qqww1122 Przypowiesc o grzechu śmiertelnym 23.01.13, 13:06 Spowiedź. Skruszona parafianka wyznaje swe grzechy , najpierw lekkie , potem średnie , a na koniec zostawia grzech ciężki. - Proszę księdza , muszę wyjawić teraz grzech ciężki.... - Mów śmiało córko , Bóg jest miłosierny i wszystko Ci wybaczy ! - Otóż , uwiodłam księdza proboszcza z sąsiedniej parafii. Spowiednik myśli chwilę , potem wychyla się z konfesjonału i patrząc głęboko w oczy bezwstydnicy mówi : - Córko , pamiętaj , tutaj jest Twoja parafia! Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: Przypowiesc o grzechu śmiertelnym 23.01.13, 19:36 Mama wysłała Jasia do sklepu, żeby kupił chleb. Jasiu kupił misia. Mama go solidnie op...rzyła i zamknęła w szafie za karę. Nieco później u mamy zjawił się kochanek. Doszło do zbliżenia. W pewnym momencie ktoś zapukał do drzwi. -Chowaj się, to mój mąż - powiedziała mama Jasia do swego kochanka. Facet bez namysłu wskoczył do szafy. W środku oczywiście był Jasiu. -Panie, kup pan misia. -Odczep się, nic nie kupię. -Panie, bo zawołam ojca. -No dobra, kupię misia. -Panie, oddaj pan misia. -Zwariowałeś, już kupiłem. -Panie, bo ojca zawołam. -No dobra, oddam ci. -A teraz kup pan misia. -Nie. -Zawołam ojca... -Dobra, cicho... Kupię. I tak jeszcze parę razy, póki Jasio nie ogołocił faceta z całej kasy. Nazajutrz Jasio przelicza sobie pieniążki. Zauważyła to matka. -Skąd masz tyle pieniędzy? Na pewno ukradłeś! Idź do kościoła się wyspowiadać! Jasiu poszedł do kościoła, podchodzi do konfesjonału i mówi: -Proszę księdza, ja w sprawie misia... -Sp..., nie mam już więcej pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: Przypowiesc o grzechu śmiertelnym 23.01.13, 19:38 Sekretarz partii podchodzi do proboszcza: - Pożyczcie proboszczu trochę ławek na zebranie partii. - Nie pożyczę. - Nie pożyczycie? Dobrze, to my nie będziemy nieśli baldachimu na procesji. - Nie będziecie nieśli? To ja nie napisze wam przemówienia na 1 maja. - Nie napiszecie? To my nie będziemy chodzić do spowiedzi i g**no będziecie wiedzieli, co się dzieje w partii. Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: Przypowiesc o grzechu śmiertelnym 23.01.13, 20:08 Wchodzi pijak na dworzec autobusowy, szuka wolnego miejsca, ale nie ma dużego wyboru, więc siada obok księdza. Ksiądz niezadowolony, bo pijak "wonie" alkoholem, z jednej kieszeni wystaje mu butelka, z drugiej papierosy. Pijak wyjmuje gazetę i czyta. Po chwili zwraca się do księdza z pytaniem: - Może mi ksiądz powiedzieć co powoduje artretyzm? Ksiądz pomyślał: no! teraz mu palnę kazanie! - i zaczyna: - Jeżeli nadużywasz alkoholu, papierosów, prowadzisz życie niemoralne - cudzołożysz, kradniesz, nie szanujesz wartości - to Bóg zsyła artretyzm! Pijak pokiwał ze zdziwieniem głową, zakrył się gazetą i czyta dalej. Po chwili księdzu głupio się zrobiło, że tak z góry potraktował bliźniego, zaczyna w pojednawczym tonie: - Przepraszam, wiem że tak nie powinienem, a jak długo pan ma ten artretyzm? - Kto? Ja? - dziwi się pijak - ja nie mam, właśnie czytam, że papież ma... Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: Przypowieści pozabiblijne. 23.01.13, 20:25 Niedaleko małej parafii, zbudowanej przy drodze, stoją rabin i ksiądz. Piszą na tablicy wielkimi literami: "KONIEC JEST BLISKI, ZAWRÓĆ NIM BĘDZIE ZA PÓŹNO!" W chwili, gdy piszą ostatnią literę, zatrzymuje się samochód. Wychodzi kierowca i krzyczy: - Zostawcie nas w spokoju. Wy religijni fanatycy! Wsiada z powrotem do samochodu. Odjeżdża. Po chwili słychać wielki huk i trzask... Duchowni patrzą na siebie i ksiądz mówi: - Eeee... może po prostu napisać "Most jest zniszczony!". Co? Odpowiedz Link Zgłoś
feelek Re: Przypowieści pozabiblijne. 23.01.13, 21:49 Staruszek na damce podjechał pod Kościół gdzie był pogrzeb starszej kobiety. Staruszek poszedł coś załatwić a gdy po pół godzinie wrócił skonstatował, że ktoś mu rower pod...lił. Staruszek zaczął płakać. Z kościoła po skończonym pogrzebie wyszedł ksiądz, zobaczył płaczącego. - Nie smuć się starcze, widać tak musiało być! - Ech proszę księdza: no stara była, powietrze puszczała ale zawsze jeszcze można było sobie na niej pojeździć. Odpowiedz Link Zgłoś
feelek Re: Przypowieści pozabiblijne. 23.01.13, 21:57 Ksiądz i rabin jadą w jednym przedziale. Ksiądz rozpakowuje wiktuały, częstuje: - Kiedy wreszcie spróbujesz Rebe takiej smakowitej szyneczki? - Może na weselu Księdza? Odpowiedz Link Zgłoś
feelek Re: Przypowieści pozabiblijne. 23.01.13, 22:04 Wypadek drogowy. Z jednej strony sprawcą jest ksiądz, z drugiej rabin. Rabin wyciąga rękę na zgodę: co było to było, nic się nie odstanie, wyciąga z kieszeni piersiówkę i podaje księdzu: - Na zgodę? - A dobrze! Ksiądz wychyla solidnego łyka, oddaje piersiówkę rabinowi. Ten zakręca ją i ... chowa do kieszeni. - Nie pijesz Rebe? - Ja? Ja zaczekam aż przyjedzie policja i pobierze nam krew. Odpowiedz Link Zgłoś
feelek Re: Przypowieści pozabiblijne. 23.01.13, 22:39 W jednostce wojskowej wielkie poruszenie bo przyjechała Matka Boska. Tylko sierżant nie stracił zimnej krwi i krzyczy: - Szeregowy Bosek zgłoście się do bramy. Matka przyjechała. Odpowiedz Link Zgłoś
feelek Re: Przypowieści pozabiblijne. 23.01.13, 22:42 w Kanie Galilejskiej następnego dnia po biblijnym weselu. Starszy Drużba: - Jak mnie suszy, skocz no który po wodę! Podnosi się jeden, bierze pusty dzban i chce iść. -Nieeeee, tylko nie ty! - woła Starszy Drużba. Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: Przypowieści pozabiblijne. 23.01.13, 22:00 Pewna para w średnim wieku z północnej części USA zatęskniła w środku mroźnej zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na dół, na Florydę i mieszkać w hotelu, w którym spędziła noc poślubną 20 lat wcześniej. Mąż miał dłuższy urlop i pojechał o dzień wcześniej. Po zameldowaniu się w recepcji odkrył, że w pokoju jest komputer i postanowił wysłać maila do żony. Niestety omylił się o jedną literę. Mail znalazł się w ten sposób w Houston u wdowy po pastorze, która wróciła właśnie do domu z pogrzebu męża i chciała sprawdzić, czy w poczcie elektronicznej są jakieś kondolencje od rodziny i przyjaciół. Jej syn znalazł ją zemdloną przed komputerem i przeczytał na ekranie: Do: Moja ukochana żona Temat: Jestem już na miejscu. - Wiem, że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości ode mnie. Teraz mają tu komputery i wolno wysłać maila do najbliższych. Właśnie zameldowałem się. Wszystko jest przygotowane na twoje przybycie jutro. Cieszę się na spotkanie. Mam nadzieję, że twoja podróż będzie równie bezproblemowa, jak moja. PS: Tu na dole jest naprawdę gorąco. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przypowieści pozabiblijne. 26.01.13, 21:58 Urzędnik sprawiał wrażenie zakłopotanego. - "Więc państwo przyszli razem?" - próbował się upewnić. - "Pan Józef" - "Stan cywilny żonaty" - "Dzieci nie posiada" - czytał. - "Pani Maria" - "Stan cywilny panna" - "Dzieci - pięciu synów Jakub, Józef, Juda, Szymon i Jezus." - czytał dalej. - "Więc pan jest mężem tej pani?" - dopytywał. - "Tak. to jest moja żona Maria" - odpowiedział pan Józef. - "A pani jest panną" - pytał dalej. - "Tak, panną i zawsze dziewicą." - z dumą odpowiedziała Maria. - "Czy pan Józef jest pani opiekunem?" - dopytywał dalej urzędnik. - "Nie, oddałam się pod opiekę Jezusa" - zaprotestowała Maria. - "Czyli jeśli dobrze zrozumiałem, żyjecie państwo w związku nieformalnym?" - "Skądże - żyjemy jak prawdziwa katolicka rodzina" - oburzyli się Józef i Maryja. Urzędnik zamyślił się głęboko, drapiąc po czole, bo niewiele zrozumiał. A potem przyszło olśnienie i wykreślił Jakuba, Józefa, Judę i Szymona. Drobny błąd może się każdemu zdarzyć, ale przy grubym jeszcze naślą kontrolę. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Przypowieści pozabiblijne. 28.01.13, 08:51 Na początku była to niewielka firma Prezes i dwójka pracowników Nie było zbyt wiele do roboty Pracownicy wiedli sobie rajskie życie W sali konferencyjnej firmy, prawie od jej początków, stało kilka ekspresów do kawy Z boku sali stał ten którego nie należało ruszać Prezes powiedział, że wszystkie kawy smakują jednakowo dobrze i pracownicy mogą dowoli korzystać ze wszystkich ekpresów Z wyjątkiem tego jednego Jeśli się z niego napiją będą już wiedzieć, które kawy są złe, a które dobre Ta wiedzę miał jedynie prezes i nie lubił się nią dzielić. Co było do przewidzenia za namową woźnego Pracownica spróbowała kawy z zakazanego ekspresu Oczywiście dała też jej spróbować swojemu starszemu koledze Prezes oczywiście się wściekł Woźnego zwolnił i poprzysiągł, że nikt go już nigdy nie zatrudni Pracowników przeniósł natomiast do działu terenowego Okazało się że to miało znaczący wpływ na zwiększenie obrotów firmy Interes coraz bardziej się rozwijał jednak Prezes czuł, że ma nad nim coraz mniejszą kontrolę Czasami w przypływie złości, Podrzucał do pokoju pracowników żaby, szarańcze lub petardy Raz zostawił odkręcony kurek i zalał ich biura O dziwo to tylko zwiększało wiarę pracowników w nieomylność I łaskawość prezesa - szczególnie jeśli po czterdziestu dniach Miłosiernie zakręcał kurek - wówczas jednak okazywało się Że w biurze została tylko garstka najlojalniejszych pracowników Pewnego dnia prezes postanowił wybaczyć pracownikom tą kawę z jego ekspresu W tym celu zatrudnił w firmie swojego syna Istniejąca już rada pracownicza przeczuwała jakieś zwolnienia więc zacząła Szukać na młodego jakiegoś haka Prezes przekonał syna, że jedyne rozwiązanie Satysfakcjonujące istniejacą radę pracowniczą oraz dające Radzie poczucie triumfu, to zwolnienie dyscyplinarne syna Tak się też wkrótce stało - Rada oczywiście była jednogłośnie na tak Syn został dyscyplinarnie zwolniony, rada zatrzymała na jakiś czas stołki Po trzech dniach syn został ponownie zatrudniony Wraz ze swoim kolegą, podobno strasznym lekkoduchem. Prezes dla bezpiepieczeństwa i uchronienia ich przed radą Dał im stanowiska w nowopowstałym trzyosobowym zarządzie. Zanim rada się zorientowała było juz za późno. Pamiętajcie: Czasami nieważne są Twoje zasługi i umiejętności lecz rodzinne koneksje. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przypowieści pozabiblijne. 28.01.13, 10:15 PS. Prezesa od dawna nikt nie widział w firmie. Czasem podobno pojawia się jego konkubina i obiecuje, że Prezes przyjdzie osobiście, ale nie przychodzi. Złośliwi twierdzą nawet, że sprzedał interes jakiemuś zagranicznemu Funduszowi Inwestycyjnemu a sam ukrywa się w Raju Podatkowym. Podobno po wypłacie wszyscy będziemy mogli ukryć się w tym Raju. Wypłaty zresztą też nikt nie widział - jeszcze dłużej niż Prezesa. Ale podobno kiedyś wypłata nastąpi, bo tak napisane jest w Regulaminie. Regulamin jest na piśmie, a Pismo to rzecz Święta, jak twierdzi Rada Nadzorcza, zaś ci, co w Regulamin wątpią, wypłaty nie dostaną. Bo tak stanowi Regulamin. Odpowiedz Link Zgłoś
qqww1122 Re: Przypowieści pozabiblijne. 26.01.13, 22:47 Około 2000 lat temu . Bliski Wschód. W grudniową noc pukanie do drzwi domostwa: - Gospodarzu , otwórzcie ! - A o co chodzi ( niechętny głos zza drzwi ) ? - Musimy szybko znależć schronienie , bo moja żona jest brzemienna ! - A nie obchodzi mnie to , czy to zrobiłem twojej żonie dziecko ? - A ty ku****wa myślisz , że ja ! Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: Przypowieści pozabiblijne. 28.01.13, 23:09 Proboszcz pewnej parafii musiał pilnie wyjechać.. Zostawił młodemu księdzu kartkę z pokutami i kazał mu spowiadać. Przychodzi młoda dziewczyna do spowiedzi i mówi: - Proszę księdza, ciągnęłam druta. Ksiądz szuka na kartce, ale nic nie ma o drutach. Woła ministranta i pyta: - Co dziekan daje za ciągnięcie druta? - Ja nie wiem, ale mi dal SNIKERSA. Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: Przypowieści pozabiblijne. 28.01.13, 23:20 Jaka jest różnica między policjantem a księdzem? Księdz mówi: pan z wami. Policjant: pan z nami. Facet się spowiada i wyznaje swoje grzechy: - przeklinalem. A ksiądz na to: - A jakie to byly przekleństwa? - hmmm ... k**wa ... zapomniałem! Na budowie słychac okrzyk: - Franek, podaj kur.. tą cegłę! Przechodzący ksiądz zwraca uwagę: - Może tak delikatniej. - Dobra - Franek, podaj kur.. tą cegiełkę! Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: Przypowieści pozabiblijne. 28.01.13, 23:28 Powódz w prowincjonalnym miasteczku. Ewakuacja ludności. Wojsko puka do kaplicy: - Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi! - Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boską. Po trzech godzinach ksiądz siedzi na ostatnim piętrze parafii. Podpływa motorówka: - Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi! - Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boską. Minąły kolejne godziny, ksiądz na szczycie dzwonnicy. Podpływają znowu. - Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi! - Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boską. Piętnaście minut później ksiądz się utopił i staje z wyrzutami przed Bogiem. - Panie Boże, no jak tak można? Swojego wiernego sługę zawieść? A tak wierzyłem, że mnie uratujesz. - Kretyn!!! Trzy razy po ciebie ludzi wysyłałem!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: Przypowieści pozabiblijne. 28.01.13, 23:34 Pociąg gwałtownie zahamował i młoda dziewczyna z rozpędem wpada na księdza. - Przepraszam, tak szybko stanął. - Ależ skąd, moje dziecko, to jest klucz od plebanii. ---___--- Spotyka uczący religii ksiądz swojego przyjaciela i mówi do niego: - Wiesz, ta dzisiejsza młodzież jest taka dla mnie niezrozumiała, rozmawiają jakimiś skrótami: spoko, nara, cze. Nie mogę jakoś do nich trafić. Na to przyjaciel: - Mów też do nich skrótami, to porozumiecie sie. Nazajutrz wchodzi ksiądz do klasy i mówi: - Pochwa! Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: Przypowieści pozabiblijne. 28.01.13, 23:42 Nagle zatrzymuje sie nowy Mercedes, zakonnica wsiada. Za kierownicaą siedzi niezła laska. Jadą tak, a zakonnica rozgląda się po samochodzie: - Ładny samochód, pewnie męża? - Nie, to od kochanka - odpowiada kobieta. - Sliczną ma pani bizuterię, pewnie mąż kupił? - Nie, to od innego kochanka. Zakonnica na chwile zamilkła, ale widzi futro z tyłu na siedzeniu, więc mówi: - Sliczne futerko, pewnie mąż kupił? - Nie, to od trzeciego kochanka - odpowiada kobieta. Resztę drogi zakonnica już nic nie mówi, tylko rozmyśla. Podjeżdżają pod klasztor, zakonnica wysiada i idzie do swojej celi. Zamyka się w niej i myśli. Nagle słychać cichutkie pukanie do drzwi: - Siostro Łucjo, to ja, ksiądz Marek, niech siostra mnie wpuści. Na to siostra wybucha: - Niech sobie ksiądz te bombonierki w d*pe wsadzi! Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: Przypowieści pozabiblijne. 30.01.13, 13:11 Drogi Boże... Przez cały dzisiejszy dzień do tej pory postępuję, jak należy; nie złościłem się, nie byłem chciwy, złośliwy, samolubny, zazdrosny, ani uszczypliwy. Nic jeszcze nie wypiłem, ani nie fajczyłem. Nawet ani razu nie skłamałem. Jestem Ci za to bardzo wdzięczny. Ale, drogi Boże, za chwilę zamierzam wstac z łóżka i od tej pory bardzo będę potrzebował Twojej pomocy. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przypowieści pozabiblijne. 10.02.13, 20:53 Spod sufitu, na długiej i cienkiej jak włos żyłce zwisał nagi miecz. Wyglądał na ciężki i ostry. Światło padające z okien na przeciwległej ścianie odbijało się od głowni tworząc nastrój powagi i grozy. Wszyscy ostrożnie i cichutko przemykali przy ścianie byle dalej od miecza. Każde głośniejsze słowo czy tupnięcie powodowało, że miecz drgał niebezpiecznie, a jego ostrze rzucało dziwne odblaski. Bo wszyscy byli przekonani, że taki miecz musi być zapowiedzią nieszczęścia. Wyglądał jak wielka wskazówka zegara przeznaczenia, który stanął na chwilę. Zapewne bóg chciał nas w ten sposób ostrzec, przypominając, że czeka nas zasłużona kara i nawrócić na właściwą drogę. I stało się. Frontowa ściana zawaliła się z hukiem zrywając stropy i grzebiąc ludzi. I tylko kawałek podłogi pod mieczem ocalał. Zapewne bóg chciał nas ostrzec i wskazać jedyną słuszną drogę, a ludzie to zignorowali i spotkała ich zasłużona kara. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przypowieści pozabiblijne. 11.02.13, 08:51 I stworzył Stwórca CZŁOWIEKA poprzez Samoofiarę, i uczynił GO rozumnym właścicielem ciała, które stało się narzędziem CZŁOWIEKA. Dlatego też powiedział: "Chwały od ludzi nie przyjmuje." - co oznacza, że człowiek nie może nic uczynić na rzecz Istot Boskich, a wszystko, co czyni, czyni dla siebie i bliźnich. I tak jest. I oznajmił też ludziom: "Nie mogę Ja Sam od Siebie nic czynić; jako słyszę, tak sądzę, a sąd Mój jest sprawiedliwy; bo nie szukam woli Mojej, ale woli Tego, Który Mnie posłał, Ojca." - co oznacza, że wartość Boskiej Samoofiary będzie wzrastać w następstwie czynienia przez ludzi sprawiedliwości, i maleć w następstwie czynienia niesprawiedliwości. I dokładnie tak się dzieje. Sami siebie nagradzamy, i sami siebie karzemy, o czym w ślad za słowami Nauki Naszego Ojca informują niemożliwe do zaprzeczenia fakty. Jaki z tego wniosek? Sami z siebie się śmiejecie, naigrawacie. I jest to fakt, niemożliwy do zaprzeczenia. A jeżeli jesteście przekonani, że ma on świadczyć o Waszej inteligencji, to jakikolwiek komentarz jest zbędny. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przypowieści pozabiblijne. 11.02.13, 10:47 Żył raz sobie człowiek głęboko nieszczęśliwy. Żył sobie i cierpiał. Rano budził się z przykrym uczuciem, że ten dzień może być gorszy niż wszystkie poprzednie. Gdy wstawał, by odlać się po nocy, był zrozpaczony, że część jego duszy nieśmiertelnej odpłynie do kanalizacji miejskiej. Gdy mył zęby martwił się niezmiernie, że pewnie wkrótce zaczną go boleć i będzie je musiał wyrwać. Śniadanie zatruwało jego organizm, więc jadł je ze wstrętem. Potem szedł do pracy, nieszczęśliwy że jakieś głupie zajęcia oderwą go od rozmyślań nad marnościami ludzkiego losu. Kontakt ze złymi ludźmi, którzy nie chcieli dzielić jego cierpienia sprawiał, że cierpiał jeszcze bardziej. A kiedy zasypiał modląc się do boga o szczęście też był nieszczęśliwy, po podejrzewał, że bóg znowu zignoruje jego modlitwy. Aż pewnego dnia umarł. Nie wiemy, czy stał się przez to szczęśliwszy, ale robaki na pewno. Bo one budziły się z radosnym uczuciem, że życie jest piękne, a bóg czuwa nad nimi, by sprawić, że będzie jeszcze piękniejsze. A jeżeli jesteście przekonani, że ma on świadczyć o czymkolwiek, to jakikolwiek komentarz jest zbędny. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przypowieści pozabiblijne. 11.02.13, 11:11 wariant_b napisał: > Aż pewnego dnia umarł. > > Nie wiemy, czy stał się przez to szczęśliwszy, ale robaki na pewno. > Bo one budziły się z radosnym uczuciem, że życie jest piękne, > a bóg czuwa nad nimi, by sprawić, że będzie jeszcze piękniejsze. Jakie to jest piękne... Ciąg dalszy... Jego niesmiertelność wypełniła piękne ciało herosa.Kiedy rozglądał się dookoła uwagę jego przykuła piekna ponętna dupcia,która należała do równie nieśmiertelnego pięknego chłopca. Taka "współpraca niesmiertelności" czeka każdego nieszczęśnika. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przypowieści pozabiblijne. 11.02.13, 11:34 pocoo napisała: > Jakie to jest piękne... Ale nehsa uważa, że my, robaczki boże, musimy pełzać przed bogiem i się zamartwiać. I nie możemy się wyprostować, bo przytłacza nas ogrom miłości bożej. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przypowieści pozabiblijne. 11.02.13, 12:33 wariant_b napisał: > Ale nehsa uważa, że my, robaczki boże, Nehsa jak chce ,to niech robalem będzie. > musimy pełzać przed bogiem Którym? Ojcem Wolnością czy Synem Światłością? Mam nogi do chodzenia. Ale Ci się od nehsy oberwie "przypowieścią pozabiblijną". >i się zamartw > iać. A to w imię czego? Ja tam pierniczę zamartwianie się przez całe życie.Nie ma nic lepszego do roboty? > I nie możemy się wyprostować, bo przytłacza nas ogrom miłości bożej. Ja tam wolę ziemską i może mnie "przytłaczać".Nie chcę aby mnie kochał jakikolwiek bóg.Ale ci bogowie nas kochają czy chcemy tego ,czy nie.Zwisa mi i nie mam najmniejszego zamiaru odwzajemniać takiej miłości. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przypowieści pozabiblijne. 11.02.13, 12:45 Pocoo! Tobie, tez mam powtarzać. Nie ma takiej opcji, aby człowiek mógł cokolwiek zrobić na rzecz Istot Boskich. Dlatego Nauczyciel-Bóg rzekł: "Chwały nie przyjmuję od ludzi." Żadne dowody człeczej miłości wobec Boga, nie maja szans powodzenie. Ale skoro gardzisz miłością Stwórcy, odczujesz skutki tej pogardy. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Przypowieści pozabiblijne. 11.02.13, 13:01 nehsa napisał: > Pocoo! > Tobie, tez mam powtarzać. Nie ma takiej opcji, aby człowiek mógł cokolwiek zrob > ić na rzecz Istot Boskich. Dlatego Nauczyciel-Bóg rzekł: "Chwały nie przyjmu > ję od ludzi." > Żadne dowody człeczej miłości wobec Boga, nie maja szans powodzenie. > > Ale skoro gardzisz miłością Stwórcy, odczujesz skutki tej pogardy. Powiało grozą. Napisz jakie to skutki będą. Ciekaw jestem niezmiernie. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przypowieści pozabiblijne. 11.02.13, 13:15 bookworm napisał: Powiało grozą. Napisz jakie to skutki będą. Ciekaw jestem niezmiernie. ***Tylko powtórzę to, co już pisałem. Sędzia wszystkich naszych czynów w życiu doczesnym, postępuje wobec nas zgodnie ze słowami: "...jako słyszę, tak sądzę..." Ew.św.Jana 5/30 A tym samym, zgodnie z naszymi chęciami korzystania z Jego Boskiej Samoofiary. Jeżeli czynimy sprawiedliwość, wartość Jego Boskiej Samoofiary wobec nas rośnie. Jeżeli czynimy niesprawiedliwość, wartość Jego Boskiej Samoofiary maleje. A ponieważ Samoofiara Stwórcy czyni nas ludźmi rozumnymi, bo polega Ta Samoofiara na obdarzaniu człowieka rozumem, to czyniąc sprawiedliwość stajemy się coraz to mądrzejsi, a czyniąc niesprawiedliwość, stajemy się coraz to głupsi. I takich konsekwencji należy się spodziewać, także w przypadku POCOO. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przypowieści pozabiblijne. 11.02.13, 13:32 nehsa napisał: > stajemy się coraz to głupsi. > > I takich konsekwencji należy się spodziewać, także w przypadku POCOO. Mówią,do trzech razy sztuka.Nie czekam do trzeciego razu.O to ci chodziło piewco przez siebie napisanych mądrości? O to? Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przypowieści pozabiblijne. 11.02.13, 13:16 nehsa napisał: > Ale skoro gardzisz miłością Stwórcy, odczujesz skutki tej pogardy. Skoro żadne dowody człeczej miłości wobec Boga, nie maja szans powodzenia, to niby czemu dowody człeczej pogardy mają mieć? Skąd ta dziwna asymetria? Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przypowieści pozabiblijne. 11.02.13, 13:31 wariant_b napisał: > nehsa napisał: > > Ale skoro gardzisz miłością Stwórcy, odczujesz skutki tej pogardy. > > Skoro żadne dowody człeczej miłości wobec Boga, nie maja szans powodzenia > ], > to niby czemu dowody człeczej pogardy mają mieć? Skąd ta dziwna asymetria? ***Praca Bogów, polega na Samoofierze, bo innej opcji dla Ich pracy nie ma. Samoofiara, to apogeum pokory. jak człowiek chce, i postępuje sprawiedliwie to ta wartość Samoofiary wzrasta. A, jak człek nie chce, to ta wartość Samoofiary maleje. Jako se chcemy, tak se mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przypowieści pozabiblijne. 11.02.13, 13:35 nehsa napisał: > Jako se chcemy, tak se mamy. Postarałeś się o to. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przypowieści pozabiblijne. 11.02.13, 15:16 Pocuniu! Nauka Ojca Wszystkich Ludzi, którzyś my są istotami niematerialnymi, jest genialna, dlatego prostsza, niż konstrukcja cepa. Widzisz Skarbie, nie tylko tego forum. Ja, rozumiem konsekwencje swojego niecnego postępowania, ale ryzykuję, jeśli obiekt mojego zainteresowania jest tego ryzyka wart. I tylko ja, stary, chutliwy(wg.bookworma) facet wiem, ile mnie to ryzyko kosztuje, ale skoro warto, to i się opłaca. Dlatego nie mam np., oszczędności, ale mam za to wspomnienia. A Ty, jesteś pierdoła pięknej "płeci", która nie zaryzykuje nigdy i niczym, dlatego zamiast wspomnień, epatujesz na tych forach swoją tęsknotą. Dobrze Ci tak. Ps. 16 razy byłem na wczasach w Chorwacji, Grecji, w tym Rodos, Bułgarii, Czarnogórze. Ach te syreny. Także bez ceny. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przypowieści pozabiblijne. 11.02.13, 18:23 nehsa napisał: > Pocuniu! Fakt - z Trójcy, którą wymieniłeś pocoo jest najbardziej wiary godna. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przypowieści pozabiblijne. 12.02.13, 05:33 nehsa napisał: > Pocuniu! > Nauka Ojca Wszystkich Ludzi, którzyś my są istotami niematerialnymi, jest genia > lna, dlatego prostsza, niż konstrukcja cepa. Jasne jak słońce.Zawiłej byś nie wymyslił, ponieważ sam nie zrozumiałbyś z tego nic. > Widzisz Skarbie, nie tylko tego forum. Czy gdzies jeszcze stały pobyt ,czy tylko okazjonalny?Ale Ci się chce...szukać. "Szukaj mnie ,szczęśliwie dzień po dniu, staraj się podążać moim śladem". Może zobaczysz tę wydumaną przez siebie "samoofiarę". >Dlatego nie mam np., oszczędności, ale > mam za to wspomnienia.[/b] Ja mam jedno i drugie.Szkoda ,że już się to w twojej wizji nie zmieściło. > A Ty, jesteś pierdoła pięknej "płeci", która nie zaryzykuje nigdy i niczym, dla > tego zamiast wspomnień, epatujesz na tych forach swoją tęsknotą. Dobrze Ci tak A dobrze mi tak.A co? > Ps. > 16 razy byłem na wczasach w Chorwacji, Grecji, w tym Rodos, Bułgarii, Czarnogó > rze. > Ach te syreny. Także bez ceny. Cieszę się,że miałeś frajdę i gratuluję.Jak Ci się udało wymiksować te męskie dziwki ,które obstawiają plaże i hotele?Jestem pod wrażeniem. Ci,którzy na ulicach Rijeki i Opatiji dotykali ręce mojej córki aby sprawdzić czy jest prawdziwa(tani podryw) byli młodzi.Zapytam teściową czy miała może z Tobą kontakt? Wczoraj nie miałam ochoty ale dzisiaj rano tak(na odpowiedź). Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przypowieści pozabiblijne. 11.02.13, 13:40 nehsa napisał: > ***Praca Bogów, polega na Samoofierze, bo innej opcji dla Ich pracy nie ma. Czyli poza samoofiarą nic innego twój bóg nie może i nie potrafi? To jest ofiara, a nie samoofiara. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przypowieści pozabiblijne. 11.02.13, 16:28 wariant_b napisał: > nehsa napisał: > > ***Praca Bogów, polega na Samoofierze, bo innej opcji dla Ich pracy nie ma. > > Czyli poza samoofiarą nic innego twój bóg nie może i nie potrafi? > To jest ofiara, a nie samoofiara. ***Co różni Samoofiarę, od ofiary? Samoofiara, jest niematerialna i absolutnie bezinteresowna, a Syn-Bóg Ojca-Boga, nie zyskuje za Nią żadnej korzyści, żadnej nagrody. Natomiast ofiara, która czyni tylko człowiek, jest zawsze materialna, i zawsze owocuje dla ofiarodawcy korzyściami. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przypowieści pozabiblijne. 11.02.13, 18:18 nehsa napisał: > Samoofiara, jest niematerialna i absolutnie bezinteresowna, a Syn-Bóg Ojca-Boga > nie zyskuje za Nią żadnej korzyści, żadnej nagrody. Nic nie zyskuje i nic nie traci. Zero przepływów. > Natomiast ofiara, która czyni tylko człowiek, jest zawsze materialna, i zawsze > owocuje dla ofiarodawcy korzyściami. Nie bardzo wiem, jakie korzyści materialne ma ofiara wypadku drogowego. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przypowieści pozabiblijne. 11.02.13, 20:11 wariant_b napisał: > nehsa napisał: > > Samoofiara, jest niematerialna i absolutnie bezinteresowna, a Syn-Bóg Ojca-Boga > > nie zyskuje za Nią żadnej korzyści, żadnej nagrody. > > Nic nie zyskuje i nic nie traci. Zero przepływów. ***Niematerialnej Samoofiary, nie odzwierciedla brak przepływów. i dalej :> > Natomiast ofiara, która czyni tylko człowiek, jest zawsze materialna, i zawsze > > owocuje dla ofiarodawcy korzyściami. > > Nie bardzo wiem, jakie korzyści materialne ma ofiara wypadku drogowego. ***wariancie_be! Ofiara, to jeden z czynów człowieka, dowodzący miłości człowieka, który polega na poświęceniu przez człowieka wartości, której tenże człowiek jest jedynym dysponentem. Ale o mordowanych na drogach ludziach, jako o ofiarach, tak się ino gada, jak to gad do gada. Napisz, z jakiej okazji ci mordowani pod kołami pojazdów ludzie, nazywani są ofiarami? Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: Przypowieści pozabiblijne. 11.02.13, 21:59 nehsa napisał: > ***wariancie_be!.....itd.... > Napisz, z jakiej okazji ci mordowani pod kołami pojazdów ludzie, nazywani są ofiarami? Słuszne stwierdzenie; na to nigdy nie wpadłam. Można ich najwyżej nazywać "ofiarami losu". Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Przypowieści pozabiblijne. 11.02.13, 22:37 nehsa napisał: > ***Co różni Samoofiarę, od ofiary? > Samoofiara, jest niematerialna i absolutnie bezinteresowna, a Syn-Bóg Ojca-Boga > , nie zyskuje za Nią żadnej korzyści, żadnej nagrody. Skoro nie ma korzyści to jaki sens? A skoro korzyścią jest człowiek, którego sprawiedliwa współpraca coś tam zwiększa, to jednak korzyść jest, czyli nie ma bezinteresowności. Ten Twój dwubóg to szczwany lis. Niby gra takiego Robin Hooda, a jednak to tylko zwykły biznesmen, z jednoosbowym i emerytowanym już działem PR. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przypowieści pozabiblijne. 12.02.13, 05:46 nehsa napisał: > ***Praca Bogów, polega na Samoofierze, bo innej opcji dla Ich pracy nie ma. Samoofiara pracą? A to sobie kurna Nehsa nałamałeś głowę. Ponieważ dotyczy to twoich bogów wiec przymknę oczy.Oba.A co mi tam. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przypowieści pozabiblijne. 11.02.13, 12:38 Wariancie_BE! Przecie o Samoofierze Boga względem każdego człeka świadczą fakty. Ale ty wypisujesz jakieś brednie o tym, co ja uważam, chociaż ja zrozumiale i kategorycznie informuję, że człowiek dla Boga nic zrobić nie może. Ale, jeżeli uważasz, że może, to podaj jeden przykład. Odpowiedz Link Zgłoś
qqww1122 Przykład , co człowiek może dla Boga... 11.02.13, 13:08 Przykład , co człowiek może dla Boga zrobić. Człowiek może po prostu przestać wierzyć w pambucka , zrozumieć , że piekła nie ma , a anioły to urojenia. Odpowiedz Link Zgłoś
andras5555 Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 00:32 1.Patrzę na ptaki i lilie polne, widzę jak Ojciec troszczy się o nie Tylko my ludzie na Twojej ziemi, nie potrafimy chlebem się dzielić Ref. Abyśmy byli jedno, podajmy sobie ręce, Abyśmy byli razem i jedno mieli serce Dzielmy się chlebem, dzielmy się niebem Niech się odmieni, niech się odmieni, Oblicze ziemi tej ziemi. 2.Przymnóż nam wiary i odmień serca, Niechaj zapłonie ogień braterstwa I niech już przyjdzie na ludzką ziemię Oczekiwane wciąż nowe plemię. 3. 0, ludzie, bracia do was wołamy Niech się zakończą grzechów rozłamy I w ocalonym rodzinnym domu Obdzielmy siebie znakiem pokoju. 4. 0 Chryste Królu przyszłego wieku Niechaj blask prawdy w każdym człowieku Uczyni jedno ludzkie wyznanie Żeś Ty nam Bogiem, żeś Ty nam Panem. // To słowa piosenki z 25 spotkań trzezwościowych na Jasnej Gorze,które odbywają sie właśnie teraz,a ja mogłem tam być tylko poprzez słuchanie radia,ale popłakałem sie ,bo tu na obcej ziemi brakuje normalnego życia,opartego na wierze.Czasami boli zycie ,ale trzeba szukać pomocy ,gdziekolwiek .Nie da sie żyć bez wiary i bez pomocy innych.Jestem trzezwy ponad 10 lat nie pale od 7.Cuda?codziennie są jakieś cuda.pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
qqww1122 Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 01:04 andras5555 napisał(a): [..] Czasami boli zycie ,ale trzeba szukać pomocy > ,gdziekolwiek .Nie da sie żyć bez wiary i bez pomocy innych.Jestem trzezwy pona > d 10 lat nie pale od 7.Cuda?codziennie są jakieś cuda.pozdr Gratuluję , że wyszedłeś z nałogu alkoholowego ! Trzymaj się ! Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 01:06 Mocna rzecz, chociaż hitem Trójki ani MTV raczej nie zostanie. Czy badania potwierdzają skuteczniejszość większą od tabexu lub esperalu? Mogłoby to być jakąś alternatywą - pod warunkiem że tańszą. Ciekawe czy są/będą inne warianty lecznicze - Pieśń dla Allaha, Hymn Pochwalny Sziwy albo Przyśpiewka Latającego Potwora Spaghetti i czy są równie skuteczne czy warunkiem skuteczności wyjścia z nałogu jest zwracanie się do Chrystusa. No i dlaczego to nie działa na Sławka Flaszkę? Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 08:30 bookworm napisał: >... czy warunkiem skuteczności wyjścia z nałogu jest zwracanie się do Chrystusa. No > i dlaczego to nie działa na Sławka Flaszkę? > Dlatego,że pijaczyna "Flaszka" jest niewierzący. Tylko naiwni pracownicy "tej instytucji" wierza w wymyślonego boga. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 09:48 pocoo napisała: > bookworm napisał: > > >... czy warunkiem skuteczności wyjścia z nałogu jest zwracanie się do Chry > stusa. No > > i dlaczego to nie działa na Sławka Flaszkę? > > > Dlatego,że pijaczyna "Flaszka" jest niewierzący. > Tylko naiwni pracownicy "tej instytucji" wierza w wymyślonego boga. ***Pocoo! Nie lękaj się myślenia. Biedny złakniony Głódź, czci Jezusa Chrystusa, czyli żydowskiego bożka którego na naszej planecie nigdy nie było, stąd bezskuteczność nie tylko jego modłów. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 10:05 Pytanie: Czy bóg może stworzyć taki kamień, którego nie mógłby sam podnieść? Jest tak beznadziejnie durne, że mózg się lasuje. I równie durne uzupełnienie: I taki kamień w postaci wszechświata, ten wasz bóg stworzył, ale ponieważ wasz bóg jest wieczny, to narazie, zanim ten kamień dźwignie, zatrudnił do noszenia kamieni mniejszego kalibru hołotę, która póki co, zapie... z nimi przez swe zasrane życie z mozołem. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 10:35 nehsa napisał: > Jest tak beznadziejnie durne, że mózg się lasuje. Jaki "mózg"? Pismo Święte nie używa tego słowa, bo twój bóg nie wiedział, co to jest "mózg" i do czego służy. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 11:43 wariant_b napisał: > nehsa napisał: > > Jest tak beznadziejnie durne, że mózg się lasuje. > > Jaki "mózg"? Nehsiny mózg się lasuje. > Pismo Święte nie używa tego słowa, bo twój bóg nie wiedział, co to jest "mózg" > i do czego służy. Ulepił bóg laleczkę z prochu ziemi i tchnął w nią dech żywota.Na takie pierdoły jak układ nerwowy bóg swojego boskiego czasu marnował nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 11:52 pocoo napisała: > Nehsiny mózg się lasuje. Do rozbiórki - bo to samowolka budowlana. Odpowiedz Link Zgłoś
karbat Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 12:18 wariant_b napisał: > pocoo napisała: > > Nehsiny mózg się lasuje. > Do rozbiórki - bo to samowolka budowlana. po jego wpisie zaraz pomyslalem, ze go trzyma od wczoraj . albo jest cisnieniowcem i cisnie mu na mózg. pocoo stwierdzila lepiej, krotko, lapidarnie - zlasowany mózg. Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 12:45 karbat napisał: > po jego wpisie zaraz pomyslalem, ze go trzyma od wczoraj . > albo jest cisnieniowcem i cisnie mu na mózg. Szczęśliwiec z ciebie - na pewno nic ci nie ciśnie, bo nie ma na co. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 12:50 Maryniu! Nie doceniasz kontrargumętuf karbata. A chłop się stara, i to od lat. ChiCHiChi! Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 13:20 marina0321 napisał(a): > karbat napisał: > > > po jego wpisie zaraz pomyslalem, ze go trzyma od wczoraj . > > albo jest cisnieniowcem i cisnie mu na mózg. > > Szczęśliwiec z ciebie - na pewno nic ci nie ciśnie, bo nie ma na co. > Czy przeczytałaś dokładnie to, co napisał nehsa i czego dotyczy ta wasza wymiana zdań? Czy podoba Ci się kiedy nehsa wydziwionymi epitetami obraża mnie i innych ateistów oraz osoby wierzace? Proszę odpowiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 13:37 pocoo napisała: > marina0321 napisał(a): > > karbat napisał: > > > po jego wpisie zaraz pomyslalem, ze go trzyma od wczoraj . > > > albo jest cisnieniowcem i cisnie mu na mózg. > > Szczęśliwiec z ciebie - na pewno nic ci nie ciśnie, bo nie ma na co. > Czy przeczytałaś dokładnie to, co napisał nehsa i czego dotyczy ta wasza wymia > na zdań? > Czy podoba Ci się kiedy nehsa wydziwionymi epitetami obraża mnie i innych ateis > tów oraz osoby wierzace? > Proszę odpowiedz. Nie wdawałam się w szczegóły Waszej wymiany zdań, z obawy, żeby i mnie nie zaczęło coś cisnąć. Tu liczył się dla mnie tylko >karbat<, który nie szczędzi ataków również na moje posty. Okay... nie będę się już wtrącać. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 14:00 marina0321 napisał(a): > Tu liczył się dla mnie tylko >karbat<, który nie szcz > ędzi ataków również na moje posty. > > Okay... nie będę się już wtrącać. Mozesz pisać co chcesz , bo od tego jest forum.Byłaś coś winna Karbatowi,oddałaś,nie moja sprawa. Nehsa się uparł,aby ładować we mnie,jak w kaczy kuper. On napisze-wg niego jest dobrze. Ja mu zwróciłam dokładnie jego słowa-jest źle.Dlaczego? Powinnam napisać; Nehsiu oplułeś mnie,zaraz to zmyję i bede twoja.Bierz mnie.O to chodzi? Ja już nie mam siły na dogadywanie się z nehsą. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 14:14 Pocoo! Ni ma co godać. Nie trza się dogodać, ino trza się nagodać. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 14:19 nehsa napisał: > Pocoo! > Ni ma co godać. Nie trza się dogodać, ino trza się nagodać. Masz rację.Może wreszcie mnie zrozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 14:07 Maryniu! A do czego chcesz się wtrącać? Przecież w tych odpowiedziach, nie ma żadnych sensownych argumentów. A co se pisze KARBATIK, czy Pocusia, to wymaga cierpliwości, a nie wysiłku intelektualnego. Ale może coś sensownego wydukają, dlatego nie należy ich zniechęcać do rozmowy. Ja, ich lubię. Odpowiedz Link Zgłoś
karbat Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 18:19 marina0321 napisał(a): > > Czy przeczytałaś dokładnie to, co napisał nehsa i czego dotyczy ta wasza > wymiana zdań?Czy podoba Ci się kiedy nehsa wydziwionymi epitetami obraża mnie i innych > ateistów oraz osoby wierzace? > > Proszę odpowiedz. > Nie wdawałam się w szczegóły Waszej wymiany zdań, z obawy, żeby i mnie nie zac > zęło coś cisnąć. nie wiedzialas o co sie rozchodzi i ... cos napisalas bezsensu . > Tu liczył się dla mnie tylko >karbat<, który nie szcz ędzi ataków również na moje posty. ;) zobaczylas nick karbat i ... padlo ci na oczeta ... z zaslepilo cie ? ;) zgadzam sie, karbat nie szczedzi atakow M E R Y T O R Y C Z N Y CH na twoje posty . i ubolewa, ze merytorycznie na nie nie odpowiadasz, zbaczasz z tematu, odpowadasz historie nie zwiazane z pytaniem itd itp . wiele sie nauczylas ... od nehsy ,to jego szkola . Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 20:29 Karbat wziął i napisał do Maryni: zgadzam sie, karbat nie szczedzi atakow M E R Y T O R Y C Z N Y CH na twoje p > osty . ***Karbatik! M E R Y, CO? Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 12:38 Pocusiu! Biblia, to taka "czarna książeczka", którą bezkrytycznie przyjmują tak religijni, bo są tak ciemni, ale, i ateiści, bo są tak ociężali umysłowo, czego przykladem np. TY, wariant be, bookworm, karbat, i tysiące innych, którzy założyli se, że "ICH PUNKT WIDZENIA, JEST NIE DO RUSZENIA." A taki nieruchawy punkt, to punkt trupi, który cuchnie padliną. Nauka Wszechmogącego Ojca Wszystkich Ludzi, w tym i Was, to wiedza, którą odzwierciedla dziejąca się rzeczywistość, dlatego jest NIEZAKŁAMYWALNA, co do Was nie może się przebić. Dlatego Twoje i Wasze kontrargumenty, np: " Ulepił bóg laleczkę z prochu ziemi i tchnął w nią dech żywota.Na takie pierdoły > jak układ nerwowy bóg swojego boskiego czasu marnował nie będzie. " To przykład tępego bezkrytycyzmu wobec biblijnych treści, a nie Nauki Ojca. Ps. A propos noszenia kamieni, i Twojego skojarzenia, że piszę o sobie, dostałem od Ciebie nauczkę, i sobie to zapamiętam, i wyciągnę stosowne wnioski. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 13:11 nehsa napisał: > Pocusiu! > Biblia, to taka "czarna książeczka", którą bezkrytycznie przyjmują tak relig > ijni, bo są tak ciemni, ale, i ateiści, bo są tak ociężali umysło > wo, czego przykladem np. TY, wariant be, bookworm, karbat, i tysiące innych Dziękuję Ci,że doceniłeś mnie i umieściłeś w takim ,a nie innym towarzystwie.Towarzystwo mi bardzo odpowiada bo świetnie się z nimi dogaduje. > , którzy założyli se, że "ICH PUNKT WIDZENIA, JEST NIE DO RUSZENIA." Nigdy nie upieram się ,jeżeli nie jestem pewna. > A taki nieruchawy punkt, to punkt trupi, który cuchnie padliną. Piszesz o Nauce Ojca i o sobie?Mam nadzieję,że jesteś do niej przekonany i jest nie do ruszenia. > Ps. > A propos noszenia kamieni, i Twojego skojarzenia, że piszę o sobie, dostałem od > Ciebie nauczkę, i sobie to zapamiętam, i wyciągnę stosowne wnioski. Nehsa,mnie już nic nie zdziwi. Odrzuciłam to co napisałeś w Twoją stronę(każdy kij ma dwa końce).Nie podoba ci się to?Jakim prawem więc ,to napisałeś? Oddałam Ci Twoje i tylko Twoje słowa. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 13:57 pocoo M.IN., napisała: "Nehsa,mnie już nic nie zdziwi. Odrzuciłam to co napisałeś w Twoją stronę(każdy > kij ma dwa końce).Nie podoba ci się to?Jakim prawem więc ,to napisałeś? Oddałam > Ci Twoje i tylko Twoje słowa." ***Pocoo! Mnie też już nie zdziwi NIC. Ale skoro o prawie mowa. Ja, podałem Wam nawet wynikającą z Nauki Jedynego Ojca definicję PRAWDY. Nikt jej w żaden sposób nie zakwestionował. Podałem także wzorce etyczne. Nikt ich w żaden sposób nie zakwestionował. I nikt nie podał bardziej sprawiedliwych wzorców międzyludzkiej współpracy. Uzasadniłem także wyczerpująco przyczyny absolutnej bezinteresowności Nauki Naszego Ojca, która jest bez reszty poświęcona ludziom, naszemu dobru. Nikt moich wyjaśnień nie zakwestionował. To, jakim prawem wysłuchuje głupawych uwag, gołosłownych zarzutów, inwektyw, i tp. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 14:09 nehsa napisał: > To, jakim prawem wysłuchuje głupawych uwag, gołosłownych zarzutów, inwektyw, i > tp. Być moze ci umknął fakt,że plujesz na ludzi wierzacych i ateistów ile się da i gdzie się da.Nie odpowiadasz rzeczowo na pytania tylko napisaną przez siebie Nauką Ojca.Może dajesz takie prawo.Już napisałam;"każdy kij dwa końce ma". Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 14:19 Pocoo! Podałem CI przykład braku zazasadności Twojego zarzutu, jakobym nie odpowiedział na pytania BOOKWORMA. Więc nie powtarzaj bezzasadnie bezzasadnej bezzasadności bezzasadnia Twego. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 14:27 nehsa napisał: > Pocoo! > Podałem CI przykład braku zazasadności Twojego zarzutu, jakobym nie odpowiedzia > ł na pytania BOOKWORMA. Więc nie powtarzaj bezzasadnie bezzasadnej bezzasadnośc > i bezzasadnia Twego. To Ci się tylko tak wydaje. Jak dobrze,że zauważyłam ten post.Już się nie nagadam.Nie zrobię tego. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 11:52 wariancie! TY nie doczytałeś, że to kretyńskie pytanie jest stawiane jednemu bogu, czyli istocie, która nie istnieje, zatem jest bożkiem. Zatem tfuj bożek, to matoł, który nie wiedział i nie będzie wiedział o mózgu. A nawiasem mówiąc, to ty też nie wiesz, jaką funkcję spełnia mózg. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 12:31 nehsa napisał: > TY nie doczytałeś, że to kretyńskie pytanie jest stawiane jednemu bogu, > czyli istocie, która nie istnieje, zatem jest bożkiem. Nehso, ten paradoks przypuszczalnie pochodzi z filozofii arabskiej i przypisywany jest Awerroesowi, więc właściwsze byłoby poszukiwanie prawdy w Koranie, a nie w Czterech Ewangeliach. Notabene koncepcja "dwóch prawd", w jakimś sensie bliska twojej, również przez Awerroesa była rozwijana. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 14:06 Nehso czy Bóg Ojciec lub Syn są w stanie stworzyć kamień którego nie podniosą? Jaką funkcję ma według nauki ojca mózg? Proszę o stosowny cytat. Co mówi nauka ojca na temat klonowania i in-vitro? Cytat...? Co mówi nauka na temat struktury materii - idzie na jej badanie kupa kasy i mógłbyś pomóc coś zaoszczędzić - podobnie z badaniem kosmosu. Tu również przydałby się cytat dotyczący tych kwestii. Co nauka Ojca mówi na temat ewolucji gatunków? Również proszę o cytat z tekstu źródłowego. Co nauka (cytat) mówi na temat kulistej Ziemi krążącej wokół Słońca. I na koniec, w którym momencie nieśmiertelna dusza zasiedla ciało? Tu (wiem, powtarzam się) również przydałby się cytat z tekstu źródłowego. Nie musisz na wszysto na raz odpowiadać. Możesz to rozbić na pojedyncze pytania i zmiażdżyc mnie doskonałymi odpowiedziami i cytatami. Z jednym tylko zastrzeżeniem. Idiotyczna i intelektualnie żenująca (wykorzystana równie prostacko dla Jahwe) odpowiedź "bo dzieje się zawsze tak jak mówi Bóg" jest wykluczona - tzn. Musisz wtedy również wskazać gdzie Bóg o tym mówi - jeżeli się uprzesz możesz tak odpowiedzieć ale ostrzegam, że to broń obosieczna. PS. Dzięki za umieszczenie mnie w doborowym towarzystwie pocoo i warianta_b. Z nimi choćby na madagaskar. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 14:15 bookworm napisał: > Dzięki za umieszczenie mnie w doborowym towarzystwie pocoo i warianta_b. Z nimi > choćby na madagaskar. > No i tak trzymaj.Już mi wesoło. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 15:02 Część pierwsza. 1./ Nehso czy Bóg Ojciec lub Syn są w stanie stworzyć kamień którego nie podniosą? odp: Przymiot, wszechmogący, odnosi się do WOLNOŚCI-pierwszego Boga, Którego zastrzeżonym mianem jest słowo: Ojciec, ponieważ wolą Ojca jest wieczna miłość, która skutkuje wiecznym, niezniszczalnym Życiem, które uosabia Światłość=Rozum, drugi Bóg, Którego precyzyjnie identyfikuje miano, Syn Ojca. Ojciec, może wszystko, czego dowodem niezniszczalne ŻYCIE. Kamienie, to materia podporządkowana niematerialnym prawom materii, których prawodawcą jest Stwórca. Pytanie, jest przykładem ciemnoty obłudnika. 2./ jaką funkcję ma według nauki ojca mózg? Proszę o stosowny cytat "Wy według ciała sądzicie..." Mózg, to centrum analityczno-dyspozycyjne materialnej rzeczywistości, w tym i naszego ciała. Dlatego Nauczyciel-Światłość również oznajmił: "Nie sądźcie według widzenia, ale sprawiedliwy sąd sądźcie." c.d.n. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 15:09 Część druga. 3./ Co mówi nauka ojca na temat klonowania i in-vitro? Cytat...? Kiedy człowiek przychodzi na świat? "Niewiasta, gdy rodzi smutek ma, bo przyszła godzina jej; lecz gdy porodzi dzieciątko, już nie pamięta uciśnienia, dla radości, że się człowiek na świat narodził." Ew. św. Jana 16/21 Narodziny człowieka, są uzależnione od organizmu, ciała człowieka niewiasty - RODZICIELKI, dlatego poczęcie człowieka, nie następuje w stadium zarodka, tylko najwcześniej, po zagnieżdżeniu się zarodka w ściance macicy przyszłej rodzicielki, czyli w czasie, kiedy płód nawiązuje aktywną współpracę z organizmem przyszłej rodzicielki. Czy w życiu płodowym płód może wykorzystywać rozum? NIE! Czy w życiu płodowym płodowi jest potrzebny rozum? NIE! Czy Stwórca(Drugi Bóg) obdarza człowieka, ludzi zbędnymi darami? NIE! "Iż dwojga ludzi świadectwo prawdziwe jest." Ew. św. Jana 8/17 "prawdziwe", to przymiotnik pochodny prawdzie, zdefiniowanej na stronie105-ej e-booka. "Prawda, jest słowem zawierającym ocenę wartości PRACY Istot Boskich, która stanowi o niematerialnym, nieśmiertelnym Życiu, czyli jest to słowo, odnoszące się do miłości Istot Boskich." "prawdziwe świadectwo" - to dowód poświęcenia ludzi w postaci ofiary, bądź współ ofiary. Prawdziwe świadectwo DWOJGA LUDZI, to świadectwo współ ofiary niewiasty i mężczyzny, którym jest życie ich potomstwa. Życie potomstwa zgwałconej kobiety, nie jest prawdziwym świadectwem. Czy zgwałcona kobieta ma prawo do aborcji płodu? Dlatego zgwałcona kobieta, moim zdaniem, zgodnym z Nauką Ojca Wszystkich Ludzi, ma prawo do aborcji płodu do ostatniego dnia ciąży, do czasu narodzin. I dlatego też, kategorycznie, nie potrafię odowiedzieć na postawione pytanie. W kazdym bądź razie, z bredniami hierarchów katolickich o istotach ludzkich w azocie, Nauka Jedynego Ojca nie ma nic wspólnego c.d.n. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 15:29 Część trzecia. 5./ Co mówi nauka na temat struktury materii - idzie na jej badanie kupa kasy i mógłbyś pomóc coś zaoszczędzić - podobnie z badaniem kosmosu. Tu również przydałby się cytat dotyczący tych kwestii. ***"Toć jest przykazanie moje, abyście się wzajemnie miłowali, jakom i Ja was umiłował." "Większej miłośći nad tę żaden nie ma, jeno gdyby kto życie swoje położył za przyjacioły swoje." Czyli, pozostałe wolne środki, możecie przeznaczać na badania struktury każdej materii. Ale powtarzam najpierw CZŁOWIEK, LUDZIE, BLIŹNI, OBYWATELE. 6./ Co nauka Ojca mówi na temat ewolucji gatunków? Również proszę o cytat z tekstu źródłowego. "Rodzaju jaszczurczy! Jakoż możecie mówić...." ***Przecież to nie inwektywa. Dlatego w tym dwusłowiu jest zawarta wiedza o ewolucji. Są wersy o podobnej treści. 7./ Co nauka (cytat) mówi na temat kulistej Ziemi krążącej wokół Słońca. ***Niestety, narazie nie wiem. 8./ I na koniec, w którym momencie nieśmiertelna dusza zasiedla ciało? ***Odpowiedź na to pytanie znajduje się w "Części drugiej". Wstrzymałem się od kategorycznej odpowiedzi, ponieważ nie dysponuję wystarczającą wiedzą, której posiadaczami są, jak podejrzewam np. neonatolodzy i neurolodzy. Koniec! Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 15:44 nehsa napisał: > Koniec! Jak widzisz, każda religia potrafi odpowiedzieć na pytania, które sama sobie zadaje. Ale nas nie interesują odpowiedzi na te pytania, ale na takie, jakie sami stawiamy. A tu religia zachowuje się jak Pytia na ulubionym trójnogu jarewo00 - coś mówi, tylko samemu trzeba poznać odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 17:58 > 5./ Co mówi nauka na temat struktury materii - idzie na jej badanie kupa > kasy i mógłbyś pomóc coś zaoszczędzić - podobnie z badaniem kosmosu. Tu równie > ż przydałby się cytat dotyczący tych kwestii. > > ***"Toć jest przykazanie moje, abyście się wzajemnie miłowali, jakom i Ja wa > s umiłował." > "Większej miłośći nad tę żaden nie ma, jeno gdyby kto życie swoje położył za pr > zyjacioły swoje." > > Czyli, pozostałe wolne środki, możecie przeznaczać na badania struktury każdej > materii. Ale powtarzam najpierw CZŁOWIEK, LUDZIE, BLIŹNI, OBYWATELE. Chyba raczysz kpić z ludzkiej inteligencji. Podany cytat jest totalnie "od czapy". Czyli Bóg nie mówi nic o świecie i naturze materii. "Se badajcie", bo ja Bóg Ojciec zainteresowany jestem żywotnie jedynie waszym chędożeniem tfu... miłosierną współpracą. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 18:17 > 6./ Co nauka Ojca mówi na temat ewolucji gatunków? Również proszę o cyta > t z tekstu źródłowego. > > "Rodzaju jaszczurczy! Jakoż możecie mówić...." > > ***Przecież to nie inwektywa. Dlatego w tym dwusłowiu jest zawarta wiedz > a o ewolucji. Chyba znowu myślisz, że albo rozmawiasz z niedouczonymi katolami, albo nie znasz Biblii. Mt 23,29 Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo budujecie groby prorokom i zdobicie grobowce sprawiedliwych, Mt 23,30 i mówicie: ”Gdybyśmy żyli za czasów naszych przodków, nie byliśmy ich wspólnikami w zabójstwie proroków”. Mt 23,31 Przez to sami przyznajecie, że jesteście potomkami tych, którzy mordowali proroków! Mt 23,32 Dopełnijcie i wy miary waszych przodków! Mt 23,33 Węże, plemię żmijowe, jak wy możecie ujść potępienia w piekle? Jest to inwektywa (wydaje mi się, że dla większości ludzi oczywista) wymierzona w faryzeuszy, będąca dość banalnym nawiązaniem do węża z edenu - szatana, który skusił Ewę. > Są wersy o podobnej treści. No słucham. Podaj te wersy. Ja twierdzę, że żadnych takich wersów nie ma. Podobnie jak nawiązania do ewolucji. Bo i po co? Przecież pastuchy myślały, że człowieka - mężczyznę ulepiono z gliny, a babę z jego chłopinego żebra, i że po potopie całe zwierzę świata rozmnożyło się z tych parek, które przetrwały na arce (tylko dinozaury się potopiły i chyba dlatego Biblia o nich milczy) Ale dość żartów i kpin. Podaj, proszę te inne wersy. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Nie znasz, tylko pamiętasz. 02.06.13, 19:56 bookworm! Podałem ci werset z Ew.św.Mateusza 12/34, a ty podałeś ten drugi z tej samej Ewangelii 23/33, który rozpoczynają takie same słowa, czyli: "Rodzaju jaszczurczy!", które odnoszą się do wszystkich ludzi, a nie, jako inwektywa do żydów. Innych, jak pamiętam, nie ma. Światłość, Drugi Bóg nie obrzucał nikogo epitetami, dlatego słusznym jest mój wniosek, że Stworzenie Człowieka, polegało na uczłowieczeniu jednego z gatunków naczelnych. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Nie znasz, tylko pamiętasz. 02.06.13, 22:41 nehsa napisał: > bookworm! > Podałem ci werset z Ew.św.Mateusza 12/34, a ty podałeś ten drugi z tej samej Ew > angelii 23/33, który rozpoczynają takie same słowa, czyli: "Rodzaju jaszczurczy > !", które odnoszą się do wszystkich ludzi, a nie, jako inwektywa do żydów. Inny > ch, jak pamiętam, nie ma. Istotnie nie ma. Ale ten również nie trafiony (pewnie dlatego, że wyrwałeś go z kontekstu): Zaczyna się tak: Mt 12,24 Lecz faryzeusze, słysząc to, mówili: ”On tylko przez Belzebuba, władcę złych duchów, wyrzuca złe duchy”. Mt 12,25 Jezus, znając ich myśli, rzekł do nich: ”Każde królestwo, wewnętrznie skłócone, pustoszeje. I żadne miasto ani dom, wewnętrznie skłócony, się nie ostoi. Mt 12,26 Jeśli szatan wyrzuca szatana, to sam ze sobą jest skłócony, jakże się więc ostoi jego królestwo? Mt 12,27 I jeśli Ja przez Belzebuba wyrzucam złe duchy, to przez kogo je wyrzucają wasi synowie? Dlatego oni będą waszymi sędziami. (...) a kończy tak jak napisałeś: Mt 12,34 Plemię żmijowe! Jakże wy możecie mówić dobrze, skoro źli jesteście? Przecież z obfitości serca usta mówią. Znowu jest to aluzja do pochodzenia od szatana - żmii, która skusiła rajską Ewę. > Światłość, Drugi Bóg nie obrzucał nikogo epitetami, Epitetami akurat w tym przypadku dość niewybrednymi rzucał (w sumie dziw, że faryzeusze od razu za te niedwuznaczności go sami nie ukatrupili - widocznie taki był wymóg bajkowej konwencji) > dlatego słusznym jest mój w > niosek, że Stworzenie Człowieka, polegało na uczłowieczeniu jednego z gatunków > naczelnych. Twój wniosek nie bazuje na informacji w ewangeliach. Ani jaszczury, ani żmije nie należą do naczelnych i nie ma tu mowy o uczłowieczaniu - raczej o obrażaniu i zrównaniu postaci faryzeuszy z żmijami, które uosabiały szatana. O możliwości wspólnego przodka człowieka i innych naczelnych Biblia się nawet nie zająknęła. Zastanawiało Cię kiedyś dlaczego, zamiast o ewolucji gatunków Biblia pisze o ulepieniu człowieka z prochu ziemi? Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 18:34 nehsa napisał: > 7./ Co nauka (cytat) mówi na temat kulistej Ziemi krążącej wokół Słońca. > > ***Niestety, narazie nie wiem. Podpowiem Ci. Nic nie znajdziesz. Biblia twierdzi, że Ziemia jest płaska, a Słońce się porusza. Za odmienną opinię na stosie wylądował Giordano Bruno, a Galileusza skazano na dożywotni areszt domowy pod kuratelą inkwizycji. > 8./ I na koniec, w którym momencie nieśmiertelna dusza zasiedla ciało? > > ***Odpowiedź na to pytanie znajduje się w "Części drugiej". > Wstrzymałem się od kategorycznej odpowiedzi, ponieważ nie dysponuję wystarczają > cą wiedzą, której posiadaczami są, jak podejrzewam np. neonatolodzy i neurolodz > y. Źle. Neonatolodzy i neurolodzy w ogóle nie przyjmują idei duszy w rozważaniach. Zresztą skoro dusza jest niematerialna to jak mają ją zbadać? Neurolodzy badają mózg i twierdzą, że cała świadomość, myśli i nasze "ja" gnieżdżą się właśnie w tym kłębowisku neuronów. Okazuje się, że pewne schorzenia mózgu mają znaczący wpływ na nasze samopoczucie, zmiany osobowościowe, oraz zachowania - oddziałując na pewne części mózgu - chirurgicznie elektromagnetycznie lub farmakologicznie można na mózgu i człowieku pewne zachowania wymuszać lub ograniczać. I to działa. Powoływanie się na neonatologów i neurologów w kwestii duszy to ślepy zaułek. Albo jesteś tego nieświadomy albo "tonący brzytwy się chwyta". Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 20:18 bookworm! Ja uprzejmie dziękuję ci za podpowiedzi, co zawiera Biblia. Wiem, że jesteś facet ambitny, a twoją idee fixe, jest udowadniać mi moją nicość, a tym samym twoją wielkość. Ale z tych twoich "dopowiedzi" nic wielkiego nie wynika, zatem przekazywane przez ciebie informacje są drugorzędnymi, i takimi też były przed ponad dwoma tysiącami lat. A twoje odpowiedzi to przykład twoich ciągot do bycia forumowym macho. Na przykład: Ja napisałem: " Wstrzymałem się od kategorycznej odpowiedzi, ponieważ nie dysponuję wystarczającą wiedzą, której posiadaczami są, jak podejrzewam np. neonatolodzy i neurolodzy." i oto dał głos WIELKI BOOKWORM: Źle. > Neonatolodzy i neurolodzy w ogóle nie przyjmują idei duszy w rozważaniach. Zres > ztą skoro dusza jest niematerialna to jak mają ją zbadać? Neurolodzy badają móz > g i twierdzą, że cała świadomość, myśli i nasze "ja" gnieżdżą się właśnie w tym > kłębowisku neuronów. Okazuje się, że pewne schorzenia mózgu mają znaczący wpły > w na nasze samopoczucie, zmiany osobowościowe, oraz zachowania - oddziałując na > pewne części mózgu - chirurgicznie elektromagnetycznie lub farmakologicznie mo > żna na mózgu i człowieku pewne zachowania wymuszać lub ograniczać. I to działa. > > Powoływanie się na neonatologów i neurologów w kwestii duszy to ślepy zaułek. A > lbo jesteś tego nieświadomy albo "tonący brzytwy się chwyta". ***To jest przykład twojego rozumienia tekstów, i twojej zdolności wnioskowania. Podaj, z jakiego mojego tekstu wynika, że ja piszę o duszy, i, że w kwestii tej duszy, powołuję się na medyków. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 22:49 nehsa napisał: > i oto dał głos WIELKI BOOKWORM: (tutaj daję głos) > ***To jest przykład twojego rozumienia tekstów, i twojej zdolności wnioskowania > . > Podaj, z jakiego mojego tekstu wynika, że ja piszę o duszy, i, że w kwestii tej > duszy, powołuję się na medyków. nehsa napisał: (...) 8./ I na koniec, w którym momencie nieśmiertelna dusza zasiedla ciało? ***Odpowiedź na to pytanie znajduje się w Części drugiej. Wstrzymałem się od kategorycznej odpowiedzi, ponieważ nie dysponuję wystarczającą wiedzą, której posiadaczami są, jak podejrzewam np. neonatolodzy i neurolodzy. No więc to było tutaj. Pomagam z przyjemnością, bo wiem, że u starszych ludzi bywa problem z pamięcią. Nie musisz dziękować. Staram się żeby inni czytający mieli pełny wgląd w to jak prowadzimy dyskusję. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 03.06.13, 06:58 Bookwormie! Dzięki za troskę o starego człeka, jakim jestem. A po trzecie. Co z wiedzy np. neurochirurgów, czy neonatologów byłoby mi przydatne? Wiadomości z ich obserwacji życia płodu, które utwierdziłyby mnie w przekonaniu, że w okresie życia płodowego nie korzystamy z ROZUMU, a tym samym, że jest on nam niepotrzebny. Bo skoro nie jest nam potrzebny, to Stwórca nie obdarza nas NIM w tym okresie życia, tylko w momencie naszych narodzin. Bowiem Drugi Bóg, nie wykonuje PRACY ZBĘDNEJ, a więc poczęcie człowieka następuje wówczas, kiedy człowiek przychodzi na świat. Zatem twój wniosek, jakobym odwoływał się w sprawach "duszy" do medycyny, był na wyrost. Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 03.06.13, 07:25 nehsa napisał: >....... a więc poczęcie człowieka następuje wówczas, > kiedy człowiek przychodzi na świat. Takie jest też moje zdanie. Dusza wstępuje w człowieka wraz z jego pierwszym oddechem. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 03.06.13, 08:08 Maryniu! Ale czy napewno nasze spostrzeżenia są trafne? Minimalnym, postrzegalnym faktem świadczącym o kontakcie z człowiekiem rozumnym, jest niematerialny sens emitowany za pośrednictwem słowa z ust. Ale przecież ludzki płód nawet uśmiecha się. Pewne, narazie, jest tylko to, że poczęcie człowieka, następuje po skutecznym zagnieżdżeniu się zarodka w ściance macicy. Nie wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 03.06.13, 08:26 nehsa napisał: > Maryniu! > Ale czy napewno nasze spostrzeżenia są trafne? > Minimalnym, postrzegalnym faktem świadczącym o kontakcie z człowiekiem rozumnym > , jest niematerialny sens emitowany za pośrednictwem słowa z ust. > Ale przecież ludzki płód nawet uśmiecha się. > Pewne, narazie, jest tylko to, że poczęcie człowieka, następuje po skuteczny > m zagnieżdżeniu się zarodka w ściance macicy. Nie wcześniej. Mam nadzieję, że za kilka miesięcy więcej na ten temat będę wiedziała. Z tym uśmiechaniem masz rację. Zanim na 100% pozostanę przy swojej "wiedzy", muszę najpierw pewne rzeczy "przestudiować" i zrozumieć (dlaczego tak, a niej inaczej). Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 20:27 bookworm napisał: > Neonatolodzy i neurolodzy w ogóle nie przyjmują idei duszy w rozważaniach. Zres > ztą skoro dusza jest niematerialna to jak mają ją zbadać? Neurolodzy badają móz > g i twierdzą, że cała świadomość, myśli i nasze "ja" gnieżdżą się właśnie w tym > kłębowisku neuronów..... Tu można coś na ten temat poczytać. Osobiście nie znam całego tekstu, tylko kilka zdań, bo dopiero wróciłam do domu. radioamator.elektroda.eu/swiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 16:56 nehsa napisał: > Część druga. > > 3./ Co mówi nauka ojca na temat klonowania i in-vitro? Cytat...? > Kiedy człowiek przychodzi na świat? > "Niewiasta, gdy rodzi smutek ma, bo przyszła godzina jej; > lecz gdy porodzi dzieciątko, już nie pamięta uciśnienia, > dla radości, że się człowiek na świat narodził." Ew. św. Jana 16/21 Gdzie tu jest mowa o klonowaniu? Nauka właśnie opracowała klonowanie komórek macierzystych z embrionów (hodowanych poza organizmem matki) i jest na dobrej drodze do klonowania ludzi - poczytaj Embrion / Człowiek będzie mógł się rozwijać poza macicą - poza organizmem matki. Jak to się ma do: > Narodziny człowieka, są uzależnione od organizmu, ciała człowieka niewia > sty - > RODZICIELKI, dlatego poczęcie człowieka, nie następuje w stadium zarodka, tylko > najwcześniej, po zagnieżdżeniu się zarodka w ściance macicy przyszłej rodziciel > ki Czy Ci narodzeni nie "z niewiasty" nie będą ludźmi? Po czym poznasz różnicę? I dalej: > "prawdziwe świadectwo" - to dowód poświęcenia ludzi w postaci ofiary, bą > dź współ > ofiary. > Prawdziwe świadectwo DWOJGA LUDZI, to świadectwo współ ofiary niewiasty i > mężczyzny, którym jest życie ich potomstwa. Co w przypadku, gdy mężczyzna dostarcza nasienia i nawet nie wie kim będzie matka dokonująca sztucznej inseminacji. Czy życie takiego dziecka jest "prawdziwym świadectwem" - jeśli nie jest to jakie to rodzi konsekwencje dla tego dziecka - kim w takim razie ono jest? Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 18:14 bookwormie napisałeś: "... Embrion / Człowiek będzie mógł się rozwijać poza macicą - poza organizmem matki..." ***A Stwórca powiedział, że to niemożliwe, i tak też będzie. i jeszcze napisałeś: Co w przypadku, gdy mężczyzna dostarcza nasienia i nawet nie wie kim będzie mat > ka dokonująca sztucznej inseminacji. Czy życie takiego dziecka jest "prawdziwym > świadectwem" - jeśli nie jest to jakie to rodzi konsekwencje dla tego dziecka > - kim w takim razie ono jest? ***Nie istotne jest w jaki sposób dochodzi do zapłodnienia. Istotna jest obopólna zgoda. Mężczyzny na pobranie plemników. Niewiasty na inseminacje. "PRAWDZIWYM ŚWIADECTWEM", jest skutek tej współofiary, życie potomstwa. Stwórca, ŚWIATŁOŚĆ=ROZUM, to genialna istota. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 19:14 nehsa napisał: > ***A Stwórca powiedział, że to niemożliwe, i tak też będzie. Stwórca powiedział wiele rzeczy, o których teraz każe się nam zapomnieć. A jeśli naukowcom uda się stworzyć sztuczną pępowinę? Bo że ciąża pozamaciczna jest możliwa i się zdarza, wiemy od dawna. > ***Nie istotne jest w jaki sposób dochodzi do zapłodnienia. > Istotna jest obopólna zgoda Materiał genetyczny można uzyskać i bez zgody. W przypadku mężczyzny nie musi to być nawet plemnik (że nie musi to być również materiał od mężczyzny nie wspomnę). Nie wspomnę również, że do ciąży może dojść bez zgody kobiety, w wyniku gwałtu, a nie współpracy. A niechciane ciąże, gdzie współpraca nie dotyczy płodzenia dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 18:51 nehsa napisał: > Prawdziwe świadectwo DWOJGA LUDZI, to świadectwo współ ofiary niewiasty i > mężczyzny, którym jest życie ich potomstwa. > Życie potomstwa zgwałconej kobiety, nie jest prawdziwym świadectwem. Czym jest zatem potomstwo z gwałtu (skoro nie jest prawdziwym świadectwem)? Jeżeli nie jest "prawdziwym świadectwem" to co to dla niego oznacza? [Jak widzisz wszystkie pytania rozbijam na osobne wpisy, żeby Ci było łatwiej mnie "miażdżyć" Nauką Ojca] Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 15:16 nehsa napisał: > Część pierwsza. > > 1./ Nehso czy Bóg Ojciec lub Syn są w stanie stworzyć kamień którego nie > podniosą? > odp: > Przymiot, wszechmogący, odnosi się do WOLNOŚCI-pierwszego Boga, Którego zast > rzeżonym mianem jest słowo: Ojciec, ponieważ wolą Ojca jest wieczna miłość, któ > ra skutkuje wiecznym, niezniszczalnym Życiem, które uosabia Światłość=Rozum, dr > ugi Bóg, Którego precyzyjnie identyfikuje miano, Syn Ojca. Ojciec, może wszystk > o, czego dowodem niezniszczalne ŻYCIE. > Kamienie, to materia podporządkowana niematerialnym prawom materii, których pra > wodawcą jest Stwórca. > Pytanie, jest przykładem ciemnoty obłudnika. Skoro materia jest podporządkowana niematerialnym prawom materii, których prawodawcą jest Stwórca, to czy Stwórca może tak zmienić prawa materii aby stworzyć kamień którego nie podniesie? Brak odpowiedzi jest przykładem ignorancji wierzącego. Inwektywy nie są najlepszym sposobem na uniknięcie odpowiedzi (kościół w przeszłości trudne na trudne pytania miał również odpowiedź w postaci inkwizycji, tortur i stosu, Ty niestety dysponujesz jedynie inwektywami). Myślałem, że zaskoczysz czymś nowym np. odpowiedzią, zamiast unikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 15:41 bookwormie! Ja, odpowiedziałem ci na twoje pytanie wyczerpująco, czyli, że Stwórca, nie jest idiotą. Autorem tego głupawego pytania, jest tępy osobnik, ktory nie rozumie pojęcia, wszechmogący. A z treści twojego posta wynika, że ty nie chcesz rozumieć, co oznacza wyraz, wszechmogący. Mało, byłbyś usczęśliwiony, gdyby "Bóg" stworzył taki kamień, którego nie mógłby podnieść. Sama dobroć przez ciebie przemawia. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 15:52 nehsa napisał: > A z treści twojego posta wynika, że ty nie chcesz rozumieć, co oznacza wyraz, wszechmogący. Nehso, podobnie jak bookworm nigdy nie zetknął się ze wszechmogącym bogiem, tak ty nigdy nie zetknąłeś się z wszechogromnym kamieniem i nie jesteś go w stanie nawet sobie wyobrazić. A tylko wszechogromny kamień jest prawdziwym wyzwaniem dla wszechmogącego boga. Czy bóg jest w stanie podnieść wszechświat? Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 16:26 nehsa napisał: > bookwormie! > Ja, odpowiedziałem ci na twoje pytanie wyczerpująco Pojęcia nie mam nehsa,skąd to przekonanie? Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 16:53 pocoo napisała: > nehsa napisał: > > > bookwormie! > > Ja, odpowiedziałem ci na twoje pytanie wyczerpująco > Pojęcia nie mam nehsa,skąd to przekonanie? ***Życie w niewiedzy to przecież Twoja specjalność. Utrwalę ją. Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 20:42 nehsa napisał: > Mało, byłbyś usczęśliwiony, gdyby "Bóg" stworzył taki kamień, którego nie mógłb > y podnieść. > Sama dobroć przez ciebie przemawia. Może ja spróbiję "swoich sił". Bóg może stworzyć kamień, którego nie mógłby podnieść. Jednak w każdej chwili jest w stanie go przemienić na taki, który podniesie. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 20:52 marina0321 napisał(a): > Bóg może stworzyć kamień, którego nie mógłby podnieść. Jednak w każdej > chwili jest w stanie go przemienić na taki, który podniesie. Oraz w taki, którego dalej nie będzie w stanie podnieść. Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 21:21 wariant_b napisał: > marina0321 napisał(a): > > Bóg może stworzyć kamień, którego nie mógłby podnieść. Jednak w każdej > > chwili jest w stanie go przemienić na taki, który podniesie. > > Oraz w taki, którego dalej nie będzie w stanie podnieść. Dokładnie. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 21:50 marina0321 napisał(a): > Dokładnie. Oczywiście - przecież porównujemy nieskończoną moc boga z nieskończoną wielkością kamienia, a nie ma dowodu na to, że są to różne nieskończoności. Więcej nawet - ponieważ z pomocą nieskończoności przeliczalnej jesteśmy w stanie skonstruować nieskończoność rzeczywistą, więc zapewne bóg jest w stanie wykreować istotnie większy kamień niż by to wynikało z jego nieskończonej mocy. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 21:53 wariant_b napisał: > ... więc zapewne bóg jest w stanie wykreować istotnie większy kamień... Oczywiście w wyobraźni, bo fizycznie jest na to za cienki. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 21:14 marina0321 napisał(a): > nehsa napisał: > > Mało, byłbyś usczęśliwiony, gdyby "Bóg" stworzył taki kamień, którego nie > mógłb > > y podnieść. > > Sama dobroć przez ciebie przemawia. > > Może ja spróbiję "swoich sił". > Bóg może stworzyć kamień, którego nie mógłby podnieść. Jednak w każdej chwili j > est w stanie go przemienić na taki, który podniesie. ***Teraz ja, teraz ja! 1./ wszechmogący, to przymiot Ojca, Którego wolą jest miłość, czyli najbardziej racjonalny sposób pracy, której skutkiem jest niezniszczalne ŻYCIE, które uosabia Światłość=Rozum, Drugi Bóg, Stwórca. Zatem Ojciec, nie trudni się tworzeniem kamieni. A Syn Ojca, Światłość-Rozum, prawodawca materii, i Stwórca człowieka, nie jest kreatorem praw bezsensownych, ponieważ zaprzeczałyby one Jemu, jako Istocie Boskiej. Tłumacząc najprościej. Kretyni, wymyślają kretyńskie zadania, i myślą, że skoro oni ich "nie zmogą", to i żaden Bóg nie da im rady. Odpowiedz Link Zgłoś
karbat Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 21:29 nehsa napisał: > 1./ wszechmogący, to przymiot Ojca, Którego wolą jest miłość, czyli najbardziej > racjonalny sposób pracy, której skutkiem jest niezniszczalne ŻYCIE, które uosa > bia Światłość=Rozum, Drugi Bóg, Stwórca. Zatem Ojciec, nie trudni się tworzenie > m kamieni. ograniczasz mozliwosci swojego boga ojca, pytales sie go o pozwolenie .. ? nieznisczalne zyci , to co bylo ... , gdy zycia na ziemi nie bylo ... twoj bog ojciec byl wowczas na piwie ? . dywagowal nad niezniszczalnym zyciem .. ? . zycie jest zniszczalne , jak waski jest margines w ktorym jest ono mozliwe , nawet sobie z tego nie zdajesz sprawy , buk ojciec cie o tym nie poinformowal ? > A Syn Ojca, Światłość-Rozum, prawodawca materii, i Stwórca człowieka, nie jest > kreatorem praw bezsensownych, ponieważ zaprzeczałyby one Jemu, jako Istocie Bos > kiej. Tłumacząc najprościej. acha, ten twoj syn -buk, on jest tylko parobkiem ... praw fizyki . jak mowia gorale , - wyzej pepka nie podskoczy . fajnie ograniczony ten twoj buk . Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 15:23 nehsa napisał: > 2./ jaką funkcję ma według nauki ojca mózg? Proszę o stosowny cytat > > "Wy według ciała sądzicie..." > Mózg, to centrum analityczno-dyspozycyjne materialnej rzeczywistości, w tym i n > aszego ciała. O tym co napisałeś: "centrum analityczno-dyspozycyjne materialnej rzeczywistości" nie ma mowy w Biblii/ewangeliach (tekście źródłowym) ani nie wynika to z cytatu: "Wy według , ciała sądzicie...". Stosujesz znowu unik/manipulację powołując się na wiedzę o mózgu, która jest zdobyczą ludzkości z czasów nowożytnych (począwszy od XVIw.) - Ci, którzy spisywali ewangelie uważali za Arystotelesem, że źródłem umysłu/duszy jest serce. > Dlatego Nauczyciel-Światłość również oznajmił: > "Nie sądźcie według widzenia, ale sprawiedliwy sąd sądźcie." To jak rozmowa z szaleńcem. Twoje odpowiedzi i cytaty nie mają nic wspólnego z pytaniem. Czy tylko ja to widzę? Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 15:50 bookwormie! Pisane świadectwa Nauki Ojca, pochodzą sprzed ponad dwóch tysięcy lat. Twoje pytania, pochodzą z dnia dzisiejszego. Staram się uogólnienia sprzed ponad dwóch tysięcy lat, zaadaptować na użytek moich dzisiejszych odpowiedzi. Każdy z nas interpretuje świadectwa Nauki Ojca tak, jak uważa. Nie wolno mi? A jeśli popełniam błąd, to go wskaż. Odpowiedz Link Zgłoś
karbat Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 21:01 nehsa napisał: > Pisane świadectwa Nauki Ojca, pochodzą sprzed ponad dwóch tysięcy lat. > Twoje pytania, pochodzą z dnia dzisiejszego. twoje bogi nie mogly przed 2 0000 lat dac ponadczasowych odpowiedzi... potrzebni sa wspolczesni interpretatorzy slow boskich ... to wyglada na deklaracje bankuctwa umyslowego twoich bogow . > Staram się uogólnienia sprzed ponad dwóch tysięcy lat, zaadaptować na użytek mo > ich dzisiejszych odpowiedzi. > Każdy z nas interpretuje świadectwa Nauki Ojca tak, jak uważa. Nie wolno mi? interpretacja slow boskich ... masz swoich bogow za idiotow , ktorzy potrzebuja interpretatorow ich slow? . wolno ci puszczac wodze swojej fantazji , jesli masz takie hobby . po co to robisz , co z tego ma wynikac ? ... poza twoim fantazynym ple ple ple . Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 21:24 Karbatik! Światłość=Rozum, Drugi Bóg w Nauce Ojca miedzy innymi powiedział, że naucza w podobieństwach, co Jego Uczniowie zapodali m.in., w słowach: "I przez wiele takich podobieństw mówił do nich słowo, tak jako słuchać mogli." Karbatik! Dlatego, między innymi, powiedział: "Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą.", zamiast podać wiedzę o entropii materii. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 21:42 nehsa napisał: > ... że naucza w podobieństwach, co Jego Uczniowie zapodali ... Nehso, to nie byli jego uczniowie, a nieistniejącego Jezusa, wymysłu Judasza. Żaden z Ewangelistów nie pisze o dwóch synach bożych, a o jednym - Jezusie. I to mimo, że w owym czasie takich Jezusów krążyło po świecie dziesiątki, a i dalej krąży. Odpowiedz Link Zgłoś
karbat Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 21:58 wariant_b napisał: > nehsa napisał: > > ... że naucza w podobieństwach, co Jego Uczniowie zapodali ... > Nehso, to nie byli jego uczniowie, a nieistniejącego Jezusa, wymysłu Judasza. > Żaden z Ewangelistów nie pisze o dwóch synach bożych, a o jednym - Jezusie. > I to mimo, że w owym czasie takich Jezusów krążyło po świecie dziesiątki, a i d > alej krąży. te rzekome podobienstwa Jezusa , sprzedawane przez jego uczniow - byly znane przed Jezusem i w jego czasach w kulturach basenu morza srodziemnego . w summie nic nowego , nic ogrginalnego . normalne przyslowia ludowe malorolnych w tamtych czasach . najnormalniejsze dywagacje moralne danej epoki . Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 22:05 karbat napisał: > te rzekome podobienstwa Jezusa , sprzedawane przez jego uczniow - byly znane > przed Jezusem i w jego czasach w kulturach basenu morza srodziemnego Bo jak mówią: w przyrodzie nic nie ginie, tylko zmienia właściciela. Więc w KK właścicielem jest Jezus za pośrednictwem swojego Kościoła i jego Ojców, u nehsy Dwubóg Syn. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 15:32 nehsa napisał: >> 1. czy Bóg Ojciec lub Syn są w stanie stworzyć kamień którego nie podniosą? > Pytanie, jest przykładem ciemnoty obłudnika Odpowiedź jest przykładem wykrętów osoby, która nie zna odpowiedzi i nie umie się do tego przyznać lub takiej odpowiedzi poszukać u innych. Więc może prostsze pytanie: czy Bóg Ojciec lub Syn jest w stanie tak dodać dwa do dwóch, żeby mu wyszło pięć? >> 2. jaką funkcję ma według nauki ojca mózg? Proszę o stosowny cytat > "Wy według ciała sądzicie..." My tak, ale twórcy Ewangelii żyli w czasach, kiedy szlachetne myśli rodziły się w sercu, a podłe w wątrobie. I oba te organy wymienia Pismo Święte. Po co wtedy był im mózg i dlaczego bóg im tego nie powiedział? Czemu Pismo Święte ukrywa przed nami fakt, że mamy własne mózgi? I zupełnie na marginesie - jeśli Dwubóg potrafił przekazać ci PRAWDĘ w zakłamanych polskich tłumaczeniach Ewangelii, to czemu nie potrafi sprawić, byś nie znając chińskiego, przekazał ją dalej Chińczykom? Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 16:19 wariant_b napisał: "Odpowiedź jest przykładem wykrętów osoby, która nie zna odpowiedzi > i nie umie się do tego przyznać lub takiej odpowiedzi poszukać u innych." **Ponad wszelką wątpliwość, pytanie postawił wysokiej klasy polski intelektualista. Napewno z Ministerstwa Transportu, i prawie napewno z Generalnej Dyrekcji Dróg, boć przecie chodzi o kamień. Pojęcie, "wszechmogący", jest w Polsce powszechnie znane i prawidłowo rozumiane, np. prze bookworma i ciebie. Stąd ta twoja trafna ocena mojej wiedzy. No i ta kolejna twoja propozycja. [u]i wariant_b zaproponował: może prostsze pytanie: > czy Bóg Ojciec lub Syn jest w stanie tak dodać dwa do dwóch, żeby mu wyszło pięć? ***"BÓG", to wyraz pomocniczy. Zastrzeżonym mianem, jest słowo:OJCIEC. Dlatego, Ojciec, i Syn Ojca. Twoje pytanie, jest takiej samej klasy, jak i poprzednie. Jeśli to ty jesteś autorem, to zazdroszczę. Wariancie_BE! Pismo Święte, które przywołujesz w dalszej części postu, nie jest obiektem mojego zainteresowania. i na koniec "postu" napisałeś: "I zupełnie na marginesie - jeśli Dwubóg potrafił przekazać ci PRAWDĘ > w zakłamanych polskich tłumaczeniach Ewangelii, to czemu nie potrafi > sprawić, byś nie znając chińskiego, przekazał ją dalej Chińczykom?" ***Nie ma żadnego Dwuboga. Natomiast jest Dwóch Bogów, czego ty nie jesteś w stanie pojąć, i piszesz o tym "Dwubogu", już któryś raz. Poza tym, Twoje przypuszczenie, że Istoty Boskie przekazywały mi PRAWDĘ w zakłamanych polskich tłumaczeniach Czterech Ewangelii, jest zaskakująco nietrafne. A na Twoje pytanie: "to czemu nie potrafi > sprawić, byś nie znając chińskiego, przekazał ją dalej Chińczykom?" ***Proponuję: zapytaj DWUBOGA! Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 16:40 nehsa napisał: > Twoje pytanie, jest takiej samej klasy, jak i poprzednie. Jeśli to ty jesteś autorem, > to zazdroszczę. Wszelako nie o zazdrość tu chodzi, a o odpowiedź na proste pytanie, czy któryś z twoich bogów jest na tyle wszechmogący, by dodawszy dwa do dwóch otrzymać pięć. > ***Nie ma żadnego Dwuboga. Natomiast jest Dwóch Bogów, czego ty nie jesteś > w stanie pojąć, i piszesz o tym "Dwubogu", już któryś raz. Przecież sam dowiodłeś, że jedyną możliwą konfiguracją jest Dwubóg. Nie da się żadnego z bogów wydzielić, ponieważ układ będzie niekompletny. Tłumacz sobie skrótowiec "dwubóg" po swojemu, a nie wymagaj ode mnie, żebym się rozpisywał wyliczając poszczególne składniki dwuboga, które i tak zawsze trzeba wymienić jednocześnie. > ***Proponuję: zapytaj DWUBOGA! Odpowiedział: Ew. św. Mateusza 12/25 „Każde królestwo rozdzielone samo przeciwko sobie, pustoszeje, i każde miasto albo dom, sam przeciwko sobie rozdzielony, nieostoi się.” A zatem nałożył na ciebie powinność SOLIDARNEJ WSPÓŁPRACY i powiadomienia Chińczyków, z czego przez swoje wrodzone lenistwo próbujesz się wymigać. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 17:15 Wariancie! Pytasz: czy któryś > z twoich bogów jest na tyle wszechmogący, by dodawszy dwa do dwóch otrzymać pięć ***I z treści twojego pytania wynika, że nie rozumiesz, albo nie chcesz zrozumieć pojęcia,"wszechmogący". Zatem eksponujesz złośliwość. Uprość swoje pytanie sensownie, wówczas będzie ono brzmieć: czy któryś z twoich bogów dodawszy dwa do dwóch może otrzymać wynik pięć? I wtedy ja odpowiem: NIE MOŻE! i napisałeś dalej: " Przecież sam dowiodłeś, że jedyną możliwą konfiguracją jest Dwubóg....." ***Nigdy takiego stwora, nawet nie wspomniałem w postach. i dalej napisałeś: "Nie da się żadnego z bogów wydzielić, ponieważ układ będzie niekompletny." ***Nie żartuj, co odnosi się też do ostatniej frazy. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 18:51 nehsa napisał: > Uprość swoje pytanie sensownie, wówczas będzie ono brzmieć: > czy któryś z twoich bogów dodawszy dwa do dwóch może otrzymać wynik pięć? > I wtedy ja odpowiem: NIE MOŻE! A zatem jego WSZECHMOC jest ograniczona. Nie może zmieniać reguł matematyki. A czego jeszcze nie może? Jak się ma sprawa z prawami fizyki? Może czy nie? > "Przecież sam dowiodłeś, że jedyną możliwą konfiguracją jest Dwubóg....." > ***Nigdy takiego stwora, nawet nie wspomniałem w postach. Zaprawdę powiadam ci, mylisz się, gdyż powiedziane jest: Odpowiedź tego, jednego Boga, gdyby taki istniał, musiałaby brzmieć: Istnieję dla samego siebie, czyli byt takiego Boga, byłby pozbawiony sensu, jako absolutnie egoistyczny, a tym samym, bezcelowy. Toteż jednobóstwo, jedynobóstwo jest wykluczone z mocy wiecznych słów Nauki Jedynego Ojca, które powyżej przytoczyłem, a w ślad za nimi, i logiki. Wykluczone jest także, istnienie wieloosobowego, wielopostaciowego Boga. A zatem jedyną możliwą i dozwoloną konfiguracją jest Dwubóg - Ojciec i Syn. Z jednym wszakże zastrzeżeniem - nigdzie nie znalazłem, by Ojciec zwracał się do tego drugiego per Synu. Zatem być może Ojcze, to również jest zwrot umowny, grzecznościowy, jak "Ojcze Dyrektorze". Na co ten może odpowiedzieć równie grzecznie: "słucham, Ojcze Biskupie". Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: przyprawianie gęby 02.06.13, 20:54 wariancie_b! Pomimo moich wyjaśnień, zgodnych z Nauką Ojca, co oznacza przymiot Ojca, "WSZECHMOGĄCY", ty, apodyktycznie przypisujesz mu takie znaczenie, jakie tobie przychodzi do główki. A następnie, po "sprywatyzowaniu" pojęcia, Wszechmogący, usiłujesz mnie przekonać do twoich wniosków. Niestety, poszukaj se jeleni chętnych do wysłuchiwania twoich przemyśleń. Ale oto dalej cytujesz mój tekst: " ...Toteż jednobóstwo, jedynobóstwo jest wykluczone z mocy wiecznych słów Nauki > Jedynego Ojca, które powyżej przytoczyłem, a w ślad za nimi, i logiki. > Wykluczone jest także, istnienie wieloosobowego, wielopostaciowego Boga. " ***I z kontekstu w tym rozdziale, i poprzednich zdań wynika, że wykluczone jest istnienie wieloosobowego, wielopostaciowego, JEDNEGO BOGA, czyli także jednoosobowego Dwuboga. Np. w katolicyzmie, Boga w Trójcy Świętej. czyli Trójboga. Ale ty, złośliwie wnioskujesz: A zatem jedyną możliwą i dozwoloną konfiguracją jest Dwubóg - Ojciec i Syn. Możesz se wyciągać i takie wnioski, ale skoro natarczywie do nich przekonujesz, to widać zależy ci na "przyprawianiu mi gęby", czyli przypisywaniu mi treści, których nie napisałem. ------- wydaje.pl/e/dlatego-jestesmy-niesmiertelni15 Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: przyprawianie gęby 02.06.13, 21:36 nehsa napisał: > Pomimo moich wyjaśnień, zgodnych z Nauką Ojca, co oznacza przymiot Ojca, > "WSZECHMOGĄCY", ty, apodyktycznie przypisujesz mu takie znaczenie, jakie tobie > przychodzi do główki. Posługuję się definicją Słownika Języka Polskiego: wszechmogący mający nieograniczoną, absolutną moc; wszechmocny jeśli bóg czegoś nie może, na przykład tak dodać dwa do dwóch, żeby wyszło pięć, albo zmieniać praw fizyki - to jego możliwości są ograniczone i wszechmocny nie jest. > czyli także jednoosobowego Dwuboga. Dwubóg jest oczywiście "dwuosobowy", choć bóg materialnie nie istnieje, a zatem "osobą" nie jest. Ale takie ujęcie nie wymaga definiowania relacji ojciec-syn dla istot, które jak twierdzisz są bezpłciowe, więc nie mają ojców i synów. > Ale ty, złośliwie wnioskujesz: Ja złośliwie pytam, czy prawa fizyki boga też obowiązują, skoro już ustaliliśmy, że matematyka go obowiązuje i nie może stworzyć kwadratowego koła. Lub jeszcze inaczej - pytam, czego jeszcze nie może twój dwubóg. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: przyprawianie gęby 02.06.13, 22:24 wariancie_BE! Autorzy "Słownika...", nie mieli pojęcia o istnieniu Dwóch Bogów. I nie mieli głowy do myślenia. Bogowie, nie mają w swoich boskich zasobach ani zła, ani śmierci, dlatego wykładnia autorów "Słownika..." jest do kitu. Wariancie! Ojciec, i Syn Ojca, to miana, które informują o przyczynie hierarchii Bogów, którą to przyczyną jest miłość, i, która jest wartością bezpłciową. Wariancie! Niczego nie ustalałem z tobą, a propos obowiązków Ojca. ----- wydaje.pl/e/dlatego-jestesmy-niesmiertelni15 Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: przyprawianie gęby 02.06.13, 22:56 nehsa napisał: > wariancie_BE! > Autorzy "Słownika...", nie mieli pojęcia o istnieniu Dwóch Bogów. Ale mieli pojęcie, co znaczy słowo "wszechmogący" i na tym się skoncentrowali. Choć gwoli prawdy, podali również: Wszechmogący niedopuszczalne w grach ► Wszechmogący w religiach monoteistycznych: Bóg; Przedwieczny, Wszechdoskonały, Wszechwidzący, Wszechwiedzący ale, że w grach niedopuszczalne, więc wcześniej nie przytoczyłem. > Ojciec, i Syn Ojca, to miana, które informują o przyczynie hierarchii Bogów, > którą to przyczyną jest miłość, i, która jest wartością bezpłciową. Miłość nie jest bezpłciowa, co jeśli chcesz mogę ci wytłumaczyć. Tylko po coo? A o hierarchii stosunki rodzinne nie decydują. Ważne, kto rządzi. > Wariancie! > Niczego nie ustalałem z tobą, a propos obowiązków Ojca. No właśnie - a cały czas czekam, aż ustalisz ze mną, czy przestrzeganie praw fizyki należy do obowiązków Ojca, podobnie jak ma to miejsce z przestrzeganiem arytmetyki liczb naturalnych, czy ma "wolną wolę" i może po uznaniu regulować prędkość światła w próżni, a ze stałej Plancka uczynić zmienną. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 06:58 wariant_b napisał: > > Ojciec, i Syn Ojca, to miana, które informują o przyczynie hierarchii Bog > ów, > > którą to przyczyną jest miłość, i, która jest wartością bezpłciową. > > Miłość nie jest bezpłciowa, co jeśli chcesz mogę ci wytłumaczyć. Tylko po coo? Wariant,zacznij myśleć wzniośle.Wg racjonalnej Nauki Ojca,miłość jest w gestii bogów a oni dwaj są bezpłciowi mimo ,że to Ojciec i Syn. Tak ustalił nehsa i jest to fakto-co? > A o hierarchii stosunki rodzinne nie decydują. Ważne, kto rządzi. Słusznie.Faceci "rządzą" i całą władzą obarczają kobiety.Dobre sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Coś podobnego. 03.06.13, 07:03 Dzień Dobry Pocusiu! Wstajesz o takiej samej porze. Posty piszesz w tym samy czasie co do minuty. Sporo tej zgodności. Mnie to zastanawia. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Coś podobnego. 03.06.13, 07:24 nehsa napisał: > Dzień Dobry Pocusiu! > Wstajesz o takiej samej porze. Posty piszesz w tym samy czasie co do minuty. > Sporo tej zgodności. Mnie to zastanawia. Proszę nehsa,bardzo proszę,nie twórz nowej nauki. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Coś podobnego. 03.06.13, 07:56 Pocoo napisała: Proszę nehsa,bardzo proszę,nie twórz nowej nauki. ***Mówisz, i masz załatwione. Obeszłoby się bez próśb. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Coś podobnego. 03.06.13, 08:05 nehsa napisał: > Pocoo napisała: > Proszę nehsa,bardzo proszę,nie twórz nowej nauki. > > ***Mówisz, i masz załatwione. Obeszłoby się bez próśb. I znów zgodność,jak w starym zgodnym małżeństwie? A niech to diabli! Wbrew Nauce Ojca?Pal sześć,jestem demonem i wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 10:16 pocoo napisała: > Wariant,zacznij myśleć wzniośle.Wg racjonalnej Nauki Ojca,miłość jest w gestii > bogów a oni dwaj są bezpłciowi mimo ,że to Ojciec i Syn. > Tak ustalił nehsa i jest to fakto-co? Ja wiem! Ja wiem! ale nie powiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 15:25 bookworm napisał: > pocoo napisała: > > > Wariant,zacznij myśleć wzniośle.Wg racjonalnej Nauki Ojca,miłość jest w g > estii > > bogów a oni dwaj są bezpłciowi mimo ,że to Ojciec i Syn. > > > Tak ustalił nehsa i jest to fakto-co? > > Ja wiem! Ja wiem! > ale nie powiem :) ***Tylko nie pomyl z fakto-wzwodem. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 16:14 bookworm napisał: > Ja wiem! Ja wiem! > ale nie powiem :) > Nie spodziewałam się,że taki wredota z Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 20:00 pocoo napisała: > bookworm napisał: > > Ja wiem! Ja wiem! > > ale nie powiem :) > > > Nie spodziewałam się,że taki wredota z Ciebie. ***Chyba se pomyliłaś z wajdelotą. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 20:24 nehsa napisał: > ***Chyba se pomyliłaś z wajdelotą. Z tego co widzę,to znacie się jak łyse konie.Nie miałam pojęcia kim jest bookworm i kogo rżnie.Ty nehsa wiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 21:02 pocoo napisała: > nehsa napisał: > > ***Chyba se pomyliłaś z wajdelotą. > > Z tego co widzę,to znacie się jak łyse konie.Nie miałam pojęcia kim jest bookwo > rm i kogo rżnie.Ty nehsa wiesz. ***Przecież to wynika z tarota. A skąd wiesz, że jestem łysy? Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 22:11 nehsa napisał: > ***Przecież to wynika z tarota. > A skąd wiesz, że jestem łysy? Jak to?To wszystkie konie nie są łyse?Są,więc Ty też. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 22:31 pocoo napisała: > nehsa napisał: > > ***Chyba se pomyliłaś z wajdelotą. > > Z tego co widzę,to znacie się jak łyse konie.Nie miałam pojęcia kim jest bookwo > rm i kogo rżnie.Ty nehsa wiesz. Ile to się człowiek o sobie dowie na forum. Rżnący wajdelota i do tego Andrzej na rybkę. Chyba czas się zwijać na Madagaskar. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: ...na drogę... 04.06.13, 10:31 Pocoo i Bookwormie! W wiadomości złożonej z liter, jest niematerialna informacja, że narzędzie człowieka, czyli jego ciało, uległo uszkodzeniu, które uniemożliwia przekaz myśli. A co do Waszego wyjazdu: NIE! NIE! NIE WRACAJCIE! Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 07:29 wariant_b napisał: > Miłość nie jest bezpłciowa, co jeśli chcesz mogę ci wytłumaczyć. Tylko po coo? To może mi wytłumaczysz, jak wygląda miłość do własnych dzieci i do rodziców, jeżeli, jak mówisz, nie jest bezpłciowa? Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 08:00 marina0321 napisał(a): > To może mi wytłumaczysz, jak wygląda miłość do własnych dzieci i do rodziców, j > eżeli, jak mówisz, nie jest bezpłciowa? Ta miłość-rodzaj żeński. Inaczej kochamy dzieci,inaczej rodziców,inaczej partnera ,inaczej zwierzęta. Jezeli mówimy,że potrawa jest bezpłciowa to znaczy,ze nie ma wyrazistego smaku , zapachu i jest przyprawiona do du.py. Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 08:30 pocoo napisała: > marina0321 napisał(a): > > To może mi wytłumaczysz, jak wygląda miłość do własnych dzieci i do rodzi > ców, j > > eżeli, jak mówisz, nie jest bezpłciowa? > Ta miłość-rodzaj żeński. > Inaczej kochamy dzieci,inaczej rodziców,inaczej partnera ,inaczej zwierzęta. > Jezeli mówimy,że potrawa jest bezpłciowa to znaczy,ze nie ma wyrazistego smaku > , zapachu i jest przyprawiona do du.py. Próbuję zrozumieć.... z tego wniosek, że dobra potrawa też nie jest bezpłciowa? Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 08:43 marina0321 napisał(a): > > Próbuję zrozumieć.... z tego wniosek, że dobra potrawa też nie jest bezpłciowa? Smak,zapach ,wygląd,wyrazisty,nietuzinkowy-wszystko inne jest bezpłciowe. Bezpłciowy może być seks ,ale też nie zawsze. Bierz życie jak leci i nie zastanawiaj się bo szkoda każdej minuty. Wbrew temu co wymyślił nehsa,warto zakochać się,kochać się i to jest cudowne.Rzadko się zdarza,ale zdarza się.Mam w nosie "płciowy,czy bezpłciowy,materialny czy niematerialny". Szkoda mi czasu na zastanawianie się nad niematerialnym sensem. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 08:52 Pocoo m.in., napisała: Bierz życie jak leci i nie zastanawiaj się bo szkoda każdej minuty. Szkoda mi czasu na zastanawianie się nad niematerialnym sensem. **Wszyscy, których znałem, i którzy mieli taki sam "świetny-pogląd", dożywali sędziwego wieku, bo zasłużyli na długotrwały pobyt na tej ziemi. I zastanawiali się, zastanawiali, i zastanawiali. Starsznie nudna czynność. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 09:13 nehsa napisał: > I zastanawiali > się, zastanawiali, i zastanawiali. Starsznie nudna czynność. Cholernie nudna.Czasami zastanawiam się jak zmienić architekturę i zaraz wcielam to w czyn. W momencie rozdarcia między dwiema stronami, wybieram opcję trzecią? "Entliczek pentliczek...." Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 15:06 pocoo napisała: W momencie rozdarcia między dwiema stronami, wybieram opcję trzecią? > "Entliczek pentliczek...." **A skąd ja mam wiedzieć, że Ty jesteś homo? Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 16:20 nehsa napisał: > **A skąd ja mam wiedzieć, że Ty jesteś homo? > Jakie homo...jakie homo...ja jestem BI. "Jak szaleć ,to szaleć-podwójna kaszanka". Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 09:32 marina0321 napisał(a): > To może mi wytłumaczysz, jak wygląda miłość do własnych dzieci i do rodziców, > jeżeli, jak mówisz, nie jest bezpłciowa? Mam nadzieję, że rozróżniasz te uczucia, mimo ubóstwa naszego języka, który opatrzył je wspólną nazwą. Greka znała przynajmniej cztery różne określenia: storge, eros, philia i agape. U nas pozostało chyba tylko określenie "zakochać się", które ma jednoznaczny kontekst. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 09:47 wariant_b napisał: >U nas pozostało chyba tylko > określenie "zakochać się", które ma jednoznaczny kontekst. Zakochać się i uciąc sobie romansik. Pokochać,to zupełnie "insza inszość" i doskonale o tym wiesz. Kochać się,to połączenie miłości i seksu. Seks bez miłości to potrzeba fizjologiczna. Na tym zakończę. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 15:12 pocoo napisała: > Zakochać się i uciąc sobie romansik. ***E, tam. > Pokochać,to zupełnie "insza inszość" i doskonale o tym wiesz. ***E, tam. > Kochać się,to połączenie miłości i seksu. ***E, tam. > Seks bez miłości to potrzeba fizjologiczna. ***E, tam. > Na tym zakończę. ***A trza było tak z początku. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 16:23 nehsa napisał: > pocoo napisała: > > Zakochać się i uciąc sobie romansik. > ***E, tam. > > > Pokochać,to zupełnie "insza inszość" i doskonale o tym wiesz. > ***E, tam. > > > Kochać się,to połączenie miłości i seksu. > ***E, tam. > > > Seks bez miłości to potrzeba fizjologiczna. > ***E, tam. > > > Na tym zakończę. > > ***A trza było tak z początku. Bo co? Bo miłość i seks jest tylko w gestii bogów.Ja mogę tak po bożemu też,chociaż to "nudy na pudy". Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 08:42 wariant_b m.in. napisał: > Ale mieli pojęcie, co znaczy słowo "wszechmogący" i na tym się skoncentrowali. **Wlaśnie, że nie mieli. Bo czynienie grzechu, i zła przeczą wszechmogącości. i dalej wariant_b zaproponował: >Miłość nie jest bezpłciowa, co jeśli chcesz mogę ci wytłumaczyć. **O co też najuprzejmiej proszę. i jeszcze wariant_b napisał: ...cały czas czekam, aż ustalisz ze mną, czy przestrzeganie praw > fizyki należy do obowiązków Ojca... ***Obowiązek, jest to stosowny do indywidualnych możliwości podołania mu, zależny od Stwórcy każdego człowieka, wymóg minimalnie sprawiedliwej, czyli życzliwej, a zatem solidarnej współpracy ze wszystkimi ludźmi, w imię pokoju. **WOLNOŚĆ, Ojciec Wszystkich Ludzi, nie ma żadnych obowiązków. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 09:42 nehsa napisał: > **WOLNOŚĆ, Ojciec Wszystkich Ludzi, nie ma żadnych obowiązków. A zatem nie ma również obowiązku otrzymywania liczby cztery w wyniku dodania dwa do dwóch? I nie obowiązuje go okrągłość koła, któremu może nadać dowolny kształt, a i tak się będzie turlać? > Bo czynienie grzechu, i zła przeczą wszechmogącości. Rozumiem wszelako, że otrzymanie pięciu w wyniku dodawania dwa plus dwa i tworzenie kwadratowych kół są złem albo wręcz grzechem, więc dlatego Ojciec i Syn tego nie robią i nigdy nie zrobią . Zatem zapytam inaczej: "czego jeszcze bóg nie zrobił i nigdy nie zrobi?". Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 09:48 wariant_b napisał: > Zatem zapytam inaczej: > "czego jeszcze bóg nie zrobił i nigdy nie zrobi?". Może nie czyta i nie będzie czytał głupot, jakie tu wypisujemy? Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 09:56 marina0321 napisał(a): > wariant_b napisał: > > Zatem zapytam inaczej: > > "czego jeszcze bóg nie zrobił i nigdy nie zrobi?". > > Może nie czyta i nie będzie czytał głupot, jakie tu wypisujemy? > > Po co ma czytać jak wie o czym myślimy? Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 10:39 pocoo napisała: > marina0321 napisał(a): > > wariant_b napisał: > > > Zatem zapytam inaczej: > > > "czego jeszcze bóg nie zrobił i nigdy nie zrobi?". > > Może nie czyta i nie będzie czytał głupot, jakie tu wypisujemy? > Po co ma czytać jak wie o czym myślimy? To może nie zabronił i nigdy nie zabroni nam myśleć? Bóg też ma poczucie humoru i ma świetny ubaw z nami. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 11:00 marina0321 napisał(a): > pocoo napisała: > > > Po co ma czytać jak wie o czym myślimy? > > To może nie zabronił i nigdy nie zabroni nam myśleć? > Bóg też ma poczucie humoru i ma świetny ubaw z nami. Wielki Potwór Spaghetti od zawsze słynął z poczucia humoru. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 11:33 marina0321 napisał(a): > Może nie czyta i nie będzie czytał głupot, jakie tu wypisujemy? To oczywiste, przecież jest niepiśmienny. Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 11:41 wariant_b napisał: > marina0321 napisał(a): > > Może nie czyta i nie będzie czytał głupot, jakie tu wypisujemy? > To oczywiste, przecież jest niepiśmienny. Widzę, że też masz swojego boga. Opowiedz coś o nim. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 11:57 marina0321 napisał(a): > Widzę, że też masz swojego boga. Opowiedz coś o nim. Jest duży i ma te... no te, co nie wiemy jak się nazywają i jak wyglądają, ale wiemy, że ma je na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 12:44 wariant_b napisał: > marina0321 napisał(a): > > Widzę, że też masz swojego boga. Opowiedz coś o nim. > > Jest duży i ma te... no te, co nie wiemy jak się nazywają i jak wyglądają, > ale wiemy, że ma je na pewno. Nie prawda!!! bo ma te inne! No te... co też nie wiemy jak się nazywają i jak wyglądają ale my bardziej wiemy, że je na pewno ma. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 12:52 bookworm napisał: > Nie prawda!!! bo ma te inne! No te... co też nie wiemy jak się nazywają... Ale na pewno jest największy. Taki, że ho ho, a w pewnym sensie jeszcze bardziej. I tymi, no... co to nie wiadomo jak się nazywają i do czego służą może zrobić wszystko. Ale nic nie robi, bo nas kocha, więc jest zajęty i nie ma czasu na jakieś pierduły. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 13:35 wariant_b napisał: > bookworm napisał: > > Nie prawda!!! bo ma te inne! No te... co też nie wiemy jak się nazywają.. > . > > Ale na pewno jest największy. Taki, że ho ho, a w pewnym sensie jeszcze bardzie > j. Jak chce to się może dzielić na dwa, a jak chce bardziej to nawet na trzy i więcej i wtedy jest wielki, że ho, ho x 2 (3, itd). > I tymi, no... co to nie wiadomo jak się nazywają i do czego służą może zrobić w > szystko. > Ale nic nie robi, bo nas kocha, więc jest zajęty i nie ma czasu na jakieś pierd > uły. To wiele wyjaśnia. Na odczepnego rzuca jakimś objawieniem, szalonym prorokiem, cudem albo kataklizmem co byśmy nie zapomnieli, że jest i że kocha i tym kochaniem jest tak zajęty, że nikt tego nie jest w stanie pojąć. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 15:43 bookwormie! Dlatego najwygodniejsza poza: orzec, NIKT, poza. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 15:58 nehsa napisał: > bookwormie! > Dlatego najwygodniejsza poza: orzec, NIKT, poza. To jest, patrząc statystycznie, najrzadsze i najtrudniejsze. Od wieków najwygodniej było wymyślać różnorakich Bogów. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 15:38 wariant_b napisał: > bookworm napisał: > > Nie prawda!!! bo ma te inne! No te... co też nie wiemy jak się nazywają.. > . > > Ale na pewno jest największy. Taki, że ho ho, a w pewnym sensie jeszcze bardzie > j. > I tymi, no... co to nie wiadomo jak się nazywają i do czego służą może zrobić w > szystko. > Ale nic nie robi, bo nas kocha, więc jest zajęty i nie ma czasu na jakieś pierd > uły. ***Wariancie CACY! Ta, tak!!! To przecież oczywista oczywistość. Jak pomyślę, jakiem TY jesteś wspaniałomyślnem rozdawcą tak finezyjny, darmowy wiedzy, to se myślem: No jak ja mogłem sie wychylić ze swojem jebukiem? Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 15:31 bookworm nie był gorszy i napisał: > wariant_b napisał: > > > marina0321 napisał(a): > > > Widzę, że też masz swojego boga. Opowiedz coś o nim. > > > > Jest duży i ma te... no te, co nie wiemy jak się nazywają i jak wyglądają > , > > ale wiemy, że ma je na pewno. > > Nie prawda!!! bo ma te inne! No te... co też nie wiemy jak się nazywają i jak w > yglądają ale my bardziej wiemy, że je na pewno ma. ***NIe sprzeciwi się nikt. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 15:29 wariant_b napisał: > marina0321 napisał(a): > > Widzę, że też masz swojego boga. Opowiedz coś o nim. > > Jest duży i ma te... no te, co nie wiemy jak się nazywają i jak wyglądają, > ale wiemy, że ma je na pewno. ***Nie sprzeciwi sie nikt. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 15:15 marina0321 napisał(a): > wariant_b napisał: > > Zatem zapytam inaczej: > > "czego jeszcze bóg nie zrobił i nigdy nie zrobi?". > > Może nie czyta i nie będzie czytał głupot, jakie tu wypisujemy? > ***"Z ust twoich sądzę cię.", i tak się dokładnie dzieje. Zatem czyta, monitoruje. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 16:25 nehsa napisał: > ***"Z ust twoich sądzę cię.", i tak się dokładnie dzieje. Zatem czyta, m > onitoruje. Akurat.A komputer tu usta? Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 14:53 wariant_b m.in., napisał: Zatem zapytam inaczej: > "czego jeszcze bóg nie zrobił i nigdy nie zrobi?" ***WARIANCIE_BE! Jedyny Ojciec(Bóg), wiecznie PRACUJE na rzecz Swego Jedynego Syna(Boga), i nie ma z nami żadnych relacji. Dlatego pozostaje poza naszymi ocenami - jest PONAD. Naszym Stwórcą, jest Drugi Bóg, Swiatłość-Rozum, Który nigdy nie czyni grzechu, ani zła, ani śmierci. Nie czyni tego, co nieracjonalne. ----- wydaje.pl/e/dlatego-jestesmy-niesmiertelni15 Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 15:37 nehsa napisał: > Jedyny Ojciec(Bóg), wiecznie PRACUJE na rzecz Swego Jedynego Syna(Boga), > i nie ma z nami żadnych relacji. A zatem jego istnienie nie jest możliwe do stwierdzenia i jest nam zupełnie obojętne. > Naszym Stwórcą, jest Drugi Bóg, Swiatłość-Rozum, Który nigdy nie czyni grzechu, > ani zła, ani śmierci. Nie czyni tego, co nieracjonalne. Kto zatem czyni grzech, zło czy śmierć i dla kogo są one racjonalne? I co w takim razie robi Syn - nawiedza Judaszy i Zakłamanych Apostołów i co jeszcze? Oczywistość, że NAS KOCHA pomijam, bo jakoś nie stwierdziłem. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 15:59 wariant_b napisał: > nehsa napisał: > > Jedyny Ojciec(Bóg), wiecznie PRACUJE na rzecz Swego Jedynego Syna(Boga), > > i nie ma z nami żadnych relacji. > > A zatem jego istnienie nie jest możliwe do stwierdzenia i jest nam zupełnie obo > jętne. ***Szanowny Wariancie_BE! Istnienie Ojca, wynika z logiki, która wyklucza jedynobóstwo. A skoro Naukę Ojca oznajmił osobiście Drugi Bóg, Syn Ojca, Światłość, i skoro Jego zmartwychwstanie było dowodem prawdy, czyli miłości Ojca wobec Syna Ojca, to ja jestem przekonany, że istnieje także Pierwszy Bóg, czyli Jedyny Ojciec. > > Naszym Stwórcą, jest Drugi Bóg, Swiatłość-Rozum, Który nigdy nie czyni gr > zechu, > > ani zła, ani śmierci. Nie czyni tego, co nieracjonalne. > > Kto zatem czyni grzech, zło czy śmierć i dla kogo są one racjonalne? ***Grzech, zło, a bywa, nawet śmierć, czynią ludzie. > I co w takim razie robi Syn - nawiedza Judaszy i Zakłamanych Apostołów ***A skąd ta Twoja wiedza o nawiedzeniu Judasza, i nawiedzeniu Zakłamanych Apostołów ? > i co jeszcze? Oczywistość, że NAS KOCHA pomijam, bo jakoś nie stwierdziłem. ***Pomijasz, to kto Cię obdarzył obowiązkiem minimalnie sprawiedliwej współpracy, czyli solidarności? Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 17:36 nehsa napisał: > Istnienie Ojca, wynika z logiki, która wyklucza jedynobóstwo. Logika wyklucza jedynobóstwo, dwubóstwo, trój- i wielobóstwo, Duchy Przodków, Różowego Jednorożca, Brodate Krasnoludki, Smoki Zielone i Czerwone zarówno Jednogłowe, jak Trzy- i Siedmiogłowe i generalnie wszystko, czego istnienia nie jesteśmy w stanie wykazać, a co mogłoby mieć, ale nie ma związku z tym, co się wokół nas dzieje. > A skoro Naukę Ojca oznajmił osobiście Drugi Bóg, Syn Ojca, Światłość... Ty ją nam oznajmiłeś, Nesho, Synu Ojca, Światłości Ty Nasza. Nikt inny. > ***Pomijasz, to kto Cię obdarzył obowiązkiem minimalnie sprawiedliwej > współpracy, czyli solidarności? Nikt mnie nim nie obdarzył. Żyję w społeczeństwie, gdzie współpraca jest jedną z możliwych strategii współistnienia, zwykle najbardziej korzystną. I powszechnie przyjętą w społeczeństwach uznawanych za cywilizowane w miejsce nakazów i przymusu. Nie trzeba jej uzasadniać jakimiś bogami. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 20:19 wariant_b napisał: Logika wyklucza jedynobóstwo, dwubóstwo, trój- i wielobóstwo, Duchy Przodków, > Różowego Jednorożca, Brodate Krasnoludki, Smoki Zielone i Czerwone zarówno > Jednogłowe, jak Trzy- i Siedmiogłowe i generalnie wszystko, czego istnienia > nie jesteśmy w stanie wykazać, a co mogłoby mieć, ale nie ma związku z tym, > co się wokół nas dzieje. ***I wyklucza też mózg z procesu myślenia, u wyklucza też materialny sens porozumiewania się, i wyklucza wolną wolę człowieka, i wyklucza zależność od człowieka wartości fundamentalnych, i wyklucza historyczność postaci Jezusa, i tak by można długo. Do ciebie nie może dotrzeć fakt, że to Drugi Bóg, a nie duperelny śmieć wyobraźni Judasza oznajmił Naukę Pierwszego Boga. Co innego, jakby to było na festynie na Placu Zamkowym, i ta Nauka i te te cuda, i koniecznie w tym 2013 roku. i jeszcze mój ulubiony Wariancie, bo BE, napisałeś: to moje do ciebie:Pomijasz, to kto Cię obdarzył obowiązkiem minimalnie sprawiedliwej > > współpracy, czyli solidarności? a to TWOJE: > Nikt mnie nim nie obdarzył. Żyję w społeczeństwie, gdzie współpraca jest > jedną z możliwych strategii współistnienia, zwykle najbardziej korzystną. > I powszechnie przyjętą w społeczeństwach uznawanych za cywilizowane > w miejsce nakazów i przymusu. Nie trzeba jej uzasadniać jakimiś bogami. ***Wariancie! Poszukiwaczu jeleni. Gdybym nie miał racji, to TY miałbyś wolną i nieprzymuszoną wolę. Ale masz, tak jak każdy OBOWIĄZEK minimalnie sprawiedliwej współpracy. I żadne zaklinanie rzeczywistości nic Ci nie pomoże. A to coś powyżej napisał, to dowód upośledzonego postrzegania rzeczywistości. Niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 20:55 nehsa napisał: > ***I wyklucza też mózg z procesu myślenia, u wyklucza też materialny sens > porozumiewania się, i wyklucza wolną wolę człowieka Pasuję. Skoro logika Syna wyklucza twój mózg z procesu myślenia, wyklucza sens porozumiewanie się i pozbawia cię wolnej woli, to dyskusja staje się bezsensowna. Dawaj tu tego Syna, to może z nim pogadamy. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 21:24 ja, napisałem: ***I wyklucza też mózg z procesu myślenia, u wyklucza też materialny sens > > porozumiewania się, i wyklucza wolną wolę człowieka i wariant mi "zrekontrował": Pasuję. > Skoro logika Syna wyklucza twój mózg z procesu myślenia, ***Wariancie, nie krępuj się, zdołuj mnie do końca, i podaj dowód, że myślimy mózgiem.ChiCHiCHi! i dalej Wariant _ Be napisał: wyklucza sens > porozumiewanie się ***Szanowny Wariancie, ja napisałem: "wyklucza materialny sens porozumiewania się". Zatem twoją odpowiedź, błędnie zaadresowałeś. i dalej Wariancie napisałeś: i pozbawia cię wolnej woli ***ja napisałem "skrótem", że: "logika wyklucza wolną wolę człowieka", czyli, aby człowiek takową posiadał. O pozbawianiu, w moim poście nie ma nic. i zakończyłeś Wariancie twoim wnioskiem: to dyskusja staje się bezsensowna. ***No pewnie. Przecież widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 20:58 nehsa napisał: > ***I wyklucza też mózg z procesu myślenia A u kogo?Zarąbaszczy eksperyment. > i wyklucza wolną wolę człowieka, A cielska?Jak mój człowiek nie ma wolnej woli to możesz mnie zmusić do współpracy bzykanej? > i wyklucza... i tak by można długo. A ja się sama wykluczę. >Pomijasz, to kto Cię obdarzył obowiązkiem minimalnie sprawiedliwej > > > współpracy, czyli solidarności? Żona?Partnerka?Kochanka?Wg Jarka trzy w jednej. > ***Wariancie! > Poszukiwaczu jeleni. A dlaczego jeleni?Skąd Ty nehsa tak dobrze znasz ludzi?Z Nauki Ojca ,czy co? > Ale masz, tak jak każdy OBOWIĄZEK minimalnie sprawiedliwej współpracy. O to,to,to,to...To mi się w tej Nauce najbardziej podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 21:31 Pocoo! Warianta też o to prosiłem: No to podajcie dowód na myślenie mózgiem. I jeszcze napisałaś: A ja się sama wykluczę. ***Pocusiu! Mamy XXI wiek, a ty w zamkniętym pasie cnoty? Dzwoń na 112. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: no gto spadam 03.06.13, 21:34 Założyciel wontkó spasował, i zaproponował mi zakończenie dyskusji. SPADAM! Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: no gto spadam 03.06.13, 22:22 nehsa napisał: > Założyciel wontkó spasował, i zaproponował mi zakończenie dyskusji. > SPADAM! Bez spadochronu? Desperat. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 22:18 nehsa napisał: > Pocoo! > Warianta też o to prosiłem: No to podajcie dowód na myślenie mózgiem. E tam.Słyszałam,że ludzie myślą różnymi częsciami ciała. > I jeszcze napisałaś: > A ja się sama wykluczę. > > ***Pocusiu! > Mamy XXI wiek, a ty w zamkniętym pasie cnoty? To tak asekuracyjnie gdybym Ciebie przez przypadek spotkała. > Dzwoń na 112. To pod tym numerem urzęduje ślusarz? Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: przyprawianie gęby 03.06.13, 22:26 nehsa napisał: > Pocoo! > Warianta też o to prosiłem: No to podajcie dowód na myślenie mózgiem. Dowodem są pacjenci po lobotomii, oraz osoby po zapaleniu opon mózgowych doprowadzającym do uszkodzenia mózgu. Zgadnij o czym myślą. Przyłóż ucho do ust takiej osoby i posłuchaj jego myśli - to leci mniej więcej tak: ggghhhhrghlkk (a potem na powrót trzeba podłączyć respirator). Czy wyłowiłeś niematerialny sens? Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przykład , co nehsa może... 02.06.13, 16:45 nehsa napisał: Co oznacza "wszechmogący" wg Nauki Ojca?Krótko i węzłowato. > [u]i wariant_b zaproponował: > może prostsze pytanie: > > czy Bóg Ojciec lub Syn jest w stanie tak dodać dwa do dwóch, żeby mu wyszło pięc. > Twoje pytanie, jest takiej samej klasy, jak i poprzednie. Jeśli to ty jesteś au > torem, to zazdroszczę. To może ja spróbuję .Czy Bóg Ojciec lub Bóg Syn Ojca ,albo obaj razem,są w stanie dodać dwa do dwóch,żeby wyszło im pięć? Czy matematyka jest wymysłem ludzkim? > Wariancie_BE! > Pismo Święte, które przywołujesz w dalszej części postu, nie jest obiektem moje > go zainteresowania. A z jakiej to księgi wykumałeś Naukę Ojca? > Poza tym, Twoje przypuszczenie, że Istoty Boskie przekazywały mi PRAWDĘ w zakła > manych polskich tłumaczeniach Czterech Ewangelii, jest zaskakująco nietrafne. To ludzie zafałszowali tę Naukę ,a Ojciec i Syn Ojca biernie się temu przypatrywali i czekali na nehsę. Jest nehsa. Bingo! Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 12:08 wariant_b napisał: > Jaki "mózg"? > Pismo Święte nie używa tego słowa, bo twój bóg nie wiedział, co to jest "mózg" > i do czego służy. Coś w tym jest. Zastanawiałam się, dlaczego Bóg najpierw stworzył mężczyznę? Odpowiedź: Bo zawsze zaczyna się od zera? Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 12:15 marina0321 napisał(a): > Coś w tym jest. Zastanawiałam się, dlaczego Bóg najpierw stworzył mężczyznę? > Odpowiedź: bo to mężczyźni tworzyli tego boga. W społeczeństwie matriarchalnym bóg byłaby kobietą i stworzyłaby kobietę-matkę na obraz i podobieństwo swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 12:21 wariant_b napisał: > marina0321 napisał(a): > > Coś w tym jest. Zastanawiałam się, dlaczego Bóg najpierw stworzył mężczyz > nę? > > Odpowiedź: > > bo to mężczyźni tworzyli tego boga. Maryję Zawsze Dziewicę? > W społeczeństwie matriarchalnym bóg byłaby kobietą i stworzyłaby kobietę-matkę > na obraz i podobieństwo swoje. To obraz aktualny. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 12:36 marina0321 napisał(a): > Maryję Zawsze Dziewicę? Maryję Zawsze Dziewicę dosztukowano później, gdy targetem nowej religii zaczęły być inne społeczności, a nie tylko wędrowni pasterze i rozbójnicy. W zasadzie w katolicyzmie niewiele zostało z pierwotnej religii i większość z tego, w co i jak obecnie wierzymy to zapożyczenia z pogańskich religii. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 11:38 nehsa napisał: > zatrudnił do noszenia kamieni mniejszego kalibru hołotę, która póki co, > zapie... z nimi przez swe zasrane życie z mozołem. Nehsa,o sobie napisałeś?Nie wiedziałam,że aż tak się otworzysz. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przykład , co człowiek może dla Boga... 02.06.13, 11:25 nehsa napisał: > ***Pocoo! > Nie lękaj się myślenia. Biedny złakniony Głódź, czci Jezusa Chrystusa, Nehsa,nie opowiadaj pierdoł. Każdy katolik najpierw będzie się modlił do Najjaśniejszej Panienki wiecznie dziewicy. Lubisz dziewice? Z Jezusem odstawiają cyrk w święta. Flaszka ,tak jak i tysiące innych facetów w sukienkach ,NIE WIERZY W ISTNIENIE BOGA I JEZUSA. Ja mam znajomych duchownych katolickich różnego szczebla.Wiem co piszę. Nehsa,wbrew temu co Ci się wydaje,ja potrafię myśleć. Dlaczego "odnajdujesz" w postach to ,czego nie ma?Dalej szukasz "nauki ojca"? Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przypowieści pozabiblijne. 11.02.13, 13:14 nehsa napisał: > Przecie o Samoofierze Boga względem każdego człeka świadczą fakty. Widocznie mam w naturze coś z kota, a nie z psa, bo samoofiara kogoś, kto ogłosił się moim właścicielem nie robi na mnie szczególnego wrażenia. Chodzę własnymi ścieżkami i tępię napotkane myszy i szczury, kimkolwiek by były. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Przypowieści pozabiblijne. 11.02.13, 13:41 nehsa napisał: > Wariancie_BE! > Przecie o Samoofierze Boga względem każdego człeka świadczą fakty. > Ale ty wypisujesz jakieś brednie o tym, co ja uważam, chociaż ja zrozumiale i k > ategorycznie informuję, że człowiek dla Boga nic zrobić nie może. > Ale, jeżeli uważasz, że może, to podaj jeden przykład. Człowiek może dla Boga obrzezać swojego syna, albo córkę. Może też wbić się samolotem w wieżowiec i zabić 3000 ludzi. Może torturować, ćwiartować i palić na stosie. Może też dla boga dać się ukrzyżować. Kobieta może dla boga cierpieć żyjąc w związku z sadystą i alkoholikiem, który gwałci ją i ich córkę. Jest tak wiele możliwości w kwestii tego co człowiek może zrobić dla Boga, że aż miejsca brakuje i czasu dla opisania tego wszystkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przypowieści pozabiblijne. 11.02.13, 16:30 Bookwormie! A co jest dowodem, że człowiek wyczynia to wszystko dla Boga? Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: Przypowieści pozabiblijne. 11.02.13, 21:10 na jaką najjaśniejszą cholerę swiatłościowi i9 temu drugiemu ta samoofiara???? Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przypowieści pozabiblijne. 11.02.13, 21:40 Coby Cię Billy bliźni zaliczyli do rodzaju homo sapiens, co byś ten fakt pobytu wśród ludziów mógł udowodnić, ku zadowoleniu baby, dziecisków, i żony somsiada. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Przypowieści pozabiblijne. 12.02.13, 19:56 Nehsa, to był taki sympatyczny wątek, dopóki Ty się tu nie pojawiłeś. Po co Ci to? Czy do Ciebie nie dociera, gdy tłumaczy Ci się, jak Twoja obecność potrafi zepsuć to, co bez Ciebie jest piękne? Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przypowieści pozabiblijne. 12.02.13, 20:24 Odpowiadasz na: grgkh napisał: > Nehsa, to był taki sympatyczny wątek, dopóki Ty się tu nie pojawiłeś. Po co Ci > to? > > Czy do Ciebie nie dociera, gdy tłumaczy Ci się, jak Twoja obecność potrafi zeps > uć to, co bez Ciebie jest piękne? > ***No te se kontynuuj specu od kretyńskich hipotez. Chcecie się z siebie pośmiać, wolna droga. Spadam! Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Przypowieści pozabiblijne. 12.02.13, 22:56 Są elementarne sposoby na to, by się ze sobą porozumieć. Ale Ty innych nie słuchasz i nie starasz się zrozumieć. Narzucanie swojej obecności innym to jest agresja. Czy w jej imieniu chcesz występować? Tak chcesz być postrzegany? O to Ci chodzi, by to, co głosisz, tak było rozumiane? Możesz wszystkich zakrzyczeć, ale chyba nie to masz wypisane na hasłach, w które wierzysz. Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: Przypowieści pozabiblijne. 13.02.13, 09:46 światłosciowi zależy co se o mnie pomysli żona somsiada?? zaiste, samoofiara warta tego. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przypowieści pozabiblijne. 13.02.13, 10:33 Lataja sobie duchy Ojca i Syna sprawdzając ,jak to ludziska wg nakazu współpracują.Gdziekolwiek się znajdą,nawet w igloo tam wszędzie ludzie wspólpracują uprawiajac seks.Pomyśleli zgodnie zadowoleni; -jak solidnie ludzie wypełniaja obowiązek współpracy.Ale...ale...gdzie solidarność?To samoluby. Polecieli dalej i...bingo.Jedna pani,dwóch facetów, no...chociaz mała ,ale jednak solidarność. Przeszkadza tylko ten facet z kamerą i biegająca pani z planszą; -wzdychaj głośniej nawet jeżeli masz pysk zapchany. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przypowieści pozabiblijne. 13.02.13, 11:27 Lecą więc sobie dalej, aż na trafili na Centrum Dowodzenia. Wielki gmach z krzyżem na wierzchu. A w środku zabrała się masa ludzi i omawiają szczegóły przeszłej i przyszłej współpracy. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przypowieści pozabiblijne. 13.02.13, 12:39 wariant_b napisał: > Lecą więc sobie dalej, aż na trafili na Centrum Dowodzenia. > Wielki gmach z krzyżem na wierzchu. > A w środku zabrała się masa ludzi i omawiają szczegóły > przeszłej i przyszłej współpracy. Ucieszyła Ojca i Syna ta wspólpraca ,a co najważniejsze...solidarność. Ale cóż to znowu?Oświecił Syn swoją światłością masę i zobaczyli,ze jak masa ciemna była tak i jest.Tylko ciagle współpracuje...i współpracuje...a najbardziej ten stojacy na środku w sukience . Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przypowieści pozabiblijne. 13.02.13, 13:14 > a najbardziej ten stojacy na środku w sukience... "To chyba jakiś ich ekspert" - powiedział Ojciec - "Może zaproponujemy mu współpracę?" "Nie będę z wami współpracował" - odpowiedział mężczyzna w sukience - "Nie jesteście już dziećmi i powinniście o tym wiedzieć". Okazało się bowiem, że był to ekspert od rozgrzeszania dzieci przed Komunią. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przypowieści pozabiblijne. 13.02.13, 18:26 wariant_b napisał: > "Nie jesteście już dziećmi i powinniście o tym wiedzieć". > Okazało się bowiem, że był to ekspert od rozgrzeszania dzieci przed Komunią. Zdecydowanie eksperta wprawiło w konsternację Ojca i Syna.Nie ,to nie.Nie będziemy przeszkadzali ekspertowi przy współpracy z dzieciakami. Polecieli dalej ,ale zaciekawiła ich para mieszana podniecająca sie nad brzegiem jeziora.Westchnął tatuś i chciał syna oświecić ,ale on już wspólpracował z rozpaloną do nieprzytomności dziewczyną a tatusiowi do współpracy pozostał "czerwony jak cegła,rozdrzany jak piec" chłopaczek. Morał? Jak się... Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przypowieści pozabiblijne. 13.02.13, 21:44 pocoo napisała: > Morał? Jak się... - nie ma co się lubi ,to się lubi co się ma?Gó... prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przypowieści pozabiblijne. 14.02.13, 10:53 A nie mówiłem, że wartość Samoofiary Światłości ulegnie zmniejszeniu? Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przypowieści pozabiblijne. 14.02.13, 11:23 nehsa napisał: > A nie mówiłem, że wartość Samoofiary Światłości ulegnie zmniejszeniu? Ale przynajmniej Złoty Polski się trzyma. Więc nie przejmujmy się Samoofiarą, co leci na pysk przez inflację. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przypowieści pozabiblijne. 14.02.13, 11:32 wariant_b napisał: > nehsa napisał: > > A nie mówiłem, że wartość Samoofiary Światłości ulegnie zmniejszeniu? > > Ale przynajmniej Złoty Polski się trzyma. > Więc nie przejmujmy się Samoofiarą, co leci na pysk przez inflację. ***Zapomniałeś dodać, ale to PEWNIE przez nieuwagę, przez czyją inflację: NASZĄ Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przypowieści pozabiblijne. 14.02.13, 11:45 nehsa napisał: > ***Zapomniałeś dodać, ale to PEWNIE przez nieuwagę, przez czyją inflację: NASZĄ My nic nie kupujemy za Samoofiary Dwuboga. Czasem kupujemy coś za Cołaski, ale kurs tych względem Euro jakoś się trzyma usiłując zmniejszony popyt wyrównać wyższymi cenami. Do czasu oczywiście, bo monopol nie będzie trwał wiecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przypowieści pozabiblijne. 14.02.13, 11:53 wariant_b napisał: My nic nie kupujemy za Samoofiary Dwuboga. ***Dzięki Tej Samoofierze, w ogóle kumamu, co to znaczy: kupować? Ale, że Jej wartość maleje, to kupujemy coraz to głupiej, począwszy od plytek ceramicznyhch na Stadion Narodowy, i nawierzchnie trawiaste na nim, asfalt na drogi, a skończywszy na "Drimlajnerach", nie wspominając po drodze o "Pendolino" bez pendolino. Polskie zakupowe wszech kretyństwo, jest specjalnością Made in Poland. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przypowieści pozabiblijne. 14.02.13, 12:09 nehsa napisał: > ***Dzięki Tej Samoofierze, w ogóle kumamu, co to znaczy: kupować? To może trochę pracy i Dwubóg powie nam, co i jak należy mądrze kupować. W końcu para dobrych butów może zastąpić Dreamlinera, a o ile tańsza. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przypowieści pozabiblijne. 14.02.13, 12:59 wariant_b napisał: > nehsa napisał: > > ***Dzięki Tej Samoofierze, w ogóle kumamu, co to znaczy: kupować? > > To może trochę pracy i Dwubóg powie nam, co i jak należy mądrze kupować. > W końcu para dobrych butów może zastąpić Dreamlinera, a o ile tańsza. ***Widzisz błyskotliwie inteligentny wariancie, ale BE!! W Nauce Naszego Wspólnego Ojca mamy podane: ""Proście, a będzie wam dano, szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a będzie wam otworzono." „Każdy bowiem, kto prosi, bierze; a kto szuka, znajduje; a temu, co kołacze, będzie otworzono.” Kierowana do Naszego Ojca prośba, to dowód uświadomionej sobie przez rozumnego człowieka zależności od Istot Boskich. Szukanie, poszukiwanie odpowiedzi na najistotniejsze pytania, to dowód cierpliwości, a słowa te zachęcają do poznawania Nauki Ojca, i do nauki w ogóle. Kołatanie, to dowód przyjścia do Syna Ojca, o czym w Ewangelii św. Jana 10/1-16. Natomiast o tym, kto przychodzi do Pana, mówią m.in. słowa w Ewangelii św. Jana 3/20-21, 5/20-25, 5/29, 6/35, 6/37, 6/48-58, 8/51, 13/15-17. Naród, który rozumie Naukę Ojca i postępuje zgodnie z oznajmionymi w Niej wzorcami etycznymi, zmierza do Ojca - Wolności. Społeczeństwo, które nie rozumie Nauki Ojca, i postępuje wbrew oznajmionym w Niej wzorcom, traci suwerenność, niepodległość, wreszcie elementarną niezależność, i dąży do samounicestwienia się. I tak właśnie, niestety dzieje się i w Polsce." Aby Nasz Sędzia "popracował" dla nas, niezbędna jest odrobina naszej pokory. Bez niej się nie obędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przypowieści pozabiblijne. 14.02.13, 13:33 nehsa napisał: W Nauce Naszego Wspólnego Ojca mamy podane: "Proście, a będzie wam dano, szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a będzie wam otworzono." „Każdy bowiem, kto prosi, bierze; a kto szuka, znajduje; a temu, co kołacze, będzie otworzono.” A czy bez Nauki Naszego Wspólnego Ojca nie wiesz o tym? Jak zgubisz okulary to je szukasz, czy prosisz kogoś, żeby ci przeczytał co Nasz Wspólny Ojciec radzi czynić w takiej sytuacji? Prosisz i będzie ci dane - zacytują ci e-booka i będziesz widział lepiej. To jest typowa hochsztaplerka słowna - mieszasz zupełne truizmy typu, że trzeba szukać, by znaleźć, z własnym, źle sprzedającym się i wybrakowanym towarem, żeby to razem upchnąć w pakiecie. Ale wszyscy tak próbują, więc większość ludzi jest na ten zabieg słowny zupełnie odporna. Jeśli Ojciec lub Syn znajdą twoje okulary i ci je wręczą, daj nam znać. Odpowiedz Link Zgłoś
feelek Re: Przypowieści pozabiblijne. 14.02.13, 13:37 ale tak poza nehsizmem Twojej ostatniej wypowiedzi Nehsa, odpowiedz jak tą, zaproponowaną metodą rozwiązać problem dosyć istotnego braku u nas tych np. autostrad? prośmy a otrzymamy? toż prosimy i otrzymujemy, ostatnio coś 100 mld Cołasek od LPS (już wiem co to) w przeliczeniu na Ełro (Juro, Ojro, Jewro), w przeliczeniu na Nieudaczniki (ostatnio spadły, jak to Nieudaczniki) ale to rozumiem źle, bo bez sensu robimy tu wszystko: pendolimy, drimlajnujemy, auto - stra - dzimy? f. niebłyskotliwie przyziemny inżynierpoeta (zmierzający, póki co do powstania POW (teraz Ty Nehso męcz się co to) Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przypowieści pozabiblijne. 14.02.13, 13:48 Szczęściarzu! Ja, nie szermuję rebusami na forum. Nie nakłaniam do odgadywania skrótuf! To dlaczego męczysz emeryta? Sadysto. Odpowiedz Link Zgłoś
feelek Re: Przypowieści pozabiblijne. 14.02.13, 14:09 oj tam, oj tam: POW to żaden rebus to Południowa Obwodnica Warszawy f. [rencista co mu ZUS rentę zap... (cudownie uzdrowił, czy cóś?)] Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przypowieści pozabiblijne. 14.02.13, 16:51 po pierwsze primo: ejmeryt. a po drugie primo: u mnie na wsi o POW my nie słyszelim. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przypowieści pozabiblijne. 14.02.13, 13:23 nehsa napisał: > A nie mówiłem, że wartość Samoofiary Światłości ulegnie zmniejszeniu? Przebywanie wśród siedmiu miliardów głupców nie przeszkadza mi.Tobie tak.Jestem w lepszej sytuacji mądralo. Oj ,ta samoofiara Światłości przypomina mi pracę Syzyfa. Czyli to już było. Pozwalam Ci Nehsa w walentynki pocałować mnie w wypielęgnowaną piętę. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przypowieści pozabiblijne. 14.02.13, 13:39 pocoo napisała: > Pozwalam Ci Nehsa w walentynki pocałować mnie w wypielęgnowaną piętę. To jest nie fair, pocoo. Niby nehsa może pocałować cię w piętę, a my mamy całować piętę nehsy? W Walentynki powinnaś mieć pięty dla wszystkich wielbicieli. A nie tylko jedną, wypielęgnowaną dla nehsy. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przypowieści pozabiblijne. 14.02.13, 13:42 Ale ja reflektuję na obie, bo... Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przypowieści pozabiblijne. 14.02.13, 13:53 nehsa napisał: > Ale ja reflektuję na obie, bo... Zgłaszam stanowczy sprzeciw. Nie potrzeba nam takiego, co powie: "To są bowiem pięty moje, co za was i za wielu wielu zostały pocałowane" I wyciągając swoje brudne giry do całowania: "tak czyńcie na moją pamiątkę". Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przypowieści pozabiblijne. 14.02.13, 14:04 wariant_b napisał: > Zgłaszam stanowczy sprzeciw. Nie potrzeba nam takiego, co powie: > "To są bowiem pięty moje, co za was i za wielu wielu zostały pocałowane" > I wyciągając swoje brudne giry do całowania: [i]"tak czyńcie na moją pamiątkę"[ > /i]. A ja protestuję.Co Ci zrobiłam złego ?Za co zabijasz mnie w walentynki moim śmiechem? No za co? Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przypowieści pozabiblijne. 14.02.13, 14:12 pocoo napisała: > Za co zabijasz mnie w walentynki moim śmiechem? Zupełnie bezinteresownie, znaczy na koszt firmy. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przypowieści pozabiblijne. 14.02.13, 15:01 wariant_b napisał: > pocoo napisała: > > Za co zabijasz mnie w walentynki moim śmiechem? > > Zupełnie bezinteresownie, znaczy na koszt firmy. Mówią,że "za darmo to i ocet jest słodki". Dla mnie "gratisy" są ciut podejrzane.Skoro to gratis walentynkowy... Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przypowieści pozabiblijne. 14.02.13, 14:10 nehsa napisał: > Ale ja reflektuję na obie, bo... bo pocałujesz je a potem złapiesz każdą z osobna w swoje dłonie i rozsuniesz na szerokość swoich ramion zbereźniku. Spojrzysz przed siebie ,a tam...a ku ku,pas cnoty. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przypowieści pozabiblijne. 14.02.13, 14:17 pocoo napisała: > ... pas cnoty. Metalowy, wypolerowany do połysku? Lśni czystością. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przypowieści pozabiblijne. 14.02.13, 15:06 wariant_b napisał: > Metalowy, wypolerowany do połysku? > Lśni czystością. Sama o niego dbam i sama mam do niego kluczyk. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przypowieści pozabiblijne. 14.02.13, 15:10 pocoo napisała: > Sama o niego dbam i sama mam do niego kluczyk. Dobrze, ale nie mówmy nic o gilotynce, żeby znowu kogoś nie urazić w Walentynki. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przypowieści pozabiblijne. 14.02.13, 16:13 wariant_b napisał: > Dobrze, ale nie mówmy nic o gilotynce, żeby znowu kogoś nie urazić w Walentynki > . Nie powiem,że to malutka niespodzianka ale...dla nieproszonych gości. Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: Przypowieści pozabiblijne. 16.02.13, 16:29 pocoo napisała: > wariant_b napisał: > > Metalowy, wypolerowany do połysku? > > Lśni czystością. > Sama o niego dbam i sama mam do niego kluczyk. Nasunęliście mi pomysł na następną przypowieść: -Pocoo-, -wariant_b-, -nehsa- stanęli przez wrotami Niebieskiej Bramy. Wychodzi Piotr i pyta: - Gdzie chcecie spędzić Waszą wieczność? W niebie, czy w piekle? Oni odpowiadają: - To mamy wybór? - Jak najbardziej - odpowiada Piotr. Zdziwieni jego odpowiedzią i wolnością wolnego wyboru variant, pocoo i nehsa pytają Piotra, czy może przedtem pokazać im, jak wygląda życie w niebie i w piekle. - Oczywiście - odparł Piotr. Otwiera się przedsionek nieba. Piękne drzewa, lśniące kwiaty o niezwykłych barwach, potoki, strumyki, wodospady. Nagle pojawia się gęsta mgła i Piotr powiada: - Zeby spocząć na łonie tej wspaniałej przyrody, pokonać musicie tą mglistą drogę. Osiągniecie potem pierwszy stopień nieba. W sumie jest ich siedem. Dojście do celu może potrwać kilka wieków. - No, a jak wygląda piekło? Przypominają Piotrowi. Piotr otwiera klapę, a pocoo i variat prawie nie wierzą, co widzą. Na wygodnej kanapie siedzi młodzieniec, na jego kolanach ponętna młódka, bez przyodzienia, w wypolerowanym, świecącym, pozłacanym pasie cnoty, a młodzieniec trzyma w ręku klucz. Pocoo i variant natychmiast zapomnieli niebiańskie drogi i pytają, co muszą przejść, żeby się tam znaleźć. Piotr odpowiada: - Tam możecie pójść natychmiast. Oczywiście wybrali to drugie miejsce, nazywane piekłem. Nehsa zdecydował się pokonać drogę prowadzącą do nieba. Po kilku latach, kiedy poczuł się zmęczony, bo droga dla niego stawała się żmudna i trudna, przypomniał sobie swoich przyjaciół i zaczyna się zastanawiać, czy oni jednak nie podjęli lepszej dedyzji. Pewnego dnia zatęsknił za nimi i prosi Piotra, żeby pozwolił mu chociaż na krótko wejrzeć, jak im się tam wiedzie. Piotr otwiera klapę, a Nehsa nie dowierza. - To rzeczywiście prawda. Ponownie widzi piękną parę na wygodnym tapczanie i w tej samej pozie. Tym razem są to - pocoo i variant, a ten trzyma w ręku złoty kluczyk do lśniącego pasa cnoty pocoo. Nehsa dziwi się, że variant jeszcze tego kluczyka nie użył. Piotr odpowiada: - Lutek przetopił ten kluczyk na złoty, który teraz nie pasuje. Pocoo, variani i nehsa - chyba się nie gniewacie, że posłużyłam się Waszymi nickam? Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przypowieści pozabiblijne. 16.02.13, 17:25 marina0321 napisał(a): > Pocoo, variani i nehsa - chyba się nie gniewacie, że posłużyłam się Waszymi nic > kam? O użycie nicka się nie gniewam ale o przedstawienie mojego piekła...a niech Cię... Do dupy z takim piekłem. Nehsa miał wytrych dlatego złośliwie się śmiał.Kiedy zrezygnowany wariant pocieszenia poszukał w diabelskich ramionach demonicznej panienki to Nehsa zrezygnował z nudnego nieba i z diabelskim uśmieszkiem coś szepnął do ucha niepocieszonej pocoo. Proszę o ciąg dalszy. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przypowieści pozabiblijne. 16.02.13, 17:59 Szanowni RR-czki-cy ! Słowa mówione przez Boga "mówiącego", są wieczne. Ci, których bilans dokonań w godzinę śmierci ich ciała=narzędzia współpracy zamknie się saldem:DOBRA, zmartwychwstaną, czyli zostaną, w Dzień Sądny obdarzeni nowym narzędziem współpracy=nowym ciałem, które będzie posiadało płeć bez możliwości rozrodu. Dlatego też, logicznym jest wniosek, że współżycie płci będzie w ich zasięgu. A uroda, atrakcyjność cielesna ludzi będzie niewspółmiernie większa, niż ta, ziemska. I żadnego nieba, i raju nie będzie. Tak samo, jak i piekła. Rajem, jest nasza planeta Ziemia. A piekło, to przecież nasza wieczna specjalność i monopol, co zresztą zostało nam kategorycznie oznajmione. Z dotychczasowych deklaracji WARIANTA i POCOO wynika, że chętniej przebywali by w piekle. Zatem pośród tych, którzy czynią ZŁO. Przysłowie mówi: "Jak se pościelesz, tak się wyśpisz." Nasza międzyludzka współpraca, jest możliwa tylko w materialnej rzeczywistości, za pośrednictwem materialnego narzędzia. Tak jest, i tak zawsze będzie. Sami siebie nagradzamy, i sami siebie karzemy. I tak jest. i zawsze będzie. Zatem nie ma co liczyć na "janioły", i nie ma co liczyć na "dyjabły". - wydaje.pl/e/dlatego-jestesmy-niesmiertelni15 Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: Przypowieści pozabiblijne. 18.02.13, 00:39 nehsa napisał: > Szanowni RR-czki-cy ! > Słowa mówione przez Boga "mówiącego", są wieczne. > Ci, których bilans dokonań w godzinę śmierci ich ciała=narzędzia współpracy zam > knie się saldem:DOBRA, zmartwychwstaną, czyli zostaną, w Dzień Sądny obdarzeni > nowym narzędziem współpracy=nowym ciałem, które będzie posiadało płeć bez możli > wości rozrodu. Gdzie w/g Ciebie tuła się dusza czekająca na tzw. Dzień Sądu po opuszczeniu ciała ziemskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przypowieści pozabiblijne. 18.02.13, 06:52 marina0321 napisał(a): Gdzie w/g Ciebie tuła się dusza czekająca na tzw. Dzień Sądu po opuszczeniu cia > ła ziemskiego? ***Z Nauki Ojca wynika, że wcześniej, niż był świat, było Dwóch autonomicznych Bogów, zatem była i przestrzeń. Wynika również, że każdy człowiek z Mocy Stworzenia jest obdarzony Duchem=Cząstką Światłości, a duszę zyskują ci, którzy rodzą się z Tego Ducha, czyli Ci, którzy czynią w życiu więcej, niż to, do czego zostali zobowiązani. Ponad to, dowiadujemy się, że ci, którzy nie stali się godnymi zapłaty w postaci zmartwychwstania umrą, doznają śmierci i zostaną pochowani. Natomiast ci, których bilans dokonań zamknie się w godzinę śmierci saldem DOBRA, nie umrą nigdy, i do Dnia Sądnego będą hibernować w pokoju, oczekując na zmartwychwstanie, na nowe materialne narzędzie niezbędne do międzyludzkiej współpracy. Natomiast ani jedni, ani drudzy, nigdy nie będą mieli ze sobą kontaktu. Jednak nie potrafię odpowiedzieć na postawione przez Ciebie pytanie. Nie dostrzegłem takiej informacji. Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: Przypowieści pozabiblijne. 20.02.13, 11:56 nehsa napisał: > Ponad to, dowiadujemy się, że ci, którzy nie stali się godnymi zapłaty w postaci > zmartwychwstania umrą, doznają śmierci i zostaną pochowani. ...no, to nie zgadza się, że jesteśmy nieśmiertelni. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przypowieści pozabiblijne. 20.02.13, 12:15 marina0321 napisał(a): > ...no, to nie zgadza się, że jesteśmy nieśmiertelni. Tak jak w każdej umowie ,tak i w Nauce Ojca nehsa umieścił haczyk.Jak będziesz godna zapłaty to będziesz niesmiertelna i będziesz "współpracowała" z nehsą bez jakichkolwiek ograniczeń,w nieskończoność,tak jak nieskończenie racjonalna jest Nauka Ojca. No to zamrugaj do Nehsy swymi orzechowymi oczami.Jest szansa "wydymać szympansa"? Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przypowieści pozabiblijne. 20.02.13, 13:11 marina0321 napisał(a): > nehsa napisał: > > > Ponad to, dowiadujemy się, że ci, którzy nie stali się godnymi zapłaty w > postaci > > zmartwychwstania umrą, doznają śmierci i zostaną pochowani. > > ...no, to nie zgadza się, że jesteśmy nieśmiertelni. ***A niby z jakiej okazji??? Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przypowieści pozabiblijne. 20.02.13, 13:16 Maryniu! Ale ponieważ nie będę miał dostępu do internetu, dopowiadam. Ci, którzy czynili ZŁO, w momencie śmierci doznają trwogi, i zostaną pochowani, czyli po śmierci ich ciała, odizolowani od innych. Będą oczekiwać na Dzień Sądny w samotności. Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: Przypowieści pozabiblijne. 16.02.13, 18:13 pocoo napisała: > Proszę o ciąg dalszy. Ciąg dlaszy nastąpi później. Na razie pocoo i variant muszą się jeszcze podelektować swoim losem, jaki wybrali, a na drodze nehsy spadną wielkie śniegi i zawieje. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przypowieści pozabiblijne. 16.02.13, 18:51 marina0321 napisał(a): > Na razie pocoo i variant muszą się jeszcze podelektować swoim losem, Jeżeli sprawe ze złotym kluczykiem nazywasz delektowaniem sie,to co jest torturą? > a na drodze nehsy spadną wielkie śniegi i zawieje... oraz oślepiało go będzie światło Światłości tak,że nawet tego nowego ciała panienki nie będzie mógł namacać bo nie będzie wiedział gdzie...To jest kara za zazdrość.I dobrze mu tak. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przypowieści pozabiblijne. 16.02.13, 20:52 pocoo napisała: > Jeżeli sprawe ze złotym kluczykiem nazywasz delektowaniem sie,to co jest torturą? Zawsze jest jakiś wybór - może nie być kluczyka, kiedy pragniemy, by był - może się znaleźć, kiedy pragniemy, by się nie znalazł. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przypowieści pozabiblijne. 16.02.13, 18:52 Ano. Za cztery w góry. A może i wzgórek się trafi, na który dam radę wejść. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przypowieści pozabiblijne. 16.02.13, 19:32 marina0321 napisał(a): > Pocoo, variani i nehsa - chyba się nie gniewacie, że posłużyłam się Waszymi nickam? Ja tam się nie gniewam. Twoja przypowieść potwierdza przekonania wiernych, że w Niebie czekają nas niesamowite orgie i uciechy, wszelako dopiero wtedy, kiedy dostąpimy odpowiedniego poziomu wtajemniczenia, natomiast w Piekle będziemy cierpieć, z powodu braku nadziei na orgie i uciechy. Tylko po co mamy iść do Nieba lub Piekła, skoro na ziemi mamy tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przypowieści pozabiblijne. 16.02.13, 20:46 A tak między nami mówiąc: - czy duszy niematerialnej będzie przeszkadzał kawałek wypolerowanej blaszki? - czy duszy nieśmiertelnej robi różnicę, jeśli poczeka milion lat, aż stal skoroduje? - czy duszy niezniszczalnej gilotynka może zrobić krzywdę? Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przypowieści pozabiblijne. 16.02.13, 21:17 wariant_b napisał: > A tak między nami mówiąc: > - czy... 3XNIE. Niematerialna dusza jest tylko do zabawy w berka.Dopiero jak wejdzie w zmartwychwstałe doskonałe ciało, to może współpracować do woli ale...wg Nauki Ojca. W każdym Kościele Chrześcijańskim inaczej tę sprawę duszy i doskonałego ciała przedstawiają. W wymyślanych przez nas historyjkach możemy się bawić "duszami" ile się nam podoba i jak nam się podoba.Ale Ty nie czujesz tej duszyczki,która zagląda Ci przez ramię.A teraz ,kiedy Ciebie oplata dookoła? A kysz,duszo nieczysta! Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przypowieści pozabiblijne. 16.02.13, 21:27 Nie obiecywano nam GOŁEJ duszy, ale obleczoną w ciało o właściwych parametrach. Tu na temat golizny nie będę się wypowiadał wobec braku wystarczających danych. W Niebie zdaje się miały być efektowne giezła, ale w piekle o takich nie słyszałem. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przypowieści pozabiblijne. 17.02.13, 07:06 wariant_b napisał: > Nie obiecywano nam GOŁEJ duszy, ale obleczoną w ciało o właściwych parametrach. Ja z moich parametrów byłam zawsze bardzo zadowolona więc mogą oblec moją duszę w tamto ciało. > Tu na temat golizny nie będę się wypowiadał wobec braku wystarczających danych. Już się nago nie opalam.A moja dusza? > W Niebie zdaje się miały być efektowne giezła, Ta niebiańska moda mi ...wiesz co? Albo w niebie rozwinie się na olbrzymią skalę przemysł włókienniczy ,albo zbawieni będą swojemu bogu ciągle zawracać boski tyłek o stworzenie jakiejś duperelnej szmatki.Przyzwoicie musi być?Chociaż ...jak nie bedzie grzechu to może na golasa latać będą wzorem Adama i Ewy.Tylko po co im to?Nehsa wie? ale w piekle o takich nie słysza > łem. Bo piekło rządzi się prawem; "Czego boskie oko nie widziało i boskie ucho nie słyszało, co na boskie serce i umysł nie wstapiło, to przygotował Lucyfer tym,którzy chca z nim być". A co? Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przypowieści pozabiblijne. 17.02.13, 08:25 Pocoo! Człowiek jest istotą nieśmiertelną. Ci, którzy czynią DOBRO, czyli rodzą się z DUCHA, stają się godni zapłaty, nabywają godności, i zmartwychwstaną, czyli otrzymają nowe, niezbędne im do współpracy narzędzie, czyli ciało. I wiecznie będą mogli wybierać, i wiecznie ten ich wybór jakości postępowania będzie nieograniczony. I wiecznie będą mogli grzeszyć i czynić zło, ale i dobro. Ale jak rozumiem, to z treści Nauki Jedynego Ojca wynika wniosek, że inne będą skutki ich czynów dla nich, dlatego ich cywilizacja, będzie cywilizacją syntezy, w przeciwieństwie do tej, naszej - cywilizacji analizy. -------- wydaje.pl/e/dlatego-jestesmy-niesmiertelni15 Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przypowieści pozabiblijne. 17.02.13, 08:49 nehsa napisał: > Pocoo! > Człowiek jest istotą nieśmiertelną. > Ci, którzy czynią DOBRO, czyli rodzą się z DUCHA, stają się godni zapłaty, naby > wają godności, i zmartwychwstaną, czyli otrzymają nowe, niezbędne im do współpr > acy narzędzie, czyli ciało. To mi się akurat podoba ,ale to jest marzenie "ściętej głowy".Niczego mi udowadniać nie musisz. > I wiecznie będą mogli wybierać, i wiecznie ten ich wybór jakości postępowania b > ędzie nieograniczony. I wiecznie będą mogli grzeszyć i czynić zło, ale i dobro. I tak "w koło wojtek". > Ale jak rozumiem, to z treści Nauki Jedynego Ojca wynika wniosek, że inne będą > skutki ich czynów dla nich, dlatego ich cywilizacja, będzie cywilizacją syntezy > , w przeciwieństwie do tej, naszej - cywilizacji analizy. Zastanawiam się,jak długo nad tym myślałeś? Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przypowieści pozabiblijne. 17.02.13, 10:45 pocoo napisała: Zastanawiam się,jak długo nad tym myślałeś? **Około piętnaście lat. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przypowieści pozabiblijne. 17.02.13, 09:19 nehsa napisał: > Ci, którzy czynią DOBRO, czyli rodzą się z DUCHA, stają się godni zapłaty... Obiecanki, cacanki. Godni zapłaty są ci, co wystawiają rachunek i są w stanie go wyegzekwować. Co nam gwarantuje, że dostaniemy zapłatę od twojego dwuboga? A on jak ci zapewne wiadomo, jeszcze nikomu za nic nie zapłacił. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przypowieści pozabiblijne. 17.02.13, 09:33 wariant_b napisał: > A on jak ci zapewne wiadomo, jeszcze nikomu za nic nie zapłacił. Ale nehsie zapłaci.A co,za darmochę wymyślił jego naukę? Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przypowieści pozabiblijne. 17.02.13, 09:48 pocoo napisała: > Ale nehsie zapłaci. A zakład, że nie. Jak wszyscy to wszyscy i dziadek też. Jeśli dwubóg stworzy precedens i komuś zapłaci, to inni też będą chcieli. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przypowieści pozabiblijne. 17.02.13, 11:02 wariant_b napisał: > pocoo napisała: > > Ale nehsie zapłaci. > > A zakład, że nie. A właśnie,ze tak.To nehsa doznawał oświecenia przez Światłość i jego samoofiarę przez kilkanaście lat aby spisać to oświecenie i nazwać Nauką Ojca.On tę Naukę najlepiej zna i stosuje w życiu niesamowicie. I co? Ty chciałbyś zapłaty poprzez koneksje.Nic z tego. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przypowieści pozabiblijne. 17.02.13, 10:59 wariant_b napisał: Co nam gwarantuje, że dostaniemy zapłatę od twojego dwuboga? > A on jak ci zapewne wiadomo, jeszcze nikomu za nic nie zapłacił. ***Nawet, gdyby Istot Boskich nie było, to hipoteza o ewentualnym istnieniu dwuboga, trojboga, jednoboga, jest gó... warta. Zgodnie ze słowami nieskończenie racjonalnej Nauki Jedynego Ojca-Pierwszego Boga, Którą oznajmił ludzkości Syn Ojca - Drugi Bóg, wykluczone jest jedynobóstwo, dlatego też istnieją Dwie autonomiczne Istoty Boskie, Dwóch Bogów. Czego ty nie możesz zrozumieć. A co do tego, według ciebie, niepłacenia. Każdy sprawiedliwy czyn, każdego człowieka, jest monitorowany i wynagradzany w naszym życiu doczesnym, przez Naszego wspaniałomyślnego Sędziego, Którym jest Syn Ojca-Drugi Bóg. Dlatego autorytet, znaczenie, potęga, są wprost proporcjonalne do SPRAWIEDLIWOŚCI ustanowionej i określonej w Nauce Ojca , a nie do duperelnego ateistycznego i religijnego bełkotu. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przypowieści pozabiblijne. 17.02.13, 11:59 nehsa napisał: > Każdy sprawiedliwy czyn, każdego człowieka, jest monitorowany i wynagradzany... A w jakiż to sposób i gdzie można znaleźć cennik? > Dlatego autorytet, znaczenie, potęga, są wprost proporcjonalne do SPRAWIEDLIWOŚCI Rozumiem, że głodujące dzieci w Afryce są NIESPRAWIEDLIWE i karane głosem a ich przejadający się kacyk i szaman są wzorem SPRAWIEDLIWOŚCI bożej. Dyrektor w banku jest SPRAWIEDLIWSZY od profesora Uniwersytetu, a pocoo od ciebie. Z tym ostatnim od biedy mógłbym się zgodzić, bo od każdej reguły bywają wyjątki. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przypowieści pozabiblijne. 17.02.13, 14:04 wariant_b napisał: > Rozumiem, że głodujące dzieci w Afryce są NIESPRAWIEDLIWE i karane głosem > a ich przejadający się kacyk i szaman są wzorem SPRAWIEDLIWOŚCI bożej. > Dyrektor w banku jest SPRAWIEDLIWSZY od profesora Uniwersytetu, a pocoo od cieb > ie. > Z tym ostatnim od biedy mógłbym się zgodzić, bo od każdej reguły bywają wyjątki ***Skoro ty, człek światły, i światowy tak rozumujesz, to znaczy, że te głodujące afrykańskie dzieci są SPRAWCAMI NIESPRAWIEDLIWOŚCI. Ale będąc masochistami z urodzenia, przymuszają kacyków i szamanów, którymi te dzieciska rządzą, aby opływali w dostatki ich kosztem. Ale co ma stanowisko dyrektora w banku, albo profesora, ze sprawiedliwością, tego pojąć nie mogę. Podobnie z POCOO. Pisz te posty tak, abym coś pojął. Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: Przypowieści pozabiblijne. 20.02.13, 13:06 wariant_b napisał: > nehsa napisał: > > Ci, którzy czynią DOBRO, czyli rodzą się z DUCHA, stają się godni zapłaty > Obiecanki, cacanki. > Godni zapłaty są ci, co wystawiają rachunek i są w stanie go wyegzekwować. > Co nam gwarantuje, że dostaniemy zapłatę od twojego dwuboga? > A on jak ci zapewne wiadomo, jeszcze nikomu za nic nie zapłacił. Posiadasz jakieś niezapłacone, wystawione przez dwuboga nehsy, rachunki? Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przypowieści pozabiblijne. 20.02.13, 13:20 Waryjant, to dowcipny facet. I kombinuje w te i we wte. Jak mu brak argumentów, to na podorędziu ma żart. Ale tren się śmieje, co się śmieje ostatni. I wiem, że skończy, jako neofita, chyba że zgłupieje na starość. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przypowieści pozabiblijne. 20.02.13, 13:22 A tak w ogóle, to TRZYMAJCIE SIĘ. Jakieś szansę na powrót mam. Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: Przypowieści pozabiblijne. 20.02.13, 15:03 nehsa napisał: > A tak w ogóle, to TRZYMAJCIE SIĘ. > Jakieś szansę na powrót mam. ...a kiedy wrócisz? Nie zapomniałam, że muszę napisać jeszcze II część opowieści; przyobiecałam to pocoo. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przypowieści pozabiblijne. 20.02.13, 16:23 Ośmielam się przypuszczać, że w drugiej połowie marca. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przypowieści pozabiblijne. 20.02.13, 18:56 nehsa napisał: > Ośmielam się przypuszczać, że w drugiej połowie marca. Uschnę z tęsknoty(nie mam nadwagi). Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Przypowieści pozabiblijne. 14.02.13, 16:52 Nie będę patrzył, i tak trafię. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Przypowieści pozabiblijne. 11.02.13, 22:31 nehsa napisał: > Bookwormie! > A co jest dowodem, że człowiek wyczynia to wszystko dla Boga? Nie trzeba dowodów, to FAKTY. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przypowieści pozabiblijne. 12.02.13, 05:55 bookworm napisał: > nehsa napisał: > > > Bookwormie! > > A co jest dowodem, że człowiek wyczynia to wszystko dla Boga? > > Nie trzeba dowodów, to FAKTY. Te fakty dotyczą boga osobowego a nie nehsowych duchów.Nehsa w podzięce Ojcu i Synowi(aby im ulżyć) za samoofiarę obrabia syreny .Nieustannie.Musi jak najwięcej współpracować zanim dopadnie go nieśmiertelność bez tej nędznej ziemskiej powłoki. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Przypowieści pozabiblijne. 20.02.13, 15:46 Pewien ksiądz miał sen: był w niebie. Pan Jezus zaprosił go do tradycyjnego obchodu po Włościach Niebieskich. I zobaczyłem. Najpierw była piękna sala z samymi kobietami. Były młodsze i starsze, całkiem szczupłe i nie całkiem szczupłe, z jasnymi włosami i brunetki. Kim są? - zgadywałem. A Pan Jezus, który umie czytać w ludzkich myślach, bez wahania wyjaśnił: "To lesbijki. Moje siostry lesbijki". W drugiej sali, nie wiedzieć czemu różowej, byli z kolei sami mężczyźni, nastoletni i posiwiali, łysi i rozczochrani z bujnymi fryzurami. Już się domyślałem, ale Pan Jezus mnie uprzedził: "Tak, dobrze myślisz, to moi bracia geje!". W trzeciej sali na dębowych krzesłach obitych aksamitem siedzieli sami mężczyźni w sukienkach. Tym razem spóbowałem zgadnąć zanim zdąży mi odpowiedzieć: "Jezu, a czy to Twoi bracia transwestyci?" "Nieee, to akurat Konferencja Episkopatu" Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przypowieści pozabiblijne. 20.02.13, 18:52 bookworm napisał: > W trzeciej sali na dębowych krzesłach obitych aksamitem siedzieli sami mężczyźn > i w sukienkach. Tym razem spóbowałem zgadnąć zanim zdąży mi odpowiedzieć: "Jezu > , a czy to Twoi bracia transwestyci?" > "Nieee, to akurat Konferencja Episkopatu" A to nie jest "to" samo? Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Przypowieści pozabiblijne. 20.02.13, 20:41 tak sobie właśnie myślałem. Jeśli ktoś mi skradnie puente to albo Ty albo wariant :) Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przypowieści pozabiblijne. 21.02.13, 07:18 bookworm napisał: > tak sobie właśnie myślałem. Jeśli ktoś mi skradnie puente to albo Ty albo waria > nt :) Też najpierw czytam co napisaliście aby nie było "dubla". Mnie maksymalnie "okrada" Karbat. Odpowiedz Link Zgłoś
qqww1122 Re: Przypowieści pozabiblijne. 13.02.13, 03:14 Dzień sadu ostatecznego. Przed wysoką komisją maja stanąć : Rydzyk , Glemp i Wojtyła. Komisja bada zycie kandydatów pod względęm zasług i przewin i ocenia , kto może pójść do raju. Pierwszy wchodzi Wojtyła , po dziesięciu minutach wychodzi i strapiony mówi : muszę wrócic na ziemię , bo niewiele dobrego w mym życiu dokonałem. Za rok mam wrócić , i jeszcze raz zdać raport ze swego życia. Drugi wchodzi Glemp , po dwudziestu minutach wychodzi i zmartwiony mówi : muszę wrócic na ziemię , bo niewiele dobrego w mym życiu dokonałem. Za dwa lata wracam , a potem Jezus mnie oceni,i być może dostąpię łaski pańskiej. Trzeci wchodzi Rydzyk , po trzech godzinach wychodzi Jezus , z rozpaczą w oczach mówi : Ojcze ! Przez 33 lata nic w życiu nie dokonałem. Wracam na ziemię , a jak wrócę za 10 lat , to może ojciec inkasent z Torunia pozwoli mi wrócic do raju. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przypowieści pozabiblijne. 13.02.13, 09:31 Dzień sadu ostatecznego. Przed Wysoką Komisją stanęli panowie Glemp, Wojtyła i Rydzyk. Rozprawa była krótka: paragraf 1 w powiązaniu z paragrafem 22. Nie znali Prawdziwych Imion Dwuboga i jako poganie trafili do piekła. Po jakimś czasie spotykają się w Piekle i Glemp mówi: "Wiecie co - doceniono mnie właściwie. Mam tutaj własny wielki kocioł." A na to Wojtyła: "Wiecie co - a mnie doceniono jeszcze bardziej. Mój kocioł jest cały ze złota". Spojrzeli obaj na Rydzyka, a ten mówi: "Wiecie co - mnie doceniono najbardziej. Mogę robić to, co za życia - mieszać w tych waszych kotłach". Odpowiedz Link Zgłoś
feelek O Synu (Marnotrawnym?) 13.02.13, 12:01 O Synu (Marnotrawnym?) Onego czasu zaszedł Syn do domu Ojca swego aby go pocieszyć. A miał ze sobą mus truskawkowy z bitą śmietaną co była od czasu jakiegoś jego specjalizacją w pocieszaniu: a to Żony swojej, to Syna, to licznego Wujostwa czy też siebie samego. Bo dzień był słoneczny, choć mroźny zaczął syn, zagaił, ot tak aby coś powiedzieć: "-Ładnie jest." "Ładnie??? " - odpowiedział z wyraźną irytacją Ojciec, "- Ładnie???" zawtórowała z nie mniejszym wzburzeniem Matka - Staruszka - " Wszystko wyprzedane, rozkradzione, stocznie upadły, ludzie nie mają gdzie pracować, a ty mówisz ładnie?" "- Lecz przecież mamy inne prace, inne firmy się rozwijają" " - Jakie niby? Nic się nie rozwija" - walnęła pięścią w stół Matka - Staruszka " -Meble dla Ikei na cały Świat produkujemy, samochody, lodówki, zmywarki, centra obsługi dla wielu firm światowych są w Polsce..." - nieśmiało wymieniał syn grzebiąc niepewnie w szklanym naczyniu z deserem skomponowanym w imię pokoju między pokoleniami. " - Nieprawda! Wszystko wyprzedane!" " - O to walczyliśmy aby wolny rynek był, to i mamy" " - Ale nie dla Niemca!" " - Mi wszystko jedno byle dobrze rządzili i za pracę płacili" " - Zły mamy rząd, nic nie robi tylko rozkrada" " - Jak to? Buduje autostrady, już dużo ponad 1500 km. " - Z piasku!" Jednym słowem podsumowała Matka - Staruszka" " - Wiesz synu co? - przerwał zniecierpliwiony Ojciec - "Wiesz dlaczego tak myślisz? Wszystko stąd, że do kościoła nie chodzisz!" Zasmucił się Syn wracając z wizyty pokoju mającej pocieszyć serce starego Ojca. Wychodziło mu bowiem, że gdyby chodził do kościoła nie mógłby dawać świadectwa prawdzie. A ponieważ nie chodził do kościoła z przyczyn zdrowotnych ( no powiedzmy, że też), to mu wyszło, że jego choroba kręgosłupa nie pozwala mu kłamać. - Dobre i to - pomyślał bo jego filozofia życiowa kazała mu w każdej rzeczy szukać elementu pozytywnego. Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: O Synu (Marnotrawnym?) 20.02.13, 22:54 Synek ateisty pyta: -Tatusiu, czy Bóg wie, że go nie ma? Odpowiedz Link Zgłoś
qqww1122 Re: O Synu (Marnotrawnym?) 20.02.13, 23:13 marina0321 napisał(a): > Synek ateisty pyta: > -Tatusiu, czy Bóg wie, że go nie ma? Synek ateisty zadał to pytanie ojcu po powrocie ze szkoły , gdzie dostał jedynkę na lekcji religii. Pani katechetka wlepiła mu niedostateczny stopień , bo dziecko zadało pytanie : Czy bóg może stworzyć kamień tak ciężki , że go sam nie będzie mógł podnieść ? Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: O Synu (Marnotrawnym?) 21.02.13, 07:07 qqww1122 napisał(a): > marina0321 napisał(a): > > > Synek ateisty pyta: > > -Tatusiu, czy Bóg wie, że go nie ma? Doskonale wie,przecież jest wszechwiedzący. >Czy bóg może stworzyć kamień tak ciężki , że go sam > nie będzie mógł podnieść ? Oczywiście .Bóg jest wszechpotężny i wszechmocny a jego wola jest najwazniejszą.Jeżeli wolą boga jest aby mieć ten ciężki kamień w boskim uchu , to tak zrobi a ziemskim robaczkom dzieciaczkom co do tego?Proste jak pierdo..... Odpowiedz Link Zgłoś
keram_aktsu Re: O Synu (Marnotrawnym?) 14.11.13, 22:40 > Oczywiście .Bóg jest wszechpotężny i wszechmocny a jego wola jest najwazniejszą > .Jeżeli wolą boga jest aby mieć ten ciężki kamień w boskim uchu , to tak zrobi > a ziemskim robaczkom dzieciaczkom co do tego?Proste jak pierdo..... K***wa ! To co robi Anioł Stróz ?!?!?!?! Strajkuje !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: O Synu (Marnotrawnym?) 15.11.13, 15:44 keram_aktsu napisał(a): > To co robi Anioł Stróz ?!?!?!?! > > Strajkuje !!!!! Jaki anioł stróż?Przecież bóg musiałby non -stop stwarzać tylko tych stróżów , ponieważ każdy musi mieć swojego .Nawet Hindusi ,chociaż oni akurat "to" mają w sandałach.A może rzeczywiście stwarza anioły,pilnuje porządku wśród tej hałastry katolickich świętych i tych zbawionych duszyczek i czasu mu nie wystarcza aby zerknąć na ten ziemski padół. Odpowiedz Link Zgłoś
qqww1122 Re: Przypowieści pozabiblijne. 17.03.13, 06:35 Przychodzi klient do sklepu ogrodniczego , zastanawia sie chwilę i mówi: -Proszę worek ziemii , TEJ ziemi! Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: Przypowieści pozabiblijne. 17.03.13, 11:55 qqww1122 napisał(a): > Przychodzi klient do sklepu ogrodniczego , > zastanawia sie chwilę i mówi: > -Proszę worek ziemii , TEJ ziemi! ..c.d. ... Sprzedawczyni podała mu Tą ziemię, klient zapłacił i poszedł.... Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przypowieści pozabiblijne. 17.03.13, 13:32 marina0321 napisał(a): > ..c.d. ... > Sprzedawczyni podała mu Tą ziemię, klient zapłacił i poszedł.... ...poszedł do domu.Kiedy przygotował rośliny do przesadzenia to okazało się ,ze Ta ziemia ma odczyn kwaśny a on potrzebował zasadowy,więc... Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Przypowieści pozabiblijne. 17.03.13, 13:46 pocoo napisała: > ...poszedł do domu.Kiedy przygotował rośliny do przesadzenia to okazało się ,ze > Ta ziemia ma odczyn kwaśny a on potrzebował zasadowy,więc... ... więc wyrzucił tamtą i zasadził Tą Roślinę, bo wymagała Tej Ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: Przypowieści pozabiblijne. 17.03.13, 14:45 wariant_b napisał: > pocoo napisała: > > ...poszedł do domu.Kiedy przygotował rośliny do przesadzenia to okazało się ,ze > > Ta ziemia ma odczyn kwaśny a on potrzebował zasadowy,więc... > ... więc wyrzucił tamtą i zasadził Tą Roślinę, bo wymagała Tej Ziemi. ...niestety, podczas przesadzania Tej Rośliny pomylił Tą Ziemię z ziemią tamtą i Ta Roślina zwiędła... Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przypowieści pozabiblijne. 17.03.13, 16:06 marina0321 napisał(a): > ...niestety, podczas przesadzania Tej Rośliny pomylił Tą Ziemię z ziemią tamtą > i Ta Roślina zwiędła... ...bo była to rajska jabłoń,która dobrze mogła rosnąć tylko w "tamtej" ziemi a "ta" ziemia powinna być rozsypana pod iglaki.Jak zmarniała rajska jabłoń to i zmarniał grzech.Od tej pory w okowach grzechu są tylko ci ,którzy o tym nie wiedzą.A my na to... HULAJ DUSZA,PIEKŁA NIE MA... Odpowiedz Link Zgłoś
qqww1122 Re: Przypowieści pozabiblijne. 27.03.13, 21:56 Apostołowie chcieli, żeby Jezus zakosztował trochę życia więc zafundowali mu wizytę w burdelu. Jezus wszedł, zamknął drzwi... Po chwili słychać krzyk prostytutki, a Jezus spokojnie wychodzi. Wrzask nie ustaje,a nawet się nasila. Zdumienie i konsternacja na twarzach przyjaciół Jezuska Po pewnym czasie apostołowie pytają: - Jezus, coś ty zrobił? A Jezusek z niewinną miną odpowiada: - Nic takiego. Wchodzę, widzę leżącą kobietę z raną ciętą między nogami.. Dotknąłem i uzdrowiłem Odpowiedz Link Zgłoś
qqww1122 Re: Przypowieści pozabiblijne. 24.05.13, 21:36 Maria , Józef i Jezus chcą na letnie wakacje przylecieć na ziemie. Naradzają się , dokąd. Jezus: Może do Betlejem ? Józef: Nie , bo jak ty się miałeś narodzic , to nikt nie chciał nas ugościc , Całą noc z matką blądziliśmy po mieście , i tylko szczęśliwym trafem urodziłeś się w stajence. Ja mam przykre wspomnienia. Jezus : to może do Jerozolimy ? Jozef: Eeee , nie . Tyle razy tam byliśmy , że znamy każdy kamień i drzewo. Jezus: Moze do Rzymu ? Maria: Eee , nie . To przykre miejsce. Tylu chrześcijan rozszarpanych przez lwy. Smutne miejsce. Jozef : Nie , nie jedziemy tam. Jezus: To może do Fatimy ? Tam jest słońce , zabytki....? Maria: HURRA ! Jeszcze tam nie byłam ! Musimy tam pojechać , żeby wreszcie zobaczyć to miejsce! Józef: Tylko tam . Ja i Twoja matka chcemy pojechać tam , gdzie jeszcze nie byliśmy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
qqww1122 Re: Przypowieści pozabiblijne. 26.05.13, 03:27 Ksiądz do gimnazjalisty : - Chłopcze , może chcesz zostać ministrantem ? - Nieeee , jestem za młody na seks. Odpowiedz Link Zgłoś
keram_aktsu Re: Przypowieści pozabiblijne. 15.12.13, 01:59 qqww1122 napisał(a): > Ksiądz do gimnazjalisty : > - Chłopcze , może chcesz zostać ministrantem ? > - Nieeee , jestem za młody na seks. Na szczęście Franciszek przykręca śrubę w swojej korporacji. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Przypowieści pozabiblijne. 15.12.13, 11:13 keram_aktsu napisał(a): > qqww1122 napisał(a): > > > Ksiądz do gimnazjalisty : > > - Chłopcze , może chcesz zostać ministrantem ? > > - Nieeee , jestem za młody na seks. > > > Na szczęście Franciszek przykręca śrubę w swojej korporacji. Franciszek to pijarowiec. Gra pod publiczkę ale z jego gadania nic nie wynika. Nie słyszałem żeby jakiś biskup w Polsce się zreflektował i zmienił auto albo oddał Państwu ziemię na której hoduje daniele. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-xl Re: Przypowieści pozabiblijne. 15.12.13, 19:02 keram_aktsu napisał(a): > Na szczęście Franciszek przykręca śrubę w swojej korporacji. Ta, a oni juz o tym wiedzą ? bo jakoś klecha którego widuję nadal jeździ nową Avensis za jakieś 110 tys.Nie sprzedał i pomiędzy ubogich kasy nie rozdał . Odpowiedz Link Zgłoś
paula_38 Re: Przypowieści pozabiblijne. 20.11.13, 16:45 Mnie podobaja się slowa Pawła,ktore bardzo ładnie ujął w swoich listach,był świetnym psychologiem.Jego słowa i Biblijny przekaz Ef 5 (22) Żony niechaj będą poddane swym mężom, jak Panu, (23) bo mąż jest głową żony, jak i Chrystus - Głową Kościoła: On - Zbawca Ciała. (24) Lecz jak Kościół poddany jest Chrystusowi, tak i żony mężom - we wszystkim. (25) Mężowie miłujcie żony, bo i Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie,.... 28) Mężowie powinni miłować swoje żony, tak jak własne ciało. Kto miłuje swoją żonę, siebie samego miłuje. (33) W końcu więc niechaj także każdy z was tak miłuje swą żonę jak siebie samego! A żona niechaj się odnosi ze czcią do swojego męża! I inny cytat ”Żony, bądźcie uległe mężom swoim, jak przystoi w Panu. Mężowie, miłujcie żony swoje i nie bądźcie dla nich przykrymi” (Kolosan 3.18-19). I jeszcze 1 Piotra 3.7 „Podobnie wy, mężowie, postępujcie z nimi z wyrozumiałością jako ze słabszym rodzajem niewieścim i okazujcie im cześć, skoro i one są dziedziczkami łaski żywota, aby modlitwy wasze nie doznały przeszkody” (1 Piotra 3.7: Odpowiedz Link Zgłoś
qqww1122 Re: Przypowieści pozabiblijne. 20.11.13, 17:10 paula_38 napisał(a): > Mnie podobaja się slowa Pawła,ktore bardzo ładnie ujął w swoich listach,był świ > etnym psychologiem. Nieprawda !!!! Paweł ( Szaweł ) był bezczelnym manipulatorem i ultrakatolikiem ! Jego listy to zbitek bzdur i nonsensów. Odpowiedz Link Zgłoś
paula_38 Re: Przypowieści pozabiblijne. 08.12.13, 15:51 Kwestia tego czy chrześcijaństwo jest bardziej "Chrystusowe" czy Pawłowe; dla osobistej relacji z "górą" jest mniej istotne. Fragment jaki z Pawła zacytowałam dotyczy relacji między ludźmi, a ta zawsze jest odzwierciedleniem relacji z "górą" Długo postrzegałam i ja te słowa jako dyskryminację.. Czas pokazał mądrość tych słów. Paweł był dobrym psychologiem . Ateiści mają tyle różnych poglądów, co i "siostry feministki" a efekty widzimy.. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Przypowieści pozabiblijne. 08.12.13, 17:25 paula_38 napisał(a): > Ateiści mają tyle różnych poglądów, > co i "siostry feministki" a efekty widzimy .. A co ma piernik do wiatraka? O jakich "poglądach" myślisz? Bo ateista, to ktoś bez jednego poglądu, teistycznego. Nie ma poglądów ateistycznych. Może mylisz je z poglądami teistycznymi, które są prawdziwe krytyczne wobec teizmu? Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przypowieści pozabiblijne. 20.11.13, 18:00 paula_38 napisał(a): > Mnie podobaja się slowa Pawła,ktore bardzo ładnie ujął w swoich listach, > (22) Żony niechaj będą poddane swym mężom, bo mąż jest głową żony, Ooooo! A to jakieś sury Koranu? > ”Żony, bądźcie uległe mężom swoim Islam się kłania. > „Podobnie wy, mężowie, postępujcie z nimi z wyrozumiałością jako ze słabs > zym rodzajem niewieścim O w pip...Nie schylaj zbytnio głowy przed facetem bo Ci pozostanie na wysokości rozporka. Podobają się,mało powiedziane.Rozbawiły mnie jego słowa do łez.Ten pokręcony Paweł nawet nie wiedział jak wygląda naga kobieta.Wypisywał swoje pragnienia i tak pozostało.Biedaczysko. Odpowiedz Link Zgłoś
paula_38 Re: Przypowieści pozabiblijne. 08.12.13, 15:47 pocoo napisała: > O w pip...Nie schylaj zbytnio głowy przed facetem bo Ci pozostanie na wysokości > rozporka. Ubogie jest Twoje życie jeśli tylko sam seks jest w nim /Wspolczuje Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przypowieści pozabiblijne. 08.12.13, 15:55 paula_38 napisał(a): > Ubogie jest Twoje życie jeśli tylko sam seks jest w nim /Wspolczuje W moim życiu nie króluje seks,chociaż jest bardzo ważny. Współczuć możesz sobie ,biorąc do serca uległość i poddanie facetowi. Ja nie mam żadnego pana.Jestem panią dla samej siebie i najmniej mnie interesują wypociny Szawła,o przepraszam ,Pawła apostoła. Odpowiedz Link Zgłoś
keram_aktsu Re: Przypowieści pozabiblijne. 15.12.13, 01:57 pocoo napisała: >estem panią dla samej siebie i najmniej mnie interesuj > ą wypociny Szawła, Jesteś Zosia samosia ? Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Przypowieści pozabiblijne. 15.12.13, 11:18 keram_aktsu napisał(a): > Jesteś Zosia samosia ? Najbardziej polegam na sobie i nigdy siebie nie zawiodłam.A oboczności?No cóż,istnieją. Odpowiedz Link Zgłoś
wawrzanka Re: Przypowieści pozabiblijne. 15.12.13, 14:34 pocoo napisała: > Najbardziej polegam na sobie i nigdy siebie nie zawiodłam.A oboczności?No cóż,i > stnieją. Jesteś jedyną osobą, która jest przy tobie od twojego pierwszego do ostatniego oddechu. Dlatego nigdy nie jesteś sama ;-) Odpowiedz Link Zgłoś