now_way_out
31.10.09, 12:16
Czytam takie różne bajki racjonalistów po co człowiekowi umysł (zwany niesłusznie duszą)?
Ich zdaniem umysł człowieka został "stworzonych przez dobór naturalny do rozwiązywania problemów, jakie napotykali nasi ewolucyjni przodkowie w swoim łowiecko-zbierackim życiu."
To znaczy jak już małpa upolowała, nazbierała i się najadła to z radości sobie śpiewała piosenki i z nudów malowała na ścianach jaskini. Potem stworzyła literaturę, sztukę abstrakcyjną, muzykę symfoniczną, filozofię, no i generalnie całą małpią (ludzką?) cywilizację. Tak żeby rozwiązać problem polowania i zbierania jedzonka.
Religię to stworzyła tak przez przypadek i bez sensu. Żeby nie bać się piorunów, chorób, głodu i innych nieszczęść małpa wymysliła bogów i się do nich mdliła.
Nie wiem tylko po co małpie poczucie humoru?