Dodaj do ulubionych

na kolanach

25.10.13, 17:37
dla oszukiwanych mozna miec tylko wyrazy wspolczucia
polaczone z zloscia, oburzeniem wobec oszukujacych .

Nie mozna miec uczuc nienawisci wobec kleczacych na kolanach, ale mozna miec pewnosc -NIGDY nie miec nic wspolnego z tymi, ktorzy do tej ponizajacej pozycji sprowadzaja ludzi.
I nad tym intensywnie pracuja, aby ludzie nie podniesli sie z kolan, by zastygli w tej pozycji .
Przyjmujac pozycje religijne, religijnych dogmatow ,- nastepuje samowyobcowanie sie czlowieka, seksualne, "duchowe", polityczne, intelektualne .
Obserwuj wątek
    • ankaskakanka14 Re: na kolanach 25.10.13, 19:46
      Też sie kiedyś nad tym zastanowiłam,co piszesz :)) Bóg nas stworzył na podobieństwo swoje ( jego pierwiastek w nas ) kazał się czcić w uczynkach i myślach czyli tak jakby kazał odnosić się z godnością do siebie samych,no bo my sami jesteśmy jego wizerunkiem (kochaj bliźniego) i kazał abyśmy robili to również w stosunku do innych ludzi.Mądry z niego człek był - bo nie życząc sobie "złotych cielców" domyślał się,że ktoś kiedyś będzie chciał byc może wykorzystać jego wizerunek do niekoniecznie szczytnych celów no i ...... się nie mylił
    • karbat Re: na kolanach 25.10.13, 20:29
      ci na kolanach nie chca wydoroslec, spojrzec rzeczywistosci w twarz,
      jak male dzieci fasynuja sie swiatem mitow, fikcji, bajek, iluzji, przesadow .

      Wszyscy w wierze synowie Abrahama , -
      Katolik jedzacy w piatek rybe, smieje z muzulmanina, ktory nie je miesa wieprzowego.
      Muzulmanin pogardza zydem nie jedzacym skorupiakow. Kiwajacy sie przed murem Zyd wybalusza oczy, jesli widzi katolika na kolanach przed konfesjonalem, albo muzulmanina rozwijajacego swoj dywanik w kierunku Mekki.
      Przy czym, zaden z wyznawcow swojego prawdziwego boga nie przyznaje sie,
      ze jego czary mary, obrzadki sa rowne innym, - wyobcowany (ze zdrowego rozsadku) , religiny obludnik, tchorz nie smie spojrzec prawdzie w twarz.

      Ten na kolanach smieje sie z wyobcowania innych, a swojego nie postrzega .

      Ucieczka przed faktem, ze Smierc dotyczy Smiertelnych, nieprzyjmowanie tego faktu,
      wpedza tych na kolanach w swiat fikcji, mitow, legend, dziecinnych histryjek.
      Oni wiedza, ze sa niesmiertelni i przezyja koniec swiata . Naiwnosc tych na kolanach przekracza wszelkie granice.
      • wawrzanka Re: na kolanach 25.10.13, 20:52
        karbat napisał:

        > Naiwnosc tych na kolanach przekracza wszelkie granice.

        No i co z tego? A gdzie są te granice? Jakie "wszelkie" granice? Wszechświat nie ma granic :) Głupota ludzka też nie. Pozostaje mieć nadzieję, że mądrość też nie zna granic, tylko my jeszcze nie wiemy gdzie one są. Nie martw się, za sto tysięcy lat wszystko się zmieni :)
        • karbat Re: na kolanach 26.10.13, 10:27
          nie mozna miec nikomu za zle, kiedy ucieka sie do metafizycznych srodkow, by przezyc.
          nierzadko nie potrafiacy sobie wytlumaczyc swojej smierci, swojego bolu, cierpienia
          szuka pocieszenie poprzez/w metafizyce .

          ale tym co organizuja handel metyfizyka ze sfery mitow, bajek, fikcji i profituja,
          zarabiaja na tym, trzeba powiedziec - dosc. Trzeba obnazyc ich dzialania.
          Geszefciarze niebianskimi rajami znajduja sie w obozie,- obludy, zaklamania,
          oszustwa. Oni sa po przeciwnej stronie barykady rozsadku, intligencji, uczciwosci .

          jesli religijne hokus pokus odbywaja sie prywatnie wsrod zainteresowanych,
          rozchodzi sie wylacznie tylko o neurozy, psychozy, zwidy, rojenia. Mozna miec
          wszelkie mozliwe prywatne perwersje o ile one nie stwarzaja zagrozenia Dla innych .

          Trzeba protestowac, gdy Prywatna wiara staje sie dotyczaca Wszystkich, organizowana
          czescia zycia spolecznego. Nalezy sie ze wszelkich miar wystrzegac, kiedy osobiste
          religijne uposledzenia zaczynaja organizowac swiat innym .

          Roznica pomiedzy osobistym egzystencjalnym strachem, cierpieniem,
          a organizowanym strachem , organizowanaym sterowaniem cialami,
          duszami innych, jest zasadnicza .

          Ci co organizuja kult smierci, wieczne zycie pozagrobowe, w zadnym stopniu
          nie maja wplywu na ulzenie innym w cierpieniu. Nie maja zadnego wplywu na
          konfrontacje ze swoja smiercia .
          Czlowiek musi sie Sam z tymi tematami osobiscie "rozprawic" i zaden
          religijny hokus pokus, zaden szaman, czlowieka w tym nie zastapi .
          • kotekali Re: na kolanach 02.11.13, 22:24
            "Trzeba protestowac, gdy Prywatna wiara staje sie dotyczaca Wszystkich, organizowana"

            czarni dobrze wiedza,ze jak religie sprowadzi sie do sfery prywatnej( czyt.uczciwej) to skoncza im sie zlote czasy...dlatego dopuszcza sie kazdego szwindlu, kretactwa by wiara miala charakter zbiorowego amoku....szkoly podstawowe i srednie ide na pierwszy ogien...tam mozna spotac najwiekszy napor religianctwa na mlode umysly ...samo przygotowywanie sie do tzw. bierzmowania to ponad 500 pytan!
            mojego kumpla brat teraz idzie do bierzmowania....gdyby taki byl napor w sferze przedmiotow dotyczacych wiedzy o istniejacym swiecie i jego prawach! niestety tak nie jest :/
          • pocoo Re: na kolanach 03.11.13, 08:25
            karbat napisał:

            > Trzeba protestowac, gdy Prywatna wiara staje sie dotyczaca Wszystkich, organizowana
            > czescia zycia spolecznego.

            Jaki jest oddźwięk takich protestów ,to widać.Żaden wierzący nie chce dopuścić rozumu do głosu ponieważ wciskane non stop religijne głupoty pozwalają mu na zadawanie pytania ,"a moze po śmierci coś jest"?
            W ilości siła.Skoro tylu nas jest to nie jestem idiotą.
            Nie mogę pozwolić na to aby inni pokazywali mi,że jestem idiotą.Stąd to narzucanie i panoszenie się katolicyzmu.


            > Ci co organizuja kult smierci, wieczne zycie pozagrobowe, w zadnym stopniu
            > nie maja wplywu na ulzenie innym w cierpieniu.

            Ale mają wytłumaczenie...wola boga.Bóg tak chciał i wie co robi.Wszystko dla dobra takiego lub innego naiwniaka.

            Teraz katolicy starają się nie klękać przed swoim wszechpotężnym bogiem tylko kucają.Świetna zabawa w kucanego w kościele ,na procesji i gdzie tylko jest ten wszechwiedzący...ale ślepy.
            • ferro2 Re: na kolanach 03.11.13, 11:05
              czy tylko na kleczkach ma byc modlitwa wysluchana?? jezeli chcesz sie pomodlic to nawet na siedzaco czy na lezaco, wiszaco , wszystko jedno. Znam wielu chorych, ktorzy nie daja rady kleknac, czy tzn, ze nie wolno im sie modlic? to akurat uwazam, ze nie ma znaczenia, ale skrucha i wyznanie grzechow przed Bogiem.
              • pocoo Re: na kolanach 03.11.13, 14:21
                ferro2 napisała:

                > czy tylko na kleczkach ma byc modlitwa wysluchana?? jezeli chcesz sie pomodlic
                > to nawet na siedzaco czy na lezaco, wiszaco , wszystko jedno. Znam wielu chorych,

                Te kucaki chore nie są.Wszechpotężnego Boga nie widać to i on chyba ludzi nie widzi .
                A widziałaś to upodlenie w sanktuariach,gdzie ludzie zapieprzają na kolanach do gipsowej figurki.
                • ferro2 Re: na kolanach 03.11.13, 15:08
                  pocoo napisała:

                  > ferro2 napisała:
                  >
                  > > czy tylko na kleczkach ma byc modlitwa wysluchana?? jezeli chcesz sie pom
                  > odlic
                  > > to nawet na siedzaco czy na lezaco, wiszaco , wszystko jedno. Znam wielu
                  > chorych,
                  >
                  > Te kucaki chore nie są.Wszechpotężnego Boga nie widać to i on chyba ludzi nie w
                  > idzi .
                  > A widziałaś to upodlenie w sanktuariach,gdzie ludzie zapieprzają na kolanach do
                  > gipsowej figurki.

                  widzialam ale tylko w filmie, nie chodze do takich miejsc, a juz na pewno nie na kleczkach.
                  • pocoo Re: na kolanach 03.11.13, 18:17
                    ferro2 napisała:

                    > widzialam ale tylko w filmie, nie chodze do takich miejsc, a juz na pewno nie
                    > na kleczkach.
                    Ferro.
                    Nie chodzi o Twoje upodobania a o problem.
                • skomar102 Re: na kolanach 03.11.13, 18:08
                  pocoo napisała:
                  Wszechpotężnego Boga nie widać to i on chyba ludzi nie w
                  > idzi .

                  Tak się tylko niektórym wydaje.


                  > A widziałaś to upodlenie w sanktuariach,gdzie ludzie zapieprzają na kolanach do
                  > gipsowej figurki.

                  Ale czemu się burzysz ciebie nikt nie zmusza żebyś zapieprzała, jeśli
                  czują taką potrzebę to ich sprawa.
                  • pocoo Re: na kolanach 03.11.13, 18:23
                    skomar102 napisał:

                    > Ale czemu się burzysz ciebie nikt nie zmusza żebyś zapieprzała, jeśli
                    > czują taką potrzebę to ich sprawa.

                    Wcale się nie burzę.
                    Jezeli ktoś chce zginać kark i chodzić na kolanach to jego sprawa i jego upodlenia.Ja nie zginam karku,nie spuszczam wzroku i mam zawsze podniesioną głowę.Nawet moja suka zmusza inne psy do uległości na ich terenie.
                    • skomar102 Re: na kolanach 03.11.13, 18:35
                      pocoo napisała:
                      > Wcale się nie burzę.

                      Nie ma potrzeby, a zresztą złość szkodzi na urodę.

                      Ja nie zginam karku,nie spuszczam wzroku i mam zawsze podniesioną głowę.

                      I tak trzymać ( jeśli prawdę mówisz )
              • skomar102 Re: na kolanach 03.11.13, 18:02
                ferro2 napisała:

                > czy tylko na kleczkach ma byc modlitwa wysluchana?? jezeli chcesz sie pomodlic
                > to nawet na siedzaco czy na lezaco, wiszaco , wszystko jedno. Znam wielu choryc
                > h, ktorzy nie daja rady kleknac, czy tzn, ze nie wolno im sie modlic? to akura
                > t uwazam, ze nie ma znaczenia, ale skrucha i wyznanie grzechow przed Bogiem.

                Otóż to, masz rację.
                • pocoo Re: na kolanach 03.11.13, 18:15
                  skomar102 napisał:

                  > ferro2 napisała:
                  >
                  > > czy tylko na kleczkach ma byc modlitwa wysluchana?? jezeli chcesz sie pom
                  > odlic
                  > > to nawet na siedzaco czy na lezaco, wiszaco , wszystko jedno.
                  > Otóż to, masz rację.

                  Czy z papieżem,ba,biskupem rozmawiałbyś na leżąco lub wisząco?
                  Z bogiem wolno.Brawo.
                  • skomar102 Re: na kolanach 03.11.13, 18:21
                    pocoo napisała:
                    > Czy z papieżem,ba,biskupem rozmawiałbyś na leżąco lub wisząco?

                    Jeżeli nie było by innej możliwości ,,,,,,,

                    > Z bogiem wolno.Brawo.

                    Bóg na to nie zwraca uwagi , Bóg patrzy w serce.
                    • pocoo Re: na kolanach 03.11.13, 18:26
                      skomar102 napisał:

                      > Bóg na to nie zwraca uwagi , Bóg patrzy w serce.

                      Czy wiesz,czym jest szacunek?Bogu się nie należy?
                      A moze by tak ociupinę dobrego wychowania.
                      • skomar102 Re: na kolanach 03.11.13, 18:42
                        pocoo napisała:
                        > Czy wiesz,czym jest szacunek?Bogu się nie należy?

                        Wiem czym jest szacunek i Bogu należy się przede wszystkim
                        ale powtarzam Bóg nie patrzy na postawę fizyczną Bóg
                        patrzy w serce.

                        > A moze by tak ociupinę dobrego wychowania.

                        No przydało by ci się złośnico.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka