Dodaj do ulubionych

Sa jeszcze madrzy sedziowie

28.06.11, 20:49
Pani sedzina w stanie Indiana orzekla ze zycie ludzkie zaczyna sie od koncepcji. Niby to fakt, ale w dzisiejszych czasach dla niektorych to pewnie bedzie szok...

www.lifesitenews.com/news/federal-judge-life-begins-at-conception
Obserwuj wątek
    • ateista_z_wyboru Re: Sa jeszcze madrzy sedziowie 28.06.11, 20:54
      Eeee tam, plemniki też są żywe.
    • marcinlet Re: Sa jeszcze madrzy sedziowie 28.06.11, 21:35
      manny-jestem napisał:
      > Pani sedzina
      Pani sędzina to żona sędziego. To tak na marginesie.

      >w stanie Indiana orzekla ze zycie ludzkie zaczyna sie od koncepcji
      No i takie jest jej zdanie. Inna by orzekła, że zaczyna się od urodzenia.
      • a000000 Re: Sa jeszcze madrzy sedziowie 28.06.11, 21:56
        marcinlet napisał:

        >Inna by orzekła, że zaczyna się od urodzenia.

        co byłoby do obalenia w drodze apelacji, jako kuriozalnie niezgodne z nauką, która to twierdzi, że PRZED urodzeniem ludzki płód wcale martwy nie jest.
        • marcinlet Re: Sa jeszcze madrzy sedziowie 28.06.11, 22:21
          a000000 napisała:
          > co byłoby do obalenia w drodze apelacji, jako kuriozalnie niezgodne z nauką, kt
          > óra to twierdzi, że PRZED urodzeniem ludzki płód wcale martwy nie jest.
          To skoro tak nauka twierdzi po co decyzja sędzi? A ludzki płód jest żywy tak jak i plemnik i komórka jajowa osobno.
          • a000000 Re: Sa jeszcze madrzy sedziowie 28.06.11, 22:47
            marcinlet napisał:

            >A ludzki płód jest żywy tak jak i plemnik i komórka jajowa osobno.

            inaczej.
            Ludzki płód jest OSOBNYM tworem, żyjącym jedynie w symbiozie z nosicielem. Komórka i plemnik, osobno, są elementem człowieka - jeśli się nie połączą, są wydalone jako niepotrzebne.
            • ateista_z_wyboru Re: Sa jeszcze madrzy sedziowie 28.06.11, 23:16
              Plemnik czy komórka jajowa też żyją w symbiozie. A wadliwy płód jest wydalany jako niepotrzebny.
              • a000000 Re: Sa jeszcze madrzy sedziowie 29.06.11, 09:51
                ateista_z_wyboru napisał:

                > Plemnik czy komórka jajowa też żyją w symbiozie.

                nie żyją w SYMBIOZIE gdyż nie są odrębnym organizmem.

                >A wadliwy płód jest wydalany jako niepotrzebny.

                i chwała naturze za to!
              • z2006 Re: Sa jeszcze madrzy sedziowie 29.06.11, 12:01
                ateista_z_wyboru napisał:

                > Plemnik czy komórka jajowa też żyją w symbiozie.

                Ale one są haploidalne. Osobniki ssaków są diploidalne.

                pl.wikipedia.org/wiki/Ploidia
                A wadliwy płód jest wydalany j
                > ako niepotrzebny.
                • ateista_z_wyboru Re: Sa jeszcze madrzy sedziowie 30.06.11, 23:39
                  > > Plemnik czy komórka jajowa też żyją w symbiozie.
                  >
                  > Ale one są haploidalne. Osobniki ssaków są diploidalne.

                  I w zwiazku z tym co?
                  • z2006 Re: Sa jeszcze madrzy sedziowie 01.07.11, 16:57
                    To, że plamniki niezapłodniona komórka jajowa nie są jeszcze osobnikami danego gatunku (np. Homo sapiens), a zygota - juz tak.
                    • ateista_z_wyboru Re: Sa jeszcze madrzy sedziowie 01.07.11, 17:09
                      No i co z tego? Są żyjącymi komórkami, mającymi szansę przekształcić się w samodzielnego osobnika konkretnego gatunku. Zapłodniona komórka jest o krok dalej na tej drodze, ale nadal baaaardzo daleko.
                      • a000000 Re: Sa jeszcze madrzy sedziowie 01.07.11, 18:32
                        ateista_z_wyboru napisał:

                        > No i co z tego? Są żyjącymi komórkami, mającymi szansę przekształcić się w samo
                        > dzielnego osobnika konkretnego gatunku.

                        no i tu jest pies pogrzebany, że w swej aktualnej postaci nie mają żadnej szansy. Dopiero połączone - ale to już jest INNA struktura.
                        • ateista_z_wyboru Re: Sa jeszcze madrzy sedziowie 01.07.11, 18:48
                          A komórka jajowa jako taka też szansy nie ma. Dopiero jak się zagnieździ. A ta sztuka wszystim się nie udaje. Czy to znaczy, że umierają LUDZIE?
                          • a000000 Re: Sa jeszcze madrzy sedziowie 01.07.11, 18:57
                            ateista_z_wyboru napisał:

                            >Czy to znaczy, że umierają LUDZIE?

                            tak, w pierwszym dniu swego istnienia. Wówczas nie są fizycznie podobni do dorosłych osobników, ale należą do homo sapiens.
                            • ateista_z_wyboru Re: Sa jeszcze madrzy sedziowie 01.07.11, 18:58
                              A pogrzeb?
                              • ateista_z_wyboru a pogrzeb, chrzest? 01.07.11, 18:59
                                za wcześnie mi się klikło.

                                Umierają przecież w stanie grzechu pierworodnego!! Mają przerąbane w zaświatach. Czy nie powinno się czegoś z tym fantem zrobić. To przecież nie jest błahostka!
                                • a000000 Re: a pogrzeb, chrzest? 01.07.11, 19:01
                                  Grzebie się osobniki ukształtowane. A chrzci - urodzone żywo.Takie są zasady.
                                  • ateista_z_wyboru Re: a pogrzeb, chrzest? 01.07.11, 19:14
                                    Interesujace. Czyli jak nie ma rąk i nóg to się nie grzebie? Kiedyś chrzczono wewnątrzmacicznie. Zasady sie zmieniają.
                      • z2006 Re: Sa jeszcze madrzy sedziowie 03.07.11, 12:02
                        ateista_z_wyboru napisał:

                        > No i co z tego? Są żyjącymi komórkami, mającymi szansę przekształcić się w samo
                        > dzielnego osobnika konkretnego gatunku.

                        No nie - one mają tylko połowe genów.

                        > Zapłodniona komórka jest o krok dalej n
                        > a tej drodze, ale nadal baaaardzo daleko.

                        Onajuż jest (żywym) osobnikiem.
      • manny-jestem ZA SJN 28.06.11, 22:15
        sędzina
        1. pot. forma ż od sędzia w zn. 1.
        2. daw. «żona sędziego»


        sjp.pwn.pl/szukaj/sedzina
        • marcinlet Re: ZA SJN 28.06.11, 22:22
          manny-jestem napisał:
          > sędzina
          > 1. pot. forma ż od sędzia w zn. 1.
          > 2. daw. «żona sędziego»
          No masz szczęście.
          • manny-jestem Re: ZA SJN 28.06.11, 22:27
            Raczej Ty nie masz.
            • wkkr W tym wypadku 29.06.11, 10:17
              podane przez ciebie źródło myli się i nie uwzględnia realiów polskiego sądownictwa.
              Wygląda to tak jakby językoznawcy uznali za normę potoczne stosowanie słowa sędzina.
              • a000000 Re: W tym wypadku 29.06.11, 10:59
                wkkr napisał:

                > podane przez ciebie źródło myli się

                źródło się nie myli. Wyraźnie podaje:


                sędzina
                1. pot. forma ż od sędzia w zn. 1. POTOCZNIE
                2. daw. «żona sędziego» DAWNIEJ


                źródło nie mówi, że dziś na panią pełniącą funkcję sędziego należy mówić "sędzina"... podaje jedynie co ten wyraz oznacza.

                o słowie "sędzia" mówi to:

                sędzia
                1. «osoba powołana do rozpoznawania spraw i wydawania wyroków w imieniu państwa»
                2. «osoba, która wydaje sąd, opinię o kimś lub o czymś»
                3. «osoba uprawniona do prowadzenia zawodów sportowych i oceniająca ich wyniki»
                • sędziowski

                zauważ, że płci słownik nie rozróżnia.

                A więc na panią wydającą wyroki w imieniu rzeczypospolitej mówimy: sędzia.
                quod erat demonstrandum hihihi.
          • wkkr nie ma szczęścia 29.06.11, 10:16
            podane źródło wprowadza w błąd.
            Środowisko sędziowskie nigdy tego typu formy nie zaakceptuje.
        • wkkr Mylisz się 29.06.11, 10:14
          "Pani sędzia" i tylko tak forma jest dopuszczana przez środowisko polskich sędziów.
          Powiedzenie o pani sędzi "sędzina" jest bardzo poważnym nietaktem.
          Manny ja to mówią bardzo poważnie. W tym wypadku żaden językoznawca nie pomoże.
          W sadzach dochodzi do tego że o pani sędzi mówi się że "sędzia zrobił, orzekł, ukradł itd" tak jakby to był facet.
          • manny-jestem Nie wiem niby to dlaczego 30.06.11, 18:51
            musialbym ustepowac przed polityczna poprawnoscia. W dodatku glupia i holdowana przez najprawdopodobnie najbardziej skorumpowane srodowisko zawodowe w post-transformacyjnym POPRLu.

            Byc moze uzylem jezyka potocznego, ale nie widze w netykiecie i regulaminie niczego co by narzucalo na mnie uzywanie jezyka formalnego.
            • wkkr Ty chyba żartujesz???? 30.06.11, 20:20
              Przecież to jest przejaw skrajnego konserwatyzmu!
              To nie jest jedynie formalizm. To jest norma środowiskowa.
            • maitresse.d.un.francais Re: Nie wiem niby to dlaczego 30.06.11, 20:24

              > Byc moze uzylem jezyka potocznego, ale nie widze w netykiecie i regulaminie nic
              > zego co by narzucalo na mnie uzywanie jezyka formalnego.

              Nie widzisz też niczego, co by narzucało CI (narzucać komu, czemu - nie "na kogo, na co") stosowanie prawidłowej rekcji czasownika? Nie pomyl aby z erekcją. :-P
              • manny-jestem Re: Nie wiem niby to dlaczego 30.06.11, 20:59
                Chyle czola przed Pania.
                • maitresse.d.un.francais Re: Nie wiem niby to dlaczego 30.06.11, 22:16
                  manny-jestem napisał:

                  > Chyle czola przed Pania.

                  zamiast chylić lepiej przyswoić zasady polskiej gramatyki
                  • manny-jestem Re: Nie wiem niby to dlaczego 30.06.11, 22:20
                    Gdyby byl na to czas to bym odswiezyl moja pamiec. Niestety obecnie brak czasu.
                    • a000000 Re: Nie wiem niby to dlaczego 30.06.11, 22:38
                      manny-jestem napisał:

                      > Gdyby byl na to czas to bym odswiezyl moja pamiec. Niestety obecnie brak czasu.

                      Nie martw sie Manny. I tak piszesz o wiele lepiej, niż niejeden rdzenny, prawdziwy tubylec. Więcej powiem. Niż setki tysięcy tubylców. A z uwag Kochanicy korzystaj, bo się zna na materii.
                      • manny-jestem Re: Nie wiem niby to dlaczego 30.06.11, 22:51
                        Wow, co za komplement. Obiecuje Ci Kochanico ze od teraz nie oburze sie juz ani razu na Twoje poprawki jezykowe chocbys nie wiadomo jakie kolki ciosala mi na glowie :)

                        I nie ma znaczenia czy komplement byl zamierzony i szczery czy nie :)
                        • manny-jestem PS 30.06.11, 22:52
                          Dopiero po napisaniu zauwazylem ze komplement byl od Azerki. Nie szkodzi. To co napisalem stoi tylko adresata zmienia :)
                          • a000000 Re: PS 30.06.11, 23:01
                            manny-jestem napisał:

                            > Dopiero po napisaniu zauwazylem ze komplement byl od Azerki.

                            widzisz Manny, ja napisałam najprawdziwszą prawdę, stwierdziłam fakt niezaprzeczalny. A komplement jest wówczas, gdy pochwała niekoniecznie jest zgodna z prawdą. Takie pochlebstwo.
                            • wkkr komplement musi być umocowany w 01.07.11, 07:40
                              prawdzie by był skuteczny!
                              Nie można paskudzie powiedzieć że jest śliczna bo uzna to za szyderstwo!
                              ===
                              siłą komplementu jest szczególna forma oraz towarzyszący mu przekaz pozawerbalny.
                              • a000000 Re: komplement musi być umocowany w 01.07.11, 10:33
                                wkkr napisał:

                                > prawdzie by był skuteczny!

                                hehehe, chyba, że ta paskuda sama się uważa za piękność, co nie ma żadnego przełożenia w realu. Wówczas komplement umocowania nie ma, jednocześnie nie jest postrzegany jako szyderstwo.
                      • marcinlet Re: Nie wiem niby to dlaczego 01.07.11, 00:03
                        a000000 napisała:
                        > Nie martw sie Manny. I tak piszesz o wiele lepiej, niż niejeden rdzenny, prawdz
                        > iwy tubylec.

                        Ale jednak gorzej niż ja, bo jednak mam rację z tą sędziną.
                        • wkkr Re: Nie wiem niby to dlaczego 01.07.11, 07:43
                          marcinlet napisał:
                          > Ale jednak gorzej niż ja, bo jednak mam rację z tą sędziną.
                          =====
                          Nie ma. To ty masz w tym wypadku rację. Potoczne stosowanie słowa sędzina stoi w jaskrawej sprzeczności z normą środowiskową i może mieć fatalne skutki dla tego kto normy tej nie przestrzega..... Z sędziami paniami radziłbym nie zadzierać.... :)
                          • manny-jestem A ja sie upieram przy swoim 01.07.11, 14:09
                            Biorac pod uwage ze mieszkam zagranica norm srodowiskowych polskich grup zawodowych znac nie musze. Na forum wystarczy ze jako tako znam potoczny jezyk. A slownik jezyka polskiego twierdzi ze zwrot , ktory uzylem jest do zaakceptowania. Gdybym pisal pismo urzedowe to inna sprawa.
                            • a000000 Re: A ja sie upieram przy swoim 01.07.11, 15:26
                              manny-jestem napisał:

                              > Biorac pod uwage

                              no cóż.... język polski jest trudniejszy, niż jesteśmy w stanie to zaakceptować, niestety.

                              Manny, sięgnąłeś do Słownika Języka Polskiego PWN, który podaje stosowane również potocznie słowa.
                              Natomiast jest jeszcze słownik poprawnej polszczyzny - i tu się zaczynają schody.


                              sędzia : Słownik poprawnej polszczyzny

                              - 1) mężczyzna zajmujący się sądzeniem,

                              Mianownik. kto,co sędzia
                              Dopełniacz. kogo czego sędziego, przestarzałe sędzi,
                              Celownik. komu czemu sędziemu, przestarzałe sędzi,
                              Biernik. kogo co sędziego, przestarzałe sędzię,
                              Narzędnik. z kim z czym sędzią,
                              Miejscownik. o kim o czym sędzi, przestarzałe sędzim,
                              Wołacz. o! sędzio,

                              liczba mnoga

                              Mianownik. sędziowie,
                              Dopełniacz. sędziów,
                              Celownik. sędziom,
                              Biernik. sędziów
                              Narzędnik. sędziami,
                              Miejscownik. sędziach;

                              2) kobieta zajmująca się sądzeniem,

                              Mianownik sędzia
                              Dopełniacz. sędzi,
                              Celownik sędzi
                              Biernik. sędzię,
                              Narzędnik. sędzią,
                              Miejscownik . sędzi,
                              Wołacz. sędzio,

                              liczba mnoga

                              Mianownik . sędzie,
                              Dopełniacz. sędzi,
                              Celownik. sędziom,
                              Biernik. sędzie
                              Narzędnik. sędziami,
                              Miejscownik . sędziach.


                              UWAGI: Mówimy: Prowadzenie rozprawy powierzono sędzi Kowalskiej; Sędzie Kowalska i Nowak odeszły na emeryturę.
                              • manny-jestem Re: A ja sie upieram przy swoim 01.07.11, 15:27
                                Dziekuje za stosowne wyjasnienie. Bede sie stosowal.
                                • a000000 Re: A ja sie upieram przy swoim 01.07.11, 16:19
                                  manny-jestem napisał:

                                  > Dziekuje za stosowne wyjasnienie. Bede sie stosowal.

                                  ale za bardzo się tym nie przejmuj i nie ucz się tej paskudnej deklinacji na pamięć!!!
                                  Teraz rozumiesz, skąd potoczne aczkolwiek mało poprawne stosowanie słowa sędzia.
                                  Każdy chce sobie życie ułatwić.
                        • a000000 Re: Nie wiem niby to dlaczego 01.07.11, 10:31
                          marcinlet napisał:

                          > Ale jednak gorzej niż ja, bo jednak mam rację z tą sędziną.

                          gdybyś przez znakomitą większość swojego życia nie miał kontaktu z bardzo trudnym żywym językiem polskim - zapewne straciłbyś zdolność używania trudnych sformułowań w większym stopniu niż Manny.
                          Manny doskonale sobie radzi. Potrafi napisać długi tekst, przejrzyście i gramatycznie bardzo poprawnie. Drobne usterki zdarzają się każdemu.

                          A że nasza Kochaniczka to językowa purystka - tylko jej dziękujmy, że zwraca uwagę na błędy - i starajmy się zapamiętać.
                          • manny-jestem Re: Nie wiem niby to dlaczego 01.07.11, 14:13
                            a000000 napisała:


                            > Manny doskonale sobie radzi. Potrafi napisać długi tekst, przejrzyście i gramat
                            > ycznie bardzo poprawnie. Drobne usterki zdarzają się każdemu.


                            Dziekuje.
                        • manny-jestem Re: Nie wiem niby to dlaczego 01.07.11, 14:12
                          Marcinie, ja w zaden sposob nie pretenduje ze znam i uzywam jezyka polskiego lepiej niz osoby zamieszkale w Polsce ani nawet niz te , ktore z Polska maja czesta stycznosc. Staram sie pamietac jezyk na ile moge. Niewatpliwie mam braki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka