Cud na Nowolipkach

11.11.09, 13:53
Jesteści już nudni z tym cudem w Sokółce. Nie wiem czemu moderatorzy nie
usuwają takich samych wątków.
Dla domiany cud w Nowolipkach.

Cud na Nowolipkach – wydarzenie, do którego doszło po raz pierwszy 7
października 1959 r., w Kościele św. Augustyna w Warszawie. Według relacji
świadków doszło tam do ukazania się w godzinach wieczornych tak zwanej Matki
Boskiej Muranowskiej Współczującej Miłosiernej, której świetlista postać
pojawiła się na tle pozłacanej kuli znajdującej się u podstawy krzyża
wieńczącego dach świątyni. Matka Boska ukazywała się po raz pierwszy w środę 7
października, nie ukazała się dnia następnego, po czym ukazywała się przez
kolejne 20 dni, ściągając tysiące wiernych z całej dzielnicy oraz zastępy
funkcjonariuszy milicji, którzy kierowali ruchem. Proboszcz parafii
poinformował o całym zdarzeniu kurię metropolitarną, która wydała specjalny
komunikat stwierdzający, iż domniemany cud jest zjawiskiem naturalnym.

Następstwem cudu było polecenie ówczesnych władz przemalowania kuli na czarno
(farbę usunięto w 1995 r.) oraz propaganda mająca na celu ośmieszenie
rzekomego cudu, szerzona przez prasę lokalną, w tym między innymi ”Życie
Warszawy”. Z powodu negatywnego nastawienia władz nie powołano ekspertów z
dziedziny optyki, którzy mogliby dokonać ewentualnej weryfikacji zjawiska.

Tematem cudu interesował się polski fotograf Tadeusz Rolke, któremu jednak
uniemożliwiono dokumentację zjawiska dla francuskiego tygodnika "Paris Match".

(źródło-Wikipedia)
    • co.tam.panie Re: Cud na Nowolipkach 11.11.09, 14:56
      Jest to przykład "cudu oddolnego". Tysiące ludzi nie odstępowało od kościoła,
      mimo, że sam ksiądz proboszcz o to prosił i mówił, że to nie jest cud. Nic nie
      dał też komunikat kurii metropolitarnej.
      Widziano Matkę Boską.
      • pocoo Re: Cud na Nowolipkach 11.11.09, 15:27
        co.tam.panie napisał:
        > Widziano Matkę Boską.
        >
        I już.Jak zwykle ludziska wiedzą lepiej.
Pełna wersja