Dodaj do ulubionych

Samobójstwo księdza

11.10.10, 16:56
Komunikat w sprawie tragicznej śmierci ks. Stanisława S.

Z ubolewaniem informujemy, że w dniu 6 października 2010 roku, w godzinach porannych, dotarła do Kurii Diecezjalnej w Tarnowie wiadomość o tragicznej śmierci ks. Stanisława S. – proboszcza parafii Pogwizdów. Okoliczności śmierci wyraźnie wskazują na samobójstwo. Policja prowadzi dochodzenie, ale wykluczono już udział osób trzecich. Ks. Stanisław w ostatnim tygodniu zgłosił się do lekarza i otrzymał leki antydepresyjne. Polecamy duszę zmarłego kapłana Miłosierdziu Bożemu i prosimy wiernych o modlitwę.

Ks. dr Jerzy Zoń
Rzecznik Biskupa Tarnowskiego

www.diecezja.tarnow.pl/index_01.php?kom=822
Przyznam, że podana tak otwartym tekstem informacja o przyczynie śmierci tego księdza to dla mnie nowość. Zwykle samobójstwo to temat nie tylko bolesny, ale i wstydliwy. Samobójca - nawet jeśli brać pod uwagę zmianę nastawienia Kościoła do pogrzebów samobójców - spotykał się z moralnym potępieniem, wyrażanym jeśli nie wprost, to pośrednio, przez ukrywanie przyczyny śmierci, albo przynajmniej unikanie mówienia o tym w sposób jawny. Tutaj jasno się informuje, ucinając niedomówienia i plotki.

Obserwuj wątek
    • 0golone_jajka Re: Samobójstwo księdza 11.10.10, 17:11
      Właśnie chciałem o tym napisać...i zadać pytanie. No ale Kan mnie ubiegł. Ale może i dobrze. Nie będzie na mnie pluł jedne nadwrażliwiec, że mu świętość gnoję...

      No ale wracając do pytania: co teoria katolicka mówi o samobójstwie? Moje ostatnie wiadomości w tej kwestii są takie, że taka osoba jest potępiona, no ale dawno się tematem nie interesowałem. Co się dzieje z duszą samobójcy po śmierci? Czy fakt, że dokonał tego haniebnego czynu kapłanm w służbie czynnej cokolwiek zmienia z pubktu widzenia doli i niedoli duszy?

      Mam nadzieję, że tą wypowiedzią nie zgnoiłem czyjegoś sacrum.
      • jurek_z_berlina merytoryczna, kulturalna odpowiedź 12.10.10, 11:25
        Ponieważ ty nie potrafisz inaczej myśleć o Kościele Katolickim jak w konwencji twojej „przypowieści“ o świniach, więc może pozostanę przy niej i odpowiem Ci na ten pełen kulturalnego zadumania nad losem duszy samobójcy wpisik.

        Właśnie chciałem o tym napisać...i zadać pytanie. No ale Kan mnie ubiegł.

        I niestety pozbawił cię radości podzielenia się z forumowymi prosiaczkami sensacyjną (dla twojego "szefa" i ciebie) wiadomością o skutecznym odebraniu sobie życia przez Czarnego Wieprza, pomimo iż tak wiele naiwnych, robiących pod siebie w chlewie innych świń oddawało mu znaczną część zawartości swojego koryta… :) Z rozpalonymi policzkami wertowałeś dzisiaj rano internecik, szukając sensacji z życia wierzących w życie po rzeźni durnych świń, nagle widzisz wiadomość o samobójstwie, serduszko wyskakuje ci z piersi, logujesz się na świńskie forum, a tu … ten przypowieściowy prosiak Kann (może nawet Czarny Wieprz?) cię ubiegł… Naprawdę współczuję, biedaczyno…

        Ale może i dobrze. Nie będzie na mnie pluł jedne nadwrażliwiec, że mu świętość gnoję...

        Nadwrażliwiec nie potrzebuje na ciebie pluć, bo sam się już dostatecznie opluwasz, więc wystarczy, jak przypomni ci tylko SKĄD i w JAKI SPOSÓB czerpiesz swoje „radości“…

        No ale wracając do pytania: co teoria katolicka mówi o samobójstwie?

        Oczywiście chcesz się o tym koniecznie dowiedzieć, bo nie masz jeszcze na ten temat wyrobionego zdania, prawda? A przecież tak bardzo ci zależy, żeby wiedzieć, co teoria chlewa mówi o samobójstwie prosiaków, a zwłaszcza czarnych wieprzów. ;)

        Moje ostatnie wiadomości w tej kwestii…

        …te z dyskusji z innymi ateistycznymi oszołomami z twojego forum? O ile się orientuję, temat samobójstw w różnych ich formach był u was wałkowany nie raz… I o ile sobie dobrze przypominam, najbardziej szydzono i kpiono z tego, co na ten temat myślą twoje przypowieściowe świnie.

        ...są takie, że taka osoba jest potępiona

        Po prostu rozpiera cię ciekawość, prawda? Przecież to dla ciebie, czyli kogoś, kto WIE, że tzw. dusza (duchowość?) człowieka UMIERA wraz z ciałem, jest baaaardzo ważne! A już na pewno nadaje się do kulturalnej, merytorycznej i grzecznej dyskusji z przypowieściowymi świniami z ich teoriami chlewa i rzeźni… Trzeba się przecież od czasu do czasu z czegoś pośmiać, co nie Jajco??? :)


        Co się dzieje z duszą samobójcy po śmierci?

        No jak to??? Dusza pozostaje na zawsze w RZEŹNI !!! A - “W Rzeźni życie dopiero się zaczyna! Rzeźnia to miejsce gdzie koryta są zawsze pełne. W Rzeźni jest czysto, nie tak jak w chlewie, gdzie robimy pod siebie. W Rzeźni świnie nie muszą tłoczyć się tak jak tu, w chlewie, bo w Rzeźni jest mnóstwo miejsca dla każdej świni. Po prostu, życie po Rzeźni to spełnienie wszystkich świńskich pragnień.”

        Czy fakt, że dokonał tego haniebnego czynu kapłanm w służbie czynnej cokolwiek zmienia z pubktu widzenia doli i niedoli duszy?


        Haniebnego czynu? Przecież w/g oświeconej teorii ateistów Czarny Wieprz dokonał jedynie dobrowolnej eutanazji! Prawdopodobnie nie chciał już dalej oszukiwać prosiaczków, żyć z rozdwojoną jaźnią! Był nieuleczalnie chory i zdecydował się na eutanazję. No i zapadł się, wieprzek wraz z tzw. duszą w wieczny niebyt… Przecież to takie proste! Ale, ale, Jajco, ty przecież już o tym wszystkim DOSKONALE wiesz i tylko tak dla ogolonych jaj sobie z forumowymi prosiaczkami podgrywasz, prawda?

        ;)

        Mam nadzieję, że tą wypowiedzią nie zgnoiłem czyjegoś sacrum.

        Nie, nie, a skąd! Nikomu nic nie zgnoiłeś… Po prostu chciałeś kulturalnie i merytorycznie podyskutować, poznać teorię chlewa i usłyszeć zadania durnych prosiaczków… Tylko ten Kann cię, cholera, wyprzedził…

        ;)
        • maria421 Re: merytoryczna, kulturalna odpowiedź 12.10.10, 11:51
          Jurku, wielkie brawa za ten post!
          • a000000 Re: merytoryczna, kulturalna odpowiedź 12.10.10, 13:48
            maria421 napisała:

            > Jurku, wielkie brawa za ten post!

            Jurek zawsze tak pięknie pisze, że przez jakiś czas brak mi i słów i odwagi, aby po nim coś pisać.

            • 0golone_jajka Re: merytoryczna, kulturalna odpowiedź 13.10.10, 17:52
              Rzeczywiście, też lubię go czytać. Język co prawda nie jest zbyt cięty, niemniej elementy humorystyczne zawiera. A jeszcze jak sobie wyobrazić czerwoną, napuchniętą z wściekłości twarz, to jakby jaką komedyje absurdu oglądać. Odrobina rozrywki nikomu nie zaszkodzi! Zwłaszcza że to co Jurek pisze podoba się tylu różnym ludziom! To sztuka trafić nie do niszowego, ale masowego odbiorcy.

              No ale, gdybyś Jureczku zechciał, miast krotochwilnie, poważnie i merytorycznie się udzielić, to zerknij w swojej łaskawości do wątku założonego przez Feela, w którym dyskutujemy sobie kulturalnie i rzeczowo z Azerką i Arcym i dodaj coś od siebie w poruszanym temacie, proszę. Dla Twojej, i wszystkich tych, którzy by chcieli zabrać tam głos, a temat, w moim i nie tylko (skoro głos zabrało AŻ kilka osób), mniemaniu jest ważki i interesujący, w tematyce forum jak najbardziej oscylujący, poważny i merytoryczny, podaję bezpośredniego linka z serdecznym zaproszeniem do owocnej dyskusji:

              forum.gazeta.pl/forum/w,92767,116969533,117485609,Re_Oczywistosc_istnienia_Boga.html
              Mam nadzieję, że tym wpisem nie zgnoiłem niczyjego sacrum.
              • jurek_z_berlina Re: merytoryczna, kulturalna odpowiedź 14.10.10, 10:36
                0golone_jajka napisał:

                (wiele głupot ;) )


                Jajco,

                Dotychczas myślałem, że masz zwichrowane poczucie honoru i kompletnie brakuje ci wstydu, teraz widzę, że także z twoją wyobraźnią jest chyba nie najlepiej. Bo widzisz, ja czerwony na buzi, to się mogę zrobić wracając z kościółka w mroźny, zimowy poranek, a opuchnąć tylko po użądleniu mnie przez owada, natomiast jeden, biedny opętany ogolony jajcarz takich objawów u mnie z całą pewnością nie wywoła ;)

                Tak więc nie popuszczaj zbytnio wodzy twoim fantazjom, bo jeszcze w paranoję lub inną manię prześladowczą wpadniesz…

                Powyższego wpisu nie dokonałem dla “niszowego, masowego odbiorcy” (po prostu cmoknąć się chce z zachwytu, czytając takie absurdalnie sprzeczne sformułowanie! ), ale dla Ciebie, żebyś wreszcie zrozumiał, że są tutaj na tym forum i tacy, którzy cię, braciszku, dokładnie przejrzeli. Pieprzysz bez przerwy o kulturze, po swoimi wpisami dopisujesz jakieś durne, asekuracyjne “stopki”, a przy tym wszystkich swoich forumowych wierzących adwersarzy postrzegasz jako durnych, "robiących pod siebie prosiaków"

                W odróżnieniu od innych ja wiem przy tym, że nie są to jakieś wynikające z “prostoty” twojej ateistycznej duszy “wpadki”, ani jakieś niezamierzone, gburowate fauxpas, ale perfidna, zupełnie świadoma i sterowana “oddolnie” premedytacja. Proste?

                Do dyskusji z tego typu cwaniakiem mnie, jak już napisałem, nie namówisz, więc daruj sobie te głupawe próby. Ja nie żyję dla forum, nie traktuje mojej tutaj obecności jako “misji”, a czas poświęcony wpisom rozważnie dozuję, więc jak przyjdzie mi ochota, to ci od czasu do czasu przypomnę o twoim opętaniu, albo sparafrazuję jakąś twoją wyjątkowo wredną czy idiotyczną wypowiedź – na więcej nie masz co liczyć.

                ;)
                • maitresse.d.un.francais Jurku, ale dlaczego rozdwojoną jaźnią? 16.10.10, 18:52
                  Nie mam na myśli ujajonego, tylko księdza.
                • maria421 Re: merytoryczna, kulturalna odpowiedź 16.10.10, 23:15
                  jurek_z_berlina napisał:

                  >dla Ciebie, żebyś wreszcie zrozumiał, że są tutaj na
                  > tym forum i tacy, którzy cię, braciszku, dokładnie przejrzeli. Pieprzysz bez pr
                  > zerwy o kulturze, po swoimi wpisami dopisujesz jakieś durne, asekuracyjne ̶
                  > 0;stopki”, a przy tym wszystkich swoich forumowych wierzących adwersarzy
                  > postrzegasz jako durnych, "robiących pod siebie prosiaków"
                  >
                  > W odróżnieniu od innych ja wiem przy tym, że nie są to jakieś wynikające z R
                  > 20;prostoty” twojej ateistycznej duszy “wpadki”, ani jakieś
                  > niezamierzone, gburowate fauxpas, ale perfidna, zupełnie świadoma i sterowana &
                  > #8220;oddolnie” premedytacja. Proste?

                  Jurku, przypuszczam ze nic tak nie moze urazic Jajca i jego klony jak ignorowanie go, czyli metoda jaka ja stosuje od wielu juz miesiecy. Nie czytam go , nie zaszczycam go konwersacja.
                • 0golone_jajka Juleczku, widzę że masz problemy z czytaniem 17.10.10, 10:08
                  Czyżby to efekt zapuchniętych oczodołów??

                  Piszesz:

                  Powyższego wpisu nie dokonałem dla “niszowego, masowego odbiorcy” (po prostu cmoknąć się chce z zachwytu, czytając takie absurdalnie sprzeczne sformułowanie! )

                  A przecież ja napisałem:

                  Zwłaszcza że to co Jurek pisze podoba się tylu różnym ludziom! To sztuka trafić nie do niszowego, ale masowego odbiorcy.


                  Przeczytaj to spokojnie, powoli i znajdź różnicę :D

                  Mam nadzieję, że tą wypowiedzią nie zgnoiłem Twojego sacrum.
    • wkkr Samobójca zasługuje jedynie na współczucie 11.10.10, 17:21
      Trzeba nie mieć serca, wyobraźni i empatii by potępiać kogoś kto sam siebie zabił....
      • kann2 Re: Samobójca zasługuje jedynie na współczucie 11.10.10, 17:28
        No, popatrz. A Kościół nie pochwala samobójstwa. Nie ma serca, wyobraźni i empatii?

        Samobójstwo

        2280 Każdy jest odpowiedzialny przed Bogiem za swoje życie, które od Niego otrzymał. Bóg pozostaje najwyższym Panem życia. Jesteśmy obowiązani przyjąć je z wdzięcznością i chronić je ze względu na Jego cześć i dla zbawienia naszych dusz. Jesteśmy zarządcami, a nie właścicielami życia, które Bóg nam powierzył. Nie rozporządzamy nim.

        2281 Samobójstwo zaprzecza naturalnemu dążeniu istoty ludzkiej do zachowania i przedłużenia swojego życia. Pozostaje ono w głębokiej sprzeczności z należytą miłością siebie. Jest także zniewagą miłości bliźniego, ponieważ w sposób nieuzasadniony zrywa więzy solidarności ze społecznością rodzinną, narodową i ludzką, wobec których mamy zobowiązania. Samobójstwo sprzeciwia się miłości Boga żywego.

        2282 Samobójstwo popełnione z zamiarem dania "przykładu", zwłaszcza ludziom młodym, nabiera dodatkowo ciężaru zgorszenia. Dobrowolne współdziałanie w samobójstwie jest sprzeczne z prawem moralnym. Ciężkie zaburzenia psychiczne, strach lub poważna obawa przed próbą, cierpieniem lub torturami mogą zmniejszyć odpowiedzialność samobójcy.

        2283 Nie powinno się tracić nadziei dotyczącej wiecznego zbawienia osób, które odebrały sobie życie. Bóg, w sobie wiadomy sposób, może dać im możliwość zbawiennego żalu. Kościół modli się za ludzi, którzy odebrali sobie życie.

        www.katechizm.opoka.org.pl/rkkkIII-2-2.htm
        • a000000 Re: Samobójca zasługuje jedynie na współczucie 11.10.10, 17:47
          depresja.... ciężka choroba.
          Niech się Bóg zmiłuje nad jego duszą.
          R.I.P.
          • maitresse.d.un.francais hmmm... 11.10.10, 19:33
            z jednej strony - Pokój Jego duszy!

            z drugiej - może parafianie przyswoją na tym przykładzie, że depresje istnieją naprawdę i nie są "wymysłami" i "fanaberiami"
        • wkkr Re: Samobójca zasługuje jedynie na współczucie 11.10.10, 21:24
          Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.
          =========================================
          Za samobójswem stoi głeboki smutek... dramat...
          Nikt ot tak, dla przyjemności lub zabawy nie popełnia samobójwstwa.
          PS
          Nie wymachuj mi przed nosem paragrafami!
          Jezus już powiedział co sądzi o takich jak ty:
          "To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu."
          • kann2 Re: Samobójca zasługuje jedynie na współczucie 11.10.10, 21:33
            O, tak szybko mnie oceniasz, zaliczając do faryzeuszy.

            A przecież Pan Jezus o jednym samobójcy powiedział: "Lepiej byłoby dla tego człowieka, żeby się nie narodził"
            • stephen_s No nie, Kann, to już jest manipulacja... 12.10.10, 08:16
              ... nie wierzę, że nie rozumiesz, że akurat w tym fragmencie nie o samobójstwo chodzi...
              • isma Re: No nie, Kann, to już jest manipulacja... 12.10.10, 18:46
                Tez, tez. Albowiem Kosciol naucza, ze nie ma takiago grzechu, z ktorego by sie nie mozna podniesc. Zalowac mozna. No, ale jak kto sie zycia pozbawi, nie zdazywszy stosownie pozalowac i zadoscuczynic, to duze widoki na klops.
            • marcinlet Re: Samobójca zasługuje jedynie na współczucie 16.10.10, 22:59
              kann2 napisał:
              > A przecież Pan Jezus o jednym samobójcy powiedział: "Lepiej byłoby dla tego czł
              > owieka, żeby się nie narodził"

              Popierał aborcję?

          • kann2 Re: Samobójca zasługuje jedynie na współczucie 11.10.10, 21:38
            wkkr napisał:

            > Nie wymachuj mi przed nosem paragrafami!

            To nie są paragrafy, zauważ. To nauczanie Kościoła.

            Samobójstwo jest złem bezwzględnym, ponieważ jest aktem przeciwko miłości samego siebie, przeciwko społeczeństwu, a wreszcie przeciwko Bogu. Samobójca godzi we wszystkie te wartości, a tym samym dopuszcza się grzechu ciężkiego.

            www.propolonia.pl/blog-read.php?bid=71&pid=631
            • a000000 Re: Samobójca zasługuje jedynie na współczucie 11.10.10, 22:01
              kann2 napisał:


              > Samobójstwo jest złem bezwzględnym,

              a jeśli samobójca ma ograniczoną zdolność rozeznania czynu bo jest chory psychicznie - np na depresję?
              • kann2 Re: Samobójca zasługuje jedynie na współczucie 11.10.10, 22:20
                A to zobacz cytowany wyżej nr 2282 Katechizmu
                • a000000 Re: Samobójca zasługuje jedynie na współczucie 11.10.10, 22:37
                  kann2 napisał:

                  > A to zobacz cytowany wyżej nr 2282 Katechizmu

                  Ciężkie zaburzenia psychiczne, strach lub poważna obawa przed próbą, cierpieniem lub torturami mogą zmniejszyć odpowiedzialność samobójcy.

                  mogą. Dlaczego nie jest to oczywiste w przypadku choroby? która zmienia przecież osobowość.
                  • kann2 Re: Samobójca zasługuje jedynie na współczucie 11.10.10, 23:35
                    No, nie jest to takie oczywiste. Dlatego "mogą", a nie w każdym przypadku niweczą odpowiedzialność moralną.
                    • a000000 Re: Samobójca zasługuje jedynie na współczucie 12.10.10, 10:35
                      kann2 napisał:

                      > No, nie jest to takie oczywiste. Dlatego "mogą", a nie w każdym przypadku niwec
                      > zą odpowiedzialność moralną.

                      no ale jeśli choroba psychiczna (depresja) jest faktem. Czy wówczas też "mogą".
                      Wiesz Kannie, instynkt samozachowawczy jest tak bardzo silny, że nie wyobrażam sobie co musi się stać z psychiką człowieka, aby był zdolny ten instynkt pokonać...Ludzie dla ratowania własnego życia kradną zabijają, popełniają niegodziwości... co się dzieje w mózgu, że program samozachowawczy przestaje działać?
                      Czy samobójca odpowiada za swój czyn? czy samobójstwo nie jest dowodem na szaleństwo?
                      • kann2 Re: Samobójca zasługuje jedynie na współczucie 12.10.10, 16:01
                        Nie wiem, Azerko. Nawet w chorobie psychicznej (też zależy jakiej) są intervalla lucida, czyli takie okresy, w których dana osoba funkcjonuje normalnie.

                        Konferencja Episkopatu Polski tak reguluje np. sprawę pogrzebu samobójcow:

                        Pogrzeb samobójców

                        13. Według powszechnego zdania psychiatrów samobójcy nie są w pełni odpowiedzialni za swój czyn. Dlatego nie odmawia się im pogrzebu katolickiego, jeżeli w ciągu życia okazywali przywiązanie do wiary i Kościoła. Uczestnikom takiego pogrzebu należy wyjaśnić sytuację.
                        Jeżeli zachodzi poważna wątpliwość należy zwrócić się do ordynariusza.
                        Samobójcę, który przed zamachem na własne życie dawał zgorszenie, należy traktować jako jawnego grzesznika.

                        www.kkbids.episkopat.pl/dokumentydlep/sakramentalia1.htm
                        • isma Re: Samobójca zasługuje jedynie na współczucie 12.10.10, 18:37
                          Zdaje sie, ze usilowanie samobojstwa jest przeszkoda do swiecen. A do malzenstwa nie.
                          Symptomatyczne ;-))).
                          • kann2 Re: Samobójca zasługuje jedynie na współczucie 12.10.10, 20:45
                            Ma rację!

                            Kan. 1041 - Do przyjęcia święceń nieprawidłowymi są:
                            5 kto poważnie i z rozmysłem zranił siebie lub innego albo usiłował odebrać sobie życie;
                            • isma Re: Samobójca zasługuje jedynie na współczucie 12.10.10, 23:19
                              Ty mi nie wymachuj przed nosem paragrafami, tylko mi wyloz przekonywajaco przyczyne dyskryminacji malzonkow :-P.
                              • kann2 Re: Samobójca zasługuje jedynie na współczucie 13.10.10, 00:17
                                Ooooo, długo by mówić.

                                Ale gdyby ktoś się przed małżeństwem na swe życie by targał (nieskutecznie zapewne), to wprawdzie to nie jest przeszkodą, ale dobry kauzyperda z tego niewazność z przyczyn psychicznych wyprowadził. A jeszcze może w grę wchodzić przymus wywierany na drugą stronę.

                                Przy święceniach inaczej się sprawe traktuje, bo tam nie rozważa się niezdolności psychicznej do podjęcia obowiązków kapłańskich (a przy małżeńskich tak).
                                • isma Re: Samobójca zasługuje jedynie na współczucie 13.10.10, 19:05
                                  No nie no, zakladamy, ze nieskutecznie sie targa. Wprawdzie w dziedzinie malzenskiej mamy przypadki slubow z upiorami, ale zakladam, ze z takimi inaczej sobie mozna poradzic ;-P.

                                  ...a dlaczego sie nie rozwaza?
                                  • kann2 Re: Samobójca zasługuje jedynie na współczucie 13.10.10, 21:30
                                    Częściej ze strzygami.

                                    Nie rozważa się, bo zawarcie małżeństwa jest aktem woli. Jak ten akt woli jest wadliwy, to małżeństwo jest nieważne. A wadą aktu woli jest niezdolność do przyjęcia na siebie obowiązków małżeńskich.

                                    Przyjęcie święceń nie dokonuje się aktem woli, tylko udziela się ich przez włożenie rąk i modlitwę konsekracyjną. Dkatego nawet jak kandydat jest niezdolny, święcenia są ważne.
                                    • isma Re: Samobójca zasługuje jedynie na współczucie 13.10.10, 23:16
                                      Strzygi swiecenia i tak bylyby niewazne, zauwaz.
            • wkkr uprawiasz neofaryzeizm n/t 12.10.10, 07:58
        • absztyfikant celibat to tez samobojstwo 11.10.10, 21:35
          2281 Samobójstwo zaprzecza naturalnemu dążeniu istoty ludzkiej do zachowania i przedłużenia swojego życia
          • kann2 Re: celibat to tez samobojstwo 11.10.10, 22:21
            Uważasz, że celibat przyspiesza śmierć?
            • a000000 Re: celibat to tez samobojstwo 11.10.10, 22:39
              kann2 napisał:

              > Uważasz, że celibat przyspiesza śmierć?

              e tam... jemu chodzi o zwrot: przedłużanie życia. Prokreacja jest uważana za takie przedłużenie życia...
              • kann2 Re: celibat to tez samobojstwo 11.10.10, 23:33
                Tu mowa o przedłużaniu "swojego" życia.
                • fnoll co zaprzecza naturalnemu dążeniu? 12.10.10, 02:10
                  Poddanie się ukrzyżowaniu, gdy można było tego uniknąć, również zaprzecza naturalnemu dążeniu istoty ludzkiej do zachowania i przedłużenia swojego życia.

                  Nie wszystko da się wytłumaczyć "naturalnym dążeniem". Dziwię się, że katechizm redukuje ludzkie zachowania w tak materialistyczny sposób.

                • wkkr brak aktywności seksualnej skraca życie 12.10.10, 08:02
                  no chyba że mamy doczynienia z kastratem.
                  • 0golone_jajka Małżeństwo PRZEDŁUŻA życie 12.10.10, 10:46
                    jak donoszą badania. Ciekawe jak jest z konkubinatami?
                    Tak więc celibatariusze działają wbrew naturalnemu dążeniu do przedłużenia swego życia. No ale może tego nie wiedzą i na wszelki wypadek wiedzieć nie chcą?
    • isma Re: Samobójstwo księdza 12.10.10, 18:45
      A otoz podoba mię się wielce polityka medialna diecezji tarnowskiej. Nie to, co... ech.

      Bardzo dobrze - uciete spekulacje, koncowe zapewnienie o ufnosci w Milosierdzie Boze w punkt katechizmowo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka