24.02.15, 14:47
15 procent młodych Polaków nie wierzy w Boga. Religijność Polaków słabnie

ć Polaków słabnie
Tomasz Baliszewski
Tomasz Baliszewski
wczoraj
1150
Wyniki tegorocznego sondażu CBOS sugerują, że wśród młodych Polaków coraz częściej można spotkać osoby niewierzące
Wyniki tegorocznego sondażu CBOS sugerują, że wśród młodych Polaków coraz częściej można spotkać osoby niewierzące • Fot. Jędrzej Wojnar / Agencja Gazeta
Wśród młodych Polaków coraz częściej można spotkać osoby niewierzące. Tak sugerują wyniki przeprowadzonego przez CBOS sondażu. Jeszcze 10 lat temu niewiarę deklarowało 6 procent respondentów w wieku 18-25 lat. Teraz taką deklarację złożyło 15 procent ankietowanych.

W ciągu ostatnich 10 lat ubyło natomiast młodych respondentów, którzy deklarowali wiarę (spadek z 86 do 77 procent). CBOS zauważył przy tym, że wśród ankietowanych mających od 18 do 24 lat mniejszą część (44 procent) stanowiły osoby, które regularnie, co najmniej raz w tygodniu brały udział we mszy świętej lub innym spotkaniu religijnym. W 2005 roku regularnie praktykujący stanowili 51 procent młodych ankietowanych.

Podobne tendencje zaobserwowano wśród ogółu respondentów. Choć zdecydowaną większość ankietowanych (ponad 90 procent) wciąż stanowiły osoby wierzące, to przybyło ludzi raczej lub całkowicie niewierzących. W 2005 roku, roku śmierci św. Jana Pawła II, stanowili oni 4 procent respondentów. 10 lat później – 8 procent.

Co najmniej raz w tygodniu praktykowało religijnie 50 procent ankietowanych (w 2005 roku – 58 procent). Wzrósł zaś odsetek respondentów (wierzących i niewierzących), którzy praktykowali nieregularnie (z 33 do 37 procent).

Większość ankietowanych (67 procent) miała przy tym poczucie, że w ciągu minionego ćwierćwiecza religijność Polaków uległa osłabieniu.

Sondaż CBOS przeprowadzono w dniach 5-11 lutego 2015 roku. Wzięła w nim udział reprezentatywna, losowa próba, która składała się z 1003 dorosłych mieszkańców Polski.

źródło: Onet.pl


Wiadomość się sama komentuje ale ciekaw byłbym opinii samego Kościoła - skąd to się bierze i czy naprawdę nikt tam nie analizuje tych przyczyn?
Obserwuj wątek
    • lumpior Re: Już 15% 24.02.15, 15:53
      Skandal.Taca coraz mniejsza,a fanaberie kleru coraz większe. No,ale ciemnoty parafialnej coraz mniej,a to dzięki ...Bogu.
    • katrina_bush wiekszosc Polakow nie wie co znaczy slowo "Bóg" 25.02.15, 00:01
      15 procent przyznaje sie do ateizmu

      z kolei, zdecydowana wiekszosc Polakow po prostu nie wie co znaczy slowo "Bóg"

      przecietny tzw. "wierzacy" Polak nie jest absolutnie w stanie zrozumiale okreslic, w co dokladnie wierzy - ludzie maja kompletny mentlik w glowie
      • pocoo Re: wiekszosc Polakow nie wie co znaczy slowo "Bó 25.02.15, 08:37
        katrina_bush napisała:

        > 15 procent przyznaje sie do ateizmu
        >
        > z kolei, zdecydowana wiekszosc Polakow po prostu nie wie co znaczy slowo "Bóg"

        A skąd mają wiedzieć? Przecież bóg to sprawa fantazji i wyobraźni.
        >

        > przecietny tzw. "wierzacy" Polak nie jest absolutnie w stanie zrozumiale okresl
        > ic, w co dokladnie wierzy - ludzie maja kompletny mentlik w glowie

        Protestanci mają "danie" podane przez swoich przywódców duchowych i nie ma od tego odwołania.
        Katolicy wierzą jak chcą i w co chcą ,ponieważ duchowni ich spowiadają i nie widzą dla siebie zagrożenia w związku z ich wierzeniami.Jeżeli jakiś dociekliwy katolik zada pytanie księdzu,to otrzyma od niego tak zawiłą odpowiedź ,że więcej nie zapyta,ponieważ ksiądz zrobi z niego ignoranta (idiotę) katolickiego.Wystarczy,że "ksiądz wie,a w coś wierzyć trzeba,bo człowiek nie jest zwierzęciem" - słyszy się najczęściej.
        Na biblijne bajki można było nabierać analfabetów jeszcze wiek temu.Teraz bogiem wszechwiedzącym jest Internet.
        • 9rgkh Re: wiekszosc Polakow nie wie co znaczy slowo "Bó 25.02.15, 09:03
          pocoo napisała:

          > Na biblijne bajki można było nabierać analfabetów jeszcze wiek temu.Teraz bogie
          > m wszechwiedzącym jest Internet.

          Internet czyli to, co na przykład tutaj piszemy. :)
          • pocoo Re: wiekszosc Polakow nie wie co znaczy slowo "Bó 25.02.15, 22:09
            9rgkh napisał:

            > pocoo napisała:
            >
            > > Na biblijne bajki można było nabierać analfabetów jeszcze wiek temu.Teraz
            > bogie
            > > m wszechwiedzącym jest Internet.
            >
            > Internet czyli to, co na przykład tutaj piszemy. :)
            >
            To też.
        • lara9369 Re: wiekszosc Polakow nie wie co znaczy slowo "Bó 25.02.15, 12:56
          pocoo napisała: Teraz bogiem wszechwiedzącym jest Internet.

          I dzięki Bogu za ten internet :))))
    • qwardian Re: Już 15% 25.02.15, 19:02

      A notowania Palikota uparcie na poziomie 1 (jeden) procent. Przynajmniej sanatoria dla psychicznych nie będą przepełnione..
      • 9rgkh Re: Już 15% 25.02.15, 20:52
        qwardian napisał:

        > A notowania Palikota uparcie na poziomie 1 (jeden) procent. Przynajmniej sanat
        > oria dla psychicznych nie będą przepełnione..

        A co Ty się taki troskliwy zrobiłeś i martwisz się zdrowiem Palikota? Mnie on do niczego nie jest potrzebny. Swoje zrobił, tyle ile potrafił, może więcej nie było mu sądzone. :)

        A Ty lepiej pomyśl o zdrowiu psychicznym waszych biskupów. Ci to dopiero mają odjazdy. Napisałbyś tu kiedyś coś o nich krytycznego. Dasz się namówić? :)
    • psycholoq Re: Już 15% 25.02.15, 21:44
      W TV słyszałem wypowiedź księdza, że po śmierci Jana Pawła 2 w 2005 roku spadła pobożność Polaków.
      Ja bym przyczyn odchodzenia od Boga upatrywał gdzie indziej. Od 25 lat mamy w Polsce inną gospodarkę, inną ideologię.
      Staliśmy się społeczeństwem konsumpcyjnym. Boga zastąpił produkt, spożywanie i zarabianie na coraz to nowe niepotrzebne na ogół gadżety, które maja wypełnić pustkę życiową.
      • pocoo Re: Już 15% 25.02.15, 22:16
        psycholoq napisał(a):

        > Ja bym przyczyn odchodzenia od Boga upatrywał gdzie indziej. Od 25 lat mamy w P
        > olsce inną gospodarkę, inną ideologię.
        > Staliśmy się społeczeństwem konsumpcyjnym. Boga zastąpił produkt, spożywanie i
        > zarabianie na coraz to nowe niepotrzebne na ogół gadżety, które maja wypełnić
        > pustkę życiową.

        Pustkę życiową? A skąd ona? Nie czuję tego.
        Pustka życiowa wypełniona niepotrzebnymi gadżetami.
        A może nie wymądrzałbyś się.Po co ci to?
      • olsah65 Re: Już 15% 25.02.15, 22:23
        psycholoq napisał(a): m. Boga zastąpił produkt,
        To całkowita prawda. Ten produkt nazywa się zdrowy rozsądek.
        • qwardian Re: Już 15% 26.02.15, 18:08

          olsah65 napisał:

          > psycholoq napisał(a): m. Boga zastąpił produkt,
          > To całkowita prawda. Ten produkt nazywa się zdrowy rozsądek.

          Nie mam zastrzeżeń do w/w argumentacji. Kibic wybiera niedzielny mecz zamiast Mszy Świętej, przy okazji przyłoży w trąbę jakiemuś anarchiście, pogoni pedałów, albo namaluje swastykę na lokalnym kirkucie. Z kolei nasza brunatna lewica od półwiecza słynie jako najwybitniejsi tropiciele Żydów, dlaczego nie mają się spełnić w równie fascynującej inicjatywie? Każdy człowiek na tej planecie w sposób dla siebie właściwy wybiera drogę, która mu sprawia najwięcej satysfakcji...
          • 9rgkh Re: Już 15% 08.03.15, 16:59
            qwardian napisał:

            >
            > olsah65 napisał:
            >
            > > psycholoq napisał(a): m. Boga zastąpił produkt,
            > > To całkowita prawda. Ten produkt nazywa się zdrowy rozsądek.
            >
            > Nie mam zastrzeżeń do w/w argumentacji. Kibic wybiera niedzielny mecz zamiast M
            > szy Świętej, przy okazji przyłoży w trąbę jakiemuś anarchiście, pogoni pedałów,
            > albo namaluje swastykę na lokalnym kirkucie. Z kolei nasza brunatna lewica

            Ty się polityką nie interesuj i nie odwracaj uwagi od zbrodni katolicyzmu. Tak, tak, to te, za które papieże ludzkość na kolanach przepraszali. Znasz Twoje podwórko, wiesz, że ma zapaprane konto. Weź się za przepraszanie.

            > od
            > półwiecza słynie jako najwybitniejsi tropiciele Żydów, dlaczego nie mają się sp
            > ełnić w równie fascynującej inicjatywie? Każdy człowiek na tej planecie w sposó
            > b dla siebie właściwy wybiera drogę, która mu sprawia najwięcej satysfakcji...

            Każdy człowiek powinien myśleć logicznie, od tego ma rozum. A dogmatykom religijnym logika jest obca. Popracujcie nad naprawą tej tragicznej sytuacji. Zacznij od siebie. Ktoś, kto tak bardzo unika samokrytyki jest podejrzany o celową, cyniczną manipulację. No to jak jest - manipulowałeś z pełną świadomością czy dopiero teraz zorientowałeś się, co wyprawiałeś?
      • 9rgkh Re: Już 15% 25.02.15, 23:03
        Życie składa się wyłącznie z wypełniania tzw. pustki. Inaczej wypełnia ja sobie jakaś bakteria a zdecydowanie bogatsze możliwości ma człowiek. Co sobie z tego wybierze? To chyba mało istotne dla Wszechświata. A dla człowieka? Jeden lubi jabłka a drugi jak mu się nogi pocą nocą.

        Gdyby spojrzeć na życie pod kątem nieuchronności śmierci to dla człowieka też nie jest istotne czym sobie życie wypełni. Chociaż... pomyślmy...

        No tak, żyjemy w czymś w rodzaju sztafety życia. Nasze istnienie zawdzięczamy w dużym stopniu temu, jak sobie życie organizowali nasi przodkowie (od tych najprymitywniejszych praorganizmów poczynając). Dzięki temu jesteśmy tak sprawni jak teraz. No, to może chodzi o to, by coś od siebie do tego dołożyć czyli przygotować jakiś dobry grunt dla naszych następców? To jest dobra koncepcja.

        Ale nie wisi ona w próżni. Mamy konkurencję. Inni ludzie też dbają o siebie i swoich. No to co, walczyć? A jak nas pozabijają? To może się jakoś dogadać? Trzeba by z części naszego luksusu (nadmiaru ponad minimum) zrezygnować to i oni by się dali na to namówić. Zgoda buduje itd...

        No i oprócz tego starania się o przedłużenie gatunku na godziwych warunkach zostaje nam odrobina luzu. Czy można sobie ją wypełnić jakimś miłym gadżecikiem? Jeśli nie jest trujący, szkodliwy, to dlaczego nie. Nie powinno się raczej dopuszczać, by po naszej pustce życiowej hulał tylko przykry wiatr, bo to nas zdołuje, może zabije i będą nici z głównego planu.

        No to plan główny i poboczny już jest. Teraz trzeba tylko ustalić jakieś rozsądne, niekonieczne takie same dla wszystkich proporcje.
    • pkt4a Karol ,Irenka i Adam 02.03.15, 12:04
      Konkubina Karola Wojtyły

      Irena Kinaszewska - zmarła 30 sierpnia 1990 roku. Pochowana na
      cmentarzu Rakowickiem w Krakowie. Ślady po Irenie Kinaszewskiej, konkubinie Karola
      Wojtyły z pieczołowitą bezwzględnością zaciera kościelna, katolicka
      hierarchia. Kochanka stała się bardzo niewygodna w momencie wyboru
      Karola Wojtyły na papieża.
      Z powodu nieudanego romansu Irena Kinaszewska popadła w alkoholizm.
      Kuria krakowska przydzieliła jej osobistego nadzorcę i strażnika w
      osobie księdza Andrzeja Bardeckiego, który czuwał nad tym aby Irena
      Kinaszewska nie zdradziła publicznie sekretów intymnego życia,
      miłości i faktu posiadania syna z Karolem Wojtyłą.
      Irena Kinaszewska mieszkała w Krakowie przy ulicy długiej. Razem z
      oficjalnym mężem pracowała w krakowskiej Energetyce. Zmarła w 1990
      roku, acz do końca lat 80-tych XX wieku była często zabierana do
      Watykanu do swego ukochanego, który na jej nieszczęście został
      papieżem. Kiedy stała się rzecz brzemienna w skutkach, czyli Karol
      spłodził Irenie dziecko, została szybko i sprawnie przez aparat
      kościelnej represji zmuszona do ślubu z niechcianym mężczyzną, z
      którym była w małżeństwie przez pięć lat. Potem małżeństwo
      zaaranżowane dla ukrycia wpadki pobożnej panny, nałożnicy młodego i
      jurnego księdza Karola Wojtyły rozpadło się. Tym mężem był
      krakowianin Zbigniew K., który choć oficjalnie ślubny małżonek
      nałożnicy księdza Karola Wojtyły, to jednak był odsuwany od
      narodzonego dziecka, Adama - syna Karola Wojtyły.

      Syn Ireny Kinaszewskiej, Adam K. zmarł w
      w grudniu 2008 roku, krótko po tym jak zadeklarował publicznego
      ujawnienie faktu ojcostwa Karola Wojtyły.

      Ksiądz Andrzej Bardecki zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach w
      2001 roku wiele tajemnic zabierając do grobu, jednak wiele z
      dokumentacji na temat romansu Ireny Kinaszewskiej i Karola Wojtyły
      zdołał tak dobrze ukryć, że nie została odnaleziona.

      Irena Kinaszewska była gorącą miłością Karola Wojtyły, z którą przez
      lata spędzał dosłownie każdą chwilę, nocował z Ireną w jej
      mieszkaniu, współżyli ze sobą seksualnie, o czym Irena wspomina w
      swoich pamiętnikach, które nie wpadły w łapy kościelnej cenzury. Nie
      jest to nic dziwnego, bo robi tak zdecydowana większość
      heteroseksualnych katolickich księży, posiadając konkubiny i często
      nawet kilkoro dzieci, a nie tylko jedynego syna. Ksiądz Karol
      Wojtyła każdą wigilię spędzał w Ireną swoją konkubiną i ze swym
      synem Adamem. Bolało to oficjalnego męża Ireny,który się po pięciu
      latach rozwiódł z Ireną nie mogąc ścierpieć tego, że to Karol
      Wojtyła pełni rolę pana domu, męża i ojca dziecka.

      Około 1950 roku Irena Kinaszewska z pomocą księdza Karola Wojtyły
      otrzymała dobrze płatną pracę w Tygodniku Powszechnym. Syn Adam w
      wieku lat 12 został ministrantem swego ojca Karola Wojtyły, który
      był w tym czasie wykładowcą KUL. Adam aż do swej śmierci mieszkał w
      Gdańsku. Jak mawiał - byle jak najdalej od Krakowa i krakowskiej
      kurii, w której od jesieni 1978 roku zarówno on jak i jego matka
      Irena stali się personami non-grata, osobami niebezpiecznymi dla
      politycznych i moralnych interesów Kościoła katolickiego. Adam przed
      śmiercią spisał swój Pamiętnik Syna Wielkiego Karola,

      Adam K. ostatni raz widział swojego ojca Karola Wojtyłę wieczorem 25
      kwietnia 2004 roku będąc z wizytą w Watykanie. Dobry tatuś
      poczęstował swojegospłodzonego synka kolacją, ugościł w watykańskich
      apartamentach, a także sfinansował podróż do Rzymu, nie jedyną
      zresztą.
      Czyszczeniem ostatniego lokum Ireny Kinaszewskiej po jej śmierci,
      mieszkania przy ulicy Krowoderskiej w Krakowie zajmowali się
      osobiście, ksiądz kardynał Macharski i kanclerz kurii Dyduch.
      Pomagał znany ksiądz Stasiu, dziś najważniejsza persona krakowskiej
      kurii. Cztery wielkie skrzynie pamiątek po zmarłej Irenie wywieziono
      szybko i sprawnie do Watykanu, co organizował i zabezpieczał
      osobiście sekretarz papieża Jana Pawła II. Sąsiedzi wszystko widzą,
      pamiętają, wiedzą, a nawet spisują i powielają, tak, aby nie uległo
      zapomnieniu.

      Służba Bezpieczeństwa PRL namierzyła i zarejestrowała księdza Karola
      Wojtyłę oraz Irenę Kinaszewską jako parę, a ściślej konkubinat
      księdza z kochanką i synkiem już w 195o roku. Warto zajrzeć do
      przepastnych archiwów SB, IPN i KGB. Karol Wojtyła był wtedy marnym
      wikariuszem parafii św. Floriana w Krakowie. Mikrofony w ścianie
      były dla SB nieocenionym skarbem i źródłem informacji o Kościele
      oraz życiu intymnym wikarego, gdyż Karol spędzał u Ireny nieomal
      każdą noc. Upojnie było.

      W 1963 roku, gdy Karol Wojtyła został metropolitą, spotkania stały
      się rzadsze, ale erotycznie bardziej upojne. Irena zaczęła popadać w
      alkoholizm, po prostu upijała się z tęsknoty za swym ukochanym
      Karolem.Jeszcze większe ograniczenie kontaktów nastąpiło w 1967
      roku, gdy Karol Wojtyła został kardynałem. Będąc na topie Kościoła i
      SB nie mógł już zachowywać się tak swobodnie jak by tego pragnął.
      Spotkania z Ireną stały się sporadyczne, a jej wizyty w kurii były
      nieprzyjemne i utrudniane przez aparat kościelny. Jako kardynał,
      Karol Wojtyła widywał się z Irenką zaledwie kilka razy w roku.

      Już cztery dni po konklawe w 1978 roku, Jan Paweł II wezwał Irenę
      Kinaszewską razem z księdzem Andrzejem Bardeckim do Rzymu. Paszport
      załatwiał departament IV Służby Bezpieczeństwa.

      W 2013 roku szczątki Ireny Kinaszewskiej zostały przewiezione z krakowskiego grobu na Cmentarz Katolicki w Sopocie przy ul. Jacka Malczewskiego i spoczęły w grobie obok ich zmarlego syna Adama Kinaszewskiego , dzienikarza i b.szefa TVP Gdańsk .
      Grób jest położony na skarpie idąc od ceglanej bramy głównej w prawoskos 100 m ,nazwiska matki i syna są wyryte na poziomym szlifowanym kamieniu , metalowy krzyż jest nietypowy w kształcie promieni słonecznych , grób jest 10 m od drucianego płotu
    • 9rgkh Jeszcze inne procenty 02.03.15, 16:58
      Wiara opiera się na dogmatach. Powinny to być dogmaty ISTOTNE dla wierzącego, bo błahe pozostawałyby na uboczu i nie angażowały całej świadomości człowieka w takim stopniu, w jakim to się dzieje normalnie, głównie w tych ważniejszych religiach.

      Jeśli więc ktoś chciałby realnie przeciwdziałać wpływom religii to powinien sensownie podważać treść takich dogmatów. Pokazywać ich sprzeczności, oczywisty fałsz - apelując do resztek zdrowego rozsądku czyli logiki.

      Tylko 56 proc. Polaków zdecydowanie wierzy w Boga. CBOS przebadał naszą religijność i... wnioski są ciekawe

      Śmiało można przyjąć, że w tym badaniu nie było dwóch identycznie wierzących. Każdy z nich miał "swój własny" model wiary i inne jej aksjomaty. Gdzie więc najbardziej "opłaca się mówić prawdę religijną"? Pewnie na takie tematy, które dotyczą dogmatów najczęściej występujących w zestawach.
      • olsah65 Re: Jeszcze inne procenty 02.03.15, 17:23
        To był ciekawy sondaż. Jasno widać brak jakiegokolwiek pojęcia o temacie. Oczywiście jest to zrozumiałe. Jak odpowiedzieć na pytanie gdy nigdy nie zetknęliśmy się z odpowiedzią, lub jej składową. Przykład: nie wiem , ale na pewno coś jest.
        Właściwe odpowiedzi powinny brzmieć: nie mam pojęcia, lub o czym ty gadasz.
        • qwardian Re: Jeszcze inne procenty 02.03.15, 18:44

          Tylko 3 proc. deklaruje zupełny brak wiary...

          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,17506668,CBOS__56_proc__Polakow_nie_ma_watpliwosci__ze_Bog.html
          To taki sam odsetek co pedałów, lesbo i bi, co by się pokrywało z powszechną opinią, że mamy tu do czynienia z defektem psychicznym..

          www.washingtonpost.com/national/health-science/health-survey-gives-government-its-first-large-scale-data-on-gay-bisexual-population/2014/07/14/2db9f4b0-092f-11e4-bbf1-cc51275e7f8f_story.html
          • 9rgkh Re: Jeszcze inne procenty 02.03.15, 19:02
            qwardian napisał:

            >
            > Tylko 3 proc. deklaruje zupełny brak wiary...
            >
            > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,17506668,CBOS__56_proc__Polakow_nie_ma_watpliwosci__ze_Bog.html
            > To taki sam odsetek co pedałów, lesbo i bi, co by się pokrywało z powszechną op
            > inią, że mamy tu do czynienia z defektem psychicznym..

            Bez sensu i związku, byle wydalić ze swego wnętrza nieco chrześcijańskiej żółci. Przykład mózgu porażonego wiarą, słabo kojarzącego temat ale zawsze gotowego do akcji w imieniu kochającego boga. Nienawiść - organiczna, nieuzasadniona ale wypełniająca świadomość wierzącego katolika i znajdująca swoje uzasadnienie w doktrynie religijnej.

            Może tego nie wiesz ale odsetek niewierzących w urojonych bogów jest wśród najwybitniejszych naukowców, elity ludzkości, znacznie większy niż średni. I odwrotnie - wśród mało rozgarniętych, niedouczonych spada do zera. Jest to wyraźna korelacja - bóg jest tam, gdzie nie ma wiedzy i mądrości.

            A "innych" procentów nie skomentowałeś, przyjacielu?
          • bookworm Re: Jeszcze inne procenty 02.03.15, 19:06
            Czy próbujesz nam udowodnić że dla katolika nie istnieje dno moralne?
            No więc udało ci się.
            Gdy człowiek myśli że w swojej nienawiści już osiągnąłeś dno wydarza się katolicki cud i okazuje się że dno ma nową definicję.
            qwardian cudotwórca
    • pkt4a Re: Już 15% 08.03.15, 14:26
      co z 1 %

      --
      racjonalista.tv/pit/
      • karbat Re: Już 15% 08.03.15, 16:45
        wierze w siebie i zdrowa solidarnosc socjalno- spoleczna ... i juz jest 15, 0001 %

        kazdy bog domagajacy sie od wiercow, by ...
        bronili go, poklonow, pozcji na ... kolanach, to fujara .
        • pocoo Re: Już 15% 08.03.15, 16:58
          karbat napisał:

          > wierze w siebie i zdrowa solidarnosc socjalno- spoleczna ... i juz jest 15, 0
          > 001 %
          >
          Plus ja.

          > kazdy bog domagajacy sie od wiercow, by ...
          > bronili go, poklonow, pozcji na ... kolanach, to fujara .

          Bóg głuchy na błagania i płacz,który potrafi z miłości tylko karać to...
          potworny sadysta.
          Daje przykazania, a sam je łamie lub nakazuje łamać hipokryta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka