maria421
13.11.09, 15:10
Uzylam tego slowa dla okreslania "bohaterow" z 11.11.09 ktorzy z haslem "No
pasaran" (znanym glownie jako slogan hiszpanskich komunistow) w nielegalnej
manifestacji protestowali przeci legalnym manifestantom.
Pierwsze pytanie jakie sie nasuwa : dlaczego ci kontrdemonstranci nie
zalegalizowali wlasnej kontrmanifestacji?
Czy dlatego ze wtedy nie byloby gonitwy z policja a wobec tego nie byloby
oczekiwanego efektu kiedy to owinieta w transparent dziewczyna, ucieka przed
policjantem? Nie byloby oczekiwanego efektu ze to policja jest zla i bierze w
obrone nie tych co trzeba a goni tez nie tych co trzeba?
A moze dlatego ze kontrdemonstranci po prostu nie uznaja demokratycznego
panstwa, jego struktur , jego praw? Moze dlatego ze uznaja ze oni maja
absolutna moralna racje ktora nie moze byc zadnym prawem ograniczona?
Obserwuje niemiecka scene ktora tu sie nazywa ogolnie "Antifa", ale tak
wlasciwie to jest tylko "Anti" bez "fa". Ta scena sklada sie z roznych
ugrupowan, bardziej i mniej radykalnych, bardziej lub mniej zorganizowanych,
bardziej lub mniej agresywnych.
Sa to mlodzi ludzie, ktorzy uwazaja, ze wystarczy byc antyfaszysta,
antynazista, antyglobalista, antyrasista , antyimperialista, antykapitalista,
antykorporacjonista do tego pacyfista zeby miec w sobie to poczucie moralnej
wyzszosci i nieomylnosci ktore zadnym prawom klaniac sie nie musi i ktore
upowaznia do podejmowania autonomicznych decyzji kiedy , gdzie i jak
demonstrowac, jaka forme protestu wybrac, przy czym forma protestu jest
ograniczona tylko mozliwosciami technicznymi...
I tak w Belinie w ramach antykapitalistycznego protestu plona noc w noc co
lepsze auta. I tak rok w rok 1 maja w Berlinie ma miejsce wojna
"anty"faszystow ze wszystkimi, bo wedlug "anty"faszystow winni sa wszyscy
ktorzy sie jeszcze do nich nie przylaczyli- sklepikarz ktoremu mozna szybe
wybic, urzednik ktoremu mozna auto podpalic...
"Anty"faszysci i "anty"rasisci nie maja tez problemow z paleniem flag Izraela
i z wolaniem , wraz z ich arabskimi wspol-manifestantami "smierc Zydom". To
przeciez nie jest antysemityzm, bo jak wiadomo "Anty"faszysta juz z nazwy
antysemita byc nie moze.
Obawiam sie ze ten sam wiatr zaczyna rowniez w Polsce wiac.