Dodaj do ulubionych

Ateizm staje się wiarą

15.06.10, 21:25
Link do artykułu
niewiarygodne.pl/kat,1017181,title,To-juz-pewne-Ateizm-staje-sie-religia,wid,12351507,wiadomosc.html
i zanim sie wypowiesz przeczytaj od deski do deski, żeby nie było
niejasności, jak w komentarzach pod artykułym.


Co wy na to ateiści, którzy w ramach tego forum zostawiają swoje
wypociny próbując zdobyć większą część zwolenników religii
ateistycznej? Buhaha!

Artykuł mówi:"Beckett, któremu wydawało się, że bycie ateistą
oznacza kroczenie swoją własną ścieżką i zdolność do samodzielnego
poszukiwania odpowiedzi, srogo się wówczas zawiódł. "Czułem się jak
w kościele."

To forum to również wielka porażka wolnomyślących, a raczej
niewolnomyślących ateistów, których za bożków biorą sobie takich
ludzi z krwi i kości jak oni sami. Ateiści jak Jehowa, totalnie
upierdliwi.
Obserwuj wątek
    • kinemator Re: Ateizm staje się wiarą 15.06.10, 22:04
      Bełkot i tyle.

      Ateizm nie spełnia definicji religii.
      • 5june Re: Ateizm staje się wiarą 15.06.10, 22:52
        Pozwolę sobie to przedstawić za pomocą definicji RELIGII z wikipedii

        "Religia – system wierzeń i praktyk, określający relację pomiędzy
        różnie pojmowaną sferą sacrum (świętością)- PODLĄDU NEGUJĄCEGO
        ISTNIENIE BOGA, BEZ DOWODÓW NA BRAK JEGO ISTNIENIA i sferą boską,-
        RICHARDEM DAWKINSEM a określonym społeczeństwem,- ATEISTAMI grupą
        lub jednostką. Manifestuje się ona w wymiarze doktrynalnym
        (doktryna, wiara),- KSIĄŻKA DAWKINSA "BÓG UROJONY" w czynnościach
        religijnych (np. kult czy rytuały),- SPOTKANIA AUTORA KSIĄŻKI Z
        WYZNAWCAMI ATEIZMU w sferze społeczno-organizacyjnej (wspólnota
        religijna, np. Kościół)OKREŚLONE MIEJSCE DO SPOTKAŃ i w sferze
        duchowości indywidualnej (m.in. mistyka) RICHARD PO RAZ KOLEJNY."

        Nie wydaje mi się to stekiem bzdur, ale zabawnym ujęciem trendu
        jakiegoś zagorzałego zwalczania chrześcijaństwa lub innych religii,
        jakie się na tym forum szerzy, co mnie kiedyś bardzo zaskoczyło,
        wchodząc tutaj pierwszy raz na forum.
        • kinemator Re: Ateizm staje się wiarą 15.06.10, 23:08
          Dowodzi się istnienie ignorancie i nieuku. Nieistnienie jakiegoś bytu można
          przyjąć z góry dopóki ktoś nie przedstawi dowodów za jego istnieniem.

          Ateiści nie mają dogmatów, doktryn, czynności religijnych, sfer sacrum a
          spotkania z autorami książek są zwykłymi działaniami marketingowymi. Może nie
          wiesz o tym(bo raczej nie za dużo wiesz), ale Dawkins jest tez znanym biologiem
          i napisał sporo książek dotyczących teorii ewolucji.
          • 5june Re: Ateizm staje się wiarą 15.06.10, 23:52
            Tuciak przeczytał cały artykuł, ale ty nie i założę się , że rzadko
            czytasz artykuły od deski do deski. A prosiłam ... założe się , że
            pajęczyn w swoim pokoju też nie sprzątasz bo, taki niedokładny
            jesteś.

            Zaczynając swój wywód od zdania "Dowodzi się istnienie ignorancie i
            nieuku", pokazujesz jakim ignorantem i matołem jesteś. Samemu
            Dawsonowi cięzko by było połapać się o co ci chodzi. No tak, ale
            śpisz pod pajęczynami, więc taki 'mały' brak dokładności uznałeś za
            normalny bieg rzeczy.

            Wracając do meritum sprawy.
            Przeczytaj jeszcze raz artykuł, ale tym razem od początku do końca
            (tam jest jeszcze strona 2), później przeczytaj moją interpretację
            definicji religia.

            po tych czynnościach jak chcesz możesz się wypowiedzieć, nie
            wcześniej.

            • kinemator Re: Ateizm staje się wiarą 16.06.10, 00:09
              > Zaczynając swój wywód od zdania "Dowodzi się istnienie ignorancie i
              > nieuku", pokazujesz jakim ignorantem i matołem jesteś.

              Proste pytanie abyś miał szansę wykazać się:
              Przyjmujemy, ze potwór z Loch Ness istnieje doþoki ktoś nie udowodni jego
              nieistnienia, czy to że nie istnieje dopóki ktoś nie przedstawi dowodów na jego
              istnienie?

              Artykuł przeczytałem. Nic oprócz bełkotu o "wojujących ateistach", "ateistycznej
              religii" i subiektywnych opinii jakiegoś gościa tam nie ma.
              • 5june Re: Ateizm staje się wiarą 16.06.10, 13:54
                Kinemator nie pisz komentarzy po pólnocy, bo ty pewnie przed tym
                keyboardem śpisz.
                • kinemator Re: Ateizm staje się wiarą 16.06.10, 15:46
                  Sam napisałeś o ateizmie:
                  "PODLĄDU NEGUJĄCEGO ISTNIENIE BOGA, BEZ DOWODÓW NA BRAK JEGO ISTNIENIA"
                  więc chcę znać twoją logikę.

                  Co się dowodzi: istnienie czy nieistnienie bytów?

                  Co się przyjmuje jako postawę domyślną:
                  - przyjmujemy, że byt istnieje dopóki ktoś nie udowodni jego nieistnienia
                  - czy może odrzuca się tezę o istnieniu bytu, aż ktoś przedstawi dowody na jego
                  istnienie?

                  Czy są dowody na nieistnienie Ra, Kriszny, potwora w Loch Ness i smoków? Czy
                  wierzysz w istnienie tych bytów?

                  Jaka jest definicja boga? Jakie są dowody na istnienie boga?
                  • zakonniknarowerze Re: Ateizm staje się wiarą 16.06.10, 15:54
                    Co Ty taki ciemniak jesteś?
                    Dowody na istnienie Boga są znane co najmniej od 700 lat.
                    • kinemator Re: Ateizm staje się wiarą 16.06.10, 16:02
                      > Dowody na istnienie Boga są znane co najmniej od 700 lat.
                      Gdzie mogę je zobaczyć? W jakim czasopiśmie naukowym zostały opisane?
                      • zakonniknarowerze Re: Ateizm staje się wiarą 16.06.10, 16:19
                        W tym, które czytasz naukowcu
                        www.focus.pl/
                    • jeepwdyzlu temat zastępczy 16.06.10, 16:04
                      Niektórzy ateiści są agresywni, niemądrzy, nietolerancyjni..
                      Podobnie jak niektórzy wierzący..
                      Ludzie sa różni, bez wzgledu na światopogląd.

                      Co Ty taki ciemniak jesteś?
                      > Dowody na istnienie Boga są znane co najmniej od 700 lat.
                      ------
                      Możesz przypomnieć?
                      bo nie pamiętam...
                      dzięki
                      jeep
                      • zakonniknarowerze Re: temat zastępczy 16.06.10, 16:20
                        # Ciała są w ruchu; istnieje zatem Pierwszy Poruszyciel.
                        # Zdarzenia mają powody; jest zatem Pierwsza Przyczyna.
                        # Rzeczy istnieją; jest zatem ich Stwórca.
                        # Najwyższe dobro istnieje; ma ono zatem swoje źródło.
                        # Rzeczy są przemyślane; służą zatem jakiemuś celowi.
                        św. Tomasz z Akwinu
                        • jeepwdyzlu Re: temat zastępczy 16.06.10, 16:38
                          5 latek Ci odpowie, że argumenty sie nieco zdezaktualizowały....
                          W oryginale jest nieco inaczej:
                          Za istnieniem Boga przemawia pięć argumentów, nazywanych drogami
                          (łac. via – droga)

                          jeśli istnieje ruch, to istnieje pierwszy poruszyciel – Bóg (łac. ex
                          motu)
                          jeśli każda rzecz ma swą przyczynę, istnieje pierwsza przyczyna
                          sprawcza – Bóg (łac. ex ratione causae efficientis)
                          jeśli byty przygodne nie istnieją w sposób konieczny (pojawiają się
                          na świecie i przemijają), musi istnieć byt konieczny – Bóg (łac. ex
                          possibili et necessario)
                          jeśli rzeczy wykazują różną doskonałość, to istnieje byt
                          najdoskonalszy – Bóg (łac. ex gradibus perfectionis)
                          jeśli celowe działanie jest oznaką rozumności, to ład i porządek w
                          działaniu bytów nieożywionych, lub pozbawionych poznania, świadczą o
                          istnieniu Boga, kierującego światem nieożywionym. (łac. ex
                          gubernatione rerum)

                          Św Tomasz nic nie wiedział o budowie wszechświata, czarnych
                          dziurach, galaktykach, teorii względnosci..
                          najwyższe dobro?
                          polecam krótki podręcznik podstaw filozofii dla gimnazjalistów...
                          rzeczy są przemyślane?
                          Może warto sięgnąć do Darwina?
                          Wiem, to trudne


                          Różnych się spodziewałem argumentów, ale nie cytatów z apologety
                          Arystotelesa....
                          W dodatku sprzed 800 lat..
                          pozdrawiam
                          jeep
                          • zakonniknarowerze Re: temat zastępczy 16.06.10, 17:15
                            Czarne dziury w kosmosie? Chyba w mózgu ateistów :)
                            Żaden wykształcony człowiek nie ma wątpliwości, że Ziemia jest płaska! Przecież
                            to oczywiste i łatwe do udowodnienia: płaska Ziemia, obracając się, wytwarza
                            siłę nośną dzięki efektowi Coandy. W przeciwnym razie niechybnie spadłaby w
                            otchłań. Ubocznym skutkiem tego zjawiska są cyklony, teraz łatwo odgadniemy, że
                            są to zwykłe turbulencje, podobne do tych jakie wytwarza np. wirnik helikoptera.
                            Kolejnym dowodem jest mniejsze ciśnienie powietrza w górach - wystarczy
                            przypomnieć sobie rozkład ciśnienia wokół profilu płata nośnego aeroplanu.
                            Acha, zdjęcia NASA to Amerykanski spisek oczywiście. Fotomontaż.
                          • 5june Re: temat zastępczy 16.06.10, 17:45
                            A ateiści za cholerę nie mogą zrozumiec aktu wiary u wierzących,
                            jakby byli głusi na ten argument.
                            • kinemator Re: temat zastępczy 16.06.10, 18:08
                              > A ateiści za cholerę nie mogą zrozumiec aktu wiary u wierzących,
                              > jakby byli głusi na ten argument.
                              To nie jest argument tylko usprawiedliwienie dla braku argumentów.
                              • 5june Re: temat zastępczy 16.06.10, 18:17
                                A ja cię odsyłam do książek, wikipedii, bo takich argumentów jakie
                                ty używasz to jak mielenie juz zmielonego maku.
                  • 5june Re: Ateizm staje się wiarą 16.06.10, 17:43
                    Po pierwsze: jestem kobietą.

                    Po drugie: problem polega na tym, że nie wiesz co oznacza wiara.
                    Wiara w religii nie opiera się na dowiedzeniu, że Bóg istnieje, ale
                    na tym, że jestem przekonana o tym, że istnieje mimo braku
                    materialnych dowodów na jego istnienie. Jest to z mojej strony akt
                    wiary.

                    Tymczasem ateiści chcą dowodów na istnienie Boga, a ja pytam się
                    ateistów o dowody na brak jego istnienia.
                    • kinemator Re: Ateizm staje się wiarą 16.06.10, 18:07
                      > Po drugie: problem polega na tym, że nie wiesz co oznacza wiara.
                      A dlaczego człowiek miałby wierzyć w coś bez dowodów?

                      > Tymczasem ateiści chcą dowodów na istnienie Boga, a ja pytam się
                      > ateistów o dowody na brak jego istnienia.
                      Ciężar dowodu spoczywa na tym kto postuluje istnienie. Ja nie postuluje
                      istnienia boga, nie definiuje go, więc nie wiem nieistnienia czego miałbym
                      udowadniać
                      • 5june Re: Ateizm staje się wiarą 16.06.10, 18:15
                        kinemator napisał:

                        > A dlaczego człowiek miałby wierzyć w coś bez dowodów?

                        Bo jedni mają ochotę wierzyć, a drudzy nie. to się nazywa wolna
                        wola. Ja jako osoba dorosła mam ochotę wierzyć w Boga, a ty
                        nie.Proste


                        > Ciężar dowodu spoczywa na tym kto postuluje istnienie.

                        Nie czuję tego ciężaru mam głęboko gdzieś tłumaczenie czegoś czego
                        nigdy nie zrozumiesz, bo rozmawiamy na innej płaszczyżnie. Ty chcesz
                        dowodów, a ja mam wiarę, więc nie wiem o czym my ze sobą gadamy.


                        > Ja nie postuluje istnienia boga, nie definiuje go, więc nie wiem
                        nieistnienia czego miałbym udowadniać

                        Ile razy mam ci tłumaczyć? Bóg jest bóstwem, którego materialnie nie
                        możesz ująć, dlatego opiera sie kwestii wiary. skoro uparcie szukasz
                        dowodów na istnienie czegoś co się opiera na wierze, to zawsze
                        dostaniesz głupią odpowiedz.
                        • kinemator Re: Ateizm staje się wiarą 16.06.10, 19:04
                          > Bóg jest bóstwem, którego materialnie nie
                          > możesz ująć, dlatego opiera sie kwestii wiary.
                          A kto powiedział, że nie można go materialnie ując i na jakiej podstawie tak
                          twierdził? Dla mnie to brzmi jak argument ad hoc - jak potrzeba to bóg
                          jest niewidzialny, niematerialny, nieingerujący itp.

                          > skoro uparcie szukasz
                          > dowodów na istnienie czegoś co się opiera na wierze
                          Mas racje. Istnienie "boga" opiera się na wierze - jeszcze nie było "boga" który
                          by przetrwał śmierć ostatniego swojego wyznawcy.
    • tuciak Re: Ateizm staje się wiarą 15.06.10, 22:17
      Owszem, coś jest w tym, co mówi Beckett. Ludzie, uznawszy kogoś za autorytet są podatni na "wpieranie" sobie poglądów, z którymi do tej pory się nie utożsamiali. Dawkins to wyrazista postać i inteligentny facet, zatem fakt, iż znalazł sobie grupkę wiernych fanów mnie nie dziwi. Ostatecznie ujął w słowa trochę z tych rzeczy, które wielu ludziom kłębiło się w głowie pod postacią bezkształtnych myśli. Ateiści nie mają monopolu na rozsądek, bo niby dlaczego?

      Teraz, jako najpopularniejszy medialnie ateista, Dawkins zaczyna być uważany za symbol, również (jeśli nie głównie) przez tych, którzy się z nim nie zgadzają. Całkiem możliwe, że niedługo każdemu ateiście dorysowywana będzie morda Dawkinsa, a "ateista" i "wojując ateista" będą dla ludzi tym samym; podobnie jak dla tych ostatnich każdy wierzący to fanatyk. Ludzie lubią proste rozwiązania, czyż nie?

      Oznaki takiego stanu rzeczy dają się zauważyć od pewnego już czasu. Przykładem na to niech będzie autorka tego tematu, której pogląd na tę sprawę można streścić krótkim cytatem:

      5june napisała:
      "Buhaha! "

      Z drugiej zaś strony... może efekty nie okażą się wcale takie złe?
      Czas pokaże.
      • 5june Re: Ateizm staje się wiarą 15.06.10, 23:24
        Napisałeś "Dawkins to wyrazista postać i inteligentny facet, zatem
        fakt, iż znalazł sobie grupkę wiernych fanów mnie nie dziwi."

        Jeśli dla ciebie to grupka fanów to ja dziękuje. "Bóg urojony" był
        bestsellerem, więc nie trudno zauważyć do jakiej ilości odbiorców
        zainteresowanych tą tematyką dotarła. Ta twoja grupka to wielka
        część ateistów na świecie, których poglądy zawierają się w tej
        książce, a nie na własnych przemyśleniach. Dzisiejsi ateiści również
        byli podatni na inne autorytety, wystarczy głupi artykuł w gazecie,
        masa artykułów w racjonaliście.pl i już mają na czym opierać swoje
        poglądy. Poza tym ateizm stał się trendem i modą, bo religia nie
        jest w modzie.

        Poza tym jesli ludziom dorosłym kłebią się w głowie bezkształtne
        myśli, to mam ich uważac za ułomnych tak? Zakładamy, ze zdrowi
        ludzie są zdolni do nadania sensu własnym myślom. Nie wydaje mi się,
        żeby pan profesor Dawkins chciał spędzać swój czas na wykładach dla
        niespełna rozumu ludzi. Wierzcie mi aspiracje takich ludzi są o
        wiele większe.

        Ateiści poszli na łatwiznę, wrzucając wszystkich wierzących do
        jednego wora z napisem "fanatycy religijni". Ateiści deklarują, że
        swoje poglądy opierają na własnych przemyśleniach, swoją drogą każdy
        z nich to pewnie jakiś filozof w takim bądź razie, ale nie, poszli
        na łatwiznę i nie chciało im się dołożyć worka z napisem "prawdziwi
        wierzący".

        Ale jak tuciak określił ten problem - ludzie idą na łatwiznę.
        • tuciak Re: Ateizm staje się wiarą 16.06.10, 00:00
          5june,

          widzisz, sam fakt, iż ktoś przeczytał którąś z książek Dawkinsa nie czyni go
          jego ślepym zwolennikiem.

          5june napisała:
          "Ta twoja grupka to wielka część ateistów na świecie, których poglądy
          zawierają się w tej książce, a nie na własnych przemyśleniach.
          "

          Mógłbym zakrzyknąć - wzorem niektórych wierzących z tego forum - "udowodnij!",
          ale po co?
          To, co powiedziałaś jest tym, co będzie lansowane coraz częściej. Niekoniecznie
          musi to być prawdą. Tym bardziej, iż to, co napisał Dawkins w "Bogu Urojonym"
          nie było niczym odkrywczym dla wielu, spośród czytelników, a niektórym pomogło w
          określeniu tego, co sami czuli/myśleli; mimo, iż nie potrafili ubrać tego w
          słowa (z różnych przyczyn). Owe "bezkształtne myśl" to nie ułomność; chociaż
          taki wniosek byłby Ci zapewne na rękę, czyż nie?

          5june napisała:
          " Ateiści poszli na łatwiznę, wrzucając wszystkich wierzących do jednego wora
          z napisem "fanatycy religijni".
          "

          Nie wszyscy ateiści, a Ty popełniasz ten sam błąd. Być może z zemsty, albo
          zwyczajnie z powodu, iż nadarzyła się okazja. Bo - tak - ludzie lubią iść na
          łatwiznę.

          5june napisała:
          "Poza tym ateizm stał się trendem i modą, bo religia nie jest w modzie. "

          Gdzie nie jest, tam nie jest. Wniosek mocno życzeniowy.
          • 5june Re: Ateizm staje się wiarą 16.06.10, 14:07
            tuciak napisał:

            > widzisz, sam fakt, iż ktoś przeczytał którąś z książek Dawkinsa
            nie czyni go jego ślepym zwolennikiem.

            Nie martw się wzięłam to pod uwagę. jest rzesza ludzi (w skali
            światowej), którzy zakupili książki tylko z ciekawości, ale zwykle
            jest to 20% ogółu. Nigdy nie ma tak w której jest odwrotna sytuacja
            i zainteresowanych jest 20% lub 30%.


            > Owe "bezkształtne myśl" to nie ułomność; chociaż
            > taki wniosek byłby Ci zapewne na rękę, czyż nie?

            Nadal uważam , że "bezkształtne myśli" muszą należeć do osób
            ułomnych. Brak umiejętności nadania własnym myślom konkretrnego
            kształtu i sensu kojarzy mi się z przydomkiem "głupek".


            > Nie wszyscy ateiści, a Ty popełniasz ten sam błąd. Być może z
            zemsty, albo
            > zwyczajnie z powodu, iż nadarzyła się okazja. Bo - tak - ludzie
            lubią iść na
            > łatwiznę.

            Dam ci odpowiedz - idę na łatwiznę. Na forum "religia", wiem z kim
            mam do czynienian i zapominam o ogólnodostępnej definicji
            tolerancji. Nie udaję, że skoro plują to deszcz pada;)
            > 5june napisała:
            > "Poza tym ateizm stał się trendem i modą, bo religia nie jest w
            modzie.

            > "
            >
            > Gdzie nie jest, tam nie jest. Wniosek mocno życzeniowy.
            • tuciak Re: Ateizm staje się wiarą 16.06.10, 19:17
              5june napisała:
              "Nadal uważam , że "bezkształtne myśli" muszą należeć do osób ułomnych. Brak umiejętności nadania własnym myślom konkretrnego kształtu i sensu kojarzy mi się z przydomkiem "głupek". "

              Piszesz tak, bo nie rozumiesz o co mi chodzi. A chodzi o ludzi, którzy nie zastanawiając się nad pewnymi kwestiami - owe myśli, teraz już konkretne - w sobie odnaleźli. Mnie się to z "głupkiem" nijak nie kojarzy.

              5june napisała:
              "Dam ci odpowiedz - idę na łatwiznę. Na forum "religia", wiem z kim mam do czynienian i zapominam o ogólnodostępnej definicji tolerancji. Nie udaję, że skoro plują to deszcz pada;) "

              Wiem i rozumiem. Dodam tylko, iż to forum nie jest w niczym wyjątkowe, a często jest i tak, że ludzie twierdzą, iż kto pluje nawet kiedy pada. Nie mów proszę, że "przewrażliwieni wierzący bez cienia dystansu do siebie" są w mniejszości.
        • kolter-xxl Re: Ateizm staje się wiarą 16.06.10, 12:30
          5june napisała:

          > Ateiści poszli na łatwiznę, wrzucając wszystkich wierzących do
          > jednego wora z napisem "fanatycy religijni".

          Jestem ateistą i tak ie myślę więc kto ci do głowy takich bzdur nakładał ??

          Ateiści deklarują, że
          > swoje poglądy opierają na własnych przemyśleniach, swoją drogą każdy
          > z nich to pewnie jakiś filozof w takim bądź razie, ale nie, poszli
          > na łatwiznę i nie chciało im się dołożyć worka z napisem "prawdziwi
          > wierzący".

          No wybacz my nie mamy do dyspozycji np tak jak wy facetów ubranych w kolorowe
          szatki twierdzących ze mają kontakt z bogiem ,wiec musimy do wszystkiego
          dochodzić sami
          • 5june Re: Ateizm staje się wiarą 16.06.10, 14:20
            kolter-xxl napisał:

            > 5june napisała:
            >
            > > Ateiści poszli na łatwiznę, wrzucając wszystkich wierzących do
            > > jednego wora z napisem "fanatycy religijni".
            >
            > Jestem ateistą i tak ie myślę więc kto ci do głowy takich bzdur
            nakładał ??

            No to zapewne masz amnezję albo za mało orzechów jesz, bo
            zapomniałes co odpisałeś jol.a33
            cytuję:
            "jol.a33 napisała:
            Wiele razy przynosiło mi (Pismo Święte) odpowiedzi na nurtujące mnie
            pytania. Tak, jakby akurat ten fragment był przygotowany dla mnie,
            właśnie na ten, a nie inny dzień."
            A pan z amnezją odpisał:
            "To ciekawe ,ale już wiem, że nie rozumiesz tego pisma skoro nadal
            jesteś katoliczką."

            Nie no... twoja nadprzyrodzona wiedza mnie zaskakuje. I do tego
            jesteś obłudny i zakłamany, skoro twierdzisz, że tak nie myślisz.



            > Ateiści deklarują, że
            > > swoje poglądy opierają na własnych przemyśleniach, swoją drogą
            każdy
            > > z nich to pewnie jakiś filozof w takim bądź razie, ale nie,
            poszli
            > > na łatwiznę i nie chciało im się dołożyć worka z
            napisem "prawdziwi
            > > wierzący".
            >
            > No wybacz my nie mamy do dyspozycji np tak jak wy facetów
            ubranych w kolorowe
            > szatki twierdzących ze mają kontakt z bogiem ,wiec musimy do
            wszystkiego
            > dochodzić sami
      • zakonniknarowerze Re: Ateizm staje się wiarą 16.06.10, 18:02
        Na youtubie jest film ze spotkania Dawkinsa z czytelnikami.
        Na pytanie pewnej kobiety "a co jesli to wszystko co opisuje jest nieprawdą" ta
        "wyrazista i inteligentna postać" zachowałą się jak nerwowy chamuk.
        Ale nie ma tego złego... dzięki harlequinowi Dawkinsa wzrosła sprzedaż Biblii aż
        o 120%.
        Udowodnienie istnienia Boga jest kwestią czasu. Już naukowymi badaniami
        obrazowymi odkryto w mózgu ośrodek łączności w Bogiem.
        • 5june Re: Ateizm staje się wiarą 16.06.10, 18:31
          Prawda. Niespodobało mu się pytanie. Taki jest bóg ateistów.
        • jeepwdyzlu ale zakonniku 16.06.10, 18:50
          Dawkins być może jest chamem
          ale to nie zmniejsza siły jego argumentów..
          z drugeij strony - szczerze mówiąc - "Bóg urojony" jest nieco
          rozczarowujący :-)

          I co z tego?
          Z drugiej strony - masz czas śledzić jego spotkania z czytelnikami
          na jutubie?
          Cichy wielbiciel?
          jeep
    • chasyd_666 Re: Ateizm JEST wiarą 16.06.10, 08:55
      Ateistyczny fundamentalizm...
      • kolter-xxl Re: Ateizm JEST wiarą 16.06.10, 12:32
        chasyd_666 napisał:

        > Ateistyczny fundamentalizm...

        Znasz to z autopsji oczywiście ?
    • feel_good_inc Re: Ateizm staje się wiarą 16.06.10, 10:48
      5june napisała:
      > Link do artykułu
      > rel="nofollow">niewiarygodne.pl/kat,1017181,title,To-juz-pewne-Ateizm-staje-sie-religia,wid,12351507,wiadomosc.html
      > i zanim sie wypowiesz przeczytaj od deski do deski, żeby nie było
      > niejasności, jak w komentarzach pod artykułym.

      Przeczytałem i przyznam, że dawno takich bredni nie czytałem. Zresztą czego się spodziewać po portaliku na poziomie "Skandali"?

      Stosując takie kryteria można przyjąć, że religią jest każdy klub hobbystyczny, kibice na stadionie to kongregacja, a wiec wyborczy to co najmniej msza. No, ale możesz się podniecać, że wykryłeś światowy spisek ateistów, którzy chcą wprowadzić NWO i przejąć władzę nad światem ;) www.viruscomix.com/page433.html
    • zakonniknarowerze Re: Ateizm staje się wiarą 16.06.10, 10:54
      Ateizm z tego forum jest kontynuacją sowieckiego komunizmu. Agresywny,
      nazywający wierzących w Boga, durniami, oszołomami itd.

      "Na przykład wiara w to, że religia ma negatywne oddziaływanie, co ja
      niekoniecznie uznaję za prawdę."
      Wiara bardzo pomaga ludziom. Nawet tym najprostszym, nie czytającym, nie
      znającym Słowa Bożego. Oni mówią, poszedłem do kościoła i... uspokoiłem się,
      jest mi lżej, lepiej. I wystarczy.
      • 5june Re: Ateizm staje się wiarą 16.06.10, 12:25
        Dobrze zauważyłeś, że to "ateizm z tego forum" ma charakterystyczne
        negatywne cechy. Ludzie ci sączą jadem, z tolerancją nic wspólnego
        nie mają i inaczej ją interpretują, tak jak im się żywnie podoba.
        Tworzą jej nowe definicje.

        • kolter-xxl Re: Ateizm staje się wiarą 16.06.10, 12:36
          5june napisała:

          > Dobrze zauważyłeś, że to "ateizm z tego forum" ma charakterystyczne
          > negatywne cechy. Ludzie ci sączą jadem, z tolerancją nic wspólnego
          > nie mają i inaczej ją interpretują, tak jak im się żywnie podoba.
          > Tworzą jej nowe definicje.

          Co nazywasz tolerancją ?
          • zakonniknarowerze Re: Ateizm staje się wiarą 16.06.10, 12:53
            A dlaczego mam być tolerancyjny dla kłamców i oszczerców?
            Plują na Katolików a ja mam udawać, że deszcz pada?
          • 5june Re: Ateizm staje się wiarą 16.06.10, 13:52
            Tolerancja to takie zachowanie w którym wykluczamy dyskryminację
            innych ludzi o przeciwnych przekonaniach niż my sami. Każda
            prawidłowa komunikacja międzyludzka powinna się kierować zasadami
            tolerancji i szacunku do siebie.

            Forum "religia" takimi zasadami się nie kieruje dlatego mamy taki
            charakter prowadzenia rozmów jaki mamy. Język ten nie jest on
            totalnie odczłowieczony, ale wciąż daleko mu dobrej komunikacji.

            Jak powiedział "zakonnik na rowerze" nikt nie będzie udawał, że pada
            deszcz skoro tak właściwie plują na niego.

            Ateiści nie rozumieją słowa tolerancja i budują własne definicje.
            przykładowo piwi77 napisałw moim wątku (mruisone):

            "Ośmieszanie czyichś przekonań, choćby w jego oczach najświętszych,
            nie jest żadnym brakiem tolerancji. Nietolerancją byłoby, gdybym
            komuś zabraniał mieć swoje przekonania, albo mu narzucał własne (co
            na jedno wychodzi)."

            Rozumiem, ze budowanie własnych definicji jest kreatywne, ale nie ma
            nic wspólnego z rzeczywistością.
        • zakonniknarowerze Re: Ateizm staje się wiarą 16.06.10, 12:39
          Czy nie ogłąsza się kapłanem ktoś, kto zakłada forum Apostazja i przekonuje do
          swego kościoła?
      • kolter-xxl Re: Ateizm staje się wiarą 16.06.10, 12:35
        zakonniknarowerze napisał:

        > Ateizm z tego forum jest kontynuacją sowieckiego komunizmu.

        To ciekawe czy komunistą był Leon X ?

        Agresywny,
        > nazywający wierzących w Boga, durniami, oszołomami itd.

        No trudno , skoro wierzycie ze wasz kapłan potrafi z kawałka wafelka wyczarować
        wam boga to sami sobie jesteście winni :))
    • broceliande Re: Ateizm staje się wiarą 16.06.10, 12:25
      E tam, niektórzy może mają potrzebę zrzeszenia się, ale większość
      chce mieć tylko święty spokój od wiary innych.
    • kolter-xxl Re: Ateizm staje się wiarą 16.06.10, 12:31
      5june napisała:

      Co wy na to ateiści, którzy w ramach tego forum zostawiają swoje
      > wypociny próbując zdobyć większą część zwolenników religii
      > ateistycznej? Buhaha!

      Ty w co wierzysz w moc obrazka czy może w moc pastora ?
      • zakonniknarowerze Re: Ateizm staje się wiarą 16.06.10, 12:44
        Kolter jesteś ministantem ojca TlenkaW.
        Wyznajesz religię z ksiąg Darwina i jemu podobnych.
        W czym jesteś lepszy od wierzących w Boga?
        Bo mądrości żadnych w Tobie nie widzę.
    • zakonniknarowerze Oko boga ateistów 16.06.10, 18:54
      psr.racjonalista.pl/img/strony/logopsr.v3.jpg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka