bioslawek
20.12.12, 04:30
feministka.org/686/
News z Watykanu – Geje zagrożeniem dla pokoju na świecie!
Oczywiście proszę mojej wypowiedzi nie traktować tak, jakbym popierał związki homoseksualne, bo nie popieram z całego serca. Natomiast co, do wypowiedzi papieża, to z tym dbaniem o pokój papieże zdają się próbować prześcignąć samego Syna Bożego, który powiedział wyraźnie w proroctwie na nasze czasy: " Będziecie słyszeć o wojnach, a także wieści wojenne; baczcie, żebyście się nie przerazili. Bo to musi nastąpić (Mateusza 24:6)".
Swego czasu poprzedni papież, słynny Jan Paweł II, też w bardzo niechrześcijański sposób zabiegał o pokój na świecie. Otóż urządził sobie coś na wzór czarnych mszy w Asyżu, modląc się o ten pokój wspólnie z wyznawcami najbardziej ohydnych i demonicznych kultów www.ultramontes.pl/Asyz.htm . A Biblia powiada: "Nie wprzęgajcie się nierówno w jarzmo z niewierzącymi (2 Koryntian 6:14)". Jan Paweł II do tego stopnia się rozochocił z tymi międzywyznaniowymi modlitwami, że aż nie spodobało się to innym wysoko postawionym w hierarchii kościelnej duchownym i „heretycy” musieli opuścić wygodne przybytki, będące własnością kościoła i (jak ten 'św.' Franciszek z Asyżu), udając się na poniewierkę. Do tego dochodzi wspomniane w artykule tuszowanie afer pedofilskich z duchownymi katolickimi w roli głównej. A biorąc to wszystko pod uwagę można pod adresem Kościoła Katolickiego wystosować słowa proroka Izajasza, które wyraźnie mówią kto będzie się cieszył pokojem, a kto nie. Izajasz w 57 rozdziale swej księgi, wersetach 20 i 21, napisał: „Bezbożni są jak wzburzone morze, które nie może się uspokoić, a którego wody wyrzucają na wierzch muł i błoto. Nie mają pokoju bezbożnicy — mówi mój Bóg”.
ekai.pl/resize/351x234/zdjecia/fcca739c3e8740dc3560fe2dc2e135ee141.jpg[/IMG]
Modlitwy w Asyżu
W psychologii funkcjonuje takie pojęcie, jak mechanizm projekcji. Człowiek, który mu nałogowo ulega stara się w innym człowieku dostrzec cechy, które podświadomie potępia u siebie, praktykując notoryczne piętnowanie tych cech u tego bliźniego. Zamiast usunąć sam projektor, to znaczy przyczynę swojego własnego grzechu, taki człowiek usiłuje się go pozbyć niszcząc ekran, to znaczy bliźniego. No niestety kościół, który nie daje przewodnictwa i dobrego przykładu, a w to miejsce straszy piekłem ognistym, powszechnego posłuchu u gejów i lesbijek, oraz wszelkiej maści innych ludzi, którzy sprzeciwiają się prawu Bożemu, nie znajdzie (1 Koryntian 6:9-11). Odnośnie mechanizmu projekcji, to znał tą ludzką słabość już sam Pan Jezus. Kiedyś powiedział: „„Przestańcie osądzać, żebyście nie byli osądzeni; bo jakim sądem osądzacie, takim będziecie osądzeni, i jaką miarą odmierzacie, taką wam odmierzą. Czemu więc patrzysz na słomkę w*oku twego brata, a nie bierzesz pod uwagę belki we własnym oku? Albo jak możesz powiedzieć do swego brata: ‚Pozwól mi wyjąć słomkę z twego oka’, gdy oto w twoim własnym oku jest belka? Obłudniku! Najpierw wyjmij belkę z własnego oka, a wtedy będziesz wyraźnie widział, jak wyjąć słomkę z oka swego brata. (Mateusza 7: 2-5) ”