snajper55
25.05.12, 11:48
Jak pogodzić przykazanie "Nie zabijaj" i biblijny nakaz nadstawiania drugiego policzka tudzież miłości bliźniego swego jak siebie samego z akceptowaniem (a nawet gloryfikowaniem) przez kościoły chrześcijańskie wojen? Czy chrześcijanie (nie katolicy!) nie powinni być pacyfistami? Czy kapłani nie powinni pacyfizm a nie militaryzm szerzyć? Czy taki, na przykład, Głódź nie powinien nawoływać do likwidacji armii i życia w pokoju?
S.