Dodaj do ulubionych

"Anty"faszysci

13.11.09, 15:10
Uzylam tego slowa dla okreslania "bohaterow" z 11.11.09 ktorzy z haslem "No
pasaran" (znanym glownie jako slogan hiszpanskich komunistow) w nielegalnej
manifestacji protestowali przeci legalnym manifestantom.
Pierwsze pytanie jakie sie nasuwa : dlaczego ci kontrdemonstranci nie
zalegalizowali wlasnej kontrmanifestacji?
Czy dlatego ze wtedy nie byloby gonitwy z policja a wobec tego nie byloby
oczekiwanego efektu kiedy to owinieta w transparent dziewczyna, ucieka przed
policjantem? Nie byloby oczekiwanego efektu ze to policja jest zla i bierze w
obrone nie tych co trzeba a goni tez nie tych co trzeba?
A moze dlatego ze kontrdemonstranci po prostu nie uznaja demokratycznego
panstwa, jego struktur , jego praw? Moze dlatego ze uznaja ze oni maja
absolutna moralna racje ktora nie moze byc zadnym prawem ograniczona?

Obserwuje niemiecka scene ktora tu sie nazywa ogolnie "Antifa", ale tak
wlasciwie to jest tylko "Anti" bez "fa". Ta scena sklada sie z roznych
ugrupowan, bardziej i mniej radykalnych, bardziej lub mniej zorganizowanych,
bardziej lub mniej agresywnych.

Sa to mlodzi ludzie, ktorzy uwazaja, ze wystarczy byc antyfaszysta,
antynazista, antyglobalista, antyrasista , antyimperialista, antykapitalista,
antykorporacjonista do tego pacyfista zeby miec w sobie to poczucie moralnej
wyzszosci i nieomylnosci ktore zadnym prawom klaniac sie nie musi i ktore
upowaznia do podejmowania autonomicznych decyzji kiedy , gdzie i jak
demonstrowac, jaka forme protestu wybrac, przy czym forma protestu jest
ograniczona tylko mozliwosciami technicznymi...
I tak w Belinie w ramach antykapitalistycznego protestu plona noc w noc co
lepsze auta. I tak rok w rok 1 maja w Berlinie ma miejsce wojna
"anty"faszystow ze wszystkimi, bo wedlug "anty"faszystow winni sa wszyscy
ktorzy sie jeszcze do nich nie przylaczyli- sklepikarz ktoremu mozna szybe
wybic, urzednik ktoremu mozna auto podpalic...

"Anty"faszysci i "anty"rasisci nie maja tez problemow z paleniem flag Izraela
i z wolaniem , wraz z ich arabskimi wspol-manifestantami "smierc Zydom". To
przeciez nie jest antysemityzm, bo jak wiadomo "Anty"faszysta juz z nazwy
antysemita byc nie moze.

Obawiam sie ze ten sam wiatr zaczyna rowniez w Polsce wiac.
Obserwuj wątek
    • isma Re: "Anty"faszysci 13.11.09, 17:30
      A to odpowiedz jest prosta. Niezglaszanie zazwyczaj wynika z tego, ze
      kontrmanifestanci musieliby zglosic to samo miejsce odbycia, co demonstracja
      wczesniej zgloszona. A to jest m.in. jedna z przeslanek do wydania odmowy, jesli
      sa kolidujace trasy.
      Wiec oplaca sie udawac, ze sie zebralo spontanicznie i funkcjonuja tzw. affinity
      groups - kilkuosobowe druzynki nieprzyznajace sie do innych druzynek. I
      uprzedzone, zeby nie brac czerwonej flagi, bo sie zle kojarzy ;-))).

      A cele - no, coz.
      Pozwole sobie zacytowac z forum na stronie Centrum Informacji Anarchistycznej:

      "Z tym zakazem czerwonych flag to przegięcie. Ale jak ciągle ktoś bedzie miał
      pretensje - że to, że sro, że tamto, to nigdy się nie pójdzie naprzód. Wróg to
      naziole, klechy, prawackie debile. Najpierw trzeba wspólnie rozjebać
      kato-prawackie gówno, a potem można się spierać czy lepsza flaga czarna,
      czerwona tęczowa czy różowa. Pamiętajta jak było w Hiszpanii w latach 30., co
      wyszło ze wzajemnych napierdalanek antyfszystów."

      Ten jezyk jest jakze znajomy...
      • sunday bliźniaczo podobny do języka ONR-owców 19.11.09, 14:03
        > Pozwole sobie zacytowac z forum na stronie Centrum Informacji
        > Anarchistycznej:

        > "Z tym zakazem czerwonych flag to przegięcie. Ale jak ciągle
        > ktoś bedzie miał pretensje - że to, że sro, że tamto, to nigdy
        > się nie pójdzie naprzód. Wróg to naziole, klechy, prawackie
        > debile. Najpierw trzeba wspólnie rozjebać kato-prawackie gówno,
        > a potem można się spierać czy lepsza flaga czarna, czerwona
        > tęczowa czy różowa. Pamiętajta jak było w Hiszpanii w latach
        > 30., co wyszło ze wzajemnych napierdalanek antyfszystów."

        > Ten jezyk jest jakze znajomy...

        Ano, znajomy. I bliźniaczo podobny do języka ONR-owców.
    • grzespelc Re: "Anty"faszysci 13.11.09, 17:47
      mlodzi ludzie, ktorzy uwazaja, ze wystarczy byc antyfaszysta,
      > antynazista, antyglobalista, antyrasista , antyimperialista, antykapitalista,
      > antykorporacjonista do tego pacyfista zeby miec w sobie to poczucie moralnej
      > wyzszosci i nieomylnosci ktore zadnym prawom klaniac sie nie musi i ktore
      > upowaznia do podejmowania autonomicznych decyzji kiedy , gdzie i jak
      > demonstrowac, jaka forme protestu wybrac, przy czym forma protestu jest
      > ograniczona tylko mozliwosciami technicznymi...

      Mogę się z tym zgodzić, że takie achowanie budi zastrzeżenia Ale zrównywanie ich
      z fasyzstami to przegięcie.
      • maria421 Re: "Anty"faszysci 13.11.09, 18:10
        Grzesiu, napisalam ze w Niemczech "Antifa" to jest "Anti" bez "Fa" a to dlatego
        ze im wiecej czasu mija od pokonania faszyzmu (nazizmu), im mniej faszystow w
        Niemczech, tym wiekszy ruch "antyfaszystowski".
        Oczywiscie nie stawiam znaku rownosci miedzy faszystami z lat 30-tych XX wieku a
        dzisiejszymi ugrupowaniami anarchistycznymi , autonomicznymi itp. Stwierdzam
        jednek ze w dzisiejszej niemieckiej rzeczywistosci prawdziwymi faszystami sa
        "antyfaszysci".
        Podobienstwa ideologiczne sa bardziej znaczne niz by sie wydawalo. Np. w
        ostatnich wyborach w Niemczech tak NPD jak Die Linke bylo za natychmistowym
        wycofaniem wojsk z Afganistanu. I nie byla to jedyna zbieznosc.
        Jedni sa nacjonalistami, drudzy internacjonalistami nie mniej jednak tak jedni
        jak drudzy maja bardzo mocne totalitarne tendencje.
        Jezeli jednak wezmiesz pod uwage, ze NPD dostalo tylko 2% i jest naprawde
        marginesem, natomiast Die Linke wspolrzadzi Berlinem i w paru Landach ma po 20%,
        jezeli wezmiesz pod uwage ze Die Linke ma poparcie wszelkich grup
        "antyfaszystowskich" ktore zachowuja sie tak jak swego czasu bojowki SA, to
        chyba zrozumiesz dlaczego mowie ze obecnie faszystami sa "anty"faszysci.
        • fnoll Re: "Anty"faszysci 14.11.09, 20:27
          maria421 napisała:

          > jezeli wezmiesz pod uwage ze Die Linke ma poparcie wszelkich grup
          > "antyfaszystowskich" ktore zachowuja sie tak jak swego czasu
          > bojowki SA,

          zachowujesz się jak swego czasu minister propagandy i oświecenia publicznego
          Joseph Goebbels

          czerwona hydra podnosi łeb i tylko zgodne hajlowanie może ją przegnać!

          sieg heil Mario
          • maria421 Re: "Anty"faszysci 14.11.09, 22:23
            Glupi komentarz, towarzyszu Fnoll.
            • fnoll Re: "Anty"faszysci 15.11.09, 07:57
              Naśladowałem tylko twój styl, Mario.
              • maria421 Re: "Anty"faszysci 15.11.09, 09:26
                fnoll napisał:

                > Naśladowałem tylko twój styl, Mario.

                Wiec Tobie chodzi o styl, nie o fakty?

                • fnoll Re: "Anty"faszysci 15.11.09, 14:17
                  maria421 napisała:

                  > > Naśladowałem tylko twój styl, Mario.
                  >
                  > Wiec Tobie chodzi o styl, nie o fakty?

                  poza stylem i lekkomyślnymi porównaniami nie było czego komentować
                  • maria421 Re: "Anty"faszysci 15.11.09, 14:54
                    fnoll napisał:

                    > poza stylem i lekkomyślnymi porównaniami nie było czego komentować

                    A chciales komentowac niemiecka rzeczywistosc, czy tylko moj post?
          • wkkr fnollu 15.11.09, 09:50
            maria ma rację. Anarchiści w Niemczech to nie to samo co Anarchiści
            w Polsce.
            Tam dochodzi do redularych nawalanek anarchistów z Policją i to bez
            powodu jakim są przemasze narodowców w Polsce.
            • fnoll a czy my tu komentujemy jakieś niemieckie marsze? 15.11.09, 14:14
              no chyba nie :)

              o niemieckich "nawalankach z policją" się nie wypowiadam

              zresztą sam fakt "kto się bardziej nawala" niewiele mówi o genezie zjawisk,
              charakterze organizacji - hutnicy się w Polsce nawalają z policją nie gorzej od
              kiboli, nikomu nie życzę oberwania śrubą od hutnika - no i?

              nie powiemy, że hutnicy zachowują się jak "bojówki SA", hm?

              maria nieco przeholowała ze swoimi porównaniami

              no i jeśli pisze TYLKO O NIEMIECKICH anarchistach, to czemu robi to w wątku
              sprowokowanym marszem POLSKICH faszystów i kontrakcją POLSKICH anarchistów? żeby
              zabłysnąć znajomością skrótu "SA"?

              bo manię pisania na wszystkie tematy ma? ;)
              • maria421 Re: a czy my tu komentujemy jakieś niemieckie mar 15.11.09, 15:10
                Fnollu, wczoraj juz zwrocilam uwage w watku o "bohaterach" Blumsztajna na takie
                zdanie w artykule GW zalinkowanym przez Gaike:

                "Na marsz do Warszawy przyjadą członkowie większości oddziałów ONR, m.in. z
                Podkarpacia i Małopolski. Na jego blokadę - anarchiści i antyfaszyści m.in. z
                Wrocławia, Poznania i goście z zagranicy."

                Ci "goscie z zagranicy" to kto jak nie miedzynarodowka anarchistyczna?
                I co do licha jacys "goscie z zagranicy" maja do szukania na trasie przechodu
                legalnej polskiej manifestacji w dniu narodowego swieta polskiego?

                Napisalam ze w tych wydarzeniach w Warszawie widze wiatr powiewajacy z Zachodu.
                Poblazajcie, piszcie o anarchistach jako o bohaterach a za pare lat bedziecie
                mieli to samo co obecnie dzieje sie co nocy i kazdego 1 maja w Berlinie.
                • fnoll Re: a czy my tu komentujemy jakieś niemieckie mar 21.11.09, 01:49
                  maria421 napisała:

                  > Poblazajcie, piszcie o anarchistach jako o bohaterach a za pare
                  > lat bedziecie mieli to samo co obecnie dzieje sie co nocy i
                  > kazdego 1 maja w Berlinie.

                  spoko, u nas nie ma tak burżuazyjno roszczeniowej mentalności jak u wychuchanych
                  Niemców zachodnich, gdzie dzieciaki psują zabawki swoich rodziców, żeby zwrócić
                  im uwagę, że czegoś więcej od nich oczekiwali - anarchizm w Polsce jest bardziej
                  rosyjski, duchem z Bakunina, ewentualnie z syndykalistów, generalnie z klasy
                  robotniczej, która nie cierpi na nadmiar prezentów, a nasza dorastająca klasa
                  średnia ciągle wierzy w magiczną rękę wolnego rynku i pali się do wyścigu
                  szczurów :)

                  nie ma znaku równości między spasionym zachodnim Niemcem a Polakami po
                  czterdziestu latach komuny częściowo śliniącymi się do USA

                  za dużo wurstów zżarłaś żeby to jeszcze rozumieć ;)
                  • maria421 Re: a czy my tu komentujemy jakieś niemieckie mar 21.11.09, 09:33
                    Przeczytalam post Fnolla, spojrzalam na godzine o jakiej go wyslal i pomyslalam
                    "Wszystko jasne" :)
                    • fnoll Re: a czy my tu komentujemy jakieś niemieckie mar 21.11.09, 13:19
                      cieszę się, że przynajmniej tak drobne, pogodne myśli nawiedzają jeszcze twoją
                      głowę :)
      • wkkr Re: "Anty"faszysci 14.11.09, 17:46
        grzespelc napisał:
        Ale zrównywanie ich z fasyzstami to przegięcie.
        ==============
        Z takimi "faszystami"? Dlaczego nie? Przecież jedni drugich są
        warci. Jedni i drudzy mają w takim samym poważaniu demokratyczne
        państwo.
        • grzespelc Re: "Anty"faszysci 14.11.09, 21:20
          Mylisz się. W dzisiekszej Wyborczej Blumsztajn pisze, ze środowy incydent
          widział, i ci wredni lewacy bezczelnie stali i skandowali, że nie pozwolą
          przejść nazistom, za co policja usunęła ich siłą. I tyle. Jeżeli to ma być
          faszyzm, to chyba się komuś coś nieźle poprzewracało w głowie.

          A jeżeli porównujesz ludzi, którzy protestują przeciwko poglądom dopuszczającym
          przemoc wobec innych osób tylko dlatego, żę się czymś różnią od większości, to
          chyba czegoś nie przemyślałeś. Nawet jeżeli anarchiści Europie (w POlsce takiego
          przypadków nie było!) od czasu do casu biją sie z polichjją i wybiajają szyby,
          to nie jest to to samo, co bicie, a nieraz mordowanie bezbronnych osób o innym
          kolorze skóry. Znaj proporcją, mocium Panie.
          • isma Re: "Anty"faszysci 14.11.09, 21:27
            Blumsztajn to nie tylko "widzial", ale nawet mowke strzelil na owej lewackiej
            demonstracji, o czym skromnie milczy.
            Niemniej fakty sa takie, ze pare osob zdaje sie ma zarzut napasci na
            funkcjonariusza...
            Myslisz, ze "napadali poprzez stanie"? To by mi przypominalo zarzut postawiony
            ongi Piotrowi Skrzyneckiemu: "swoją postawą, opanowaniem i spokojem jakby
            podtrzymywał demonstrujący tłum na duchu" ;-))).
            Tyle ze to jednak inne czasy byly...
            • wkkr A to ciekawe 14.11.09, 22:12
              Blumsztajn jest adwokatem własnej sprawy.
              Całą machinę Agora SA zaprzagł do prywatnych rozgrywek politycznych.
              Nóż sie w kieszeni otwiera....
              • isma Re: A to ciekawe 14.11.09, 22:18
                Prawda, ze ciekawe? Raz sie jest "dziennikarzem" (bo takiemu ciemne masy
                uwierza), a raz jednym z liderow wydarzen...

                wawa11listopada.blogspot.com/2009/11/sprawozdanie-z-dziaan.html
            • gaika Re: "Anty"faszysci 14.11.09, 22:44
              isma napisała:

              > Blumsztajn to nie tylko "widzial", ale nawet mowke strzelil na
              owej lewackiej
              > demonstracji, o czym skromnie milczy.

              Kamuflują się wspólnie z Bortnowską i Całą. Dopiero dziś się o tym
              dowiedziałaś? Daj spokój.

              > Niemniej fakty sa takie, ze pare osob zdaje sie ma zarzut napasci
              na
              > funkcjonariusza...

              Dwie?
              • wkkr Re: "Anty"faszysci 14.11.09, 22:49
                gaika napisała:

                > isma napisała:
                >
                > > Blumsztajn to nie tylko "widzial", ale nawet mowke strzelil na
                > owej lewackiej
                > > demonstracji, o czym skromnie milczy.
                >
                > Kamuflują się wspólnie z Bortnowską i Całą. Dopiero dziś się o tym
                > dowiedziałaś? Daj spokój.
                ===============================
                No i co w związku z tym? Blumsztajn przec cały dzień udawał
                dziennikarza. Teraz okazuje sie że byl liderem tej awantury.
                Przecież on jest zupełnie nieobiektywny. Ma swoje obsesje polityczne
                (ma do tego prawo) ale powinien być uczciwy i nie manipulować
                informacjami! To co media Agory wyprawiają w tej sprawie to skandal!
                ===============================
                > > Niemniej fakty sa takie, ze pare osob zdaje sie ma zarzut
                napasci
                > na
                > > funkcjonariusza...
                >
                > Dwie?
                ==============
                O dwie za dużo.
                PS
                W TokFM jakiś gość bredził o policyjnych prowokatorach.... śmiech
                mnie ogarnia jak słysze takich mitomanów....
                • gaika Re: "Anty"faszysci 14.11.09, 22:57
                  Kiedykolwiek ukrywał poglądy w tej kwestii albo swój udział w
                  pikiecie?
                  • isma Re: "Anty"faszysci 14.11.09, 23:03
                    A napisal o tym w swoim komentarzu?
                  • stephen_s Re: "Anty"faszysci 14.11.09, 23:05
                    Wiesz, może ja nieuważnie czytam, ale o udziale Blumsztajna w manifestacji
                    dowiedziałem sie z postu na forum. W ani jednym tekście "GW" o manifestacji nic
                    takiego nie widziałem.

                    Sorry, skoro Blumsztajn napisał *dwa* felietony o tych wydarzeniach, to chyba
                    mógł się zająknąć jednym zdaniem, że on na tej manifestacji przemawiał?
                    • gaika Re: "Anty"faszysci 15.11.09, 01:44
                      stephen_s napisał:

                      > Wiesz, może ja nieuważnie czytam, ale o udziale Blumsztajna w
                      manifestacji
                      > dowiedziałem sie z postu na forum. W ani jednym tekście "GW" o
                      manifestacji nic
                      > takiego nie widziałem.

                      > Sorry, skoro Blumsztajn napisał *dwa* felietony o tych
                      wydarzeniach, to chyba
                      > mógł się zająknąć jednym zdaniem, że on na tej manifestacji
                      przemawiał?
                      >

                      Nie napisał, że przemawiał. Powiedział w radio i napisał w Gazecie,
                      że tam był.

                      A także :

                      „Tłumaczono to względami bezpieczeństwa, związanymi z przejściem
                      demonstracji ONR-u, lecz już wcześniej wiadome było, że jej trasa
                      została zmieniona. Protest przeciwko marszowi neofaszystów poza
                      mieszkańcami Warszawy wsparły autorytety takie jak: Halina
                      Bortnowska (przewodnicząca Rady Helsińskiej Fundacji Praw
                      Człowieka), prof. Edmund Wnuk-Lipiński (rektor Colegium Civitas) czy
                      Seweryn Blumsztajn (redaktor naczelny warszawskiego dodatku Gazety
                      Wyborczej), tymczasem media przedstawiają wszystkie działania
                      antyfaszystów jako chuligańskie wybryki.”

                      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95192,7250239,Antyfaszysci__to_sa_represje.html
                      • wkkr gaika 15.11.09, 09:33
                        Gdzie Blumsztaj mówił/pisał o tym że był czynnym uczestnikiem
                        pikiety na stacji Świętokrzyska oraz burd anarchistycznych na starym
                        mieście?
                        Z przytoczonego fragmentu wcale to nie wynika.
                        Ja np. udzielam moralnego wsparcia Żydom walczacym z Arabskimi
                        terrorystami, ale to nie oznacza że na weekendy latam do Strefy Gazy
                        by sobie postrzelać.
                        Zalinkuj prosze odpowiedzi teskt Blumsztajna.
                        • gaika Re: gaika 15.11.09, 12:02
                          wkkr napisał:

                          > Gdzie Blumsztaj mówił/pisał o tym że był czynnym uczestnikiem
                          > pikiety na stacji Świętokrzyska oraz burd anarchistycznych na
                          starym
                          > mieście?
                          > Z przytoczonego fragmentu wcale to nie wynika.

                          Co nie wynika? Że brał udział w burdach? Nie wynika, bo nie brał,
                          ale był ich świadkiem. Powiedział to w „lewackiej tubie” dnia
                          następnego i w swoim komentarzu w Wyborczej.

                          „Do mnie natomiast, jako obywatela, należy obrona dzieci, które
                          usiłowały zatrzymać marsz ONR - tam byli chyba sami uczniowie.
                          Widziałem, jak ich rozganiała, a potem zatrzymywała policja. Nie
                          wierzę, że ta młodzież policję atakowała. Nie było w nich cienia
                          agresji, byli przejęci swoją misją. Byłem na Senatorskiej, kiedy
                          policja zaatakowała antyfaszystów skupionych za
                          transparentem "Faszyzm nie przejdzie" - przemoc stosowała tylko
                          policja. Ta młodzież nawet nie krzyczała - tak jak się zawsze w
                          Polsce w takich sytuacjach krzyczy: "Gestapo!". Oni
                          krzyczeli: "Policja broni faszystów!".

                          Jest mi wstyd, że te dziewczęta i chłopcy byli tacy samotni w swoim
                          sprzeciwie. Nie możemy zostawić tej sprawy naszym dzieciom.

                          Jeśli ONR w przyszłym roku znowu ruszy 11 listopada na Krakowskie
                          Przedmieście, już dziś zapraszam wszystkich warszawiaków na trasę
                          tego marszu. Bez względu na to, co zrobią policja i władza, możemy
                          faszystom wykrzyczeć naszą niechęć i pogardę. To będzie godny sposób
                          uczczenia narodowego święta.”

                          http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34889,7253007,Po_marszu_ONR___kome
                          ntarz_Seweryna_Blumsztajna.html

                          "Patrzyłem na kilka dziewczynek (chłopaki uciekają, na końcu zawsze
                          zostają dziewczyny) wtulonych w ogromny transparent "Faszyzm nie
                          przejdzie", otoczonych przez rosłych policjantów. Zastanawiałem się,
                          za co je skażą, za manifestowanie pod takim transparentem?"

                          https://wyborcza.pl/1,86116,7245007,Moi_narodowi_bohaterowie.html

                          Wybacz, ale nie czytasz uważnie tekstów(nie tylko forumowych, ale i
                          prasowych).

                          „Protest przeciwko marszowi neofaszystów poza mieszkańcami Warszawy
                          wsparły autorytety(...)”
                          Czyli którzy mieszkańcy Warszawy? Wszyscy, czy Ci którzy się zjawili
                          na pikiecie?

                          W wątku obok stwierdziłeś, że córka Blumsztajna pisała o
                          nielegalności manifestacji. Umknęło Ci, że pisała o zeszłorocznej. I
                          tak wkoło Wojtek.

                          Możesz się nie zgadzać z Blumsztajnem merytorycznie, tylko nie
                          chrzań, że ukrywał, że tam był.
                          • isma Re: gaika 15.11.09, 13:20
                            Gaika, nie manipuluj. Nie zarzuca sie Blumsztajnowi, ze ukrywa swoja
                            bytnosc na demonstracji, tylko ze sie nie pochwalil, w jakim
                            charakterze tam byl
                            , kreujac sie na bezstronnego, wzruszonego do lez, jej
                            swiadka.

                            W innym watku pada pytanie: "po ktorej stronie byscie byli, gdyby..." i ktos
                            (sprytnie w swoim mniemaniu) pisze, ze po zadnej, albowiem biegalby z aparatem
                            miedzy jednymi, drugimi i policja. I wlasnie o to chodzi, ze pan Blumsztajn
                            sugeruje czytelnikom, iz "biegal z aparatem", nie wspominajac, ze w istocie nie
                            bezstronnie biegal, tylko znajdowal sie po konkretnej stronie barykady.

                            I Ty doskonale te roznice rozumiesz, i doskonale rozumiesz roznice miedzy
                            wzmianka "demonstracje wsparly takie autorytety, jak..." (wsparcie mozna wyrazic
                            chocby na pismie...) a informacja o faktycznym liderowaniu tejze demonstracji
                            (ktora mozna wynalezc w innych zrodlach, tyle ze nie kazdy czytelnik prasy
                            codziennej wpadnie na pomysl, zeby jej tam poszukac).
                            • gaika Re: gaika 15.11.09, 22:12
                              Punkt wyjściowy był taki: Blumsztajn nie napisał, że przemawiał i
                              nigdzie w GW nie było informacji, że uczestniczył.
                              Odpowiedziałam, że nie napisał, że przemawiał, ale że w GW
                              była
                              informacja o uczestnictwie.

                              Po drugie: od lat Blumsztajn nie ukrywa zaangażowania w
                              sprawę ONR: jawnie, publicznie głosi, co głosi - oburzenie i
                              sprzeciw oraz namawia innych do sprzeciwu-także aktywnego. Pisał w
                              zeszłym roku o listopadowej manifestacji, pisał wcześniej o
                              nielistopadowej manifestacji ONR-u . W tym roku już zaprasza na
                              kolejną. Na kompletnej, emocjonalnej negacji zapędów faszyzujących
                              młodzików on wręcz buduje własną jednostronność Można nie akceptować
                              jego konfrontacyjnego stylu ( nie uważam, że tędy droga), ale
                              twierdzić, że kreuje się na obiektywnego, niezaangażowanego w sprawę
                              (te kamienie w kieszeniach!), to delikatnie mówiąc- żart.

                              Po trzecie: z artykułów nie wynika, że wsparcie „było na piśmie”(z
                              wyjątkiem jednej osoby, co zaznaczono). Więc Ty, potrafiąca
                              czytać bez wyciągania z kontekstu, rozumiesz dokładnie jaki był
                              przekaz.

                              Powtarzam jeszcze raz: można nie akceptować podejścia, nie zgadzać
                              się z argumentacją, zarzucać zbytnie zaangażowanie ale
                              twierdzić, że Blumsztajn sili się na bezstronność to wstyd dla
                              czytelnika, bo on nie tylko nie ukrywa, ale wręcz podkreśla swoje
                              zaangażowanie w tę sprawę oraz wsparcie nie tylko dla pikiety, ale i
                              zadymy.
                              • isma Re: gaika 15.11.09, 22:29
                                Dziekuje za te uszczypliwe wyrazy uznania, ale wiesz, nawet osoba czytajaca
                                prase regularnie, nie ma obowiazku pamietac, co pisal Blumsztajn o ktorej
                                demonstracji rok temu (ja osobiscie jakos sie nie fascynuje biezacym sledzeniem
                                jego tworczosci). I 99% czytelnikow GW tego albo w ogole nie wie, albo nie pamieta.

                                Wyraznie napisalam - pelen emocji tekst Blumsztajna (to prawda, tyle ze
                                poruszenie redaktora Blumsztajna wydaje sie byc swiezo spowodowane obrazem
                                tulacego sie do transparentu niewinnego dziewczecia, przesladowanego przez
                                policje - kazdy by sie wzruszyl, takze przypadkowy przechodzien, a ty, moj
                                drogi czytelniku, nie ocierasz lez wspolczucia?) ma wywrzec okreslone wrazenie
                                na publicznosci, ktora dzis czyta, a szczegolow z przedwczoraj nie pamieta.
                                I jutro tez nie bedzie pamietala szczegolow, poza tym esencjonalnym przekazem,
                                ze narodowcy to faszysci, a ich przeciwnikow bije okrutna policja.
                                • kohei Re: gaika 16.11.09, 09:17
                                  isma napisała:

                                  > ma wywrzec okreslone wrazenie

                                  oraz lać wiadomą wodę na określone młyny rewizjonistów z Bonn. Czy
                                  jakoś tak.
                                  • wkkr Re: gaika 16.11.09, 18:18
                                    kohei napisał:

                                    > isma napisała:
                                    >
                                    > > ma wywrzec okreslone wrazenie
                                    >
                                    > oraz lać wiadomą wodę na określone młyny rewizjonistów z Bonn. Czy
                                    > jakoś tak.
                                    =================
                                    Blumsztaj nie jest obiektywny i to powinno być jasno powiedziane.
                                    Zupełnie inaczej traktuje się śwaidka a inaczej oskarżonego o udział.
                                    • gaika Re: gaika 16.11.09, 22:13
                                      > Blumsztaj nie jest obiektywny i to powinno być jasno powiedziane.
                                      > Zupełnie inaczej traktuje się śwaidka a inaczej oskarżonego o
                                      udział.

                                      Kto jest oskarżonym?
                                      • wkkr Re: gaika 16.11.09, 22:49
                                        gaika napisała:

                                        > > Blumsztaj nie jest obiektywny i to powinno być jasno
                                        powiedziane.
                                        > > Zupełnie inaczej traktuje się śwaidka a inaczej oskarżonego o
                                        > udział.
                                        >
                                        > Kto jest oskarżonym?
                                        =======================
                                        Oczywiście to była przenośnia, bo zdaje się że nikt nie bedzie o nic
                                        oskarżony. Ani tzw. faszyści bo pewnie lewactwo nie potrafiło
                                        zromadzić dowodów łamania prawa. Ani lewicowi awanturnicy bo państwo
                                        nie traktuje ich powaznie (nad czym szczerze ubolewam) ani policja
                                        bo lewactwo wie jak naprawdę było.
                                • gaika Re: gaika 16.11.09, 22:12
                                  Wiesz, że ja też nie pamiętałam co napisał?

                                  Mówisz, że publika generalnie nie pamięta o czym pisze Blumsztajn,
                                  ale właśnie ten przekaz, z tego roku, zapamiętają szczególnie.
                                  • wkkr Re: gaika 16.11.09, 22:53
                                    gaika napisała:

                                    > Wiesz, że ja też nie pamiętałam co napisał?
                                    >
                                    > Mówisz, że publika generalnie nie pamięta o czym pisze Blumsztajn,
                                    > ale właśnie ten przekaz, z tego roku, zapamiętają szczególnie.
                                    ===================================
                                    Pozostaje niesmak. GW jest potwornie nieobiektywna. Dopuszcza się
                                    manipulacji informacją. Relacje i dyskusje (w TokFM) sa nierzetelne.
                                    niestety, przez 20 lat GW uległa stopniowej degeneracji.
                                    • gaika Re: gaika 17.11.09, 22:57
                                      wkkr napisał:

                                      > Pozostaje niesmak. GW jest potwornie nieobiektywna. Dopuszcza się
                                      > manipulacji informacją. Relacje i dyskusje (w TokFM) sa
                                      nierzetelne.
                                      > niestety, przez 20 lat GW uległa stopniowej degeneracji.

                                      Pozostaje napić się czegoś smacznego i zmienić źródło informacji.

                                      ;)
                                      • wkkr Re: gaika 21.11.09, 12:55
                                        gaika napisała:

                                        > wkkr napisał:
                                        >
                                        > > Pozostaje niesmak. GW jest potwornie nieobiektywna. Dopuszcza
                                        się
                                        > > manipulacji informacją. Relacje i dyskusje (w TokFM) sa
                                        > nierzetelne.
                                        > > niestety, przez 20 lat GW uległa stopniowej degeneracji.
                                        >
                                        > Pozostaje napić się czegoś smacznego i zmienić źródło informacji.
                                        >
                                        > ;)
                                        ============
                                        Owszem. Przestałem kupować paierową GW. Nie słucham już ToFM.
                                        Po woli przenosze się z czytaniem wiadomości na ONET i inne portale.
                                        Jeszcze trochę, a jedynym medium zjakiego bedę korzystał w Agora SA
                                        bedzie to forum.
                                        ale jego nie redagują pożal się Boże dziennikarze Agora SA.
                              • wkkr Re: gaika 15.11.09, 22:34
                                Było by lepiej dla jasności sprawy gdyby Blumsztajn podkreślił fakt
                                że jest stroną tego konfliktu.
                          • wkkr Re: gaika 15.11.09, 15:09
                            Bycie świadkie a uczestnikiem to dwie zupełnie rózne sprawy.
                            Gdzie mozna przeczytac tekst przemówienia Blumsztajna?
                            Jestem ciekaw czy mozna mu postawić zarzut podżegania do popełnienia
                            czynu zabronionego.
            • grzespelc No to nieładnie 14.11.09, 23:57
              Wierzyłem, że pan Blumsztajn, w końcu zacny człowiek, pisze prawdę.
          • wkkr stali, gdzie stali? 14.11.09, 22:10
            pewnie na trasie legalnego przemarszu.
            I ty prawniku dziwisz sieże policja ich usunęła?
            A co miała rozbić? Polrosić ich o zgodę na przemarsz? Błagać....
            Przekupić a moze pogłaskać?
            Grzesiu poszukaj w sieci zdjęcia tej "anarchistycznej młodzierzy"
            pewnie nie chcial byś ich spotkać po 22 w ciemnej ulicy.
            • grzespelc Re: stali, gdzie stali? 15.11.09, 00:04
              Stanie to nie przemoc.
              • wkkr Re: stali, gdzie stali? 15.11.09, 09:26
                grzespelc napisał:

                > Stanie to nie przemoc.
                ========
                No to sobie stań na środku Marszałkowskiej w godzinach szczytu.
                To też nie będzie przemoc ale ściągniecie ciebie z jezdni będzie
                obowiązkiem policji.
            • fnoll Re: stali, gdzie stali? 15.11.09, 08:09
              wkkr napisał:

              > Grzesiu poszukaj w sieci zdjęcia tej "anarchistycznej młodzierzy"
              > pewnie nie chcial byś ich spotkać po 22 w ciemnej ulicy.

              Twoje obawy są nieuzasadnione :)

              ile znasz pobić przechodniów przez anarchistów?

              bo z drugiej strony "narodowcom" zdarza się nawet zabić:
              antinazi2.republika.pl/zabojstwa.htm
              i zrób szybki rachunek sumienia, czy jesteś dość biały i dość "polski", by nie
              znaleźć się przypadkiem w ich planach oczyszczenia Ojczyzny z "brudów i
              plugastwa"...

              wolność słowa nie jest dla wrogów wolności
              • wkkr Dlaczego zakładasz że 15.11.09, 09:48
                niechęć do lewactwa wiązać sie musi z miłością do narodowców?
                To jest powazny błąd w myśleniu.
                Ja uwazam że anarchiści i narodowcy to dwie strony tego samego
                medalu w dodatku warte siebie i nie warte uwagi powaznych mediów.
                GW natomiast za sprawą prywatnej krucjaty pana Blumsztajna od kilku
                dni bije pianę z niczego i tak naprawdę reklamuje ONR.
                PS
                Ja jestem państwowcem. Uważam że prawa nalezy przestrzegać a państwo
                szanować. Obywatelskie nieposłuszeństwo to bardzo powazna sprawa i
                powód musi byc naprawdę poważny np. komunistyczna dyktatura.
                Pajace z ONR nie są takim powodem.
                • grzespelc Re: Dlaczego zakładasz że 15.11.09, 12:24
                  > Ja uwazam że anarchiści i narodowcy to dwie strony tego samego
                  > medalu w dodatku warte siebie i nie warte uwagi powaznych mediów.

                  A ja po raz trzeci mówię, że mylisz się jak cholera, i to właśnie z tego powodu,
                  o którym napisał przed chwila Fnoll, a ja trochę wyżej. Jeżeli nie roumiesz
                  różnicy między agresją, a reakcją na agresję - to więcej nie będę męczył
                  klawiatury, ale warto, żebyś to przemyślał. To "lewactwo", którym tak gardzisz,
                  nigdy nie napadłoby człowieka na ulicy. Ale widocznie dla Ciebie to się nie liczy...
                  • wkkr Re: Dlaczego zakładasz że 15.11.09, 15:12
                    w tym konkretnym przypadku agresywną stroną byli anarchiści bo to
                    oni chcieli niedopuścić do legalnego przemarszu narodowców.
                    • grzespelc NIe narodowców, tylko nazistów 15.11.09, 15:53
                      Jak ktos krzyczy "Narodowy socjalizm?" to kim jest, zwykłym "narodowcem"?? Może
                      jeszcze patriotą??
                      • wkkr to w końcu narodowców, 15.11.09, 22:20
                        faszystów czy nazistów marsz się odbył? zdecyduj się.
                        PS
                        Raz jeszcze powtórzę. W przypadku gdzy uczestnicy marszu złamali
                        prawo policja powinna była rozwiązać zgromadzenie. Jeśli nie
                        rozwiązała, to monitorujący całą akcję przeciwnicy powinni sprawe
                        zgłosić do prokuratury.
                        Czy wpłynęło choć jedno zgloszenie o złamaniu prawa przez
                        demonstrujących narodowców? Jeśli nie to znaczy że anarchistom
                        chodzilo tylko o nawalanke a nie o rzeczywiste zwalczanie rasizmu,
                        ksenofobii oraz nazizmu.
                        • maria421 Re: to w końcu narodowców, 15.11.09, 22:31
                          Czy wystarczy wolac "narodowy socjalizm" zeby byc nazista?

                          Tak sie zastanawiam, bo przeciez nazizm to byla ideologia NSDAP, neonazizm do
                          tych tradycji nawiazuje, ale ONR to jednak bylo cos innego niz NSDAP.
                          • grzespelc Re: to w końcu narodowców, 15.11.09, 23:58
                            A czy żeby być chadekiem tyrzeba należeć do partiionazwie
                            "chrześcijańska-demokraja", czy wystarczy mieć identyczne poglądy?
                            • maria421 Re: to w końcu narodowców, 16.11.09, 09:35
                              grzespelc napisał:

                              > A czy żeby być chadekiem tyrzeba należeć do partiionazwie
                              > "chrześcijańska-demokraja", czy wystarczy mieć identyczne poglądy?

                              Grzesiu, partii chadeckich bylo /jest wiecej niz jedna.
                              Natomiast byla tylko jedna partia ktora miala "Nationalsozialistische" w nazwie
                              i byla to NSDAP.

                              • wkkr Re: to w końcu narodowców, 16.11.09, 22:54
                                jest jeszcze PiS
                • fnoll nie zrozumiałeś wkkr 15.11.09, 14:07
                  wkkr napisał:

                  > Ja uwazam że anarchiści i narodowcy to dwie strony tego samego
                  > medalu w dodatku warte siebie i nie warte uwagi powaznych mediów.

                  właśnie to twoje przekonanie jest błędne, co starałem się ci zasugerować pisząc,
                  że ze strony anarchisty na ciemnej ulicy po 22 nic ci nie grozi, natomiast
                  narodowcy, owszem, lubią przywalić, w ich systemie wartości "waleczność" stoi
                  wysoko, co na co dzień wyraża się gotowością do bicia pod czasem błahym
                  pretekstem - bo "głupio się gapisz" na przykład - kult siły i żarliwa chęć do
                  oczyszczenia ojczyzny "ze śmieci" to naprawdę niebezpieczne dla postronnych
                  połączenie

                  anarchiści z drugiej strony angażują się w takie inicjatywy jak Ogólnopolski
                  Związek Zawodowy Inicjatywa Pracownicza: www.ozzip.pl/
                  bo kierują nimi wartości diametralnie różne od "waleczności", "Polski dla
                  Polaków" itp. - przede wszystkim więcej władzy i odpowiedzialności dla
                  indywidualnego człowieka

                  nie dziwi mnie zatem, że tobie, jako "państwowcowi", anarchiści nie są bliscy -
                  dla ciebie punktem centralnym jest państwo, dla nich samoorganizacja

                  ale grzeszysz ignorancją zrównując ze sobą wszystko, z czym ci nie po drodze
                  • wkkr fnoll 15.11.09, 15:16
                    zapoznaj sie z historia anarchizmu, poczytaj sobie strony
                    anarchistyczne.
                    Jak to już zrobisz to zrozumiesz dlaczego ktoś kto uwaza państwo za
                    cenna wartość czyni znak rownosci pomiędzy anarchistami a
                    narodowcami oraz nie chce mieć nic wspólnego ani z jednymi ani z
                    drugimi i ich wzajemne nawalanki go nie interesują.
                    • fnoll Re: fnoll 21.11.09, 01:57
                      wkkr napisał:

                      > zrozumiesz dlaczego ktoś kto uwaza państwo za
                      > cenna wartość czyni znak rownosci pomiędzy anarchistami a
                      > narodowcami

                      narodowcy też uważają państwo za cenną wartość :P

                      poza tym "państwo" niejedno ma znaczenie - dla ciebie może jedno "najmojsze",
                      ale obiektywnie to różne być może

                      wierzysz w niezmienność idei "państwa" - ślepym jesteś na historię
                      • wkkr kwestia "mojszojści" 21.11.09, 12:51
                        Właśnie to co zrobil pan Blumsztajn oraz anarchiści było
                        przejawem "mojszosci". Próba zablokowania legalnej demonstacji
                        narodowcow tylko dlatego że nam się nie podobają hasła przez nich
                        głoszone jest uzurpacją, przejawem myslenia antydemokratycznego!
                        To że narodowcy uważają państwo za cenną wartość nie jest złe. W ich
                        przypadku zło tkwi gdzie indziej.
                        Z faktu że państwo może mieć rózne oblicza nie wynika to że idea
                        państwa jako organizacji spolecznej jest zła.
                        Anarchiści natomiast uważają że samej ideii państwa tkwi zło.
                        Chyba jaśniej tłumaczyć nie trzeba?
                        Dostrzegasz róznicę pomiedzy przypadkiem szczwególnym państwa a jego
                        ideą.
                        • fnoll Re: kwestia "mojszojści" 21.11.09, 13:16
                          wkkr napisał:

                          > To że narodowcy uważają państwo za cenną wartość nie jest złe.

                          ten konkretny model państwa, który jest im bliski, przynajmniej w moich oczach
                          jest zły - oczywiście Tobie może odpowiadać, trudno...

                          > Anarchiści natomiast uważają że samej ideii państwa tkwi zło.

                          precyzując - zło wg anarchistów tkwi w scentralizowanej władzy, są natomiast
                          najbardziej radykalnymi zwolennikami demokracji

                          i teraz pytanie - kto dla obecnego "zachodniego" modelu państwa stanowi większe
                          zagrożenie? zwolennicy demokracji którzy chcą osłabić scentralizowaną władzę?
                          czy wrogowie demokracji pragnący silnego, autorytarnego państwa? moim zdaniem -
                          jednak ci drudzy
                          • maria421 Re: kwestia "mojszojści" 21.11.09, 13:38
                            fnoll napisał:

                            > precyzując - zło wg anarchistów tkwi w scentralizowanej władzy, są natomiast
                            > najbardziej radykalnymi zwolennikami demokracji

                            Utopijnej demokracji wedlug ich wlasnej jedynie slusznej koncepcji.

                            > i teraz pytanie - kto dla obecnego "zachodniego" modelu państwa stanowi większe
                            > zagrożenie? zwolennicy demokracji którzy chcą osłabić scentralizowaną władzę?
                            > czy wrogowie demokracji pragnący silnego, autorytarnego państwa? moim zdaniem -
                            > jednak ci drudzy

                            Roznica miedzy jedna a druga koncepcja jest taka, ze "silne autorytarne panstwo"
                            kojarzy sie od razu z panstwem totalitarnym, a z takim mamy juz bolesne
                            doswiedczenie.
                            Druga koncepcja, anarchistyczna, jest na razie tylko koncepcja. Dlatego nie jest
                            brana na powaznie, dlatego jest uznawana za niegrozna.
                          • wkkr Pytanie jest źle postawione 21.11.09, 15:09
                            Kwestią podstawową jest to czy róznice pogladów upowazniają
                            kogokolwiek do łamania prawa?
                            Moim zdaniem NIE!
                            To anarchiści złamali prawo i powinna spotkać ich kara!
                            PS
                            Jak przewidywałem - kilka dni i wszyscy uczestnicy zapomnieli o
                            awanturze.
                          • wkkr Jeszcze jedno 21.11.09, 15:12
                            uważam że faszyści (nie narodowcy) są tak samo groźni dla demokracji
                            jak anarchiści.
                            Do czego zdolna jest Anarchia najlepiej pokazała wojna domowa w
                            Hiszpanii.
                  • maria421 Re: nie zrozumiałeś wkkr 15.11.09, 22:46
                    fnoll napisał:


                    > właśnie to twoje przekonanie jest błędne, co starałem się ci zasugerować pisząc
                    > ,
                    > że ze strony anarchisty na ciemnej ulicy po 22 nic ci nie grozi, natomiast
                    > narodowcy, owszem, lubią przywalić, w ich systemie wartości "waleczność" stoi
                    > wysoko, co na co dzień wyraża się gotowością do bicia pod czasem błahym
                    > pretekstem - bo "głupio się gapisz" na przykład - kult siły i żarliwa chęć do
                    > oczyszczenia ojczyzny "ze śmieci" to naprawdę niebezpieczne dla postronnych
                    > połączenie

                    Fnollu, otworz link i obejrzyj sobie zdjecia z Berlina.
                    Do polowy czerwca tego roku "anty"faszysci podpalili ponad 160 samochodow.

                    www.morgenpost.de/berlin/article1205618/Linke-Szene-diskutiert-ueber-brennende-Autos.html
                    • fnoll Re: nie zrozumiałeś wkkr 21.11.09, 01:59
                      maria421 napisała:

                      > Do polowy czerwca tego roku "anty"faszysci podpalili ponad 160
                      > samochodow.

                      były ubezpieczone, prawda?

                      producenci samochodów życzyliby sobie więcej takich "anarchistów" :) przy
                      obecnym kryzysie branży motoryzacyjnej powinni ich dofinansować :D
                      • maria421 Re: nie zrozumiałeś wkkr 21.11.09, 09:31
                        Ach, faktycznie , Fnollu! Ze tez na to nie wpadlam ze to byly dobre uczynki
                        anarchistow!
                        • fnoll Re: nie zrozumiałeś wkkr 21.11.09, 13:18
                          cóż, jako prostej robotnicy bardzo trudno jest ci przyjąć punkt widzenia
                          producenta samochodów, ale nie musisz się tego wstydzić ;)
                          • maria421 Re: nie zrozumiałeś wkkr 21.11.09, 13:32
                            To jak to jest, Fnollu, to ci anarchisci podpalaja na zlecenie producentow
                            samochodow?
                            Wyjasnij, o krynico madrosci, prostej robotnicy jaki to dziala. Placa za to? :)
                            • wkkr mario 21.11.09, 15:15
                              Atky wandalizmu zawsze przynoszą traty bo jakieś dobro o okreslonej
                              wartości jest unicestwiane.
                              Tylko niedouczonym socjalistom wydaje sie ze dzięki zniszczeniom
                              stajem się bogatsi.
                              • maria421 Re: mario 21.11.09, 18:35
                                Ja jestem bardzo ciekawa jakby sam Fnoll zareagowal gdyby to jemu samochod spalili.
                      • wkkr Re: nie zrozumiałeś wkkr 21.11.09, 15:13
                        fnoll napisał:
                        > producenci samochodów życzyliby sobie więcej
                        takich "anarchistów" :) przy
                        > obecnym kryzysie branży motoryzacyjnej powinni ich dofinansować :D
                        ==================
                        Typowo socjalistyczny sposób myślenia.
                        Oczywiście o stratach towarzyst ubezpieczeniowych zapomniałeś.


    • diabollo Front Obrońców Faszystów 15.11.09, 14:43
      isma napisała:

      > Gaika, nie manipuluj. Nie zarzuca sie Blumsztajnowi, ze ukrywa swoja
      > bytnosc na demonstracji, tylko ze sie nie pochwalil, w jakim
      > charakterze tam byl
      , kreujac sie na bezstronnego, wzruszonego do lez, jej
      > swiadka.


      Pojawia się nieodparte pytanie, skąd się ten Front Obrońców Polskiego Faszyzmu
      bierze i cóż to takiego w "polskiej duszy gra", że bądź co bądź sporej,
      wykształconej części Polaków łatwiej stanąć w obronie faszysty niż "lewaka";
      prędzej owa część Polaków przejdzie przez ucho igielne niż stanie w obronie -
      wdzięczne prawackie określenie: "pederasty".

      Z tą ogromną niechęcią do "lewactwa" to już kiedyś wyjaśniałem - za PRLu dzięki
      polityce rządzących Polską komunistów przewrócono całą strukturę społeczną: w
      zacofanym przemysłowo, edukacyjnie, społecznie i cywilizacyjnie kraju, gdze dwie
      trzecie ludności pracowała na wsi, a cała inteligencja - jak pisał ś.p. pan
      Miłosz - zmieściłaby się w jednym wagonie bydlęcym, rządzący PRLem
      przeprowadzili na dużą skalę awans społeczny bedoty wiejskiej w dzisiejszych
      mieszczan i dzisiejszą inteligencję.

      Dzisiaj już drugie-trzecie pokolenie "z awansu" nie zamierza komukolwiek innemu
      niż sobie przypisywać swoich sukcesów, ani przyjmować do wiadomości swojego
      własnego pochodzenia - wręcz przeciwnie - popularne postawy prawicowe i
      konserwatywne to właśnie chęć odcięcia się od tych wszystkich awansów sprzed
      60-50 lat, powiedzenie: ja już nie z chamów, ja jestem ułożony, mieszczański
      państwowiec.

      Natomiast z faszystami jest też sprawa w sumie bardzo prosta.
      Wypywa z mitu Polski-męczennika, niewinnej ofiary, moralnie prawego Narodu
      Polskiego, "Chrystusa Narodów", zawsze walczącego "za wolność waszą i naszą", z
      najlicznymi drzewkami Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata w gaju w Jad Vashem,
      etc, etc.

      Ci anty-faszyści i anarchiści z Warszawy po prostu wkurwili sporą część polskiej
      opinii nie dlatego, że ich piketa była nielegalna czy że atakowali czy nie
      atakowali policję.
      Te szczeniaki zadały kłam Mitowi Polski Cierpiącej-Moralnie-Uwznioślonej; ta
      gówniarzeria krzyczała "przecz z faszyzmem" i "faszyzm nie przejdzie"!

      A przecież w tak wspaniałym, moralnie wzniosłym, Katolickim Kraju,
      faszystów przecież, kurwa, NIE MA I NIE BYŁO!!!

      Kłaniam się nisko.
      • maria421 Re: Front Obrońców Faszystów 15.11.09, 15:00
        Dianollo uderza w tony "Kto nie jest z nami, lewakami ten tworzy Front Obrony
        Faszystow".

        ;)
      • wkkr diabollo 15.11.09, 15:19
        nikt w tym wątku faszystów nie broni.
        Jesli już to bronimy państwa prawa i demokracji.
        Ja natomiast dostrzegam front obrońców anarchistów - wrogow
        demokratycznego państwa oraz wszelkich cywilizacyjnych wartości
        przez to państwo reprezentowanych.
        • grzespelc Re: diabollo 15.11.09, 16:05
          A ja uważam, że niezależnie od tego, ze nie zgadzam sie poglądami znaczną
          częścia cziałań anarchistów, stanęli oni w śrdoę po stronie zwyklej ludzkiej
          przyzwoitości. Żaden przyzwoity człowiek nie powinien w najmniejszym stopniu
          dawać przyzwolenia na działanie faszyzmowi.
          • diabollo Re: diabollo 16.11.09, 09:31
            grzespelc napisał:

            > A ja uważam, że niezależnie od tego, ze nie zgadzam sie poglądami znaczną
            > częścia cziałań anarchistów, stanęli oni w śrdoę po stronie zwyklej ludzkiej
            > przyzwoitości. Żaden przyzwoity człowiek nie powinien w najmniejszym stopniu
            > dawać przyzwolenia na działanie faszyzmowi.

            W sumie logiczne, czcigodny Grzespelcu, ale dla naszych adwersarzy niewykonalne.
            Z powodów, które już opisałem.
            Oni nigdy nie przyjmą do wiadomości, że w Polsce mogą być faszystowskie bojówki,
            dla nich polski skrajny nacjonalizm oblany katolickim zabobonem będzie - może
            nieco infantylnym - ale zawsze
            p a t r i o t y z m e m.

            Kłaniam się nisko.
            • maria421 Re: diabollo 16.11.09, 09:37
              diabollo napisał:

              > W sumie logiczne, czcigodny Grzespelcu, ale dla naszych adwersarzy niewykonalne
              > .
              > Z powodów, które już opisałem.
              > Oni nigdy nie przyjmą do wiadomości, że w Polsce mogą być faszystowskie bojówki
              > ,
              > dla nich polski skrajny nacjonalizm oblany katolickim zabobonem będzie - może
              > nieco infantylnym - ale zawsze
              > p a t r i o t y z m e m.
              >

              Diabollo, wybacz ale to co napisales to jest jakies sobie a muzom z fusow
              wrozenie nie majace nic wspolnego z tym co tu zostalo napisane.
            • grzespelc Re: diabollo 16.11.09, 17:59
              > dla nich polski skrajny nacjonalizm oblany katolickim zabobonem będzie - może
              > nieco infantylnym - ale zawsze
              > p a t r i o t y z m e m.

              Niestety pojęcie patriotyzmu już dawno zostało wypaczone i zawłaszczone przez
              nacjonalistów.
      • stephen_s Re: Front Obrońców Faszystów 16.11.09, 20:28
        Diabollo, błagam. Jesteś inteligentnym człowiekiem. Jak możesz wierzyć w takie
        bzdury..?
        • gaika Stephen 16.11.09, 22:05
          ONR-owski antysemityzm nie miał podłoża rasistowskiego,
          ale „ekonomiczny”. To była konkurencja na rynku w dostępie do dóbr i
          własności, więc chcieli tę konkurencję unicestwić nie poprzez
          eksterminację rzecz jasna, ale dyskryminację. Załóżmy, dla
          ułatwienia, że to ”zbożny” cel i metody.

          Teraz przenieśmy się do Polski jako tako demokratycznej w XXI wieku.

          1.Jakie uzasadnienie dla kontynuacji (nieszkodliwej) tradycji ONR ma
          podnoszenie kwestii żydowskiej (ekonomicznej dominacji np.) w kraju,
          w którym nie ma praktycznie Żydów.

          2.Hasło Polska dla Polaków wg. tradycyjnych założeń oznacza tyle, że
          nie wystarczy czuć się Polakiem, ale trzeba być uznanym za Polaka
          przez większość. W jaki sposób, racjonalnie patrząc, takie
          założenie ma być kojarzone bardziej z patriotyzmem niż rasizmem
          (pisałeś, że to problem tych, którym się źle kojarzy)?

          3.Co z odmiennością kulturowo-etniczno-religijną, której możliwość
          pielęgnowania gwarantuje ustrój naszego państwa, a która dla ONR-u
          jest „tradycyjnie” niekompatybilna?

          O równych szansach edukacyjnych dla wszystkich oraz rozbudowywaniu
          pomocy socjalnej haseł nie było. Dlaczego ONR koncentruje się dziś
          tylko na pewnych, specyficznie dobranych, elementach starej, dobrej
          tradycji?

          Czy jednak nie po to, żeby się ludziom "źle kojarzyło"?
          • wkkr Re: Stephen 16.11.09, 22:46
            gaika napisała:
            > O równych szansach edukacyjnych dla wszystkich oraz rozbudowywaniu
            > pomocy socjalnej haseł nie było. Dlaczego ONR koncentruje się dziś
            > tylko na pewnych, specyficznie dobranych, elementach starej,
            dobrej
            > tradycji?
            =================
            Bo to są nie przystosowani do życia w demokracji pajace których
            działania należy monitorować i w razie czego interweniować.
            Ale samosądy są niedopuszczalne.
            • gaika Re: Stephen 17.11.09, 22:59
              wkkr napisał:

              > Bo to są nie przystosowani do życia w demokracji pajace których
              > działania należy monitorować i w razie czego interweniować.
              > Ale samosądy są niedopuszczalne.

              No tak, przecież oni się tylko bawią w stare, dobre czasy.
              • wkkr Re: Stephen 21.11.09, 12:53
                gaika napisała:

                > wkkr napisał:
                >
                > > Bo to są nie przystosowani do życia w demokracji pajace których
                > > działania należy monitorować i w razie czego interweniować.
                > > Ale samosądy są niedopuszczalne.
                >
                > No tak, przecież oni się tylko bawią w stare, dobre czasy.
                =======================
                Owszem. W przeważającej większości jest to idiotyczna zabawa.
                PS
                A jak nazwiesz amarchistyczne samosądy? Moim zdaniem jedni drugich
                są warci.
    • maria421 Hamburg, A.D. 2009 19.11.09, 13:17
      Claude Lanzmann, (rezyser filmu "Shoah") zostal w iscie "anty"faszystowski
      sposob powitany przez grupe "anty"faszystow z okazji zaplanowanej projekcji jego
      starego filmu "Dlaczego Izrael".
      Do projekcji zreszta nie doszlo bo "Anty"faszysci zablokowali dojscie do sali
      projekcyjnej opluwajac i popychajac ludzi ktorzy chcieli ten film zobaczyc.
      Rezyserowi nakrzyczeli ze jest "Scheiß- Jude"...

      Ale to nie jest zaden antysemityzm, bo antyfaszysta jest z definicji dobrym
      czlowiekiem i antysemita z definicji byc nie moze.

      www.spiegel.de/kultur/gesellschaft/0,1518,661980,00.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka