Dodaj do ulubionych

Poemat religijny

31.03.20, 21:09
Napisałam poemat religijny o miłości mojego serca. Nie dokończony. Co dalej na głównej stronie mogłabym napisać?

www.wspomnieniaoazowe.blogspot.com
Obserwuj wątek
    • kociak40 Re: Poemat religijny 31.03.20, 22:07

      'Napisałam poemat religijny o miłości mojego serca. Nie dokończony." - gabriel.peter

      Widać w kotle twojej poezji gotuje się dużo niestrawnych wierszy. Ten nie dał się ugotować.
      Pan Bóg czyta tylko strawne wiersze.
    • wawrzanka Re: Poemat religijny 01.04.20, 13:01
      Odwiedziłam Twój blog i nie widzę tam żadnego poematu. Są notatki, są wspomnienia, przemyślenia. Może wklej tu fragment poematu? Pomożemy. Ostrzegam jednak, że wielu będzie kpić i szydzić, w tym ja. Nie bierz sobie tego do serca. Próbując pisać teksty publicznie musisz być gotowa na krytykę. Mało tego. Na wiadra pomyj. Rzygowin. Deszcz cuchnących żab. Jeśli to wszystko przetrwasz i będziesz pisała dalej, jeśli mimo to będziesz doskonaliła swój warsztat - masz szansę wypłynąć na szerokie wody.
      • kociak40 Re: Poemat religijny 01.04.20, 15:31

        "...jeśli mimo to będziesz doskonaliła swój warsztat - masz szansę wypłynąć na szerokie wody." - wawrzanka

        Rzadko wychodząc z siebie, wychodzimy na ludzi.

        " wielu będzie kpić i szydzić, w tym ja." - wawrzanka

        Na opluwanie bliźnich zawsze śliny wystarczy.

        "Tego nie da się czytać." - banowanyzaprawde1

        Tylko byle kto cieszy się byle czym.
      • kociak40 Re: Poemat religijny 01.04.20, 15:39

        "Na wiadra pomyj. Rzygowin. Deszcz cuchnących żab." - wawrzanka

        Z każdym rokiem będzie malała liczba znajomych. (przez te poematy).
      • gabriela.peter Re: Poemat religijny 01.04.20, 17:36
        Myślałam, że to forum o tematyce "wiara", zatem będę zrozumiana poprzez dar rozumu, czyli dar przewyższający ludzki intelekt...
        • pocoo Re: Poemat religijny 01.04.20, 18:15
          gabriela.peter napisała:

          > Myślałam, że to forum o tematyce "wiara", zatem będę zrozumiana poprzez dar roz
          > umu, czyli dar przewyższający ludzki intelekt...

          Nie posiadam "daru przewyższającego mój intelekt", dlatego pojęcia nie mam , o co chodzi? Może maleńka podpowiedź.
          • gabriela.peter Re: Poemat religijny 05.04.20, 20:42
            DAR ROZUMU - to dar ponad zmysłami i rzeczywistością - rozumienia myśli Bożych, oczekiwań Bożych, planu zbawienia. Przykładem jest Maryja przyjmująca zwiastowanie - która rozumie, ale nie pojmuje - nie wie - jak - bo przecież jest już zaślubiona. Jest to dar rozumienia woli Bożej - tego, do czego Bóg wzywa. Przy tragediach, eksmisjach, gdy normalnie prowadzą takie sytuacje do utraty wiary, dar rozumu jest po to, aby Słowo Boże mogło wtedy pocieszyć. Jako chrześcijanie nie popadamy w rozpacz lecz wiemy, gdzie szukać pomocy. W biblii.
            Dlatego w moim przypadku - nie popadać w rozpacz z racji, że nie ujęłam moich "rozważań" w intelekt ale od razu w wizję którą miałam - wizję poematu, byłoby doskonałym podejściem do sprawy i "zrozumieniem" natchnienia mego, które mi podpowiedziało tak napisać
            • wawrzanka Re: Poemat religijny 05.04.20, 21:00
              gabriela.peter napisała:

              > DAR ROZUMU - to dar ponad zmysłami i rzeczywistością - rozumienia myśli Bożych,
              > oczekiwań Bożych, planu zbawienia. Przykładem jest Maryja przyjmująca zwiastow
              > anie - która rozumie, ale nie pojmuje - nie wie - jak - bo przecież jest już za
              > ślubiona. Jest to dar rozumienia woli Bożej - tego, do czego Bóg wzywa. Przy tr
              > agediach, eksmisjach, gdy normalnie prowadzą takie sytuacje do utraty wiary, da
              > r rozumu jest po to, aby Słowo Boże mogło wtedy pocieszyć. Jako chrześcijanie n
              > ie popadamy w rozpacz lecz wiemy, gdzie szukać pomocy. W biblii.
              > Dlatego w moim przypadku - nie popadać w rozpacz z racji, że nie ujęłam moich "
              > rozważań" w intelekt ale od razu w wizję którą miałam - wizję poematu, byłoby d
              > oskonałym podejściem do sprawy i "zrozumieniem" natchnienia mego, które mi podp
              > owiedziało tak napisać

              J. p.... I bynajmniej nie chodzi mi o Jana Pawła.
              • awariant Re: Poemat religijny 05.04.20, 21:39
                wawrzanka napisała:

                > J. p...

                Raczej o.p...
                • gabriela.peter Re: Poemat religijny 05.04.20, 21:59
                  Do wawrzanki i awarianta:
                  youtu.be/uhk4ABE9BNc
                  • awariant Re: Poemat religijny 05.04.20, 22:06
                    gabriela.peter napisała:

                    > Do wawrzanki i awarianta:

                    No i to jest perfect!
                    Nie mogłaś tak od początku zacząć?
        • kociak40 Re: Poemat religijny 01.04.20, 21:43

          "będę zrozumiana poprzez dar rozumu, czyli dar przewyższający ludzki intelekt..." - gabriela.peter

          Przekraczamy ludzki intelekt, że do Piekła zawsze mamy z górki, a do Nieba pod górkę.
          • gabriela.peter Re: Poemat religijny 06.04.20, 05:03
            Tak... No właśnie, bo wolą Boga w końcu było, żebyśmy byli razem (no chyba, że mój spowiednik się pomylił) a tu przede mną "wiele tygodni" osobno. Nad chyba, że pandemia nam ustąpi. Jak nie, to oboje żyjąc osobno i nie mając szans dla siebie - będziemy kroczyli drogą szatańską. Wszak wszystko, co ludzkie, wybory, decyzje, nawet wolność od siebie, którą chętnie obdaruję, i tak jest szatańska....
    • banowanyzaprawde1 Re: Poemat religijny 01.04.20, 15:17
      Wstąpiłem, poczytałem i szybko uciekłem. Tego nie da się czytać.
    • mim1652avo Re: Poemat religijny 01.04.20, 17:31
      Drogie dziecko, Droga Gabrielu.To co piszesz jest wstrząsające.Ja myślę – tak na gorąco – że już wystarczy,nie dopisuj nic więcej.A może nie jesteś sama?A może kobiet jak ty jest dużo więcej niż przypuszczasz?W końcu, pomyśl ( pamiętaj, myśleć za dużo, w samotności to błędne koło ) o wiośnie która się zbliża, o słońcu, o tym że jutro będzie nowy dzień.Pomyśl o innych, którzy i które starannie ukrywają pod kurtyną ciągłegu uśmiechu problemy o wiele większe od Twoich.Oni, jak kaczki, wpadają do wody, potem się otrząsną i już są susi a Ty – delikatna jaka jesteś - moczysz się cała i z tym Ci źle.Napisz mi coś więcej.Proszę.
      • gabriela.peter Re: Poemat religijny 01.04.20, 23:50
        Ale, chyba nie wszystko co przemija jest do wyrzucania. Wydaje mi się, że dość zgubna jest ta współczesna moda na zostawianie wszystkiego co ma więcej niż 10 lat, tylko dlatego, że ktoś powie, że stare. Owszem, godne wyrzucenia uważam te rzeczy, sprawy, które są tak skonstruowane, aby je wyrzucić - ciuchy po wielokrotnym praniu, elektronikę psującą się samoistnie, może coś jeszcze. W ramach uczuć, tym bardziej przecież, raczej powinno się postawić na zostawienie tylko nic nie znaczące miłostki, a nie obiekty swych najgłębszych, długotrwałych uczuć. Mimo, że jest jak jest w społeczeństwie, tak jak to Pani napisała, mimo wszystko uważam, że przesadzanie w aspekcie zostawiania tego co było jest przegięciem, nadużyciem wolności w naszej demokracji.
    • nasygnale60 Re: Poemat religijny 01.04.20, 20:56
      Publiczne
      NADZIEJA Z WIARY
      Widać ciężkiej walki ślady
      z bandą niecodziennych tworów,
      niosących widmo zagłady,
      widoki koszmarnych horrorów.
      Niemoc czarną panikę sieje,
      antidotum jeszcze w drodze,
      wiatr zarazy zewsząd wieje,
      kąsa jadem ludzkość srodze.
      Cóż więc duszy pozostaje
      by się chronić przed pandemią?
      Higieniczne mieć zwyczaje,
      w niej pokłady zdrowia drzemią.
      Na świat przyszło zagrożenie
      nagłe,chociaż spodziewane,
      bo przedwieczne wszak wieszczenie
      musi stać się dokonane.
      Nie ma skutku bez przyczyny,
      w grzechu leży zmierzchu sedno,
      w przekazie Dobrej Nowiny
      nadzieję masz tylko jedną.
      Z wiary ufność niech wypływa,
      i nie trwoży prawych serc,
      tarcza wiary strach zakrywa,,
      przed wichrami będzie strzec.
      • nasygnale60 Re: Poemat religijny 01.04.20, 21:01
        Czy ktoś zastanawiał się nad duchowym wydźwiękiem panującej obecnie sytuacji?
        • wawrzanka Re: Poemat religijny 02.04.20, 09:39
          nasygnale60 napisał(a):

          > Czy ktoś zastanawiał się nad duchowym wydźwiękiem panującej obecnie sytuacji?

          Jasne! Świat aż się prosił o katastrofę, już dawno żadnej nie było. Ta pandemia zjednoczyła internautów całego świata. Wszyscy oglądają te same memy, mówią o jednym. I zaczynają się zastanawiać czy świat przed koronarwirusem był zdrowy. Wiele rzeczy się przewartościuje. I to nie przez koronawirus, tylko przez kwarantannę. Przez pauzę w różnych branżach, które wydawały się niezbędne. Nagle się okazuje, że wielkie damy mogą się obyć bez pompowania biustu, ust, skóry na policzkach. Bez nowej sukienki co tydzień, bez wiosennej koloryzacji. Eleganccy panowie mogą się obyć bez golfa, burdeli czy nowego śmigłowca.

          Ucierpią branże, które oferują chłam udający luksus. Ludzie z widmem kryzysu na karku nie będą chcieli inwestować w niepotrzebne rzeczy. Tanie linie zbankrutują. I dobrze. Nienawidzę tanich linii. Tego, że lotniska już nie są - jak w obrazach z mojego dzieciństwa - eleganckimi przestrzeniami z uroczystą atmosferą oczekiwania, ekscytacji, drogich perfum i luksusu. Przez tanie linie stały się zatłoczonymi, przepoconymi poczekalniami pełnymi plastiku, musztardy i taniej kawy. I taki stał się cały zachodni świat. Pogrążony w obżarstwie, opilstwie i nieumiarkowaniu we wszystkim: w kupowaniu, podróżowaniu, konsumowaniu. Ta musztarda, te plastikowe kubki, poliestrowe ubrania i nikomu niepotrzebne miliony kosmetyków - niech spłoną w piekle.
          • kociak40 Re: Poemat religijny 02.04.20, 10:27

            "Wiele rzeczy się przewartościuje. " - wawrzanka

            Często chleb, dla którego piszą niektórzy, jest nie do zjedzenia.
            Zazwyczaj to, co leży na wątrobie, nie leży na sercu.
            • wawrzanka Re: Poemat religijny 02.04.20, 19:51
              kociak40 napisał:

              > Często chleb, dla którego piszą niektórzy, jest nie do zjedzenia.
              > Zazwyczaj to, co leży na wątrobie, nie leży na sercu.

              Akurat tej dykteryjki nie zrozumiałam. Poproszę o wyjaśnienie :-)
              • kociak40 Re: Poemat religijny 04.04.20, 00:06
                wawrzanka napisała:

                > kociak40 napisał:
                >
                > > Często chleb, dla którego piszą niektórzy, jest nie do zjedzenia.
                > > Zazwyczaj to, co leży na wątrobie, nie leży na sercu.
                >
                > Akurat tej dykteryjki nie zrozumiałam. Poproszę o wyjaśnienie :-)

                Spróbuję to wyjaśnić.
                "Często chleb dla którego piszą "- zapewne przyjęłaś ten zwrot jako otrzymanie dla siebie
                dochodu materialnego (pisze się - pracuję dla chleba) . Ja użyłem ten wyraz "chleb" jako coś potrzebnego,
                dla innych i to w formie - rady, przekonania, światopogląd itd. To jakby chęć piszącego do zmiany
                poglądów innych. Tak jak "chleb z zakalcem", tak te inne poglądy, do których chce nas przekonać piszący,
                -"jest nie do zjedzenia", - nie zawsze są do przyjęcia. Coś w tym rodzaju.

                Czy o to Ci chodziło? Drugi wiersz chyba nie wymaga wyjaśnienia? - to co złe jest dla nas -"leży na wątrobie"
                (wątroba jest organem odtruwającym organizm), a co dobre leży na sercu (pozytywne uczucia).
                Pozdrawiam
          • gabriela.peter Re: Poemat religijny 05.04.20, 21:03
            Ciekawe stwierdzenie. A ja stwierdziłam, że stanie się odwrotnie - zwiększy się uzależnienie od gier komputerowych... hazardu komputerowego, kradzieży komputerowych, hakerstwo wyłudzające pieniądze z numerów kart podawanych przy zakupach internetowych, hejt i przemoc psychiczna, której nie można zaradzić z racji odległości i anonimowości, do tego bezrobocie...
            A więc wcale nie tak słodko, tylko coś za coś.
            Jednak mimo to i tak to lepiej - przecież za 600 lat i tak wszyscy będą się tak komunikować - a bez technologii to będzie wtedy "średniowiecze". Uważam, więc, że po prostu korzystając z pandemii przyśpieszamy tymczasowo nasz postęp cywilizacyjny. A po pandemii - no niestety, ale znowu pojawi się "średniowiecze"
        • gabriela.peter Re: Poemat religijny 03.04.20, 20:21
          Tak, ja się zastanowiłam. Wiem, że to zabrzmi jak okazanie pychy, ale tak nie jest. Po prostu do tej pory, tzn. do grudnia zajmowałam się zarządzaniem, może zawodowo - krótko, ale prywatnie - cały czas. A w grudniu postanowiłam awansować, i ... miliarder Buffet stwierdził, że nie ma sensu kupować akcji/firm i jeszcze martwić się o zarządzanie nimi. Należy wybrać te, co są dobrze zarządzane i tyle. Biorąc się za kupno akcji, chcąc już przestać zarządzać a zająć się nowszym zajęciem - byciem właścicielką choćby zaczynając od minimum, zapomniałam, że zarządzając w przeszłości "bawiłam się" w różne ważne sprawy i przedsięwzięcia. Wtedy - było to wszystko po coś - np. miałam dostać dyplom z Zarządzania. A teraz, chcąc wzbić się wyżej..... na świecie jest co jest.
        • gabriela.peter Re: Poemat religijny 04.04.20, 12:48
          Mam jeszcze inne wersje:
          "Kto mieczem wojuje, od miecza ginie" - USA wojowało - i teraz co?

          Wersja kary za brak miłości, która miała polegać na wzajemnej trosce o rozwój sekty islamskich nazistów - kara typu "potop" za "Kainowe" podchodzenie do ludzkości przez USA i kraje, które im pomagały w wojnach, gdyż wg strony, którą zaraz podam, USA wcale nie stosowało metody "karania" gdy prowadziło wojny z Irakiem, Afganistanem itd. tylko same to wszystko uknuły mącąc w społeczności prawdę.
          Podaję link, który za tym za świadczy:
          www.prisonplanet.pl/m/polityka/bractwo_muzulmanskie.p927825560
        • gabriela.peter Re: Poemat religijny 04.04.20, 13:12
          Oj, przecinek między muzułmańskie a p
          Ok, podaję jesze raz:
          www.prisonplanet.pl/m/polityka/bractwo_muzulmanskie,p927825560

          Swoją drogą, społeczność też oberwała w tym wszystkim bo za te liczne kłamstwa, które głoszono w mediach i za to, że uwierzono w te kłamstwa zamiast pouczyć się fizyki czy chemii i samemu wyciągnąć wnioski z tego zamachu w WTC w końcu teraz mają w co wierzyli - kwarantannę .
          Uważam, że był to społeczny wielki grzech nie mówienia prawdy, wtedy, kiedy trzeba było dać o niej świadectwo. A każdy się bał ... I zamiast posłuchać inżynierów chemii czy fizyki aby podać prawdziwe wiadomości w TV, to woleli ominąć prawdę i podawać fałsz przez te wszystkie lata aż do tej pory.
          A każdy nawet student politechniki dobrze wie, że ani nie jest możliwa prędkość samolotu, z jaką podawały media, który miał walnąć w WTC,
          ani nie jest możliwy taki zakręt przy tej prędkości
          ani nie jest możliwe przebicie i rozwalenie budynku/-ów,
          ani nie jest możliwe, żeby zbiorowisko wierzących ludzi nagle popełniało samobójstwo wyskakując.
          Również dowody świadczą, że nastąpił w środku mikrowybuch atomowy - świadczy o tym związek chemiczny odnajdywany na ruinach - a gorąc tak wysokiej temperatury spowodował, że ludność nie miała gruntu pod nogami (wyparował - chodzi o zjawisko sublimacji pod wpływem wybuchu) a nie, że wyskakiwali bo uwierzyli w pomoc... (hoć może też)

          Ale tego się nie mówi, prawdy ludzie nie chcą znać, bo w oczy kole...
      • pocoo Re: Poemat religijny 02.04.20, 09:52

        > Cóż więc duszy pozostaje
        > by się chronić przed pandemią?

        Jeżeli dusza zostanie zraniona, to blizna pozostaje na zawsze. Ochronić przez zarazą mogą tylko silne przeciwciała.

        > Higieniczne mieć zwyczaje,
        > w niej pokłady zdrowia drzemią.

        Maseczki na twarzach zawsze będą mi przypominały odrzucenie. Może się zahartowałam , a może nie.

      • mim1652avo Re: Poemat religijny 02.04.20, 16:40
        Nasygnale60:w grzechu leży zmierzchu sedno.
        Co uważam całkowicie absurdalne i nie do przyjęcia to psychicznie zboczone stałe nawoływanie do pokuty za grzechy i bicie si,e w piersi!
        Ludzie drodzy, pokuty za co ?! Za jakie grzechy?To czysty terroryzm psychologiczny nieustanne nawoływanie do „pokuty za grzechy”.Człowieku, ludzie otwórzcie oczy!Furt na odwrót ! Cieszcie się zyciem, te nieustanne wrzaski za grzechy ,pokutę i karę to czysty masochism! To patologia do Kobierzyna.To świadome odbieranie harującej jak wól ludzkości elementarnej przyjemności życia!Grzechy? Jakie grzechy?Zastanówcie się przez moment, czy normalny, średni obywatel tego biednego kraju naprawdę miał okazję w swoim mizernym życiu cieszyć się NAPRAWDĘ życiem?
      • gabriela.peter Re: Poemat religijny 03.04.20, 19:55
        Bardzo ładnie Pan/i to ujął/-ęła. Prawda podana na talerzu, i tyle. Czemu nie... Jako wyraz wdzięczności proszę poznać pewną krótką literaturę zamykającą obawy przed chorobą : "Jak wygrać życie". Treść jest w necie, i niebawem podam link.
    • nasygnale60 Re: Poemat religijny 02.04.20, 13:19
      Warto poczekać.

      Choć wszystko Jest agresywne
      Strach jak ogień przypieka
      Otoczenie zewsząd pasywne
      Mimo to warto - warto czekać
      Na to co, przyniesie jutro
      Nadzieją pierwszorzędną
      Zmierza ku nam wolniutko
      Lecz sprawą jest nadrzędną
      Mroczne i dzikie czasy nastały
      Sprawiedliwość przyjście odwleka
      Korzenie nienawiści w gąb powrastały
      Trzeba tylko poczekać - warto czekać
      Obłędna machina napina muskuły
      Jak lampart sprężona do skoku
      W niej miłosierdzia brakuje fabuły
      Niegodziwość miecz dzierży u boku
      Zła sytuacja może przerażać
      Negatywnymi uczuciami oblekać
      Szkwałem oburzenie wyrażać
      Lecz trzeba poczekać - warto czekać
      Czyż pokój porównywać można
      Z poszarpanymi szczątkami harmonii?
      A jedność duchową i bojaźń zbożną
      Z panowaniem wrogiej hegemonii?
      Cóż może dorównać mądrości z góry
      Miłości, od której nie chcemy uciekać
      Która powali fałszu i hipokryzji mury
      Dlatego warto jest czekać - warto czekać

      • kociak40 Re: Poemat religijny 02.04.20, 19:35

        "Dlatego warto jest czekać - warto czekać" - nasygnale60

        Najlepiej zamknąć się w sobie i wyrzucić klucze.
      • gabriela.peter Re: Poemat religijny 03.04.20, 20:07
        Bardzo dziękuję za tak szybką refleksję. Nie wiedząc, czy mogę jednak posłużyć się nie-swoim tekstem, na stronie, postanowiłam odwdzięczyć się linkiem do strony wspomnianej przeze mnie powyżej: "Jak wygrać życie?" - jest na: opoka.org.pl/biblioteka/I/ID/jak_wygraćlc_zycie.html
        A więc RODO: mogę umieścić teksty z Pana/i nickiem lub mailem?
        • nasygnale60 Re: Poemat religijny 03.04.20, 21:37
          Tutaj sa moje poematy - www.facebook.com/profile.php?id=100012043816954 zapraszam
          • kociak40 Re: Poemat religijny 03.04.20, 22:49

            "Tutaj są moje poematy" - nasygnale69

            Niestrawny pokarm duchowy długo nam leży na mózgu.
          • gabriela.peter Re: Poemat religijny 03.04.20, 23:38
            Dzięki.
            Poemat - to wizja piosenek, jakie chciałam utworzyć na podstawie każdej sentencji, ale jednak musiałabym kogoś kiedyś wynająć - bo jestem słuchowcem.
            Twoje wiersze nadają się - będą wtedy współgrać z resztą.
            Jeszcze raz dzięki za wszystkie
            • kociak40 Re: Poemat religijny 04.04.20, 13:38

              "to wizja piosenek, jakie chciałam utworzyć na podstawie każdej sentencji" - gabriela.peter

              Rzucając się w wir pracy możemy szybko osiągnąć dno.
              • gabriela.peter Re: Poemat religijny 06.04.20, 05:19
                Nie osiągnęłoby się jednak dna, gdyby można było dodać do zaangażowania w miłość tyle samo uczuć i obecności. Aby to dodać, jednak potrzebna jest dyspozycja drugiej osoby - wolny stan cywilny, kościelny, i chęć zakończenia/zrezygnowania z wolności
                • pocoo Re: Poemat religijny 06.04.20, 10:12
                  gabriela.peter napisała:

                  > Nie osiągnęłoby się jednak dna, gdyby można było dodać do zaangażowania w miłoś
                  > ć tyle samo uczuć i obecności.

                  Jakiego dna?

                  > Aby to dodać, jednak potrzebna jest dyspozycja drugiej osoby - wolny stan cywilny, kościelny, i chęć >zakończenia/zrezygnowania z wolności

                  Miłość jest wolna i nic jej ograniczyć nie może. Miłość ujętą w ramy można sobie tylko na ścianie powiesić. Musisz jeszcze na miłość poczekać.
                  • kociak40 Re: Poemat religijny 06.04.20, 10:26

                    "Jakiego dna?" - pocoo

                    Jak się w nie zapuka - nikt nie odpowie.
                    • awariant Re: Poemat religijny 06.04.20, 10:55
                      > Jak się w nie zapuka - nikt nie odpowie.

                      Ale jak stuknąć mocno, może jeszcze ukazać się pod nim ukryte dno.
                  • gabriela.peter Re: Poemat religijny 06.04.20, 20:16
                    JP II pisze, że właśnie nie...
                  • gabriela.peter Re: Poemat religijny 07.04.20, 09:54
                    > Miłość ujętą w ramy można sobi
                    > e tylko na ścianie powiesić. Musisz jeszcze na miłość poczekać.

                    Jak Cię nie pytałam o zdanie to się nie odzywaj.
                    Interesuje mnie tylko miłość według następujących reguł:
                    youtu.be/N4uFT5nif-s
                    Także Twoje zdanie się dla mnie tak liczy, że........
                    • awariant Re: Poemat religijny 08.04.20, 00:53
                      gabriela.peter napisała:

                      > Interesuje mnie tylko miłość według następujących reguł:
                      > Metallica - Nothing else matters

                      Czy ty aby satanistką nie jesteś?
                      kulturadobra.pl/czy-metallica-jest-satanistyczna-i-antychrzescijanska/
                      Zaczyna się robić ciekawie.
                      • wawrzanka Re: Poemat religijny 08.04.20, 15:04
                        awariant napisał:

                        > Czy ty aby satanistką nie jesteś?

                        W "poematach" pobrzmiewa niespokojna dusza.
                        Znam ja takich katolików. Obłęd czai się wszędzie.
                        W języku potocznym to się "nadpobudliwość" nazywa.
                      • gabriela.peter Re: Poemat religijny 08.04.20, 16:20
                        Tak jak dopuszczanie III - j osoby do tworzenia ciąży np. przez IN VITRO jest cudzołóstwem względem męża, tak dopuszczanie III-j osoby do zarządzania odnośnie miłości byłoby takim samym cudzołóstwem.
                        Tak więc z tym decydowaniem za nas ( - kiedy być ze sobą, czy i w ogóle) - musicie się wycofać.
                        Poczytajcie w KKK na temat zarządzania w związku (KKK oznacza Katechizm Kościoła Katolickiego).
                        • wawrzanka Re: Poemat religijny 08.04.20, 16:42
                          gabriela.peter napisała:

                          > Poczytajcie w KKK na temat zarządzania w związku (KKK oznacza Katechizm Kościoła Katolickiego).

                          Mam tylko ślub cywilny, więc mnie to nie obowiązuje. Co radzisz mi poczytać?


                          • gabriela.peter Re: Poemat religijny 13.04.20, 13:01

                            > Mam tylko ślub cywilny, więc mnie to nie obowiązuje. Co radzisz mi poczytać?
                            >

                            Przestudiuj sobie scenę, gdy Piłat zapytał lud "Króla Waszego mam ukrzyżować",
                            A jakieś pary, żyjące na kocią łapę odpowiedziały, że " nie mamy Króla, tylko cesarza" - również woląc tylko cywilne akty w urzędach załatwiać.
                            Może tak właśnie było, jak krzyczeli to w odpowiedzi piłatowi, (a może nie).
                      • gabriela.peter Re: Poemat religijny 11.04.20, 02:34
                        Takie mam na swoich czarnych wysokich butach kolce na podeszwie, że jakbyś Pan zobaczył jak w nich depczę po koronawirusie (tak wyglądają) to sam byś mi Pan dyspensy udzielił od wszelkiego chrześcijańskiego praktykowania
                        • wawrzanka Re: Poemat religijny 12.04.20, 12:13
                          gabriela.peter napisała:

                          > Takie mam na swoich czarnych wysokich butach kolce na podeszwie, że jakbyś Pan
                          > zobaczył jak w nich depczę po koronawirusie (tak wyglądają) to sam byś mi Pan d
                          > yspensy udzielił od wszelkiego chrześcijańskiego praktykowania

                          Już cię widzę jak tańczysz na grobach kankana. W glanach i katanie. Amatorski zespół z gatunku "rock chrześcijański" przygrywa łańcuchami. Ktoś się znęca nad gitarą. A pani C skręca się z zazdrości tak, że będzie musiała się wyspowiadać.
                          • gabriela.peter Re: Poemat religijny 13.04.20, 12:52
                            Tylko nie "amatorski"...
                          • gabriela.peter Re: Poemat religijny 13.04.20, 12:53
                            I nie "kankan"
    • gabriela.peter Re: Poemat religijny 05.04.20, 22:24
      A może po prostu wstawić linka: youtu.be/bsYV5UnLg6Q ?
      • awariant Re: Poemat religijny 05.04.20, 22:49
        gabriela.peter napisała:

        > A może po prostu wstawić linka:

        Jeśli chodzi o moje gusta, to wolałbym Okudżawę:
        www.youtube.com/watch?v=MufUrcQ8--o
        Dzieci PRL-u zrozumieją, a dla młodszych:
        www.youtube.com/watch?v=LrnDWtrhaIQ
        A co do Bułata Okudżawy - nie dość że Gruzin, to jeszcze ateista.
        Na pocieszenie - François Villon to oczywiście katolik.
        • gabriela.peter Re: Poemat religijny 06.04.20, 05:20
          A to jest cenzuralne? Mogę wejść?
          • wawrzanka Re: Poemat religijny 06.04.20, 09:46
            gabriela.peter napisała:

            > A to jest cenzuralne? Mogę wejść?

            Możesz. I może nawet Ci się spodoba.
          • kociak40 Re: Poemat religijny 06.04.20, 13:56
            gabriela.peter napisała:

            > A to jest cenzuralne? Mogę wejść?


            Trzeba się dobrze zastanowić. Tak jak do jaskini lwa, łatwo się chodzi, a bardzo trudno jest wyjść.
            • gabriela.peter Re: Poemat religijny 07.04.20, 16:07
              Wyjdę, wyjdę, wszak już jutro judaszki....
              • kociak40 Re: Poemat religijny 07.04.20, 23:13
                gabriela.peter napisała:

                > Wyjdę, wyjdę, wszak już jutro judaszki....

                Judaszki to zastąpiony zwyczaj z pogańskiego obrzędu topienia Marzanny.
                • gabriela.peter Re: Poemat religijny 08.04.20, 14:57
                  W dziejach ludzkości, mimo, że pogański obrzęd, i tak zawsze to marzanny były winne, a nie zdradzający judasze. Judaszki można więc traktować jako wiele damskich Judaszek .
                  • gabriela.peter Re: Poemat religijny 08.04.20, 15:28
                    Acha, jeszcze dla mniej życzliwych, którzy nie rozumiejąc woleli mnie oskarżyć tj wyżej. Pisałam, że trzeba zrezygnować z wolności czyli ze skakania z kwiatka na kwiatek by nie tworzyć bi- czy poli- gamii, a oskarżono mnie niesłusznie, że nie chcę działań w wolności w swojej miłości.
                    Dlatego tłumacząc mój wcześniejszy wpis o judaszkach dodam, że jeśli miłość składa się z kobiety - A i mężczyzny - B, to pisząc o Judaszkach, nie miałam na myśli A lecz zawsze tą trzecią - tj. C.
                    • kociak40 Re: Poemat religijny 08.04.20, 16:12

                      "kobiety - A i mężczyzny - B, to pisząc o Judaszkach, nie miałam na myśli A lecz zawsze tą trzecią - tj. C." - gabriela.peter

                      Pani A, powiedziała pani B, że pani C to K.
                      Pani B odpowiedziała, że ją nie obchodzi D pani C.
                    • kociak40 Re: Poemat religijny 10.04.20, 14:00

                      "Napisałam poemat religijny o miłości mojego serca. Nie dokończony." - gabriela.peter

                      Czytając z zapartym tchem ten poemat, można się udusić.
                      • gabriela.peter Re: Poemat religijny 11.04.20, 02:38
                        No dlatego pytałam co dalej, żeby Państwo mogli się odkrztusić.
        • gabriela.peter Re: Poemat religijny 11.04.20, 18:54

          > A co do Bułata Okudżawy - nie dość że Gruzin, to jeszcze ateista.
          > Na pocieszenie - François Villon to oczywiście katolik.

          Co prawda bardzo ładna piosenka Okudżawy, ale boję się ateistów - skoro są niewierzący, to i nie wierzą w moje intencje. Zarówno ich jak i wszystkich niesolidarujących się ze mną w moich intencjach wolałabym unikać. Brak wiary nie zdziała bowiem żadnych cudów.
          Oczywiście nie twierdzę, że Nalepa był wierzący, ale bynajmniej pod ateizmem się raczej nie podpisywał.
          • kociak40 Re: Poemat religijny 11.04.20, 19:25

            "Brak wiary nie zdziała bowiem żadnych cudów." - gabriela.peter

            Nauka udowadnia, że prawa fizyki robią większe cuda, niż cuda wszystkich świętych.
            Wystarczy poznać (choćby w pewnym zakresie) Ogólną Teorię Względności i Mechanikę
            Kwantową. Może "coś" powstać z niczego, w tym samym czasie być jednocześnie
            w kilku miejscach, może być odwrócenie dla obserwatorów zdarzeń. Np. Zadarzenie A jako pierwsze,
            a zdarzenie B jako drugie. To dla innego obserwatora będzie to odwrotnie - B jako pierwsze,
            a A jako drugie. Masa ciała może się zmieniać, wymiar może się zmieniać np. ta sama drabina
            może być krótsza lub dłuższa itd. Wiem, że nie potrafisz sobie nawet tego wyobrazić i zrozumieć,
            więc tylko to nadmieniłem. Jest do tego opis matematyczny i potwierdzone doświadczalnie.
            Nie są to "religijne cuda" ale rzeczywistość.
            Dalej piszesz: "Zarówno ich jak i wszystkich niesolidarujących się ze mną w moich intencjach wolałabym unikać"
            Możesz takich unikać, zawsze będziesz miała zachwyt u dewotek kościelnych i zrozumienie.
            • suender Re: Poemat religijny 11.04.20, 20:11
              kociak:

              > Nauka udowadnia, że prawa fizyki robią większe cuda,

              Człowiek nie zna Praw Fizyki, tylko hipotezy fizyczne- ot co, ......
              No, chyba że dasz nam jakiś dowód z "wkładką łapówkową", buchacha, buchacha, buchacha,.

              Pozdrawiam po kociakowemu.
              • awariant Re: Poemat religijny 11.04.20, 20:21
                suender napisał:

                > Człowiek nie zna Praw Fizyki, tylko hipotezy fizyczne- ot co, ......

                Nie kombinuj, tylko zapytaj. Adres znasz. Prawa poznasz.
                Niczym nie ryzykujesz, bo i tak ich nie zrozumiesz.
            • gabriela.peter Re: Poemat religijny 12.04.20, 11:44
              Moja droga, właśnie ta fizyka kwantowa by mnie najbardziej bolała. Gdyby miłość mojego życia stwierdziła, że aby mnie zdobyć, musiałaby podziałać najpierw fizyką kwantową, to narobiłby mi tym wiele szkód. Musiałby w tym celu zawsze, ale to zawsze ustawiać kogoś (babę) przede mną na I- miejscu, aby w wyniku reakcji kwantowych powstałych ze związku z tamtą babą wytworzyć uczucia pomagające w związku ze mną - czyli po prostu nowy związek. Byłoby to klonowanie miłości a nie miłość. A w dodatku polegające na zdradzie - skoro potrzebna by była mu inna Babsztyl. I zamiast mnie zachwycać - raniłby mnie przez całe życie. Mieć świadomość, że inna była ważniejsza, czyjeś zdanie, to... sory...
              • awariant Re: Poemat religijny 12.04.20, 12:43
                gabriela.peter napisała:

                > Gdyby miłość mojego życia stwierdziła, że aby mnie zdobyć, musiałaby podziałać
                > najpierw fizyką kwantową, to narobiłby mi tym wiele szkód.

                Jeśli miłością twojego życia jest Jezus, to działając najpierw fizyką kwantową
                więcej szkód narobiłby swojemu kościołowi, niż tobie.

                Jeśli miłością twojego życia nie jest Jezus, to zupełnie nie rozumiem twoich dylematów.
                Inteligentni faceci wcale nie są tacy źli, jak ci się wydaje. To on może mieć problem.
                • gabriela.peter Re: Poemat religijny 13.04.20, 12:47
                  Co do Jezusa: ok, ale jakby facet naśladując Jezusa kochał wszystkie... to byłby dla mnie tylko drugim Jezusem, który też kocha wszystkie/-ich. Natomiast miłość damsko-męska to co innego - to miłość do jednej osoby, a nie do całego ludu chrześcijan.
                  Takiego Jezusa kochającego wszystkie/-ich zresztą już przecież dostałam za młodu. Powtórka z rozrywki byłaby mało interesująca.

                  2. Pisze Pan, że faceci nie są tacy źli, jak mi się wydaje - nie pamiętam, bym przekazywała tę informację... Pisałam specjalnie -gdyby. A to nie oznacza, że tak myślę, że tak jest. Zaś gdyby tak było, to czułabym się tak a nie inaczej.

                  Ale: być może to tylko słowa pocieszenia, dla zmiany moich ewentualnych poglądów na ten temat - (że faceci nie są tacy źli jak mi się wydaje) - to ok, dziękuję zatem.


          • awariant Re: Poemat religijny 11.04.20, 20:18
            gabriela.peter napisała:

            > Co prawda bardzo ładna piosenka Okudżawy, ale boję się ateistów...

            Kogo jeszcze się boisz?
            - islamistów z nożami w zębach i z Bogiem Mojżesza i Mahometa, twoim Bogiem, na ustach?
            - chińczyków i ich chińskich metod walki z koronawirusem, które nieporadnie usiłujemy skopiować?
            - dzikich barbarzyńców zamieszkujących te ziemie przed 966r. którzy przekazali swoje geny Polakom?
            - siebie samej?

            > ... skoro są niewierzący, to i nie wierzą w moje intencje.

            Obawiam się, że nawet ich nie zrozumieli.

            > Zarówno ich jak i wszystkich niesolidarujących się ze mną w moich intencjach wolałabym unikać.

            Myślę, że pań C podzielających twoje intencje też wolałabyś uniknąć. Może nawet bardziej.

            > Brak wiary nie zdziała bowiem żadnych cudów.

            Skoro wiara czyni cuda, to chyba źle adresujesz swoje pytanie.
            • gabriela.peter Re: Poemat religijny 12.04.20, 11:50
              Ok. Zacznijmy od początku:
              Forum wiara?
              • kociak40 Re: Poemat religijny 12.04.20, 20:38
                gabriela.peter napisała:

                > Ok. Zacznijmy od początku:
                > Forum wiara?

                Zgadza się, tylko wiara jest różna. Myśli, które przychodzą do głowy, nie zawsze są proszone.
                Nigdy nie zabraknie słów do wyrażania myśli, a one rzadko są złotymi.
                • gabriela.peter Re: Poemat religijny 13.04.20, 12:50
                  Ale Kościół ma być JEDNOŚCIĄ... dążyć do niej. To, że tak nie jest, to nie ciekawe.
                  • kociak40 Re: Poemat religijny 14.04.20, 00:12
                    gabriela.peter napisała:

                    > Ale Kościół ma być JEDNOŚCIĄ... dążyć do niej. To, że tak nie jest, to nie ciek
                    > awe.

                    Jakiego poziomu ma być ta jedność? Poziomem dewotek kościelnych? poziomem
                    bardziej wykształconych? poziomem ludzi samodzielnie myślących? To jest
                    niemożliwe. KK ceni najbardziej tych dewotów, bo ma na nich największy wpływ
                    i może ich najbardziej wykorzystywać materialnie. Można nimi sterować jak tylko chce.
                    • wawrzanka Re: Poemat religijny 14.04.20, 00:40
                      kociak40 napisał:

                      > Jakiego poziomu ma być ta jedność?

                      Niewłaściwe pytanie. Tak naprawdę powinieneś zapytać skąd pomysł, by przenosić ideę "jedności kościoła" z czasów apostolskich na czasy współczesne.

                      To tak samo jakby mieć pretensje do Anny i Roberta Lewandowskich dlaczego nie żyją jak Mieszko i Dobrawa. Choć w tym przypadku i tak mamy tylko 1000 lat różnicy, a nie 2000.
                      • kociak40 Re: Poemat religijny 14.04.20, 20:07

                        "dlaczego nie żyją jak Mieszko i Dobrawa." - wawrzanka

                        Zawsze zakładałem od życia Wars i Sawa powstanie miasta Warszawa.
                        Ostatnio w TV dowiedziałem się, że Sawa to imię męskie. Szok.
                        Ostatnio wyjąś
                        • pocoo Re: Poemat religijny 14.04.20, 20:43
                          kociak40 napisał:

                          > Zawsze zakładałem od życia Wars i Sawa powstanie miasta Warszawa.
                          > Ostatnio w TV dowiedziałem się, że Sawa to imię męskie. Szok.

                          Sprawdziłam.
                          Sawa- nowogrecka forma imienia męskiego pochodzenia aramejskiego.
                          • gabriela.peter Re: Poemat religijny 14.04.20, 21:51
                            Wiem, do czego zmierzacie Państwo, ale Wam się to nie uda. Ok 15 lat temu dowiedziałm się z bardzo religijnej przykościelnej książki, że Archanioł Gabriela była płci żeńskiej a nie nijakiej, jak to twierdzą ci, co chcą mnie zepchnąć na dno
                    • gabriela.peter Re: Poemat religijny 16.04.20, 18:20
                      Zawsze przecież można słuchać metalu. Nothing else matters to piękne słowa:
                      W połączeniu słów "Bez względu na odległość" z modlitwą chodzi o to, by Bóg dał nam możliwość bycia ze sobą (z miłością swego życia) bez względu na odległość, wtedy, kiedy nie jesteśmy w stanie dać więcej od serca.
                      Łącząc słowa "Zawsze ufamy w to, kim jesteśmy" z Bogiem powierzamy Bogu to, aby nasza przyszłość mogła być oparta o filary tego, kim jesteśmy zawodowo, abyśmy dali sobie radę przez to.
                      Słowa: "Nigdy nie otworzyłam się na to w ten sposób" podsumowują to, co przed chwilą napisałam.
                      Łącząc "Życie jest nasze, żyjemy jak chcemy" z Bogiem powierzam Mu, aby do miłości naszej nikt się nie wtryniał, nikt nią nie rządził, aby też Bóg przeciwstawiał się wszelkiemu mobbingowi.
                      W słowach : "Szukam zaufania i odnajduję je w Tobie" powierzam Bogu zaufanie do siebie - to, aby było możliwe odnalezienie tego zaufania w osobie, którą mam w sercu - abym się na nim nie zawiodła.

                      W tym całym świecie niektórzy mogą podkopywać pod naszą miłością dołki wpajając światu, że to oni są lepsi od nas, bo coś tam wiedzą, bo robią to czy tamto w życiu, bo byli tam i tam na imprezach lub wierzą zbytnio w siebie - to wszystko ma sprawić, by poczuli się lepsi niby od nas, a nam ma się natomiast z tych powodów ta miłość "nie należeć". O te ich argumenty mamy nie dbać, nie przejmować się nimi, ich życiem, ale sobą i tym jacy i kim my jesteśmy i gdzie to my się bawimy.

                      Można też powierzyć Bogu, aby w naszej miłości nie było nudy, oddając Mu treść intencji aby " każdy dzień " był "dla nas czymś nowym".
                      Można też przyłączyć Boga do spraw, na które się dopiero " otwierany", gdy poszukujemy nowych rozwiązań odnośnie tej miłości, aby żyło nam się dobrze i szczęśliwie - czyli do słów wg "Otwieram umysł na nowe perspektywy".

                      Ale to wszystko ma przesiąkać głęboka obojętność do tego wszystkiego o czym już pisałam - co miałoby podkopywać pod nami dołki sugerując innym, że nie nadajemy się. Nigdy nie dbać o czyjeś wywody jak to powinno być - nie dać sobie w kaszę dmuchać.
            • gabriela.peter Re: Poemat religijny 14.04.20, 22:01

              > Skoro wiara czyni cuda, to chyba źle adresujesz swoje pytanie.

              Znaczy, że co?
              Myślisz, że Bóg, Maryja, może wszyscy Święci a nawet Trójca Święta miałaby kogoś przymuszać do miłości? U Boga wszystko mam pozałatwiane, i jego wolę w tej sprawie po mojej stronie też. Miłość damsko-męska zależy przecież od chęci 2-ch stron, i od zgody w tej sprawie. Wszak mamy wolną wolę.
    • gabriela.peter Podam może jeszcze stronę, odnośnie mojego zapytan 11.04.20, 19:06
      o dokończenie mojej powieści:

      www.wspomnieniaoazowe.blogspot.com
      www.wspomnieniaoazowe.blogspot.com
      • kociak40 Re: Podam może jeszcze stronę, odnośnie mojego za 12.04.20, 20:59

        "Podam stronę odnośnie dokończenia mojej powieści" - gabriela.peter

        Sądzisz, że sama jesteś pisarką jak długopis, do którego po wypisaniu nie pasuje żaden wkład?
        Najlepiej poznaj jakiegoś pisarza, który posiada aż kilku dublerów. Pisanie też jest chorobą,
        z której trudno się wyleczyć.

        Ps. już zwracałem Ci uwagę, że nie jestem kobietą, ale facetem. W odpowiedzi na mój wpis
        piszesz "moja droga"?
        • gabriela.peter Re: Podam może jeszcze stronę, odnośnie mojego za 13.04.20, 12:28
          Myśli Pan, że wiem, co to jest słowo "facet"? Na słowo mężczyzna, facet - trzeba sobie zasłużyć. A jak faceci obcują z kobietami - swoimi lub nie swoimi & niestety, ale tracą męskie cech - one przechodzą na kobiety. A kobiece na nich. Tak, że już nie są w pełnym wydaniu facetami, tylko...
          A to, żeś Pan jest jeden niepuszczalski to wyjątek Pan jesteś.
          Reszta poza takimi jak Pan wyjątkami tworzy mi świat którym jest Zakon Żeński, i jedyne, co mnie może od niego uratować, to jakaś pandemia...
          • wawrzanka Re: Podam może jeszcze stronę, odnośnie mojego za 13.04.20, 13:57
            gabriela.peter napisała:

            > A jak faceci obcują z kobietami - swoimi lub nie swoimi & nie
            > stety, ale tracą męskie cech - one przechodzą na kobiety.

            A to ci dopiero niespodzianka. Nie zauważyłam przybytku męskich cech u siebie.

            > Reszta poza takimi jak Pan wyjątkami tworzy mi świat którym jest Zakon Żeński,

            Czyli co? Zakon mężczyzn, którzy stali się kobietami poprzez obcowanie z nimi. Tego nawet Oszołom by nie wymyślił.
            • gabriela.peter Re: Podam może jeszcze stronę, odnośnie mojego za 13.04.20, 21:28
              Naprawdę nie zauważa Pani u siebie męskiej cechy, jaką reprezentuje Pani , jaką jest agresja?
              Proponuję przeczytać wszystkie swoje wpisy i pomyśleć, czy była Pani wcześniej taka. Jest to karalna przemoc psychiczna
              • kociak40 Re: Podam może jeszcze stronę, odnośnie mojego za 13.04.20, 23:58

                "Na słowo mężczyzna, facet - trzeba sobie zasłużyć. A jak faceci obcują z kobietami..."-gabriela.peter

                Dla prawdziwego mężczyzny najważniejsza jest władza i walka. Nic nie ma większej
                wartości. Kobieta jest tylko dodatkiem, jak ciasto na deser po dobrym obiedzie,
                może być, może nie być.
              • wawrzanka Re: Podam może jeszcze stronę, odnośnie mojego za 14.04.20, 00:57
                gabriela.peter napisała:

                > Naprawdę nie zauważa Pani u siebie męskiej cechy, jaką reprezentuje Pani , jaką
                > jest agresja?

                Wręcz przeciwnie. Chciałabym być bardziej agresywna. Pocieszam się, że z wiekiem u kobiet wzrasta produkcja testosteronu. Nie jest to przypadek. Doświadczone kobitki wiedzą, że umiejętność rozpychania się łokciami jest równie przydatna jak umiejętność trzepotania rzęsami.
                • gabriela.peter Re: Podam może jeszcze stronę, odnośnie mojego za 15.04.20, 09:44
                  > Pocieszam się, że z wiekie
                  > m u kobiet wzrasta produkcja testosteronu. Nie jest to przypadek.

                  Czy badania były przeprowadzone na dziewicach?
                  • awariant Re: Podam może jeszcze stronę, odnośnie mojego za 15.04.20, 10:01
                    gabriela.peter napisała:

                    >> Pocieszam się, że z wiekiem u kobiet wzrasta produkcja testosteronu. Nie jest to przypadek.
                    > Czy badania były przeprowadzone na dziewicach?

                    Przeterminowane dziewice z zasady mają podwyższony poziom testosteronu.
                    Gdyby było inaczej, nie utrzymały by się w tym stanie.
                    Seks to biologiczny przymus regulowany właśnie za pomocą hormonów.
                    • pocoo Re: Podam może jeszcze stronę, odnośnie mojego za 15.04.20, 10:25
                      awariant napisał:

                      > Przeterminowane dziewice z zasady mają podwyższony poziom testosteronu.

                      Zastanawiajace.

                      > Gdyby było inaczej, nie utrzymały by się w tym stanie.

                      No nie wiem.

                      > Seks to biologiczny przymus regulowany właśnie za pomocą hormonów.

                      Masz rację. Nie zauważyłam braku penisów.
                      Każda kobieta powinna być wolna u uprawiać seks z facetem, który jej odpowiada. Ile żon przeżywa nieudawany orgazm? A ile "dziewic"? Gwarantuje, że dziewic z nazwy, które przeżywają orgazm, nie brakuje.
              • pocoo Re: Podam może jeszcze stronę, odnośnie mojego za 14.04.20, 01:25
                gabriela.peter napisała:

                > Naprawdę nie zauważa Pani u siebie męskiej cechy, jaką reprezentuje Pani , jaką
                > jest agresja?
                > Proponuję przeczytać wszystkie swoje wpisy i pomyśleć, czy była Pani wcześniej
                > taka. Jest to karalna przemoc psychiczna

                A jak.Na stos Wawrzankę i wypalić z niej te męskie cechy, które przejęła od męża.
                • gabriela.peter Re: Podam może jeszcze stronę, odnośnie mojego za 14.04.20, 21:44
                  E tam zaraz inkwizycją. Wszystko da się naprawić.
                  • pocoo Re: Podam może jeszcze stronę, odnośnie mojego za 15.04.20, 10:27
                    gabriela.peter napisała:

                    > E tam zaraz inkwizycją. Wszystko da się naprawić.

                    Wawrzankę tylko na stos. Mnie też.
                    • gabriela.peter Re: Podam może jeszcze stronę, odnośnie mojego za 15.04.20, 14:42
                      Szukałam grupy dyskusyjnej.
                      Czy to jest burdel?
                      • pocoo Re: Podam może jeszcze stronę, odnośnie mojego za 15.04.20, 15:22
                        gabriela.peter napisała:

                        > Szukałam grupy dyskusyjnej.
                        > Czy to jest burdel?

                        Mądry Salomon"mądrością boską", miał 1000 żon i nałożnic ile wlazło. To był dopiero burdel na oczach wszechwidzącego boga.
                        • gabriela.peter Podam może jeszcze stronę, odnośnie mojego za 15.04.20, 18:48

                          > Mądry Salomon"mądrością boską", miał 1000 żon i nałożnic ile wlazło. To był do
                          > piero burdel na oczach wszechwidzącego boga.

                          Rozmowy na tematy nieprzyzwoite są grzechem ciężkim. Dotyczy to również wpisów na forum.
                          Możecie sobie poczytać bogactwo duchowości chrześcijańskiej, jaką byliśmy przepełnieni w zakładkach podanej strony www.wspomnieniaoazowe.blogspot.com i wziąść z nas przykład, bo chyba większej czystości u żadnej osoby na świecie nie znajdziecie (poza zakonnikami itp)
                          • pocoo Re: Podam może jeszcze stronę, odnośnie mojego za 15.04.20, 19:05
                            gabriela.peter napisała:

                            >
                            > > Mądry Salomon"mądrością boską", miał 1000 żon i nałożnic ile wlazło. To
                            > był do
                            > > piero burdel na oczach wszechwidzącego boga.
                            >
                            > Rozmowy na tematy nieprzyzwoite są grzechem ciężkim. Dotyczy to również wpis
                            > ów na forum.

                            Jeżeli mówimy, to ciężki grzech. Jeżeli robimy, to grzechu nie ma.
                            Jeżeli nie Salomon, to może trójkącik król Dawid, Batszeba i Uriasz. Nie czytałaś Biblii? Nie czytaj Starego Testamentu gdyż zawiera bardzo dużo seksualnych świństw.Nie ja pisałam Biblii to i grzech mam mniejszy.
                            • gabriela.peter Re: Podam może jeszcze stronę, odnośnie mojego za 15.04.20, 22:36
                              pocoo napisała:

                              > gabriela.peter napisała:
                              >
                              > >
                              > > > Mądry Salomon"mądrością boską", miał 1000 żon i nałożnic ile wlazł
                              > o. To
                              > > był do
                              > > > piero burdel na oczach wszechwidzącego boga.
                              > >
                              > > Rozmowy na tematy nieprzyzwoite są grzechem ciężkim. Dotyczy to równie
                              > ż wpis
                              > > ów na forum.
                              >
                              > Jeżeli mówimy, to ciężki grzech. Jeżeli robimy, to grzechu nie ma.
                              > Jeżeli nie Salomon, to może trójkącik król Dawid, Batszeba i Uriasz. Nie czytał
                              > aś Biblii? Nie czytaj Starego Testamentu gdyż zawiera bardzo dużo seksualnych ś
                              > wiństw.Nie ja pisałam Biblii to i grzech mam mniejszy.

                              Ja mówię to samo co Biblia bo mam dar proroctwa. To samo co mówię komuś w zagadnieniach biblijnych słyszę tego samego lub następnego dnia na czytaniach i w konferencjach kościelnych. Wyobraź sobie - mówię, myślę, rozważam i przekazuję NA GŁOS.
                              I nie grzeszę.
                              • pocoo Re: Podam może jeszcze stronę, odnośnie mojego za 15.04.20, 22:47
                                gabriela.peter napisała:

                                > Ja mówię to samo co Biblia bo mam dar proroctwa.

                                Rozumiem. Obiecuję, że będę grzeczna.
                                • gabriela.peter Re: Podam może jeszcze stronę, odnośnie mojego za 17.04.20, 15:49

                                  > > Ja mówię to samo co Biblia bo mam dar proroctwa.
                                  >
                                  > Rozumiem. Obiecuję, że będę grzeczna.

                                  Nie o to mi chodziło!
                                  Miałam na myśli tylko to, że nie ma nic do rzeczy, to czy mówię czy piszę.
                                  To, że czyta się złe czyny z Pisma Świętego, nie jest grzechem, gdyż słowa tam napisane odczytujemy tylko w celu osądu. Osądzając czy coś jest dobre czy złe nie ma się grzechu. W przeciwnym wypadku ani ksiądz ani rodzic nie mógłby wyjaśniać dzieciom zasad przykazań Bożych. Musiałby się odciąć od osądów na ich temat. Dlatego oceniając coś, nawet czyny Dawida nie ma się grzechu, jak się czyta sercem czy głosem napisane Pismo Święte.

                                  Fakt faktem jest, że nie powinno się przeginać - czyli specjalnie informować dla zepsucia komuś opinii - mówić na kazaniu źle o dziewczynie lub na konferencji źle o danym facecie - gdy oni mogą to słyszeć, bo mogłoby to spowodować ich zniechęcenie się do siebie. To jest właśnie nadużywanie tej wspomnianej wyżej możliwości. Nadużywanie - bo po owocach będą tacy księża sądzeni, a owoce wtedy mogą być różne - dobrze przecież wiedzą, że zniechęcą do siebie te "złe" osoby.
                              • kociak40 Re: Podam może jeszcze stronę, odnośnie mojego za 15.04.20, 22:56

                                " ... bo mam dar proroctwa." - gabriela.peter

                                Tyle istnieje kierunków myślenia, że zawsze można wybrać niewłaściwy.
                                Zawsze ktoś pragnie nas uszczęśliwić swoją zwariowaną ideą.
                                • gabriela.peter Re: Podam może jeszcze stronę, odnośnie mojego za 17.04.20, 15:34
                                  Dlatego nie po ideach lecz po czynach miłości poznaję kto się narodził z Ducha.
                                  Czyli jeśli oczekuję chrześcijańskiej postawy od kogoś, a spotykam się z przeciwną postawą to po tym poznaję, że nie są uczniami Chrystusa, mimo, że wcześniej osoby te głosiłyby konferencje religijne
                      • awariant Re: Podam może jeszcze stronę, odnośnie mojego za 15.04.20, 16:46
                        @snajper55

                        gabriela.peter napisała:
                        > Szukałam grupy dyskusyjnej.
                        > Czy to jest burdel?

                        Snajper, wywieszałeś czerwoną latarnię nad Forum Religia?
                        Mam włączonego adblocka i nie widzę?
                      • wawrzanka Re: Podam może jeszcze stronę, odnośnie mojego za 15.04.20, 16:54
                        gabriela.peter napisała:

                        > Czy to jest burdel?

                        Zależy co masz na myśli: jeśli "burdel" jako bałagan to jak najbardziej.
                        I twoje poematy bardzo do niego pasują.
                        • kociak40 Re: Podam może jeszcze stronę, odnośnie mojego za 15.04.20, 23:02

                          "burdel" jako bałagan to jak najbardziej.
                          I twoje poematy bardzo do niego pasują." - wawrzanka

                          Z tych poematów wynika, że nie wstydzi się swojej inteligencji.
                          • wawrzanka Re: Podam może jeszcze stronę, odnośnie mojego za 16.04.20, 10:48
                            kociak40 napisał:

                            > Z tych poematów wynika, że nie wstydzi się swojej inteligencji.

                            Dla mnie z tych poematów nic nie wynika. Jest to taki burdel stylistyczny, że nie mam pojęcia o co autorce chodzi.
                            • pocoo Re: Podam może jeszcze stronę, odnośnie mojego za 16.04.20, 12:15
                              wawrzanka napisała:

                              > Dla mnie z tych poematów nic nie wynika. Jest to taki burdel stylistyczny, że n
                              > ie mam pojęcia o co autorce chodzi.

                              No widzisz.Za cholerę nie napisałabyś czegoś takiego. Jej się udało.
                            • gabriela.peter Podam może jeszcze stronę 16.04.20, 16:42
                              Gdyby w instrukcji wypełniania notatnika było coś o stylu pisania, to z pewnością bym się dostosowała. A jeśli nie było mowy, to jako, że notatnik należy do mnie, to... youtu.be/3ge0CS3-uy4
                              • gabriela.peter lub 16.04.20, 16:48
                                www.youtube.com/watch?v=3ge0CS3-uy4
                                • gabriela.peter ERRATA: 16.04.20, 16:56
                                  bo kody niby takie same a film niedostępny.

                                  youtu.be/3geOCS3-uy4
                                  i www.youtube.com/watch?v=3geOCS3-uy4
                                  • awariant Re: ERRATA: 16.04.20, 19:46
                                    Te kody nie są takie same.
                                    W tym, który wkleiłaś post wcześniej zamiast dużego O jest zero 0.
                                    • gabriela.peter Re: ERRATA: 16.04.20, 22:13
                                      awariant napisał:

                                      > Te kody nie są takie same.
                                      > W tym, który wkleiłaś post wcześniej zamiast dużego O jest zero 0.

                                      No. I teraz tylko wlepić dla wawrzanki linka:
                                      youtu.be/JFHanoST-vl
                                      Ale że "przemoc jest oznaką nie siły lecz słabości" jak stwierdził Popiełuszko, nie będę jej używać ...
                                      • gabriela.peter Gdzie błąd robię? 16.04.20, 22:40
                                        youtu.be/JFHanoST-vI
                                        • awariant Re: Gdzie błąd robię? 16.04.20, 22:54
                                          Na dużym I (jak Irena) na końcu.
                                          Zamiast niego było małe l (jak Lucyna).

                                          Błąd robisz przepisując zamiast skopiować.
                                          Czcionki są trudne do rozróżnienia.
                                          Błąd robią też Google - znaki trudne do rozróżnienia powinny być wykluczone z użycia w kodach.

                                          • gabriela.peter Re: Gdzie błąd robię? 17.04.20, 15:23
                                            Acha :). Spokojnie, dopóki nie mam zysków starać się nie muszę. Co innego, gdybym swój pamiętnik na sprzedaż wystawiała.
                                        • kociak40 Re: Gdzie błąd robię? 17.04.20, 12:31

                                          "Gdyby w instrukcji wypełniania notatnika było coś o stylu pisania" - gabriela.peter

                                          Im dłużej żyjemy, tym więcej chaotyczniej mówimy o sobie.
                                          • gabriela.peter Zależy kto, proszę mówić za siebie, bo ja akurat 17.04.20, 14:34

                                            > Im dłużej żyjemy, tym więcej chaotyczniej mówimy o sobie.
                                            >

                                            Encyklika LUMEN VIDEI z 28.VI.2013:
                                            13. Oto paradoks: zwracając się nieustannie do Pana, człowiek znajduje stałą drogę, co uwalnia go od CHAOTYCZNYCH ruchów, do jakich zmuszają go bożki
                                            • gabriela.peter , bo ja akurat 17.04.20, 14:36
                                              sprzeczam się z Panem w tej sprawie
                            • kociak40 Re: Podam może jeszcze stronę, odnośnie mojego za 16.04.20, 22:27
                              wawrzanka napisała:

                              > kociak40 napisał:
                              >
                              > > Z tych poematów wynika, że nie wstydzi się swojej inteligencji.
                              >
                              > Dla mnie z tych poematów nic nie wynika. Jest to taki burdel stylistyczny, że n
                              > ie mam pojęcia o co autorce chodzi.

                              Własnie ona się tego burdelu stylistycznego nie wstydzi. Pokazuje swój poziom.
                              • gabriela.peter Re: Podam może jeszcze stronę, odnośnie mojego za 17.04.20, 14:42
                                > Pokazuje swój poziom.
                                >
                                >

                                Ale Pan też reprezentujesz swój poziom. Nie widząc belki w swoim oku jaką było przezywanie mnie na początku tego wątku a czepiając się niemalże o to samo. Bo czy ja Panu wyrzucałam, że Pan napisał o mnie Gabriel zamiast Gabriela? Pan natomiast zamiast skasować swój wpis, żeby nie robić mi przykrości sam zaczął mi to samo wyrzucać.
                                A może tak - jak wszyscy to wszyscy, a nie jakieś mobbingowanie mnie jednej?
                                • kociak40 Re: Podam może jeszcze stronę, odnośnie mojego za 17.04.20, 20:48

                                  do gabriela.peter

                                  Proszę nie przejmować się moimi wpisami. Ja nie czytałem Pani poematu.
                                  Owszem, wszedłem, zobaczyłem tak długi tekst i wyszedłem.
                                  Opinię oparłem na stwierdzeniu osób: banowanyzaprawde1 i wawrzanka.
                                  Ja nigdy nie czytam dłuższych tekstów na tym forum jak 1/2 strony.
                                  Dłuższe tylko czytam i piszę o naukowym profilu, nauki rzeczywistej.
                                  Nieważne w jakiej pozycji się pisze, jeżeli pisze się dobrze.
                                  Być może, Pani poemat ma tak dużą wartość, że zostanie dla potomnych
                                  na twardych dyskach. Tego życzę. Dla mnie forum religijne najbardziej
                                  nadaje się do żartów, bo żart jest najbardziej potrzebny w poważnych sprawach.
                                  • gabriela.peter Diabeł 17.04.20, 22:21
                                    A więc to był żart, w takim razie ok i cofam wpis - nie należę do tych co widzą diabła w ludziach.
                                    • gabriela.peter Re: Diabeł 17.04.20, 22:57
                                      Nadal jednak nie rozumiem używania słowa burdel w niewłaściwym ujęciu tego słowa. Burdel to burdel, a jeśli używają państwo jego odniesienie do sytuacji pozostałych - uważam, że po prostu zaczerpnęliście wzorzec postępowania od ludzi, którzy w ten sposób nadużywają tego słowa. Jeśli ich ubóstwiacie czerpiąc z nich wzór postępowania - i to w dodatku zły - to mają Państwo bożki. Bo zamiast Boga ubóstwiać, ubóstwiacie Państwo tych, którzy wprowadzili modę na nadużywanie tego słowa. Niepotrzebnie.
                                      Uważam, że mój notatnik jest odwrotnością zresztą burdelu. Tam, gdzie jest zaproszony Bóg, tam nie ma zdrady.
                                      • kociak40 Re: Diabeł 18.04.20, 13:37

                                        "Nadal jednak nie rozumiem używania słowa burdel w niewłaściwym ujęciu tego słowa." - gabriela.peter

                                        Masz rację, słowo "burdel" jako nieład, brud, coś bardzo złego itd. to tylko
                                        niewłaściwie przyjęta nazwa, która się upowszechniła w tym znaczeniu.
                                        Słowo "burdel" prawidłowo dotyczy Domu Publicznego, gdzie kupuje się
                                        "miłość" za pieniądze. Tam jest wszystko na najwyższym poziomie, czystość,
                                        porządek, świeżość. Nawet dziewczynki są często wymieniane, aby były
                                        "świeże". Sprzątanie tam jest non-stop. Wszędzie możemy czuć się dobrze,
                                        ale w Domu Publicznym mamy czuć się najlepiej.
                                        Jeżeli już, to twój poemat można tylko przyrównać tylko do prawidłowej
                                        nazwy "burdel". Wszystko jest na najwyższym poziomie, czytając go, możemy
                                        mieć podziw, zrozumienie, zachwyt, zadowolenie duchowe. Jeżeli jest inaczej,
                                        to tylko czytający jest ograniczony do jego zrozumienia.
                                        • pocoo Re: Diabeł 18.04.20, 13:48
                                          kociak40 napisał:

                                          > Jeżeli już, to twój poemat można tylko przyrównać tylko do prawidłowej
                                          > nazwy "burdel". Wszystko jest na najwyższym poziomie, czytając go, możemy
                                          > mieć podziw, zrozumienie, zachwyt, zadowolenie duchowe. Jeżeli jest inaczej,
                                          > to tylko czytający jest ograniczony do jego zrozumienia.
                                          >
                                          Albo należałoby wymienić dziewczynkę na "świeżą".
                                          • gabriela.peter Re: Diabeł 18.04.20, 14:24
                                            Chm... psychologicznie podchodząc do mnie i naszych odczuć gdy to ja czytam o innych związkach, słucham jak się poznali itd to też za każdym razem odnoszę takie wrażenie jak wy o mnie - że u nich to dopiero syf. Są ze sobą, ale dlatego, że nie wytrzymali, poszli wcześniej do łóżka, byli "łajzami" chodząc do siebie do domów, a ich "czystość" to nieporównanie do mojej. Tak, ale ja myśląc tak o nich wszystkich zazwyczaj opieram się na konkretnych dowodach i faktach. Sami pokazują mi za wcześnie urodzone, nieślubne jeszcze dzieci, sami chwalą się swoim łażeniem i tym, co tam robią, sami opowiadają o tym, jak łażą do siebie do domów (prawie tam mieszkając) a nie są jeszcze małżeństwem. I wszystko, co tylko myślę w ten sposób o nich wynika z dowodów, które oni sami są w stanie potwierdzić, że wyglądało to wszystko jak ... no burdel, może w nieco łagodniejszym znaczeniu.
                                            Ale na moje relacje z M. M. nie znajdziecie ani jednego dowodu na nieobyczajne życie - z samej tylko racji, że takowe musiałoby istnieć, a zdrad się w przeciwieństwie do całej pozostałości - nie dopuszczaliśmy.

                                            Dlatego uważam za niesprawiedliwe używanie a właściwe nadużywanie słownictwa w moją stronę. Kto was tego nauczył?
                                            • pocoo Re: Diabeł 18.04.20, 14:31
                                              gabriela.peter napisała:

                                              > Dlatego uważam za niesprawiedliwe używanie a właściwe nadużywanie słownictw
                                              > a w moją stronę.

                                              Jeżeli ja, to przepraszam. Tak to odczuwasz.Przepraszam.

                                              Kto was tego nauczył?

                                              Życie. Gdyby nauczycielem był bóg, to dopiero zobaczyłabyś "armagedon" , a nie "burdel".
                                              • gabriela.peter E tam od razu Armagedon... 18.04.20, 14:57

                                                > Życie. Gdyby nauczycielem był bóg, to dopiero zobaczyłabyś "armagedon" , a nie
                                                > "burdel".

                                                Gdyby nauczycielem był Bóg, to
                                                po pierwsze) nikt nie ubóstwiałby żadnych królów ani książąt w tym, co mówią złego o nas, w tym, co czynią korzystając z przywilejów pierwszeństwa (np. żeby ścigać się ze mną do miłości mego życia) - gdyż ich jedynym Królem byłby Król Królów i Jego zasady nad inne.
                                                po drugie) z racji przykazania miłości kierowali by się solidarnością względem innych w wierze - a więc wierzyliby w nas, w naszą możliwość bycia razem, z racji chęci pomagania innym - tj. nam a nie odrzucaliby wiary w spełnienie intencji dot. miłości naszej i jej możliwości katolickiej. Starali by się raczej dopingować jej, niż widzieć zło.
                                                Po trzecie) gdyby nauczycielem był Bóg - pisze Pani, że byłby Armagedon... ja inaczej bym to nazwała. Myślę, że po prostu Bóg jest za dobry - wysłuchuje nawet tych intencji, które wykraczają ponad " normy" np. gdy ktoś ciągle prosi i prosi i wyprasza, choć... nie bardzo to co prosi jest spójne np. z cnotami równości, sprawiedliwości itp.
                                                Dlatego myślę, że ten Armagedon, o którym Pani wspomina składa się z tych prawdziwie trwających i tych pozostałych, którzy po prostu wyprosili to czy owo.
                                                Ja nazywam ich wszystkich tak:
                                                "Wierzący" i "Wierzący inaczej"
                                                • kociak40 Re: E tam od razu Armagedon... 18.04.20, 22:27

                                                  "Dlatego uważam za niesprawiedliwe używanie a właściwe nadużywanie słownictwa w moją stronę." - gabriela.peter

                                                  Masz rację, nie wolno nadużywać niewłaściwego słownictwa.
                                                  Można to zrobić delikatnie w stosunku do tego twojego poematu.
                                                  np. mnie nie interesuje uczta duchowa, zwłaszcza, że czytam tylko
                                                  teksty 1/2 strony. To byłaby tylko przekąska, a nie uczta.
                                                  • gabriela.peter Re: E tam od razu Armagedon... 19.04.20, 14:06

                                                    > np. mnie nie interesuje uczta duchowa, zwłaszcza, że czytam tylko
                                                    > teksty 1/2 strony. To byłaby tylko przekąska, a nie uczta.
                                                    >
                                                    Tzn. tak jak pisałam - nie masz Pan dowodów by nas oskarżać o cokolwiek. Chyba, że chodziło o gesty o rodzaju prostytucji kierowane przez moje konkurentki w naszą stronę - to oczywiście co innego. Tak, zawsze chciały mi wyrwać z serca miłość mojego życia, i to najbliższe mi osoby.
                                                    Nie miały Boga w sercu...
                                                  • kociak40 Re: E tam od razu Armagedon... 19.04.20, 19:23

                                                    "tak jak pisałam - nie masz Pan dowodów by nas oskarżać o cokolwiek." - gabriela.peter

                                                    Ja o nic nie oskarżałem, to chyba pomyłka kierując do mnie taki wpis.
                                                    Ja uważam, że taki poemat religijny, to jak lek psychotropowy.
                                                    Zamiast do apteki, możemy go zażyć przez przeczytanie.

                                                    "zawsze chciały mi wyrwać z serca miłość mojego życia" - gabriela.peter

                                                    Niedopuszczalne. Moralność nie może być jedynym środkiem antykoncepcyjnym.
                                                  • pocoo Re: E tam od razu Armagedon... 19.04.20, 19:34
                                                    gabriela.peter napisała:

                                                    > Nie miały Boga w sercu...

                                                    Ja też go nie mam.
                                                    Suender mi napisał, że bóg może łamać Dekalog, który dał ludziom.Dekalog jest dla ludzi, a nie dla boga.
                                                    Jestem dużo lepsza od biblijnego boga, ponieważ gdy kocham, to bezgranicznie i całą sobą.Bóg natomiast, kogo miłuje tego doświadcza w okrutny sposób.Zabija ludzi, topi, zrzuca na nich skały itd. Kochasz boga za obiecanki? Za stara jestem, aby dać się "wziąć na plewy".
                                                  • gabriela.peter JEZUS - to straszne, lepiej liczyć na siebie 19.04.20, 20:33
                                                    Chm, to co Pani pisze jest straszne.
                                                    Ja np. słyszałam, że Jezus nawet kradnie... św. Faustyna to od Niego zanotowała w swoim dzienniczku: że jak człowiek, dla którego przygotował łaski nie skorzysta z nich w danej chwili (w danym czasie) to daje je innym osobom. Czyli np. ode mnie wymaga nieskazitelnej czystości, ale jak sobie coś tam przypomnę o facecie którego kochałam, że wolałabym zaczekać, żeby np. się nie sparzyć, to Jezus może dać łaskę miłości innej osobie, tę łaskę, dokładnie te wszystkie, które miał wtedy dla mnie, gdy ja wolałam być przezorna i z nich nie skorzystać. Czyli według tego co powiedział Faustynie - wcale nie jest taki święty jak my (ja np. tak nie robię).
                                                    Wg mnie działałby na korzyść konkurencji gdyby tak było jak jej powiedział, i mimo, że prawdopodobnie w słowach do niej skierowanych nie chodziło o sprawy "sercowe" to i tak, odkąd się o tym dowiedziałam, uważam się za tą lepszą. Jednak - to tylko Jezus, a Bóg Ojciec dał przykazania, a nie Jezus, więc Bóg Ojciec napewno mnie kocha i nie działa tak jak wspomniałam.
                                                    Co najwyżej - może trochę powalczyć o dusze przez różne odpusty Boże - ale wtedy wystarczy po prostu być fer względem tego, co mówi, a to prostsze, niż uprawianie sportu w ściganiu się o łaski do Jezusa, który może je dać komu innemu (zwłaszcza, że należę do normalnych, a nie do anorektyczek, które szybko biegają)
                                                  • pocoo Re: JEZUS - to straszne, lepiej liczyć na siebie 20.04.20, 09:20
                                                    gabriela.peter napisała:

                                                    > Chm, to co Pani pisze jest straszne.
                                                    > Ja np. słyszałam, że Jezus nawet kradnie...

                                                    Od poczatku.
                                                    Bóg kazał Izraelitom "napożyczać od Egipcjan naczyń złotych i srebrnych", a potem uciec z Egiptu.
                                                    Bóg powiedział jak zburzyć mury Jerycha, aby wymordować mieszkańców od niemowlęcia po starca, zabrać naczynia złote, srebrne i żelazne, aby napełnić skarbiec.
                                                    Jezus kazał przyprowadzić sobie osła przywiązanego do ogrodzenia, bez pozwolenia właściciela.Kiedy wyskoczyli z kijami na złodziei, wtedy uczniowie powiedzieli ,że to pożyczka dla nauczyciela.
                                                    Bezgrzeszny Jezus ( gniew i furia nie są grzechem?) bardzo grzecznie przepędził kupców sprzed świątyni.
                                                    Nie będę już pisała tego, czego i tak nawet do wiadomości nie przyjmiesz.Nie czytałaś Biblii, gdyż wtedy dobry człowiek , nie przyjmie do serca takiego okrutnego boga, jak Jahwe. Aby wiedzieć, to trzeba czytać, a nie tylko słuchać, co powiedzą.
                                                  • gabriela.peter Lepiej liczyć na siebie 20.04.20, 09:59
                                                    A bo widzi Pani, nie było takich świętych jak potem. Po Chrystusie narodził się Św. Dominik, założyciel zakonu kaznodziejów, którzy zamiast agresji wolą mówić w sposób tak pociągający niemalże jak Jezus. Ich nauka tak przykuwa uwagę wiernych, że od razu nawracają się i nie ma potrzeby stosowania agresji, bitew. Nawet od inkwizycji już się odeszło.
                                                    Konkurencja, jaką dla Pana Boga stanowią bożki stworzone przez ludzi nie potrzebuje już agresji, mordu ludzi, którzy te bożki, tę konkurencję dla obrazu Boga tworzą. Bo Ci ludzie się nawracają dzięki nowemu stylowi głoszenia ewangelii - z gorliwości, ciekawości i chęci.
                                                  • awariant Re: Lepiej liczyć na siebie 20.04.20, 10:14
                                                    gabriela.peter napisała:

                                                    > Konkurencja, jaką dla Pana Boga stanowią bożki stworzone przez ludzi...

                                                    Ale sprytni ludzie na sposób się wzięli i te swoje Maryje z Dzieciątkiem Jezus malują.
                                                    I nic im zrobić nie można.
                                                  • pocoo Re: Lepiej liczyć na siebie 20.04.20, 10:14
                                                    gabriela.peter napisała:

                                                    > A bo widzi Pani...

                                                    Widzę i czytać umiem.
                                                    Ty też czytaj, a nie słuchaj " wilków w owczej skórze".
                                                    Czytaj .
                                                  • gabriela.peter Nie rozumiem... 22.04.20, 12:26
                                                    > Widzę i czytać umiem.
                                                    > Ty też czytaj, a nie słuchaj " wilków w owczej skórze".
                                                    > Czytaj .

                                                    Ale, że co? Kogo mam tak czytać? Panią nasygnale60, która ma studia w Moskwie skończone? I dlatego nazywa ją Pani wilkiem?

                                                    Być może prawda, że Rosja zatrudniła Chiny do wypuszczenia wirusa a nawet je zaatakowała, ale to, że akurat nasygnale60 ukończyła prawo w Rosji raczej nic nie znaczy.

                                                    Serdecznie jej współczuję, teraz, jeśli to Rosja jest winna pandemii - że mając tytuł jaki ma - będzie obiektem osądów działaczy teorii spiskowych.
                                                  • kociak40 Re: Nie rozumiem... 22.04.20, 20:45

                                                    "Panią nasygnale60, która ma studia w Moskwie skończone?" - gabriela.peter

                                                    Ja nie wierzę w żadne skończone studia w Moskwie nasygnale60.
                                                    Jest czynnym ŚJ, a to już o czym świadczy, co do wyższego wykształcenia.
                                                    Czysta koszula nie świadczy o tym, że się nie wylewa za kołnierz.
                                                  • gabriela.peter Solidarność 22.04.20, 22:17
                                                    W takim razie odwołuję koniec świata (potop "wirusowy" jako duchowy skutek działań wojennych).
                                                    Ale swoją drogą okazanie mi solidarności a nie komunizmu rosyjskiego było nawet odważne....
                                                  • gabriela.peter Jeszcze raz od początku 20.04.20, 01:24

                                                    > np. mnie nie interesuje uczta duchowa, zwłaszcza, że czytam tylko
                                                    > teksty 1/2 strony. To byłaby tylko przekąska, a nie uczta.
                                                    >

                                                    Właśnie mi o to chodzi:
                                                    że mimo swoich poglądów na życie zgodziłam się na to, co mi zaproponował - czyli na głębokie życie duchowe przez wiele lat. Po prawie codziennych mszach, częstych spotkaniach modlitewnych i w grupach, gdy tak się poświęciłam tylko dla Niego - było to faktycznie tj. to Pan ujął - tylko zaangażowanie. Liczyłam na wielkie docenienie i odpowiednią nagrodę.

                                                    Kiedy po tym wszystkim się spotkaliśmy w 2008 roku, ja - wszystko wykonawszy co ode mnie oczekiwał na 6 byłam pewna, że nie ma lepszej ode mnie, i zgadnijcie, co mi wtedy zaproponował, jako ciąg dalszy.

                                                    Właśnie to chciałam, abyście napisali jako cd. moich wspomnień (a nie że tylko wiara i czekanie czy szukanie w sobie win) tzn. od tematu zmartwychwstanie miłości mego życia
                                                  • wawrzanka Re: Jeszcze raz od początku 20.04.20, 09:49
                                                    gabriela.peter napisała:

                                                    > Kiedy po tym wszystkim się spotkaliśmy w 2008 roku, ja - wszystko wykonawszy
                                                    > co ode mnie oczekiwał na 6 byłam pewna, że nie ma lepszej ode mnie, i zgadnijc
                                                    > ie, co mi wtedy zaproponował, jako ciąg dalszy.

                                                    Harem?
                                                  • awariant Re: Jeszcze raz od początku 20.04.20, 09:53
                                                    wawrzanka napisała:

                                                    > Harem?

                                                    Klasztor?
                                                  • pocoo Re: Jeszcze raz od początku 20.04.20, 10:19
                                                    awariant napisał:

                                                    > wawrzanka napisała:
                                                    >
                                                    > > Harem?
                                                    >
                                                    > Klasztor?

                                                    Jesteście okrutni. On tylko chciał być tym pierwszym.
                                                    Ona na pierwszego wybrała Dominikanina, który tak ładnie mówi, że w ekstazie religijnej nie będzie wiedziała kiedy...
                                                  • wawrzanka Re: Jeszcze raz od początku 20.04.20, 10:39
                                                    pocoo napisała:

                                                    > Ona na pierwszego wybrała Dominikanina, który tak ładnie mówi, że w ekstazie re
                                                    > ligijnej nie będzie wiedziała kiedy...

                                                    Zaraz, to jak to było naprawdę? Który z nich był pierwszy? Ten, który postawił warunek, czy Dominikanin?
                                                  • pocoo Re: Jeszcze raz od początku 20.04.20, 10:44
                                                    wawrzanka napisała:

                                                    > Zaraz, to jak to było naprawdę? Który z nich był pierwszy? Ten, który postawił
                                                    > warunek, czy Dominikanin?

                                                    Dominikanin mówił tak, że się nawróciła z "gorliwości, ciekawości i chęci". Tak napisała.
                                                  • gabriela.peter Re: Jeszcze raz od początku 20.04.20, 10:42
                                                    W międzyczasie widząc parę lat wcześniej panoszącą się konkurencję stwierdziłam, że muszę wszystko zataić przed ludźmi. Dla utrzymania tajemnicy, aby nie stać się jak św. Piotr, który 3 razy zdradził Jezusa - udawałam przez całe lata. W udawaniu byłam tak dobra, że przed ludźmi grałam, że interesuje mnie inny facet, mówiłam, że tamtego kocham (tamten na szczęście wie, że nie), próbowałam też randki z kim innym. A to wszystko było sztuczne, aby nie zdradzić M., aby się nie wydało, że jestem z Nim w swym sercu, ani w tym, co nas łączyło.

                                                    Potem się tak jakoś dziwnie stało, że pojawiły się na naszej drodze miłości nieprzyjaciele siejący chwasty tzn. nieprawdę o mnie - że niby to faktycznie kocham innego a nie Mirka M. i dziwnym zbiegiem okoliczności, nie wiadomo z jakich powodów między nami nastąpiła akurat wtedy śmierć naszej miłości. Śmierć w chwili, gdy ani razu nigdy nie straciłam na M. M. nadziei a moje uczucia do Niego pozostawały niezmienne od 10 lat do tej pory.
                                                    Mirek jednak nie był głupi, i.....
                                                    I?
                                                  • wawrzanka Re: Jeszcze raz od początku 20.04.20, 11:20
                                                    gabriela.peter napisała:

                                                    > dziwnym zbiegiem okoliczności, nie wiadomo z jaki
                                                    > ch powodów między nami nastąpiła akurat wtedy śmierć naszej miłości.

                                                    To się zdarza. Ale możesz tak w jednym zdaniu opisać konkretnie jaki jest stan na dziś?
                                                  • kociak40 Re: Jeszcze raz od początku 20.04.20, 16:19

                                                    "Ona na pierwszego wybrała Dominikanina, który tak ładnie mówi, że w ekstazie religijnej nie będzie wiedziała kiedy..." - pocoo

                                                    I zrobił to jak anestezjolog - nic nie poczuła.
                                                  • gabriela.peter Re: Jeszcze raz od początku 20.04.20, 18:35
                                                    Dwuznaczne żarty to grzech ciężki proszę Pana, dlatego proszę wstrzymać się od głosu na katolickim forum o nazwie "wiara". Nawet, jeśli miał Pan coś dobrego na myśli - z tej strony odbioru brzmi to dwuznacznie
                                                  • pocoo Re: Jeszcze raz od początku 20.04.20, 18:47
                                                    gabriela.peter napisała:

                                                    > Dwuznaczne żarty to grzech ciężki ...

                                                    Cięższy od pedofilii duchownych?
                                                  • snajper55 Re: Jeszcze raz od początku 20.04.20, 18:52
                                                    gabriela.peter napisała:

                                                    > Dwuznaczne żarty to grzech ciężki proszę Pana, dlatego proszę wstrzymać się od
                                                    > głosu na katolickim forum o nazwie "wiara". Nawet, jeśli miał Pan coś dobrego n
                                                    > a myśli - z tej strony odbioru brzmi to dwuznacznie

                                                    A skąd ten szalony pomysł, że to jest katolickie forum??? I nazywa się Wiara??? Chyba zabłądziłaś. A może nawet zbłądziłaś.

                                                    S.
                                                  • gabriela.peter Re: 20.04.20, 20:09
                                                    Jak nie wiesz, że Kościół zaczyna się od wiary, to faktycznie ciężko łapiesz...
                                                    Ja po prostu nie przyszłam tu ewangelizować. Gdybym chciała, to założyłabym wątek dotyczący ewangelizacji, a nie domowego kościoła w miłości damsko-męskiej. Natomiast Państwo ciągle mi zaśmiecacie wątek swoimi śmieciami - grzechami. Zupełnie jakby krytyka innych naprawdę była Państwa problemem.
                                                    Serio jest? Na prawdę macie Państwo zranienia z domu rodzinnego, gdzie po krytyce zamiast idealizacji i tak znajdowaliście u swoich rodziców zainteresowanie, a teraz odtwarzacie Państwo te sytuacje w relacjach z ludźmi myśląc, że na tym mają polegać?
                                                  • pocoo Re: Jeszcze raz od początku 20.04.20, 18:44
                                                    kociak40 napisał:

                                                    > I zrobił to jak anestezjolog - nic nie poczuła.
                                                    >
                                                    A potem zwali na ducha świętego. To już było?
                                                  • gabriela.peter Nadzieja z wiary 20.04.20, 18:31
                                                    Ale możesz tak w jednym zdaniu opisać konkretnie jaki jest stan
                                                    > na dziś?

                                                    Prawda...
                                                    Otóż Nietzsche krytykujący chrześcijaństwo mówił tak: "W tym punkcie rozchodzą się drogi ludzkości: jeśli chcesz osiągnąć pokój duszy i szczęście, to wierz, ale jeśli chcesz być uczniem prawdy, wówczas badaj". Dalej Papież Franciszek pisze w encyklice, że wierzenie w epoce Nietzschego rzekomo przeciwstawiało się poszukiwaniu. A wychodząc z tego założenia, Nietzsche krytykował chrześcijaństwo za to, że pomniejszyło zasięg ludzkiej egzystencji, pozbawiając życia nowości i przygody. Wiara stanowiłaby iluzję światła, utrudniającą nam i ludziom wolnym, drogę ku przyszłości.. Kiedy człowiek jest dojrzały, szczyci się swoim rozumem, pragnie w nowy sposób badać przyszłość - wiara jawiła się jako światło iluzoryczne i przeszkadzające człowiekowi w odważnym zdobywaniu wiedzy. W tym sensie wiara została w końcu skojarzona z ciemnością.
                                                    A ponieważ to, co głosił Nietzsche było herezją, rację miał pełną Pan nasygnale60 , który twierdził w swych wierszach tu napisanych, że należy oprzeć się na wierze. Na nadziei płynącej z wiary. A nie tak jak ten heretyk Nietzsche.....
                                                    Zatem " stan na dziś" po prostu nie jest potrzebny do napisania ciągu dalszego

                                                    😴
                                                  • wawrzanka Re: Nadzieja z wiary 20.04.20, 20:49
                                                    gabriela.peter napisała:

                                                    > Zatem " stan na dziś" po prostu nie jest potrzebny do napisania ciągu dalszego

                                                    I to my mamy ten dalszy ciąg napisać?

                                                    Zakonnik habit z impetem zrzucił,
                                                    Pół-dzikiej pragnął oddać się chuci.
                                                    Piękny Mirosław uczuł zemsty zew.
                                                    "Odbiję ją", przygryzł wargę, auć, krew.

                                                    "Łoj córcia, już ty panienką nie będziesz," matka zawodzi.
                                                    "I bardzo dobrze!", rzekł ojciec i wódkę poszedł chłodzić.
                                                    Idzie wójt, kuśtyka ksiądz i stary nauczyciel.
                                                    Pół wsi nadciąga, oj będą tańce i będzie picie.

                                                    Mirosław zza krzaka pilnuje mnicha.
                                                    Stracił go z oczu, "ale biust ma ta Krycha".
                                                    Szybko się jednak zreflektował,
                                                    Broń mocno chwycił i język schował.
                                                    Na muszce go trzyma, choć palec drży.
                                                    Ciężki kaliber i deszcz jeszcze mży.

                                                    "Usta żon cudzych są dołem głębokim:
                                                    na kogo Pan się gniewa, ten tam wpadnie."
                                                    Z Księgi Przysłów cytat zanucił,
                                                    I znów na biust Krychy okiem rzucił.

                                                    Chuć w nim wezbrała,
                                                    Za spust pociągnął,
                                                    Lecz mnich uskoczył,
                                                    Nic nie osiągnął!

                                                    "Rety, laboga!" Krzyczy panna młoda.
                                                    "Bić się będą!", klaszczą goście, się weselą.
                                                    Mirek od wodzireja mikrofon chwyta.
                                                    Biblię wyciąga, odchrząka, czyta:

                                                    "Jeśli mężczyzna znajdzie młodą kobietę - dziewicę niezaślubioną - pochwyci ją i śpi z nią, a znajdą ich, odda ten mężczyzna, który z nią spał, ojcu młodej kobiety pięćdziesiąt syklów srebra i zostanie ona jego żoną."

                                                    Klnę się na Boga, miałem ją pierwszy!
                                                    Nie będę więcej mówił tu wierszy.
                                                    Z liścia w perkusję głośno uderzył.
                                                    Syklów pięćdziesiąt srebra odmierzył.

                                                    Teść chciwie łypnął, a panna w krzyk.
                                                    Goście po cichu się zmyli, myk, myk.
                                                    Nikt już nie został na placu boju.
                                                    Ofiara spełniona, poszli w pokoju.
                                                  • gabriela.peter Pójść z Tobą 20.04.20, 21:25
                                                    do psychologa?

                                                    Dominikanie to moi bracia, (mój brat był Dominikaninem kiedyś). Wiem, napisałaś się, ale mimo to, może pójdziemy z całą tą grupką na forum psychologia?
                                                    Forum -> Zdrowie -> Psychologia, tam rozwinąć opis i będzie link: forum z ekspertem, albo do wyboru okienko na dole - psychologia.
                                                  • wawrzanka Re: Pójść z Tobą 20.04.20, 21:59
                                                    gabriela.peter napisała:

                                                    > Dominikanie to moi bracia, (mój brat był Dominikaninem kiedyś).

                                                    Oj, nie bierz tego do siebie. Nic nie było w moim poemacie weselno-zazdrosnym o żadnym Dominikaninie.
                                                    Może to jakiś inny mnich wyrzekł się Pana, by wybrankę swego serca za żonę posiąść.
                                                    To jest poemat z morałem: "nie zdradzaj mnichu Pana Boga. Ślubów czystości nie łam."
                                                    Ja też mam czasem ochotę skrobnąć poemat religijny prosto z serca. Nie jesteś jedyna.
                                                  • gabriela.peter Re: Pójść z Tobą 21.04.20, 02:44
                                                    Ok. Prawdę mówiąc - z tym humorem podobnym do Pani to też udawałam wtedy 11-15 lat temu. Dla zachowania tajemnicy i wierności - aby nikt się nie kapnął, że kręci mnie kto inny, bo gdyby się kapnął, to mogłoby być po sprawie (chciwość na mój intelekt u ludzi wokół mnie nie ma granic nawet do tej pory)

                                                    Dlatego jestem wyrozumiała i wybaczam.

                                                    Aczkolwiek, jakby tak pomyśleć....
                                                    gdyby tak mój brat dalej był dominikaninem w przybraniu (w habicie) kata, ... I gdyby moi przybrani bracia w przybraniu jako kaci wzięli sobie do serca te wszystkie homilie o tym, że nie należy być powierzchownym - a więc nie dbali o powierzchowność swych strojów przypominających katów....
                                                    To kto wie, kto wie.....
                                                  • wawrzanka Re: Pójść z Tobą 23.04.20, 09:31
                                                    gabriela.peter napisała:

                                                    > (chciwość na mój intelekt u ludzi wokół mnie nie ma granic nawet do tej pory)
                                                    > Dlatego jestem wyrozumiała i wybaczam.

                                                    Jeśli to autoironia to masz moją sympatię.
                                                  • gabriela.peter Re: 23.04.20, 10:37

                                                    > Jeśli to autoironia to masz moją sympatię.

                                                    Oczywiście,że autoironia. Lata lecą, jesteśmy coraz to bardziej inteligentni.
                                                    Za dobre sugestie też jestem w stanie być wdzięczna ( czasami :)
                                                  • kociak40 Re: 23.04.20, 12:59

                                                    "Lata lecą, jesteśmy coraz to bardziej inteligentni.
                                                    Za dobre sugestie też jestem w stanie być wdzięczna" - gabriela.peter

                                                    I droga życia, od czasu do czasu, wymaga remontu.
                                                  • gabriela.peter Niebezpieczeństwo w sieci 23.04.20, 19:41

                                                    > I droga życia, od czasu do czasu, wymaga remontu.
                                                    >
                                                    >
                                                    Miałam na myśli raczej to, że czegoś mogę nie zauważyć. A inni mając inne pasje wyczają, że np rozmawiam z szefem mafii o czym ja nie wiem ( bo np. nie mam takich zainteresowań lub znajomości)
                                                  • kociak40 Re: Pójść z Tobą 20.04.20, 23:36

                                                    "rację miał pełną Pan nasygnale60" - gabriela.peter

                                                    Ja myślałem, że to Pani nasygnale60, a to Pan?
                                                    Może zmyliły mnie dość długie teksty nasygnale60 - gadatliwość, chociaż warunek
                                                    dla forum można przyjąć:
                                                    Teksty na forum muszą być ciekawe, ale nie muszą być prawdziwe.
                                                    Pani też spełnia ten warunek. Ja oczywiście tego nie spełniam, piszę krótko.
                                                    Jestem bardzo leniwy i nie lubię pisać na klawiaturze.
                                                  • gabriela.peter Re: 21.04.20, 02:32
                                                    >
                                                    > Ja myślałem, że to Pani nasygnale60, a to Pan?

                                                    No comments.
                                                    Już po kilkudziesięciu spisach jestem w stanie określić - kto jest kobietą a kto mężczyzną. Minęło chyba już 140 a Pan dalej swoje.....

                                                  • kociak40 Re: Pójść z Tobą 21.04.20, 00:13

                                                    "Dominikanie to moi bracia" - gabriela.peter.

                                                    Dominikanie maja bardzo "chwalebną" przeszłość w mordowaniu ludzi.
                                                    To katolicki zakon męski założony w 1216 r. przez św. Dominika, do zwalczania
                                                    herezji i schizmy. Papież Grzegorz IX powierzył im Urząd św. Inkwizycji.
                                                    To dominikanie wymyślali okrutne tortury, wydawali wyroki z ramienia
                                                    sądów św. Inkwizycji, palili ludzi na stosach, sądzili i palili na stosach niewinne
                                                    kobiety oskarżając je za czary, jako czarownice. Zamordowali setki tysięcy
                                                    ludzi. W 1486 r. dwóch dominikanów inkwizytorów, Henrich Kramer i Jacoba Sprenger napisali wiekopomne dzieło "Malleus Maleficarum" (Młot na czarownice). To dzieło było wznawiane 14 razy do 1520 r.
                                                    Przyczyniło się do torturowania i palenia na stosach niewinnych kobiet oskarżanych przez św. Inkwizycję (dominikanów) za czary i konszachty z diabłem. oraz heretyków, czyli ludzi niezależnie myślących. Możesz być dumna z dominikanów, mają ogromne zasługi w mordowaniu niewinnych ludzi.
            • pocoo Re: Podam może jeszcze stronę, odnośnie mojego za 14.04.20, 01:28
              wawrzanka napisała:

              > Czyli co? Zakon mężczyzn, którzy stali się kobietami poprzez obcowanie z nimi.
              > Tego nawet Oszołom by nie wymyślił.

              Co ta religia robi z ludzi?
        • pocoo Re: Podam może jeszcze stronę, odnośnie mojego za 14.04.20, 01:22
          kociak40 napisał:

          > W odpowiedzi na
          > mój wpis
          > piszesz "moja droga"?
          >
          Też pięknie.A jak miło...
          • kociak40 Re: Podam może jeszcze stronę, odnośnie mojego za 15.04.20, 12:09

            "Też pięknie.A jak miło..." - pocoo

            Po omacku można poznać płeć, a nie charakter człowieka.
            • pocoo Re: Podam może jeszcze stronę, odnośnie mojego za 15.04.20, 15:18
              kociak40 napisał:

              > Po omacku można poznać płeć, a nie charakter człowieka.
              >
              Pal diabli charakter. Kiedy poznam, to przestanę wierzyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka