Dodaj do ulubionych

13 grudnia

13.12.09, 14:56
Wtedy tez byla niedziela, jak dzisiaj.
Po obejrzeniu wystapienia Jaruzelskiego w TV wyszlam z domu zeby sie czegos
wiecej dowiedziec, na scianach domow byly porozwieszane komunikaty WRON.

Poszlam do kosciola ktory ledwo mogl pomiescic ludzi. Ksiadz wzywal do
zachowania spokoju wobec przemocy panstwa.

Na koniec mszy sw. tysiace ludzi w kosciele, wielu z nich placzac, zaspiewalo:

www.youtube.com/watch?v=Jsoj_8Fp1qA&feature=related
Dzisiaj mija 28 lat od tamtych wydarzen.

Dzisiaj czytam o tym jak nasi mlodzi gniewni ateisci czuja sie zdyskryminowani
widokiem krzyza w szkolach, chca go usunac...

Nie mam nic przeciw ateistom. Mam natomiast duzo przeciw ludziom nie
potrafiacym uznac i docenic wlasnego dziedzictwa kulturowego ktore jest
zrosniete, splecione z chrzescijanstwem.
Nasze polskie dziedzictwo kulturowe to Bogu Rodzica, i obrona Czestochowy, i
Sobieski ratujacy pod Wiedniem Europe przed turecka nawalnica i "Boze cos
Polske" i Jan Pawel II mowiacy w Warszawie "niech zstapi Duch i odmieni
oblicze tej ziemi".

Co tego dziedzictwa ateizm nie wniosl niczego. Zupelnie niczego.


Obserwuj wątek
    • wkkr Mylisz się 13.12.09, 15:50
      wkład ateistów polskich jest imponujący. Choćby takich:
      Marchlewski, Dzierżyński, Bierut, Gomułka, Gierek, Jaruzelski i paru
      im podobnych Polaków-ateistów. Bez nich historia Polski wygladała by
      zupełnie inaczej.....
      • maria421 Re: Mylisz się 13.12.09, 19:47
        wkkr napisał:

        > wkład ateistów polskich jest imponujący. Choćby takich:
        > Marchlewski, Dzierżyński, Bierut, Gomułka, Gierek, Jaruzelski i paru
        > im podobnych Polaków-ateistów. Bez nich historia Polski wygladała by
        > zupełnie inaczej.....

        Faktycznie.
        Ale nasi forumowi ataisci zaraz powiedza "co zlego to nie my".
        • uffo Re: Mylisz się 13.12.09, 20:56
          wklad komunizmu jest jeszcze bardziej imponujacy od wkladu jego
          ideologow i wodzow. Mianowicie, spoleczenstwo obudzilo sie z
          biernoty umyslowej odziedziczonej po wiekach dominacji katolickiej
          moralnosci udawanej. Obudzilo sie pod wplywem batow komunistycznych.
          Innymi slowy, doswiadczenie hiobowe,czarno-czerwone, po ktorym
          nastepuje zintensyfikowanie swiadomosci indywidualnej, a w
          koneskwencji zdolnosc do bezposredniego kontaktu ze zrodlem
          istnienia, niekoniecznie okreslanego przynaleznoscia do
          jakiegokolwiek kosciola, czy systemu. Wieksza rownowaga, swiadomosc
          i odpowiedzialnosc jednostki. I niezaleznosc wobec systemow. Ale tak
          zasadniczo co z tego wyniknie to jeszcze nie wiadomo. Na pewno
          wymienieni wodzowie, nie mieli wiele wspolnego z transformacja
          umyslow swoich spoleczenstw, w ktorych byli 'sloma tylko', i nie
          trzeba im przypisywac reprezentacji tego z czym na wierzchu sie
          identyfikowali. Bo ci co sa wielcy wedle swiata sa mali wedle miary
          duchowej/umyslowej. I coz oni maja wspolnego z cyklem historii, poza
          podrecznikowa bytnoscia, w ktorym, wedle slow roznych madrych ludzi,
          zacieraja sie skrajne przeciwienstwa a ludzkosc dazy do wiekszej
          rownowagi i otwartosci wzgledem innosci. Ale co takie argumenty
          znacza dla zwyklego zjadacza chleba i oplatkow?
      • marcinlet Re: Mylisz się 14.12.09, 12:12
        Bo wtedy było tak jak w westernie: po jednej stronie "dobry" Kościół, a po
        drugiej "złe" komuchy. ;)
        • maria421 Re: Mylisz się 14.12.09, 13:28
          marcinlet napisał:

          > Bo wtedy było tak jak w westernie: po jednej stronie "dobry" Kościół, a po
          > drugiej "złe" komuchy. ;)

          Byly jeszcze farbowane lisy. Tacy co jak choragiewka na dachu obracali sie z
          wiatrem koniunktury. Zagorzeli ateisci- partyjniacy ktorzy potem zachowywali sie
          tak, jakby to oni sami komunizm obalili.
          • uffo Re: Mylisz się 15.12.09, 00:22
            tak zawsze jest, bylo i bedzie. Z przodu ida idealisci, pociagajac
            mniej zdeterminowanych, bardziej zastraszonych. Potem przychodza
            rozne wampiry i pasozyty, tzw. racjonalisci, ktorzy korzystaja z
            koniunktury. Idealisci ida w zapomnienie albo zamienia sie ich w
            pomniki. Tak samo bylo z religiami. Wpierw
            tworcy/prorocy/poeci/wizjonerzy/bardowie, potem racjonalane papugi,
            tzw. gate keepers, odzwierni, niczego nie pojmujacy, ale wiernie na
            strazy poprawnosci (swietych tekstow)stojacy (tzw. interpretatorzy,
            teologowie, kaplani etc.) no i karierowicze roznej masci, w
            zaleznosci od popularnosci i przydatnosci spolecznej danego
            spontanicznego ruchu, zamienianego w dogmatyzm i rytualizm masowy.

            maria421 napisała:

            > marcinlet napisał:
            >
            > > Bo wtedy było tak jak w westernie: po jednej stronie "dobry"
            Kościół, a p
            > o
            > > drugiej "złe" komuchy. ;)
            >
            > Byly jeszcze farbowane lisy. Tacy co jak choragiewka na dachu
            obracali sie z
            > wiatrem koniunktury. Zagorzeli ateisci- partyjniacy ktorzy potem
            zachowywali si
            > e
            > tak, jakby to oni sami komunizm obalili.
      • grgkh Śmiało, dalej, wkkr, mów co myślisz 14.12.09, 12:29
        wkkr napisał:

        > wkład ateistów polskich jest imponujący.
        > Choćby takich:
        > Marchlewski, Dzierżyński, Bierut, Gomułka, Gierek,
        > Jaruzelski i paru im podobnych Polaków-ateistów.
        > Bez nich historia Polski wygladała by
        > zupełnie inaczej.....

        Czy Ty to mówisz poważnie? Czy możesz pójść do końca we wnioskach, bo po
        początkowych sugestiach nie mogę się ich doczekać?

        Czy wkład prof. Religii potwierdza tę regułę? A tak w ogóle, to co to za reguła?
    • uffo Re: 13 grudnia 13.12.09, 17:26
      wowczas bylem jeszcze katolikiem, a ksieza na mszach podajac oplatek
      zyczyli ludziom WOLNOSCI.
    • karafka_do_wina co to jest "Rodzica"? n/t 13.12.09, 20:14
      • a000000 Re: co to jest "Rodzica"? n/t 13.12.09, 21:39
        Bogurodzica...

        ten wyraz się pisze razem....Maria po wielu latach w obcym świecie może nie
        pamiętać...
        • maria421 Re: co to jest "Rodzica"? n/t 13.12.09, 21:44
          a000000 napisała:

          > Bogurodzica...
          >
          > ten wyraz się pisze razem....Maria po wielu latach w obcym świecie może nie
          > pamiętać...
          >

          W rzeczy samej.
        • karafka_do_wina Re: co to jest "Rodzica"? n/t 14.12.09, 11:34
          a000000 napisała:

          > Bogurodzica...
          >
          > ten wyraz się pisze razem....Maria po wielu latach w obcym świecie może nie
          > pamiętać...


          nie pamietac czegos takiego? podstawy dziedzictwa kuturowego, walkowanego w
          szkole, wbijanego do glowy na pamiec??? ;))

          daj spokoj Azerko. sa bledy i bledy, a maria wyemigrowala w wieku doroslym, nie
          szkolnym. ten byk to niezle jaja, no i fajnie wyglada ;)

          • isma Re: co to jest "Rodzica"? n/t 14.12.09, 18:18
            karafka_do_wina napisała:

            walkowanego w
            > szkole, wbijanego do glowy na pamiec??? ;))

            W szkole, mowisz? Podstawowej? Bo w liceach - no, dobrych liceach - to mowia, ze oryginalny zapis rekopismienny z poczatku XV w. jest wlasnie taki, jak Maria podala. Co sobie mozna obejrzec na fotokopii:

            foto.poland.gov.pl/cache/imgs/_w800/gallery/image/1_Bogurodzica.jpg
            W podrecznikach szkolnych, istotnie, pisownia jest zmieniona zgodnie z zapisem szesnastowiecznego pierwodruku.
            Tylko ze... rzetelna wiedza o dziedzictwie kulturowym moze wykraczac poza podreczniki szkolne, choc Ci sie to pewnie w glowie nie miesci ;-))).
            • maria421 Re: co to jest "Rodzica"? n/t 14.12.09, 21:12
              Dzieki za ten link, Ismo.
    • diabollo Re: 13 grudnia 13.12.09, 21:18
      maria421 napisała:

      > Nasze polskie dziedzictwo kulturowe to Bogu Rodzica, i obrona Czestochowy, i
      > Sobieski ratujacy pod Wiedniem Europe przed turecka nawalnica i "Boze cos
      > Polske" i Jan Pawel II mowiacy w Warszawie "niech zstapi Duch i odmieni
      > oblicze tej ziemi".

      ... a jeżeli dla kogoś to nie jest "polskie dziedzictwo kulturowe" oznacza to,
      że nie jest Polakiem, a więc jako parias niech się podporządkuje "polskiemu
      dziedzictwu kulturowemu" (według definicji czcigodnej Marii), albo niech
      wypierdala.

      Kłaniam się nisko.
      • maria421 Re: 13 grudnia 13.12.09, 21:19
        Diabollo, jak wiesz ja nie podejmuje dyskusji z wulgarnymi postami.
      • a000000 Re: 13 grudnia 13.12.09, 21:42
        diabollo napisał:

        > ... a jeżeli dla kogoś to nie jest "polskie dziedzictwo kulturowe"

        to znaczy? przecież nie mamy wpływu na nasze dziedzictwo kulturowe, bo
        odziedziczyliśmy je po przodkach!!! Co Ty Diabolciu świrujesz i falandyzujesz?
        przeszłość chcesz zmieniać?
        • maria421 Re: 13 grudnia 13.12.09, 21:47
          a000000 napisała:
          >
          > to znaczy? przecież nie mamy wpływu na nasze dziedzictwo kulturowe, bo
          > odziedziczyliśmy je po przodkach!!! Co Ty Diabolciu świrujesz i falandyzujesz?
          > przeszłość chcesz zmieniać?

          Diabollo najwyrazniej dziedziczy po tych ktorych Wkkr wymienil....
          >
          • a000000 Re: 13 grudnia 13.12.09, 21:52
            maria421 napisała:

            > Diabollo najwyrazniej dziedziczy po tych ktorych Wkkr wymienil....

            hehehe, nasz Diabolcio jest zbyt młodzieńki aby zrozumieć, że dziedziczy i po
            Bierucie i po Janie Pawle II... sądzi że dziedzictwo można sobie dowolnie
            wybrać.... jak zabawkę.
            • diabollo Re: 13 grudnia 14.12.09, 07:59
              a000000 napisała:

              > maria421 napisała:
              >
              > > Diabollo najwyrazniej dziedziczy po tych ktorych Wkkr wymienil....
              >
              > hehehe, nasz Diabolcio jest zbyt młodzieńki aby zrozumieć, że dziedziczy i po
              > Bierucie i po Janie Pawle II... sądzi że dziedzictwo można sobie dowolnie
              > wybrać.... jak zabawkę.

              Naprawdę, czcigodne, wybór nie jest taki, że albo Marchlewski, albo Jan Paweł
              numer 2.

              Można wymienić dużo nazwisk, które składają się na polskie dziedzictwo kulturowe
              i nie są katolickie, jak woli czcigodna Maria: "Bogu-Rodzicowe" (a są mi bliskie).

              A jeżeli chodzi o katolickich zbrodniarzach i psychopatach - nie gorszych od
              Bieruta - wystarczy wziąć poczet królów polskich.

              Kłaniam się nisko.
              • maria421 Re: 13 grudnia 14.12.09, 09:08
                diabollo napisał:
                >
                > Naprawdę, czcigodne, wybór nie jest taki, że albo Marchlewski, albo Jan Paweł
                > numer 2.

                Wlasnie o tym Azerka pisze.

                > Można wymienić dużo nazwisk, które składają się na polskie dziedzictwo kulturow
                > e
                > i nie są katolickie, jak woli czcigodna Maria: "Bogu-Rodzicowe" (a są mi bliski
                > e).

                Na przyklad?

                > A jeżeli chodzi o katolickich zbrodniarzach i psychopatach - nie gorszych od
                > Bieruta - wystarczy wziąć poczet królów polskich.

                Krolowie byli rozni- zli i dobrzy. Ateistyczni wladcy byli tylko zli.

                • karafka_do_wina Re: 13 grudnia 14.12.09, 11:29
                  > Krolowie byli rozni- zli i dobrzy. Ateistyczni wladcy byli tylko zli.


                  bo ateisci sa tylko zli. przeciez to tak oczywiste ze, nie trzeba o tym pisac.
                  oraz islam rzecz jasna.

                  ;)))
                • diabollo Re: 13 grudnia 14.12.09, 19:22
                  maria421 napisała:
                  >
                  > > Można wymienić dużo nazwisk, które składają się na polskie dziedzictwo ku
                  > lturow
                  > > e
                  > > i nie są katolickie, jak woli czcigodna Maria: "Bogu-Rodzicowe" (a są mi
                  > bliski
                  > > e).
                  >
                  > Na przyklad?

                  Czcigodna Mario, po kolei.

                  Otóż sam katolicyzm jako "polskie dziedzictwo kulturowe" jest stanowczo
                  przereklamowany i niestety związany z polską wersją nacjonalizmu endeckiego,
                  który wymyślił ten mit "Polaka-katolika".

                  I tak, z tą "Bogurodzicą" bajki zaczynają się od tzw. "Bitwy pod Grunwaldem",
                  dodajmy bitwy bez znaczenia, ale łechcącej kompleksy polsko-litewskich dzikusów
                  mierzacych się i zwyciężających Krzyżaków stojących na zupełnie innym, wyższym
                  etapie organizacyjno-cywilizacyjnym.
                  Oprócz starcia militarnego było też starcie propagandowe, no i w nim, jakżeby
                  inaczej to chrześcijańscy neofici Polacy, właśnie przechrzczeni poganie Litwini
                  czy zupełni sprzymierzeni poganie musieli udowadniać swoje arcy-chrześcijaństwo,
                  a nie Zakon Krzyżacki.
                  Stąd mamy słynną propagandową bajkę o śpewaniu "Bogurodzicy".

                  Katolicyzm jako taki można podziwiać w Rzeczpospolitej za mistrzowsko
                  przeprowadzoną kontrreformację - dzięki czemu dzisiaj Polska jest katolicka, a
                  nie protestancka, choć się w pewnym momencie tak zapowiadała - choć oczywiście
                  znaczenia w tym żadnego nie ma.

                  Tzw. "Obrona Częstochowy" to też dość brzydki mit katolicki właśnie powstały na
                  potrzeby kontrreformacji i co gorzej - wojny domowej, która wybuchła po tzw.
                  "Potopie Szwedzkim". Ten mit powinien być symbolem końca też przereklamowanej
                  tolerancji Rzeczpospolitej.

                  ------

                  A co do wspomnianych nazwisk to sprawa jest niebezpieczna, bo można
                  niesprawiedliwie pominąć wieeelu Wielkich.

                  Niemniej można też zaczynać od ojca polskiej literatury, "heretyka" niejakiego
                  Mikołaja Reja, przez takich wielkich ateistów jak J.N.Potocki, przez
                  masonów-reformatorów końcówki I RP, do sekciarskich romantyków, bezbożnej Młodej
                  Polski, wielkich naukowców jak M.Skłodowska-Curie, do wielkich ateistów XX. jak
                  Boy-Żeleński, Irena Krzywicka, pisarzy jak Gombrowicz, Lem, Słonimski, etc, etc,
                  działacze opozycji, politycy jak Marek Edelman, Jacek Kuroń, Jan Józef Lipski,
                  etc, etc.

                  Kłaniam się nisko.
                  • maria421 Re: 13 grudnia 14.12.09, 19:44
                    Diabollo, chcesz czy nie chcesz- Ty to polskie dziedzictwo kulturowe
                    nierozerwalnie zrosniete z chrzescijanstwem tez odziedziczyles, czy Ci sie ono
                    podoba czy nie. Mikolaj Rej, ktorego jako "heretyka" tu cytujesz jest wlasnie
                    przykladem na polska tolerancje religijna ktora z kolei nazywasz
                    "przereklamowana". I byl ciagle chrzescijaninem.
                    • diabollo Re: 13 grudnia 14.12.09, 20:01
                      maria421 napisała:

                      > Diabollo, chcesz czy nie chcesz- Ty to polskie dziedzictwo kulturowe
                      > nierozerwalnie zrosniete z chrzescijanstwem tez odziedziczyles, czy Ci sie ono
                      > podoba czy nie. Mikolaj Rej, ktorego jako "heretyka" tu cytujesz jest wlasnie
                      > przykladem na polska tolerancje religijna ktora z kolei nazywasz
                      > "przereklamowana". I byl ciagle chrzescijaninem.

                      No, z chrześcijaństwem już prędzej - przynajmniej część polskiej historii do
                      Oświecenia.

                      Chociaż "polskie dziedzictwo kulturowe", jak napisałaś jako "Bogu Rodzica" i
                      tzw. "Obrona Częstochowy", czyli bajki i mity polskiego kato-nacjonalizmu (ND,
                      ONR itp), z owym dziedzictwem to mają niewiele wspólnego.

                      Kłaniam się nisko.

                      PS. A jeszcze należy w wątku o 13 Grudnia dodać, że soc-realizm jakiby zły i
                      straszny nie był, to dzisiejsze polskie społeczeństwo to właście jego dzieło -
                      dzieło awansu społecznego biedoty z polskiej przeludnionej wsi, i zbudowanie
                      polskiego przemysłu i co ważniejsze polskiego mieszczaństwa, które w zacofanej
                      Polsce było w fazie niedorozwinięcia.

                      To dziedzictwo kulturowe wsi i wcześniej warstw najniższych w systemach
                      niewolnictwa i feudalizmu jest faktycznym źródłem większości dzisiejszego
                      polskiego społeczeństwa.

                      No i jeszcze nie zapominajmy, że to PRLowi Kościół Katolicki zawdzięcza swoją
                      dzisiejszą pozycję, to władcy PRLu zrobili z Kościoła "Siłę Przewodnią Narodu".

                      Kłaniam się nisko.
                      • maria421 Re: 13 grudnia 14.12.09, 21:09
                        Dla mnie katolicyzm i chrzescijanstwo to jest to samo. To z katolicyzmu wyrosly
                        inne koscioly- wschodnie i protestanckie, nie odwrotnie.

                        Mowisz ze awans spoleczny polskich chlopow i robotnikow to zasluga socjalizmu w
                        PRL-u?
                        Hmm... ciekawe wobec tego czyja zasluga jest awans chlopow i robotnikow w
                        powojennych Wlochach, Hiszpanii czy Irlandii.
                        Jak oni dali sobie rade zeby spolecznie awansowac?
    • grgkh Przed 13 grudnia, wtedy i później - wolność 14.12.09, 11:39
      To, co piszesz jest żałosne. Ja też występowałem przeciwko porządkowi, który
      określał wówczas PRL. Ale jako ateista.

      I dzisiaj jest mi po prostu przykro, że ktoś takim jak ja przykleja etykietkę,
      że krzyż pokonał PRL. Nie, Marysiu, to nie krzyż. To chęć bycia wolnym.

      To jest to, co mamy wspólnego.

      Ty to identyfikujesz ze wspólnotą religijną, a dla mnie ona jest zbędna.

      A wtedy, podczas zrywów w Poznaniu, Gdańsku, Radomiu i później, w sierpniu '80 i
      jeszcze później, przez cały czas walki opozycyjnej taką wspólnotą były np.
      załogi większych zakładów pracy, społeczności dużych miast, gdzie łatwo można
      było zgromadzić tłum i poczuć jego siłę w jedności dążenia do wolności
      składników tego tłumu, ludzi.

      Wspólnota i wolność.

      Dla mnie religia jest ograniczaniem wolności. Narzucaniem dogmatu myślowego.
      Nakazywaniem uczestnictwa w dziwnych rytuałach, które są bez sensu, których
      uzasadnienie jest absurdalne, których logika mojego myślenia nie jest w stanie
      zaakceptować. Jak wy to znosicie? Pewnie dlatego co człowiek, to własna wersja
      odrzuceń i ułamkowa, dwulicowa akceptacja uzasadnień będących sednem danej
      religii. Jak możecie tkwić w takim zakłamaniu, gdy nie można wszystkiego
      przyjąć, bo świadomość się burzy, że coś tu jest nie tak?

      Ale są wśród was tacy, którzy akceptują wszystko, co im guru mówią. To straszni
      ludzie, fundamentaliści. Tacy nie potrafiliby zastosować w żadnym przypadku
      odrzucenia i zrobią wszystko, co im się podpowie lub nakaże. To bomby
      pozostające w uśpieniu. To potencjalne bestie ludzkie, które nie potrafiłyby
      samodzielnie wykreować sobie ograniczeń moralnych. Jak islamiści wysadzający
      wieże WTC. Czy oni są jeszcze wolni? Czym jest wolność w ich rozumieniu i jaki
      sens miała walka z porządkiem PRL, jeśli sami, logicznie nie znajdowali dla
      dążenia do tej wolności uzasadnienia - bo kojarzą ją jednoznacznie ze swoją
      grupą, swoimi poglądami jako jedynymi prawdziwymi, którym NALEŻY się absolutna
      dominacja - i jeśli działali jak bezduszna machina? Czym się od tych rządzących
      w czasach PRLu różnili?

      Proszę, nie wylewaj na mnie w odpowiedzi pomyj. Jeśli chcesz, to opisz siebie
      raczej. Skomentuj to, co jest moimi domniemaniami. Może się w czymś mylę. W
      czym? Czy potrafisz to logicznie uzasadnić?

      PS. A dla mnie krzyż jest nieistotny. Obok waszych świątyń przechodzę obojętnie,
      niemal zawsze ich nie zauważając. Ale w obronie wolności i przeciwko dominacji w
      państwie jednego systemu będę zawsze występował.
      • maria421 Re: Przed 13 grudnia, wtedy i później - wolność 14.12.09, 12:04
        Grghk, z jednym sie zgodze- ze to pragnienie wolnosci pokonalo PRL.
        Dobrze byloby gdybys sie jednak zastanowil nad tym, ze to wlasnie idea
        upanstwowionego ateizmu ktory jest integralna czescia komunizmu sprawila ze w
        PRL nie bylo wolnosci.
        Tobie moze przeszkadzal brak wolnosci rynkowej, brak wolnosci podrozowania, ale
        nie wmawiaj mi ze przeszkadzalo Ci ograniczenie wolnosci wyznania.

        Brak wolnosci na przestrzeni dziejow Polski kojarzy sie z zaborami, z
        hitleryzmem i z komunizmem (ateizmem).
        Nie kojarzy sie z chrzescijanstwem.
        • grgkh Re: Przed 13 grudnia, wtedy i później - wolność 14.12.09, 12:42
          maria421 napisała:

          > Grghk, z jednym sie zgodze- ze to pragnienie wolnosci
          > pokonalo PRL.

          I to wyjaśniło sprawę.

          > Dobrze byloby gdybys sie jednak zastanowil nad tym,
          > ze to wlasnie idea upanstwowionego ateizmu ktory
          > jest integralna czescia komunizmu sprawila ze w
          > PRL nie bylo wolnosci.

          Chyba nie wiesz, o czym mówisz. Tyle wolności, ile miał kościół w Polsce, nie
          miał w ZSRR. Co kraj to inny model. Nie ma reguły. A w Czechosłowacji, podczas
          Praskiej Wiosny, w kraju na wskroś ateistycznym, nie dałby się ukuć takiej tezy.

          > Brak wolnosci na przestrzeni dziejow Polski
          > kojarzy sie z zaborami, z
          > hitleryzmem i z komunizmem (ateizmem).
          > Nie kojarzy sie z chrzescijanstwem.

          Ty ograniczasz się do czasów Hitlera, który bliziutko współpracował z
          papiestwem, i któremu religia pomagała utrzymywać jego ideologię ograniczającą
          wolność.

          Od czasów prehistorii jest właśnie na odwrót. To cesarze, faraonowie, papieże i
          ajatollachowie chcieli być bogami, nimi się mianowali albo występowali jako ich
          uosobienie i ograniczali wolność ludzi w ścisłej współpracy z religią.

          Klerykalizacja Polski średniowiecznej i późniejszej była jedną z bezpośrednich
          przyczyn upadku Rzeczypospolitej, która przeszła niemal na własność rozpustnie
          żyjącej szlachty, magnaterii i kleru, i była rozdrapana i gnębiona dziesięcinami.

          Wtedy ateizm w Polsce w ogóle nie istniał, bo był niszczony w zarodku, właśnie
          przez bezwzględne ograniczanie wolności myślenia i wypowiedzi, przez
          indoktrynację od kolebki do czego dążycie i teraz. Chcecie powrotu do tamtych
          czasów i tamtego modelu.

          Ale nie skomentowałaś większości moich poprzednich uwag. To ucieczka od prawdy,
          manipulacja?
          • grgkh Odjęło Ci mowę, Maryś? :) 14.12.09, 15:00
            W pyskówki to wchodzisz natychmiast i gładko, jak **** w ****. :)
            Takie masz preferencje? Ciągle nie mogę w to uwierzyć.

            Nie mogę się doczekać na dalszy ciąg rozmowy na temat. Zamiast tego
            częstujesz mnie mętnymi insynuacjami, jak rodem z Geobbelsa lub
            agitki komunistycznej.
        • grgkh Do skasowania (dla admina) 14.12.09, 12:55
          maria421 napisała:

          > Tobie moze przeszkadzal brak wolnosci rynkowej,
          > brak wolnosci podrozowania, ale
          > nie wmawiaj mi ze przeszkadzalo
          > Ci ograniczenie wolnosci wyznania.

          Powiem Ci tylko tak: nie wkurrrrrwiaj mnie, babo. Nie przypisuj mi, do
          cholery, swoich bredni!!!

          Wtedy religia była bardziej prywatna i nikt mi wciąż, każdego dnia jej durnot
          nie wlewał do uszu i oczu. A dziś rzygam już tym badziewiem i wrzaskiem takich
          jak Ty. Mam dość tych purpuratów wypowiadających moralne sądy w radio, TV i w
          internecie.

          Zróbcie w końcu porządek z aferami pedofilskimi na całym świecie, z morzem
          krzywd, których jesteście autorami i których nie potraficie we własnych
          szeregach ograniczyć, przestańcie sprzymierzać się z prawicowymi partiami władzy
          na całym świecie, skończcie z obłudą, która sączy się z każdej waszej wypowiedzi.

          A teraz możecie wyciąć ten post, bo przekroczyłem regulamin.

          Powtarzam, nie próbuj na mnie manipulacji, bo jesteś za głupia, kukło religijna,
          manekinie, kserokopiarko debilizmu myślenia.

          Zrozumiałaś, czy do Twojej durnej pały to nigdy nie dotrze?

          Łapy precz ode mnie. I jeszcze raz spróbuj mnie o coś posądzić, to zawsze
          będziesz dostawała taką odpowiedź. A nicków (kont na forum) mogę sobie narobić
          ile chcę i wolności wypowiedzi mi nie odbierzesz.
          Ja do Ciebie jak do kogoś logicznie i racjonalnie myślącego, a Ty do mnie jak do
          barana podchodzisz. Trzymaj się z daleka ode mnie z tego typu postami, na
          zawsze.
          • maria421 Re: Do skasowania (dla admina) 14.12.09, 13:15
            Grghk, ja Ci wybaczam bo Ty jestes po prostu chory...
            • lynx.rufus Re: Do skasowania (dla admina) 14.12.09, 13:36
              maria421 napisała:

              > Grghk, ja Ci wybaczam bo Ty jestes po prostu chory...

              Nie, nie, on nie jest chory. On tylko je za dużo cukru. Udało mi się go ostatnio sfilmować, jak wygląda jego pisanie na naszym forum. Tu jest filmik. Na marginesie - i tak dość składnie wychodzą mu wpisy, przy takiej energii, która usiłuje znależć ujście...


              gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
              • maria421 Re: Do skasowania (dla admina) 14.12.09, 13:45
                Tak, pamietam ten filmik:)
          • kohei Re: Do skasowania (dla admina) 14.12.09, 13:28
            Admini, w żadnym razie nie kasować. Za szybę wstawić i pokazywać
            wycieczkom.
            • lynx.rufus Re: Do skasowania (dla admina) 14.12.09, 13:34
              kohei napisał:

              > Admini, w żadnym razie nie kasować. Za szybę wstawić i pokazywać
              > wycieczkom.

              Popieram!

              gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
              • grgkh Proszę nie kasować :) 14.12.09, 14:52
                I o to mi chodziło, o akceptację, żeby to zostało. Osiągnąłem swój
                cel, choć go początkowo nie ujawniałem. :)

                Ze swojej strony dalszą dyskusję o tym incydencie uważam za zbędną.

                A co do "filmiku", którego na razie nie chce mi się oglądać
                (może później skorzystam, bo lubię się pośmiać), to wasza reakcja
                na ten rodzaj wypowiedzi świadczy o was
                i przypomina mi to
                publikę kiboli i czytaczy brukowców - zero rzeczowej argumentacji,
                za to sama erystyka oparta na niskich instynktach. Czyżby to była
                elita religiantów (a raczej tych, co się za nią uważają)? :)
                • maria421 Re: Proszę nie kasować :) 14.12.09, 15:00
                  Jasne. Wybaczenie to dla Ciebie tez przejaw "niskiego instynktu".

                  Widze ze naprawde nie pozostaje mi nic innego jak "wylaczyc Cie", jak mi to Wkkr
                  radzil.



                  • grgkh Re: Proszę nie kasować :) 14.12.09, 15:18
                    Nie wyłączaj się - to jest forum dostępne dla wszystkich i ja chcę
                    dla wszystkich wolności myślenia i wypowiedzi - ale rozmawiaj ze
                    mną "na poziomie".
                    • a000000 Re: Proszę nie kasować :) 14.12.09, 16:58
                      grgkh napisał:

                      ale rozmawiaj ze
                      > mną "na poziomie".

                      Na TYM poziomie?

                      [qote]Powtarzam, nie próbuj na mnie manipulacji, bo jesteś za głupia, kukło
                      religijna,manekinie, kserokopiarko debilizmu myślenia.[/quote]

                      Takiego poziomu jeszcze nikt nie zaprezentował na tym forum, jak istnieje już
                      lat prawie siedem lat!!!

                      I w ten oto sposób grgkh pożegnał się z azerką na zawsze.
                      • wkkr Re: Proszę nie kasować :) 14.12.09, 19:09
                        a000000 napisała:

                        > grgkh napisał:
                        >
                        > ale rozmawiaj ze
                        > > mną "na poziomie".
                        >
                        > Na TYM poziomie?
                        >
                        > [qote]Powtarzam, nie próbuj na mnie manipulacji, bo jesteś za
                        głupia, kukło
                        > religijna,manekinie, kserokopiarko debilizmu myślenia.[/quote]
                        >
                        > Takiego poziomu jeszcze nikt nie zaprezentował na tym forum, jak
                        istnieje już
                        > lat prawie siedem lat!!!
                        >
                        > I w ten oto sposób grgkh pożegnał się z azerką na zawsze.
                        ==========================================================
                        Nie wiem, ale na jego tle nawet jajka wyglada powaznie.
                    • wkkr Re: Proszę nie kasować :) 14.12.09, 19:08
                      grgkh napisał:

                      > Nie wyłączaj się - to jest forum dostępne dla wszystkich i ja chcę
                      > dla wszystkich wolności myślenia i wypowiedzi - ale rozmawiaj ze
                      > mną "na poziomie".
                      =========================
                      Na twoim poziomie to trzeba pełzać. A maria na to już zbyt poważna
                      jest.
                      Nie zrozumiałeś nawet tego że maria poprostu ciebie wygasi.
                      Znikniesz z jej forumowego życia.
                  • wkkr mario przepraszam ciebie za to że 14.12.09, 19:04
                    toleruję grgkh.
                    Zachowuje się on skandalicznie ale uważam że powinien mieć prawo do
                    kompromitowania samego siebie.
                    PS
                    Jak masz dość to wygaś go.
                    • maria421 Re: mario przepraszam ciebie za to że 14.12.09, 19:11
                      Wkkr, dzieki za to ze sie ze mna solidaryzujesz.
                      Ja koledze Grghk wybaczylam i zrezygnowalam z dalszych rozmow z nim. Niech gada
                      sam do siebie.
                      • grgkh Solidarność? 14.12.09, 23:45
                        maria421 napisała:

                        > Wkkr, dzieki za to ze sie ze mna solidaryzujesz.

                        Solidarność to podstawa istnienia - wiem coś o tym. Jesteśmy zwierzętami
                        stadnymi i jest to niezwykle ważny element naszej równowagi psychicznej.

                        > Ja koledze Grghk wybaczylam

                        A mówiłem, ze Cię lubię. Teraz wiem za co.

                        > i zrezygnowalam z dalszych rozmow z nim.

                        Chyba jednostronnie. Ponieważ Cię lubię, więc się czasem odezwę. Pozwolisz?
                        Jeśli nie pozwolisz, to też może się to zdarzyć, choć zapewne rzadziej. :)

                        > Niech gada sam do siebie.

                        Nie. Ja nie gadam sam do siebie. Macie tu sporo czytelników. Gadam do nich.
                    • grgkh Re: mario przepraszam ciebie za to że 14.12.09, 23:46
                      Wygaś mnie. Jestem za...
                • wkkr Nie mam zamiaru kasować takich bzdetów 14.12.09, 19:00
                  nie potrafisz sie zachowac.
                  Ale ja nie mam zamiaru ciebie wychowywać - to nie moja rola.
                  A marię powinieneś szanować za to że poświęca komuś takiemu jak tym
                  swój ceny czas.
                  • grgkh Re: Nie mam zamiaru kasować takich bzdetów 14.12.09, 19:32
                    wkkr napisał:

                    > nie potrafisz sie zachowac.

                    Tak. Nie potrafię się zachować zgodnie z waszymi oczekiwaniami. Ale
                    to może one są niewłaściwe?

                    Ja tu nie przychodzę w celach towarzyskich, ale by polemizować z
                    innymi od moich poglądami. Nikt mi nie jest potrzebny i zawsze tak
                    było - jajka to może potwierdzić.

                    Swoje cele towarzyskie realizuję z daleka od religii i forów - ani
                    ja o niej nie wspominam, ani nikt z moich przyjació lub znajomych.

                    I tak pozostanie.

                    Jestem wolny. Myślę i mówię co myślę. I nikt mi mordy nie zaknebluje.

                    Nie chcę wojny, brutalności i pyskówek. Chcę normalnej dyskusji, ale
                    NIE POZWOLĘ, by ktoś z was mnie traktował jak gnojka, któremu można
                    wskoczyć na plecy.

                    > A marię powinieneś szanować za to że poświęca
                    > komuś takiemu jak tym swój ceny czas.

                    Komuś jakiemu? Mam wpaść w kompleks niższości, bo Ty mi go narzucasz?

                    Ja Marii też poświęcam mój cenny czas. Czy tego nie raczysz zauważyć?

                    A sytuacja, w której zamiast mówić głupoty w odpowiedzi na moje
                    posty ktoś nie powie nic, odpowiada mi.

                    Wszystkie racje - jak widzisz - są po mojej stronie.
                    • wkkr Re: Nie mam zamiaru kasować takich bzdetów 15.12.09, 20:52
                      grgkh napisał:
                      Tak. Nie potrafię się zachować zgodnie z waszymi oczekiwaniami. Ale
                      > to może one są niewłaściwe?
                      =============================================
                      Zachowój się! Nie ważne jak, ale sie zachowój! Bardzo ciebie proszę
                      i to z pozycji admińskie! Gdybym nie był adminem zapewne wdałbym sie
                      z toba w karczemną awanturę... Ale nie mogę... Urząd zobowiązuje...
                      =============================================
                      > Ja tu nie przychodzę w celach towarzyskich, ale by polemizować z
                      > innymi od moich poglądami.
                      =============================================
                      I to jest jedyny powód dla którego jesteś tolerowany. Gdyby to było
                      forum towarzyskie juz dawno został byś zabanowany.
                      =============================================
                      Nikt mi nie jest potrzebny i zawsze tak
                      > było - jajka to może potwierdzić.
                      =============================================
                      Smutne to jest. Człowiek zawsze kogoś potrzebuje. Choćby po to by
                      życzyć miłego dnia.
                      =============================================
                      > Swoje cele towarzyskie realizuję z daleka od religii i forów - ani
                      > ja o niej nie wspominam, ani nikt z moich przyjació lub znajomych.
                      =============================================
                      Nie interesują mnie twoje cele towarzyskie.
                      =============================================
                      > I tak pozostanie.
                      =============================================
                      Nie wiesz co się wydarzy jutro. Skąd wiesz jak "pozostanie".
                      =============================================
                      > Jestem wolny. Myślę i mówię co myślę.
                      =============================================
                      Może najpierw byś się trzy razy zastanowił zanim napisany post
                      wyślesz?
                      I nie chodzi o rozum tylko o emocje.
                      Pracuj nad soba - na to zawsze jest czas.
                      =============================================
                      I nikt mi mordy nie zaknebluje.
                      =============================================
                      Skoro masz mordę to pewnie nikt się nie odwazy knebla zakładać....
                      =============================================
                      >
                      > Nie chcę wojny, brutalności i pyskówek. Chcę normalnej dyskusji,
                      ale
                      > NIE POZWOLĘ, by ktoś z was mnie traktował jak gnojka, któremu
                      można
                      > wskoczyć na plecy.
                      =============================================
                      ty chyba masz jakieś kompleksy. Nikt ciebie nie traktuje jak gnojka.
                      Wszelkie nieprzychylne uwagi są reakcją na twoje posty. Nie dziw
                      się - akcja zawsze rodzi reakcję. Nikt nie bedzie stać spokojnie gdy
                      podchodzisz i zaczynasz kopać po kostkach.
                      =============================================
                      > Komuś jakiemu? Mam wpaść w kompleks niższości, bo Ty mi go
                      narzucasz?
                      =============================================
                      Ja niczego tobie nei narzucam. To ty wspomniałeś o komplesie
                      niższości.
                      =============================================
                      > Ja Marii też poświęcam mój cenny czas. Czy tego nie raczysz
                      zauważyć?
                      =============================================
                      Nie, ty ją brutalnie atakujesz.
                      =============================================
                      > A sytuacja, w której zamiast mówić głupoty w odpowiedzi na moje
                      > posty ktoś nie powie nic, odpowiada mi.
                      =============================================
                      W takim razie kup lustro.
                      =============================================
                      > Wszystkie racje - jak widzisz - są po mojej stronie.
                      =============================================
                      https://www.youtube.com/watch?v=Tb1XTIcqaa4
                      • wkkr Re: Nie mam zamiaru kasować takich bzdetów 15.12.09, 20:52
                        www.youtube.com/watch?v=Tb1XTIcqaa4
          • diabollo Re: Do skasowania (dla admina) 14.12.09, 18:29
            Wstyd, czcigodny Grgkh.
            Wulgaryzmy są super, ale nie można wulgarnie i personalnie obrażać adwersarza.
            Kłaniam się nisko.
            • grgkh Re: Do skasowania (dla admina) 14.12.09, 19:38
              diabollo napisał:

              > Wstyd, czcigodny Grgkh.
              > Wulgaryzmy są super,

              Dzięki za "super". :) I wstydzę się zawsze, gdy muszę się zniżać do
              ich użycia. To cecha mojego charakteru.

              Rzadko sobie folguję aż tak bardzo, ale ja też zostałem obrażony
              namiastką rozumowania i niesłusznymi posądzeniami.

              Pozdrawiam Cię serdecznie. :)
              • grgkh Dla informatyków forum GW 14.12.09, 19:42
                Ciekawostka informatyczna własnie mi się przytrafia...

                Wyświetla się zawartość powyżej opublikowanego posta, ale w drzewku
                nie widać jeszcze jego adresu i tytułu, nawet po wciśnięciu
                ikonki "odświeżania". I to jest przyczyna tego, że czasem niektórym
                z nas się wydaje, że ich posty zostały usunięte. Procedura
                doczytujaca zaktualizowane drzewko najwidoczniej nie korzysta
                wystarczająco często z odświeżania jego zawartości.
                • grgkh Re: Dla informatyków forum GW 14.12.09, 19:43
                  A teraz już jest wszystko.
              • diabollo Re: Do skasowania (dla admina) 14.12.09, 20:15
                grgkh napisał:

                > diabollo napisał:
                >
                > > Wstyd, czcigodny Grgkh.
                > > Wulgaryzmy są super,
                >
                > Dzięki za "super". :) I wstydzę się zawsze, gdy muszę się zniżać do
                > ich użycia. To cecha mojego charakteru.
                >
                > Rzadko sobie folguję aż tak bardzo, ale ja też zostałem obrażony
                > namiastką rozumowania i niesłusznymi posądzeniami.
                >
                > Pozdrawiam Cię serdecznie. :)

                Czcigodny Grgkh,

                Jestem przekonany, że powinieneś uczciwie i szczerze przeprosić czcigodna Marię.
                Czym innym jest wysuwanie absurdalnych opinii, czym innym wulgarne zwymyślanie
                adwersarza.

                Jeżeli mogę coś sugerować - to takie rzeczy (przeprosiny) najlepiej robi się
                bezpośrednio w prywatnym e-mailu.

                Wiem, że przepraszanie nie jest łatwe.
                Niemniej z czystej sympatii do Ciebie winny Ci jestem tą szczerość.

                Kłaniam się nisko i też pozdrawiam Cię serdecznie.
                • grgkh To lubię :) 14.12.09, 20:31
                  diabollo napisał:

                  > Czcigodny Grgkh,
                  >
                  > Jestem przekonany, że powinieneś uczciwie i szczerze
                  > przeprosić czcigodna Marię.

                  Czcigodną Marię, mówisz? :)

                  > Czym innym jest wysuwanie absurdalnych opinii,
                  > czym innym wulgarne zwymyślanie adwersarza.

                  Masz rację. Jesteś dla mnie autorytetem i chętnie się przychylę do
                  Twych sugestii.

                  > Jeżeli mogę coś sugerować - to takie rzeczy (przeprosiny)
                  > najlepiej robi się bezpośrednio w prywatnym e-mailu.

                  Myślisz, że tak właśnie trzeba? Hm... Staram się unikać kontaktów
                  przedłużanych z forów na korespondencje mejlową. Jakoś tak
                  odruchowo. Ale nie mam zahamowań, może być.

                  > Wiem, że przepraszanie nie jest łatwe.

                  Nie dla mnie. Jestem bardzo nietypowym okazem naszego gatunku i mnie
                  to przychodzi łatwo. Rodzice mnie tego nauczyli gdym pacholęciem
                  jeszcze małym był. Ale przepraszam tylko wtedy, gdy wynika to z
                  mojego przeświadczenia, że tak powinienem. Brzydzę się hipokryzją i
                  dwulicowością. A Marysie juz na tym forum kiedyś przepraszałem w
                  podobnej sytuacji. Ona mnie nie. Ale nie dbam o gesty innych w
                  stosunku do mnie.

                  > Niemniej z czystej sympatii do Ciebie winny
                  > Ci jestem tą szczerość.

                  Wielkie dzięki, czcigodny diabollo. :)

                  > Kłaniam się nisko i też pozdrawiam Cię serdecznie.

                  I także kłaniam się nisko.

                  PS. Lubię rozmowy, jak ta nasza.
                  "Dzięki bogu" :) na świecie są jeszcze kulturalni i dobrze innym
                  życzący ludzie. I dzięki nim łatwiej znosić pozostałych.
                  • diabollo Re: To lubię :) 14.12.09, 23:30
                    Czcigodny Grgkh,

                    Bardzo mi miło, pięknie dziękuję Ci za ciepłe słowa, choć przecież na wyrost
                    (jaki tam ze mnie "autorytet"?).

                    Życzę Ci wszystkiego najlepszego i
                    kłaniam się nisko z wyrazami sympatii.
          • grgkh Do Marii 14.12.09, 20:51
            Nie odpowiadaj, tylko przeczytaj.

            grgkh napisał:

            > maria421 napisała:
            >
            > > Tobie moze przeszkadzal brak wolnosci rynkowej,
            > > brak wolnosci podrozowania, ale
            > > nie wmawiaj mi ze przeszkadzalo
            > > Ci ograniczenie wolnosci wyznania.
            >
            > Powiem

            ...

            Nie, tym razem tego nie powiem. Przepraszam Cię, mario421, że po tym
            jak mnie wkurwiłaś powiedziałem to tutaj Tobie. A już całkiem serio
            przepraszam za słowa ze słownika, którego tu nie powinienem używać.

            Ale mam prośbę. Przeczytaj sobie (tylko dla siebie) jeszcze raz
            post, który tak podsumowałaś. Ja naprawdę nie wiem, na czym polega
            Twój zarzut w stosunku do mnie osobiście oraz dlaczego ani jednym
            słowem nie skomentowałaś reszty treści mojego postu, w której
            odnoszę się do Ciebie przyjaźnie. Bo do religii nie muszę. Stosunek
            do religii to jest moja sprawa. To moje poglądy. A ja jestem chcę
            być szczery.
    • marcinlet Re: 13 grudnia 14.12.09, 12:15
      maria421 napisała:
      > Nasze polskie dziedzictwo kulturowe to Bogu Rodzica, i obrona Czestochowy, i
      > Sobieski ratujacy pod Wiedniem Europe przed turecka nawalnica i "Boze cos
      > Polske" i Jan Pawel II mowiacy w Warszawie "niech zstapi Duch i odmieni
      > oblicze tej ziemi".

      Zapomniałaś o księżach patriotach.
    • maria421 OT: Wielonickowosc 14.12.09, 13:44
      Grghk straszy ze jak go zabanuja to sobie nowe konta zalozy i dalej bedzie pisal.

      Czesto sie zastanawiam czy mozna byc wielonickowcem (tzn. jednoczesnie pisac pod
      kilkoma roznymi nickami) i nie popasc w jakies rozdwojenie jazni. Raz udawac ze
      jest sie mezczyzna, raz kobieta, raz ze sie pisze z Polski, raz z zagranicy, raz
      sie ma dzieci, raz nie. A do tego jeszcze rozmawiac samemu z soba , chwalic
      siebie samego , przychodzic samemu sobie z odsiecza. Mnozyc sie wirtualnie tylko
      po to to zeby miec wirtualna przewage nad tymi co tylko jeden nick maja.

      To jest chore.
      • grgkh Re: OT: Wielonickowosc 14.12.09, 15:15
        Ja też uważam, że to jest chore i dlatego nigdy, od samego początku
        na GW nie zmieniałem nicka. I nie mam takich planów. Ostrzegam Cię
        jedynie, ze banowanie nie jest skuteczne.

        A Ty nie rozumiesz, o czym jest sprawa i się niepotrzebne
        podniecasz. :)

        maria421 napisała:

        > Grghk straszy

        KOGO STRASZĘ?!?! :D Ja Ciebie nie straszę. Bo po co? Lubię
        Cię, Marysiu. :) Naprawdę. I wierzę, że może kiedyś dorośniesz i
        zmądrzejesz. Taki jest mój stosunek do wszystkich ludzi. Żadnych
        uraz. Przestaniesz się wygłupiać, to i ja NATYCHMIAST przestanę Ci
        adekwatnie odpowiadać.

        A tu jest forum publiczne. Moja obecność ma i Ciebie uczyć dobrych
        manier (o tak), a także i tego, że każdy ma prawo do odpowiedniej
        reakcji.

        Pozdrawiam Cię serdecznie. :) Widzisz, jakie intencje i maniery? :)
        • wkkr Wiesz co 14.12.09, 19:11
          ty chyba nienajlepiej się czujesz.
    • maika7 Re: 13 grudnia 14.12.09, 14:51
      > Co tego dziedzictwa ateizm nie wniosl niczego. Zupelnie niczego.

      tak sobie czytam ten wątek i utwierdzam się w przekonaniu, że
      stereotyp o tym, ze nie potrafimy się dogadac ponad podziałami, a
      tam, gdzie podziałów nie ma, to je zawsze stworzymy niestety nie
      jest tylko stereotypem :-(

      • maria421 Re: 13 grudnia 14.12.09, 14:54
        Maiko, ja wyraznie napisalam ze nie mam nic przeciw ateistom. Wiec to nie ja
        tworze podzialy.
        A ze udzial ateistow w naszym dziedzictwie kulturowym jest.... taki jaki jest,
        to nie jest tworzenie podzialow lecz fakty.
        • maika7 Re: 13 grudnia 14.12.09, 15:30
          maria421 napisała:

          > Maiko, ja wyraznie napisalam ze nie mam nic przeciw ateistom. Wiec
          to nie ja
          > tworze podzialy.
          > A ze udzial ateistow w naszym dziedzictwie kulturowym jest....
          taki jaki jest,
          > to nie jest tworzenie podzialow lecz fakty.

          Trudno ocenić czyjś udział w dziedzictwie kulturowym. zawsze mnie
          dziwi, jak mocno trzyma sie nasza pogańskość i jak jest
          niedoceniana.

          A o ateistach. Poczekajmy 2000 lat i zobaczmy wtedy ;-)

          M.
          • grgkh Re: 13 grudnia 14.12.09, 16:25
            A mnie zadziwia to, że ludzie wierzący nie mogą zrozumieć, że
            wszelka aktywność ludzka w tworzeniu nie zależy od wiary. Tworzymy
            jako ludzie, nie jako teiści lub ateiści. Czemu ma służyć takie
            dopatrywanie się związku?

            A jeśli już o związek z wierzeniem zapytamy, to są statystyki
            świadczące, że wśród ludzi najwybitniejszych - OBECNIE!!! gdy są to
            liczby i dane dające się interpretować z sensem - coraz większy jest
            odsetek ateistów. A przecież nigdy jak teraz nie dokonywał się tak
            szybko postęp oraz twórczość artystyczna nie była tak obfita (licząc
            ilość w jednostce czasu) i nie uczestniczyło w niej tak wielu
            (procentowo w stosunku do całej populacji ludzkiej) twórców.

            Kiedyś religia nie pozwalała inaczej myśleć, a kto się temu
            sprzeciwiał, ten był wyrzucany na margines, przeklinany,
            represjonowany. Może kiedyś też mogłoby być więcej ateistów, ale
            religianci nie pozwalali na to terroryzując ludzkość. To były
            wyjątkowe czasy. Ale się kończą. A naginanie faktów do żałosnych tez
            już się nie udaje, bo wszyscy jesteśmy statystycznie mądrzejsi i nie
            dajemy sie tak łatwo ogłupić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka