sunday 08.02.04, 21:14 ... Twoje personalne wątki dotyczące Mamałgosi powoli zaczynają być niesmaczne. serdecznie pozdrawiam, Luki Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mamalgosia sunday 09.02.04, 13:19 dziękuję za te słowa. Ja to w ogóle nie przepadam za personalnymi wątkami, a kochanica je lubi i nic na to nie poradzę. A że padło akurat na mnie... Pozdrawiam i jeszcze raz dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica.francuza Re: sunday 11.02.04, 17:01 mamalgosia napisała: > dziękuję za te słowa. Ja to w ogóle nie przepadam za personalnymi wątkami, a > kochanica je lubi i nic na to nie poradzę. A że padło akurat na mnie... oj oj biedulka jak mawia KK - przyjmij to z pokorą > Pozdrawiam i jeszcze raz dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
arcykr Re: sunday 14.02.04, 09:44 kochanica.francuza napisała: > oj oj biedulka > jak mawia KK - przyjmij to z pokorą Nie lubisz mamalgosi? A za co? Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica.francuza Re: sunday 14.02.04, 11:39 arcykr napisał: > kochanica.francuza napisała: > > > oj oj biedulka > > jak mawia KK - przyjmij to z pokorą > Nie lubisz mamalgosi? A za co? Ja??? No jak to, KK tak nie mówi? Odpowiedz Link Zgłoś
arcykr Re: sunday 15.02.04, 15:59 kochanica.francuza napisała: > > > jak mawia KK - przyjmij to z pokorą > > Nie lubisz mamalgosi? A za co?> > Ja??? Przeciez nie ja. > No jak to, KK tak nie mówi? www.mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_43.htm Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica.francuza Re: Kochanico, z całym szacunkiem, ale... 11.02.04, 17:02 sunday napisał: > ... Twoje personalne wątki dotyczące Mamałgosi powoli zaczynają być > niesmaczne. I`m very sorry, ale czy to moja wina, ze m. dala mi tyle powodów do wkurzenia? > > serdecznie pozdrawiam, > Luki Odpowiedz Link Zgłoś
arcykr Re: Kochanico, z całym szacunkiem, ale... 14.02.04, 09:49 A coz to za powody? Widac mam mala zdolnosc do empatii, ale jakos nie zauwazam na tym forum wypowiedzi mamalgosi, ktore moglyby cie wkurwyc. Co najwyzej, jako osowa zyczliwa innym ludziom, chce ci doradzic - docen dobre checi. Albo przestan opisywac swoje problemy. To tak, jakby ktos na forum opisywal swoje problemy zwiazane np. seksem, a potem mial pretencje, ze ktos inny pisze mu: sprobuj tego albo tamtego. Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia arcy 15.02.04, 11:15 mimo Twoich miłych słów na mój temat i mimo całej niesympatii dla kochanicy, przywołuję Cię do porządku: nie klnij Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica.francuza Re: arcy 15.02.04, 11:41 Co, nie udało Ci się mnie pokochac jako bliźniego?;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
arcykr Re: arcy 15.02.04, 16:05 kochanica.francuza napisała: > Co, nie udało Ci się mnie pokochac jako bliźniego?;-)))) Uczynki miłosierne co do duszy 1. Grzeszących upominać. 2. Nieumiejętnych pouczać. 3. Wątpiącym dobrze radzić. 4. Strapionych pocieszać. 5. Krzywdy cierpliwie znosić. 6. Urazy chętnie darować. 7. Modlić się za żywych i umarłych. xcezary.webpark.pl/maly.htm Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia kochanica 16.02.04, 13:12 a wiesz, że miłość bliźniego może mieć różne odcienie. Jeśli ktoś ma do kogoś ogromny żal (jak np. Ty do ojca), często jest to żal uzasadniony, to Bóg nie nakazuje mu kochać tej osoby tak samo jak np. wspaniałej mamy. Wtedy miłość bliźniego może się ujawniać przez: niemówienie źle o tej osobie (często sprowadza się to do niemówienia niczego, bo dobre nie przechodzi przez gardło), przez modlitwę w intencji tej osoby, przez niewchodzenie jej w drogę i nie drażnienei jej. Tak więc być może nie jest aż tak źle w moim stosunku do Ciebie, ale sympatia to coś innego. Po prostu nie czuję jej do Ciebie, to wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica.francuza Re: kochanica 19.02.04, 16:42 mamalgosia napisała: > a wiesz, że miłość bliźniego może mieć różne odcienie. Jeśli ktoś ma do kogoś > ogromny żal (jak np. Ty do ojca), często jest to żal uzasadniony, to Bóg nie > nakazuje mu kochać tej osoby tak samo jak np. wspaniałej mamy. Wtedy miłość > bliźniego może się ujawniać przez: niemówienie źle o tej osobie (często > sprowadza się to do niemówienia niczego, bo dobre nie przechodzi przez gardło), > > przez modlitwę w intencji tej osoby A figę. Moge się modlic za różne osoby(jeśli w ogóle), ale nie za niego. , przez niewchodzenie jej w drogę i nie > drażnienei jej. Jasne, mam go nie drażnić, jak się rozpływa w samozachwycie... > Tak więc być może nie jest aż tak źle w moim stosunku do Ciebie, ale sympatia > to coś innego. Po prostu nie czuję jej do Ciebie, to wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: kochanica 20.02.04, 10:59 kochanica.francuza napisała: > A figę. Moge się modlic za różne osoby(jeśli w ogóle), ale nie za niego. A nie pomyślałaś, że nienawiść do ojca jest następnym Twoim więzieniem, które nie pozwala Ci żyć i rozwinąć skrzydła samodzielności? Pozbądź się tego uczucia, wyzwolisz się z wielu cierpień. > > , przez niewchodzenie jej w drogę i nie > > drażnienei jej. > > Jasne, mam go nie drażnić, jak się rozpływa w samozachwycie... Kochanico, powiem Ci w języku młodzieży, bo nic innego bardziej pasującego nie przychodzi mi do głowy- OLEJ TO!! (arcy, to nie bluźnierstwo, chociaż brzydkie). Niech się zachwyca, gdy zobaczy Twoją obojętność dla jego "wspaniałości", przestanie. A przynajmniej przestanie Cię to drażnić, patrz na jego narcyzm jak na przypadek chorobowy. Nienawiść jest uczuciem, które niszczy, przede wszystkim Ciebie. Czy Twój ojciec jest tego wart? Ja wiem, że łatwo jest doradzać. Ale przynajmniej Kochanico, przemyśl, spróbuj. Ludzi należy przyjmować takimi, jakimi są. Nie da się przerobić człowieka na swoją modłę, według swoich wyobrażeń. Popatrz, Pan Bóg stworzył człowieka "na swój obraz i podobieństwo". Czy mu się to udało? Raczej wątpię. (arcy, nie kasuj, bo Cię dopadnę). Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica.francuza Re: kochanica 21.02.04, 16:51 a000000 napisała: > kochanica.francuza napisała: > > > A figę. Moge się modlic za różne osoby(jeśli w ogóle), ale nie za niego. > > A nie pomyślałaś, że nienawiść do ojca jest następnym Twoim więzieniem, które > nie pozwala Ci żyć i rozwinąć skrzydła samodzielności? Pozbądź się tego > uczucia, wyzwolisz się z wielu cierpień. > > > > > , przez niewchodzenie jej w drogę i nie > > > drażnienei jej. > > > > Jasne, mam go nie drażnić, jak się rozpływa w samozachwycie... > > Kochanico, powiem Ci w języku młodzieży, bo nic innego bardziej pasującego nie > przychodzi mi do głowy- OLEJ TO!! (arcy, to nie bluźnierstwo, chociaż brzydkie) > . > Niech się zachwyca, gdy zobaczy Twoją obojętność dla jego "wspaniałości", > przestanie. A przynajmniej przestanie Cię to drażnić, patrz na jego narcyzm jak > > na przypadek chorobowy. > Ależ my od 27 lat nie mieszkamy razem, nic nie będzie widział! (pomijam, że ojciec "zachapał" mieszkanie, które w 100% sfinansowała teściowa, a które zapisane było na jego rodzinę, bo za byłego ustroju nie mozna bylo miec dwóch naraz. Bardzo się starał, wszystkich krewnych wykołował, bo chata była na jego babkę) > Nienawiść jest uczuciem, które niszczy, przede wszystkim Ciebie. Czy Twój > ojciec jest tego wart? > Ja wiem, że łatwo jest doradzać. Ale przynajmniej Kochanico, przemyśl, spróbuj. > > Ludzi należy przyjmować takimi, jakimi są. Nie da się przerobić człowieka na > swoją modłę, według swoich wyobrażeń. Popatrz, Pan Bóg stworzył człowieka "na > swój obraz i podobieństwo". Czy mu się to udało? Raczej wątpię. (arcy, nie > kasuj, bo Cię dopadnę). Odpowiedz Link Zgłoś
arcykr Re: kochanica 29.02.04, 16:43 kochanica.francuza napisała: Popatrz, Pan Bóg stworzył człowieka > "na > > swój obraz i podobieństwo". Czy mu się to udało? Raczej wątpię. Bog stworzyl czlowieka, a czlowiek zrobil z siebie grzesznika. Odpowiedz Link Zgłoś
arcykr Re: kochanica 29.02.04, 16:35 a000000 napisała: (arcy, to nie bluźnierstwo, chociaż brzydkie). To w takim razie, czy nie jest to bluznierstwo posrednie? Odpowiedz Link Zgłoś
arcykr Re: Kochanico, z całym szacunkiem, ale... 15.02.04, 16:01 a000000 napisała: > (------) > > > ARCY!!!! Cóż to takiego widzą moje piękne oczęta???? Czy mam się czuć > zgorszona??? Czy Ty się wyrażasz??? To kochanica uzyla tego slowa, ktore tak cie urazilo. Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Kochanico, z całym szacunkiem, ale... 16.02.04, 13:07 arcykr napisał: > a000000 napisała: > > > (------) > > > > > > ARCY!!!! Cóż to takiego widzą moje piękne oczęta???? Czy mam się czuć > > zgorszona??? Czy Ty się wyrażasz??? > To kochanica uzyla tego slowa, ktore tak cie urazilo. Nie, Kochanica użyła słowa "wkurzyć" a Ty napisłeś wkurwyc. 14.02 godz. 09.49 Czemu wykasowałeś wypowiedź Kochanicy Arcy się wyraża!? Przecież tam nie było nic przeciw religii. Odpowiedz Link Zgłoś
arcykr Re: Kochanico, z całym szacunkiem, ale... 29.02.04, 16:30 Zamiast z nacisnalem w - uklad liter na klawiaturze, ktorej ostatnio uzywam jest inny - w miejscu, gdzie wczesniiej mialem w jest z i na odwrot. To wszystko. azertyuiop qsdfghjklm wxcvbn Odpowiedz Link Zgłoś
arcykr Re: Arcy się wyraża! 15.02.04, 16:02 kochanica.francuza napisała: > arcykr napisał: > > > A coz to za powody? > > Widac mam mala zdolnosc do empatii> > Człowieku, zerową - jeśli nie ujemną! Moze zycie na Slasku tak mnie zahartowalo? Odpowiedz Link Zgłoś
luzer Re: Arcy się wyraża! 16.02.04, 13:11 arcykr napisał: > Moze zycie na Slasku tak mnie zahartowalo? Zahartowało?! Zaskorupiło! Odpowiedz Link Zgłoś
uzywaj-kruszyw-amfibolitowych Re: Arcy się wyraża! 16.02.04, 13:14 arcykr napisał: > kochanica.francuza napisała: > > > arcykr napisał: > > > > A coz to za powody? > > > Widac mam mala zdolnosc do empatii> > > Człowieku, zerową - jeśli nie ujemną! > Moze zycie na Slasku tak mnie zahartowalo? chyba zachartowało Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Arcy się wyraża! 16.02.04, 13:19 uzywaj-kruszyw-amfibolitowych napisał: > > Moze zycie na Slasku tak mnie zahartowalo? > > chyba zachartowało Niestety, arcy napisł poprawnie. ZAHARTOWAŁO! Chart to taki śliczny piesek. Odpowiedz Link Zgłoś
uzywaj-kruszyw-amfibolitowych Re: Arcy się wyraża! 16.02.04, 13:25 a000000 napisała: > uzywaj-kruszyw-amfibolitowych napisał: > > > > Moze zycie na Slasku tak mnie zahartowalo? > > > > chyba zachartowało > > Niestety, arcy napisł poprawnie. ZAHARTOWAŁO! Chart to taki śliczny piesek. a00, zmruż jedno oko - błąd zniknie, zostanie drwina Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Arcy się wyraża! 16.02.04, 13:31 uzywaj-kruszyw-amfibolitowych napisał: > a00, zmruż jedno oko - błąd zniknie, zostanie drwina Chcesz powiedzieć, że arcy na Śląsku nam zpsiał? To chyba komplement, bo psy to bardzo mądre i wierne stworzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
uzywaj-kruszyw-amfibolitowych Re: Arcy się wyraża! 16.02.04, 13:42 a000000 napisała: > uzywaj-kruszyw-amfibolitowych napisał: > > > a00, zmruż jedno oko - błąd zniknie, zostanie drwina > > Chcesz powiedzieć, że arcy na Śląsku nam zpsiał? To chyba komplement, bo psy > to bardzo mądre i wierne stworzenia. nad spsieniem można by się zastanawiać, ale raczej chciałem powiedzieć, że z niego wielki BOCHATER jest Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Arcy się wyraża! 16.02.04, 13:54 uzywaj-kruszyw-amfibolitowych napisał: > > nad spsieniem można by się zastanawiać, > ale raczej chciałem powiedzieć, że z niego wielki BOCHATER jest Może i boCHater, bo cały czas chowa się za przemyśleniami innych ludzi (np o.Salija). Ciekawe, czy ma jakieś własne, tylko nie chce nam powiedzieć. Może one stanowią rysę na gładkiej tafli fanatyzmu? Przecież każdy rozumny czowiek ma jakieś wątpliwości, niedowierzania, przemyślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
uzywaj-kruszyw-amfibolitowych Re: Arcy się wyraża! 16.02.04, 14:06 a000000 napisała: > uzywaj-kruszyw-amfibolitowych napisał: > > > > > nad spsieniem można by się zastanawiać, > > ale raczej chciałem powiedzieć, że z niego wielki BOCHATER jest > > Może i boCHater, bo cały czas chowa się za przemyśleniami innych ludzi (np > o.Salija). Ciekawe, czy ma jakieś własne, tylko nie chce nam powiedzieć. Może > one stanowią rysę na gładkiej tafli fanatyzmu? Przecież każdy rozumny czowiek > ma jakieś wątpliwości, niedowierzania, przemyślenia. więc może arcy jest rozómny? Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Arcy się wyraża! 16.02.04, 13:15 arcykr napisał: > Moze zycie na Slasku tak mnie zahartowalo? Życie jest wszędzie jednakowo ciężkie. A brak empatii do ludzi to cecha charakteru i nie ma się co usprawiedliwiać. Nie lubisz ludzi? Wolno Ci, Twoja sprawa. Tylko nie szukaj wymówek. Jak Ci na Śląsku źle, to przenieś się w inny region kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
arcykr Re: Arcy się wyraża! 29.02.04, 16:14 a000000 napisała: > arcykr napisał: > > > Moze zycie na Slasku tak mnie zahartowalo?> > Życie jest wszędzie jednakowo ciężkie. Nie chodzi o ciezar zycia jako takiego, ale o obcowanie z ludzmi charakteryzujacymi sie mala empatia. Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia arcy 18.02.04, 12:58 sama jestem ze Śląska i jakoś nie klnę. Co więcej :znam mnóstwo osób, które również nie klną. Nie zwalaj więc na Śląsk. Ale każdemu zdarza się zrobić coś niedobrego, więc nie przesadzajmy Odpowiedz Link Zgłoś
arcykr Re: arcy 29.02.04, 16:18 mamalgosia napisała: > sama jestem ze Śląska i jakoś nie klnę. Ja nie klne. Odpowiedz Link Zgłoś