Dodaj do ulubionych

Biblia jako źródło historyczne

18.07.14, 08:24
Dzisiaj nie istnieje biblia jako źródło historyczne, chyba , ze w oryginale lub określająca dane czasy... Ponieważ źródło historyczne nie selekcjonuje ksiąg, nie wybiera, nie zajmuje się jako tako tylko danym tematem, ale całą gamą tematów. Jeśli KK katolicki selekcjonował fragmenty i je pozmieniał w tłumaczeniu na dosyć nie ścisłe to trzeba powiedzieć, ze taka biblia nie jest źródłem historycznym, nie jest też tłumaczeniem biblii tylko własną interpretacją...

Dlatego uważam, ze biblie nie należy traktować jako źródło historyczne... Należy tylko oryginał i ewentualnie posiłkowanie się tymi wczesnymi tłumaczeniami, chodź i w nich z rozwagą, gdzie biblia, nie była tak bardzo zmieniona... Poza tym źródło traktujemy jako całość, więc nie jako fragment biblii. Nie biblia jest źródłem historycznym, a księgi z poza biblii także... To oznacza dużo mniejsze znaczenie biblii w poznaniu życia tamtejszych ludzi i zrozumieniu Boga, bo nie zawiera całości, tylko fragmenty, które ograniczają spojrzenie na temat Boga... Cóż wszystkiego nie da się zawrzeć, ale też nie wolno zmieniać i kłamać, a to jest podstawą do podważenia sensu dzisiejszego tłumaczenia Polskiego biblii jako przykładu zrozumienia Boga...

Brak też widocznych rezultatów w postaci nauczania dekalogu dalej podważa sens mszy świętej, bo msza święta ma dać coś w sercach ludzi... Dzisiaj więcej dają spotkania pielgrzymkowe niż msze, bo gadanie bo gadać jest popularne. Tradycje można zmniejszyć do minimum, czyli msze ograniczyć do stopnia ich potrzeby... Dzisiaj brak potrzeby, zeby ludzie chodzili na msze, bo kazania nie pomagają ludziom i nie wyjaśniają ich pytań, wiec jest bezsens robienie mszy dla mszy... Spotkanie z Jezusem i kazanie, wieczerza, były także okresem nauczania, który brakuje w kościele katolickim... Msze już nie uczą, więc nie ma sensu ich kontynuować na takich zasadach jakimi są teraz...
Obserwuj wątek
    • pocoo Re: Biblia jako źródło historyczne 18.07.14, 09:03
      Zniknal kom.uh a pojawil sie putin-lebioda.
      To jakaś ruska magia.
    • grgkh Re: Biblia jako źródło historyczne 18.07.14, 10:08
      putin_lebioda napisał(a):

      > Sp
      > otkanie z Jezusem i kazanie, wieczerza, były także okresem nauczania, który bra
      > kuje w kościele katolickim... Msze już nie uczą, więc nie ma sensu ich kontynuo
      > wać na takich zasadach jakimi są teraz...

      Okres nauczania to jest zwyczajny spęd indoktrynacyjny.
      • pocoo Re: Biblia jako źródło historyczne 18.07.14, 10:28
        grgkh napisał:

        > Okres nauczania to jest zwyczajny spęd indoktrynacyjny.
        >
        Katolika niczego księża nie nauczą i pozwalają baranom wierzyć w co chcą i jak chcą.W sąsiedniej wsi jest kościół i kilka razy w niedzielę jest odprawiana msza przez minimum trzech księży.Barany rzucają do koszyka sporo banknotów.Zjeżdżają do tego Kościoła na msze katolicy z okręgu nawet 30 km.Powód jest jeden;każda msza jest "celebrowana" maksymalnie 30 minut.A szmal koszykami leci.Biskup o tym wie,ponieważ pracuje w tej wiejskiej małej parafii aż trzech księży.
    • bookworm Re: Biblia jako źródło historyczne 18.07.14, 10:38
      KKK wymyślił i stworzył Biblię na bazie wybranych chrześcijańskich dziełek i mitów.

      Katoreligianci mimo to nie zakwestionują całej fałszywości Biblii i mitów chrześcijańskich, ale będą poszukiwać w nich "prawdziwego słowa bożego".
      Oczywiście żadnemu katoreligiantowi przez myśl nie przejdzie żeby analogiczny proces zastosować do mitów greckich, egipskich lub sumeryjskich. Dlaczego nie? Bo zostali w dzieciństwie skutecznie wytresowani do dogmatycznego uznania istnienia boga (nie jakiegoś, bo są ich tysiące, ale tego jednego "w trójcy jedynego") "na wiarę" = bez cienia dowodów, bo w bajce (której dla zmyły nie nazwano bajką) tak napisali.
      Zaszczepienie wirusa teistycznego to wielka katastrofa ludzkości - to zatrzymanie umysłów w rozwoju i (pod)świadome odrzucanie faktów, które mogłyby zaprzeczyć istnieniu Boga, a tym samym pozwoliły otworzyć się na pełne poznanie i zrozumienie świata.
      Teizm to zniewolenie umysłu i proces dehumanizujący, sprowadzający człowieka do roli bota sterowanego absurdalnymi zakazami i nakazami jak myśleć, robić i czuć.
      • m_toch Re: Biblia jako źródło historyczne 30.07.14, 16:17
        > Zaszczepienie wirusa teistycznego to wielka katastrofa ludzkości - to zatrzyman
        > ie umysłów w rozwoju i (pod)świadome odrzucanie faktów, które mogłyby zaprzeczy
        > ć istnieniu Boga, a tym samym pozwoliły otworzyć się na pełne poznanie i zrozum
        > ienie świata.
        > Teizm to zniewolenie umysłu i proces dehumanizujący, sprowadzający człowieka do
        > roli bota sterowanego absurdalnymi zakazami i nakazami jak myśleć, robić i czuć

        Piszesz stek bzdur, ale masz okazję je udowodnić... :)

        Zaszczepienie wirusa ateistycznego to wielka katastrofa ludzkości - 100 mln ofiar i ruina całych krajów i narodów...


        --
        m jak moderator

        • grgkh Re: Biblia jako źródło historyczne 30.07.14, 20:08
          m_toch napisał(a):

          > Zaszczepienie wirusa ateistycznego to wielka katastrofa ludzkości - 100
          > mln ofiar i ruina całych krajów i narodów...

          Zapomniałeś dodać, że Stalin został wyszkolony w seminarium Gori i dokładnie dzięki temu szkoleniu później stał się ludobójcą. Tak więc wszystkie ofiary należy zapisać na konto chrześcijaństwa.

          Ale dziękuję, że przypomniałeś o sprawie, bo i ja mogłem przypomnieć o jej prawdziwym kontekscie. Na Ciebie to można liczyć. :)
    • m_toch Re: Biblia jako źródło historyczne 18.07.14, 17:25
      > Jeśli KK katolicki selekcjonował fragmenty

      Jeśli... :)
      KK odrzucił ewangelie niewiarygodne...

      > i je pozmieniał w tłumaczeniu

      Podaj przykłady


      --
      forum.gazeta.pl/forum/w,28,151983041,151984303,Jestem_czarna_lesba_z_Gabonu_wyznania_mojzeszowego.html
      • grgkh [...] 18.07.14, 18:31
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • karbat Re: Biblia jako źródło historyczne 20.07.14, 11:50
          m_toch napisał(a):

          > KK odrzucił ewangelie niewiarygodne...

          co to znaczy dla ciebie , ... Kk odrzuca ewangelie niewiarygodne ...
          chciales napisa Kk manipulowal , klamal , oszukiwal , ;)

          dlaczego odrzucone ,zniszczone, spalone przez Kk ewangelie byly bardziej
          niewiarygodne od tych, co je umiescil w swojeje sfientej ksiazce nazywanej biblia ?

          bo w tych spalonych ewangeliaach bylo za duzo bzdur, cudow ....
          nie do strawiena poprzez elementarna ludzka inteligencje ? .
          Tobie musza dzisiaj wystarczyc bzdury , cuda z NT ;)

          > > i je pozmieniał w tłumaczeniu
          > Podaj przykłady

          kazdy jako tako rozwiniety umyslowo smarkacz , jesli tylko chce , to wie , ze

          opis Stworzenia Swiata przez katolickiehgo boga Jahwe , jest opisem stosunkowo
          poznym, pozno stworzonym, sformulowynym przez bajkowych pisarzy w wierze .

          dlaczego wiec ten opis Stworzenia swiat przez twojego boga umieszczono w biblii na jej samym poczatku . Przeciez w biblii sa znacznie starsze teksty , od tekstow opisujacych powstanie swiata ... ? . Dlaczego twoj Kosciol katolicki nie zachowal w swojej Sfientej
          ksiazce, Biblii , chronologii powstawania tekstow biblijnych .
          • m_toch Re: Biblia jako źródło historyczne 30.07.14, 16:28
            karbat napisał:

            > chciales napisa Kk manipulowal , klamal , oszukiwal , ;)

            Udowodnij :)


            >
            > dlaczego odrzucone ,zniszczone, spalone przez Kk ewangelie byly bardziej
            > niewiarygodne od tych, co je umiescil w swojeje sfientej ksiazce nazywanej bibl
            > ia ?

            Słyszałeś o krytycznej analizie tekstu ?


            > Tobie musza dzisiaj wystarczyc bzdury , cuda z NT ;)

            Tobie muszą wystarczyć bzdury ateistyczne i cuda typu darwinizm :)


            > opis Stworzenia Swiata

            Rozmawiamy o Biblii jako źródle historycznym - i tego się trzymaj

            Dlaczego twoj Kosciol katolicki nie
            > zachowal w swojej Sfientej
            > ksiazce, Biblii , chronologii powstawania tekstow biblijnych .

            j.w.


            --
            m jak moderator
            • grgkh Re: Biblia jako źródło historyczne 30.07.14, 20:16
              m_toch napisał(a):

              > karbat napisał:
              >
              > > chciales napisa Kk manipulowal , klamal , oszukiwal , ;)
              >
              > Udowodnij :)

              Dowód jest prosty - brak dowodu na istnienie boga, podczas gdy twierdzicie, że to istnienie jest prawdą.

              Koniec dowodu. Prosisz, dostajesz. A teraz podziękuj.

              > > dlaczego odrzucone ,zniszczone, spalone przez Kk ewangelie byly bardziej
              > > niewiarygodne od tych, co je umiescil w swojeje sfientej ksiazce nazywanej bibl
              > > ia ?
              >
              > Słyszałeś o krytycznej analizie tekstu ?

              Tak, słyszałem o krytycznej ocenie dzieł naukowych przez KK. Indeksy, prześladowania, tortury a nawet stosy. KK jest znany z krytycznej oceny tekstów.

              > > Tobie musza dzisiaj wystarczyc bzdury , cuda z NT ;)
              >
              > Tobie muszą wystarczyć bzdury ateistyczne i cuda typu darwinizm :)

              Jako człowiek, który NIE POSŁUGUJE SIĘ metodologią naukową nie możesz z powodów logicznych wchodzić w dyskusję z pracami naukowców. Te prace powstają z zachowaniem wszystkich niezbędnych temu wymogów. Wy, religianci i dogmatycy, jesteście poza marginesem. Sami się wykluczyliście. Ubzduraliście sobie, że dogmatami będziecie dyskutowali z metodą naukową?

              Szajba... itd. :)

              > > opis Stworzenia Swiata
              >
              > Rozmawiamy o Biblii jako źródle historycznym - i tego się trzymaj

              Biblia to ZAPIS. Żaden zapis nie jest prawdą, jeśli nie daje się go doświadczalnie potwierdzić.

              Prawdziwość źródeł historycznych staramy się potwierdzać. Nie istnieje ona jako dogmat.

              > Dlaczego twoj Kosciol katolicki nie
              > > zachowal w swojej Sfientej
              > > ksiazce, Biblii , chronologii powstawania tekstow biblijnych .
              >
              > j.w.

              I ja też - jak wyżej.
            • bezpocztyonline Re: Biblia jako źródło historyczne 30.07.14, 21:29
              m_toch napisał(a):

              > Tobie muszą wystarczyć bzdury ateistyczne i cuda typu darwinizm :)
              >
              >
              > > opis Stworzenia Swiata
              >
              > Rozmawiamy o Biblii jako źródle historycznym - i tego się trzymaj

              OK.
              biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1
              "1 Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię.
              2 Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a Duch Boży unosił się nad wodami.
              3 Wtedy Bóg rzekł: «Niechaj się stanie światłość!» I stała się światłość.
              4 Bóg widząc, że światłość jest dobra, oddzielił ją od ciemności.
              5 I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą.
              I tak upłynął wieczór i poranek - dzień pierwszy.
              (...)
              14 A potem Bóg rzekł: «Niechaj powstaną ciała niebieskie, świecące na sklepieniu nieba, aby oddzielały dzień od nocy, aby wyznaczały pory roku, dni i lata; 15 aby były ciałami jaśniejącymi na sklepieniu nieba i aby świeciły nad ziemią». I stało się tak. 16 Bóg uczynił dwa duże ciała jaśniejące: większe, aby rządziło dniem, i mniejsze, aby rządziło nocą, oraz gwiazdy.
              17 I umieścił je Bóg na sklepieniu nieba, aby świeciły nad ziemią;
              18 aby rządziły dniem i nocą i oddzielały światłość od ciemności. A widział Bóg, że były dobre.
              19 I tak upłynął wieczór i poranek - dzień czwarty."

              Dzień i noc nie ma żadnego związku ze słońcem czy gwiazdami.
              Jasność za dnia nie potrzebuje słońca jako źródła światła.

              Już jednak Jozue w to nie wierzył (jeśli w ogóle istniał):

              biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1122
              "12 W dniu, w którym Pan podał Amorytów w moc Izraelitów, rzekł Jozue w obecności Izraelitów: «Stań słońce, nad Gibeonem! I ty, księżycu, nad doliną Ajjalonu!»
              13 I zatrzymało się słońce, i stanął księżyc, aż pomścił się lud nad wrogami swymi.
              Czyż nie jest to napisane w Księdze Sprawiedliwego: «Zatrzymało się słońce na środku nieba i prawie cały dzień nie spieszyło do zachodu?»"

              Po co mu było słońce potrzebne? To sobie mogło zajść spokojnie, wystarczyła by mu światłość, która jest dniem.

              Ale wróćmy do Księgi Rodzaju:

              "6 A potem Bóg rzekł: «Niechaj powstanie sklepienie w środku wód i niechaj ono oddzieli jedne wody od drugich!»
              7 Uczyniwszy to sklepienie, Bóg oddzielił wody pod sklepieniem od wód ponad sklepieniem; a gdy tak się stało,
              8 Bóg nazwał to sklepienie niebem. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień drugi."

              "Tu będzie wam dobrze, Hellenowie, bo tutaj niebo jest przedziurawione" - tak mówili według Herodota Libijczycy do kolonistów greckich zakładających Cyrenę "w Libii, co w owce obfita".

              Sam Herodot jednak wiedział (opisuje to analizując pochodzenie Nilu w drugiej księdze "Dziejów"), że deszcz i śnieg nie bierze się z "przedziurawionego nieba", a z pary wodnej ("słońce przyciąga wodę"), która schłodzona w górze, nieraz gnana gdzieś wiatrem, znów się skrapla i spada ("bo w górach jest chłodno i tam można zobaczyć śnieg").

              Między tekstem Libijczyków a tekstem Herodota minęło ok. 200 lat.

              Pomiędzy tymi datami utworzyło się gros Starego Testamentu.
              I to raczej w duchu tekstu Libijczyków niż tekstu Herodota.
              • m_toch Re: Biblia jako źródło historyczne 06.08.14, 16:20
                > > Rozmawiamy o Biblii jako źródle historycznym - i tego się trzymaj
                >
                > OK.
                > biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1
                > "1 Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię.
                > 2 Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiar
                > u wód, a Duch Boży unosił się nad wodami.
                > 3 Wtedy Bóg rzekł: «Niechaj się stanie światłość!» I stała się światł
                > ość.
                > 4 Bóg widząc, że światłość jest dobra, oddzielił ją od ciemności.
                > 5 I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą.
                > I tak upłynął wieczór i poranek - dzień pierwszy.

                Czy rozumiesz pojęcie 'źródło historyczne' ?... :)


                --
                m jak moderator
                • hatroha Re: Biblia jako źródło historyczne 06.08.14, 16:23
                  m_toch napisał(a):
                  Czy rozumiesz pojęcie 'źródło historyczne' ?... :)

                  ja to rozumiem tak LINK
            • kolter-rw Re: Biblia jako źródło historyczne 31.07.14, 16:31
              m_toch napisał(a):

              > > niewiarygodne od tych, co je umiescil w swojeje sfientej ksiazce nazywane j biblia ?
              >
              > Słyszałeś o krytycznej analizie tekstu ?

              Ta.... oczywiście mieli go na wpół analfabeci z synodów z końca IV wieku :)) Emdzik żarli się o kształt biblii przez 16 wieków do dziś przecież protestanci nie uznają az 9 ksiąg które sa w wydaniach katolickich !!
            • grgkh Re: Biblia jako źródło historyczne 07.08.14, 20:24
              No proszę, mój przyjaciel uznał, że wycinaniem moich odpowiedzi uczyni swoje tezy prawdziwe. :)
        • bookworm Re: Biblia jako źródło historyczne 25.07.14, 10:08
          A najbardziej wkurza, że za jakiś czas zmieni nick, wyczyści mózg i będzie dalaj zadawał te same pytania.
      • kolter-rw Re: Biblia jako źródło historyczne 24.07.14, 22:16
        m_toch napisał(a):

        > > Jeśli KK katolicki selekcjonował fragmenty
        >
        > Jeśli... :)
        > KK odrzucił ewangelie niewiarygodne...
        >
        > > i je pozmieniał w tłumaczeniu
        >
        > Podaj przykłady

        Podam ci co najmniej dwa przykłady fałszerstwa w oficjalnym już tłumaczeniu

        Ew Mateusza 28
        (19) Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.

        Według encyklopedii katolickiej Jezus powiedział chrzcijcie w imię moje .

        Ew Jana 8-12 słów tu zapisanych nie był w tzw oryginale pisma , to wstawka z późniejszego okresu
        (1) Jezus natomiast udał się na Górę Oliwną, (2) ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Cały lud schodził się do Niego, a On usiadłszy nauczał ich. (3) Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę którą pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: (4) Nauczycielu, tę kobietę dopiero pochwycono na cudzołóstwie. (5) W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co mówisz? (6) Mówili to wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć. Lecz Jezus nachyliwszy się pisał palcem po ziemi. (7) A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień. (8) I powtórnie nachyliwszy się pisał na ziemi. (9) Kiedy to usłyszeli, wszyscy jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta, stojąca na środku. (10) Wówczas Jezus podniósłszy się rzekł do niej: Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił? (11) A ona odrzekła: Nikt, Panie! Rzekł do niej Jezus: I Ja ciebie nie potępiam. - Idź, a od tej chwili już nie grzesz. (12) A oto znów przemówił do nich Jezus tymi słowami: Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia."
        • m_toch Re: Biblia jako źródło historyczne 30.07.14, 16:03
          > Podam ci co najmniej dwa przykłady fałszerstwa w oficjalnym już tłumaczeniu
          >
          > Ew Mateusza 28
          > (19) Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojc
          > a i Syna, i Ducha Świętego.
          >
          > Według encyklopedii katolickiej Jezus powiedział chrzcijcie w imię moje

          Jak to się ma do tezy wątku :
          "Dzisiaj nie istnieje biblia jako źródło historyczne,"
          ?...


          --
          snajper55 :
          forum.gazeta.pl/forum/w,28,151983041,151984303,Jestem_czarna_lesba_z_Gabonu_wyznania_mojzeszowego.html
    • kot_mrau Re: Biblia jako źródło historyczne 24.07.14, 18:55
      To o czym piszesz można sprowadzić do minimum. Jest Człowiek. Ma Wolną Wolę. Sam decyduje o swoim życiu. Jest za nie odpowiedzialny.
      Co więcej trzeba?

      • karbat Re: Biblia jako źródło historyczne 26.07.14, 15:03
        kot_mrau napisał:

        > To o czym piszesz można sprowadzić do minimum.
        >Jest Człowiek. Ma Wolną Wolę. Sam decyduje o swoim życiu.

        kto ci naopowiadal o tej Wolnej Woli czloweka i ze on Sam decyduje o swoim zyciu ? .
        masz te mondrosci z kolka rozancowego, radia ma ryja, a moze to tylko kwestia wiary ...

        wierco , masz wolna wole ... zaprogramowana przez twojego boga ....

        wierco , masz wolna wole ... dopoki nie bedziesz mial przeczyszczenia , fakt .

        >Jest za nie odpowiedzialny.

        odpowiadasz za cos (zycie) ... na co czesto masz ograniczony wplyw, nie masz wplywu ... ?.

        wierco, ten Twoj bog , ktory cie stworzyl, dal ci zycie,
        wie jakie Ono bedzie mialo przebieg , ..... daje ci Wolna Wole ?

        dlaczego ten twoj bog wiedzac , ze przejedzie cie samochod ze skutkiem smiertelnym ,
        nie ostrzega cie, bys nie wychodzil z domu .... robi mu to frajde , sadysta jakis ... ?

        • kot_mrau Re: Biblia jako źródło historyczne 31.07.14, 18:15
          przeczytaj jeszcze raz dokładnie co napisałem a potem komentuj.

          Pozdrawiam
    • bezpocztyonline Nie ma oryginału. Już 2600 lat temu go nie było. 26.07.14, 20:54
      putin_lebioda napisał(a):

      > Dzisiaj nie istnieje biblia jako źródło historyczne, chyba , ze w oryginale lub
      > określająca dane czasy... Ponieważ źródło historyczne nie selekcjonuje ksiąg,

      Oryginału nie było prawdopodobnie nigdy.

      Albo. jeśli coś w ogóle było, to spłonęło w czasie najazdu babilońskiego.

      Potem były tworzone fałszywki. W najróżniejszych wersjach.

      Józef Flawiusz znał 1950 lat temu dość odmienną wersję Starego Testamentu od tej, jaką się publikuje dzisiaj.
      I to tę odmienną wersję znał jako jedyną.

      Nowy Testament był tworzony i modyfikowany aż po średniowiecze.
      Już Celsus w II wieku naszej ery zarzucał chrześcijanom, że ewangelie zmieniali już kilkakrotnie, by pozbawić ją bzdur, lecz nadal jest bzdurna, mimo, że sfałszowana.

      Obecne tłumaczenia dodatkowo często służą fałszowaniu starszego tekstu w celu dostosowania tekstu czytanego prze wiernych do poglądów teologicznych głoszonych przez dane kościoły.

      Dobrym przykładem jest fragment dotyczący wróżki z Endor. Widziała ona jak "Elohim wyłania się spod ziemi" i wygląda "jak stary mężczyzna odziany w płaszcz". Podobny zresztą toczka w toczkę do arcykapłana Samuela.
      W tłumaczeniach widzi ona "jakiegoś ducha", "istotę pozaziemską", "istotę nieziemską", "bogi jakoweś" (nieodżałowany ksiądz Wujek, najmniej przekłamywał), "jakąś istotę" etc.

      A ona widziała po prostu boga zwanego Elohim.
      Tego samego Elohima, który stworzył niebo i ziemię, jak poucza nas Księga Rodzaju.
      Tego samego Elohima, który powstaje w zgromadzeniu bogów i pośród bogów sprawuje sąd.

      Tego Elohima:

      unspy.files.wordpress.com/2012/11/el-cannanite-god.jpg
    • m_toch Trochę faktów... 04.08.14, 16:35
      www.solafide.dei.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=98&Itemid=8
      • kolter-rm Re: Trochę faktów... 04.08.14, 19:19
        www.solafide.dei.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=98&Itemid=8
        Emdzik cieszy mnie ze w końcu zaakceptowałeś Kotlińskiego i jego stałego publicystę w Faktach i Mitach Alfreda Pale :))
    • m_toch Trochę nauki 05.08.14, 14:21
      > Dlatego uważam, ze biblie nie należy traktować jako źródło historyczne

      Głupi pogląd :

      gazeta.us.edu.pl/node/229591
      Asyryjskich władców cechowała skłonność do uwieczniania swoich osiągnięć i podbojów w postaci obelisków i inskrypcji. W zapisach tych znajdują się także imiona królów ludów podbitych przez Asyryjczyków, wśród nich zaś pojawiają się imiona królów izraelskich. Imiona te występują w takim samym porządku chronologicznym zarówno w Biblii jak i we wspomnianych inskrypcjach

      Kolejnym dowodem na historyczne znaczenie Biblii jest potwierdzenie istnienia opisanych w niej osób. Profesor jako przykład podał asyryjskiego króla Sargona, ojca Sennacheriba. Imię Sargona widnieje w 20 rozdziale Księgi Proroka Izajasza. Imię to przewija się dość często w asyryjskich zapiskach, lecz najczęściej pisane jako "Sharru-ken", zdawało się więc, że przekaz biblijny jest niedokładny. Ostatecznie imię Sargona, a co za tym idzie prawdziwość zapisu w Biblii, potwierdziło odkrycie amerykańskich archeologów w pałacu Sargona. Odnaleziono tam niewielki kawałek gliny z odciskiem pieczęci. Napis głosił, iż jest to pieczęć imienna "oficera Sargona" z imieniem króla zapisanym tak samo jak w Księdze Izajasza.

      Jeśli takie wnioskowanie byłoby słuszne oznaczałoby, iż opowieść o Mojżeszu została spisana ok. 600 lat po jego śmierci. Profesor Millard nie zgadza się z taką opinią i jako dowód przytacza wiele odnalezionych w Egipcie tabliczek zarówno glinianych jak i kamiennych, używanych przez starożytnych skrybów do codziennych notatek i zapisków. Skoro Mojżesz wyprowadził Izraelitów z Egiptu, logicznym wnioskiem jest, że Izraelici czasów Mojżesza znali egipski zwyczaj pisania na glinianych i kamiennych tabliczkach.

      Podobnie, można dowieść prawdopodobieństwa istnienia Przybytku dla Arki Przymierza, wykonanego w sposób bardzo zbliżony do namiotów podróżnych wykonywanych na potrzeby faraonów egipskich (najstarszy egzemplarz datowany jest na tysiąc lat przed Mojżeszem), czy samej Arki Przymierza, podobnej do skrzyni znalezionej w grobowcu Tutenhamona.


      --
      snajper55 napisał :
      forum.gazeta.pl/forum/w,28,151983041,151984303,Jestem_czarna_lesba_z_Gabonu_wyznania_mojzeszowego.html
      • bookworm Re: Trochę nauki 05.08.14, 14:47
        m_toch napisał(a):

        > > Dlatego uważam, ze biblie nie należy traktować jako źródło historyczne
        >
        > Głupi pogląd :
        >
        > gazeta.us.edu.pl/node/229591
        > Asyryjskich władców cechowała skłonność do uwieczniania swoich osiągnięć i podb
        > ojów w postaci obelisków i inskrypcji. W zapisach tych znajdują się także imion
        > a królów ludów podbitych przez Asyryjczyków, wśród nich zaś pojawiają się imion
        > a królów izraelskich. Imiona te występują w takim samym porządku chronologiczny
        > m zarówno w Biblii jak i we wspomnianych inskrypcjach
        >
        > Kolejnym dowodem na historyczne znaczenie Biblii jest potwierdzenie istnienia o
        > pisanych w niej osób. Profesor jako przykład podał asyryjskiego króla Sargona,
        > ojca Sennacheriba. Imię Sargona widnieje w 20 rozdziale Księgi Proroka Izajasza
        > . Imię to przewija się dość często w asyryjskich zapiskach, lecz najczęściej pi
        > sane jako "Sharru-ken", zdawało się więc, że przekaz biblijny jest niedokładny.
        > Ostatecznie imię Sargona, a co za tym idzie prawdziwość zapisu w Biblii, potwi
        > erdziło odkrycie amerykańskich archeologów w pałacu Sargona. Odnaleziono tam ni
        > ewielki kawałek gliny z odciskiem pieczęci. Napis głosił, iż jest to pieczęć im
        > ienna "oficera Sargona" z imieniem króla zapisanym tak samo jak w Księdze Izaja
        > sza.
        >
        > Jeśli takie wnioskowanie byłoby słuszne oznaczałoby, iż opowieść o Mojżeszu zos
        > tała spisana ok. 600 lat po jego śmierci. Profesor Millard nie zgadza się z tak
        > ą opinią i jako dowód przytacza wiele odnalezionych w Egipcie tabliczek zarówno
        > glinianych jak i kamiennych, używanych przez starożytnych skrybów do codzienny
        > ch notatek i zapisków. Skoro Mojżesz wyprowadził Izraelitów z Egiptu, logicznym
        > wnioskiem jest, że Izraelici czasów Mojżesza znali egipski zwyczaj pisania na
        > glinianych i kamiennych tabliczkach.
        >
        > Podobnie, można dowieść prawdopodobieństwa istnienia Przybytku dla Arki Przymie
        > rza, wykonanego w sposób bardzo zbliżony do namiotów podróżnych wykonywanych na
        > potrzeby faraonów egipskich (najstarszy egzemplarz datowany jest na tysiąc lat
        > przed Mojżeszem), czy samej Arki Przymierza, podobnej do skrzyni znalezionej w
        > grobowcu Tutenhamona.

        Powiedz jeszcze hitoryku biblijny, który to faraon panował za czasów Mojżesza i jakie historyczne zapiski (czy też kamienne tabliczki) zawierają informacje o ucieczce Żydów z Egupitu i rozstąpieniu się morza czerwonego (dość nietypowe wydarzenie więc zapewne gdzieś to zostało odnotowane). Może powołaj się na swoje "historyczne źródło".
        • bezpocztyonline Re: Trochę nauki 05.08.14, 19:49
          bookworm napisał:


          > który to faraon panował za czasów Mojżesza


          Ten sam, który utonąwszy w morzu (o czym podaje nam i Biblia, i Józef Flawiusz) potem jeszcze rządził w Egipcie przez lat trzynaście (o czym nas zapewnia solennie Józef Flawiusz w "Starożytnościach żydowskich").

          Niestety, Józef Flawiusz nie wyjaśnił był, w jaki sposób ów faraon rządził po swojej śmierci.
          • snajper55 Re: Trochę nauki 05.08.14, 22:36
            bezpocztyonline napisała:

            > bookworm napisał:
            >
            >
            > > który to faraon panował za czasów Mojżesza
            >
            >
            > Ten sam, który utonąwszy w morzu (o czym podaje nam i Biblia, i Józef Flawiusz)
            > potem jeszcze rządził w Egipcie przez lat trzynaście (o czym nas zapewnia sole
            > nnie Józef Flawiusz w "Starożytnościach żydowskich").
            >
            > Niestety, Józef Flawiusz nie wyjaśnił był, w jaki sposób ów faraon rządził po s
            > wojej śmierci.

            Jak to jak? Zmartwychwstał. Przecież tam zmartwychwstania to była codzienność nie warta wzmianki na tabliczkach glinianych ani nigdzie indziej.

            S.
          • m_toch Re: Trochę nauki 06.08.14, 16:27
            > Ten sam, który utonąwszy w morzu (o czym podaje nam i Biblia, i Józef Flawiusz)

            Jesteś pewien ?

            > Józef Flawiusz w "Starożytnościach żydowskich"

            Uważasz to za źródło historyczne ?
            • bezpocztyonline Re: Trochę nauki 06.08.14, 21:49
              m_toch napisał(a):

              > > Ten sam, który utonąwszy w morzu (o czym podaje nam i Biblia, i Józef Fla
              > wiusz)
              >
              > Jesteś pewien ?
              >
              > > Józef Flawiusz w "Starożytnościach żydowskich"
              >
              > Uważasz to za źródło historyczne ?

              Póki Józef Flawiusz się trzyma "świętych ksiąg", to w tym samym stopniu, co Biblia.

              Jak dochodzi do wątków bliższych jego czasom, wykraczających poza zawartość "świętych ksiąg", gdzie ma więcej źródeł historycznych, wiedzy pochodzącej z dokumentów źródłowych o charakterze urzędowym, to jego relacja jest już znacznie cenniejsza jako źródło historyczne, niż Biblia, która bazuje głównie na baśniach i objawieniach.

              Ale oczywiście baśnie same w sobie pochodzące z dawnych czasów też nam mówią wiele o wyobraźni i stanie wiedzy dawnych ludów.
              • m_toch Re: Trochę nauki 08.08.14, 17:08
                Póki Józef Flawiusz się trzyma "świętych ksiąg", to w tym samym stopniu, co Bib
                > lia.
                >
                > Jak dochodzi do wątków bliższych jego czasom, wykraczających poza zawartość "św
                > iętych ksiąg", gdzie ma więcej źródeł historycznych, wiedzy pochodzącej z dokum
                > entów źródłowych o charakterze urzędowym, to jego relacja jest już znacznie cen
                > niejsza jako źródło historyczne,

                No widzisz... źródło może być mniej lub bardziej wiarygodne , ale pozostaje źródłem historycznym


                niż Biblia, która bazuje głównie na baśniach i
                > objawieniach.

                NT bazuje na relacjach naocznych świadków.
                A poza tym :
                Jak wysoka jest jakość ksiąg nowotestamentowych niech świadczy fakt, że dysponujemy kopiami, które od oryginałów dzielą zaledwie dwa pokolenia! Jak to niewiele zobaczymy, gdy porównamy je z innymi starożytnymi pismami, w przypadku których różnica ta wynosi zwykle 1000 lat! Na przykład „Roczniki Tacyta”, które powstały około 116 roku, przetrwały dzięki fragmentarycznym kopiom z IX-XI w. Najstarszą dobrze zachowaną kopię „Wojen Galijskich” Juliusza Cezara dzieli od oryginału 900 lat
                • kolter-rm Re: Trochę nauki 08.08.14, 20:24
                  m_toch napisał(a):

                  > NT bazuje na relacjach naocznych świadków.

                  Udowodnij to !!! Nie ma nawet dowodu na to ze imiona ewangelistów to nie wymysł tradycji z dawnych wieków
                  • m_toch Re: Trochę nauki 11.08.14, 14:42
                    > > NT bazuje na relacjach naocznych świadków.
                    >
                    > Udowodnij to

                    To już jest dawno udowodnione. Spis mów Jezusa powstał przed 60 r. n.e., a jeszcze wcześniej był w przekazie ustnym
                    • kolter-rm Re: Trochę nauki 11.08.14, 17:07
                      m_toch napisał(a):

                      > > > NT bazuje na relacjach naocznych świadków.
                      > >
                      > > Udowodnij to
                      >
                      > To już jest dawno udowodnione. Spis mów Jezusa powstał przed 60 r. n.e., a jeszcze wcześniej był w przekazie ustnym

                      No i to tez udowodnij !!!
                      • m_toch Re: Trochę nauki 12.08.14, 14:32
                        > > To już jest dawno udowodnione. Spis mów Jezusa powstał przed 60 r. n.e.,
                        > a jeszcze wcześniej był w przekazie ustnym
                        >
                        > No i to tez udowodnij !!!

                        To już udowodniono. 3 Ewangelie zostały spisane 0k. 65 r. , ale posiłkowały się wcześniejszym źródłem.
                        Listy Apostołów : oprócz 2 , ich autentyczność nie jest kwestionowana przez poważnych historyków


                        --
                        m jak moderator
                        • kolter-rm Re: Trochę nauki 12.08.14, 20:07
                          m_toch napisał(a):


                          > To już udowodniono.

                          Kiedy i przez kogo ??

                          3 Ewangelie zostały spisane 0k. 65 r. , ale posiłkowały się
                          > wcześniejszym źródłem.

                          Bzdura jedynie ew Mateusza możliwe ze była spisana przed rokiem 70 n.e

                          > Listy Apostołów : oprócz 2 , ich autentyczność nie jest kwestionowana przez poważnych historyków

                          Poważni historycy nawet nie maja pewności kto pisał pewne listy apostolskie. Od 1900 at trwa dyskusja nad np listem do Hebrajczyków Listami Jana, czy listem Piotra
                    • grgkh Re: Trochę nauki 12.08.14, 17:01
                      m_toch napisał(a):

                      > > > NT bazuje na relacjach naocznych świadków.
                      > >
                      > > Udowodnij to
                      >
                      > To już jest dawno udowodnione. Spis mów Jezusa powstał przed 60 r. n.e., a jesz
                      > cze wcześniej był w przekazie ustnym

                      To tylko zapisy. Jak sam napisałeś, nie jest to prawda.
                  • eeela Re: Trochę nauki 11.08.14, 14:56

                    > Udowodnij to !!! Nie ma nawet dowodu na to ze imiona ewangelistów to nie wymysł
                    > tradycji z dawnych wieków

                    Bywały przypadki, że w późniejszych źródłach mylono Jana Ewangelistę z Janem autorem Apokalipsy, ale żaden poważny historyk nie podważył historyczności Jezusa i jego uczniów. Polecam lekturę drugiego tomu z serii "Rozmowy o Biblii" profesor Anny Świderkówny, jeśli chciałbyś uzupełnić swoją wiedzę na temat datowania ksiąg Nowego Testamentu.
                    • kolter-rm Re: Trochę nauki 11.08.14, 17:10
                      eeela napisała:

                      > Bywały przypadki, że w późniejszych źródłach mylono Jana Ewangelistę z Janem au
                      > torem Apokalipsy, ale żaden poważny historyk nie podważył historyczności Jezusa
                      > i jego uczniów.

                      Żaden poważny biblista teolog nie zaprzeczy ze ew Jana i apokalipsa Jana powstały z inspiracji jednego mistrza. Nikt nie da dziś głowy ze napisał to Jan apostoł ,ale ze to jego uczniowie

                      Polecam lekturę drugiego tomu z serii "Rozmowy o Biblii" profesor Anny Świderkówny, jeśli chciałbyś uzupełnić swoją wiedzę na temat datowania
                      > ksiąg Nowego Testamentu.

                      Opowiedz o tym ??
                      • eeela Re: Trochę nauki 11.08.14, 20:30
                        Nie jestem gotowa wypowiadać się na temat współczesnej teologii, bo jej nie czytam.


                        Seria o Biblii Świderkówny to są książki popularnonaukowe. Przedstawiają one dyskusje historyków nad datowaniem i interpretacją tekstów biblijnych. Tu poprawka: część poświęcona Nowemu Testamentowi wyszła jako trzecia, nie druga, jak napisałam wyżej, w 2000 roku, więc nie uwzględnia najnowszych odkryć i badań, ale to w zasadzie nie szkodzi, bo nie było w tym czasie żadnych wielkich rewolucji, które podważałyby dane przedstawione w książkach Świderkówny.

                        Wojujący ateista może się przy lekturze zjeżyć, bo autorka nie ukrywa, że jest wierząca, i w kilku fragmentach pozwala sobie to włączyć w narrację, ale to jest naprawdę zaledwie kilka zdań. Głównym zadaniem, jakie sobie stawiała autorka, było przybliżenie czytelnikowi stanu badań nad tekstami biblijnymi, i zostało to zrobione w sposób obiektywny i wyważony, bez inspiracji własną wiarą, bez selektywnego podejścia do źródeł. A przy tym czyta się dość lekko, więc nie ma co się jej bać ;-)
                        • eeela Re: Trochę nauki 11.08.14, 20:34
                          A tu życiorys Pani Profesor:
                          pl.wikipedia.org/wiki/Anna_%C5%9Awiderk%C3%B3wna
                          • kolter-rm Re: Trochę nauki 11.08.14, 20:46
                            eeela napisała:

                            > A tu życiorys Pani Profesor:
                            > pl.wikipedia.org/wiki/Anna_%C5%9Awiderk%C3%B3wna

                            Zdecydowanie wole czytać autorów sukienką związanych z KUL
                            • eeela Re: Trochę nauki 11.08.14, 21:20
                              Wydział Historyczny UW od lat jest najlepszy w Polsce, ale skoro wolisz się ograniczać do publikacji KUL-u, to twój wybór, oczywiście.
                              • kolter-rm Re: Trochę nauki 11.08.14, 21:42
                                eeela napisała:

                                > Wydział Historyczny UW od lat jest najlepszy w Polsce, ale skoro wolisz się ograniczać do publikacji KUL-u, to twój wybór, oczywiście.

                                Nie rozumiesz !! z tzw wierzących teologów wolę tych z KUL nie kwestionując innych absolutnie źródeł
                                • eeela Re: Trochę nauki 11.08.14, 21:47
                                  Mam poważne trudności ze zrozumieniem tego, co piszesz, to prawda. Jak również nie dociera do mnie w pełni, na jakiej podstawie obrzuciłeś autorkę gównem, nie przeczytawszy uprzednio nawet jednej strony jej tekstu.
                        • kolter-rm Re: Trochę nauki 11.08.14, 20:45
                          eeela napisała:

                          > Wojujący ateista może się przy lekturze zjeżyć, bo autorka nie ukrywa, że jest
                          > wierząca, i w kilku fragmentach pozwala sobie to włączyć w narrację, ale to jes
                          > t naprawdę zaledwie kilka zdań.

                          Nie wiem o czym mowa , bo o ile chcesz znać temat to musisz poznać z różnych źródeł, w tym pisane przez księży teologów czy pastorów .Ale nie martw się ,z 50-60 teologicznych książek jakie czytałem napisanych przez teologów katolickich bardzo często podpisanych ksiądz biskup w mojej ocenie w stu procentach pisali je ateiści :))

                          Głównym zadaniem, jakie sobie stawiała autorka,
                          > było przybliżenie czytelnikowi stanu badań nad tekstami biblijnymi, i zostało
                          > to zrobione w sposób obiektywny i wyważony, bez inspiracji własną wiarą, bez se
                          > lektywnego podejścia do źródeł. A przy tym czyta się dość lekko, więc nie ma co się jej bać ;-)

                          Nie ma takiej opcji żeby ktoś wierzył i nie można by tego w nastawieniu wyczuć.
                          • eeela Re: Trochę nauki 11.08.14, 20:51
                            W nastawieniu - tak. W doborze materiału - nie. I dlatego Świderkówna była ceniona nie tylko przez wierzących historyków :-)
                            • kolter-rm Re: Trochę nauki 11.08.14, 20:57
                              eeela napisała:

                              > W nastawieniu - tak. W doborze materiału - nie. I dlatego Świderkówna była ceni
                              > ona nie tylko przez wierzących historyków :-)

                              Idealizujesz zawsze jest jakieś ale..... piękna fasada budynku a i w profesorze jest gó...
            • eeela Re: Trochę nauki 06.08.14, 22:54

              > Uważasz to za źródło historyczne ?

              To JEST źródło historyczne. Tak samo jak Biblia, Koran, księga objawień Josepha Smitha, rachunki restauracyjne ministra Becka czy para antycznych sandałów. Polecam zaznajomić się z podstawową terminologią:
              - źródło historyczne;
              - krytyka źródłowa.
              • bookworm Re: Trochę nauki 07.08.14, 01:06
                I w myśl tej definicji każde dzieło człowieka to źródło historyczne. Zarówno Biblia jak Koran, Harry Porter, Bajka o Sierotce Marysi, powieści Toma Clancy'ego itp. itd.
                Definicja źródła historycznego jest wystarczająco nieprecyzyjna by moc do niej zakwalifikować wszystko. Samo określenie jest przez to bezwartościowe, bo oznacza tylko, że omawiane źródło jest dziełem człowieka. Nic ponadto.
                • eeela Re: Trochę nauki 07.08.14, 01:21
                  Źródłem historycznym jest każdy ślad obecności i działalności człowieka, ponieważ ze wszystkiego można wydobyć ważne dla historii człowieka informacje. Ja swój doktorat pisałam, opierając się na średniowiecznych żywotach świętych. I nie pisałam o bajkach i cudach, tylko odwalałam ciężką orkę przy rekonstrukcji faktów w zakresie polityki, kultury, literatury, organizacji społecznej, kultury materialnej, ewolucji języka i terminologii, a nawet upraw, chorób i wojen.

                  Po to właśnie jest krytyka źródeł, żeby wyciągać z nich informacje. Harry Potter będzie doskonałym źródłem historycznym dla historii schyłku XX wieku - w rękach odpowiednio przygotowanego historyka, rzecz jasna, bo na amatorów nauki i ich zrozumienie dla materii najwyraźniej ciężko liczyć.
                  • bookworm Re: Trochę nauki 07.08.14, 08:43
                    Miejmy nadzieję że ktoś kto będzie zajmował się za kilkaset lat Harrym Potterem nie potraktuje tego historycznego źródła dosłownie. W przeszłości to się zdarzało. I tej dawnej - Biblia.I tej nawet niecałkiem odległej - scjentolodzy.
                    • eeela Re: Trochę nauki 07.08.14, 13:23
                      Nawet jeśli, to zawsze ktoś go w końcu zweryfikuje - na tym polega piękno nauki :-)
                      • grgkh Re: Trochę nauki 07.08.14, 20:28
                        eeela napisała:

                        > Nawet jeśli, to zawsze ktoś go w końcu zweryfikuje - na tym polega piękno nauki
                        > :-)

                        No właśnie, Biblia została zweryfikowana negatywnie. Ale wierzący w jej prawdziwość i tak nie przyjmą tego do wiadomości. Taki jest urok dogmatyzmu.
                        • eeela Re: Trochę nauki 07.08.14, 20:49
                          Biblia również jest doskonałym źródłem historycznym.
                          • grgkh Re: Trochę nauki 07.08.14, 22:02
                            eeela napisała:

                            > Biblia również jest doskonałym źródłem historycznym.

                            Doskonałym?!?! Absolutnie prawdziwym? :) Nie jest.

                            Bardziej wiarygodne są tabliczki gliniane z pismem klinowym z tego rejonu świata, jakieś inskrypcje i inne źródła pisane.

                            A najbardziej doskonała jest informacja o szczegółach potopu i długości życia Matuzalema.
                            • eeela Re: Trochę nauki 07.08.14, 22:40
                              Absolutnie prawdziwe źródła historyczne nie istnieją.

                              Doskonałe źródło historyczne to takie, które niesie w sobie dużo informacji. Warsztat historyka polega na weryfikowaniu tych informacji. Bardzo wiele informacji w Biblii zostało zweryfikowanych pozytywnie. Wiele innych - mimo że niemożliwa jest ich weryfikacja - brzmi bardzo prawdopodobnie. Kompletnych bajek i zmyśleń jest tam procentowo niewiele. Problem z nimi jest po prostu taki, że stanowią one wiele z głównych zwrotów akcji oraz mają za zadanie zobrazowanie tez tekstu, ale tezami i zwrotami akcji zajmują się jedynie historycy idei i literatury, oraz teolodzy. Biblia jest natomiast kopalnią wiedzy dla historiografii kultury, rytuałów, języka, gospodarki (rolnictwa, hodowli, produkcji), budownictwa, żywienia, ubioru, transportu, wojskowości, praw i obyczajów.

                              Ale skąd ty możesz o tym wiedzieć, skoro najwyraźniej nigdy całej Biblii nie przeczytałeś.
                              • grgkh Re: Trochę nauki 08.08.14, 00:04
                                eeela napisała:

                                > Absolutnie prawdziwe źródła historyczne nie istnieją.

                                W nauce także - prawdziwe dowody są kontekstowe, przy znanych założeniach. W praktyce te założenia czasem różnią się od "idealnej" teorii, o czym ludzie zapominają.

                                > Doskonałe źródło historyczne to takie, które niesie w sobie dużo informacji. Wa
                                > rsztat historyka polega na weryfikowaniu tych informacji. Bardzo wiele informac
                                > ji w Biblii zostało zweryfikowanych pozytywnie.

                                Ale pewna część została zweryfikowana negatywnie. I dlatego trzeba na całość Biblii patrzyć krytycznie. To jest jak ta łyżka dziegciu. Spartolona robota.

                                > Wiele innych - mimo że niemożli
                                > wa jest ich weryfikacja - brzmi bardzo prawdopodobnie. Kompletnych bajek i zmyś
                                > leń jest tam procentowo niewiele. Problem z nimi jest po prostu taki, że stanow
                                > ią one wiele z głównych zwrotów akcji oraz mają za zadanie zobrazowanie tez tek
                                > stu, ale tezami i zwrotami akcji zajmują się jedynie historycy idei i literatur
                                > y, oraz teolodzy. Biblia jest natomiast kopalnią wiedzy dla historiografii kult
                                > ury, rytuałów, języka, gospodarki (rolnictwa, hodowli, produkcji), budownictwa,
                                > żywienia, ubioru, transportu, wojskowości, praw i obyczajów.

                                OK.

                                > Ale skąd ty możesz o tym wiedzieć,

                                Mówiłem - unikaj erystyki.

                                > skoro najwyraźniej nigdy całej Biblii nie przeczytałeś.

                                Denny argument. Ale nie znasz logiki, więc skąd to możesz wiedzieć?

                                Poczytywałem fragmenty Biblii. I krytyczne opracowania. To wystarczy.
                                Teraz, gdy to próbuję czytać, to mnie wkurza nadęcie religijne.
                                A po co miałbym przeczytać, i chyba zapamiętać, całą Biblię? Czy jest jakieś racjonalne tego uzasadnienie?
                                • eeela Re: Trochę nauki 08.08.14, 00:53

                                  > Poczytywałem fragmenty Biblii. I krytyczne opracowania.

                                  RT i CNN też podają fragmenty materiałów filmowych i na każdej z tych stacji wypowiadają się eksperci.
                                  • grgkh Re: Trochę nauki 08.08.14, 11:09
                                    eeela napisała:

                                    >
                                    > > Poczytywałem fragmenty Biblii. I krytyczne opracowania.
                                    >
                                    > RT i CNN też podają fragmenty materiałów filmowych i na każdej z tych stacji wy
                                    > powiadają się eksperci.

                                    Wciąż mi coś "zalecasz" ale wcześniej nie sprawdzasz, czy ja tego (lub i więcej) nie wiem.

                                    Zadałem Ci ważne pytanie na końcu poprzedniego posta. Czy chcesz na nie odpowiedzieć, czy nie, a jeśli nie to dlaczego?
                                    • eeela Re: Trochę nauki 08.08.14, 11:26
                                      1. W poście, który komentujesz, nie ma ani słowa o jakimkolwiek zalecaniu.
                                      2. W poście, na który odpowiadasz, znajduje się sugestia odpowiedzi na twoje pytanie. Wydawało mi się, że każdy myślący i zorientowany w realiach politycznych człowiek powinien łatwo ją odgadnąć.

                                      Ale jeśli wciąż masz kłopoty, daj mi znać, rozwinę myśl i postaram się dostosować to do twoich potrzeb.
                                      • grgkh Re: Trochę nauki 08.08.14, 12:27
                                        eeela napisała:

                                        > 1. W poście, który komentujesz, nie ma ani słowa o jakimkolwiek zalecaniu.

                                        Biblia jest natomiast (...)
                                        Ale skąd ty możesz o tym wiedzieć, skoro najwyraźniej nigdy całej Biblii nie przeczytałeś.
                                        To są Twoje słowa. Jednoznacznie sugerujesz, że nie znam Biblii ale WARTO z jej treścią się zapoznać. Jest także ocena mojej osoby, z której wynika, że nie znając Biblii (dosłownie? W jakim stopniu?) coś tracę.

                                        No to mam się zapoznawać z Tą Biblią, czy nie mam? Bo zaczynasz być sprzeczna. Warto czy nie warto? Zdecyduj, o co Ci chodzi.

                                        > 2. W poście, na który odpowiadasz, znajduje się sugestia odpowiedzi na twoje py
                                        > tanie. Wydawało mi się, że każdy myślący i zorientowany w realiach politycznych
                                        > człowiek powinien łatwo ją odgadnąć.

                                        A po co miałbym przeczytać, i chyba zapamiętać, całą Biblię? Czy jest jakieś racjonalne tego uzasadnienie?

                                        > Ale jeśli wciąż masz kłopoty, daj mi znać, rozwinę myśl i postaram się dostosow
                                        > ać to do twoich potrzeb.

                                        Kłopotów nie mam i nie miałem. Twój przekaz jest sprzeczny. Tak więc to Twój kłopot, żeby teraz z tego wybrnąć. Moim zdaniem to niemożliwe. W przypadku sprzeczności MUSISZ z któregoś argumentu zrezygnować przyznając, że "nie to miałaś na myśli"...

                                        Chcesz się dalej bawić w manipulowanie? Uważasz, że masz przed sobą pierwszego lepszego, którego uda Ci się okiwać? No to próbuj. :)

                                        Moja rada na przyszłość dla Ciebie:

                                        Pisząc cokolwiek, bądź pierwszym, bardzo surowym krytykiem tego, co chcesz opublikować. Szukaj luk i alogiczności w zdaniach, które Ci się nasuwają. To dobry trening. Po pewnym czasie "czyści" umysł, eliminuje z niego nawet drobne próbki fałszywych logicznie "argumentów". Uczy Twój umysł poprawnego myślenia. Odsuwa emocje. Zbliża do prawdy. I pozwala unikać bolesnych konfrontacji.

                                        Swoich adwersarzy traktuj z respektem i szacunkiem. Każdego.

                                        Nie bój się przyznawać do błędów.

                                        I wreszcie starannie, kilka razy z rzędu, przeczytaj sobie te zasady erystyki, o których Ci wspomniałem, nie żeby je stosować ale żeby ich unikać. Używanie ich to proszenie się o przegraną w rozmowach traktowanych przez Ciebie jako starcia, w których starasz się wykazywać swoją wyższość nad innymi. Bądź skromna.

                                        I jeszcze o ludzkiej kulturze...

                                        Ona nas tworzy. Ale zawiera nie tylko rzeczy dobre i prawdziwe, są tu także fałsze i śmieci. To, że coś jest "popularne", uznawane przez nawet duże autorytety, nie znaczy, że jest wartościowe. Religie od zawsze posługiwały się fałszywą propagandą, kłamstwami. Cokolwiek ma z nimi związek, jest warte starannego przyjrzenia się. I własnej, krytycznej ocenie. Czy warto uznawać religijnego pochodzenia tezy? Czy warto bronić ideologii, które istnieją wyłącznie po to, by indoktrynując i manipulując przejmować władzę nad umysłami?

                                        Człowiek wolny, logicznie myślący potrafi to ocenić. A przyjmowanie takich religijnych tez jako prawdę to też wiara i też dogmatyzm.

                                        I można by jeszcze dalej, ale to inny temat.

                                        Pozdrawiam.
                                        • eeela Re: Trochę nauki 08.08.14, 12:55
                                          Przepraszam, myliłam się. Nie będę w stanie dostosować swojej narracji do twoich potrzeb.
                                          • grgkh Re: Trochę nauki 08.08.14, 13:12
                                            eeela napisała:

                                            > Przepraszam, myliłam się. Nie będę w stanie dostosować swojej narracji do twoic
                                            > h potrzeb.

                                            Ja nie ma potrzeb, które Ty mogłabyś zaspokoić.

                                            Jeśli doszło do konfrontacji, która okazała się przykra dla Ciebie, to wyłącznie jest to skutkiem wychodzenia przez Ciebie poza tematykę wątków czyli stosowania "wycieczek osobistych". Nie musisz tego potwierdzać, piszę to do Twojej wiadomości. Konfrontacja tego typu nigdy nie jest moim zamiarem. Ale prawo do odpowiedzi muszę mieć i odpowiadam tym chętniej, bo traktuję to jako okazję do przekazania wiedzy o tym, jak się powinno rozmawiać.

                                            Nie chciałbym, żebyśmy się "rozstawali" w niechęci do siebie. Miło było mieć po drugiej stronie kogoś, kto chce rozmawiać, doceniam Twoją obecność i dziękuję za wszystko, co napisałaś. Nie pamiętaj uraz. Zaglądaj tu, pisz.

                                            Człowiek nie rodzi się świadomy siebie i świata, i z pełnią wiedzy. Ewoluujemy. Powinno tak być. Kontakty z innymi powinny nam coś dawać. Ja dzięki Tobie miałem okazję tu coś napisać a przy okazji jeszcze raz przemyśleć pewne sprawy. To jest na plus. Mam nadzieję, że i Ty coś na tym skorzystałaś.

                                            Pozdrawiam.
                                            • eeela Re: Trochę nauki 08.08.14, 13:20
                                              > Mam nadzieję, że i Ty coś na tym skorzystałaś.

                                              Och, niewątpliwie :-) Mogę potwierdzić, że rozmowa z tobą natchnęła mnie do różnych refleksji.

                                              To miłe z twojej strony, że nie chcesz żywić urazy, dziękuję.
                                              • grgkh Re: Trochę nauki 08.08.14, 23:55
                                                eeela napisała:

                                                > > Mam nadzieję, że i Ty coś na tym skorzystałaś.
                                                >
                                                > Och, niewątpliwie :-)
                                                > Mogę potwierdzić, że rozmowa z tobą natchnęła mnie do różnych refleksji.

                                                Liczyłem na to. :)

                                                > To miłe z twojej strony, że nie chcesz żywić urazy, dziękuję.

                                                Rozmowy to tylko spotkanie argumentów a te nie mogą się czuć obrażone. A nas emocje powinny wtedy raczej omijać.
                • m_toch Re: Trochę nauki 08.08.14, 17:12
                  > Definicja źródła historycznego jest wystarczająco nieprecyzyjna by moc do niej
                  > zakwalifikować wszystko. Samo określenie jest przez to bezwartościowe, bo oznac
                  > za tylko, że omawiane źródło jest dziełem człowieka. Nic ponadto.

                  Czy rozumiesz pojęcie krytycznej analizy tekstu ?


                  --
                  forum.gazeta.pl/forum/w,29,152627416,152627416,Zyja_krocej_.html
                  • grgkh Re: Trochę nauki 08.08.14, 23:58
                    m_toch napisał(a):

                    > > Definicja źródła historycznego jest wystarczająco nieprecyzyjna by moc do
                    > niej
                    > > zakwalifikować wszystko. Samo określenie jest przez to bezwartościowe, bo
                    > oznac
                    > > za tylko, że omawiane źródło jest dziełem człowieka. Nic ponadto.
                    >
                    > Czy rozumiesz pojęcie krytycznej analizy tekstu ?

                    A czy "teksty pochodzące od boga", natchnione, też podlegają krytycznej analizie?
        • m_toch Re: Trochę nauki 08.08.14, 17:00
          > Dlatego uważam, ze biblie nie należy traktować jako źródło historyc
          > zne

          bookworm , czy zgadzasz się z tą tezą ?...


          --
          Sorry , takie mamy autostrady !
          • grgkh Re: Trochę nauki 08.08.14, 23:56
            m_toch napisał(a):

            > > Dlatego uważam, ze biblie nie należy traktować jako źródło historyc
            > > zne
            >
            > bookworm , czy zgadzasz się z tą tezą ?...

            Źródło historyczne to nie to samo co prawda, zwłaszcza prawda absolutna, która w ogóle nie istnieje.
            • m_toch Re: Trochę nauki 11.08.14, 14:40
              > Źródło historyczne to nie to samo co prawda

              Brawo , że to zrozumiałeś ! :)


              zwłaszcza prawda absolutna, która
              > w ogóle nie istnieje.


              Ech , ta twoja "logika"... :)
              • grgkh Re: Trochę nauki 12.08.14, 16:59
                m_toch napisał(a):

                > > Źródło historyczne to nie to samo co prawda
                >
                > Brawo , że to zrozumiałeś ! :)

                Czyli że Biblia nie jest prawdą? Brawo, że to zrozumiałeś. :)

                > > zwłaszcza prawda absolutna, która
                > > w ogóle nie istnieje.

                > Ech , ta twoja "logika"... :)

                Wg mnie jest OK. A Ty, jeśli uważasz inaczej, to udowodnij, co w niej jest nieprawidłowego. Czekam. :)
      • putin_lebioda Nie zgodzę z Tobą... 16.08.14, 10:40
        m_toch napisał(a):
        Jedno jest pewne kłamstwo nigdy nie było historią, a wymyślanie różnych rzeczy jest widoczne w tłumaczeniach... One już znaczenia historycznego nie mają... Ludzie znają już podstawy i chcą znać szczegóły, a tłumaczenie biblii doprowadza Nas do intepretacji kościoła, a nie np. Asyryjczyków czy innych ludów...

        Bez znaczenia jest fakt , ze Asyryjczycy intepretowali po swojemu, bo to jest ich punkt widzenia i tamtejszy pogląd...

        Można to weryfikować innym wiarygodnym źródłem innych ludów,lecz nie potrzeba nam tłumaczeń, gdzie pojawiają się słowa nieznane tamtejszym np. czarownice lub dopisywanie do opowieści tekstu, który nie przetrwał lub którego fragmenty nie istnieją, a biblia je dopowiada...

        Asyryjczycy czy inne ludy są częścią tych opowieści, a kościół katolicki już nie jest... Chyba, ze właśnie kościół tamtejszych czasów...

        Jedno jest pewne jeśli w bibli prawosławnej i katolickiej mamy inne opowieści i różnice to jeden z nich kłamie lub wie coś co inni nie wiedzą lub dopowiada...

        1 i 3 podważa historyczność, a 2 wymaga sprawdzenia, skąd wie...
        • m_toch Re: Nie zgodzę z Tobą... 19.08.14, 15:07
          One już znaczenia historycznego nie mają... Lu
          > dzie znają już podstawy i chcą znać szczegóły, a tłumaczenie biblii doprowadza
          > Nas do intepretacji kościoła,

          Skąd ten wniosek , bo chyba nie z nauki ?... :)


          --
          forum.gazeta.pl/forum/w,721,152927906,153047894,Tak_ks_Lemanski_jest_dowodem_.html
          forum.gazeta.pl/forum/w,721,152927906,153047953,Re_Czy_ateizm_generuje_tylko_idiotow_N_T_.html
          • kolter-rm Re: Nie zgodzę z Tobą... 19.08.14, 15:49
            m_toch napisał(a):

            > One już znaczenia historycznego nie mają... Lu
            > > dzie znają już podstawy i chcą znać szczegóły, a tłumaczenie biblii doprowadza
            > > Nas do intepretacji kościoła,
            >
            > Skąd ten wniosek , bo chyba nie z nauki ?... :)

            Emdzik tu masz prosty przykład ze katolicyzm bazuje na interpretacji kościoła

            1 Kor 15 " (50) Zapewniam was, bracia, że ciało i krew nie mogą posiąść królestwa Bożego, i że to, co zniszczalne, nie może mieć dziedzictwa w tym, co niezniszczalne. (51) Oto ogłaszam wam tajemnicę: nie wszyscy pomrzemy, lecz wszyscy będziemy odmienieni. (52) W jednym momencie, w mgnieniu oka, na dźwięk ostatniej trąby - zabrzmi bowiem trąba - umarli powstaną nienaruszeni, a my będziemy odmienieni. (53) Trzeba, ażeby to, co zniszczalne, przyodziało się w niezniszczalność, a to, co śmiertelne, przyodziało się w nieśmiertelność. "

            Teraz wasz wersja ;

            " Ogłaszamy, orzekamy i określamy jako dogmat objawiony przez Boga: że Niepokalana Matka Boga, Maryja zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej”

            Ciekawe po jaki ptak jej tam ciało ??
    • dupeteczek Re: Biblia jako źródło historyczne 05.08.14, 20:52
      Stary Testament ma podłoże historyczne, tyle że zmitologizowane i podporządkowane teologicznym potrzebom. Potwierdza to archeologia. Podobnie do "Illiady", tylko że Homer był jedynym redaktorem i kopiści nie majstrowali przy jego tekstach. Bibliści wskazują na trzy podstawowe tradycje ST: jahwistyczna, elohimistyczna i kapłańska. Wynika to z historii Hebrajczyków, którzy po zburzeniu pierwszej świątyni i w/po niewoli babilońskiej rekonstruowali pisma. No i radośni przepisywacze.
      Wszystkie Ewangelie noszą znamiona fantazji autorów - częste sprzeczności między nimi, różne fakty, różny czas życia Jezusa itd. i itp. Żadnego z faktów opisanego w ewangeliach nie potwierdza inne źródło historyczne, a przecież według ewangelistów, tyle się wtedy głośnych rzeczy wydarzyło.
      Dzieje apostolskie są zmitologizowanym źródłem historycznym i niektóre listy apostolskie. Część listów jest uznana za późniejsze podróby.

      W tamtych czasach, na bardzo dużym luzie traktowano realizm historyczny, zwłaszcza w tematach religijno-mitologicznych.
      • bezpocztyonline Re: Biblia jako źródło historyczne 05.08.14, 21:27
        dupeteczek napisał:


        > Dzieje apostolskie są zmitologizowanym źródłem historycznym

        No, zwłaszcza w momencie, gdy Jezus przemawia do św. Pawła słowami Dionizosa ze sztuki Eurypidesa z V w. p.n.e.

        Albo w momencie, gdy św. Paweł i Sylas są uwalniani z więzienia przez trzęsienie ziemi podobnie, jak Dionizos w w/w sztuce.

        Autor Dziejów Apostolskich był najwyraźniej fanem Eurypidesa, ale dlaczego zakładał, że czytelnicy Dziejów Apostolskich tej sztuki nie znają? Musiała być znana w starożytności, podobnie, jak sztuki Shakespear'a po dziś dzień.
        • hatroha Re: Biblia jako źródło historyczne 05.08.14, 21:38
          a Jan pewnie jest fanem Putina, jak mówił o wojnach i armagedonie...
          • bezpocztyonline Re: Biblia jako źródło historyczne 06.08.14, 21:43
            Takie wojny i armagedony się w Palestynie odbywały średnio co około 100 lat.

            "Objawienie św. Jana" jest datowane około 50 - 60 lat po jednym z takich armagedonów, a na około kilka lat przed następnym. A może właśnie już w czasie następnego?


            hatroha napisał:

            > a Jan pewnie jest fanem Putina, jak mówił o wojnach i armagedonie...

        • dupeteczek Re: Biblia jako źródło historyczne 05.08.14, 21:54
          Między innymi o tym pisałem. Podróży Pawła i jego znajomości realiów krain, w których bywał nikt nie podważa. Ale te objawienia, cudowne uzdrowienia itp. , to już bajka inspirowana kulturą hellenistyczną:)

          bezpocztyonline napisała:
          > No, zwłaszcza w momencie, gdy Jezus przemawia do św. Pawła słowami Dionizosa ze sztuki Eurypidesa z V w. p.n.e.
          Albo w momencie, gdy św. Paweł i Sylas są uwalniani z więzienia przez trzęsienie ziemi podobnie, jak Dionizos w w/w sztuce.
          Autor Dziejów Apostolskich był najwyraźniej fanem Eurypidesa, ale dlaczego zakładał, że czytelnicy Dziejów Apostolskich tej sztuki nie znają? Musiała być znana w starożytności, podobnie, jak sztuki Shakespear'a po dziś dzień.<
          • m_toch Re: Biblia jako źródło historyczne 06.08.14, 16:28
            Ale te objawienia, cudowne uzdrowienia itp. , to
            > już bajka inspirowana kulturą hellenistyczną:)

            Udowodnij
            • dupeteczek Re: Biblia jako źródło historyczne 06.08.14, 17:03
              Sam jesteś żywym dowodem, bo jak masz katar, to bierzesz aspirynę, a nie leczysz się cudami:)
        • kolter-rm Re: Biblia jako źródło historyczne 05.08.14, 22:04
          ezpocztyonline napisała:


          > Autor Dziejów Apostolskich był najwyraźniej fanem Eurypidesa, ale dlaczego zakładał, że czytelnicy Dziejów Apostolskich tej sztuki nie znają? Musiała być znana w starożytności, podobnie, jak sztuki Shakespear'a po dziś dzień.

          Łukasz lekarz pisał do niepiśmiennych
      • m_toch Re: Biblia jako źródło historyczne 08.08.14, 16:58
        dupeteczek napisał:

        > Stary Testament ma podłoże historyczne, tyle że zmitologizowane i podporządkowa
        > ne teologicznym potrzebom. Potwierdza to archeologia.

        Dokładnie. Jest to księga religijna , a nie historyczna. Ale teza autora wątku jest błędna.


        --
        forum.gazeta.pl/forum/w,29,152626516,152626516,Nietolerancja_tolerancyjnych_.html
        • kolter-rm Re: Biblia jako źródło historyczne 08.08.14, 20:21
          m_toch napisał(a):


          > Dokładnie. Jest to księga religijna , a nie historyczna. Ale teza autora wątku
          > jest błędna.

          Emdzik ja rozumiem ze nie trawisz Żydów ale nie chyba do takiego stopnia ze zaprzeczysz ze jednak ST ma sporo potwierdzonych dziś przez historię zapisów
          • grgkh Re: Biblia jako źródło historyczne 08.08.14, 23:59
            kolter-rm napisał:

            > m_toch napisał(a):
            >
            >
            > > Dokładnie. Jest to księga religijna , a nie historyczna. Ale teza autora
            > wątku
            > > jest błędna.
            >
            > Emdzik ja rozumiem ze nie trawisz Żydów ale nie chyba do takiego stopnia ze zap
            > rzeczysz ze jednak ST ma sporo potwierdzonych dziś przez historię zapisów

            Sporo potwierdzonych i sporo sprzecznych.
            • hatroha Wasze słowa to wodolejstwo 09.08.14, 14:54
              ale nie chyba do takiego stopnia ze zaprzeczysz ze jednak ST ma sporo potwierdzonych dziś przez historię zapisów

              > Sporo potwierdzonych i sporo sprzecznych.


              Co to ku... ma być.
              -nie zaprzeczysz?
              -nie?
              -dlaczego nie zaprzeczysz?
              - a mam?
              -hm? - masz!
              -to, zaprzeczam
              -ale dlaczego?
              - co dlaczego?
              -dlaczego jak odpowiadacie rozmówcy pie...cie takimi bladymi pierdołami?
              • grgkh Re: Wasze słowa to wodolejstwo 09.08.14, 15:10
                Masz rację co do jednego, to jest zaśmiecanie forum. OK, postaram się zredukować swój udział w tym do minimum.
                • jeepwdyzlu @grgkh - w sprawie eeeli 09.08.14, 22:37
                  poległeś w tym - zupełnie zbędnym - mini sporze z eeelą
                  nawet nie zauważyłeś Jej sarkazmu (albo inaczej - zauważyłeś, ale nie potrafiłeś zastosować odpowiednio ciętej riposty zatem łatwiej Ci było udać, że nic się nie dzieje)
                  Po raz któryś z rzędu nie potrafisz stanąć rzetelnie do sporu, koncentrujesz się na błahych drobiazgach, zaperzasz się... W sumie niepotrzebnie - bo eeela - jak się domyślam - ma na kwestie religijne podobne spojrzenie jak Ty.
                  Co osiągnąłeś? Wypłoszyłeś stąd kolejnego Forumowicza - który - a dokładniej która - byłaby bardzo dla tego forum wartościowa.
                  Zapewne domyślasz się, że bibliotekarz z doktoratem umiejscowionym w średniowieczu - ma na temat dyskutowany w tym wątku jakieś 315 razy więcej wiedzy od Ciebie grgkh
                  Ale nie - zaperzyć się - jest znacznie fajniej.
                  Niestety - tylko sobie robisz dobrze (wiesz jak się taka aktywność nazywa?)

                  I niestety - zwracałem Ci juz na to uwagę - zaniżasz poziom dyskusji na tym forum.
                  Kiedyś wydawałeś mi się ciekawym rozmówcą. Dziś wiem, że kochasz słuchać tylko siebie...
                  Otrząśnij się z tego - jest - może na to szansa...
                  Jest?

                  jeep
                  • eeela Re: @grgkh - w sprawie eeeli 09.08.14, 23:24
                    Dziękuję za wsparcie, Jeepie, ale muszę przyznać, że ja już zupełnie straciłam nadzieję na porozumienie. Rozmawiałam długo z Grgkh również w paru innych wątkach i doprowadziło to jedynie do tego, że wyszła ze mnie jędza, bo straciłam cierpliwość w obliczu ponadprzeciętnych ograniczeń percepcyjnych kolegi. Nie mogę więc tu zbyt często zaglądać, żeby móc zachować o sobie w miarę dobre zdanie ;-)
                    • grgkh Re: @grgkh - w sprawie eeeli 12.08.14, 16:53
                      Twoje zdanie o innych jest Twoje... dopóki niże zaczynasz urabić przy pomocy takich tez innym opinii. Mnie to akurat zwisa.

                      Nie przychodzę tu, by z kimś wchodzić w przymierza i sobie dogadzać. Mówię to, co myślę. Jeśli uważasz, że błądzę - to masz okazję NAPISAĆ coś na ten temat. Ale CO napisałaś, to widać. Mnie to nie rusza.

                      Jeśli chodzi o jeepa, to go nie rozumiem. Byłem bodaj jedynym, który próbował go swego czasu bronić, usprawiedliwiać i namawiać do rozmawiania TUTAJ. Tak, wiem, kiedyś miałem śmiałość nie zgodzić się z jakąś jego tezą. Ale to jego problem.

                      Celem mojej obecności tutaj jest DYSKUSJA. Wypowiadam swoje argumenty. Jeśli ktoś ma inne, to proszę bardzo, jestem gotów podjąć rękawicę. I staram się unikać rozmów o tym, kto jaki jest - z wyjątkiem sytuacji sprowokowanych, gdy uważam, że ODPOWIADAM na czyjeś zaczepki.

                      Pozdrowienia dla was obojga.
    • kolter-rm Re: Trochę nauki 11.08.14, 22:11
      wariant_b napisał:

      > > Juz wiem czemu masz już tu opinie mendy
      >
      > Porażasz siłą argumentacji.

      No a twoja kumpela gdzie dopatrzyła sie ze ja jej idolkę gównem obrzucam ,wykaż albo spadaj
      • eeela Re: Trochę nauki 11.08.14, 22:39

        > No a twoja kumpela gdzie dopatrzyła sie ze ja jej idolkę gównem obrzucam ,wykaż
        > albo spadaj

        Tutaj.
    • kolter-rm wariant_b 11.08.14, 23:26
      > Konkrety kiedy nazwałem jej idolkę gównem albo zrywaj sie na drzewo .

      Miałem napisać a zasadniczo zacytować jej słowa ;
      "Jak również nie dociera do mnie w pełni, na jakiej podstawie obrzuciłeś autorkę gównem, nie przeczytawszy uprzednio nawet jednej strony jej tekstu. "

      Pytam grzecznie kiedy obrzuciłem kogoś lub coś gównem ??
    • wariant_b Re: Trochę nauki 11.08.14, 23:27
      kolter-rm napisał:
      > ... w rozmowie ze swoimi kumplami

      I słusznie.
      Więc zostawiam cię z twoimi problemami i z drzewem.
    • eeela Re: Trochę nauki 12.08.14, 00:16

      > Jednak nie deprecjonowałem osiągnięć naukowych tej niewiasty

      Wszystko mi jedno, używanie dysputowanego wyrazu dla określenia jakiejkolwiek osoby uważam za wysoce niestosowne, a w tym przypadku również za całkowicie bezpodstawne, bo o niewieście najwyraźniej nie wiedziałeś nic.
      • kolter-rm Re: Trochę nauki 12.08.14, 20:01
        eeela napisała:

        >
        > > Jednak nie deprecjonowałem osiągnięć naukowych tej niewiasty
        >
        > Wszystko mi jedno, używanie dysputowanego wyrazu dla określenia jakiejkolwiek o
        > soby uważam za wysoce niestosowne, a w tym przypadku również za całkowicie bezp
        > odstawne, bo o niewieście najwyraźniej nie wiedziałeś nic.

        W ogóle sie nie odnosiłem do tej niewiasty. a powiedzenie nawet w profesorze jest gó... , odnoszę do pewnych sytuacji w których nawet profesor jest tylko człowiekiem.
        • eeela Re: Trochę nauki 12.08.14, 20:31

          > W ogóle sie nie odnosiłem do tej niewiasty.

          Nijak nie dałeś tego do zrozumienia, że zarzuciłeś omawiany temat i wygłaszasz uwagę natury ogólnej, z której na dodatek wykluczasz omawianą autorkę. Z twojej wypowiedzi można wysnuć dokładnie przeciwne wnioski.
          • kolter-rm Re: Trochę nauki 12.08.14, 20:49
            eeela napisała:

            >
            > > W ogóle sie nie odnosiłem do tej niewiasty.
            >
            > Nijak nie dałeś tego do zrozumienia, że zarzuciłeś omawiany temat i wygłaszasz
            > uwagę natury ogólnej, z której na dodatek wykluczasz omawianą autorkę. Z twojej
            > wypowiedzi można wysnuć dokładnie przeciwne wnioski.

            Widzisz nawet ja człek niewykształcony wiem ze skoro na oczy książki nie widziałem to nie wypowiadam się w temacie!! Generalnie odnosiłem się do tego ze autorka jako wierząca może być nie do końca wiarygodną .Tyle i tylko tyle !!Ty swoim radykalnym tekstem na temat mojego domniemanego obrzucania gównem , zamknęłaś temat i już.No a ja jeszcze wczoraj chciałem zapytać ile opracowań naukowych w temacie ewangelii przeczytałaś ze wiesz ze akurat ta wierząca profesor jest bezstronną profesjonalistką która swoją wiarę chowa na czas pracy naukowej. Ale to było wczoraj i ie odpowiadaj , bo jakoś mnie to juz nie interesuje
            • eeela Re: Trochę nauki 12.08.14, 20:57
              T
              > y swoim radykalnym tekstem na temat mojego domniemanego obrzucania gównem

              To nie ja użyłam tego słowa w stosunku do ludzi, więc, wybacz, radykalizm widzę raczej po twojej stronie.

              Być może warto było też zastanowić się wczoraj i wypowiedzieć się bardziej precyzyjnie. Nie musiałbyś się dziś tłumaczyć z tego, co miałeś na myśli.
              • kolter-rm Re: Trochę nauki 12.08.14, 21:02
                eeela napisała:

                > T
                > > y swoim radykalnym tekstem na temat mojego domniemanego obrzucania gównem
                >
                > To nie ja użyłam tego słowa w stosunku do ludzi, więc, wybacz, radykalizm widzę
                > raczej po twojej stronie.

                Ja też nie odniosłem się do tego w taki sposób ze ktoś jest gównem ale ze i w kimś takim w twojej ocenie nieposzlakowanym jest (fałsz ,obłuda,dogmat)gó... ,a to już co innego.

                > Być może warto było też zastanowić się wczoraj i wypowiedzieć się bardziej precyzyjnie. Nie musiałbyś się dziś tłumaczyć z tego, co miałeś na myśli.

                Ja generalnie mało ma wspólnego z potulnym barankiem i generalnie nie tłumaczę się ,ale skoro jesteś poza tym jednym razem, dość miła ........
                • eeela Re: Trochę nauki 12.08.14, 22:08
                  Jak widzisz, potrafię być niemiła, gdy ktoś zamienia się w mych oczach we wściekłego barana ;-P A między wściekłym baranem a potulnym barankiem jest cała gama stanów pośrednich. Nie trzeba ich z góry wykluczać ;-)
                  • kolter-rm Re: Trochę nauki 12.08.14, 22:11
                    eeela napisała:

                    > Jak widzisz, potrafię być niemiła, gdy ktoś zamienia się w mych oczach we wściekłego barana ;-P A między wściekłym baranem a potulnym barankiem jest cała gama
                    > stanów pośrednich. Nie trzeba ich z góry wykluczać ;-)

                    lepiej żebyś moich negatywnych cech nie zaznała
                    • eeela Re: Trochę nauki 12.08.14, 22:19
                      No cóż, pozostaje mi zasępić się, że przedwcześnie wyraziłam pochwałę dla tego forum, że zmieniło obyczaje na lepsze niż te, które pamiętam ze swoich lektur w przeszłości.
                      • kolter-rm Re: Trochę nauki 12.08.14, 22:33
                        eeela napisała:

                        > No cóż, pozostaje mi zasępić się, że przedwcześnie wyraziłam pochwałę dla tego
                        > forum, że zmieniło obyczaje na lepsze niż te, które pamiętam ze swoich lektur w
                        > przeszłości.
                        >

                        Nie wiem dlaczego ale ktoś twierdzi ze Ty je też niszczysz
                        • eeela Re: Trochę nauki 13.08.14, 02:18

                          > Nie wiem dlaczego ale ktoś twierdzi ze Ty je też niszczysz

                          Będę nieskromna i nie zaprzeczę ;-)
    • bookworm Re: Trochę nauki 12.08.14, 11:11
      kolter-rm napisał:

      > wariant_b napisał:
      >
      > > kolter-rm napisał:
      > > > ... w rozmowie ze swoimi kumplami
      > >
      > > I słusznie.
      > > Więc zostawiam cię z twoimi problemami i z drzewem.
      >
      > Miałeś mi wykazać ze Ona ma rację a szczególnie interesuje mnie wtedy kiedy na
      > pisała ze obrzucam kogoś gównem ,wiec nie odwracaj kota cipą ,a wal konkretnie
      > gdzie co i kiedy !!

      kolter-rm napisał:

      > Idealizujesz zawsze jest jakieś ale..... piękna fasada budynku a i w profesorze
      > jest gó...

      Kolter. Poniosło Cię. Faktem jest, że rzucileś w profesorkę gó.nem (patrz powyżej)
      Jeżeli był to jakiś skrót myslowy to osiągnął tak wysoki poziom enigmatyczności, że jego metaforyczne znaczenie zostało całkowicie przysłonięte przez bezpośredni przekaz.
      Dobry zwyczaj to przyznać się "sorry, poniosło mnie".

      Nie dyskutujesz z eniem - nikt Ci tego nie wypomni i nie wykorzysta.
      Co więcej - możesz na tym zyskać - szacunek, że jednak jesteś skłonny do refleksji i samokrytyki.

      Dobrych dyskutantów nie ma co zrażać.
      Sam przecież wiesz, że z zatwardziałymi katolami dyskusji żadnej nie ma - "zdarta płyta" tych samych głupawych argumentów i pyskówki, a jak tak dalej pójdzie to tylko tacy się tu ostaną.
      Naprawdę tego chcesz?
      • wariant_b Re: Trochę nauki 12.08.14, 12:48
        > Kolter. Poniosło Cię.

        Nie poniosło, a przerosło.

        Zapętlił się i zagubił dystans do własnych (i cudzych) poglądów.
        Stąd kilka zupełnie jałowych postów niczego prócz inwektyw nie wnoszących
        do dyskusji, jak i rosnąca ich agresywność mająca maskować nieporadność.
        A te numery nie z każdym przejdą. Z eeelą nie przeszły, bo nie mogły.
        • hatroha kloper 12.08.14, 14:20
          Bo to u tego usera typowa metodologia rozmowy:
          Nie znam się na tym, więc tym bardziej się w tym temacie wypowiem
        • kolter-rm Re: Trochę nauki 12.08.14, 20:04
          wariant_b napisał:

          > > Kolter. Poniosło Cię.
          >
          > Nie poniosło, a przerosło.
          >
          > Zapętlił się i zagubił dystans do własnych (i cudzych) poglądów.

          Uważasz ze jesteś az takim bystrzakiem ??

          > Stąd kilka zupełnie jałowych postów niczego prócz inwektyw nie wnoszących
          > do dyskusji, jak i rosnąca ich agresywność mająca maskować nieporadność.

          Te swoje tanie psychoanalizy zostaw do dyskusji z eniem
          > A te numery nie z każdym przejdą. Z eeelą nie przeszły, bo nie mogły.

          Nie przeszły bo ona nic nie może mi zarzucić, a ty jak zwykle w jesteś uwikłany w pewne koalicje tu na forum tym razem trzymasz akurat z nią
          • wariant_b Re: Trochę nauki 12.08.14, 20:56
            kolter-rm napisał:
            > Uważasz ze jesteś az takim bystrzakiem ??

            W każdym razie wymagania mam spore.

            > Te swoje tanie psychoanalizy zostaw do dyskusji z eniem

            Nie widzę powodów do dyskusji z eniem, ale gdybym je widział,
            zwróciłbym się do niego bezpośrednio.

            > Nie przeszły bo ona nic nie może mi zarzucić...

            Obawiam się, że może ci zarzucić dokładnie to samo co ja:
            niską wartość merytoryczną wypowiedzi, zawężony obszar skojarzeń,
            no i ogólnie nieszczególną kulturę osobistą.

            > ... tu na forum tym razem trzymasz akurat z nią

            Bo ją rozumiem. A poza tym trzymam z mocniejszymi.
            Racjonalnie myślący zawsze się jakoś dogadają.
            • kolter-rm Re: Trochę nauki 12.08.14, 20:59
              wariant_b napisał:

              > Obawiam się, że może ci zarzucić dokładnie to samo co ja:
              > niską wartość merytoryczną wypowiedzi, zawężony obszar skojarzeń,
              > no i ogólnie nieszczególną kulturę osobistą.

              Zwisa mi to jak mnie widzisz , wystarczy ??

              > Bo ją rozumiem. A poza tym trzymam z mocniejszymi.
              > Racjonalnie myślący zawsze się jakoś dogadają.

              Akurat ja mam co do tego swoje zdanie ,ale przemilczę
              • wariant_b Re: Trochę nauki 12.08.14, 21:09
                kolter-rm napisał:
                > Zwisa mi to jak mnie widzisz , wystarczy ??

                Pożyjemy, zobaczymy. Może wystarczy, choć wątpię.

                > Akurat ja mam co do tego swoje zdanie ,ale przemilczę

                Jak wiesz blefy sprawdzam. Wymyśl je szybko.
                • kolter-rm Re: Trochę nauki 12.08.14, 21:13
                  wariant_b napisał:

                  > kolter-rm napisał:
                  > > Zwisa mi to jak mnie widzisz , wystarczy ??
                  >
                  > Pożyjemy, zobaczymy. Może wystarczy, choć wątpię.
                  >
                  > > Akurat ja mam co do tego swoje zdanie ,ale przemilczę
                  >
                  > Jak wiesz blefy sprawdzam. Wymyśl je szybko.

                  Generalnie powiem tak ,czytam z 2-3 % tego co tu płodzisz na forum.a od dziś będzie tego całe 0 %
                  • wariant_b Re: Trochę nauki 12.08.14, 21:23
                    kolter-rm napisał:
                    > Generalnie powiem tak ,czytam z 2-3 % tego co tu płodzisz na forum.
                    > a od dziś będzie tego całe 0 %

                    Generalnie powiem tak - jeśli wymyślisz ten swój blef, to napisz, co wymyśliłeś.
                    Jeśli nie masz nic istotnego do powiedzenia - to przemilcz. Zrozumiem.
                    Ale nie daruję, jeśli dalej będziesz zniechęcał do forum co ciekawszych dyskutantów.
                    • grgkh Re: Trochę nauki 12.08.14, 21:49
                      wariant_b napisał:

                      > kolter-rm napisał:
                      > > Generalnie powiem tak ,czytam z 2-3 % tego co tu płodzisz na forum.
                      > > a od dziś będzie tego całe 0 %
                      >
                      > Generalnie powiem tak - jeśli wymyślisz ten swój blef, to napisz, co wymyśliłeś
                      > .
                      > Jeśli nie masz nic istotnego do powiedzenia - to przemilcz. Zrozumiem.
                      > Ale nie daruję, jeśli dalej będziesz zniechęcał do forum co ciekawszych dyskuta
                      > ntów.

                      Chłopaki, obu was cenię, po co wam ta jatka? Ambicja? Okazanie wyższości?

                      Dajcie spokój.
                      • kolter-rm Re: Trochę nauki 12.08.14, 22:10
                        grgkh napisał:

                        > wariant_b napisał:

                        >
                        > Chłopaki, obu was cenię, po co wam ta jatka? Ambicja? Okazanie wyższości?
                        >
                        > Dajcie spokój.

                        On szuka, nigdy się panisko do mnie nie odzywa a teraz znalazł się obrońca uciśnionej .
                        • wariant_b Re: Trochę nauki 12.08.14, 22:32
                          kolter-rm napisał:
                          > On szuka, nigdy się panisko do mnie nie odzywa...

                          Dlaczego miałbym się odzywać?
                          W tematach biblijnych siedzisz głębiej ode mnie, więc po co mam włazić
                          na twój teren i wykazywać niekompetencję? Mam swoje terytoria.
                          I po co - skoro nie czytasz moich postów, no góra 2-3%?

                          > a teraz znalazł się obrońca uciśnionej .

                          Jakiej uciśnionej? - to ty jesteś ofiarą w tej dyskusji, a ona myśliwym.
                          Jeśli tego sam nie widzisz - to ci mówię, jak to z boku wygląda.
      • kolter-rm Re: Trochę nauki 12.08.14, 19:58
        bookworm napisał:

        > Kolter. Poniosło Cię. Faktem jest, że rzucileś w profesorkę gó.nem (patrz powy ej)

        Bzdura i to wierutna .

        > Jeżeli był to jakiś skrót myslowy to osiągnął tak wysoki poziom enigmatyczności
        > , że jego metaforyczne znaczenie zostało całkowicie przysłonięte przez bezpośre
        > dni przekaz.

        Przekaz był prosty ;wierzący zawsze będzie skręcał ku wierze nawet pisząc prace naukową czyli ze w każdym jest gó....

        > Dobry zwyczaj to przyznać się "sorry, poniosło mnie".

        > > Nie dyskutujesz z eniem - nikt Ci tego nie wypomni i nie wykorzysta.
        > Co więcej - możesz na tym zyskać - szacunek, że jednak jesteś skłonny do refleksji i samokrytyki.

        Nie czuję nawet cienie powodu żeby czuć sie tutaj czemukolwiek winny.

        > Dobrych dyskutantów nie ma co zrażać.
        > Sam przecież wiesz, że z zatwardziałymi katolami dyskusji żadnej nie ma - "zdar
        > ta płyta" tych samych głupawych argumentów i pyskówki, a jak tak dalej pójdzie
        > to tylko tacy się tu ostaną.
        > Naprawdę tego chcesz?

        Od lat tak tu jest
    • wariant_b Re: Trochę nauki 12.08.14, 22:52
      kolter-rm napisał:
      > Ona ? myśliwym :))))

      A niby kto? - oczywiście, że ona. Wystawiłeś się i zostałeś odstrzelony.

      > Ona już trawi to co napisałem...

      NIC nie napisałeś. Nic, co wymagałoby przemyślenia i przetrawienia.
      Ona może być najwyżej zmęczona, znudzona lub zdegustowana
      poziomem argumentacji. Podobnie zresztą jak ja.

      > Pieprzysz od rzeczy...

      To przeczytaj jeszcze raz waszą dyskusję. Tak na spokojnie.
      • kolter-rm Re: Trochę nauki 12.08.14, 22:56
        wariant_b napisał:

        > kolter-rm napisał:
        > > Ona ? myśliwym :))))
        >
        > A niby kto? - oczywiście, że ona. Wystawiłeś się i zostałeś odstrzelony.

        Chciałbyś żeby tak było .
        >
        > > Ona już trawi to co napisałem...
        >
        > NIC nie napisałeś. Nic, co wymagałoby przemyślenia i przetrawienia.
        > Ona może być najwyżej zmęczona, znudzona lub zdegustowana
        > poziomem argumentacji. Podobnie zresztą jak ja.

        Akurat nie jesteś jej rzecznikiem.. Jesteś?? No a twoja opinia nic dla mnie nie znaczy

        > > Pieprzysz od rzeczy...
        >
        > To przeczytaj jeszcze raz waszą dyskusję. Tak na spokojnie.

        Przeczytałem,nie komentowałem książki bo nie znam ,ale tylko zasugerowałem stronniczość autorki ....Jednak w żaden sposób nie "obrzuciłem jej gównem"
        • wariant_b Re: Trochę nauki 12.08.14, 23:18
          kolter-rm napisał:

          > Chciałbyś żeby tak było .

          Akurat nie chciałbym - formalnie mi to nie pasuje.

          > Przeczytałem,nie komentowałem książki bo nie znam ,ale tylko zasugerowałem
          > stronniczość autorki ...

          No i dlatego zostałeś odstrzelony.
          Po co był ci akurat taki komentarz, skoro nie znasz książki?
          Czy nie lepiej było napisać o czymś, o czym masz wiedzę?
          Potem można tego bronić, zamiast uciekać w inwektywy.
          • kolter-rm Re: Trochę nauki 12.08.14, 23:34
            wariant_b napisał:

            > kolter-rm napisał:
            >
            > > Chciałbyś żeby tak było .
            >
            > Akurat nie chciałbym - formalnie mi to nie pasuje.
            >
            > > Przeczytałem,nie komentowałem książki bo nie znam ,ale tylko zasugerowałe
            > m
            > > stronniczość autorki ...
            >
            > No i dlatego zostałeś odstrzelony.



            Poweidz to emdzikowi

            > Po co był ci akurat taki komentarz, skoro nie znasz książki?

            Bo za dużo znam takich pozycji żeby nie wiedzieć ze autorzy bywają stronniczy.

            > Czy nie lepiej było napisać o czymś, o czym masz wiedzę?
            > Potem można tego bronić, zamiast uciekać w inwektywy.

            Jakie inwektywy ??

            To jest zasadniczo cała ta rozmowa, gdybyś nie mia podrażnionej ambicji ,sam zobaczyłbyś ze nie ma tam czego się czepia,. mój tekst wytłuszczam ;

            kolter-rm 11.08.14, 17:10
            eeela napisała:

            > Bywały przypadki, że w późniejszych źródłach mylono Jana Ewangelistę z Janem au
            > torem Apokalipsy, ale żaden poważny historyk nie podważył historyczności Jezusa
            > i jego uczniów.

            Żaden poważny biblista teolog nie zaprzeczy ze ew Jana i apokalipsa Jana powstały z inspiracji jednego mistrza. Nikt nie da dziś głowy ze napisał to Jan apostoł ,ale ze to jego uczniowie

            Polecam lekturę drugiego tomu z serii "Rozmowy o Biblii" profesor Anny Świderkówny, jeśli chciałbyś uzupełnić swoją wiedzę na temat datowania
            > ksiąg Nowego Testamentu.

            Opowiedz o tym ??

            kolter-rm 11.08.14, 20:45 Skasujcie Odpowiedz cytując Odpowiedz

            > Wojujący ateista może się przy lekturze zjeżyć, bo autorka nie ukrywa, że jest
            > wierząca, i w kilku fragmentach pozwala sobie to włączyć w narrację, ale to jes
            > t naprawdę zaledwie kilka zdań.

            Nie wiem o czym mowa , bo o ile chcesz znać temat to musisz poznać z różnych źródeł, w tym pisane przez księży teologów czy pastorów .Ale nie martw się ,z 50-60 teologicznych książek jakie czytałem napisanych przez teologów katolickich bardzo często podpisanych ksiądz biskup w mojej ocenie w stu procentach pisali je ateiści smile)


            Głównym zadaniem, jakie sobie stawiała autorka,
            > było przybliżenie czytelnikowi stanu badań nad tekstami biblijnymi, i zostało
            > to zrobione w sposób obiektywny i wyważony, bez inspiracji własną wiarą, bez se
            > lektywnego podejścia do źródeł. A przy tym czyta się dość lekko, więc nie ma co się jej bać wink

            Nie ma takiej opcji żeby ktoś wierzył i nie można by tego w nastawieniu wyczuć.


            kolter-rm 11.08.14, 20:46
            eeela napisała:

            > A tu życiorys Pani Profesor:
            > pl.wikipedia.org/wiki/Anna_%C5%9Awiderk%C3%B3wna

            Zdecydowanie wole czytać autorów sukienką związanych z KUL

            kolter-rm 11.08.14, 20:57
            eeela napisała:

            > W nastawieniu - tak. W doborze materiału - nie. I dlatego Świderkówna była ceni
            > ona nie tylko przez wierzących historyków smile

            Idealizujesz zawsze jest jakieś ale..... piękna fasada budynku a i w profesorze jest gó...


            kolter-rm 11.08.14, 21:42
            eeela napisała:

            > Wydział Historyczny UW od lat jest najlepszy w Polsce, ale skoro wolisz się ograniczać do publikacji KUL-u, to twój wybór, oczywiście.

            Nie rozumiesz !! z tzw wierzących teologów wolę tych z KUL nie kwestionując innych absolutnie źródeł

            No i gdzie tu ku... jest jakiś atak z mojej strony 'obrzucanie gównem" ?? !!!

            Jedyny chamski atak to ten

            eeela  11.08.14, 21:47
            Mam poważne trudności ze zrozumieniem tego, co piszesz, to prawda. Jak również nie dociera do mnie w pełni, na jakiej podstawie obrzuciłeś autorkę gównem, nie przeczytawszy uprzednio nawet jednej strony jej tekstu.
            • wariant_b Re: Trochę nauki 13.08.14, 00:16
              kolter-rm napisał:
              > Poweidz to emdzikowi

              A co ma do tego emdzik?
              Widzisz jakiś związek między mną lub eeelą a emdzikiem?

              Cytujesz mi kawałek dialogu, w którym eeela jest zwyczajnie bardziej czytelna
              i konkretna, a ty cały czas uciekasz w jakieś uboczne dygresje. Powiedz mi po co?
              Dlaczego zakładasz, że da się na to złapać? Widzisz, że nie zadziałało, a brniesz dalej.
              A potem zdziwiony?
              • pocoo Re: Trochę nauki 13.08.14, 07:35
                wariant_b napisał:

                > Dlaczego zakładasz, że da się na to złapać?

                Na co?

                >Widzisz, że nie zadziałało, a brniesz dalej.

                Eeela ucina sobie "dyskusję" z Kolterem i widocznie jej to pasuje.


                • kolter-rm Re: Trochę nauki 14.08.14, 07:52
                  pocoo napisała:

                  > wariant_b napisał:
                  >
                  > > Dlaczego zakładasz, że da się na to złapać?
                  >
                  > Na co?
                  >
                  > >Widzisz, że nie zadziałało, a brniesz dalej.
                  >
                  > Eeela ucina sobie "dyskusję" z Kolterem i widocznie jej to pasuje.

                  Broni jej niczym swojego drugiego nicku
              • kolter-rm Re: Trochę nauki 14.08.14, 07:51
                wariant_b napisał:

                > kolter-rm napisał:
                > > Poweidz to emdzikowi
                >
                > A co ma do tego emdzik?
                > Widzisz jakiś związek między mną lub eeelą a emdzikiem?
                >
                > Cytujesz mi kawałek dialogu, w którym eeela jest zwyczajnie bardziej czytelna
                > i konkretna, a ty cały czas uciekasz w jakieś uboczne dygresje. Powiedz mi po co?
                > Dlaczego zakładasz, że da się na to złapać? Widzisz, że nie zadziałało, a brniesz dalej.
                > A potem zdziwiony?

                Facet dostałeś kopa w tekę i dlatego nie jesteś ani grama w tym temacie obiektywny. Sio
            • bookworm Re: Trochę nauki 13.08.14, 10:16
              Kolter, Ok. Ja już rozumiem co miałeś na myśli.

              Kwestia doboru słów. Wciąż zaskakujesz mnie wplataniem bluzgów w dyskurs naukowy (pomimo, że wielokrotnie ostrzegałeś przed swoimi wulgaryzmami, które Ci się zdarzają).

              Myślę, że doszło do nieporozumienia.
              Wystarczyło od razu napisać tak jak w późniejszym Twoim wyjaśnieniu, że chodziło Ci o nasze przyzwyczajenia które przenosimy na treść swoich publikacji - wychowanie, kultura, religia (która jest w nas niezależnie od tytułu naukowego).

              Mimo całego szacunku dla ogromu pracy prof. Świderkówny, również nie uważam jej za naukowca obiektywnego, a jej książka - o ile ciekawa, o tyle w żadnym stopniu nie może posłużyć jako dowód uwiarygadniający istnienie biblijnego Jezusa. Uwiarygadnia jedynie prawdziwość bajek-ewangelii. Zresztą Pani Profesor swojego wyznania, które nie pozostaje bez znaczenia dla interpretacji źródeł, nie ukrywa.

              O ile „autentyczność" manuskryptów jest do udowodnienia, o tyle w żadnym stopniu nie świadczy o autentyczności wydarzeń przez nie opisywanych.
              Te dwie kwestie nie mają ze sobą nic wspólnego.
              Nie uznajemy autentyczności opisywanych wydarzeń jedynie na podstawie autentyczności manuskryptów (lub innej formy zapisu) na których zostały zapisane (chociaż byłoby dość zabawne gdyby wierzono w prawdziwość wszystkich mitów - egipskich, summeryjskich, greckich itd. dla których znaleziono autentyczne zapisy).

              Przy okazji - dzisiaj wyznawców Zeusa, Peruna, AmonaRa (nie wierzyłem ale są tacy, którzy naprawdę w nich wierzą) nazywa się "Neopoganami". Dlaczego nie ultrakonserwatystami?
              • eeela Re: Trochę nauki 13.08.14, 12:27
                > Mimo całego szacunku dla ogromu pracy prof. Świderkówny, również nie uważam jej
                > za naukowca obiektywnego

                Naukowców doskonale obiektywnych nie ma, tak samo jak i prawd. Niemniej Świderkówna należy do tych najbardziej przykładnych, jeśli chodzi o dążenie do obiektywizmu. Zgadzam się (i zgadzałam od początku), że jej wiarę czuć w nastawieniu, ale materia jest omówiona porządnie, szczególnie jeśli chodzi o datowanie źródeł, a od tego zaczęła się dyskusja.
                • kolter-rm Re: Trochę nauki 14.08.14, 07:59
                  eeela napisała:

                  > > Mimo całego szacunku dla ogromu pracy prof. Świderkówny, również nie uważ
                  > am jej
                  > > za naukowca obiektywnego
                  >
                  > Naukowców doskonale obiektywnych nie ma, tak samo jak i prawd. Niemniej Świderk
                  > ówna należy do tych najbardziej przykładnych, jeśli chodzi o dążenie do obiekty
                  > wizmu.

                  Taaa im wszystkim zależy na obiektywizmie przy okazji nie wkurzyć plebana który nie udzieli komunii .

                  Zgadzam się (i zgadzałam od początku), że jej wiarę czuć w nastawieniu,
                  > ale materia jest omówiona porządnie, szczególnie jeśli chodzi o datowanie źróde ł, a od tego zaczęła się dyskusja.

                  Znasz jakieś inne niz jej prace ??
                  • eeela Re: Trochę nauki 14.08.14, 09:05
                    > Znasz jakieś inne niz jej prace ??

                    Owszem, choć czytałam je już dość dawno temu. Tak samo jak samą Świderkównę zresztą, bo Biblię przerabia się na pierwszym roku studiów historycznych :-)
                    • kolter-rm Re: Trochę nauki 14.08.14, 09:09
                      eeela napisała:

                      > > Znasz jakieś inne niz jej prace ??
                      >
                      > Owszem, choć czytałam je już dość dawno temu. Tak samo jak samą Świderkównę zre sztą, bo Biblię przerabia się na pierwszym roku studiów historycznych :-)


                      Czyli jak rozumiem , nie bardzo masz w tym momencie do czego porównać jej pracę ?
                      • eeela Re: Trochę nauki 14.08.14, 10:26
                        Nie za bardzo chcę ją porównywać, bo na polskim podwórku nie ma do czego :-) A jeśli chodzi o literaturę zagraniczną, to nie bardzo wiem, o co mnie prosisz: o bibliografię biblistów, których czytałam, czy wszystkich historycznych opracowań, które potwierdzają bądź zgadzają się z datacją źródeł tak jak jest ona podana u Świderkówny? To drugie jest raczej niemożliwe, bo to są szeroko akceptowane daty i zdecydowana większość historiografii mająca cokolwiek wspólnego z Biblią jako źródłem przyjmuje taką właśnie datację. W książkach Świderkówny, jak już wspominałam, znaleźć można popularyzatorskie przybliżenie obecnego stanu badań, a nie jakieś jej własne tezy.
                        • kolter-rm Re: Trochę nauki 14.08.14, 10:30
                          eeela napisała:

                          > Nie za bardzo chcę ją porównywać, bo na polskim podwórku nie ma do czego :-) A
                          > jeśli chodzi o literaturę zagraniczną, to nie bardzo wiem, o co mnie prosisz: o
                          > bibliografię biblistów, których czytałam, czy wszystkich historycznych opracow
                          > ań, które potwierdzają bądź zgadzają się z datacją źródeł tak jak jest ona poda
                          > na u Świderkówny? To drugie jest raczej niemożliwe, bo to są szeroko akceptowan
                          > e daty i zdecydowana większość historiografii mająca cokolwiek wspólnego z Biblią jako źródłem przyjmuje taką właśnie datację. W książkach Świderkówny, jak już wspominałam, znaleźć można popularyzatorskie przybliżenie obecnego stanu badań, a nie jakieś jej własne tezy.

                          Nie znam jej pracy, nie wypowiadam się ,z biografii widzę tylko kogoś mocno zwąchanego z Krk
                          • eeela Re: Trochę nauki 14.08.14, 10:59
                            > Nie znam jej pracy, nie wypowiadam się

                            Ależ wypowiedziałeś się, nawet dość dobitnie, co większość forumowiczów zauważyła, a ty idziesz w zaparte i przeczysz temu, co stoi czarno na białym.
                            • kolter-rm Re: Trochę nauki 14.08.14, 11:49
                              eeela napisała:

                              > > Nie znam jej pracy, nie wypowiadam się
                              >
                              > Ależ wypowiedziałeś się, nawet dość dobitnie, co większość forumowiczów zauważy
                              > ła, a ty idziesz w zaparte i przeczysz temu, co stoi czarno na białym.

                              Wypowiadam sie w kwestiach które znam a znam religiantów !! Ta babka całe życie była zwąchana z Krk nie wierzę w jej bezstronność . Nie zapominaj tez ze książkę którą polecasz wydała w wieku 69 lat .To ten okres w życiu w którym sporo ludzi zaczyna czuć strach przed bozią :))
                              >
                              • eeela Re: Trochę nauki 14.08.14, 12:16
                                No to się cieszę, że chociaż zdobyłeś się wreszcie na przyznanie, że niewiastę oceniłeś (choć nie czytałeś).
                                • kolter-rm Re: Trochę nauki 14.08.14, 13:06
                                  eeela napisała:

                                  > No to się cieszę, że chociaż zdobyłeś się wreszcie na przyznanie, że niewiastę
                                  > oceniłeś (choć nie czytałeś).

                                  Chyba nie bardzo pamiętasz o czym już było mówione w temacie;

                                  " kolter-rm 12.08.14, 20:49
                                  Widzisz nawet ja człek niewykształcony wiem ze skoro na oczy książki nie widziałem to nie wypowiadam się w temacie!! Generalnie odnosiłem się do tego ze autorka jako wierząca może być nie do końca wiarygodną .Tyle i tylko tyle !!"
                                  • eeela Re: Trochę nauki 14.08.14, 13:12
                                    Generalnie napisałeś, że skoro wierząca, to musi gó... ludziom opychać jak każdy inny. Ale proszę, nie próbuj już mnie dalej przekonywać, że nie napisałeś tego, co napisałeś, to się stało bardzo nużące.
                                    • kolter-rm Re: Trochę nauki 14.08.14, 13:18
                                      eeela napisała:

                                      > Generalnie napisałeś, że skoro wierząca, to musi gó... ludziom opychać jak każdy inny.

                                      Nie przeinaczaj , nic takiego nie napisałem

                                      Ale proszę, nie próbuj już mnie dalej przekonywać, że nie napisałeś teg
                                      > o, co napisałeś, to się stało bardzo nużące.

                                      No właśnie nie wciskaj mi ze jest inaczej bo to mierzi jak ktoś na swój strój chce coś widzieć
                                  • wariant_b Re: Trochę nauki 14.08.14, 13:23
                                    kolter-rm napisał:
                                    > Chyba nie bardzo pamiętasz o czym już było mówione w temacie;
                                    >
                                    > " kolter-rm 12.08.14, 20:49
                                    > Widzisz nawet ja człek niewykształcony wiem ze skoro na oczy książki nie widziałem
                                    > to nie wypowiadam się w temacie!! Generalnie odnosiłem się do tego ze autorka
                                    > jako wierząca może być nie do końca wiarygodną .Tyle i tylko tyle !!"

                                    Za to ja pamiętam:

                                    eeela 11.08.14, 20:30

                                    Wojujący ateista może się przy lekturze zjeżyć, bo autorka nie ukrywa, że jest wierząca,
                                    i w kilku fragmentach pozwala sobie to włączyć w narrację, ale to jest naprawdę
                                    zaledwie kilka zdań. Głównym zadaniem, jakie sobie stawiała autorka, było przybliżenie czytelnikowi stanu badań nad tekstami biblijnymi, i zostało to zrobione w sposób obiektywny...


                                    Zostałeś przewidziany i uprzedzony.
                                    A mimo to wpuściłeś się w bagienko. Głupio...
                                    • kolter-rm Re: Trochę nauki 14.08.14, 14:46
                                      wariant_b napisał:



                                      >
                                      > Za to ja pamiętam:
                                      >
                                      > eeela 11.08.14, 20:30
                                      >
                                      > Wojujący ateista może się przy lekturze zjeżyć, bo autorka nie ukrywa, że jest
                                      > wierząca,
                                      > i w kilku fragmentach pozwala sobie to włączyć w narrację, ale to jest naprawdę
                                      >
                                      > zaledwie kilka zdań. Głównym zadaniem, jakie sobie stawiała autorka, było przyb
                                      > liżenie czytelnikowi stanu badań nad tekstami biblijnymi, i zostało to zrobione
                                      > w sposób obiektywny...
                                      >

                                      >
                                      > Zostałeś przewidziany i uprzedzony.
                                      > A mimo to wpuściłeś się w bagienko. Głupio...

                                      Co ty sobie facet ubzdurałeś ?? dostałeś kopa w tekę i tak ci to uwiera ze jakieś bzdury tu powielasz ??
                                      • wariant_b Re: Trochę nauki 14.08.14, 14:55
                                        kolter-rm napisał:
                                        > Co ty sobie facet ubzdurałeś ?? dostałeś kopa w tekę...

                                        Powtórz jeszcze 998 razy, a może ktoś uwierzy.
                                        • kolter-rm Re: Trochę nauki 14.08.14, 14:59
                                          wariant_b napisał:

                                          > kolter-rm napisał:
                                          > > Co ty sobie facet ubzdurałeś ?? dostałeś kopa w tekę...
                                          >
                                          > Powtórz jeszcze 998 razy, a może ktoś uwierzy.

                                          Facio prawie nigdy nie zaszczyciłeś mnie łaskawie swoją odpowiedzią, teraz nie możesz przeżyć ze potraktowałem cie jak nie przymierzając emdzika.
                                        • c.laus Re: Trochę nauki 14.08.14, 15:05
                                          No ale jak to tak? Ludzie powariowaliście, Polacy oszaleliście???
                                          Pani prof. Świderkówna, papirolog, biblistka i tłumaczka miałaby być mądrzejsza od samego Koltera?
                                          Przecież ON ma Biblię Tysiąclecia i kilkuletni staż u ŚJ. ;o)))))))
                                          • kolter-rm Re: Trochę nauki 14.08.14, 15:09
                                            c.laus napisał(a):

                                            > No ale jak to tak? Ludzie powariowaliście, Polacy oszaleliście???
                                            > Pani prof. Świderkówna, papirolog, biblistka i tłumaczka miałaby być mądrzejsza
                                            > od samego Koltera?
                                            > Przecież ON ma Biblię Tysiąclecia i kilkuletni staż u ŚJ. ;o)))))))

                                            Głupi jesteś i wcale po raz wtóry nie musisz tu tego udowadniać
                                            • marina0321 Re: Trochę nauki 15.08.14, 10:12
                                              kolter-rm napisał:

                                              > c.laus napisał(a):
                                              > > No ale jak to tak? Ludzie powariowaliście, Polacy oszaleliście???
                                              > > Pani prof. Świderkówna, papirolog, biblistka i tłumaczka miałaby być mądr
                                              > zejsza
                                              > > od samego Koltera?
                                              > > Przecież ON ma Biblię Tysiąclecia i kilkuletni staż u ŚJ. ;o)))))))

                                              > Głupi jesteś i wcale po raz wtóry nie musisz tu tego udowadniać

                                              Można tu jeszcze dodać: "Oddaj zabawkę, idę do domu"...hi,hi.
                        • grgkh Re: Trochę nauki 14.08.14, 11:32
                          eeela napisała:

                          > Nie za bardzo chcę ją porównywać, bo na polskim podwórku nie ma do czego :-) A
                          > jeśli chodzi o literaturę zagraniczną, to nie bardzo wiem, o co mnie prosisz: o
                          > bibliografię biblistów, których czytałam, czy wszystkich historycznych opracow
                          > ań, które potwierdzają bądź zgadzają się z datacją źródeł tak jak jest ona poda
                          > na u Świderkówny? To drugie jest raczej niemożliwe, bo to są szeroko akceptowan
                          > e daty i zdecydowana większość historiografii mająca cokolwiek wspólnego z Bibl
                          > ią jako źródłem przyjmuje taką właśnie datację. W książkach Świderkówny, jak ju
                          > ż wspominałam, znaleźć można popularyzatorskie przybliżenie obecnego stanu bada
                          > ń, a nie jakieś jej własne tezy.

                          Nie wolno zakładać, że religijny dogmatyk jest obiektywny tam, gdzie mowa o tych dogmatach.
                          • kolter-rm Re: Trochę nauki 14.08.14, 11:53
                            grgkh napisał:

                            > Nie wolno zakładać, że religijny dogmatyk jest obiektywny tam, gdzie mowa o tych dogmatach.

                            Racja, bliższa koszula ciału
                          • eeela Re: Trochę nauki 14.08.14, 13:03
                            > Nie wolno zakładać, że religijny dogmatyk jest obiektywny tam, gdzie mowa o tyc
                            > h dogmatach.

                            Ja nic nie zakładam. W przeciwieństwie do większości wypowiadających się w tym wątku, ja te książki czytałam, jak również szereg innych odnoszących się do zbliżonych zakresów historycznego materiału.
                            • grgkh Re: Trochę nauki 14.08.14, 16:04
                              eeela napisała:

                              > > Nie wolno zakładać, że religijny dogmatyk jest obiektywny tam, gdzie mowa
                              > o tyc
                              > > h dogmatach.
                              >
                              > Ja nic nie zakładam. W przeciwieństwie do większości wypowiadających się w tym
                              > wątku, ja te książki czytałam, jak również szereg innych odnoszących się do zbl
                              > iżonych zakresów historycznego materiału.

                              Może czytałaś ograniczając się do przewracania kartek. Za szybko pozytywnie oceniasz siebie i negatywnie innych.
                          • c.laus Re: Trochę nauki 14.08.14, 15:07
                            > Nie wolno zakładać, że religijny dogmatyk jest obiektywny tam, gdzie mowa o tyc
                            > h dogmatach.

                            Mnie wolno, i Eeeli też.
                            A Ty jak sobie chcesz. Z tym, że sam jesteś dogmatykiem :))
                            • kolter-rm Re: Trochę nauki 14.08.14, 15:13
                              c.laus napisał(a):

                              > Mnie wolno, i Eeeli też.
                              > A Ty jak sobie chcesz. Z tym, że sam jesteś dogmatykiem :))

                              Kolejny który wmawia sobie ze ateizm to religia
                            • grgkh Re: Trochę nauki 14.08.14, 16:37
                              c.laus napisał(a):

                              > > Nie wolno zakładać, że religijny dogmatyk jest obiektywny tam, gdzie mowa
                              > o tyc
                              > > h dogmatach.
                              >
                              > Mnie wolno, i Eeeli też.

                              Nie wolno, bo to alogiczne i sprzeczne. Ale to, że wy nie jesteście zgodni z logiką to przecież standard. :)

                              > A Ty jak sobie chcesz. Z tym, że sam jesteś dogmatykiem :))

                              Udowodnij na przykładzie. :)

                              Jeśli nie udowodnisz, to od jutra będę Cię nazywał kłamcą.
              • kolter-rm Re: Trochę nauki 14.08.14, 07:57
                bookworm napisał:

                > Kolter, Ok. Ja już rozumiem co miałeś na myśli.
                >
                > Kwestia doboru słów. Wciąż zaskakujesz mnie wplataniem bluzgów w dyskurs naukow
                > y (pomimo, że wielokrotnie ostrzegałeś przed swoimi wulgaryzmami, które Ci się
                > zdarzają).
                >
                > Myślę, że doszło do nieporozumienia.
                > Wystarczyło od razu napisać tak jak w późniejszym Twoim wyjaśnieniu, że chodził
                > o Ci o nasze przyzwyczajenia które przenosimy na treść swoich publikacji - wych
                > owanie, kultura, religia (która jest w nas niezależnie od tytułu naukowego).

                Sorry ale myślę ze to co piszesz to pieprzenie w bambus .W tych kilku postach które wymieniałem z nią nikogo nie obrażałem nie używałem wobec nikogo obelżywych określeń .To była zwykłą wymiana zdań zakończona histerią elli czy jak jej tam .

                > Mimo całego szacunku dla ogromu pracy prof. Świderkówny, również nie uważam jej
                > za naukowca obiektywnego, a jej książka - o ile ciekawa, o tyle w żadnym stopn
                > iu nie może posłużyć jako dowód uwiarygadniający istnienie biblijnego Jezusa

                No wiec ja w życiu przeczytałem tyle opracowań o sprawach teologi, ze wiem jedno nikt nie umie odsunąć od siebie swojej wiary lub jej braku pisząc taką pracę.
                • eeela Re: Trochę nauki 14.08.14, 09:09

                  > No wiec ja w życiu przeczytałem tyle opracowań o sprawach teologi, ze wiem jedn
                  > o nikt nie umie odsunąć od siebie swojej wiary lub jej braku pisząc taką pracę

                  Od początku mówię o historii i opracowaniach historycznych, nie o teologii. Teologów, jak już wspomniałam, nie czytam. Mam za sobą lekturę głównych teologów późnoantycznych i średniowiecznych, ale na tym kończy się moja wiedza w tym zakresie i - jak również już wspominałam - nie jestem gotowa brać udziału w dyskusji na temat teologii.

                  Może rzeczywiście warto byłoby zajrzeć do opracowań z UW? Bo literatura KUL-owska chyba ci mocno pomieszała terminologię.
                  • kolter-rm Re: Trochę nauki 14.08.14, 09:34
                    eeela napisała:

                    > Od początku mówię o historii i opracowaniach historycznych, nie o teologii.

                    Historia religii to też jest w pewnym sensie teologia .

                    Teologów, jak już wspomniałam, nie czytam.

                    Czytasz.... w opracowaniach np tej profesor .

                    >Mam za sobą lekturę głównych teologów późnoantycznych i średniowiecznych, ale na tym kończy się moja wiedza w tym zakresie i - jak również już wspominałam - nie jestem gotowa brać udziału w dyskusji na temat teologii.

                    Książki stricte teologiczne to też dość często opracowania historyczne .

                    > Może rzeczywiście warto byłoby zajrzeć do opracowań z UW? Bo literatura KUL-owska chyba ci mocno pomieszała terminologię.

                    No a skąd wniosek ze nie czytam ? Ja pisałem tylko ze o ile chodzi o wypracowania tzw wierzących to wole te z KUL a nie ze w ogóle nie czytam czegokolwiek innego.
                    • eeela Re: Trochę nauki 14.08.14, 10:07
                      > No a skąd wniosek ze nie czytam ?

                      Stąd, że mieszasz terminologię. Rekonstrukcja historyczna to nie jest teologia. Wpływ wiary Świderkówny z pewnością można widzieć przy jej opisie koncepcji teologicznych, natomiast przy datowaniu źródeł opiera się ona na solidnym warsztacie, weryfikowalnych faktach i ogromie literatury przedmiotu (spisanej tak przez wierzących jak i niewierzących), więc trudno podważać w tym zakresie jej wiarygodność. (Zawsze można w obliczu nowych odkryć podważyć jej wnioski, ale to nie znaczy to samo.)
                      • kolter-rm Re: Trochę nauki 14.08.14, 10:16
                        eeela napisała:

                        > > No a skąd wniosek ze nie czytam ?
                        >
                        > Stąd, że mieszasz terminologię.

                        Niczego nie mieszam ,po prostu przyjąłem ze ta profesor jest teologiem , teraz po lekturze Wikipedii wiem ze to niewiasta pobożna wiec w mojej ocenie nie musi być wiarygodna .

                        > Rekonstrukcja historyczna to nie jest teologia.

                        Teraz wiem czym ona się zajmowała .

                        > Wpływ wiary Świderkówny z pewnością można widzieć przy jej opisie koncepcji te
                        > ologicznych, natomiast przy datowaniu źródeł opiera się ona na solidnym warszta
                        > cie, weryfikowalnych faktach i ogromie literatury przedmiotu (spisanej tak prze
                        > z wierzących jak i niewierzących), więc trudno podważać w tym zakresie jej wia ygodność. (Zawsze można w obliczu nowych odkryć podważyć jej wnioski, ale to ni
                        > e znaczy to samo.)

                        Powiedzmy ze bywam sceptyczny kiedy takie peany czytam
                        • c.laus Re: Trochę nauki 14.08.14, 10:26
                          Z Kolterem jest taki problem, że to były Świadek Jehowy. Ale pokłócił się ze starszyzną Zboru i go wywalili. Nienawiść do katolików mu została a reszta to skutek tzw. nadużywania. Siedzi na forum i popisuje się znajomością Biblii w polskim marnym tłumaczeniu :))

                          pozdro Kolterku, daj jakieś fajne bluzgi.

                          PS. Ja też Cię kocham :*)
                          • kolter-rm Re: Trochę nauki 14.08.14, 10:31
                            c.laus napisał(a):

                            > Z Kolterem jest taki problem, że to były Świadek Jehowy. Ale pokłócił się ze st
                            > arszyzną Zboru i go wywalili. Nienawiść do katolików mu została a reszta to sku
                            > tek tzw. nadużywania. Siedzi na forum i popisuje się znajomością Biblii w polsk
                            > im marnym tłumaczeniu :))
                            >
                            > pozdro Kolterku, daj jakieś fajne bluzgi.
                            >
                            > PS. Ja też Cię kocham :*)

                            Głupi prymitywie jak to ty się tu ostatnio wabiłeś ??

                            Kundelek plebana ??
                            • grgkh Re: Trochę nauki 14.08.14, 11:33
                              kolter-rm napisał:

                              > c.laus napisał(a):
                              >
                              > > Z Kolterem jest taki problem, że to były Świadek Jehowy. Ale pokłócił się
                              > ze st
                              > > arszyzną Zboru i go wywalili. Nienawiść do katolików mu została a reszta
                              > to sku
                              > > tek tzw. nadużywania. Siedzi na forum i popisuje się znajomością Biblii w
                              > polsk
                              > > im marnym tłumaczeniu :))
                              > >
                              > > pozdro Kolterku, daj jakieś fajne bluzgi.
                              > >
                              > > PS. Ja też Cię kocham :*)
                              >
                              > Głupi prymitywie jak to ty się tu ostatnio wabiłeś ??
                              >
                              > Kundelek plebana ??

                              Kolter, nie dawaj się prowokować, im tylko o to chodzi.
                              • kolter-rm Re: Trochę nauki 14.08.14, 11:54
                                grgkh napisał:

                                > Kolter, nie dawaj się prowokować, im tylko o to chodzi.

                                Trudno mi się wczuć w rolę kogoś kto ikonkę koszyka naciska. Wole łupnąć danielowi przez plecy :)
                          • grgkh Re: Trochę nauki 14.08.14, 11:29
                            c.laus napisał(a):

                            > Z Kolterem jest taki problem,

                            Problem jest z takimi jak Ty.

                            > że to były Świadek Jehowy. Ale pokłócił się ze st
                            > arszyzną Zboru i go wywalili. Nienawiść do katolików mu została a reszta to sku
                            > tek tzw. nadużywania. Siedzi na forum i popisuje się znajomością Biblii w polsk
                            > im marnym tłumaczeniu :))

                            Co kogo obchodzi kto kim jest? Jakie to ma znaczenie dla tematu dyskusji?

                            > pozdro Kolterku, daj jakieś fajne bluzgi.
                            >
                            > PS. Ja też Cię kocham :*)

                            Sprzeczny i alogiczny przekaz. Erystyka.

                            7. Wyprowadzić przeciwnika dyskusji z równowagi (przez bezczelne zachowanie względem niego, im bardziej subtelne i trudne do wykrycia przez obserwatorów dyskusji, tym lepiej), gdyż zdenerwowany nie będzie w stanie wszystkiego przemyśleć i dopilnować, a także straci pewność siebie.

                            10. Wybrać słowa/porównania, które będą nam pasowały. Np. kiedy przeciwnik proponuje jakąś zmianę, nazwać ją złośliwie nowinką i przeciwstawić zastanemu porządkowi. Natomiast kiedy od nas wychodzi taka propozycja, przeciwstawiamy ją zacofaniu. Podobnie inne rzeczy – nadając nazwy pozytywne lub negatywne w zależności od potrzeby.

                            12. Triumfalnie ogłosić, że dowiodło się czegoś, choć wcale z dyskusji tak nie wynika (często skutkuje przy nieśmiałym przeciwniku).

                            16. Mutatio controversiae: Widząc, że przeciwnik podąża argumentacją, którą nas pobije, wytrącić go z biegu, zmienić temat, odwrócić uwagę.

                            22. Argumentum ad auditorem – zwracać się bezpośrednio do audytorium, zamiast do oponenta. Zamiast odpowiadać racjonalnie na zarzuty stawiane przez rozmówcę, w sposób populistyczny, odwoływać się do gustów i upodobań słuchaczy. Pozyskanie audytorium ma na celu wywarcie presji na oponencie, który nie będzie miał śmiałości przeciwstawić się opiniom grona słuchaczy.

                            23. Dywersja: Widząc, że zaczynamy przegrywać, rozpoczynamy mówić zupełnie o czymś innym, jak gdyby to było argumentem przeciwnym (bezczelne, kiedy nie dotyczy to w ogóle tematu dyskusji).

                            24. Argumentum ad verecundiam: Używać zamiast argumentów odwołań do autorytetów, szczególnie tych, które są powszechnie szanowane, w razie potrzeby przekręcając lub fałszując cytaty. Słabość: Jeśli przeciwnik jest dobrze zorientowany, może to wykazać lub podać inny autorytet mający inne zdanie w tej kwestii.

                            25. Przyklejanie etykietki - Kiedy twierdzenie przeciwnika podobne jest do jakiejś herezji, błędnej nauki, ktoś może przyczepić mu etykietkę nazywając ją spirytualizmem, idealizmem itp.

                            26. Powiedzieć, że w teorii to ładnie wygląda, ale praktyka pokazuje inaczej. (Jak gdyby teoria czegoś nie uwzględniała).

                            29. Sprawić przez potok bezsensownych słów (pozornie wyglądający dobrze, z poważną miną), że przeciwnik pogubi się, uznając je za najważniejszy argument tezy. Działa szczególnie wtedy, gdy przeciwnik udaje, że wszystko zrozumiał.

                            31. Metoda ironicznej niekompetencji- Granie głupa: Jeśli przeciw racjom wysuniętym przez przeciwnika nic nie potrafimy znaleźć, z subtelną ironią należy ogłosić swoją niekompetencję: To, co pan mówi, daleko wykracza poza granice mojej ubogiej pojętności, nie wykluczam przeto, iż ma pan rację, zrozumieć tego jednak nie potrafię. Jeśli wśród słuchaczy cieszymy się jakimś uznaniem, delikatnie dajemy im do zrozumienia, iż oponent plecie bzdury. Z chwytu tego można korzystać tylko w tych warunkach, gdy pewni jesteśmy, że słuchacze mają nas w wyższym poważaniu niż przeciwnika, np. gdy dochodzi do sporu między profesorem, a studentem. Oparcia szuka się we własnym autorytecie, nie w racjach.

                            32. Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np: Ty i całe twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach.


                            Kto stosuje erystykę ten nie ma racji.
                            • kolter-rm Re: Trochę nauki 14.08.14, 11:51
                              grgkh napisał:

                              > Co kogo obchodzi kto kim jest? Jakie to ma znaczenie dla tematu dyskusji?

                              ten ułom co jakiś czas tu wraca , chętnie dowiem się kiedy to ja nazwałem sam siebie SJ ?
                              • grgkh Re: Trochę nauki 14.08.14, 16:44
                                kolter-rm napisał:

                                > grgkh napisał:
                                >
                                > > Co kogo obchodzi kto kim jest? Jakie to ma znaczenie dla tematu dyskusji?
                                >
                                > ten ułom co jakiś czas tu wraca , chętnie dowiem się kiedy to ja nazwałem sam
                                > siebie SJ ?

                                Wyprodukuj mu też jakiś "życiorys" i spokojnie go publikuj.
                                • kolter-rm Re: Trochę nauki 14.08.14, 17:28
                                  grgkh napisał:

                                  > kolter-rm napisał:
                                  >
                                  > > grgkh napisał:
                                  > >
                                  > > > Co kogo obchodzi kto kim jest? Jakie to ma znaczenie dla tematu dys kusji?
                                  > >
                                  > > ten ułom co jakiś czas tu wraca , chętnie dowiem się kiedy to ja nazwałem sam
                                  > > siebie SJ ?
                                  >
                                  > Wyprodukuj mu też jakiś "życiorys" i spokojnie go publikuj.

                                  To mnie od niego rożni ze ja nie widzę powodu do tego żeby grzeszyć fałszywym świadectwem :))
                                  • grgkh Re: Trochę nauki 14.08.14, 18:44
                                    Ale to byłby tylko prezent w rewanżu. Dawany z dobrej woli. Jego absurdalne i "zabawne" składniki stawiałyby go w roli "ozdobnika", wiadomo dla każdego, że nieprawdziwego. :)
                        • eeela Re: Trochę nauki 14.08.14, 10:30
                          > Powiedzmy ze bywam sceptyczny kiedy takie peany czytam

                          Tak, zauważyłam. I w każdym dopatrujesz się gówna, po czym krzyczysz, że ci się krzywda dzieje, jak ktoś ci zwróci uwagę na twe niewyszukane maniery.
                          • kolter-rm Re: Trochę nauki 14.08.14, 10:32
                            eeela napisała:

                            > > Powiedzmy ze bywam sceptyczny kiedy takie peany czytam
                            >
                            > Tak, zauważyłam. I w każdym dopatrujesz się gówna, po czym krzyczysz, że ci się
                            > krzywda dzieje, jak ktoś ci zwróci uwagę na twe niewyszukane maniery.

                            Pozujesz tu na inteligentną ale co raz temu zaprzeczasz tym co piszesz .
                            • c.laus Re: Trochę nauki 14.08.14, 10:38
                              > Pozujesz tu na inteligentną ale co raz temu zaprzeczasz tym co piszesz .

                              Kolter, jak już tak z rana otworzysz tzw. "wino", to staraj się wypić je w czasie dłuższym niż 30 minut. :o)))
                              I nie zalej polsko-brytyjskiego tłumaczenia Biblii :))
                              • kolter-rm Re: Trochę nauki 14.08.14, 10:46
                                c.laus napisał(a):

                                > > Pozujesz tu na inteligentną ale co raz temu zaprzeczasz tym co piszesz .
                                >
                                > Kolter, jak już tak z rana otworzysz tzw. "wino", to staraj się wypić je w czas
                                > ie dłuższym niż 30 minut. :o)))
                                > I nie zalej polsko-brytyjskiego tłumaczenia Biblii :))

                                Gdybyś choć raz ze zrozumieniem spojrzał na cytaty to wiedziałbyś ze w 99% używam do wklejania na forum; katolickiej tysiąclatki
                                • c.laus Re: Trochę nauki 14.08.14, 12:02
                                  > Gdybyś choć raz ze zrozumieniem spojrzał na cytaty to wiedziałbyś ze w 99% uży
                                  > wam do wklejania na forum; katolickiej tysiąclatki

                                  Katolicy przeważnie nie czytają Biblii. Słuchają słowa na niedzielę a pobożniejsi słowa na co dzień.
                                  Od studiowania Biblii są BADACZE PISMA. :))
                                  A nam wystarczy w zasadzie Radio Maryja jako źródło wszechwiedzy :o)))
                                  • bookworm Re: Trochę nauki 14.08.14, 12:17
                                    c.laus napisał(a):

                                    > > Gdybyś choć raz ze zrozumieniem spojrzał na cytaty to wiedziałbyś ze w 99
                                    > % uży
                                    > > wam do wklejania na forum; katolickiej tysiąclatki
                                    >
                                    > Katolicy przeważnie nie czytają Biblii. Słuchają słowa na niedzielę a pobożniej
                                    > si słowa na co dzień.
                                    > Od studiowania Biblii są BADACZE PISMA. :))
                                    > A nam wystarczy w zasadzie Radio Maryja jako źródło wszechwiedzy :o)))

                                    Twoja powyższa opinia o "was" wiele wyjaśnia w kontekście Twojej "wiedzy" i Twoch zachowań.
                                    W sumie budujesz straszno-śmieszno [z elementami parodii] obraz polaka-katolika.
                                    Nie wiem czy do końca o to Ci chodziło, ale tak jakoś wyszło.
                                    • c.laus Re: Trochę nauki 14.08.14, 12:23
                                      Jak wiesz po potopach szwedzkich funkcje publiczne mógł sprawować tylko Polak-katolik. Innowiercy byli na marginesie. Chodzi właśnie o takie zasady jak w państwie wyznaniowym.
                                      Zacytuję Ci klasyka.
                                      Gdzie my mamy Polaków w rządzie, nikt nie protestuje.(...) Najgorsze to jest współdziałanie niemiecko-żydowsko-rosyjskie. Tak samo jak protestanci, którzy rządzili Polską, to było coraz gorzej, jak Buzek rządził.
                                  • kolter-rm Re: Trochę nauki 14.08.14, 13:02
                                    c.laus napisał(a):

                                    > > Gdybyś choć raz ze zrozumieniem spojrzał na cytaty to wiedziałbyś ze w 99
                                    > % uży
                                    > > wam do wklejania na forum; katolickiej tysiąclatki
                                    >
                                    > Katolicy przeważnie nie czytają Biblii. Słuchają słowa na niedzielę a pobożniej
                                    > si słowa na co dzień.
                                    > Od studiowania Biblii są BADACZE PISMA. :))
                                    > A nam wystarczy w zasadzie Radio Maryja jako źródło wszechwiedzy :o)))

                                    Wyczuwam kpinę jawną kpinę,ale mimo to powiem tak ; skoro nie wiesz o czym mowa w biblii to nie wiesz co to znaczy wierzyć w boga
                                    • eeela Re: Trochę nauki 14.08.14, 15:40
                                      skoro nie wiesz o czym mow
                                      > a w biblii to nie wiesz co to znaczy wierzyć w boga

                                      To jest stwierdzenie na zbyt wysokim poziomie ogólności, żeby można było przyznać mu rację :-) Do aktu wiary niepotrzebne jest jakiekolwiek pismo. Jeśli się nie zna Biblii, to oczywiście nie sposób znać w pełni dogmatów wiary instytucji religijnej, do której się przynależy, ale do wyznawania samej wiary taka wiedza nie jest potrzebna. Po prostu jest to wiara w nieco inną koncepcję. Zresztą ci, którzy czytają swoje święte pisma, też różnią się między sobą w interpretacjach - ile wiernych, tyle twarzy Boga ;-)
                                      • kolter-rm Re: Trochę nauki 14.08.14, 15:47
                                        eeela napisała:


                                        > To jest stwierdzenie na zbyt wysokim poziomie ogólności, żeby można było przyzn
                                        > ać mu rację :-) Do aktu wiary niepotrzebne jest jakiekolwiek pismo.

                                        Nie w tzw chrześcijaństwie , tu znajomość słowa bożego to fundament .Kto go nie zna nie wierzy " (3) albowiem miłość względem Boga polega na spełnianiu Jego przykazań, a przykazania Jego nie są ciężkie. "

                                        Jeśli się n
                                        > ie zna Biblii, to oczywiście nie sposób znać w pełni dogmatów wiary instytucji
                                        > religijnej, do której się przynależy, ale do wyznawania samej wiary taka wiedza
                                        > nie jest potrzebna. Po prostu jest to wiara w nieco inną koncepcję. Zresztą ci
                                        > , którzy czytają swoje święte pisma, też różnią się między sobą w interpretacja
                                        > ch - ile wiernych, tyle twarzy Boga ;-)

                                        Taaa " ((19) Ty wierzysz, że Bóg jest jeden? Dobrze czynisz; demony również wierzą i drżą. "
                                        • eeela Re: Trochę nauki 14.08.14, 16:17
                                          > Nie w tzw chrześcijaństwie , tu znajomość słowa bożego to fundament .Kto
                                          > go nie zna nie wierzy " (3) albowiem miłość względem Boga polega na spełnianiu
                                          > Jego przykazań, a przykazania Jego nie są ciężkie. "

                                          No dobrze, rozumiem, że z tego wynika, że chrześcijanin nie znający Biblii, ale należący do Kościoła, tkwi w zapętlonym absurdzie: wierzy w dogmaty, kórych nie zna, a z których (całkiem logicznie) wynika, że skoro ich nie zna, to w nie nie wierzy. Ale nie rozumiem, dlaczego my mamy ograniczać się do używania pojęć tak, jak są one zdefiniowane przez dogmaty chrześcijańskie :-) Obydwoje przyjmujemy chyba, że wiara jest emocją, a nie bożą łaską, więc można jej doświadczać niezależnie od wiedzy, to znaczy jej braku. Zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że jej brak znacznie wiarę ułatwia ;-)
                                          • kolter-rm Re: Trochę nauki 14.08.14, 17:23

                                            eeela napisała:

                                            > > Nie w tzw chrześcijaństwie , tu znajomość słowa bożego to fundamen
                                            > t .Kto
                                            > > go nie zna nie wierzy " (3) albowiem miłość względem Boga polega na spełn
                                            > ianiu
                                            > > Jego przykazań, a przykazania Jego nie są ciężkie. "
                                            >
                                            > No dobrze, rozumiem, że z tego wynika, że chrześcijanin nie znający Biblii, ale
                                            > należący do Kościoła, tkwi w zapętlonym absurdzie: wierzy w dogmaty, kórych ni
                                            > e zna, a z których (całkiem logicznie) wynika, że skoro ich nie zna, to w nie n
                                            > ie wierzy.

                                            Nie myl chrześcijan z katolikami .

                                            Ale nie rozumiem, dlaczego my mamy ograniczać się do używania pojęć
                                            > tak, jak są one zdefiniowane przez dogmaty chrześcijańskie :-)

                                            Bo akurat mowa o kimś komu wydaje się ze jest chrześcijaninem.

                                            Obydwoje przyjmujemy chyba, że wiara jest emocją, a nie bożą łaską, więc można jej doświadczać
                                            > niezależnie od wiedzy, to znaczy jej braku. Zaryzykowałabym nawet stwierdzenie,
                                            > że jej brak znacznie wiarę ułatwia ;-)

                                            Nic w ten sposób nie ryzykujesz, niejaki Jezus z Nazaretu na taki typ wiercy stawiał .Jednak kler przesadził ale nie dlatego ze tam mocno wypełnia nakazy Pana , sprawa jest bardziej prozaiczna .To czego nauczał Jezus mało co dziś w naukach kościoła. Jezus Żyd plułby na biskupów tak jak to robił z faryzeuszami . Wiec oświecony biblia wierny, zaczyna za dużo pytać ,no a tego akurat żaden majster nie lubi
                                            • eeela Re: Trochę nauki 14.08.14, 19:32
                                              Nie wiem, czy by pluł, ale pewnie nie potraktowałby ich łagodniej niż kupców w świątyni, tu się całkowicie zgadzam.

                                              To w ogóle niegłupi facet był, jak na swoje czasy.
                                              • kolter-rm Re: Trochę nauki 14.08.14, 21:10
                                                eeela napisała:

                                                > Nie wiem, czy by pluł, ale pewnie nie potraktowałby ich łagodniej niż kupców w
                                                > świątyni, tu się całkowicie zgadzam.

                                                Pluł na ich kłamstwa.

                                                > To w ogóle niegłupi facet był, jak na swoje czasy.

                                                Skoro pisał o nim np Lekarz ,Celnik.To oni byli na tyle wykształceni żeby umieć odpowiedni zestaw słów użyć w opisie osoby Jezusa.
                                                • eeela Re: Trochę nauki 14.08.14, 22:28

                                                  > Skoro pisał o nim np Lekarz ,Celnik.To oni byli na tyle wykształceni żeby umieć
                                                  > odpowiedni zestaw słów użyć w opisie osoby Jezusa.

                                                  Dobrze, uściślenie więc: przedstawili oni obraz niegłupiego człowieka :-) Mnie się jednak wydaje, że głupi być nie mógł, skoro pociągnął za sobą całkiem sporo wykształconych ludzi. Chociaż oczywiście nie da się wykluczyć, że z Cieślą było tak, jak z naszym Elektrykiem ;-) Naszemu Elektrykowi też zresztą nie odmawiam pewnej inteligencji, choć niewyćwiczonej, no i oczywiście charyzmy - niemniej był on głównie twarzą, wizerunkiem, a nie głównym ideologiem ruchu.
                                                  • kolter-rm Re: Trochę nauki 14.08.14, 22:41
                                                    eeela napisała:

                                                    > Dobrze, uściślenie więc: przedstawili oni obraz niegłupiego człowieka :-) Mnie
                                                    > się jednak wydaje, że głupi być nie mógł, skoro pociągnął za sobą całkiem sporo
                                                    > wykształconych ludzi.

                                                    To raczej zasługa Pawła dobrze wykształconego faryzeusza. Jak opisują to ewangelie poza jednym Nikodemem ,Jezus miał potężnych wrogów którzy jakimś cudem przekonali tłuszczę ze nie Jezus uzdrowiciel, cudotwórca jest cacy a zwykły rzezimieszek Barabasz :))

                                                    > Chociaż oczywiście nie da się wykluczyć, że z Cieślą było tak, jak z naszym Elektrykiem ;-)

                                                    Jezus na pewno był prawowiernym pogardzającym obcymi żydowskim reformatorem religijnym , na lokalną skale

                                                    Naszemu Elektrykowi też zresztą nie odmawia
                                                    > m pewnej inteligencji, choć niewyćwiczonej, no i oczywiście charyzmy - niemniej
                                                    > był on głównie twarzą, wizerunkiem, a nie głównym ideologiem ruchu.

                                                    Nie ma co ukrywać ze Paweł kila razy kwestionował to o czym mówił Jezus , w sprawie prawa mojżeszowego , i to Paweł łaził po bliskim wschodzie. Jezus ograniczał sie do "owiec z Izraela"
                                                  • wariant_b Re: Trochę nauki 14.08.14, 22:42
                                                    eeela napisała:
                                                    > ... niemniej był on głównie twarzą, wizerunkiem, a nie głównym ideologiem ruchu.

                                                    Ależ oczywiście - tego w przypadku Jezusa nie da się również wykluczyć.
                                                    Zwłaszcza, że martwy był bardziej użyteczny, niż żywy.
                                                    Co do innych twarzy ruchu, a mam tu na myśli Zawszedziewicę i Tradycję,
                                                    to ich późniejsza doróbka jest aż za nadto widoczna.
                                                  • eeela Re: Trochę nauki 14.08.14, 23:05
                                                    Bez Zawszedziewicy sam Cieśla chyba by nie podbił całego kontynentu. Potrzebna była bogini-Matka ;-)
                                                  • kolter-rm Re: Trochę nauki 14.08.14, 23:22
                                                    eeela napisała:

                                                    > Bez Zawszedziewicy sam Cieśla chyba by nie podbił całego kontynentu. Potrzebna
                                                    > była bogini-Matka ;-)

                                                    Matka została oficjalnie boginią w roku 430. No a marketing bezpośredni mający na celu rozpropagowania sekty, rozpoczął wiek prędzej cesarz Konstantyn
                                                  • eeela Re: Trochę nauki 14.08.14, 23:44

                                                    > Matka została oficjalnie boginią w roku 430.

                                                    Rzym też nie od razu zbudowano ;-) Musiało to trochę potrwać, zanim mizoginiczna sekta rozprzestrzeniła się tak, żeby tendencje odśrodkowe wyniosły Matkę do mainstreamu.

                                                    Mogę się mylić, bo żaden ze mnie znawca religii, kultury czy historii Bliskiego Wschodu, ale mam koncepcję, że wcielenie do chrześcijaństwa naszej europejskiej bogini Matki sprawiło wiele dobrego dla kultury naszego regionu w porównaniu do Bliskiego Wschodu - bo dzięki temu rola kobiet w cywilizacji nie została do szczętu zmieciona.
                                                  • kolter-rm Re: Trochę nauki 15.08.14, 00:01
                                                    eeela napisała:

                                                    >
                                                    > > Matka została oficjalnie boginią w roku 430.
                                                    >
                                                    > Rzym też nie od razu zbudowano ;-) Musiało to trochę potrwać, zanim mizoginiczna sekta rozprzestrzeniła się tak, żeby tendencje odśrodkowe wyniosły Matkę do mainstreamu.

                                                    Dość krótko ja na te standardy,chrześcijanie nie czcili mamusi a ino synka.Dopiero Konstantyn zerwał cienką nic pomiędzy kościołem a ewangeliami.

                                                    > Mogę się mylić, bo żaden ze mnie znawca religii, kultury czy historii Bliskiego
                                                    > Wschodu, ale mam koncepcję, że wcielenie do chrześcijaństwa naszej europejskie
                                                    > j bogini Matki sprawiło wiele dobrego dla kultury naszego regionu w porównaniu
                                                    > do Bliskiego Wschodu - bo dzięki temu rola kobiet w cywilizacji nie została do
                                                    > szczętu zmieciona.

                                                    Żydzi(nieprawowierni) czcili boginie matkę tzw królową nieba setki lat przed Jezusem i był to kult potępiany przez proroków ST .Jezus na 100% nie popierał jako Żyd (prawowierny)tego typu zachowań u swoich wyznawców.

                                                    " (16) Nie posłuchamy polecenia, jakie nam przekazałeś w imię Pana. (17) Raczej wprowadzimy w czyn wszystko, co postanowiliśmy sobie: składać ofiary kadzielne królowej nieba, składać na jej cześć ofiary płynne, podobnie jak to czyniliśmy my, nasi przodkowie, nasi królowie oraz nasi przywódcy w miastach judzkich i na ulicach Jerozolimy. Wtedy mieliśmy pod dostatkiem chleba, powodziło się nam dobrze i nie spotkało nas nic złego. (18) Od czasu, gdy zaprzestaliśmy składać królowej nieba ofiary kadzielne i płynne, cierpimy niedostatek wszystkiego i giniemy od miecza lub głodu. (19) A kobiety powiedziały: Ilekroć składamy królowej nieba ofiary kadzielne i płynne, czyż nie za wiedzą naszych mężów przygotowujemy dla niej ciastka z jej wizerunkiem albo wylewamy płynne ofiary? (20) Jeremiasz zaś rzekł do całego ludu, do mężczyzn, do kobiet i do wszystkich ludzi, którzy dali mu tę odpowiedź: (21) Czy Pan nie pamięta już i nie zachowuje w swym sercu ofiar, jakie składaliście w miastach judzkich i na ulicach Jerozolimy wy, wasi przodkowie, królowie, przywódcy i prosty lud? (22) Pan nie mógł już znieść niegodziwości waszych postępków ani ohydnych czynów, jakie popełnialiście. Dlatego kraj wasz został obrócony w ruinę, w pustkowie, stał się przedmiotem klątwy, bez mieszkańców - jak to trwa do dziś. "

                                                    Jak widać katolicy lubią jak na nich ich Pan psy wiesza :))

                                                    " Królowo nieba, wesel się, alleluja!
                                                    Bo ten, któregoś nosiła, alleluja!
                                                    Zmartwychwstał, jak powiedział, alleluja!
                                                    Módl się za nami do Boga, alleluja!
                                                    W: Raduj się i wesel, Panno Maryjo, alleluja!
                                                    O: Bo zmartwychstwał Pan prawdziwie, alleluja!
                                                    Módlmy się: Boże, Ty przez zmartwychwstanie Twojego Syna, naszego Pana Jezusa Chrystusa, przywróciłeś radość światu, spraw, abyśmy przez Jego Matkę, Dziewicę Maryję, osiągnęli szczęście życia wiecznego.
                                                    Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności z Duchem Świętym, Bóg przez wszystkie wieki wieków.
                                                    Amen."
                                                  • wariant_b Re: Trochę nauki 14.08.14, 23:22
                                                    eeela napisała:
                                                    > Bez Zawszedziewicy sam Cieśla chyba by nie podbił całego kontynentu.

                                                    Jeśli masz na myśli Europę - to pewnie nie. Żydom czy Muzułmanom
                                                    kobieta nie była niezbędna - ot Tradycja. Ogromna masa zapożyczeń.
                                                  • eeela Re: Trochę nauki 14.08.14, 23:32
                                                    Jak najbardziej mam na myśli Europę. U nas bogini Matka jest nie do obejścia, co mnie osobiście cieszy i w skrytości ducha napawa dumą ;-)
                                                  • marina0321 Re: Trochę nauki 15.08.14, 10:42
                                                    wariant_b napisał:
                                                    > Co do innych twarzy ruchu, a mam tu na myśli Zawszedziewicę i Tradycję,
                                                    > to ich późniejsza doróbka jest aż za nadto widoczna.

                                                    Np. tu:
                                                    www.youtube.com/watch?v=mHkigUOakVo
                                      • c.laus Re: Trochę nauki 14.08.14, 15:58
                                        Żeby ocenić moją znajomość Biblii, to musiałbym jakiś egzamin/test zdać. I tu w szkolnej skali od 1-6 postawiłbym sobie 3 ze ST i 4 z NT :))

                                        Ktoś tu przytaczał świadectwo wg de Mello o byłym alkoholiku. Nie wiedział on gdzie urodził się Jezus, ile lat żył, ile kazań wygłosił ale twierdził, że Jezus uwolnił go od nałogu. Zatem nie ma nawet znaczenia czy Jezus żył naprawdę ani kto napisał Ewangelie i kiedy i czy przy niej majstrowano.
                                        Po prostu JEZUS DZIAŁA, wiara działa, religia działa. Nawet jeśli nie zawsze, to jednak działa.
                                        I jest potrzebna.
                                        Jest taka fajna instytucja pt. Jesus Seminar. en.wikipedia.org/wiki/Jesus_Seminar
                                        • kolter-rm Re: Trochę nauki 14.08.14, 16:15
                                          c.laus napisał(a):

                                          > Żeby ocenić moją znajomość Biblii, to musiałbym jakiś egzamin/test zdać. I tu w
                                          > szkolnej skali od 1-6 postawiłbym sobie 3 ze ST i 4 z NT :))

                                          Gdybyś miał 1+ ze ST i -2 z NT i faktycznie wierzyłbyś w swojego boga , już nie byłbyś katolikiem. Niestety twoje bajanie o tak dobre znajomości pism to mrzonka dobra za dobranockę dla miłych katolickich dzieci.

                                          > Ktoś tu przytaczał świadectwo wg de Mello o byłym alkoholiku. Nie wiedział on g
                                          > dzie urodził się Jezus, ile lat żył, ile kazań wygłosił ale twierdził, że Jezus
                                          > uwolnił go od nałogu. Zatem nie ma nawet znaczenia czy Jezus żył naprawdę ani
                                          > kto napisał Ewangelie i kiedy i czy przy niej majstrowano.
                                          > Po prostu JEZUS DZIAŁA, wiara działa, religia działa. Nawet jeśli nie zawsze, t
                                          > o jednak działa.
                                          > I jest potrzebna.
                                          > Jest taka fajna instytucja pt. Jesus Seminar. <a

                                          Po prostu jakiś baran mu to wmówił. Kiedyś poszedłem do znajomego Baptysty, był tam jakiś facet poprosił żebym wysłuchał z nim jego modlitwy.Facet coś pod nosem po mamrotał i nie minęło 3 minuty a on mi prawie chrzest proponował. Tak samo leczą nałogów :Jezus ci ufa ,zaufaj i jemu
                                  • grgkh Re: Trochę nauki 14.08.14, 15:58
                                    c.laus napisał(a):

                                    > > Gdybyś choć raz ze zrozumieniem spojrzał na cytaty to wiedziałbyś ze w 99
                                    > % uży
                                    > > wam do wklejania na forum; katolickiej tysiąclatki
                                    >
                                    > Katolicy przeważnie nie czytają Biblii. Słuchają słowa na niedzielę a pobożniej
                                    > si słowa na co dzień.
                                    > Od studiowania Biblii są BADACZE PISMA. :))
                                    > A nam wystarczy w zasadzie Radio Maryja jako źródło wszechwiedzy :o)))

                                    Czyli szczekaczka albo gadzinówka. Wam niewiele potrzeba. Łatwo was poszczuć byle czym. Myślenie krytyczne i logiczne macie wyłączone na stałe, więc na głupim szczuciu się nie poznacie.
                                    • c.laus Re: Trochę nauki 14.08.14, 16:23
                                      > Wam niewiele potrzeba.

                                      Jakie wam? Ja tu jestem sam. Przez "wy towarzyszu" to mówili komuniści.
                                      • grgkh Re: Trochę nauki 14.08.14, 16:41
                                        c.laus napisał(a):

                                        > > Wam niewiele potrzeba.
                                        >
                                        > Jakie wam? Ja tu jestem sam. Przez "wy towarzyszu" to mówili komuniści.

                                        Wam religiantom, w odróżnieniu od nas niereligiantów wyżej ewolucyjnie stojących od was będących archaiczną i bardziej prymitywną formą życia. :)

                                        Potrafię tę tezę oczywiście udowodnić. Poproś, napiszę o tym.
                                      • kolter-rm Re: Trochę nauki 14.08.14, 17:25
                                        c.laus napisał(a):

                                        > > Wam niewiele potrzeba.
                                        >
                                        > Jakie wam? Ja tu jestem sam. Przez "wy towarzyszu" to mówili komuniści.

                                        Ci komuniści znani z Dziejów Apostolskich czy te podróbki z Moskwy ??

                                        " . (32) Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich wierzących. żaden nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne. (33) Apostołowie z wielką mocą świadczyli o zmartwychwstaniu Pana Jezusa, a wszyscy oni mieli wielką łaskę. (34) Nikt z nich nie cierpiał niedostatku, bo właściciele pól albo domów sprzedawali je (35) i przynosili pieniądze /uzyskane/ ze sprzedaży, i składali je u stóp Apostołów. Każdemu też rozdzielano według potrzeby."
                              • grgkh Re: Trochę nauki 14.08.14, 11:34
                                c.laus napisał(a):

                                > > Pozujesz tu na inteligentną ale co raz temu zaprzeczasz tym co piszesz .
                                >
                                > Kolter, jak już tak z rana otworzysz tzw. "wino", to staraj się wypić je w czas
                                > ie dłuższym niż 30 minut. :o)))
                                > I nie zalej polsko-brytyjskiego tłumaczenia Biblii :))

                                To jakiś bełkot nie na temat. Po co tu przychodzisz i zaśmiecasz forum swoimi wypocinami?
                          • grgkh Re: Trochę nauki 14.08.14, 11:30
                            eeela napisała:

                            > > Powiedzmy ze bywam sceptyczny kiedy takie peany czytam
                            >
                            > Tak, zauważyłam. I w każdym dopatrujesz się gówna, po czym krzyczysz, że ci się
                            > krzywda dzieje, jak ktoś ci zwróci uwagę na twe niewyszukane maniery.

                            Sprowadzasz rozmowy do pyskówek i pomówień. To erystyka. Kto ją stosuje, ten nie ma racji.
                            • eeela Re: Trochę nauki 14.08.14, 12:12
                              > Sprowadzasz rozmowy do pyskówek i pomówień. To erystyka. Kto ją stosuje, ten ni
                              > e ma racji.

                              To by podważało większość twoich wypowiedzi na forum :-)
                              • grgkh Re: Trochę nauki 14.08.14, 16:01
                                eeela napisała:

                                > > Sprowadzasz rozmowy do pyskówek i pomówień. To erystyka. Kto ją stosuje,
                                > ten ni
                                > > e ma racji.
                                >
                                > To by podważało większość twoich wypowiedzi na forum :-)

                                O mnie się nie martw. Ja potrafię erystykę innym udowodnić a jak sam ja czasem zastosuję to tylko w celach edukacyjnych. Ale masz szansę, skomentuj moje wypowiedzi pod tym kątem. Jeśli tego nie zrobisz od razu teraz, to będzie potwierdzenie tego, że Twoja wypowiedź była czystą erystyką.

                                I będzie Ci łyso. :)
                                • eeela Re: Trochę nauki 14.08.14, 16:30
                                  O, tu:

                                  Jeśli tego nie zrobisz od razu teraz, to będzie potwierdze
                                  > nie tego, że Twoja wypowiedź była czystą erystyką.

                                  Punkt dwudziesty piąty na liście Schopenhaura w twoim ulubionym artykule w Wikipedii.
                                  • grgkh Re: Trochę nauki 14.08.14, 16:42
                                    eeela napisała:

                                    > O, tu:
                                    >
                                    > Jeśli tego nie zrobisz od razu teraz, to będzie potwierdze
                                    > > nie tego, że Twoja wypowiedź była czystą erystyką.
                                    >
                                    > Punkt dwudziesty piąty na liście Schopenhaura w twoim ulubionym artykule w Wiki
                                    > pedii.

                                    Wskazanie punktu to jeszcze nie jest dowód. Poproszę o logiczne wykazanie tego.
                                    • eeela Re: Trochę nauki 14.08.14, 16:50
                                      Logiczne wykazanie jest takie, że przedstawiłeś wynikanie, które jest fałszywe. Gdybym odpowiedziała na twój post po tygodniu, nie "od razu", jak postawiłeś w swoim warunku, nie oznaczałoby to automatycznie, że moja wypowiedź była czystą erystyką. Postanowiłeś mi przypiąć łatkę na podstawie fałszywie skonstruowanego wynikania.
                                      • grgkh Re: Trochę nauki 14.08.14, 18:37
                                        No i elegancja, doczekałem się argumentacji zamiast "gołych" pomówień.

                                        eeela napisała:

                                        > Logiczne wykazanie jest takie, że przedstawiłeś wynikanie, które jest fałszywe.

                                        Naprawdę? A co jest fałszywego?

                                        > Gdybym odpowiedziała na twój post po tygodniu, nie "od razu",

                                        A "od razu" to jest jakaś jednostka czasu? Ile to jest "po naszemu"?

                                        To była sugestia, żebyś "za bardzo" nie zwlekała. Takie rzeczy wyjaśnia się szybko i przechodzi dalej.

                                        > jak postawiłeś w
                                        > swoim warunku, nie oznaczałoby to automatycznie, że moja wypowiedź była czystą
                                        > erystyką.

                                        Że co? :) Czytałem już trzy razy i wciąż nie widzę związku. Sugerujesz moje przyszłe działanie według reguły, którą Ty wymyślasz i ogłaszasz. To ma sens? :)

                                        >Postanowiłeś mi przypiąć łatkę na podstawie fałszywie skonstruowanego wynikania.

                                        To "wynikanie" nie jest moje lecz Twojego autorstwa. To Ty, a nie ja, manipulujesz. Teraz. :)

                                        Elu, to jest erystyka w Twoim wydaniu. Jeśli nie umiesz posługiwać się nożem, to go nie używaj, bo sama się możesz skaleczyć.

                                        Twoja odpowiedź już była ale okazała się niedostateczna. Nie dałaś rady uzasadnić tego, co chciałaś. Twoją wcześniejszą tezę ogłaszam za fałszywą. Wolno mi.

                                        I to by było na tyle.
                                        • eeela Re: Trochę nauki 14.08.14, 19:39
                                          Twoją wcześniejszą tezę ogłaszam za fałszywą. Wolno mi.
                                          >

                                          Wolno ci, wolno. Każde twoje słowo według ciebie jest najczystszą prawdą (choć czasami niechcący przyznajesz, że absolutna prawda nie istnieje), a każdy twój wywód najdoskonalszym dowodem (mimo że używanie pojęcia dowodu poza matematyką jest nie do obrony). Wszyscy już znamy te założenia, od powtarzania nie staną się prawdziwsze, ale oczywiście powtarzać też ci wolno ;-)

                                          Przykro mi, że przy całym swoim oświeceniu nie byłeś w stanie zrozumieć mojej argumentacji, no ale cóż ja biedna na to pocznę ;-)
                                          • grgkh Re: Trochę nauki 14.08.14, 23:07
                                            eeela napisała:

                                            > Twoją wcześniejszą tezę ogłaszam za fałszywą. Wolno mi.
                                            > >
                                            >
                                            > Wolno ci, wolno.

                                            I Tobie też wolno.

                                            > Każde twoje słowo według ciebie jest najczystszą prawdą

                                            Jeśli znam tego dowód. Prawda jest czysta zawsze. Brudne to jest kłamstwo.

                                            > (choć czasami niechcący przyznajesz, że absolutna prawda nie istnieje),

                                            Chcący.

                                            > a każdy twój wywód najdoskonalszym dowodem

                                            Nie zawsze ale często.

                                            > (mimo że używanie pojęcia dowodu poza matematyką
                                            > jest nie do obrony).

                                            Nieprawda - a dowód osobisty? Widzisz, jakie masz luki w wiedzy?

                                            > Wszyscy już znamy te założenia, od powtarzania nie staną s
                                            > ię prawdziwsze, ale oczywiście powtarzać też ci wolno ;-)

                                            To je obal. Tylko z umiarem, bo będziesz miała kaca.

                                            > Przykro mi, że przy całym swoim oświeceniu nie byłeś w stanie zrozumieć mojej a
                                            > rgumentacji, no ale cóż ja biedna na to pocznę ;-)

                                            Twoja sprawa. Z moją muzą nie mam takich problemów. Nadajemy na tej samej fali.
                                            • eeela Re: Trochę nauki 14.08.14, 23:19

                                              > Twoja sprawa. Z moją muzą nie mam takich problemów. Nadajemy na tej samej fali.

                                              Ja odniosłam wrażenie, że twoja muza najsprytniej ze wszystkich tu obecnych robi sobie z ciebie jaja (i ze wszystkich innych też), ale nie wykluczam, że mogę się mylić ;-)
                                              • grgkh Re: Trochę nauki 15.08.14, 00:27
                                                eeela napisała:

                                                >
                                                > > Twoja sprawa. Z moją muzą nie mam takich problemów. Nadajemy na tej samej
                                                > fali.
                                                >
                                                > Ja odniosłam wrażenie, że twoja muza najsprytniej ze wszystkich tu obecnych rob
                                                > i sobie z ciebie jaja

                                                Mojej muzie pozwalam na robienie sobie ze mnie jaj, bo to jest część naszego układu.

                                                > (i ze wszystkich innych też), ale nie wykluczam, że mogę
                                                > się mylić ;-)

                                                Możesz się mylić, to fakt.
                                                • pocoo Re: Trochę nauki 15.08.14, 09:04
                                                  grgkh napisał:

                                                  > Mojej muzie pozwalam na robienie sobie ze mnie jaj, bo to jest część naszego uk
                                                  > ładu.

                                                  Jesteś opiekunem ,o którym inne muzy na stażu mogą tylko marzyć.
                                                  Ja mam szczęście.

                                                  > > (i ze wszystkich innych też), ale nie wykluczam, że mogę
                                                  > > się mylić ;-)
                                                  >
                                                  > Możesz się mylić, to fakt.
                                                  >
                                                  Eeela myli się na pewno.
                                                  A tak przy okazji ,dla mnie ogólnik "wszyscy" znaczy tyle co "nikt".
                                                  Jezeli ktoś mnie "bardzo prosi" abym robiła sobie z niego jaja,to nie odmawiam.Przykładem tadzio,krzyś,skomar.
                                                  • kolter-rm Re: Trochę nauki 15.08.14, 09:21
                                                    pocoo napisała:


                                                    > Jezeli ktoś mnie "bardzo prosi" abym robiła sobie z niego jaja,to nie odmawiam.
                                                    (..),skomar.

                                                    No a ten bidula zrobiłby wszystko żeby do twojej muszelki się dobrać :))
                                                  • pocoo Re: Trochę nauki 15.08.14, 09:30
                                                    kolter-rm napisał:
                                                    > No a ten bidula zrobiłby wszystko żeby do twojej muszelki się dobrać :))

                                                    No to niech na kolanach zasuwa z litanią do fatimskiej panienki.
                                                    Odechce mu się na pewno ...
                                                  • kolter-rm Re: Trochę nauki 15.08.14, 09:32
                                                    pocoo napisała:

                                                    > kolter-rm napisał:
                                                    > > No a ten bidula zrobiłby wszystko żeby do twojej muszelki się dobrać :))
                                                    >
                                                    > No to niech na kolanach zasuwa z litanią do fatimskiej panienki.
                                                    > Odechce mu się na pewno ...

                                                    Muszelki czy panienki z Fatimy ?
                                                  • pocoo Re: Trochę nauki 15.08.14, 09:43
                                                    kolter-rm napisał:

                                                    > pocoo napisała:
                                                    >
                                                    > > kolter-rm napisał:
                                                    > > > No a ten bidula zrobiłby wszystko żeby do twojej muszelki si
                                                    > ę dobrać :))
                                                    > >
                                                    > > No to niech na kolanach zasuwa z litanią do fatimskiej panienki.
                                                    > > Odechce mu się na pewno ...
                                                    >
                                                    > Muszelki czy panienki z Fatimy ?
                                                    >
                                                    >
                                                    Muszelki.Panienka fatimska jest jego na wieki wieków chociaż z "zamkniętą muszelka".
                                                  • kolter-rm Re: Trochę nauki 15.08.14, 09:58
                                                    pocoo napisała:

                                                    Muszelki.Panienka fatimska jest jego na wieki wieków chociaż z "zamkniętą muszelka".

                                                    No i to go może najbardziej podnieca ,skryta muszelka :)
                                                  • pocoo Re: Trochę nauki 15.08.14, 11:08
                                                    kolter-rm napisał:

                                                    > No i to go może najbardziej podnieca ,skryta muszelka :)

                                                    Niedostępna.Zakazany owoc.Nie ruszy,ponieważ do raju(cokolwiek mu wyobraźnia podpowie) się wybiera.
                                                  • kolter-rm Re: Trochę nauki 15.08.14, 11:24
                                                    pocoo napisała:

                                                    > kolter-rm napisał:
                                                    >
                                                    > > No i to go może najbardziej podnieca ,skryta muszelka :)
                                                    >
                                                    > Niedostępna.Zakazany owoc.Nie ruszy,ponieważ do raju(cokolwiek mu wyobraźnia podpowie) się wybiera.

                                                    Niech nie liczy na poparcie żydowskiego boga i jego nieślubnego syna i konkubiny :)

                                                    skomar102  22.10.12, 19:17
                                                    Etam kotlet jest żydkiem.
                                              • wawrzanka Re: Trochę nauki 15.08.14, 09:59
                                                eeela napisała:

                                                > Ja odniosłam wrażenie, że twoja muza najsprytniej ze wszystkich tu obecnych rob
                                                > i sobie z ciebie jaja (i ze wszystkich innych też), ale nie wykluczam, że mogę
                                                > się mylić ;-)

                                                Oj mylisz się, mylisz. Muza naprawdę obdarza podziwem swego idola. Odkąd pamiętam relacja tych dwojga przypomina mi do złudzenia słuchowisko "Kocham pana, panie Sułku" Charakterystyka postaci: (z Wikipedii, żeby nie było, że zmyślam):

                                                pani Eliza wciąż jest rencistką;
                                                pan Sułek mimo podeszłego już wieku wciąż jest uczniem szkoły podstawowej;
                                                pani Eliza wciąż bez wzajemności kocha się w Sułku;
                                                oboje wciąż mieszkają w rozlatującym się byłym chlewiku gajowego Maruchy i ledwo wiążą koniec z końcem;
                                                pani Eliza wciąż powtarza „Kocham pana, panie Sułku”, a Sułek odpowiada „Cicho, wiem!”.
                                                • kolter-rm Re: Trochę nauki 15.08.14, 10:44
                                                  wawrzanka napisała:


                                                  > Oj mylisz się, mylisz. Muza naprawdę obdarza podziwem swego idola. Odkąd pamięt
                                                  > am relacja tych dwojga przypomina mi do złudzenia słuchowisko "Kocham pana, panie Sułku" Charakterystyka postaci: (z Wikipedii, żeby nie było, że zmyślam):

                                                  Vide relacje wawrzanka - wariant-b .
                                                • pocoo Re: Trochę nauki 15.08.14, 11:26
                                                  wawrzanka napisała:

                                                  > Oj mylisz się, mylisz. Muza naprawdę obdarza podziwem swego idola.

                                                  I to jeszcze jak,chociaż Grgkh niewiele ze mną rozmawia.Dziwisz się ,kiedy ktoś nie nadąża za Twoją rozbuchaną wyobraźnią.Ja rzadko czytam Twoje posty i chyba wiesz,dlaczego?

                                                  >Odkąd pamięt
                                                  > am relacja tych dwojga przypomina mi do złudzenia słuchowisko "Kocham pana, pan
                                                  > ie Sułku" Charakterystyka postaci: (z Wikipedii, żeby nie było, że zmyślam):

                                                  I tu najbardziej mylisz się Ty.
                                                  Ponieważ Kolter ma w zwyczaju odzywać się do mnie jak nie przymierzając "pan Sułek",to któregoś dnia ,na tę jego odzywkę napisałam;"Kocham pana panie Sułku kochany".O czym to wg Twojej wyobraźni świadczy?Nie musisz odpowiadać.
                                                  • wawrzanka Re: Trochę nauki 15.08.14, 11:36
                                                    pocoo napisała:

                                                    > I to jeszcze jak,chociaż Grgkh niewiele ze mną rozmawia.Dziwisz się ,kiedy ktoś
                                                    > nie nadąża za Twoją rozbuchaną wyobraźnią.Ja rzadko czytam Twoje posty i chyba
                                                    > wiesz,dlaczego?

                                                    Ale twój idol czyta wszystkie. Zresztą nie tylko moje. On czyta większość postów na forum. Bynajmniej nie po to, by coś nowego przeczytać, tylko po to, by czym prędzej na nie odpowiedzieć :D
                                                  • pocoo Re: Trochę nauki 15.08.14, 12:26
                                                    wawrzanka napisała:

                                                    > Ale twój idol czyta wszystkie.

                                                    Mój Idol to śpiewa "Cradle Of Love" z piekielnym nagłośnieniem.

                                                    >Zresztą nie tylko moje. On czyta większość postów na forum. Bynajmniej nie po to, by coś >nowego przeczytać, tylko po to, by czym prędzej na nie odpowiedzieć :D

                                                    Dlatego jest na Forum.Poczytać co chce może zawsze i wystarczy,że kliknie myszką.Nie rozumiem,dlaczego nie ignoruje Twoich postów?To skandaliczne.
                                                    Czepiasz się.
                                                  • wariant_b Re: Trochę nauki 15.08.14, 12:38
                                                    wawrzanka napisała:
                                                    > Ale twój idol czyta wszystkie...

                                                    Ale tylko pobieżnie.
                                                    Pierwsze zdanie, czyli nick autora, starannie, a resztę po łebkach, wyłapując
                                                    co niektóre znane sobie wyrazy. Dzięki temu ma więcej czasu na pisanie odpowiedzi.
                                                  • pocoo Re: Trochę nauki 15.08.14, 13:32
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > Ale tylko pobieżnie.

                                                    A ja każdy Twój post Wariant ,czytam dogłębnie mimo,że nie na każdy odpisuję(co zrozumiałe).Posty Grgkh czytam te,które są skierowane do mnie.
                                                    Każdy robi to co lubi.Nie czytam postów osób,które pokazały,że są niewiarygodne.

                                                  • wariant_b Re: Trochę nauki 15.08.14, 14:05
                                                    pocoo napisała:
                                                    > A ja każdy Twój post Wariant ,czytam dogłębnie...

                                                    To tak jak ja - też czytam każdy swój post, zanim go wyślę.
                                                  • pocoo Re: Trochę nauki 15.08.14, 14:34
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > To tak jak ja - też czytam każdy swój post, zanim go wyślę.

                                                    A odpisujesz sobie też?
                                                  • grgkh Re: Trochę nauki 15.08.14, 19:37
                                                    No proszę, jaka ciekawa dyskusja nam o czytelnictwie wyszła.
                                                    To coś z podwórka eli. Elu, gdzie jesteś?
                                                  • grgkh Re: Trochę nauki 15.08.14, 19:35
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > wawrzanka napisała:
                                                    > > Ale twój idol czyta wszystkie...
                                                    >
                                                    > Ale tylko pobieżnie.
                                                    > Pierwsze zdanie, czyli nick autora, starannie, a resztę po łebkach, wyłapując
                                                    > co niektóre znane sobie wyrazy. Dzięki temu ma więcej czasu na pisanie odpowied
                                                    > zi.

                                                    A wiesz, że czasem tak tez bywa.

                                                    Trzy razy w tygodniu robię sobie (zawsze w te same dni tygodnia) pauzę i odpowiadanie zlecam botowi, którego osobiście onegdaj oprogramowałem. Na razie wywiązuje się z zadania bez zarzutu. Sam potem nie umiem rozpoznać, co było moje a co jego. Ponieważ, jak to słusznie zauważyłeś, treści komentowanej i tak nie znam, więc o kontynuację się nie martwię. A oprogramowanie jest na tyle dobre, że dla was iluzja ciągłości narracji jest absolutna.

                                                    I tak mi dopomóż book.
                                                  • grgkh Re: Trochę nauki 15.08.14, 19:25
                                                    wawrzanka napisała:

                                                    > pocoo napisała:
                                                    >
                                                    > > Ja rzadko czytam Twoje posty i chyba
                                                    > > wiesz,dlaczego?
                                                    >
                                                    > Ale twój idol czyta wszystkie. Zresztą nie tylko moje. On czyta większość postó
                                                    > w na forum.

                                                    Rzeczywiście, chyba więcej niż połowę więc "większość".

                                                    > Bynajmniej nie po to, by coś nowego przeczytać, tylko po to, by czy
                                                    > m prędzej na nie odpowiedzieć :D

                                                    Nie, żeby wyłowić w nich fałsze i je skomentować. Niestety, zabiera to zbyt dużo mego czasu i czasem nie zdążam przeczytać moich ulubionych autorów, którzy piszą prawdę. A powinienem, bo nie całą jeszcze poznałem. :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka