zoro_wieczorowo_poro
05.03.13, 09:20
znalazłem taki ciekawy wątek a w nim:)
"Jaki on tam Rydzyk? To jest syn Bronisława Kordaszewskiego z Olkusza.
Jak słyszę" ojciec Rydzyk" to mi się niedobrze robi.(mówi jego kolega ze szkolnej lawy)
Przestańcie ogłupiać ludzi, chcecie więcej wiedzieć o tym „cwaniaku”, to Wam mogę napisać?
Otóż chodziłem z nim do Szkoły Podstawowej nr.1 w Olkuszu i mieszkałem na tej samej ulicy i w tym samym domu ul. Partyzantów 8.
Bronisław Kordaszewski (biologiczny ojciec Tadeusza) , pseudonim "Bartek" był pospolitym pijakiem, ulicznikiem, awanturnikiem a tym samym, dość częstym ‘gościem’ wiezienia w Sosnowcu i w Mysłowicach.
Zginął w czasie próby ucieczki z aresztu w Mysłowicach. Prawdopodobnie wpadł pod pociąg.
To było około 40 lat temu, natomiast Tadeusz urodził się w 1945 roku, jako nieślubne dziecko tego
Kordaszewskiego i Pani Rydzykowej, wdowy po Rydzyku, który nie wrócił z wojny.
Ta Pani samotnie wychowywała 4 -kę dzieci z pierwszego małżeństwa.
Byli to; Lucjan, Edward, Mirosław i Maria. Lucjan: Edward i Maria nie żyją. Żyje tylko jeden z pasierbów, Mirosław bardzo porządny obywatel z zawodu krawiec, natomiast przyrodnia siostra Maria za życia była w Świadkach Jehowy.
W dzieciństwie, t j. w latach szkoły podstawowej „Tadek” był raczej niezauważalny, uczył się przeciętnie i po szkole podstawowej, dożadnej ze szkół średnich w Olkuszu później nie chodził.
A były wtedy w Olkuszu cztery szkoły średnie; Liceum Ogólnokształcące, Technikum Mechaniczne, Zasadnicza Szkoła Metalowa i Technikum Handlowe.
Jaką więc ewentualną szkołę średnią "Tadeusz" kończył i gdzie, nie wiadomo nikomu z naszych kolegów,
rówieśników mających teraz 66 lat. Czy ma czy też nie jakąś maturę,tego też nikt ze znajomych nie wie.
Pod koniec lat 60-tych pokazywał się w Olkuszu w jakimś białym habicie podkasany sznurem, potem nikt go w Olkuszu nie widział.
Natomiast w latach 90-tych i później bywał u śp. księdza Stanisława Gajewskiego, proboszcza Parafii p.w. Maksymiliana Kolbe na oś. Pakuska, nie opodal jego (Tadeusza) miejsca urodzenia i zamieszkania z czasów dzieciństwa.
Kilka razy był też w Bazylice Mniejszej p.w. Św. Andrzeja gdzie przemawiał, jako duchowny, ale było to wielkie zdziwienie dla wielu, z nas którzy go znaliśmy od dziecka, gdyż nigdy nie słyszeliśmy nic na temat jego studiów seminaryjnych czy innych.
Przyrodni bracia i siostra raczej mieli z nim sporadyczne kontakty.
Ostatnio był na pogrzebie wspomnianego Ks. St. Gajewskiego.
To dla nas, którzy znaliśmy od dziecka jakaś zadziwiająca postać nie pasująca do naszego wizerunku."
mi też coś tu śmierdzi :D