mili.tarka 12.02.15, 13:51 Mam pytanie, czy "ateiści" forumowi jedzą dziś pączki? Gdyby ktoś zapomniał albo nie uważał na lekcji religii, to tłusty czwartek w kalendarzu chrześcijańskim to jest ostatni czwartek przed wielkim postem. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bookworm Re: problem pączków 12.02.15, 14:22 mili.tarka napisał(a): > Mam pytanie, czy "ateiści" forumowi jedzą dziś pączki? > Gdyby ktoś zapomniał albo nie uważał na lekcji religii, to tłusty czwartek w ka > lendarzu chrześcijańskim to jest ostatni czwartek przed wielkim postem. Jedzą dziś, jutro i w czasie, gdy katolicy świętują wielki post, pewnie też. A dlaczego pytasz? PS. Te nowe nicki sam wymyślasz czy masz jakis generator? Odpowiedz Link Zgłoś
mili.tarka Re: problem pączków 12.02.15, 14:31 Czytałam wiersz bezpartyjnego komunisty Władysława Broniewskiego "Tłusty czwartek" i pomyślałam, że zapytam u źródła. Góra pączków, za tą górą tłuste placki z konfiturą, za plackami misa chrustu, bo to dzisiaj są zapusty. Przez dzień cały się zajada, a wieczorem maskarada: Janek włożył ojca spodnie, choć mu bardzo niewygodnie, Zosia – suknię babci Marty I kapelusz jej podarty, Franek sadzy wziął z komina, Bo udawać chce Murzyna. W tłusty czwartek się swawoli, później czasem brzuszek boli. Odpowiedz Link Zgłoś
9rgkh Re: problem pączków 12.02.15, 15:30 mili.tarka napisał(a): > Czytałam wiersz bezpartyjnego komunisty Władysława Broniewskiego > "Tłusty czwartek" Broniewski, tak jak każdy człowiek, urodził się ateistą. Komunistą, być może, został pod wpływem. Jaki to wpływ? Przemożny wpływ idei panującej na jakimś obszarze i posługującej się jakąś, niekoniecznie prawdziwą, ideologią oraz skuteczną propagandą. Co jest wspólnego w komunizmie i religii na przykładzie katolicyzmu. Sporo. 1) ideologia stworzona "dla dobra człowieka"; 2) ideologia nierealistyczna (co innego przyjmuje jako założenie a z reguły coś kompletnie innego realizuje); 3) ma zapędy totalitarystyczne (używana jest najczęściej do manipulowania ludźmi, by nimi rządzić); jako świetne narzędzie do zarządzania ludźmi ewoluuje w formy bardzo opresyjne; 5) posługuje się kłamliwą propagandą. I tak dalej, w szczegółach dużo można by jeszcze napisać. I wierzącym, i komunistą można zostać z przypadku i wskutek ogłupiania. > i pomyślałam, że zapytam u źródła. A cóż to za źródło? > Góra pączków, za tą górą > tłuste placki z konfiturą, > za plackami misa chrustu, > bo to dzisiaj są zapusty. > Przez dzień cały się zajada, > a wieczorem maskarada: > Janek włożył ojca spodnie, > choć mu bardzo niewygodnie, > Zosia – suknię babci Marty > I kapelusz jej podarty, > Franek sadzy wziął z komina, > Bo udawać chce Murzyna. > W tłusty czwartek się swawoli, > później czasem brzuszek boli. Taki sobie, zgrabny wierszyk. Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: problem pączków 12.02.15, 18:34 Jesteś pewny/a, że to jest "dzień kościelny/katolicki"??? Jest to tradycja, którą kościół zawłaszczył z innych, wcześniejszych wierzeń... jak, praktycznie, wszystkie ustanowione przez siebie święta i tradycje! Odpowiedz Link Zgłoś
lumpior Re: problem pączków 12.02.15, 14:31 Wcinam kiedy chcę /cukiernia w pobliżu/,a te katolskie zabobony puszczam bokiem i śmiechem. Natomiast nie konsumuje wafelków serwowanych przez osobnika chłopopodobnego w sukience i to na wywalony jęzor. Obrzydlistwo totalne. Odpowiedz Link Zgłoś
mili.tarka Re: problem pączków 12.02.15, 14:36 Temu osobnikowi robisz laskę, to po co mieszać z wafelkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
lumpior Re: problem pączków 12.02.15, 14:38 mili.tarka napisał(a): > Temu osobnikowi robisz laskę, to po co mieszać z wafelkiem? > A ty wlasnemu ojcu,matce? Odpowiedz Link Zgłoś
mili.tarka Re: problem pączków 12.02.15, 14:42 lumpior napisał: > A ty wlasnemu ojcu,matce? Bardzo postępowy jesteś, nawet Palikota zadziwisz swoją rodzinką. Odpowiedz Link Zgłoś
lumpior Re: problem pączków 12.02.15, 14:46 mili.tarka napisał(a): > lumpior napisał: > > A ty wlasnemu ojcu,matce? > > Bardzo postępowy jesteś, nawet Palikota zadziwisz swoją rodzinką. A co ma Palikot do pączków? Zadzwoń do niego. Odpowiedz Link Zgłoś
9rgkh Re: problem pączków 12.02.15, 15:38 mili.tarka napisał(a): > lumpior napisał: > > A ty wlasnemu ojcu,matce? > > Bardzo postępowy jesteś, nawet Palikota zadziwisz swoją rodzinką. To Ty jesteś "postępowa" gdy sugerujesz "robienie laski" przez Twojego rozmówcę. Kłamstwo, oszczerstwa, pomawianie, szkalowanie to główne metody działania w tej waszej organizacji religijnej, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
9rgkh Re: problem pączków 12.02.15, 15:35 mili.tarka napisał(a): > Temu osobnikowi robisz laskę, to po co mieszać z wafelkiem? A ci osobnicy są zainteresowani "robieniem laski"? Jeśli nie są, to o czym mówisz? W miarę możliwości powstrzymuj się przed erystycznymi insynuacjami i okazywaniem domyślnej niechęci do mających inne niż Ty poglądy. Odpowiedz Link Zgłoś
jeepwdyzlu a katolicy wiedzą, że pączek to żydowskie ciastko? 12.02.15, 15:02 skoro ateiści mają się zastanawiać to pytam czy chrześcijanie też to robią? I czemu jeden z drugim idiota MIESZA kwestie religii - z kalkami kulturowymi??? Np żyd nie może 24 grudnia wciągać barszczu? Albo katolik nie je bajgli? Poziom tego forum zaczyna sięgać dna... jeep Odpowiedz Link Zgłoś
mili.tarka Re: a katolicy wiedzą, że pączek to żydowskie cia 12.02.15, 15:09 Sprawa jest prosta. Polscy "ateiści" to w 99,999% postkatolicy. Ochrzczeni, po pierwszej i kolejnej komunii, bierzmowaniu i z kościelnymi ślubami. Ci z syndromem janczara jak Lumpior pączków dziś nie jedzą. Przynajmniej w pracy odmawiają poczęstunku, żeby nie pomyślał ktoś iż to katolik. Odpowiedz Link Zgłoś
lumpior Re: a katolicy wiedzą, że pączek to żydowskie cia 12.02.15, 15:23 mili.tarka napisał(a): > Sprawa jest prosta. > Polscy "ateiści" to w 99,999% postkatolicy. > Ochrzczeni, po pierwszej i kolejnej komunii, bierzmowaniu i z kościelnymi śluba > mi. > Ci z syndromem janczara jak Lumpior pączków dziś nie jedzą. Przynajmniej w prac > y odmawiają poczęstunku, żeby nie pomyślał ktoś iż to katolik. Palancie,ćwoku parafialny,zjadłem już 3 pączki,mam jeszcze 2,zjem i popije piwem.A katolik? Ty to obwieszczasz,manifestujesz,klepiesz modły i całujesz pulchne łapy plebana,ja nie.Wszyscy moi znajomi wiedzą o tym,niewolnikiem być na własne żądanie,jakie to podłe,wstrętne,prostackie. Jasne? Tak znam wielu ochrzczonych,ale to nie ich wina.Zobacz kościoły pustoszeją,normalność wkracza.No i ..dzieki Bogu. Odpowiedz Link Zgłoś
jeepwdyzlu Re: a katolicy wiedzą, że pączek to żydowskie cia 12.02.15, 15:29 pączków dziś nie jedzą. Przynajmniej w pracy odmawiają poczęstunku, żeby nie pomyślał ktoś iż to katolik. ----------- albo Żyd :-) Raczej na pewno Żyd. Jesteś Żydówką? jeep Odpowiedz Link Zgłoś
9rgkh Re: a katolicy wiedzą, że pączek to żydowskie cia 12.02.15, 17:07 mili.tarka napisał(a): > Sprawa jest prosta. > Polscy "ateiści" to w 99,999% postkatolicy. Ochrzczony przez rodziców? Toż to zabawa rodziców a nie chrzczonego. > Ochrzczeni, po pierwszej i kolejnej komunii, bierzmowaniu i z kościelnymi śluba > mi. Ja też mam za sobą ślub kościelny ale występowałem w nim jako ateista. Na takiego księdza trafiłem. :) > Ci z syndromem janczara jak Lumpior pączków dziś nie jedzą. Przynajmniej w prac > y odmawiają poczęstunku, żeby nie pomyślał ktoś iż to katolik. Bajki opowiadasz. Czy ja nie mógłbym głosować w powszechnych wyborach, bo musiałbym jako ateista w jakiejś kratce postawić święty krzyżyk? Niektórym wierzącym wiara naprawdę do końca i nieodwracalnie uszkodziła myślenie. Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: a katolicy wiedzą, że pączek to żydowskie cia 12.02.15, 18:41 nie szermuj tak tym chrztem!!! ... niemowlaki nie mają "wolnej woli", żeby zaakceptować ten chrzest lub go odrzucić... a dokonanie apostazji, z winy kościoła kat., to droga przez mękę!! Odpowiedz Link Zgłoś
kotekali Re: a katolicy wiedzą, że pączek to żydowskie cia 15.02.15, 22:48 tylko katolicy sa chrzczeni pod przymusem i podstepem :) i moze jeszcze inne religie czerpiace z chrzescijanstwa ale nie nie bedace :) aby byc prawdziwym chrzecijaninem nalezy stac sie nim swiadomie i bez przymusu ....czy katoliki , ktory po latach wresccie stwierdzi ,ze chce nim byc naprawde podejmuje te decyzje w sposob swiadomy? polatach indoktrynacji....swiadomie to moze byc juz tylko kims innym....jesli pozostanie katolkiem to juz po nim eheheh jakby nie patrzec przerabane....kk to bankrut mralny i to od bardzo dawna...czy inteligentny i uczciwy czlowiek moze brac w tym udzial?...wedlug mnie to niemozliwe....jak pogodzic bycie inteligentnym i uczciwym z uczestnictwem w tej stani augiasza a jakini wystepku? trzeba byc zaklamanym ,zeby w tym twkic...to jedyne wyjscie...cale zycie klamc sobie i innym...jaki to obrzydliwe! Odpowiedz Link Zgłoś
9rgkh Re: problem pączków 12.02.15, 15:14 mili.tarka napisał(a): > Mam pytanie, czy "ateiści" forumowi jedzą dziś pączki? > Gdyby ktoś zapomniał albo nie uważał na lekcji religii, to tłusty czwartek w ka > lendarzu chrześcijańskim to jest ostatni czwartek przed wielkim postem. Jadam pączki przed i po tłustym czwartku ale chętnie korzystam z takich przypomnień bo jestem łasuchem. Przypominam wierzącym religijnie, że różnią się oni od niewierzących TYLKO deklaracją w kwestii samej wiary. Poza tym - bez tej deklaracji - niewierzący mogą robić wszystko, co im się zamarzy a co religijnie wierzący uważają za "swoje". Nie istnieje wyłączność na idee, rytuały, symbole itp. Wszelkie skojarzenia są wyłącznie kontekstowe - gdy ktoś chce, to sobie w danym kontekscie coś skojarzy a gdy tego nie zrobi to takiego skojarzenia nie ma. Rozumując to w ten sposób mogę wejść do kościoła by obejrzeć jego wnętrze (jeśli jest udostępnione) chociaż nie przeżywam tego jako jakiś rodzaj kontaktu z bogiem. Mogę zagrać w kółko i krzyżyk i nie będę krzyżyka kojarzył z zakodowaną w umyśle wiarą ani się z szacunkiem wciąż "żegnał". Wiara siedzi tylko w środku człowieka i nie powinna "dotykać", ze względu na skojarzenie, nikogo innego. A wierzący, na ogół zrzeszeni w jakiejś organizacji, nie powinni czuć potrzeby narzucania swoich skojarzeń ani niczego innego wynikającego z religii innym ludziom. Muszą się liczyć z tym, ze ich symbolika może być w przestrzeni publicznej w inny sposób interpretowana i używana, i nie powinni mieć do żadnej z takich interpretacji zastrzeżeń. To są podstawy wolności myślenia i wypowiadania się. Odpowiedz Link Zgłoś
mili.tarka Re: problem pączków 12.02.15, 15:31 Nie nazywaj postkatolika niewierzącym. "Niewierzący" Jaruzelski i Oleksy i tysiące innych wraca na łono KRK. Tylko wdowy muszą przed pogrzebem zapłacić faktury za naprawę kościelnego dachu, konserwację dzwonu albo zegara itp. Nie dawali na tacę, muszą wyrównać. Biedniejszemu łatwiej wejść do Królestwa Niebieskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
9rgkh Re: problem pączków 12.02.15, 15:44 mili.tarka napisał(a): > Nie nazywaj postkatolika niewierzącym. A dlaczego? A może jest wierzącym? > "Niewierzący" Jaruzelski i Oleksy i tysiące innych wraca na łono KRK. Co kto sobie PRYWATNIE uznaje za prawdę absolutną bez dowodu, tego do końca stwierdzić się nie da. Jak myślisz, czy tłusty biskup, otaczający się przepychem, nienawidzący, szkalujący innych żyje w zgodzie z prawami waszej religii? Wierzy on w to, że jego bożek mu coś nakazuje i go rozliczy według tych nakazów? Owszem, mówi to ale czy to jest wiara? Jak go nazwiesz? > Tylko wdowy muszą przed pogrzebem zapłacić faktury za naprawę kościelnego dachu > , konserwację dzwonu albo zegara itp. Muszą? Na pogrzeb czyli likwidację doczesnych szczątków zwyczajowo łoży się pewne środki z automatu. > Nie dawali na tacę, muszą wyrównać. Biedn > iejszemu łatwiej wejść do Królestwa Niebieskiego. Bzdury. Tak samo można uważać, że istnieje reinkarnacja. Odpowiedz Link Zgłoś
kotekali Re: problem pączków 15.02.15, 22:53 pytania sa tak celne ,e zaden z katoli nie che na nie uczciwie odpowiedziec....zawsze uciekaja....dlaczego? czasem wydaje mi sie ,ze ci katolcicy maja co najwyzej kilkanscie lat...srednia wieku moze 9....takie sa ich horyzonty myslowe....zanim cos prezmysla palna....a potem tylko obciach.. Odpowiedz Link Zgłoś
kotekali Re: problem pączków 15.02.15, 22:40 to nie robi tego bozia? potrzebuje zwykly ziemski szmal,zeby kosciolek podreperowac? jakie to zwyczajne...jak buda dla psa :) Odpowiedz Link Zgłoś
lumpior Katolskie pączki? 12.02.15, 17:08 Tylko oszołom może coś takiego wymyślić. Co jeszcze,wino też bo pleban pije i to sam? Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Katolskie pączki? 12.02.15, 18:52 lumpior napisał: > Co jeszcze,wino też bo pleban pije i to sam? Pijaczyna ? A może wampir,gdyż na usprawiedliwienie picia zamienia wino w krew(albo odwrotnie). Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: Katolskie pączki? 12.02.15, 19:38 pocoo napisała: > Pijaczyna ? A może wampir,gdyż na usprawiedliwienie picia zamienia wino w krew( > albo odwrotnie). Podsunęłaś mi, Pocoo, myśl. Rozgryzłam to całe "przemienienie"(eucharystia). Owieczki przemieniają się w kanibalów, jedząc ciało Chrystusa, a pasterze (kler) przemieniają się w wampirów, pijąc krew Chrystusa. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Katolskie pączki? 12.02.15, 22:32 marina0321 napisał(a): > Podsunęłaś mi, Pocoo, myśl. Rozgryzłam to całe "przemienienie"(eucharystia). Ow > ieczki przemieniają się w kanibalów, jedząc ciało Chrystusa, a pasterze (kler) > przemieniają się w wampirów, pijąc krew Chrystusa. > A skąd niby mają czerpać wzorce katolickie tumany?Tylko z pogaństwa.Nic nie mają swojego. Odpowiedz Link Zgłoś
kotekali Re: Katolskie pączki? 15.02.15, 22:59 zgadza sie....a maria cudzolozyla z duchem swietym za plecami jozefa ....jozef byl rogaczem...a potem ojczymem ...jezus zas syn boga jego pasierbem ....cala rodzina :) Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Katolskie pączki? 16.02.15, 07:59 kotekali napisał: > zgadza sie....a maria cudzolozyla z duchem swietym za plecami jozefa ....jozef > byl rogaczem...a potem ojczymem ...jezus zas syn boga jego pasierbem ....cala r > odzina :) A jeszcze napisali,że oddała się temu "duchowi" uniżona w pokorze.To nie był gwałt.On chciał,więc mu dała z ochotą.Tak po bożemu.Może brzydka była? A tak ogólnie,to bóg dał Dekalog baranom.Boga on nie obowiązuje i może go łamać od początku do końca,bo takie jest jego widzimisię. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Katolskie pączki? 16.02.15, 09:44 pocoo napisała: > kotekali napisał: > > > zgadza sie....a maria cudzolozyla z duchem swietym za plecami jozefa .... > jozef > > byl rogaczem...a potem ojczymem ...jezus zas syn boga jego pasierbem .... > cala r > > odzina :) > > A jeszcze napisali,że oddała się temu "duchowi" uniżona w pokorze.To nie był gw > ałt.On chciał,więc mu dała z ochotą.Tak po bożemu.Może brzydka była? Kobiety w historii chrześcijaństwa głosu nie miały (kler do dzisiaj zabiega o utrzymanie tej "chwalebnej" tradycji). Mogły się pokornie zgodzić lub mogły się zgodzić niepokornie. Oficjalna wersja (zasłyszana przez kogoś kto był obecny (?) podczas zwiastowania i wszytko sam słyszał, a później spisał) jest taka, że sama się zgodziła (a jakżeby inaczej). Czy ktoś słyszał żeby w takiej sytuacji facet się przyznał, że zgwałcił? "Przecież sama się zgodziła - tak mówiła, dobrze pamiętam" > A tak ogólnie,to bóg dał Dekalog baranom.Boga on nie obowiązuje i może go łamać > od początku do końca,bo takie jest jego widzimisię. Mówi się, że władza demoralizuje, a władza absolutna demoralizuje absolutnie. To wiele może powiedzieć na temat demoralizacji boga (przynajmniej takiego jakiego opisuje "święta księga"). Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Katolskie pączkowanie? 16.02.15, 11:49 bookworm napisał: > Mówi się, że władza demoralizuje, a władza absolutna demoralizuje absolutnie. > To wiele może powiedzieć na temat demoralizacji boga (przynajmniej takiego jaki > ego opisuje "święta księga"). Ręce mi opadają i szczęka też,kiedy słyszę,że takie były wtedy obyczaje i taka była norma.Kto to do cholery ustalał?Przecież bóg.A kamienowanie za cudzołóstwo,też izraelski bóg?Do tej pory obowiązuje kamienowanie w Islamie. Bóg ustalił jakie zwierzęta wolno człowiekowi jeść.Kpiny w żywe oczy. Katolików to nie obowiązuje,ponieważ bóg ustalił jakie ryby i ptactwo można jeść.Ten zakaz funkcjonuje w niektórych Kościołach protestanckich i w islamie. Nic mądrzejszego bóg wymyślić nie mógł. Dekalog to następna kpina . Zapładnianie...to nie tylko Maria.Bóg czynił takie cuda... Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Katolskie pączkowanie? 16.02.15, 14:10 pocoo napisała: > bookworm napisał: > > > Mówi się, że władza demoralizuje, a władza absolutna demoralizuje absolut > nie. > > To wiele może powiedzieć na temat demoralizacji boga (przynajmniej takieg > o jaki > > ego opisuje "święta księga"). > > Ręce mi opadają i szczęka też,kiedy słyszę,że takie były wtedy obyczaje i taka > była norma.Kto to do cholery ustalał?Przecież bóg.A kamienowanie za cudzołóstwo > ,też izraelski bóg?Do tej pory obowiązuje kamienowanie w Islamie. To dobre podsumowanie tego co wierzacy nazywają moralnościa absolutną. Która jest stała, ale zmienna - "zło jest zawsze złem"... tyle że definicja zła zmienia się wraz z rozwojem kultury, a przede wszystkim z ograniczaniem władzy i wpływów religii i kapłanów - im bardziej ich władza jest nieograniczona tym bardziej morlaność jest absolutna i archaiczna. (kamienowanie, ściannie, karanie za innowierstwo, bluźnierstwo) > Bóg ustalił jakie zwierzęta wolno człowiekowi jeść.Kpiny w żywe oczy. Przcież właśnie po to bóg stworzył wszechświat, tryliardy gwiazd i kwadryliony planet, żeby w jakieś zapadłej dziurze na peryferiach jednej z galaktyk, wybrać sobie grupe istot z jednego z miliardów gatunków - uczynić go na swoje podobieństwo, a potem kazać sobie obcinać skórkę z penisa lub polewać się wodą i niepokalanie zapładniać dziewice (itd. itp.). Od wszechomocy wszechmogącego większa jesli nie nieskończenie większa jest głupota wierzących skłonnych uwierzyć w te bzdury. Inteligencja zwyczajnie nie pozwoliła mi na akcpetację tej piramidalnej bzdury. > Katolików to nie obowiązuje,ponieważ bóg ustalił jakie ryby i ptactwo można jeś > ć.Ten zakaz funkcjonuje w niektórych Kościołach protestanckich i w islamie. > Nic mądrzejszego bóg wymyślić nie mógł. To było widocznie bardzo ważne dla wszemogącego boga, żeby stworzyć miliony gatunków, których, nie można jeść. > Dekalog to następna kpina. Ale który? bo nawet tych boskich natchnionych duchem świętym dekalogów jest kilka. > Zapładnianie...to nie tylko Maria.Bóg czynił takie cuda... Bóg jak to samiec specjalizuje się w zapładnianiu i zabijaniu. Gdyby nie seks i zabijanie, biblia byłaby kilkustronnicową broszurką. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Katolskie pączkowanie? 16.02.15, 17:28 bookworm napisał: > To dobre podsumowanie tego co wierzacy nazywają moralnościa absolutną. Która je > st stała, ale zmienna - "zło jest zawsze złem"... No tak.Można zabijać gdy... Można zabijać dlatego,że... Wojna i "miłujcie nieprzyjaciół". To jakaś paranoja. > Przcież właśnie po to bóg stworzył wszechświat, tryliardy gwiazd i kwadryliony > planet... O nie."Na początku stworzył bóg niebo i ziemię",dzień i noc. Trzeciego dnia stworzył "światło duże,żeby rządziło dniem i mniejsze,żeby rządziło nocą i gwiazdy".Tyle mówi wszechpotężny bóg Jahwe w świętej księdze. A ten niezmierzony Kosmos ,to "stworzył bóg" długo po Koperniku. > > Dekalog to następna kpina. > > Ale który? bo nawet tych boskich natchnionych duchem świętym dekalogów jest kil > ka. > Ten najważniejszy ,całkowicie skopiowany z wierzeń egipskich.Co będzie bóg zawracał sobie boską głowę jakimś duperelnym dekalogiem,jak może skopiować istniejący od Egipcjan.Żeby nie podskakiwali,to ich poczęstował bóg plagami i na dodatek kazał okraść z naczyń złotych i srebrnych.W religiach,najważniejszą boginią jest HIPOKRYZJA. "Jakie to jest piękne.Jakie to wszystko jest piękne". > Bóg jak to samiec specjalizuje się w zapładnianiu i zabijaniu. > Gdyby nie seks i zabijanie, biblia byłaby kilkustronnicową broszurką. Oczywiście.Stary Testament,to krew,sperma i pomieszanie "ogórka ze sznurkiem".A Nowy... Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: problem pączków 12.02.15, 18:49 mili.tarka napisał(a): > Mam pytanie, czy "ateiści" forumowi jedzą dziś pączki? Jem pączki wtedy,kiedy mam ochotę.Pojęcia nie miałam,że dzisiaj trzeba je jeść na siłę.Nikt nie jest w stanie zmusić mnie do niczego,nawet do zjedzenia pączków czy faworków. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: problem pączków 13.02.15, 08:12 Nie jestem ateistka, ale nie jadam paczków w żaden głupi czwartek, ani w inne dni, bo nie lubię. Nie jadam tez mięsa nie w jakies wielkie, czy male piatki tylko wcale. Pomogłam? Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: problem pączków 13.02.15, 08:42 kora3 napisała: > Nie jestem ateistka, ale nie jadam paczków w żaden głupi czwartek, ani w inne d > ni, bo nie lubię. Nie jadam tez mięsa nie w jakies wielkie, czy male piatki tyl > ko wcale. Pomogłam? E tam.Co to za sztuka nie jeść,jeżeli nie lubisz? Głównie chodzi o to,że ateiści jedzą pączki w tłusty czwartek,słuchają kolęd robiąc zakupy w centrach handlowych przed Bożym Narodzeniem,zjedzą białą kiełbasę w Wielkanoc ...itd XXI wiek,a na głupotę nie wynajdą lekarstwa nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: problem pączków 13.02.15, 08:47 Ale jaki ktoś ma z tym problem, bo nie rozumiem? Chcą to sobie zjedzą i posłuchają - mój przyjaciel ateista uwielbia słuchać chórów gregoriańskich, no i? Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: problem pączków 13.02.15, 10:23 kora3 napisała: > Ale jaki ktoś ma z tym problem, bo nie rozumiem? > Chcą to sobie zjedzą i posłuchają - mój przyjaciel ateista uwielbia słuchać chó > rów gregoriańskich, no i? Tylko katolicy szukają durnych analogii. Ciekawe,czy "święte" odchody z papieskiej toalety mieszają się ze ściekami komunalnymi,czy wpadają do szamba z "gó...anymi relikwiami"?Katolicy wiedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: problem pączków 13.02.15, 10:32 Nie znam się na katolickich cudach, to w sprawie o która pytasz nie odpowiem :) Nadal jednak nie pojmuje w tym katolicy mają problem, gdy ktoś je paczki w czwartki, piątki, soboty i inne dni tygodnia... Odpowiedz Link Zgłoś
mili.tarka Re: problem pączków 13.02.15, 10:40 Może wpisz w googlach słowo ZAPUSTY, bo chyba nie wiesz o co chodzi albo nie rozumiesz o czym jest dyskusja. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: problem pączków 13.02.15, 10:45 mili.tarka napisał(a): > Może wpisz w googlach słowo ZAPUSTY, bo chyba nie wiesz o co chodzi albo nie ro > zumiesz o czym jest dyskusja. Możesz wpisz sobie w googlach "Cerebral atrophy", będziesz wiedział dlaczego nigdy nie rozumiesz o czym jest dyskusja, nawet gdy ją inicjujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
mili.tarka Re: problem pączków 13.02.15, 10:52 Skup się na temacie a nie na na mojej Osobie. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: problem pączków 13.02.15, 10:56 mili.tarka napisał(a): > Skup się na temacie a nie na na mojej Osobie. Temat został omówiony. Swojej tezy jakoby ludzie nie mieli prawa świętować pogańskiego święta, bo zostało zawłaszczone przez KK nie jesteś w stanie obronić. Kręcisz się po forum i zaznaczasz teren jak jakiś dominicanin. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: problem pączków 13.02.15, 10:51 to raczej Ty nie rozumiesz:) Nie wiesz, że posty zostały przed chrześcijaństwo zapożyczone z kultów i kultów pogańskich, a w nich występowały naturalnie zaleznie od miejsca i czasu życia populacji. Nie w tym jednak rzecz - nie pojmuje dlaczego masz problem, ze ateista/innowierca bawi się w jedzenie czegoś co jest związane z religią. Bo to jak sadze masz na myśli. Czy naprawdę Twoim zdaniem jedzenie pączków, czy ubranie choinki, zakup prezentu na jakiś dzień to przejaw tęsknoty za religią, czy tez przywiązania do niej? Przecież większość katolików nie wie skąd przywe4drowała do nas choinka, a raczej zwyczaj jej przynoszenia do domu i przyzdabiania i jakos im to samym - nie przeszkadza:) Odpowiedz Link Zgłoś
mili.tarka Re: problem pączków 13.02.15, 10:53 > jedzenie pączków, czy ubranie choinki, zakup prezent > u na jakiś dzień to przejaw tęsknoty za religią, czy tez przywiązania do niej? Ciepło, ciepło, dobrze kombinujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: problem pączków 13.02.15, 11:00 Nie kombinuje, znam ten niemądry argument na wylot:) Ludzie jedzą pączki, bo lubią - czy by to było w ten dzień czy inny, nie ma znaczenia. podobnie - ludzie lubia swietować, wiec sobie świętują, gdy jest okazja, bez koniecznie refleksji. Dlatego lubia imprezy i mikojałkowe i helloweenowe, walentynki i 1 maja. Bo jest okazja do zabawy, czasem wolne i tyle:) Odpowiedz Link Zgłoś
mili.tarka Re: problem pączków 13.02.15, 11:04 Znaczy Wy postkatolicy macie straszliwy chaos. U katolików jest wszystko uporządkowane. Karnawał, post, Święta. Jakieś zasady i porządek boski. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: problem pączków 13.02.15, 11:07 Nie każdy chce, żeby mu dysktowano kiedy mu wolno świetowac, a kiedy nie :) Ty lubisz taki "porządek" - inni wola bawić się i jesc to co chcą, gdy im przyjdzie na to ochota. Praktyczne powody postów zaczerpnięte po prostu z przyrody i pogańskich kultów za nią przestały istnieć, wiec nie ma sensu większego im hołdować/. Odpowiedz Link Zgłoś
mili.tarka Re: problem pączków 13.02.15, 11:17 > Praktyczne powody postów zaczerpnięte po prostu z przyrody i pogańskich kultów Tak, wierzący zaczerpnęli posty z innych religii. Ateiści, jak powiedział prof. Hartman pochodzą od gadów, zatem posty mają na ich wzór i podobieństwo. Pyton jak zje kurczaka, to potem pości 2 tygodnie. Nawet nie spojrzy na pączki. Odpowiedz Link Zgłoś
mili.tarka Re: problem pączków 13.02.15, 11:28 kora3 napisała: > Powinnas pójść do lekarza - serio. W styczniu byłam na badaniach okresowych, jestem zdrowa co doktor potwierdził na piśmie. A co tam u Twego psychiatry? Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: problem pączków 13.02.15, 11:42 mili.tarka napisał(a): > > W styczniu byłam na badaniach okresowych, jestem zdrowa co doktor potwierdził > na piśmie. Może idź do specjalisty? > A co tam u Twego psychiatry? Mój facet nie jest psychiatrą. Odpowiedz Link Zgłoś
kotekali Re: problem pączków 15.02.15, 22:55 jeszcze do xiundza musi isc....w zasadzie powinna tylko do xiundza...po co wierzacemu lekarz? wiara slaba czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: problem pączków 13.02.15, 12:00 mili.tarka napisał(a): > W styczniu byłam na badaniach okresowych, jestem zdrowa co doktor potwierdził > na piśmie. Kłamiesz jak zwykle.Kiedy podawałaś się za faceta(może jest akurat odwrotnie) i przez nieuwagę odpowiedziałaś w formie żeńskiej ,to wytłumaczyłaś tym,że babcia dorwała się do twojego kompa i napisała w swoim imieniu. Jestem przekonana,że od rozdwojenia jaźni wybrałaś złego doktora. Nie napiszę ,z kim się jeszcze bawię w doktora,gdyż nie zrozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: problem pączków 13.02.15, 12:03 To prowokator/ka - na innym forum zali się, że kolezanka - ateistka nie obchodzi Walentynek:) Po prostu - chce z kims polemizować, ale nie za bardzo potrafi i nie ma tematu:) Odpowiedz Link Zgłoś
mili.tarka Re: problem pączków 13.02.15, 12:14 pocoo napisała: > Jestem przekonana,ż > e od rozdwojenia jaźni wybrałaś złego doktora. Ja nie wybieram lekarzy do badań okresowych. Pracujemy z kumpelą w firmie ochroniarskiej, tak sobie dorabiamy do pracy biurowej i badania psychiatryczne i psychologiczne mamy obowiązkowe. IQ mam 139 a test osobowości- wn. osobowość zintegrowana. psychiatra- nie stwierdzam cech psychopatologicznych. A ty Pocco jakaś podejrzliwa jesteś i napastliwa, fantazje masz dziwne na mój temat. Zaburzenia poznawcze Ci się nasilają ostatnio. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: problem pączków 13.02.15, 12:17 Zatem zwyczajnie się nudzisz?:) Na innym forum masz problem z tym, ze kolezanka ateistka nie obchodzi Walentynek, na tym, że ateiści obchodzą. Umiesz to jakoś logicznie wytłumaczyć? PS. Taka mądra osoba, a musi dorabiać jako ochroniarka? Też dość dziwne Odpowiedz Link Zgłoś
mili.tarka Re: problem pączków 13.02.15, 12:23 Po co mnie śledzisz co napisałam na tym, czy innym forum? Ochroniarka musi być mądra. To duża odpowiedzialność. Poza tym lubię mundury. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: problem pączków 13.02.15, 13:28 mili.tarka napisał(a): > Po co mnie śledzisz co napisałam na tym, czy innym forum? slędzę? Po prostu widziałam ...:) > Ochroniarka musi być mądra. To duża odpowiedzialność. Poza tym lubię mundury. To trza mieć mundurowego chłopa z korpusu oficerów wyższych - można nie dorabiać :) i to jest madrosc :) Odpowiedz Link Zgłoś
mili.tarka Re: problem pączków 13.02.15, 13:37 Być żoną trepa i nie pracować? To jakieś wczesne średniowiecze. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: problem pączków 13.02.15, 13:59 mili.tarka napisał(a): > Być żoną trepa i nie pracować? To jakieś wczesne średniowiecze. Ajajaj.Ciągle w tym samym tonie mimo ciągłej zmiany nicków.I to ja mam zwidy? Zapominasz,czy jesteś facetem,czy kobietą?Wymyślasz historie jak autorzy Biblii.Ciągle zmieniasz poglądy podając się za wytwór swojej wyobraźni.I to mną targają "haluny"? No i to twoje IQ 39. Odpowiedz Link Zgłoś
mili.tarka Re: problem pączków 13.02.15, 14:25 Płeć to wymysł katolików. Ja nie mam płci i chyba się na żadną nie zdecyduje. Masz prześladowcze i ksobne urojenia Pocoo. Wszyscy którzy tu piszą, oprócz Ciebie, to jedna osoba pod wieloma nickami. W dodatku ciągle te nicki zmienia. Ja myslę, że to jest sam Michnik Adam nawet w wielu osobach jak pambu. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: problem pączków 14.02.15, 08:29 mili.tarka napisał(a): > Płeć to wymysł katolików. Ja nie mam płci i chyba się na żadną nie zdecyduje. Jesteś biseksualny?Ale masz fajnie. > Masz prześladowcze i ksobne urojenia Pocoo. Dlaczego?Jeżeli coś robisz,bądź perfekcyjny.Nie znoszę bylejakości. > Wszyscy którzy tu piszą, oprócz Ciebie, to jedna osoba pod wieloma nickami. Czyli ty ,to... 9rgkh,Sclavus,Wariant_b,Kolter,Marina,Wawrzanka,komar,tadziu,janek,maniek...RATUNKU! To jesteś ty? Przyjmij od świętego Walentego tyle miłości, ile ci tylko da. Odpowiedz Link Zgłoś
mili.tarka Re: problem pączków 14.02.15, 08:41 > Jesteś biseksualny?Ale masz fajnie. To nie jest B wg klasyfikacji LGBT ale raczej X, czyli brak zainteresowania seksem i brak identyfikacji z jakąkolwiek płcią. Coś jak Anioł. Bardzo Cię lubię Pocoo, twoje "cudowne" wpisy, bo jesteś taka autentyczna w swojej nienawiści do KK, taka wyrazista w chrystianofobii, taka pracowita i "tfu rcza". Gdybyś się tylko już tak nie powtarzała w swoich "argumentach", bo są ograne, przestarzałe jak NIE Urbacha i FiM księżulka Kotlińskiego. Masz jeszcze resztki rozumku to wymyśl coś nowego, zabawnego. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: problem pączków 14.02.15, 09:11 jak już ci zablokują nick to pamiętaj że zawsze możesz jako nowy wybrać karzel.moralny. unikniesz nieporozumień, i przypadkowego potraktowania Cię jako nie-trolla. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: problem pączków 14.02.15, 09:37 Z trollami to jest zawsze jeden problem - mają złą pamięć :) Dlatego nierzadko mieszają się im szczegóły i od razu szydło z wora wychodzi Odpowiedz Link Zgłoś
9rgkh Re: problem pączków 14.02.15, 23:55 A co my byśmy robili tutaj bez takich trolli? Byłoby okrutnie nudno. :) Trzeba ich istnienie wykorzystać na maksa. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: problem pączków 14.02.15, 09:13 mili.tarka napisał(a): >...brak identyfikacji z jakąkolwiek płcią. Coś jak Anioł. Herezja. Aniołowie zstępowali z nieba i zapładniali córki ziemskie,ktore sobie upodobali.Czym?GenesisVI;1-4 > Masz jeszcze resztki rozumku to wymyśl coś nowego, zabawnego. Przecież wiesz ,że dokładnie odpowiadam na twoje posty.Powtarzam historię biblijną o kopulujących aniołach.Co jeszcze powtarzam? Napisałeś wyraźnie,że na FR pisze tylko jedna osoba ,która używa wielu nicków.Piszę do ciebie,czyli do kogo? Do Koltera,czy komara? A może Sclavusa czy Bookworma?Może Mariny? Tą (jak autorytatywnie stwierdziłeś)"resztką rozumku" jeszcze potrafię się posługiwać. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: problem pączków 13.02.15, 14:46 dlaczego trepa, dlaczego zoną i dlaczego wcale nie pracować? Odpowiedz Link Zgłoś
kotekali Re: problem pączków 15.02.15, 22:56 w ogole masz jakies IQ? po tym co tu piszesz to trudn w to uwierzyc ...nomen omen eheheh Odpowiedz Link Zgłoś
9rgkh Re: problem pączków 13.02.15, 15:04 mili.tarka napisał(a): > > Praktyczne powody postów zaczerpnięte po prostu z przyrody i pogańskich k > ultów > > Tak, wierzący zaczerpnęli posty z innych religii. Nieprawda. Post to czas niedostatku jedzenia. To norma w świecie przyrody. Kolejny przykład zawłaszczania czegoś przez religię. Przymusowy i miarkowany brak jedzenia nie kojarzył się źle a podlegający mu żyli zdrowiej od przejadających się, co ludzie zauważyli i zamienili w regułę udowodniona empirycznie. > Ateiści, jak powiedział prof. Hartman pochodzą od gadów, zatem posty mają na i > ch wzór i podobieństwo. Gady i ssaki miały wspólnych przodków. Masz braki z wiedzy biologicznej. > Pyton jak zje kurczaka, to potem pości 2 tygodnie. Nawet nie spojrzy na pączki. Aż strawi. To regulują naturalne, ewolucyjnie ukształtowane mechanizmy a Ty jak się obeżresz to też "nie możesz patrzeć na jedzenie". Odpowiedz Link Zgłoś
kotekali Re: problem pączków 15.02.15, 23:01 i znow brak odnesienia sie do wypowiedzi...katoliki tchorzliwie sie zmywaja ...boja sie ,ze ich wiara wyparuje jak beda probowali uczciwie odpowiedziec? na to wyglada :) Odpowiedz Link Zgłoś
9rgkh Re: problem pączków 13.02.15, 14:58 mili.tarka napisał(a): > Znaczy Wy postkatolicy macie straszliwy chaos. A czym się "wyróżnia" postkatolik od innych ludzi? To jakaś obelga ma być? > U katolików jest wszystko uporządkowane. :) Mają słuchać, co im się przekazuje i nie myśleć, czy to ma sens. Fakt, to jest "porządek". > Karnawał, post, Święta. Jakieś zasady i porządek boski. Boski to jest - przepraszam ale to słowo tu najlepiej pasuje - burdel. Nic, co jest ściśle religijne nie ma żadnego uzasadnienia. Jeśli taki np. post jest korzystny dla zdrowia człowieka, to daje się to udowodnić a wtedy przestaje to być "prawda religijna" (nie ma czegoś takiego) ale staje się prawdą udowodniona naukowo o logicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
9rgkh Re: problem pączków 13.02.15, 14:49 mili.tarka napisał(a): > Może wpisz w googlach słowo ZAPUSTY, bo chyba nie wiesz o co chodzi albo nie ro > zumiesz o czym jest dyskusja. A o czym jest dyskusja, bo wydawało mi się, że wiem ale zaczynam mieć znów wątpliwości. Przed chwilą, troszkę powyżej tego posta, ładnie to spuentowała pocoo ale nie zareagowałaś na tę treść, więc może się domyślnie zgodziłaś i właśnie o to chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
9rgkh Re: problem pączków 13.02.15, 14:45 kora3 napisała: > Nie jestem ateistka, ale nie jadam paczków w żaden głupi czwartek, ani w inne d > ni, bo nie lubię. Nie jadam tez mięsa nie w jakies wielkie, czy male piatki tyl > ko wcale. Pomogłam? Pączki są tylko pretekstem. Autorowi wątku chodziło o uczestnictwo niewierzących w "rytuałach", które wierzący traktują jako "swoje". Niektórzy z nich uważają, że mają prawo własności do takich zachowań i związanej z tym symboliki. Ale czy w przestrzeni publicznej i w stosunku do wszystkich ludzi tam obecnych? Nie jadasz żadnych mięs i pączków, więc niewiele Ci zostało do jedzenia. :) Czy czerpiesz z tej prozaicznej ale raczej przymusowej i częstej czynności fizjologicznej jakąś radość? Odpowiedz Link Zgłoś
karbat Re: problem pączków 14.02.15, 18:58 mili.tarka napisał(a): > Mam pytanie, czy "ateiści" forumowi jedzą dziś pączki? osoba majaca problem z pączkami jest ... yebnieta na mozg jem to co chce i kiedy mam ochote , zaden kato szamam nie bedzie sie wpierzal w moje prywatne sprawy . paczki jem tylko pyszne , ktore mi smakuja i kiedy mi na nie przychodzi ochota , > Gdyby ktoś zapomniał albo nie uważał na lekcji religii, to tłusty czwartek w ka > lendarzu chrześcijańskim to jest ostatni czwartek przed wielkim postem. ? . co to jest .. maly post ... kalendarz chrzescijanski ,......... najpierw katolicy powinni sobie uzgodnic , kiedy urodzila sie ich bozia, niejaki zyd Joszua zwany christosem , kalendaarz datujacy > Zero ne. < , od daty urodzin starozytnego zyda , ... przy czym nie wiadomo kiedy ten zyd sie urodzil , niezle cyrk . i czy w ogole taka historyczna postac egzystowala ( wg zydowskich przypowiesci ) . Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: problem pączków 14.02.15, 21:53 karbat napisał: > co to jest .. maly post ... Mały ,to nie wiem.Ale wie,że przez 6 tygodni postu ,moi dawni katoliccy sąsiedzi w Gdańsku,nie palili papierosów,nie pili żadnego alkoholu i nie uprawiali seksu. Jak lubią... Odpowiedz Link Zgłoś
karbat Re: problem pączków 15.02.15, 20:22 pocoo napisała: > karbat napisał: > > co to jest .. maly post ... > Mały ,to nie wiem.Ale wie,że przez 6 tygodni postu ,moi dawni katoliccy sąsiedz > i w Gdańsku,nie palili papierosów,nie pili żadnego alkoholu i nie uprawiali sek > su. Jak lubią... :) , wyskoczylem z tym malym postem , ... skoro istnieje Wielki Post , pytam o maly .. co do sasiadow , no .. robia co im ksiadz nakazal, zgodnie z tradycja, symbolika, starozytnych zydow . sami by na to NIGDY nie wpadli, - brak wina , ru...ia uszczesliwi ich boga , II w ne. post trwa tylko dwa dni III w ne. post trwa trzy dni, przedluzany stopniowo do trzech tygodni, trwa to az do V w ne. - wprowadzono wiercom post 40 dniowy . liczba 40 - sci nie ma NIC wspolnego z zydem Jezusem, odnosi sie ona wylacznie do tradycji starozytnych obrzezanych zydow, sprzed czasow Jezusa 40 dni trwa potop zydow 40 lat zydow na pustyni 40 dni Mojzesz , gada z Jahwe , na Synaju 40 dni niejaki prorok Jonas ( ? ) zapowiada ; kto tyle dni posci, sie umartwia - powoduje , ze Jahwe nie zniszczy jego miasta . Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: problem pączków 15.02.15, 20:36 Kiedy moja mama była dzieckiem,to mieszkała w podwarszawskiej wsi.Przez 6 tygodni postu,jedli tylko barszcz z soku z kiszonej kapusty i ziemniaki.Kiedy w Wielkanoc najadali się świątecznego żarcia to dalej srali niż widzieli.Nie dziwota ,ze w poniedziałek wylewali na siebie i obejście wiadra wody.Tradycja powinna być zachowana. Odpowiedz Link Zgłoś
karbat Re: problem pączków 15.02.15, 20:57 pocoo napisała: > Kiedy moja mama była dzieckiem,to mieszkała w podwarszawskiej wsi.Przez 6 tygod > ni postu,jedli tylko barszcz z soku z kiszonej kapusty i ziemniaki.Kiedy w Wiel > kanoc najadali się świątecznego żarcia to dalej srali niż widzieli.Nie dziwota > ,ze w poniedziałek wylewali na siebie i obejście wiadra wody.Tradycja powinna > być zachowana. Nigdy, nie powstaje cos, z .... niczego . Zawsze jest jakas przyczyna, nieraz, nierzadko b. prozaiczna . Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: problem pączków 15.02.15, 22:04 karbat napisał: > Nigdy, nie powstaje cos, z .... niczego . Ale w bajkach jest.Wystarczy powiedzieć czary-mary,hokus-pokus, lub abrakadabra i mamy co chcemy. > > Zawsze jest jakas przyczyna, nieraz, nierzadko b. prozaiczna . > W życiu tak.Dokładnie wiemy,co należy zrobić , aby... Odpowiedz Link Zgłoś