neuroleptyk
16.05.10, 03:23
Czyli szczerze zmora ateisty, czyli dla mnie też.
Jestem ciekaw czy, ktoś ma tutaj zapewne z ateistów
(ale może i teista się znajdzie) pomysł jak go obalić. To jest
pytanie skierowane w pierwszej kolejnosći do kogoś, kto dobrze zna
ten argument W.L Craig'a.
(Mi zajęło dobry rok zby sobie zdać sprawę z czym mam do czynienia.)
www.leaderu.com/truth/3truth11.html
www.leaderu.com/offices/billcraig/docs/ultimatequestion.html
www.leaderu.com/offices/billcraig/docs/craig-smith1.html
www.leaderu.com/offices/billcraig/docs/mackie.html
www.leaderu.com/offices/billcraig/docs/replyg.html
www.leaderu.com/offices/billcraig/docs/cossingu.html
www.leaderu.com/offices/billcraig/docs/morriston.html
www.leaderu.com/offices/billcraig/docs/kalam-oppy.html
www.leaderu.com/offices/billcraig/docs/matson.html
www.leaderu.com/offices/billcraig/docs/grunbau.html
To tak na początek może.
Osobie nieznającej argumentu sugerowałbym zanim napisze jakąkolwiek
krytykę, by dobrze zapoznała się z literaturą, bo może się okazać,
że ta obiekcja już została zaadresowana przez Craiga'a.