srul
02.11.12, 11:33
Wczoraj kolejna odsłona święta hipokryzji, eksplozja instynktów stadnych, celebracja zadumy na komendę, refleksji na rozkaz, modlitwy w zwartej sforze. Coś jak stolec na zamówienie. Gorzej z zewnetrzną oprawą tego masowego "iwentu". To co się dzieje na cmetarzach mnie osobiscie przyprawia o mdłosci. Gdzie się podziały normalne ceramiczne znicze, otwarte, z grubym knotem? Zastąpiły je jakieś, wprost monstrualne, plastikowe koszmarki, rodem z horrorów klasy C albo z wiejskiego odpustu. Imperium tandety rozrasta sie jak tkanka nowotworowa. Wybujałe "designersko" konstrukcje ociekające barokowo- cygańskim przepychem, plastik gustownie przetarty uszlachetniającą patyną. Co zamożniejsi inwestorzy potrafią szarpnąć się na "znicz" o rozmiarach wiadra, ale na jednym nie poprzestają. Trzeba zadać szyku, więc na monstrualnych grobowcach, przypominających maski luksusowych limuzyn spoczywają dziesiątki tych szmirowatych, kopcących zabawek . Ale to nie koniec progresu w dziedzinie cmentarnej estetyki, podobno są już, sam nie widziałem, "znicze" z diodą led w srodku (sic!). Bo dłuzej się palą! K...a, to niech podłączą sobie prąd do pomników i zapalą na stałe światełka. Jak tak dalej pójdzie zaczną stawiać na grobach krasnale ogrodowe, polimerowe papieże z lampkami w oczach..gdzie jest kres tego obłędu bezguścia? Chyba czas umierać, ale nie pozwolę sie pochowac w cyrku