Dodaj do ulubionych

Rumunek i Wigilia

23.12.13, 20:22
Wigilia. Popołudnie. Przygotowania do kolacji trwają.
Do mieszkania w bloku - dzwonek w drzwiach.
Otwiera Pan Domu.
Widzi babę - Rumunkę - z zawiniątkiem w objęciach.
-Weźmie Pan Rumunka? - pyta niesmiało.
-Rumunek zdrowy. Rumunek katolik- dodaje
-Chwileczkę - zapytam się żony.
Po chwili wraca i mówi - OK, biorę.

Rok później sytuacja analogiczna
Znów wigilia, znó dzwonek, znów Rumunka z zawiniątkiem
-Weźmie Pan Rumunka? - pyta niesmiało.
-Rumunek zdrowy. Rumunek katolik.
-Chwileczkę - zapytam się żony.
Po chwili wraca i mówi - OK, biorę.

W kolejnym roku -
a jakże - w Wigilę
dzwonek, Rumunka,
-Weźmie Pan Rumunka? - pyta niesmiało.
-Rumunek zdrowy. Rumunek katolik.
-Chwileczkę - zapytam się żony
Po chwili wraca i mówi:
-Nie - dziękuję, w tym roku zdecydowaliśmy się na karpia....


ciao!
jeep
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka