Dodaj do ulubionych

74% czytelników Wyborczej przeciwko in vitro

21.10.10, 22:40
Sondaż „Gazety Wyborczej”: większość przeciw in vitro

Aż 75 proc. czytelników "Gazety Wyborczej" wypowiedziało się w internetowym sondażu przeciwko metodzie zapłodnienia in vitro. Za powszechnym dostępem do niej i pełną refundacją powiedziało się 14 proc. głosujących.

Internetową sondę zamieszczono w serwisie Wyborcza.pl, obok artykułu "Wyklęte in vitro" m.in. na temat opublikowanego niedawno listu biskupów ws. in vitro i krytyki Zespołu Ekspertów Episkopatu ds. Bioetycznych dotyczącej dwóch projektów ustaw bioetycznych: Małgorzaty Kidawy-Błońskiej i Marka Balickiego.

Do godz. 12 w sondzie zagłosowało 15177 osób. 75 proc. z nich (11360) opowiedziało się przeciwko metodzie in vitro. Z kolei 14 proc. (2172) uważa, że powinna być ona powszechnie dostępna i w całości refundowana. 6 proc. (928 osób) jest zdania, że refundacja in vitro powinna być "najwyżej częściowa", a według 5 proc. (717 osób) in vitro nie powinno być refundowane, ale dostępne.

niezalezna.pl/artykul/czytelnicy_wyborczej_przeciw_in_vitro/40415/1
Oczywiście nie takich wyników Wyborcza oczekiwała.

Dlatego opatrzyła sondaż złośliwym komentarzem:

Szanowni Czytelnicy, sondaż w którym pytaliśmy o wasz pogląd na in vitro (na dole po lewej) stał się celem dla masowo głosujących przeciwników tej metody.
Szanowni Goście spod prawej ściany, miło nam, że do nas zaglądacie. Zapraszamy częściej! [redakcja wyborcza.pl, 21.10.2010]

wyborcza.pl/1,75478,8526553,Wyklete_in_vitro.html
Cóż. Teraz tylko 74% czytelników jest przeciwko.

Obserwuj wątek
    • isma Re: 74% czytelników Wyborczej przeciwko in vitro 21.10.10, 22:47
      To nie pierwszy raz. Juz kiedys, nie pomne, o co szlo, tez im wynik sie zborsuczyl, i wtedy sondaz zniknal szybko ;-))).
    • 0golone_jajka Re: 74% czytelników Wyborczej przeciwko in vitro 21.10.10, 22:48
      Hehe, rzeczywiście jakaś zmasowana akcja albo sprytny informatyk umiejący obejść zabezpieczenia.

      Co do in vitro, to jestem zdecydowanie przeciwny finansowaniu tej metody z budżetu. Ale jak kogoś stać to ok. Podobnie z operacjami plastycznymi.
    • jurek_z_berlina Re: 74% czytelników Wyborczej przeciwko in vitro 22.10.10, 08:05
      Widać rozsądek w narodzie nie zaginął.

      Mnie osobiście najbardziej denerwuje stawianie znaku równości między tą metodą, a innym sposobami LECZENIA bezpłodności. Przecież in vitro leczeniem nie jest! Ba, nawet jak się wytacza najcięższe armaty w postaci tej , ach, jakże zrozumiałej tęsknoty par za posiadaniem dziecka, to nie należy zapominać, że zostaje ona zaspokojona śmiercią wielu zarodków ludzkich i do tego wcale nie gwarantuje powodzenia.

      Bardzo ciekawie pisze o tym były wiceminister zdrowia w artykule w Naszym Dzienniku, no ale kto by tam słuchał „oszołoma“, prawda?

      Na jednym z sąsiednich for natrząsano się ostatnio z wypowiedzi biskupów, w której zwracają oni uwagę na ryzyka i niewiadome, które towarzyszą in vitro, że niby pojęcia nie mają o zagadnieniu, a do tego prezentują argumenty pseudonaukowe… Oczywiście nikt z tych oświeconych, "pochylonych z troską" nad losem bezdzietnych par nie potrudzi się, aby samemu zajrzeć do odpowiednich opracowań i statystyk. Im wystarczy, że Kościół Katolicki jest in vitro przeciwny, bo w takim przypadku wszelkie racjonalne argumenty przestają być ważne. Jeśli „katabasy“ (tak grzecznie mówi się tam o katolikach) są czemukolwiek przeciwni, to sprawa jest godna absolutnego poparcia… Ot, taka ateizjancka dialektyka ;)
      • kohei Re: 74% czytelników Wyborczej przeciwko in vitro 22.10.10, 14:07
        > Przecież in vitro leczeniem nie jest!
        A protetyka nie jest leczeniem braku kończyn!

        > Mnie osobiście najbardziej denerwuje stawianie znaku równości
        A mnie osobiście wydaje się, że wskazania do zapłodnienia pozaustrojowego występują, gdy wyczerpano inne metody leczenia. Jeśli ktoś więc stawia znak równości, to nie medycy.

        > wcale nie gwarantuje powodzenia.
        Znasz jakąś procedurę medyczną, która gwarantuje powodzenie?

        Irytuje mnie mieszanie płaszczyzn dyskursu. "Prezerwatywy są grzeszne, a poza tym nieskuteczne". "Pigułki są bluźniercze, a poza tym mają skutki uboczne". "In vitro to morderstwo, a poza tym może się nie udać". Albo etyka, albo pragmatyka.
        • a000000 Re: 74% czytelników Wyborczej przeciwko in vitro 22.10.10, 14:58
          kohei napisał:

          > A protetyka nie jest leczeniem braku kończyn!

          oczywiście... po podłączeniu protezy, kończyna nie odrasta.
          Tak samo po in vitro - bezpłodność nie znika. CHOĆ!!! kiedyś ktoś twierdził, że jest niewielka ilość przypadków, w których następne dziecko było spłodzone drogą naturalną. Ale nie byłabym azerką, gdybym nie zauważyła, że te przypadki to prawdopodobnie wadliwie zdiagnozowana niepłodność.

          In vitro jest OBEJŚCIEM jednej z przeszkód na drodze rodzicielstwa.

          > Irytuje mnie mieszanie płaszczyzn dyskursu.

          mnie też. To jest manipulowanie niezorientowanym w temacie czytelnikiem.

          >"Prezerwatywy są grzeszne,

          e tam... grzeszny jest człowiek, nie prezerwatywa.


          > a poza tym nieskuteczne".

          to zależy. Prawdopodobnie malutki wirus zapalenia wątroby się może przedostać. Natomiast większy wirus przejdzie gdy niewłaściwie prezerwatywa będzie użyta.



          >"Pigułki są bluźniercze,

          pierwsze słyszę!

          >a poza tym mają skutki uboczne"

          a mają, mają.... i to spore.

          >"In vitro to morderstwo,

          bez jaj...nie każde in vitro kończy się unicestwianiem innych zarodków.... powiedziałabym, że groźniejsza jest tu eugenika. Gdyby zapładniane było tylko jedno jajo - myślę, że metoda byłaby moralnie akceptowalna. Czy etycznie?


          >a poza tym może się nie udać"

          no cóż, nikt nie jest doskonały. Mnie też upieczenie setnego kolejnego kucha może się nie udać.
          Naturalne zapłodnienie też może się nie udać.

          Znam przypadek, gdy trzykrotnie próbowano in vitro. Za każdym razem fiasko. Niedawno pani urodziła synka poczętego naturalnie. Co pomogło???? hehehe.... zmiana męża!

          • kohei Re: 74% czytelników Wyborczej przeciwko in vitro 22.10.10, 15:23
            a000000 napisała:
            > oczywiście... po podłączeniu protezy, kończyna nie odrasta.
            A nikt nie próbuje przez to argumentować, że protetyka jest niesłuszna, niemoralna i powinno się jej zabronić.

            > >"Prezerwatywy są grzeszne,
            > e tam... grzeszny jest człowiek, nie prezerwatywa.
            > > a poza tym nieskuteczne".
            > to zależy. Prawdopodobnie malutki wirus zapalenia wątroby się może przedostać.
            > Natomiast większy wirus przejdzie gdy niewłaściwie prezerwatywa będzie użyta.
            Ano właśnie. Kwestia skuteczności, czy nawet skutków ubocznych antykoncepcji tudzież innej procedury medycznej jest zagadnieniem ortogonalnym do jej (nie)etyczności. Czy ideowi przeciwnicy sztucznej antykoncepcji byliby jej mniej przeciwni, gdyby była o dwa rzędy wielkości skuteczniejsza i miała zaniedbywalne skutki uboczne? A jeśli nie, to po cholerę wyciągają takie argumenty?
            Tzn. trochę się domyślam - żeby nadać sporowi pozór sporu naukowego, dyskusji o faktach; w sporze światopoglądowym o wiele trudniej w dzisiejszych, postmodernistycznych czasach kogoś przekonać.

            > Co pomogło???? hehehe.... zmiana męża!
            Wierzę, ale to dowód (anegdotyczny) tylko na to, że źle ich wcześniej leczono, a nie że IV jest ZŁE.
            • z2006 Re: 74% czytelników Wyborczej przeciwko in vitro 23.10.10, 11:34
              kohei napisał:

              > Ano właśnie. Kwestia skuteczności, czy nawet skutków ubocznych antykoncepcji tu
              > dzież innej procedury medycznej jest zagadnieniem ortogonalnym do jej (nie)etyc
              > zności.

              Nieskuteczność i ryzyko wystąpienia skutków ubocznych są dodatkowymi argumentami za nieetycznością danej procedury ("przede wszystkim nie szkodzić"). Ze skuteczności i względnego bezpieczeństwa nie wynika etyczność.

              > A jeśli nie, to po cholerę wyciągają takie argumenty?

              Dla wzmocnienia innych.

              > Wierzę, ale to dowód (anegdotyczny) tylko na to, że źle ich wcześniej leczono,

              Nie wszystko da sie wyleczyć (cukrzycę, zespół Downa, zaawansowane nowotwory).
        • grzespelc Re: 74% czytelników Wyborczej przeciwko in vitro 22.10.10, 22:05
          > > Przecież in vitro leczeniem nie jest!
          > A protetyka nie jest leczeniem braku kończyn!

          ZAKAZAĆ OKULARÓW!!
          • kann2 Re: 74% czytelników Wyborczej przeciwko in vitro 22.10.10, 22:45
            Okulary nie powodują śmierci istot ludzkich. Bądź rozumny.
        • jurek_z_berlina Kohei... 23.10.10, 09:54
          ... w Rzepie ukazał się fajny, sarkastyczny artykuł chwalonego ostatnio bardzo przez GW za antykaczyzm ;) Pawła Lisickiego, który serdecznie Ci polecam, o ile sam już nań nie trafiłeś.

          Jest tam też mowa polskich ewangelikach, co dodatkowo powinno Cię zainteresować. Ciekawy jestem, czy podzielasz spojrzenie redaktora naczelnego Rzepy.

          Odnośnie tych protez i to nie tylko kończyn, ale wszystkich innych z okularami włącznie, to w zestawieniu z in vitro, są to przykłady, no co tu dużo gadać, idiotyczne. Czy przypominasz sobie może jakieś dyskusje etyczno-moralne na temat, dajmy na to stentów naczyń wieńcowych? Sam mam trzy z nich i jakoś nie widziałem potrzeby spowiadania się z tego powodu ;) .

          Z następną sprawą, z którą się niezbyt zgadzam, jest twierdzenie, że in vitro stosowane w przypadku, gdy zawodzą wszystkie inne metody leczenia, jest ok. Otóż fakt ten w niczym przecież nie „łagodzi“ drastycznych „efektow ubocznych“ tej metody uzyskania własnego potomstwa, bo i tak prawdopodobnie trzeba będzie zniszczyć niepotrzebne zarodki, dalej trzeba będzie usunąć słabsze, wszczepione kobiecie do macicy, niepotrzebne embriony itd. itp. Gorące pragnienie posiadania potomstwa nie może być okupione tego typu zabójstwami.

          Oczywiście ja cały czas mówię o KATOLIKACH, bo to ich dotyczył apel biskupów, to oni powinni stosować się do nakazów ich Kościoła – reszta i tak przecież zrobi co będzie chciała...

          Napisałeś, że nie podoba Ci się „mieszanie płaszczyzn dyskursu“. Otóż ja nie widzę tutaj żadnego „mieszania“, bo przecież nawet u Ciebie każda z wypowiedzi posiada to „a poza tym“, a cóż to jest innego, jak wyraźne oddzielenie obu aspektów? Kościół na pierwszym miejscu zawsze stawia problem zgodności z jego nauczaniem – reszta to już tylko dodatki, które są DRUGORZĘDNE! Jeśli ktoś odrzuca naukę Kościoła, to tym bardziej będzie mu zwisało to, co stoi za tymi Twoimi „poza tym“. Te drugorzędne argumenty mogą mieć znaczenie dla pewnej części katolików wahających się, niezdecydowanych, ale na pewno nie dla takich, którzy zaspokojenie własnych pragnień i zachcianek stawiają najwyżej i w nosie mają takie czy inny zastrzeżenia ich Kościoła... Tacy i tak „wiedzą“ lepiej...

          Pozdrawiam
    • maitresse.d.un.francais Przeciwko in vitro czy jego refundacji? 22.10.10, 16:29
      Bo to dwie różne kwestie, a podejrzewam, że kann manipuluje.
      • isma Re: Przeciwko in vitro czy jego refundacji? 22.10.10, 18:57
        Zle podejrzewasz.
        W dniu uruchomienia sonda o 11:18 wygladala tak:


        SONDAŻ
        Jak oceniasz in vitro?

        75%
        Jestem przeciwko metodzie in vitro (11114)

        14%
        Powinno być powszechnie dostępne i w całości refundowane (2158)

        6%
        Refundacja powinna być najwyżej częściowa (925)

        5%
        In vitro nie powinno być refundowane, ale dostępne (703)

        Liczba oddanych głosów: 14900


        • aeki Re: Przeciwko in vitro czy jego refundacji? 23.10.10, 13:11
          wiadomosci.onet.pl/wideo/kraj/polacy-zabrali-glos-ws-in-vitro,1,3741908,wiadomosc.html
          • 0golone_jajka Re: Przeciwko in vitro czy jego refundacji? 23.10.10, 13:17
            Kościół zawsze umiał się dobrze wsłuchać w głos ludu :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka