Dodaj do ulubionych

Królestwo wewnętrznie rodarte.

14.12.11, 14:18
swietyjerzy.blogspot.com/2009/10/homoseksualizm-nie-jest-norma-wywiad-z.html
"Katolicyzmu nie da się pogodzić z zachowaniami homoseksualnymi?
– Nie, to się wyklucza. Kościół zdecydowanie potępia akty homoseksualne, wskazuje, że jest to grzech ciężki. Właśnie za takie nauczanie spotyka go ze strony środowisk homoseksualnych takwielki atak. Niewątpliwie forpocztą tych ataków w Polsce jest „Gazeta Wyborcza", która w sprawach obyczajowych prezentuje postawę fanatycznych wyznawców lewackich ideologii ateistycznych. Jak obliczono, dziennie ukazują się w tej gazecie średnio ponad trzy artykuły propagujące homoideologię.

Jednak krytyczne uwagi wobec katechezy padły ze strony katolickiego księdza, jezuity Jacka Prusaka…


***– Ks. Prusak jest bliskim współpracownikiem „Gazety Wyborczej", która w sprawach światopoglądowych często prosi go o komentarze, wiedząc, że powie to, co jej odpowiada.***



Trzeba jasno powiedzieć, że w sprawach małżeństwa czy antykoncepcji wyznaje on poglądy fundamentalnie sprzeczne z nauczaniem Kościoła. To oczywiście sieje zamęt, bo oto pokazuje się duchownego w koloratce, który głosi poglądy antykościelne, co prowadzi do niszczenia wiary. W ubiegłym roku przewodniczący Episkopatu abp Józef Michalik ostro skrytykował ks. Prusaka i wezwał jezuitów, aby przywołali go do porządku.

***On już teraz głosi poglądy bardziej sprzeczne z nauczaniem Kościoła niż Stanisław Obirek czy Tadeusz Bartoś przed ich odejściem z kapłaństwa. Tacy duchowni odgrywają podobną rolę w walce z Kościołem jak kiedyś księża patrioci, którzy popierali komunizm.(...)***"

Od razu przyszły mi na myśl poniższwe wypowiedzi ze Słowa Bożego:
Mateusza 12:25 "25 Znając ich myśli, rzekł do nich: „Każde królestwo wewnętrznie podzielone pustoszeje i żadne miasto czy dom wewnętrznie podzielone się nie ostoją."
Efezjan 5 "3 A rozpusta i wszelka nieczystość lub chciwość niech nawet nie będą wśród was wspominane, jak się godzi świętym"
1 Koryntian "9 Napisałem wam w liście, żebyście przestali się zadawać z rozpustnikami, 10 nie mając na myśli ogólnie rozpustników tego świata albo chciwców i zdzierców lub bałwochwalców. W przeciwnym razie musielibyście po prostu opuścić świat. 11 Ale teraz piszę wam, żebyście przestali się zadawać z każdym, kto jest zwany bratem, a jest rozpustnikiem albo chciwcem, albo bałwochwalcą, albo człowiekiem rzucającym obelgi, albo pijakiem, albo zdziercą — żebyście z takim nawet nie jadali. 12 Bo cóż mi do sądzenia tych na zewnątrz? Czy nie wy sądzicie tych wewnątrz, 13 podczas gdy tych na zewnątrz sądzi Bóg? „Usuńcie niegodziwego spośród siebie”."

Obserwuj wątek
    • nehsa Re: Samo przeciwkjo sobie. 14.12.11, 14:58
      novey777!
      Wiarygodne świadectwa Nauki Ojca, zgodnie z postanowieniem Syna Ojca, Światłości, sporządzili w formie pierwszej, i jedynej Ewangelii, obrani przez Nauczyciela Uczniowie, i są ONE zakłamywane od zarania.

      Pierwszą wersję Czterech Ewangelii, sporządzili kapłani judaizmu, i w nich Jezus jest synem człowieka Józefa, dlatego zwanym, "synem człowieczym".
      Drugą wersję Czterech Ewangelii, sporządzili kapłani katoliccy-księża, którzy dostrzegli w wiarygodnych świadectwach Nauki Ojca ostrzeżenie, mówiące o, "zawłaszczeniu dziedzictwa Syna Ojca", przez żydowskich kapłanów.

      Przed dwoma tysiącami lat, w ideologii judaizmu, nie było żydówek, byli tylko żydzi, czyli wyznawcy judaizmu. Kobieta w judaizmie, nie była człowiekiem i nie była żydówką.
      Była, "ciałem", człowieczym, a nie człowiekiem, którym był tylko mężczyzna.

      Księża, dostrzegli ostrzeżenie o zawłaszczeniu dziedzictwa Syna Ojca, ale uważali, że postać Jezusa wymyślona przez Judasza, była historyczną, że Jezus żył.
      Dlatego, aby odzyskać utracone, "przez Syna Ojca dziedzictwo", naiwni księża, wykorzystali drugą ewentualność przyjścia Syna Ojca na świat, czyli, uczynili marginalną postać Izraelki Marysi matką dziewicą Jezusa, tym samym matką boską.

      W Czterech Ewangeliach autorstwa księży, Jezus nie jest żydem, a o jego boskim pochodzeniu, ma przekonać matołków narodzenie się z dziewicy Maryi.
      I Ty, Novey777, biedny człowieku tę wersję też kupiłeś.

      A tekst wersetu w Ewangelii Mateusza 12/25 winien brzmieć:
      "Lecz Pan, widząc myśli ich, rzekł:
      Każde królestwo rozdzielone samo przeciwko sobie, pustoszeje,
      i każde miasto, albo dom, sam przeciwko sobie rozdzielony,
      nie ostoi się."


      Sensownego, nie ma co poprawiać.
      • noveyy777 Syn człowieczy. 14.12.11, 22:03
        nehsa napisał:

        > novey777!
        > Wiarygodne świadectwa Nauki Ojca, zgodnie z postanowieniem Syna Ojca, Światłośc
        > i, sporządzili w formie pierwszej, i jedynej Ewangelii, obrani przez Nauczyciel
        > a Uczniowie, i są ONE zakłamywane od zarania.
        >
        > Pierwszą wersję Czterech Ewangelii, sporządzili kapłani judaizmu, i w n
        > ich Jezus jest synem człowieka Józefa, dlatego zwanym, [u]"synem człowieczym"[/
        > u].

        Przepraszm-a które wersje nie są "sfałszowane" i jak zdobyć do nich dostęp? Twój Bóg chyba zadbał o przetrwanie swojego słowa w wersji nieskażonej? A ty chyba posiadasz fundament dla swojej wiary?

        pozdrawiam.
        • nehsa Re: Syn człowieczy. 15.12.11, 07:26
          Novey!
          Nauka Ojca, to słowa-treści, które się dzieją. Sprawca wszystkich spraw Ojca, czyli Bóg Wykonawca, Którym jest Syn Ojca, Światłość mówi, i zawsze dzieje się tak, jak mówi, jak powiedział. Testy wiarygodności świadectw pisanych Nauki Ojca podałem na swoim forum.

          Zgodnie z postanowieniem Syna Ojca, Światłości, obrani przez Niego Uczniowie, sporządzili WIARYGODNE ŚWIADECTWA NAUKI OJCA, czyli Ewangelię.

          Ale zostały ONE zakłamane kłamstwem Judasza, przez ówczesnych, żydowskich "nauczonych w piśmie", którzy chcieli "zawłaszczyć dziedzictwo ŚWIATŁOŚCI, SYNA OJCA", poprzez zastąpienie Jego Boskiej Osoby w świadectwach Ewangelii, postacią swojaka, żyda Jezusa.
          Dlatego tych Ewangelii przybyło, bo do świadectw Nauki Ojca dodali, "kąkol", czyli kłamstwa nieprzyjaznego Synowi Ojca człowieka, którym był Judasz Iszkariota.
          O czym zrozumiale, pomimo zakłamania w przypowieści "O pszenicy i kąkolu"

          I pisałem Ci, że katoliccy księża, po upływie kilku wieków, dostrzegli ostrzeżenie obecne w przypowieści "O dzierżawcach winnicy Pańskiej", które otwartym tekstem informuje o motywach zbrodni Bogobójstwa, ale nie docenili obłudy Judasza i obłudy ówczesnych, żydowskich "nauczonych w piśmie".

          Postanowili odżydzić i odczłowieczyć postać Jezusa, bo wbrew słowom Nauki Ojca, wbrew faktom, uznali Jezusa za postać historyczną.
          Dlatego wbrew słowom Nauki Ojca, uczynili go synem dziewicy Maryi.

          I z tym śmieciem wyobraźni Judasza cały chrześcijański świat boryka się po dzień dzisiejszy.
          vide: "Jezus z Nazaretu" summa teologiczna Benedykta XVI.

          Ja, wskazuję kłamstwa w Czterech Ewangeliach. Ich eliminacja, restauruje świadectwa pierwszej i jedynej Ewangelii.
          • pocoo Re: Syn człowieczy. 15.12.11, 08:45
            nehsa napisał:

            > I z tym śmieciem wyobraźni Judasza cały chrześcijański świat boryka się po dzie
            > ń dzisiejszy.

            Nie boryka się wcale...a...wcale.
            Lubi to ten chrześcijański "zaklamany" świat.Każdy ma to co lubi.

            > Ja, wskazuję kłamstwa w Czterech Ewangeliach. Ich eliminacja, restauruje świade
            > ctwa pierwszej i jedynej Ewangelii.

            O wielki wybrany.Zastanawia mnie tylko ,dlaczego Ojciec tak długo czekał z wyjawieniem prawdy i oświeceniem właśnie ciebie?Kocham takich wybrańców boskich jak ty nehsa bo sama jestem boska.Buziaczki...
            • nehsa Re: Syn człowieczy. 15.12.11, 11:10
              Pocoo!
              cytuje mój tekst: "Ja, wskazuję kłamstwa w Czterech Ewangeliach. Ich eliminacja, restauruje
              > świade> > ctwa pierwszej i jedynej Ewangelii. "

              Gdzie w tym tekście napisałem, że jestem wybrany????????

              A Ty prześmiewczo piszesz: "O wielki wybrany."
              Zatem, brak podstaw do kochania mnie.
              • pocoo Re: Syn człowieczy. 15.12.11, 11:18
                nehsa napisał:

                > Pocoo!

                > Gdzie w tym tekście napisałem, że jestem wybrany????????
                >
                > A Ty prześmiewczo piszesz: "O wielki wybrany."
                > Zatem, brak podstaw do kochania mnie.

                Nie nehsa,nie,nie odrzucaj mojej miłości.
                Napisałam,że jesteś wybrany bo tylko ty znasz prawdę wyciągniętą z zakłamanych ewangelii. Nikt nie doznał takiego olśnienia.Jesteś wyjątkowy nehsa i jedyny w swoim rodzaju.Ci,którzy mnie znają wiedzą,że nie jestem zainteresowana seryjną produkcją.
                • nehsa Re: Syn człowieczy. 15.12.11, 12:01
                  Pocoo!
                  Na temat naszych uczuć, a przede wszystkim mojego uczucia do Ciebie, wypowiedziałem się, zrozumiale i bez pruderii. Jeszcze parę postów w tym stylu, i będę starał się o zadośćuczynienie uczuciu. Gdybym nie dysponował zdolnością realizacji, nie ośmieliłbym się Ciebie straszyć .
                  Z szacunkiem, cieplutko pozdrawiam!
          • nehsa Re: Syn człowieczy. 15.12.11, 11:13
            Nie przeglądałem wpisów wątku, i w zasadzie powtórzyłem wcześniejszy post. Przepraszam.
            • noveyy777 Re: Syn człowieczy. 17.12.11, 11:23
              nehsa napisał:

              > Nie przeglądałem wpisów wątku, i w zasadzie powtórzyłem wcześniejszy post. Prze
              > praszam.

              Nie rozumiem: na którą częśc mojego posta odpowiadasz? Ponieważ odpowiedzią na moje pytanie to na pewno nie jest.

              pozdrawiam.
              • nehsa Re: Syn człowieczy. 17.12.11, 13:53
                Novey777, Twoje pytanie brzmiało:
                "Przepraszm-a które wersje nie są "sfałszowane" i jak zdobyć do nich dostęp? Twój Bóg chyba zadbał o przetrwanie swojego słowa w wersji nieskażonej? A ty chyba posiadasz fundament dla swojej wiary? "

                **A zgodna z Nauką Ojca odpowiedź, jest zawarta w przypowieści w podobieństwie pt. "O pszenicy i kąkolu".
                Z treści przypowieści wynika, że do słów mówionych przez Nauczyciela(Boga), wskutek braku czujności ludzi, zostaną dodane, dopisane kłamstwa. I tak się też stało.
                Zatem, do naszych czasów, nie przetrwały wiarygodne świadectwa Nauki Ojca, które sporządzili obrani przez Syna Ojca Uczniowie.

                Dlatego do odrestaurowania treści wiarygodnych świadectw Nauki Ojca, należy posłużyć się podanymi w Nauce Ojca, sprawdzianami wiarygodności Jej świadectw pisanych.
                Jest oczywistym, że Cztery Ewangelie, to sterta bredni dodanych do wiarygodnych świadectw Nauki Ojca.

                Poza świadectwami Nauki Ojca, znajdującymi się w Czterech Ewangeliach, i kilkoma słowami, które ze Starego Testamentu przywołał Syn Ojca, Światłość, nigdzie indziej, nie ma treści Nauki Jedynego Ojca.
                ----
                NAUKA OJCA
                • noveyy777 Oddziel "pszenicę od konkolu"! 17.12.11, 21:52
                  nehsa napisał:

                  > Novey777, Twoje pytanie brzmiało:
                  > "Przepraszm-a które wersje nie są "sfałszowane" i jak zdobyć do nich dostęp?
                  > Twój Bóg chyba zadbał o przetrwanie swojego słowa w wersji nieskażonej? A ty c
                  > hyba posiadasz fundament dla swojej wiary? "

                  >
                  > **A zgodna z Nauką Ojca odpowiedź, jest zawarta w przypowieści w podobieństwie
                  > pt. "O pszenicy i kąkolu".

                  Ok-TA przypowieść nie uleghła twoim zdaniem zabiegom żydowskich kapłanów i jak sądzę uznajesz ją za kanoniczna. Jakie jeszcze fragmenty biblii (Ewangelii) uznajesz za natchnione i nieprzeinaczone?

                  > Z treści przypowieści wynika, że do słów mówionych przez Nauczyciela(Boga), wsk
                  > utek braku czujności ludzi, zostaną dodane, dopisane kłamstwa. I tak się też st
                  > ało.

                  No więc kierując się swoim zrozumieniem odziel "pszenicę od konkolu" i pokaż mi ktore fragmenty Ewangelii zostały przeinaczone,a które nie. Mogę cię prosić,żebyś w końcu odpowiedzial merytorycznie na pytanie?

                  > Zatem, do naszych czasów, nie przetrwały wiarygodne świadectwa Nauki Ojca..

                  Zatem twój 'Ojciec' pozostawił cię duchową sierotą?

                  pozdrawiam.
                  • nehsa Re: Oddziel "pszenicę od kąkolu"! 18.12.11, 08:52
                    Novey777!
                    Póki co, demaskuję obecne w Czterech Ewangeliach ordynarne kłamstwa.
                    W tym celu, posługuje się sprawdzianami wiarygodności świadectw pisanych Nauki Ojca, które przetrwały w Czterech Ewangeliach. Linki poniżej.

                    1./ forum.gazeta.pl/forum/w,127763,129700673,129747989,Re_Opisy_dowodow_pobytu_Syna_Ojca_.html

                    2./ forum.gazeta.pl/forum/w,127763,129700673,129748362,Re_Opisy_dowodow_pobytu_Syna_Ojca_.html

                    Ps.
                    Jest oczywistym, że i przypowieść "O pszenicy i kąkolu" została zakłamana, ale w innym miejscu na moim forum wskazuje, w których wersetach.
                    • noveyy777 gdybologia.Partenogeneza czy poczęcie z ducha? 19.12.11, 02:31
                      (...)

                      Ewangelia św. Jana 8/51
                      "Powiadam wam:
                      Jeźli kto słowa Me zachowywać będzie, śmierci nie ogląda na wieki.”

                      Uwaga:
                      „zaprawdę”, skoro Nauczyciel-Bóg mówił o sobie, „...Jamci jest ta droga, i prawda,” to nie posługiwał się spójnikiem, „zaprawdę”.


                      A to dlaczego? Nie sądzisz,że ta teza domaga się uzasadnienia?

                      Ewangelia św. Mateusza 7/24 i 26 i Ewangelia św. Łukasza 6/47
                      24 .„Wszelkiego tedy, który słucha tych słów Moich i czyni je, przypodobam mężowi mądremu, który zbudował dom swój na opoce.”
                      26.„A wszelki, który słucha tych słów Moich, a nie czyni ich, przypodobany będzie mężowi głupiemu, który zbudował dom swój na piasku;”
                      47.„Każdy, który przychodzi do Mnie, a słucha słów Moich, i czyni je, pokaże wam, komu jest podobnym.”

                      Ewangelia św. Jan 15/10
                      „Jeźli przykazania Moje zachowacie,
                      trwać będziecie w miłości Mojej, jakom i Ja zachował przykazania Ojca Mego
                      i trwam w miłości Jego.”

                      Ewangelia św. Jana 15/12
                      „Toć jest przykazanie Moje, abyście się spółecznie miłowali, jakom i Ja was umiłował."

                      Użyte przez Nauczyciela-Boga w przytoczonych wyżej tekstach, zaimki dzierżawne, „Moje”, „Mego”, „Me”, „Moich”, „Moich”, "Moich", „Moje”, „Moje”, dobitnie podkreślają fakt, że Nauka Ojca Wszystkich Ludzi, została zawarta tylko w tych słowach, które Nauczyciel, Syn Ojca mówił.
                      Taki sam wniosek, wynika z treści znajdujących się w Ewangelii św. Jana 5/25, 5/47, 6/63, 8/47, 14/10, 14/23-24, 15/20, 17/8, oraz 7/16.

                      Zatem oczywistym wnioskiem jest ten, że tak Biblii, jak i Czterech Ewangelii, nie wolno utożsamiać z Nauką Ojca, ponieważ świadectwa pisane słów Syna Ojca, a tym samym Nauki Ojca, stanowią w Biblii mini cząsteczkę treści, a w Czterech Ewangeliach, zaledwie skromną ich część, co jest oczywiste.


                      Mam rozumieć,że wszystkie fragmenty ewangelii, gdzie nie użyto tych zaimków są fałszywe? Wybacz, ale to jest teza, która domaga się uzasadnienia. W dodatku te inne, rzekomo 'fałszywe, części Ewangelii' nadają sens tym, które przytoczyłeś. Jak brzmi cała sensowną "Nauka Ojca", w której te frazy zajmują właściwe miejsce? Czyżby twój 'Ojciec' pozostawił cię duchową sierotą? Nieładnie jest wyrywać z kontekstu i w ten sposób podawać nieuzasadnione wnioski. To co serwujesz, to zwykła teoria spiskowa, to twoje prywatne opinie, a ja oczekuję czegoś więcej niż prywatnych opinii grzesznego śmiertelnika, ponieważ w taki sposób powstała już 'ewangelia Judasza', czy 'ewangelia Magdaleny'.

                      Drugi test wiarygodności świadectw Nauki Ojca.
                      Ew.św.Mateusza 24/35, św.Marka 13/31, św.Łukasza 21/33
                      "Niebo i ziemia przeminą, ale słowa Moje nie przeminą."

                      Przecież jeszcze nie podałeś pierwszego!

                      Słowa Nauki Ojca, są wieczne, zawarta w nich treść, nigdy nie traci aktualności.
                      Zawsze, działo się, i dzieje się dokładnie tak, jak w Nauce Ojca, mówił Syn Ojca.
                      Oznacza to, m.in., że sprawdzianem wiarygodności świadectw pisanych Nauki Ojca, jest dziejąca się rzeczywistość, w której dzieje się dokładnie tak, jak mówił Syn Ojca.
                      Jeżeli w świadectwach Nauki Ojca, jest tak napisane, jak się dzieje, dowodzi to wiarygodności tych świadectw, a jeżeli, tak się nie dzieje, to fakty dowodzą niewiarygodności sporządzonych przez ludzi świadectw, i są sygnałem obecności w nich kłamstw.
                      Chcesz człowieku poznać Naukę Ojca, bądź odtworzyć, bądź zweryfikować Jej świadectwa pisane, to uważnie obserwuj rzeczywistość, która się dzieje na twoich oczach, i konfrontuj swoje obserwacje z wiadomościami znajdującymi się w świadectwach pisanych Nauki Ojca w Biblii, a dopiero potem, wyciągaj racjonalne wnioski.
                      Na przykład:
                      W świadectwach, jest podane, że w następstwie dzieworództwa, na świat narodził się Jezus.
                      Jeżeli tak się dzieje, że dziewice rodzą dzieci, to uwierz w tę wiadomość, a jeżeli tak się nie dzieje, to, ta opowiastka o narodzinach Jezusa z dziewicy, jest bzdurą, którą jest
                      .


                      Mylisz się i to bardzo:
                      1) Dzeworództwo inaczej partenogeneza, to rozwój zarodka bez udziału męskiego plemnika (gamety męskiej). Jest wiele rodzajów tego procesu i nie trzeba ich tutaj opisywać,żeby wykazać absurdalność twoich pomysłów. Antidotum na twoje pomysły jest prawda, że JEZUS NIE ZOSTAL poczęty w wyniku dzeworództwa. Jezus został poczęty z ducha świętego, to znaczy Jehowa Bóg Ojciec przeniósł życie Syna do ziemskiej dziedziny zapisując Jego cechy osobowości w DNA. Dlatego Pan Jezus mógł się urodzić jako człowiek. Ludzki kariotyp składa się z diploidalnej liczby chromosomów. 23 dostaliśmy od matki, a 23 od ojca. Razem mamy 46 chromosomów, z których każda para jest homologiczna. W zasadzie cechy każdego człowieka są już zapisane w tych 23 chromosomach, a dodatkowe 23 chromosomy powodują większą różnorodność genetyczną (polimorfozm genetyczny). Maria normalnie jajeczkowała (owulacja) i jej gameta (jajo) normalnie posiadała 23 chromosomy, to znaczy haploidalną liczbę chromosomów (jak każda komórka po mejozie). Bóg mógł zapisać cechy Jezusa (Logosa) w tej drugiej grupie chromosomów, stwarzając Jezusa jako człowieka. Zadbał też oto, żeby doskonałe cechy Jezusa wzięły górę nad niedoskonałymi cechami Marii (żeby istotne geny Jezusa odpowiedzialne za doskonałość i bezgrzeszność były dominujące) i w ten sposób Jezus urodził się, jako doskonały człowiek. Oczywiście Ojciec zadbał o to, żeby Jezus urodził się mężczyzną. W każdym człowieku, czy to mężczyznie, czy kobiecie, istnieje program genetyczny umożliwiający zostanie kobietą czy mężczyzną podczas życia płodowego. Jeden chromosom płci decyduje o determinacji tej płci. Żeby stać się chłopcem kariotyp musi być XY, żeby stać się dziewczynką XX. Więc wystarczyło utworzyć odpowiedni typ chromosomu Y. Bóg podobnymi zabiegami posłużył się, gdy stworzył Ewę z żebra Adama. Wówczas mógł usunąć chromosom Y i wstawić X. A informacja pozwalająca stworzyć kobietę istniała już wcześniej. Dlatego też Bóg mógł stworzyć cały ród ludzki z jednego człowieka Adama, bo Ewa też z niego (Adama) powstała. Dlatego też jedna ofiara Jezusa wystarczyła!


                      Łukasza 1:34 Maria zaś rzekła do anioła: „Jakże to się stanie, skoro nie współżyję z mężczyzną?” 35 Anioł, odpowiadając, rzekł do niej: „Duch święty przyjdzie na ciebie i moc Najwyższego cię ocieni. Dlatego też to, co się narodzi, będzie nazwane świętym, Synem Bożym.”
                      Dzieje Apostolskie:". 26 On też z jednego człowieka uczynił wszystkie narody ludzkie, żeby zamieszkiwały na całej powierzchni ziemi, i on ustanowił wyznaczone czasy oraz ustalone granice zamieszkiwania ludzi, 27 aby poszukiwali Boga"
                      Rzymian 5:"12 Dlatego jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech — śmierć, i w taki sposób śmierć rozprzestrzeniła się na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli... 13 Do Prawa bowiem był grzech na świecie, ale grzechu nikomu się nie liczy, gdy nie ma prawa. 14 Niemniej śmierć królowała od Adama aż do Mojżesza, i to nawet nad tymi, którzy nie zgrzeszyli na podobieństwo występku Adama — podobnego do tego, który miał przyjść."(...)18 A zatem jak przez jedno wykroczenie doszło do potępienia ludzi wszelkiego pokroju, tak też przez jeden akt usprawiedliwienia dochodzi w wypadku ludzi wszelkiego pokroju do uznania ich za prawych, ku życiu. 19 Bo jak przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wielu stało się grzesznikami, tak też przez posłuszeństwo jednego wielu stanie się prawymi. „
                      1 Koryntian 15:”44 Zasiewa się ciało fizyczne, wskrzeszone zostaje ciało duchowe. Jeżeli jest ciało fizyczne, to jest też duchowe. 45 Tak nawet jest napisane: „Pierwszy człowiek, Adam, stał się duszą żyjącą”. Ostatni Adam stał się duchem życiodajnym.”


                      Przypisy:
                      <a href="
                      • noveyy777 Przypisy. 19.12.11, 02:38
                        Przypisy:
                        pl.wikipedia.org/wiki/Zap%C5%82odnienie
                        pl.wikipedia.org/wiki/Partenogeneza
                        pl.wikipedia.org/wiki/Chromosomy_homologiczne
                        www.bryk.pl/teksty/liceum/biologia/cz%C5%82owiek/12337-etapy_rozwoju_cz%C5%82owieka_od_zap%C5%82odnienia_do_narodzin.html
                        pl.wikipedia.org/wiki/Kom%C3%B3rka_haploidalna
                        odpowiedz.pl/25720/25720/kontakt.html
                        Tak, że nie „Nauka Ojca” przebija z twoich wywodów, ale głównie twoje niezrozumienie procesów biologicznych.

                        Pozdrawiam.
                        • nehsa Re: Przypisy. 19.12.11, 13:15
                          novey777 !
                          Postawiłeś pytanie:
                          A to dlaczego? Nie sądzisz,że ta teza domaga się uzasadnienia?

                          ***Ano dlatego ta teza nie wymaga dodatkowego uzasadnienia, ponieważ znaczenie wyrazu, "prawda", zostało

                          w Nauce Ojca skonkretyzowane. Wyraz, "prawda", odnosi się do słowa, które było na naszym początku u Ojca,

                          czyli odnosi się do woli Ojca, którą jest miłość, i odnosi się do Naszego Stwórcy, czyli do Syna Ojca, Światłości,

                          bo to w następstwie Jego Samoofiary, każde z nas jest człowiekiem, jesteśmy ludźmi.
                          I inaczej być nie może.

                          Potem stwierdzasz:
                          Mam rozumieć,że wszystkie fragmenty ewangelii, gdzie nie użyto tych zaimków są fałszywe?

                          ***Czyli rżniesz świadomie t.zw. "głupa". Dla głupszych od ciebie, przydałoby się każdy werset świadectw

                          Nauki Ojca poprzedzać narracją: "Pan rzekł, Pan powierdział, Nauczyciel oznajmił", itp.
                          Jednak do wyciagnięcia wniosku, że Nauka Ojca jest zawarta tylko w tych słowach, które mowił Syn Ojca,

                          wystarczająca jest treść: [b]"Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą." Ale Pan i Nauczyciel

                          powtórzył tę wiadomość, a mimo to, nawet tak inteligentny facet jak ty, nie może tej wiadomości przetrawić.

                          Następnie novey777 skonstatowałeś:
                          "Przecież jeszcze nie podałeś pierwszego!"

                          ***To stwierdzenie zamieściłeś pod pierwszym testem wiarygodności świadectw.
                          Dlatego nie rozumie do czego ono się odnosi.

                          i jeszcze napisałeś:
                          "W dodatku te inne, rzekomo 'fałszywe, części Ewangelii' nadają sens tym, które przytoczyłeś. Jak brzmi cała sensowną "Nauka Ojca", w której te frazy zajmują właściwe miejsce? "

                          ***To jest twój wniosek, całkowicie bezzasadny. Wskutek zdemaskowania Jezusa, jako śmiecia wyobraźni Judasza, co jest faktem niemożliwym do zaprzeczenia, moje działania skutkują restauracją wiarygodnych świadectw Nauki Ojca, Którą oznajmił ludzkości tylko Syn Ojca, Światłość=Rozum.
                          Nauka Ojca, nie zna postaci żadnego Jezusa. A ty nawet nie dostrzegasz. ile sztuk Jezusów jest w Czterech Ewangeliach.

                          a skoro noveyy777 piszesz:
                          "To co serwujesz, to zwykła teoria spiskowa, to twoje prywatne opinie, a ja oczekuję czegoś więcej niż prywatnych opinii grzesznego śmiertelnika, ponieważ w taki sposób powstała już 'ewangelia Judasza', czy 'ewangelia Magdaleny'."


                          ***Ja, jeżeli piszę, że Jezus jest śmieciem wyobraźni Judasza, to opieram ten zapis na świadectwach Nauki Ojca, faktach, i logice. I żaden autorytet na tym świecie, temu nie zaprzeczy, w tym, także noveyy777.
                          Twoje oceny, zaprzeczające wartości moich zapisów, są pustosłowiem.

                          noveyy777!
                          Odnośnie dzieworórdztwa, i twojego nierozumienia Nauki Ojca.
                          Twoje interpretacje Nauki Ojca, pozostają w sprzeczności z nieskończenie racjonalną Nauką Ojca, Którą ludzkości oznajmił Syn Ojca, Światłość=Rozum=Życie.
                          Przy całym szacunku dla twojej wiedzy ogólnej, nie potrafisz dowartościować wiedzy zawartej w Nauce Ojca, nie potrafisz dostrzedz faktu i faktów, że słowa Syna(Boga) Ojca(Boga) dzieją się, że zawsze dzieje się tak, jak mówił i mówi Syn Ojca, Światłość=Rozum=Życie.

                          Dzieworództwo Maryi, to tematyka dla idiotów, sprzeczna z Nauką Ojca, i sprzeczna ze zdrowym rozsądkiem. I nie chce zabierać ci czasu na temat.
                          Życzliwie,zgodnie z Nauka Ojca uprzejmie zwracam Ci uwagę na kilka, różnej wagi faktów, których nie dostrzegasz:
                          1./ Wykluczone jest jednobóstwo - istnienie jednego Boga.

                          2./ Wyraz, "Bóg", jest wyrazem pomocniczym. Zastrzeżonym i precyzyjnie identyfikującym Dwóch Bogów, jest słowo, "OJCIEC", czyli Dawca Życia, Którego Imię brzmi: WOLNOŚĆ.
                          I dwusłowie, "Syn Ojca", Którego Imię brzmi:ŚWIATŁOŚĆ, czyli Rozum uosabiający wieczne, niezniszczalne, samo odtwarzające się ŻYCIE.

                          3./ Nie dostrzegasz różnicy pomiędzy GRZECHEM, a ZŁEM. A cóż mówić o hierarchii wartości, których nie potrafisz zdefiniować.

                          4./ Nie wiesz, kto i dlaczego w Ewangelii św. Łukasza, z której przytaczasz werset 1/34, odniósł się do Ojca Wszystkich Ludzi przymiotnikiem, "Najwyższy".

                          5./ Wbrew słowom Nauki Ojca, które zrozumiale podają, że Nauka Ojca jest KOMPLETNA, ty noveyy777 te wiadomość masz w doopie.

                          Dlatego jesteś człowiekiem religii, a każda religia, jest niezaprzeczalnym dowodem sprzeniewierzenia się Nauce Ojca.

                          Ja zakładam, że w naszej cywilizacji, niech będzie judeo-chrzescijańskiej, prawie każdy człowiek, stara się z dostępnej mu wiedzy, także z Biblii ułożyć, skomponować spójny, sensowny obraz współzależności człowieka i świata, i uzyskać odpowiedzi na pytania:
                          W jakim celu żyjemy?
                          Jak mamy postępować, aby ten cel osiągnąć?

                          Nauka Ojca, to na wskroś świeckie, lakoniczne kompendium wiedzy, które odpowiada:
                          Celem waszego życia, jest Wolność, czyli Ojciec, Którego Wolność jest Imieniem.
                          Sprawiedliwość, jest waszym obowiązkiem, a czynione przez was dobro, zapłatą w postaci zmartwychwstania.

                          Ty noveyy777, tego nie rozumiesz.
                          • noveyy777 Konkrety, konkrety! 19.12.11, 19:29
                            >Twoje interpretacje Nauki Ojca, pozostają w sprzeczności z nieskończenie racjonalną Nauką Ojca, Którą ludzkości oznajmił Syn Ojca, Światłość=Rozum=Życie.

                            No wlaśnie, więc pokaż, gdzie Syn tą naukę objawił, bo ten slowotok nic mi dalej nie mówi. Proszę więc-daje ci czas-napisz zwięzły Elaborat na ten temat, wyłóż w nim 'Naukę Ojca objawiona przez Syna', a nie twoje fantazje, załaduj to w PDF i wrzuć na jakiś rerwer i kierujac się rztelnymi regulami sreść dla zachęc enia. Następnie wrzuć wszystko tutaj.

                            -Napisz tak, co konkretnie przetrwalo w Biblii i jest "nieznieksztalconą nauką Ojca'. Zacytuj te wersety i dopisz kontekst, skoro obecny jest "zniekształcony". Napisz swoją ewangelię, ktora by miala ręce i nogi, ponieważ ja na podstawie dotychczasowych spójnie nie powiązanych fragmentow studium z tobą nie podejmuję.

                            pozdrawiam.
                            • nehsa Re: Konkrety, o to, to! 19.12.11, 20:29
                              noveyy777!
                              Założyłem w internecie swoje forum , Nauka Ojca" po to, aby ludziom wyeksponować fakty nieustannego, bezczelnego oszukiwania ich przez łajdaków, którzy są kapłanami religii.

                              I to, co ja piszę, opieram na wiarygodnych świadectwach Nauki Ojca, w ślad na nimi na faktach, i w ślad za nimi, na logice. O czym informuję po raz enty.
                              Każdy z internautów, który dostrzeże niezgodność tych elementów, może mi to wskazać.
                              Będę wdzięczny. I to zapewnienie również po raz enty powtarzam.

                              Zawistne, kołtuńskie typy, jak np. "supaari"- ksywka, "partykuła", rozpoczynają swoje posty, od kąśliwych ocen mojego skromnego intelektu, od surowych ocen mojej marnej polszczyzny, od określeń treści moich postów, jako bełkotu.

                              I od lat, nie mogę się doczekać, aby KTOKOLWIEK, unicestwił treści, które ja podaję, za pomocą świadectw Nauki Ojca, faktów, i logiki.

                              Kołtuńska, zawistna tak religijna, jak i racjonalistyczna gawiedź, poza zaciekłą, nienawistną jełopogadaniną, nie potrafi rozumnie wykazać brak racji w moich postach, czy też w treściach mojego forum, któremu daleko do nienaganności.

                              noveyy777!
                              Twoje, obecne propozycje, zachęcające mnie do pisania elaboratu, pseudo prośby, z dodatkiem twojej noveyyowey wspaniałomyślności, która "daje mi czas" na napisanie tegoż, bo mój dotychczasowy słowotok nic ci dalej nie mówi, jakoś mnie noveyy777 - biedny, bałwochwalczy świadku Jehowy, nie mobilizują do roboty.

                              Przecież ty, kategorycznie w swoim poście oświadczasz, że ciebie Nauka Ojca nie interesuje. Zatem "jedzie" od ciebie obłudą.

                              Dlatego też, uprzejmie cię powiadamiam:
                              Ja, w świadectwach Nauki Ojca, których wiarygodne treści, są skromną mini cząstką w Czterech Ewangeliach, i zaledwie mikro cząstką w Biblii, demaskuje kłamstwa, i trafnie, racjonalnie interpretuje podobieństwa w których Syn( Bóg) oznajmiał Naukę Ojca(Boga).

                              A to noveyy777 bałwochwalco, czy ty, lub intelektualne, bałwochwalcze odpady typu "supaari-partykuła", to przyjmą, czy nie przyjmą do wiadomości, nie ode mnie zależy, i dlatego, to nie jest moim zmartwieniem.
                              Bądź sobie człeku, nawet w każdym miesiącu roku wyznawcą innej religii, mnie "wali" każda twoja decyzja.

                              Moim zmartwieniem byłoby, gdybyście ty, lub np. partykuła-supaari, wyeksponowali moją głupotę w postaci mojego błędu w interpretacji świadectw Nauki Ojca.
                              Ale jak narazie noveyy777, religia=głupota rozkwita, więc nie macie szans.
                              Bardzo, bardzo pozdrawiam!
                        • supaari Sprostowanie 19.12.11, 13:19
                          noveyy777 napisał:
                          > Tak, że nie „Nauka Ojca” przebija z twoich wywodów, ale głównie two
                          > je niezrozumienie procesów biologicznych.
                          >
                          > Pozdrawiam.

                          Cała twórczość Nehsy (nie wyłaczając tajemnej "Nauki Ojca") to efekt nie tyle niezrozumienia czegokolwiek, ile kompletnej ignorancji, bezmyślności i alogiki autora. Odnosze wrażenie, że jak Nehsa konczy zdanie, to nie wie co pisał na początku i potrzebowałby zastępu rzeczników którzy przekladaliby jego zdania na język polski.
                          Zacytowany przez Ciebie wyżej fragment postu Nehsy:
                          Ewangelia św. Jana 8/51
                          "Powiadam wam:
                          Jeźli kto słowa Me zachowywać będzie, śmierci nie ogląda na wieki.”

                          Uwaga:
                          „zaprawdę”, skoro Nauczyciel-Bóg mówił o sobie, „...Jamci jest ta droga, i prawda,” to nie posługiwał się spójnikiem, „zaprawdę”.

                          to bełkot!
                          1. Sformułowana "uwaga" pozostaje bez związku z głównym wywodem, ma zaś uzasadniać dlaczego Nehsa opuścił słowo zaprawdę. Uwaga ta jest zbędna, gdyż w przytoczonych fragmentach Ewangelii zaprawdę pojawia się na początku i cytując można je opuścić bez szkody dla rzetelności cytatu.
                          2. Próba wskazania związku logicznego między samookresleniem Jezusa jako Prawdy i rzekomym nieużywaniu przez Jezusa słowa zaprawdę jest bezsensowna. Bo: (1) analogicznie mozna uznac, że nie powinien używac słowa droga (np. w Mk. 4,4 mowa o tym, że jak ziarno padnie na drogę, to je ptaki wydziobią; Nehsa zapewne uzna, że przypowieść o siewcy jest "kąkolem") i (2) równie dobrze założeniem powinno być spostrzeżeie, że Jezus używał słowa zaprawdę, a kretyńskim "wnioskiem", że nie mogł powiedzieć, że jest Drogą.
                          3. Jezus z pewnością nie poslugiwał się spójnikiem zaprawdę, bo taki spójnik nie istnieje. Zaprawdę, zaprawdę, zaprawdę nie jest spójnikiem!!!
                          4. Nowatorska interpunkcja Nehsy uniemożliwia inteligentnemu człowiekowi ustalenie czy za slowotokiem z postów Nehsy kryje się nakaś myśl, a tym bardziej ustalenie jaka. Bo któż może zagwarantować, że słów Nehsy nie należy zrozumieć w ten sposób, że Jezus nie posługiwał się żadnym spójnikiem, gdyż mowił o Sobie (w znacznie lepszej interpunkcyjnie wersji zdanie Nehsy wyglądałoby tak: Zaprawdę, skoro Nauczyciel-Bóg mówił o sobie - Jamci jest ta droga, i prawda - to nie posługiwał się spójnikiem, zaprawdę. Wtrącenie wyodrębnione myślnikami mogło wszak być zdaniem Nehsy o nim samym ubranym w szaty cytatu, oba zaprawdę wzmocnieniem wypowiedzi Nehsy, zaś zasadniczą częścią wypowiedzi: Skoro Nauczyciel-Bóg mówił o sobie, to nie posługiwał się spójnikiem. Zaprawdę, przy analizie bełkotu Nehsy żadnej interpretacji nie można wykluczyć.


                          Zatem nie trać czasu na dyskusję z tym indywiduum.
                          • supaari errata do prostowania :-) 19.12.11, 13:39

                            Jest:

                            > i (2) równie dobrze za
                            > łożeniem powinno być spostrzeżeie, że Jezus używał słowa zaprawdę, a kretyńskim
                            > "wnioskiem", że nie mogł powiedzieć, że jest Drogą.

                            Powinno być:

                            i (2) równie dobrze założeniem może być spostrzeżeie, że Jezus używał słowa zaprawdę, a kretyńskim "wnioskiem", że nie mogł powiedzieć, że jest Prawdą.
                          • nehsa Re: Sprostowanie 19.12.11, 14:50
                            suoaari!
                            Napisałeś sporych rozmiarów post. Łaskawie zaszczyciłeś mnie oceną mojej polszczyzny.
                            Zasugerowałeś także deficyty mojego rozsądku, wiedzy, i pojmowania Nauki Ojca.
                            I zgłosiłeś, że "zaprawdę", nie jest spójnikiem.

                            Z treści twojego postu wynika, że jesteś człekiem religijnym, czyli ciemniakiem, co nie jest inwektywa, tylko faktem. Wynika także, że jesteś wyznawcą Jezusa, co jest dowodem twojego zidiocenia.

                            Gdybyś do przekazywanej przeze mnie wiedzy, miał jakieś konkretne zastrzeżenia, będę wdzięczny za krytykę, ale erystyczne pustosłowie, nawet twoje, mi wisi.

                            Gdybyś chciał bufonie błysnąć formą, to odpowiedz, co znaczy treść:
                            "Ja jestem ta droga, i prawda, i życie", która mówił Syn Ojca, Światłość, a nie śmieć wyobraźni Judasza, a twój supariego bóg, który wabi się Jezus, a przy okazji dodaj, o którym śmieciu Jezusie bełkoczesz półidioto ze starannym wykształceniem.
                            • nehsa Re: Ciemność twoją widzę Supaarii, ciemność... 19.12.11, 15:56
                              SUPAARI!
                              W świadectwach Nauki Ojca, które przetrwały w Ewangelii św. Jana 14/6, o którym wspominałeś, m.in. czytamy:
                              "Ja jestem ta droga, i prawda, i życie..."

                              I ten tekst, poza innymi, kategorycznie wyklucza Jezusa z Boskiego Synostwa.
                              A TY SUPAARI bufonie, nie wiesz dlaczego.
                              I jest oczywistym dla mnie, że moją propozycję przedłożoną CI w poprzednim poście zbędziesz erysto-bełkotem.
                          • noveyy777 'Powstaną fałszywi prorocy' 19.12.11, 19:54
                            supaari napisał:
                            > Zatem nie trać czasu na dyskusję z tym indywiduum.

                            -Masz rację-to mialem na myśli, kiedy pisałem o wyrywaniu z kontekstu. Zeby zweryfikować pomysły tego osobnika należaloby zacytować wszystko z kontestem, a w momencie, gdy to zrobimy Nesha się automatycznie rozjeżdża ze swoim argumentem. Dlatego nie analizowałem nowej porcji słowotoku, tylko zachęciłem do napisania "ewangelii według Neshi".

                            -Skoncentrowałem się natomiast na "biologicznym argumencie" tego osobnika i jak sam widzialeś jego "cudowne oświecenie" po propstu zwiodlo go na manowce poznania. Nie ma biologicznego/materialnego poparcia przeciwko poczęciu z ducha świętego-jest tylko bezrozumne przepisywanie szarlatańskich pomysłow niedouczonych "kaznodziejów".

                            Znam ja takich nowatorów i "proroków"

                            biblia.webd.pl/forum/viewtopic.php?t=6290&postdays=0&postorder=asc&start=0
                            pozdrawiam.
                            • nehsa Re: kupą mości obłudnicy 19.12.11, 21:01
                              noveyy777 napisał:

                              > supaari napisał:
                              > > Zatem nie trać czasu na dyskusję z tym indywiduum.
                              >
                              > -Masz rację-to mialem na myśli, kiedy pisałem o wyrywaniu z kontekstu. Zeby zwe
                              > ryfikować pomysły tego osobnika należaloby zacytować wszystko z kontestem, a w
                              > momencie, gdy to zrobimy Nesha się automatycznie rozjeżdża ze swoim argumentem.
                              > Dlatego nie analizowałem nowej porcji słowotoku, tylko zachęciłem do napisania
                              > "ewangelii według Neshi".
                              >
                              > -Skoncentrowałem się natomiast na "biologicznym argumencie" tego osobnika i jak
                              > sam widzialeś jego "cudowne oświecenie" po propstu zwiodlo go na manowce pozna
                              > nia. Nie ma biologicznego/materialnego poparcia przeciwko poczęciu z ducha świę
                              > tego-jest tylko bezrozumne przepisywanie szarlatańskich pomysłow niedouczonych
                              > "kaznodziejów".
                              >
                              > Znam ja takich nowatorów i "proroków"
                              >
                              > rel="nofollow">biblia.webd.pl/forum/viewtopic.php?t=6290&postdays=0&postorder=asc&start=0
                              > pozdrawiam.

                              ***bidule wy moje, religianckie!
                              partykuła-supaari katolicki bałwochwalca, zawiązał antynehsi sojusz z nveyyem777 świadkojehowym bałwochwalcą. No nic weselszego mnie na tych forach nie spotkało.
                              Dwa starannie wykształcone głąby, ktore nie moga pojąć, że wykluczone jest istnienie jednego boga, że wymieniony w Czterech Ewangeliach Jezus, jest postacią fukcyjną, że sens ludzkiej mowy jest niematerialny, które nie rozumią najprostszych wersetów zawierających Naukę Jedynego Ojca, są moimi adwersarzami.

                              Przypominam wam zawistno-nienawistne religianckie bufony, że możecie wobec prezentowanych przeze mnie treści posłużyć się argumentami, zamiast waszą plwociną.
                              A skoro ja opieram to, co piszę na świadectwach Nauki Ojca, faktach, i logice, to i wasze kontrargumenty, muszą być podporządkowane tym kryteriom.

                              I z góry was bałwochwalcy informuję: 'Nie wyeksponujecie żadnego sensownego kontrargumentu. No chyba, że odmówicie różaniec???
                              • supaari Re: kupą mości obłudnicy 19.12.11, 21:17
                                nehsa napisał:
                                > A skoro ja opieram to, co piszę na świadectwach Nauki Ojca, faktach, i logice,
                                > to i wasze kontrargumenty, muszą być podporządkowane tym kryteriom.


                                To, co piszesz opierasz na świadectwach Nauki Ojca, w których to świadectach demaskujesz kłamstwa, jak raczyłes napisać tutaj:
                                forum.gazeta.pl/forum/w,721,131552231,131694066,Re_Konkrety_o_to_to_.html
                                To znaczy mniej więcej tyle, że opierasz swą twórczość na czymć, co (przynajmniej w części) masz za kłamstwo. I jeszcze coś o logice bredziłeś przy okazji...


                                > I z góry was bałwochwalcy informuję: 'Nie wyeksponujecie żadnego sensownego
                                > kontrargumentu.
                                No chyba, że odmówicie różaniec???

                                Ja "wyeksponowałem" argument, noveyy różańcem chyba się nie zajmie, ale kto wie...

                                Zaiste, nehso, zaiste... Twa logika jest jak twój polski (cytat: dwa starannie wykształcone głaby, [...] które nie rozumią...), choć nie dorasta do twego forum, na którym dyskutujesz sam ze sobą.
                                • nehsa Re: kupą mości obłudnicy 19.12.11, 21:41
                                  supaari purysto!
                                  Wiem, powinno być, "nie rozumiom", a nie - rozumieją.
                                  Szczerze mówiąc, żal mi tracić kontakt z osobami, które są wysoko kwalifikowanymi adiustatorami tekstów. Ale tekst ma także sens. I ten sens, jest ważniejszym elementem tekstu, no chyba, że jest elemętem.
                                  Podtrzymuję, pomimo wymiany grzeczności, konstruktywną propozycję, abyś zdyskwalifikował coś z sensu, który przekazuję. Pytanie - propozycję postawiłem.

                                  Katolicyzm, to ordynarne żydochwalcze bałwochwalstwo, które usprawiedliwia zbrodnię Bogobójstwa Syna Ojca, Światłości. Katoliccy kapłani, to w podobieństwie indywidua, które bałwochwalczą trzciną swojej "Społecznej nauki Kościoła" biją w twarz Syna Ojca, Światłości.

                                  "Ktoby zaś zgorszył jednego z tych maluczkich, którzy we Mnie uwierzą, lepiejby mu było, aby zawieszony był kamień młyński na szyi jego, a utopiony został w głębokości morskiej."

                                  Wybór należy do was, bałwochwalcy.
                                  • supaari Re: kupą mości obłudnicy 19.12.11, 21:51
                                    nehsa napisał:

                                    > supaari purysto!
                                    > Wiem, powinno być, "nie rozumiom", a nie - rozumieją.

                                    Tak, tak... ty nawet sprawdziłes jaka części mowy jest ów rzekomy spójnik...

                                    > Szczerze mówiąc, żal mi tracić kontakt z osobami, które są wysoko kwalifikowany
                                    > mi adiustatorami tekstów. Ale tekst ma także sens. I ten sens, jest ważniejszym
                                    > elementem tekstu, no chyba, że jest elemętem.
                                    > Podtrzymuję, pomimo wymiany grzeczności, konstruktywną propozycję, abyś zdyskwa
                                    > lifikował coś z sensu, który przekazuję. Pytanie - propozycję postawiłem.

                                    Wykkazałem na podstawie twoich własnych postów, że swoją twórczość opierasz na kłamstwie, ale do ego sie nie ustosunkowałeś.

                                    > Katolicyzm, to ordynarne żydochwalcze bałwochwalstwo, które usprawiedliwia zbro
                                    > dnię Bogobójstwa Syna Ojca, Światłości. Katoliccy kapłani, to w podobieństwie i
                                    > ndywidua, które bałwochwalczą trzciną swojej "Społecznej nauki Kościoła" biją
                                    > w twarz Syna Ojca, Światłości.

                                    Jakież to zachwycające w swym bełkotliwym jadzie i prawie bez blędów! I jakież pozbawione najmniejszego sensu!

                                    > "Ktoby zaś zgorszył jednego z tych maluczkich, którzy we Mnie uwierzą
                                    > , lepiejby mu było, aby zawieszony był kamień młyński na szyi jego, a utopiony
                                    > został w głębokości morskiej."

                                    >
                                    > Wybór należy do was, bałwochwalcy.

                                    Do ciebie takźe, niepowtarzalny, nieimitowalny bełkotku. Choć ktoś taki nie jest w stanie zgorszyć nikogo, zatem wybór wyborem, ale niedostatek intelektu zabezpiecza cię przez złą decyzją.
                                • noveyy777 Re: kupą mości obłudnicy 20.12.11, 02:14
                                  supaari napisał:
                                  ........

                                  Jeżeli ktoś myli ssaka, jakim była niewątpliwie Maria matka Jezusa z jaczszurką, przypisując jej partenogenetyczne rozmnażanie, to jak można takiego człowieka poważnie traktować?
                              • noveyy777 Re: kupą mości obłudnicy 20.12.11, 02:17
                                Pytałeś kiedyś swojego lekarza dlaczego ci przeważnie przytakuje? Zapewniam cie,że nie z powodu bałwochwalczego kultu..
                          • zzasadami Re: Sprostowanie 20.12.11, 01:16
                            Mnie z kolei bawią wątki o wymysleniu postaci Jezusa przez Judasza. Ten ostatni musiał mieć wyjatkowo długie ręce, skoro nawet zmusił Józefa Flawiusza do napisania wzmianki o Jezusie.
                            • noveyy777 Re: Sprostowanie 20.12.11, 02:19
                              zzasadami napisał:

                              > Mnie z kolei bawią wątki o wymysleniu postaci Jezusa przez Judasza. Ten ostatni
                              > musiał mieć wyjatkowo długie ręce, skoro nawet zmusił Józefa Flawiusza do napi
                              > sania wzmianki o Jezusie.

                              Niektorym się zdaje,że są Napoleonami, więc dlaczego Judasz nie mógl być jednym z Rzymskich cesarzy?
                              • nehsa Re: Sprostowanie 20.12.11, 05:12
                                SUPAARII, NOVEYY, ZZASADAMI!
                                Biedni bałwochwalcy, ja doceniam waszą inteligencję, dlatego dołożę starań, aby do Świąt Przyjścia Pana, i Świąt Rodziny, napisać skrót("elaboracik") Nauki Ojca, chociaż nie chce mi się.
                                Ale szanuje wasz czas, jaki poświęciliście na przeczytanie moich postów.
                                I doceniam waszą, każdą sensowną uwagę - supaariego także. I dziękuję za nie.

                                Nie ustosunkowuje się do treści ostatnich, waszych postów, bo cóż mi przyjdzie z wytykania każdemu z was, waszych błędów. Wy, Nauki Ojca po prostu, nie rozumiecie w ząb.

                                Ten mój skrót Nauki Ojca, co powtarzam, będzie miał oparcie w świadectwach Nauki Ojca, które przetrwały w Czterech Ewangeliach, faktach, i logice.
                                Ale przypominam, treści Czterech Ewangelii nie wolno utożsamiać z wiarygodnymi świadectwami Nauki Ojca, które sporządzili w formie pierwszej i jedynej Ewangelii Uczniowie Syna Ojca, Światłości.
                                Mówi o tym zrozumiale, przypowieść "O pszenicy i kąkolu", która została również zakłamana.

                                Popatrzcie, jakie straszliwe spustoszenie w świadomości czyni kłamstwo.
                                Patrzę na Koreańczyków, i przerażenie rozmiarami ogłupienia, które w znacznej mierze odczłowieczyło tych ludzi, tłumi moje współczucie dla nich.

                                Katolickim Kim Dzong Ilem, jest fikcyjna postać Jezusa, czyli bożka, którego kult skutkuje upodleniem wyznawców - katolików w jeszcze większym stopniu, co widać m.in., na waszym przykładzie - ludzi inteligentnych i w dodatku wykształconych, a wierzącym w idiotyzmy jeszcze większe, niż Koreańczycy.
                                Bo oni wierzyli w boskość żyjącego człowieka, a wy, wierzycie w boskość fikcyjnej postaci, zatem jesteście nieporównanie głupsi od Koreańczyków.

                                Ps.
                                Józek Flawiusz, świadkiem Jezusa? Koń by się uśmiał z polskiej naiwności.
                                noveyy777, bałwochwalca, który nie jest w stanie doliczyć się ilości Jezusów w Czterech Ewangeliach, i dookreślić, którego z Jezusów dotyczyć miałaby ta wzmianka, sili się na ironię.
                                • nehsa Re: Sprostowanie, do sprostowania! 20.12.11, 20:56
                                  A po jaką cholerę, ja mam pisać ten "skrót", NAUKI OJCA, który nieopatrznie, sam zapowiedziałem?
                                  A to, co dotychczas piszę, to nie ma oparcia w świadectwach Nauki Ojca, faktach i logice?
                                  Gdyby tak było, to na tych forach zostałbym wdeptany w błoto.
                                  Dlatego wybaczcie, ale przeważyła niechęć do pisania, którą zresztą awizowałem, i tego "skrótu" nie napiszę.

                                  Ale, ale! Jak chcecie, to zapoznajcie się z wersją przypowieści "O pszenicy i kąkolu", którą uzyskałem, po dokonaniu korekty tej, obecnej w Czterech Ewangeliach.
                                  Restauracje jej treści, przeprowadziłem za pomocą sprawdzianów wiarygodności świadectw pisanych Nauki Ojca. (sprawdziany na moim forum)
                                  Jest to b. ważna przypowieść, ponieważ zawiera ona zapowiedź "OSTATNIEGO ZNAKU", który poprzedzi Dzień Sądny, Dzień Ostateczny cywilizacji, zwany Końcem Świata.

                                  Wiarygodne świadectwa pisane Nauki Ojca w formie pierwszej, i jednej Ewangelii, sporządzili obrani przez Syna Ojca Uczniowie. Zgodnie z postanowieniem Nauczyciela(Boga).

                                  Co różni tę pierwszą, jedyną Ewangelię, od Czterech Ewangelii?

                                  Odpowiedź na to pytanie, znajduje się w przypowieści w podobieństwie - Syn Ojca nauczał w podobieństwach - zatytułowanej "O pszenicy i kąkolu". I z jej treści kategorycznie wynika, że pierwszą i jedyną Ewangelię, od Czterech Ewangelii różnią kłamstwa.

                                  Jaki fakt potwierdza rzetelność ostrzeżenia zawartego w przypowieści "O pszenicy i kąkolu"?

                                  Tym faktem, który potwierdza rzetelność ostrzeżenia zawartego w przypowieści "O pszenicy i kąkolu", jest obecność w Czterech Ewangeliach setek, a nawet tysięcy wzajemnie wykluczających się treści, które tym samym, sygnalizują w Czterech Ewangeliach obecność niepoliczalnej ilości kłamstw.

                                  Przypowieść w podobieństwie pt. "O pszenicy i kąkolu" - (tekst odkłamany przeze mnie)

                                  Ewangelia św. Mateusza 13/24-30 i 36-43.
                                  24. "Drugie podobieństwo przełożył im mówiąc:
                                  Podobne jest królestwo Rozsiewającemu ziarna pszenicy na roli swojej."
                                  25. "A gdy ludzie zasnęli, przyszedł nieprzyjaciel Jego, i nasiał
                                  kąkolu między pszenicą, i odszedł."
                                  26. "A gdy urosła trawa i pożytek przyniosła, tedy się pokazał i
                                  kąkol."
                                  27. "Tedy przystąpiwszy słudzy gospodarscy rzekli Mu:
                                  Panie! izaliś dobrego ziarna nie nasiał na roli Twojej? Skądże tedy
                                  ma kąkol?"
                                  28. "A Pan im rzekł: Nieprzyjaciel człowiek to uczynił.
                                  I rzekli słudzy do Niego: A chceszże, iż pójdziemy, a zbierzemy go."
                                  29. "A Pan rzekł: Nie! byście snać zbierając kąkol, nie wykorzenili
                                  zaraz z nim i pszenicy."
                                  30. "Dopuście obojgu społem róść aż do żniwa; a czasu żniwa rzekę
                                  żeńcom:

                                  Zbierzcie pierwej kąkol a zwiążcie go w snopki ku spaleniu; ale
                                  pszenicę zgromadźcie do gumna Mojego."
                                  36. „Tedy rozpuściwszy on lud, przystąpili do Niego uczniowie
                                  Jego mówiąc: Wyłóż nam podobieństwo o kąkolu onej roli.”
                                  37. „A Pan odpowiadając rzekł im:
                                  Ja sieję dobre ziarno.”
                                  38. „A rola, jest świadectwem. A kąkol, jest kłamstwem.”
                                  39. „Nieprzyjaciel zasię, który go rozsiał, jestci diabeł, a żniwo
                                  jest dokonanie świata, a żeńcy są posłańcami.”

                                  40. „Jako tedy zbierają kąkol, a palą go ogniem, tak będzie przy
                                  dokonaniu świata tego.”
                                  41. „Pośle Syn Ojca posłańce swoje, a oni wskażą w świadectwach wszystkie
                                  zgorszenia, i tych, którzy nieprawość czynią.”
                                  42. „Tedy sprawiedliwi lśnić się będą jako słońce. "


                                  Wyjaśniam tylko to, co uważam, że może sprawić kłopot czytającym.
                                  1./ Skoro w wyżej przytoczonym tekście jest mowa o tym, że praca Rozsiewającego-Siewcy dowodzi, "królestwa" , czyli jest dowodem niezależności od człowieka czynności rozsiewania, to słusznym jest wniosek, że tym Siewcą, nie był człowiek.
                                  I słusznym jest też wniosek, że materiałem siewnym nie byli ludzie. Nikt poza ludźmi, ludzi nie rozsiewa.

                                  2./ W przypowieści „O pszenicy i kąkolu”, materiał siewny został precyzyjnie określony, i jest nim, „pszenica - ziarna pszenicy”, czyli słowa mówione przez Syna Ojca-Nauczyciela , Ich Siewcę, Który oznajmiał Naukę Ojca.

                                  Natomiast dosiany do tych ziaren, „kąkol”, to kłamstwa dodane do słów Nauczyciela przez, "nieprzyjaznego człowieka", nazwanego w wykładni podobieństwa, „diabłem”.
                                  W Nauce Ojca, Syn Ojca, tylko dwóch ludzi nazwał, "diabłami".
                                  Jednym, był Kain, ale on od dawna nie żył, a drugim, został nazwany Judasz Iszkariota. O czym w Ew.św.Jana 6/70-71, dlatego też określenie, "diabłem", obecne w wersecie 13/39, odnosi się do Judasza Iszkarioty, i to on, jest tym, "człowiekiem nieprzyjaznym", winnym dosiania, "kąkolu", czyli kłamstw, do, "ziaren pszenicy", czyli słów, mówionych przez Syna Ojca.

                                  Czym skutkowało, według Nauki Ojca, kłamstwo Judasza Iszkarioty?

                                  Kłamstwo Judasza spowodowało, "zgorszenie", sensu świadectw pisanych Nauki Ojca, które sporządzili obrani przez Syna Ojca Uczniowie.
                                  I właśnie do tego, dokładnie określonego, "zgorszenia", odnoszą się słowa:
                                  Ew.Ew.św.Mateusza 18/6, św.Marka 9/42 i św.Łukasza 17/1-2
                                  "Ktoby zaś zgorszył jednego z tych małych, którzy we Mnie uwierzą, pożyteczniejby mu było, aby zawieszony był kamień młyński na szyi jego, a utopiony został w głębokości morskiej."


                                  Na czym polegał sens "zgorszenia", które spowodowało kłamstwo Judasza?

                                  "ZGORSZENIE", kłamstwem Judasza wiarygodnej, pierwszej i jedynej Ewangelii, spowodowało spreparowanie Czterech Ewangelii, a w konsekwencji, "zgorszenie wiary maluczkich", którzy wierzyli w Syna Ojca, ale uwierzyli tak jak i wy w Jezusa - śmiecia wyobraźni Judasza.
                                  Zatem kłamstwo Judasza, było przyczyną wprowadzenia ludzi w błąd, co do Osoby Syna Ojca, i wy "zzasadami", "noveyy777", i gwiazda intelektu "supaari", to judaszowe kłamstwo łyknęli, jak bocian "rzabe". Smatrznego!
                                  • noveyy777 Re: Sprostowanie, do sprostowania! 21.12.11, 10:26
                                    Uważaj, ponieważ od prostoty łatwo przejść do prostactwa.
                                    • nehsa Re: Sprostowanie, do sprostowania! 21.12.11, 11:06
                                      noveyy777 napisał:
                                      "> Uważaj, ponieważ od prostoty łatwo przejść do prostactwa."

                                      ***Ja wiem, dlaczego ty bałwochwalco nie rozumiesz Nauki Ojca - mało, i czego ty nie rozumiesz w tej Nauce, biedny poszukiwaczu "materialnego, biologicznego poparcia".
                                      Ale nie zamierzam ani tracić czasu, ani zabierać ci czasu na polemiki z twoim ostrzeżeniem.

                                      Chcę ci natomiast zwrócić uwagę na ważki FAKT w tej wymianie zdań.
                                      O wersecie z Ew.św.Jana 14/6 wspomniał supaari.
                                      Zaproponowałem mu: Odpowiedz, dlaczego ten werset kategorycznie wyklucza Jezusa z Synostwa Wszechmogącego Ojca?
                                      I CISZA TRWA. Nie słychać purysty supaariego, bo gó... ma do powiedzenia, poza erystycznym bełkotem.

                                      Ty, nie rozumiesz Nauki Ojca w ząb, i cóż z tego, że jesteś podobnie, jak i supaari inteligentnym, wykształconym człowiekiem. Patrzysz na rzeczywistość, tak jak ją widzą w twojej sekcie, ale tej rzeczywistości nie widzisz.
                                      "Słuchem słuchać będziecie, ale nie zrozumiecie:
                                      i widząc widzieć będziecie, ale nie ujrzycie."


                                      Przedłożyłem wam przed ślepia przypowieść "O pszenicy i kąkolu".
                                      I nie potraficie wskazać w mojej, nehsianej wersji, żadnego błędu.

                                      Takie same kłopoty mam z komuchowatą "FRONDĄ" - blokada.
                                      To samo z nazi portalem "Racjonalista" - banowanie.
                                      A wszyscy razem do kupy, macie w zanadrzu gó... warte kontrargumenty.
                                      Ale zawiści i nienawiści jestci u was dostatek.

                                      ---
                                      • supaari Re: Sprostowanie, do sprostowania! 21.12.11, 23:45
                                        nehsa napisał:

                                        > noveyy777 napisał:
                                        > "> Uważaj, ponieważ od prostoty łatwo przejść do prostactwa."
                                        >
                                        > ***Ja wiem, dlaczego ty bałwochwalco nie rozumiesz Nauki Ojca - mało, i czego t
                                        > y nie rozumiesz w tej Nauce, biedny poszukiwaczu "materialnego, biologicznego p
                                        > oparcia".
                                        > Ale nie zamierzam ani tracić czasu, ani zabierać ci czasu na polemiki z twoim o
                                        > strzeżeniem.
                                        >
                                        > Chcę ci natomiast zwrócić uwagę na ważki FAKT w tej wymianie zdań.
                                        > O wersecie z Ew.św.Jana 14/6 wspomniał supaari.

                                        Nie łżyj. Trzymaem się jedynie twojego bełkotu, iż z samookreślenie Jezusa jako prawdy wyklucza możliwość używania przez Niego słowa zaprawdę

                                        > Zaproponowałem mu: Odpowiedz, dlaczego ten werset kategorycznie wyklucza Jezusa
                                        > z Synostwa Wszechmogącego Ojca?
                                        > I CISZA TRWA. Nie słychać purysty supaariego, bo gó... ma do powiedzeni
                                        > a, poza erystycznym bełkotem.

                                        Odpowiadam zatem: nie wyklucza. Zadałeś kretyńskie pytanie, więc nie doczekałeś się odpowiedzi. Teraz zatem masz: przed pytaniem dlaczego... należy zadać pytanie czy... Odpowiedź na nie brzmi: nie.
                                • zzasadami Pytanka 21.12.11, 00:34
                                  "Ten mój skrót Nauki Ojca, co powtarzam, będzie miał oparcie w świadectwach Nauki Ojca, które przetrwały w Czterech Ewangeliach, faktach, i logice
                                  1.Jakich faktach?
                                  "Uczniowie Syna Ojca, Światłości"
                                  2. Czyli kto, wal śmiało po nazwiskach.
                                  "Józek Flawiusz, świadkiem Jezusa?"
                                  3. Skoro o nim wspomniał w swoich pismach...
                                  • nehsa Re: Pytanka 21.12.11, 07:38
                                    zzasadami napisał:
                                    1./ Jakich faktach?
                                    ***forum.gazeta.pl/forum/w,127763,129803487,,Fakty_swiadcza_o_pobycie_Syna_Ojca_wsrod_ludzi_.html?v=2
                                    > "Uczniowie Syna Ojca, Światłości"
                                    > 2. Czyli kto, wal śmiało po nazwiskach.
                                    ***Mateusz, Marek, Łukasz i Jan.
                                    > "Józek Flawiusz, świadkiem Jezusa?"
                                    > 3. Skoro o nim wspomniał w swoich pismach...
                                    ***"świadek, osoba obecna przy czymś, mogąca stwierdzić to, co widziała, świadczyć o tym, przy czym była."
                                    żyd józef flawiuszów, nie był świadkiem.

                                    A na marginesie: Ty masz jakieś zasady? Jakie???
                                    Ale skoro jakieś masz, to w odpowiedzi podaj mi, które z podanych przeze mnie faktów, nie są faktami.
                                    Pamiętaj przy tym, kim dla ciebie "zzasadami" jest Józef Flawiuszów.
                                  • noveyy777 Re: Pytanka 21.12.11, 10:28
                                    zzasadami napisał:

                                    > "Ten mój skrót Nauki Ojca, co powtarzam, będzie miał oparcie w świadectwach
                                    > Nauki Ojca
                                    , które przetrwały w Czterech Ewangeliach, [b]faktach, i logice[/
                                    > b"
                                    > 1.Jakich faktach?

                                    Kup sobie różowe okulary, to będziesz mógł dojrzeć te "fakty".

                                    • nehsa Re: Pytanka 21.12.11, 12:42
                                      Chodzi ci bałwochwalco o twoje fakty.
                                      Ale możesz intelektualny osiłku spróbować obalić któryś z podanych przeze mnie.
    • supaari Re: Królestwo wewnętrznie rodarte. 14.12.11, 23:39
      noveyy777 napisał:
      > Od razu przyszły mi na myśl poniższwe wypowiedzi ze Słowa Bożego:
      > Mateusza 12:25 "25 Znając ich myśli, rzekł do nich: „Każde królest
      > wo wewnętrznie podzielone pustoszeje i żadne miasto czy dom wewnętrznie podziel
      > one się nie ostoją."

      A nie przyszły Ci na myśl (od razu lub nie od razu) przy tej okazji takie wypowiedzi ze Słowa Bożego, jak na przykład:
      1. Niektórzy przybysze z Judei nauczali braci: Jeżeli się nie poddacie obrzezaniu według zwyczaju Mojżeszowego, nie możecie być zbawieni. Kiedy doszło do niemałych sporów i zatargów między nimi a Pawłem i Barnabą postanowiono, że Paweł i Barnaba, i jeszcze kilku spośród nich uda się w sprawie tego sporu do Jerozolimy, do Apostołów i starszych. (Dz. 15, 1-2)
      2. Doszło do ostrego starcia, tak że się rozdzielili: Barnaba zabrał Marka i popłynął na Cypr, a Paweł dobrał sobie za towarzysza Sylasa i wyszedł, polecony przez braci łasce Pana. (Dz. 15, 39-40).
      3. Gdy następnie Kefas przybył do Antiochii, otwarcie mu się sprzeciwiłem, bo na to zasłużył. (Gal. 2, 11)
      • noveyy777 Re: Królestwo wewnętrznie rodarte. 21.12.11, 10:36
        supaari napisał:


        > A nie przyszły Ci na myśl (od razu lub nie od razu) przy tej okazji takie wypow
        > iedzi ze Słowa Bożego, jak na przykład:
        > 1. Niektórzy przybysze z Judei nauczali braci: Jeżeli się nie poddacie obrzezan
        > iu według zwyczaju Mojżeszowego, nie możecie być zbawieni. Kiedy doszło do niem
        > ałych sporów i zatargów między nimi a Pawłem i Barnabą postanowiono, że Paweł i
        > Barnaba, i jeszcze kilku spośród nich uda się w sprawie tego sporu do Jerozoli
        > my, do Apostołów i starszych. (Dz. 15, 1-2)
        > 2. Doszło do ostrego starcia, tak że się rozdzielili: Barnaba zabrał Marka i po
        > płynął na Cypr, a Paweł dobrał sobie za towarzysza Sylasa i wyszedł, polecony p
        > rzez braci łasce Pana. (Dz. 15, 39-40).
        > 3. Gdy następnie Kefas przybył do Antiochii, otwarcie mu się sprzeciwiłem, bo n
        > a to zasłużył. (Gal. 2, 11)

        Biblia mówi:

        Efezjan 2"25 Przeto, odrzuciwszy fałsz, mówcie prawdę każdy ze swym bliźnim, ponieważ jesteśmy członkami należącymi do siebie nawzajem. 26 Bądźcie srodze zagniewani, a jednak nie grzeszcie;"

        Myślałem,że Kościól Katolicki ma już poglądy ustalone jeżeli chodzi o tak oczywiste grzechy, jak praktyki homoseksualne? Sprawa została rozwiązana już w Sodomie i Gomorze:

        1 Koryntian 6"9 A czyż nie wiecie, że nieprawi nie odziedziczą królestwa Bożego? Nie dajcie się wprowadzić w błąd. Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani mężczyźni utrzymywani do celów sprzecznyc[b]h z naturą, ani mężczyźni kładący się z mężczyznami, 10 ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani rzucający obelg
        i, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego. 11 A przecież takimi byli niektórzy z was. Ale zostaliście umyci, ale zostaliście uświęceni, ale zostaliście uznani za prawych w imię naszego Pana, Jezusa Chrystusa, oraz duchem naszego Boga."

        Judy 1"5 Pragnę wam przypomnieć — mimo iż wszystko raz na zawsze wiecie — że Jehowa, chociaż wybawił lud z ziemi egipskiej, potem zgładził tych, którzy nie okazali wiary. 6 Aniołów zaś, którzy nie zachowali swego pierwotnego stanowiska, lecz opuścili swe właściwe miejsce mieszkania, zatrzymał wiekuistymi więzami w gęstej ciemności na sąd wielkiego dnia. 7 Tak też Sodoma i Gomor[b]a oraz miasta wokół nich, gdy już w ten sam sposób jak tamci bez umiaru pogrążyły się w rozpuście i poszły za ciałem ku pożyciu sprzecznemu z naturą, stanowią dany nam ostrzegawczy przykład przez to, że ponoszą sądową karę ognia wiecznego."






        • nehsa Re: "Królestwo" wewnętrznie rodarte. 21.12.11, 13:07
          Oczywiście, że czytuję posty bałwochwalców, przekonanych o swojej bałwochwalczej mądrości.

          I tak, bałwochwalca supaari do bałwochwalcy noveyya m.in., napisał:
          "A nie przyszły Ci na myśl (od razu lub nie od razu) przy tej okazji takie
          > wypowiedzi ze Słowa Bożego, jak na przykład:"

          ***I podał słowa, które nijak "słowami Bożymi", nie są.

          na podane wg supaariego "biblijne wymiociny", bałwochwalca noveyy777 odpowiedział:

          "Biblia mówi(Sic!).

          "KRÓLESTWO OJCA", o którym w Nauce Ojca, jest podobieństwem, i jednym z podobieństw w których Syn Ojca, Światłość oznajmiał nam Naukę Ojca.
          A co oznacza to określenie-podobieństwo?

          Określenie-podobieństwo, "królestwo Ojca", w Nauce Ojca odnosi się do zależności naszego bycia człowiekiem, od Istot Boskich.

          Jak piszecie o waszym, "królestwie wewnętrznie rozdartym", to igła do rąk i zacerować.
          • noveyy777 pokłosie 21.12.11, 13:40
            Nie zauważyłeś, że już z tobą skończyłem?
            • noveyy777 porada 21.12.11, 13:41
              Poproś lekarza prowadzącego, żeby przypisał ci coś na rozwolnienie.
              • nehsa Re: porada dla bałwochwalcow. 21.12.11, 17:33
                noveyy777!
                Chociażbyś biedaku przekopiował Wikipedie, i wszystkie encyklopedie, to wcześniej, czy później, i tak wyjdzie na jaw, że jesteś półidiotą, dlatego jesteś w głupawej sekcie świadków jehowy, a twój współtowarzysz, a mój adwersarz purysta supaari to taka sama menda, ino katolicka, czyli parobek Judasza.

                Dla przypomnienia: Tak tobie noveyy777, jak i supaariemu zaproponowałem:
                Pokażcie waszą intelektualną klasę, a moją nehsianą nicość, interpretując konkretne, a bardzo ważne wersety nieskończenie racjonalnej Nauki Jedynego Ojca.
                Bo dezawuacji podawanych przeze mnie faktów,próżno się spodziewać.

                Jak ktoś z tych naiwnych userów czyta posty super- supaariego, czy new-noveyya do 777, to gacie opadają z wrażenia biedakom.

                A po kilku postach okazało się, że dwóch bałwochwalczych nędzarzy to zwykłe jebnięte szmaciarstwo, które nie jest zdolne wydoić z posiadanej przez siebie wiedzy, żadnego sensownego wniosku, a o Nauce Wszechmogącego Ojca, ci bałwochwalcy mają mniejsze pojęcie, niż świnia ma o gwiazdach, ale chce moderować ta prymitywna, bałwochwalcza gawiedź światopogląd bliźnich.

                Przedłożyłem wam półgłówki skorygowaną przeze mnie wersję przypowieści "O pszenicy i kąkolu", i nie jesteście w stanie w odniesieniu do moich istotnych korekt wnieść, jakichkolwiek zastrzeżeń. Dlatego mam prawo z czystym sumieniem, i zgodnie z Nauką Wszechmogącego Ojca rzec wam: A poszli wy won!
                • nehsa Re: Warto przeczytać, 21.12.11, 23:37
                  co mają do powiedzenia sojusznicy SUPAARII - katolik, i NOVEYY777-świadej Jehowy.

                  Ich wiedza, potęga argumentów zasługują na upowszechnienie. Stanowi przestrogę.
        • supaari Re: Królestwo wewnętrznie rodarte. 21.12.11, 23:39
          noveyy777 napisał:

          >
          > Biblia mówi:
          [...]
          > Myślałem,że Kościól Katolicki ma już poglądy ustalone jeżeli chodzi o tak oczyw
          > iste grzechy, jak praktyki homoseksualne? Sprawa została rozwiązana już w Sodom
          > ie i Gomorze:
          >
          > 1 Koryntian 6"9 A czyż nie wiecie, że nieprawi nie odziedziczą królestwa Bożego
          > ? Nie dajcie się wprowadzić w błąd. Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudz
          > ołożnicy, ani mężczyźni utrzymywani do celów sprzecznyc[b]h z naturą, ani mę
          > żczyźni kładący się z mężczyznami, 10 ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, a
          >
          ni rzucający obelg[/b]i, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego. 11 
          > A przecież takimi byli niektórzy z was. Ale zostaliście umyci, ale zostaliście
          > uświęceni, ale zostaliście uznani za prawych w imię naszego Pana, Jezusa Chryst
          > usa, oraz duchem naszego Boga."
          >
          > Judy 1"5 Pragnę wam przypomnieć — mimo iż wszystko raz na zawsze wiecie &
          > #8212; że Jehowa, chociaż wybawił lud z ziemi egipskiej, potem zgładził tych, k
          > tórzy nie okazali wiary. 6 Aniołów zaś, którzy nie zachowali swego pierwotnego
          > stanowiska, lecz opuścili swe właściwe miejsce mieszkania, zatrzymał wiekuistym
          > i więzami w gęstej ciemności na sąd wielkiego dnia. 7 Tak też Sodoma i Gomor[b]
          > a oraz miasta wokół nich, gdy już w ten sam sposób jak tamci bez umiaru
          > pogrążyły się w rozpuście i poszły za ciałem ku pożyciu sprzecznemu z naturą, s
          > tanowią dany nam ostrzegawczy przykład przez to, że ponoszą sądową karę ognia w
          > iecznego."

          Pytanie było proste, a mimo to nie raczyłeś na nie odpowiedzieć (czyżbyś zapomniał o słowach Jezusa?). Poza tym nie zacytowałeś ani jednego słowa z ks. Prusaka, a jedynie coś, co ktoś o nim napisał. Jak zatem możesz sugerować, że Kościół Katolicki nie ma ustalonych poglądów na grzech, o którym piszesz?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka