego wniosek, że jej nie czytałeś :)))))

                        > Chociaz trzeba przyznac, ze to urojenie zdobylo spora popularnosc. Na szczescie
                        > nauka wypiera niewiedze i zabobon. Ludzie nie tlumacza juz zjawisk zachodzacych
                        > w przyrodzie boska interwencja... Szukaja wyjasnienia. Religia to przezytek.
                        > Urojenie.

                        Nawet nie wiesz, jak bardzo się mylisz. To samo mówili ateiści 200 lat temu, a wciąż nawet wśród naukowców przeważają dziś osoby wierzące :))))
                        • tlenek_wegla Re: Nieuctwo przyczyną zabobonów 11.11.09, 23:41
                          Bla, bla , bla.. wciaz to samo... rozmawianie z indoktrynownym parafianinem jest
                          bez sensu. Sciaga do swojego poziomu i probuje pobic doswaidczeniem.
                          • enrque111 Re: Nieuctwo przyczyną zabobonów 12.11.09, 09:05
                            tlenek_wegla napisał:

                            > Bla, bla , bla.. wciaz to samo... rozmawianie z indoktrynownym parafianinem jes
                            > t
                            > bez sensu. Sciaga do swojego poziomu i probuje pobic doswaidczeniem.

                            Widzę, że jak wszyscy ateiści przechodzisz "ewolucję zwrotną" i jesteś już na etapie gaworzenia :)))
                            Tak kończą ci, którzy mają za mało wiedzy a rozum jeszcze młodszy.
                  • 001radek Re: Nieuctwo przyczyną zabobonów 24.11.09, 17:53
                    Popieram.Narescie jakis konkretny post.Jesli moge cos dodac,to
                    tylko,ze nie zawsze chodzi o urojenia.Czesto to tylko tradycja albo
                    apatyzm.
                    Mysle,ze tym postem tlenek w. zakonczyl wszelkie dyskusje
                    nt:istnieje czy nie ?
            • piwi77 Re: Nieuctwo przyczyną zabobonów 05.11.09, 17:26
              Ateista nikomu niczego nie zamierza udowadniać, a już najmniej tego,
              że żadnego boga nie ma. Ateista nic o żadnym bogu nie wie i cudo to
              jest w jego życiu nieobecne. Teiści moga sobie swój zabobon
              uprawiać, ale w swoim gronie i za swoje pieniądze. Ateista nie
              wyraża jednak zgody, na nieustanne próby tesitów wciągnięcia
              ateistów do swoich sekt.
          • mg-05 Re: Nieuctwo przyczyną (ateistycznych) zabobonów 07.11.09, 20:56
            grgkh napisał:
            > A może masz "swoją" wersję ateizmu?
            >
            > Czy ateizm nie jest brakiem teizmu?
            >

            Gdy dyskutujesz o ateiźmie - wypadałoby najpierw zapoznać się z
            definicją, nie sądzisz ? :)
            sjp.pwn.pl/lista.php?co=ateizm
            • grgkh Re: Nieuctwo przyczyną (ateistycznych) zabobonów 24.11.09, 20:53
              mg-05 napisał:

              > grgkh napisał:
              > > A może masz "swoją" wersję ateizmu?
              > >
              > > Czy ateizm nie jest brakiem teizmu?

              > Gdy dyskutujesz o ateiźmie - wypadałoby najpierw zapoznać się z
              > definicją, nie sądzisz ? :)

              Gdy się zabierasz za dyskusję, należałoby zapoznać się z definicjami, bo jest
              ich wiele i są różne. Najbardziej rzetelna wydaje mi się ta:
              pl.wikipedia.org/wiki/Ateizm
              Ateizmodrzucenie teizmu lub stanowisko, że bóstwa nie
              istnieją. W najszerszym znaczeniu jest to brak wiary w
              istnienie bóstw.
              Słowo ateizm pochodzi od greckiego ἄθεος – ἀ- (a-, “nie”) +
              θεός (theos, “bóg”). Określenie to było przypisywane każdemu, kogo uznano za
              wierzącego w fałszywych bogów, żadnych bogów lub doktryny wchodzące w konflikt z
              ówczesnymi religiami.

              A brak wiary nie jest wiarą.
              • mg-05 Re: Nieuctwo przyczyną (ateistycznych) zabobonów 25.11.09, 13:29
                grgkh napisał:
                >
                > Gdy się zabierasz za dyskusję, należałoby zapoznać się z
                definicjami, bo jest
                > ich wiele i są różne.

                Ale tylko 1 jest prawdziwa :) - ta ze "Słownika" PWN

                > Najbardziej rzetelna wydaje mi się ta:

                Dlatego, że jest wewnętrznie niespójna ? :))
                I kto się pod nią podpisał - jakieś dziecko ?... :)
                Pod 'moją' podpisał się prof.Kopaliński.



                > Ateizmodrzucenie teizmu lub stanowisko, że
                bóstwa
                > nie
                > istnieją.

                To jest właśnie wiara :)


                • grgkh Fałszywa definicja wiary 01.12.09, 14:27
                  mg-05 napisał:

                  > grgkh napisał:

                  > > Ateizmodrzucenie teizmu
                  > > lub stanowisko, że bóstwa nie istnieją.
                  >
                  > To jest właśnie wiara :)

                  Wiara (religijna, bo jest wiele definicji wiary) to PEWNOŚĆ, że bóstwo istnieje,
                  choć taką pewność mamy prawo mieć wyłącznie po przeprowadzeniu dowodu.

                  Wiara jest wewnętrznie sprzeczną definicją. Sugeruje niepewność - przenoszoną z
                  innych definicji - a jest pewnością.
    • dzem.dobry Re: Czy ateizm to zabobon ? 04.11.09, 12:27
      mg-05 napisał:

      > Przecież ateizm (negacja Boga) nie ma racjonalnych podstaw...

      Zabobon, wierzenie lub praktyka o charakterze religijnym pozostająca w sprzeczności z powszechnie obowiązującym albo uznawanym w danej społeczności kultem. portalwiedzy.onet.pl/73275,,,,zabobon,haslo.html

      Jeśli uznasz, że ateizm jest pozostałością po komunizmie to TAK- ateizm to zabobon. Komuna padła 20 lat temu a są ludzie, którzy w nią nadal wierzą.


    • mala.mi74 Re: Czy ateizm to zabobon ? 04.11.09, 14:34

      mg-05 napisał:

      > Przecież ateizm (negacja Boga) nie ma racjonalnych podstaw...

      Chyba wszystkie mozliwe kultury od tysiacleci uznawaly,ze czlowiek
      skąłda się z ciała, psychiki i ducha.
      Ateizm traktuje człowieka redukcyjnie, udajac,ze sfery duchowosci
      nie ma. To tak jakby medycyna udawała,ze nie ma czegos takiego jak
      chirurgia albo anatomia....Nie wiem czy bedzie dobrze radziła sobie
      z czlowiekiem i jego chorobami....
      • feel_good_inc Re: Czy ateizm to zabobon ? 04.11.09, 15:15
        mala.mi74 napisała:

        >
        > mg-05 napisał:
        >
        > > Przecież ateizm (negacja Boga) nie ma racjonalnych podstaw...
        >
        > Chyba wszystkie mozliwe kultury od tysiacleci uznawaly,ze czlowiek
        > skąłda się z ciała, psychiki i ducha.

        Uznawały też, że Ziemia jest płaska.

        > Ateizm traktuje człowieka redukcyjnie, udajac,ze sfery duchowosci
        > nie ma. To tak jakby medycyna udawała,ze nie ma czegos takiego jak
        > chirurgia albo anatomia....

        No popatrz, już 1500 lat temu Buddyzm pokazał, że wiara w jakiegokolwiek Boga nie ma nic wspólnego z duchowością człowieka.

        > Nie wiem czy bedzie dobrze radziła sobie
        > z czlowiekiem i jego chorobami....

        Z urojeniami radzi sobie całkiem nieźle.
        • enrque111 [...] 04.11.09, 16:42
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • salonowa3 Re: Czy ateizm to zabobon ? 12.11.09, 12:03
      Z przykrością stwierdzam mg ,że albo nie wiesz czym jest logiczne
      myślenie, albo stosujesz logikę nieznaną mi bliżej.
      Rada na przyszlość - zanim cos napiszesz moze trochę sie podkształć?
      To nie obowiązk,broń boże ,a nuż popsułabyś sobie «światopogląd».
      :)
      • mg-05 Re: Czy ateizm to zabobon ? 12.11.09, 13:52
        salonowa3 napisała:

        > Z przykrością stwierdzam mg ,że albo nie wiesz czym jest
        logiczne
        > myślenie, albo stosujesz logikę nieznaną mi bliżej.
        > Rada na przyszlość - zanim cos napiszesz moze trochę sie
        podkształć?


        Chętnie skorzystam z twojej sugestii, ale najpierw napisz o co Ci
        konkretnie
        chodzi...
    • kolter-one Re: Czy ateizm to zabobon ? 22.11.09, 13:54
      mg-05 napisał:

      > Przecież ateizm (negacja Boga) nie ma racjonalnych podstaw...

      Pewno wiara w mitycznego ducha ma racjonalne podłoże ?
      • enrque111 Re: Czy ateizm to zabobon ? 23.11.09, 10:24
        kolter-one napisał:

        > Pewno wiara w mitycznego ducha ma racjonalne podłoże ?

        W "mitycznego" oczywiście, że nie, ale takim przecież jest ........ jehowa :)))
        • lord-mastema Re: Czy ateizm to zabobon ? 24.11.09, 09:29
          enrque111 napisał:

          > kolter-one napisał:

          > > Pewno wiara w mitycznego ducha ma racjonalne podłoże ?

          W "mitycznego" oczywiście, że nie, ale takim przecież jest ........ jehowa :)))

          Fajnie wierzący katoliku że przyznajesz że Boga nie ma :)
          • enrque111 Re: Czy ateizm to zabobon ? 24.11.09, 16:55
            lord-mastema napisał:

            > > > Pewno wiara w mitycznego ducha ma racjonalne podłoże ?
            >
            > W "mitycznego" oczywiście, że nie, ale takim przecież jest ........ jehowa :)))
            >
            > Fajnie wierzący katoliku że przyznajesz że Boga nie ma :)

            Kiedy i gdzie ja to "przyznałem" ? Czyżby znowu w twoich zwidach ?
            • lord-mastema Re: Czy ateizm to zabobon ? 25.11.09, 07:45
              enrque111 napisał:

              > Kiedy i gdzie ja to "przyznałem" ? Czyżby znowu w twoich zwidach ?

              Przecież nazwałeś Jehowę Bogiem mitycznym ! To ze ty i tobie podobni nie uznają
              tego imienia nie jest dowodem na to ze takie imię przez wieki nie funkcjonowało
              wśród katolików.
              • enrque111 Re: Czy ateizm to zabobon ? 25.11.09, 16:40
                lord-mastema napisał:

                > > Kiedy i gdzie ja to "przyznałem" ? Czyżby znowu w twoich zwidach ?
                >
                > Przecież nazwałeś Jehowę Bogiem mitycznym ! To ze ty i tobie podobni nie uznaj
                > ą
                > tego imienia nie jest dowodem na to ze takie imię przez wieki nie funkcjonowało
                > wśród katolików.

                :)) Musisz wiedzieć, że "Jehowa" nie jest Bogiem - jest to wymysł masonów, którzy dążąc do rozbicia Kościoła Powszechnego wymyślili to imię. Poszukaj, a z pewnością znajdziesz, że jako pierwszy słowo "jehovah" wynalazł pewien Anglik w XVI wieku, a właśnie tam było wówczas "gniazdo wolnomularzy".
                Wykazano już niejednokrotnie, że imię "Jehovah" wywodzi się od hebrajskiego słowa hovah, czyli po angielsku: ruin, mischief:
                Ruin - zburzyć, zniszczyć, zrujnować; doprowadzić do ruiny
                Mischief - szkoda, intryga, figlarność, psota, mąciwoda, podżegacz, krzywda.
                Czyż to nie szatan jest właśnie mącicielem i krzywdzicielem ????
                Nie jest to zatem Bóg, ale diabeł !!!
                Nigdy, zaś nie funkcjonowało to imię w nauczaniu Kościoła Powszechnego :)))
                • lord-mastema Re: Czy ateizm to zabobon ? 26.11.09, 07:57
                  enrque111 napisał:

                  > :)) Musisz wiedzieć, że "Jehowa" nie jest Bogiem - jest to wymysł masonów,
                  którzy dążąc do rozbicia Kościoła Powszechnego wymyślili to imię.

                  Wiem że jesteś głupcem ,wiec nie musisz mi tego udowadniać.

                  Poszukaj, a z pew
                  > nością znajdziesz, że jako pierwszy słowo "jehovah" wynalazł pewien Anglik w
                  XVI wieku, a właśnie tam było wówczas "gniazdo wolnomularzy".

                  No to miło czytać ze nazywasz Karola Wojtyłę wolnomularzem , przecież on nie
                  miał obiekcji przed użyciem tego znanego od wieków imienia w swojej poezji.

                  > Wykazano już niejednokrotnie, że imię "Jehovah" wywodzi się od hebrajskiego
                  słowa hovah, czyli po angielsku: ruin, mischief:Ruin -
                  zburzyć, zniszczyć, zrujnować; doprowadzić do ruinyMischief - szkoda,
                  intryga, figlarność, psota, mąciwoda, podżegacz, krzy wda.

                  Komu to wykazałeś ? sam sobie to na pewno.

                  > Czyż to nie szatan jest właśnie mącicielem i krzywdzicielem ????
                  > Nie jest to zatem Bóg, ale diabeł !!!Nigdy, zaś nie funkcjonowało to imię w
                  nauczaniu Kościoła Powszechnego :)))

                  Fajnie słyszeć ze Wojtyła używał imienia diabelskiego :)
                  • kolter-one Re: Czy ateizm to zabobon ? 26.11.09, 09:36
                    lord-mastema napisał:

                    No to miło czytać ze nazywasz Karola Wojtyłę wolnomularzem , przecież on nie
                    > miał obiekcji przed użyciem tego znanego od wieków imienia w swojej poezji.

                    Miło się dowiedzieć ze karol z wadowic jest masonem :)

                    Karol Masonem :)
                  • enrque111 Re: Czy ateizm to zabobon ? 26.11.09, 10:29
                    lord-mastema napisał:

                    > > :)) Musisz wiedzieć, że "Jehowa" nie jest Bogiem - jest to wymysł masonów
                    > ,
                    > którzy dążąc do rozbicia Kościoła Powszechnego wymyślili to imię.
                    >
                    > Wiem że jesteś głupcem ,wiec nie musisz mi tego udowadniać.

                    Żadne inwektywy nie sprawią, że zaczniesz mieć rację :))

                    > No to miło czytać ze nazywasz Karola Wojtyłę wolnomularzem , przecież on nie
                    > miał obiekcji przed użyciem tego znanego od wieków imienia w swojej poezji.

                    :)) W poezji, to i Mickiewicz używał imienia diabła i co z tego ?
                    Ciekawe masz skojarzenia - skoro Karol Wojtyła był wolnomularzem, to może Mickiewicz był również szatanistą ? ........... a ty skoro wielokrotnie zamieszczasz w swoich wpisach słowo "katolik", jesteś katolikiem ?

                    > > Wykazano już niejednokrotnie, że imię "Jehovah" wywodzi się od hebrajskie
                    > go
                    > słowa hovah, czyli po angielsku: ruin, mischief:Ruin -
                    > zburzyć, zniszczyć, zrujnować; doprowadzić do ruinyMischief - szkoda,
                    > intryga, figlarność, psota, mąciwoda, podżegacz, krzy wda.
                    >
                    > Komu to wykazałeś ? sam sobie to na pewno.

                    Jeśli masz dowody, że jest inaczej - to je przedstaw, a jeśli nie, to dlaczego wątpisz ?

                    > > Czyż to nie szatan jest właśnie mącicielem i krzywdzicielem ????
                    > > Nie jest to zatem Bóg, ale diabeł !!!Nigdy, zaś nie funkcjonowało to imię
                    > w
                    > nauczaniu Kościoła Powszechnego :)))
                    >
                    > Fajnie słyszeć ze Wojtyła używał imienia diabelskiego :)

                    Tak, jak Mickiewicz i wielu innych pisarzy i poetów, a ty słowa "katolik" :))
                    Masz rację - fajnie :))
                    • lord-mastema Re: Czy ateizm to zabobon ? 26.11.09, 10:51
                      enrque111 napisał:

                      > Żadne inwektywy nie sprawią, że zaczniesz mieć rację :))

                      Gdybyś przestał ich używać to z forum zniknęłoby z 70 % twoich postów.

                      :)) W poezji, to i Mickiewicz używał imienia diabła i co z tego ?
                      > Ciekawe masz skojarzenia - skoro Karol Wojtyła był wolnomularzem, to może
                      Mickiewicz był również szatanistą ? ........... a ty skoro wielokrotnie
                      zamieszczasz w swoich wpisach słowo "katolik", jesteś katolikiem ?

                      Czy Wojtyła nie znał słowa Jahwe ?

                      >Jeśli masz dowody, że jest inaczej - to je przedstaw, a jeśli nie, to dlaczego
                      wątpisz ?

                      Imię Jehowa czy Jahwe nie jest zlepkiem dwóch słów wywodzących się z różnych
                      języków !! Nie wiadomo jak pisać to imię czy przez Jeh czy Jah w tym wszystkim
                      chodzi tylko ze bóg katolików od wieków jest bezimienny, a przecież Jezus
                      nakazał świecić to imię.

                      Tak, jak Mickiewicz i wielu innych pisarzy i poetów, a ty słowa "katolik"
                      :))Masz rację - fajnie :))

                      Przecież to co ty wypisujesz nie ma podłoża merytorycznego a po prostu
                      emocjonalne ! nienawidzisz Jehowych , możliwe ze za to ze ciebie wywalili ,
                      wiec wypisujesz jakieś idiotyzmy nawet na tego kogo katolicy przez wieki uważali
                      za boga :)
                      • enrque111 Re: Czy ateizm to zabobon ? 26.11.09, 11:20
                        lord-mastema napisał:

                        > > Żadne inwektywy nie sprawią, że zaczniesz mieć rację :))
                        >
                        > Gdybyś przestał ich używać to z forum zniknęłoby z 70 % twoich postów.

                        :)) Moje posty wycinane są złośliwie i bezzasadnie, co można łatwo sprawdzić, poprzez przeczytanie wpisów osób, z którymi polemizowałem - tam znajdują się wklejone, przez nich, usunięte moje teksty :))

                        > :)) W poezji, to i Mickiewicz używał imienia diabła i co z tego ?
                        > > Ciekawe masz skojarzenia - skoro Karol Wojtyła był wolnomularzem, to może
                        > Mickiewicz był również szatanistą ? ........... a ty skoro wielokrotnie
                        > zamieszczasz w swoich wpisach słowo "katolik", jesteś katolikiem ?
                        >
                        > Czy Wojtyła nie znał słowa Jahwe ?

                        A, jaki to ma znaczenie ? Poeta używa takich imion, jakie mu pasują w danym momencie, np. Mickiewicz w "natchnieniu twórczym" wymyślił nawet imię "Grażyna" :))) Wojtyła równie dobrze, gdyby mu pasowało, mógł w poezji użyć innego imienia ............ widocznie uznał w tym wypadku, że to będzie najbardziej odpowiednie. Musisz wiedzieć, że literatura i sztuka rządzą się swoimi prawami :))

                        > Imię Jehowa czy Jahwe nie jest zlepkiem dwóch słów wywodzących się z różnych
                        > języków !! Nie wiadomo jak pisać to imię czy przez Jeh czy Jah w tym wszystkim
                        > chodzi tylko ze bóg katolików od wieków jest bezimienny, a przecież Jezus
                        > nakazał świecić to imię.

                        Ja nie kwestionuję imienia JAHWE ! Twierdzę, zaś i już to zostało udowodnione, nie przeze mnie ale przez innych, że "jehovah" a takiej właśnie wersji używa się w świecie anglojęzycznym i ona stała się podstawą do spolszczonego "jehowa" - stworzono przez środowiska masońskie, celem sławienia diabła i mamienia ludziom w głowach. Tak więc, wychwalając "jehovah" - wychwalają "krzywdziciela, mąciciela", jakim jest szatan.
                        W języku angielskim istnieje prawidłowa inskrypcja imienia Boga i pisze się ją Yahweh, swadkijehowy wolą jednak (ze zrozumiałych względów) trzymać się tej masońskiej, wysławiającej diabła, czyli Jehovah.

                        > Przecież to co ty wypisujesz nie ma podłoża merytorycznego a po prostu
                        > emocjonalne ! nienawidzisz Jehowych , możliwe ze za to ze ciebie wywalili ,
                        > wiec wypisujesz jakieś idiotyzmy nawet na tego kogo katolicy przez wieki uważal
                        > i
                        > za boga :)

                        A, kogóż to katolicy przez wieki uważali za Boga ??? Podaj jakikolwiek dowód na to, że Kościół Powszechny gdziekolwiek używał tego masońskiego imienia ? Nawet twój kamrat, który nie przyznaje się oficjalnie do TS Sp.z o.o. nie potrafił znależć najmniejszego dokumentu Kościoła z tym imieniem, poza jakimiś, publicystycznymi rozważaniami kilku księży na ten temat :))
                        A, jeśli chcesz wiedzieć, to nigdy nie należałem do swadkowjehowy, gdyż potrafię logicznie myśleć :))
                        • lord-mastema Re: Czy ateizm to zabobon ? 26.11.09, 11:49
                          enrque111 napisał:

                          :)) Moje posty wycinane są złośliwie i bezzasadnie, co można łatwo sprawdzić, p
                          > oprzez przeczytanie wpisów osób, z którymi polemizowałem - tam znajdują się
                          wklejone, przez nich, usunięte moje teksty :))

                          Znam twoje teksty i podzielam to co robi cenzura , twoje posty są pełne inwektyw.

                          A, jaki to ma znaczenie ?

                          Ma i to ogromne !

                          Poeta używa takich imion, jakie mu pasują w danym momencie, np. Mickiewicz w
                          "natchnieniu twórczym" wymyślił nawet imię "Grażyna" :)
                          > )) Wojtyła równie dobrze, gdyby mu pasowało, mógł w poezji użyć innego imienia
                          > ............ widocznie uznał w tym wypadku, że to będzie najbardziej
                          odpowiednie. Musisz wiedzieć, że literatura i sztuka rządzą się swoimi prawami :))

                          Aha i dlatego używał wrogiego kościołowi imienia ?


                          "jehowa" - stworzono przez środowiska masońskie, celem sławienia diabła i
                          mamienialudziom w głowach.

                          Tak wam na wykładach w Toruniu mówią ?

                          Tak więc, wychwalając "jehovah" - wychwalają "krzywdziciela
                          > , mąciciela", jakim jest szatan.
                          > W języku angielskim istnieje prawidłowa inskrypcja imienia Boga i pisze się ją
                          > Yahweh, swadkijehowy wolą jednak (ze zrozumiałych względów) trzymać się
                          > tej masońskiej, wysławiającej diabła, czyli Jehovah.

                          Bzdury opowiadasz krzywdząc setki milionów porządnych chrześcijan którzy w
                          swoich Bibliach maja imię Jehowa zapisane . Zresztą w idiotyczny sposób łączycie
                          słowo angielskie ze słowem hebrajskim sami z siebie robiąc osoby niepoważne.

                          A, kogóż to katolicy przez wieki uważali za Boga ??? Podaj jakikolwiek
                          dowód na to, że Kościół Powszechny gdziekolwiek używał tego masońskiego imienia ?

                          KK nie używał tego imienia z powodu nienawiści do Żydów ,dlatego Hieronim juz w
                          IV wieku nie umieścił tego imienia w swojej Wulgacie.Dziś tez robi to w małej
                          ilości .


                          Nawet twój kamrat, który nie przyznaje się oficjalnie do TS Sp.z o.o. nie
                          potrafił znależć najmniejszego dokumentu Kościoła z tym imieniem, poza jakimiś,
                          publicystycznymi rozważaniami kilku księży na ten temat :))

                          Jak pamiętam to udowodnił ci jednoznacznie ze jakiś duchowny przed wojną
                          przyznał ze do XIX wieku w KK używano imienia Jehowa ,choć nie wiem czy oficjalnie !

                          > A, jeśli chcesz wiedzieć, to nigdy nie należałem do swadkowjehowy, gdyż
                          potrafię logicznie myśleć :))

                          Jak na razie nie myślisz logicznie bo kierują tylko negatywne emocje .
                          • enrque111 Re: Czy ateizm to zabobon ? 27.11.09, 09:42
                            lord-mastema napisał:

                            > Znam twoje teksty i podzielam to co robi cenzura , twoje posty są pełne inwekt
                            > yw.

                            Czy mógłbyś przytoczyć te, rzekome moje "inwektywy" ? Jestem pewien, że kłamiesz, jak zwykle, a dowodu się nie doczekam :))

                            > Czy Wojtyła nie znał słowa Jahwe ?
                            > A, jaki to ma znaczenie ?
                            >
                            > Ma i to ogromne !

                            Ogromne dla kogo ? Podejrzewam, że znał również dziesiątki tysięcy innych słów, i co z tego :)))

                            > Aha i dlatego używał wrogiego kościołowi imienia ?

                            Żadne imię nie może być "wrogie Kościołowi" - imię nikomu krzywdy nie czyni, świadczy jedynie o osobie noszącej to imię :))
                            Poza tym, Chrystus powiedział o swoim Kościele, że bramy piekielne Go nie przemogą, a papież pouczał: nie lękajcie się :))

                            > "jehowa" - stworzono przez środowiska masońskie, celem sławienia diabła i
                            > mamienialudziom w głowach.
                            >
                            > Tak wam na wykładach w Toruniu mówią ?

                            Nie wiem, co mówią w Toruniu, gdyż tam nie bywam. O słowie "jehowa" znajdziesz wyjaśnienia niemal wszędzie, nie musisz w tym celu jechać do Torunia :))

                            > Tak więc, wychwalając "jehovah" - wychwalają "krzywdziciela
                            > > , mąciciela", jakim jest szatan.
                            > > W języku angielskim istnieje prawidłowa inskrypcja imienia Boga i pisze s
                            > ię ją
                            > > Yahweh, swadkijehowy wolą jednak (ze zrozumiałych względów) trzyma
                            > ć się
                            > > tej masońskiej, wysławiającej diabła, czyli Jehovah.
                            >
                            > Bzdury opowiadasz krzywdząc setki milionów porządnych chrześcijan którzy w
                            > swoich Bibliach maja imię Jehowa zapisane . Zresztą w idiotyczny sposób łączyci
                            > e
                            > słowo angielskie ze słowem hebrajskim sami z siebie robiąc osoby niepoważne.

                            Te "miliony ludzi" są świadomie okłamywani i mąci się im w głowach. Kościół Chrystusowy nigdy tego, obraźliwego Bogu imienia nie używał, zaś ja nie "mieszam słowa angielskieho ze słowem hebrajskim", a jedynie wyjaśniam, że w świecie anglojęzycznym używane jest imię "Jehovah" (w spolszczeniu "jehowa"), które oznacza osobę mąciciela, krzywdziciela. Przecież musisz przełożyć słowo hebrajskie hovah, z którego utworzono to imię, zarówno na angielski, polski, rosyjski, czy jakikolwiek inny język i w każdym z nich będzie ono znaczyło, dokładnie to samo - krzywdziciel, mąciciel, podżegacz. Wyjaśnienie znajdziesz w słownikach języka hebrajskiego, np. tu.

                            > KK nie używał tego imienia z powodu nienawiści do Żydów ,dlatego Hieronim juz w
                            > IV wieku nie umieścił tego imienia w swojej Wulgacie.Dziś tez robi to w małej
                            > ilości .

                            Znowu powtarzasz za kimś wierutne bzdury. Nigdy nie istniało imię "Jehovah" (jehowa), aż do czasu "wynalezienia" go w XVI wieku przez masonów. W Biblii zapisany był tetragram imienia JHWH, którego nawet żydzi nie wymawiali, stąd aż do czasów współczesnych nie wiedziano, jak brzmiała jego wymowa. Żydzi z szacunku dla imienia Boga w miejsca tetragramu JHWH wstawiali imiona Adonaj i Elohim. Sami świadkowie jehowy to przyznają: W ciągu wieków zatraciła się prawidłowa hebrajska wymowa imienia Bożego. Toteż nie ma pewności, jakich samogłosek należałoby użyć dla jego [JHWH] dopełnienia.(Strażnica Rok CI [1980] Nr 21 s.5).
                            Tak, więc Hieronim nie miał czego "umieszczać" :))

                            > Nawet twój kamrat, który nie przyznaje się oficjalnie do TS Sp.z o.o. nie
                            > potrafił znależć najmniejszego dokumentu Kościoła z tym imieniem, poza jakimiś,
                            > publicystycznymi rozważaniami kilku księży na ten temat :))
                            >
                            > Jak pamiętam to udowodnił ci jednoznacznie ze jakiś duchowny przed wojną
                            > przyznał ze do XIX wieku w KK używano imienia Jehowa ,choć nie wiem czy oficjal
                            > nie !

                            :)) Właśnie ! Nic nie mógł udowodnić, ponieważ nigdy, podkreślam nigdy Kościół oficjalnie nie używał tego obraźliwego Bogu imienia. To, że jakiś duchowny w swojej książce rozważał stosowność, bądź nie, prawidłowość, bądź nie, zasadność, bądź nie używania takiego imienia absolutnie nie ma tu, najmniejszego znaczenia, ponieważ Mądrość Kościoła zwyciężyła i w tym względzie, poprzez nie poddanie się dyktatowi szatana.

                            > Jak na razie nie myślisz logicznie bo kierują tylko negatywne emocje .

                            Może, chociaż w tym wypadku udowodnisz swoją prawdomówność ?
                            • lord-mastema Re: Czy ateizm to zabobon ? 27.11.09, 11:02
                              enrque111 napisał:

                              Czy mógłbyś przytoczyć te, rzekome moje "inwektywy" ? Jestem pewien, że kłamies
                              > z, jak zwykle, a dowodu się nie doczekam :))

                              To raczej ja nie doczekam się kiedy ty mi udowodnisz tu ze ja coś napisałem a
                              potem nie potrafiłem tego udowodnić !!
                              Poza tym jak znaleźć takie posty skoro są kasowane ?

                              Ogromne dla kogo ?

                              Choćby dla samego Wojtyły , bo to przecież on używał tego imienia.

                              >Podejrzewam, że znał również dziesiątki tysięcy innych słów,
                              > i co z tego :)))

                              To ze akurat nie użył Jahwe a Jehowa !! to świadczy tylko za tym ze ty i twoi
                              koledzy nie rozumiecie co lub kogo obrażacie .

                              Żadne imię nie może być "wrogie Kościołowi" - imię nikomu krzywdy nie czyni,
                              świadczy jedynie o osobie noszącej to imię :))

                              Miliony chrześcijan tak nazywa Boga Ojca :)

                              > Poza tym, Chrystus powiedział o swoim Kościele, że bramy piekielne Go nie
                              przemogą
                              , a papież pouczał: nie lękajcie się :))

                              No mówił ale to akurat nie jest KK :).

                              Nie wiem, co mówią w Toruniu, gdyż tam nie bywam. O słowie "jehowa" znajdziesz
                              > wyjaśnienia niemal wszędzie, nie musisz w tym celu jechać do Torunia :))

                              Fakt znalazłem Jehowa od " hawáh: stawać się.

                              Te "miliony ludzi" są świadomie okłamywani i mąci się im w głowach.

                              Ty zaś sprawiedliwy nauczysz ich we własnych jezykach ze są okalmywani
                              :)))))))))))))))

                              >Kościół Chrystusowy nigdy tego, obraźliwego Bogu imienia nie używał,

                              No fakt od XIX wieku juz mniej !

                              zaś ja nie "mieszam s
                              > łowa angielskieho ze słowem hebrajskim", a jedynie wyjaśniam, że w świecie
                              anglojęzycznym używane jest imię "Jehovah" (w spolszczeniu "jehowa"), które oznacza
                              > osobę .

                              Kłamiesz to imię nie oznacza tego co chcesz tu naiwnie przemycić.


                              Przecież musisz przełożyć słowo hebrajs
                              > kie hovah, z którego utworzono to imię, zarówno na angielski, polski,
                              rosyjski, czy jakikolwiek inny język i w każdym z nich będzie ono znaczyło,
                              dokładnie to samo - krzywdziciel, mąciciel, podżegacz. Wyjaśnienie znajdziesz
                              > w słownikach języka hebrajskiego

                              To słowo to hawáh a nie howah !!jest to słowo Hebrajskie a nie Angielskie i od
                              tego jest to imię!!To ze przypadkiem jest słowo podobne w angielskim niczego u
                              normalnych ludzi nie zmienia :).

                              Znowu powtarzasz za kimś wierutne bzdury. Nigdy nie istniało imię "Jehovah"
                              (jehowa), aż do czasu "wynalezienia" go w XVI wieku przez masonów.

                              To ciekawe bo w katolickiej Biblii tak tłumaczy się imię Izajasz

                              "Izajasz (hebr. Jeszaja = "Zbawieniem jest Jahwe" lub "Jahwe, zbaw!"

                              Nie J(a)szeja a J(e)szeja.
                              online.biblia.pl/ksiega.php?id=29&wstep=1

                              W Biblii zapisa
                              > ny był tetragram imienia JHWH, którego nawet żydzi nie wymawiali, stąd a
                              > ż do czasów współczesnych nie wiedziano, jak brzmiała jego wymowa. Żydzi z
                              szacunku dla imienia Boga w miejsca tetragramu JHWH wstawiali imiona Adonaj i
                              Elohim
                              . Sami świadkowie jehowy to przyznają: W ciągu wieków zatraciła się
                              prawidłowa hebrajska wymowa imienia Bożego. Toteż nie ma pewności, jakich
                              samogłosek należałoby użyć dla jego [JHWH] dopełnienia.
                              (Strażnica Rok CI [1980]
                              > Nr 21 s.5).
                              > Tak, więc Hieronim nie miał czego "umieszczać" :))

                              Jednak niektórzy z katolickich biblistów nie maja wątpliwości ze w Polsce od
                              wieków używano imienia Jehowa :)Co już ci to było dawno udowodnione.

                              "Przekład KUL-u: Imię Jahwe występuje w całych Pismach Hebrajskich. W dodatku do
                              Księgi Wyjścia, zatytułowanym „Imię Boże Jahwe”, napisano: „Wystarczy wspomnieć,
                              że tym imieniem nazwany jest Bóg Izraela aż 6823 razy [mowa o Pismach
                              Hebrajskich] (...) problem stanowi prawidłowa wymowa biblijnego tetragramu
                              j-h-w-h. Dawniejsi uczeni, opierając się na aktualnej wokalizacji poczynionej
                              przez Masoretów, wymawiali Jehowa(h), natomiast ogół obecnych uczonych wymawia
                              Jahwe(h)” (ss. 303, 304)."

                              Właśnie ! Nic nie mógł udowodnić, ponieważ nigdy, podkreślam nigdy K
                              > ościół oficjalnie nie używał tego obraźliwego Bogu imienia.

                              Po pierwsze nie używał imienia jakiegokolwiek czy to Jahwe czy Jehowa .Pokazując
                              swoja odstępczą twarz.


                              To, że jakiś duchow
                              > ny w swojej książce rozważał stosowność, bądź nie, prawidłowość, bądź nie, zasa
                              > dność, bądź nie używania takiego imienia absolutnie nie ma tu, najmniejszego
                              znaczenia, ponieważ Mądrość Kościoła zwyciężyła i w tym względzie, poprzez
                              > nie poddanie się dyktatowi szatana.

                              Ma , bo zadaje kłam takim jak ty którzy w tak naiwny sposób chcą zdeprecjonować
                              to imię od wieków używane w języku polskim.
                              Bo przecież nie jesteś duchownym(ponoć) ? To kto ci dał tytuł do podważania
                              wiarygodności naukowców katolickich z ustalona pozycją w świecie nauki ? nie
                              przypadkiem Mieczysław Bednarski ? Obrażasz sam siebie bezkrytycznie
                              powtarzając za nim te swoje naiwne przygotowane dla osób o niższym ilorazie
                              inteligencji teksty.
                              • enrque111 Re: Czy ateizm to zabobon ? 28.11.09, 10:39
                                lord-mastema napisał:

                                > Czy mógłbyś przytoczyć te, rzekome moje "inwektywy" ? Jestem pewien, że kłamies
                                > > z, jak zwykle, a dowodu się nie doczekam :))
                                >
                                > To raczej ja nie doczekam się kiedy ty mi udowodnisz tu ze ja coś napisałem a
                                > potem nie potrafiłem tego udowodnić !!
                                > Poza tym jak znaleźć takie posty skoro są kasowane ?

                                Dla chcącego nic trudnego. Kasowane są nie ze względu na uchybienia regulaminowe, ale z powodu niechęci giwi do katolików. Moje "skasowane" wpisy zostały w treści postów ludzi, z którymi polemizowałem, więc widać że prowadziłem grzeczną i kulturalną polemikę :))

                                > Ogromne dla kogo ?
                                >
                                > Choćby dla samego Wojtyły , bo to przecież on używał tego imienia.

                                Tak, jak używał wielu innych imion - i co z tego wynika ? Będąc papieżem w żadnym oficjalnym dokumencie Kościoła, ani razu nie wymienił tego, obraźliwego imienia.
                                Tak, poezja, literatura, a także sztuka rządzą się swoimi prawami, w których można przedstawiać nawet fikcyjne postaci, imiona, nazwiska, wygląd, wkładać w ich usta słowa, których nigdy nie wypowiedzieli itp. Każdy ma prawo napisać np. powieść, gdzie będzie występować imię Jehowa, Zeus, Azazel, Mefistofeles, czy inna Afrodyta - nie znaczt to jednak, że autor uważa któreś z tych imion za prawdziwe :))

                                > To ze akurat nie użył Jahwe a Jehowa !! to świadczy tylko za tym ze ty i twoi
                                > koledzy nie rozumiecie co lub kogo obrażacie .

                                Widocznie mu bardziej pasowało do rymu, a w utworze czysto literackim nie chciał bezcześcić prawdziwego imienia Boga !
                                Może powiesz, jakżeś taki "oczytany" - jakim imieniem Wojtyła określił w tym samym utworze Jeremiasza ? Bardzo jestem ciekaw twojej odpowiedzi :))

                                > Miliony chrześcijan tak nazywa Boga Ojca :)

                                Tylko ci, ogłupieni przez masonów i szatanistów.
                                Nawet w świecie anglojęzycznym, wyznawcy prawdziwego Boga (a nie szatana) używają prawidłowego imienia: Yahweh
                                http://en.wikipedia.org/wiki/Yahweh

                                > No mówił ale to akurat nie jest KK

                                Masz na to jakiś dowód ? Przecież tylko Kościół Powszechny trwa nieprzerwanie od czasów Chrystusa :))

                                > Fakt znalazłem Jehowa od " hawáh: stawać się.

                                Czyżbyś w głupocie swojej, mniemał, że imię to pisane jest jako Jehawah, a nie Jehovah ? Udowodnij to !

                                > Te "miliony ludzi" są świadomie okłamywani i mąci się im w głowach.
                                >
                                > Ty zaś sprawiedliwy nauczysz ich we własnych jezykach ze są okalmywani

                                Bo, tak jest :)

                                > >Kościół Chrystusowy nigdy tego, obraźliwego Bogu imienia nie używał,
                                >
                                > No fakt od XIX wieku juz mniej !

                                Nadal nie przedstawiłeś (podobnie jak twój swądkowy kamrat) ani jednego dokumentu Kościoła, w którym choć raz byłoby to szatańskie imię :))

                                > anglojęzycznym używane jest imię "Jehovah" (w spolszczeniu "jehowa"), które ozn
                                > acza
                                > > osobę .
                                >
                                > Kłamiesz to imię nie oznacza tego co chcesz tu naiwnie przemycić.

                                Dowody i odnośniki już przedstawiłem w tym miejscu, więc każdy może sprawdzić :))

                                > To słowo to hawáh a nie howah !!jest to słowo Hebrajskie a nie Angielskie i od
                                > tego jest to imię!!To ze przypadkiem jest słowo podobne w angielskim niczego u
                                > normalnych ludzi nie zmienia :).

                                Tak, jest to słowo hebrajskie- howah i od niego utworzono obrażliwe, szatańskie imię Jehovah, które używane jest przez świadków jehowy i niektóre sekty protestanckie:
                                en.wikipedia.org/wiki/Jehovah
                                Nie mogło powstać ze słowa hawáh, ponieważ pisownia wówczas byłaby: Jehawah, a tak przecież nie jest :))

                                > Znowu powtarzasz za kimś wierutne bzdury. Nigdy nie istniało imię "Jehovah"
                                > (jehowa), aż do czasu "wynalezienia" go w XVI wieku przez masonów.
                                >
                                > To ciekawe bo w katolickiej Biblii tak tłumaczy się imię Izajasz
                                >
                                > "Izajasz (hebr. Jeszaja = "Zbawieniem jest Jahwe" lub "Jahwe, zbaw!"
                                >
                                > Nie J(a)szeja a J(e)szeja.
                                > online.biblia.pl/ksiega.php?id=29&wstep=1

                                Sam więc widzisz - nie Jehowa a Jahwe :))

                                > Jednak niektórzy z katolickich biblistów nie maja wątpliwości ze w Polsce od
                                > wieków używano imienia Jehowa :)Co już ci to było dawno udowodnione.

                                Używali to imię tylko protestanci, więc nie było co "mi udowadniać". Kościół Powszechny nigdy, ani razu nie użył tego obraźliwego dla Boga imienia, a tego już nie udowodniono.

                                > Właśnie ! Nic nie mógł udowodnić, ponieważ nigdy, podkreślam nigdy K
                                > > ościół oficjalnie nie używał tego obraźliwego Bogu imienia.
                                >
                                > Po pierwsze nie używał imienia jakiegokolwiek czy to Jahwe czy Jehowa .Pokazują
                                > c
                                > swoja odstępczą twarz.

                                Czyli, tym samym przyznajesz, że skłamałeś, wmawiając wszystkim od dłuższego czasu, że Kościół używał to imię :)))

                                > Ma , bo zadaje kłam takim jak ty którzy w tak naiwny sposób chcą zdeprecjonować
                                > to imię od wieków używane w języku polskim.

                                W języku polskim i owszem, uzywane są różne imiona, ale Kościół nigdy tego, obraźliwego dla Boga imienia nie użył.
                                • lord-mastema Re: Czy ateizm to zabobon ? 28.11.09, 20:19
                                  enrque111 napisał:

                                  >Tak, jak używał wielu innych imion - i co z tego wynika ?

                                  To ze nie uważał tego imienia za masońskie a jako kaplan doskonale wiedział ze
                                  imię Jehowa używane był w KK.

                                  Będąc papieżem w żadn
                                  > ym oficjalnym dokumencie Kościoła, ani razu nie wymienił tego, obraźliwego
                                  imienia.

                                  Bo w KK nie ma miejsca na imię Boże.

                                  > Tak, poezja, literatura, a także sztuka rządzą się swoimi prawami, w których mo
                                  > żna przedstawiać nawet fikcyjne postaci, imiona, nazwiska, wygląd, wkładać w
                                  ich usta słowa, których nigdy nie wypowiedzieli itp. Każdy ma prawo napisać np. p
                                  > owieść, gdzie będzie występować imię Jehowa, Zeus, Azazel, Mefistofeles, czy in
                                  > na Afrodyta - nie znaczt to jednak, że autor uważa któreś z tych imion za
                                  prawdziwe :))

                                  Ty naprawdę myślisz ze ktoś poważny uzna to co piszesz za argument ? jesteś aż
                                  tak naiwnym smarkaczem ?


                                  > Tylko ci, ogłupieni przez masonów i szatanistów.
                                  > Nawet w świecie anglojęzycznym, wyznawcy prawdziwego Boga (a nie szatana)
                                  używają prawidłowego imienia: [b]Yahweh

                                  Tylko ty możesz takie bzdury pisać :)

                                  Czyżbyś w głupocie swojej, mniemał, że imię to pisane jest jako Jehawah,
                                  > a nie Jehovah ? Udowodnij to

                                  Imię to zapisuje się na różne sposoby w spolszczonej wersji jest to akurat Jehowa
                                  pl.wikipedia.org/wiki/JHWH
                                  Nadal nie przedstawiłeś (podobnie jak twój swądkowy kamrat) ani jednego dokumen
                                  > tu Kościoła, w którym choć raz byłoby to szatańskie imię :))

                                  Jak przedstawić coś czego diabelski kościół nigdy nie zrobił ?


                                  > Dowody i odnośniki już przedstawiłem

                                  Nie dowody a durne dywagacje idiotów a do tego link nie wypalił .

                                  > Tak, jest to słowo hebrajskie- howah i od niego utworzono
                                  obrażliwe, szatańskie imię Jehovah, które używane jest przez świadków
                                  jehowy i niektóre sekty protestanckie:
                                  > en.wikipedia.org/wiki/Jehovah

                                  Gdzie to widać ? ja nie widzę ?

                                  > Nie mogło powstać ze słowa hawáh, ponieważ pisownia wówczas byłaby:
                                  Jehawah, a tak przecież nie jest :))

                                  Jak sam widzisz tylko w Wikipedii domniemań co do brzmienia tego imienia jest wiele.

                                  > > "Izajasz (hebr. Jeszaja = "Zbawieniem jest Jahwe" lub "Jahwe, zbaw!"
                                  > Sam więc widzisz - nie Jehowa a Jahwe :))

                                  No akurat przy tłumaczeniu przez katolików imienia Jeszeja widać jak naciąga się
                                  to w stronę Jahwe .C hoć imię to nie czyta się jako J(a)szeja a J(e)szeja :) Co
                                  potwierdza tylko to ze naprawdę nie wiadomo jak pisać imię Boże i każda forma
                                  jest dobra o ile ktoś nie ma chorobliwej obsesji :)

                                  Używali to imię tylko protestanci, więc nie było co "mi udowadniać". Kościół Po
                                  > wszechny nigdy, ani razu nie użył tego obraźliwego dla Boga imienia, a
                                  tegojuż nie udowodniono.

                                  Udowodniono tylko to że KK w ogóle nie używał imienia Bożego zapominając o tym
                                  co na ten temat powiedział Jezus.

                                  >Czyli, tym samym przyznajesz, że skłamałeś, wmawiając wszystkim od
                                  dłuższego czasu, że Kościół używał to imię :)))

                                  Nie ,kolego to ze nie było oficjalnych pism to nie dowód ze to imię nie było
                                  używane w powszechnym obiegu wśród katolików przyznał to pewien katolicki
                                  profesor z okresu sprzed wojny .

                                  >W języku polskim[/i] i owszem, uzywane są różne imiona, ale Kościół nigdy te
                                  > go, obraźliwego dla Boga imienia nie użył.

                                  Mógłbyś nie używać tego idiotycznego stwierdzenia "obraźliwego" to jest żałosne
                                  jak to piszesz.
                                  • enrque111 Re: Czy ateizm to zabobon ? 30.11.09, 09:55
                                    lord-mastema napisał:

                                    > enrque111 napisał:
                                    >
                                    > >Tak, jak używał wielu innych imion - i co z tego wynika ?
                                    >
                                    > To ze nie uważał tego imienia za masońskie a jako kaplan doskonale wiedział ze
                                    > imię Jehowa używane było w KK.

                                    Raz twierdzisz, że było używane, innym razem, że nie - zdecyduj się wreszcie, zamiast plątać się w łgarstwach ! Nadal nikt nie potrafi podać, choćby jednego dowodu, że Kk używał tego obraźliwego imienia :))

                                    > Będąc papieżem w żadn
                                    > > ym oficjalnym dokumencie Kościoła, ani razu nie wymienił tego, obraźliweg
                                    > o
                                    > imienia.
                                    >
                                    > Bo w KK nie ma miejsca na imię Boże.

                                    O, proszę ! Tu ponownie zaprzeczasz sam sobie (jak każdy kłamca) :))

                                    > > Tak, poezja, literatura, a także sztuka rządzą się swoimi prawami, w któr
                                    > ych mo
                                    > > żna przedstawiać nawet fikcyjne postaci, imiona, nazwiska, wygląd, wkłada
                                    > ć w
                                    > ich usta słowa, których nigdy nie wypowiedzieli itp. Każdy ma prawo napisać np.
                                    > p
                                    > > owieść, gdzie będzie występować imię Jehowa, Zeus, Azazel, Mefistofeles,
                                    > czy in
                                    > > na Afrodyta - nie znaczt to jednak, że autor uważa któreś z tych imion za
                                    > prawdziwe :))
                                    >
                                    > Ty naprawdę myślisz ze ktoś poważny uzna to co piszesz za argument ? jesteś aż
                                    > tak naiwnym smarkaczem ?

                                    Żadnego poważnego, rozsądnego i myślącego człowieka nie trzeba do moich argumentów przekonywać. Ich logika jest porażająca. Natomiast kretyna, naiwniaka i niedouka żadne dowody nie zadowolą i nadal będzie twierdził, że jak poeta używa w wierszu imienia Zeus to w niego wierzy, albo jak pasuje mu, do rymu użycie błędnego imienia Jehowa, to jest przekonany o jego prawdziwości :))

                                    > > Tylko ci, ogłupieni przez masonów i szatanistów.
                                    > > Nawet w świecie anglojęzycznym, wyznawcy prawdziwego Boga (a nie szatana)
                                    > używają prawidłowego imienia: Yahweh

                                    > Tylko ty możesz takie bzdury pisać :)

                                    Może zaprzeczysz faktom, że prawdziwi chrześcijanie w świecie anglojęzycznym używają prawidłowej formy: Yahweh ???

                                    > Czyżbyś w głupocie swojej, mniemał, że imię to pisane jest jako Jehawah,
                                    > > a nie Jehovah ? Udowodnij to
                                    >
                                    > Imię to zapisuje się na różne sposoby w spolszczonej wersji jest to akurat Jeho
                                    > wa
                                    > pl.wikipedia.org/wiki/JHWH

                                    "Spolszczone wersja" - Jehowa pochodzi właśnie z szatanistycznej formy Jahveh, co oznacza krzywdziciela, mąciciela :))

                                    > Nadal nie przedstawiłeś (podobnie jak twój swądkowy kamrat) ani jednego dokumen
                                    > > tu Kościoła, w którym choć raz byłoby to szatańskie imię :))
                                    >
                                    > Jak przedstawić coś czego diabelski kościół nigdy nie zrobił ?

                                    :)) To poczytaj kłamco, co pisałeś wyżej: imię Jehowa używane było w KK :))
                                    Czy ty jesteś jeszcze dzieckiem ?

                                    > > Dowody i odnośniki już przedstawiłem
                                    >
                                    > Nie dowody a durne dywagacje idiotów a do tego link nie wypalił .

                                    Aha, ponieważ nie potwierdzają twoich kłamliwych twierdzeń, to są "idiotami" ? Rozkoszne :)))

                                    > > Tak, jest to słowo hebrajskie- howah i od niego utworzono
                                    > obrażliwe, szatańskie imię Jehovah, które używane jest przez świadków
                                    > jehowy i niektóre sekty protestanckie:
                                    > > en.wikipedia.org/wiki/Jehovah
                                    >
                                    > Gdzie to widać ? ja nie widzę ?

                                    I nie zobaczysz, jeśli oczy i umysł będziesz miał zaślepiony kłamstwami.

                                    > > Nie mogło powstać ze słowa hawáh, ponieważ pisownia wówczas byłaby
                                    > :
                                    > Jehawah, a tak przecież nie jest :))
                                    >
                                    > Jak sam widzisz tylko w Wikipedii domniemań co do brzmienia tego imienia jest w
                                    > iele.

                                    Owszem, jest wiele, ponieważ przez wieki nikt nie wiedział, jak brzmiało Imię Boga. Stąd masoni i szataniści, oraz inspirowani przez diabła swadkijehowy, przeforsowały imię, które zamiast wysławiać Boga - wysławia szatana.

                                    > > > "Izajasz (hebr. Jeszaja = "Zbawieniem jest Jahwe" lub "Jahwe, zbaw!
                                    > "
                                    > > Sam więc widzisz - nie Jehowa a Jahwe :))
                                    >
                                    > No akurat przy tłumaczeniu przez katolików imienia Jeszeja widać jak naciąga si
                                    > ę
                                    > to w stronę Jahwe .C hoć imię to nie czyta się jako J(a)szeja a J(e)szeja :) Co
                                    > potwierdza tylko to ze naprawdę nie wiadomo jak pisać imię Boże i każda forma
                                    > jest dobra o ile ktoś nie ma chorobliwej obsesji :)

                                    Nawet twoi pupile, których diabeł zainspirował, przyznają obecnie że prawidłową formą jest Jahwe :))
                                    Chociaż jesteśmy skłonni uważać wymowę "Jahweh" za bardziej poprawną, to jednak zachowaliśmy formę "Jehowah", ponieważ jest ona dobrze znana już od XIV w. (Strażnica, nr 15 z 1961 roku, str. 12)

                                    > Używali to imię tylko protestanci, więc nie było co "mi udowadniać". Kościół Po
                                    > > wszechny nigdy, ani razu nie użył tego obraźliwego dla Boga imienia, a
                                    > tegojuż nie udowodniono.
                                    >
                                    > Udowodniono tylko to że KK w ogóle nie używał imienia Bożego zapominając o tym
                                    > co na ten temat powiedział Jezus.

                                    Co dowodzi, że ciągle łżesz, pisząc raz, że Kk używał tego imienia, innym razem, że nie używał :))

                                    > >Czyli, tym samym przyznajesz, że skłamałeś, wmawiając wszystkim od
                                    > dłuższego czasu, że Kościół używał to imię :)))

                                    > Nie ,kolego to ze nie było oficjalnych pism to nie dowód ze to imię nie było
                                    > używane w powszechnym obiegu wśród katolików przyznał to pewien katolicki
                                    > profesor z okresu sprzed wojny .

                                    Nie podpieraj się "profesorem z okresu wojny", który nigdy nie stwierdził, że katolicy powszechnie używali tego imienia, skoro nawet Kościół go nie używał :))

                                    > >W języku polskim[/i] i owszem, uzywane są różne imiona, ale Kościół nigdy
                                    > te
                                    > > go, obraźliwego dla Boga imienia nie użył.

                                    > Mógłbyś nie używać tego idiotycznego stwierdzenia "obraźliwego" to jest żałosne
                                    > jak to piszesz.

                                    No, skoro dla ciebie określenie: krzywdziciel, mąciciel nie jest obraźliwe, to znaczy że zgadzasz się na jego szatańskie pochodzenie.
                                    • lord-mastema Re: Czy ateizm to zabobon ? 30.11.09, 14:02
                                      enrque111 napisał:

                                      >Raz twierdzisz, że było używane, innym razem, że nie - zdecyduj się wreszcie,
                                      zamiast plątać się w łgarstwach ! Nadal nikt nie potrafi podać, choćby jednego
                                      dowodu, że Kk używał tego obraźliwego imienia :))

                                      Od początku pisze że było w powszechnym użyciu wśród katolików ,ale nie w
                                      oficjalnych dokumentach KK .KK wyparł się Boga i jego imienia już w czasach
                                      Konstantyna.
                                      Nadal nie udowodniłeś ze jest to obraźliwe imię :)
                                      A o tym ze jest znane od co najmniej XIII wieku wśród katolików tutaj masz dowód :)
                                      forum.gazeta.pl/forum/w,721,102330735,103702666,Re_Czy_ateizm_to_zabobon_.html?wv.x=2
                                      > O, proszę ! Tu ponownie zaprzeczasz sam sobie (jak każdy kłamca) :))

                                      To przedstaw choć jeden oficjalny dokument kościelny wydany przed XIX wiekiem z
                                      imieniem Bożym .

                                      Żadnego poważnego, rozsądnego i myślącego człowieka nie trzeba do moich
                                      argumentów przekonywać.

                                      Wiem , bo nikt poważny ich nie przyjmie i tak :)

                                      Ich logika jest porażająca. Natomiast kretyna, naiwniaka i nie
                                      > douka żadne dowody nie zadowolą i nadal będzie twierdził, że jak poeta używa w
                                      > wierszu imienia Zeus to w niego wierzy, albo jak pasuje mu, do rymu użycie błęd
                                      > nego imienia Jehowa, to jest przekonany o jego prawdziwości :))

                                      No widzisz jak sam siebie opisujesz jako ciemniaka i frajera pasionego przez
                                      Bednarskiego :)

                                      Może zaprzeczysz faktom, że prawdziwi chrześcijanie w świecie anglojęzycznym uż
                                      > ywają prawidłowej formy: Yahweh ???

                                      Może zaprzeczysz ze imię Jezusa z hebrajka wymawia się "Jehoszu'a"
                                      Nie Jaho a Jeho :).

                                      Spolszczone wersja" - Jehowa pochodzi właśnie z szatanistycznej formy
                                      Jahveh, co oznacza krzywdziciela, mąciciela :))

                                      Kłamiesz i to dobitnie :)sprawdziłem to i oto wynik Pod hasłem Jahwe a nie
                                      Jehowa w Leksykonie Religioznawczym z 1988 roku zapisano takie to tłumaczenie
                                      "(...)Imię Jahwe uważa się na ogół za formę czasownikową utworzona od rdzenia
                                      hjf(haja)lub hwh(hawa),,być ,istnieć"
                                      i takie znaczenie nadaje mu się w Biblii ,która imię Boga przedstawia w zdaniu
                                      ,,Jestem ,który jestem"(Ks.Wyjścia 3,14). Istniej też tendencja wywodząca imię
                                      Jahwe od zachowanego w arabskim protosemickiego rdzenia hwh(hawa),od
                                      którego pochodzą czasownik ,,wiać "o wietrze i rzeczownik ,,burza",co może
                                      wskazywać ,że oznacza ono boga wichru i burzy ."

                                      Wiec czy Jahwe czy Jehowa był bożkiem arabskim ??

                                      Aha, ponieważ nie potwierdzają twoich kłamliwych twierdzeń, to są "idiotami" ?
                                      > Rozkoszne :)))

                                      Nie,akurat dlatego ze są idiotami.

                                      >Owszem, jest wiele, ponieważ przez wieki nikt nie wiedział, jak brzmiało Imię
                                      Boga. Stąd masoni i szataniści, oraz inspirowani przez diabła swadkijehowy,
                                      przeforsowały imię, które zamiast wysławiać Boga - wysławia szatana.

                                      Tak to dobrze z że piszesz tak o tych faktycznych sługach szatana jakimi
                                      niewątpliwie byli dominikanie :)

                                      forum.gazeta.pl/forum/w,721,102330735,103702666,Re_Czy_ateizm_to_zabobon_.html?wv.x=2
                                      Nawet twoi pupile, których diabeł zainspirował, przyznają obecnie że prawidłową
                                      formą jest Jahwe :))Chociaż jesteśmy skłonni uważać wymowę "Jahweh" za
                                      bardziej poprawną, to jednak zachowaliśmy formę "Jehowah", ponieważ jest ona
                                      dobrze znana już od XIV w.[
                                      > /i] (Strażnica, nr 15 z 1961 roku, str. 12)

                                      No akurat nie jest znana od XVI ale od XVI znalazła się w Bibliach !!

                                      Co dowodzi, że ciągle łżesz, pisząc raz, że Kk używał tego imienia, innym razem
                                      > , że nie używał :))

                                      Jesteś idiotą czy tylko takiego zgrywasz ? KK używał tego imienia co
                                      potwierdzają katoliccy uczeni , jednak tylko w obiegowym powszechnym języku a
                                      nie w oficjalnych pismach .KK wyparł się dawno temu Boga .
                                      Tak cały czas tu piszę na ten temat ,więc nie zgrywaj tłumoka większego niż
                                      faktycznie jesteś.

                                      Nie podpieraj się "profesorem z okresu wojny", który nigdy nie stwierdził, że [
                                      > i]katolicy powszechnie używali tego imienia
                                      , skoro nawet Kościół go nie
                                      używał :))

                                      KK mógł nie używać oficjalnie ,ale katolicy to i owszem :) To tak jak z Cyganami
                                      nikt przecież w Polsce nie używa podczas prywatnej rozmowy formy Rom a cygan po
                                      prostu co w oficjalnych już dokumentach nie jest dopuszczalne .

                                      No, skoro dla ciebie określenie: krzywdziciel, mąciciel nie jest obraźli
                                      > we, to znaczy że zgadzasz się na jego szatańskie pochodzenie.

                                      Akurat udowodniłem ci na podstawie katolickiego Leksykonu ze to nie po hebrajsku
                                      i nie o Jehowę chodzi :)


                                      • enrque111 Re: Czy ateizm to zabobon ? 01.12.09, 08:47
                                        lord-mastema napisał:

                                        > Od początku pisze że było w powszechnym użyciu wśród katolików ,ale nie w
                                        > oficjalnych dokumentach KK .

                                        Czy masz jakieś na tą brednię dowody ? ............... chociaż jeden, malutki :)) Jestem katolikiem od urodzenia i nigdy, od nikogo (poza sekciarzami, jak twój kumpel) nie słyszałem, aby Boga ktoś określał, obraźliwym imieniem "Jehowa" :))

                                        > KK wyparł się Boga i jego imienia już w czasach
                                        > Konstantyna.

                                        Na tą brednię, zakładam również nie posiadasz dowodów :))

                                        > Nadal nie udowodniłeś ze jest to obraźliwe imię :)

                                        Wielokrotnie udowadniałem, nawet podawałem linki do odpowiednich stron, ale kłamca zawsze będzie twierdził co innego :)) Proszę, mogę podać jeszcze raz:

                                        www.zbawienie.com/sj.htm
                                        www.eliyah.com/cgi-bin/strongs.cgi?file=hebrewlexicon&isindex=1943+hovah
                                        > A o tym ze jest znane od co najmniej XIII wieku wśród katolików tutaj masz dow
                                        > ód :)
                                        > forum.gazeta.pl/forum/w,721,102330735,103702666,Re_Czy_ateizm_to_zabobon_.html?wv.x=2

                                        Twój kłamliwy kamrat, znowu podaje nieprawdę :))
                                        Rajmund Martíni nie napisał w swym dziele słowa Jehowa, tylko Yohoua. Dopiero później, w tłumaczeniach dzieła Martinego oddano tę formę jako Jehowa, o czym piszą nawet swądkijehowy w swojej broszurce Imię Boże, które pozostanie na zawsze, Brooklyn 1987, str. 17, przypis, i str. 18). A dalej w tym samym „dziele” :)) swądki dodają: Jehoua - formę zbliżoną do imienia Jehowa znajdujemy dopiero u Petrusa Galatinusa z 1518 roku. Widzisz zatem, że to ja piszę prawdę, a ty ze swoim kumplem łżecie :))

                                        > > O, proszę ! Tu ponownie zaprzeczasz sam sobie (jak każdy kłamca) :))
                                        >
                                        > To przedstaw choć jeden oficjalny dokument kościelny wydany przed XIX wiekiem z
                                        > imieniem Bożym .

                                        Czyli przyznajesz się, że kłamałeś i nigdy katolicy nie używali tego obraźliwego imienia ?

                                        > Żadnego poważnego, rozsądnego i myślącego człowieka nie trzeba do moich
                                        > argumentów przekonywać.
                                        >
                                        > Wiem , bo nikt poważny ich nie przyjmie i tak :)

                                        Piszesz we własnym imieniu i swojego, załganego kamrata ? Ale, wy przecież nie jesteście poważni !

                                        > Ich logika jest porażająca. Natomiast kretyna, naiwniaka i nie
                                        > > douka żadne dowody nie zadowolą i nadal będzie twierdził, że jak poeta uż
                                        > ywa w
                                        > > wierszu imienia Zeus to w niego wierzy, albo jak pasuje mu, do rymu użyci
                                        > e błęd
                                        > > nego imienia Jehowa, to jest przekonany o jego prawdziwości :))
                                        >
                                        > No widzisz jak sam siebie opisujesz jako ciemniaka i frajera pasionego przez
                                        > Bednarskiego :)

                                        Uważasz zatem, że jeśli ktoś w poezji wymieni imię Zeusa i Jehowy, to znaczy że wierzy w ich istnienie ? Ale z ciebie numerant :))

                                        > Może zaprzeczysz faktom, że prawdziwi chrześcijanie w świecie anglojęzycznym uż
                                        > > ywają prawidłowej formy: Yahweh ???
                                        >
                                        > Może zaprzeczysz ze imię Jezusa z hebrajka wymawia się "Jehoszu'a"
                                        > Nie Jaho a Jeho :).

                                        Zaprzeczę !!! W języku hebrajskim Jezus to Joszue:
                                        pl.wikipedia.org/wiki/Jezus_Chrystus
                                        Tak miał na imię również następca Mojżesza – Jozue :))
                                        Tu masz wyjaśnione, że słowo "Jah" wymawia się inaczej niż sugerujesz:
                                        www.zbawienie.com/JaHweH.htm
                                        > Spolszczone wersja" - Jehowa pochodzi właśnie z szatanistycznej formy
                                        > Jahveh, co oznacza krzywdziciela, mąciciela :))
                                        >
                                        > Kłamiesz i to dobitnie :)sprawdziłem to i oto wynik Pod hasłem Jahwe a nie
                                        > Jehowa w Leksykonie Religioznawczym z 1988 roku zapisano takie to tłumaczenie
                                        > "(...)Imię Jahwe uważa się na ogół za formę czasownikową utworzona od rdzenia
                                        > hjf(haja)lub hwh(hawa),,być ,istnieć"
                                        > i takie znaczenie nadaje mu się w Biblii ,która imię Boga przedstawia w zdaniu
                                        > ,,Jestem ,który jestem"(Ks.Wyjścia 3,14).

                                        To się zgadza, ale jak słusznie zauważyłeś, dotyczy to imienia JAHWE, a nie „Jehowa” – ta zaś, jak wyjaśniłem wywodzi się od hovah, czyli „mąciciel, krzywdziciel” :))

                                        > Wiec czy Jahwe czy Jehowa był bożkiem arabskim ??

                                        Jakbyś się uczył, zamiast zadawać się z notorycznymi łgarzami i ochlaptusami, to wiedziałbyś, że Jahwe jest również Bogiem arabskim :))

                                        > Aha, ponieważ nie potwierdzają twoich kłamliwych twierdzeń, to są "idiotami" ?
                                        > > Rozkoszne :)))
                                        >
                                        > Nie,akurat dlatego ze są idiotami.

                                        Tak, tak, większość ludzkości to „idioci” – tylko ty i twoi swądkowi kumple to mądrale, którym z majtek jądra wyłażą :))

                                        > >Owszem, jest wiele, ponieważ przez wieki nikt nie wiedział, jak brzmiało I
                                        > mię
                                        > Boga. Stąd masoni i szataniści, oraz inspirowani przez diabła swadkijehowy,
                                        > przeforsowały imię, które zamiast wysławiać Boga - wysławia szatana.
                                        >
                                        > Tak to dobrze z że piszesz tak o tych faktycznych sługach szatana jakimi
                                        > niewątpliwie byli dominikanie :)

                                        Udowodniłem ci już, że dominikanin Martini użył imienia Yohoua a nie „Jehowa”, więc nie musisz kilkakrotnie w tym samym tekście, powielać tego kłamstwa :))

                                        > Nawet twoi pupile, których diabeł zainspirował, przyznają obecnie że prawidłową
                                        > formą jest Jahwe :))Chociaż jesteśmy skłonni uważać wymowę "Jahweh" z
                                        > a
                                        > bardziej poprawną, to jednak zachowaliśmy formę "Jehowah", ponieważ jest ona
                                        > dobrze znana już od XIV w.[
                                        > > /i] (Strażnica, nr 15 z 1961 roku, str. 12)
                                        >
                                        > No akurat nie jest znana od XVI ale od XVI znalazła się w Bibliach !!

                                        Poczytaj biedaku, wymienioną przeze mnie broszurkę „proroków z Brooklynu”, i poucz się, jak należy liczyć wieki - jeśli przyjmiemy nawet formę Jehoua, wymienioną przez Petrusa Galatinusa w 1518 roku, to i tak wychodzi nam, że był to XVI wiek. Niemniej jednak, po raz pierwszy właściwą, satanistyczną formę Jehovah zastosował William Tyndale w swoim tłumaczeniu Biblii.

                                        > Co dowodzi, że ciągle łżesz, pisząc raz, że Kk używał tego imienia, innym razem
                                        > > , że nie używał :))
                                        >
                                        > Jesteś idiotą czy tylko takiego zgrywasz ? KK używał tego imienia co
                                        > potwierdzają katoliccy uczeni , jednak tylko w obiegowym powszechnym języku a
                                        > nie w oficjalnych pismach .KK wyparł się dawno temu Boga .
                                        > Tak cały czas tu piszę na ten temat ,więc nie zgrywaj tłumoka większego niż
                                        > faktycznie jesteś.

                                        Przecież nie przedstawiłeś ani jednego dowodu, że imienia tego katolicy używali w obiegowym powszechnym języku !!! Gdzie jest ten „dowód” ??? Wymieniłeś jedynie paru katolików, którzy w swoich utworach literackich i publicystycznych wymienili incydentalnie to fałszywe imię, podobnie jak używa się imienia Zeus, a teraz znowu kłamiesz, że używano je „powszechnie” ! Czy ty w ogóle potrafisz myśleć ?

                                        > Nie podpieraj się "profesorem z okresu wojny", który nigdy nie stwierdził, że [
                                        > > i]katolicy powszechnie używali tego imienia
                                        , skoro nawet Kościół go n
                                        > ie
                                        > używał :))
                                        >
                                        > KK mógł nie używać oficjalnie ,ale katolicy to i owszem :) To tak jak z Cyganam
                                        > i
                                        > nikt przecież w Polsce nie używa podczas prywatnej rozmowy formy Rom a cygan po
                                        > prostu co w oficjalnych już dokumentach nie jest dopuszczalne .

                                        Czekam cierpliwie na dowód owego powszechnego używania przez katolików imienia „Jehowa” :)))

                                        > No, skoro dla ciebie określenie: krzywdziciel, mąciciel nie jest obraźli
                                        > > we, to znaczy że zgadzasz się na jego szatańskie p
                                        • lord-mastema Re: Czy ateizm to zabobon ? 01.12.09, 11:20
                                          enrque111 napisał:

                                          Czy masz jakieś na tą brednię dowody ? ............... chociaż jeden, malutki :
                                          > )) Jestem katolikiem od urodzenia i nigdy, od nikogo (poza sekciarzami, jak
                                          twój kumpel) nie słyszałem, aby Boga ktoś określał, obraźliwym imieniem "Jehowa" :))

                                          No to znaczy żeś tłuk i literatury polskiej z choćby XIX wieku nie znasz:)
                                          O wierszach swojego papieża nie wspominając:).

                                          Wielokrotnie udowadniałem, nawet podawałem linki do odpowiednich stron, ale kła
                                          > mca zawsze będzie twierdził co innego :)) Proszę, mogę podać jeszcze raz:

                                          Ty udowodniasz to sam sobie ,ale nie mi bo ja niema takiej nienawiści w sobie
                                          jak ty .

                                          Twój kłamliwy kamrat, znowu podaje nieprawdę :))
                                          > Rajmund Martíni nie napisał w swym dziele słowa Jehowa, tylko Yohoua.

                                          Nie Jahwe ?

                                          Dopiero później, w tłumaczeniach dzieła Martinego oddano tę formę jako Jehowa
                                          >
                                          , o czym piszą nawet swądkijehowy w swojej broszurce Imię Boże, które po
                                          > zostanie na zawsze
                                          , Brooklyn 1987, str. 17, przypis, i str. 18).

                                          Masz na to wiarygodne dowody poza skanem ze stronki Bednarskiego ?

                                          A dalej w
                                          > tym samym „dziele” :)) swądki dodają: Jehoua - formę zbliżoną do imienia
                                          Jehowa znajdujemy dopiero u Petrusa Galatinusa z 1518 roku
                                          . Widzisz zatem,
                                          że to ja piszę prawdę, a ty ze swoim kumplem łżecie :))

                                          Na razie widzę kolejne niczym nie udowodnione pomówienie .
                                          Daj skan do tej broszurki , tak jak ty żądasz ode mnie skanu do książki księdza
                                          Kudasiewicza.

                                          img339.imageshack.us/img339/8835/ccf2009113000000.jpg
                                          >Czyli przyznajesz się, że kłamałeś i nigdy katolicy nie używali tego obraźliweg
                                          o imienia ?

                                          W którym miejscu tak przyznaje ?Pytam po raz kolejny : Czy znasz jakiekolwiek
                                          oficjalne pismo wydane w KK do XIX z imieniem Bożym ?
                                          Imię Jehowa było w powszechnym języku katolików a przyznasz ze nie tylko kler to
                                          katolicy?

                                          Piszesz we własnym imieniu i swojego, załganego kamrata ? Ale, wy przecież nie
                                          > jesteście poważni !

                                          Czyli ty wchodząc z nami w dyskusje przyznajesz żeś błazen ?

                                          Uważasz zatem, że jeśli ktoś w poezji wymieni imię Zeusa i Jehowy, to znaczy że
                                          > wierzy w ich istnienie ? Ale z ciebie numerant :))

                                          Aha czyli Wojtyła to ateista który nie miał pojęcia ze Jehową nazywano przez
                                          wieki jego boga :)).

                                          > Zaprzeczę !!! W języku hebrajskim Jezus to Joszue:

                                          No to wiedz ze w katolickiej encyklopedii chrześcijańskiej wydanej przez
                                          wydawnictwo jedność z Kielc z roku 2000 pod redakcją Ks.Henryka Witczyka pod
                                          hasłem Jezus Chrystus na stronie 275 zapisano tak: Imię Jezusa "(po hebrajsku
                                          Jehoszu'a).

                                          Zobacz też ten
                                          tekst


                                          > Spolszczone wersja" - Jehowa pochodzi właśnie z szatanistycznej
                                          formyJahveh, co oznacza krzywdziciela, mąciciela :))

                                          Zawsze wiedziałem że katolicyzm to diabelska sekta !!


                                          To się zgadza, ale jak słusznie zauważyłeś, dotyczy to imienia JAHWE, a
                                          > nie „Jehowa” – ta zaś, jak wyjaśniłem wywodzi się od hova, czyli
                                          „mąciciel, krzywdziciel” :))

                                          Niestety o Burzy pisze w kontekście Jahwe :)

                                          Jakbyś się uczył, zamiast zadawać się z notorycznymi łgarzami i ochlaptusami, t
                                          > o wiedziałbyś, że Jahwe jest również Bogiem arabskim :))

                                          No to czemu masz go ty w takiej pogardzie katoliku ?

                                          Udowodniłem ci już, że dominikanin Martini użył imienia Yohoua a nie 
                                          > 222;Jehowa”, więc nie musisz kilkakrotnie w tym samym tekście, powielać tego
                                          kłamstwa :))

                                          Udowodniłeś a kiedy to , skan z tamtej broszurki przesłałeś już ?

                                          > Poczytaj biedaku, wymienioną przeze mnie broszurkę „proroków z Brooklynu&
                                          > #8221;, i poucz się, jak należy liczyć wieki - jeśli przyjmiemy nawet formę [i
                                          > ] Jehoua[/i], wymienioną przez Petrusa Galatinusa w 1518 roku, to i tak
                                          wychodzi nam, że był to XVI wiek. Niemniej jednak, po raz pierwszy właściwą,
                                          satanistyczną formę Jehovah zastosował William Tyndale w swoim
                                          tłumaczeniu Biblii.

                                          To bardzo ciekawe co piszesz ale wystarczy spojrzeć jak Żydowscy tłumacze pism
                                          pisali to imię w X wiecznym Kodeksie leningradzkim.

                                          "Żydowscy kopiści Pisma Świętego, Masoreci (VI-X w.), którzy opracowali znaki
                                          samogłoskowe pisma hebrajskiego, zapisywali imię jako Jehwah, Jehwih, Jehowah
                                          (według najstarszego pełnego, masoreckiego rękopisu Biblii hebrajskiej z 1008
                                          roku, tzw. Kodeks Leningradzki)."

                                          "Wersja Jehowa dominuje w chrześcijaństwie aż do początków XX wieku (zobacz
                                          "Encyklopedia Katolicka"[1] z 1910 r."

                                          http://pl.wikipedia.org/wiki/JHWH

                                          Przecież nie przedstawiłeś ani jednego dowodu, że imienia tego katolicy używali
                                          > w obiegowym powszechnym języku !!! Gdzie jest ten „dowód”
                                          > ???

                                          Nie czytałeś choćby poezji Wojtyły z 1940 roku ? Jeremiasz się kłania .


                                          Wymieniłeś jedynie paru katolików, którzy w swoich utworach literackich i p
                                          > ublicystycznych wymienili incydentalnie to fałszywe imię, podobnie jak używa si
                                          > ę imienia Zeus, a teraz znowu kłamiesz, że używano je „powszechnie”
                                          > ! Czy ty w ogóle potrafisz myśleć ?

                                          No to jak widać lżę encyklopedia katolicka z 1910 roku :)

                                          "Wersja Jehowa dominuje w chrześcijaństwie aż do początków XX wieku (zobacz
                                          "Encyklopedia Katolicka"[1] z 1910 r."
                                          http://pl.wikipedia.org/wiki/JHWH

                                          Czekam cierpliwie na dowód owego powszechnego używania przez katolików imienia
                                          > „Jehowa” :)))

                                          "Temu wyrazowi dano te same samogłoski,które posiada imię Bożę Adonaj,stąd
                                          dokładna wymowa posiada brzmienie Jehowa.Na początku 19 w.uczeni wprowadzili
                                          wymowę Jahwe,której się stale trzymamy"(Ks.dr J. Kruszyński Pięcioksiąg
                                          Mojżeszowy,Lublin 1937) "
                                          • kolter-one Re: Czy ateizm to zabobon ? 01.12.09, 14:07
                                            lord-mastema napisał:

                                            > enrque111 napisał:


                                            > A dalej w
                                            > > tym samym „dziele” :)) swądki dodają: Jehoua - formę zbliż
                                            > oną do imienia
                                            > Jehowa znajdujemy dopiero u Petrusa Galatinusa z 1518 roku
                                            . Widzisz zatem,
                                            > że to ja piszę prawdę, a ty ze swoim kumplem łżecie :))

                                            Fajnie ze łże a jeszcze fajniej ja się czyta życiorys owego katolickiego mnicha
                                            który tak Jehowę umiłował :))

                                            ,,Pietro Colonna Galatino, znany też jako Petrus Galatinus (1460 - 1530) był
                                            włoskim Brat Mniejszy, filozof, teolog i orientalista.
                                            Galatino urodził się w Galatina w Apulii.
                                            Przyjął habit już w 1480 roku, studiował języki orientalne w Rzymie i został
                                            lektorem w klasztorze Ara Coeli.

                                            en.wikipedia.org/wiki/Pietro_Colonna_Galatino
                                            • kolter-one Re: Czy ateizm to zabobon ? 01.12.09, 14:26
                                              ,,W roku 1518 franciszkanin Petrus Galatinus, spowiednik papieża Piusa
                                              IV, opublikował rozprawę "De arkanis Catholicae Veritatis" (O tajemnicach prawdy
                                              powszechnej), w której imię wielokrotnie oddawał w formie Iehoua. Zapisy te
                                              najprawdopodobniej inspirowane były wersją masorecką."

                                              http://pl.wikipedia.org/wiki/JHWH
                                              • kolter-one Re: Czy ateizm to zabobon ? 01.12.09, 14:26
                                                pl.wikipedia.org/wiki/JHWH
                                          • enrque111 Re: Czy ateizm to zabobon ? 03.12.09, 10:04
                                            lord-mastema napisał:

                                            > Czy masz jakieś na tą brednię dowody ? ............... chociaż jeden, malutki :
                                            > > )) Jestem katolikiem od urodzenia i nigdy, od nikogo (poza sekciarzami, j
                                            > ak
                                            > twój kumpel) nie słyszałem, aby Boga ktoś określał, obraźliwym imieniem "Jehowa
                                            > " :))
                                            >
                                            > No to znaczy żeś tłuk i literatury polskiej z choćby XIX wieku nie znasz:)
                                            > O wierszach swojego papieża nie wspominając:).

                                            :)) Pisałeś kłamliwie, że było w powszechnym użyciu wśród katolików - teraz widzę, że rakiem wycofujesz się i twierdzisz, że tego obraźliwego imienia używano tylko w literaturze polskiej :))) Nie sądziłem, żeś taki cymbał, dla którego "powszechne użycie",oznacza "wyjątkowe w bardzo nielicznych utworach literackich" :)))

                                            > Wielokrotnie udowadniałem, nawet podawałem linki do odpowiednich stron, ale kła
                                            > > mca zawsze będzie twierdził co innego :)) Proszę, mogę podać jeszcze raz:
                                            >
                                            > Ty udowodniasz to sam sobie ,ale nie mi bo ja niema takiej nienawiści w sobie
                                            > jak ty .

                                            A, gdzie ty u mnie dopatrzyłeś się jakiejś "nienawiści" ???
                                            Podałem ci dowody na obraźliwe używanie imienia Boga, przez niektóre sekty, o masońskim rodowodzie a ty dopatrujesz się w tym "nienawiści" ?

                                            > Twój kłamliwy kamrat, znowu podaje nieprawdę :))
                                            > > Rajmund Martíni nie napisał w swym dziele słowa Jehowa, tylko [b]Yohoua[/
                                            > b].
                                            >
                                            > Nie Jahwe ?

                                            Nie. Poucz się ..... choć trochę :))

                                            > Masz na to wiarygodne dowody poza skanem ze stronki Bednarskiego ?

                                            Bednarski zawsze podaje źródła swoich twierdzeń, w przeciwieństwie do "brooklyńskich proroków", ale skoro masz wątpliwości - poczytaj sobie broszurkę swadkowjehowy: Imię Boże, które pozostanie na zawsze, Brooklyn 1987, str. 17, przypis, i str. 18), a jeśli nie masz do nich zaufania (wcale bym się nie zdziwił), to jest jeszcze wikipedia:
                                            pl.wikipedia.org/wiki/JHWH
                                            > A dalej w
                                            > > tym samym „dziele” :)) swądki dodają: Jehoua - formę zbliż
                                            > oną do imienia
                                            > Jehowa znajdujemy dopiero u Petrusa Galatinusa z 1518 roku
                                            . Widzisz zatem,
                                            > że to ja piszę prawdę, a ty ze swoim kumplem łżecie :))
                                            >
                                            > Na razie widzę kolejne niczym nie udowodnione pomówienie .
                                            > Daj skan do tej broszurki , tak jak ty żądasz ode mnie skanu do książki księdza
                                            > Kudasiewicza.

                                            Podałem ci link do wikipedii, gdzie napisane jest wyraźnie to, co podają swądki :))

                                            > >Czyli przyznajesz się, że kłamałeś i nigdy katolicy nie używali tego obraź
                                            > liweg
                                            > o imienia ?
                                            >
                                            > W którym miejscu tak przyznaje ?Pytam po raz kolejny : Czy znasz jakiekolwiek
                                            > oficjalne pismo wydane w KK do XIX z imieniem Bożym ?
                                            > Imię Jehowa było w powszechnym języku katolików a przyznasz ze nie tylko kler t
                                            > o
                                            > katolicy?

                                            Nie musisz już mataczyć. Pisałeś wielokrotnie: w KK nie ma miejsca na imię Boże; gdy zapytałem o dowody w postaci jakiegoś dokumentu, który swiadczyłby o używaniu przez Kościół tego imienia, odpowiedziałeś: jak przedstawić coś czego diabelski kościół nigdy nie zrobił;później stwierdziłeś, zgodnie z prawdą o dziwo !: udowodniono tylko to że KK w ogóle nie używał imienia Bożego ; na moje dowody, że Kościół tego obraźliwego imienia nigdy nie używał, odparowałeś kłamliwie: No fakt od XIX wieku juz mniej !. Mógłbym dalej cytować twoje łgarstwa, w których sam się już pogubiłeś, ale każdy może wyrobić sobie pogląd na twój temat, już chociazby na podstawie tych cytatów :))

                                            > Piszesz we własnym imieniu i swojego, załganego kamrata ? Ale, wy przecież nie
                                            > > jesteście poważni !
                                            >
                                            > Czyli ty wchodząc z nami w dyskusje przyznajesz żeś błazen ?

                                            Wyciągasz jak zwykle mylne wnioski. Jak chyba zauważyłeś, to właśnie ja lubię polemikę z błaznami :))

                                            > No to wiedz ze w katolickiej encyklopedii chrześcijańskiej wydanej przez
                                            > wydawnictwo jedność z Kielc z roku 2000 pod redakcją Ks.Henryka Witczyka pod
                                            > hasłem Jezus Chrystus na stronie 275 zapisano tak: Imię Jezusa "(po hebrajsku
                                            > Jehoszu'a).

                                            A niech sobie będzie zapisane cokolwiek w jakiejs encyklopedii, choćby i katolickiej, jej autor również może się mylić. Mnie przekonują fakty i wyjaśnienia językoznawców - dowody na to już ci podawałem, ale znając twój stan umysłu, muszę to powtórzyć :))
                                            W języku hebrajskim Jezus to Joszue:
                                            pl.wikipedia.org/wiki/Jezus_Chrystus
                                            Tak miał na imię również następca Mojżesza – Jozue :))
                                            Tu masz wyjaśnione, że słowo "Jah" wymawia się inaczej niż sugerujesz:
                                            www.zbawienie.com/JaHweH.htm
                                            > > Spolszczone wersja" - Jehowa pochodzi właśnie z szatanistycznej
                                            > formyJahveh, co oznacza krzywdziciela, mąciciela :))
                                            >
                                            > Zawsze wiedziałem że katolicyzm to diabelska sekta !!

                                            Sam stwierdziłeś wcześniej, że katolicy nigdy nie używali, tego szatańskiego imienia, zatem ponownie zmieniasz zdanie ???

                                            > To się zgadza, ale jak słusznie zauważyłeś, dotyczy to imienia JAHWE, a
                                            > > nie „Jehowa” – ta zaś, jak wyjaśniłem wywodzi się od [i
                                            > ]hovah[/i], czyli
                                            > „mąciciel, krzywdziciel” :))
                                            >
                                            > Niestety o Burzy pisze w kontekście Jahwe :)

                                            Czyżby Jahwe oznaczało "Burzę" ? Ty się dobrze czujesz ?

                                            > Jakbyś się uczył, zamiast zadawać się z notorycznymi łgarzami i ochlaptusami, t
                                            > > o wiedziałbyś, że Jahwe jest również Bogiem arabskim :))
                                            >
                                            > No to czemu masz go ty w takiej pogardzie katoliku ?

                                            Ja nie mam w pogardzie Jahwe, ale szatańskiego "jehowę" :))

                                            > Udowodniłem ci już, że dominikanin Martini użył imienia Yohoua a nie 
                                            > > 222;Jehowa”, więc nie musisz kilkakrotnie w tym samym tekście, powi
                                            > elać tego
                                            > kłamstwa :))
                                            >
                                            > Udowodniłeś a kiedy to , skan z tamtej broszurki przesłałeś już ?

                                            Zatem twierdzisz, że swądkijehowy nie napisały tego w swojej broszurce i Wikipedia również kłamie ??? A, tak nawiasem, to żadnego skanu nie mogę przesłać, ponieważ jak już kilkakrotnie pisałem twemu załganemu kamratowi, nie posiadam skanera :))

                                            > "Żydowscy kopiści Pisma Świętego, Masoreci (VI-X w.), którzy opracowali znaki
                                            > samogłoskowe pisma hebrajskiego, zapisywali imię jako Jehwah, Jehwih, Jehowah
                                            > (według najstarszego pełnego, masoreckiego rękopisu Biblii hebrajskiej z 1008
                                            > roku, tzw. Kodeks Leningradzki)."

                                            Twoje doszukiwanie się legitymizacji szatańskiego imienia "jehowa" jest wprost żenujace :))
                                            Znacznie starszy tekst, niż masorecki, a mianowicie aramejska "Peszitta" absolutnie nie świadczy o używaniu formy "Jehowa" a właśnie Jahwe, o czym pisze S.Gądecki Wstęp do ksiąg prorockich Gniezno 1993. Podaje nawet przykłady imion, które tam występują w formie świadczącej, że imię Boga zaczynało się na Jah: Jeszajahu, Mikayahu, Jiremjahu, Elijahu itp.

                                            > "Wersja Jehowa dominuje w chrześcijaństwie aż do początków XX wieku (zobacz
                                            > "Encyklopedia Katolicka"[1] z 1910 r."

                                            Sam przyznałeś, że nie w Kościele Powszechnym ale u obłąkanych sekciarzy oraz w literaturze pięknej, obok Zeusa, Afrodyty i innej menażerii :)))

                                            > Przecież nie przedstawiłeś ani jednego dowodu, że imienia tego katolicy używali
                                            > > w obiegowym powszechnym języku !!! Gdzie jest ten „dowód
                                            > 221;
                                            > > ???
                                            >
                                            > Nie czytałeś choćby poezji Wojtyły z 1940 roku ? Jeremiasz się kłania .

                                            Znowu po swądkowemu mataczysz. Gdzie tu widzisz obiegowy powszechny język ???

                                            > Czekam cierpliwie na dowód owego powszechnego używania przez katolików imienia
                                            > > „Jehowa” :)))
                                            >
                                            > "Te
                                            • lord-mastema [...] 03.12.09, 11:01
                                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                            • lord-mastema Re: Czy ateizm to zabobon ? 03.12.09, 13:13
                                              enrque111 napisał:

                                              > A niech sobie będzie zapisane cokolwiek w jakiejs encyklopedii, choćby i
                                              katolickiej, jej autor również może się mylić.

                                              Może jednak tobie katolikowi w to wątpić nie wolno :)Dość gładko wypierasz się
                                              katolickich uczonych jak na takiego wiernego syna dumnego ze swojego katolicyzmu :)

                                              "(...)głoszonej przez katolików, do których mam zaszczyt się zaliczać! "

                                              Ano
                                              mniej sobie :)


                                              Mnie przekonują fakty i wyjaśnienia językoznawców - dowody na to już ci
                                              podawałem, ale znając twój stan umysłu, muszę to powtórzyć :))
                                              > W języku hebrajskim Jezus to Joszue:

                                              Powtarzaj ile chcesz ale faktu że Jezus to Jehoszu'a nie zakrzyczysz:)

                                              Tak miał na imię również następca Mojżesza – Jozue :))
                                              > Tu masz wyjaśnione, że słowo "Jah" wymawia się inaczej niż sugerujesz:

                                              Jozue mówisz zapewne od (Jah)szohue :)
                                              • kolter-one [...] 03.12.09, 13:37
                                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                              • enrque111 Re: Czy ateizm to zabobon ? 04.12.09, 10:35
                                                lord-mastema napisał:

                                                > > A niech sobie będzie zapisane cokolwiek w jakiejs encyklopedii, choćby i
                                                > katolickiej, jej autor również może się mylić.
                                                >
                                                > Może jednak tobie katolikowi w to wątpić nie wolno :)Dość gładko wypierasz się
                                                > katolickich uczonych jak na takiego wiernego syna dumnego ze swojego katolicyzm
                                                > u :)

                                                Mnie, jako katolikowi wolno wątpić we wszystko, to jak już pisałem sekciarze i ateiści są niewolnikami swoich schematów :)))

                                                > Mnie przekonują fakty i wyjaśnienia językoznawców - dowody na to już ci
                                                > podawałem, ale znając twój stan umysłu, muszę to powtórzyć :))
                                                > > W języku hebrajskim Jezus to Joszue:
                                                >
                                                > Powtarzaj ile chcesz ale faktu że Jezus to Jehoszu'a nie zakrzyczysz:)

                                                Nie muszę nawet krzyczeć - to jest fakt, że imię Jezus pochodzi od hebrajskiego Yahushua (Jahszua).
                                                Jedne z najstarszych rękopisów Nowego Testamentu, tzw. Biblia Syriac (rok 200 n.e.) oraz uproszczona jego wersja, Biblia Peshitta, obie te wersje używają imienia Ja-szua. Także w Dziejach żydowskich Józef Flawiusz używa wielokrotnie formy - Jaszua.
                                                Potwierdzają to imię liczne źródła naukowe, m.in. Encyclopedia Americana (Vol.16, p. 41) oraz Encyclopedia Britannica (15th ed.) (Vol. 10 p.149). Także wielu ekspertów i naukowców zgadza się z takim tłumaczeniem: Barnes, Marvin R. Vincent, Jackson and Lake, Smith's Bible Dictionary (Słownik), James Hastings i jego Słownik Biblijny, Alford's Greek New Testament, Encyclopedic Dictionary of Religion, Catholic Encyclopedia, Interpreter's Bible, Matthew Henry's Commentary.
                                                Bardzo dokładne wyjaśnienie tego imienia znajdziesz na stronie:
                                                www.zbawienie.com/yahushua.htm
                                                > Tak miał na imię również następca Mojżesza – Jozue :))
                                                > > Tu masz wyjaśnione, że słowo "Jah" wymawia się inaczej niż sugerujesz:
                                                >
                                                > Jozue mówisz zapewne od (Jah)szohue :)

                                                Nie, Jozue to spolszczona forma imienia - Jo-shua :))
                                                • lord-mastema Re: Czy ateizm to zabobon ? 04.12.09, 10:52
                                                  enrque111 napisał:

                                                  Mnie, jako katolikowi wolno wątpić we wszystko, to jak już pisałem sekciarze i
                                                  > ateiści są niewolnikami swoich schematów :)))

                                                  Bardzo mnie cieszy ze nie masz wątpliwości co do świeckiej redagowanej często
                                                  przez amatorów Wikipedii ,a kwestionujesz encyklopedie katolickie firmowane
                                                  nazwiskami księży Profesorów :).

                                                  > Nie muszę nawet krzyczeć - to jest fakt, że imię Jezus pochodzi od hebrajski
                                                  > ego Yahushua (Jahszua)
                                                  .

                                                  Podaj dowody ? bo ten link zamieszczony przez ciebie jest malo wiarygodny :)

                                                  > Jedne z najstarszych rękopisów Nowego Testamentu, tzw. Biblia Syriac (rok 200 n
                                                  > .e.)(..)
                                                  z:

                                                  > > Jozue mówisz zapewne od (Jah)szohue :)

                                                  > Nie, Jozue to spolszczona forma imienia - Jo-shua :))

                                                  No to fajnie a wiesz jak Encyklopedia Chrześcijańska pod redakcją księdza prof
                                                  Henryka Witczaka nazywa Jezusa :)?
                                                  • kolter-one Re: Czy ateizm to zabobon ? 04.12.09, 12:55
                                                    > > Nie, Jozue to spolszczona forma imienia - Jo-shua :))
                                                    >
                                                    > No to fajnie a wiesz jak Encyklopedia Chrześcijańska pod redakcją księdza prof
                                                    > Henryka Witczaka nazywa Jezusa :)?

                                                    Odpowiem za to coś Jehoszu'a . Imiona z (Jeh) na początku są dość pospolite .

                                                    1 Kr4,16 (BT) Synowie Jehalleleela: Zif, Zifa, Tiria i Asareel.

                                                    1 Kn 12,3(BT)na czele stali Achiezer i Joasz, synowie Szemajasza z Gibea, Jezjel
                                                    i Pelet, synowie Azmaweta, Berekiasz i Jehu z Anatot.

                                                    1 Kn 3,13 (BW)Synami Jozjasza byli: pierworodnym Jochanan, drugim
                                                    Jehojakim, trzecim Sedekiasz, czwartym Szallum.

                                                    1 Kn 27(BW),5W trzecim miesiącu dowódcą trzeciego oddziału był Benajasz, syn
                                                    Jehojady, kapłana naczelnego, a jego oddział liczył dwadzieścia cztery
                                                    tysiące.


                                                    ,,Pełna wersja tego imienia to
                                                    Jehoszua – czyli: JHWH (יהוה)
                                                    zbawia."
                                                  • enrque111 Re: Czy ateizm to zabobon ? 07.12.09, 10:47
                                                    lord-mastema napisał:

                                                    > Mnie, jako katolikowi wolno wątpić we wszystko, to jak już pisałem sekciarze i
                                                    > > ateiści są niewolnikami swoich schematów :)))
                                                    >
                                                    > Bardzo mnie cieszy ze nie masz wątpliwości co do świeckiej redagowanej często
                                                    > przez amatorów Wikipedii ,a kwestionujesz encyklopedie katolickie firmowane
                                                    > nazwiskami księży Profesorów :).

                                                    Księża Profesorowie są różni i w swoich badaniach omawiają różne kwestie, czasami również się myląc. Katolik do ich rozważań nie podchodzi bałwochwalczo, jak ograniczony umysłowo sekciarz, czy tępy ateista, ale w sposób twórczy i kreatywny :)))

                                                    > > Nie muszę nawet krzyczeć - to jest fakt, że imię Jezus pochodzi od heb
                                                    > rajski
                                                    > > ego Yahushua (Jahszua)
                                                    .
                                                    >
                                                    > Podaj dowody ? bo ten link zamieszczony przez ciebie jest malo wiarygodny :)

                                                    Jest nie mniej wiarygodny, niż inne, a wyjaśnia w sposób logiczny, rzeczowy i naukowy oraz ze znawstwem tematu, kewestie które gdzie indziej są jedynie wzmiankowane :)))

                                                    > > Jedne z najstarszych rękopisów Nowego Testamentu, tzw. Biblia Syriac (rok
                                                    > 200 n
                                                    > > .e.)(..)
                                                    > z:
                                                    >
                                                    > > > Jozue mówisz zapewne od (Jah)szohue :)
                                                    >
                                                    > > Nie, Jozue to spolszczona forma imienia - Jo-shua :))
                                                    >
                                                    > No to fajnie a wiesz jak Encyklopedia Chrześcijańska pod redakcją księdza prof
                                                    > Henryka Witczaka nazywa Jezusa :)?

                                                    Może sobie nazywać jak chce, a etymologię tego imienia ci już wyjaśniłem, chyba że masz inne dowody :)))
                                                  • lord-mastema Re: Czy ateizm to zabobon ? 07.12.09, 10:57
                                                    enrque111 napisał:

                                                    Księża Profesorowie są różni i w swoich badaniach omawiają różne kwestie, czasa
                                                    > mi również się myląc. Katolik do ich rozważań nie podchodzi bałwochwalczo, jak
                                                    > ograniczony umysłowo sekciarz, czy tępy ateista, ale w sposób twórczy i
                                                    kreatywny :)))

                                                    Akurat ty tak podchodzisz w swojej pogardzie i nienawiści do imienia Jehowy :)

                                                    Jest nie mniej wiarygodny, niż inne, a wyjaśnia w sposób logiczny, rzeczowy i n
                                                    > aukowy oraz ze znawstwem tematu, kewestie które gdzie indziej są jedynie
                                                    wzmiankowane :)))

                                                    No to masz następne źródła które Jezusa jednoznacznie nazywają Jehoszua:
                                                    "Słownik Nowego Testamentu -autorstwa Xavier Leon-Dufor
                                                    wydany przez Księgarnię św Wojciecha Poznań 1999 rok
                                                    str,314 ,, Jezus Chrystus-gr Iesous,od hebr Yeszua ,Yehoszua,,Jahwe zbawia". "
                                                    Pod redakcją najbardziej znanego w Polsce biskupa Biblisty Kazimierza Romaniuka.

                                                    "Słownik Teologiczny pod redakcją ks Andrzeja Zuberbiera
                                                    wydanie II rozszerzone
                                                    Wydawnictwo św Jacka -Katowice 1998 rok
                                                    str 215 ,,Jezus Chrystus -(J Jezus: semickie imię Jehoszua _zbawiciel lub Bóg
                                                    zbawia "
                                                    https://forum.gazeta.pl/forum/w,721,102330735,103932082,Re_Czy_ateizm_to_zabobon_.html?wv.x=2

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,721,102330735,103932368,Re_Czy_ateizm_to_zabobon_.html?wv.x=2
                                                  • enrque111 Re: Czy ateizm to zabobon ? 08.12.09, 11:36
                                                    lord-mastema napisał:

                                                    > enrque111 napisał:
                                                    >
                                                    > Księża Profesorowie są różni i w swoich badaniach omawiają różne kwestie, czasa
                                                    > > mi również się myląc. Katolik do ich rozważań nie podchodzi bałwochwalczo
                                                    > , jak
                                                    > > ograniczony umysłowo sekciarz, czy tępy ateista, ale w sposób twórczy i
                                                    > kreatywny :)))
                                                    >
                                                    > Akurat ty tak podchodzisz w swojej pogardzie i nienawiści do imienia Jehowy :)

                                                    Tak, gardzę wszystkim co pochodzi od szatana !

                                                    > Jest nie mniej wiarygodny, niż inne, a wyjaśnia w sposób logiczny, rzeczowy i n
                                                    > > aukowy oraz ze znawstwem tematu, kewestie które gdzie indziej są jedynie
                                                    > wzmiankowane :)))
                                                    >
                                                    > No to masz następne źródła które Jezusa jednoznacznie nazywają Jehoszua:
                                                    > "Słownik Nowego Testamentu -autorstwa Xavier Leon-Dufor
                                                    > wydany przez Księgarnię św Wojciecha Poznań 1999 rok
                                                    > str,314 ,, Jezus Chrystus-gr Iesous,od hebr Yeszua ,Yehoszua,,Jahwe zbawia". "
                                                    > Pod redakcją najbardziej znanego w Polsce biskupa Biblisty Kazimierza Romaniuka
                                                    > .

                                                    Ty mi nie podawaj wciąż tak samo, czyli błędnie tłumaczących imię hebrajskie autorów, którzy nadal w większości opierają się na starych, opracowaniach. Właściwe, wyjaśniające etymologie tego imienia opracowanie już ci podałem.
                                                  • lord-mastema Re: Czy ateizm to zabobon ? 08.12.09, 12:23
                                                    enrque111 napisał:

                                                    > Tak, gardzę wszystkim co pochodzi od szatana !

                                                    Jak bardzo musisz gardzić KK :).

                                                    Ty mi nie podawaj wciąż tak samo, czyli błędnie tłumaczących imię hebrajskie au
                                                    > torów, którzy nadal w większości opierają się na starych, opracowaniach.
                                                    Właściwe, wyjaśniające etymologie tego imienia opracowanie już ci podałem.

                                                    Nie pajacuj , dostałeś solidnego kopa a nadal deprecjonujesz osiągnięcia
                                                    katolickich Biblistów :)
                                                    Ile w tobie jest tej złej woli pomieszanej z pogardą i nienawiścią ?
                                                    Najlepsi Polscy katoliccy bibliści dla ciebie nie są autorytetem , bo nie
                                                    zgadzają się z twoją wizją świata, ot żalosny z ciebie pajac:(
                                                  • kolter-one Re: Czy ateizm to zabobon ? 08.12.09, 12:42
                                                    lord-mastema napisał:

                                                    > Nie pajacuj , dostałeś solidnego kopa a nadal deprecjonujesz osiągnięcia
                                                    > katolickich Biblistów :)

                                                    To daremne , ten typ nie przyjmuje niczego czego nie firmuje mnietek bednarski :)))
                                                  • kolter-one Re: Czy ateizm to zabobon ? 09.12.09, 11:17
                                                    lord-mastema napisał:

                                                    > Nie pajacuj , dostałeś solidnego kopa a nadal deprecjonujesz osiągnięcia
                                                    > katolickich Biblistów :)
                                                    > Ile w tobie jest tej złej woli pomieszanej z pogardą i nienawiścią ?
                                                    > Najlepsi Polscy katoliccy bibliści dla ciebie nie są autorytetem , bo nie
                                                    > zgadzają się z twoją wizją świata, ot żalosny z ciebie pajac:(

                                                    Ten typ ma też nadane imię na podstawie starego tłumaczenia :))))

                                                    Jehoszua Perle


                                                    Ten też ?


                                                    O tym nawet nie
                                                    wspomnę :)


                                                    Skąd oni wzięli te imię :)
                                                  • enrque111 Re: Czy ateizm to zabobon ? 11.12.09, 09:58
                                                    lord-mastema napisał:

                                                    > enrque111 napisał:
                                                    >
                                                    > > Tak, gardzę wszystkim co pochodzi od szatana !
                                                    >
                                                    > Jak bardzo musisz gardzić KK :).

                                                    Rozumu, jak widać ci nie przybywa, a wręcz przeciwnie …………. skąd, takie mylne wnioski ??? Przecież to swądkijehowy wielbią szatana, jako krzywdziciela, mąciciela i niszczycielskiego mąciwodę, a nie Kościół katolicki :)))

                                                    > Ty mi nie podawaj wciąż tak samo, czyli błędnie tłumaczących imię hebrajskie au
                                                    > > torów, którzy nadal w większości opierają się na starych, opracowaniach.
                                                    > Właściwe, wyjaśniające etymologie tego imienia opracowanie już ci podałem.
                                                    >
                                                    > Nie pajacuj , dostałeś solidnego kopa a nadal deprecjonujesz osiągnięcia
                                                    > katolickich Biblistów :)

                                                    Nie są to „osiągnięcia katolickich Biblistów”, tylko interpretacje imienia w języku aramejskim, bibliści zazwyczaj podają aramejską wersję imienia Jezus, a nie oryginalną hebrajską, która brzmi, tak jak podałem, za znawcami tematu :)))

                                                    > Ile w tobie jest tej złej woli pomieszanej z pogardą i nienawiścią ?

                                                    Mylisz mnie z całą pewnością, ze swoimi kamratami od kieliszka i rubasznej zabawy, połączonej z seansami nienawiści do Owczarni Pańskiej :)))))))

                                                    > Najlepsi Polscy katoliccy bibliści dla ciebie nie są autorytetem , bo nie
                                                    > zgadzają się z twoją wizją świata, ot żalosny z ciebie pajac:(

                                                    Kto powiedział, że wymienieni przez ciebie bibliści, są „najlepsi” ??? Poza tym większość biblistów opiera się na wymowie imienia Jezus w języku aramejskim, w którym brzmi ono Jehoszua, Jeszua, natomiast etymologia tego imienia pochodzi z języka hebrajskiego a w tym języku jest właśnie Joszue, Yahushua. Na terenie dzisiejszej Palestyny archeolodzy odkryli do tej pory łącznie 71 grobów z okresu śmierci Jezusa Chrystusa, w których pochowano osobę o imieniu, ni mniej ni więcej - „Joszua”, a więc już w czasach Chrystusa imię to było bardzo popularne i brzmiało właśnie tak, jak cały czas twierdzę.
                                                    Wobez tego, przestań mataczyć, nie pajacuj, i nie rób z siebie większego błazna, niż jesteś :)))
                                                  • lord-mastema Re: Czy ateizm to zabobon ? 11.12.09, 10:17
                                                    enrque111 napisał:

                                                    Nie są to „osiągnięcia katolickich Biblistów”, tylko interpretacje
                                                    > imienia w języku aramejskim, bibliści zazwyczaj podają aramejską wersję
                                                    imieniaJezus, a nie oryginalną hebrajską, która brzmi, tak jak podałem, za
                                                    znawcami tematu :)))

                                                    Widzisz jak ślicznie sam sobie wytłumaczyłeś jak naprawdę brzmi imię Jezusa
                                                    :)Jezus posługiwał się Aramejskim dokładnie tak samo jak i jego matka która
                                                    nadała mu to imię :)poza tym nie czytasz tłumaczeń katolickich Biblistów którzy
                                                    w taki to choćby sposób tłumaczą etymologie tego imienia.

                                                    Romaniuk

                                                    > Kto powiedział, że wymienieni przez ciebie bibliści, są „najlepsi”

                                                    Np Romaniuk ? znasz innego katolickiego biskupa który sam przetłumaczył z
                                                    języków oryginalnych Biblie ?

                                                    > ??? Poza tym większość biblistów opiera się na wymowie imienia Jezus w języku
                                                    aramejskim, w którym brzmi ono Jehoszua, Jeszua, natomiast etymologia
                                                    tego imienia pochodzi z języka hebrajskiego a w tym języku jest właśnie [b
                                                    > ] Joszue, Yahushua[/b]. Na terenie dzisiejszej Palestyny archeolodzy odkryli
                                                    dotej pory łącznie 71 grobów z okresu śmierci Jezusa Chrystusa, w których
                                                    pochowano osobę o imieniu, ni mniej ni więcej - „Joszua”, a więc już w czasach
                                                    Chrystusa imię to było bardzo popularne i brzmiało właśnie tak, jak całyczas
                                                    twierdzę.
                                                    > Wobez tego, przestań mataczyć, nie pajacuj, i nie rób z siebie większego błazn
                                                    , niż jesteś :)))

                                                    Aha czyli ci wszyscy katoliccy tłumacze imienia Jezusa to pikusie przy twojej
                                                    genialnej tezie :)

                                                    Romaniuk

                                                    img4.imageshack.us/img4/8760/img003un.jpg
                                                    img4.imageshack.us/img4/8760/img003un.jpg
                                                    img4.imageshack.us/img4/4683/img007hgi.jpg
                                                    img4.imageshack.us/img4/4683/img007hgi.jpg
                                                  • enrque111 Re: Czy ateizm to zabobon ? 11.12.09, 16:05
                                                    lord-mastema napisał:

                                                    > Jezus posługiwał się Aramejskim dokładnie tak samo jak i jego matka która
                                                    > nadała mu to imię :)poza tym nie czytasz tłumaczeń katolickich Biblistów którzy
                                                    > w taki to choćby sposób tłumaczą etymologie tego imienia.

                                                    Widzisz zatem, że nawet Romaniuk nie jest tu konsekwentny, skoro pisze, że Jezus z hebr. Yeszua, Yehoszua. Imię, które jeszcze przed Jezusem nosił Jozue (nie Jezue!) :))) Oczywiście i on błędnie (ze względu na ówczesne XiX-XX wieczne, niedoskonałości lingwistyczne biblistów) przedstawia hebrajską wersję imienia Jezus, która jak wykazałem w języku hebrajskim brzmi Joszue, stąd prawidłowo nawet Romaniuk wywiódł imię Jozue :)))

                                                    > Np Romaniuk ? znasz innego katolickiego biskupa który sam przetłumaczył z
                                                    > języków oryginalnych Biblie ?

                                                    Cieszę się, że masz tak wielki szacunek do ks. Romaniuka :))

                                                    > > ??? Poza tym większość biblistów opiera się na wymowie imienia Jezus w ję
                                                    > zyku
                                                    > aramejskim, w którym brzmi ono Jehoszua, Jeszua, natomiast etymologia
                                                    > tego imienia pochodzi z języka hebrajskiego a w tym języku jest właśnie
                                                    > [b
                                                    > > ] Joszue, Yahushua[/b]. Na terenie dzisiejszej Palestyny archeolodzy odkr
                                                    > yli
                                                    > dotej pory łącznie 71 grobów z okresu śmierci Jezusa Chrystusa, w których
                                                    > pochowano osobę o imieniu, ni mniej ni więcej - „Joszua”, a więc ju
                                                    > ż w czasach
                                                    > Chrystusa imię to było bardzo popularne i brzmiało właśnie tak, jak całyczas
                                                    > twierdzę.
                                                    > > Wobez tego, przestań mataczyć, nie pajacuj, i nie rób z siebie większego
                                                    > błazn
                                                    > , niż jesteś :)))
                                                    >
                                                    > Aha czyli ci wszyscy katoliccy tłumacze imienia Jezusa to pikusie przy twojej
                                                    > genialnej tezie :)

                                                    Nie jest to "moja teza", ale fakt lingwistyczny, potwierdzony nawet w twojej "skarbnicy mądrości" :))
                                                  • lord-mastema Re: Czy ateizm to zabobon ? 12.12.09, 10:11
                                                    enrque111 napisał:

                                                    Widzisz zatem, że nawet Romaniuk nie jest tu konsekwentny, skoro pisze, że J
                                                    > ezus z hebr. Yeszua, Yehoszua.
                                                    Jest konsekwentnym tłumaczem , on tylko tłumaczy slownik napisany przez Francuza !!

                                                    Imię, które jeszcze przed Jezusem nosił
                                                    Jozue (nie Jezue!) :)))
                                                    Oczywiście i on błędnie (ze względu na ówczesne XiX-
                                                    > XX wieczne, niedoskonałości lingwistyczne biblistów) przedstawia hebrajską
                                                    wersję imienia Jezus, która jak wykazałem w języku hebrajskim brzmi Joszue,
                                                    > stąd prawidłowo nawet Romaniuk wywiódł imię Jozue :)))

                                                    Jesteś kimś o mentalności sklepikarza :)) nie słyszałeś odmian innych imion np :
                                                    Adria od tego imienia wywodzi się sporo innych imion :)

                                                    Nie jest to "moja teza", ale fakt lingwistyczny, potwierdzony nawet w twojej "s
                                                    > karbnicy mądrości" :))

                                                    "Fakt"stworzony do walki ze Świadkami Jehowy ? !
                                                  • enrque111 Re: Czy ateizm to zabobon ? 14.12.09, 09:07
                                                    lord-mastema napisał:

                                                    > enrque111 napisał:
                                                    >
                                                    > Widzisz zatem, że nawet Romaniuk nie jest tu konsekwentny, skoro pisze, że J
                                                    > > ezus z hebr. Yeszua, Yehoszua.
                                                    > Jest konsekwentnym tłumaczem , on tylko tłumaczy slownik napisany przez Francuz
                                                    > a !!

                                                    Aha, tłumaczy słownik napisany przez Francuza ……………. czyli nie jest hebraistą i „przepisuje” to, co napisał ktoś inny, również nie będący hebraistą …………
                                                    Zatem miałem rację, że dopiero współczesne badania naukowe prawidłowo interpretują pisownię hebrajską imienia Jezus, jako Joszua.

                                                    > Imię, które jeszcze przed Jezusem nosił
                                                    Jozue (nie Jezue!) :)))
                                                    > Oczywiście i on błędnie (ze względu na ówczesne XiX-
                                                    > > XX wieczne, niedoskonałości lingwistyczne biblistów) przedstawia hebrajsk
                                                    > ą
                                                    > wersję imienia Jezus, która jak wykazałem w języku hebrajskim brzmi [b]Joszue[/
                                                    > b],
                                                    > > stąd prawidłowo nawet Romaniuk wywiódł imię Jozue :)))
                                                    >
                                                    > Jesteś kimś o mentalności sklepikarza :)) nie słyszałeś odmian innych imion np
                                                    > :
                                                    > Adria od tego imienia wywodzi się sporo innych imion :)

                                                    Nic mnie nie obchodzi imię „Adria”, ani to czy w ogóle istnieje – ja wyjaśniłem skąd, współcześni naukowcy wywodzą imię Jezus :)))))))))

                                                    > Nie jest to "moja teza", ale fakt lingwistyczny, potwierdzony nawet w twojej "s
                                                    > > karbnicy mądrości" :))
                                                    >
                                                    > "Fakt"stworzony do walki ze Świadkami Jehowy ? !

                                                    Uważasz, że Wikipedia walczy z tym śmiesznym ugrupowaniem biznesowym ???
                                                  • lord-mastema Re: Czy ateizm to zabobon ? 14.12.09, 09:30
                                                    enrque111 napisał:


                                                    > Aha, tłumaczy słownik napisany przez Francuza …………R 30;. czyli nie jest
                                                    hebraistą i „przepisuje” to, co napisał ktoś inny, również nie będący hebraistą …………

                                                    Romaniuk jest rzetelnym naukowcem i zarazem hebraistą.

                                                    > Zatem miałem rację, że dopiero współczesne badania naukowe prawidłowo interpret
                                                    > ują pisownię hebrajską imienia Jezus, jako Joszua.

                                                    Powiedz to temu Gościowi :) na sto procent pobiegnie w te pędy do urzędu imię
                                                    zmienić :)

                                                    Jehoszua

                                                    Nic mnie nie obchodzi imię „Adria”, ani to czy w ogóle istnieje 
                                                    > 211; ja wyjaśniłem skąd, współcześni naukowcy wywodzą imię Jezus
                                                    :)))))) )))

                                                    Adria istnieje a od niej
                                                    Adriana ,Adrian, Hardian.

                                                    > Uważasz, że Wikipedia walczy z tym śmiesznym ugrupowaniem biznesowym ???

                                                    Ugrupowanie jest bardzo poważne , i nie wiadomo kto tam co zamieszcza ty też
                                                    możesz swoje "rewelacje"
                                                  • enrque111 Re: Czy ateizm to zabobon ? 15.12.09, 09:00
                                                    lord-mastema napisał:

                                                    > enrque111 napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Aha, tłumaczy słownik napisany przez Francuza …………
                                                    > ;R 30;. czyli nie jest
                                                    > hebraistą i „przepisuje” to, co napisał ktoś inny, również nie będą
                                                    > cy hebraistą …………
                                                    >
                                                    > Romaniuk jest rzetelnym naukowcem i zarazem hebraistą.

                                                    Nie kwestionuję rzetelności Romaniuka, może był na tamte czasy i ówczesny stan wiedzy świetnym naukowcem, ale nie rozpatrywał nigdy hebrajskiego słowa hovah w kontekście wywiedzionego z niego imienia Jehovah, które oznacza krzywdziciel, mąciciel, a więc określenia przymiotów diabła !!!

                                                    > > Zatem miałem rację, że dopiero współczesne badania naukowe prawidłowo int
                                                    > erpret
                                                    > > ują pisownię hebrajską imienia Jezus, jako Joszua.
                                                    >
                                                    > Powiedz to temu Gościowi :) na sto procent pobiegnie w te pędy do urzędu imię
                                                    > zmienić :)

                                                    Nie musi go zmieniać – od początku miał takie jak trzeba :)))
                                                    Joshua

                                                    > Nic mnie nie obchodzi imię „Adria”, ani to czy w ogóle istnieje
                                                    > > 211; ja wyjaśniłem skąd, współcześni naukowcy wywodzą imię Jezus
                                                    > :)))))) )))
                                                    >
                                                    > Adria istnieje a od niej
                                                    > Adriana ,Adrian, Hardian.

                                                    No, i co chcesz tym linkiem udowodnić ? Może to, że imię Jezus, twoim zdaniem również wywodzi się od imienia Hadrian ? Znając twój, opłakany stan umysłowości, pewnie tak :))

                                                    > > Uważasz, że Wikipedia walczy z tym śmiesznym ugrupowaniem biznesowym ???
                                                    >
                                                    > Ugrupowanie jest bardzo poważne , i nie wiadomo kto tam co zamieszcza ty też
                                                    > możesz swoje "rewelacje"

                                                    Aha, ja też mogę ? To jakieś „śmietnikowe ugrupowanie”, skoro każdy może w ich pisemkach i broszurkach zamieścić co tylko chce ………… nic więc dziwnego, że nigdy nie podpisują swoich artykułów, a naiwnym głupkom wmawiają, że to „oświeciło ich w Brooklynie nowe światło”, stąd te wszystkie brednie o sfinksie, telefonie do Abrahama, palu i inne bzdury :)))))))))))
                                                  • lord-mastema Re: Czy ateizm to zabobon ? 15.12.09, 10:18
                                                    enrque111 napisał:

                                                    Nie kwestionuję rzetelności Romaniuka, może był na tamte czasy i ówczesny stan
                                                    > wiedzy świetnym naukowcem, ale nie rozpatrywał nigdy hebrajskiego słowa
                                                    hovah h w kontekście wywiedzionego z niego imienia Jehovah, które
                                                    oznacza krzywdziciel, mąciciel[/b], a więc określenia przymiotów diabła !!!

                                                    Ty naprawdę aż tak mocno nienawidzisz Boga ? ze takie kretyńskie tezy stawiasz?

                                                    > No, i co chcesz tym linkiem udowodnić ? Może to, że imię Jezus, twoim zdaniem
                                                    również wywodzi się od imienia Hadrian ? Znając twój, opłakany stan
                                                    umysłowości,pewnie tak :))

                                                    Ano to chłopcze że imię Jehoszua to rdze n od którego wywodzą się inne.

                                                    Aha, ja też mogę ? To jakieś „śmietnikowe ugrupowanie”, skoro każdy
                                                    > może w ich pisemkach i broszurkach zamieścić co tylko chce ……̷

                                                    Masz na to dowody ?

                                                    > 0;… nic więc dziwnego, że nigdy nie podpisują swoich artykułów, a naiwnym
                                                    głupkom wmawiają, że to „oświeciło ich w Brooklynie nowe światło”,
                                                    > stąd te wszystkie brednie o sfinksie, telefonie do Abrahama, palu i inne bzdur
                                                    > y :)))))))))))

                                                    Telefon do Abrahama ?, naćpany jesteś ? :)
                                                  • enrque111 [...] 05.01.10, 08:33
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • lord-mastema Re: Czy ateizm to zabobon ? 15.12.09, 10:21
                                                    enrque111 napisał:

                                                    > Aha, tłumaczy słownik napisany przez Francuza …………R
                                                    30;. czyli nie jest hebraistą i „przepisuje” to, co napisał ktoś inny, również
                                                    nie będący hebraistą …………

                                                    Za to firmował to najbardziej znany Polski Biskup hebraista !!

                                                    >Zatem miałem rację, że dopiero współczesne badania naukowe prawidłowo
                                                    interpretują pisownię hebrajską imienia Jezus, jako Joszua.

                                                    Nie opowiadaj mi tych bajek serwowanych u Bednarskiego.

                                            • lord-mastema Re: Czy ateizm to zabobon ? 04.12.09, 08:45
                                              Cenzor wywalił ,ale w skrócie powtórzę :)

                                              enrque111 napisał:


                                              > A niech sobie będzie zapisane cokolwiek w jakiejs encyklopedii, choćby i
                                              katolickiej, jej autor również może się mylić.

                                              No tak a szczególnie wtedy kiedy Bednarski zrobił z mózgu sieczkarnię.

                                              :) Mnie przekonują fakty i wyjaśnienia językoznawców - dowody na to już ci
                                              podawałem, ale znając twój stan umysłu, muszęto powtórzyć :))W języku hebrajskim
                                              Jezus to Joszue:

                                              Nawet średnio rozgarnięty internauta wie ze Wikipedia często i gęsto redagowana
                                              jest przez amatorów :)Wystarczy w Goglach wpisać hasło Wikipedia żeby od razu to
                                              zobaczyć .

                                              "Wikipedia, wolna encyklopedia
                                              Encyklopedia powszechna, pisana i redagowana przez internautów.
                                              pl.wikipedia.org/ - Kopia - Podobne"

                                              Wikipedia

                                              Do tego każdy kto interesuje się Biblią wie ze Jeszua , Joszue To skrócona
                                              wersja imienia Jehoszu'a to tak jakbyś Władysławowa skrócił do Władka .

                                              Poza tym dzięki ze napisałeś że Wikipedia jest dla ciebie ważniejsza od
                                              katolickiej (omylnej ) encyklopedii !Bo sam sobie strzelając w kolano przyznałeś
                                              ze imię Jehowa było powszechnie używane przez katolików :)
                                              no bo przecież to ty przesłałeś ten tekst z Wikipedii :)Skoro Wikipedia jest
                                              bardziej wiarygodna od encyklopedii chrześcijaństwa :)

                                              " W roku 1518 franciszkanin Petrus Galatinus, spowiednik papieża Piusa IV,
                                              opublikował rozprawę "De arkanis Catholicae Veritatis" (O tajemnicach prawdy
                                              powszechnej), w której imię wielokrotnie oddawał w formie Iehoua. Zapisy te
                                              najprawdopodobniej inspirowane były wersją masorecką.

                                              W wieku XVI, w dobie rozwoju Reformacji i protestantyzmu, upowszechnił się
                                              łaciński zapis Iehova (stąd bezpośrednio polskie "Jehowa") zarówno wśród
                                              protestantów, jak i katolików (wcześniej u żydów). Wersja ta trafia do
                                              łacińskich (nie-katolickich) oraz narodowych przekładów Biblii, do sztuki i
                                              literatury religijnej i świeckiej. Wersja Jehowa dominuje w chrześcijaństwie aż
                                              do początków XX wieku (zobacz "Encyklopedia Katolicka"[1] z 1910 r.: "Jehowah –
                                              The proper name of God in the Old Testament"). Jeszcze w latach 20. katoliccy
                                              uczeni stosowali oficjalnie formę "Jehowa" (np. ks. biskup dr Antoni Szlagowski
                                              w dziele "Nowy Testament Jezusa Chrystusa", wyd. 1928 r., Wydawnictwo Księży
                                              Jezuitów, str. 570). W wieku XIX protestanccy bibliści zaproponowali inne wersje
                                              niż "Jehowa" ("Jahva", "Jahava"). Zrekonstruowaną transkrypcję Jahvé, która
                                              zyskała popularność mniej więcej w połowie XIX wieku ustalił protestancki
                                              racjonalista Heinrich Ewald (za podstawę tej rekonstrukcji posłużyła wersja
                                              samarytańska). Hipotezę tę w roku 1936 zaatakował katolicki biblista ksiądz
                                              Tadeusz Radkowski w wydanej przez siebie publikacji "Hebrajskie Imiona Boże", w
                                              której broni formy "Jehowa". Z czasem Kościół katolicki przychylił się
                                              całkowicie do wersji "Jahwe"."

                                              JHWH

                                              Nigdy nie wątpiłem ze jesteś idiotą :))

                                              • enrque111 [...] 04.12.09, 10:39
                                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                • lord-mastema Re: Czy ateizm to zabobon ? 04.12.09, 10:56
                                                  enrque111 napisał:

                                                  > Wiem, że jako osobnik z natury fałszywy i moralnie zdegenerowany, mniemasz że i
                                                  > nni również tacy są, ale żeby zaraz dziwić się, że katolik zna utwory
                                                  literackie napisane w języku polskim, oznacza że rozrzedzony nieczystościami
                                                  kloacznymi rozum, ma nie tylko rzeczony kotlet, ale i jego akolici :))

                                                  Na tym kończę dyskusję aż do chwili w której z tego postu znikną idiotyczne
                                                  przekręcani ki cudzych nicków , nie będę legitymował twojego chamstwa i
                                                  obrażania innych forumowiczów .

                                                  Aha i żebyś nie pieprzył ze mnie pokonałeś w dyskusji to wzywam ciebie do
                                                  napisania tego postu raz jeszcze ale bez inwektyw skierowanych przeciwko innym
                                                  forumowiczom .
                                            • kolter-one Re: Czy ateizm to zabobon ? 04.12.09, 21:28
                                              > lord-mastema napisał:
                                              enrque111 napisał:

                                              >
                                              > A niech sobie będzie zapisane cokolwiek w jakiejs encyklopedii, choćby i katoli
                                              > ckiej, jej autor również może się mylić. Mnie przekonują fakty i wyjaśnienia ję
                                              > zykoznawców - dowody na to już ci podawałem, ale znając twój stan umysłu, muszę
                                              > to powtórzyć :))
                                              > W języku hebrajskim Jezus to Joszue:
                                              pl.wikipedia.org/wiki/Jezus_Chrystus
                                              Tak miał na imię również następca Mojżesza – Jozue :))
                                              > Tu masz wyjaśnione, że słowo "Jah" wymawia się inaczej niż sugerujesz:
                                              www.zbawienie.com/JaHweH.htm
                                              No to powiedz temu czemuś bo przecież nie komuś ;
                                              Słownik Nowego Testamentu -autorstwa Xavier Leon-Dufor
                                              wydany przez Księgarnię św Wojciecha Poznań 1999 rok
                                              str,314 ,, Jezus Chrystus-gr Iesous,od hebr Yeszua ,Yehoszua,,Jahwe zbawia".

                                              Słownik Teologiczny pod redakcją ks Andrzeja Zuberbiera
                                              wydanie II rozszerzone
                                              Wydawnictwo św Jacka -Katowice 1998 rok
                                              str 215 ,,Jezus Chrystus -(J Jezus: semickie imię Jehoszua _zbawiciel lub Bóg zbawia

                                              portalwiedzy.onet.pl/14173,,,,zuberbier_andrzej,haslo.html
                                              • kolter-one Re: Czy ateizm to zabobon ? 04.12.09, 21:33
                                                kolter-one napisał:

                                                > Słownik Nowego Testamentu -autorstwa Xavier Leon-Dufor
                                                > wydany przez Księgarnię św Wojciecha Poznań 1999 rok
                                                > str,314 ,, Jezus Chrystus-gr Iesous,od hebr Yeszua ,Yehoszua,,Jahwe zbawia".

                                                Aha zapomniałem dopisać że ten słownik przetłumaczył i opracował bp Kazimierz
                                                Romaniuk jeden z najbardziej znanych polskich katolickich biblistów
                                                Romaniuk
                                              • kolter-one Re: Czy ateizm to zabobon ? 04.12.09, 22:08
                                                kolter-one napisał:

                                                > > lord-mastema napisał:
                                                > enrque111 napisał:
                                                >
                                                > >
                                                > > A niech sobie będzie zapisane cokolwiek w jakiejs encyklopedii, choćby i
                                                > katoli
                                                > > ckiej, jej autor również może się mylić. Mnie przekonują fakty i wyjaśnie
                                                > nia ję
                                                > > zykoznawców - dowody na to już ci podawałem, ale znając twój stan umysłu,
                                                > muszę
                                                > > to powtórzyć :))
                                                > > W języku hebrajskim Jezus to Joszue:

                                                Wikipedia prawdę ci powie
                                                :)
                                                • kolter-one Re: Czy ateizm to zabobon ? 04.12.09, 22:10
                                                  Jak to tam w Wikipedii zapiano to imię :))))))))))))))))))))

                                                  ,,Forma grecka jest przekształceniem imienia hebrajskiego, ישוע, ישו
                                                  Jehoszua, w formie skróconej Jeszua. "

                                                  Jehoszua
                                                • kolter-one Wikipedia 07.12.09, 08:38
                                                  Jest na tym forum katolik, katolicy dla których imię tłumaczone wieki temu przez
                                                  chrześcijan brzmiące Jehowa , jest obraźliwe a wręcz nie powinno istnieć !
                                                  Jednak znalezione prze zemnie w Wikipedii niezwykle wiarygodnej dla owych
                                                  katolików , nawet bardziej niż encyklopedie katolickie ,imiona osób opisanych w
                                                  ST mają cząstkę wskazującą na to ze Żydzi jednak wymawiali imię swojego Boga co
                                                  najmniej jako Jeho :))

                                                  Zacznijmy od Jezusa czyli
                                                  Jehoszuy

                                                  Jehoachazkról Judy
                                                  Jehojachinkról Judy
                                                  Jehojakim król Judy
                                                  Yehonatan
                                                  Jehoram
                                                  Jehoszafat

                                                  No to nich teraz zrobią co mogą lub co bednarski pomoże żeby obalić te biblijne
                                                  imiona zamieszczone w Wikipedii niezwykle cennej dla katolików nawet bardziej
                                                  niż katolickie źródła :))))
                                                  • kolter-one Re: Wikipedia 2 08.12.09, 08:09
                                                    Jezus w katolickich katolickich tłumaczeniach ;

                                                    Słownik nauki religii pod redakcją ks. Jana Szpeta

                                                    img4.imageshack.us/i/img003un.jpg/
                                                  • kolter-one Re: Wikipedia 2 08.12.09, 08:29
                                                    Słownik teologiczny pod
                                                    redakcją ks.Andrzeja Zuberbiera.

                                                    Słownik NT przekład i
                                                    opracowanie BP.Kazimierz Romaniuk

                                                    Encyklopedia
                                                    Chrześcijaństwa
                                                    Ks. Jerzy Witczak

                                                    Mały słownik Biblijny
                                                    Hugolin Langkammer
                  • kolter-one Re: Czy ateizm to zabobon ? 30.11.09, 09:09
                    lord-mastema napisał:

                    > enrque111 napisał:


                    > Poszukaj, a z pew
                    > > nością znajdziesz, że jako pierwszy słowo "jehovah" wynalazł pewien Angli
                    > k w
                    > XVI wieku, a właśnie tam było wówczas "gniazdo wolnomularzy".

                    Zapytaj tego światowej klasy znawcę tekstów idioty mniecia bednarskiego czy aby
                    ten anglik nie nazywał się
                    Ramón Martí i czy
                    nie było on XIII wiecznym hiszpańskim dominikaninem i teologiem katolickim ? I
                    czy to nie przypadkiem w jego Pugio Fidei zok. 1280, nie pada słowo ,,Jehova"
                    JehovaTekst
                    linka

                    http://en.wikipedia.org/wiki/Ram%C3%B3n_Mart%C3%AD
                    • kolter-one Re: Czy ateizm to zabobon ? 30.11.09, 09:10
                      upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/75/JEHOVA_Raymundus_Pugio_Fidei_1270_a.png
                    • kolter-one Re: Czy ateizm to zabobon ? 30.11.09, 09:18
                      Zapytaj też tego znanego ,,biblistę" w jakim to oficjalnym piśmie jakie zostało
                      utworzone w Krk od IV do końca XIX wieku pada imię Jahwe ? czy brak tego
                      imienia w jakimkolwiek oficjalnym piśmie nie jest dowodem na to jak Krk
                      lekceważy słowa Jezusa :))

                      Jan 17,26
                      Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie
                      umiłowałeś, w nich była i Ja w nich.

                      Aha zanim pierdnie ze przecież nie wiadomo jak je pisać to powiedz mu że mogli
                      pisać JHWH i nikt by się nie obraził :)
                      Bo przecież Adonai to nie imię :)
                      • kolter-one Re: Czy ateizm to zabobon ? 30.11.09, 09:28
                        Zapytaj tego znanego kłamcę czemu sporo imion postaci biblijnych ma imiona
                        sugerujące ze wywodzą się od imienia Jehowa lub podobnie brzmiącego
                        imienia ? i nie Jah a Jeh ?

                        Np Jehoachez


                        Jehu

                        Jehojakim

                        Jehoram
                        • kolter-one Re: Czy ateizm to zabobon ? 30.11.09, 09:54
                          Joram -Jehoram
    • strikemaster jak dobrze, że tu wpadłem, mg 24.11.09, 18:18
      Przecież już to na FS omawialiśmy, i do tego doszliśmy do wspólnego wniosku, że Boga nie ma, więc ateizm ma logiczne podstawy. Mam zalinkować? :) :)
      • mg-05 Re: jak dobrze, że tu wpadłem, mg 25.11.09, 13:32
        strikemaster napisał:

        > Przecież już to na FS omawialiśmy, i do tego doszliśmy do
        wspólnego wniosku,
        > że Boga nie ma, więc ateizm ma logiczne podstawy. Mam zalinkować?
        :) :)

        Myślisz o tym ? :
        forum.gazeta.pl/forum/w,721,103143344,103488497,Re_Nie_jest_ile_jeszcze_mozecie_klepac_te_bredn.html?wv.x=2

        :))
        • strikemaster O, tu Ci też wkleję :) 25.11.09, 17:18
          Dowód na nieistnienie Boga chrześcijańskiego

          Załóż jeszcze kilka wątków w tej sprawie, nudzi mi się to sobie powklejam. :)
          • mg-05 Re: O, tu Ci też wkleję :) 27.11.09, 12:09
            forum.gazeta.pl/forum/w,721,103143344,103488497,Re_Nie_jest_ile_jeszcze_mozecie_klepac_te_bredn.html?wv.x=2
            • strikemaster Udowodniłeś, że też umiesz wklejać :) 07.12.09, 12:49
              Szkoda, że nie do końca na temat. :D Chyba, że to miało jakiś cel?
    • yja Re: Czy ateizm to zabobon ? 06.01.10, 09:20
      Od razu zaznaczam ,że nie czytałam wszystkich postów(zresztą niektóre
      zniechęcają do dalszego czytania)ale moje zdanie jest takie-ateista po prostu
      nie wierzy w to co mu wmawiają,co mu narzucają,bo żadna religia nie ma
      racjonalnych podstaw.Jest jedynie tworem człowieka.

      • chasyd_666 Re: Czy ateizm to zabobon ? 10.01.10, 14:15
        yja napisała:
        ateista po prostu
        > nie wierzy w to co mu wmawiają,co mu narzucają,bo żadna religia
        nie ma
        > racjonalnych podstaw.

        Przeciwnie - to ateizm nie ma racjonalnych podstaw !

        >Jest jedynie tworem człowieka.
        >

        Chyba ateizm ? :)


        --
        "Czym jest dla mnie polskość":
        "Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-
        ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych
        urojeń? Polskość to nienormalność - takie skojarzenie nasuwa mi się
        z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego
        tematu. Polskość wywołuje u mnie odruch buntu: historia, geografia,
        pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię,
        którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać... Piękniejsza od Polski
        jest ucieczka od Polski - tej ziemi konkretnej, przegranej, brudnej
        i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w
        krainę mitu. Sama jest mitem. "
        D.Tusk ,Znak (nr 11-12/1987),

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka