arveis
09.04.14, 00:01
Wiara może istnieć, ale nie musi popierać katolicyzmu. Instytucja katolicka, a wiara w Boga to dwie osobne sprawy. Świadom jest tych różnic Jan Paweł II i często w strachu przed utratą wiernych wycofuje się z ogólnej ekumenizacji, którą wprowadzali tak usilnie...
Tak naprawdę główną rolą ateistów jest mówienie o prawdzie i podważanie nie pewników. Takim nie pewnikiem jest przecież Bóg. Chodź i czasem ateiści w przesadny sposób rozumieją różne sprawy, to jednak kneblowanie ich i nadużywanie na nich swojego oręża jakim jest ekskomunika ma pożadny wpływ. Zauważyć trzeba, ze gazety mają często gęsto katolickie umowy ze świeckimi i np. powoduje taka umowa, ze wpis wskazujący na błędy jest usuwany. Mało tego są zwolennicy braku komentarzy i milczenia, by właśnie nie musieć zauważać błędów, a sztuka w każdej religii jest bycie wraz z Bogiem i prawdą, którą i wierzący i ateiści powinni uzyskać od kościoła. Co jest kiepskie już dziś:
Rozliczanie kościoła
KAŻDY w Polsce bezwzględnie płaci 1,04% podatku dochodowego. Równie dobrze ten 1,04% można by było oddać na teatry lub dla biednych, jeśli ma się inne poglądy... Nie ważne czy jesteś ateistą czy katolikiem płacisz na kościół.
Przy czym nie zapominajmy o opłatach w koszykach + opłaty dodatkowe jak na cele ( remont, misje itd..) + do tego datki od jakiś osób + Caritas ( które część z Waszych wpłat bierze na swoje utrzymanie) + firmy takie jak Trwam ojca Rydzyka, Frona itd... Na co idą te pieniądze?
W Polsce idą te pieniądze na budowanie na dużą skale kościołów, gdzie rzeczywiście brakuje wiernych, którzy by mieścili się w tych kościołach... Dlatego, ze ludzie chętniej płacą na remonty. Budowanie jakiś bez postawnych posągów, figurek, krzyżyków itd.. Zakup aut dla księży i wielkich połaci ziemskich.
Rozumiem, ze to religia, ale równie dobrze za te same pieniądze można by było zainwestować w niedożywione dzieci w Polsce... Księża doskonale wykalkulowali, ze otrzymają wtedy pieniądze, gdy jest coś brzydkie i wymaga remontu... Więc zmuszają Was na remonty kościołów, a jednocześnie budują nowe i twierdzą, ze nie mają pieniędzy...
Dlaczego, bo wtedy wpłacacie kwoty i kto z Was sprawdzi, czy dwie stówki poszły w tą czy inną. Wystawiane są rachunki na przykładzie księdza w mojej parafii przy ugodzie zatwierdził ze zapłaci 500 tys. za dachówkę małego kościoła, przy czym z informacji wynika ( prawdopodobnych, bo nikt nie udowodnił), ze ksiądz z nimi podpisze z firmą umowę, jeśli oni odstąpią mu część kwoty. Wyglądało to tak, ze wpłacił kwotę na remont dachu, firma wystawiła rachunek 500 tys, a z tej kwoty wróciło sporo znowu do księdza i był to nie pojedynczy precedens tejże osoby, który trudno udowodnić, chyba ze słowo przeciw słowu. Nie pomagały bardzo długo skargi, aż w końcu coś ich chyba trafiło...
Afera Watykanu dotycząca powiązań z mafią włoską itd...
Gwałty
Temat dobrze znany, więc opiszę go krótko: do dziś w Polsce załatwia się gwałty po kryjomu lub wcale... Nie jest to dobre rozwiązanie, ze gwałcenie ma być nie rozliczane i sądzone...
Kościół nad prawem
Nie od dziś wiadomo, ze wielu kościelnych nie rozliczyło się po drugiej wojnie światowej. Mało tego istnieje wiele źródeł informujacych, że wielokrotnie ułatwiano ucieczke przed prawem do innego kraju książom o zbrodniczej naturze.
Przykładem jest: Miroslav Filipović-Majstorović - chorwacki zbrodniarz wojenny, duchowny katolicki, franciszkanin.
"W maju 1945 uciekł do Austrii, gdzie został schwytany przez Brytyjczyków. Przekazany władzom jugosłowiańskim w Zagrzebiu, 29 czerwca 1946 został osądzony i powieszony." Szef został schwytany, ale obóz sam nie funkcjonował. Dzisiaj żadnego rozliczenia w tej sprawie nie było, a zauważcie jak daleko jest Austria, jak spokojnie mógł sobie ten franciszkanin sobie przebywać, gdyby nie Brytyjczycy. Pewnie ten franciszkanin, by uciekł, ale po prostu nie zdążył, bo był to jednak główny wróg do schwytania... Nie jest to dziwne, bo najpierw chwyta się mózg działalności, więc ten człowiek, był najbardziej zagrożony.
"W 1946 roku skazany przez komunistyczny sąd w Zagrzebiu na 16 lat więzienia za współpracę z ustaszami i współudział w przymusowym nawracaniu.prawosławnych Serbów na katolicyzm (w 1992 roku parlament niepodległej Chorwacji unieważnił ten proces)."
Wywierał na to wpływ kościół. Nie zapominajmy, ze ustaszkowie, byli mordercami. "Po pięciu latach zwolniony z więzienia, a karę zamieniono na zakaz opuszczania parafii w Krašiciu."(dosyć szybko dlaczego? nacisk kościoła...)
W 1952 roku został kardynałem. W 1998 roku papież Jan Paweł II ogłosił go męczennikiem i beatyfikował. ( raptem chwila ucichła atmosfera i szum w okół tego człowieka, gdy mógł zostać kardynałem...)
" Stepinac nie unikał przejmowania własności cerkwi prawosławnej na rzecz Kościoła katolickiego – wysłał np. specjalną petycję do Pavelicia, prosząc o przekazanie trapistom serbskiego klasztoru w Orahovicy." Co oznacza, ze nie unikał także szerzenia dalszej agresji w tym kraju i jest to dosyć oficjalne jego postępowanie...
Po jakimś czasie, bez przesłuchań poważnych i prawdziwego sądu. Nie rozliczono ludzi pracujących na rzecz obozu, mało tego beatyfikowano człowieka o tak wątpliwej historii oraz nikt nie zauważał, ze podjudzał do przejmowania siłą kolejnych kościołów min. Orahovicy, które musialo się kończyć krwawymi starciami...
Wracając do skazania, które opisałem powyżej wraz z opisem jak krótko rzeczywiście siedział w tym więzieniu...
11 października 1946 roku sąd skazał Stepinaca na 16 lat więzienia, za zdradę stanu i zbrodnie wojenne, bowiem w czasie wojny uczestniczył w rządach Ustaszy i był głową krajowego Kościoła. Zwykły człowiek nie angażujący się w polityke, nie zostaje głową kościoła w czasach, gdy jest nim morderca... Poza tym dziwnym trafem, bo tak drastycznych zjawiskach zostaje awansowany tak szybko bez namysłu...
W dniu 14 lutego 1992 roku Aloj Stepinac został symbolicznie zrehabilitowany.
Nie zapominajmy także, że rząd Chorwacji uchylił kare na Stępnica, gdyż właśnie w tym roku byli u władzy katolicy w parlamencie niepodległej Chorwacji, jednak ile czasu trwało za nim katolicy dostali się do władzy, może Was poinformować jak dużo złego tam wyrządzono i jak małe poparcie miał tak kościół Katolicki...
Gratuluje błogosławionego
Biblia nad wiedzę
Biblia podważa często naukę i tak dzisiaj powstają pokraczne teorie o omylności teorii Darwina. Pozwala się na dowolność interpretacji i nie ścisłość, a jednocześnie wspólne zmiennictwo interpretacji. Dopowiada się słowa, które nie ma na żadnym apokryfie. Tłumaczy się błędnie i często z języka na język ( nie oryginalnego doprowadza się do błędów), bo zaczyna się mieszać słowa i synonimy i powstają znaczenia, które nie istniały...
Tym czasem powtarzając może nie dosłownie słowa wielu katolickich księży sprzeciwiających się obecnej sytuacji. Jeden z nich zauważył, ze kościół katolicki w swoich dążeniach nie jest nastawiony na krytykę, która często w przesadnych formach może wskazywać na realne błędy..
Dziękuje za uwagę :)