28.12.14, 12:45
"Ja cały czas słyszę od moich kolegów, że „człowiek, który nie ma studiów, nie powinien się brać do robienia dzieci”. Zgoda – jeśli patrzeć na to tylko jako na robienie dzieci. Ale tu nie chodzi przecież o to, by narobić dzieci i nie mieć ich czym wykarmić. Przede wszystkim chodzi o misję, jaką rodzina chrześcijańska ma do spełnienia w świecie. Tą misją jest oczywiście ewangelizacja. Ale ewangelizacja życiem.
Przeciętny człowiek ma obecnie jedno dziecko, i to dopiero po trzydziestce, lub dwójkę w odstępie dziesięciu–piętnastu lat. Tak jest wygodniej. Można znaleźć sobie dobrą pracę, zgromadzić oszczędności, zbudować dom, spłacić kredyty, kupić dwa samochody, a gdy drugie dziecko pojawia się dopiero po piętnastu latach, starsze opiekuje się nim w czasie, kiedy rodzice zajęci są poprawianiem świata.
I oni są nieszczęśliwi, bo życie im się nie udało. A ta duża, biedna rodzina, w której dzieciaki ciągle chodzą w ubraniach z lumpeksu, podręczniki w szkole mają po starszych braciach lub siostrach – oni są szczęśliwi, nie wiadomo czemu. I naprawdę promieniują całym swoim życiem.
Czym więc jest taka duża rodzina? Jest wspaniałym wyrazem patriotyzmu.To raz .Dwa to jest zabezpieczeniem emerytalnym dla całego narodu. Myślisz, że na starość dostaniesz emeryturę, bo przez całe życie płaciłeś składki? Skąd. Dostaniesz emeryturę, bo gdy będziesz w wieku emerytalnym, to twoje dzieci będą płaciły składki, z których ty będziesz dostawał emeryturę. Oczywiście, że emerytury są coraz niższe. Jak mogą być wysokie, skoro nie mamy dzieci? W chwili obecnej dzietność w Polsce wynosi około 1,2 dziecka na rodzinę. To znaczy, że jest nas coraz mniej. A to dlatego, że ludziom „nie opłaca się” mieć dużo dzieci. Bardziej opłaca się robić karierę, niż wydawać na dzieci i nic nie zyskiwać

Nie można zapomnieć o rodzeniu dzieci, bo jeśli zapomnimy – niedługo dzieci innych zapomną o nas. Widać więc, że chrześcijanin to nie frajer, który nie radzi sobie z życiem: chrześcijanin jest mocno stapiającym po ziemi realistą, który wie, że człowiek żyje nie tylko jedną chwilę, i dlatego, widząc przyszłość (doczesną, a nawet wieczną), potrafi dzisiaj stawić czoła temu, co trudne"
Obserwuj wątek
    • sclavus Re: Rodzina 28.12.14, 13:03
      ... chcesz wzmóc chrzcielstwo, komunijstwo, poślubiaństwo i pogrzebnictwo (a wszystko to, za coraz lepszą kase!) w kościele katolickim???
      Może chciałbyś do tego wszystkiego przymuszać dekretem?... jakiś katolicki szariat wprowadzać??
      Chcesz - w końcu - zaprzeczyć katolickim twierdzeniom, że "bóg dał wolną wolę" człowiekowi???
      Opanowania troszkę - ludzie mając tę "wolną wolę" (od boga, nie od boga), czyli "wybór", sami wykuwają swój los i przeznaczenie!!!
      ***
      a kościół/hierarchia mogą sobie te bajdy opowiadać - są wszak ludzie (w podeszłym raczej już wieku), którzy uwielbiają tego słuchać... :D:D:D
      • k-omax Re: Rodzina 28.12.14, 13:10
        Nie mam na myśli slubów katolickich Zastanow się czy nie ma w tym prawdy?
        Jak widzisz nasz kraj bez dzieci ,bez rodziny?Bo jest spadek urodzin i to są fakty
        • 9rgkh O rodzinie i dziecioróbstwie 28.12.14, 15:59
          k-omax napisał(a):

          > Nie mam na myśli slubów katolickich Zastanow się czy nie ma w tym prawdy?
          > Jak widzisz nasz kraj bez dzieci ,bez rodziny?Bo jest spadek urodzin i to są fa
          > kty

          Dzieci?

          Jest pewien problem. Żadne środowisko nie jest w stanie wyżywić nieograniczonej ilości organizmów żywych. Możemy wyprodukować dzieci bez ograniczeń i kiedyś tak było ale znaczna część potomstwa wymierała. Kiepska była kiepska ochrona zdrowia, czaiło się mnóstwo niebezpieczeństw, których dziś unikamy dzięki naszej wiedzy o świecie i i kontrolowaniu tego, co się wokół nas dzieje.

          Można tak żyć, jak zwierzęta, spółkować i rodzić nie martwiąc się o jakość wychowania przyszłych dorosłych. Pytanie - czy dzieci nieubrane, niedożywione, niewyedukowane, skazane na przegraną w przyszłej rywalizacji o lepsze miejsce na świecie, będą szczęśliwe przez resztę swego życia? Uważam, że będą pełniły rolę niewolników. Można ich znieczulić, nakarmić jakąś narkotyczną papką np. religią, która będzie zasilała ich mózgi hormonami szczęścia; można im obiecać, że gdy za życia będą znosiły swój los bez szemrania i z pokorą, to po śmierci jakiś bożek ich wynagrodzi... :) Tylko czy to jest życie Człowieka rozumnego, Homo sapiens?

          Sugerujesz, że nasza przyszłość zależeć będzie od taśmowego wyprodukowania dzieci, bo im więcej ich będzie tym lepiej my się "urządzimy", bo będą mogły na nas harować. Z etycznością takiej reguły nie mogę się zgodzić. Bo oznaczałoby to tyle, że w wyścigu czynnikiem decydującym będzie, kto więcej wyprodukuje dzieci, ten załatwi sobie lepszą przyszłość. A przecież nie każdego stać fizycznie lub psychicznie na uczestnictwo w takim wyścigu.

          Dzieci są nie dlatego, że mamy z nich my mieć w przyszłości korzyść. Są one dlatego, bo natura wybrała śmiertelność i zastępowalność pokoleń jako regułę trwania życia. Przetrwa ten, kto jest doskonalszy - dlatego ewolucja dopuszcza mutacje (często szkodliwe) i wybiera z nich te, które temu procesowi doskonalenia się sprzyjają.

          Bezrefleksyjne napełnianie świata dziećmi sprowadza nas z powrotem do świata bezmyślnych, działających automatycznie, odruchowo, instynktownie zwierząt. W tym świecie śmierć jest nieistotnym zdarzeniem, eliminacją słabszego, którego los powinien być nam obojętny, którego losem jest stać się pokarmem lub żywicielem silniejszego lub lepiej manipulującego.

          A przecież człowiek to coś więcej. Mamy wiedzę, przeobrażamy świat dokoła siebie i chcielibyśmy współistnieć na równych warunkach z innymi istotami. Chcemy wydłużać czas swego życia i udaje nam się to. Bezmyślna produkcja dzieci stoi w sprzeczności z tak przyjmowaną zasadą. Nie da się dążyć do maksymalnego czasu trwania życia i wciąż produkować nowe dzieci.

          Oczywiście, że dzieci są potrzebne ale tylko o tyle, żeby zapewnić nam zastępowalność pokoleniową. I wcale nie jest pewne, że jakiś ród nie powinien kiedyś bezpotomnie wymrzeć a ludne dziś miasto jutro opustoszeć. Dlaczego? Bo przekazujemy sobie coś innego oprócz genów, które mogłyby zniknąć całkowicie - kulturę i wiedzę o świecie.

          Tak rozumiane trwanie powinno być rozumowe, humanistycznie traktujące jednakowo wszystkie jednostki ludzkie.

          A rodzina? Niekoniecznie. Zamiast tego - po prostu - wspólnota ludzka. Rodzina to zamknięty krąg, którego celem - w obecnym rozumieniu - jest dbanie o własne interesy a interesy innych ludzi, innych rodzin są konkurencyjnymi, często bardzo brutalnie zwalczanymi. Popatrz na to, jakie rodziny są wokół nas? Może niektóre są patologiczne? No to może zamiast promować rodzinę z totalnym dziecioróbstwem zróbmy coś, żeby zmniejszyć poziom patologii tam, gdzie on istnieje. Pomóżmy tym rodzinom wydostać się z nędzy, wykształćmy ich dzieci.

          Że co, że to nie jest "nasza" rodzina to można udawać, że problemu nie ma?

          Myślenie z klapkami na oczach, egoistycznie, o jednym, zniekształconym problemie, z lekceważeniem innych aspektów jest bez sensu, jest złe.
          • rzymkat Re: O rodzinie i dziecioróbstwie 03.01.15, 13:32
            Zazwyczaj rodzina wielodzietna nie ma więcej niż 8 dzieci (Wałęsowie), zatem nie ma mowy o "nieograniczonej ilości". itd.

            Z Twoich wpisów @9rgkh wyłania mi się taki obraz.
            Jesteś z katolickiej rodziny i jesteś ochrzczony. Mama Twoja żyje, jest praktykującą katoliczką a Ty wypisując paszkwile na katolików obrażasz jednocześnie swoją starą Matkę.
            Byłeś żonaty z katoliczką ale małżeństwo się rozpadło z powodu Twoich agresywnych, nietolerancyjnych poglądów.
            Dzieci poszły w świat.
            Ty pracujesz teraz jako cieć (sam pisałeś używając tego określenia) i w pracy (oszukujesz pracodawcę) piszesz źle o katolikach i innych osobach wierzących. Z ilości wpisów można wywnioskować, że to Twoja życiowa misja, pisanie źle o katolikach, KK i klerze na RF.
            I to ma być wzór współczesnego polskiego postkatolika i jego jednoosobowej rodziny ?
            Nawet Palikotowi i innym postpolakom źle służysz.
            W sumie wiedziesz IMO żałosny żywot człowieczka, który odciął sie od rodziny katolickiej, od korzeni i dogorywa bebalając bez sensu w Gazecie.
            pzdr :)
            • karbat Re: O rodzinie i dziecioróbstwie 03.01.15, 14:49
              rzymkat napisał(a):
              > Z Twoich wpisów @9rgkh wyłania mi się taki obraz.
              > Jesteś z katolickiej rodziny i jesteś ochrzczony.

              czyli co , ten niemowlak , co byl nieswiadomie kiedys ochrzczony , ma cale
              zycie uchodzic za ochrzczonego katolika ... rzymkat , sam(a) to wymysliles ,...
              czy tylko ktos ci takich bzdur , kretynizmow, naopowiadal ..

              >Mama Twoja żyje, jest praktykującą katoliczką a Ty wypisując paszkwile na katolików >obrażasz jednocześnie swoją starą Matkę.

              jedziesz po bandzie , nie zdajac sobie nawet z tego sprawy .
              jestes wulgarny (a) , ..... wzbudzasz obrzydzenie

              > Byłeś żonaty z katoliczką ale małżeństwo się rozpadło z powodu Twoich agresywny
              > ch, nietolerancyjnych poglądów.
              > Dzieci poszły w świat.

              po psychologii w ... Pcimiu .. Dolnym ..

              dzieci poszly w swiat ... a co maja robic jak dorosna ...
              trzymasz swoje w domu ... , problem twoj i twoich dzieci .. ...

              > piszesz źle o katolikach i innych osobach wierzących. Z ilości wpisów można >wywnioskować, że to Twoja życiowa misja, pisanie źle o katolikach, KK i klerze na RF.

              pierniczysz , bredzisz i klamiesz ... jak typowy wierca , katolik .

              on pisze z okreslonej pozycji , jakiej ... poczytaj sobie !

              on pisze o katolikach to , co w kazdej gazecie mozesz sobie poczytac .
              Katolicyzm jest marginesem , ktorym sie zajmuje , on pisze o religii
              i dzieli sie swoimi spostrzezeniami , linkami itd itp

              pisz dobrze o katolikach , ... .kto ci broni ..
              Modl sie za Paetza i ... nie zawracaj doopy .

              > I to ma być wzór współczesnego polskiego postkatolika i jego jednoosobowej rodz
              > iny ?

              redukujesz .. .. rodzine nieznanej ci osoby...
              ty tak w swojej wierze , arogancji ... czy tylko sobie bredzisz ...
              dobrze sie czujesz ...

              • sclavus Re: O rodzinie i dziecioróbstwie 03.01.15, 16:00
                ... napisałem mu, że z jego schizofrenią, tylko do psychiatryka...
                To się wziął i zachłysnął!!
                • pocoo Re: O rodzinie i dziecioróbstwie 03.01.15, 18:38
                  sclavus napisał:

                  > ... napisałem mu, że z jego schizofrenią, tylko do psychiatryka...
                  > To się wziął i zachłysnął!!

                  Liczę na to,że się głupek udławi.
            • pocoo Re: O rodzinie i dziecioróbstwie 03.01.15, 15:12
              rzymkat napisał(a):

              > Zazwyczaj ...
              > Z Twoich wpisów...
              Za twoja bezsilność i prostactwo masz ode mnie ...
              "duchowi twemu dałam w pysk i poszłam".
            • 9rgkh Re: O rodzinie i dziecioróbstwie 04.01.15, 01:49
              Dlaczego powtarzasz wpisy o tej samej treści?

              Tutaj Ci odpowiedziałem

              Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
              Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
        • sclavus Re: Rodzina 28.12.14, 16:39
          nie napisałeś jednak dlaczego to kościół tak płacze...
          Zrobiłem to za ciebie!!
          PeeS - rodzenie z pobudek patriotycznych - czy to nie paranoja jakaś???
    • marina0321 Re: Rodzina 28.12.14, 13:08
      k-omax napisał(a):
      > Czym więc jest taka duża rodzina? Jest wspaniałym wyrazem patriotyzmu.

      Kościół jako wzór przedstawia pewną rodzinę - Maryja, Józef i Jezus. Na pasterkach o tym grzmieli. Ostatnio nazwali ich "trójcą".
      Z tego wniosek, że chrześcijańska rodzina, to rodzice i jedno dziecko. Ich biblijny Jezus przyszedł po to na świat, żeby przedstawić wzorową rodzinę. Takie wnioski wysuwają się ostatnio z ich kazań.
      W TV-Trwam mówili, że małżeństwo bezdzietnie, to nie po chrześcijańsku. Czyli więcej, niż jedno dziecko, to tak samo nie po chrzeżcijańsku. Tyle i tylko tyle.
      • k-omax Re: Rodzina 28.12.14, 13:10
        Czy mozesz zostawić na chwilę Kosciół?
        • 9rgkh Re: Rodzina 04.01.15, 01:53
          k-omax napisał(a):

          > Czy mozesz zostawić na chwilę Kosciół?

          A dlaczego na FR zostawiać Kościół i dlaczego tylko na chwilę?

          --
          Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
          Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
      • sclavus Re: Rodzina 28.12.14, 16:41
        ... a nie wiesz dlaczego nie mówią, że to była rodzina wielodzietna?
        (piątka rodzeństwa ich była)
      • counterr Re: Rodzina 03.01.15, 11:36
        marina0321 napisał(a)
        > Z tego wniosek, że chrześcijańska rodzina, to rodzice i jedno dziecko.

        no i należy zaznaczyć że matka daje doopy innym i biologiczny ojciec jest inny:)
      • rozm_aryn Re: Rodzina 03.01.15, 13:47
        marina0321 napisał(a):
        > Z tego wniosek, że chrześcijańska rodzina, to rodzice i jedno dziecko.

        Nie wszyscy chrześcijanie znają wieczne dziewictwo Marii (tak jak robią to katolicy czy prawosławni). Wg niektórych odłamów Maria mogła mieć więcej dzieci poza Jezusem.
        W Ewangelii według Mateusza są wymienieni z imienia bracia Jezusa.
        • marina0321 Re: Rodzina 03.01.15, 15:09
          rozm_aryn napisał(a):
          > W Ewangelii według Mateusza są wymienieni z imienia bracia Jezusa.

          Oczywiście, że tak; ale KK ich nie akceptuje, wmówił wiercom, że Jezus był jedynakiem poczętym z dziewicy (i... nadal dziewicy!!!) i w to musi nawet wierzyć ich katolicki bożek.
    • wariant_b Re: Rodzina 28.12.14, 13:17
      > Przede wszystkim chodzi o misję, jaką rodzina chrześcijańska ma do
      > spełnienia w świecie. Tą misją jest oczywiście ewangelizacja.

      A cóż to za chory pomysł z tą misją? Jakąż misję może mieć rodzina?
      Jak ktoś odczuwa misję to powinien iść do klasztoru lub na księdza.
      Zapytaj księdza, czy misja ewangelizacyjna każe mu mieć rodzinę i dzieci.

      Tak wygląda ta misja ewangelizacji w praktyce
      Czy mógłbyś skomentować tą tabelkę?
      Opisać nam misję, jaką wypełnia rodzina w Nigrze, Mali, Somali lub Ugandzie.
      • pocoo Re: Rodzina 28.12.14, 13:52
        wariant_b napisał:

        > Opisać nam misję, jaką wypełnia rodzina w Nigrze, Mali, Somali lub Ugandzie.

        A te afrykańskie rodziny w większości ,to takie perpetuum mobile.
        Kopulują ze sobą,kobiety rodzą dzieci,dzieci umierają z głodu, ale kobieta jest już znów w ciąży,rodzi dziecko,które umiera z głodu...kopulują... itd.
        Misja jak cholera,a wszystko z woli boga.
    • broceliande Re: Rodzina 28.12.14, 14:00
      Dzieci mogą wyjechać z Polski i pracować za granicą W Europie jesteśmy, nie?
      I figę dostaniesz z ich składek.
      • karbat Re: Rodzina 28.12.14, 14:23
        k-omax napisał(a):
        > Oczywiście, że emerytury są coraz niższe. Jak mogą być wysokie, skoro nie mamy dzieci?
        > W chwili obecnej dziet ność w Polsce wynosi około 1,2 dziecka na rodzinę.
        > To znaczy, że jest nas corazmniej. A to dlatego, że ludziom „nie opłaca się” mieć
        > dużo dzieci. Bardziej opłaca się robić karierę, niż wydawać na dziieci i nic nie zyskiwać

        porpagujesz, proponujesz model afrykanski , hinduski .. tam jest mnostwo dzieci ...

        sugerujesz , ze ja mam robic dzieci , bys ty ... byl(a) zabezpieczona na starsze lata ...

        sugerujesz , ze dzieci ma sie po to ... by rodzicom bylo lepiej ,
        by byli zabezpieczeni finansowo w wieku emerytalnym ... w wieku starszm .
        rodzic ma robic dzieci myslac o ... emeryturze .. . chore , poyebane myslenie .

        rob sobie dzieci, im wiecej, tym lepiej , bedziesz bogatszy(a) w wieku podeszlym ,
        kto ci tego zabrania .... od innych sie odwal .

        czasy sekterarzy , wielebnych szamanow , ... nawolujacych , postulujacych ,
        nakazujacych sie skonczyly .

        • karbat Re: Rodzina 28.12.14, 14:30
          ile narod , ludzie, maja dzieci wynika z wielu wypadkowych. Jaki model sobie wybierze spoleczenstwo z rzadzacymi , ktorych sobie wybrali i z kato szamanstwem , taki ma .
          na taki sobie zasluzylo . I NIC wiecej .

          a ... ze rzadza krajem nierzadko niekompetentee osoby , inny temat .

    • counterr Re: Rodzina 03.01.15, 10:59
      Dziwny temat, ale jak już jest to zapytam: a czy wielka rodzina jest lepsza od małej?
      Każdy gatunek ma jakąś optymalną dla siebie liczbę dzieci do wychowania. Dawkins pisał, że jak ma się mniej dzieci niż ta liczba to widomo, że przekaże się mniej genów. Jak się ma więcej dzieci niż optimum to nie da rady się ich wychować i w efekcie przeżyje mniej potomstwa niż wśród osobników które miały optymalną ich liczbę. Dawkins, który sam jest zwolennikiem państwa opiekuńczego zwraca uczciwie uwagę, że takie państwo ma bardzo istotny defekt. W naturze jak ktoś ma za dużo dzieci i nie stać go na wychowanie ich to mu dużo tych dzieci wymrze i będzie po sprawie, ale państwo opiekuńcze nie jest naturalne i koszty przeżycia tych nadnormatywnych dzieci będą przerzucone na resztę populacji, co może być katastrofalne dla tej całej populacji. Na szczęście katastroficzne wizje Malthusa się nie sprawdzają. W rolnictwie jest rozwój i pomimo wzrastającej liczby ludzi na ziemi nie ma żywnościowego armagedonu. Chociaż nie wiadomo co by się stało gdyby nastąpiło jakieś załamanie cywilizacyjne. Prawaki czasami przedstawiają socjaldemokratów jako tych, którzy chcą zniszczyś cywilizację poprzez uprawianie polityki ograniczjącej wielkość naszej populacji. A może prawda jest taka, że niektórzy socjaldemokraci tak jak Dawkins zdają sobie sprawę, że państwo opiekuńcze to niebezpieczny wynalazek i chcą jedynie nadać mniej niebezpieczną formę temu potworowi, którego stworzyli? Może bardziej niebezpieczni są ci socjaliści, którzy chcą prowadzić tzw. polityką prorodzinną polegającą na zwiększaniu populacji metodą przymusowej redystrybucji dóbr? I biologia dostarcza mocniejszych argumentów niż Korwin tłumaczący, że państwowe dofinansowanie rodzin wielodzietnych to przerabianie normalnego narodu na zbiór meneli, którzy masowo robią dzieci by mieć większe zasiłki.

      Wracając do tej optymalnej liczby potomstwa to ona też jest zależna od pewnych warunków.
      Konserwatyści często narzekają, że obecnie rodziny są za mało liczne. Jeśli zachowanie liczebności gatunku ma być czymś istotnym (a przecież nie musi) to oczywiste jest, że gdy liczba dzieci na parę jest mniejsza od 2 to faktycznie jest źle. Ale czy rzeczywiście ta liczba musi być duża? W XIX wieku może dobrze było mieć sześcioro dzieci jeśli czworo umierało przed osięgnięciem dojrzałości (liczby wymyśliłem sobie a nie wziąłem z żadnych statystyk jakby co), ale współcześnie posiadanie tak dużej liczby w bogatszych krajach, w których jest niska śmiertelność dzieci jest bezcelowe i to, że ta liczba jest niska może być wynikiem samoregulującego się procesu, a nie tak jak uważają niektórzy konserwatyści systemu podatkowego i emerytalnego
      • karbat Re: Rodzina 03.01.15, 12:50
        juz przd wiekami istnialo sterowane planowanie rodziny w Europie ,-
        nastawione na jak najwieksza ilosc dzieci . Sterowanie przez religie ,
        koscioly w Europie , pozniej takze sterowanie przez panstwa .

        czasy przed i Viktorianskie - Anglia, tam rola kobiety bylo rodzenie duzej ilosci dzieci ,
        kobieta rodzaca ca. 10 dzieci, zaden wyjatek . I ... co sie dzieje z tym nadmiarem
        dzieci, przeciez na malutkiej wyspie nie mozna ich wykarmic ... wysyla sie je na wojny, podboje , - w czym problem .
        Slad tych dzieci, chrzesijan, to morze krwi, mordow na swiecie - kolonie .

        Program panstwa, - propagujacy rodzenie dzieci. Widac juz przed i w czasach Hitlera,
        odpowiednia ideologia, polityka panstwa propagujaca duza ilosc dzieci ... skutki
        tej polityki byly widoczne w Europie i na swiecie .

        Tam gdzie istnieja dzisiaj bomby demograficzne, tam sa zaprogramowane konflikty spoleczene, wojny, mordy. Tak bylo, tak jest jest i tak bedzie .

        teraz , - Polska, ma mierne wskazniki demograficzne, to demograficznie
        wymierajace spoleczenstwo ... mimo to Nie potrafi dzisiaj zagospodarowac
        swoich zasobow ludzkich . Mlodzi ludzie emigruja i beda emigrowac z Polski ,
        dlatego

        potepianie prezerwatyw, nawolywanie/straszenie przez katolickich szamanow, -
        Polska wymiera, Polacy , katoliki robcie dzieci, ... jest bezsensowne . Polski katolik,
        Polak ma robic , wychowywac dzieci, by one .... emigrowaly .... dla mnie jest to
        belkot po katolicku i nic wiecej .

        Mlodego Polaka wychowac, jako tako wyksztalcic, by nastepnie emigrowal,
        pracowal na zachodzie, wypelniajac tamtejsza luke demograficzna ... najczesciej
        na niskoplatych posadach, stanowiskach ..

        Polak, Polka, beda miec tyle dzieci ile ich chca miec. Na ile bedzie ich stac .
        Na ile beda w stanie je wykarmic i wyksztalcic . - reszta to propaganda,
        bezsensowne pieprzenie .

        Polska nie jest i nie bedzie w przewidywalnym okresie zabezpieczyc pracy, godziwej
        egzystencji, dla niemalej rzeszy swoich obywateli . Nie bedzie w stanie brac udzialu
        w wyscigu technologi itd itp .
        Od wczoraj Polska jest skazana na kapital, technologie zachodnie , odcinajace kupony ,
        ( zyski ) - jeszcze ... za relatywnie tania sila robocza .

        jesli cos sie nie zgadza ... prosze o sprostowanie .
        • kotekali Re: Rodzina 03.01.15, 15:32
          podobno ktos juz wyliczyl ile ludzi powinno zyc na danym terenie. Glownym kryterium byla mozliwosc odnowienia zasobow energetycznych i wedlug tego w Polsce powinno zyc jakies 15 milionow ludzi...i coz w tym strasznego jesli w ogole ludzi byloby mniej?
          • karbat Re: Rodzina 03.01.15, 16:20
            kotekali napisał:

            > podobno ktos juz wyliczyl ile ludzi powinno zyc na danym terenie. Glownym kryte
            > rium byla mozliwosc odnowienia zasobow energetycznych i wedlug tego w Polsce po
            > winno zyc jakies 15 milionow ludzi...i coz w tym strasznego jesli w ogole ludzi
            > byloby mniej?

            ;) ,
            no sa rozne kryteria , mozna sobie zakladac rozne kryteria ...

            mnie zaskoczylo ... jakim cudem Polska jest w stanie dzisiaj ..
            zapewnic dla 15 mln obywateli ... energie z regeneratywnych zrodel ..
            Polska krajem cudow ... , bo w jakim stopniu bedzie to w stanie osiagnac
            jutro ... nie wiemy .
            no , planowac sobie mozna .... wiele . pzdr .
      • kotekali Re: Rodzina 03.01.15, 15:28
        czy Ziemi zaszkodzilby brak ludzkiego rodzaju? ;)
        • karbat Re: Rodzina 03.01.15, 16:12
          kotekali napisał:

          > czy Ziemi zaszkodzilby brak ludzkiego rodzaju? ;)

          myslisz , ze ona by sie tym ... zmartwila ;)

          ludzie beda na ziemi tak dlugo jak ona i jej otoczenie, im na to pozwola ...
          i wszystkie bogi na swiecie moga sie zapluwac, zaklinac i ... tego nie zmienia .

          to , ze jakis kacyk opowiada , ze to jego bog stworzyl ziemie
          i tylko od niego zalezy, co sie stanie z ta malutka .. marginalna
          planeta jest tak smieszne , ze az zalosne .
      • 9rgkh Re: Rodzina 04.01.15, 02:02
        Dobrze piszesz ale należałoby do tego dodać ważne kryterium:

        Dzieci trzeba mieć tyle, żeby społeczeństwo dawało radę je wychować na wyedukowanych, "porządnych" obywateli. Dla każdego przypadku jest to inna ilość.

        Nie należy się posługiwać kryteriami niepełnymi, nieopisanymi dobrze, których ponadto nie daje się wprost sensownie porównywać, bo nie wynika z nich żadna wiedza.

        --
        Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
        Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
    • 9rgkh Re: Rodzina 04.01.15, 01:45
      k-omax napisał(a):

      > Przede wszystkim chodzi o misję, jaką ro
      > dzina chrześcijańska ma do spełnienia w świecie. Tą misją jest oczywiście ewang
      > elizacja. Ale ewangelizacja życiem.

      O to chodzi, o misję. Wasza ideologia jest fałszywa ale uważacie, że ten fałsz uzależniający i ogłupiający koniecznie powinien być rozsiewany po świecie.

      Czy trzeba ewangelizować głupotą? Czy to ma sens? Dla indoktrynujących - bo daje im władzę na ogłupionymi. Ale dla całej ludzkości jest szkodliwe.
    • rzymkat Re: Rodzina 04.01.15, 18:18
      Ateista z wyboru wyznawał przedtem jakąś tam religię, ale ją odrzucił dla bardziej wiarygodnej, w końcu zostając ateistą. Wielu ludzi zostało tymi ateistami przez to, że np. modląc się o Ipoda/komputer, go nie dostali (często dzieci lub młodzież).
      Ciemny ateista osobnik wywodzący się z ciemnego ludu, który połykając wszystko, co mu podetkną wszelakiej maści partie polityczne i inne ośrodki indoktrynacji społecznej, połknął także ideę bezbożności, nie dławiąc się nią przy tym.
      Walczący ateista na łożu śmierci podstępnie uwierzy w Boga, aby w statystykach było „-1” po stronie wierzących.
      Gimboateista najcięższy przypadek. Połączenie ateisty z wyboru i ciemnego ateisty. W przeciwieństwie do normalnego ateisty, gimboateista nie toleruje żadnej religii więc atakuje (głównie na forach internetowych) wszystkich wierzących. Niezależne badania Amerykańskich naukowców dowodzą że szczególnie upatrzył sobie wyznawców katolicyzmu. Gimboateiści przemieszczają się po forach internetowych w hordach złożonych ze 100-500 osobników. Nieznane jest pochodzenie gimboateistów. Przypuszcza się że pierwsze osobniki pochodziły z odmętów Onetu.
      • 9rgkh Re: Rodzina 04.01.15, 19:50
        rzymkat napisał(a):

        > Wielu ludzi zostało tymi ateistami p
        > rzez to, że np. modląc się o Ipoda/komputer, go nie dostali (często dzieci lub
        > młodzież).

        A co to za bóg, który nie potrafi załatwić tego, o co się go prosi? Jakiś nieudolny i nieposłuszny krętacz.

        A czy Twój bóg załatwił Ci kiedyś coś? Zdał egzamin?

        Po co modlisz się do swojego bożka? Przecież po to, żeby COŚ ZAŁATWIĆ - życie po życiu, emeryturkę w anielskim chórze (nie fałszujesz śpiewając pieśni biesiadne?)...

        Twoja wiara jest INTERESOWNA. To biznes. Handlujesz czasem swojego życia.
        • rzymkat Re: Rodzina 04.01.15, 20:13
          Gołębiu nie czytasz pilnie moich wpisów co mnie w sumie cieszy, bo ja Twoich nie czytam tylko 1 zdanie. Wychodzi tu qui pro quo nawet zabawne ;)
          Pisałem, że jestem rzymskim katolikiem niewierzącym, zatem nie wierzę w modlitwy i niczego do Boga nie chcę i nic z nim nie załatwiam.
          Twój problem polega na tym, że piszesz wkółko to samo a mógłbyś coś mądrego poczytać, jeśli jesteś w stanie zrozumieć. Mam wrażenie, że Twoja demencja się posuwa, bardzo mi przykro.
          Może jakieś leki homeopatyczne bierz.
          Moderator Snajper55 usiłował Ci wytłumaczyć Twoje błędy w rozumowaniu i wpisach ale jesteś tępy i uparty jak osioł.
          • 9rgkh Re: Rodzina 04.01.15, 23:06
            rzymkat napisał(a):

            > Gołębiu nie czytasz pilnie moich wpisów co mnie w sumie cieszy, bo ja Twoich ni
            > e czytam tylko 1 zdanie.

            I słusznie, więcej byłoby za trudne.

            > Wychodzi tu qui pro quo nawet zabawne ;)
            > Pisałem, że jestem rzymskim katolikiem niewierzącym,

            Katolik niewierzący to sprzeczność.

            > zatem nie wierzę w modlitw
            > y i niczego do Boga nie chcę i nic z nim nie załatwiam.

            Ustalmy coś - czy dla Ciebie boga nie ma? Bo jak nie ma to powinieneś być ateistą z definicji a przecież plujesz na ateistów (czyli na siebie) okrutnie.

            > Twój problem polega na tym, że piszesz wkółko to samo a mógłbyś coś mądrego poc
            > zytać, jeśli jesteś w stanie zrozumieć. Mam wrażenie, że Twoja demencja się pos
            > uwa, bardzo mi przykro.
            > Może jakieś leki homeopatyczne bierz.
            > Moderator Snajper55 usiłował Ci wytłumaczyć Twoje błędy w rozumowaniu i wpisach
            > ale jesteś tępy i uparty jak osioł.

            Chcesz mnie obrazić słowami z jakiegoś waszego katechizmu. To jedyne co niewierzący katolik umie.
            • pocoo Re: Rodzina 04.01.15, 23:13
              9rgkh napisał:

              > rzymkat napisał(a):
              >
              > > Gołębiu
              > > jesteś jak osioł.
              >
              > Chcesz mnie obrazić słowami z jakiegoś waszego katechizmu. To jedyne co niewier
              > zący katolik umie.
              >
              Jemu się tak wszystko pieprzy jakby miał...on wie, co ma.
            • rzymkat Re: Rodzina 05.01.15, 10:45
              To katechizm ateistyczny Dawkinsa, on tam obraża Boga w wielu miejscach. Cza się od takich uczyć pilnie jak Mickiewicz w Wilnie. ;)
              • 9rgkh Re: Rodzina 05.01.15, 13:00
                rzymkat napisał(a):

                > To katechizm ateistyczny Dawkinsa,

                A co mnie obchodzi Dawkins? Co ja mam z nim wspólnego?

                Pomyślmy, co nam przekazuje dekalog. Już na początku bóg zapowiada, że będzie okrutny i mściwy i zamierza prześladować - nie wiadomo dlaczego, choć wiadomo, żeby skuteczniej przestraszyć delikwenta - potomstwo błądzącego w posłuszeństwie. Będzie dręczył i zabijał. Ale parę zdań dalej zakazuje zabijać ludziom. A potem z treści ST wynika, że jeśli zabija się innowierców, choćby w celu zyskania przemocą Ziemi Obiecanej to już wolno. Zabijanie za wiedzą boga jest OK. To jest katechizm teistyczny wierzącego w tego samego boga, podobno kochającego ludzi. Katastrofa dla definicji miłości.

                Ile masz wspólnego z tymi pokręconymi zasadami?

                > on tam obraża Boga w wielu miejscach.

                Jak można obrazić boga? Czekam, żeby mi osobiście bóg powiedział, że go obrażam. Bo Twoim zapewnieniom, że tak jest, nie wierzę. Czekam na dokumenty, w których jest wyraźnie napisane, ze Ty dostałeś od boga prawo do decydowania, co jest obrażaniem boga.

                Na razie widzę chwiejącą się potęgę waszej organizacji. Tracicie władzę osiąganą kłamstwami i manipulacją.

                > Cza si
                > ę od takich uczyć pilnie jak Mickiewicz w Wilnie. ;)

                Czas, żebyś się zaczął uczyć ode mnie. Przecież piszę O RELIGII i piszę o niej SAMĄ PRAWDĘ. Jest tak (spójrzmy prawdzie głęboko w oczy), bo jeszcze się nie zdarzyło, żebyś znalazł jakiś kontrargument dla moich argumentów.
                • rzymkat Re: Rodzina 05.01.15, 14:01
                  > bóg zapowiada, że będzie okrutny i mściwy

                  Gdyby taki był Bóg, to już dawno spuścił by swoją boską nogę i kopnął Cię w doopę. ;PP
                  • 9rgkh Re: Rodzina 05.01.15, 22:23
                    rzymkat napisał(a):

                    > > bóg zapowiada, że będzie okrutny i mściwy
                    >
                    > Gdyby taki był Bóg, to już dawno spuścił by swoją boską nogę i kopnął Cię w doo
                    > pę. ;PP

                    Gdy bóg istniał... ale nie istnieje.

                    I jest to dowód na nieistnienie (reakcji leniwego, mającego wierzących w ...) boga. Robicie co chcecie, grzeszycie, nienawidzicie, niszczycie ludzi a potem się spowiadacie hersztowi a on was za to chwali i sprowadza do siebie. Idealny obraz mafii.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka