zabzupazab
11.10.11, 21:12
Ludzie od pradawnych czasów wierzyli w siły nadprzyrodzone, w nadnaturalne wartości, prawa moralne narzucone człowiekowi przez boga/bogów. Jednym słowem mieli swoje religie.
Musiała być jakaś przyczyna, że niewierzacy byli eliminowani na zasadzie doboru naturalnego.
Wniosek z tego taki, że wierzący są lepiej przystosowani do życia i przetrwania.
Nie ma żadnego znaczenie, czy bóg istnieje, czy nie. Ważne są samolubne geny religijności, które wygrywają.