tanebo
07.01.13, 11:28
Jednym słowem żenada. U mnie gdy jeszcze wpuszczałem prezes parafii zostawił dwanaście kopert wraz ze stwierdzeniem że oczekuje minimum 100 PLN w każdej. I wiecie co? Byli tacy co mu dawali... Po roku prezes zniknął. Wraz z kasą i dokumentacją na dotację z UE. Następny pan proboszcz teraz zbiera na długi po nim. A wiecie co jest w tym najlepsze? Kościół nie ściga pana prezesa. Ponoć ktoś wyżej stwierdził że nie trzeba. Teraz pan prezes mieszka w domu za miastem z "partnerką". Nie twierdzę że cały Kościół robi takie lody. Ale jak dla mnie coś jest nie tak.