29.03.04, 11:07
Mam dosyć, żegnam się z "Forum bez bluźnierstw".
Parę razy zniosłem absurdalne i niemerytoryczne decyzje Arcykra, na podstawie
których wycinał moje posty, ale tym razem chłopak przegiął pałę. Wyraźnie
pokazał mi, że nie mogę na tym forum wypowiadać szczerze swoich opinii.
W wątku "linki o seksie" Arcykr polecił mi lekturę, do której się odniosłem
zgodnie z moimi przekonaniami, nie wypowiadając żadnych treści bluźnierczych,
a jedynie takie, które są zgodne a) z moim sumieniem b) z wiedzą naukową. Być
może Arcykr stwierdził, że moja opinia, iż "Kościół i jego przedstawiciele
nie powinien wypowiadać się na tematy, na których się nie zna" jest
bluźnierstwem, ale raczej chodziło o to, że napisałem coś, co wg mnie jest
prawdą, a wg Arcykra nie. Arcykr był niestety na tyle bezczelny, że po
wycięciu mojego posta jeszcze chciał dalej dyskutować, cytując wyrwane z
kontekstu kawałki.
O ile mogę dyskutować z kimś, z kim się nie zgadzam, o tyle z kimś, kto w
dyskusji używa siły, kończę rozmowę. Sorki, nie mój poziom, tak samo nie
rozmawiam ze zwykłymi chamami.
Niestety, nie zachowałem oryginału mojego posta, by móc go przesłać
zainteresowanym. Ci, którzy znają mnie z netu, zapewne domyślą się, że nie
napisałem tam niczego, co uraziłoby normalnego, myślącego człowieka.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich, z którymi prowadziłem na tym forum ciekawe,
często burzliwe :) dyskusje. Było bardzo miło poznać, mam nadzieję, że
będziemy widywać się u Oka, może też okazjonalnie na innych forach.
Bywajcie!
Nauma
Obserwuj wątek
    • a000000 Re: ŻEGNAM 29.03.04, 12:29
      Zdążyłam przeczytać Twój post, ale nie miałam czasu przeanalizować, zostawiłam
      na dziś, a tu niespodziewanka! Tekstu nie ma! Szkoda. Wiesz Naumo, sprawy seksu
      są "żywotne" dla każdego i bardzo zależne od wyznawanego światopoglądu. Linki
      po troszku mają rację, a po troszku nie. Tak jak każdy z nas, bo ilu ludzi,
      tyle spojrzeń na seks. Myślę, że arcy linki nam podał do "informacji", nie do
      dyskusji. Zbyt mało czasu i miejsca na serwerze, aby móc przedyskutować
      całościowo problem poruszony w tych linkach. Jest to punkt widzenia pewnej
      grupy ludzi, nie masz obowiązku sie ustosunkowywać. Wiem, wiem. Arcy
      napisał :dla Naumy. Wykasował Twoją wypowiedź, widocznie uznał ją niebezpieczną
      dla czytających. Ja przeczytałam, i nic niebezpiecznego nie zauważyłam, ale ja
      tu nie rządzę. Moje wypowiedzi też znikały bez śladu. Na początek sądziłam, że
      coś nieumiejętnie wykonuję i post się nie wysyła, ale po czasie dotarło do
      mnie, że to Niewidzialna Ręka Cenzora. Trudno, w końcu świadomie siedzę na
      forum i znam prawa admina. Nie obrażaj się Naumo, nie warto. Nie podejmuj
      pochopnej decyzji, nie idź śladem co poniektórych.
      • hal9000 Re: ŻEGNAM 30.03.04, 19:52
        a000000 napisała:

        > Myślę, że arcy linki nam podał do "informacji", nie do dyskusji.

        Po to właśnie jest forum aby dyskutować.

        > Wykasował Twoją wypowiedź, widocznie uznał ją niebezpieczną
        > dla czytających.

        :-)

        > Trudno, w końcu świadomie siedzę na
        > forum i znam prawa admina. Nie obrażaj się Naumo, nie warto. Nie podejmuj
        > pochopnej decyzji, nie idź śladem co poniektórych.

        Myślę, że to nie jest kwestia obrażania się. Czytałem post Naumy. Nauma
        odpowiedział Arcykrowi bardzo szczegółowo. Nauma musiał sporo czasu poświęcić
        na jego napisanie. Ustosunkował się krytycznie to podanych linków ale w końcu
        każdy ma prawo mieć własne zdanie. Zgadzam się Naumą, że wycięcie tego postu
        faktycznie stawia pod znakiem zapytania sensowność prowadzenia dyskusji na tym
        forum.
    • mamalgosia Re: ŻEGNAM 29.03.04, 14:01
      Nasunęły mi się trzy sprawy w związku z przeczytanym właśnie postem:
      1) Nie czytałam ani Twojego skasowanego posta (nie zdążyłam), ani linków o
      seksie (bo z reguły mam mało czasu i nie wchodzę w żadne linki), tak, że nie do
      końca wiem, o co poszło. Co do Twojej opinii, że Kościół wypowiada się na
      tematy, na których się nie zna, to uważam, ze jest krzywdząca i nie wiem,
      dlaczego Kościół (czyli np. ja czy Jan Paweł II) nie może się znać np. na
      seksie (bo - jak mniemam - o to chyba chodziło)
      2) W związku z powyższym uważam, że Twoje zdanie w tym temacie jest
      nieprawdziwe, jednak chyba nie bluźniercze. Mnie osobiście chyba arcy nie
      wyciął (chociaż nie wiem dokładnie, bo rzadko wracam do moich poprzednich
      postów), chociaż kilka razy jawnie się z nim nie zgodziłam. Nie wiem, jakim
      kluczem kieruje się arcy. Wiem natomiast, że jest tutaj kilka osób, które się
      wyrażają chamsko i wulgarnie (oczywiście wulgaryzmy i bluźnierstwa to różne
      rzeczy, ale próbuję sobie to jakoś wszystko wyjaśnić), na pewno jednak Ty do
      nich nie należysz
      3) Rozumiem, ze może Cię wkurzać, że nie masz możliwości się wypowiedzieć, ale
      spróbuj jeszcze trochę wytrzymać - ze względu na nas. Ja Cię lubię i
      brakowałoby mi tutaj Ciebie.
      Osobno wystosowuję wątek do arcy`ego
    • swiatlo Nie poddawaj się! 31.03.04, 05:32
      Zwątpienie zwyciężysz tylko z różańcem w ręku.
      Podejmij nowennę do Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny, by tym aktem
      otworzyć się na miłość do Niepokalanej i przyczynić się do triumfu Jej
      Niepokalanego Serca.
      Amen
    • mede4 Re: ŻEGNAM 31.03.04, 20:23
      Naumo masz rację, nie ma tu czego szukać, widać,ze to forum ledwo
      zipie.Kasowanie wątków zabija ideę forum .Ciekawe jakbys nas arcy kasowal przy
      wspolnym stole dyskutujących w realu? kałasznikowem?
      • kochanica.francuza Re: ŻEGNAM 01.04.04, 17:49
        mede4 napisała:

        > Naumo masz rację, nie ma tu czego szukać, widać,ze to forum ledwo
        > zipie.Kasowanie wątków zabija ideę forum .Ciekawe jakbys nas arcy kasowal
        przy
        > wspolnym stole dyskutujących w realu? kałasznikowem?

        No, i dlatego założył sobie forum.

        Księża "kasują" rozmówców uwagami typu: Twoja wiara jeszcze nie dojrzała. Nie
        słuchaj podszeptów szatana. Może Arcy tak by robił?
    • arcykr MGN dla naumy 01.04.04, 18:03
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=11718256&v=2&s=0
      • kochanica.francuza Re: MGN dla naumy 01.04.04, 18:05
        arcykr napisał:

        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=11718256&v=2&s=0

        Małego? Arcy, ile masz naprawdę lat?
        • arcykr Re: MGN dla naumy 01.04.04, 18:23
          kochanica.francuza napisała:

          > arcykr napisał:
          >
          > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=11718256&v=2&s=0
          >
          > Małego? Arcy, ile masz naprawdę lat?
          Znalazlem to na forum Katowice.
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=59
          • arcykr Przerazajacy cytat 03.04.04, 18:57
            "Skutki każdego grzechu człowiek nosi w sobie do końca życia. W tym wypadku ma
            zachwiany szacunek do kobiety. Do siebie nie ma zaufania. Myśli się tylko o
            jednym." Zrodlo:
            www.maly.goscniedzielny.pl/podstrona.php?id=1080120408&co=art
            • luzer Przerażajacy (ha, ha, ha!!! :)) ) cytat 04.04.04, 00:09
              arcykr napisał:

              > "Skutki każdego grzechu człowiek nosi w sobie do końca życia. W tym wypadku ma
              > zachwiany szacunek do kobiety. Do siebie nie ma zaufania. Myśli się tylko o
              > jednym."

              A do tego jeszcze i to:

              "Robert: Seksualny falstart jest zranieniem na całe życie."


              To jakieś chore bredzenie. Facet gada od rzeczy. Ja pomimo "seksualnego
              falstartu" zawsze miałem zaufanie i do mojej żony, i do siebie i do swej córki.
              Nie myślałem tylko "o jednym", myślałem o wszystkim. Nigdy nie czułem się
              zraniony, nawet chwilowo - a co dopiero: "na całe życie".
              Co więcej, nigdy tego nie żałowałem i dziś bylbym wściekły na siebie, gdybym
              miał świadomość, że tyle pięknych chwil mnie minęło. :))
              Podejrzewam, że to raczej owe pary czekające niecierpliwie na "strzał startera"
              myślą "tylko o jednym" - żeby już wreszcie "wystartować". ;))

              A żeby było jeszcze dziwniej, to dwa znajome małżeństwa, zachowujące
              w narzeczeństwie tzw. "czystość" są obecnie po rozwodach.
              Powód? Niedopasowanie seksualne.
              Rezultat? Rozbite rodziny i dzieci, wychowującę sie bez ojców.
              Moje "falstartowe" (i to grubo falstartowe, bo trzyletnio ;)) ) małżeństwo
              kwitnie i rozkwita coraz piękniej.

              Wniosek? Reguł nie ma, ale lepiej nie kupować kota w worku... ;))))


              LV23R :))




              --
              Najcenniejszą rzeczą w życiu jest spokój ducha.
              • a000000 Re: Przerażajacy (ha, ha, ha!!! :)) ) cytat 04.04.04, 00:57
                luzer napisał:

                > Wniosek? Reguł nie ma, ale lepiej nie kupować kota w worku... ;))))


                Faktycznie, reguł nie ma. I nie wydaje mi się, żeby małżeństwa rozpadały się z
                tego powodu, że przed ślubem współżyły. Powody są zupełnie inne i bardziej
                istotne. A jeśli ktoś powołuje sie na taki własnie powód, to jest to
                typowa "dziura w całym", bo nic innego do głowy nie przyszło, a w stadle
                zrobiło sie nudno.


                > --
                > Najcenniejszą rzeczą w życiu jest spokój ducha.

                O tak!!!! Dodam jeszcze "święty spokój".
                • arcykr Re: Przerażajacy (ha, ha, ha!!! :)) ) cytat 04.04.04, 12:04
                  a000000 napisała:

                  > Faktycznie, reguł nie ma.
                  6. Nie cudzoloz.
                  • luzer Nargue de censure!!! Vive la liberté!!! :))) 09.04.04, 13:57
                    arcykr napisał:

                    > > a000000 napisała:
                    >
                    > > Faktycznie, reguł nie ma.
                    >
                    > 6. Nie cudzoloz.

                    Wiem, wiem... Pamiętam.
                    I dlatego -

                    "Kiedy kobietę w swoje złożę łoże,
                    spokojny jestem, że nie cudzołożę."
                    /Sztaudynger/

                    ;))))))))



                    LV23R :))






                    --
                    Najcenniejszą rzeczą w życiu jest spokój ducha.
              • arcykr Re: Przerażajacy (ha, ha, ha!!! :)) ) cytat 04.04.04, 12:03
                luzer napisał:

                > arcykr napisał:
                >
                > > "Skutki każdego grzechu człowiek nosi w sobie do końca życia. W tym wypadk
                > u ma
                > > zachwiany szacunek do kobiety. Do siebie nie ma zaufania. Myśli się tylko
                > o
                > > jednym."
                >
                > A do tego jeszcze i to:
                >
                > "Robert: Seksualny falstart jest zranieniem na całe życie."
                >
                >
                > To jakieś chore bredzenie. Facet gada od rzeczy. Ja pomimo "seksualnego
                > falstartu" zawsze miałem zaufanie i do mojej żony, i do siebie i do swej
                córki.
                Widac masz mniej wrazliwe sumienie.

                > Co więcej, nigdy tego nie żałowałem i dziś bylbym wściekły na siebie, gdybym
                > miał świadomość, że tyle pięknych chwil mnie minęło. :))
                Jezeli nie zmienisz swojego nastawienie, nie bedziesz ogladal Boga.

                > Podejrzewam, że to raczej owe pary czekające niecierpliwie na "strzał
                startera"
                > myślą "tylko o jednym" - żeby już wreszcie "wystartować". ;))
                I tym piekniej i intensywniej to przezyja.
                >
                > A żeby było jeszcze dziwniej, to dwa znajome małżeństwa, zachowujące
                > w narzeczeństwie tzw. "czystość" są obecnie po rozwodach.
                Trzeba sie za nich modlic.

                > Powód? Niedopasowanie seksualne.
                W jakim srodowisku ty sie obracasz?

                > Rezultat? Rozbite rodziny i dzieci, wychowującę sie bez ojców.
                > Moje "falstartowe" (i to grubo falstartowe, bo trzyletnio ;)) ) małżeństwo
                > kwitnie i rozkwita coraz piękniej.
                Z ludzkiej perspektywy.
                • arcykr Biblia o losie grzesznikow 04.04.04, 12:39
                  (27) Gdy czas żałoby przeminął, posłał po nią Dawid i sprowadził do swego
                  pałacu. Została jego żoną i urodziła mu syna. Postępek jednak, jakiego dopuścił
                  się Dawid, nie podobał się Panu.
                  (2 Ks.Samuela 11:1-27)
                  Ich losem - zagłada, ich bogiem - brzuch, a chwała - w tym, czego winni się
                  wstydzić. To ci, których dążenia są przyziemne.
                  (List do Filipian 3:19)
                • luzer Re: Przerażajacy (ha, ha, ha!!! :)) ) cytat 04.04.04, 12:44
                  arcykr napisał:


                  > Widac masz mniej wrazliwe sumienie.

                  Widać, na szczęście - tak. Przesada wszędzie jest niewskazana. Nadwrażliwość to
                  skaza, jak wszelkie "nad-": jak nadgorliwość i nadinterpretacja.

                  > Jezeli nie zmienisz swojego nastawienie, nie bedziesz ogladal Boga.

                  Ależ ja Go ciągle oglądam. Codziennie udziela mi Swego Błogosławieństwa,
                  codziennie mnie chroni i pociesza. I nawet, w Swojej dobroci i hojności,
                  obdarza mnie poczuciem humoru i dystansem do mej własnej osoby.
                  Ciebie, jak widzę, nie obdarza. No, ale może masz od Niego jakieś inne talenta. ;)))

                  > I tym piekniej i intensywniej to przezyja.

                  Albo i nie. Ale wtedy już najcześciej bywa za późno.

                  > Trzeba sie za nich modlic.

                  Modlę się. Za wszystkich swych bliźnich. Za Ciebie również.

                  > W jakim srodowisku ty sie obracasz?

                  W zwykłym, tzw.: kulturalno-oświatowym. W towarzystwie ludzi zwyczajnie,
                  umiarkowanie grzesznych.
                  A ty obracasz się w jakim? W towarzystwie świętych, ascetów i stygmatyków? :))

                  > Z ludzkiej perspektywy.

                  To dla mnie jedyna dostępna. A ty patrzysz z jakiej? Z Boskiej? Czyżbyś się
                  uważał za Boga, Arcy? A czy przypadkiem nie jesteś trzej? Policz dobrze. ;)))


                  LV23R :))

                  PS. Doceniam, że się aż tak rozpisałeś. :)))


                  --
                  Najcenniejszą rzeczą w życiu jest spokój ducha.
                  • arcykr Re: Przerażajacy (ha, ha, ha!!! :)) ) cytat 05.04.04, 08:08
                    luzer napisał:

                    > arcykr napisał:>
                    > > Widac masz mniej wrazliwe sumienie.>
                    > Widać, na szczęście - tak. Przesada wszędzie jest niewskazana.
                    Co innego sumienie wrazliwe, a co innego skrupulanctwo.

                    Nadwrażliwość to
                    > skaza, jak wszelkie "nad-": jak nadgorliwość i nadinterpretacja.
                    A skad tu nagle o nadwrazliwosci?
                    >
                    > Ależ ja Go ciągle oglądam.
                    A masz czyste serce?

                    Codziennie udziela mi Swego Błogosławieństwa,
                    Pomimo twojego przywiazania do grzechu? Czyli nalezy sie spodziewac, ze
                    pojdziesz do piekla.

                    > > I tym piekniej i intensywniej to przezyja.>
                    > Albo i nie. Ale wtedy już najcześciej bywa za późno.
                    "Piekny jest rodzaj dziewiczy z jasnoscia".
                    >
                    > > Trzeba sie za nich modlic.
                    > Modlę się. Za wszystkich swych bliźnich. Za Ciebie również.
                    A dlaczego nie uwazasz, ze Bog gardzi twoja modlitwa?
                    (4) Wychodzisz naprzeciw tych, co radośnie pełnią sprawiedliwość i pamiętają o
                    Twych drogach. Oto Tyś zawrzał gniewem, bośmy grzeszyli przeciw Tobie od dawna
                    i byliśmy zbuntowani. (5) My wszyscy byliśmy skalani, a wszystkie nasze dobre
                    czyny jak skrwawiona szmata. My wszyscy opadliśmy zwiędli jak liście, a nasze
                    winy poniosły nas jak wicher.
                    (Ks.Izajasza 64:4-5)
                    >
                    > > W jakim srodowisku ty sie obracasz?>
                    > W zwykłym, tzw.: kulturalno-oświatowym. W towarzystwie ludzi zwyczajnie,
                    > umiarkowanie grzesznych.
                    Kto nie idzie do przodu, ten sie cofa.

                    > A ty obracasz się w jakim? W towarzystwie świętych, ascetów i stygmatyków? :))
                    Ja do obyczajow tego narodu zdecydowanie sie dystansuje.
                    >
                    > > Z ludzkiej perspektywy.>
                    > To dla mnie jedyna dostępna. A ty patrzysz z jakiej? Z Boskiej?
                    Kochac kogos, to patrzec jego oczami.
                    • luzer Re: Przerażajacy (ha, ha, ha!!! :)) ) cytat 05.04.04, 11:15
                      arcykr napisał:


                      > A masz czyste serce?

                      Mam. :))

                      > Pomimo twojego przywiazania do grzechu? Czyli nalezy sie spodziewac, ze
                      > pojdziesz do piekla.

                      Oj, Arcy, masz bardzo mizerne przekonanie o miłosierdziu Bożym.
                      Bogu jest chyba autentycznie przykro z tego powodu. :))

                      > A dlaczego nie uwazasz, ze Bog gardzi twoja modlitwa?

                      Mówiłem Ci już - porzuć błędne przekonanie, że Bóg jest stworzony na
                      podobieństwo Arcego. :)))
                      Bóg nie gardzi żadną szczerą modlitwą. Bóg w ogóle nie gardzi.
                      Pogarda jest strasznym uczuciem, żywionym przez małych ludzików.
                      "...Ale broń mnie od nienawiści i od pogardy mnie zachowaj..."


                      > Kto nie idzie do przodu, ten sie cofa.

                      Tak, tak. A - nauką i praca, narody się bogacą. Zgoda buduje,niezgoda rujnuje.
                      Jak cię widzą, tak Cie piszą. Zimna woda zdrowia doda.

                      Znasz jeszcze jakieś inne komunały? :)))


                      > Ja do obyczajow tego narodu zdecydowanie sie dystansuje.

                      Przepraszam, jakiego znów narodu? Arcy, proszę, odstaw już tę flaszkę! :))


                      > > > Z ludzkiej perspektywy.>
                      > > To dla mnie jedyna dostępna. A ty patrzysz z jakiej? Z Boskiej?
                      >
                      > Kochac kogos, to patrzec jego oczami.

                      Aha. I dlatego Ty uzurpujesz sobie Boską perspektywę??? :))
                      Mówię Ci: policz się dobrze! :))

                      LV23R :))




                      --
                      Najcenniejszą rzeczą w życiu jest spokój ducha.
                      • arcykr Re: Przerażajacy (ha, ha, ha!!! :)) ) cytat 08.04.04, 08:03
                        luzer napisał:

                        > arcykr napisał: >
                        > > A masz czyste serce?>
                        > Mam. :))
                        Nie, bo dopuszczasz sie grzeghu zwanego "gaudium".
                        www.mateusz.pl/ksiazki/js-pww/js-pww_32.htm
                        www.newadvent.org/cathen/14004b.htm
                        >
                        > > Pomimo twojego przywiazania do grzechu? Czyli nalezy sie spodziewac, ze
                        > > pojdziesz do piekla.>
                        > Oj, Arcy, masz bardzo mizerne przekonanie o miłosierdziu Bożym.
                        Milosierdzie Boze jest nieskonczone, ale nie jest bezwarunkowe.
                        >
                        > Bóg nie gardzi żadną szczerą modlitwą.
                        A twoja jest szczera?

                        Bóg w ogóle nie gardzi.
                        Skad ten wniosek?
                        >
                        > > Kto nie idzie do przodu, ten sie cofa.
                        > Znasz jeszcze jakieś inne komunały? :)))
                        Tu nawet do komunalow sie nie stosujesz.
                        >
                        > > Ja do obyczajow tego narodu zdecydowanie sie dystansuje.>
                        > Przepraszam, jakiego znów narodu?
                        Francuskiego.
                        >
                        > > > To dla mnie jedyna dostępna. A ty patrzysz z jakiej? Z Boskiej? > >
                        > > Kochac kogos, to patrzec jego oczami.>
                        > Aha. I dlatego Ty uzurpujesz sobie Boską perspektywę??? :))
                        Samo tak wychodzi.

                        > Mówię Ci: policz się dobrze! :))
                        Jak?
          • kochanica.francuza Re: MGN dla naumy 03.04.04, 19:06
            arcykr napisał:

            > kochanica.francuza napisała:
            >
            > > arcykr napisał:
            > >
            Znalazlem to na forum Katowice.
            > forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=59
            A co nas to obchodzi?
            • arcykr Re: MGN dla naumy 04.04.04, 12:06
              kochanica.francuza napisała:

              > Znalazlem to na forum Katowice.
              > > forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=59
              > A co nas to obchodzi?
              Chcialem pokazac, skad to wzialem i ze nie czytam regularnie czasopism dla
              nastolatkow.
    • arcykr O. Salij o seksie 03.04.04, 19:03
      www.maly.goscniedzielny.pl/podstrona.php?idz=3&co=dzial
    • kochanica.francuza Re: Przerażajacy (ha, ha, ha!!! :)) ) cytat 04.04.04, 16:27
      luzer napisał:

      > arcykr napisał:
      >
      > > > a000000 napisała:
      > >
      > > > Faktycznie, reguł nie ma.
      > >
      > > 6. Nie cudzoloz.
      >
      > Wiem, wiem... Pamiętam.
      > I dlatego -
      >
      > "Kiedy kobietę w swoje złożę łoże,
      > spokojny jestem, że nie cudzołożę."
      > /Sztaudynger/
      >
      > Jako feministka nie znosze prostaka Sztaudyngera. Ale jako forumowiczka -
      wyrazy uznania za ripostę!

      Poza tym Arcy wykonał nie fair chwyt w dyskusji: uzyl slowa "reguły" nie w tym
      znaczeniu, w jakim uzyła go a000000. A000000 napisała raczej cos w rodzaju: Nie
      ma konieczności negatywnych konsekwencji współżycia przed. a Arcy użył
      slowa "regula" w znaczeniu " nakaz lub zakaz".

      Nieładnie, Arcy! Gdzie sie uczyles takich nieczystych chwytów?
      • kochanica.francuza Cytat jest tak przerażający 04.04.04, 16:28
        że wlos mi sie jeży, nie powiem gdzie...
      • a000000 Re: Przerażajacy (ha, ha, ha!!! :)) ) cytat 04.04.04, 23:21
        kochanica.francuza napisała:

        > Poza tym Arcy wykonał nie fair chwyt w dyskusji: uzyl slowa "reguły" nie w
        tym
        > znaczeniu, w jakim uzyła go a000000. A000000 napisała raczej cos w rodzaju:
        Nie
        >
        > ma konieczności negatywnych konsekwencji współżycia przed. a Arcy użył
        > slowa "regula" w znaczeniu " nakaz lub zakaz".
        >
        > Nieładnie, Arcy! Gdzie sie uczyles takich nieczystych chwytów?

        Kochanico kochana! masz rację. Chciałoby się zapytać arcego - co ma piernik do
        wiartaka. On dobrze wie, co ja miałam na myśli, tylko sądzi, że my się damy
        zmanipulować. I dlatego nie podejmę tematu wpływu przedmałżeńskiego łamania
        szóstego przykazania na długość i jakość związku małżeńskiego.
        • luzer Re: Przerażajacy (ha, ha, ha!!! :)) ) cytat 05.04.04, 00:31
          a000000 napisała:

          > I dlatego nie podejmę tematu wpływu przedmałżeńskiego łamania
          > szóstego przykazania na długość i jakość związku małżeńskiego.


          Ja też nie podejmę. :)) Niech się Arcy najpierw zaręczy, potem "w czystości"
          zaliczy, np. roczny okres narzeczeński, potem niech się ożeni i wtedy, po,
          powiedzmy, dziesięciu latach będziemy mogli sobie pogadać na ten temat.
          Do tego czasu wszelkie z nim na ten temat dyskusje będę traktował jak
          rozmowy ze ślepym o kolorach. :)))


          LV23R :))




          --
          Najcenniejszą rzeczą w życiu jest spokój ducha.
          • arcykr Re: Przerażajacy (ha, ha, ha!!! :)) ) cytat 05.04.04, 08:09
            luzer napisał:

            Niech się Arcy najpierw zaręczy,
            Jak to osiagnac?
        • arcykr Re: Przerażajacy (ha, ha, ha!!! :)) ) cytat 05.04.04, 07:59
          a000000 napisała:

          > Kochanico kochana! masz rację. Chciałoby się zapytać arcego - co ma piernik
          do
          > wiartaka. On dobrze wie, co ja miałam na myśli, tylko sądzi, że my się damy
          > zmanipulować.
          Napisalas, ze nie ma regul, a sa.
          • a000000 Re: Przerażajacy (ha, ha, ha!!! :)) ) cytat 05.04.04, 09:33
            arcykr napisał:

            > a000000 napisała:
            >
            > > Kochanico kochana! masz rację. Chciałoby się zapytać arcego - co ma pierni
            > k
            > do
            > > wiartaka. On dobrze wie, co ja miałam na myśli, tylko sądzi, że my się dam
            > y
            > > zmanipulować.
            > Napisalas, ze nie ma regul, a sa.

            Nie bądź taki dosłowny. Dobrze wiesz, że nie chodziło mi o nakazy i zakazy
            religijne, tylko o to, że nie ma żadnych reguł co do trwałości i jakości
            małżeństwa w aspekcie tego, co się działo przed zawarciem związku.
            • arcykr Re: Przerażajacy (ha, ha, ha!!! :)) ) cytat 08.04.04, 07:56
              a000000 napisała:

              > Nie bądź taki dosłowny. Dobrze wiesz,
              Ale nie kazdy czytelnik musi wiedziec.
        • arcykr Re: Przerażajacy (ha, ha, ha!!! :)) ) cytat 05.04.04, 08:00
          a000000 napisała:

          I dlatego nie podejmę tematu wpływu przedmałżeńskiego łamania
          > szóstego przykazania na długość i jakość związku małżeńskiego.
          Zaplata za grzech jest smierc.
          • a000000 Re: Przerażajacy (ha, ha, ha!!! :)) ) cytat 05.04.04, 09:45
            arcykr napisał:

            > Zaplata za grzech jest smierc.

            Arcy, pewnie nieświadomie, ale poruszyłeś ważną sprawę. Niewątpliwie,
            współżycie przed ślubem z punktu widzenia Kościoła jest grzechem śmiertelnym.
            Ale narzeczeni, jak Pan Bóg przykazał, legalizują i uświęcają swój związek
            przed ołtarzem. Do tego potrzebna jest spowiedź, na której MUSZĄ żałować za
            swoje grzechy, bo jest to warunkiem skutecznego rozgrzeszenia. Ale oni wcale
            nie żałują! Jednakże chcą pozbyć się sytuacji dwuznacznej i stać się legalnymi
            małżonkami. I co się dzieje? Idą do spowiedzi, kłamią, biorą ślub. Jakie są
            tego faktyczne (nie administracyjne) skutki? Sadzę, że księża są na tyle
            kształceni, że doskonale sobie z tego zdają sprawę i nie przeszkadzając, tematu
            nie drążą. A Bóg nalepiej wie, co ważniejsze. Dochowanie surowych reguł, czy
            życie małżonków bez wyrzutów sumienia. Ale tak naprawdę to nie wiem. Jeśli
            spowiedź nieważna, to i małżeństwo nieważne? Czy ważne, jedynie zawarte
            niegodnie?
      • arcykr Re: Przerażajacy (ha, ha, ha!!! :)) ) cytat 05.04.04, 07:58
        kochanica.francuza napisała:

        > Poza tym Arcy wykonał nie fair chwyt w dyskusji: uzyl slowa "reguły" nie w
        tym
        > znaczeniu, w jakim uzyła go a000000. A000000 napisała raczej cos w rodzaju:
        Nie> ma konieczności negatywnych konsekwencji współżycia przed. a Arcy użył
        > slowa "regula" w znaczeniu " nakaz lub zakaz".
        Kto lamie Boze prawo, ten ma negatywne konsekwencje. To nie jest tak, ze
        popelniac jakis grech byloby w porzadku, gdyby tylko Bog tego nie zakazywal.
    • arcykr Re: Przerażajacy (ha, ha, ha!!! :)) ) cytat 08.04.04, 08:55
      luzer napisał:

      Ja miałem na myśli
      > prawdziwe grzechy - takie które owocują czyjąś krzywdą.
      Jezus umarl za wsystkie grzechy.

      Staram się żyć tak,
      > by wywoływać uśmiech na ludzkich twarzach i by, broń Boże ktoś przeze mnie nie
      > płakał. Żywię nadzieje, że dla Boga to wystarczy. :))
      Bog chce ciebie.
      >
      > > Milosierdzie Boze jest nieskonczone, ale nie jest bezwarunkowe.>
      > Jeśli jest warunkowe, to tym samym jest skończone, gdyż kończy się tam,
      > gdzie zaczynają się warunki.
      Jest bez granic (nie ma grzechu tak wielkiego, ze Bog nie moglby go odpuscic)
      dla tych, ktorzy spelnia warunki.
      >
      > > A twoja jest szczera?>
      > Jest. Inaczej bym się w ogóle nie modlił.
      A o co sie modlisz?

      > > > Bóg w ogóle nie gardzi.
      > >
      > > Skad ten wniosek?
      >
      > Bo pogarda to strasznie niskie i paskudne uczucie. Pomijając małych duchem
      > ludzików, może je żywić co najwyżej szatan, ale w żadnym razie nie Bóg.
      Ale pog "ponizyl pyszniacych sie zamyslami swoich serc".
      >
      > > Tu nawet do komunalow sie nie stosujesz.>
      > Powiem więcej. ZWŁASZCZA do komunałów sie nie stosuję.
      > Po to mi właśnie Bóg dał rozum, bym się do nich nie musiał stosować.
      Ale prawda jest, ze kto nie idzie do przodu, ten sie cofa.>
      >
      > > > > Ja do obyczajow tego narodu zdecydowanie sie dystansuje.> > > >
      Przepraszam, jakiego znów narodu? > >
      > > Francuskiego. >
      > A czy wiesz, że takie uogólnianie, to grzech mówienia fałszywego świadectwa
      > przeciwko bliźniemu swemu? Nie każdy Francuz ma niewłaściwe obyczaje i,
      Totez nie pisze "obyczaje wszystkich Francuzow".
      >
      > > > Aha. I dlatego Ty uzurpujesz sobie Boską perspektywę??? :))> >
      > > Samo tak wychodzi.>
      > Fajnie. Czy mam się już zacząć do Ciebie modlić? ;)))
      Nie.
      >
      > > > Mówię Ci: policz się dobrze! :))> >
      > > Jak?>
      > Do trzech. Masz problemy?
      A co to znaczy "policz sie dobrze do trzech"?
      • luzer Re: Przerażajacy (ha, ha, ha!!! :)) ) cytat 08.04.04, 10:04
        arcykr napisał:


        > Jezus umarl za wsystkie grzechy.

        Ale za te krzywdzące gliźnich - jakby jednak trochę bardziej...? "Wszystko,
        co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili."


        > Bog chce ciebie.

        No właśnie.

        > Jest bez granic (nie ma grzechu tak wielkiego, ze Bog nie moglby go odpuscic)
        > dla tych, ktorzy spelnia warunki.

        Czyli - bez granic, ale ograniczone. Aha.


        > A o co sie modlisz?

        O Bożą miłość. A ty?


        > Ale pog "ponizyl pyszniacych sie zamyslami swoich serc".

        Poniżył, by czegoś ich nauczyć. Poniżyć pyszałka można też dla jego dobra -
        czyli - z miłości do niego. To biegunowo odległe od pogardy.


        > Ale prawda jest, ze kto nie idzie do przodu, ten sie cofa.>

        Czasem dobrze jest się cofnąć, zwłaszcza jeśli zachodzi podejrzenie, że zeszło
        się z właściwego szlaku, nieprawdaż?


        > > > > > Ja do obyczajow tego narodu zdecydowanie sie dystansuje.
        > 2 > > >
        > Przepraszam, jakiego znów narodu? > >
        > > > Francuskiego. >
        > > A czy wiesz, że takie uogólnianie, to grzech mówienia fałszywego świadectwa
        > > przeciwko bliźniemu swemu? Nie każdy Francuz ma niewłaściwe obyczaje i,
        > Totez nie pisze "obyczaje wszystkich Francuzow".

        A cóż to jest "naród francuski" jak nie: wszyscy Francuzi?


        > > Fajnie. Czy mam się już zacząć do Ciebie modlić? ;)))
        >
        > Nie.

        No, to całe szczęście. ;))


        > A co to znaczy "policz sie dobrze do trzech"?

        OK. Żartowałem. Może zbyt wiele wymagam. Nie musisz "łapać" wszystkiego. :))


        LV23R :))




        --
        Najcenniejszą rzeczą w życiu jest spokój ducha.
        • arcykr Re: Przerażajacy (ha, ha, ha!!! :)) ) cytat 08.04.04, 10:20
          luzer napisał:

          > Ale za te krzywdzące gliźnich - jakby jednak trochę bardziej...? "Wszystko,
          > co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili."
          Grzech jednego czlowieka dotyka w tajemniczy sposob wszystkich.
          >
          > > Bog chce ciebie.>
          > No właśnie.
          I dlatego gniewa go twoj grech, bo jestes czlowiekiem, a grzech jest nieludzki.
          >
          > Czyli - bez granic, ale ograniczone. Aha.
          Bo chodzi tu sprawy wielowymiarowe. Jeden wymair to ciezar grzechu a drugi -
          gotowosc do przyjecia przebaczenia.
          >
          > > A o co sie modlisz? >
          > O Bożą miłość.
          Wiec nie czyn tego, co wynika w egoizmu.
          >
          > > Ale prawda jest, ze kto nie idzie do przodu, ten sie cofa.>
          >
          > Czasem dobrze jest się cofnąć, zwłaszcza jeśli zachodzi podejrzenie, że zeszło
          > się z właściwego szlaku, nieprawdaż?
          A kto na nim jest?
          >
          > A cóż to jest "naród francuski" jak nie: wszyscy Francuzi?
          To jest ogol Francuzow, a to nie to samo.
          • luzer Re: Przerażajacy (ha, ha, ha!!! :)) ) cytat 08.04.04, 12:18
            arcykr napisał:

            > Grzech jednego czlowieka dotyka w tajemniczy sposob wszystkich.

            Nie wiem, jak tam ciebie, ale mnie twoje grzechy nie dotykają. :))


            > I dlatego gniewa go twoj grech, bo jestes czlowiekiem, a grzech jest
            > nieludzki.

            A czyj?

            > Bo chodzi tu sprawy wielowymiarowe. Jeden wymair to ciezar grzechu a drugi -
            > gotowosc do przyjecia przebaczenia.

            Myslę, że coś tu motasz jednak... ;))


            > > > A o co sie modlisz? >
            > > O Bożą miłość.
            > Wiec nie czyn tego, co wynika w egoizmu.

            To nie jest możliwe. Nikt nie jest w stanie tego nie czynić, łącznie z
            najwyższymi hierarchami kościoła. Chodzi tylko o rozmiar owego egoizmu.


            > > Czasem dobrze jest się cofnąć, zwłaszcza jeśli zachodzi podejrzenie, że
            > > zeszło się z właściwego szlaku, nieprawdaż?
            >
            > A kto na nim jest?

            Ktokolwiek. Pokaż mi takiego z rodzaju ludzkiego, co nigdy nie pobłądził.


            > > A cóż to jest "naród francuski" jak nie: wszyscy Francuzi?
            >
            > To jest ogol Francuzow, a to nie to samo.

            No, dobrze. To wyjaśnij mi, proszę, ową różnicę między "narodem francuskim", a
            "wszystkimi Francuzami".


            LV23R :))




            --
            Najcenniejszą rzeczą w życiu jest spokój ducha.
            • arcykr Re: Przerażajacy (ha, ha, ha!!! :)) ) cytat 09.04.04, 06:38
              luzer napisał:

              > arcykr napisał:
              > > Grzech jednego czlowieka dotyka w tajemniczy sposob wszystkich.>
              > Nie wiem, jak tam ciebie, ale mnie twoje grzechy nie dotykają. :))
              Skad ta pewnosc?
              >
              > > I dlatego gniewa go twoj grech, bo jestes czlowiekiem, a grzech jest
              > > nieludzki.
              > A czyj?
              Grzesznika.
              >
              > > Bo chodzi tu sprawy wielowymiarowe. Jeden wymair to ciezar grzechu a drugi
              > - gotowosc do przyjecia przebaczenia.>
              > Myslę, że coś tu motasz jednak... ;))
              Niby co?
              >
              > > > > A o co sie modlisz? >
              > > > O Bożą miłość.
              > > Wiec nie czyn tego, co wynika w egoizmu.
              >
              > To nie jest możliwe.
              Zaufaj Panu!
              Uczyn wszystko, co mozliwe, Bog zajmie sie reszta.

              Pokaż mi takiego z rodzaju ludzkiego, co nigdy nie pobłądził.
              Jezus i Jego Matka.
              >
              > No, dobrze. To wyjaśnij mi, proszę, ową różnicę między "narodem francuskim", a
              > "wszystkimi Francuzami".
              Niektorzy (byc moze ci, ktorych spotykam w kosciele) sa chwalebnymi wyjatkami.
              • luzer Re: Przerażajacy (ha, ha, ha!!! :)) ) cytat 09.04.04, 14:41
                arcykr napisał:

                > Skad ta pewnosc?

                Z autopsji. :))

                > > > nieludzki.
                > > A czyj?
                > Grzesznika.

                A grzesznik to nie człowiek?

                > Zaufaj Panu!
                > Uczyn wszystko, co mozliwe, Bog zajmie sie reszta.

                Ufam Panu. Ufam, że ta odrobina ludzkiego egoizmu u niego mi nie zaszkodzi. :))

                > Pokaż mi takiego z rodzaju ludzkiego, co nigdy nie pobłądził.
                > Jezus i Jego Matka.

                Gdyby było tak jak mówisz, to cała ofiara Jezusa nie miałaby sensu. Jeżeli Bóg
                zdecydował się urodzić jak człowiek i umrzeć jak człowiek, to musiał również żyć
                jak człowiek. Musiał przyjąć na siebie całe brzemię człowieczeństwa -
                z nierozdzielnym z nim, brzemieniem grzechu włącznie.
                Idealizowanie Jezusa jako "bezgrzesznego" niepotrzebnie odczłowiecza go i,
                tym samym, umniejsza wagę jego ofiary.

                > > No, dobrze. To wyjaśnij mi, proszę, ową różnicę między "narodem francuskim",
                > > a "wszystkimi Francuzami".
                >
                > Niektorzy (byc moze ci, ktorych spotykam w kosciele) sa chwalebnymi wyjatkami.

                Aha. Tylko Ci, których spotkałeś w kościele. A skąd wiesz, że np. co trzeci
                Francuz nie jest "chwalebnym wyjątkiem"? Robiłeś jakieś badania nad stanem
                moralności Francuzów? :))


                LV23R :))




                --
                Najcenniejszą rzeczą w życiu jest spokój ducha.
                • arcykr Re: Przerażajacy (ha, ha, ha!!! :)) ) cytat 09.04.04, 15:40
                  luzer napisał:

                  > arcykr napisał:
                  >
                  > > Skad ta pewnosc?
                  >
                  > Z autopsji. :))
                  >
                  > > > > nieludzki.
                  > > > A czyj?
                  > > Grzesznika.
                  >
                  > A grzesznik to nie człowiek?
                  O. Salij nazwal grzesznika czlowiekiem radykalnie odczlowieczonym.
                  >
                  > > Zaufaj Panu!
                  > > Uczyn wszystko, co mozliwe, Bog zajmie sie reszta.>
                  > Ufam Panu. Ufam, że ta odrobina ludzkiego egoizmu u niego mi nie
                  zaszkodzi. :))
                  Sw. Ignacy z Loyoli napisal, ze nawet bardziej trzeba sie bac malych grzechow
                  niz duzych.>

                  www.mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_20.htm
                  >

                  > > Niektorzy (byc moze ci, ktorych spotykam w kosciele) sa chwalebnymi wyjatk
                  > ami.>
                  > Aha. Tylko Ci, których spotkałeś w kościele.
                  Nie napisalem, ze tylko.

                  A skąd wiesz, że np. co trzeci
                  > Francuz nie jest "chwalebnym wyjątkiem"?
                  To i tak mniejszosc.

                  Robiłeś jakieś badania nad stanem moralności Francuzów? :))
                  Doswiadczam tego codziennie.
                  • luzer Re: Przerażajacy (ha, ha, ha!!! :)) ) cytat 09.04.04, 16:21
                    arcykr napisał:


                    > O. Salij nazwal grzesznika czlowiekiem radykalnie odczlowieczonym.


                    I to dobre prawo ojca Salija nazywać sobie grzesznika jak mu się tylko podoba,
                    nie jest on jednak w tym względzie żadną wyrocznią.

                    Jezus rzekł: "Kto z was jest bez grzechu..." - nie znalazł się nikt. Jezus,
                    mówiąc te słowa, był tego świadom, zatem traktował grzech jako immanentną część
                    człowieczeństwa, a nie jako objaw patologicznego "odczłowieczenia".


                    > Sw. Ignacy z Loyoli napisal, ze nawet bardziej trzeba sie bac malych grzechow
                    > niz duzych.

                    Cokolwiek to znaczy... ;))))



                    > A skąd wiesz, że np. co trzeci
                    > > Francuz nie jest "chwalebnym wyjątkiem"?
                    > To i tak mniejszosc.

                    Ale jaka wielka??!! :))


                    > > Robiłeś jakieś badania nad stanem moralności Francuzów? :))
                    >
                    > Doswiadczam tego codziennie.

                    Ja codziennie doświadczam agresji, chamstwa, wredoty i głupoty Polaków -
                    ale nie twierdzę, że naród polski, to naród agresywnych chamów i wrednych głupców.


                    LV23R :))




                    --
                    Najcenniejszą rzeczą w życiu jest spokój ducha.
                    • arcykr Re: Przerażajacy (ha, ha, ha!!! :)) ) cytat 10.04.04, 09:30
                      luzer napisał:

                      > I to dobre prawo ojca Salija nazywać sobie grzesznika jak mu się tylko podoba,
                      > nie jest on jednak w tym względzie żadną wyrocznią.
                      Ta ksiazka zostala zatwierdzona przez wladze koscielne.
                      >
                      > Jezus rzekł: "Kto z was jest bez grzechu..." - nie znalazł się nikt. Jezus,
                      > mówiąc te słowa, był tego świadom, zatem traktował grzech jako immanentną
                      część
                      > człowieczeństwa,
                      Jesli juz, immamentna czesc "starego czlowieczenstwa" - patrz listy sw. Pawla.>
                      >
                      Cokolwiek to znaczy... ;))))
                      Kto toleruje u siebie male grzechy, bedzie brnal w coraz wieksze.>
                      >
                      > > A skąd wiesz, że np. co trzeci
                      > > > Francuz nie jest "chwalebnym wyjątkiem"?
                      > > To i tak mniejszosc.>
                      > Ale jaka wielka??!! :))
                      Tylko jakos jej nie widac.
                      >
                      > Ja codziennie doświadczam agresji, chamstwa, wredoty i głupoty Polaków -
                      > ale nie twierdzę, że naród polski, to naród agresywnych chamów i wrednych
                      głupców.
                      No bo Polakow (na przyklad mnie) czyni lepszymi uczestnictwo w zyciu Kosciola.
                      • luzer Re: Przerażajacy (ha, ha, ha!!! :)) ) cytat 10.04.04, 11:34
                        arcykr napisał:


                        > Ta ksiazka zostala zatwierdzona przez wladze koscielne.

                        I to ma powodować, że o. Salij stał sie wyrocznią? Nie żartuj. Wszelkie władze
                        składajĄ sie jedynie z ludzi. A z ludźmi, to wiesz jak bywa...
                        Ja już tam wolę zawierzyć Jezusowi. Przynajmniej nie zasiadał w żadnych
                        władzach. :)))

                        > Jesli juz, immamentna czesc "starego czlowieczenstwa" - patrz listy sw. Pawla.

                        Stare... Nowe... A grzechy wciąż te same. I tak: in saecula saeculorum... :))


                        > Kto toleruje u siebie male grzechy, bedzie brnal w coraz wieksze.>

                        Nie przesadzaj. Ja, np., toleruję u siebie nieduże lenistwo, ale zabić nikogo
                        przez to nie zamierzam... :)))

                        > > Ja codziennie doświadczam agresji, chamstwa, wredoty i głupoty Polaków -
                        > > ale nie twierdzę, że naród polski, to naród agresywnych chamów i wrednych
                        > > głupców.
                        >
                        > No bo Polakow (na przyklad mnie) czyni lepszymi uczestnictwo w zyciu Kosciola.

                        Terefere! Już ja widzę, jak ich czyni lepszymi! Lepszymi hipokrytami chyba...
                        (oczywiście nie mówię o twojej szacownej personie - wyjątki są zawsze
                        i potwierdzają regułę)
                        Ja nie nazywam tak narodu, bo wiem, że co najmniej 1/3 nie jest taka i,
                        w związku z tym faktem, generalizować nie należy.

                        WESOŁYCH ŚWIĄT, ARCYKRZE!!! :)))

                        LV23R :))




                        --
                        Najcenniejszą rzeczą w życiu jest spokój ducha.
                        • arcykr Re: Przerażajacy (ha, ha, ha!!! :)) ) cytat 10.04.04, 12:17
                          luzer napisał:

                          > I to ma powodować, że o. Salij stał sie wyrocznią? Nie żartuj. Wszelkie władze
                          > składajĄ sie jedynie z ludzi. A z ludźmi, to wiesz jak bywa...
                          Kosciol jest nieomylni i by nie wypuscil herezji.

                          > Ja już tam wolę zawierzyć Jezusowi.
                          Ale Jezus kazal zawierzyc Kosciolowi.
                          >
                          > > Jesli juz, immamentna czesc "starego czlowieczenstwa" - patrz listy sw. Pa
                          > wla.>
                          > Stare... Nowe... A grzechy wciąż te same.
                          Nowy czlowiek nie grzeszy, bo zaufal salkowicie Bogu.

                          I tak: in saecula saeculorum... :))
                          W koncu przyjdzie koniec swiata.
                          >
                          > > Kto toleruje u siebie male grzechy, bedzie brnal w coraz wieksze.> >
                          > Nie przesadzaj. Ja, np., toleruję u siebie nieduże lenistwo, ale zabić nikogo
                          > przez to nie zamierzam... :)))
                          To nie zaprzecza temu, co napisalem.
                          >
                          > > No bo Polakow (na przyklad mnie) czyni lepszymi uczestnictwo w zyciu Kosci
                          > ola.>
                          > Terefere! Już ja widzę, jak ich czyni lepszymi!
                          Na przyklad w Polsce sa czystsze ulice niz we Francji - przynajmniej tak wynika
                          z moich obserwacji.

                          Lepszymi hipokrytami chyba...
                          > (oczywiście nie mówię o twojej szacownej personie - wyjątki są zawsze
                          > i potwierdzają regułę)
                          Wyjatki tez maja wplyw na srednia.

                          > Ja nie nazywam tak narodu, bo wiem, że co najmniej 1/3 nie jest taka
                          A skad to wiesz?
                          >
                          > WESOŁYCH ŚWIĄT, ARCYKRZE!!! :)))
                          Dziekuje. Nawzajem.
                          • luzer Re: Przerażajacy (ha, ha, ha!!! :)) ) cytat 10.04.04, 13:10
                            arcykr napisał:

                            > Kosciol jest nieomylni i by nie wypuscil herezji.

                            Tak? Otóż bardzo się mylisz. Oficjalne kościelne wydawnictwa (np. "<VERBINUM> -
                            Wydawnictwo Księży Werbistów" przez całe lata wypuszczało książki Anthony'ego
                            de Mello SJ. I wszystko było OK, do czasu, gdy Watykan stwierdził, że poglądy
                            de Mello są heretyckie. Książki Tony'ego błyskawicznie poznikały z półek
                            kościelnych księgarń. A wiec jednak przez całe lata ten rzekomo "nieomylny"
                            Kościół dopuszczał poglądy, które później okazały się być herezją.
                            Z o. Salijem może być podobnie, więc ja tam wolę raczej wierzyć Jezusowi.
                            Przynajmniej mam pewność, że z niego w końcu nie zrobią heretyka. :))))))

                            > > Ja już tam wolę zawierzyć Jezusowi.
                            >
                            > Ale Jezus kazal zawierzyc Kosciolowi.


                            Ale nie w sprawach, w ktorych sam się dobitnie wypowiedział.

                            > Nowy czlowiek nie grzeszy, bo zaufal salkowicie Bogu.

                            Aha, jak rozumiem - nowy człowiek NIE CHODZI TEŻ DO SPOWIEDZI?
                            Skoro nie grzeszy, to nie musi, chyba...? ;)))


                            > > I tak: in saecula saeculorum... :))
                            >
                            > W koncu przyjdzie koniec swiata.

                            Ale kiedy? Kto to może wiedzieć...??? (oprócz Świadków Jehowy, oczywiście -
                            ci wiedzą dokładnie, przynajmniej zawsze tak mnie zapewniali. ;)))

                            > > Nie przesadzaj. Ja, np., toleruję u siebie nieduże lenistwo, ale zabić
                            > > nikogo przez to nie zamierzam... :)))
                            >
                            > To nie zaprzecza temu, co napisalem.

                            Ale i nie potwierdza. :))

                            > Na przyklad w Polsce sa czystsze ulice niz we Francji - przynajmniej tak
                            > wynika z moich obserwacji.

                            To może być, równie dobrze, dowód jedynie na lepszą sprawność polskiego MPO. :))
                            Poza tym w Polsce też są duże różnice: np., ulice w Wielkopolsce i na Dolnym
                            Śląsku... Niebo, a ziemia.

                            > Wyjatki tez maja wplyw na srednia.

                            Ale bardzo znikomy. Inaczej nie byłyby nazywane wyjątkami.

                            > A skad to wiesz?

                            Z rachunku prawdopodobieństwa. :))

                            Pozdrawiam,

                            LV23R :))




                            --
                            Najcenniejszą rzeczą w życiu jest spokój ducha.
    • nauma Re: ŻEGNAM 09.04.04, 13:56
      Wpadłem tu tylko okazjonalnie - jako że podtrzymuję swoję decyzję o odejściu z
      Fbb, mam jednak prośbę: wpadajcie ludzie trochę częściej na forum oka, bo mi za
      wami tęskno... POzdrawiam, Wesołych, Jajecznych i Śmigusowych Świąt życząc -
      Nauma
      • a000000 Re: ŻEGNAM 09.04.04, 15:32
        nauma napisał:

        > Wpadłem tu tylko okazjonalnie - jako że podtrzymuję swoję decyzję o odejściu
        z
        > Fbb, mam jednak prośbę: wpadajcie ludzie trochę częściej na forum oka, bo mi
        za
        >
        > wami tęskno... POzdrawiam, Wesołych, Jajecznych i Śmigusowych Świąt życząc -
        > Nauma

        Twoje pożegnanie było jednostronne, więc nic nie stoi na przeszkodzie, abyś
        zaglądał tu częściej. Dzięki za życzenia, Tobie życzę abyś nie zwracając uwagi
        na nasze różnice światopoglądowe, razem z nami swiętował, tylko dlatego, że my,
        Twoi bracia, mamy radosne święto. Alleluja!
        A na x.Jankowskiego sie nie denerwuj. Dawno o nim nie było słychać, coś musiał
        wymyśleć. Mnie się cały wystrój u Brygidy nie podoba, łącznie z tymi cudeńkami
        z bursztynu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka