tanebo
10.04.13, 22:40
Zastanawiało mnie dlaczego Kościół strzela sobie w stopę. Z jednej strony odpycha od siebie ludzi potrząsają szabelką w sprawach trzeciorzędnych - aborcja, edukacja seksualna, in vitro. Z drugiej strony milczy na temat jakże istotny - biedy, rozwarstwienia ekonomicznego, wykluczenia społecznego. Po przeczytaniu tych artykułów 1 2. Bo miłość do biedaka nie daje profitów a z drugiej strony musiał on sobie czymś zasłużyć że Bóg go nie kocha. O co Kościół ma więc walczyć jeśli nie o dobro? Pozostają mu dobra doczesne...