Dodaj do ulubionych

Ateizm jest chorobą psychiczną

23.08.11, 22:21
Ateiści są z reguły ludźmi inteligentnymi, dobrze wykształconymi, a ich największą pasją jest... ciągłe, chorobliwe, negowanie istnienia Boga i szydzenie z ludzi, którzy nie wstydzą się przyznać, że mają inne od nich zdanie. Większość z nich uznać można tak naprawdę za fałszywych ateistów, którzy negując istnienie Boga protestują głównie przeciwko organizacjom religijnym, które ich zdaniem ponoszą odpowiedzialność za ból i cierpienie na świecie.

Warto zauważyć, że temat kataklizmów, wojen i ludzkiego cierpienia jest bardzo chętnie przywoływany w kontekście dyskusji na temat religii. Często stanowi jeden z podstawowych argumentów osób niewierzących, którzy wprost pytają: "Skoro wasz Bóg istnieje, to czemu pozwala, by na świecie było tyle zła?"

Rozmowy z ateistami przypominają dyskusje ze ścianą, przyczyniają się jednak do kształtowania charakteru, uczą cierpliwości i akceptacji. Początki są jednak niezwykle trudne. Czasami ich arogancja czy zjadliwy sarkazm sprawiają, że chce się krzyczeć.
Ateiści tkwią także w błędnym przekonaniu, że obserwowany na świecie porządek zaistniał sam i nie ma nic wspólnego z "inteligentnym projektem". Najczęściej zrzucają wszystko na barki ewolucji i naturalnej selekcji. Jednak żaden z nich nie potrafi odpowiedzieć na proste pytanie. - W jaki sposób to, co nazywane jest naturą, zostało powołane do istnienia bez ingerencji tzw. "inteligentnej przyczyny"? Mówiąc najprościej - większość z ateistów wierzy, że świat powstał ot tak, w wyniku przypadkowego splotu wypadków, do jakiego doszło przed miliardami lat. Ich argumentacja często ogranicza się do pytania: "Jeśli jest inteligentna siła sprawcza, odpowiedzialna za powstanie wszechświata, natury i wszystkiego innego, to skąd ona pochodzi? Kto stworzył tego waszego Boga?"
Chorzy, biedni ludzie ci ateiści :(
Obserwuj wątek
    • last_van_hesing Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 23.08.11, 22:51

      Tej, a możesz zdradzić jaki tok rozumowania doprowadził cię do takiej tezy?
      większość z nich uznać można tak naprawdę za fałszywych ateistów, którzy negując istnienie Boga protestują głównie przeciwko organizacjom religijnym, które ich zdaniem ponoszą odpowiedzialność za ból i cierpienie na świecie.
      Z czego ma wynikać fałszywość ateisty protestują głównie przeciwko organizacjom religijnym?
    • lumpior Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 23.08.11, 22:51
      www.youtube.com/watch?v=V2sedTLIRWU
      • billy.the.kid Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 23.08.11, 23:24
        no,w drobnym zaskresie z chorobę psych. można uznać KArTOfLIZM.
        • supaari Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 23.08.11, 23:31
          billy.the.kid napisał:

          > no,w drobnym zaskresie z chorobę psych. można uznać KArTOfLIZM.

          KArTOfLIZM - choroba psychiczna polegająca na nadużywaniu słowa KArTOfeL i pochodnych.
          To nie w drobnym zakresie! To poważne schorzenie!
    • grgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 23.08.11, 23:49
      W tym co piszesz, jest trochę racji, ale też i nieco zafałszowania i błędnych wniosków.

      Ateista to ktoś, kto nie jest teistą. "Istnienie nieistniejącego" (boga, bogów, krasnali itp) ateista po prostu ignoruje. Ateista nie może "walczyć z bogiem", bo nie da się walczyć z czym, czego nie ma.

      Osobiście nie podoba mi się wtrącanie się religii w moje życie prywatne i np. stanowienie praw i reguł życia społecznego, które mnie będą musiały obowiązywać, a które wywodzą się z absurdalnych założeń religii. Jeśli się publicznie sprzeciwiam, to tylko temu, jestem przeciw zawłaszczaniu strefy publicznej przez jeden system ideologiczny.

      A dyskusja na temat istnienia boga jest dla mnie dość przyjemną rozrywką, bo mogę wykazać w niekonfliktowy sposób, że ludzie wierzący się mylą. Dla homo sapiens myślenie logiczne jest najwyższą formą działalności świadomości i nie widzę powodu, dla którego ktoś miałby mnie, człowiekowi myślacemu, ograniczać publiczną możliwość dyskusji, z której można wyciągnąć prawdziwe wnioski.

      Czyżbyś Ty się takiej dyskusji obawiał?

      P.S. Od tysięcy lat religie wzajemnie się zwalczały, bo ich prawdziwym celem istnienia jest władza. Przykładów pokojowego współistnienia religii jest bardzo mało. Dlaczego w przypadku "zwalczania" Twojej wersji religii mówisz wyłącznie o ateistach, a nic nie wspominasz o innych religiach, które są ci wrogie w dużo bardziej agresywnej formie?
      • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 24.08.11, 09:39
        > Ateista to ktoś, kto nie jest teistą

        Nie znasz definicji ateizmu...

        > A dyskusja na temat istnienia boga jest dla mnie dość przyjemną rozrywką, bo mo
        > gę wykazać w niekonfliktowy sposób, że ludzie wierzący się mylą

        Wykaż :)

        > P.S. Od tysięcy lat religie wzajemnie się zwalczały, bo ich prawdziwym celem is
        > tnienia jest władza.

        Czy to dotyczy także judaizmu ?... :)
        • yoma Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 24.08.11, 10:05
          Co ma wykazać - że jest dla niego przyjemną rozrywką? Mg, z odczuciami się nie dyskutuje.
          • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 24.08.11, 11:04
            yoma napisała:

            > Co ma wykazać

            Zakładam, że grgkh ma IQ wyższe od yomy... :)
        • grgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 25.08.11, 23:36
          chasyd_666 napisał:

          > > Ateista to ktoś, kto nie jest teistą
          >
          > Nie znasz definicji ateizmu...

          Czyżbyś uważał, że ateista i teista to to samo?

          Ze śmiechu to prawie z krzesełka spadłem. A czy Ty znasz tę definicję?

          Pytanie podstawowe - KTÓRĄ?

          Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę z tego, że tych definicji istnieje dużo, a ich zakres znaczeniowy zmieniał się w czasie. No więc której definicji ma się podporządkować świat, bo Twoja jest jedyna i najprawdziwsza?

          Człowiek myślący, homo sapiens, wie o tym, że jeśli rozmawiają dwie osoby i mają się wzajemnie rozumieć to, w razie wątpliwości, powinny sobie przekazać również JAK ROZUMIEJĄ poszczególne pojęcia (to jest kontekst wypowiedzi). I to wystarczy. Dyktatura polegająca na tym, że Ty mi powiesz jakie mają być moje definicje lub odwrotnie jest bezmyślnością i brakiem logiki w myśleniu. ;)

          Czy ten fragment mojej wypowiedzi akceptujesz, czy nie? OK. Nie musisz. Nie wszyscy mogą pojmować sprawy proste, a co dopiero trudne, ale może akceptujesz, więc nie jest to do Ciebie i nie masz prawa czuć się urażony tym wstępem.

          Moja definicja ateizmu jest prosta i wynika z logiki. Ponieważ teiści uznają istnienie boga za prawdę (fałszywie), więc wszyscy pozostali (stąd ten przedrostek a-), którzy takiego założenia nie robią, są przeze mnie wrzuceni do jednej kategorii i JA ICH NAZYWAM ateistami. Ateista różni się od teisty brakiem założenia o istnieniu bożka. Nie musi o nim wiedzieć, ale może i nie musi "go (system na nim oparty) zwalczać" ale może, co nie wynika bezpośrednio z istoty ateizmu, bo zwalczaniem bożków zajmują się także teiści uznający swoje warianty swoich (innych) bożków.

          Moją definicję już znasz. A Twoja mnie nie interesuje. Moja definicja dotyczy mojej wypowiedzi, a Ty właśnie poznałeś jej kontekst znaczeniowy i jesli jesteś homo sapiens, to powinieneś rozumieć co miałem na myśli.

          Tę sprawę uważam za wyjaśniona i zamkniętą.

          > > A dyskusja na temat istnienia boga jest dla mnie dość przyjemną
          > > rozrywką, bo mogę wykazać w niekonfliktowy sposób,
          > > że ludzie wierzący się mylą
          >
          > Wykaż :)

          Proszę bardzo.

          Wszystko, co pojawia się w naszej świadomości może być fałszywe. Nie musi, ale może. Nie wolno nam o niczym, co nie zostało poddane procesowi dowodowemu, mówić, że to jest prawda. Dotyczy to zwłaszcza tego, co naszą świadomość otacza - świata. Ponieważ dane ze świata docierają do nas jako cząstka wiedzy o świecie, niepewna, niepełna i do tego wstępnie zinterpretowana przez nasz mózg bez naszej woli, więc NIGDY tym informacjom nie wolno będzie przypisać PRAWDZIWOŚCI ABSOLUTNEJ.

          Jest od tego jeden wyjątek. To sa systemy typu matematyczno-logicznego, w którytch budujemy je OD AKSJOMATÓW. Wtedy zawsze możemy sie do nich odnosiuć, bo są one nam znane, niezmienne i pewne.

          Świat nam nie oferuje takiej pewnej znajomości swoich aksjomatów, a więc wszystko, co o nim mówimy odnosić się może do zebranej na bieżąco porcji informacji. I tak będzie zawsze. I tak na zawsze musi pozostać, bo jesteśmy WEWNĄTRZ świata i do jego założeń nigdy nie będziemy mieli dostępu.

          Dlaczego to jest tak ważne?

          Bo z tego wynika status prawdziwości naszego opisu świata. Jest on prawdziwy, ale tylko w określonym kontekscie. Istnieje w nim doraźnie to, czego prawdziwosci dowiedliśmy. Ale nie na zawsze i nie na pewno.

          Ludzie wierzący twierdzą, że wolno im w stosunku do pewnych hipotez (hipoteza o istnieniu boga) myśleć/mówić, że to jest na pewno prawda i że jest ona niepodważalna, absolutna. Otóż nie jest tak. Ze względu na nasze usytuowanie wewnątrz świata o żadnej hipotezie, która by tego świata miała jakoś dotyczyć, NIGDY (ze względu na logikę), nie wolno tak mówić.

          I to jest pierwszy bardzo poważny błąd, który jest udziałem tzw. "wierzących".

          Ale jest jeszcze drugi. :)

          Hipoteza to taka teza, która nie została zweryfikowana dowodowo. Hipoteza nie jest ANI PRAWDĄ, ANI FAŁSZEM. Prawda pojawić się może dopiero wtedy, gdy przeprowadzimy dowód (obserwacje, interpretacje itd.), choć nie musi. Dopiero wtedy takie hipotezy są włączane do systemu i w nim funkcjonują.

          A jak jest z wiarą i bogami?

          Tzw. wierzący twierdzą, że hipoteza o istnieniu boga jest prawdziwa, choć przyjmują ten wniosek ALOGICZNIE bez dowodu. Jest to wniosek fałszywy. Trzeba być logicznym nieukiem, żeby tego nie zauważać. Bóg wierzących funkcjonuje na styku świata, a więc gdyby dotyczył opisu świata z naszej świadomości, to musiałby podlegać weryfikacji np. obserwacyjnej. Kto zaobserwuje sobie boga, ten uzyskuje dowód, że ten bóg istnieje. Ale jest to dowód prywatny i subiektywny, i o takiej samej wartości jak to, że ludzie latają jak ptaki, jeśli zdarzy im się zaobserwować siebie w locie podczas snu. Dzisiaj w opisie świata, który ludzkość tworzy od wieków opierając się na najbardziej obiektywnej metodzie, metodzie naukowej, boga nie ma. Nie istnieje on tam, bo jego istnienia (obiektywnie i naukowo) nie udowodniono.

          A w prywatnych opisach świata jest różnie. W Twoim na przykład może bóg istnieje, ale może jesteś także przekonany, że możesz latać jak ptak, albo o czymś innym, równie absurdalnym? Twoja sprawa. Nie musisz myśleć logicznie, bo to czasem jest trudne, za trudne, ale jeśli myślisz logicznie, to Ciebie to nie dotyczy, a więc nie czuj sie urażony. ;)

          > > P.S. Od tysięcy lat religie wzajemnie się zwalczały,
          > > bo ich prawdziwym celem istnienia jest władza.
          >
          > Czy to dotyczy także judaizmu ?... :)

          Pokaż mi religię, która w swej historii nie sprzymierzała się z władzą świecką. Jakże często tworzyły one jeden organizm, system, jak np. w islamie.

          Władza nad ludźmi tworzy armie ludzi posłusznych. A przecież ST jest pełen przemocy, którą pod pretekstem wynikających z religii założeń, ci posłuszni, zorganizowani „Judejczycy” stosowali wobec innych ludzi.

          Władza religii nad ludzką świadomością przejawia się w tym, że taki człowiek odstępuje od żelaznej i obowiązującej nas zasady opisywania świata - przestaje wątpić we wszystko, co o nim wie i nie potrafi odrzucić wszystkiego, co jest fałszywe (choć logika mu podpowiada, że coś jest nie tak).
          • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 27.08.11, 10:44
            grgkh napisał:

            > chasyd_666 napisał:
            >
            > > > Ateista to ktoś, kto nie jest teistą
            > >
            > Czyżbyś uważał, że ateista i teista to to samo?
            >
            > Ze śmiechu to prawie z krzesełka spadłem.

            To dobrze, że umiesz śmiać się z własnej głupoty...

            >A czy Ty znasz tę definicję?

            Wystarczy Słownik, ale to za trudne dla ateisty...
            sjp.pwn.pl/szukaj/ateizm
            «pogląd zaprzeczający istnieniu Boga»

            >No więc której definicji ma się
            > podporządkować świat, bo Twoja jest jedyna i najprawdziwsza?

            Nie moja, głuptaku - patrz wyżej...

            >
            > Dyktatura polegająca na tym, że Ty mi powiesz jakie mają być moje definic
            > je lub odwrotnie jest bezmyślnością i brakiem logiki w myśleniu. ;)

            Wykazujesz bezmyślność i brak logiki - j.w.

            > Moja definicja ateizmu jest prosta i wynika z logiki. Ponieważ teiści uznają is
            > tnienie boga za prawdę (fałszywie), więc wszyscy pozostali (stąd ten przedroste
            > k a-), którzy takiego założenia nie robią,

            To jest logiczne, ale ...błędne... Podobnie jak 'anty-semityzm' nie dotyczy semitów, ale Żydów...

            Ateista różni się od teisty brakiem założen
            > ia o istnieniu bożka.

            Teizm nie jest wiarą w bożka - dokształć się...

            • grgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 27.08.11, 20:08
              chasyd_666 napisał:

              > grgkh napisał:
              >
              > > chasyd_666 napisał:
              > >
              > > > > Ateista to ktoś, kto nie jest teistą
              > > >
              > > Czyżbyś uważał, że ateista i teista to to samo?
              > >
              > > Ze śmiechu to prawie z krzesełka spadłem.
              >
              > To dobrze, że umiesz śmiać się z własnej głupoty...
              >
              > >A czy Ty znasz tę definicję?
              >
              > Wystarczy Słownik, ale to za trudne dla ateisty...
              > sjp.pwn.pl/szukaj/ateizm
              > «pogląd zaprzeczający istnieniu Boga»

              Napisałem Ci wyraźnie, czego jak widzę nie akceptujesz, że definicje są różne. Każdemu z nas wolno przyjąć dowolną z nich. Ty się będziesz spierał, że Twoja jest najważniejsza. Nie, bo tu nie o ważność chodzi, ale o zrozumienie, co ja Tobie albo Ty mnie masz przekazać. Oczywiście skorzystałeś z okazji, żeby mnie obrazić i poniżyć. Nie, kolego, dla mnie nie jest za trudne zajrzenie do słownika. Zajrzałem, choć może do innego niż Ty i właśnie stamtąd cytuję Ci definicję, która nie jest tylko moja własna, ale używana powszechnie.

              Ateizm – odrzucenie teizmu lub stanowisko, że bogowie nie istnieją[2]. W najszerszym znaczeniu jest to brak wiary w istnienie bóstw.

              I teraz już wiesz, co miałem na myśli, a przyjmować mojej definicji wcale nie musisz. Mnie wystarczy, że zrozumiesz, która się posługuję.

              > > No więc której definicji ma się
              > > podporządkować świat, bo Twoja jest jedyna i najprawdziwsza?
              >
              > Nie moja, głuptaku - patrz wyżej...

              Aha, więc Ty nie masz żadnej swojej własnej definicji?

              I znów mnie obrażasz, bo to wzmacnia siłę Twojej argumentacji? Zadziwiający są ludzie wierzący.

              > > Dyktatura polegająca na tym, że Ty mi powiesz jakie mają być moje
              > > definicje lub odwrotnie jest bezmyślnością i brakiem logiki w myśleniu. ;)
              >
              > Wykazujesz bezmyślność i brak logiki - j.w.

              I znów nie odpowiadasz lub odpowiadasz nie na temat? To może oznaczać tylko jedno, nie masz kontrargumentów i ja mam rację.

              > > Moja definicja ateizmu jest prosta i wynika z logiki.
              > > Ponieważ teiści uznają istnienie boga za prawdę (fałszywie),
              > > więc wszyscy pozostali (stąd ten przedrostek a-),
              > > którzy takiego założenia nie robią,
              >
              > To jest logiczne,

              Jeśli logiczne, to nie jest błędne.

              > ale ...błędne...

              Jest zgodne z regułą językową.

              > Podobnie jak 'anty-semityzm' nie dotyczy semitów, ale Żydów...

              Są różne definicje i nie wszystkie są zgodne z regułami językowymi, ale zgodność z nimi pomaga w ich rozumieniu. Moja definicja opisuje grupę ludzi, którzy nie są teistami. Jeśli Ci przeszkadza nazywanie ich ateistami, to nazwij ich dla siebie jakoś inaczej, ale ja będę stosował swoje nazewnictwo, a Ty będziesz już rozumiał, o kogo mi chodzi., reszta jest nieistotna. Czy rozumiesz, o kim mówię, jeśli mówię o ateistach?... Nie. To powtarzam - mówię o tych wszystkich, którzy nie są teistami. Czy nadal nie rozumiesz, co mówię?

              > > Ateista różni się od teisty brakiem założenia o istnieniu bożka.
              >
              > Teizm nie jest wiarą w bożka - dokształć się...

              Teizm systemem opartym na wierze w bożka wymyślonego przez ludzi.
              • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 29.08.11, 19:05
                grgkh napisał:

                >
                > Napisałem Ci wyraźnie, czego jak widzę nie akceptujesz, że definicje są różne.

                Nie - definicja jest jedna - ta ze słownika.

                > Każdemu z nas wolno przyjąć dowolną z nich.

                Absurd - chcesz wieży Babel :)

                Ty się będziesz spierał, że Twoja j
                > est najważniejsza.

                Brednia - nie ma mojej

                Oczywiście skorzystałeś z okazji, żeby mnie ob
                > razić i poniżyć.

                Jesteś przewrażliwiony :)

                Zajrzałem, choć może do innego niż Ty i właśnie stamtąd cytuję Ci definicję,

                To nie jest definicja "prywatna" i niespójna - więc nielogiczna, ale nawet ona mówi o "odrzuceniu teizmu" (a to jest wiara !)


                >
                >
                > Aha, więc Ty nie masz żadnej swojej własnej definicji?

                Oczywiście, że nie !

                >
                > I znów mnie obrażasz,

                Nie, po prostu piszesz głupoty...

                > I znów nie odpowiadasz lub odpowiadasz nie na temat? To może oznaczać tylko jed
                > no, nie masz kontrargumentów i ja mam rację.

                Skoro logikę nazywasz dyktaturą , to jak mam Ci pomóc ? :)

                > Jeśli logiczne, to nie jest błędne.

                Językowo błedne (patrz: anty-semityzm)

                > Jeśli Ci przeszkadza nazywanie ich ateistami, to nazwij ich dla
                > siebie jakoś inaczej,

                Niewierzący w Boga

                > Teizm systemem opartym na wierze w bożka wymyślonego przez ludzi.

                Brednia do kwadratu... Zajrzyj do słownika :)
                >
                • grgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 29.08.11, 23:05
                  chasyd_666 napisał:

                  > grgkh napisał:

                  > > Napisałem Ci wyraźnie, czego jak widzę nie akceptujesz,
                  > > że definicje są różne.
                  >
                  > Nie - definicja jest jedna - ta ze słownika.

                  W różnych słownikach jest wiele definicji tego samego pojęcia, a ja Ci wskazałem taką, która jest zgodna z moją.

                  > > Każdemu z nas wolno przyjąć dowolną z nich.
                  >
                  > Absurd - chcesz wieży Babel :)

                  Mojej nie musisz przyjmować. A le MUSISZ się pogodzić z tym, że ja taką przyjąłem.

                  > > Ty się będziesz spierał, że Twoja jest najważniejsza.
                  >
                  > Brednia - nie ma mojej

                  Jest. Ta, przy której się upierasz Ty jest Twoja.

                  > > Oczywiście skorzystałeś z okazji, żeby mnie ob
                  > > razić i poniżyć.
                  >
                  > Jesteś przewrażliwiony :)

                  A Ty jesteś niegrzeczny.

                  > > Zajrzałem, choć może do innego niż Ty i właśnie stamtąd cytuję Ci definicję,
                  >
                  > To nie jest definicja "prywatna" i niespójna - więc nielogiczna, ale nawet ona
                  > mówi o "odrzuceniu teizmu" (a to jest wiara !)

                  Ta definicja jest poprawna: forum.gazeta.pl/forum/f,21155,Kosciol_religia.html
                  Ateizm to brak teizmu.

                  > > Aha, więc Ty nie masz żadnej swojej własnej definicji?
                  >
                  > Oczywiście, że nie !

                  To przyjmij tą, którą Ci proponuję.

                  > > I znów mnie obrażasz,
                  >
                  > Nie, po prostu piszesz głupoty...

                  Zachowujesz się niegrzecznie. Wydaje Ci się, że twoja działalność jest skuteczna?

                  Jest taka jedna prawdziwa zasada. Pozwala ona rozróżnić ludzi inteligentnych, myślących logicznie od pozostałych. Ci pierwsi potrafią znaleźć w naszych wypowiedziach sens, zrozumieć je i z nich skorzystać. Zauważ, że nie mówię, kto z nas ma rację, bo oni sobie to sami znajdą. Ci drudzy, ponieważ i tak niewiele rozumieją, nie interesują mnie. I mogą robić na forum dowolnie głupie rzeczy, a po tej ich działalności widać kim są.

                  Ktoś, kto głupio pisze, jest ignorowany przez ludzi mądrych. Jeśli o mnie chodzi, to możesz pisać dowolne "mądrości" :), ale jeśli je już napiszesz, to w oczach ludzi mądrych wystawiasz sobie "właściwą" opinię. Życzę Ci najlepszej. ;)

                  > > I znów nie odpowiadasz lub odpowiadasz nie na temat?
                  > > To może oznaczać tylko jedno, nie masz kontrargumentów
                  > > i ja mam rację.
                  >
                  > Skoro logikę nazywasz dyktaturą , to jak mam Ci pomóc ? :)

                  A po co masz mi pomagać? Radzę sobie dobrze. Nawet w rozmowie z Tobą, w której powtarzający się brak odpowiedzi na temat z Twojej strony świadczy o Tobie i sile tego, co piszę ja.

                  > > Jeśli logiczne, to nie jest błędne.
                  >
                  > Językowo błedne (patrz: anty-semityzm)

                  Nie wszystkie definicje są zgodne z regułami językowymi i jest to raczej na plus języka, bo nie usztywnia go. Ale przyznałeś, że taka reguła istnieje, prawda? I tylko o to mi chodziło. I ja definiuję zgodnie z nią.

                  Swoją definicję podałem Ci po to, byś zrozumiał, co miałem na myśli. Czy to zrozumiałeś czy było za trudne? Wiesz, nie wszyscy potrafią zrozumieć proste przekazy, a o Tobie nic nie wiem. Ale gdy odpowiesz, to już będę wiedział i Ci to powiem.

                  > > Jeśli Ci przeszkadza nazywanie ich ateistami, to nazwij ich dla
                  > > siebie jakoś inaczej,
                  >
                  > Niewierzący w Boga

                  OK. Ty ich nazywasz niewierzącymi w bogów (bo niby dlaczego w jednego bożka?) a ja ateistami. Od tej pory sobie podstawiaj w miejsce "ateistów" z moich wypowiedzi "niewierzących w bogów" wg Twojej definicji. I sprawa załatwiona, będziesz rozumiał, co mówię. Czy nadal nie dasz rady, bo to dla Ciebie za trudne?

                  > > Teizm systemem opartym na wierze w bożka wymyślonego przez ludzi.
                  >
                  > Brednia do kwadratu... Zajrzyj do słownika :)

                  Nie muszę. Mam własne definicje, bo mam do nich prawo. Jeśli chcesz rozumieć, co mam na myśli, to zapytaj o te definicje. A jeśli Ci jest treść moich wypowiedzi obojętna, to ich nie czytaj i nie komentuj. Niewłaściwie zrozumiana wypowiedź nie powinna być komentowana, bo to jest bez sensu. Czy lubisz działać bez sensu?

                  Teizm jest systemem opartym na nieistniejących bożkach.
                  • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 30.08.11, 21:07
                    > W różnych słownikach jest wiele definicji

                    Ja korzystam z definicji PWN - udowodnij, że jest błędna :)


                    a ja Ci wskazałe
                    > m taką, która jest zgodna z moją.

                    Kto sie pod nią podpisał ?... :)
                    >

                    A le MUSISZ się pogodzić z tym, że ja taką przyjął
                    > em.

                    Nie muszę, a nawet nie powinienem...

                    > Jest. Ta, przy której się upierasz Ty jest Twoja.

                    Jeszcze raz: ona nie jest moja
                    Ja się upieram przy języku polskim ! :)


                    > A Ty jesteś niegrzeczny

                    Wskaż gdzie Cie obraziłem

                    > Ta definicja jest poprawna

                    Jest niespójna i nielogiczna

                    > > Nie, po prostu piszesz głupoty...
                    >
                    > Zachowujesz się niegrzecznie

                    Nie - stwierdzam fakt...

                    > A po co masz mi pomagać?

                    Żebyś nie nazywał logiki dyktaturą :)

                    > > Brednia do kwadratu... Zajrzyj do słownika :)
                    >
                    > Nie muszę. Mam własne definicje, bo mam do nich prawo

                    :) Od tupania nóżką twoje brednie nie staną sie prawdą... :)
                    • grgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 30.08.11, 22:05
                      chasyd_666 napisał:

                      > > W różnych słownikach jest wiele definicji
                      >
                      > Ja korzystam z definicji PWN - udowodnij, że jest błędna :)

                      A po co mam to robić? Już Ci powiedziałem - istnieje wiele wariantów definicji tego samego pojęcia. Możesz sobie przyjąć swoją, w dowolnie sprzeczny z jakąś regułą sposób stworzoną. Ale jeśli chcesz mnie zrozumieć, to MUSISZ wiedzieć, jak ja definiuję pojęcia używane w tym tekscie.

                      Czy tego naprawdę nie pojmujesz? Czy to jest za trudne? W którym miejscu?

                      > > a ja Ci wskazałem taką, która jest zgodna z moją.
                      >
                      > Kto sie pod nią podpisał ?... :)

                      Ja. ;) Pod moimi definicjami podpisuję się osobiście. Ich źródła mnie mo9gą nie interesować. Czy to jest dla Ciebie za trudne do pojęcia? Przecież Ty robisz to samo, to dlaczego mnie odmawiasz posiadania własnych definicji? ;)

                      > > A le MUSISZ się pogodzić z tym, że ja taką przyjąłem.
                      >
                      > Nie muszę, a nawet nie powinienem...

                      Nie musisz nic. Najlepiej nie odpowiadaj na moje posty, chyba że... musisz. Musisz? ;) A może nie powinieneś? Powinieneś, czy nie?

                      Jeśli nie powinieneś, to adieu. I nie zawracaj mi głowy.

                      > > Jest. Ta, przy której się upierasz Ty jest Twoja.
                      >
                      > Jeszcze raz: ona nie jest moja

                      Ta, przy której się TY upierasz, jest TWOJA. Co tu jest trudnego, że tego nie rozumiesz? Zaskakujesz mnie. Oceniałem Cię wyżej, a tu taki zawód. ;(

                      > Ja się upieram przy języku polskim ! :)

                      Dziwne, ja też się upieram przy tym języku. Radzę Ci, posłuż się regułą, z której wynika, że odwrotność, dopełnienie to wyraz taki sam ale z przedrostkiem a-.

                      > > A Ty jesteś niegrzeczny
                      >
                      > Wskaż gdzie Cie obraziłem

                      Nie napisałem, że mnie obraziłeś, bo to niemożliwe. Mnie nie jesteś w stanie uczynić nic przykrego. Próbowałeś. A to coś innego. Miałeś takie intencje. Jesteś niegrzeczny wobec mnie.

                      > > Ta definicja jest poprawna
                      >
                      > Jest niespójna i nielogiczna

                      Ech, chyba przepisujesz fragmenty mojej wypowiedzi, bo gdzieś to już pisałem. Tragedia. Kopiujesz, kolego. Nie stać Cię na odrobinę samodzielnego tekstu. Ech... ;)

                      > > > Nie, po prostu piszesz głupoty...
                      > >
                      > > Zachowujesz się niegrzecznie
                      >
                      > Nie - stwierdzam fakt...

                      Jeśli to fakt, to poproszę o dowód. Nie będziesz miał z tym problemu. Fakty dają się łatwo udowadniać. Czekam. I bądź grzeczniejszy, proszę.

                      > > > Brednia do kwadratu... Zajrzyj do słownika :)
                      > >
                      > > Nie muszę. Mam własne definicje, bo mam do nich prawo
                      >
                      > :) Od tupania nóżką twoje brednie nie staną sie prawdą... :)

                      Powtarzam, Ty masz swoje definicje, a więc mnie też wolno mieć swoje. I jeśli ktoś tu tupie i do tego niegrzecznie, to właśnie Ty. Poza tym prawo do definicji nie jest bredniami. A to, że mam do nich prawo to oczywista dla każdego prawda. Może z wyjątkiem tych, którzy nie są w stanie tego pojąć, bo to dla nich za trudne. To jak będzie z tym zrozumieniem u Ciebie? Hę?
                      • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 01.09.11, 22:30
                        > A po co mam to robić? Już Ci powiedziałem - istnieje wiele wariantów definicji
                        > tego samego pojęcia.

                        Ale prawdziwa jest tylko 1 - słownikowa.
                        Czy tego naprawdę nie pojmujesz? Czy to jest za trudne? W którym miejscu? :)

                        Możesz sobie przyjąć swoją, w dowolnie sprzeczny z jakąś r
                        > egułą sposób stworzoną.

                        Oszołomie, sprzeczna jest definicja słownika PWN ?... :)

                        > > Kto sie pod nią podpisał ?... :)
                        >
                        > Ja. ;)

                        No właśnie :) A więc żyj dalej w swoim świecie urojonych definicji :) Żal mi Ciebie...

                        > Nie napisałem, że mnie obraziłeś, bo to niemożliwe

                        Napisałeś: " znów mnie obrażasz," - więc znów sobie zaprzeczasz... :)

                        >Próbowałeś. Miałeś takie intencje

                        Udowodnij

                        >T
                        > ragedia.

                        Tragedią jest twoja niezdolność do logicznego myślenia. Twoja "definicja" zawiera...3 różne, wzajemnie sprzeczne definicje :)

                        > Jeśli to fakt, to poproszę o dowód

                        Napisałeś - niezgodnie z prawdą - że definicja PWN jest moją definicją
                        • grgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 01.09.11, 23:15
                          chasyd_666 napisał:

                          > > A po co mam to robić? Już Ci powiedziałem - istnieje wiele
                          > > wariantów definicji tego samego pojęcia.
                          >
                          > Ale prawdziwa jest tylko 1 - słownikowa.

                          W tym rzecz, że wszystkie są słownikowe. A poza tym używana przeze mnie definicja jest zgodna z ważną regułą językową (tworzenia słów z przedrostkiem a-) oraz opisuje zjawisko. I już też Ci to mówiłem, ale muszę powtórzyć, bo to ignorujesz - ważne jest, żebyś wiedział o kim mówię. I teraz już wiesz. Definicja spełniła swoje zadanie. Do tego była potrzebna.

                          > Czy tego naprawdę nie pojmujesz? Czy to jest za trudne? W którym miejscu? :)

                          Nie to jest dziecinnie łatwe. I takie było od początku. I od początku wszystko rozumiem.

                          > > Możesz sobie przyjąć swoją, w dowolnie sprzeczny z jakąś
                          > > regułą sposób stworzoną.
                          >
                          > Oszołomie, sprzeczna jest definicja słownika PWN ?... :)

                          Znów jako argumentu stosujesz obrażanie oponenta. Dyskusja z tobą to całe pasmo obrażania. Naprawdę mam coraz większą chęć na donos do admina.

                          Istnieje wiele definicji, które historycznie ewoluowały. Ich lokalizacja nie jest argumentem, że należy tylko te uznawać, tak jak twierdzenie z Biblii, że świat został stworzony w 6 dni nie jest prawdą, choć długi czas tak uważano.

                          Jeśli definicja PWN nie jest sprzeczna, to powinna być zgodna. Czy jest? Czy przedrostek a- jest tam traktowany jako "przeciwieństwo teizmu lub jego brak"?

                          > > Nie napisałem, że mnie obraziłeś, bo to niemożliwe
                          >
                          > Napisałeś: " znów mnie obrażasz," - więc znów sobie zaprzeczasz... :)

                          Obrażasz nieskutecznie. Wysilasz się, ale w mojej psychice nie ma śladu. Niemniej publicznie zachowujesz się niestosownie i z zamiarem obrażania mnie.

                          Czy wiesz, po co ludzie tak robią? Żeby oddziaływać na innych, żeby ich w ich oczach i w oczach widzów poniżyć. Ale na mnie to nie działa. Ja WIEM, co mam myśleć o tym i ZNAM siłę argumentów, a na manipulację jestem odporny. Olewam to. Im bardziej się wysilasz, by mnie sprowokować, tym wyraźniej widzę Twoją bezsilność w stosowaniu prawdziwej argumentacji.

                          Brak Ci rzeczywistych argumentów. Obnażasz swoją słabość, słabość swojego myślenia. Bo ktoś, kto zna dobre argumenty, które naprawdę mogłyby zmienić znaczenie wypowiedzi, stosowałby je. Ty ich nie masz i dlatego zastępujesz je epitetami. Po każdym następnym Twoje aktywa są w coraz gorszym stanie. Taka jest prawda. ;)

                          Ale najważniejsze to to, że widząc swoje wysiłki w prowokowaniu i moją odporność na to, czujesz się coraz bardziej bezsilny. I to jest mój sukces. :)

                          Widzisz, jakie to jest nieskuteczne?

                          > > Próbowałeś. Miałeś takie intencje
                          >
                          > Udowodnij

                          Udowodniłem powyżej.

                          > Tragedią jest twoja niezdolność do logicznego myślenia. Twoja "definicja"
                          > zawiera...3 różne, wzajemnie sprzeczne definicje :)

                          Nie moja, ale wzięta ze źródła, które w tym momencie uznajesz za źródło. Wikipedia jest dobrym źródłem, bo jest aktualizowana na bieżąco. Zawiera najnowsze definicje, często zebrane z wielu źródeł. Mój cytat z wikipedii wskazuje, jak różnie bywał definiowany ateizm.

                          A mnie wolno przyjąć którąkolwiek wersję. I właśnie jedną z nich przyjąłem. I Ty, żeby zrozumieć, co mówię MUSISZ przyjąć jako uzupełnienie wypowiedzi treść mojej definicji ateizmu. No, chyba że Ci nie zależy na rozumieniu innych. Tylko po co z nimi rozmawiasz?

                          > > Jeśli to fakt, to poproszę o dowód

                          > Napisałeś - niezgodnie z prawdą - że definicja PWN jest moją definicją

                          Jest Twoją, bo upierałeś się, że jest ona jedyna, którą należy uznawać. Gdybyś uznał jeszcze jakąś inną, to miałbyś więcej "swoich", a tak masz tylko jedną. Ja zresztą też mam jedną. choć inną od Twojej. Ale moja jest poprawna względem reguły językowej, której Twoja definicja nie uwzględnia.
                          • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 02.09.11, 19:06
                            grgkh napisał:
                            >
                            > W tym rzecz, że wszystkie są słownikowe.

                            Czyżby ? Także dowolna wymyślona przez przedszkolaka ? :) Twoja też ?... Jakie naukowe gremium ją zatwierdziło ?... :)

                            Definicja spełn
                            > iła swoje zadanie. Do tego była potrzebna.

                            Twoja "logika" oznacza, że dyskusja jest niemożliwa, bo wymaga ustalenia definicji wszystkich słów w niej używanych - za pomocą słów... które też wymagają zdefiniowania!
                            Błędne koło... :)

                            >. I od początku wszystko
                            > rozumiem.

                            Zrozum to , co napisałem powyżej :)

                            > >
                            > > Oszołomie, sprzeczna jest definicja słownika PWN ?... :)
                            >
                            > Znów jako argumentu stosujesz obrażanie oponenta.

                            Nie - oszołomstwem jest bezpodstawne uznanie tej definicji za błedną

                            > Udowodniłem powyżej.

                            To nie dowód tylko twoje urojenia...

                            >
                            > > Tragedią jest twoja niezdolność do logicznego myślenia. Twoja "definicja"
                            >
                            > > zawiera...3 różne, wzajemnie sprzeczne definicje :)
                            >
                            > Nie moja,

                            Już nie twoja ??... :))

                            Wikipe
                            > dia jest dobrym źródłem,

                            Kto weryfikuje poprawność definicji ?

                            > bo jest aktualizowana na bieżąco.

                            Nie zmienia to faktu, że jej definicja jest nielogiczna


                            > > > Jeśli to fakt, to poproszę o dowód
                            >
                            > > Napisałeś - niezgodnie z prawdą - że definicja PWN jest moją definicją
                            >
                            > Jest Twoją,

                            Nie moja , ale ogólnonarodowa

                            • grgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 03.09.11, 08:11
                              chasyd_666 napisał:

                              > grgkh napisał:
                              > >
                              > > W tym rzecz, że wszystkie są słownikowe.
                              >
                              > Czyżby ? Także dowolna wymyślona przez przedszkolaka ? :) Twoja też ?... Jakie
                              > naukowe gremium ją zatwierdziło ?... :)

                              Ta, którą przyjąłem jest słownikowa pl.wikipedia.org/wiki/Ateizm i zgodna z regułą językową.

                              > Definicja spełn
                              > > iła swoje zadanie. Do tego była potrzebna.
                              >
                              > Twoja "logika" oznacza, że dyskusja jest niemożliwa, bo wymaga ustalenia defini
                              > cji wszystkich słów w niej używanych - za pomocą słów... które też wymag
                              > ają zdefiniowania!
                              > Błędne koło... :)

                              To nie dyskutuj ze mną.

                              > > > Oszołomie, sprzeczna jest definicja słownika PWN ?... :)
                              > >
                              > > Znów jako argumentu stosujesz obrażanie oponenta.
                              >
                              > Nie - oszołomstwem jest bezpodstawne uznanie tej definicji za błedną

                              Obrażasz rozmówcę.

                              > > Udowodniłem powyżej.
                              >
                              > To nie dowód tylko twoje urojenia...

                              I znów obrażasz rozmówcę.

                              > > > Tragedią jest twoja niezdolność do logicznego myślenia. Twoja "defi
                              > nicja"
                              > >
                              > > > zawiera...3 różne, wzajemnie sprzeczne definicje :)
                              > >
                              > > Nie moja,
                              >
                              > Już nie twoja ??... :))

                              Moja jest na postawie tamtej, z wikipedii. Tamta jest zbiorem propozycji kilku definicji.

                              > Wikipe
                              > > dia jest dobrym źródłem,
                              >
                              > Kto weryfikuje poprawność definicji ?

                              Fachowcy.

                              > > bo jest aktualizowana na bieżąco.
                              >
                              > Nie zmienia to faktu, że jej definicja jest nielogiczna

                              Jest zgodna z reguła językową. Ateista to ten, kto nie jest teistą. Ateizm jest brakiem teizmu. To jest logiczne.

                              A tak na marginesie, to im dłużej o tym rozmawiamy, tym więcej okazji mają czytelnicy do poznania tego zagadnienia oraz oceny Twojego (religijnego) stylu pisania. Robisz pożyteczny, z mojego punktu widzenia, PR.

                              > > > > Jeśli to fakt, to poproszę o dowód
                              > >
                              > > > Napisałeś - niezgodnie z prawdą - że definicja PWN jest moją defini
                              > cją
                              > >
                              > > Jest Twoją,
                              >
                              > Nie moja , ale ogólnonarodowa

                              Naród nie jest głupi i potrafi sobie wybrać to, co jest mądre i dobre, a niekoniecznie to, co mu wciskają, manipulując informacją, tacy jak Ty. Ośmieszasz religię. Czyń tak dalej. :)
                              • smarek12 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 03.09.11, 14:54
                                "Wieki" temu śledzilem Twoje boje w nierównej walce z Kociewiakami itp. u Jajka, o rozsądek i rzeczywiste postrzeganie otaczającego nas świata bez zbędnego religijnego balastu z całą magiczną, niekwestionowaną otoczką, nie tyle mistyczną co po prostu beznadziejnie durną, nielogiczną- komplikującą istotę rzeczy miast ją objaśniać.
                                Zastanawia mnie jedno:
                                po kiego licha koty drzesz z tym indywiduum alias 66699 chasyd coś tam ( ciekawe co ta ksywka ma Nam sugerować?;)
                                Czyżby brakło godnego przeciwnika?
                                Nie uwierzę że jedyną Twoją motywacją jest "otwieranie ludziom oczu".
                                Tak tylko się pytam, pozdrawiam:)
                                • kotekali dokladnie tak 03.09.11, 18:57
                                  Zastanawia mnie skad sie biora tacy jak chasyd, nienawistni psychopaci o zacieciu religijnym?
                                  Nie raz i nie dwa tacy jak on sprowadzili nieszczescie na ten kraj.Kto dba o to by te chore wymusly ciagle zyly? Ktoz tak znienawidzil ten kraj, ze hoduje takich dziwakow co tylko wstyd Polsce przynosza...trudno jednak nie reagowac kiedy czyta sie takie bzdury jakie chasyd i jemu podobni wypisuja.
                                  • chasyd_666 Re: dokladnie tak 05.09.11, 11:51
                                    kotekali napisał:

                                    > Zastanawia mnie skad sie biora tacy jak chasyd, nienawistni psychopaci o zaciec
                                    > iu religijnym?

                                    Udowodnij, że jestem "nienawistnym psychopatą"...

                                    > Nie raz i nie dwa tacy jak on sprowadzili nieszczescie na ten kraj.

                                    To tacy jak ty sprowadzają nieszczęście swoją głupotą...

                                    Ktoz tak znienawidzil ten kraj, ze hoduje tak
                                    > ich dziwakow co tylko wstyd Polsce przynosza..

                                    Przynosisz wstyd Polsce...

                                    .trudno jednak nie reagowac kiedy
                                    > czyta sie takie bzdury jakie chasyd i jemu podobni wypisuja.

                                    Wskaż moje bzdury !


                                    --
                                    Ateizm ogłupia
                                    • grgkh Re: dokladnie tak 05.09.11, 19:12
                                      chasyd_666 napisał:

                                      > kotekali napisał:
                                      >
                                      > > Zastanawia mnie skad sie biora tacy jak chasyd, nienawistni psychopaci o
                                      > zaciec
                                      > > iu religijnym?
                                      >
                                      > Udowodnij, że jestem "nienawistnym psychopatą"...
                                      >
                                      > > Nie raz i nie dwa tacy jak on sprowadzili nieszczescie na ten kraj.
                                      >
                                      > To tacy jak ty sprowadzają nieszczęście swoją głupotą...
                                      >
                                      > Ktoz tak znienawidzil ten kraj, ze hoduje tak
                                      > > ich dziwakow co tylko wstyd Polsce przynosza..
                                      >
                                      > Przynosisz wstyd Polsce...
                                      >
                                      > .trudno jednak nie reagowac kiedy
                                      > > czyta sie takie bzdury jakie chasyd i jemu podobni wypisuja.
                                      >
                                      > Wskaż moje bzdury !
                                      >
                                      >
                                      > --
                                      > Ateizm ogłupia

                                      Popatrz, co napisałeś. Popatrz, ile w tym jest nienawiści i że nie ma tu żadnej logicznej argumentacji.

                                      Nie muszę nic odpowiadać. Niech ten post przeczytają ci, którzy myślą i potrafią sami wyciągnąć wnioski. Nic nikomu nie będę narzucał. Co reprezentujesz Ty, to widać. Każdy następny Twój post, taki jak ten, tylko to potwierdzi. Tym jest religia. Tym są jej bojownicy.

                                      Amen. ;)
                                      • chasyd_666 Re: dokladnie tak 09.09.11, 22:48
                                        grgkh napisał:

                                        > Popatrz, co napisałeś. Popatrz, ile w tym jest nienawiści

                                        Obłudniku ! Nie przeszkadza Ci nienawiść kotka ??!... Gdzie jest nienawiść w moim wpisie , hę ?...

                                        i że nie ma tu żadnej
                                        > logicznej argumentacji.

                                        Całkiem zgłupiałeś ?... Logiczna argumentacja do czego ?... Do bełkotu ateisty ?...

                                        > Tym jest
                                        > religia.

                                        Kotek jest mocno religijny ?...
                                        • kotekali Re: dokladnie tak 10.09.11, 14:34
                                          wscieklosc chasyda obnaza :)
                                          • chasyd_666 Re: dokladnie tak 11.09.11, 15:23
                                            kotekali napisał:

                                            > wscieklosc chasyda obnaza :)

                                            To nie wściekłość, jeno życzliwa rada, żebyś sie leczył ,paranoiku...
                                  • chasyd_666 Re: dokladnie tak 05.09.11, 11:56
                                    PS

                                    nienawistni psychopaci o zaciec
                                    > iu religijnym?

                                    Czy mylisz teizm z religią ?...
                                    • kotekali Re: dokladnie tak 05.09.11, 13:04
                                      prawda boli? to dlatego sie tak naprodukowales heheheh
                                      • chasyd_666 Re: dokladnie tak 07.09.11, 11:58
                                        kotekali napisał:

                                        > prawda boli?

                                        Jak widać, ciebie tak... - skoro uciekasz od odpowiedzi...
                                        Trudno ci przyznać, że jesteś nienawistnym psychopatą ?...
                                        • kotekali Re: dokladnie tak 07.09.11, 13:59
                                          poprostu nie jestem psychiatra ,zeby z toba rozmawiac.
                                          • chasyd_666 Re: dokladnie tak 09.09.11, 22:55
                                            Zdecydowanie porozmawiaj z psychiatrą, psychopato...
                                            • pocoo Re: dokladnie tak 10.09.11, 11:15

                                              chasyd_666 napisał:

                                              > Zdecydowanie porozmawiaj z psychiatrą, psychopato...

                                              Chciałam ci przypomnieć "wujku dobra rado",że Bóg jest najlepszym lekarzem.Powinieneś modlić się (jak Matka Teresa z Kalkuty) o zdrowie innych i omijać lekarzy.
                                        • pocoo Re: dokladnie tak 07.09.11, 16:04
                                          chasyd_666 napisał:
                                          > Jak widać, ciebie tak... - skoro uciekasz od odpowiedzi...
                                          > Trudno ci przyznać, że jesteś nienawistnym psychopatą ?...

                                          Hej ,Ty wierzący.
                                          Kto to powiedział?
                                          -Nie sądźcie,abyście nie byli sądzeni.
                                          -Jeżeli powiesz na drugiego "błaźnie" winien będziesz ognia piekielnego.
                                          -Ale ja wam powiadam:
                                          -Miłujcie nieprzyjacioły wasze,błogosławcie tych ,którzy wam zło wyrządzają...
                                          Jesteś wierzacy w co i kogo?

                                          • kotekali Re: dokladnie tak 08.09.11, 13:44
                                            chasyd wierzy tylko w swoja pyche :)
                                            • chasyd_666 Re: dokladnie tak 09.09.11, 22:54
                                              Kotek wierzy w swoją głupotę... :)
                                              • kotekali Re: dokladnie tak 10.09.11, 14:37
                                                u ciebie madrosc polega na wspolnocie urojen , chasydzie .
                                          • chasyd_666 Re: dokladnie tak 09.09.11, 22:52
                                            pocoo napisała:

                                            > Kto to powiedział?
                                            > -Nie sądźcie,abyście nie byli sądzeni.

                                            Ja wiem, ale Ty mylisz pojęcia...

                                            > -Jeżeli powiesz na drugiego "błaźnie" winien będziesz ognia piekielnego.
                                            > -Ale ja wam powiadam:
                                            > -Miłujcie nieprzyjacioły wasze,błogosławcie tych ,którzy wam zło wyrządzają...

                                            No i ?...
                                            • pocoo Re: dokladnie tak 10.09.11, 11:02
                                              chasyd_666 napisał:
                                              > > -Jeżeli powiesz na drugiego "błaźnie" winien będziesz ognia piekielnego.
                                              > > -Ale ja wam powiadam:
                                              > > -Miłujcie nieprzyjacioły wasze,błogosławcie tych ,którzy wam zło wyrządza
                                              > ją...
                                              >
                                              > No i ?...
                                              No i widać po tym co piszesz jak słuchasz Jezusa.
                                              Faryzeusz.
                                              • kotekali Re: dokladnie tak 10.09.11, 15:01
                                                dla turbokatolikow slowa Jezusa sa niedostepne , tak bardzo sa pijani swoimi urojeniami...
                                              • chasyd_666 Re: dokladnie tak 11.09.11, 15:12
                                                > No i widać po tym co piszesz jak słuchasz Jezusa.
                                                > Faryzeusz

                                                Udowodnij !
                                  • grgkh Re: dokladnie tak 05.09.11, 19:07
                                    kotekali napisał:

                                    > Zastanawia mnie skad sie biora tacy jak chasyd, nienawistni psychopaci o zaciec
                                    > iu religijnym?

                                    Coś ich produkuje.

                                    Człowiek jest istotą myślącą, szukającą wiedzy, prawdy, ale można go na początku nakarmić pewną tezą, która zablokuje go na wątpienie i szukanie. Wystarczy mu dać dogmat, w który uwierzy, któremu nada wartość prawdy absolutnej. To zamyka mu drogę do wątpienia. Często na zawsze. Potem pod ten dogmat udaje się podłączyć cokolwiek, jak choćby nienawiść, poczucie zagrożenia itp. I walczący, bezmyslny automat można wysłać na front.

                                    Dobrze jest sobie uświadomić, a mnie w tym pomogła "Maszyna memowa" Susan Blackmore, że mimo poczucia niezależnosci myslenia jesteśmy - tak, to absolutna prawda ;) - myślącymi automatami. Tak jak nasze organizmy nie maja ogonów lub sześciu nóg, bo PROGRAM decyduje o tym, jak maja się konstruować, tak samo naszą świadomość wypełniają strzępy programów - idee, memy. Wszystko, co tam siedzi, nimi jest. Mozna by powiedzieć, że to pasożyty, a my jesteśmy ich nosicielami, ale chyba lepiej pasuje tu pojęcie symbiozy. Geny konstruują nasze ciało. Memy tworzą świadomość.

                                    Religijny mem, a właściwie kompleks memów, mempleks, jest takim żyjącym w symbiozie ze swym nosicielem pasażerem.

                                    Nie da się powiedzieć, że nie działa na naszą wspólną korzyść. Jeśli chodzi o zdolność do przetrwania gatunku, to na historycznym etapie spełniał bardzo pozyteczną rolę, tak pożyteczną jak wojny. Pomagał ludzkim stadom organizować się w grupy, wzmagał ich spoistość, karność ale płaciliśmy za to bardzo dużą cenę. Religia nie dba o jednostkę. Pojedyńczy człowiek jest dla niej nic nieznaczącym śmieciem, armatnim mięsem, które trzeba wykorzystać dla sukcesu grupy. Liczy się mrówcza lub pszczela armia - cicha, podporządkowana, niemyśląca, niemająca wątpliwości. Liczy się mempleks, którym można zarazić skutecznie i nieodwracalnie. Sukces grupy przekłada się na sukces jej członków, na ogranie innych, na wycięcie w pień konkurencji, na oczernienie prawdy, która mogłaby zagrozić totalitaryzmowi panowania, władzy...

                                    Bo we Wszechświecie liczy się sprawność działania. Wygrywa lepszy... program. Nie silniejszy, nie prawdziwszy - skuteczniejszy pod dowolnym względem. Dlatego często wygrywa fałsz, kłamstwo, choć po drodze trup się ściele gęsto. Ewolucja wymyśliła ból i cierpienie jako sygnał ostrzegawczy dla posiadacza układu nerwowego, to człowiek, jego memy uczyniły z tego narzędzie do nacisku i manipulacji swymi braćmi i siostrami. Wystarczyło po nie sięgnąć, by zniewolić osobników własnego gatunku. Wystarczyło obiecać, że cierpienie teraz zostanie wynagrodzone po śmierci, by ochotnicy do śmierci samobójczej z polecenia mema się znaleźli.

                                    Kto produkuje żołnierzy memów? Memy, programy, które walczą w przestrzeni naszych mózgów o dominację. Ale jest coś, co staje na początku tej drogi uzależniania się - człowiek rodzi się z ciekawoscią świata, chęcią jego poznawania, wybierania tego, co świat opisuje prawdziwie, ale jeśli się w nim tę naturalną skłonność do wątpienia zabije, to staje się niewolnikiem jedego mema. I to nie musi być religia, choć ona jest wyjątkowo skuteczna w swojej działalności i chyba najdłużej trwa, bo wciąż mutuje.

                                    > Nie raz i nie dwa tacy jak on sprowadzili nieszczescie na ten kraj.Kto dba o to
                                    > by te chore wymusly ciagle zyly? Ktoz tak znienawidzil ten kraj, ze hoduje tak
                                    > ich dziwakow co tylko wstyd Polsce przynosza...trudno jednak nie reagowac kiedy
                                    > czyta sie takie bzdury jakie chasyd i jemu podobni wypisuja.

                                    I dlatego nie możemy być tacy jak oni. Nie możemy nienawidzić, ani dać się do nienawiści sprowokować. W gruncie rzeczy ONI są ofiarami. Ich likwidacja nic nie da. Trzeba wiedzieć, CO ICH PRODUKUJE. I temu przeciwdziałać.

                                    Na początek dobrze jest sobie uświadomić, jak dużą rolę odgrywają w świecie władzy, polityki i to że z tą władzą z reguły współpracują. Jak stopniowo zdobywali w Polsce przyczółek za przyczółkiem. Co robić?

                                    Czynić świat ludzi światem, w którym ludziom nie odbiera się zdolności do myślenia. Mówić prawdę. Spokojnie. Bez opluwania. Bez agresji. Niech nas takimi widzą inni. Niech agresywni niewolnicy memów religii, ksenofobii, nacjonalizmów, rasizmu, szowinizmu i innych będą widoczni jako zło.

                                    Nie ma innej drogi. Środki nie uświęcają celu. Może religii - tak, bo posługuje się kłamstwem od samego początku. A więc w dyskusjach z nimi niech to oni pokazują siebie jako agresywnych. Reszta zależy od tych, którzy to widzą, jeśli jeszcze nie zatracili zdoonosci do samodzielnego, logicznego myślenia, to zrozumieją. Jeśli nie, to już jest dla nich za późno, a my możemy żałować, że do tego dopuściliśmy, że pozwoliliśmy uczynić z nich niewolników.

                                    Prawdę każdy z nas musi sobie znaleźć sam. A gdy ją znajdzie, poczuje się homo sapiens.
                                    • kotekali Re: dokladnie tak 08.09.11, 15:36
                                      grgkh musial sie pojawic skoro koltera zabraklo , fajnie , ze jestes tu znami :) dzieki za wpisy :)
                                      tworczo i naukowo jak najwiecej :)
                                • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 05.09.11, 11:47
                                  smarek12 napisał:

                                  > po prostu beznadziejnie durną, nielogiczną- komplikującą istotę rzeczy mias
                                  > t ją objaśniać.

                                  Piszesz o zaprzeczaniu definicji ateizmu ze słownika PWN ?... :)

                                  • grgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 05.09.11, 19:13
                                    chasyd_666 napisał:

                                    > smarek12 napisał:
                                    >
                                    > > po prostu beznadziejnie durną, nielogiczną- komplikującą istotę rzeczy m
                                    > ias
                                    > > t ją objaśniać.
                                    >
                                    > Piszesz o zaprzeczaniu definicji ateizmu ze słownika PWN ?... :)

                                    Mówimy o logicznej regule języka polskiego, której Ty zaprzeczasz? " :)
                                    • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 11.09.11, 21:27
                                      > Mówimy o logicznej regule języka polskiego, której Ty zaprzeczasz? " :)
                                      >

                                      Po 1. nie ja , tylko słownik PWN
                                      Po 2. od każdej reguły są wyjątki - tego też nie wiesz ?... :)

                                      Czyli znów pała z logiki, grgkh... :)
                                      • grgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 12.09.11, 10:49
                                        chasyd_666 napisał:

                                        > > Mówimy o logicznej regule języka polskiego, której Ty zaprzeczasz? " :)
                                        > >
                                        >
                                        > Po 1. nie ja , tylko słownik PWN

                                        Jeden z nich. A pozostałe słowniki PWN?

                                        > Po 2. od każdej reguły są wyjątki - tego też nie wiesz ?... :)

                                        Jesli reguła nie jest prawdziwa dla wszystkich sytuacji, to wyjątki, które to określają są częścią reguły. Szkoda, że tego nie wiesz.

                                        > Czyli znów pała z logiki, grgkh... :)

                                        Mam w domu kilka różnych słowników. Wszystkie są z PWN. A jednak definicje ateizmu w nich różnią się od siebie.

                                        To potwierdza regułę, że rónież i TO ŹRÓDŁO nie podaje ustalonej kiedyś, raz na zawsze, ani absolutnej, definicji tego pojęcia, a także to, że żaden z tych słowników nie zawiera definicji ostatecznej, na którą mógłbyś się powołać, ani wszystkich możliwych definicji.

                                        Poczekałem, czy Ci to nie przyjdzie do głowy samodzielnie (jak długo rozmawiamy?), ale się nie doczekałem. Ciekawe dlaczego?

                                        I przestań w końcu dyskutować z innymi ludźmi posługując się jako jedynym argumentem - OBRAŻANIEM DYSKUTANTA. To jest cecha charakterystyczna Twoich wypowiedzi: brak wiedzy, głoszenie bezsensownych dogmatów, upieranie się (przy widzianym przez wszystkich) braku racji. Kompromitujesz siebie i religię, której tak bronisz.

                                        Mogę Cię zapewnić, że im dalej będziesz brnął w absurdy i fałsze, tym więcej ich do publicznego pokazania znajdę i pokażę. Nie rozmawiasz z pierwszym z brzegu głupcem, ale próbuj dalej, to się przekonasz.

                                        P.S. Jeśli nadal będziesz próbował mnie obrażać, to zgłoszę to do admina i poproszę, by stosownie do regulaminu zareagował.
                                        • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 23.09.11, 21:06
                                          > Jesli reguła nie jest prawdziwa dla wszystkich sytuacji, to wyjątki, które to o
                                          > kreślają są częścią reguły.
                                          >

                                          Taa... wyjątki od reguły są częścią reguły :)) ... a twoja logika wzięła sobie urlop :))
                                          Ośmieszaj sie dalej , grghk... :))

                                          > Mam w domu kilka różnych słowników. Wszystkie są z PWN. A jednak definicje atei
                                          > zmu w nich różnią się od siebie.

                                          Wymień te słowniki i różnice w definicjach

                                          > To jest cecha charakterystyczna Twoich wypowiedz
                                          > i: brak wiedzy, głoszenie bezsensownych dogmatów,

                                          Jakich i gdzie ?

                                          upieranie się (przy widzianym
                                          > przez wszystkich) braku racji

                                          Jeśli to prawda, to wskaż kilka przykładów... Ja przykłady twoich bredni wskazałem...


                                          >Kompromitujesz siebie i religię, której tak bro
                                          > nisz.
                                          >

                                          Oszołomie, gdzie i jaką religię bronię ?...

                                          >Jeśli nadal będziesz próbował mnie obrażać, to zgłoszę to do admina

                                          Obłudniku, nazywając mnie idiotą - nie obrażasz mnie ??!...
                                • grgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 05.09.11, 18:17
                                  smarek12 napisał:

                                  > "Wieki" temu śledzilem Twoje boje w nierównej walce z Kociewiakami itp. u Jajka
                                  > , o rozsądek i rzeczywiste postrzeganie otaczającego nas świata bez zbędnego re
                                  > ligijnego balastu z całą magiczną, niekwestionowaną otoczką, nie tyle mistyczną
                                  > co po prostu beznadziejnie durną, nielogiczną- komplikującą istotę rzeczy mias
                                  > t ją objaśniać.

                                  Forum jajka porzuciłem i już tam raczej się nie pojawię. Kociak jeszcze za mną próbował biegać, ale w nowym miejscu tubylcy pomogli mi go zniechęcić do tej wrednej działalności. Pozostał kiwaczek. Z nim nadal dyskutowałem, ale mnie taka dyskusja jest potrzebna, bo się podczas niej uczę i znajduję luki w mojej argumentacji, a także wymyślam argumenty dla siebie. Dziś już te dyskusje prowadziłbym w inny sposób, ale tego musiałem się nauczyć.

                                  > Zastanawia mnie jedno:
                                  > po kiego licha koty drzesz z tym indywiduum alias 66699 chasyd coś tam ( ciekaw
                                  > e co ta ksywka ma Nam sugerować?;)
                                  > Czyżby brakło godnego przeciwnika?

                                  To nic stałego. Zajrzałem tutaj, bo akurat nadarzyła się okazja. Na pewno nie zostanę tu na stałe, a pewnie i nie na długo. Godny przeciwnik, powiadasz? ;) No, nie wiem, kto miałby nim być. Może coś zasugeruj, chętnie skorzystam z dobrej rady.

                                  > Nie uwierzę że jedyną Twoją motywacją jest "otwieranie ludziom oczu".
                                  > Tak tylko się pytam, pozdrawiam:)

                                  Wiesz, życie jest krótkie. Moje też. Nikt z nas nie jest w stanie zmienić świata na zawsze, na najlepszą wersję czy jakoś podobnie. Czy warto wobec tego robić cokolwiek, a jeśli już to co i ile? Ponieważ forum to tylko jedna z bardzo licznych form mojej życiowej aktywności, więc robię tu cokolwiek, w zależności od moich fanaberii. Co się zdarzy. Czy otworzę komuś oczy? hm... Tak, kiedyś wydawało mi się, że warto o to powalczyć z najbardziej wierzącymi, ale teraz już wiem, że ich trzeba zostawić na wymarcie. Celem mogą być ci, którzy chcą wiedzieć, szukają, a może, jeszcze sami o tym nie wiedząc, są skłonni szukać. Czy oni są godnym przeciwnikiem?

                                  Nie wiem. Może ty mi coś doradzisz?

                                  A ostatnio udało mi się ostatecznie udowodnić nieistnienie boga. Czy interesuje Cię, jak trzeba argumentować przy tej tezie? Wiesz, jest to na tyle dopracowane rozumowanie, że pewnie warto byłoby je jakoś szerzej rozpowszechnić. Co tym myślisz?
                                  • smarek12 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 07.09.11, 13:24
                                    > Celem mogą być ci, którzy chcą wiedzieć,
                                    > szukają, a może, jeszcze sami o tym nie wiedząc, są skłonni szukać. Czy oni są
                                    > godnym przeciwnikiem?

                                    Zgadzam się z tym, tyle że "targetu" nie kwalifikowałbym jako przeciwnika.
                                    Masa ludzi przegląda fora internetowe nie uczestnicząc w nich aktywnie.
                                    Ich obecność tu pozwala wnioskować że właśnie są na etapie konfrontacji przykruchtowych bredni z rzeczywistością.
                                    Nie chcę wyjść na jakiegoś lizusa ale odnosząc się do sedna sprawy muszę tu zaznaczyć że Twoje przemyślenia zarówno na poziomie treści jak i formy stoją na wysokim poziomie i zawsze są pełne cennych myśli.
                                    Potrafisz do nich przekonać czytelnika, bez charakterystycznego dla strony przeciwnej uporu i zacięcia nie znajdującego potwierdzenia w argumentach, czy chociażby cieniu jakiegokolwiek argumentu.
                                    Na tym polu "odwalasz" naprawdę kawał dobrej roboty.

                                    > Nie wiem. Może ty mi coś doradzisz?

                                    Nie mam więcej nic do dodania, tak jak wspomniałem już powyżej twój "trud" nie idzie na marne i doskonale spełnia swe zadanie.

                                    > A ostatnio udało mi się ostatecznie udowodnić nieistnienie boga. Czy interesuje
                                    > Cię, jak trzeba argumentować przy tej tezie? Wiesz, jest to na tyle dopracowan
                                    > e rozumowanie, że pewnie warto byłoby je jakoś szerzej rozpowszechnić. Co tym m
                                    > yślisz?

                                    Ogólnie rzecz biorąc uważam że kwestia istnienia\ nieistnienia boga, jest sprawą nieistotną dla Nas, ponieważ nawet przyjmując pierwszą możliwość za stan faktyczny- jego domniemane istnienie, nia ma i nie miało absolutnie żadnego wpływu na Nasze życie.
                                    Istotna dla Nas jest niekwestionowana obecność samozwańczych przedstawicieli owego urojonego bytu, i ich wpływ na losy ludzkości, który zawsze i wszędzie oznaczał tylko regres, a w najlepszym wypadku stagnację.
                                    Zdając sobie jednak sprawę z istnienia związku przyczynowo- skutkowego ( wierzący w boga- przyczyna, szkodnik, czyli "przewodnicy duchowi"- skutek), warto może by było próbować wybić wierzącym (czyli niewiedzącym, bo czymże innym jest wiara jak niewiedzą) tak pieczołowicie wszczepianego w ich świadomość już od małego "boga", poprzez pranie mózgu, znanego szerzej jako "ewangelizacja" w kościelnej nomenklaturze.
                                    Jeżeli miałoby to zerwać związek o którym mówiłem wyżej, to na pewno warto jest prubować...
                                    W każdym bądz razie jestem ciekaw, a więc tak- chętnie zapoznam się z Twoją tezą;)

                                    > Może coś zasugeruj, chętnie skorzystam z dobrej
                                    > rady.

                                    Byłeś już kiedyś u tego
                                    obrońcy wiary?

                                    Gość jest po prostu niesamowity...
                                    Takiego specimena ze świecą szukać.
                                    Jeżeli najdzie cię ochota aby z nim "polemizować" to daj znać, na pewno będzie z tego niezła komedia :)
                                    Ja nie mogę z takimi ludzmi dyskutować, po prostu ręce i szczęka opadają mi do poziomu który uniemożliwia jakąkolwiek z nim "dyskusję".
                                    Ta jego irytująca i niedorzeczna religijna "pewność" być może będzie dla ciebie "godnym przeciwnikiem".
                                    Jakby co to daj znać.
                                    Pozdrawiam.

                                    • grgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną - 1 09.09.11, 12:26
                                      smarek12 napisał:

                                      > > Celem mogą być ci, którzy chcą wiedzieć,
                                      > > szukają, a może, jeszcze sami o tym nie wiedząc,
                                      > > są skłonni szukać. Czy oni są
                                      > > godnym przeciwnikiem?
                                      >
                                      > Zgadzam się z tym, tyle że "targetu" nie kwalifikowałbym jako przeciwnika.

                                      No tak, może powinienem napisać o oponentach, o kimś, kto rozmawia ale niekonieczne chce wygrać pokonując mnie lub moje tezy. Kto, kto szuka i przymierza się do tez, podważając je w rozmowie, sprawdza ich jakość.

                                      > Masa ludzi przegląda fora internetowe nie uczestnicząc w nich aktywnie.
                                      > Ich obecność tu pozwala wnioskować że właśnie są na etapie konfrontacji
                                      > przykruchtowych bredni z rzeczywistością.
                                      > Nie chcę wyjść na jakiegoś lizusa ale odnosząc się do sedna sprawy
                                      > muszę tu zaznaczyć że Twoje przemyślenia zarówno na poziomie treści
                                      > jak i formy stoją na wysokim poziomie i zawsze są pełne cennych myśli.
                                      > Potrafisz do nich przekonać czytelnika, bez charakterystycznego
                                      > dla strony przeciwnej uporu i zacięcia nie znajdującego potwierdzenia
                                      > w argumentach, czy chociażby cieniu jakiegokolwiek argumentu.
                                      > Na tym polu "odwalasz" naprawdę kawał dobrej roboty.

                                      Miło mi to czytać. Sporo musiałem się nauczyć, a wśród dobrych nauczycieli miałem także takich z przeciwnej strony barykady.

                                      > > Nie wiem. Może ty mi coś doradzisz?
                                      >
                                      > Nie mam więcej nic do dodania, tak jak wspomniałem już powyżej
                                      > twój "trud" nie idzie na marne i doskonale spełnia swe zadanie.

                                      Ok, a więc czuję się zachęcony by robić to, co robiłem i w podobny sposób.

                                      > > A ostatnio udało mi się ostatecznie udowodnić nieistnienie boga.
                                      > > Czy interesuje Cię, jak trzeba argumentować przy tej tezie?
                                      > > Wiesz, jest to na tyle dopracowane rozumowanie, że pewnie
                                      > > warto byłoby je jakoś szerzej rozpowszechnić. Co o tym myślisz?
                                      >
                                      > Ogólnie rzecz biorąc uważam że kwestia istnienia\ nieistnienia boga, jest spraw
                                      > ą nieistotną dla Nas, ponieważ nawet przyjmując pierwszą możliwość za stan
                                      > faktyczny- jego domniemane istnienie, nia ma i nie miało absolutnie żadnego
                                      > wpływu na Nasze życie.

                                      Chyba jednak ma. Wszyscy stykamy się przecież ze sobą strefie publicznej. Nie da się uniknąć skutków tego, że fałsz udaje prawdę, a ją samą deprecjonuje. Niezauważanie przez większość ludzi tej fałszywości myślenia odbija się ja jego jakości w ogóle.

                                      Uważam, że dużo najgorsze dla życia publicznego, społecznego jest posługiwanie się fałszywą retoryką, lekceważenie logiki, a w efekcie podleganie manipulacjom wszelkiego typu. To jest źródło zła. Nie same tezy, memy, którym pozwalamy się zalęgnąć w naszych głowach. Gdybyśmy byli odpowiednio wychowani, nie pozwalalibyśmy sobie na to.

                                      Tak samo nie da się rozdzielić dwóch warstw - nauki i jej używania w życiu. Przecież ci, którzy kiedyś byli dziećmi, staną się nauczycielami, bo wszystko jest ulotne, bo musi się zmieniać, bo uczymy się jako ludzkość wciąż od nowa i od nowa. Niezadbanie o jakość nauki w szkołach, to złe kadry nauczycieli w przyszłości. Złe kadry nauczycielskie obecnie, to skutek niedbałości o jakość nauczanie kiedyś wcześniej.

                                      I nie ma tu idealnej recepty na terapię. Gdy się zaniedbamy w tym błędnym kole, musimy spaść na to przysłowiowe dno i odbić się od niego, bo rzeczywistość staje się nie do zniesienia dla wszystkich. Ale też nie stać nas na wytrwałość, by wciąż pilnować się i nie popełniać tych samych błędów, bo... może za mało chcemy korzystać z doświadczeń przeszłości, a może jej nie ufamy, a może jesteśmy za leniwi z natury i wydaje nam się ten wysiłek nadmiarowy?

                                      Bóg nie istnieje w logicznym toku rozumowania. Gdybyśmy logicznie myśleli, a nie szukali byle jakiego plastra na ranę, bo nas boli w tej chwili, to nie byłoby problemu. Dla mnie ten "dowód" jest o tyle istotny, że chciałbym, by mógł on funkcjonować w przestrzeni ludzkiej wiedzy na równi z matactwami organizacji religijnych i politycznych, które łapka w łapkę chcą konserwować obecny stan umożliwiający pasożytowanie jednej części ludzkości na drugiej. Kłamstwem i fałszem można uzyskać dla siebie więcej. Fałszem posługuje się natura sama, bo tam, gdzie informacja decyduje o wyborze alternatywnych strategii, tam fałsz opłaca się w walce o przetrwanie stosować. Ale czy kosztem innych przedstawicieli naszego gatunku? Albo bezwzględnością traktowania reszty świata ożywionego?

                                      Warto o rolę prawdy zabiegać. I o to, byśmy jej bez fundamentalistycznego zapatrzenia w obecne wyposażenie naszych umysłów potrzebowali. Nie zabijać w dzieciach ciekawości świata i wątpienia w swoje o nim sądy. A tych, którzy dali się zmanipulować, zachęcić do kontaktu z prawdziwą logiką.

                                      > Istotna dla Nas jest niekwestionowana obecność samozwańczych
                                      > przedstawicieli owego urojonego bytu, i ich wpływ na losy ludzkości,
                                      > który zawsze i wszędzie oznaczał tylko regres, a w najlepszym wypadku stagnację.
                                      > Zdając sobie jednak sprawę z istnienia związku przyczynowo- skutkowego
                                      > ( wierzący w boga- przyczyna, szkodnik, czyli "przewodnicy duchowi"- skutek),
                                      > warto może by było próbować wybić wierzącym (czyli niewiedzącym,
                                      > bo czymże innym jest wiara jak niewiedzą)

                                      Nie tylko. Samo proste zetknięcie się z ideami, takimi jak religia, nie czyni człowieka automatycznie ich "niewolnikiem". Najczęściej wynika ten stan z niedostatku uczestnictwa w ludzkiej zbiorowości, która jest dawcą wszystkiego rozumnego, co nas stanowi, całej świadomej kultury. Nierównowaga pomiędzy potrzebami naszej umysłowości, a brutalną rzeczywistością. Gdy jakaś społeczność staje się dla siebie łagodniejsza, przyjaźniejsza, bardziej altruistyczna i nie odrzuca części siebie (bez np. religijnej podkładki), to religia staje się najpierw mechaniczna, a potem zapomina się o niej i zanika ona sama. Religia wypełnia to, czego wypełnieniem nie chcemy się zająć poza nią i gdy brakuje jej konkurencji. I wtedy zaczyna nam oferować świat nierealny, a poczucie niesprawiedliwości traktowania na tym świecie obiecuje rekompensatą po śmierci. Religia jest narkotykiem, namiastką, którą się możemy karmić, ale nie musimy, jeśli zadbamy o właściwe zaspokajanie naszych potrzeb.

                                      > tak pieczołowicie wszczepianego w ich świadomość już od małego "boga",
                                      > poprzez pranie mózgu, znanego szerzej jako "ewangelizacja"
                                      > w kościelnej nomenklaturze.

                                      To prawda, ale to jest już skutek czyli dbanie istniejącej, wyhodowanej, obdarzonej przywilejami organizacji o zakres swoich wpływów.

                                      Zastanawiałem się, czy w Polsce da się wyrugować religię ze strefy, o której wspominasz. A także, jak to się stało, że ją tam wpuściliśmy i teraz tolerujemy mimo jej dającej nam się we znaki pazerności. Co jest przyczyną, a co skutkiem?

                                      Czy my jesteśmy (byliśmy) tacy głupi?

                                      W tej ewolucji wszystko praktycznie odbywa się tak, jakbyśmy w całej społecznej masie nie rozumieli rzeczywistych zależności. I dlatego jestem za nauką ludzi logiki. Nic im na siłę nie da się wcisnąć, co najwyżej manipulując, ale tego nie chcę. A więc jak? Tylko tak, że sami muszą to zrozumieć i odrzucić.

                                      > Jeżeli miałoby to zerwać związek o którym mówiłem wyżej,
                                      > to na pewno warto jest próbować...

                                      Warto zawsze i każdym sposobem. Ale są metody efektywniejsze i takie, z których w dalszej perspektywie mało wynika. Dające złudzenie, że robi się coś trwałego.

                                      c.d.n.
                                    • grgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną - 2 (c.d.) 09.09.11, 13:19
                                      c.d.

                                      smarek12 napisał:

                                      > W każdym bądź razie jestem ciekaw, a więc tak - chętnie zapoznam się
                                      > z Twoją tezą;)

                                      Pisałem o tym wielokrotnie, również niedawno znów (bo czyniłem to kiedyś) na tym forum, ale chyba najlepiej i najkrócej jest to streszczone w tym wątku. Jego początek jest kopią z innego miejsca, ale inicjatorem jest kiwaczek11.

                                      > > Może coś zasugeruj, chętnie skorzystam z dobrej rady.
                                      >
                                      > Byłeś już kiedyś u tego
                                      > obrońcy wiary?

                                      Zajrzałem. Czytałem fragmenty nawet po kilka razy, bo nie mogę się doszukać otwartej deklaracji autora, o co mu chodzi? ;)

                                      > Gość jest po prostu niesamowity...
                                      > Takiego specimena ze świecą szukać.
                                      > Jeżeli najdzie cię ochota aby z nim "polemizować" to daj znać, na pewno będzie
                                      > z tego niezła komedia :)

                                      Może spróbuję. Na razie szykuję się na trzecią rundę z niejakim wujem-zbójem. Czy zetknąłeś się z tym gościem? Jest niezły. Muszę przyznać, że się od niego trochę poduczyłem sztuki dyskusji, ale mam satysfakcję, bo podczas rundy drugiej, na jego ringu (prowadzi bardzo dużą stronę n/t wiary), udało mi się go zmusić do tego, by boga zaczął nazywać jakąś super świadomością :). W międzyczasie moje tezy i argumenty okrzepły. I już się cieszę, co będzie gdy tam wrócę. :)

                                      > Ja nie mogę z takimi ludźmi dyskutować, po prostu ręce i szczęka opadają mi do
                                      > poziomu który uniemożliwia jakąkolwiek z nim "dyskusję".
                                      > Ta jego irytująca i niedorzeczna religijna "pewność" być może będzie dla ciebie
                                      > "godnym przeciwnikiem".
                                      > Jakby co to daj znać.
                                      > Pozdrawiam.

                                      Ok. A jak mam Ci dać znać? Na konto prywatne?
                                    • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 11.09.11, 17:45
                                      Smarek, wyjaśnisz o czym tu konkretnie pisałeś :
                                      "nie tyle mistyczną co po prostu beznadziejnie durną, nielogiczną- komplikującą istotę rzeczy miast ją objaśniać." ?

                                      warto moż
                                      > e by było próbować wybić wierzącym
                                      tak pieczołowicie wszczepianego w ich świadomość już od małe
                                      > go "boga"

                                      Dlaczego ?...
                                      • grgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 12.09.11, 10:59
                                        chasyd_666 napisał:

                                        > > warto może by było próbować wybić wierzącym
                                        > > tak pieczołowicie wszczepianego w ich świadomość już
                                        > > od małego "boga"
                                        >
                                        > Dlaczego ?...

                                        Dlatego że:

                                        1) wszczepianie "od małego" jest nieuczciwe wobec swobody konkurencji idei i dokonuje manipulacji na umysłach dziecięcych, które nie umieją się obronić przed praniem mózgów;

                                        2) uczy dzieci fałszywego, alogicznego rozumowania: hipoteza, taka jak o istnieniu bogów, może być uznana za prawdę wyłącznie po dowiedzeniu tego, a w stosunku do naszego wyobrażenia op świecie musimy na zawsze i we wszystko wątpić. Wiara gwałci te reguły;

                                        3) tego typu ideologia czyni z ludzi niewolników idei (a potem czyni ich niewolnikami organizacji posługującej się taką ideą) na całe życie. Ludzie myślący alogicznie stają się automatami i działają wbrew dobru swojemu i dobru całości ludzkości.
                                        • kotekali Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 12.09.11, 21:45
                                          od dawna postrzegam katolicyzm jako rodzaj zniewolonia a tu mam to nawet pieknie przedstawione , grgkh bravo ;)
                                        • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 23.09.11, 17:06
                                          > 1) wszczepianie "od małego" jest nieuczciwe wobec swobody konkurencji idei i do
                                          > konuje manipulacji na umysłach dziecięcych,

                                          Uważasz , że nie należy wszczepiać dzieciom żadnego światopoglądu ?...
                                          • grgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 23.09.11, 20:17
                                            chasyd_666 napisał:

                                            > > 1) wszczepianie "od małego" jest nieuczciwe wobec swobody
                                            > > konkurencji idei i dokonuje manipulacji na umysłach dziecięcych,
                                            >
                                            > Uważasz , że nie należy wszczepiać dzieciom żadnego światopoglądu ?...

                                            O, wreszcie bez obelg i prowokacji. Takiego Cię lubię.

                                            Dzieci rodzą się bez światopoglądów. Błędem jest wszczepianie im od razu takiego, który utrwala się na zawsze, staje się dla nich dogmatem (i nie musi być wcale religijny), i uniemożliwia w przyszłości racjonalny wybór lub zmianę na inny.

                                            Człowiek musi wątpić zawsze i we wszystko. Musi być wolny w swoim myśleniu. Trzeba zaufać, że umiejąc wybierać, wybierze coś lepszego. Religia dokonuje wyboru za wierzących raz na zawsze. A potem uniemożliwia im skorygowanie tej opcji. Odbiera im prawo do bycia homo sapiens, bycia człowiekiem myślącym, poszukującym, czyni z nich zaprogramowany na całe życie automat.

                                            A przecież religia nie jest idealna, prawda?
                                            • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 26.09.11, 12:08
                                              > Dzieci rodzą się bez światopoglądów. Błędem jest wszczepianie im od razu takieg
                                              > o, który utrwala się na zawsze, staje się dla nich dogmatem

                                              Np 'prawa człowieka' i demokracja ?

                                              >> Człowiek musi wątpić zawsze i we wszystko

                                              Także w prawa człowieka ?
                                              • kotekali Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 26.09.11, 19:51
                                                wlasnie z tej demokracji i praw czlowieka korzystasz chasydzie. Przeszkadza ci to, ze mozesz wlasnie dzieki temu swoje chore poglady glosic ? nikt cie spali ani nie bedzie nawet zamykal w wariatkowie...dopoki nikomu nie bedziesz grozil ani ograniczal wolnosci .
                                                • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 28.09.11, 22:19
                                                  Pamiętaj, że to grgkh każe wątpić w 'prawa człowieka' :)
                                                  • yan.nick Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 29.09.11, 08:05
                                                    chasyd_666 napisał:

                                                    > Pamiętaj, że to grgkh każe wątpić w 'prawa człowieka' :)

                                                    Chasyd nawrócony. To przecież Kościół RK (jako jedna z ostatnich dyktatur w Europie) nie uznaje praw człowieka, a chasyd mu wtóruje.
                                                  • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 30.09.11, 22:31
                                                    yan.nick napisał:

                                                    > To przecież Kościół RK (jako jedna z ostatnich dyktatur w
                                                    > Europie) nie uznaje praw człowieka,

                                                    Bo są to specyficzne "prawa" - np. prawo do aborcji, do homo-małżeństw, do adopcji dzieci przez zboczeńców... itd
                                              • grgkh Czy chasyd deklaruje agresję? 05.10.11, 11:55
                                                chasyd_666 napisał:

                                                > > Dzieci rodzą się bez światopoglądów. Błędem jest wszczepianie im od razu
                                                > takieg
                                                > > o, który utrwala się na zawsze, staje się dla nich dogmatem
                                                >
                                                > Np 'prawa człowieka' i demokracja ?

                                                Tak. Prawa człowieka i demokracja odnoszą się do współistnienia ludzi ze sobą. Uważasz, że nie powinno się dążyć do równych praw dla wszystkich? Dlaczego?

                                                > >> Człowiek musi wątpić zawsze i we wszystko
                                                >
                                                > Także w prawa człowieka ?

                                                Tak, także i w nie. Człowiek myślący, homo sapiens, ma prawo do zdecydowania, czy chce współistnieć, czy chce zniszczyć wszystkich, a wszyscy mają prawo bronić się przed taką akcją. Jeden przeciwko wszystkim? Zbyt często ponosi porażkę.

                                                O tym, które reguły przyjmujemy decyduje ich przydatność dla nas. Ja wybieram współistnienie, bo bez sensu byłoby atakowanie wszystkich i duża możliwość porażki. Wolę żyć - z własnego, rozumowego, niedogmatycznego wyboru (ale decyzję podjąłem racjonalnie i autonomicznie) - w zaufaniu i bezpieczeństwie.

                                                A czy ty wybierasz opcję agresywną?

                                                Treść twojego postu świadczy o tym, że nie umiesz docenić korzyści życia we współistnieniu i równych praw dla wszystkich.
                                                • chasyd_666 Re: Czy chasyd deklaruje agresję? 07.10.11, 16:37
                                                  > > > Dzieci rodzą się bez światopoglądów. Błędem jest wszczepianie im od
                                                  > razu
                                                  > > takieg
                                                  > > > o, który utrwala się na zawsze, staje się dla nich dogmatem
                                                  > >
                                                  > > Np 'prawa człowieka' i demokracja ?
                                                  >
                                                  > Tak.

                                                  A więc błędem jest wszczepianie ich dzieciom jako dogmatu ?


                                                  > A czy ty wybierasz opcję agresywną ?

                                                  Czy Ty wybierasz opcję kretyńską ?

                                                  > Treść twojego postu świadczy

                                                  Treść twoich postów o tym świadczy, oj świadczy, grgkh...
                              • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 05.09.11, 11:43
                                > Ta, którą przyjąłem jest słownikowa rel="nofollow">pl.wikipedia.org/wiki/Ateizm i zgodna z regułą językową.
                                >

                                Wiki to nie jest oficjalny słownik j.polskiego. Ty zaprzeczasz j. polskiemu !

                                > > Twoja "logika" oznacza, że dyskusja jest niemożliwa, bo wymaga ustalenia
                                > defini
                                > > cji wszystkich słów w niej używanych - za pomocą słów... które też
                                > wymag
                                > > ają zdefiniowania!
                                > > Błędne koło... :)
                                >
                                > To nie dyskutuj ze mną.

                                Chodzi o to, żebyś zrozumiał, że twoja postawa prowadzi do absurdu (niemożliwości dyskusji)

                                > > Nie - oszołomstwem jest bezpodstawne uznanie tej definicji za błedną
                                >
                                > Obrażasz rozmówcę.

                                Nie - oszołomstwem jest zaprzeczanie j. polskiemu !

                                > > Już nie twoja ??... :))
                                >
                                > Moja jest na postawie tamtej, z wikipedii

                                A wiec zaprzeczyłeś sobie - przed chwilą pisałeś, że przyjąłeś całą definicję wiki ( "Ta, którą przyjąłem jest słownikowa rel="nofollow">pl.wikipedia.org/wiki/Ateizm "), a nie część :)

                                > Fachowcy.

                                Wymień tych "fachowców"... :)

                                > > Nie zmienia to faktu, że jej definicja jest nielogiczna
                                >
                                > Jest zgodna z reguła językową

                                Oszołomie, jest logicznie wewnętrznie sprzeczna

                                >Twojego (religijnego) stylu pisa
                                > nia.

                                Czyli ?... :)

                                > Naród nie jest głupi i potrafi sobie wybrać to, co jest mądre i dobre, a niekon
                                > iecznie to, co mu wciskają, manipulując informacją

                                Ho, ho !... A więc PWN manipuluje informacją :))) A może to Ty manipulujesz, hę ?... :)))

                                Ośmieszasz rel
                                > igię.

                                A co ma do tego religia ?...
                                Ośmieszasz ateizm :)
                                • grgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 05.09.11, 19:49
                                  chasyd_666 napisał:

                                  > > Ta, którą przyjąłem jest słownikowa
                                  > > pl.wikipedia.org/wiki/Ateizm i zgodna z regułą językową.

                                  > Wiki to nie jest oficjalny słownik j.polskiego.

                                  Nie jest, ale też nie jest Biblią. Wikipedia może być źródłem tej samej wartości.

                                  > Ty zaprzeczasz j. polskiemu!

                                  Wprost przeciwnie: stosuję dla siebie (wolno mi to zrobić) regułę używania przedrostka a-.

                                  > > > Twoja "logika" oznacza, że dyskusja jest niemożliwa,
                                  > > > bo wymaga ustalenia definicji wszystkich
                                  > > > słów w niej używanych - za pomocą słów... które też
                                  > > > wymagają zdefiniowania!

                                  > > > Błędne koło... :)

                                  > > To nie dyskutuj ze mną.
                                  >
                                  > Chodzi o to, żebyś zrozumiał, że twoja postawa
                                  > prowadzi do absurdu (niemożliwości dyskusji)

                                  No proszę, chcesz zarządzać moim rozumieniem. Nie za dużo Ci się marzy? :)

                                  Jesteś sprzeczny. Nie odpowiada Ci to jak mówię, a mimo tego upierasz się, żeby mi wciąż odpowiadać. Przestań ze mną dyskutować, bo Ci to przecież uniemożliwiłem. Tak napisałeś. :)

                                  > > > Nie - oszołomstwem jest bezpodstawne uznanie
                                  > > > tej definicji za błedną
                                  > >
                                  > > Obrażasz rozmówcę.
                                  >
                                  > Nie - oszołomstwem jest zaprzeczanie j. polskiemu !

                                  Obrażasz rozmówcę i nie reagujesz na ten zarzut. Nie znasz reguł języka polskiego i opowiadasz jakieś nonsensy na ten temat. Dobry człowieku, pogrążasz się coraz bardziej. :) Ci, co to czytają, wyrabiaja sobhie o Tobie fatalna opinię. Nie zależy Ci na niej?

                                  > > > Już nie twoja ??... :))
                                  > >
                                  > > Moja jest na postawie tamtej, z wikipedii
                                  >
                                  > A wiec zaprzeczyłeś sobie - przed chwilą pisałeś, że przyjąłeś całą
                                  > definicję wiki ( "Ta, którą przyjąłem jest słownikowa Ateizm), a nie część :)

                                  Nie napisałem "całą". Słowniki często podają wiele definicji jednego pojęcia. One wtedy nie sa do brania w całości. To przykłady. Nie wiedziałeś o tym?

                                  Masz kupę szczęścia, ze trafiłeś na mnie, który Ci to wszystko spokojnie wytłumaczy. Korzystaj z okazji i uzupełnij wiedzę z poziomu szkoły podstawowej.

                                  > > Fachowcy.
                                  >
                                  > Wymień tych "fachowców"... :)

                                  Zobacz sobie sam, kto się pod tym podpisał. Nie umiesz tego? Tragedia. Nie sądziłem, że masz tak elementarne trudności.

                                  A może się nie podpisali pod spodem? Tak bywa. Ale ja nie mam na to wpływu, więc nie miej do mnie pretensji.

                                  > > > Nie zmienia to faktu, że jej definicja jest nielogiczna
                                  > >
                                  > > Jest zgodna z reguła językową
                                  >
                                  > Oszołomie, jest logicznie wewnętrznie sprzeczna

                                  Znów mnie obrażasz. Religia nie uczy ludzi moralności ani elementarnego szacunku dla rozmówcy. Uczy ich pogardy dla innych.

                                  > >Twojego (religijnego) stylu pisania.
                                  >
                                  > Czyli ?... :)

                                  Czyli?

                                  > > Naród nie jest głupi i potrafi sobie wybrać to,
                                  > > co jest mądre i dobre, a niekoniecznie to,
                                  > > co mu wciskają, manipulując informacją
                                  >
                                  > Ho, ho !... A więc PWN manipuluje informacją :)))
                                  > A może to Ty manipulujesz, hę ?... :)))

                                  PWN nie jest Biblią, a treść definicji nie jest jedyna ani ustalona na zawsze, jak dogmaty o bogach. To też powinieneś wiedzieć. I tu znów masz braki w wykształceniu.

                                  > > Ośmieszasz religię.
                                  >
                                  > A co ma do tego religia ?...

                                  No to powiedz, że Ty nie masz z religią nic wspólnego, a będę mógł powiedzieć, że nie ma.

                                  > Ośmieszasz ateizm :)

                                  Nie da się występować w imieniu ateizmu, bo ateizm jest BRAKIEM teizmu. Braku nie da się ośmieszyć. To dla Ciebie zadanie z logiki. Czy zrozumiałeś, na czym ono polega? Czy da się ośmieszyć coś, czego nie ma?
                                  • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 11.09.11, 20:11
                                    grgkh napisał:

                                    > > Wiki to nie jest oficjalny słownik j.polskiego.
                                    >
                                    >Wikipedia może być źródłem tej samej wartośc
                                    > i.

                                    Nie w zakresie definicji słów


                                    >
                                    > > > To nie dyskutuj ze mną.

                                    Czy zgadzasz się, że dyskusja wg twojej formuły jest niemożliwa ?... :)

                                    > >
                                    > > Chodzi o to, żebyś zrozumiał, że twoja postawa
                                    > > prowadzi do absurdu (niemożliwości dyskusji)
                                    >
                                    > No proszę, chcesz zarządzać moim rozumieniem.

                                    Nie rozumiesz: chcę Ci pomóc wyjść ze sprośnych błędów, które prowadzą do absurdu...

                                    >
                                    > Nie znasz reguł języka polskie
                                    > go i opowiadasz jakieś nonsensy na ten temat

                                    Zaprzeczasz j.polskiemu, co jest nonsensem...


                                    > > A wiec zaprzeczyłeś sobie - przed chwilą pisałeś, że przyjąłeś całą
                                    > > definicję wiki

                                    > Nie napisałem "całą".

                                    Tere-fere :) Jeśli napisałeś "przyjąłem definicję", tzn całą definicję.
                                    Jeśli powiesz "zjadłem jabłko", tzn całe jabłko, a nie ćwierć... Nie rozumiesz podstawowej logiki...
                                    Dopiero gdy wskazałem Ci , że błędna def. z Wiki zawiera kilka sprzecznych definicji - zacząłeś wycofywać się rakiem... :)

                                    > Masz kupę szczęścia, ze trafiłeś na mnie, który Ci to wszystko spokojnie wytłum
                                    > aczy. Korzystaj z okazji i uzupełnij wiedzę z poziomu szkoły podstawowej.

                                    :D:D:D ... W świetle powyższego - brzmi to komicznie... :)

                                    >
                                    > >
                                    > > Wymień tych "fachowców"... :)
                                    >
                                    > Zobacz sobie sam, kto się pod tym podpisał. Nie umiesz tego?

                                    Nie - wskaż ich.

                                    > Tragedia.

                                    Nie histeryzuj - tragedią jest poziom twojej logiki...

                                    > Czyli?

                                    Tak - odpowiedz

                                    > > Ho, ho !... A więc PWN manipuluje informacją :)))
                                    > > A może to Ty manipulujesz, hę ?... :)))
                                    >
                                    > PWN nie jest Biblią,

                                    Jest oficjalnym słownikiem j. polskiego - w przeciwieństwie do Wiki.
                                    To też powinieneś wiedzieć.

                                    >I tu znów masz braki w wykszt
                                    > ałceniu.

                                    :))) Nie brak Ci tupetu. Jego źródłem jest przeważnie głupota...
                                    Masz braki w podstawach logiki...

                                    >
                                    > No to powiedz, że Ty nie masz z religią nic wspólnego,

                                    Najpierw Ty powiedz co ma religia do naszej dyskusji...

                                    > Nie da się występować w imieniu ateizmu, bo ateizm jest BRAKIEM teizmu.

                                    Ateizm jest światopoglądem - tak jak teizm, więc znów piszesz od rzeczy...

                                    >To dla Ciebie zadanie z logiki.

                                    :))) Ty lepiej nie wypowiadaj się o logice... :)
                                    • 6burakow Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 11.09.11, 23:42
                                      chasyd_666 napisał:

                                      >
                                      > Czy zgadzasz się, że dyskusja wg twojej formuły jest niemożliwa ?... :)

                                      Dyskusja a szerzej komunikacja nie jest mozliwa bez ustalenia znaczenia uzywanych slow. Kazdy z nas ma inne diswiadczenia i te same slowa maja inne znaczenie. Wiele slow ma wiele znaczen. Roznice moga byc niewielkie ale istotne. I dlatego grgkh ma racje starajac sie ustalic znaczenie slow ktore moga byc zle zrozumiane.

                                      Chasyd: ty sie wyklucasz a nie komunikujesz.

                                      >
                                      > Nie rozumiesz: chcę Ci pomóc wyjść ze sprośnych błędów, które prowadzą do absur
                                      > du...

                                      Nie ma nic sprosnego w wypowiedziac grgkh

                                      • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 23.09.11, 17:34
                                        > Dyskusja a szerzej komunikacja nie jest mozliwa bez ustalenia znaczenia uzywany
                                        > ch slow. Kazdy z nas ma inne diswiadczenia i te same slowa maja inne znaczenie

                                        Znaczenia są w słowniku. Popadasz w tę samą sprzeczność co ghgkh : do ustalenia znaczenia słów trzeba użyć in. słów, których znaczenie też trzeba uzgodnić, itd...
                                        • grgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 23.09.11, 18:02
                                          chasyd_666 napisał:

                                          > > Dyskusja a szerzej komunikacja nie jest mozliwa bez ustalenia znaczenia u
                                          > zywany
                                          > > ch slow. Kazdy z nas ma inne diswiadczenia i te same slowa maja inne znac
                                          > zenie
                                          >
                                          > Znaczenia są w słowniku. Popadasz w tę samą sprzeczność co ghgkh : do ustalenia
                                          > znaczenia słów trzeba użyć in. słów, których znaczenie też trzeba uzgodnić, it
                                          > d...

                                          Taką metodą posługuje się nauka. Weź np. matematykę. Tam każde pojęcie ma TYLKO JEDNĄ, precyzyjnie określoną definicję.

                                          W języku potocznym bardzo często używamy tych samych słów różnie definiowanych, w zależności od kontekstu czasów historycznych, środowiska (np. grypsera i inne żargony środowiskowe) i wtedy nam to nie przeszkadza ale pod warunkiem że nie chcemy przekazać wiedzy ścisłej.

                                          Dziwi mnie, że tego nie wiesz i negujesz taką oczywistość.
                                          • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 23.09.11, 18:53
                                            > W języku potocznym bardzo często używamy tych samych słów różnie definiowanych,
                                            > w zależności od kontekstu czasów historycznych,

                                            Jeśli tkwisz mentalnie w Średniowieczu, to napisz to jasno... Ja tkwię w XXI wieku - i Tobie radzę to samo...

                                            środowiska (np. grypsera i inn
                                            > e żargony środowiskowe)

                                            Ty stosujesz ateistyczną grypserę - ja używam języka prawidłowego (słownikowego)...
                                            • grgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 23.09.11, 20:19
                                              chasyd_666 napisał:

                                              > > W języku potocznym bardzo często używamy tych samych słów różnie definiow
                                              > anych,
                                              > > w zależności od kontekstu czasów historycznych,
                                              >
                                              > Jeśli tkwisz mentalnie w Średniowieczu, to napisz to jasno... Ja tkwię w XXI wi
                                              > eku - i Tobie radzę to samo...
                                              >
                                              > środowiska (np. grypsera i inn
                                              > > e żargony środowiskowe)
                                              >
                                              > Ty stosujesz ateistyczną grypserę - ja używam języka prawidłowego (słownikowego
                                              > )...

                                              Chcesz ze mną rozmawiać, czy popisywać się "kulturą" najwyższego, religijnego poziomu?
                                    • grgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 12.09.11, 11:21
                                      chasyd_666 napisał:

                                      > grgkh napisał:
                                      >
                                      > > > Wiki to nie jest oficjalny słownik j.polskiego.
                                      > >
                                      > >Wikipedia może być źródłem tej samej
                                      > > wartości.
                                      >
                                      > Nie w zakresie definicji słów

                                      W zakresie definicji słów źródła PWN nie są TAKŻE absolutną wyrocznią (potrafię to z łatwością udowodnić), ale w tym konkretnym przypadku wikipedia oferuje wybór, który bardzo zmnacznie lepiej od PWN wyczeruje temat.

                                      Powtarzam, definicje ewoluują, bo w miarę upływu czasu i w różnych kulturach zmieniają się znaczenia słów, a niezależnie od tego każdy z nas rozumie te definicje po swojemu.

                                      > > > > To nie dyskutuj ze mną.
                                      >
                                      > Czy zgadzasz się, że dyskusja wg twojej formuły jest niemożliwa ?... :)

                                      Ja nie mam z tym problemu. To Ty nie potrafisz się uporać z dyskusją, która stwarza Ci jakieś kłopoty.

                                      > > > Chodzi o to, żebyś zrozumiał, że twoja postawa
                                      > > > prowadzi do absurdu (niemożliwości dyskusji)
                                      > >
                                      > > No proszę, chcesz zarządzać moim rozumieniem.
                                      >
                                      > Nie rozumiesz: chcę Ci pomóc wyjść ze sprośnych błędów,
                                      > które prowadzą do absurdu...

                                      Znów mnie obrażasz. Czy poziom Twojej kultury osobistej nie pozwala Ci rozmawiać bez tego?

                                      > > Nie znasz reguł języka polskie
                                      > > go i opowiadasz jakieś nonsensy na ten temat
                                      >
                                      > Zaprzeczasz j.polskiemu, co jest nonsensem...

                                      Kolego, kto MYŚLI i czytał poprzednie posty, ten WIE, kto zaprzecza.

                                      > > > A wiec zaprzeczyłeś sobie - przed chwilą pisałeś, że przyjąłeś całą
                                      > > > definicję wiki
                                      >
                                      > > Nie napisałem "całą".
                                      >
                                      > Tere-fere :) Jeśli napisałeś "przyjąłem definicję", tzn całą definicję.
                                      > Jeśli powiesz "zjadłem jabłko", tzn całe jabłko, a nie ćwierć... Nie roz
                                      > umiesz podstawowej logiki...
                                      > Dopiero gdy wskazałem Ci , że błędna def. z Wiki zawiera kilka sprzec
                                      > znych
                                      definicji - zacząłeś wycofywać się rakiem... :)

                                      Swoją definicję Ci napisałem na początku: Ateizm jest brakiem teizmu.

                                      Jej sens wynika RÓWNIEŻ z jednej z wersji definicji z wikipedii.

                                      > Nie histeryzuj - tragedią jest poziom twojej logiki...

                                      I znów próba obrażania mnie.

                                      > > PWN nie jest Biblią,
                                      >
                                      > Jest oficjalnym słownikiem j. polskiego - w przeciwieństwie do Wiki.
                                      > To też powinieneś wiedzieć.

                                      Powtórzę Ci coś, czego nie wiesz, choć powinieneś: różne źródła PWN zawierają RÓŻNIĄCE się od siebie definicje. Wikipedia podaje większy ich wybór i dlatego jest w tym przypadku NA PEWNO lepszym źródłem.

                                      > > I tu znów masz braki w wykształceniu.
                                      >
                                      > :))) Nie brak Ci tupetu. Jego źródłem jest przeważnie głupota...
                                      > Masz braki w podstawach logiki...

                                      I znów erystyczny atak personalny. Zamiast argumentów.

                                      > > Nie da się występować w imieniu ateizmu, bo ateizm jest BRAKIEM teizmu.
                                      >
                                      > Ateizm jest światopoglądem - tak jak teizm, więc znów piszesz od rzeczy...

                                      Ateizm NIE JEST POGLĄDEM, ponieważ jest brakiem poglądu teistycznego.
                                      Logicznie jest to bardzo proste.

                                      > :))) Ty lepiej nie wypowiadaj się o logice... :)

                                      A dlaczego?
                                      • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 23.09.11, 18:44
                                        > Powtarzam, definicje ewoluują,

                                        Owszem , ale podana definicja SJP PWN jest aktualna

                                        > Ja nie mam z tym problemu

                                        Wiem , że nie masz problemu z logiczną sprzecznością - bo logika to dla Ciebie abstrakcja...

                                        > Znów mnie obrażasz

                                        Jesteś przewrażliwiony - co Ci nie przeszkadza obrażać mnie... Znów wykazujesz obłudę

                                        > Jej sens wynika RÓWNIEŻ z jednej z wersji definicji z wikipedii.
                                        >

                                        Otóż to - jest częścią tej definicji...

                                        różne źródła PWN zawierają R
                                        > ÓŻNIĄCE się od siebie definicje

                                        Wskaż te różne definicje w słownikach PWN

                                        > > Masz braki w podstawach logiki...
                                        >
                                        > I znów erystyczny atak personalny. Zamiast argumentów.
                                        >

                                        Twoje braki w logice wielokrotnie tu wykazałem

                                        > > :))) Ty lepiej nie wypowiadaj się o logice... :)
                                        >
                                        > A dlaczego?
                                        >

                                        Bo masz o niej niewielkie pojęcie

                                        1. Nadal nie wyjaśniłeś na czym polega mój "religijny styl pisania" i co ma religia do naszej dyskusji

                                        2. Nadal nie wskazałeś "fachowców", którzy podpisali się pod definicją w Wiki (choć twierdzisz, że to dziecinnie łatwe... :))

                                        • grgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 23.09.11, 20:30
                                          chasyd_666 napisał:

                                          > > Powtarzam, definicje ewoluują,
                                          >
                                          > Owszem , ale podana definicja SJP PWN jest aktualna

                                          Czytasz MÓJ tekst i jeśli go chcesz zrozumieć zgodnie z MOIMI intencjami, to MUSISZ wiedzieć, jaka jest MOJA definicja. To jest elementarz porozumiewania się ludzi ze sobą.

                                          > > Ja nie mam z tym problemu
                                          >
                                          > Wiem , że nie masz problemu z logiczną sprzecznością - bo logika to dla Ciebie
                                          > abstrakcja...

                                          OK. Mów tak dalej. Mnie nie sprowokujesz, a świadectwo Twojej kultury wszyscy tu widzimy.

                                          > > Znów mnie obrażasz
                                          >
                                          > Jesteś przewrażliwiony - co Ci nie przeszkadza obrażać mnie... Znów wykazujesz
                                          > obłudę

                                          Jak wyżej. :)

                                          > > Jej sens wynika RÓWNIEŻ z jednej z wersji definicji z wikipedii.
                                          > >
                                          >
                                          > Otóż to - jest częścią tej definicji...
                                          >
                                          > różne źródła PWN zawierają R
                                          > > ÓŻNIĄCE się od siebie definicje
                                          >
                                          > Wskaż te różne definicje w słownikach PWN

                                          Przeczytaj pierwszy akapit.

                                          > > > Masz braki w podstawach logiki...
                                          > >
                                          > > I znów erystyczny atak personalny. Zamiast argumentów.
                                          > >
                                          >
                                          > Twoje braki w logice wielokrotnie tu wykazałem

                                          Cieszę się, coś rzeczywiście wykazujesz. :)

                                          > > > :))) Ty lepiej nie wypowiadaj się o logice... :)

                                          > > A dlaczego?

                                          > Bo masz o niej niewielkie pojęcie

                                          Ok. Rzeczywiście jest to stracony czas.

                                          > 1. Nadal nie wyjaśniłeś na czym polega mój
                                          > "religijny styl pisania" i co ma religia do naszej dyskusji

                                          Jeśli dotąd tego nie zrozumiałeś, to się poddaję. Zostawiam Cię w niewiedzy.

                                          > 2. Nadal nie wskazałeś "fachowców", którzy podpisali się pod definicją w Wiki (
                                          > choć twierdzisz, że to dziecinnie łatwe... :))

                                          A po co mam wskazywać? Czytam wiki i widzę, czy to jest poprawne. I MNIE to wystarcza. Ty powinieneś mieć tak samo. Jeśli masz wątpliwości, to sięgnij do innych źródeł, np. do... biblii.
          • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 27.08.11, 11:05
            c.d.

            > Wszystko, co pojawia się w naszej świadomości może być fałszywe. Nie musi, ale
            > może. Nie wolno nam o niczym, co nie zostało poddane procesowi dowodowemu, mówi
            > ć, że to jest prawda

            A więc ateizm (negowanie Boga) też jest błędem :)

            Ponadto popełniasz błąd logiczny : nie każde zdanie bez dowodu jest mylne

            > Ludzie wierzący twierdzą, że wolno im w stosunku do pewnych hipotez (hipoteza o
            > istnieniu boga) myśleć/mówić, że to jest na pewno prawda i że jest ona niepodw
            > ażalna, absolutna

            Wolno, tak jak ateistom wolno gołosłownie twierdzić , że Boga nie ma

            > Tzw. wierzący twierdzą, że hipoteza o istnieniu boga jest prawdziwa, choć przyj
            > mują ten wniosek ALOGICZNIE bez dowodu. Jest to wniosek fałszywy. Trzeba być lo
            > gicznym nieukiem, żeby tego nie zauważać.

            Jesteś logicznym nieukiem, dlatego mylisz wiarę w swiatopogląd (teistyczny, ateistyczny) z dyskursem naukowym. Zresztą nauka też opiera się na wierze i dogmatach...
            • grgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 27.08.11, 20:37
              chasyd_666 napisał:

              > c.d.
              >
              > > Wszystko, co pojawia się w naszej świadomości może być fałszywe.
              > > Nie musi, ale może. Nie wolno nam o niczym, co nie zostało poddane
              > > procesowi dowodowemu, mówić, że to jest prawda
              >
              > A więc ateizm (negowanie Boga) też jest błędem :)

              Ateizm, o którym ja mówię (brak wiary w bożka) nie ma żadnych cech. Brak umiejętności pływania nie ma żadnej z cech pływania. Itp... Nieobecność czegoś nie jest tym czymś i tak jak obecności można przypisać jakieś właściwości to nieobecności, brakowi nie da się przypisać żadnych właściwości, które by one miały. To jest logiczne.

              > Ponadto popełniasz błąd logiczny : nie każde zdanie bez dowodu jest mylne

              Nie. Wcale tak nie mówię. Każde zdanie, z którego miałaby wynikać prawda lub fałsz skutkuje dla systemu, w którym to zdanie osadzamy. Brak prawdy lub fałszu pozostawia zdani9e na etapie hipotezy i nie włącza go do systemu. Nie ma również skutku tej prawdy lub fałszu. Nieistnienie jest nieistnieniem tego zdania i jego skutku.

              Brak dowodu na istnienie bożka uniemożliwia wypowiadanie się o nim. W efekcie w opisie świata nie powinno być w ogóle tez o bożkach, a także ich skutków, potwierdzonego istnienia. W opisie świata nie istnieje bóg, bo nie ma zdań o nim, które by były prawdziwe. A w naszej świadomości wszystko jest tylko opisem świata. Od tego opisu nikt z nas nie jest w stanie się uwolnić.

              > > Ludzie wierzący twierdzą, że wolno im w stosunku do pewnych hipotez
              > > (hipoteza o istnieniu boga) myśleć/mówić, że to jest na pewno prawda
              > > i że jest ona niepodważalna, absolutna
              >
              > Wolno, tak jak ateistom wolno gołosłownie twierdzić , że Boga nie ma

              Nie. Mówimy o czymś innym. Ty mówisz, że teza o istnieniu boga JEST prawdziwa. Skutek jest taki, że włączasz wynik tej tezy do opisu świata i w opisie świata zaczyna istnieć bóg. Ale Twoje założenie jest fałszywe, bo bez dowodu nie wolno takich tez włączać do opisu świata. Ja tylko ignoruję tezę o istnieniu świata - nie mówię, że ona jest prawdziwa lub fałszywa. Skutek jest taki, że do opisu świata nie wprowadzam boga. Jeśli go tam nie wprowadziłem, to go tam nie ma i moja aktywność tu jest bez znaczenia.

              Bóg nie istnieje w moim opisie świata, bo ja go tam nie powołałem. W Twoim opisie świata bóg istnieje, bo (fałszywie) go tam umieściłeś. Ponieważ Twój opis świata jest fałszywy, więc jedyny prawdziwy (poprawnie skonstruowany), który mamy to mój, ten bez boga.

              I dlatego bóg nie istnieje obiektywnie, niezależnie od tego, co Ty lub ja myślimy.

              Istnieje to, czego obecność udowodniono. Bo taka jest właściwość opisów świata z naszej świadomości.

              > > Tzw. wierzący twierdzą, że hipoteza o istnieniu boga jest prawdziwa,
              > > choć przyjmują ten wniosek ALOGICZNIE bez dowodu.
              > > Jest to wniosek fałszywy.
              >
              > Jesteś logicznym nieukiem, dlatego mylisz wiarę w swiatopogląd
              > (teistyczny, ateistyczny) z dyskursem naukowym.

              Moje myślenie jest jednakowe zawsze i zawsze oparte na logice.

              Ustalmy, co to jest wiara. Wg definicji, której Ty tu używasz, jest to bezpodstawne założenie, że coś jest prawdą.

              Ja w ten sposób nie myślę i mi go nie przypisuj.

              > Zresztą nauka też opiera się na wierze i dogmatach...

              Nie. Nauka opiera się na proponowaniu hipotez na temat reguł działania świata, których prawdziwość sprawdza się przy pomocy metody naukowej (poprzez obserwacje, doświadczenie i logiczną analizę). Hipotezy potwierdzone stają się prawdziwe (choć wciąż tylko kontekstowo i tymczasowo) i opisują nam świat. Używamy ich z powodzeniem. Jeśli którąś z nich uda się podważyć (nie można wykluczyć, że się gdzieś wcześniej pomyliliśmy) to taką tezę odrzucamy i przestajemy jej używać.

              Wiara (np. religijna ale i niektórzy błądzący "naukowcy", nie zasługujący na to miano, nie są od tego wolni) jest nadawaniem hipotezie absolutnej, niepodważalnej prawdziwości bez dowodu. Nie jest to zgodne z metodą naukową badania i opisywania świata.

              Nauka i wiara to przeciwieństwa.
              • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 29.08.11, 19:52
                Brak dowodu na istnienie bożka uniemożliwia wypowiadanie się o nim. W efekcie w
                > opisie świata nie powinno być w ogóle tez o bożkach

                Popełniasz potrójny błąd:
                1. Każdy światopogląd opiera się na założeniach nieudowodnionych
                2. Nawet nauka wypowiada się o bytach nieudowodnionych
                3. Mylisz bożka z Bogiem . O bożkach nie będę dyskutować - wiec zdecyduj się...

                W Twoim opis
                > ie świata bóg istnieje, bo (fałszywie) go tam umieściłeś. Ponieważ Twój opis św
                > iata jest fałszywy, więc jedyny prawdziwy (poprawnie skonstruowany), który mamy
                > to mój, ten bez boga.

                Bzdura, brak dowodu nie oznacza fałszywości

                > I dlatego bóg nie istnieje obiektywnie, niezależnie od tego, co Ty lub ja myśli
                > my.
                >

                Kompletny absurd logiczny...


                > Istnieje to, czego obecność udowodniono

                j.w.

                > Ustalmy, co to jest wiara. Wg definicji, której Ty tu używasz, jest to bezpodst
                > awne założenie, że coś jest prawdą.
                >

                Skąd wziąłeś tę błędną definicję ?... Teizm ma racjonalne podstawy

                > Ja w ten sposób nie myślę i mi go nie przypisuj.

                Wierzysz w darwinizm ? :)

                > Nie. Nauka opiera się na proponowaniu hipotez

                Hipotezy naukowe też opierają się na wierze w dogmaty

                • grgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 29.08.11, 23:38
                  chasyd_666 napisał:

                  > > Brak dowodu na istnienie bożka uniemożliwia wypowiadanie się o nim.
                  > > W efekcie w opisie świata nie powinno być w ogóle tez o bożkach
                  >
                  > Popełniasz potrójny błąd:
                  > 1. Każdy światopogląd opiera się na założeniach nieudowodnionych

                  Ja nie mówię o światopoglądzie, ale o opisie świata. Taki opis sporządzamy WYŁĄCZNIE poprzez sprawdzanie obserwacyjne i doświadczalne danych ze świata. Jeśli przestają dotyczyć opisu świata, to rojenia światopoglądowe mnie nie interesują.

                  A w ogóle to nie twierdzę, że w Twoim opisie świata bożek nie istnieje. Jeśli sobie go tam umieściłeś, to go masz. Ale w ogólnym opisie świata, który weryfikujemy naukowo, bożka nie uświadczysz, bo jego istnienia nie udowodnisz. I mówię to jako prawdę logiczną - w opisie świata nie da się umieścić boga.

                  > 2. Nawet nauka wypowiada się o bytach nieudowodnionych

                  Nauka wypowiada się wyłącznie o bytach, które są NIEZBĘDNE do spójnego i prawidłowego matematyczno-fizycznego opisu świata. Mówisz o jakimś innym zakresie, który mnie nie obchodzi. Twoje rojenia w Twojej głowie są Twoje, a nie naukowe. Naukowe w opisie świata jest to, co podlega logice i metodzie naukowej. pl.wikipedia.org/wiki/Metoda_naukowa

                  > 3. Mylisz bożka z Bogiem . O bożkach nie będę dyskutować - wiec zdecyduj się...

                  Wszystkie te pojęcia są bożkami. Nie ma wyjątku. A Każdy wierzący w bożków, chciałby o swoim mówić tak, jak Ty o swoim. Ustal z pozostałymi wierzącymi, który bożek jest jedynym prawdziwym. Na razie nikomu to się nie udało.

                  > > W Twoim opisie świata bóg istnieje, bo (fałszywie) go tam umieściłeś.
                  > > Ponieważ Twój opis świata jest fałszywy, więc jedyny prawdziwy
                  > > (poprawnie skonstruowany), który mamy to mój, ten bez boga.
                  >
                  > Bzdura, brak dowodu nie oznacza fałszywości

                  Brak dowodu istnienia oznacza, że takiej tezy NIE WOLNO umieszczać pośród innych, których dowód pozytywnie przeprowadzono. A Ty próbujesz to zrobić - i to jest błąd logiczny. Nie wiesz, czy bóg istnieje, czy nie, a jednak zakładasz, że to MUSI być prawda. Nie wolno robić takiego założenia.

                  Opis bez tezy o istnieniu boga nie zawiera jej tam i nie zawiera boga. Brak boga to jego nieistnienie. Jak istnienie udowodnisz, to się on tam pojawi.

                  Na razie bóg nie istnieje.

                  > > I dlatego bóg nie istnieje obiektywnie, niezależnie od tego,
                  > > co Ty lub ja myślimy.

                  > Kompletny absurd logiczny...

                  Nie. To jest logika, kolego. ;) Bóg faktycznie, obiektywnie NIE ISTNIEJE dopóki nie udowodnisz jego istnienia. To jest logiczne. Zauważ, że mówimy WYŁĄCZNIE o opisie świata w naszych głowach, bo w naszych głowach niczego innego poza takimi opisami świata nie ma. Jak coś zaczynasz mówić, to opisujesz świat, a jak go opisujesz, to jest to opis świata.

                  Amen. W ten sposób ja, grgkh, ostatecznie obaliłem na zawsze tezę o istnieniu bożków. I powinieneś się cieszyć, że zetknąłeś się wreszcie z prawdą na ten temat.

                  > > Istnieje to, czego obecność udowodniono
                  >
                  > j.w.

                  Tak jest. Jak wyżej.

                  > > Ustalmy, co to jest wiara. Wg definicji, której Ty tu używasz,
                  > > jest to bezpodstawne założenie, że coś jest prawdą.

                  > Skąd wziąłeś tę błędną definicję ?... Teizm ma racjonalne podstawy

                  Jeśli ma RACJONALNE podstawy to MUSI podlegać logice. Logika mówi, że hipoteza nie jest ani prawdziwa, ani fałszywa. Dopiero DOWÓD może ją uczynić prawdziwą. Wiara to złamanie tej zasady. To zrównanie hipotezy z udowodnioną tezą, z drugim fałszywym logicznie elementem, którym jest stwierdzenie, że jest to teza udowodniona NA ZAWSZE, ABSOLUTNIE PRAWDZIWA. Otóż nie jest tak. Wszystkie tezy na temat świata mają prawdziwość tymczasową i każdą z nich wolno ponownie zweryfikować i odrzucić, gdy jest fałszywa. W opisie świata wszystko co tam istnieje, jest tymczasowe i niepewne.

                  Wiara jest naigrywaniem się z logiki, jest fałszywa logicznie.

                  > > Ja w ten sposób nie myślę i mi go nie przypisuj.
                  >
                  > Wierzysz w darwinizm ? :)

                  Powiem szerzej: ewolucjonizm jest regułą zmienności i eliminacji przez przystosowanie się. To ogólna regułą, która NA RAZIE się sprawdza, przez co może być uważana za prawdziwą. Na naszych oczach (obserwacja i doświadczenie) ewoluują wirusy, bakterie, zwierzęta hodowlane i rośliny uprawne.

                  To nie jest wiara w sensie prawdy absolutnej jak w przypadku religii. Jeśli kiedyś jednak podważymy lub znajdziemy lepszą teorię tłumaczącą ewolucję, to ja natychmiast przyjmę ją zamiast "darwinizmu".

                  Twój bożek nie został zweryfikowany doświadczalnie, nie tłumaczy zmienności świata, a Ty - jak myślę - nie zamierzasz nigdy się z nim rozstać.

                  Ty wierzysz. Ja przyjmuję tymczasową regułę dobrze opisującą świat.

                  Czy widzisz różnicę, czy to za trudne dla Ciebie? :)

                  > > Nie. Nauka opiera się na proponowaniu hipotez
                  >
                  > Hipotezy naukowe też opierają się na wierze w dogmaty

                  Dogmat jest niepodważalny i nie odnosi się do doświadczenia. Opis świata jest tymczasowy, kontekstowy i niepewny na zawsze, a także oddany nam do wiecznych przeróbek. Hipoteza naukowa nie jest ani prawdą, ani fałszem - jest propozycją, a potwierdzona staje się tylko podważalną częścią opisu świata.

                  Czy widzisz różnicę, czy jest to dla Ciebie za trudne? :)

                  Widzę, że używasz dawno obalonych "trików" wyprodukowanych przez religie do swej obrony. Ja Ci każdą taką bzdurę tutaj obalę. Możesz być tego pewien. Pisz, a się przekonasz.
                  • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 30.08.11, 20:48
                    > Ja nie mówię o światopoglądzie, ale o opisie świata. Taki opis sporządzamy WYŁĄ
                    > CZNIE poprzez sprawdzanie obserwacyjne i doświadczalne danych ze świata

                    Każdy opis jest interpretacją opartą oprzyjęte założenia.
                    Opis naukowy jest oparty na dogmatach przyjętych na wiarę

                    >Naukowe w opisie
                    świata jest to, co podlega logice i metodzie naukowej

                    Metoda naukowa nie jest jedyną metodą poznania rzeczywistości. Np Budda doznał Oświecenia bez metody naukowej :)

                    > Nauka wypowiada się wyłącznie o bytach, które są NIEZBĘDNE

                    Myśl logicznie: skoro nauka mówi o bytach hipotetycznych, to skąd wiesz , że są niezbędne ?...

                    >do spójnego i prawidłowego matematyczno-fizycznego opisu świata.

                    A skąd wiesz, że świat musi być całkowicie spójny i matematyczno-logiczny ? Przyjąłeś to na wiarę jako dogmat ?... :)

                    > Wszystkie te pojęcia są bożkami

                    Znów wykazujesz swoją ignorancję, więc nie będę już dyskutować z Tobą o teiźmie i ateiźmie...

                    > > Ponieważ Twój opis świata jest fałszywy, więc jedyny prawdziwy
                    > > > (poprawnie skonstruowany), który mamy to mój, ten bez boga.
                    > >

                    To się nazywa w logice "błędne koło" ... :)

                    Nie wiesz, czy bóg istnieje, czy nie, a jednak zakładasz, że t
                    > o MUSI być prawda.

                    Mylisz się - traktuję to jako hipotezę (racjonalnie uzasadnioną)

                    > Brak dowodu istnienia oznacza, że takiej tezy NIE WOLNO umieszczać pośród innyc
                    > h, których dowód pozytywnie przeprowadzono

                    To dziwne, bo nawet nauka umieszcza takie tezy w opisie świata... :)

                    Bóg faktycznie, obiektywnie NIE ISTNIEJE dopóki
                    > nie udowodnisz jego istnienia. To jest logiczne

                    To absurd - dogmatyczny solipsyzm :)

                    > Amen. W ten sposób ja, grgkh, ostatecznie obaliłem na zawsze tezę o istnieniu b
                    > ożków. I powinieneś się cieszyć, że zetknąłeś się wreszcie z prawdą na ten tema
                    > t.

                    :)) Zabawna jest twoja megalomania ignoranta...

                    Logika mówi, że hipoteza
                    > nie jest ani prawdziwa, ani fałszywa

                    To tylko twoja "logika" tak mówi :)

                    > Wiara jest naigrywaniem się z logiki, jest fałszywa logicznie

                    Twoja "logika" jest fałszywa logicznie :)

                    > > Wierzysz w darwinizm ? :)
                    >
                    > Powiem szerzej: ewolucjonizm

                    Dlaczego mylisz ewolucjonizm z darwinizmem ? Czy wierzysz w darwinizm ?

                    > Ty wierzysz. Ja przyjmuję tymczasową regułę dobrze opisującą świat.

                    Naukowy opis świata jest oparty na wierze w byty hipotetyczne (np. kwarki) :)

                    > > Hipotezy naukowe też opierają się na wierze w dogmaty
                    >
                    > Dogmat jest niepodważalny i nie odnosi się do doświadczenia

                    I na takich dogmatach (przynajmniej 4) opiera się nauka...
                    • grgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 30.08.11, 22:50
                      chasyd_666 napisał:

                      > > Ja nie mówię o światopoglądzie, ale o opisie świata.
                      > > Taki opis sporządzamy WYŁĄCZNIE poprzez sprawdzanie
                      > > obserwacyjne i doświadczalne danych ze świata
                      >
                      > Każdy opis jest interpretacją opartą oprzyjęte założenia.
                      > Opis naukowy jest oparty na dogmatach przyjętych na wiarę

                      Dogmat – twierdzenie w religii lub szkole filozoficznej przyjęte bezwarunkowo i niepodlegające dyskusji. Opis naukowy składa się z tez przyjętych tymczasowo, kontekstowo i bez zakazu ich ponownej weryfikacji, przez co mogą one być odrzucane.

                      Powiedz mi, co jest za trudnego w tych definicjach, że Ci się one tak mylą?

                      Wiara jest terminem wieloznacznym... W religioznawstwie polega przede wszystkim na przyjęciu istnienia czegoś bez żadnego dowodu wiarygodnie potwierdzającego ten fakt. Świadoma decyzja przyjęcia takiej wiary nazywa się aktem wiary. W epistemologii wiara to uznawanie za prawdziwe nieuzasadnionego twierdzenia. W opisie naukowym przyjmuje się tylko to, co jest uzasadnione i udowodnione.

                      I znów okazało się, że nie rozumiesz definicji. Dlaczego są one dla Ciebie za trudne? Jak mógłbym Ci pomóc? Bo naprawdę jest mi Ciebie żal.

                      > > Naukowe w opisie świata jest to, co podlega logice i metodzie naukowej
                      >
                      > Metoda naukowa nie jest jedyną metodą poznania rzeczywistości.

                      Owszem, jest jedyną metodą opisania działania świata. Jedyną dla ludzi myślących logicznie i racjonalnie. O pozostałych nie wypowiadam się.

                      > Np Budda doznał Oświecenia bez metody naukowej :)

                      :) Dobrze Ci idzie w przykładach nie na temat.

                      > > Nauka wypowiada się wyłącznie o bytach, które są NIEZBĘDNE
                      >
                      > Myśl logicznie: skoro nauka mówi o bytach hipotetycznych, to skąd wie
                      > sz
                      , że są niezbędne ?...

                      Przekonujemy się o tym w ten sposób, że ich przyjęcie do opisu likwiduje luki w naszej wiedzy o działaniu świata. Przecież to takie proste. Tracę czas na tłumaczeniu elementarnych spraw. No, ale mam nadzieję, że coś z tej edukacji pozytywnego wyniesiesz.

                      > > do spójnego i prawidłowego matematyczno-fizycznego opisu świata.
                      >
                      > A skąd wiesz, że świat musi być całkowicie spójny i matematyczno-logiczn
                      > y ? Przyjąłeś to na wiarę jako dogmat ?... :)

                      Misi, nie musi... Jest mi to obojętne. Ja takiego opisu osobiście potrzebuję i go wykorzystuję. Ty, nieświadomie, też. Ale tylko nieświadomie - jak widać z Twojego wpisu.

                      > > Wszystkie te pojęcia są bożkami
                      >
                      > Znów wykazujesz swoją ignorancję, więc nie będę już dyskutować z Tobą
                      > o teiźmie i ateiźmie...

                      Ale dyskutujesz? Nie dyskutujesz i dyskutujesz? Zdecyduj się. Albo nietoperz albo to perz.
                      Okazało się, że moje argumenty są tak silne, że nie masz nic przeciwko nim. Dziękuję. Miło mi przyjąć takie podsumowanie naszej dyskusji.

                      > > > > Ponieważ Twój opis świata jest fałszywy, więc jedyny prawdziwy
                      > > > > (poprawnie skonstruowany), który mamy to mój, ten bez boga.

                      > To się nazywa w logice "błędne koło" ... :)

                      Nie. Pomyśl... Twoja teza okazałą się fałszywa. Nie można jej więc włączyć do systemu składającego się z tez prawdziwych. Twoja teza mogłaby wprowadzić do tego systemu istnienie boga. Ale ponieważ jej tam nie ma, to i boga do tego systemu nic nie wprowadziło czyli go nie ma. Nie ma, a więc nie istnieje.

                      Jak znajdziesz lepszą tezę, to może Ci się to w przyszłości uda. Na razie system opisujący świat jest bez boga. Co w tym jest trudnego, że znów Ci się to myli?

                      > > Nie wiesz, czy bóg istnieje, czy nie,
                      > > a jednak zakładasz, że to MUSI być prawda.
                      >
                      > Mylisz się - traktuję to jako hipotezę (racjonalnie uzasadnioną)

                      A czy wiesz, że hipoteza nie jest ani prawdziwa, ani fałszywa? Jeśli to rozumiesz, to powinieneś przestać twierdzić, że bóg istnieje. Najpierw dowód. Potem wnioski czyli prawda czyli istnienie. Nie ma dowodu - nie ma istnienia. Amen. ;)

                      > > Brak dowodu istnienia oznacza, że takiej tezy NIE WOLNO
                      > > umieszczać pośród innych, których dowód pozytywnie przeprowadzono
                      >
                      > To dziwne, bo nawet nauka umieszcza takie tezy w opisie świata... :)

                      Tak. Ale umieszcza je tam tymczasowo, a ich istnienie i prawdziwość jest POTWIERDZONA dowodami (obserwacjami, doświadczeniami). Ich prawdziwość jest niepewna, niedogmatyczna. Zapomniałeś o tym drobiazgu? Coś kiepsko z twoją pamięcią.

                      > > Bóg faktycznie, obiektywnie NIE ISTNIEJE dopóki
                      > > nie udowodnisz jego istnienia. To jest logiczne
                      >
                      > To absurd - dogmatyczny solipsyzm :)

                      Nie. To metoda naukowa. Tak opisujemy świat. Cała nasza wiedza o nim z tej metody wynika. Kwestionujesz całą naukę? Zabawne. ;)

                      > > Amen. W ten sposób ja, grgkh, ostatecznie obaliłem
                      > > na zawsze tezę o istnieniu bożków. I powinieneś się cieszyć,
                      > > że zetknąłeś się wreszcie z prawdą na ten temat.
                      >
                      > :)) Zabawna jest twoja megalomania ignoranta...

                      To są przekomarzanki, a Ty to tak na serio bierzesz? Ale ładnie Cię podpuściłem. ;) Jesteś stosunkowo łatwowierny i naiwny.

                      > > Logika mówi, że hipoteza nie jest ani prawdziwa, ani fałszywa
                      >
                      > To tylko twoja "logika" tak mówi :)

                      Hipoteza (gr. hypóthesis – przypuszczenie) – osąd, który podlega weryfikacji. Zdanie, które stwierdza spodziewaną relację między jakimiś zjawiskami, propozycja twierdzenia naukowego, które zakłada możliwą lub oczekiwaną w danym kontekście sytuacyjnym naturę związku.

                      Stawianie i testowanie hipotez to jeden z podstawowych procesów twórczego myślenia oraz fundamentalny element procesu tworzenia nauki.


                      > > > Wierzysz w darwinizm ? :)
                      > >
                      > > Powiem szerzej: ewolucjonizm
                      >
                      > Dlaczego mylisz ewolucjonizm z darwinizmem ? Czy wierzysz w darwinizm ?

                      Co to znaczy wierzysz? Nie posługuję się wiarą w sensie religijnym. Poza tym wolę pojęcie ewolucjonizm. Jest szersze i lepiej pasuje do dalszego ciągu mojej poprzedniej wypowiedzi.

                      Jak widzę, niewygodną dla Ciebie resztę wyciąłeś. ;) To znamienne. Uciekasz o merytorycznej dyskusji. A może nie umiesz tak dyskutować?

                      > > Ty wierzysz. Ja przyjmuję tymczasową regułę dobrze opisującą świat.
                      >
                      > Naukowy opis świata jest oparty na wierze w byty
                      > hipotetyczne (np. kwarki) :)

                      Naukowy opis świata jest tymczasowy, kontekstowy i niepewny. Np. pewne cząstki elementarne są w nim albo materialne albo są falą. Ale jak znajdziemy lepszą teorię matematycznie ilustrującą rzeczywistość, to dotychczasową wyrzucimy do lamusa. Bo to nie są dogmaty.A my w nie nie wierzymy, bo wierzący nie rezygnuje ze swoich tez.

                      > > > Hipotezy naukowe też opierają się na wierze w dogmaty
                      > >
                      > > Dogmat jest niepodważalny i nie odnosi się do doświadczenia
                      >
                      > I na takich dogmatach (przynajmniej 4) opiera się nauka...

                      Tylko czterech się doliczyłeś? :)

                      Każdy element opisu świata można będzie odrzucić jeśli dowiedziemy, ze jest on fałszywy albo znajdziemy inna metodę opisu tych zjawisk. Potrzebujemy opisu świata. Prawdziwego, a nie fantastycznego. Opis świata opisuje świat. Religia opisuje coś, co nie jest światem i nie powinna sobie rościć pretensji, by o świecie mówić. Bo to alogiczne. Świat opisujemy wyłącznie metoda naukową. Amen.
                      • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 01.09.11, 21:05
                        grgkh napisał:

                        > Opis naukowy składa się z tez przyjętych tymczasowo,

                        Ale sam opis jest oparty na dogmatach

                        > Powiedz mi, co jest za trudnego w tych definicjach, że Ci się one tak mylą?

                        To nie ja się mylę, ale Ty...

                        >
                        > [url=http://pl.wikipedia.org/wiki/Wiara]Wiara jest terminem wieloznaczny
                        > m...

                        To prawda: jest wiara ateistyczna, wiara naukowa... :)

                        W epistemologii wiara to "uznawanie z
                        > a prawdziwe nieuzasadnionego twierdzenia".

                        Co tzn 'nieuzasadniony' ?... Teizm ma racjonalne uzasadnienie

                        W opisie naukowym przyjmuje si
                        > ę tylko to, co jest uzasadnione i udowodnione.

                        Nauka nie udowadnia swich dogmatów...

                        >
                        > I znów okazało się, że nie rozumiesz definicji.

                        Udowodnij

                        > Jak mógłbym Ci pomóc?

                        Nie pisząc bzdur - wtedy nie będę tracić czasu na ich odkręcanie... :)

                        >
                        > :) Dobrze Ci idzie w przykładach nie na temat.

                        Wykaż, że nie na temat

                        >
                        > > > Nauka wypowiada się wyłącznie o bytach, które są NIEZBĘDNE
                        > >
                        > > Myśl logicznie: skoro nauka mówi o bytach hipotetycznych, to sk
                        > ąd wie
                        > > sz
                        , że są niezbędne ?...
                        >
                        > Przekonujemy się o tym w ten sposób, że ich przyjęcie do opisu likwiduje luki w
                        > naszej wiedzy o działaniu świata.

                        Byt nieistniejący nie jest niezbędny do opisu świata
                        Przecież to takie proste. Tracę czas na tłumaczeniu elementarnych spraw. No, ale mam nadzieję, że coś z tej edukacji pozytywnego wyniesiesz.

                        >> > A skąd wiesz, że świat musi być całkowicie spójny i matematyczno-l
                        > ogiczn
                        > > y ? Przyjąłeś to na wiarę jako dogmat ?... :)
                        >
                        > Misi, nie musi... Jest mi to obojętne.

                        Dobre sobie :) Żyjesz w swoim świecie iluzji...

                        > Ja takiego opisu osobiście potrzebuję

                        To twój problem - ale nie łącz go z naukowością... :)
                        Żałosne jest twoje przekonanie, że twój subiektywny świat jest jedynym prawdziwym...



                        > Ale dyskutujesz? Nie dyskutujesz i dyskutujesz?

                        Nie rozumiesz po polsku ? Nie dyskutuję już o (a)teiźmie , bo wykazałeś swoją ignorancję

                        > Okazało się, że moje argumenty są tak silne,

                        Masz zakuty łeb, a ja nie mam młota pneumatycznego :)

                        > Twoja teza okazałą się fałszywa.

                        "Okazała" w twojej chorej wyobraźni :)

                        Nie można jej więc włączyć do s
                        > ystemu składającego się z tez prawdziwych

                        Bo Ty tak powiedziałeś ?... :0:0

                        Co w tym jest trudnego, że znów Ci się to myli
                        > ?

                        Tobie się myli permanentnie :)


                        > A czy wiesz, że hipoteza nie jest ani prawdziwa, ani fałszywa?

                        w twojej chorej wyobraźni :)


                        > > To dziwne, bo nawet nauka umieszcza takie tezy w opisie świata... :)
                        >
                        > Tak.

                        A więc zaprzeczyłeś sobie :)
                        Coś kiepsko z twoją pamięcią.

                        >
                        > Nie. To metoda naukowa. Tak opisujemy świat.

                        Przed chwilą twierdziłeś coś przeciwnego :)

                        > Kwestionujesz całą naukę?

                        To Ty kwestionujesz... Zabawne. ;)

                        >
                        > Jesteś stosunkowo łatwowierny i naiwny.

                        Staram się traktować Cię poważnie - mimo natchnionych bzdur , które tu wypisujesz...
                        Ale chyba masz rację , że to naiwna wiara, że możesz zmądrzeć... :)

                        > [url=http://pl.wikipedia.org/wiki/Hipoteza]Hipoteza (gr. hypóthesis – prz
                        > ypuszczenie) – osąd, który podlega weryfikacji.

                        Czy prawda to następne słowo, którego nie rozumiesz ?...


                        > > > > Wierzysz w darwinizm ? :)
                        > > >
                        > > > Powiem szerzej: ewolucjonizm
                        > >
                        > > Dlaczego mylisz ewolucjonizm z darwinizmem ? Czy wierzysz w [b]darwinizm[
                        > /b] ?
                        >
                        > Co to znaczy wierzysz?

                        Następne słowo, którego nie rozumiesz ?

                        Czy wierzysz w darwinizm ? Czy potrafisz go udowodnić ?
                        Jeśli nie, to powinieneś wyrzucić go z opisu świata :)

                        Poza tym wo
                        > lę pojęcie ewolucjonizm.

                        >
                        > >
                        > > Naukowy opis świata jest oparty na wierze w byty
                        > > hipotetyczne (np. kwarki) :)
                        >
                        > Naukowy opis świata jest tymczasowy, kontekstowy i niepewny.

                        Czyli nie jest udowodniony - a więc sam sobie zaprzeczyłeś :)

                        .A my w nie nie wierzymy, bo wierzący nie rezygnuje ze
                        > swoich tez.

                        Kolejna twoja bzdura

                        >Tylko czterech się doliczyłeś? :)

                        Mało ? :) Na tych niezmiennych dogmatach przyjetych na wiarę opiera się naukowy opis świata !
                        • grgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 01.09.11, 22:37
                          chasyd_666 napisał:

                          > grgkh napisał:
                          >
                          > > Opis naukowy składa się z tez przyjętych tymczasowo,
                          >
                          > Ale sam opis jest oparty na dogmatach
                          >
                          > > Powiedz mi, co jest za trudnego w tych definicjach,
                          > > że Ci się one tak mylą?
                          >
                          > To nie ja się mylę, ale Ty...

                          Tak to mówią dzieci w przedszkolu. Teza o błędzie oponenta, ale bez żadnego argumentu.

                          > > Wiara jest terminem wieloznacznym. W mowie potocznej oznacza przekonanie o czymś. Stanowisko, pogląd, w danym momencie (przy obecnym stanie wiedzy naukowej) nie znajdujące jednoznacznego potwierdzenia w rzeczywistości. W religioznawstwie polega przede wszystkim na przyjęciu istnienia czegoś bez żadnego dowodu wiarygodnie potwierdzającego ten fakt.

                          > To prawda: jest wiara ateistyczna, wiara naukowa... :)

                          Ateizm jest brakiem wiary, nie może być więc wiarą.

                          Nauka jest proponowaniem tez i dowodzeniem ich prawdziwości. Dowiedzione uzyskują tę prawdziwość tymczasowo, bo nauka wątpi we wszystko. Wiara natomiast to pewność, jak w powyższej definicji.

                          > > W epistemologii wiara to "uznawanie z
                          > > a prawdziwe nieuzasadnionego twierdzenia".
                          >
                          > Co tzn 'nieuzasadniony' ?... Teizm ma racjonalne uzasadnienie

                          Teizm opiera się na hipotezie. Hipoteza ta:
                          1) jest nie do udowodnienia, a więc nigdy nie była i nie będzie prawdziwa;
                          2) nie opisuje świata, a więc jest dla jego opisu zbędna.
                          Te dwa argumenty pozbawiają teizm racjonalności.

                          > > W opisie naukowym przyjmuje się tylko to,
                          > > co jest uzasadnione i udowodnione.
                          >
                          > Nauka nie udowadnia swich dogmatów...

                          Dogmat – twierdzenie w religii lub szkole filozoficznej przyjęte bezwarunkowo i niepodlegające dyskusji.

                          Nauka wątpi z założenia we wszystko (naukowcy wciąż na nowo opisują świat, odrzucając część wcześniej uznawanych za prawdziwe tez). Z tego wynika, że nauka nie posługuje się dogmatami. Dogmatami posługuje się wiara.

                          > > I znów okazało się, że nie rozumiesz definicji.
                          >
                          > Udowodnij

                          Powyżej udowodniłem.

                          > > Jak mógłbym Ci pomóc?

                          > Nie pisząc bzdur - wtedy nie będę tracić czasu na ich odkręcanie... :)

                          Zbieram skrzętnie wszystko to, co piszesz bez sensu. To będzie dobry materiał dla tych, co chcieliby coś prawdziwego o Tobie wiedzieć. Im więcej tego tu piszesz, tym lepiej dla mnie.

                          > > :) Dobrze Ci idzie w przykładach nie na temat.

                          > Wykaż, że nie na temat

                          Wykazałem powyżej.

                          > > > > Nauka wypowiada się wyłącznie o bytach, które są NIEZBĘDNE

                          > > > Myśl logicznie: skoro nauka mówi o bytach hipotetycznych,
                          > > > to skąd wiesz , że są niezbędne ?...

                          > > Przekonujemy się o tym w ten sposób, że ich przyjęcie do opisu
                          > > likwiduje luki w naszej wiedzy o działaniu świata.

                          > Byt nieistniejący nie jest niezbędny do opisu świata

                          Zgodziłeś się, że chodzi o byt nieistniejący To jest kluczowe w naszej dyskusji. Według Ciebie bóg też nie istnieje. Reszta wynika z logiki. Jeśli byt jest nieistniejący to go nie ma. O czym więc chciałbyś jeszcze pogawędzić? Chyba tracisz czas, na coś zbędnego.

                          Najważniejsze, że dochodzimy do wspólnych wniosków: Byt nieistniejący, czyli bóg, jest zbędny do opisu świata.

                          Bo w opisie świata jest to, co jest prawdziwe i istniejące (istnieje, bo to istnienie potwierdziliśmy). Najpierw hipoteza, potem dowód, potem prawdziwość, a potem istnienie w opisie świata. Zrozumiałeś, prawda?

                          > > > > A skąd wiesz, że świat musi być
                          > > > > całkowicie spójny i matematyczno-logiczny ?
                          > > > > Przyjąłeś to na wiarę jako dogmat ?...

                          Mój musi, a Twój nie musi? Ok. To ważny wniosek. Twój opis świata nie jest spójny ani logiczny. Teraz już do tego wniosku też będę się odnosił.

                          > > Ja takiego opisu osobiście potrzebuję

                          > To twój problem - ale nie łącz go z naukowością... :)

                          Już Ci tłumaczyłem, że definicje to ja sobie ustalam takie, jakie mi są potrzebne, a Ty MUSISZ moje, dla rozumienia treści mojej wypowiedzi, przyjąć.

                          Otóż opis świata, o którym ja mówię, nie jest moim produktem, bo on czerpie dane gromadzone przez naukę i dlatego jest naukowy. A ja tylko o nim wspominam. Twój opis świata opiera się na wierze i dogmatach i dlatego nie może być prawdziwy.

                          > Żałosne jest twoje przekonanie, że twój subiektywny świat jest jedynym
                          > prawdziwym...

                          Nie mój i nie prywatny. To jest opis świata tworzony przez naukę. Ja tylko o nim mówię. Masz trudności ze zrozumieniem prostego tekstu. Wszystko Ci się miesza.

                          > Nie rozumiesz po polsku ? Nie dyskutuję już o (a)teiźmie ,
                          > bo wykazałeś swoją ignorancję

                          Najważniejsze, że zgodziłeś się na przyjmowaną przeze mnie, opartą na solidnym źródle, definicję ateizmu.

                          > > Okazało się, że moje argumenty są tak silne,

                          > Masz zakuty łeb, a ja nie mam młota pneumatycznego :)

                          I znów erystyka i próba obrażania oponenta? Ostrzegam Cię, jeszcze trochę i poproszę adminów Forum, by sięgnęli po środki przewidziane w regulaminie. Zachowujesz się niegrzecznie.

                          > > Twoja teza okazałą się fałszywa.

                          > "Okazała" w twojej chorej wyobraźni :)

                          Następna próba obrażenia mnie.

                          > > Nie można jej więc włączyć do systemu składającego się z tez prawdziwych

                          > Bo Ty tak powiedziałeś ?...

                          Hipotezy, która jest zbędna (nic dodatkowo nie tłumaczy) oraz tez fałszywych (sprzecznych z systemem) ze względu na logikę nie można włączać do systemu. Takie są reguły logiki.

                          > Tobie się myli permanentnie :)

                          I znów obrażanie zastępujące argumenty.

                          > > A czy wiesz, że hipoteza nie jest ani prawdziwa, ani fałszywa?

                          > w twojej chorej wyobraźni :)

                          To ważny wpis, świadczący o Twojej nieznajomości definicji i logiki.

                          > > Hipoteza (gr. hypóthesis – przypuszczenie) – osąd, który podlega weryfikacji. Zdanie, które stwierdza spodziewaną relację między jakimiś zjawiskami, propozycja twierdzenia naukowego, które zakłada możliwą lub oczekiwaną w danym kontekście sytuacyjnym naturę związku.
                          Stawianie i testowanie hipotez to jeden z podstawowych procesów twórczego myślenia oraz fundamentalny element procesu tworzenia nauki.


                          > Czy prawda to następne słowo, którego nie rozumiesz ?...

                          Podałem Tobie definicję pojęcia "hipoteza", bo używałeś go w w niewłaściwym znaczeniu.

                          > > > > > Wierzysz w darwinizm ? :)

                          > > > > Powiem szerzej: ewolucjonizm

                          > > > Dlaczego mylisz ewolucjonizm z darwinizmem ?
                          > > > Czy wierzysz w darwinizm ?

                          > > Co to znaczy wierzysz?

                          > Następne słowo, którego nie rozumiesz ?

                          > Czy wierzysz w darwinizm ? Czy potrafisz go udowodnić ?
                          > Jeśli nie, to powinieneś wyrzucić go z opisu świata :)

                          Nie wierzę w nic w sensie "wiary religijnej", czyli zakładania pewności absolutnej.

                          Darwinizm, ewolucjonizm są dobrze udokumentowanymi teoriami (istnieją dowody na ich prawdziwość). Przyjmuję ich prawdziwość opartą na tych dowodach dopóty, dopóki te dowody są uznawane za poprawne.

                          > > > Naukowy opis świata jest oparty na wierze w byty
                          > > > hipotetyczne (np. kwarki) :)
                          > >
                          > > Naukowy opis świata jest tymczasowy, kontekstowy i niepewny.
                          >
                          > Czyli nie jest udowodniony - a więc sam sobie zaprzeczyłeś :)

                          Udowodniony, ale oparty na danych, które są niepewne.

                          > > A my w nie nie wierzymy, bo wierzący nie rezygnuje ze swoich tez.

                          > Kolejna twoja bzdura

                          To dla potwierdzenia tego zrezygnuj z wiary w boga, którego istnienia nie dowodzisz. Ja z tego p
                          • grgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną - c.d. 01.09.11, 22:38
                            c.d.:

                            To dla potwierdzenia tego zrezygnuj z wiary w boga, którego istnienia nie dowodzisz. Ja z tego powodu zrezygnowałem z tej hipotezy.
                          • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 04.09.11, 23:20
                            > Tak to mówią dzieci w przedszkolu.

                            To czemu tak mówisz ?... :)

                            >Teza o błędzie oponenta, ale bez żadnego arg
                            > umentu.

                            No właśnie - nie podałes argumentu...

                            > Ateizm jest brakiem wiary

                            Już Ci podałem prawidłową definicję ateizmu - a Ty wciąż wierzgasz przeciw j. polskiemu... :)

                            > Powyżej udowodniłem

                            Na razie udowodniłeś tylko , że żyjesz w swoim zamkniętym swiecie iluzji i sprzeczności logicznych. Współczuję Ci...

                            > Teizm
                            > 1) jest nie do udowodnienia,
                            a więc nigdy nie była i nie będzie prawdziwa;

                            Nielogiczna brednia ...


                            > 2) nie opisuje świata, a więc jest dla jego opisu zbędna.

                            Brednia: opisuje to , czego nie potrafi opisać nauka

                            > Te dwa argumenty pozbawiają teizm racjonalności.

                            Źle rozumiesz racjonalność. Co znaczy "nieuzasadnione twierdzenie" ?

                            > Nauka wątpi z założenia we wszystko

                            Oprócz swoich dogmatów... :)

                            > Zbieram skrzętnie wszystko to, co piszesz bez sensu

                            Lepiej zbieraj swoje bzdury... :)

                            >Według Ciebie bóg też nie istnieje

                            Znów bredzisz

                            > > Byt nieistniejący nie jest niezbędny do opisu świata
                            >
                            Najpierw hipoteza, potem dowód, potem prawdziwość, a p
                            > otem istnienie w opisie świata.

                            To Ty twierdziłeś, że byt hipotetyczny nie istnieje - więc jak może być niezbędny ??... :))
                            Sam zapędziłeś się w kozi róg...

                            > Zrozumiałeś, prawda?

                            To Ty sam nie rozumiesz co piszesz... Nauka wykorzystuje do opisu byty i procesy hipotetyczne (wg Ciebie nieistniejące :)) - np. kwarki , cząstki Higgsa, darwinizm...

                            A skąd wiesz, że świat musi być
                            > > > > > całkowicie spójny i matematyczno-logiczny ?
                            > > > > > Przyjąłeś to na wiarę jako dogmat ?...

                            > Mój musi

                            Czy przyznajesz , że żyjesz w świecie urojonym ?...

                            > > > Ja takiego opisu osobiście potrzebuję
                            >
                            > > To twój problem - ale nie łącz go z naukowością... :)
                            >
                            > Już Ci tłumaczyłem, że definicje to ja sobie ustalam takie, jakie mi są potrzeb
                            > ne,

                            j.w.

                            > Nie mój i nie prywatny. To jest opis świata tworzony przez naukę

                            Napisałeś:" Ja takiego opisu osobiście potrzebuję" . Nie myl swojego urojonego świata z opisem naukowym...

                            > Najważniejsze, że zgodziłeś się na przyjmowaną przeze mnie, opartą na solidnym
                            > źródle, definicję ateizmu.

                            Znów bredzisz

                            > I znów erystyka i próba obrażania oponenta?

                            Dlaczego fakty traktujesz jako obrazę ?...

                            > I znów obrażanie zastępujące argumenty.

                            Nie obrażanie , a fakt. Jesteś przewrażliwiony...

                            > To ważny wpis, świadczący o Twojej nieznajomości definicji i logiki.
                            >

                            To Ty nie rozumiesz. Definicja nie potwierdza tego co piszesz...

                            > Darwinizm, ewolucjonizm są dobrze udokumentowanymi teoriami (istnieją dowody na
                            > ich prawdziwość).

                            Podaj dowód na darwinizm :)


                            • grgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 05.09.11, 21:48
                              chasyd_666 napisał:

                              > > Ateizm jest brakiem wiary
                              >
                              > Już Ci podałem prawidłową definicję ateizmu - a Ty wciąż wierzgasz przeciw j. p
                              > olskiemu... :)

                              Rozmawiasz ze mną i jeśli chcesz rozumieć, co mam na mysli to MUSISZ znać MOJE definicje. To jest elementarz porozumienia miedzy ludźmi. Ale Ty nie chcesz porozumienia, to widać.

                              Zgdonie z regułą języka polskiego i definicją z wikipedii ateizm jest dopełnieniem logicznym teizmu, czyli brakiem teizmu.

                              > Nielogiczna brednia ...

                              Znów używasz słownictwa agresywnego. Erystycznie atakujesz swego oponenta zamiast poszuakc argumentów. Nie podajesz ich, a więc ich nie masz.

                              > > 2) nie opisuje świata, a więc jest dla jego opisu zbędna.
                              >
                              > Brednia: opisuje to , czego nie potrafi opisać nauka

                              Dysponujesz jakoby wiedzą, której nie możesz mieć, bo jest ona SPOZA świata. To właśnie jest alogiczne. To jest alogiczne. Ignorujesz sprzeczność. Czy nie umiesz jej tu dostrzec?

                              > > Te dwa argumenty pozbawiają teizm racjonalności.
                              >
                              > Źle rozumiesz racjonalność. Co znaczy "nieuzasadnione twierdzenie" ?

                              Nieuzasadnione? Twierdzenie? Nie wiesz, co to znaczy? Przecież masz słownik PWN i chodziłeś do szkoły podstawowej (musiałeś raczej, innymi szkołami się nie chwaliłeś).

                              > > Nauka wątpi z założenia we wszystko
                              >
                              > Oprócz swoich dogmatów... :)

                              Nauka wątpi we wszystko. Ja, opierając się na metodzie naukowej, deklaruję, że wątpię w absolutna prawdziwość wszystkiego i cokolwiek uda się podważyć, to odrzucę. Podważ coś z tego, co mówiłem, a przekonasz się.

                              > > Zbieram skrzętnie wszystko to, co piszesz bez sensu
                              >
                              > Lepiej zbieraj swoje bzdury... :)

                              Nie będziesz mi niczego nakazywał. To jest nieskuteczne.

                              > >Według Ciebie bóg też nie istnieje
                              >
                              > Znów bredzisz

                              I znów mnie próbujesz obrazić. Nie umiesz dyskutować, żeby nie obrażać oponenta. To jest złe wychowanie. Co robili Twoi rodzice, że Ci tego nie przkazali? Byłeś sierotą? A może wychowywałeś się w rodzinie patologicznej?

                              > > > Byt nieistniejący nie jest niezbędny do opisu świata
                              > >
                              > > Najpierw hipoteza, potem dowód, potem prawdziwość,
                              > > a potem istnienie w opisie świata.
                              >
                              > To Ty twierdziłeś, że byt hipotetyczny nie istnieje -
                              > więc jak może być niezbędny ??... :))

                              Nie istnieje w opisie świata. Zawsze tak twierdzę. Opis świata wypełnia bez reszty naszą świadomość. Wszystko, co mówimy o świecie jest opisem świata. Żeby coś tam zaistniało :), powinno być oparte o dane ze świata, bo jego istnienia w ten sposób dowodzimy.

                              Bóg nie istnieje w jedynym miejscu, w którym jego istnienie możemy ulokować, w opisie świata w naszej świadomości.

                              Proste, prawda?

                              > Sam zapędziłeś się w kozi róg...

                              Nie. To Ty nie znikształcasz sens tego, co piszę ja. Najwidoczniej było za trudne, byś to mógł pojąć.

                              > > Zrozumiałeś, prawda?
                              >
                              > To Ty sam nie rozumiesz co piszesz... Nauka wykorzystuje do opisu byty i proces
                              > y hipotetyczne (wg Ciebie nieistniejące :)) - np. kwarki , cząstki Higgsa, darw
                              > inizm...

                              Owszem, wykorzystuje, ale:
                              1) wytwarza tylko te, któe są NIEZBĘDNE do wyjasnienia reszty
                              2) zawsze traktuje je jako niepewne i tymczasowe.

                              Bożek z twojej legendy jest:
                              1) zbędny i
                              2) traktowany jak prawda absolutna.

                              I tym się to różni.

                              > > > > > > A skąd wiesz, że świat musi być
                              > > > > > > całkowicie spójny i matematyczno-logiczny ?
                              > > > > > > Przyjąłeś to na wiarę jako dogmat ?...
                              >
                              > > Mój musi
                              >
                              > Czy przyznajesz , że żyjesz w świecie urojonym ?...

                              Spójny MUSI być mój opis świata, bo ja chcę, żeby taki był. Jakość Twojego opisu świata jest nędzna, bo nie spełnia tego zastrzeżenia. Ale to Twój problem.

                              > > > > Ja takiego opisu osobiście potrzebuję
                              > >
                              > > > To twój problem - ale nie łącz go z naukowością... :)
                              > >
                              > > Już Ci tłumaczyłem, że definicje to ja sobie ustalam takie,
                              > > jakie mi są potrzebne,
                              >
                              > j.w.

                              Jeśli j.w. to ja też j.w.

                              > > Nie mój i nie prywatny. To jest opis świata tworzony przez naukę
                              >
                              > Napisałeś:" Ja takiego opisu osobiście potrzebuję" . Nie myl swojego urojonego
                              > świata z opisem naukowym...

                              Opieram mój opis świata na tych samych źródłach, co naukowy, wykorzystuję go do tworzenia mojego opisu, i dlatego mój ma taką samą jakość.

                              > > Najważniejsze, że zgodziłeś się na przyjmowaną przeze mnie,
                              > > opartą na solidnym źródle, definicję ateizmu.
                              >
                              > Znów bredzisz

                              I znów ci brakuje argumentu, bo zastępujesz go obrażaniem mnie.

                              > > I znów erystyka i próba obrażania oponenta?
                              >
                              > Dlaczego fakty traktujesz jako obrazę ?...

                              Religia uczyniła z Ciebie złego człowieka albo przynajmniej nie potrafiła Cię wykierować na porządnego. To jest kiepska ideologia. Robisz wszystko, żebyśmy tutaj, czytając Ciebie, przekonali się o tym. Prawda zawsze w końcu wychodzi na wierzch.

                              > > I znów obrażanie zastępujące argumenty.
                              >
                              > Nie obrażanie , a fakt. Jesteś przewrażliwiony...

                              Ja Ci to tylko uświadamiam. Już Ci mówiłem, że Twoje wysiłki są nieskuteczne - nie jesteś w stanie mnie obrazić tak bym to odczuł, możesz PRÓBOWAĆ mnie obrazić :) pokazując jak się niekulturalnie zachowujesz. Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę z tego, że robisz religii zły PR. Zrażasz potencjalnych chętnych do skorzystania z niej.

                              > > To ważny wpis, świadczący o Twojej nieznajomości definicji i logiki.

                              > To Ty nie rozumiesz. Definicja nie potwierdza tego co piszesz...

                              I znów brak argumentów zastępujesz twierdzeniem, że jakoweś masz. A jakie? Obiecanki-cacanki. ;)

                              > > Darwinizm, ewolucjonizm są dobrze udokumentowanymi teoriami (istnieją dow
                              > ody na
                              > > ich prawdziwość).
                              >
                              > Podaj dowód na darwinizm :)

                              Np. bakterie się przystosowują zmieniając swój genotyp. Te ze starym DNA czasem znikają, a pojawiają się z nowym DNA. Przystosowują się do nowych warunków otoczenia ulegając jego presji i podlegając selekcji.

                              Nie słyszałeś o tym? Przecież to program szkoły podstawowej.
                          • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 05.09.11, 11:05
                            PS

                            A skąd wiesz, że moja definicja wiary, dogmatu, hipotezy - jest taka sama jak twoja ?...
                            Zginąłeś od własnej broni ?... Ha, ha !...
                            • grgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 09.09.11, 13:27
                              chasyd_666 napisał:

                              > PS
                              >
                              > A skąd wiesz, że moja definicja wiary, dogmatu, hipotezy - jest taka sam
                              > a jak twoja ?...
                              > Zginąłeś od własnej broni ?... Ha, ha !...

                              Nie zginąłem, bo tu jestem, co widzisz.

                              Posłuchaj. kolego... Mówiłeś o mojej odpowiedzi na Twój post. Podważałeś jego spoistość i sens twierdząc, że moja definicja jest zła.

                              Oto udowodniłem Ci, że przyjęcie jej w taki sposób jest sensowne. A ponieważ to JA jej używałem w MOJEJ wypowiedzi, więc razem stanowią one kontekst, który nie jest sprzeczny. Ponieważ już wiesz, jakie są moje definicje, więc sens moich wypowiedzi stał się dla Ciebie jasny. Stał się taki, czy nie, a jeśli nie to dlaczego?

                              A Tobie wolno mieć DLA SIEBIE i swoich wypowiedzi inne definicje. Gdy się wypowiesz, poproszę Cię o nie, a Ty mi je podasz i wtedy ocenimy, czy Twoje wypowiedzi mają z tymi definicjami sens. OK?

                              I mam nadzieję, że dyskusję na temat tego, jakich definicji komu wolno używać, możemy uważać za zamknięty?

                              Pozdrowienia. ;)
                              • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 11.09.11, 22:00
                                > A Tobie wolno mieć DLA SIEBIE i swoich wypowiedzi inne definicje

                                Nawet pomijając absurdalność twoich zasad dyskusji ( o czym już pisałem) - znów kręcisz...:

                                Napisałeś :
                                - Powiedz mi, co jest za trudnego w tych definicjach, że Ci się one tak mylą?

                                A to oznacza, że swoje definicje uważasz za jedynie słuszne...

                                Czyli znowu pała z logiki, grgkh... :)
                                • grgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 12.09.11, 11:24
                                  Twoje wpisy na tym forum nie wnoszą niczego do wiedzy o temacie. To jest klasyczny trolling. To jest fatalna dla Ciebie opinia.
                                  • kotekali Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 12.09.11, 21:47
                                    trolling chasyda ...wreszcie ktos potwierdza moje odczucia :) heheh
                                    • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 22.09.11, 20:50
                                      kotekali napisał:

                                      > trolling chasyda ...wreszcie ktos potwierdza moje odczucia

                                      Lekarz ? :)
                                      • grgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 23.09.11, 20:32
                                        Dlaczego uważasz, że jestem lekarzem?
                                  • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 23.09.11, 21:38
                                    grgkh napisał:

                                    > Twoje wpisy na tym forum nie wnoszą niczego do wiedzy o temacie

                                    Nie wij się jak padalec, grghk... Mój wpis jest bardzo w temacie: znów wykazałem jak wpadłeś we własne sidła "urojonej logiki"...


                                    To jest klasyc
                                    > zny trolling.
                                    >To jest fatalna dla Ciebie opinia.
                                    >

                                    Ta opinia stawia Cię w fatalnym świetle , grghk... Idiotyczna opinia świadczy o idiotyźmie autora...
                                    • kotekali Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 23.09.11, 21:44
                                      chasyd a cibie w jakim swietle stawiaja twoje wypowiedzi? czy jest tutaj psychiatra? hehhee
                                      bidulku widzisz jaki ten twoj bozek jest okrutny...siebie umiescil gdzies poza przestrzenia i czasem a ciebie tytaj z tym nieznosnymi ateistami...w dodatku idiotami hehhehhe i teraz muisz sie tu z nimi szarpac...osobiscie to szkoda, ze ciebie i tobie podobnych nie zabral ze soba :)
                                      i dla nas normalnych byloby lepiej i dla was innych tez :)
                                      • pocoo Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 24.09.11, 07:49
                                        kotekali napisał:

                                        > chasyd...
                                        > ...bidulku widzisz jaki ten twoj bozek jest okrutny.
                                        ...osobiscie to szkoda, ze
                                        > ciebie i tobie podobnych nie zabral ze soba :)

                                        Chasyd o Bogu Miłosci mówi,o zbawieniu i raju ale...do tego Dobrego i pełnego miłosci Boga ,Niepokalanej Panienki i ojczulka Wojtyły wcale mu się nie śpieszy. Olewa takie spotkanie i kurczowo się trzyma diabelskich ziemskich pomiotów.
                                        A może to mądry Bóg olewa towarzystwo chasyda?
                                        • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 24.09.11, 11:42
                                          > Chasyd o Bogu Miłosci mówi,o zbawieniu i raju

                                          Wskaż gdzie to mówię ! Oszołomko...
                                          • kolter-xl Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 22.12.11, 18:04
                                            chasyd_666 napisał:

                                            > > Chasyd o Bogu Miłosci mówi,o zbawieniu i raju
                                            >
                                            > Wskaż gdzie to mówię ! Oszołomko...

                                            No właśnie nigdzie oszołomie ,a przecież taka twoja rola religijny dewiancie
                                    • kotekali Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 23.09.11, 21:44
                                      chasyd a ciebie w jakim swietle stawiaja twoje wypowiedzi? czy jest tutaj psychiatra? hehhee
                                      bidulku widzisz jaki ten twoj bozek jest okrutny...siebie umiescil gdzies poza przestrzenia i czasem a ciebie tytaj z tym nieznosnymi ateistami...w dodatku idiotami hehhehhe i teraz muisz sie tu z nimi szarpac...osobiscie to szkoda, ze ciebie i tobie podobnych nie zabral ze soba :)
                                      i dla nas normalnych byloby lepiej i dla was innych tez :)
              • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 23.09.11, 21:43
                grgkh napisał:

                >bóg nie istnieje obiektywnie, niezależnie od tego, co Ty lub ja myślimy.
                >Istnieje to, czego obecność udowodniono

                Powiedz szczerze, grgkh... czy planeta Neptun istniała zanim jej istnienie zostało udowodnione ?... :)
                • kotekali Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 23.09.11, 21:49
                  w mysl twojej logiki chasydzie wynika jedno, ze twoj bozek jest jakims cialem niebieskim hehhee
                  cokolwiek by to mialo znaczyc heheh planeta, asteroida, czarna dziura, gwiazda, oblokiem gazu itd hehhe i sam z siebie nie jest w stanie zakomunikowac o swojej obecnosci niczym planeta Neptun, ktora raczyles tu zapodac :)
                  chasydzie ...moze kabarecik zalozysz? nieche cala Polska sie posmieje a nie tylko forum religia :)
                • grgkh Szczypta wiedzy dla chasyda 05.10.11, 11:42
                  chasyd_666 napisał:

                  > grgkh napisał:
                  >
                  > >bóg nie istnieje obiektywnie, niezależnie od tego, co Ty lub ja myślimy.
                  > >Istnieje to, czego obecność udowodniono
                  >
                  > Powiedz szczerze, grgkh... czy planeta Neptun istniała zanim jej istnien
                  > ie zostało udowodnione ?... :)

                  Planeta Neptun NIE ISTNIAŁA w opisie świata, który tworzy ludzkość, zanim nie została tam umieszczona (po uzyskaniu potwierdzenia obserwacyjnego - po dowodzie). Istnienia dotyczące świata z naszej świadomości nigdy nie są obiektywne, bo odnoszą się do obserwacji. Skutkiem obserwacji nie jest świat absolutny, o absolutnie pewnych danych, ale model świata zaobserwowanego, który może być obarczony błędem. Dla naszej świadomości nie ma istnień absolutnych dotyczących świata. Dla naszej świadomości nie istnieje świat absolutny o pewnych danych. Każde istnienie z opisu świata, choćby nam się wydawało bardzo pewne, ze względu na nasze usytuowanie wewnątrz świata i brak odniesień do pełnej informacji o nim, musi być traktowane względnie i tymczasowo. Wszystko, co jest treścią opisu świata może się pojawiać i znikać (może zaistnieć lub przestać istnieć) w zależności od bieżącego stanu bazy informacyjnej i sposobu jej interpretacji.

                  Czy to wyjaśnienie Cię zadowala?

                  Czy rozumiesz różnicę pomiędzy istnieniem absolutnym i istnieniem elementów opisu świata z naszej świadomości?
                  • kotekali Re: Szczypta wiedzy dla chasyda 05.10.11, 11:59
                    juz nie moge sie doczekac na odpowiedz chasyda :) hehe
                  • chasyd_666 Re: Szczypta wiedzy dla chasyda 07.10.11, 16:32
                    > > Powiedz szczerze, grgkh... czy planeta Neptun istniała zanim jej i
                    > stnien
                    > > ie zostało udowodnione ?... :)
                    >
                    > Planeta Neptun NIE ISTNIAŁA w opisie świata

                    grgkh, czy Ty potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie ?!...[u][/u]

                    Nie pisz mi o 'opisie świata', bo już wykazałem twoje kretyństwo w tym temacie..

                    Przeczytaj 3 razy moje pytanie , postaraj się zrozumieć - i odpowiedz !

                    > Czy to wyjaśnienie Cię zadowala?

                    Nie oczekuję wyjaśnień, tylko odpowiedzi na pytanie. KPW ?...
                    • chasyd_666 Re: Szczypta wiedzy dla chasyda 07.10.11, 16:56
                      PS

                      > grgkh, czy Ty potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie ?!...[u]

                      Wygląda, że masz z tym permanentny problem... :
                      forum.gazeta.pl/forum/w,721,128912878,129526267,Re_Jak_to_wyjasnic_.html?wv.x=2
                    • chasyd_666 grgkh, wciąż nie odpowiedziałeś... 19.10.11, 22:42
                      > > > Powiedz szczerze, grgkh... czy planeta Neptun istniała zanim
                      > jej i
                      > > stnien
                      > > > ie zostało udowodnione ?... :)
                      > >
                      • grgkh Odpowiedziałem i to nie raz 20.10.11, 01:02
                        chasyd_666 napisał:

                        > > > > Powiedz szczerze, grgkh...
                        > > > > czy planeta Neptun istniała zanim
                        > > > > istnienie zostało udowodnione ?... :)

                        Nie istniała, bo w ludzkim opisie świata istnieje tylko to, co uznajemy aktualnie tam za prawdziwe. Podobnie kanały na Marsie - najpierw nie istniały, potem istniały, a obecnie znów nie istnieją. Ale jak je tam wykopiemy, to znów mogą zaistnieć.

                        Musi być uznana prawdziwość. Jej skutkiem jest istnienie.

                        Twój bożek jest hipotezą. Dopóki nie znajdziesz potwierdzenia, dopóty nie istnieje. A jeśli chciałbyś złamać tę regułę, to MUSISZ uznać także wszystkich innych bogów z wszystkich religii wymyślonych przez ludzi. Bo wszystkie religie musisz traktować tak samo.
                        • chasyd_666 Re: Odpowiedziałem i to nie raz 21.10.11, 08:47
                          Nie - odpowiedziałeś dopiero teraz...


                          grgkh napisał:

                          > chasyd_666 napisał:
                          >
                          > > > > > Powiedz szczerze, grgkh...
                          > > > > > czy planeta Neptun istniała zanim jej
                          > > > > > istnienie zostało udowodnione ?... :)
                          >

                          > Nie istniała,

                          Pozostawię to bez komentarza... Niech każdy sam oceni twoją natchnioną głupotę...
                          • mechanicznapomarancz Re: Odpowiedziałem i to nie raz 21.10.11, 10:23
                            Polecam "Dekalog1" Krzysztofa Kieślowskiego. Medrca szkiełko i oko są jakieś bardzo zawodne.
                            • grgkh Re: Odpowiedziałem i to nie raz 21.10.11, 23:33
                              mechanicznapomarancz napisał:

                              > Polecam "Dekalog1" Krzysztofa Kieślowskiego. Medrca szkiełko i oko są jakieś ba
                              > rdzo zawodne.

                              Ale w miarę poznawania świata przez ludzkość nauka jest coraz skuteczniejsza, czego nie da się powiedzieć o modlitwach. ;)
                          • kotekali Re: Odpowiedziałem i to nie raz 22.10.11, 14:31
                            chasyd ty hipokryto do entej ! :) powiesz wreszcie jak odrozniasz u siebie wiare od urojen? :)
                            zacznij od siebie a potem wytykaj !
                        • wariant_b Re: Odpowiedziałem i to nie raz 22.10.11, 08:27
                          grgkh napisał:
                          > Nie istniała, bo w ludzkim opisie świata istnieje tylko to, co uznajemy
                          > aktualnie tam za prawdziwe.

                          Była poznawczo nieistotna, bo nie miała swojej definicji i swoich właściwości.
                          Mogła być zielona i zamieszkana przez krasnale albo czerwona i pokryta
                          odchodami szatana. mogła mieć dowolną wielkość i znajdować się w dowolnym
                          miejscu niedostępnym dla ówczesnych narzędzi badawczych.

                          Z jej istnienia lub nieistnienia nie można było wyciągnąć żadnych uprawnionych
                          wniosków. Mogła być przedmiotem wiary, ale nie mogła być przedmiotem nauki.
                          Najrozsądniejsze, co można było z nią zrobić, to wyciąć ją brzytwą Ockhama.
                          Identycznie, jak planetę Grgkh, która przecież również może realnie istnieć,
                          ale póki co powoływanie się na nią w dyskusji o Neptunie nie ma sensu.
                          • wariant_b Re: Odpowiedziałem i to nie raz 22.10.11, 09:03
                            Najzabawniejsze jednak w planecie Neptun jest to, że zanim zaistniała w świecie nauki,
                            mogła być przedmiotem dociekań najprzeróżniejszych paranauk. Co więcej, mogły
                            one sięgać do argumentacji, która na ówczesne czasy była naukowa lub potrafiła
                            sprawiać wrażenie takowej. Mogły się toczyć gorące spory, jakie miejsce powinna
                            zająć, żeby jej pozycja była zgodna z hierarchią bogów w mitologii rzymskiej.
                            Badacze Pisma mogli znaleźć dwie różne zapowiedzi istnienia planety w dwóch
                            różnych miejscach Pisma i wymyślać sobie publicznie od nieuków i idiotów,
                            bo "nasze" jest przecież jedynie prawdziwe lub dowodzić uczenie, że choć
                            sprzeczne wzajemnie, to obie wzmianki są prawdziwe i wyrażają wolę Pana.

                            Można się było skupić na określaniu różnic w postawach moralnych części społeczności przekonanej, że Neptun jest zielony względem tych, co są święcie przekonani, że czerwony
                            i wykazać moralną wyższość jednej lub drugiej strony wedle tego, za kim stoi większa
                            władza i siła (oczywiście na danym terenie, jeśli nie można tego ustalić globalnie).

                            A potem, ciach-trach, jest planeta, można ją badać i cała gałązka paranauki uschła.
              • bydgoszcz223 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 15.07.15, 13:15
                Ja z tobą grgkh zgadzam się pod jednym względem : bo wypowiadasz się kulturalnie. Ale pod drugim względem się nie mogę zgodzić a mianowicie pod tym że nie uznajesz że Bóg istnieje a to jest nieprawda. No bo jeśli twoim zdaniem Bóg nie istnieje to wtedy kto stworzył świat?
                • sulziemi Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 15.07.15, 13:43
                  bydgoszcz223 napisał:

                  > Ja z tobą grgkh zgadzam się pod jednym względem : bo wypowiadasz się kulturalni
                  > e. Ale pod drugim względem się nie mogę zgodzić a mianowicie pod tym że nie uzn
                  > ajesz że Bóg istnieje a to jest nieprawda. No bo jeśli twoim zdaniem Bóg nie is
                  > tnieje to wtedy kto stworzył świat?

                  Tu są dobrzy ateiści i źli ateiści, analogicznie jak dobrzy i źli policjanci podczas przesłuchania.:P

                  Ateiści wierzą, że świat stworzył ich bóg Wielki Wybuch. Nie muszą się do niego modlić, bo bóg zniknął po stworzeniu świata ;) WIERZĄ bo dowodów nie mają.

                  Ale czytałem sobie na lekcji religii taką książkę pod ławką "Krótka historia czasu" Stefka Jastrzębskiego i on choć ateista, to się zastanawia, czy Bóg stworzył Wszechświat w czasie WW, czy po WW?
                  Taka sytuacja. :))
                  • kolter-r Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 15.07.15, 14:37
                    sulziemi napisał(a):

                    > Ateiści wierzą, że świat stworzył ich bóg Wielki Wybuch.

                    ty wierzysz my mamy takie przypuszczenie .

                    Nie muszą się do niego
                    > modlić, bo bóg zniknął po stworzeniu świata ;)

                    którego ? przecież jest miliardy galaktyk ??

                    >WIERZĄ bo dowodów nie mają.

                    no a ty masz dowody na istnienie swojej bozi ?

                    > Ale czytałem sobie na lekcji religii taką książkę pod ławką

                    jak rozumiem nie masz przez to pojęcia w co tak naprawdę masz wierzyć :)"

                    Krótka historia czasu" Stefka Jastrzębskiego i on choć ateista, to się zastanawia, czy Bóg stworzył Wszechświat w czasie WW, czy po WW?
                    > Taka sytuacja. :))

                    pewno łżesz
                    • sulziemi Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 15.07.15, 14:41
                      Dam ci truposzu świadectwo:
                      stronica 20, ostatni wiersz od dołu. ;P
                      • kolter-r Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 15.07.15, 14:42
                        sulziemi napisał(a):

                        > Dam ci truposzu świadectwo:
                        > stronica 20, ostatni wiersz od dołu. ;P

                        ten truposz to o twoim stanie ducha ??
                      • 9rgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 16.07.15, 14:44
                        sulziemi napisał(a):

                        > Dam ci truposzu świadectwo:
                        > stronica 20, ostatni wiersz od dołu. ;P

                        Dlaczego zachowujesz się niegrzecznie?
                  • 9rgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 16.07.15, 14:42
                    sulziemi napisał(a):

                    > bydgoszcz223 napisał:
                    >
                    > > Ja z tobą grgkh zgadzam się pod jednym względem : bo wypowiadasz się kulturalni
                    > > e. Ale pod drugim względem się nie mogę zgodzić a mianowicie pod tym że nie uzn
                    > > ajesz że Bóg istnieje a to jest nieprawda. No bo jeśli twoim zdaniem Bóg nie is
                    > > tnieje to wtedy kto stworzył świat?
                    >
                    > Tu są dobrzy ateiści i źli ateiści, analogicznie jak dobrzy i źli policjanci po
                    > dczas przesłuchania.:P

                    Znów analogia, która nie jest analogią. Nie radzisz sobie z argumentowaniem.

                    > Ateiści wierzą,

                    Wiara - bezdowodowe ale absolutnie niepodważalne przekonanie, że jakiś dogmat jest prawdą, nawet wbrew dowodom przeczącym temu. Ateista (czysty, logiczny brak teizmu, zbiór pusty) na pewno nie wierzy.

                    > że świat stworzył ich bóg Wielki Wybuch.

                    To nie jest domena ateizmu. WW jest aproksymacją danych obserwacyjnych, które zgadzają się z aktualnie przyjmowaną za prawdziwą teorią fizyczną opisującą działanie naszego świata.

                    > Nie muszą się do niego
                    > modlić, bo bóg zniknął po stworzeniu świata ;) WIERZĄ bo dowodów nie mają.

                    Istnieje tylko to, co zostało udowodnione. Nie udowodniono istnienia żadnego z kreatorów, bo jeśli nic nie może powstać samo, to ten sam zakaz musi obowiązywać i kreatora.

                    Mam pytanie do Ciebie - po co się modlić?

                    > Ale czytałem sobie na lekcji religii taką książkę pod ławką "Krótka historia cz
                    > asu" Stefka Jastrzębskiego i on choć ateista, to się zastanawia, czy Bóg stworz
                    > ył Wszechświat w czasie WW, czy po WW?
                    > Taka sytuacja. :))

                    A co wspólnego ma Twoje czytanie z rzeczywistością i modelem opisywania świata za pomocą metody naukowej? przypomnę Ci, że świat po to opisujemy, żeby dawało się za pomocą sformułowanych w ten sposób reguł przewidywać skutki pewnych sytuacji. Nauka radzi sobie z tym świetnie. A religią niczego w świecie nie da się przewidzieć. Tym śmieszniejsze jest to, bo religii jest mnóstwo wariantów i każda ma ten sam problem.

                    Po co nam takie "opisy świata"? Możesz to jakoś przybliżyć?
                • a.wilk.pl Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 15.07.15, 14:11
                  bydgoszcz223 napisał:

                  > No bo jeśli twoim zdaniem Bóg nie is
                  > tnieje to wtedy kto stworzył świat?

                  Jeśli bóg sworzył świat, to kto stworzył boga?
                • olsah65 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 15.07.15, 21:45
                  bydgoszcz223 napisał: Ale pod drugim względem się nie mogę zgodzić a mianowicie pod tym że nie uzn
                  > ajesz że Bóg istnieje a to jest nieprawda.

                  Wnioskuję, że jesteś przynajmniej po wstępnych rozmowach z Bogiem. I co tam słychać?

                  No bo jeśli twoim zdaniem Bóg nie is
                  > tnieje to wtedy kto stworzył świat?

                  Może Ty w "Bydgoszczu".
                  • sulziemi Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 15.07.15, 21:47
                    Erystyka
                    • olsah65 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 15.07.15, 22:14
                      sulziemi napisał(a):

                      > Erystyka
                      >
                      Chciałbyś.
                      Czyżby twój ośrodek odpowiedzialny za kontakty między-boskie był jednaki ateistycznemu?
                      • sulziemi Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 16.07.15, 08:08
                        Ciąg dalszy erystyki.
                        Nie wierzę w kontakty z Bogiem. A co to są te twoje kontakty między-boskie nie wiem.
                        • 9rgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 16.07.15, 14:47
                          sulziemi napisał(a):

                          > Ciąg dalszy erystyki.
                          > Nie wierzę w kontakty z Bogiem. A co to są te twoje kontakty między-boskie nie
                          > wiem.

                          Ateista miałby utrzymywać jakieś "kontakty z bogiem"?

                          Jeśli Ty nie wierzysz w boga, to dlaczego wciąż się na niego powołujesz? Czy możesz wyjaśnić tę sprzeczność?
                          • sulziemi Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 16.07.15, 15:33
                            Miałem cie z mądrzejszego Zbyszku. Disco polo cie ogłuszyło, zakochany w Andżelice, czy jakie licho?
                            Nie pomyślałeś logicznie ani krzty.
                            Przecież bóg może istnieć ale się nie kontaktować z ludźmi i vive versa.
                            • 9rgkh Dowód na nieistnienie boga :) 16.07.15, 16:27
                              sulziemi napisał(a):

                              > Przecież bóg może istnieć ale się nie kontaktować z ludźmi i vive versa.

                              Błąd.

                              Jeśli bóg:
                              1) kiedyś się z ludźmi skontaktował, by się dowiedzieli o nim, to powinien dbać o jakość przekazu informacji o nim w dalszym ciągu (zaniedbując to potwierdza, że jest niekonsekwentny i nieudolny)
                              2) jeśli przeciwnie, NIGDY się z ludźmi nie kontaktował, to skąd ludzie maja informację o nim?

                              W obu wersjach wychodzi sprzeczność i nieistnienie boga.

                              1) Albo jest on jakimś przygłupem.
                              2) Albo unika kontaktu z ludźmi czyli chce być dla nas nieistniejący.

                              I w ten sposób mamy go z głowy, bo istnieje mnóstwo religii, każda coś tam sobie plecie a tylko głupi człowiek wybiera z tego jedna z wersji i uważa, że ona właśnie musi być prawdziwa.

                              No i widzisz, jak sprawnie, we dwóch, obaliliśmy boga? Tak trzymaj.
                    • 9rgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 16.07.15, 14:45
                      sulziemi napisał(a):

                      > Erystyka

                      Co erystyka? Używasz jej? Po co?
        • methinks Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 26.08.11, 12:02
          Udowodnij.
          • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 27.08.11, 08:37
            Co ?
            • methinks Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 27.08.11, 11:47
              To co napisales.
              • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 28.08.11, 21:52
                Już udowodniłem
                • methinks Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 29.08.11, 22:54
                  Nie.
                  • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 30.08.11, 20:49
                    methinks napisał:

                    > Nie.

                    Wykaż braki w moim dowodzie
                    • grgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 31.08.11, 11:41
                      chasyd_666 napisał:

                      > methinks napisał:
                      >
                      > > Nie.
                      >
                      > Wykaż braki w moim dowodzie

                      Gdzie jest ten Twój dowód, bo mam chęć się do niego odnieść. Nie mogę go zlokalizować.
    • jeanie_mccake Bo...? 24.08.11, 00:17
      piesbaskervillow napisał:

      > Warto zauważyć, że temat kataklizmów, wojen i ludzkiego cierpienia jest bardzo
      > chętnie przywoływany w kontekście dyskusji na temat religii. Często stanowi je
      > den z podstawowych argumentów osób niewierzących, którzy wprost pytają: "Skoro
      > wasz Bóg istnieje, to czemu pozwala, by na świecie było tyle zła?"

      A co, głupie pytanie? Czy tylko trudne? Czemu wasz bóg na to pozwala, skoro istnieje i jest fajny?

      > Ich argumentacja często ogranicza się do pytania: "Jeśli jest inteligentna
      > siła sprawcza, odpowiedzialna za powstanie wszechświata, natury i wszystkiego i
      > nnego, to skąd ona pochodzi? Kto stworzył tego waszego Boga?"

      No to proszę wyjaśnić... Twoja krytyka ludzi niewierzących w bajki ogranicza się do oburzenia, że są oni w stanie myśleć samodzielnie i zadawać pytania, na które nie potrafisz odpowiadać.
      Nie umiesz nawet ośmieszyć czy krytykować stereotypu, który sam wymyśliłeś. Bogowie ci mózgu nie dali?
    • michal-emeryt Chorobą psychiczną jest dewocja. 24.08.11, 07:01
      Ateizm to tylko światopogląd i nic więcej.Problemem są dewoci i fundamentaliści,którzy nie mają pojęcia o swojej religii ale gotowi za nią zniszczyć "niewiernych".
      • chasyd_666 Re: Chorobą psychiczną jest dewocja. 24.08.11, 09:36
        > Ateizm to tylko światopogląd i nic więcej.Problemem są dewoci i fundamentaliści

        Fundamentaliści i dewoci ateizmu ? :)
        • strikemaster Re: Chorobą psychiczną jest dewocja. 24.08.11, 10:14
          > Fundamentaliści i dewoci ateizmu ? :)

          Nie ma takich, ateizm, jako pojęcie "pierwotne" (tzn. istniejące zanim pojawiła się koncepcja teizmu) nie może być fundamentalistyczny. Co nie oznacza, że niektórzy ateiści nie mogą być np. fundamentalistami politycznymi.
          • chasyd_666 Re: Chorobą psychiczną jest dewocja. 24.08.11, 11:06
            strikemaster napisał:

            > > Fundamentaliści i dewoci ateizmu ? :)
            >
            > Nie ma takich, ateizm, jako pojęcie "pierwotne"

            Znów propagujesz swoje stare brednie...

            nie może być fundamentalistyczny.

            Popełniasz błąd logiczny : pierwotność nie wyklucza fundamentalizmu
            • strikemaster Re: Chorobą psychiczną jest dewocja. 25.08.11, 08:14
              > Popełniasz błąd logiczny : pierwotność nie wyklucza fundamentalizmu

              Pierwotny, czyli opcja zerowa, przed wynalezieniem bogów. W świecie, w którym nie istnieje pojęcie boga nie można być fundamentalistą ateistycznym, reszta to polityka.

              > Znów propagujesz swoje stare brednie...

              Wykaż, ze to brednie.
              • chasyd_666 Re: Chorobą psychiczną jest dewocja. 25.08.11, 22:03
                strikemaster napisał:

                > Pierwotny, czyli opcja zerowa, przed wynalezieniem bogów.

                Znów piszesz bzdury : ateizm to negowanie istnienia boga, a więc nie może istnieć bez pojęcia boga

                > Wykaż, ze to brednie.

                j.w.
                • tanebo Re: Chorobą psychiczną jest dewocja. 25.08.11, 22:33
                  Brednie. Zarówno ateizm jak i teizm to sposób na opisanie świata. Prymitywne widzenie świata przez teistów zakłada że cały świat kręci się wokół nic i ich pomysłów. Natomiast ateizm nie bierze istoty omnipotencjalnej w ogóle pod uwagę. Chyba że w kwestii chorób psychicznych teistów.
                  • chasyd_666 Re: Chorobą psychiczną jest dewocja. 27.08.11, 08:44
                    tanebo napisał:

                    > Brednie.

                    Rzeczywiście bredzisz...
                • strikemaster Re: Chorobą psychiczną jest dewocja. 25.08.11, 22:35
                  > Znów piszesz bzdury : ateizm to negowanie istnienia boga,

                  Ateizm istniał zanim wynaleziono (czy też jak sadza niektórzy, odkryto) bogów.
                  • methinks Re: Chorobą psychiczną jest dewocja. 26.08.11, 12:19
                    Zgadza sie, po prostu kiedy grupa ludzi zaczela wierzyc w basnie, stworzono okreslenie "ateizm". Niewiara w bostwa naturalnie istniala zanim stworzono w ogole takie pojecie.
                  • chasyd_666 Re: Chorobą psychiczną jest dewocja. 27.08.11, 08:45
                    >> Ateizm istniał zanim wynaleziono (czy też jak sadza niektórzy, odkryto) bogów.

                    Z uporem powtarzasz brednie, strike...
                    • methinks Re: Chorobą psychiczną jest dewocja. 27.08.11, 11:48
                      Nie, on ma racje. Ateizm istnial, tylko sie nie nazywal, bo nie bylo potrzeby go nazywania.
                      • piesbaskervillow Re: Chorobą psychiczną jest dewocja. 27.08.11, 12:13
                        Od zawsze musiał być u myślącego człowieka animizm, szamanizm i tego typu prareligie.
                        Obecnie rozwija się religia zwana ateizmem. To skutek stosowania nawozów sztucznych i konserwantów.
                        • skomar102 Re: Chorobą psychiczną jest dewocja. 27.08.11, 13:51
                          piesbaskervillow napisał:
                          > Obecnie rozwija się religia zwana ateizmem.

                          To jakiego wyznania są ateiści
                          o ile na tym forum są tacy.
                          • piesbaskervillow Re: Chorobą psychiczną jest dewocja. 27.08.11, 18:29
                            Polscy ateiści są przeważnie wyznania sowieckiego.
                            • pocoo Re: Chorobą psychiczną jest dewocja. 27.08.11, 20:01
                              piesbaskervillow napisał:

                              > Polscy ateiści są przeważnie wyznania sowieckiego.

                              Jesteś tego pewien? Ja jestem innego zdania.
                              • piesbaskervillow Re: Chorobą psychiczną jest dewocja. 10.09.11, 15:51
                                pocoo napisała:

                                > piesbaskervillow napisał:
                                >
                                > > Polscy ateiści są przeważnie wyznania sowieckiego.
                                >
                                > Jesteś tego pewien? Ja jestem innego zdania.

                                No to jakiego? Oświeć na. Za Gierka było 2 mln członków PZPR. Dodaj do tego ich rodziny.
                                • czarny-orangutan Re: Chorobą psychiczną jest dewocja. 10.09.11, 21:27
                                  piesbaskervillow napisał:

                                  . Za Gierka było 2 mln członków PZPR.

                                  Tak mało
                                • czubata Re: ateizm to choroba psychiczna 18.09.11, 00:05
                                  ateizm nie figuruje w klasyfikacji DSM.
                            • skomar102 Re: Chorobą psychiczną jest dewocja. 27.08.11, 20:23
                              piesbaskervillow napisał:

                              > Polscy ateiści są przeważnie wyznania sowieckiego.

                              A to coś nowego ; sowieckie wyznanie ;
                            • kotekali Re: Chorobą psychiczną jest dewocja. 03.09.11, 19:01
                              w twoim przypadku katolicyzm przyjal juz wyzsza forme rozwojowa , nazywa sie ona kretynizmem
                              • chasyd_666 Re: Chorobą psychiczną jest dewocja. 05.09.11, 11:53
                                kotekali napisał:

                                > w twoim przypadku katolicyzm przyjal juz wyzsza forme rozwojowa , nazywa sie on
                                > a kretynizmem

                                Nie - kretynizm to wyższa forma ateizmu :)


                                --
                                Ateizm ogłupia
                                • kotekali Re: Chorobą psychiczną jest dewocja. 08.09.11, 13:46
                                  oczywiscie heheh nie bo nie heheh
        • kotekali Chorobą psychiczną jest dewocja. 03.09.11, 19:03
          a czemu sie tutaj nie podparles jakas definicja? :) nawiedzony pajacu
    • pocoo Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 24.08.11, 07:46
      piesbaskervillow napisał:

      > Warto zauważyć, że temat kataklizmów, wojen i ludzkiego cierpienia jest bardzo
      > chętnie przywoływany w kontekście dyskusji na temat religii. Często stanowi je
      > den z podstawowych argumentów osób niewierzących, którzy wprost pytają: "Skoro
      > wasz Bóg istnieje, to czemu pozwala, by na świecie było tyle zła?"

      No to trochę inaczej.II Wojna Światowa.Wojsko niemieckie szło zabijać z hasłem "Gott mit uns".Modlili się o zwycięstwo do Boga.O ratunek przed nimi modlili się Polacy ,Żydzi ,Rosjanie i cholera wie kto jeszcze.Kogo Bóg wysłuchał? Stalina?
      • chasyd_666 Pocoo 24.08.11, 09:45
        Wyjaśnisz o czym tu pisałaś ? :
        forum.gazeta.pl/forum/w,721,128051810,128090387,Re_Wiara_a_autodestrukcja.html
        • pocoo Re: Pocoo 26.08.11, 08:12
          chasyd_666 napisał:

          > Wyjaśnisz o czym tu pisałaś ? :
          > forum.gazeta.pl/forum/w,721,128051810,128090387,Re_Wiara_a_autodestrukcja.html

          Głównie chodziło mi o te wszelkie biczowania i krzyżowania się wiernych katolików i zalewających się własną krwią.Jak lubią to niech tak robia.
          • chasyd_666 Re: Pocoo 27.08.11, 08:54
            Napisałaś,że na świecie krew leje się strumieniami - a więc wykaż to na przykładach
            • pocoo Re: Pocoo 27.08.11, 09:57
              chasyd_666 napisał:

              > Napisałaś,że na świecie krew leje się strumieniami - a więc wykaż to na
              > przykładach

              Nie napisałam,że katolicy podrzynają sobie gardła dla Jezusa w Afryce,Azji i na Antarktydzie .
              Krzyżują sie na Filipinach,biczują(im bardziej zalani krwia tym lepiej) w południowych regionach Włoch, w Hiszpanii...Ameryce Południowej...
              Jeżeli o tym nie wiesz ,to poczekaj na wredną propagandę telewizyjną przed Wielkanocą a sam zobaczysz.Więcej na ten temat pisała nie będę.
    • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 24.08.11, 09:41
      Ateizm jest nieracjonalnym światopogladem, natomiast może wywołać chorobę (religiofobię)- jeśli zaatakuje słabszy organizm (słabszy mózg)...
      • billy.the.kid Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 24.08.11, 10:07
        czego to KArTOfLE nie wymyślą żeby uzasadnić swoją głupotę.
        • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 24.08.11, 11:08
          billy.the.kid napisał:

          > czego to KArTOfLE nie wymyślą żeby uzasadnić swoją głupotę.

          Czekamy na twoje kolejne wymysły, kartoflu... :)
          • billy.the.kid Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 24.08.11, 11:11
            no i nadal KArTOfLE się wygłupiają.
            • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 27.08.11, 08:55

              billy.the.kid napisał:

              > no i nadal KArTOfLE się wygłupiają.

              Tak,nadal się wygłupiasz, kartoflu...
              • pocoo Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 27.08.11, 09:59
                chasyd_666 napisał:

                >
                > billy.the.kid napisał:
                >
                > > no i nadal KArTOfLE się wygłupiają.
                >
                > Tak,nadal się wygłupiasz, kartoflu...
                Tak by odpowiedział Jezus?
                • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 28.08.11, 21:57

                  > > > no i nadal KArTOfLE się wygłupiają.

                  Tak by napisał ateista ? :)
    • feel_good_inc Piękny trolling! 24.08.11, 10:17
      Prawie sam dałem się złapać!
      Ciekawe, kto jeszcze się zorientował?
      • strikemaster Co w tym pięknęgo? 24.08.11, 11:46
        To jest nudne, kiedyś mg takich rzeczy często próbował aż wyszło, że wziął czynny i istotny udział w udowadnianiu nieistnienia Boga, teraz nasłali kolejnego oszołoma.
        • feel_good_inc Re: Co w tym pięknęgo? 25.08.11, 07:43
          strikemaster napisał:
          > To jest nudne, kiedyś mg takich rzeczy często próbował aż wyszło, że wziął czyn
          > ny i istotny udział w udowadnianiu nieistnienia Boga, teraz nasłali kolejnego o
          > szołoma.

          To nie jest nudne, to jest właśnie bardzo ciekawe, jako żywy przykład prawa Poego. Argumenty są tak głupie, że muszą być ironią czystej wody, a jednocześnie utożsamia się z nimi z pół tego forum.
          • strikemaster Re: Co w tym pięknęgo? 25.08.11, 08:11
            > Argumenty są tak głupie, że muszą być ironią czystej wody, a jednocześnie u
            > tożsamia się z nimi z pół tego forum.

            To znaczy, że tego typu działalność jest niebezpieczna.
    • oby.watel Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 25.08.11, 19:47
      Masz stuprocentową rację. Już sam fakt, że bóg jest jednocześnie ojcem, synem i duchem, a nie jest wnukiem, córką ani matką powinien dać ateistom do myślenia, a teistom niepodważalny dowód.
    • der-chef Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 25.08.11, 20:00
      Dobra, dobra, Bóg stworzył człowieka a Boga człowiek aby lepiej się rządziło głupim społeczeństwem. To jest cała filozofia.
      • billy.the.kid Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 26.08.11, 08:48
        pan bozia dał nam wódzię na pociechę......
        my fair lady.
        • pocoo Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 26.08.11, 09:54
          Wódzię trochę później a od samego początku winko,którym zalewali się ludziska na umór.Delirium nazywali natchnieniem...objawieniem...itd
          • billy.the.kid Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 26.08.11, 10:31
            ZAWSZEĆ TO C2H5OH.
            • nehsa Re: Ateizm, i teizm nie są chorobami psychicznymi, 29.08.11, 21:32
              tylko są przejawem niewiedzy, której przyczyną, jest upośledzone postrzeganie rzeczywistości.

              Fakto-dowodami świadczącymi o istnieniu Istot Boskich od ponad dwóch tysięcy lat, są:
              1./ świadectwa pisane jedynej, nieskończenie racjonalnej Nauki Jedynego Ojca, które pomimo permanentnego, świadomego ich zakłamywania, przetrwały w skromnej części w Czterech Ewangeliach. Tę Naukę, o czym świadczą przekazane w Niej treści, oznajmiał Syn Ojca, Którego Imię brzmi:ŚWIATŁOŚĆ.

              2./ Wynika z Tej Nauki, że dowodami istnienia Dwóch Istot Boskich, są fakto-dowody zależności bycia człowiekiem od Tych Istot, czyli od Ojca(Boga), i od Syna(Boga).

              3./ Tymi fakto-dowodami zależności bycia człowiekiem od Stwórcy, m.in., są:
              - fakt absolutnej niezależności procesu myślenia
              - fakt niematerialności sensu naszej mowy, którego materialnym nośnikiem jest fala akustyczna
              -fakt zobowiązania z mocy stworzenia, każdego człowieka do życzliwej, w tym równoprawnej, międzyludzkiej współpracy(ze wszystkimi ludźmi), czyli do solidarności
              -fakt zredukowania rodzajowi ludzkiemu potrzeby rozmnażania się, czego fakto-dowodem jest pozbawienie naszego rodzaju rui=chcicy, tym samym uczynienie z aktu płodzenia potomstwa, aktu współofiarnego w imię miłości do tego, przyszłego, spodziewanego, oczekiwanego dziecka, dzieci.

              Czas, abyście przestali bredzić - tak religijni, jak i ateiści, którzy są w lepszej sytuacji, niż religijni. Pisałem o tym.

              • pocoo Re: Ateizm, i teizm nie są chorobami psychicznymi 30.08.11, 07:33
                nehsa napisał:

                > - fakt absolutnej niezależności procesu myślenia

                Zgadza się, chociaż mam wątpliwości.

                > - fakt niematerialności sensu naszej mowy, którego materialnym nośnikiem jest f
                > ala akustyczna
                Uczono mnie czym jest fala akustyczna już w podstawówce.A Ciebie nie?

                > -fakt zobowiązania z mocy stworzenia, każdego człowieka do życzliwej, w tym rów
                > noprawnej, międzyludzkiej współpracy(ze wszystkimi ludźmi), czyli do solidarnoś
                > ci

                Dla mnie jest to odruchem ale doskonale wiesz,że z niektórymi współpracować jest niemozliwością.

                > -fakt zredukowania rodzajowi ludzkiemu potrzeby rozmnażania się, czego fakto-do
                > wodem jest pozbawienie naszego rodzaju rui=chcicy, tym samym uczynienie z aktu
                > płodzenia potomstwa, aktu współofiarnego w imię miłości do tego, przyszłego, sp
                > odziewanego, oczekiwanego dziecka, dzieci.
                >
                Różnie z tym bywa.

                Już kiedyś napisałam;
                Nie odkrywaj Ameryki Nehsiu.Zrobiono to już dawno temu.
                • nehsa Re: Ateizm, i teizm nie są chorobami psychicznymi 30.08.11, 20:59
                  Pocoo?????
                  Bo Ty o tym wiedziałaś, i wiesz - no nie??? I TY to rozumiesz - no nie?
                  I WYŚCIE wszyscy wiedzieli i rozumieli, i dalej rozumicie - przecie tą wiedzą są przepełnione Wasze "wontki".

                  Bidne ceberki, "Made in Poland".
                  • pocoo Re: Nehsa... 31.08.11, 07:21
                    nehsa napisał:

                    > Pocoo?????
                    > Bo Ty o tym wiedziałaś, i wiesz - no nie??? I TY to rozumiesz - no nie?
                    > I WYŚCIE wszyscy wiedzieli i rozumieli, i dalej rozumicie - przecie tą wiedzą s
                    > ą przepełnione Wasze "wontki".
                    >
                    > Bidne ceberki, "Made in Poland".

                    Nie musisz aż tak bardzo mnie lekceważyć zgodnie z Nauką Ojca.
                    Tak jak już pisałeś,to o czym przekonujesz jest proste jak cepy.Powtarzasz to do znudzenia.O co Ci chodzi? O to abyśmy nie zajmowali się zagadnieniami Biblijnymi?Sam się nimi zajmujesz.Pisałam ,że wszyscy bogowie wszystkich religii i wszystkie niematerialne osoby boskie są dla mnie tyle samo warte.Tyle co krasnoludki.
                    • nehsa Re:Pocoo, o! 31.08.11, 20:38
                      Pocoo!
                      Ja nie lekceważę Ciebie, tylko te pierdoły, które wypisujesz w internecie.
                      Przecież ja, nie podaje nigdy żadnych wiadomości pochodzących z Nauki Jedynego Ojca, które nie miałyby potwierdzenia w faktach.

                      Jak piszę, że każdy człowiek jest istotą nieśmiertelną, to podaję FAKTY, które o tej nieśmiertelności człowieczej świadczą.

                      Ty, Pocusiu, nagle "ubrałaś się" w ciuchy wszystkowiedzącej, której przekazywana przeze mnie wiedza, jest znana, co najmniej, od Twojego urodzenia się. Czyli z trzydzieści parę lat temu.

                      A jak czytam Twoje posty w dyskursach w innych wątkach, to opada wszystko z "temi rencami włoncznie". "Zdolna bestia - nic nie umi."
                      • pocoo Re:Pocoo, o! 01.09.11, 13:16
                        nehsa napisał:

                        > Pocoo!
                        > Ja nie lekceważę Ciebie, tylko te pierdoły, które wypisujesz w internecie.

                        >"Zdolna bestia-nic nie umi"

                        Masz rację .Wszystko gra?

                        > Przecież ja, nie podaje nigdy żadnych wiadomości pochodzących z Nauki Jedynego
                        > Ojca, które nie miałyby potwierdzenia w faktach.

                        Jezeli odrzucę wstęp i pochodzenie faktów o których piszesz,to co?Przestaną istnieć?
                        Kpisz sobie ze mnie?

                        Jeżeli będziesz miał ochotę pogadać ze mną o moralności w bajce o "Jasiu i Małgosi" to chętnie zabiorę głos.Co za róznica ,czy tematem jest Szatan,Anioł,Jezus czy Baba-Jaga?
                        • nehsa Re:Pocoo, o! 02.09.11, 07:26
                          pocoo w swojej konkluzji napisała:
                          "Jeżeli będziesz miał ochotę pogadać ze mną o moralności w bajce o "Jasiu i Małg
                          > osi" to chętnie zabiorę głos.Co za róznica ,czy tematem jest Szatan,Anioł,Jezus
                          > czy Baba-Jaga?"

                          ***Widzisz, ja nie piszę i nie pisałem o "Szatanie, Aniele, Jezusie, czy Babie Jadze", jako realnie istniejących istotach. Zatem Ty niewiele rozumiesz z tego, co piszę, a dla przypomnienia:
                          Nigdy nikt na tych forach, nie zdyskredytował żadnego z podawanych przeze mnie FAKTÓW.
                          Ty, też - gwiazdo forumowa.
                          • olek13 Re:Pocoo, o! 02.09.11, 09:37
                            Owszem, urojenia są faktem. Ale treść urojeń - już nie.
                            Dyskusja z człowiekiem żyjącym urojeniami nie ma sensu.
                          • pocoo Re:Pocoo, o! 02.09.11, 14:08
                            nehsa napisał:

                            > pocoo w swojej konkluzji napisała:
                            > "Jeżeli będziesz miał ochotę pogadać ze mną o moralności w bajce o "Jasiu i Mał
                            > g
                            > > osi" to chętnie zabiorę głos.Co za róznica ,czy tematem jest Szatan,Anioł
                            > ,Jezus
                            > > czy Baba-Jaga?"
                            >
                            > ***Widzisz, ja nie piszę i nie pisałem o "Szatanie, Aniele, Jezusie, czy Babie
                            > Jadze", jako realnie istniejących istotach.

                            Wiem,ale mi masz za złe,ze na ich temat zabieram głos.
                            Czy ty myslisz,ze nie pamiętam jak agresywnie pisałeś ,że Jezus jest wymysłem Judasza?

                            Zatem Ty niewiele rozumiesz z tego,
                            > co piszę, a dla przypomnienia:
                            > Nigdy nikt na tych forach, nie zdyskredytował żadnego z podawanych przeze mnie
                            > FAKTÓW.
                            > Ty, też - gwiazdo forumowa.

                            Zapomniałeś ,że zgadzam się z Tobą i pisałam,że te podawane przez Ciebie "fakty" znam z życia .Ciebie to nie interesuje bo nie potwierdzam,że to Nauka Ojca.
                            Rozumiem wszystko aż nadto dobrze i daruj sobie ironię.
    • wariant_b Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 30.08.11, 11:40
      piesbaskervillow napisał:
      > Ateiści są z reguły ludźmi inteligentnymi, dobrze wykształconymi, a ich największą
      > pasją jest... ciągłe, chorobliwe, negowanie istnienia Boga

      Którego boga, bo mamy ich przecież wielu?
      Masz na myśli wspólnego boga Żydów, chrześcijan i mahometan?
      Co z tego, że bóg wspólny, skoro każdego naucza inaczej, a ateista kwestionuje
      istnienie jakiegokolwiek boga, a nie wdaje się w spory ideologiczne wyznawców.

      Ateiści, których znam, starają się zwykle negować wpływ jakichkolwiek czynników
      nadprzyrodzonych na otaczającą nas rzeczywistość a problem istnienia religii
      wyjaśniać w kategoriach racjonalnych. Religia bez boga może istnieć,
      istnienie boga poza religią jest wątpliwe. Poza religią bóg byłby mierzalny.
      • nehsa Re: Ateizm nie jest chorobą psychiczną 31.08.11, 20:57
        Gdybyście nie byli bufonami, to okazalibyście szczyptę cierpliwości, i zainteresowalibyście się Nauką Ojca(miano, "OJCIEC", jest zastrzeżone wobec jedynego depozytariusza miłości, która jest wolą OJCA=DAWCY ŻYCIA)

        Nauka Ojca, jest jedyną, nieskończenie racjonalną wiedzą, a Jej przestrzeganie, jest wszystkich obowiązujące, i wszystkim pożyteczne, dlatego Nauka Ojca, jest UNIWERSALNA.

        W Nauce Ojca, zrozumiale oznajmiono:
        Jest od zawsze DWIE ISTOTY BOSKIE, Dwóch Bogów, czyli Ojciec-WOLNOŚĆ, i Syn Ojca-Światłość=Rozum.

        Wykluczone jest JEDNOBÓSTWO, ponieważ w czasie przed stworzeniem świata, taki jeden Bóg byłby narażony na skuteczny zarzut bezsensowności istnienia, co jest OCZYWISTE.

        Tysiące wątków, i miliony postów, których autorzy dopuszczają istnienie JEDNEGO BOGA, świadczy o najzwyczajniejszej, prawie powszechnej głupocie tych asów intelektu.


        • olek13 Re: Ateizm nie jest chorobą psychiczną 02.09.11, 09:34
          Aha, czyli bufonem nie jest ten, co sobie uroił Jedynie Słuszną Prawdę, tylko cała reszta, która nie czuje potrzeby bezwarunkowego uwierzenia w słowa Najmędrszego Proroka, który przecież wie, że jego słowa są Prawdą, bo przecież on tak mówi, a skoro mówi, to musi tak być!
          Zaiste: swoiste...
          • pocoo Re: Ateizm nie jest chorobą psychiczną 02.09.11, 14:16
            olek13 napisał:

            > Aha, czyli bufonem nie jest ten, co sobie uroił Jedynie Słuszną Prawdę, tylko c
            > ała reszta, która nie czuje potrzeby bezwarunkowego uwierzenia w słowa Najmędrs
            > zego Proroka, który przecież wie, że jego słowa są Prawdą, bo przecież on tak m
            > ówi, a skoro mówi, to musi tak być!
            > Zaiste: swoiste...
            Nehsa sobie nic nie uroił,on wyciagnął tę prawdę z zakłamanych ewangelii.Wyciągał ją przez 15 lat i wyciąga nadal.Co wyciągnie, to jego.I daj mu Ojcze razem z Synem zdrówko.
            • nehsa Re: Ateizm nie jest chorobą psychiczną 02.09.11, 22:08
              Pocoo!
              Już od tak dawna wymieniam z Tobą myśli, że odpowiadam na Twoje posty nieomal z przyzwyczajenia. I m.in. pisałem:
              Nauka Ojca, jest nieskończenie racjonalna, dlatego jak np. w moich postach, jest coś nieracjonalnego, to można ten fakt natychmiast wyeksponować.

              Co do PRAWDY, to w Nauce Ojca jest zrozumiale oznajmione, że jest to określenie oceniające, "słowo", które na początku rodzaju ludzkiego było u OJCA, czyli jest to określenie oceniające wartość WOLI OJCA.

              Wolą Ojca, co też jest zrozumiale w Nauce Ojca oznajmione, jest miłość. Wyczerpująco ten fakt wyjaśniałem.
              Wieczną miłością, Ojciec darzy Swego Jedynego Syna, Którego to Syna Imię, brzmi - ŚWIATŁOŚĆ, i Który to Syn, jest wskutek wiecznej miłości Swego Ojca Istotą Boską, Drugim Bogiem. A będąc Drugim Bogiem, jest Sprawcą wszystkich spraw Swego Ojca, dlatego jest Stwórcą, ale jest także Panem Wszystkich Ludzi(wszyscy jesteśmy zależni od Stwórcy), i jest w naszym życiu doczesnym, Naszym Sędzią, wszystkich naszych czynów.
              TO wszystko, jest zrozumiale w świadectwach Nauki Ojca podane.

              A ponieważ w Nauce Ojca, Syn Ojca m.in., oznajmił: "Słowo Twoje jest prawdą.", i "Jamci jest ta draga, i prawda, i życie....", to logiczną konsekwencją jest definicja prawdy, która brzmi:
              "Wyrażenie, prawda, odnosi się do wartości pracy Istot Boskich, która stanowi o ŻYCIU, czyli prawda, odnosi się do MIŁOŚCI.

              Kiedy dzieje się ludzka miłość, wyjaśniałem, i nie jest nią, stosunek płciowy.
              • pocoo Re: Ateizm nie jest chorobą psychiczną 03.09.11, 08:57
                O co chodzi nehsa?
                Powtarzanie Twoich tekstów nie jest dyskusją.Przyjęłam je do wiadomości.Dlaczego Ty,nie przyjmujesz tego co do Ciebie piszę?Niejednokrotnie zarzucałeś mi ograniczenie umysłowe,bo nie rozumiem nauki prostej jak cepy.Ja w przeciwieństwie do Ciebie rozumiem co piszesz i o czym piszesz.
                Czy ja dyskutuję z Tobą o Jezusie i zbawieniu?Czy przekonuję Ciebie do kultu Najświętszej Niepokalanej Dziewicy?
                Dyskusja na temat zagadnień Biblijnych na Forum Religia jest jak najbardziej na miejscu.Dyskusja o areligijnej Nauce Ojca, już nie.Sam napisałeś,że Nauka Ojca jest ARELIGIJNA.
                • nehsa Re: Ateizm nie jest chorobą psychiczną 05.09.11, 05:28
                  Dokładnie, to Nauka Ojca, jest PONAD RELIGIJNA.
                  • pocoo Re: Ateizm nie jest chorobą psychiczną 05.09.11, 07:27
                    nehsa napisał:

                    > Dokładnie, to Nauka Ojca, jest PONAD RELIGIJNA.

                    No i świetnie.Jak z Tobą dyskutować ? Nawet zmuszałam Ciebie do wyjaśnienia ;
                    Dlaczego areligijną naukę wyciągnąłeś z chrześcijańskiej Biblii? Przekonywałeś nas ,że Nauka Ojca jest "areligijna".
                    Zmieniłeś nazwę? Twoja sprawa.Przyjęłam do wiadomości .
    • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 05.09.11, 12:54
      To prawda...przykładem jest Tomasz Jastrun:
      www.rp.pl/artykul/9157,712007-Piotr-Zaremba--Tomasz-Jastrun-i-przemysl-pogardy-.html
    • yan.nick Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 05.09.11, 17:11
      piesbaskervillow , nie będę przytaczał tego przydługiego wywodu (cytatu?), bo z powodzeniem można w miejsce słowa ateiści wstawić wyznawcy religii, szczególnie katolicy i będzie pasowało jak ulał. Będzie chyba jeszcze bardziej prawdziwe, bo odpowiadające rzeczywistości. O czym więc dyskutować?
    • privus Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 09.09.11, 00:13
      Jeśli masz na myśli katolików, to zapewne masz rację. Trzeba być psychicznie chorym, by nie uznawać oczywistych faktów i zawierzać bajeczkom.
    • piesbaskervillow polski ateizm 09.09.11, 12:55
      Polski ateizm ma się szczególnie źle. Jest kojarzony z komunizmem narzuconym w Polsce przez Sowietów. Polski ateista, to były członek PZPR-u, lub dziecko, wnuk tego członka. Nie napiszę, ze polski, powojenny komunista to zdrajca, ale na pewno dorobkiewicz i konformista.
      Darwin ze swoją ateistyczną religią stoi obok Marksa, Engelsa, Lenina i Stalina. Jeśli nie widzicie bzdurności darwinizmu, z jego walką o byt i doborem naturalnym, to szczerze współczuję.
      To mają być dowody i fakty na nieistnienie Boga?
      • kotekali Re: polski ateizm 09.09.11, 13:13
        chlopie cos Ty nawypisywal? radyja sie nasluchales za duzo, czy co? pozdro.
      • grgkh Re: polski ateizm 09.09.11, 13:36
        piesbaskervillow napisał:

        > Polski ateizm ma się szczególnie źle.

        Ateizm jest barkiem teizmu, a brak jest PUSTY i nie może się mieć ani dobrze, ani źle. Polski ateizm jest przez wielu kojarzony z antyreligijnością, antyklerykalizmem, ale antyreligijna może być, i często jest taka, dowolna religia, która w ten sposób okazuje swoją niechęć do konkurencji.

        > Jest kojarzony z komunizmem narzuconym w
        > Polsce przez Sowietów. Polski ateista, to były członek PZPR-u, lub dziecko, wnu
        > k tego członka. Nie napiszę, ze polski, powojenny komunista to zdrajca, ale na
        > pewno dorobkiewicz i konformista.
        > Darwin ze swoją ateistyczną religią

        Darwin wierzył w boga (bogów) chrześcijan.

        > stoi obok Marksa, Engelsa, Lenina i Stalina.
        > Jeśli nie widzicie bzdurności darwinizmu,
        > z jego walką o byt i doborem naturalnym, to szczerze współczuję.

        Dobór naturalny konkurujących ze sobą religii. Nie sposób tego nie widzieć wokół nas. To jest dowód na prawdziwość założeń Darwina. Wnioski sobie myślący człowiek potrafi wyciągnąć sam.

        > To mają być dowody i fakty na nieistnienie Boga?

        Tak. Bóg nie istnieje. To jest naukowy, logiczny fakt. Kto ma wątpliwości, może sobie rozwinąć temat tutaj:
        forum.gazeta.pl/forum/w,95165,128390368,128390368,Istnienie_reaktywacja_kiwaczek11_1_.html
        • kotekali Re: polski ateizm 09.09.11, 16:48
          rzeczywiscie :) religie mozna przyrownac do dzikich zwierzat , ta przetrwa , ktora jest cwansza , bardziej dostosowana do warunkow i najbezwzgledniejsza :)
        • piesbaskervillow Re: polski ateizm 09.09.11, 17:26
          grgkh, w swoich dysputach jesteś lepszy od teologów, którzy sie zastanawiali ilu diabłów zmieści się na końcu szpilki. Rozważania o istnieniu/nieistnieniu wszechświata są jedną wielką bzdurą.
          Wszechświat stale się rozpada i tworzy, nie ma początku i końca. Są galaktyki i czarne dziury, materia i antymateria. Istnieje i nieistnieje.
          Ten nam najbliższy świat składa się z materii, energii i informacji. Informacja to jest własnie Bóg Ojciec (Słowo). Materią jest syn Boży, a energią Duch Święty.
          Tak jak o rozwoju osobniczym decydują geny, tak o rozwoju Wszechświata decyduje Słowo. Może tę informację kiedyś zlokalizujemy jak Watson i Crick zlokalizowali geny w DNA.

          Darwin był wierzący i do konca życia miał wyrzuty sumienia, bo uroił sobie przypadkową ewolucję. Wystarczy pierwszy przykłąd z brzegu, żeby zobaczyć jej bzdurność. Jak z płazów powstały gady? Na pewno nie tak jak piszą ewolucjiniści.

          Biblia musiała byc pisana jak bajka, bo inaczej nikt by jej nie zrozumiał.
          • kotekali Re: polski ateizm 09.09.11, 17:41
            a po wuj Bog atworzyl plazy i gady? mogl stworzyc tylko czlowieka i kazac mu jest ziemie hehhee
            a tu patrz jak pokitwasil wszystko i tiepier biez wodki nie razbieriosz hehehe
            • privus Re: polski ateizm 10.09.11, 01:10
              A co takiego stworzył Bóg? Bo to, co jest nawypisywane w Bibliii nawet przydrożnej wierzby nie chce się trzymać. O konkrety proszę a nie o wizje kogoś nawalonego sporyszem
            • piesbaskervillow Re: polski ateizm 10.09.11, 10:31
              kotekali napisał:
              > a po wuj Bog atworzyl plazy i gady? mogl stworzyc tylko czlowieka i kazac mu je
              > st ziemie hehhee
              > a tu patrz jak pokitwasil wszystko i tiepier biez wodki nie razbieriosz hehehe

              Nie pij wódki, bo Ci rozum odebrała i nawet podstawówki nie skończyłeś, czego dowodzą Twoje wpisy. Gady i płazy należą do ekosystemu. Jak byś chodził na lekcje biologii zamiast na wódkę, to byś to wiedział.
              • kotekali Re: polski ateizm 10.09.11, 10:55
                to po co bog tworzyl ekosystem, jeszcze raz tobie mowie, mogl stworzyc zamiast ludzi tylko katolikow hehehe i kazac im zrec ziemie , czemu tak nie zrobil? wszystko byloby takie proste teraz hehehe
                a co do twojego wyksztalcenia to nie wiem czy ty chociaz szkole na oczy widziales? heheh
              • grgkh Re: polski ateizm 10.09.11, 11:51
                piesbaskervillow napisał:

                > kotekali napisał:
                > > a po wuj Bog atworzyl plazy i gady? mogl stworzyc tylko czlowieka i kazac
                > mu je
                > > st ziemie hehhee
                > > a tu patrz jak pokitwasil wszystko i tiepier biez wodki nie razbieriosz h
                > ehehe
                >
                > Nie pij wódki, bo Ci rozum odebrała i nawet podstawówki nie skończyłeś, czego d
                > owodzą Twoje wpisy.

                Naucz się rozmawiać grzeczniej, bo psujesz reputację swojej religii, i nie obrażaj ludzi.

                > Gady i płazy należą do ekosystemu. Jak byś chodził na lekcj
                > e biologii zamiast na wódkę, to byś to wiedział.
                • kotekali Re: polski ateizm 10.09.11, 13:37
                  piesek mnie nie obrazil...tu w sumie od czasu do czasu wszyscy sie obrazamy jesli cos niejest po naszej mysli :) ja odpuszaczam wszystkim ...nie umiem nienawidzic, zbyt ciezko mi wtedy...ale po iminiu nazwe to co mnie wkurza.
                  • grgkh Re: polski ateizm 10.09.11, 22:03
                    kotekali napisał:

                    > piesek mnie nie obrazil...tu w sumie od czasu do czasu wszyscy sie obrazamy jes
                    > li cos niejest po naszej mysli :) ja odpuszaczam wszystkim ...nie umiem nienaw
                    > idzic, zbyt ciezko mi wtedy...ale po iminiu nazwe to co mnie wkurza.

                    Próbował, ZAMIAST NORMALNIE ARGUMENTOWAĆ, obrażania innych. Ten sposób dyskusji uniemożliwia dojście do prawdy. A przecież tylko o to nam chodzi.

                    Jeśli religia jest zła, to trzeba to pokazywać, żeby ludzie przestali się bać, że mówią publicznie coś niewłaściwego, żeby to wreszcie zrozumieli.
                    • kotekali Re: polski ateizm 10.09.11, 22:32
                      zgadzam sie z Toba i ciesze sie, ze jestes tutaj...wielu fajnych ludzi tu bylo, z ogromna wiedza co do Biblii i historii , niektorzy ciagle tu sa jeszcze, lubie ich poczytac...na czarnych suchej nitki tu nie zostawili :)
                      powazna rozmowa z turbokatolikami nie ma sensu , bo tu sciera sie mitologia z rzeczywistoscia :)
                      dzisiaj jak ktos chce to dotrze do zrodel, jest tylko jedna rzecz...trzeba chciec.
                      Bycie religijnym to pojscie na latwizne , nie musisz nic rozumiec , tepy kiep nie odczuwa tu swoich brakow co do umiejetnosci uczenia sie i zrozumienia swiata :) wystarczy uwierzyc a juz nie trzeba rozumiec jak jest, skoro nie starcza mozgu...nie ma niczego bez powodu...aby zrozumiec rzeczywistosc trzeba wiele wlasnych przemyslen a nie tylko kopiowania czyis mysli...i bezmyslnego powtarzania bzdur
                      • piesbaskervillow Re: polski ateizm 11.09.11, 11:17
                        kotekali napisał:

                        > zgadzam sie z Toba i ciesze sie, ze jestes tutaj...wielu fajnych ludzi tu bylo,
                        > z ogromna wiedza co do Biblii i historii , niektorzy ciagle tu sa jeszcze, lub
                        > ie ich poczytac...na czarnych suchej nitki tu nie zostawili :)
                        > powazna rozmowa z turbokatolikami nie ma sensu , bo tu sciera sie mitologia z r
                        > zeczywistoscia :)
                        > dzisiaj jak ktos chce to dotrze do zrodel, jest tylko jedna rzecz...trzeba chci
                        > ec.
                        > Bycie religijnym to pojscie na latwizne , nie musisz nic rozumiec , tepy kiep n
                        > ie odczuwa tu swoich brakow co do umiejetnosci uczenia sie i zrozumienia swiata
                        > :) wystarczy uwierzyc a juz nie trzeba rozumiec jak jest, skoro nie starcza mo
                        > zgu...nie ma niczego bez powodu...aby zrozumiec rzeczywistosc trzeba wiele wlas
                        > nych przemyslen a nie tylko kopiowania czyis mysli...i bezmyslnego powtarzania
                        > bzdur

                        Cierpienia młodych ateistów. Współczuję. Strasznie się miotacie.
                        • kotekali Re: polski ateizm 11.09.11, 12:54
                          wiecej wspolczucia ma n krokodyl nad antylopa , ktora wlasnie pozera niz ty obludniku
                        • grgkh Re: polski ateizm 12.09.11, 11:46
                          piesbaskervillow napisał:

                          > Cierpienia młodych ateistów.

                          Nie cierpię i nie jestem młody.

                          > Współczuję.

                          To Twój problem, że się zadręczasz zbędnym współczuciem.

                          > Strasznie się miotacie.

                          Wprost przeciwnie. Takie dyskusje sprzyjają mi, bo dają okazję do powiedzenia na temat tego, co wiem, a z czego inni mogą - być może - skorzystać.

                          Wyczywam u Ciebie sporą dawkę pogardy i niechęci do niereligijnej i niewiernopoddańczej w stosunku do tej idei inności. Czy to jest cecha charakterystyczna ludzi wierzących? Bo często się z tym u nich spotykam.

                          Kochacie bliźnich czy nie? A jeśli tak to jak to okazujecie? Zwalczacie innych niż wierzący? Gardzicie nimi? Dlaczego? Czy na tym ma polegać wiara w dobrego boga, boga dobra, który za dobro czynione w życiu was po śmierci wynagrodzi?
                          • kotekali Re: polski ateizm 12.09.11, 21:52
                            grgkh :) niewolnik zawsze zazdrosci i nienawidzi wolnych ludzi , jeszcze bardziej jesli lancuchy maja charakter psychologiczy :) a mowiac prosciej ten rodzaj zniwolenia to zwykle tchorzostwo :)
                      • grgkh Re: polski ateizm 12.09.11, 11:32
                        kotekali napisał:

                        > zgadzam sie z Toba i ciesze sie, ze jestes tutaj...wielu fajnych ludzi tu bylo,
                        > z ogromna wiedza co do Biblii i historii , niektorzy ciagle tu sa jeszcze, lub
                        > ie ich poczytac...na czarnych suchej nitki tu nie zostawili :)
                        > powazna rozmowa z turbokatolikami nie ma sensu , bo tu sciera sie mitologia z r
                        > zeczywistoscia :)
                        > dzisiaj jak ktos chce to dotrze do zrodel, jest tylko jedna rzecz...trzeba chci
                        > ec.
                        > Bycie religijnym to pojscie na latwizne , nie musisz nic rozumiec , tepy kiep n
                        > ie odczuwa tu swoich brakow co do umiejetnosci uczenia sie i zrozumienia swiata
                        > :) wystarczy uwierzyc a juz nie trzeba rozumiec jak jest, skoro nie starcza mo
                        > zgu...nie ma niczego bez powodu...aby zrozumiec rzeczywistosc trzeba wiele wlas
                        > nych przemyslen a nie tylko kopiowania czyis mysli...i bezmyslnego powtarzania
                        > bzdur

                        Wydaje mi się, że ważną sprawą w takich rozmowach jest nie dać się sprowokować do pyskówki. Ja już się tego nauczyłem. No i przecież to my mamy argumenty, co widać. A gdy zbierze się trochę wpisów obu stron to też wyraźnie widać, co która z nich ma do zaoferowania.

                        Czytelnicy dzielą się na dwie grupy - inteligentnych i myślacych (i na tych powinno nam zależeć) i... pozostałych (do nich w żaden sposób nie uda nam się trafić, więc trzeba z nich zrezygnować). Jeśli świat kiedyś miałby być lepszy i jeśli nam na tym zależy, to powinniśmy utrzymywać formę wypowiedzi godną naszego zamiaru.

                        A krzykacze niech się kompromitują tym, co i jak piszą.

                        Pozdrawiam
                        • kotekali Re: polski ateizm 12.09.11, 21:56
                          mnie potrzeba teraz pokory , w pyskowkach biore udzial ..czasem:) ale nie tak , zebym rzeczywiscie komus zle zyczyl ... o nie :) na razie postanowilem czytac wypowiedzi a nie pisac ...jest tu pare osob, a miedzy nimi Ty...pozdrawiam oczywiscie :)
                          • grgkh Re: polski ateizm 16.09.11, 18:48
                            Mnie też zdarzało się dawniej uczestniczyć w pyskówkach. Teraz zmieniłem stretegię. Tamta jest bez sensu. Dużo większa jest korzyść, gdy napisze się coś spokojnie, rzeczowo, bez emocji. No i jest satysfakcja z panowania nad sobą i dyskusją (to jakby rodzaj władzy :)), a także oczywista porażka tych, którzy nie umieją nad sobą zapanować, zachodzi podejrzenie, ze nie mają argumentów więc zastępują je atakiem, co w nędznym swietle stawia ich tezy. Ale zanim to zrozumiałem, minęło sporo czasu moich "bojów" w innymi. ;)

                            Pzdr
                    • chasyd_666 Re: polski ateizm 11.09.11, 17:15
                      grgkh napisał:

                      > Ten sposób dyskusji
                      > uniemożliwia dojście do prawdy. A przecież tylko o to nam chodzi.

                      Zdefiniuj prawdę :)

                      Nie wiem jak możesz dyskutować przed zdefiniowaniem wszystkich słów używanych w dyskusji (za pomocą słów..., które też wymagają zdefiniowania... :)))
                      Zaprzeczasz sam sobie... :)
                      • grgkh Re: polski ateizm 12.09.11, 11:36
                        chasyd_666 napisał:

                        > grgkh napisał:
                        >
                        > > Ten sposób dyskusji
                        > > uniemożliwia dojście do prawdy. A przecież tylko o to nam chodzi.
                        >
                        > Zdefiniuj prawdę :)

                        Tu nie ma żadnych wątpliwości i moja definicja jest zgodna ze źródłami z PWN, a te podobno znasz.

                        > Nie wiem jak możesz dyskutować przed zdefiniowaniem wszystkich słów używanych w
                        > dyskusji (za pomocą słów..., które też wymagają zdefiniowania... :)))
                        > Zaprzeczasz sam sobie... :)

                        A po co rozważać coś, w czym się nie różnimy?
                        • chasyd_666 Re: polski ateizm 22.09.11, 21:10
                          > > Zdefiniuj prawdę :)
                          >
                          > Tu nie ma żadnych wątpliwości

                          Jakim prawem decydujesz o mojej definicji ?! :)

                          > A po co rozważać coś, w czym się nie różnimy?
                          >

                          Skąd wiesz, że jedynym wyjątkiem jest definicja 'ateizmu' ?...:)
                          • grgkh Re: polski ateizm 23.09.11, 18:07
                            chasyd_666 napisał:

                            > > > Zdefiniuj prawdę :)
                            > >
                            > > Tu nie ma żadnych wątpliwości
                            >
                            > Jakim prawem decydujesz o mojej definicji ?! :)

                            Posłuchaj, kolego...

                            Czy rozmawiamy ze sobą po to, by sobie przekazać jakąś informację, czy ma to być do niczego w założeniu nie prowadzący słowotok?

                            Jeśli chcesz zrozumieć moje myśli, to MUSISZ je interpretować poprzez znaczenie moich definicji. A jeśli ja chciałbym zrozumieć właściwie Ciebie, to grzecznie proszę Cię, o wyjaśnienie znaczenia Twoich definicji. Możesz sobie je mieć jakie chcesz. Nie będę Ci ich zmieniał. Co najwyżej wytknę Ci sprzeczności lub nieścisłości.

                            > > A po co rozważać coś, w czym się nie różnimy?
                            > >
                            >
                            > Skąd wiesz, że jedynym wyjątkiem jest definicja 'ateizmu' ?...:)

                            Musimy od czegoś zacząć. To jest moja propozycja.
                        • chasyd_666 Re: polski ateizm 22.09.11, 21:24
                          PS

                          > > Zdefiniuj prawdę :)

                          > Tu nie ma żadnych wątpliwości i moja definicja jest zgodna ze źródłami z PWN

                          Skoro tak, to czy zgadzasz się też z tym :
                          sjp.pwn.pl/szukaj/prawdziwy
                          «zgodny z rzeczywistością, z prawdą»
                          ?
                          • grgkh Re: polski ateizm 23.09.11, 18:48
                            chasyd_666 napisał:

                            > PS
                            >
                            > > > Zdefiniuj prawdę :)
                            >
                            > > Tu nie ma żadnych wątpliwości i moja definicja
                            > > jest zgodna ze źródłami z PWN
                            >
                            > Skoro tak, to czy zgadzasz się też z tym :
                            > sjp.pwn.pl/szukaj/prawdziwy
                            > «zgodny z rzeczywistością, z prawdą»?

                            Tam są co najmniej trzy definicje używane w języku potocznym. Jeśli chcesz, to mogę Ci ich znaleźć więcej? Tylko co z tego wyniknie? Ustalenie o co komu chodzi czy rozważanie jak dużo definicji prawdy można ułożyć?

                            Ja się posługuję tylko jedną z wielu definicji, tą przyjętą w logice, która jest naukowa i sformalizowana. A Ty sobie rób, co chcesz. Teraz już znasz różnicę między nami. ;)
                            • chasyd_666 Re: polski ateizm 23.09.11, 19:47


                              > > Skoro tak, to czy zgadzasz się też z tym :
                              > > sjp.pwn.pl/szukaj/prawdziwy
                              > > «zgodny z rzeczywistością, z prawdą»?
                              >
                              > Tam są co najmniej trzy definicje używane w języku potocznym. Jeśli chcesz, to
                              > mogę Ci ich znaleźć więcej? Tylko co z tego wyniknie?

                              grgkh, nie kręć, tylko odpowiedz na pytanie - chcę poznać twoją definicję ! :)


                              > Ja się posługuję tylko jedną z wielu definicji,

                              Podaj ją wreszcie ! :)

                              Teraz już znasz różnicę
                              > między nami. ;)
                              >

                              Och, znam ją od dawna ! - Ty masz problemy z logiką... :)
                              • grgkh Re: polski ateizm 23.09.11, 19:57
                                chasyd_666 napisał:

                                >
                                >
                                > > > Skoro tak, to czy zgadzasz się też z tym :
                                > > > sjp.pwn.pl/szukaj/prawdziwy
                                > > > «zgodny z rzeczywistością, z prawdą»?
                                > >
                                > > Tam są co najmniej trzy definicje używane w języku potocznym.
                                > > Jeśli chcesz, to mogę Ci ich znaleźć więcej? Tylko co z tego wyniknie?
                                >
                                > grgkh, nie kręć, tylko odpowiedz na pytanie - chcę poznać twoją definicję ! :)

                                > > Ja się posługuję tylko jedną z wielu definicji,
                                >
                                > Podaj ją wreszcie ! :)

                                Mówiłem, że to definicja klasyczna. Prawda – cecha wypowiadanych zdań określająca ich zgodność z rzeczywistością.

                                Jeśli w moich wypowiedziach spotkasz hasło "prawda" to będzie ono zgodne z tą definicją.

                                > > Teraz już znasz różnicę między nami. ;)

                                > Och, znam ją od dawna ! - Ty masz problemy z logiką... :)

                                Ok. Mam. Są to problemy z logiką niektórych moich rozmówców.
                                • kotekali Re: polski ateizm 23.09.11, 20:19
                                  chasyd chce udowodnic istnienie swojego bozka wyklocajac sie z innymi :) tak , to jedyna droga by 'udowdnic ' cos czego nie ma, nawet przed soba samym, bo tylko tak chasyd moze cos 'udowodnic' hehehe
          • grgkh Re: polski ateizm 10.09.11, 11:48
            piesbaskervillow napisał:

            > grgkh, w swoich dysputach jesteś lepszy od teologów, którzy sie zastanawiali il
            > u diabłów zmieści się na końcu szpilki.

            Jestem taki, jaki jestem. A teologia jest sztuką manipulowania i posługuje się alogicznymi, sprzecznymi konstrukcjami, które dla mnie są widoczne na pierwszy rzut oka.

            > Rozważania o istnieniu/nieistnieniu wsz
            > echświata są jedną wielką bzdurą.
            > Wszechświat stale się rozpada i tworzy, nie ma początku i końca. Są galaktyki i
            > czarne dziury, materia i antymateria. Istnieje i nieistnieje.
            > Ten nam najbliższy świat składa się z materii, energii i informacji.

            Z informacji - tak. Ona jest pierwotna. Ale energia, materia i pozostałe pojęcia fizyczne są informacją o materii, informacją o energii, a nie nimi sami najpierw. Tak jak informacja o Twoim odbiciu w lustrze, którą sobie możesz zinterpretować jako ułudę lub "rzeczywisty" obiekt. Lub kolor zielony (a może to długość fali?) lub smak gorzki (może to interpretacja wykrycia układu atomów tworzących pewną strukturę chemiczną). Wszystko jest taką interpretacją, wszystko oprócz samej informacji.

            A jeśli materia i energia przechodzą w siebie według związku określonego ilościowo, to która z nich jest pierwotna wobec drugiej?

            > Informacja to jest własnie Bóg Ojciec (Słowo).
            > Materią jest syn Boży, a energią Duch Święty.

            Jeśli informacja jest elementarnie prostym i podstawowym pojęciem to po co jej nadawać drugą nazwę?

            Jeśli nadajesz drugą nazwę temu samemu pojęciu to potem NIE WOLNO Ci już zmieniać jego definicji. A tak sobie tu kombinujesz z zastępowaniem definicji informacji pojęciami religijnymi. Logika nie pozwala na takie podmianki. Raz ustalona definicja, aksjomat musi pozostać na zawsze tak samo zdefiniowana, przez cały czas istnienia systemu logicznego, który wtedy powstaje.

            > Tak jak o rozwoju osobniczym decydują geny, tak o rozwoju Wszechświata decyduje
            > Słowo.

            O zmienności świata (jego rozwoju) decydują wyłącznie jego założenia początkowe. Tu jest dokładna analogia tego, co pisałem wyżej, w systemie, w którym jest przekazywana informacja według pewnych reguł (fizyka) początek determinuje wszystko, co nastąpi później. Nie ma możliwości ingerencji spoza tych założeń początkowych.

            > Może tę informację kiedyś zlokalizujemy jak Watson i Crick zlokalizowali geny w DNA.

            > Darwin był wierzący i do konca życia miał wyrzuty sumienia, bo uroił sobie przy
            > padkową ewolucję.

            Ewolucja NIE JEST PRZYPADKOWA. Jest zdeterminowana. Złudzenie przypadkowości wynika z naszej nieznajomości zmiennych, które wpływają na zmienność świata na poziomie elementarnym. Ewolucja Wszechświata JEST FAKTEM, a ewolucja biologiczna jest jej przejawem na pewnym stopniu skomplikowania i możliwości przekazywania programu odtwarzalnych struktur i ich działania.

            > Wystarczy pierwszy przykłąd z brzegu, żeby zobaczyć jej bzdurność.
            > Jak z płazów powstały gady? Na pewno nie tak jak piszą ewolucjiniści.

            Jak z jednej komórki zarodkowej powstaje tak skomplikowana struktura jak organizm człowieka? Wierzysz w tę przemianę czy nie? Czy ona jest dla Ciebie bzdurą? Jak uszkodzenie (przypadkowa mutacja, analogiczna do nowotworowej) jednego genu może zmienić wygląd organizmu? W jaki sposób ludzie selekcją w hodowli doprowadzają do powstania odmian np. psów? Dlaczego możliwe jest krzyżowanie się gatunków takich jak koń i osioł lub lew i tygrys, a innych, bardziej zróżnicowanych genetycznie już nie?

            Brak możliwości logicznej interpretacji takich faktów świadczy o religijnym dogmatyzmie. Z ludźmi tak rozumującymi nie warto dyskutować.

            > Biblia musiała byc pisana jak bajka, bo inaczej nikt by jej nie zrozumiał.

            To dlaczego teraz, gdy już rozumiemy więcej, Twój bożek nie napisze nowej? Ma nas za idiotów? Ja dziękuję za takiego "opiekuna" ludzkości? A Ty, jeśli Ci to poziomem odpowiada, to sobie w nią wierz. :)

            Każdy niech ma to, na co zasługuje. Tylko proszę Cię o jedno - Twoja wiara jest twoją prywatną sprawą i NIE MASZ PRAWA w strefie publicznej NIKOMU narzucać swojego poglądu na te sprawy. Ja Ci swojego nie narzucam. Nie narzucam Ci żadnych ograniczeń wynikających z moich poglądów, a więc czyń tak samo.

            Zapamiętaj to sobie na zawsze i bardzo dokładnie - religia jest sprawą prywatną i w strefie publicznej nie wolno nikomu narzucać niczego, co by wprost z niej wynikało. Jesteśmy ludźmi myślącymi, a nie idiotami, którymi nas robi bóg piszący biblię i POTRAFIMY organizować sobie życie bez religii. Dziesiątki tysięcy lat jej rządzenia wszystkimi niemal ludźmi to jedno pasmo nienawiści, krwi, przemocy, nierówności traktowania itp. W tej sprawie religia nie zrobiła nic, a więc straciła całkowicie prawo, by domagać się traktowania jej jako wzorca moralnego. Religia nie nadaje się do tego, by rządzić ludźmi.

            Ale prywatnie możesz sobie ją wyznawać i mnie to wcale nie obchodzi.
            • piesbaskervillow Re: polski ateizm 10.09.11, 14:24
              grgkh napisał:
              > Zapamiętaj to sobie na zawsze i bardzo dokładnie - religia jest sprawą prywatną
              > i w strefie publicznej nie wolno nikomu narzucać niczego, co by wprost z niej
              > wynikało. Jesteśmy ludźmi myślącymi, a nie idiotami, którymi nas robi bóg piszą
              > cy biblię i POTRAFIMY organizować sobie życie bez religii. Dziesiątki tysięcy l
              > at jej rządzenia wszystkimi niemal ludźmi to jedno pasmo nienawiści, krwi, prze
              > mocy, nierówności traktowania itp. W tej sprawie religia nie zrobiła nic, a wię
              > c straciła całkowicie prawo, by domagać się traktowania jej jako wzorca moralne
              > go. Religia nie nadaje się do tego, by rządzić ludźmi.

              Bądź uprzejmy nie pouczać, bo nie jesteś na sowieciarskim wiecu, więc mi tu naganem nie machaj. Co wyszło z ateistycznego komunizmu dobrze wiemy. Ofiar było dziesiątki milionów, więc nie zachwalaj swojej pseudoreligii. Tak, życie sobie zorganizowaliście- cudzym ksztem, ofiar. Ateizm nie nadaje się do tego, by rządzić ludźmi.
              • kotekali Re: polski ateizm 10.09.11, 14:43
                ale czemu tak plytko siegasz w przeszlosc chlopie? myslisz , ze historia zaczela sie 60 lat temu?
                a slyszales o dyktaturach wspatych przez kler katolicki?
                a slyszales o katolickiej Chorawcji , o tym bozym panstwie, ktorego nie mogl sie nachwalic Piusnr.12? a wiesz jaki tam oboz zalozono dla ludzi? w Jasenowaczu
                Zbrodnie dokonuja ludzie a nie ideologie , ludzie napedzani ideologia, niewazne czy sa wierzacy czy nie , ludzie chlopie , i nie jest to takie proste jak w radyju to przedstawiaja ...ucz sie chlopie to nikt Toba nie bedzie manipulowal i nie bedzies sie narazal na posmiewisko ...
                z calym szacunkiem...piesku....badz pewny.
                • piesbaskervillow Re: polski ateizm 10.09.11, 14:59
                  Nie muszę sięgac daleko, bo znam fakty, choćby od swoich przodków. A Twoją historie pisały komuszki i jest zafałszowana.
                  W każdej religii jest przykazanie NIE ZABIJAJ i jesli ktoś je łamie, nie będzie zbawiony.
                  W ateiźmie liczy się dobór naturalny, naturalna selekcja i walka klas, czyli jak Ty nie zabijesz pierwszy, to Ciebie zabija. To jest Wasza ideologia. Tak jest w ateiźmie/komuniźmie, bo polski ATEIZM=KOMUNIZM w sowieckim wydaniu. W Polsce innych tradycji ateistycznych nie ma.
                  Jak pisałem na wstepie, rozmowa z ateistą, to rozmowa ze ścianą, albo z autystycznym chorym, bo pozbawionym Boga i zasad.

                  • kotekali Re: polski ateizm 10.09.11, 15:03
                    chlopie a twoja historie kto pisal?
                    prezentujesz poglady a nie fakty, chlopie...
                    • piesbaskervillow Re: polski ateizm 10.09.11, 15:18
                      kotekali napisał:
                      > chlopie a twoja historie kto pisal?
                      > prezentujesz poglady a nie fakty, chlopie...

                      Mordowanie księży, palenie kościołów, grabienie majątków przez komunistów/ateistów jest faktem historycznym. Ostatnią śmiertelną ofiarą był Jerzy Popiełuszko. To było nie tak dawno.
                      • kotekali Re: polski ateizm 10.09.11, 21:17
                        jakie masz pochodzenie spoleczne?
                      • grgkh Re: polski ateizm 10.09.11, 21:56
                        piesbaskervillow napisał:

                        > kotekali napisał:
                        > > chlopie a twoja historie kto pisal?
                        > > prezentujesz poglady a nie fakty, chlopie...
                        >
                        > Mordowanie księży, palenie kościołów, grabienie majątków przez komunistów/ateis
                        > tów jest faktem historycznym. Ostatnią śmiertelną ofiarą był Jerzy Popiełuszko.
                        > To było nie tak dawno.

                        Obecnie to pazerny i zakłamany kościół katolicki grabi naród polski i nie ma wcale zasad i skrupułów - przy pomocy komisji majątkowej. Nikt nie odebrał z naszej wspólnej własności tyle, żadna grupa społeczna, ile wyrwała dla siebie ta organizacja.
                        • kotekali Re: polski ateizm 10.09.11, 22:08
                          temat kleru katolickiego byl poruszany nieraz i nie dwa, przytaczano tu takie fakty, ze gdyby miec tu do czynienia z ludzmi wrazliwymi na zlo to juz dawno nie byloby katoli nie tylko tu na forum a le pewnie i w Polsce...tu masz do czynienia z klicznym przypadkiem uzalenienia od religii, do tych ludzi zadne fakty ani logika nie trafia bo oba te aspekty nijak sie maja do religii, w ktorej glowna i zasadnicza role odgrywaja emocje a nie chlodny osad i wnioski...

                          • grgkh Re: polski ateizm 12.09.11, 11:56
                            To wszystko prawda. A wiesz, że ja staram się tych ludzi tarktować jak ofiary systemu?

                            Przecież urodzili się jako ateiści - jako małe dzieci nie wyznawali wiary w bogów. Potem los zrządził, że podlegali indoktrynacji, która ich - bardzo często nieodwracalnie - uczyniła niewolnikami idei i zmieniła sposób ich myślenia na absurdalny, sprzeczny. Ale jako ludzie mają przecież prawo do życia. Zresztą wszyscy kiedyś umrzemy. I zostanie po nas świat, w którym tacy jak my - albo bedą chcieli szukać prawdy, albo będą krzyczeć, że ją znaleźli jako niepodważalny absolut.

                            A więc przekazujmy wątpienie jako najlepszy sposób na widzenie świata. I bądźmy dobrzy, bo jeśli wyznawcy dobrego boga tacy nie potrafią być, to kto takim będzie? I jak wrogi ludziom stanie się taki świat.
                  • grgkh Re: polski ateizm 10.09.11, 21:52
                    piesbaskervillow napisał:

                    > Nie muszę sięgac daleko, bo znam fakty, choćby od swoich przodków.

                    Znasz to, co Ci podsunięto. Prawda jest inna. Ateista to nie to samo, co komunista. Ja jestem ateistą (czyli nie jestem teistą), ale nie jestem komunistą i na pewno nie paliłbym na stosie ludzi, jak to się odbywało za namową i przyzwoleniem ludzi kościoła.

                    Zresztą musisz się wypowiadać w imieniu WSZYSTKICH religii czyli całego teizmu.

                    > A Twoją historie pisały komuszki i jest zafałszowana.

                    Komunizm zaistniał dopiero w XX wieku, a wszystkie wcześniejsze grzechy obciążają konto wszystkich religii, które rządziły ludźmi od początku istnienia gatunku ludzkiego.

                    > W każdej religii jest przykazanie NIE ZABIJAJ
                    > i jesli ktoś je łamie, nie będzie zbawiony.

                    Śmieszne. ;)
                    Tylko dlaczego ludzie religii mimo to zabijali?
                    Czy znasz odpowiedź na to pytanie?

                    > W ateiźmie liczy się dobór naturalny, naturalna selekcja
                    > i walka klas, czyli jak Ty nie zabijesz pierwszy, to Ciebie zabija.

                    Nie rób ze mnie mordercy. A jeśli uważasz, że nim jestem, to udowodnij to.

                    Ateizm jest TYLKO brakiem teizmu i nie narzuca ŻADNYCH, wynikających z tego tytułu nakazów moralnych. Moja moralność jest niegorsza od Twojej, a pod pewnymi względami jest lepsza. Np. nie zakładam, że ktokolwiek jest złym człowiekiem. Podobnie myślę o Tobie. Uważam, że Twoja postawa wynika z wprowadzenia Ciebie w błąd.

                    Dlaczego tak nienawidzisz tych, którzy nie są teistami? Którzy nie są identyczni jak Ty? Dlaczego ich oczerniasz?

                    > To jest Wasza ideologia.

                    Ateizm jest pusty. Nie jest ideologią. Nie nienawidzę nikogo. Jak Ty.

                    > Tak jest w ateiźmie/komuniźmie, bo polski ATEIZM=KOMUNIZM w sowieckim wydaniu.
                    > W Polsce innych tradycji ateistycznych nie ma.

                    Wprost przeciwnie. W Polsce są pozytywne tradycje ateistyczne. Czy słyszałeś o Kazimierzu Łyszczyńskim? Powinniśmy się nim chlubić. Niestety, kościół katolicki rozprawił się z nim tradycyjnymi metodami.

                    > Jak pisałem na wstepie, rozmowa z ateistą, to rozmowa ze ścianą,
                    > albo z autystycznym chorym, bo pozbawionym Boga i zasad.

                    Obrażasz ludzi. Nienawidzisz ich. Sam siejesz nienawiść. Kompromitujesz ideologię religijną, w imieniu której występujesz. Religia uczyniła z Ciebie złego człowieka.
                    • kotekali Re: polski ateizm 10.09.11, 22:18
                      grgkh ...robisz wyklad z matematyki wyzszej...tlumaczysz jak sie rozwiazuje rownania rozniczkowe trzeciego stopnia...na jakich zasadach i prawach opiera sie algebra Boola tak aby uklady scalone sprawdzaly sie w praktycznym zastosowaniu itd .itp podczas gdy twoj rozmowca ledwo zna tabliczke mnozenia...dodajac i odejmujac posluguje sie palcami...z takimi masz tu do czynienia...
                      oni demonsruja swoje zindoktrynowanie i hermetyzm uzmyslowy...to wszysko co potrafia..zero samodzielnego myslenia i krytycznego osadu
                      • piesbaskervillow Re: polski ateizm 11.09.11, 11:16
                        kotekali napisał:

                        > grgkh ...robisz wyklad z matematyki wyzszej...tlumaczysz jak sie rozwiazuje row
                        > nania rozniczkowe trzeciego stopnia...na jakich zasadach i prawach opiera sie a
                        > lgebra Boola tak aby uklady scalone sprawdzaly sie w praktycznym zastosowaniu i
                        > td .itp podczas gdy twoj rozmowca ledwo zna tabliczke mnozenia...dodajac i odej
                        > mujac posluguje sie palcami...z takimi masz tu do czynienia...
                        > oni demonsruja swoje zindoktrynowanie i hermetyzm uzmyslowy...to wszysko co pot
                        > rafia..zero samodzielnego myslenia i krytycznego osadu

                        Mała wiedza oddala od Boga. Duża wiedza przybliża.
                        • kotekali Re: polski ateizm 11.09.11, 12:52
                          jaka wiedza i o czym? do jakiego boga? jest ichdziesiatki, setki a nawet tysiace :)
                          • piesbaskervillow Re: polski ateizm 11.09.11, 13:34
                            kotekali napisał:

                            > jaka wiedza i o czym? do jakiego boga? jest ichdziesiatki, setki a nawet tysiace :)

                            Twoja wiedza jest na poziomie zwierzątka wełną porosniętego. :P
                            Nie ma tysięcy bogów. Byli w szamaniźmie i animiźmie.
                            Religia przechodzi zmiany, możesz je nazwać ewolucją, bo chyba znasz znaczenie tego słowa :))
                            Bóg=Wszechświat jest uczłowieczany, a człowiek sakralizowany. Jednym słowem religia zmienia model wiary z poddańczego na partnerski. Pierwszym kamieniem milowym był na tej drodze Jezus Chrystus.

                            • kotekali Re: polski ateizm 11.09.11, 13:51
                              infantylne .
                            • olek13 Re: polski ateizm 11.09.11, 14:00
                              piesbaskervillow napisał:

                              > kotekali napisał:
                              >
                              > > jaka wiedza i o czym? do jakiego boga? jest ichdziesiatki, setki a nawet
                              > tysiace :)
                              >
                              > Twoja wiedza jest na poziomie zwierzątka wełną porosniętego. :P
                              > Nie ma tysięcy bogów. Byli w szamaniźmie i animiźmie.

                              Czy Ty potrafisz odróżnić wiedzę od wiary?
                              Wiedza o treści ludzkich wierzeń nie jest tym samym, co wiedza o przedmiocie tych wierzeń.
                              Dla ułatwienia: wiedza, że ludzie wierzą w płaską Ziemię nie jest wiedzą o tym, że Ziemia jest płaska.
                              Rozumiesz to?
                              • piesbaskervillow Re: polski ateizm 11.09.11, 14:19
                                olek13 napisał:
                                > Czy Ty potrafisz odróżnić wiedzę od wiary?
                                > Wiedza o treści ludzkich wierzeń nie jest tym samym, co wiedza o przedmiocie ty
                                > ch wierzeń.
                                > Dla ułatwienia: wiedza, że ludzie wierzą w płaską Ziemię nie jest wiedzą o tym,
                                > że Ziemia jest płaska.
                                > Rozumiesz to?

                                Ten tok rozumowania kiedys przyjmowałem za prawdziwy, ale go dawo odrzuciłem, bo to jest pseudologiczny bełkot.
                                Prawa Wszechświata są bardzo proste. Blisko tych prawd byli prorocy jak Mojrzesz, ale ta wiedza była dobra tysiące lat temu. Ona się zmienia jak Bóg=Wszechświat i jak Umysł Człowieka=Dusza Nieśmiertelna.
                                • olek13 Re: polski ateizm 11.09.11, 14:25
                                  piesbaskervillow napisał:

                                  >
                                  > Ten tok rozumowania kiedys przyjmowałem za prawdziwy, ale go dawo odrzuciłem,
                                  > bo to jest pseudologiczny bełkot.
                                  > Prawa Wszechświata są bardzo proste. Blisko tych prawd byli prorocy jak Mojrzes
                                  > z, ale ta wiedza była dobra tysiące lat temu. Ona się zmienia jak Bóg=Wszechświ
                                  > at i jak Umysł Człowieka=Dusza Nieśmiertelna.

                                  Zatem mamy jasność. Jest wolność i wolno negować fakty do woli. Wolno być ignorantem, wolno pleść duby smalone o rzekomych Prawach Wszechświata.
                                  Co z tego, że to jest głupota? Jest wolność - i wolno być głupim.
                                  Bez odbioru.
                                  • kotekali Re: polski ateizm 11.09.11, 14:31
                                    po co sie uczyc? lepiej odrzucic i wierzyc :)
                                    • olek13 Re: polski ateizm 11.09.11, 14:50
                                      kotekali napisał:

                                      > po co sie uczyc? lepiej odrzucic i wierzyc :)

                                      Ten paradoks mnie właśnie fascynuje: czemu ludzie wolą wierzyć w mity, niż poznać fakty? Samym lenistwem tego nie da się wytłumaczyć. Dochodzą tu zapewne deficyty samooceny, związane z niedostateczną wiedzą, które przekonanie o poznaniu "głębszej prawdy" ma zapewne kompensować, ale to przecież w efekcie końcowym tworzy jakieś piętrowe zakłamanie i oderwanie od rzeczywistości. I to jest niepojęte, bo jeśli religie, wiara, jest wyrazem jakiegoś, zapewne ewolucyjnego dostosowania (w zakresie funkcjonowania tak społeczności jak i jednostki), to takie przegięcie w postaci zaślepionej wiary, negacji rzeczywistości, musi być szkodliwe dla jednostki.
                                      Ciekaw jestem, czy są na ten temat jakieś badania.
                                      • chasyd_666 Re: polski ateizm 11.09.11, 15:21
                                        > Ten paradoks mnie właśnie fascynuje: czemu ludzie wolą wierzyć w mity, niż pozn
                                        > ać fakty?

                                        Którzy ludzie i które fakty ?
                                        • olek13 Re: polski ateizm 11.09.11, 15:34
                                          chasyd_666 napisał:

                                          > Którzy ludzie i które fakty ?

                                          Przykłady:
                                          - wyznawcy radiestezji i fakty nt jej skuteczności,
                                          - wyznawcy homeopatii i fakty nt jej skuteczności,
                                          - wyznawcy Jezusa i fakty nt ludzkiego dzieworództwa, ożywania trzydniowych zwłok oraz chodzenia po powierzchni cieczy,
                                          - wyznawcy new-age i fakty nt lewitacji,
                                          - wyznawcy cudów i fakty z rzekomymi cudami związane,
                                          - wyznawcy Biblii i fakty historyczne,
                                          Na razie wystarczy?
                                          • chasyd_666 Re: polski ateizm 11.09.11, 16:26
                                            > - wyznawcy Jezusa i fakty nt ludzkiego dzieworództwa, ożywania trzydniowych zwł
                                            > ok oraz chodzenia po powierzchni cieczy,
                                            > - wyznawcy new-age i fakty nt lewitacji,
                                            > - wyznawcy cudów i fakty z rzekomymi cudami związane,

                                            Cuda ze swej istoty są sprzeczne z potocznymi faktami, a wiec nie ma tu sprzeczności
                                            (np cud "wirującego słońca" w trakcie Objawienia w Fatimie)

                                            Fakt lewitacji był obserwowany u niektórych mistyków


                                            > - wyznawcy Biblii i fakty historyczne,

                                            A co to "wyznawcy Biblii" i które fakty historyczne ?...
                                            • olek13 Re: polski ateizm 11.09.11, 16:45
                                              chasyd_666 napisał:

                                              > Cuda ze swej istoty są sprzeczne z potocznymi faktami, a wiec nie ma tu sprzecz
                                              > ności
                                              > (np cud "wirującego słońca" w trakcie Objawienia w Fatimie)
                                              Kłopot w tym, że rzekome cuda to przywidzenia, zmyślenia lub urojenia. Chyba że masz jakieś dowody, że tak nie jest. Jeśli tak, to podaj wiarygodne źródła.

                                              > Fakt lewitacji był obserwowany u niektórych mistyków
                                              Mylisz pojęcia. Nie ma dowodów (chyba że masz takowe, więc znowu - poproszę o źródła) na lewitację. Są tylko zapewnienia, że takowa istnieje. Nie muszę dodawać, że zapewniają o tym wyznawcy wiary, że lewitacja istnieje?
                                              I tu znowu: to, że niektórzy gadają o krasnoludkach nie znaczy, że gadają o "fakcie" istnienia krasnoludków.

                                              > A co to "wyznawcy Biblii" i które fakty historyczne ?...
                                              Wyznawcy Biblii to ci, co bezkrytycznie przyjmują zawarte w niej treści>
                                              Fakty historyczne to np opowieści o siedmiodniowym stwarzaniu świata, o potopie itd...
                                              • piesbaskervillow Tłumaczenia Biblii 11.09.11, 17:18
                                                To co czytamy, to nie jest Biblia tylko tłumaczenia Biblii. Jest tu wiele niporozumień. Nawet dobra znajomość hebrajskiego, aramejskiego i greki nie wystarczy, bo nie znamy znaczenia słów starozytnych.
                                                Stworzenie świata nie odbywało sie w 7 dni, ale w 7 bliżej czasowo nieokreślonych epok. Pojęcie czasu w obecnych dniach, latach itd. powstało dopiero jak Ziemia zaczęła sie obracac wokół osi i krązyc wokół Słońca.

                                                W ST pisze się o belce w oku, w rzeczywistości chodzi o belke w studni, w zanieczyszczonej nie tylko źdźbłami ale większymi śmieciami studni. Czysta studnia była bardzo wazna w tamtym klimacie.

                                                Ucho igielne brane jako dosłowna przeszkoda dla wielbłąda jest nieporozumieniem, bo chodzi o ciasne przejście w murach obronnych miast.

                                                To są niby drobiazgi ale mają znaczenie i pokazują, że są tłumaczonym Pismie Świętym błędy.
                                                • olek13 Re: Tłumaczenia Biblii 11.09.11, 17:36
                                                  Wdawanie się w interpretacje zawartości Biblii jest czynnością tyle fascynującą, co jałową. Kreatywność ludzi w tworzeniu interpretacji jest zadziwiająca, czego skromnym przykładem jest mnogość wyznań, opierających się na własnej, Jedynie Słusznej interpretacji Biblii. Więc nie co katować klawiatury.
                                                  A to, co mnie interesuje, to jakiś bezsporny i jednoznaczny dowód na to, że opisy cudactw w Biblii mają choć cień prawdopodobieństwa. Fantastyka mnie zupełnie nie kręci.
                                                  • piesbaskervillow Re: Tłumaczenia Biblii 11.09.11, 17:40
                                                    Biblia opisuje np. że najpierw był jeden ląd, który potem sie podzielił i mniejsze lądy zostały one oddzielone wodami.
                                                    Dowody na to uzyskano stosunkowo niedawno.
                                                    Mozna tak przez tydzień wymieniać.

                                                  • olek13 Re: Tłumaczenia Biblii 11.09.11, 17:45
                                                    Miej odrobinę szacunku dla inteligencji rozmówców...
                                                    W każdej bajce można znaleźć tzw ziarno prawdy, tylko co z tego?
                                    • piesbaskervillow Re: polski ateizm 11.09.11, 14:51
                                      kotekali napisał:
                                      > po co sie uczyc? lepiej odrzucic i wierzyc :)

                                      Nie wiedza jest najważniejsza, ale zrozumienie sensu istnienia Wszechświata, sensu istnienia człowieka. Wiedza, którą dziś posiadają "uczeni ludzie" za 100 lat będzie śmiesznie bzdurna.
                                      Nie tak dawno na uniwersytetach wykładano astrologię, czyli jakiś bełkot.

                                      Do obecnej wiedzy masz nieograniczony dostęp. Możesz skończyć 10 kierunków na uczelniach, porobić doktoraty, mieć tytuły profesorkie, dostać 3 Noble i nie rozumieć najprostszych rzeczy.
                                      A one są w zasięgu ręki, właściwie umysłu.
                                      Oświecenia doświadczali prości ludzie, np. rolnicy wykonujący codziennie proste, rutynowe czynności. Mało rozmawiali, nie czytali, nie uczyli się z książek, o internecie nie słyszeli nawet.
                                • kotekali Re: polski ateizm 11.09.11, 14:30
                                  ooo katolicki einstein :)
                                  • piesbaskervillow Re: polski ateizm 11.09.11, 14:56
                                    kotekali napisał:

                                    > ooo katolicki einstein :)

                                    Baranku, a gdzie ja napisałem, że jestem katolikiem, albo chrześcijaninem?
                                    A Einstein, jak zapewne wiesz, był głęboko wierzącym Żydem.
                                    • kotekali Re: polski ateizm 11.09.11, 17:13
                                      nie byl. Zydem byl , ale to tylko przynosi chlube Zydom.
                                      moze znajdz cos na temat jego "glebokiej wiary" a potem napisz, najlepiej zacytuj samego Einsteina, a zobaczysz , ze sie mylisz :)
                                      • piesbaskervillow Re: polski ateizm 11.09.11, 17:23
                                        Cytatów znajdziesz całe mnóstwo a większość mówi o Bogu.
                                        • kotekali Re: polski ateizm 11.09.11, 17:30
                                          chlopie , w takim senesie w jakim ty rozumiesz i pojmujesz religie to Einstein by ateista,
                                          ty zadnych wypowiedzi Eeinsteina nie znasz a poslugujesz sie ogolnikami i stereotypami
                                          • piesbaskervillow Re: polski ateizm 11.09.11, 17:37
                                            Był niemieckim Żydem wychowanym w religii judaistycznej. Obrzezany itd. To są fakty.
                                            • 6burakow Re: polski ateizm 11.09.11, 18:37
                                              piesbaskervillow napisał:

                                              > Był niemieckim Żydem wychowanym w religii judaistycznej. Obrzezany itd. To są f
                                              > akty.

                                              Ja zostalem wychowany w religii katolickiej. Czy twierdzisz ze to dowod na to ze jestem katolikiem? lub ze wierze w boga?
                              • kotekali Re: polski ateizm 11.09.11, 14:29
                                czsesc olek...dobrze to wyluszczylesc...mnie juz sie nie chce...zawsze pojawi sie cos nowego co wraca :)
                                • piesbaskervillow Re: polski ateizm 11.09.11, 14:58
                                  Jak napisałem na wstepie, rozmowa z ateistą, to rozmowa ze ścianą. Sami to udowodniliście.
                                  • kotekali Re: polski ateizm 11.09.11, 17:14
                                    bo sie z toba nie zgadza? :)
                    • chasyd_666 Re: polski ateizm 11.09.11, 17:18
                      > Komunizm zaistniał dopiero w XX wieku, a wszystkie wcześniejsze grzechy obciąża
                      > ją konto wszystkich religii,

                      Brednia
                      • piesbaskervillow Re: polski ateizm 11.09.11, 17:28
                        Wojna jest kontynuacją polityki przy uzyciu sił zbrojnych. Chodzi o różnice w zamożności wojujących państw, plemion itd. To jest przyczyna wpjen. Religia nie ma tu zastosowania, bo niemal każda religia mówi nie zabijaj, nie kradnij. Religia to pacyfizm, pokój. Fakt, że coś złego robiono pod sztandarami religii nie świadczy źle o religii ale o ludziach ją podle wykorzystujących.
                        • kotekali Re: polski ateizm 11.09.11, 17:32
                          w miejsce religii wstaw ideologie i tez bedzie pasowac jak ulal, religia to ideologia :)
                          • piesbaskervillow Re: polski ateizm 11.09.11, 17:43
                            kotekali napisał:

                            > w miejsce religii wstaw ideologie i tez bedzie pasowac jak ulal, religia to ide
                            > ologia :)

                            A ja twierdzę, że religia to filozofia.
                            Jak się dwaj badnyci Hitler i Stalin pobili, to nie była to wojna religijna, bo jeden był okultystą, drugi ateistą.
                      • grgkh Re: polski ateizm 12.09.11, 11:59
                        chasyd_666 napisał:

                        > > Komunizm zaistniał dopiero w XX wieku,
                        > > a wszystkie wcześniejsze grzechy obciążają konto wszystkich religii,
                        >
                        > Brednia

                        Argumentujesz niezwykle rzeczowo. Podziwiam Cię za to.
                        • kotekali Re: polski ateizm 12.09.11, 22:01
                          tzn...moze gdzies juz pisal i przedstawil swoj punkt widzenia...nie chce juz mu sie...dlatego krotko i lakonicznie...chasyd przewaznie sie rozpisywal :/
                        • chasyd_666 Re: polski ateizm 22.09.11, 21:06
                          grgkh napisał:

                          >
                          > > > Komunizm zaistniał dopiero w XX wieku,
                          > > > a wszystkie wcześniejsze grzechy obciążają konto wszystkich religii
                          > ,
                          > >
                          > > Brednia
                          >
                          > Argumentujesz niezwykle rzeczowo

                          Gdzie podałeś argument na swoją brednię ?
                          Czy ludobójstwo Rewolucji Francuskiej obciąża wszystkie religie ?...
                          A ludobójstwo Indian pre-kolumbijskich ?...
                          • grgkh Re: polski ateizm 23.09.11, 20:07
                            chasyd_666 napisał:

                            > grgkh napisał:
                            >
                            > >
                            > > > > Komunizm zaistniał dopiero w XX wieku,
                            > > > > a wszystkie wcześniejsze grzechy obciążają
                            > > > > konto wszystkich religii,

                            > > > Brednia

                            > > Argumentujesz niezwykle rzeczowo

                            > Gdzie podałeś argument na swoją brednię ?
                            > Czy ludobójstwo Rewolucji Francuskiej obciąża wszystkie religie ?...
                            > A ludobójstwo Indian pre-kolumbijskich ?...

                            Ludobójstwo Indian prekolumbijskich dość mocno wiąże się z motywacjami religijnymi. A w czasie rewolucji francuskiej były dwie walczące strony i jedna z nich była związana z religią, a sama religia była jedną z ważnych przyczyn wybuchu tej rewolucji. Potem sprawy wymknęły się spod kontroli.

                            Nie każde morderstwo obciąża religię. I ja tak nie napisałem. Ale ogromna większość wojen tego świata ma w tle bogów, którzy byli uważani za protektorów walczących armii. Religia mogłaby, teoretycznie, tłumić takie zachowania, ale niestety z reguły działała w odwrotnym kierunku.

                            Polecam Ci bardziej obiektywne źródła historyczne, bo te, z których czerpałeś swoją "wiedzę" musiały nieźle Ci namieszać w głowie. Zalecam Ci umiar w ocenach i więcej krytycyzmu wobec tzw. "autorytetów" popierających dogmaty.
                            • kotekali Re: polski ateizm 23.09.11, 21:14
                              nie byloby religii to ludziska mordowaliby sie z innego powodu :) religia jednak dawala moralne wsparcie i usprawiedliwienie dla tych,ktorzy potrzebowali swoje sumienie uspokoic i w ten oto sposob umozliwic im zabijanie bez wyrzutow sumienia ...religia ...czy inna ideologia na uslugach ludzi chorych z nienawisci... lub chorych z chciwosci..nie wojna to szmal i tak na zmiane ...tylko po to by byc na swieczniku
              • grgkh Re: polski ateizm 10.09.11, 21:31
                piesbaskervillow napisał:

                > grgkh napisał:
                > > Zapamiętaj to sobie na zawsze i bardzo dokładnie -
                > > religia jest sprawą prywatną i w strefie publicznej
                > > nie wolno nikomu narzucać niczego, co by wprost
                > > z niej wynikało. Jesteśmy ludźmi myślącymi,
                > > a nie idiotami, którymi nas robi bóg piszący biblię
                > > i POTRAFIMY organizować sobie życie bez religii.
                > > Dziesiątki tysięcy lat jej rządzenia wszystkimi niemal
                > > ludźmi to jedno pasmo nienawiści, krwi, przemocy,
                > > nierówności traktowania itp. W tej sprawie religia
                > > nie zrobiła nic, a więc straciła całkowicie prawo,
                > > by domagać się traktowania jej jako wzorca moralnego.
                > > Religia nie nadaje się do tego, by rządzić ludźmi.
                >
                > Bądź uprzejmy nie pouczać,

                Nie pouczam Cię. Przyszedłeś tu, przeczytałeś i masz szansę odpowiedzieć, ale nie korzystasz z tej możliwości. Wolisz agresję.

                > bo nie jesteś na sowieciarskim wiecu,

                Jestem na forum. A Ty mi, próbujesz ograniczać prawo do wypowiedzi. Ty też nie jesteś na sowieciarskim wiecu. Rozmawiasz ze mną. Używaj argumentów.

                > więc mi tu naganem nie machaj.

                Nie macham. ;) Nie mam nagana. Na razie agresję to Ty tutaj prezentujesz.

                > Co wyszło z ateistycznego komunizmu dobrze wiemy.

                Komunizm nie był ateistyczny. Jego religią był kult jednostki, a metody indoktrynacji były wzorowane na metodach wypracowanych przez tysiące lat działalności religii. Przypominam Ci, bo masz poważne braki w wiedzy, że świat przed komunizmem był światem niewolnictwa, feudalizmu, dzikiego kapitalizmu, kolonializmu, ekspansji bogatej, żyjącej kosztem reszty świata Europy, która szczyciła się opieką boga, symbolu miłości. Nie ma drugiej tak zakłamanej religii jak ta, która wyrosła na naukach Jezusa.

                > Ofiar było dziesiątki milionów, więc nie zachwalaj swojej pseudoreligii.

                Jeśli zachwalałem komunizm, to poproszę Cię o cytat, ale jeśli go nie znajdziesz, to oczekuję, że przeprosisz mnie za fałszywe oczernianie.

                Czekam na ten cytat.

                > Tak, życie sobie zorganizowaliście- cudzym ksztem, ofiar.
                > Ateizm nie nadaje się do tego, by rządzić ludźmi.

                Ateizm jest brakiem religii. Brak jest pusty i nie ma żadnych cech. Natomiast religia takowe ma - jedną z ważniejszych jest jej wciąż niezaspokojona żądza władzy absolutnej nad umysłami. Cel ten próbuje osiągać kłamstwami i podsycaniem nienawiści między ludźmi, tak jak robisz to w tej chwili Ty. Niemal wszystkie wojny tego świata miały podłoże religijne, a żołnierzy wysyłanych na front we wrogich sobie armiach karmi się bajkami, że bóg jest z nimi. To jest obrzydliwe.
    • piesbaskervillow Płaskość Ziemi 11.09.11, 16:32
      Nie chcę otwierac nowego tematu, więc wyjasnie tu skąd się wzięły poglądy o płaskiej Ziemi.
      Ateiści często podnoszą ten temat i w tej dyskusji też się pojawia. Rzekomo w Biblii pisano o płaskości Ziemi, a to jest manipulacjia i kłamstwo.
      Rzeczywiście przez wiele wieków utrzymywano, że Ziemia jest płaska opierając się nie na Biblii, ale na filozofii greckiej.
      Nie ma w Biblii mowy o tym, by ziemia była płaskim dyskiem, jak sądzą niektórzy niedouczeni ateusze, gdyż takie same słowa odnoszą się także do nieba, a niebo w żadnym razie nie było postrzegane jako dysk, ale jako sfera.
      Dam jeden przykład ze ST. Księga Hioba 26, 7 "Rozciągnął północy nad miejscem próżnem, a ziemię zawiesił na niczem" wg Biblii Gdańskiej. Wiedziano, że ziemia jest nie tylko sferyczna, ale i zawieszona w kosmosie.
      W NT w Ewangelii wg Łukasza czytamy, że gdy pan przychodzi gdzieś jest noc, a gdzieś dzień - że gdzieś ludzie śpią, a gdzieś pracują. Zatem Łukasz wiedział, że Ziemia jest kulista.
      • olek13 Re: Płaskość Ziemi 11.09.11, 16:48
        Ja pisałem o płaskiej Ziemi w kontekście dominacji wiary w mity nad chęcią poznania faktów.
        Nic nt Biblii w tej sprawie nie pisałem. To już Twoje dywagacje.
      • olek13 Re: Płaskość Ziemi 11.09.11, 16:54
        BTW - zapewne zaliczasz mnie o ateistów, choć nic takiego nie napisałem.
        Informuję Cię zatem, że nie wiem co to jest Bóg/bogowie itd, nie wiem czy jest/są i tym samym nie twierdzę, że nic takiego na pewno nie ma.
        Twierdzę tylko, że wszystkie rzekome dowody na istnienie lub nieistnienie takowych stworów to są ludzkie wymysły, zaś wiara żadnym dowodem (w sensie standardów naukowych) nie jest.
        Przy tym zadziwiające jest, jak to wyznawcy mówią, że wiary nie da się dowieść, po czym jednym tchem dorzucają, że takie naukowe dowody są. Schizofrenia w najczystszej postaci.
      • kotekali Re: Płaskość Ziemi 11.09.11, 17:17
        zniszczono dorobek nauki z czasow antycznych, a o kulistosci Ziemii i jej naturze wiele juz wiedziano , dyktatura chrzescijanstwa cofnela ludzkosc cywilizacyjnie ...
        • piesbaskervillow Re: Płaskość Ziemi 11.09.11, 17:22
          kotekali napisał:

          > zniszczono dorobek nauki z czasow antycznych, a o kulistosci Ziemii i jej natur
          > ze wiele juz wiedziano , dyktatura chrzescijanstwa cofnela ludzkosc cywilizacy
          > jnie ...

          Kolejne brednie. Dla zwykłego śmiertelnika nia ma znaczenia, czy ziemia jest płaska, wklęsła, czy wypukła. Dziś jest wielu analfabetów i dzikusów, którym kulistość ziemi nie przeszkadza.
          W USA jest towarzystwo miłośników wklęsłęj ziemi i oni całkiem serio uważają, że żyjemy wewnątrz kuli ziemskiej :))
          • kotekali Re: Płaskość Ziemi 11.09.11, 17:28
            brednie bo nie znasz historii :)
            • piesbaskervillow Re: Płaskość Ziemi 11.09.11, 17:34
              kotekali napisał:

              > brednie bo nie znasz historii :)

              Nie ma czegoś takiego jak prawdziwa historia.
              Nie wiadomo dlaczego rozbił sie samolot pod Smoleńskiem, choć sa świadkowie, nagrania, srania i pierdzenia. Po półtora roku nadal nie wiadomo. Podobno Rosjanie samolot ściągnęli wielkim magnesem. Tak wierzy 2/3 Polaków.

              A Ty chcesz dowodzić prawdziwości Twej wersji historii średniowiecza albo starożytnej.
              Poczytaj opis bitwy pod Grunwaldem Długosza. Usmiejesz sie jak norka. Bitwa rozgrywała się na niebie wśród chmur i księżyca. :))
              • olek13 Re: Płaskość Ziemi 11.09.11, 22:31
                Nie doczekałem się odpowiedzi nt szkodliwości medytacji
                forum.gazeta.pl/forum/w,721,128738210,128763478,Re_Tomasz_Adamek_byl_ministrantem.html
                Mam liczyć na odpowiedź, czy dać sobie spokój, z wiadomych powodów?
              • grgkh Re: Płaskość Ziemi 12.09.11, 12:48
                piesbaskervillow napisał:

                > kotekali napisał:
                >
                > > brednie bo nie znasz historii :)
                >
                > Nie ma czegoś takiego jak prawdziwa historia.

                Są FAKTY historyczne czyli skutki. Są także przyczyny, które w sposób złożny oddziaływały w tamtym kontekscie. Możesz nie wierzyć faktom, podważać ich pradziwość (to zawsze wolno, a nawet trzeba) ale dlaczego w takim razie "wierzysz" założeniom religijnym, które odnosza się do założeń pewnie tak samo niepewnych i wymyślonych, jak istnienie Jezusa czy napisanie biblii pod dyktando boga?

                > Nie wiadomo dlaczego rozbił sie samolot pod Smoleńskiem,

                Jest bardzo wiele przyczyn. Rozbił się, bo zadecydowała o tym ich suma. NIC nie dzieje się we Wszechświecie w izolacji od otoczenia. Tylko często mniej ważne wpływy można ignorować, bo nie zmieniają skutku, który analizujemy.

                > choć sa świadkowie, nagrania, srania i pierdzenia.
                > Po półtora roku nadal nie wiadomo. Podobno Rosjanie
                > samolot ściągnęli wielkim magnesem. Tak wierzy 2/3 Polaków.

                Nic w świecie nie jest na 100% pewne. Wątpić należy we wszystko. Prawdzowość zjawisk oceniamy poprzez ich prawdopodobieństwo. Dobrze zweryfikowana hipoteza pozwala nadawać prawom fizyki prawdziwość (prawdopodobieństwo prawdziwości) na poziomie niemal jedynki.

                Ci, którzy "wierzą" w niemal nieprawdopodobne tezy, to ludzie, który tresowała zapewne religia. :))) Tak, niemal całość tego wykoślawienia myślenia ma swoje źródło w niej, bo żadnej innej ideologii nie jest to aż tak potrzebne. Religia w Polsce dokonuje spustoszeń w umysłach.
                A poza tym ze szkoły podstawowej trzeba wynieść elementarną znajomość fizyki.

                > A Ty chcesz dowodzić prawdziwości Twej wersji
                > historii średniowiecza albo starożytnej.

                Tak. Historia powinna uczyć. Gdyby wyciągnięto wnioski z IWŚ to może nie doszłoby do jej powtórki, bo ludzie by do tego nie dopuścili. Ale ludzie "wierzą" bardziej wodzom i guru niż historii.

                > Poczytaj opis bitwy pod Grunwaldem Długosza. Usmiejesz sie jak norka. Bitwa roz
                > grywała się na niebie wśród chmur i księżyca. :))

                Poczytaj sobie o trąbach jerychońskich w ST i przemianie chemicznej wody w wino w NT. To jest identyczna bzdura. Nauka te historie zweryfikowała negatywnie. A więc ST i NT należy odrzucić jako źródło pewnej wiedzy.

                Bóg istniejący na ich podstawie automatycznie przestaje istnieć (jak - wg Ciebie - przyczyna katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem).

                Piękny i logiczny dowód. Muszę Ci pogratulować i podziękować w imieniu wszystkich antyklerykałów polskich. ;)
        • chasyd_666 Re: Płaskość Ziemi 11.09.11, 22:36
          > zniszczono dorobek nauki z czasow antycznych

          Przeciwnie - zakonnicy (benedyktyni) ocalili myśl antyczną od zniszczenia
          • kotekali Re: Płaskość Ziemi 11.09.11, 22:48
            częsc tak :) ale wiekszosc bezpowrotnie utracono ...
            te twoje"przeciwnie" przypomina kawal o tym jak skinhedzi uratowali zycie staruszce...poprostu przestali ja kopac...

            a poza tym , ktoz niszczyl skoro uratowali? :) przed kim to musieli chronic owe pisma ? :)
            przed barbarzyncami? w pewnym sensie tak heheheh
            • chasyd_666 Re: Płaskość Ziemi 22.09.11, 20:45
              kotekali napisał:
              > przed kim to musieli chronic owe
              > pisma ? :)
              > przed barbarzyncami?

              O Hunach słyszałeś ?... :)
    • grgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 12.09.11, 12:17
      Gdyby tak miało być, to dzieci, które JESZCZE nie uległy zarażeniem religią (są ateistami, bo nie są teistami), powinny być także uznawane za chore psychicznie, czy tak? :)
      • piesbaskervillow Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 12.09.11, 13:28
        grgkh napisał:

        > Gdyby tak miało być, to dzieci, które JESZCZE nie uległy zarażeniem religią (są
        > ateistami, bo nie są teistami), powinny być także uznawane za chore psychiczni
        > e, czy tak? :)

        Twoje pseudo-logiczne rozważania nie trzymają się kupy.
        U dziecka nie można rozpoznać zaburzeń psychicznych, za wyjątkiem autyzmu i to też od pewnego wieku. Podobnie nie można rozpoznać schizofrenii u małego dziecka.
        U dzieci myślenie magiczne nie jest patologią. U dorosłych tak. Dziecko jest generalnie niedostosowane, zdrowy psychicznie dorosły powinien być dostosowany.

        Ateizm jest zawsze nabyty. Ateista walczący z religią jest zaburzony psychicznie, ma urojenia prześladowcze na przemian z wielkościowymi, jest agresywny w stosunku do wierzących, jednym słowem cierpi, przesiaduje na FR i bełkoce.

        Izolowane grupy ludzi, które nie poznały z zewnątrz innej religii, tworzyły ją same.
        Pokaż mi społeczności, państwa, plemiona, które nie miały swojej religii.
        Ateizm jest młodym wynalazkiem i jest swego rodzaju religią uznającą, że to człowiek i jego rozum jest naj, naj, najmądrzejszy i może wszystko ogarnąć i poznać.

        Ciekawe były badania włoskich bliźniaków wychowywanych do 7 roku życia przez babkę, która z nimi nie rozmawiała w ogóle. Wykształciły nie tylko swój język ale i swego rodzaju religię zbliżoną do animizmu.

        Chcesz "dowodów naukowych" istnienia Boga? Poczytaj o obrazowych badaniach mózgu np. tomografem PET, czy RM. W mózgu jest ośrodek łączności z Bogiem "świecący" w czasie modlitwy.


        • pocoo Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 12.09.11, 15:30
          piesbaskervillow napisał:


          W mózgu jest ośrodek łączności z Bogiem "świecący
          > " w czasie modlitwy.

          Czy to jest ośrodek łączności z każdym bogiem i w czasie kazdej modlitwy?
          A moze to dotyczy tylko łączności z Izraelskim Bogiem Jahwe?
          Podejrzewam,że Tobie się świeci nawet w tej chwili.
        • 6burakow Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 12.09.11, 19:26
          Pelna analize Twojej wypowiedzi zostawie grgkh ale chcialbym uslyszec odpowiedz na jedno. Piszesz:

          > Ciekawe były badania włoskich bliźniaków... wykształciły nie tylko swój język ale
          > i swego rodzaju religię zbliżoną do animizmu.

          Jakim sposobem blizniaki nie skomunikowaly sie z jedynym prawdziwym bogiem przy pomocy swojego osrodka w mozgu? dlaczego uwierzyly w cos co mozna tylko okreslic jako falszywego bozka? czy moze jest wielu bogow z ktorymi mozna sie komunikowac?
        • grgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 12.09.11, 20:09
          piesbaskervillow napisał:

          > grgkh napisał:
          >
          > > Gdyby tak miało być, to dzieci,
          > > które JESZCZE nie uległy zarażeniu religią
          > > (są ateistami, bo nie są teistami),
          > > powinny być także uznawane za chore psychicznie,
          > > czy tak? :)
          >
          > Twoje pseudo-logiczne rozważania nie trzymają się kupy.

          Trzymają się i to nieźle.

          > U dziecka nie można rozpoznać zaburzeń psychicznych,
          > za wyjątkiem autyzmu i to też od pewnego wieku.

          Coś mi się wydaje, że mówisz o niemowlętach lub dzieciach tylko nieco starszych.

          > Podobnie nie można rozpoznać schizofrenii u małego dziecka.

          Powtórzę - mówię o dzieciach, które poddawane są religijnej indoktrynacji w przedszkolu i szkołach. I u takich dzieci można już rozpoznać schizofrenię (to Twoja dygresja, nie na temat). A tu masz coś o schizofrenii:
          pl.wikipedia.org/wiki/Schizofrenia#Objawy_i_rozpoznanie
          online.synapsis.pl/Schizofrenia-podstawowe-informacje/Objawy-i-rozpoznawanie-choroby.html
          Nie znalazłem tam nic o granicy wieku. Skąd wziąłeś te dane dla dzieci w wieku, o którym ja mówię?

          > U dzieci myślenie magiczne nie jest patologią. U dorosłych tak. Dziecko jest
          > generalnie niedostosowane, zdrowy psychicznie dorosły powinien być dostosowany.
          >
          > Ateizm jest zawsze nabyty.

          Nie. Dziecko, które nie zostało zarażone religią, nie ma skąd wziąć informacji na ten temat. A więc pytam Cię, jeśli nie wie nic o bogach, bo nikt mu tego nie powiedział to kim jest? Do której nazwy mu bliżej, do teizmu czy do ateizmu? Hę?

          > Ateista walczący z religią jest zaburzony psychicznie,

          I znów to obrażanie innych ludzi. Pogarda. Wiesz, patrzę tak sobie na was, wierzących i gdy sobie przypominam historię ludzkości, to nie mam wątpliwości, że dokąd religia będzie nami rządziła, dotąd nie może być dobrze.

          Z religią najczęściej walczą ludzie podlegający innym religiom. Poza jednym incydentem z komunizmem, wszystkie inne systemy współpracowały z religiami i powoływały się na opiekę boga, gdy prześladowały ludzi. Czy słyszałeś coś o wojnach religijnych? Czy chrześcijaństwo, islam, judaizm, hinduizm, a nawet i buddyzm nie zwalczały się nigdy?

          > ma urojenia prześladowcze na przemian z wielkościowymi,

          Nic takiego nie mam, a jeśli wypatrzyłeś to w moich postach, to poproszę o cytat i link. Ale jeśli nic nie znajdziesz, to bądź łaskaw powiedzieć, że się pomyliłeś i jest Ci przykro.

          No chyba że przykro Ci nie jest, bo religia czyni Cię agresywnym i nic na to poradzic nie możesz.

          > jest agresywny w stosunku do wierzących,

          Czy ja jestem agresywny w stosunku do Ciebie, czy raczej Ty, gdy mówisz o mnie jako ateiście?

          > jednym słowem cierpi, przesiaduje na FR i bełkoce.

          :) Przesiadujemy tu obaj i nie sądzę, żebyś to uważał za coś złego, gdy mówisz o sobie. A o przykłady mojego bełkotu też Cię poproszę. I zacznij się wreszcie zachowywać kulturalnie. Przecież Twój bóg, to podobno bóg dobra, a Ty go naśladujesz. A może naśladujesz boga zła?

          > Izolowane grupy ludzi, które nie poznały z zewnątrz innej religii, tworzyły ją
          > same.

          Kiedyś siły natur tłumaczono działalnością sił nadnaturalnych. Człowiek się bał nierozumianych przez siebie sił i składał, na wszelki wypadek, ofiary tym siłom. Ale dziś już wiemy o świecie więcej i tak motywowana religia jest ludziom zbędna. Czy zauważyłeś, ilu ateistów zdarzało się w czasach przedhistorycznych, a jak wielu jest ich dzisiaj? Świat się zmienia na korzyść.

          > Pokaż mi społeczności, państwa, plemiona, które nie miały swojej religii.

          W dawnych i prymitywnych kulturach rzeczywiście o to jest trudno. Ale napisałem już, skąd to się brało. Dzisiejsze "plemiona" obywają się bez religii coraz częściej i łatwiej. Wskazuję Ci je: np. Skandynawowie i Czesi. Ateistów jest u nich coś około połowy populacji. I wcale nie są gorsi od religijnych, nie wiem po co, Polaków. Weź swój przykład i nienawiść, która okazujesz ateistom. I weź mój przykład ateisty, który okazuje Ci miłość i wybacza Twoje wady.

          > Ateizm jest młodym wynalazkiem i jest swego rodzaju religią uznającą,
          > że to człowiek i jego rozum jest naj, naj, najmądrzejszy i może wszystko
          > ogarnąć i poznać.

          Ateizm, o którym wiemy, ten zarejestrowany, to przypadki, którymi możemy się chlubić, np. Kazimierz Łyszczyński. Niestety, ludzie wierzący nie pozwolili mu żyć i głosić tego, co myślał. Taka jest religia. I dlatego, jeśli nawet kiedyś dawno pojawiali się ateiści, to byli przez religię natychmiast i przykładnie likwidowani.
          pl.wikipedia.org/wiki/Internetowa_Lista_Ateist%C3%B3w_i_Agnostyk%C3%B3w
          > Ciekawe były badania włoskich bliźniaków wychowywanych do 7 roku życia przez ba
          > bkę, która z nimi nie rozmawiała w ogóle. Wykształciły nie tylko swój język ale
          > i swego rodzaju religię zbliżoną do animizmu.

          Dzikie dzieci
          kobieta.wp.pl/kat,62594,title,Dziecko-wychowane-przez-wilki,wid,9750559,wiadomosc.html?ticaid=1d033
          psychika.net/2008/12/dzikie-dzieci-czyli-o-dzieciach.html
          www.gadu-gadu.pl/w-rosji-znaleziono-dziewczynke-wychowywana-przez-psy-i-koty
          wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Dramat-5-letniej-dziewczynki-wychowaly-ja-psy-i-koty,wid,11166487,wiadomosc.html
          > Chcesz "dowodów naukowych" istnienia Boga?

          A są takie? ;) Czy to znaczy, że uznajesz, że tak zweryfikowany bóg istnieje, a bez tej weryfikacji nie istnieje?

          > Poczytaj o obrazowych badaniach mózg
          > u np. tomografem PET, czy RM.
          > W mózgu jest ośrodek łączności z Bogiem "świecący" w czasie modlitwy.

          A czy ten "ośrodek świeci" :) także przy innych zachowaniach mózgu? Jeśli tak, to nie jest to żaden dowód.
          A tu sobie poczytaj, na czym polegają te sztuczki z mózgiem pl.wikipedia.org/wiki/Neuroteologia
          • piesbaskervillow Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 12.09.11, 22:09
            Nie ośmieszaj się tymi linkami do Wikipedii. Na żadnych studiach nie wolno z niej korzystać, bo jest niewiarygodna. Wielu ludzi "redaguje" dla zabawy Wikipedie a potem na forach cytują sami siebie i mają ubaw z naiwniaków i nieuków.

            Przeczytałem co w Wiki piszą o schizofrenii i są tam liczne brednie wzięte ze źródeł sprzed 50 lat i starszych. Dzisiaj zaden psychiatra nie odważy się ropoznać schizofrenii u dziecka, nawet nastolatka.

            Nie gniewaj sie ale Twoje rozważania sa na poziomie krowy pierwotnej.

            Poza tym ciągle piszesz, że Cię ktoś obraża, tymczasem sam piszesz o zarażaniu religią, jakby to była choroba. Mnie nie jesteś w stanie obrazić, bo może to zrobić tylko człowiek honoru.


            • grgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 13.09.11, 18:04
              piesbaskervillow napisał:

              > Nie ośmieszaj się tymi linkami do Wikipedii.

              Lubię wikipedię. I doceniam jej wkład w edukację ludzkości. :) Ale Ciebie nie zmuszam do wyłącznego z niej korzystania. Sam zresztą korzystam z niej ostrożnie.

              Jest tak jak napisałem - WSZYSTKO, co rodzi się w naszych głowach, co - według nas - ma opisywać świat, jest niepewne, tymczasowe, kontekstowe, a także może zawierać błędy. Bo jesteśmy omylni. I nic w tym złego. Hm... czy znasz kogoś nieomylnego? A może sam taki jesteś? Nie sądzę, żebyś był aż takim megalomanem.

              Tak, a co piszesz dalej?

              > Na żadnych studiach nie wolno z niej korzystać, bo jest niewiarygodna.

              Zgoda. Ale to jest forum, a nie studia, a ja Ci niczego nie sugerowałem. Nie znam twojej wiedzy na ten temat, więc to, co mi podsunęła wyszukiwarka wrzuciłem, by Cię zachęcić do pogłębienia twojej wiedzy. Wiesz, wiedzy nigdy za dużo. Człowiek kulturalny, chcący się porozumieć z innymi, dojrzawszy błędy, wskaże je, doda coś od siebie, podaruje przestrzeni publicznej coś z tego, co dla naszych umysłów jest najcenniejsze - prawdę. A Ty?

              Wiki to materiały amatorskie, pisane przez hobbystów, ale czasem (wcale nie tak często) świadomie fałszowane, bo część ludzkości ma zamiłowanie do tego, by wprowadzać innych w błąd. Te błędy są stopniowo usuwane. Nie jest tak źle z wikipedią.

              > Wielu ludzi "redaguje" dla zabawy Wikipedie a potem na forach cytują
              > sami siebie i mają ubaw z naiwniaków i nieuków.

              Kłamstwo to jest największe zło ludzkości. Wiesz o tym? Od tego się wszystko zaczyna, bo chodzi o to, by kogoś nie przemocą fizyczną, ale finezyjnie, zamienić w podporządkowanego sobie. Religia w tym celuje. Jest to sztuka, jakiej w żadnej innej dziedzinie ludzkich kultur, nic tak nie wykształciło. Przebija wikipedię tysiąckrotnie, milionkrotnie... A co Ty o tym myślisz?

              > Przeczytałem co w Wiki piszą o schizofrenii i są tam liczne brednie
              > wzięte ze źródeł sprzed 50 lat i starszych. Dzisiaj zaden psychiatra
              > nie odważy się ropoznać schizofrenii u dziecka, nawet nastolatka.

              Rozmawialiśmy o czymś nieco innym. Nie o "wykrywaniu", ale "byciu" nienormalnym. Zapytam Cię więc jeszcze raz, czy dziecko może być nienormalne? Tak czysto teoretycznie, z możliwością potwierdzenia tego gdy już nastaną warunki? Może być, czy to w ogóle zakazane i niemożliwe?

              > Nie gniewaj sie ale Twoje rozważania sa na poziomie krowy pierwotnej.

              OK. Jeśli już to raczej byka, bo jestem samcem. ;)

              Nie jesteś w stanie mnie obrazić. Czy zdajesz sobie sprawę z tego, w jakim świetle widzą Cię obserwatorzy naszej rozmowy? Mówisz coś nie bardzo na temat (do tematu wrócimy potem), tworzysz pewien przykład, przypisujesz mi jego autorstwo, sam sobie go obalasz, mnie przypisujesz swoje błędy, przy pomocy szczegółowej tezy podważasz tezę ogólną... Chłopie, ile tu jest erystyki w tym? No?

              Czy znasz reguły erystyki? Pewnie znasz, bo je nagminnie stosujesz usiłując manipulować. Czy mam Ci poszukać w wikipedii ich spis, żebyś sobie mógł rozpoznać, jak bardzo nieprawidłowo rozumujesz? Ech... Znajdziesz sobie sam, ale gdybyś nie podołał, to daj znać i Ci pomogę.

              > Poza tym ciągle piszesz, że Cię ktoś obraża,

              Nie, dokładniej to - próbuje mnie obrazić. Ale źle trafiłeś. Ja jestem na to odporny. Wyobraź sobie, że masz po drugiej stronie bota pozbawionego emocji i uczuć. To tak, jakby ja. Co byś obraźliwego pod moim adresem nie powiedział, to świadczyć to może tylko o Twojej kulturze osobistej, barku argumentów (bo kto je ma, temu takie sztuki nie są potrzebne) i emocjach, które aż Cię roznoszą. Gdy tak sobie na to chłodno patrzę, to mógłbym mieć satysfakcję, że steruję Tobą, ale nie zależy mi na niej.

              Rozmawiam z ludźmi, by szukać wspólnie prawdy. A nie emocjonować się, że komuś przyłożyłem. Jako ateista - zasadniczo i najogólniej - kocham ludzi.

              > tymczasem sam piszesz o zarażaniu religią, jakby to była choroba.

              Nieźle, nieźle... Tak jakby nią jest. A może bardziej narkomania? Dotyka tych, którzy są podatni na zarażenie, którzy zastępują bliskość innych ludzi ideą, utożsamiają się z nią, gotowi są dla niej oddać życie, którzy służą jej bez zastrzeżeń, którzy dla niej mogą się dopuścić dowolnie wielkiego zła. Jak zabić (WTC) lub rozpętać wojnę religijną.

              > Mnie nie jesteś w stanie obrazić, bo może to z
              > robić tylko człowiek honoru.

              Nie wiem, o czym mówisz, ale Ty chyba też w tym momencie nie wiedziałeś, co piszesz. Ładnie wyglądało i wydawało Ci się, że takiemu botowi jak ja, może uczynić jakąś krzywdę.

              Ja nie istnieję. Są moje słowa. I nic więcej. I szukanie prawdy.

              To jak będzie, poszukamy jej wspólnie?... Mówię to na serio. :) Bez złośliwości.
              • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 22.09.11, 22:29
                > > Przeczytałem co w Wiki piszą o schizofrenii i są tam liczne brednie
                > > wzięte ze źródeł sprzed 50 lat i starszych

                grgkh traktuje Wiki jak Biblię... :)

                Dzisiaj zaden psychiatra
                > > nie odważy się rozpoznać schizofrenii u dziecka, nawet nastolatka.
                >
                > Rozmawialiśmy o czymś nieco innym. Nie o "wykrywaniu", ale "byciu" nienormalnym

                grgkh, znów pogubiłeś się w swoich krętactwach, wiesz o tym ?

                grgkh napisał:
                Powtórzę - mówię o dzieciach, które poddawane są religijnej indoktrynacji w przedszkolu i szkołach. I u takich dzieci można już rozpoznać schizofrenię

                ghgkh, czy znów wyszedłeś na idiotę ?... :)


                Czy zdajesz sobie sprawę z tego, w jakim świe
                > tle widzą Cię obserwatorzy naszej rozmowy?

                Czy zdajesz sobie sprawę z tego, w jakim świetle widzą Cię obserwatorzy twojej rozmowy?
                Po tych wszystkich twoich krętactwach i logicznych sprzecznościach, ghgkh... :)

                > > Poza tym ciągle piszesz, że Cię ktoś obraża
                > > tymczasem sam piszesz o zarażaniu religią, jakby to była choroba.
                >
                > Nieźle, nieźle... Tak jakby nią jest. A może bardziej narkomania?

                Ty nie obrażasz osób religijnych ? Obłudniku...

                > Ty chyba w tym momencie nie wiedziałeś, co pis
                > zesz.

                grgkh, u Ciebie to stan permanentny, wiesz o tym ?... :)
                • grgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 23.09.11, 19:47
                  chasyd_666 napisał:

                  > > > Przeczytałem co w Wiki piszą o schizofrenii i są tam liczne brednie
                  > > > wzięte ze źródeł sprzed 50 lat i starszych
                  >
                  > grgkh traktuje Wiki jak Biblię... :)

                  Tylko TROCHĘ jak biblię. Wikipedia jest od biblii lepsza. Tak uważam. I mogę to udowodnić bez problemu. A napisałem poprzednio tak:
                  "Wiki to materiały amatorskie, pisane przez hobbystów, ale czasem (wcale nie tak często) świadomie fałszowane, bo część ludzkości ma zamiłowanie do tego, by wprowadzać innych w błąd. Te błędy są stopniowo usuwane. Nie jest tak źle z wikipedią."

                  > > > Dzisiaj zaden psychiatra nie odważy się rozpoznać
                  > > > schizofrenii u dziecka, nawet nastolatka.

                  > > Rozmawialiśmy o czymś nieco innym.
                  > > Nie o "wykrywaniu", ale "byciu" nienormalnym
                  >
                  > grgkh, znów pogubiłeś się w swoich krętactwach, wiesz o tym ?

                  Już to wyjaśniłem poprzednio, ale manipulujesz tekstem wycianając moją odpowiedź. Powtórzę ją:
                  "Rozmawialiśmy o czymś nieco innym. Nie o "wykrywaniu", ale "byciu" nienormalnym. Zapytam Cię więc jeszcze raz, czy dziecko może być nienormalne? Tak czysto teoretycznie, z możliwością potwierdzenia tego gdy już nastaną warunki? Może być, czy to w ogóle zakazane i niemożliwe?"

                  > grgkh napisał:
                  > Powtórzę - mówię o dzieciach, które poddawane są religijnej indoktrynacji w prz
                  > edszkolu i szkołach. I u takich dzieci można już rozpoznać schizofrenię
                  >
                  > ghgkh, czy znów wyszedłeś na idiotę ?... :)

                  Jeśli idiota stoi naprzeciwko mnie, to muszę na niego wyjść. :) Ale innych wyjść sobie nie przypominam. Czy mógłbyś przytoczyć je Twoim obserwatorom linkami i cytatami? Na pewno się ucieszą.

                  Jeśli nie rozumiesz tłumaczenia z następnego posta, to w powyższym cytacie wstaw sobie korektę uznając, że to była literówka, np. coś w tym rodzaju: "I u takich dzieci można by już rozpoznać schizofrenię"... itd. Gdy się mówi językiem potocznym, to może wyjść niejednoznacznie lub niezgodnie z intencjami. Od tego żeby wyjaśnić wątpliwości jest pytanie, co autor miał na myśli. I to właśnie na myśli ja, autor miałem.

                  > > Czy zdajesz sobie sprawę z tego, w jakim świe
                  > > tle widzą Cię obserwatorzy naszej rozmowy?

                  Widzenie to prywatna sprawa. Niektórym można w kółko tłumaczyć coś prostego, a oni i tak będą widzieć swoje. Ja to olewam i idę dalej.

                  > Czy zdajesz sobie sprawę z tego, w jakim świetle
                  > widzą Cię obserwatorzy twojej rozmowy?
                  > Po tych wszystkich twoich krętactwach i logicznych sprzecznościach, ghgkh... :)

                  Mojej rozmowy z Tobą? :) Widzą tak, jak umieją myśleć. Nie mamy na to wpływu, kolego. A na pewno nie masz na to, takiego jak sobie zamierzyłeś, wpływu Ty. Pogadaj jeszcze trochę ze mną, a się przekonasz.

                  > > > Poza tym ciągle piszesz, że Cię ktoś obraża
                  > > > tymczasem sam piszesz o zarażaniu religią, jakby to była choroba.
                  > >
                  > > Nieźle, nieźle... Tak jakby nią jest. A może bardziej narkomania?
                  >
                  > Ty nie obrażasz osób religijnych ? Obłudniku...

                  Nie piszę źle o ludziach religijnych. To niewinne ofiary systemu. Jest mi ich żal. Winny jest system religijny dążący do władzy nad ludźmi. A o absurdalnych hipotezach chyba wolno mi pisać w strefie publicznej? Czy mi zabronisz cenzurą kościelną?

                  > > Ty chyba w tym momencie nie wiedziałeś, co piszesz.
                  >
                  > grgkh, u Ciebie to stan permanentny, wiesz o tym ?... :)

                  A czy to coś złego? A co jest stanem permanentnym u Ciebie? :) Przekonanie absolutne o istnieniu nieistniejącego samca, pana i władcy? Tak zwana "wiara"?
        • kotekali Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 12.09.11, 22:06
          zamiast "dowodow naukowych na istnienie boga" wole tego boga zobaczyc sam :) bez posrednikow ...potrzebujesz samochodu czy dowodow naukowych na jego istnienie psie baskerviilow? :)
          • piesbaskervillow Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 12.09.11, 22:17
            kotekali napisał:

            > zamiast "dowodow naukowych na istnienie boga" wole tego boga zobaczyc sam :) be
            > z posrednikow ...potrzebujesz samochodu czy dowodow naukowych na jego istnienie
            > psie baskerviilow? :)

            Gdybyś żył w czasach Chrystusa, to mógłbyś Boga a dokładniej Syna Bożego zobaczyć i dotknąć. Nie możesz zobaczyć Boga Ojca ani Ducha Świętego, tak jak nie zobaczysz przy pomocy mikroskopu muzyki zapisanej na taśmie magnetofonowej.

            • 6burakow Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 12.09.11, 22:51
              Muzyke na tasmie magnetofonowej mozna zobaczyc. Jest ona zapisana w postaci magnetyzacji domen magnetycznych i standardowym sposobem analizy jest mikroskopia lorenzowska. Mozna ja zobaczyc na wiele innych sposobow. Rutynowo uzywa sie do tego glowic magnetycznych.
              • 6burakow Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 12.09.11, 23:56
                Pozwol ze skoncze moja mysl: wszystko co istnieje, co jest czescia naszego swiata da sie zobaczyc. Zapis na tasmie magnetofonu albo Twoje mysli. Z tego wynika ze to co nie da sie zobaczyc nie istnieje. Bog nie istnieje.
                • piesbaskervillow Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 13.09.11, 10:53
                  6burakow napisał:
                  > wszystko co istnieje, co jest czescia naszego swia
                  > ta da sie zobaczyc. Zapis na tasmie magnetofonu albo Twoje mysli. Z tego wynik
                  > a ze to co nie da sie zobaczyc nie istnieje. Bog nie istnieje.

                  Mało tego, że możesz zobaczyć, możesz nawet ukraść księżyc ze stawu.

                  Ateiści są jak niewidomi, nie widzą w zakresie fal od czerwieni do fioletu. Chodzą po omacku.
                  Ja Boga widzę wszędzie wokół i czuje jego obecność. Dowody na jego istnienie mam na każdym kroku. Znam jego prawa nie dlatego, że podają je rozmaite religie ale na podstawie własnych obserwacji. Nie potrzebuje tzw. naukowców, bo wszyscy jesteśmy/jesteście "naukowcami".
                  • kotekali Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 13.09.11, 10:56
                    :) prosimy o wiecej skeczow pisanych :)
                  • 6burakow Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 13.09.11, 13:17
                    piesbaskervillow napisał:

                    > ... możesz nawet ukraść księżyc ze stawu.

                    Nie mam potrzeby kradzenia czegokolwiek a w szczegolnosci ksiezyca. Byli tacy i nie chce miec z nimi nic wspolnego.

                    > Ateiści są jak niewidomi... Ja Boga widzę wszędzie wokół i czuje jego obecność.

                    Nie odpowiedziales na moje pytanie o tym jak to jest ze blizniaki polaczyly sie z falszywym bozkiem. I skad wiesz ze Ty sie widzisz prawdziwego boga lub laczysz sie z prawdziwym?
                  • grgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 13.09.11, 23:39
                    piesbaskervillow napisał:

                    > Ateiści są jak niewidomi, nie widzą w zakresie fal od czerwieni do fioletu. Cho
                    > dzą po omacku.

                    Nie wypowiadaj się o mnie, bo mnie nie znasz.

                    > Ja Boga widzę wszędzie wokół i czuje jego obecność.

                    Wygląda to na jakieś zaburzenie psychiczne. Zgłoś się z tym czym prędzej do psychiatry.
                    • nehsa Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 14.09.11, 21:04
                      Moje "3grosze"!
                      Zgodnie z Nauką Ojca, faktami, i logiką - wykluczone jest jednobóstwo, i jednobóstwo w wielobóstwie. Od zawsze istnieje Dwie Istoty Boskie, Dwóch Bogów.

                      Zatem każda religia monoteistyczna, jest religia bałwochwalczą.
                      Każde bałwochwalstwo, upodla człowieka. Zatem każdy religijny, w tym katolik, to po prostu prymityw. ciemniak.

                      Dlatego ateiści, pomijając fakt bezzasadności przekonań, są ludźmi nieporównanie od religijnych, mądrzejszymi.
                      • skomar102 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 14.09.11, 21:30
                        nehsa napisał:


                        > Zatem każda religia monoteistyczna, jest religia bałwochwalczą.
                        > Każde bałwochwalstwo, upodla człowieka. Zatem każdy religijny, w tym katolik, t
                        > o po prostu prymityw. ciemniak.

                        To jaka jest ta twoja religia ta prawdziwa.

                        • nehsa Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 15.09.11, 05:06
                          Skomarze!
                          Gdybyś wierzył w istnienie Istot Boskich, to byś uszanował słowo Boże.
                          Skoro przetrwały słowa, "Niebo i ziemia przeminą, ale słowa Moje nie przeminą.", która to treść, uwzględnia nawet proces entropii materii, to zdołałbyś z tego tekstu wyciągnąć następujące wnioski:
                          1./ Nauka Ojca, Którą oznajmiał Syn Ojca, jest zawarta tylko w słowach, które mówił Syn Ojca, NIKT INNY. Potwierdza ten wniosek treść wielu innych wersetów.

                          2./Skoro sam Nauczyciel(Bóg) mówi, że Jego słowa są od ludzi absolutnie niezależne, oznacza to, że zawsze dzieje się dokładnie tak, jak wynika to z ich sensu. Potwierdza ten wniosek dziejąca się rzeczywistość, bowiem wykluczona jest jakakolwiek bezkarność ludzkiej pogardy Nauka Ojca.
                          A jeżeli tak nie jest, podaj jeden przykład, że jest inaczej. Byłby ten przykład, dowodem uzasadniającym potrzebę rozpowszechniania religii, istnienia kapłanów. Ale takiego przykładu nie poda nikt.

                          3./ Skoro słowo, które mówił Syn Ojca ma moc wykonawczą, po jaką cholerę komu jest religia???

                          Kapłaństwo, to zawód zdegenerowanych oszustów, którzy na ludzkiej głupocie zarabiają miliardy."Najwydajniejsza kopalnia złota, nosi nazwę głupota."




                          • pocoo Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 15.09.11, 09:18
                            nehsa napisał:
                            > Kapłaństwo, to zawód zdegenerowanych oszustów, którzy na ludzkiej głupocie zara
                            > biają miliardy."Najwydajniejsza kopalnia złota, nosi nazwę głupota."

                            No widzisz Nehsa,znów całkowicie się z Tobą zdadzam ale nie wiem,czy Ty to zakodujesz?
                            • 6burakow Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 15.09.11, 15:31
                              Moze tez byscie jeszcze sie zgodzili ze bog nie isnieje? Zgoda, zgoda a...
                              • czarny-orangutan Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 15.09.11, 18:09
                                6burakow napisał:

                                > Moze tez byscie jeszcze sie zgodzili ze bog nie isnieje? Zgoda, zgoda a...

                                Moim zdaniem to istnieje zgadzacie się z tym.
                            • skomar102 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 16.09.11, 20:01


                              > nehsa napisał:
                              > > Kapłaństwo, to zawód zdegenerowanych oszustów, którzy na ludzkiej głupoci
                              > e zara
                              > > biają miliardy.

                              Kapłaństwo to zaszczyt i odpowiedzialność
                              a ty tylko oczerniasz lecz ( nigdy nie mówiłem że kościół jest
                              bez grzechu )


                              "Najwydajniejsza kopalnia złota, nosi nazwę głupota.

                              To prawda

                              > No widzisz Nehsa,znów całkowicie się z Tobą zdadzam ale nie wiem,czy Ty to zako
                              > dujesz?

                              No ja tak ostrożnie z tą zgodą


                          • skomar102 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 16.09.11, 19:52
                            Jakiego wyznania jesteś nehsa ? przyznasz się
                            chyba nie powiesz że jesteś ateistą.
        • kotekali Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 12.09.11, 22:11
          co do niestnienia boga to jestem przekonany , ze tam w watykanie juz dawno o tym wiedza . ale jest to jedna z najglebszych tajemnic :)
          widzisz piesku baskervillow jezeli sa jacys zli ateisci to napewno naleza do nich ci watykanscy :) tym gorsi , ze dla wladzy i pieniedzy nie cofna sie przed zadnym swinstwem o ile sie ono im kalkuluje :)
          • piesbaskervillow Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 12.09.11, 22:33
            kotekali napisał:

            > co do niestnienia boga to jestem przekonany , ze tam w watykanie juz dawno o ty
            > m wiedza . ale jest to jedna z najglebszych tajemnic :)
            > widzisz piesku baskervillow jezeli sa jacys zli ateisci to napewno naleza do n
            > ich ci watykanscy :) tym gorsi , ze dla wladzy i pieniedzy nie cofna sie przed
            > zadnym swinstwem o ile sie ono im kalkuluje :)

            Twoja wypowiedź potwiedza, ża masz urojenia przesladowcze, a żeby było smieszniej to Twoje przekonanie/wiara he, he o ateistycznym i przebogatym Watykanie jest potwierdzeniem ateistycznej schizofrenii.

            Żebyś mógł spać spokojnie to powiem Ci, że majątek Watykanu jest szacowany na 11-15 mld dolarów (za Waszym guru Racjonalistą- chyba dobre źródło dla ateusza), a taki Bill Gates ma majątek wart 56 mld $ a Carlos Slim Helu 74 mld $. Zatem weź leki i idź do łóżka. Straszny Benedykt XVI Cię nie obrabuje Cię i nie zje żywcem.
            • moby_pp Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 13.09.11, 15:52
              piesbaskervillow napisał:
              > Żebyś mógł spać spokojnie to powiem Ci, że majątek Watykanu jest szacowany na 1
              > 1-15 mld dolarów

              No to watykańczycy mają niezłe PKB licząc na jednego mieszkańca Watykanu. A na świecie hula kryzys.
              • piesbaskervillow urojenia okradania 13.09.11, 20:05
                moby_pp napisał:

                > piesbaskervillow napisał:
                > > Żebyś mógł spać spokojnie to powiem Ci, że majątek Watykanu jest szacowan
                > y na 1
                > > 1-15 mld dolarów
                >
                > No to watykańczycy mają niezłe PKB licząc na jednego mieszkańca Watykanu. A na
                > świecie hula kryzys.

                No i mamy kolejny objaw choroby psychicznej. Urojenia okradania przez KK.
                Wpływy z tzw. świętopietrza to zaledwie 55mln $ rocznie, co przy liczbie 1,1mld katolików daje groszowe (dosłownie) stawki. Każda organizacja do której należysz lub nalezy kraj pobiera składki.
                Watykan zyje z turystyki a główne przychody są z emisji znaczków pocztowych. Kardynałowie inwestowali tez na giełdach, ale z wyłączniem koncernów miltarnych, firm farmaceutycznych produkujących środki antykoncepcyjne itp.
                Bilans Watykanu jest zazwyczaj dodatni na kilka, kilkanaście mln euro ale w 2008r. budżet miał 15 mln euro deficytu, zatem kryzys dotyczył też Watykanu. Piszesz byle co i bredzisz o okradaniu.
                • kotekali Re: urojenia okradania 13.09.11, 21:26
                  baju baju ...chlopie...ten temat juz tu byl poruszany i nie licz nato , ze czarnuchy podadza wiarygodne dane co do tego na ile lupia Polske ...szkoda gadac
                  a tak w wogole to jakiej nagrody za te propagande godna goebbelsa oczekujesz ? wizerunek na oltarzu w jakims kosciolku? bo na zycie wieczne wychwalajac czarny kosciol nie zarobisz :)
                  • piesbaskervillow Re: urojenia okradania 13.09.11, 22:22
                    Te dane podaję za waszym ateistycznym guru Mariuszem Gawlikiem alias Agnusiewiczem. Jesli cos w nich nie tak, to są podejrzanie zawyżone.

                    Wiem, że urojenia nie ustepują bez leków, dlatego zgłoś sie do psychiatry. Po co się masz tak męczyć? Zdrowia zyczę.
                    • kotekali Re: urojenia okradania 13.09.11, 23:38
                      :) dziekuje za rade i niech bog ciebie dalej tak prowadzi :)
                • tanebo Re: urojenia okradania 13.09.11, 22:25
                  niniwa2.cba.pl/ambrosiano_bank_pana_boga.html
      • grgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 12.09.11, 20:22
        grgkh napisał:

        > Gdyby tak miało być, to dzieci, które JESZCZE nie uległy zarażeniem
        > religią (są ateistami, bo nie są teistami), powinny być także uznawane
        > za chore psychicznie, czy tak? :)

        A ta teza nadal jest niepodważona.

        Ten, kto się nie zetknął z bogiem jest naturalnym, definicyjnym ateistą, ponieważ treść wierzeń religijnych, treść teizmu, przejmuje się od innych ludzi w wersjach, które oni przekazują lub nieco zmodyfikowanych.

        Taki naturalny ateista nie jest stygmatyzowany jako ktoś gorszy od teisty. Teista nie jest lepszy od ateisty z definicji. Nie rozumiem, dlaczego tacy teiści jak autor tego wątku pałają tak wielką niechęcią do ludzi nie będących tak samo zarażonymi teizmem jak oni.

        Autorze, czy możesz mi wytłumaczyć tę swoją niechęć? Czy ona wynika z faktu, że uczyniła Cię takim religia, czy takim się urodziłeś? :) A może jest jakiś inny tego powód. Jaki? Dlaczego Twój kontakt z bogiem ma taki skutek i z tej niechęci (nienawiści) nie może Cię wyleczyć?

        Czy teistów może powinno się leczyć z tej przypadłości?

        Jako ateista, chcę świata ludzi, którzy się wzajemnie tolerują (nie będę ich zmuszał do miłości, którą zaleca im ich bóg - jemu się to nie udało, więc i ja nie mam szansy na zmianę tego stanu), i ludzi, którzy pokojowo ze sobą współistnieją. Spróbuj się zmienić i stwórzmy razem taki świat. Spróbujesz?
        • possessed77 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 13.09.11, 09:10
          Ta cała dyskusja pokazuje do jakiego stopnia ludzie wierzący upieraja się przy swoim. Krótko: jesli ktos chce wierzyć w cżłowieka, który zmartwychwstał, dziewice rodzące dzieci, niewidzialnego, wszechmogącego boga wymyślonego stosunkowo niedawno, to nic na to drodzy ateiści nie poradzimy. Ostatecznie to nie nasz problem. Przestańcie sie spierać, bo gdyby katolicy mieli otwarte umysły, sięgnęliby po opracowania naukowe, a nie świętą książkę. Pozostaje nam tylko sie tolerować i zachować umiar.
          • piesbaskervillow Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 13.09.11, 10:43
            Zauważ, że dla Ciebie bogiem jest tzw. nauka, czyli nie wiadomo co.
            I żeby udowodnić prawdziwość pochodzenia człowieka od małpy, podrzuciliście czaszkę kopalnego człowieka z Nebraski. To miało być brakujące ogniwo ewolucyjne. Masz tu swoja naukę.
            Co to jest ta nauka? Bo jeszcze niedawno naukowcy fizycy mówili, ze atom jest cząstką niepodzielną.
            • grgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 13.09.11, 23:35
              piesbaskervillow napisał:

              > Zauważ, że dla Ciebie bogiem jest tzw. nauka,

              Ja nie mam żadnego boga w takim znaczeniu w jakim liczysz się z nim Ty.

              Świat opisujemy obaj. Ty, bez reguł, bo uważasz, że posiadłeś wiedzę absolutną. Ja, wątpiąc w to, co w tym opisie umieszczam.

              I to jest jedyna różnica między nami.

              > czyli nie wiadomo co.

              Wiadomo - nauka czyli próba poznania i opisania świata. Może Tobie nie wiadomo, ale postaraj się publicznie nie wypowiadać w moim imieniu. A więc wiadomo.

              > I żeby udowodnić prawdziwość pochodzenia człowieka od małpy,
              > podrzuciliście czaszkę kopalnego człowieka z Nebraski.
              > To miało być brakujące ogniwo ewolucyjne.
              > Masz tu swoja naukę.

              Nikt na takiej czaszce prawdziwej nauki nie buduje. Naczytałeś się bzdur i je tu powtarzasz.

              Człowiek nie pochodzi od małpy. Małpy i człowiek mieli wspólnego przodka.

              > Co to jest ta nauka?
              > Bo jeszcze niedawno naukowcy fizycy mówili, ze atom jest cząstką niepodzielną.

              Tak. Nauka jest TYMCZASOWĄ wiedzą, jest propozycją opisu świata, którą można i trzeba wciąż na nowo tworzyć. Nie ma w tym niczego złego. Zło jest w trwaniu przy dogmacie i wtrącaniu się w życie ludzi, którzy z dogmatami nie chcą mieć nic wspólnego.

              Odejdźcie z waszymi dogmatami do strefy prywatnej. Tam nikt was nie będzie męczył dyskusjami. Strefa publiczna powinna być neutralna i powinna tolerować różność poglądów.
          • 6burakow Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 13.09.11, 13:27
            possessed77 napisał:

            > Ta cała dyskusja pokazuje do jakiego stopnia ludzie wierzący upieraja się przy
            > swoim. Krótko: jesli ktos chce wierzyć w cżłowieka, który zmartwychwstał, dziew
            > ice rodzące dzieci, niewidzialnego, wszechmogącego boga wymyślonego stosunkowo
            > niedawno, to nic na to drodzy ateiści nie poradzimy. Ostatecznie to nie nasz pr
            > oblem. Przestańcie sie spierać, bo gdyby katolicy mieli otwarte umysły, sięgnęl
            > iby po opracowania naukowe, a nie świętą książkę. Pozostaje nam tylko sie toler
            > ować i zachować umiar.

            Nie calkiem sie z Toba zgadzam. O ile trzeba zachowac umiar to nie powinnismy tolerowac glupoty. Jako spoleczenstwo doszlismy do miejsca ze jesli ktos wierzy w zielonych ludzikow na przelatujacej komecie to niektorzy sadza ze powinno byc to chronione przez prawo. Milczenie byloby przyzwoleniem. Jesli widzisz glupote ukrywajaca sie pod nazwa religii to jest kazdego obowiazkiem wytknac te glupote. Spokojnie, uzywajac rzeczowych argumentow ale wytknac.
          • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 22.09.11, 20:41
            possessed77 napisał:

            > Ta cała dyskusja pokazuje do jakiego stopnia ludzie wierzący upieraja się przy
            > swoim

            Zwłaszcza wierzący w ateizm...
            • grgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 23.09.11, 20:35
              chasyd_666 napisał:

              > possessed77 napisał:
              >
              > > Ta cała dyskusja pokazuje do jakiego stopnia
              > > ludzie wierzący upieraja się przy swoim
              >
              > Zwłaszcza wierzący w ateizm...

              A co to jest "wiara w ateizm"? :)

              Jak ktoś ma rację, to dlaczego ma się nie upierać?
              • kotekali Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 23.09.11, 21:07
                chasyd mysli , ze jak odwroci swoja wiare na przyslowiowa lewa strone to otrzyma ateizm hehehe

                rzeczywiscie , typowy ateista ma nieboga ( a moze wierzy w szatana? :) hehhe odprawia mu msze i daje na tace hehehe , ciekawe tylko co zamiast krzyza? pewnie sierp a na nim ukrzyzowana gwiazda hehhe

                uczepil sie tej logiki jak pijany plotu hehhe logika chce dowiesc , ze jego bozek istnieje hehhe
                psycholi ci u nas dostatek ale jeszcze chasyda przyjmiemy do wariatkowa hehehhe
    • lled Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 15.09.11, 22:03
      'Ateiści są z reguły ludźmi inteligentnymi, dobrze wykształconymi, a ich największą pasją jest... ciągłe, chorobliwe, negowanie istnienia Boga."

      Dobra, a kto widzial tego twojego boga? He?
      • lled Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 15.09.11, 22:04
        a psychiczni to sa ci co slepo ida za czyms co nie istnieje i nigdy nie istnialo.
        • chasyd_666 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 22.09.11, 20:21
          lled napisał:

          > a psychiczni to sa ci co slepo ida za czyms co nie istnieje

          a psychiczni to sa ci co slepo wierza, ze nie istnieje :)
      • czarny-orangutan Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 16.09.11, 20:09
        lled napisał:

        > 'Ateiści są z reguły ludźmi inteligentnymi, dobrze wykształconymi, a ich najwię
        > kszą pasją jest... ciągłe, chorobliwe, negowanie istnienia Boga."

        I to ich mądrość stawia pod znakiem zapytania

        Dobra, a kto widzial tego twojego boga? He?

        podobno kiedyś widzieli.
        • nehsa Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 16.09.11, 21:05
          Skomar!
          Nie chce mi się tłumaczyć Ci, po raz enty, kwestii oczywistych.
          O tym, że Nauka Ojca, jest nieskończenie racjonalna, i nie uprawnia nikogo do zakładania religii, wiedział już Mojżesz. A Ty i Tobie podobni, jeszcze nie wiecie.

          V Mojżeszowe 18/20-22
          20. "Wszakże prorok, któryby sobie hardzie począł, mówiąc słowo w imieniu mojem, któregom mu mówić nie rozkazał i któryby mówił w imię bogów obcych, niech umrze prorok takowy."
          21. "A jeślibyś rzekł w sercu swem:
          Jakoż rozeznamy to słowo, którego nie mówił Pan?"
          22. "Jeźliby co mówił on prorok w imię Pańskie, a nie stałoby się to, ani wypełniło, onoć to jest słowo, którego nie mówił Pan; z hardości to mówił prorok on, nie bójże się go."


          Tłumaczenie-wykładnia Mojżesza, jest prosta jak chłopskie cepy.

          Sprawdzianem racjonalności Nauki OJCA WSZYSTKICH LUDZI, którą oznajmił tylko Syn OJCA, jest dziejąca się rzeczywistość.
          Zatem, albo dzieje się tak, jak mówił Nauczyciel - Syn OJCA, albo dzieje się wbrew temu, co mówił Nauczyciel, wbrew rzeczywistości, co jest jednoznacznym sygnałem, że są to kłamstwa dopisane przez ludzi do świadectw Nauki OJCA.
          (Na przykład, te wszystkie idiotyzmy o narodzinach żyda Jezusa w Betlejem z Maryi zawsze dziewicy. To jest wiadomość, która akceptują niewierzący kretyni, w tym papież)

          Z tego faktu, dziania się rzeczywistości zgodnie ze słowami Nauki Ojca, wynika m.in. wniosek:
          Nauki Jedynego Ojca, nie da się zakłamać, chociaż, co jest nagminne, można tolerować i rozpowszechniać dopisane do Jej świadectw kłamstwa, co robią i z czego żyją kapłani.

          Które słowa Nauki JEDYNEGO OJCA potwierdzają trafność mojego wniosku?

          Ewangelie św.Mateusza 24/35, św.Marka 13/31 i św.Łukasza 21/33
          "Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą."


          Wynika z nich, że zawsze dzieje się dokładnie tak, jak mówił Syn OJCA-Nauczyciel, bo narzędziem człowieka jest ciało, a narzędziem Syna Ojca - Istoty Boskiej, jest Jego słowo, co dostrzegł Rzymski Setnik. Ale TY Skomarze, jeszcze nie.

          W końcu, minęło od tamtej pory, dopiero ponad dwa tysiące lat.
          • skomar102 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 16.09.11, 21:28
            nehsa napisał:
            Wynika z nich, że zawsze dzieje się dokładnie tak, jak mówił Syn OJCA-Nauczycie
            > l, bo narzędziem człowieka jest ciało, a narzędziem Syna Ojca - Istoty Boskiej,
            > jest Jego słowo, co dostrzegł Rzymski Setnik. Ale TY Skomarze, jeszcze nie.

            Oj nie bardzo ty wiesz co dostrzegł Rzymski Setnik
            lub sfałszowałeś to.
            • lled Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 16.09.11, 21:34
              dobra, ale jeszcze nikt nie odpowiedzial na pytanie. widzial ktos tego boga?
              • nehsa Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 17.09.11, 07:23
                lled napisał:

                "> dobra, ale jeszcze nikt nie odpowiedzial na pytanie. widzial ktos tego boga?"

                ***Pierwszą wersję Czterech Ewangelii, spreparowali pod kątem własnych interesów, ówcześni, żydowscy nauczeni w piśmie, którzy zakłamali wiarygodne świadectwa Nauki Ojca, sporządzone przez Uczniów Syna Ojca.

                Zatem Cztery Ewangelie, w swej najwcześniejszej wersji, były ŚWIADECTWEM DWÓCH ŚWIADKÓW, czyli ówczesnych, żydowskich nauczonych w piśmie, i Uczniów Syna Ojca.
                A ponieważ byli to świadkowie sobie wrodzy, wiarygodność podawanych przez Nich w CZTERECH EWANGELII FAKTÓW, NIE MOŻE PODLEGAĆ JAŁOWEJ DYSKUSJI.

                Jak czytamy, że Syn Ojca przyszedł na świat, "A ono Słowo ciałem się stało", to tak było. Jak czynił cuda, to tak było. Jak zmartwychwstał, to tak było. I jak wniebowstąpił, to tak było. Zatem Drugiego Boga, Którym jest Syn Ojca, Światłość, widziało tysiące ludzi.

                Śmieć wyobraźni Judasza, imieniem Jezus, to nie Syn Ojca, tylko śmieć, którego nikt nigdy nie widział, i który póki co, jest mistyfikatorem, i bożkiem Oszołoma, Skomara, i miliarda chrześcijan.



                • pocoo Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 17.09.11, 10:06
                  nehsa napisał:

                  > Śmieć wyobraźni Judasza, imieniem Jezus, to nie Syn Ojca, tylko śmieć, którego
                  > nikt nigdy nie widział, i który póki co, jest mistyfikatorem, i bożkiem Oszoło
                  > ma, Skomara, i miliarda chrześcijan.

                  Nehsa,coś Ty się tak tego Jezusa uczepił?
                  To co o nim piszesz jest dla mnie równoznaczne z nazwaniem Królewny Śnieżki dziwką bo urzędowała z siedmioma krasnoludkami.
                  A może zaczniesz udowadniać,że Budda to kretyn?
                  • nehsa Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 17.09.11, 20:22
                    Pocoo!
                    Zero, nie bierze udziału w działaniach matematycznych.
                    Jezus, jest takim historycznym zerem. Dlatego ja, na niego się nie uwziąłem, bo niby na co?

                    Nigdy go na świecie nie było. Podobnie jego dziewiczej mamuśki, i tatuśka.

                    Kult żydowskich bożków w polskim katolicyzmie, jest dowodem, jakiego rodzaju formacja politycznej i kościelnej hołoty ogłupia polskie społeczeństwo, i bezczelnie wyzyskuje go, ale także jest dowodem, bezmiaru głupoty tego, katolickiego społeczeństwa.
                    • lled Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 19.09.11, 15:06
                      dobra, niech bedzie ze 2 zydkow widzialo boga. i co wtedy? poszli na winko? jedli razem sniadanie? spedzili razem wakacje? chcialem wiedziec co bylo dalej. tylko nie mowcie mi ze sie w slowo zamienil bo takie myslenie sie kwalfikuje na wizyte do psychiatry. I nie mowcie mi o cudach, bo cudem jest np. ze Korona Kielce jest liderem ekstraklasy.
                      czekam na wytlumaczenie.
                      • nehsa Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 19.09.11, 16:04
                        W Biblii, na co zwróciłem uwagę, tylko pierwsza wersja Czterech Ewangelii, jest świadectwem pisanym, sporządzonym przez DWÓCH ŚWIADKÓW, czyli przez ówczesnych, żydowskich nauczonych w piśmie, którzy do Pierwszej i Jedynej Ewangelii, dodali kłamstwa, i spreparowali kolejne Ewangelie. Należy dodać, że byli to sobie świadkowie wrodzy, co tym bardziej uwiarygadnia ich relacje.

                        Pierwszą, i jedyną Ewangelię, wiarygodnie napisali obrani przez Syna Ojca Uczniowie, zwani Apostołami.

                        Skoro ówcześni, żydowscy nauczeni w piśmie, czyli umiejący pisać, nie zakwestionowali cudów, to uprawnionym i zasadnym jest wniosek, że miały one miejsce.

                        O tym, że cuda czynił Syn(Bóg) Ojca(Boga), świadczą nie tylko cuda, i zmartwychwstanie, i wniebowstąpienie Nauczyciela(Boga), ale świadczą i treści oznajmionej przez Niego Nauki Ojca.

                        • lled Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 19.09.11, 17:16
                          > Należy dodać, że byli to sobie świadkowie wrodzy, co tym bardziej uwiarygadnia ich relacje.

                          A kto napisal ze byli sobie wrodzy? I dlaczego odrazu ma to byc wiarygodne ze byli wrodzy ku sobie?

                          nehsa, czy Ty jestes za czy przeciw religi?
                          • nehsa Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 19.09.11, 17:40
                            Iled!
                            Syn Ojca, oznajmił nam Naukę Ojca, a nie religię.
                            Słowa Nauki Ojca, mają to do siebie, że one się dzieją, bo tak, jak narzędziem człowieka, jest ciało, tak narzędziem Syna Ojca, są mówione przez Niego słowa.

                            "Niebo i ziemia przeminą, ale słowa Moje nie przeminą.", czyli, że zawsze dzieje się dokładnie tak, jak mówi Sprawca wszystkich spraw Ojca, czyli Syn Ojca, Światłość=Rozum.

                            Funkcjonowanie każdej religii, jest niemożliwym do zaprzeczenia fakto-dowodem sprzeniewierzenia się, przede wszystkim kapłanów, ale i wyznawców uniwersalnej Nauce Ojca.
                            Uniwersalnej, bo zawarta w Niej wiedza, jest w części powszechnie obowiązującą, a w pozostałej części, powszechnie pożyteczną.

                            Zatem po cóż religia?
              • kolter-xl Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 22.12.11, 18:06
                lled napisał:

                > dobra, ale jeszcze nikt nie odpowiedzial na pytanie. widzial ktos tego boga?

                Mojżesz chyba kawałek dupy ?
    • polskawbudowie Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 24.09.11, 01:17
      Jest to ciężka choroba, i na dodatek jedyny lek jaki na nią znaleziono jest obecnie zakazany:)
      • ultimate.strike Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 08.10.11, 13:52
        > Jest to ciężka choroba, i na dodatek jedyny lek jaki na nią znaleziono jest obe
        > cnie zakazany:)

        Chodzi Ci o tortury?
    • skomar102 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 22.10.11, 09:19
      Dosyć poważną chorobą psychiczną jest ateizm.
      • czubata Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 22.10.11, 20:34
        A ty chociaż wiesz chociaż co to jest choroba psychiczna?n To jest termin mocno i niestosownie nadużywany. To jest dokładnie tak samo jak być powiedział że ateizm to rak jelita. Moja sugestia: ogarnij się.
      • kolter-xl Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 22.12.11, 14:27
        skomar102 napisał:

        > Dosyć poważną chorobą psychiczną jest ateizm.

        Można być chorym i piekielnie inteligentnym , co tobie nigdy nie zagrozi
        • yan.nick Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 22.12.11, 15:42
          Mój dziadek powiadał (choć pewnie nie jest to myśl oryginalna), gdyby głupota sprawiała ból, to by się ją leczyło. To pewnie dotyczy naszego skomar102.
          • skomar102 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 22.12.11, 17:34
            yan.nick napisał:

            > Mój dziadek powiadał (choć pewnie nie jest to myśl oryginalna), gdyby głupota s
            > prawiała ból, to by się ją leczyło. To pewnie dotyczy naszego skomar102.

            To twój dziadek to był mądry człowiek i na pewno
            miał ciebie na myśli bo mnie to nie znał
            • yan.nick Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 22.12.11, 19:43
              "> To twój dziadek to był mądry człowiek i na pewno
              > miał ciebie na myśli bo mnie to nie znał"

              - Przypuszczam, że pewnie by i znać nie chciał. Tak że nie pochlebiaj sobie. Powiedziałeś po prostu większą liczbę. Jak w grach dziecięcych. Natomiast niczym nie udowodniłeś, że choć trochę zasługiwałbyś na jego szacunek.
              • skomar102 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 22.12.11, 20:18
                yan.nick napisał:

                Natomiast niczym
                > nie udowodniłeś, że choć trochę zasługiwałbyś na jego szacunek.

                Ale ja nic o to nie zabiegam i nie ciągaj swojego dziadka.
          • kolter-xl Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 22.12.11, 17:40
            yan.nick napisał:

            > Mój dziadek powiadał (choć pewnie nie jest to myśl oryginalna), gdyby głupota s
            > prawiała ból, to by się ją leczyło. To pewnie dotyczy naszego skomar102.

            To nie jest głupota to typowa; oligofrenia
        • skomar102 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 22.12.11, 17:37
          kolter-xl napisał:
          Można być chorym i piekielnie inteligentnym ,

          No niby tak ale ty jesteś jehowitą i w dodatku chory umysłowo.


          • kolter-xl Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 22.12.11, 17:41
            skomar102 napisał:

            > kolter-xl napisał:
            > Można być chorym i piekielnie inteligentnym ,
            >
            > No niby tak ale ty jesteś jehowitą i w dodatku chory umysłowo.

            Jehowym nie jestem mogę być chory ale nie tak jak ty debilowaty .
            • skomar102 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 22.12.11, 17:49
              kolter-xl napisał:
              > Jehowym nie jestem mogę być chory ale nie tak jak ty debilowaty .


              Kolter skąd klikasz z Nadarzyna koło Warszawy tam jest
              centrum jehowitów.
              • kolter-xl Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 22.12.11, 18:02
                skomar102 napisał:

                > kolter-xl napisał:
                > > Jehowym nie jestem mogę być chory ale nie tak jak ty debilowaty .
                >
                >
                > Kolter skąd klikasz z Nadarzyna koło Warszawy tam jest
                > centrum jehowitów.

                Nie ,z samej centrali w Brooklynie . Anioł pański dał mi wizje żebym jednego australopiteka uświadomił co i jak .
                • skomar102 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 22.12.11, 18:39
                  kolter-xl napisał:

                  > skomar102 napisał:

                  > > Kolter skąd klikasz z Nadarzyna koło Warszawy tam jest
                  > > centrum jehowitów.
                  >
                  > Nie ,z samej centrali w Brooklynie . Anioł pański dał mi wizje żebym jednego au
                  > stralopiteka uświadomił co i jak .

                  Etam na centrale to ty jesteś za głupi
                  nie pochlebiaj sobie.
                  • kolter-xl Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 22.12.11, 19:40
                    skomar102 napisał:

                    > Etam na centrale to ty jesteś za głupi
                    > nie pochlebiaj sobie.

                    No a Nadarzyn to nie centrala ułomie ??
                    • skomar102 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 22.12.11, 20:11
                      kolter-xl napisał:
                      No a Nadarzyn to nie centrala ułomie ??

                      Wiem że centrala nie jest w Nadarzynie ale ty siedzisz
                      w Nadarzynie i opluwasz kościół.
                      Na ulicę to cię chyba nie puszczają żeby się nie
                      skompromitować takim ?????????????
                      • kolter-xl Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 22.12.11, 20:16
                        skomar102 napisał:

                        > kolter-xl napisał:
                        > No a Nadarzyn to nie centrala ułomie ??
                        >
                        > Wiem że centrala nie jest w Nadarzynie ale ty siedzisz
                        > w Nadarzynie i opluwasz kościół.

                        No to co jest w tym Nadarzynie ??

                        > Na ulicę to cię chyba nie puszczają żeby się nie
                        > skompromitować takim ?????????????

                        Jak można plwociny jeszcze opluć ??
                        • skomar102 Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 22.12.11, 20:22
                          kolter-xl napisał:
                          No to co jest w tym Nadarzynie ??

                          Mnie pytasz, ja tam nigdy nie byłem a ty tam siedzisz.

                          Jak można plwociny jeszcze opluć ??

                          Bywaj zdrów kolter.
                          • kolter-xl Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 22.12.11, 20:28
                            skomar102 napisał:

                            > kolter-xl napisał:
                            > No to co jest w tym Nadarzynie ??
                            >
                            > Mnie pytasz, ja tam nigdy nie byłem a ty tam siedzisz.

                            Za co ??


                            > Bywaj zdrów kolter

                            Z bohem moherowy druhu :((
    • free-sound Przyjmowanie, że istnieje coś co zostało 22.07.15, 14:04
      wyimaginowane przez człowieka, a jest niesprawdzalne i nie do udowodnienia, z psychologicznego punktu widzenia całkiem normalnym nie jest. Przyjmowanie rzeczy alogicznych, niespójnych i na dodatek niesprawdzalnych jest z pogranicza choroby psychicznej, jeśli już nie stanem chorobowym. Fanatyzm religijny przez psychiatrię uznany jest za chorobę psychiczną.
    • woxilo Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 27.07.15, 08:37
      Ateiści są z reguły ludźmi inteligentnymi, dobrze wykształconymi, a ich największą pasją jest... ciągłe, chorobliwe, negowanie istnienia Boga i szydzenie z ludzi, którzy nie wstydzą się przyznać, że mają inne od nich zdanie. Większość z nich uznać można tak naprawdę za fałszywych ateistów, którzy negując istnienie Boga protestują głównie przeciwko organizacjom religijnym, które ich zdaniem ponoszą odpowiedzialność za ból i cierpienie na świecie.

      Warto zauważyć, że temat kataklizmów, wojen i ludzkiego cierpienia jest bardzo chętnie przywoływany w kontekście dyskusji na temat religii. Często stanowi jeden z podstawowych argumentów osób niewierzących, którzy wprost pytają: "Skoro wasz Bóg istnieje, to czemu pozwala, by na świecie było tyle zła?"

      Rozmowy z ateistami przypominają dyskusje ze ścianą, przyczyniają się jednak do kształtowania charakteru, uczą cierpliwości i akceptacji. Początki są jednak niezwykle trudne. Czasami ich arogancja czy zjadliwy sarkazm sprawiają, że chce się krzyczeć.
      Ateiści tkwią także w błędnym przekonaniu, że obserwowany na świecie porządek zaistniał sam i nie ma nic wspólnego z "inteligentnym projektem". Najczęściej zrzucają wszystko na barki ewolucji i naturalnej selekcji. Jednak żaden z nich nie potrafi odpowiedzieć na proste pytanie. - W jaki sposób to, co nazywane jest naturą, zostało powołane do istnienia bez ingerencji tzw. "inteligentnej przyczyny"? Mówiąc najprościej - większość z ateistów wierzy, że świat powstał ot tak, w wyniku przypadkowego splotu wypadków, do jakiego doszło przed miliardami lat. Ich argumentacja często ogranicza się do pytania: "Jeśli jest inteligentna siła sprawcza, odpowiedzialna za powstanie wszechświata, natury i wszystkiego innego, to skąd ona pochodzi? Kto stworzył tego waszego Boga?"
      Chorzy, biedni ludzie ci ateiści :(

      NAPISAŁ JEDEN Z FORUMOWICZÓW ,DOKŁADNIE TAK ODBIERAM OTOCZENIE I LUDZI ,a co dzwniejsze ci najbardziwej zagorzali katolicy i chrześcijanie , derklarujący swoją głęboką wiarę w Boga Jedynego , tak naprawdę to intelektualiści i schizofrenicy duchowi - którzy jedno mówią ,drugie myślą , a trzecie zrobią - ps-po.pl/2015/07/23/schizofrenia-duchowa-problem-dzisiejszego-czlowieka-24-lipca-2015/ , oraz patologiczni kłamcy - Mitomani - www.psychiatria.pl/porada/czym-jest-mitomania/3692.html
      • a.wilk.pl Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 27.07.15, 08:50
        woxilo napisał(a):

        > Czasami ich arogancja czy zjadliwy sarkazm sprawiają, że chce
        > się krzyczeć.

        Pomyśl o arogancji ludzi wierzących, którzy w oparciu o wyznawane przez siebie fantazyjne poglądy, chcą decydować o życiu ludzi o innych poglądach (i to niekoniecznie o poglądach ateistycznych).

        > Ateiści tkwią także w błędnym przekonaniu, że obserwowany na świecie porządek z
        > aistniał sam i nie ma nic wspólnego z "inteligentnym projektem".

        Teiści tkwią w błędnym przekonaniu, że obserwowany porządek został stworzony przez jakiegoś bog alub bogów. Problem jednak w tym, że tych bogów są tysiące, a wierzący nie są w stanie uzgodnić, który to z bogów lub która bogini odpowiada za ten porządek (lub bałagan).

        > W jaki sposób to, co nazywane jest
        > naturą, zostało powołane do istnienia bez ingerencji tzw. "inteligentnej przycz
        > yny"?

        Można nie wiedzieć i nie ma w tym nic ujmującego. Natomiast nie można twierdzić, że wszechświat powstał dzięki machnięciu czarodziejską różdżką, bo wypełnianie luk w wiedzy za pomocą fantastycznych idiotyzmów jest śmieszne i niedorzeczne.
        • woxilo Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 27.07.15, 12:04
          a.wilk.pl 27.07.15, 08:50
          woxilo napisał(a):

          > Czasami ich arogancja czy zjadliwy sarkazm sprawiają, że chce
          > się krzyczeć.

          Pomyśl o arogancji ludzi wierzących, którzy w oparciu o wyznawane przez siebie fantazyjne poglądy, chcą decydować o życiu ludzi o innych poglądach (i to niekoniecznie o poglądach ateistycznych).

          > Ateiści tkwią także w błędnym przekonaniu, że obserwowany na świecie porządek z
          > aistniał sam i nie ma nic wspólnego z "inteligentnym projektem".

          Teiści tkwią w błędnym przekonaniu, że obserwowany porządek został stworzony przez jakiegoś bog alub bogów. Problem jednak w tym, że tych bogów są tysiące, a wierzący nie są w stanie uzgodnić, który to z bogów lub która bogini odpowiada za ten porządek (lub bałagan).

          > W jaki sposób to, co nazywane jest
          > naturą, zostało powołane do istnienia bez ingerencji tzw. "inteligentnej przycz
          > yny"?

          Można nie wiedzieć i nie ma w tym nic ujmującego. Natomiast nie można twierdzić, że wszechświat powstał dzięki machnięciu czarodziejską różdżką, bo wypełnianie luk w wiedzy za pomocą fantastycznych idiotyzmów jest śmieszne i niedorzeczne.

          Nie wyzywaj mnie od idiotów i nie pluj sarkazmem, ,bo z debilami i idiotami , co to zamiast mózgu mają procesory ,tzw pół ludzie -pół maszyny - homo-internetus -wirtualis od lat się zmagam .

          Mistrz duchowy osiągając doskonałość w praktygkach duchowych ,wypowiedział świętą ,wibrację boską - OM , i słowo ciałem się stało ,zamieszkało między nami i stało się Bogiem .
          • a.wilk.pl Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 27.07.15, 12:38
            woxilo napisał(a):

            > Nie wyzywaj mnie od idiotów i nie pluj sarkazmem,

            Nie wyzywam ani nie pluję - to tylko projekcja twojego umysłu.

            > Mistrz duchowy osiągając doskonałość w praktygkach duchowych ,wypowiedział świę
            > tą ,wibrację boską - OM , i słowo ciałem się stało ,zamieszkało między nami i s
            > tało się Bogiem .

            Tak, tak, a świstak siedzi i zawija w sreberka...
            • bookworm Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 27.07.15, 13:11
              a.wilk.pl napisał:

              > woxilo napisał(a):
              >
              > > Nie wyzywaj mnie od idiotów i nie pluj sarkazmem,
              >
              > Nie wyzywam ani nie pluję - to tylko projekcja twojego umysłu.
              >
              > > Mistrz duchowy osiągając doskonałość w praktygkach duchowych ,wypowiedzia
              > ł świę
              > > tą ,wibrację boską - OM , i słowo ciałem się stało ,zamieszkało między na
              > mi i s
              > > tało się Bogiem .

              -OM mi się bardzo podoba, ale to chyba jakiś hindus był i z tego co kojarzę nie zamierzał zamieniać żadnego ze słów w ciało, ani tym bardziej tego ciała w żadnego z setek hinduskich bogów.


              Wyobraziłem sobie polskiego biskupa, który podnosi wafla ponad kielichem, mruczy boską wibrację "OM" i malującą się na twarzach moherowych babć konsternację.
              • woxilo Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 27.07.15, 13:21
                bookworm 27.07.15, 13:11
                a.wilk.pl napisał:

                > woxilo napisał(a):
                >
                > > Nie wyzywaj mnie od idiotów i nie pluj sarkazmem,
                >
                > Nie wyzywam ani nie pluję - to tylko projekcja twojego umysłu.
                >
                > > Mistrz duchowy osiągając doskonałość w praktygkach duchowych ,wypowiedzia
                > ł świę
                > > tą ,wibrację boską - OM , i słowo ciałem się stało ,zamieszkało między na
                > mi i s
                > > tało się Bogiem .

                -OM mi się bardzo podoba, ale to chyba jakiś hindus był i z tego co kojarzę nie zamierzał zamieniać żadnego ze słów w ciało, ani tym bardziej tego ciała w żadnego z setek hinduskich bogów.


                Wyobraziłem sobie polskiego biskupa, który podnosi wafla ponad kielichem, mruczy boską wibrację "OM" i malującą się na twarzach moherowych babć konsternację.

                Zgadzam się z projjekcjami umysłu ,co złego było ,to było :)

                z tym Hindusem masz rację ,bo tak naprawdę Jezus Chrystus ,to w rzeczywistości duchowy mistrz z Indii - Issa ,a Judasz to też Hinhdus tylko mistrz Jogi i jego uczeń
      • 9rgkh Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 28.07.15, 19:29
        woxilo napisał(a):

        > Ateiści są z reguły ludźmi inteligentnymi, dobrze wykształconymi, a ich najwięk
        > szą pasją jest... ciągłe, chorobliwe, negowanie istnienia Boga i szydzenie z lu
        > dzi, którzy nie wstydzą się przyznać, że mają inne od nich zdanie.

        To błędna definicja. Ateistami rodzą się dzieci i są nimi dopóki w ich głowach nie zainstaluje się idei teistycznej. Ateizm, jako brak teizmu, nie ma żadnych cech.

        Chorobliwe to jest narzucanie teizmu dzieciom niemogącym się obronić przed taką indoktrynacją.

        > Większość z
        > nich uznać można tak naprawdę za fałszywych ateistów, którzy negując istnienie
        > Boga protestują głównie przeciwko organizacjom religijnym, które ich zdaniem po
        > noszą odpowiedzialność za ból i cierpienie na świecie.

        To fakt - te organizacje czynią ludzi wierzącymi czyli takimi, którzy bez sensu upierają się przy istnieniu bogów i tren pogląd narzucają innym.

        > Warto zauważyć, że temat kataklizmów, wojen i ludzkiego cierpienia jest bardzo
        > chętnie przywoływany w kontekście dyskusji na temat religii. Często stanowi jed
        > en z podstawowych argumentów osób niewierzących, którzy wprost pytają: "Skoro w
        > asz Bóg istnieje, to czemu pozwala, by na świecie było tyle zła?"

        No więc dlaczego na to "pozwala" jeśli jednocześnie mówi się o nim, że kocha ludzi i chce ich dobra?

        > Rozmowy z ateistami przypominają dyskusje ze ścianą, przyczyniają się jednak do
        > kształtowania charakteru, uczą cierpliwości i akceptacji. Początki są jednak n
        > iezwykle trudne. Czasami ich arogancja czy zjadliwy sarkazm sprawiają, że chce
        > się krzyczeć.

        Rozmowy z teistami przypominają rozmowy ze ścianą, bo ci nie odpowiadają z sensem na argumenty i pytania.

        > Ateiści tkwią także w błędnym przekonaniu, że obserwowany na świecie porządek z
        > aistniał sam i nie ma nic wspólnego z "inteligentnym projektem". Najczęściej zr
        > zucają wszystko na barki ewolucji i naturalnej selekcji. Jednak żaden z nich ni
        > e potrafi odpowiedzieć na proste pytanie. - W jaki sposób to, co nazywane jest
        > naturą, zostało powołane do istnienia bez ingerencji tzw. "inteligentnej przycz
        > yny"? Mówiąc najprościej - większość z ateistów wierzy, że świat powstał ot tak
        > , w wyniku przypadkowego splotu wypadków, do jakiego doszło przed miliardami la
        > t. Ich argumentacja często ogranicza się do pytania: "Jeśli jest inteligentna s
        > iła sprawcza, odpowiedzialna za powstanie wszechświata, natury i wszystkiego in
        > nego, to skąd ona pochodzi? Kto stworzył tego waszego Boga?"
        > Chorzy, biedni ludzie ci ateiści :(
        >
        > NAPISAŁ JEDEN Z FORUMOWICZÓW

        Tak też mi się wydawało, że gdzieś już się z tym tekstem spotkałem.
        • suender Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 23.12.19, 15:54
          9rgkh

          > Ateistami rodzą się dzieci i są nimi dopóki w ich głowach nie zainstaluje się idei teistycznej.

          Każdy ateistyczny zbój na swój strój!

          Najbardziej miarodajni ateistyczni kapłani twierdzą, że ATEIZM to świadoma decyzja, - więc jak nieświadome noworodki mogą podejmować świadome decyzje?, - he, he, he, he, .......

          Zatem drogi 9rgkh widać żeście się zamienili z osłem głowami, - ot co, ....................


          "Wir muessen wissen, - und wir werden wissen!" [David Hilbert]
          • pocoo Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 23.12.19, 16:51
            suender napisał:

            > Najbardziej miarodajni ateistyczni kapłani twierdzą, że ATEIZM to świ
            > adoma decyzja
            , - więc jak nieświadome noworodki mogą podejmować świadome
            > decyzje?
            , - he, he, he, he, .......

            Ojciec ewangelik, matka buddystka, a dziecko? Katolik?
            • suender Re: Ateizm jest chorobą psychiczną 24.12.19, 13:46
              pocoo:

              > , a dziecko? Katolik?

              Katoliki się nie liczą, liczą się tylko ŚWIĘCI!, - a ATHEISM to choroba psychiczna.
              Masz szczęście iż z tej choroby powoli się wyleczasz i zostaniesz bezapelacyjnie WYNIESIONA.


              Pogłaskaj odemnie KARPA przed północą, - ot co, ......
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka