25.06.20, 11:56
Czym jest grzech?
Obserwuj wątek
    • kociak40 Re: Grzech 25.06.20, 12:13
      bytnar napisał(a):

      > Czym jest grzech?


      "Grzech – przekroczenie konkretnych norm moralnych i religijnych." - Więcej na wikipedii.

      Nie ma ludzi bezgrzesznych, bo dla grzechów warto jest żyć. Trzeba tylko grzeszyć mądrze,
      to znaczy tak, aby nie szkodzić innym ludziom, czyli przestrzegać kodeksu karnego i cywilnego.
      Każdy człowiek jest genialny w swojej niedoskonałości, musi grzeszyć. To wyróżnia ludzi od
      zwierząt - świadomość postępowania.
      • snajper55 Re: Grzech 25.06.20, 12:39
        kociak40 napisał:

        > bytnar napisał(a):
        >
        > > Czym jest grzech?
        >
        >
        > "Grzech – przekroczenie konkretnych norm moralnych i religijnych." - Więcej na
        > wikipedii.
        >
        > Nie ma ludzi bezgrzesznych, bo dla grzechów warto jest żyć.

        Człowiek niewierzący jest bezgrzeszny.

        S.
        • snajper55 Re: Grzech 25.06.20, 12:50
          bytnar napisał(a):

          > <Człowiek niewierzący jest bezgrzeszny.>
          > Czyli doskonały?

          A niby dlaczego ma być doskonały? Brak wiary w jakiegoś boga czy bogów to doskonałość? No nie przesadzajmy. To tylko brak jednej z możliwych ułomności. To tak jakby zapytać czy abstynent jest doskonały.

          S.
          • bytnar Re: Grzech 25.06.20, 13:04
            Bezgrzeszność to doskonałość To ty napisałeś że nie wierzący jest bez grzechu czyli bez wad bez skazy innymi słowy doskonały .Trójka była super słyszałem 1 notowanie na żywo LP3 . A trójka to też otwartość na nowe to polemika. Obok rozgłośni harcerskiej PR 4 radia wartość sama w sobie
            • awariant Re: Grzech 25.06.20, 18:03
              bytnar napisał(a):

              > Bezgrzeszność to doskonałość

              Bezgrzeszność to nieprzekraczanie norm moralnych i religijnych - nijak się to ma do doskonałości.
              Zaryzykowałbym nawet tezę, że człowiek bezgrzeszny jest doskonale nijaki.


              > To ty napisałeś że nie wierzący jest bez grzechu

              Bo nie przekracza norm religijnych, gdyż takowych nie uznaje i nie posiada.
              Gdy zrobi coś niewłaściwego nie powie "zgrzeszyłem".
              I nie wyspowiada się, aby "oczyścić się od grzechu".

              • bytnar Re: Grzech 25.06.20, 18:18
                ,>Bo nie przekracza norm religijnych, gdyż takowych nie uznaje i nie posiada.>
                Ale to tylko nazewnictwo sensu nie zmienia grzech , błąd etc.
                < Bezgrzeszność to nieprzekraczanie norm moralnych i religijnych - nijak się to ma do doskonałości.>
                To jak nazwiesz człowieka bezgrzesznego lub niepopełniającego błędów?
                • pocoo Re: Grzech 25.06.20, 20:45
                  bytnar napisał(a):

                  > To jak nazwiesz człowieka bezgrzesznego lub niepopełniającego błędów?

                  Świat jest tak różnorodny pod względem kultur i religii, że doskonałość jest płynna. Co dla jednego jest dobre, to dla innego złe. Nie ograniczaj świata do chrześcijan, gdyż miliardy ludzi o tej religii pojęcia nie ma. Czy są źli? Według kryteriów swoich wyznawanych religii mogą czuć się doskonali. Ty możesz ich ocenić zupełnie odwrotnie.
                  • bytnar Re: Grzech 26.06.20, 13:23
                    To co piszesz podchodzi pod relatywizm . Czy zatem z tego co piszesz wynika ze nie możemy nikogo ani niczego oceniać ? Nie ma dobrą i nie ms zła?
                • awariant Re: Grzech 25.06.20, 22:13
                  bytnar napisał(a):

                  >> Bo nie przekracza norm religijnych, gdyż takowych nie uznaje i nie posiada.
                  > Ale to tylko nazewnictwo sensu nie zmienia grzech , błąd etc.

                  Sens zmienia to, że grzechy mogą zostać wierzącym odpuszczone.
                  Ateistom nikt niczego nie odpuści i nawet tego nie postulują.

                  > To jak nazwiesz człowieka bezgrzesznego lub niepopełniającego błędów?

                  Produktem medialnym. Pojawiają się tacy z okazji kampanii wyborczych.
                  "Dzielny szeryf na tle kochającej rodziny" i takie tam podobne klimaty.

                  Zresztą bezgrzeszni i nie popełniający błędów są dla innych nie do zniesienia.
                  Weźmy na przykład takiego oszołoma.
                  • suender Re: Grzech 26.06.20, 12:04
                    awariant:

                    > Ateistom nikt niczego nie odpuści

                    Tylko, że NIKT będzie wiecznie ateuszem!
                    Część ateuszy się za życia skonwertuje (np. Awariant!) i ich dosięgnie ODPUSZCZENIE, a jacyś inni zatwardziali staną się wierzącymi jak trafią (z własnej nieprzymuszonej woli) do Inferno, to tam, podobnie jak Belzebub WIERZĄCYM jest, - ot co, ......

                    Pozdrawiam edukacyjnie.
                  • snajper55 Re: Grzech 26.06.20, 16:09
                    awariant napisał:

                    > Sens zmienia to, że grzechy mogą zostać wierzącym odpuszczone.
                    > Ateistom nikt niczego nie odpuści i nawet tego nie postulują.

                    Bo nie grzeszą. Jem w czasie Ramadanu, pracuje w sobotę i nie grzeszę. A muzułmanin gdyby jadł w dzień w czasie Ramadanu to by zgrzeszył. Żyd pracujący w szabat by zgrzeszył. A ja to robię i nie grzeszę.

                    S.
              • snajper55 Re: Grzech 26.06.20, 16:06
                awariant napisał:

                > Bezgrzeszność to nieprzekraczanie norm moralnych i religijnych

                Nie. Bezgrzeszność to nieprzekraczanie norm religijnych religii, którą się wyznaje. Katolik pracujący w sobotę nie grzeszy. Żyd pracujący w sobotę grzeszy. Grzech jest ściśle związany z religią, którą się wyznaje. Ktoś, kto nie wyznaje żadnej religii - nie grzeszy.

                S.
                • awariant Re: Grzech 26.06.20, 17:35
                  snajper55 napisał:

                  > Nie. Bezgrzeszność to nieprzekraczanie norm religijnych religii, którą się wyznaje.

                  Wybacz, ale tak rzadko zdarza mi się spotkać wierzącego, który uznaje inne religie
                  i ich zasady za równoprawne, że pozwoliłem sobie na skrót myślowy. Nawet wierzącego,
                  który respektuje formalne zasady własnej religii, a nie jej pogańską Tradycję, trudno znaleźć.
                  • snajper55 Re: Grzech 26.06.20, 17:49
                    awariant napisał:

                    > Wybacz, ale tak rzadko zdarza mi się spotkać wierzącego, który uznaje inne reli
                    > gie
                    > i ich zasady za równoprawne, że pozwoliłem sobie na skrót myślowy. Nawet wierzą
                    > cego,
                    > który respektuje formalne zasady własnej religii, a nie jej pogańską Tradycję,
                    > trudno znaleźć.

                    Chodziło mi o mieszanie przez ciebie moralności do grzechu.

                    Poza tym to nie jest takie proste jak piszesz. Czy w oczach Oszołoma muzułmanin mający trzy żony grzeszy? A czy grzeszy?

                    S.
                    • awariant Re: Grzech 26.06.20, 18:32
                      snajper55 napisał:

                      > Chodziło mi o mieszanie przez ciebie moralności do grzechu.

                      Oba pojęcia są tak wieloznaczne, że nie sposób ich nie mieszać.
                      Religie mają swoje zasady, które lubią określać słowem "moralność",
                      a odstępstwo od nich określają jako "grzech". "Amoralność" to "grzech",
                      przy czym związek "amoralności" z "amorem" nie jest tu przypadkowy.
                      • snajper55 Re: Grzech 26.06.20, 21:15
                        awariant napisał:

                        > snajper55 napisał:
                        >
                        > > Chodziło mi o mieszanie przez ciebie moralności do grzechu.
                        >
                        > Oba pojęcia są tak wieloznaczne, że nie sposób ich nie mieszać.
                        > Religie mają swoje zasady, które lubią określać słowem "moralność",
                        > a odstępstwo od nich określają jako "grzech". "Amoralność" to "grzech",
                        > przy czym związek "amoralności" z "amorem" nie jest tu przypadkowy.

                        Moralność to zasady obowiązujące w pewnej społeczności. Grzech to złamanie zasad zdefiniowanych przez wyznawaną religię. Zachowanie niemoralne ni musi być dla wierzącego grzechem (np donoszenie). Nie można tych pojęć mieszać.

                        S.
                        • awariant Re: Grzech 26.06.20, 22:42
                          snajper55 napisał:

                          > Moralność to zasady obowiązujące w pewnej społeczności. Grzech to złamanie zasad
                          > zdefiniowanych przez wyznawaną religię.

                          W społeczeństwie obowiązuje prawo. Zwyczaje nie obowiązują, ale są powszechnie
                          uznawane i przestrzegane. I prawo i zwyczaje powiązane są z wierzeniami religijnymi
                          rozpowszechnionymi na danym obszarze. A zwłaszcza z tzw. Tradycją, będącą
                          faktyczną wykładnią religii - jest ona z zasady zgodna z miejscowymi zwyczajami.

                          > Zachowanie niemoralne nie musi być dla wierzącego grzechem (np donoszenie).

                          Jeśli jest to zgodne ze zwyczajami. W Polsce jawnie nie donosi się o łamaniu prawa
                          - zamiast tego pisze się anonimowe donosy. Taki zwyczaj. Gdzie indziej informowanie
                          o popełnieniu wykroczenia lub przestępstwa jest jak najbardziej na miejscu i "moralne",
                          nieinformowanie jest "niemoralne" jako współudział w wykroczeniu/przestępstwie.
                          Analogicznie wygląda ściąganie na egzaminach - nasze zwyczaje uważają to za "spryt".
                          Ale wszędzie systemy prawne preferują "postawę obywatelską" czyli (u nas) donosicielstwo.

                          > Nie można tych pojęć mieszać.

                          Ale jak widzisz, mieszają się same i nie ma na to środków zaradczych.
                          Postępowanie niezgodne z obowiązującymi zwyczajami i "Tradycją" jest grzeszne.
                          Bo większość tego nie robi, a INNOŚĆ jest grzechem. NASZOŚĆ jest "dobra".
                          • snajper55 Re: Grzech 27.06.20, 05:22
                            awariant napisał:

                            > W społeczeństwie obowiązuje prawo.

                            Prawo obowiązuje w państwie i jest ograniczone terytorialnie. Moralność obowiązuje nie w społeczeństwie, tylko w społecznościach. Na przykład w społeczności więziennej, wojskowej, złodziejskiej itp.

                            > Ale jak widzisz, mieszają się same i nie ma na to środków zaradczych.

                            Nie, nie mieszają się. To są odrębne pojęcia i nie należy ich mylić.

                            > Postępowanie niezgodne z obowiązującymi zwyczajami i "Tradycją" jest grzeszne.

                            Nie. Grzeszne jest postępowanie wbrew regułom wyznawanej wiary. Zwyczaje czy tradycja nic do tego nie mają. Grzech to pojęcie ściśle związane z religią i nie występujące w oderwaniu od religii.

                            > Bo większość tego nie robi, a INNOŚĆ jest grzechem. NASZOŚĆ jest "dobra".

                            W jakiej religii inność jest grzechem?

                            S.
                            • suender Re: Grzech 27.06.20, 07:48
                              snajper55:

                              > Grzech to złamanie zasad zdefiniowanych przez wyznawaną religię.

                              Religia nie definiuje ZASAD Dekalogu, one definiuje Najwyższy.

                              > Grzech to pojęcie ściśle związane z religią i nie występujące w oderwaniu od religii.

                              Wg. NIEBA każdy człowiek będzie rozliczony z grzechu, niezależnie w jakiej części Świata przyszło mu żyć!
                              Snejper55 musi się z tym NIESTETY pogodzić, - ot co, ....

                              Pozdrawiam edukacyjnie.
            • snajper55 Re: Grzech 26.06.20, 15:59
              bytnar napisał(a):

              > Bezgrzeszność to doskonałość

              Nie, bezgrzeszność to nie doskonałość. Bezgrzeszność to bezgrzeszność.

              > To ty napisałeś że nie wierzący jest bez grzechu
              > czyli bez wad bez skazy innymi słowy doskonały .

              Nie napisałem, że jest bez wad. Napisałem, że nie grzeszy. Nie można grzeszyć nie wierząc w jakiegoś boga czy bogów.

              S.
              • bytnar Re: Grzech 26.06.20, 16:21
                A jeśli zmienimy nazewnictwo i zamiast grzech powiemy wada lub skaza , to czy człowieka bez wad i skazy będzie można nazwać doskonałym?
                • snajper55 Re: Grzech 26.06.20, 17:43
                  bytnar napisał(a):

                  > A jeśli zmienimy nazewnictwo i zamiast grzech powiemy wada lub skaza , to czy
                  > człowieka bez wad i skazy będzie można nazwać doskonałym?

                  Czym innym jest grzech, czym innym wada czy skaza.

                  S.
                  • bytnar Re: Grzech 27.06.20, 07:13
                    Mógłbyś rozszerzyć swoją myśl . Skoro ktoś ma wadę w postaci np sknerstwa to automatycznie też ma grzech w sensie moralnym ,religijnym .Chyba ze uznajesz ze grzech mozemy odnosić tylko
                    do zagadnień religijnych bądź moralnych .Ale w takim wypadku problem pozostanie bez względu na to jak go nazwiemy .Będąc skapcem jestem nim bez wzgledu czy grzesze czy popełniłam błąd czy mam taką wade
                    • snajper55 Re: Grzech 27.06.20, 13:33
                      bytnar napisał(a):

                      > Mógłbyś rozszerzyć swoją myśl . Skoro ktoś ma wadę w postaci np sknerstwa to au
                      > tomatycznie też ma grzech w sensie moralnym ,religijnym .Chyba ze uznajesz ze g
                      > rzech mozemy odnosić tylko
                      > do zagadnień religijnych bądź moralnych .Ale w takim wypadku problem pozostanie
                      > bez względu na to jak go nazwiemy .Będąc skapcem jestem nim bez wzgledu czy gr
                      > zesze czy popełniłam błąd czy mam taką wade

                      Grzech to złamanie zasad religii, którą się wyznaje. Wada sknerstwa nie jest grzechem dla czlowieka wyznającego religię, która nie zakazuje sknerstwa.

                      S.
                      • awariant Re: Grzech 27.06.20, 13:43
                        snajper55 napisał:

                        > Grzech to złamanie zasad religii, którą się wyznaje. Wada sknerstwa nie jest
                        > grzechem dla czlowieka wyznającego religię, która nie zakazuje sknerstwa.

                        A dla spadkobierców jest wręcz zaletą, znaczy "cnotą".
                        Zwłaszcza, jeśli przekazuje swój majątek Kościołowi.
                        Wtedy może to być nawet dowód życia w świętości.
                      • bytnar Re: Grzech 27.06.20, 14:41
                        Zasmuca mnie wszechobecna wiedza która wywodzi się tylko z Wikipedii . Jak by nie było Wiki to co wtedy?
                        Grzeszyc po hebrajsku chatá po grecku hamartáno oznacz "chybić" nie trafić celu .Celem stworzenia człowieka jest i było odzwierciedlać chwałę Boga . Grzech jest więc nieodzwierciedlaniem chwały Boga
                        • snajper55 Re: Grzech 27.06.20, 18:30
                          bytnar napisał(a):

                          > Zasmuca mnie wszechobecna wiedza która wywodzi się tylko z Wikipedii . Jak by
                          > nie było Wiki to co wtedy?
                          > Grzeszyc po hebrajsku chatá po grecku hamartáno oznacz "chybić" nie trafić cel
                          > u .Celem stworzenia człowieka jest i było odzwierciedlać chwałę Boga . Grzech
                          > jest więc nieodzwierciedlaniem chwały Boga

                          Nieprawda. Grzech to złamanie religijnego nakazu. Na przyklad praca w sobotę. Albo jedzenie w czasie dnia w okresie Ramadanu. Albo jedzenie mięsa.

                          S.
                          • bytnar Re: Grzech 27.06.20, 19:24
                            Najlepiej sięgać do źródeł . A przecierz to co napisałem jest prawdą. Grzech widać ma szersze znaczenie niż można się spodziewać
                            • snajper55 Re: Grzech 28.06.20, 02:24
                              bytnar napisał(a):

                              > Najlepiej sięgać do źródeł . A przecierz to co napisałem jest prawdą. Grzech w
                              > idać ma szersze znaczenie niż można się spodziewać

                              Grzech ma takie znaczenie, jakie ma. Czego się spodziewałeś?

                              S.
      • bytnar Re: Grzech 25.06.20, 12:46
        <, aby nie szkodzić innym ludziom,>
        A jeżeli szkodzimy sobie? Sokrates był zdania że ludzie świadomi nie mogą czynić zła .Świadome postępowanie to dobre postępowanie, korzystne
        • pocoo Re: Grzech 25.06.20, 15:51
          bytnar napisał(a):

          > <, aby nie szkodzić innym ludziom,>
          > A jeżeli szkodzimy sobie?

          Dlaczego mamy szkodzić sobie?

          >Sokrates był zdania że ludzie świadomi nie mogą czynić zła .Świadome postępowanie to dobre postępowanie, korzystne .

          Wyobraź sobie, że jestem świadoma. Przepraszasz boga za myśli, słowa, uczynki?
          Ja nie muszę , gdyż jestem świadoma swoich myśli, słów i czynów. Mało tego, uważam , że Jezus na ziemi nie był doskonały. Chyba jestem lepsza od niego.
          • bytnar Re: Grzech 25.06.20, 16:27
            Ciekawe .A według kogo kryteriów Jezus nie był doskonały bo według Boga był. Grzech jest czymś co nas oddala od celu w jakim zostaliśmy stworzeni To świetnie ze jesteś świadoma czyli według Sokratesa nie możesz czynić źle innym i sobie .Niestety grzech powoduje że mamy sklonnosci do samodestrukcji
            • pocoo Re: Grzech 25.06.20, 20:31
              bytnar napisał(a):

              > Ciekawe .A według kogo kryteriów Jezus nie był doskonały bo według Boga był.

              Dlatego, że tak napisali grzeszni ludzie? A może masz wieści prosto z nieba?
              Jezus przepędził "kupców sprzed, lub z świątyni, chociaż to było zwyczajem od zawsze.
              Przeklął drzewo figowe dlatego, że nie miało owoców, chociaż nawet dzieci wiedziały, że to była pora, kiedy figi nie owocują.
              Kazał przyprowadzić sobie osła bez pozwolenia właściciela.Kiedy właściciele wyskoczyli z kijami na złodziei, to wtedy dostali pozwolenie na użyczenie Jezusowi , aby mógł wjechać tak, jak napisano.
              Jezus nie pracował. Był darmozjadem otoczonym uczniami, którzy pod szatami mieli ukryte sztylety.
              Mamy inna miarę dobra i zła. Dla mnie nawet jazda na gapę jest kradzieżą.


              > Grzech jest czymś co nas oddala od celu w jakim zostaliśmy stworzeni

              Skąd ten grzech? Źródło znamy. Aniołowie wybrali zło, chociaż było tylko dobro. Ale bóg wiedział , czym jest zło.
              "Zgaduj-zgadula, w której ręce złota kula"?

              >To świetnie
              > ze jesteś świadoma czyli według Sokratesa nie możesz czynić źle innym i sobie .

              Jestem tego całkowicie świadoma.
              • bytnar Re: Grzech 26.06.20, 14:55
                Muszę ci powiedzieć że jesteś pierwszą osobą która nazwała Jezusa nierobem etc Ale widzę też że masz
                spory zasób wiedzy biblijnej .Mogę zapytać skad?
                • pocoo Re: Grzech 26.06.20, 19:26
                  bytnar napisał(a):

                  > Muszę ci powiedzieć że jesteś pierwszą osobą która nazwała Jezusa nierobem etc
                  > Ale widzę też że masz
                  > spory zasób wiedzy biblijnej .Mogę zapytać skad?

                  No to mi odpowiedz, co robił Jezus jako nastolatek? Co robił od 18- 30 lat? Jak zarabiał na życie? Nauczaniem? Nikt o tym nie wspomina.Tajemnica.Nauczał jako dzieciak, a potem nic?
                  A potem Jezus nakazywał; musicie zrobić tak, lub siak, "aby się wypełniło słowo napisane przez proroków".A gdyby nie nakazywał, to proroctwa diabli by wzięli.
                  Bracia Jezusa pracowali.A Jezus miał boską misję do spełnienia?Za darmo jadł. Za darmo był obdarowywany szatami.Coś tak jak duchowni wszelkich religii i Kościołów. Zdrowy rozsądek się kłania.
                  • bytnar Re: Grzech 27.06.20, 07:23
                    Jezus w młodości harował jak wół.Był synem ciesli a potem sam był cieslą .Kiedyś nie było tatakow trzeba było samemu drzewo zrąbac a pozniej obrobić wcześniej je przywlec do domu
                    Nie było wiertarek etc wszystko trzeba było robić ręcznie. Można z Biblii wywnioskować ze Jezus po smierci Józefa miał jako najstarszy syn spora rodzinę na utrzymaniu matkę czworo braci i siostry Można dodać też ze żył w ubóstwie i dlatego rozumiał zwyklych ludzi
                    .
                    • pocoo Re: Grzech 27.06.20, 08:56
                      bytnar napisał(a):

                      > Jezus w młodości harował jak wół.Był synem ciesli a potem sam był cieslą .Kiedy
                      > ś nie było tatakow trzeba było samemu drzewo zrąbac a pozniej obrobić wcześniej
                      > je przywlec do domu

                      Życie Jezusa znamy z ewangelii.Proszę o wersety biblijne na potwierdzenie tego, o czym piszesz?

                      > Nie było wiertarek etc wszystko trzeba było robić ręcznie. Można z Biblii wywni
                      > oskować ze Jezus po smierci Józefa miał jako najstarszy syn spora rodzinę na u
                      > trzymaniu matkę czworo braci i siostry Można dodać też ze żył w ubóstwie i dlat
                      > ego rozumiał zwyklych ludzi
                      > .
                      Wersety proszę.
                    • awariant Re: Grzech 27.06.20, 13:40
                      bytnar napisał(a):

                      > Jezus w młodości harował jak wół.

                      To chyba zbyt krzywdzące porównanie ten wół.

                      > Był synem ciesli a potem sam był cieslą .

                      Potem go nie było, aż pojawił się jako Mesjasz.
                      O tym, że mógł być cieślą i mógł urodzić się 24 grudnia wydedukowano dużo później.

                      > Kiedyś nie było tatakow trzeba było samemu drzewo zrąbac ...

                      Przecież, jako Bóg, mógł kazać drzewu samemu się zrąbać i zamienić w deski.
                      To chyba nie jest trudne dla kogoś, kto zamienia wodę w wino?
                        • awariant Re: Grzech 27.06.20, 15:29
                          bytnar napisał(a):

                          > Jezus nie był Bogiem ani nie urodził się 24 śni 25 grudnia .

                          Sorki, nie wziąłem poprawki na to, że ŚJ nie obchodzą Bożego Narodzenia i nie uznają
                          Jezusa za Boga. W Polsce to grzech - nawet niewierzący siadają do wieczerzy Wigilijnej.
                          Mea culpa, mea maxima culpa - zgrzeszyłem przeciwko wiedzy.

                          > Niestety masz złe źródła informacji

                          Źródła mam dobre, najlepsze - w końcu wszystkie religie abrahamiczne bazują na Biblii.
                          Z katolickiej wynika, że Jezus jest Bogiem i urodził się w Boże Narodzenie, z waszej nie.
                          Z kolei w waszej Biblii Bóg ma imię Jehowa, a u katolików przestał mieć imiona.
                          Nawet Zebaotha już w niej nie ma.
                          • bytnar Re: Grzech 27.06.20, 15:51
                            Czekaj no nie rozumiem .Z których to fragmentów wynika ze Jezus urodził się w grudniu 24 lub 25 grudnia? I z których wynika ze Jezus to Bóg Ojciec?
                            Nawet Internet pisze ze 25 grudnia obchodzono Saturnalia od ktorych wywodzą się święta Bożego Narodzenia
                            • awariant Re: Grzech 27.06.20, 20:30
                              bytnar napisał(a):

                              > Czekaj no nie rozumiem .Z których to fragmentów wynika ze Jezus urodził się
                              > w grudniu 24 lub 25 grudnia?

                              Zdaniem uczonych mędrców Kościoła są po temu dwie przesłanki:

                              - Świadectwo Symeona przekazane w Ewangelii św. Łukasza (Łk 2,30-32)
                              Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie,
                              któreś przygotował wobec wszystkich narodów:
                              światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela.

                              Skoro Jezus przynosił światło na oświecenie pogan to musiał się urodzić w dniu przesilenia
                              zimowego, bo od tego dnia światła zaczyna przybywać a dzień staje się dłuższy.

                              - według innych badaczy Pisma Świętego Jezus został poczęty 6000 lat po czwartym dniu stworzeniu
                              świata (Słońce), a zatem 25 marca (nie wiadomo którego roku),. A przecież ciąża trwa 9 miesięcy.

                              Jest to tak proste i oczywiste, że nawet oszołom jest w stanie zrozumieć dlaczego
                              obchodzimy Boże Narodzenie w grudniu. Zresztą, gdyby było inaczej, nieomylni
                              w sprawach wiary papieże na pewno sprostowali by to i podali inną datę.

                              > I z których wynika ze Jezus to Bóg Ojciec?

                              I znowu kłania się elementarna logika. Skoro w Biblii pisze, że Bóg jest Jeden, a przecież mamy
                              również Jezusa, to oczywiste dla każdego katolika jest, że Bóg w Trójcy Jedyny być musi.
                              • bytnar Re: Grzech 28.06.20, 07:18
                                Tak naciaganych argumentów to nawet od księdza nie słyszałem ani nawet od ludzi z odnowy .Biblia nigdzie nie potwierdza tezy ze Jezus urodził się, 24 lub 25 grudnia . Także nie potwierdza tego ze Jezus był Bogeim Ojcem czy też należał do trójcy. Aby dowiedzieć się więcej jak doszło do synkretyzmu pogaństwa z chrześcijaństwem można przeczytać ksiaźke Konstantyn Wielki Aleksadra Krawczuka.
                                I to jest ten rząd dusz jaki posiada Kościół na świecie ze nawet ateiści obchodzą Boże Narodzenie
                                • pocoo Re: Grzech 28.06.20, 09:46
                                  bytnar napisał(a):

                                  > Tak naciaganych argumentów to nawet od księdza nie słyszałem ani nawet od ludzi
                                  > z odnowy .Biblia nigdzie nie potwierdza tezy ze Jezus urodził się, 24 lub 25 g
                                  > rudnia .

                                  A dlaczego Biblia nie podaje daty tak wzniosłego wydarzenia? Sami możemy sobie obliczyć "pi razy drzwi". Każdego z bogów, pierwowzorów Jezusa, urodziła panna 25 grudnia.


                                  > Także nie potwierdza tego ze Jezus był Bogeim Ojcem czy też należał do
                                  > trójcy.

                                  To jest wytwór na potrzeby religii. A co nie jest? Wierzysz w to, co napisali inni. Wystarcza magiczne stwierdzenie, "bóg mi to powiedział, bóg mi to objawił" Każda religia i każdy Kościół dysponuje cudami, które dla nich czynił wyznawany bóg.jakie znaczenie ma imię boga, skoro wszyscy są wszechpotężni, wszechwiedzący i wszechniemocni".

                                  Co zaś tyczy katolickich świąt, to nigdy ich nie obchodziłam, gdyż one też nie obchodzą mnie. Ale Boże Narodzenie ze śniegiem, choinką i Mikołajem są ładne.A i handlowcy wiedzą na czym i ile mogą zarobić. Podejrzewam, że tyle zarobią na jeleniach, że mają święta "gdzieś" i odpoczywają gdzieś.
                                  Dlaczego jesteś ustawiony na przekonywanie katolików ? Z innymi trudniej? Tak , a wręcz niemożliwe.
                                  • bytnar Re: Grzech 28.06.20, 12:39
                                    Jestem otwarty i rozmawiam ze wszystkimi .Uważam że od każdego można się czegoś nauczyć .Tak jak każdy nie lubię sloganów banałow utartych sposobów myślenia .Lubię ludzi ciekawych ot i wzystko
                                • awariant Re: Grzech 28.06.20, 11:05
                                  bytnar napisał(a):

                                  > Tak naciaganych argumentów to nawet od księdza nie słyszałem ani nawet od ludzi
                                  > z odnowy .Biblia nigdzie nie potwierdza tezy ze Jezus urodził się, 24 lub 25 grudnia .
                                  > Także nie potwierdza tego ze Jezus był Bogeim Ojcem czy też należał do trójcy.

                                  No i co z tego?
                                  W Kościele rządzi Tradycja, Władza i Pieniądz , a nie słowa Pisma Świętego.
                                  Jeśli jakiś zwyczaj się przyjął, to trzeba go było uzasadnić i zrobiono no.
                                  Wierni nie są od tego, żeby myśleć - mają słuchać, płacić i wierzyć.

                                  U Świadków Jehowy, przynajmniej od czasów Rutherforda, jest podobnie.
                        • pocoo Re: Grzech 27.06.20, 16:27
                          bytnar napisał(a):

                          > Jezus nie był Bogiem ani nie urodził się 24 śni 25 grudnia .Niestety masz złe ź
                          > ródła informacji

                          Masz rację.Jezus nie był bogiem, gdyż na Górze Oliwnej nie modlił się sam do siebie, tylko do ojca.
                          Jednomyslność z bogiem potwierdza werset; "Ja i ojciec jedno jesteśmy".
                          Nie urodził się 25 grudnia, gdyż nie wiadomo kiedy się urodził i to jest data umowna. 25 grudnia narodził się Mitra na długo przed Jezusem. Dlaczego Mitra i Jezus tak wiele mają wspólnego w swoich życiorysach.
                          Jezus na pewno jest synem (wymyślonego przez Mojżesza) boga Jahwe.
                          • bytnar Re: Grzech 27.06.20, 19:33
                            Szacunek za szczerość.Tak to prawda że między Mitrą a Jezusem są podobieństwa .Ale gdy weźmiemy 3 rozdział Łukasza to przeczytamy tam o konkretnych datach i ludziach co bardzo uwiarygodnia osobę Jezusa. Gdyby Jezus był zmyśleniem to przeciwnicy łatwo mogliby podważyć fakty
                            • pocoo Re: Grzech 28.06.20, 00:12
                              bytnar napisał(a):

                              >Tak to prawda że między Mitrą a Jezusem są podobieństwa .

                              A Horus, Attis, Kriszna, Dionizos? Oni byli dużo, dużo wcześniej niż Jezus. Jezus był ostatnim, a życiorys ma jak ci wcześniejsi razem wzięci. Ich też urodziły panny , gwiazda ze wschodu prowadziła trzech króli, którzy oddawali pokłon wszystkim po kolei , nauczali w wieku 12 lat, czynili cuda takie jak Jezus, mieli po 12 apostołów i zmartwychwstali trzy dni po śmierci.Co jest grane? Gdyby Jezus był pierwszy, to moglibyśmy negować następców, ale Jezus był ostatni.
                              • bytnar Re: Grzech 28.06.20, 07:25
                                Tylko ze Jezus był postacią historyczną. Czy ktoś neguję istnienie Buddy czy Mahometa? Dlaczego wiec negować istnienie Jezusa skoro istnieją poza biblijne dowody Jego źycia to jakiś dziwny mainstream
                                • snajper55 Re: Grzech 28.06.20, 12:00
                                  bytnar napisał(a):

                                  > Tylko ze Jezus był postacią historyczną. Czy ktoś neguję istnienie Buddy czy Ma
                                  > hometa? Dlaczego wiec negować istnienie Jezusa skoro istnieją poza biblijne dow
                                  > ody Jego źycia to jakiś dziwny mainstream

                                  Ponieważ nie istnieją żadne dowody jego życia, ponieważ nie ma żadnego boga ani bogów, ponieważ nikt nigdy nie zmartwychwstał a Biblia jest zlepkiem bajek.

                                  S.
                                  • bytnar Re: Grzech 28.06.20, 12:51
                                    TACYT
                                    (ok. 56-120 n.e.) Jest uważany za jednego z najwybitniejszych starożytnych historyków rzymskich. W swoich Rocznikach opisał dzieje cesarstwa rzymskiego od roku 14 do 68 n.e. (Jezus zginął w roku 33 n.e.). Historyk ten zanotował, że po tym, jak w roku 64 w Rzymie wybuchł niszczycielski pożar, winę za to przypisywano cesarzowi Neronowi. Chcąc uciszyć pogłoski, Neron o podłożenie ognia oskarżył chrześcijan. Tacyt napisał o nich: „Początek tej nazwie dał Chrystus, który za panowania Tyberiusza skazany został na śmierć przez prokuratora Poncjusza Pilatusa” (Roczniki, tłum. S. Hammer, t. I, księga XV, 44).
                                    Jest wiele innych swiadect ludzi z tamtego okresu .Tak więc żadne mocne czy też twarde słowa -ktorych uzywasz-temu niezaprzecza
                                    • snajper55 Re: Grzech 28.06.20, 13:15
                                      bytnar napisał(a):

                                      > TACYT
                                      > (ok. 56-120 n.e.) Jest uważany za jednego z najwybitniejszych starożytnych hist
                                      > oryków rzymskich. W swoich Rocznikach opisał dzieje cesarstwa rzymskiego od rok
                                      > u 14 do 68 n.e. (Jezus zginął w roku 33 n.e.). Historyk ten zanotował, że po ty
                                      > m, jak w roku 64 w Rzymie wybuchł niszczycielski pożar, winę za to przypisywano
                                      > cesarzowi Neronowi. Chcąc uciszyć pogłoski, Neron o podłożenie ognia oskarżył
                                      > chrześcijan. Tacyt napisał o nich: „Początek tej nazwie dał Chrystus, który za
                                      > panowania Tyberiusza skazany został na śmierć przez prokuratora Poncjusza Pilat
                                      > usa” (Roczniki, tłum. S. Hammer, t. I, księga XV, 44).
                                      > Jest wiele innych swiadect ludzi z tamtego okresu .Tak więc żadne mocne czy też
                                      > twarde słowa -ktorych uzywasz-temu niezaprzecza

                                      Tego okresu? Jakiego okresu? Wiesz ilu mesjaszy (po grecku christos) przewinęło się przez historię? Wiesz ilu zarżnięto, spalono, ukrzyżowano, powieszono, ukamieniowano? Ja wiem że wielu. Wiesz ilu zmartwychwstało? To wiem dokładnie - żaden.

                                      S.
                                      • pocoo Re: Grzech 28.06.20, 13:39
                                        snajper55 napisał:

                                        > Tego okresu? Jakiego okresu? Wiesz ilu mesjaszy (po grecku christos) przewinęło
                                        > się przez historię? Wiesz ilu zarżnięto, spalono, ukrzyżowano, powieszono, uka
                                        > mieniowano? Ja wiem że wielu. Wiesz ilu zmartwychwstało? To wiem dokładnie - ża
                                        > den.
                                        >
                                        Nie trafi to do tych, którzy już wymyślili sobie życie w nieskończoność w Królestwie Bożym. To akurat dotyczy chrześcijan bez względu na nazwę Kościoła.
                                        Jezus nie zmartwychwstał, ponieważ nie umarł. Zarówno śmierć Jezusa jak i zmartwychwstanie opisane w ewangeliach, najmniejszej kupy się nie trzyma.Wystarczy przeczytać, aby zobaczyć, że ci "naoczni świadkowie", to albo byli ślepi, albo pijani. A może duch święty nie natchnął piszących tak jak trzeba, tylko na pół gwizdka i sami w swoich wizjach widzieli , co chcieli.
                                        Nie. Francuzi wiedzą co jest w ewangeliach , których nie ujęto w Biblii.To dopiero numer.

                                        • snajper55 Re: Grzech 28.06.20, 14:43
                                          pocoo napisała:

                                          > Nie trafi to do tych, którzy już wymyślili sobie życie w nieskończoność w Króle
                                          > stwie Bożym. To akurat dotyczy chrześcijan bez względu na nazwę Kościoła.
                                          > Jezus nie zmartwychwstał, ponieważ nie umarł.

                                          Ja bym raczej powiedział że wielu mesjaszy (christosów) zabito. Władza, nie tylko religijna, zazdrośnie chroni się przed siejącymi ferment. A z drugiej strony zawsze sporo było takich bez piątej klepki, uważających się za syna jakiegoś boga i spryciarzy, usiłujących żyć na koszt swych wyznawców. Dziś pierwsi lądują w psychiatryku a drudzy zajmuja się różnego rodzaju Amwayami.

                                          > Zarówno śmierć Jezusa jak i zmart
                                          > wychwstanie opisane w ewangeliach, najmniejszej kupy się nie trzyma.Wystarczy p
                                          > rzeczytać, aby zobaczyć, że ci "naoczni świadkowie", to albo byli ślepi, albo p
                                          > ijani. A może duch święty nie natchnął piszących tak jak trzeba, tylko na pół
                                          > gwizdka i sami w swoich wizjach widzieli , co chcieli.

                                          Bo to jest zlepek różnych opowieści, ktore wędrowni bajarze opowiadali przy ogniskach aby zarobić na kubek cierpkiego wina i skibę chleba. Dziś się z tego zrobiło Lie industry.

                                          S.
                                    • awariant Re: Grzech 28.06.20, 14:42
                                      bytnar napisał(a):

                                      > TACYT
                                      > (ok. 56-120 n.e.) Jest uważany za jednego z najwybitniejszych starożytnych historyków rzymskich...
                                      > Historyk ten zanotował, że po tym, jak w roku 64 w Rzymie wybuchł niszczycielski pożar...

                                      Tacyt tego nie zanotował. Trudno wymagać, żeby jako ośmiolatek prowadził kronikę lub pamiętnik.
                                      Wiedzę o tym uzyskał od innych. Także od innych, zapewne od samych chrześcijan, dowiedział się
                                      o istnieniu Jezusa i jego śmierci za czasów Poncjusza Piłata.

                                      To nie jest to samo, co fakty odnotowane przez współczesnych.
                                      Zresztą wzmiankowane dzieło datowane jest na około 105 roku ne i z oczywistych powodów
                                      jest mniej wiarygodne niż spisane wcześniej historie współczesnych mu cesarzy.
                                      • bytnar Re: Grzech 28.06.20, 17:40
                                        Jak nie zanotował ?Zanotował (Roczniki, tłum. S. Hammer, t. I, księga XV, 44). Co czyżbyś wyżarł pogląd
                                        że jeśli fakty nie są zgodne z twoimi poglądami to gorzej dla faktów?
                                        I ja jestem fanatykiem? I ja mam zamknięty umysł?
                                        • awariant Re: Grzech 28.06.20, 18:28
                                          bytnar napisał(a):

                                          > Jak nie zanotował ?Zanotował (Roczniki, tłum. S. Hammer, t. I, księga XV, 44).

                                          Nie zanotował. Jezusa ukrzyżowano, opierając się na zapisach ewangelistów, albo 7 kwietnia 30 roku,
                                          albo 3 kwietnia 33 roku, a Tacyt urodził się ponad 20 lat później. A swoje Roczniki napisał ok. 105 roku.
                                          Opierał się na relacjach osób, które być może nawet nie były świadkami ukrzyżowania. Istnieją nawet
                                          podejrzenia, że oparł się na wczesnych tekstach ewangelistów lub innych źródłach chrześcijańskich.

                                          > Co czyżbyś wyżarł pogląd, że jeśli fakty nie są zgodne z twoimi poglądami to gorzej dla faktów?

                                          Uważam, że opracowania historyczne mają mniejszą wartość niż bieżąca dokumentacja zdarzeń
                                          lub pamiętniki czy relacje ich uczestników. Gdyby Tacyt takimi dysponował, znalibyśmy dokładną
                                          datę śmierci Jezusa, którą twórcy ewangelii zapomnieli nam podać, albo też jej nie znali.
                                          Historia, wbrew pozorom i wbrew logice, jest jedną z najbardziej zmiennych nauk. Za mojej pamięci
                                          jej interpretacje zmieniały się już kilkakrotnie i sądzę, że za czasów Tacyta było podobnie.
                                          Gdyby pisał swoją historię cesarzy wcześniej, może wcale nie byłoby w niej Jezusa.

                                          > I ja jestem fanatykiem? I ja mam zamknięty umysł?

                                          Czy ja ci to zarzucam? Czemu traktujesz moje uwagi o nasygnale i spółce tak osobiście?
                                          Już chyba wspominałem, że jeśli kiedyś okaże się, że jakiś bóg istnieje naprawdę, to tylko
                                          ateiści są w stanie go uznać, bo nie mają problemów z zaakceptowaniem rzeczywistości.
                                          • bytnar Re: Grzech 29.06.20, 14:06
                                            Oczywiście ze znamy dokładną datę śmierci Jezusa problem mi ze być jedynie z godziną.Jezus umarł 14 nisan 33 roku n. e .Należy pamiętać ze Żydzi liczyli dzień od zachodu słońca do zachodu słońca.
                                            Oczywiście przekaż historyczny nie zawsze jest git Ale czy istnieją sprawozdania z X wieku ? A jednak nikt nie neguje istnienia Mieszka I
                                            • snajper55 Re: Grzech 29.06.20, 15:16
                                              bytnar napisał(a):

                                              > Oczywiście przekaż historyczny nie zawsze jest git Ale czy istnieją sprawozdan
                                              > ia z X wieku ? A jednak nikt nie neguje istnienia Mieszka I

                                              Gdyż na istnienie Mieszka są dowody, a na istnienie Jezusa nie ma żadnych.

                                              S.
                                            • awariant Re: Grzech 29.06.20, 16:03
                                              bytnar napisał(a):

                                              > Oczywiście ze znamy dokładną datę śmierci Jezusa problem mi ze być jedynie
                                              > z godziną.Jezus umarł 14 nisan 33 roku n. e .

                                              Nie znamy daty ani godziny - śmierć Jezusa określana jest na podstawie wieczerzy paschalnej,
                                              a dzień 14 nisan wyznaczony jest wg. Ewangelii św. Jana (z pozostałych wyliczono 15 nisan)
                                              Rok dalej nie jest znany, a że kalendarz hebrajski trudno przeliczyć na juliański (rok ma 12 lub 13
                                              miesięcy, po 29 lub 30 dni itd.) i jest w zasadzie kalendarzem księżycowym, więc rok 30 lub 33
                                              wynika nie z zachowanych zapisów, a późniejszych obliczeń astronomicznych oraz z faktu,
                                              że Pascha wypadała w tym roku na rzymski odpowiednik naszego kwietnia. Rok 33 zapewne
                                              jest przyjmowany częściej, bo ponoć Jezus żył 33 lata. Ale wcale nie urodził się wtedy, kiedy
                                              wynika to z ewangelii, a sporo wcześniej.

                                              > należy pamiętać ze Żydzi liczyli dzień od zachodu słońca do zachodu słońca.

                                              Dzień liczyli od wschodu do zachodu i miał 12 godzin, noc od zachodu do wschodu (też 12 godzin).
                                              Doba kalendarzowa zaczynała się tak jak mówisz - od zachodu słońca, a nie od północy.

                                              > A jednak nikt nie neguje istnienia Mieszka I

                                              Ale zarówno jego rok urodzenia, imię, imię z chrztu, czas i miejsce chrztu, czy zakres terytorialny
                                              księstw, nad którymi panował są dyskusyjne. Pochodzenie tego księcia - jeszcze bardziej.
                                              • suender Re: Grzech 29.06.20, 20:46
                                                awariant:

                                                > Nie znamy daty ani godziny - śmierć Jezusa ...

                                                Gdzieś się nauczył dziwacznej maniery typu: pluralis maiestatis?
                                                Porzuć taką narrację i mów odważnie sam za siebie: "Nie znam daty ani godziny - śmierć Jezusa ..."

                                                Mój profesor z fizyki mnie przed czymś takim dawno przestrzegł i od tego czasu się pilnuję.

                                                > Ale zarówno jego rok urodzenia, imię, imię z chrztu, czas i miejsce chrztu, czy zakres terytorialny
                                                > księstw, nad którymi panował są dyskusyjne. Pochodzenie tego księcia - jeszcze bardziej.

                                                Prawie 100% racji. Dago Mesika był Vikingiem z północnego brzegu Bałtyku.

                                                Pozdrawiam edukacyjnie.
                                                • awariant Re: Grzech 29.06.20, 21:17
                                                  suender napisał:

                                                  > Gdzieś się nauczył dziwacznej maniery typu: pluralis maiestatis?

                                                  od rozmówcy, który napisał:
                                                  Oczywiście ze znamy dokładną datę śmierci Jezusa problem mi ze być jedynie z godziną.

                                                  Tymczasem jedynie z godziną nie ma problemu, było to wieczorem, ok. godz. 11:30.
                                                  Trudno wymagać, żeby ktoś z obecnych miał zegarek z sekundnikiem.
                                                  Rok cały czas pozostaje niewiadomą. NIEBO też nie wie, jak nie wierzysz zapytaj.

                                                  A tak przy okazji, to nie jest pluralis maiestatis.
                                                  • suender Re: Grzech 30.06.20, 08:19
                                                    awariant:

                                                    > NIEBO też nie wie, jak nie wierzysz zapytaj.

                                                    NIEBO wie wszystko, - z założenia!
                                                    Widocznie zaczerpnąłeś wiadomość z nieprawdziwego nieba i zostałeś zamotany (nie pierwszy raz!), - ot co, .......

                                                    Pozdrawiam edukcyjnie.
                                                  • pocoo Re: Grzech 30.06.20, 09:20
                                                    suender napisał:

                                                    > awariant:
                                                    >
                                                    > > NIEBO też nie wie, jak nie wierzysz zapytaj.
                                                    >
                                                    > NIEBO wie wszystko, - z założenia!
                                                    Genialne.
                                                    Udowodnij. Przecież chodziłeś do szkoły. Uciekałeś z lekcji matematyki?
                                                  • feelek Re: Grzech 30.06.20, 11:53
                                                    A pytałeś już, jaka jest prawdziwa wartość liczby pi?

                                                    no jak to jaka?
                                                    ... 22/7 ;)

                                                    ups. prawdziwą wartość zna jedynie NIEBO...
                                                    ...i pewni matematycy ale tylko do 123456789 cyfry po przecinku
                                                  • suender Re: Grzech 30.06.20, 12:32
                                                    awariant:

                                                    > A pytałeś już, jaka jest prawdziwa wartość liczby pi?

                                                    Z pytaniami do NIEBA zwracam się tylko w ostateczności.
                                                    Na takie proste pytanie jak o liczbę pi odpowiedź zna nawet zwykła ziemska rzecz.
                                                    W wieku ca. 15 lat w wakacje dorabiałem pracą na budowie.
                                                    Moim zadaniem było dowożenie cegieł dla mularzy.
                                                    Moja taczka (nie oliwiona od lata) jak ją pchałem cały czas robiła: pi, pi, pi, pi, pi, pi, - ot co, - he. he, he, he, .....

                                                    Pozdrawiam po mularsku.
                                                  • awariant Re: Grzech 30.06.20, 13:45
                                                    suender napisał:

                                                    >> A pytałeś już, jaka jest prawdziwa wartość liczby pi?
                                                    > Moja taczka (nie oliwiona od lata) jak ją pchałem cały czas robiła: pi, pi, pi, pi, pi, pi, - ot co,

                                                    No to wychodzi, że 6.
                                                    Musiały być bardzo nienaoliwione.
                                                    Szkoda, że zabrakło ci Oleum.
                                                  • suender Re: Grzech 30.06.20, 16:59
                                                    awariant:

                                                    > No to wychodzi, że 6. Musiały być bardzo nienaoliwione.

                                                    Mam inne a lepsze wytłumaczenie. Że wyszło 6 to pewnikiem dlatego, że koło w tej taczce było jajowate, a dla okręgu jajowatego to pi musi być koniecznie inne, - nieprawdaż?. Jak Ci się podoba takie dictum?

                                                    Pozdrawiam po mularsku.
                                                  • awariant Re: Grzech 30.06.20, 21:33
                                                    suender napisał:

                                                    > Że wyszło 6 to pewnikiem dlatego, że koło w tej taczce było jajowate...

                                                    Ależ możesz sobie smarować co chcesz - twoje Oleum.
                                                  • suender Re: Grzech 01.07.20, 10:08
                                                    awariantK

                                                    > Ależ możesz sobie smarować co chcesz

                                                    Eee tam ja! Jestem zwykłym robaczkiem, mało komu znanym.
                                                    Tu się liczy NIEBO i dostęp do jego SKARBNICY wiedzy, - ot co, .....

                                                    Pozdrawiam logicznie.
                                                  • awariant Re: Grzech 01.07.20, 11:46
                                                    suender napisał:

                                                    > Tu się liczy NIEBO i dostęp do jego SKARBNICY wiedzy, - ot co, .....

                                                    Ale taczek ci nie nasmarowali boskim Oleum.
                                                    Jest nadzieja, że zrobią to po śmierci i nie będziesz skrzypiał taczkami przez całą wieczność.
                                                  • suender Re: Grzech 01.07.20, 13:52
                                                    awariant:

                                                    > Jest nadzieja, że zrobią to po śmierci i nie będziesz skrzypiał taczkami przez całą wieś.

                                                    Chyba masz rację, ale najpierw muszę się zasłużyć, - ot co, .....

                                                    Pozdrawiam skrzypiąco.
                                                  • kociak40 Re: Grzech 01.07.20, 19:58

                                                    "Chyba masz rację, ale najpierw muszę się zasłużyć, - ot co, ..." - suender

                                                    Nie ma lekko. Na niebo i na piekło trzeba sobie zasłużyć. Nie każde tabu śmierdzi.
                                              • bytnar Re: Grzech 30.06.20, 13:51
                                                Urodził się w 2 roku przed n. e żył dokładnie 33 i pół roku .To prawda ze Żydzi mają kalendarz księżycowy i bardzo łatwo wyliczyć 14 nisan . Niestety nie masz racji Żydzi liczyli dzień od zachodu słońca do zachodu słońca .Tak więc gdy zaszło słońce w czwartek 13 nisan to rozpoczął się dla żydów piątek 14 nisan i wtedy Jezus obchodził Paschę a później ustanowił święto Pamiątki swojej śmierci a zmarł w piątek przed zachodem slonca
                                        • pocoo Re: Grzech 28.06.20, 18:34
                                          bytnar napisał(a):

                                          > I ja jestem fanatykiem? I ja mam zamknięty umysł?

                                          Tak. Zwróć uwagę, że zawsze chcesz mieć rację. Czy ją masz? Wśród swoich braci i sióstr w Panu, na pewno tak.
                                          Skoro odwołujesz się do historii, to ja mam taką sprzed 2000lat. W czasach kiedy narodził się Jezus, Żydzi czekali na mesjasza. Każdemu, którego urodziła panna wmawiano, że jest synem boga.Był to czas wylęgarni religii. Wspomniany przeze mnie Apoloniusz z Tiany, nazywał siebie synem boga, założył religię dla możnych, nauczał, leczył, uzdrawiał, a nawet wskrzesił z martwych córkę senatora.
                                          Szymon Mag, o którym wspominają Dzieje Apostolskie (symonia), miał przy swoim boku taką "Marię Magdalenę".
                                          Bratał się ze wszystkimi i nazywał siebie synem boga,Zarzucano mu nie cuda i uzdrowienia , tylko czary i magię.Jakie czasy, tacy synowie boga. Było ich dużo więcej, gdyż każda ciężarna panna, chroniąc się przed ukamienowaniem głosiła, że nosi w sobie syna boga. Gdy urodziła córkę, to zabijano i ją i dziecko. Dziwne przestrzeganie przykazania 'Nie zabijaj".
                                          Czy z Jezusem było inaczej? Aha, napisali że...no właśnie napisali.Jezus sam nie napisał niczego. Wszystko musieli pojmować wiarą.Ty robisz to samo. Fakty? Odrzucasz te, które nie pasują do tego, czego ciebie ŚJ nauczyli.Ba, wcisnęli pod czaszkę. I ty masz światły i otwarty umysł? Kto ma otwarty umysł widzi, słyszy, analizuje i odchodzi z organizacji mając (wiesz gdzie) Królestwo Boże z jego cudownym życiem w nieskończoność.Nie będzie śmierci.Nie musisz jeść , pić, oddychać. Cudowny świat zombi.Znam tłumaczenie Świadków Jehowy.Ty moje odrzucisz, ponieważ jesteś fanatykiem słów "niewolnika wiernego i roztropnego".Nie mieszaj w to Biblii.
                                          • bytnar Re: Grzech 29.06.20, 14:27
                                            Niestety nigdzie w pismach hebrajskich nie jest napisane ze Mesjasz miał być synem Boga.
                                            Zgoda ze Żydzi czekali na Mesjasza. Z księgi Daniela można było się dowiedzieć kiedy on przyjdzie ale czy Żydzi w I wieku rozumieli to proroctwo?
                                            Chętnie posłucham w czym moje poglądy nie są zgodne z Biblią
                                            • pocoo Re: Grzech 30.06.20, 00:10
                                              bytnar napisał(a):

                                              > Zgoda ze Żydzi czekali na Mesjasza. Z księgi Daniela można było się dowiedzieć
                                              > kiedy on przyjdzie ale czy Żydzi w I wieku rozumieli to proroctwo?

                                              Wtedy nie było Świadków Jehowy. Moze to i dobrze, gdyż za używanie imienia boga, ze strachu ukamienowaliby ciebie.

                                              > Chętnie posłucham w czym moje poglądy nie są zgodne z Biblią

                                              Ty jeszcze o tym nie pisałeś. W Biblii napisali, ze końca świata nie zna nikt. Nawet Jezus i aniołowie. Dlaczego Świadkowie Jehowy wyznaczali Armagedonu już parę razy? Co na to Jehowa? Widać.
                                              Jak możesz być pewien, że Jezus niewidzialnie przybył na ziemię w 1914 roku? Kto to wymyślił? Przecież nie ty. Miał Jezus przybyć widzialnie..."i ujrzy go wszelkie oko, nawet ci, którzy go przebili".
                                              Sam niczego nie wymyślasz.Wymyślają za ciebie, a ty idziesz, tylko nie wiesz, co będzie na końcu drogi? Wiesz?
                                              Jedna Biblia, a miliony wiernych różnych Kościołów, wybiera się do zupełnie innych Królestw.
                                              Co jest zgodne z Biblią , skoro każdy na jej podstawie głosi prawdę, swoją "najprawdziwszą" prawdę?
                                              Każdy "nauczyciel" szkoli wiernych, jak mają rozumieć słowa zapisane w Biblii. Sam niczego nie wymyśliłeś. Dają tobie instrukcje w literaturze. Kto? "Niewolnik wierny i roztropny". Otwierasz Biblię i wszystko się zgadza. Naprawdę? Zapytaj adwentystę , baptystę, ewangelika, metodystę...itd.
                                              • bytnar Re: Grzech 30.06.20, 14:26
                                                Szacunek za wiedzę. No coź kilka razy ktoś się wygupił z tymi datami 1914 1925 i bardzo mocne sugestie dotyczące 1975 roku.
                                                Ale chciałbym Ci zwrócić uwagę na mały niuans.Mianowicie jest różnica między przyjściem Jezusa W armagedonie (adwent) a przybyciem i rozpoczęciem obecności (paruzja) Dlatego gdy zaczęła się powtórna obecność Jezusa w 1914 roku jest ona niewidzialna i można ją rozpoznać po znaku .
                                                Apostołowie pytali Jezusa o znak jego obecności Mat 24:3 i tu występuje słowo paruzja .
                                                Oczywiście rozmawiali z adwentystsmi zielonoswiatkowcami protestantami badaczami pisma ateistami etc .I masz rację że istnieje wiele interpretacji Biblii i świata ale jeszcze mi nie udowodnił że się mylę.
                                                Np wszystkie religie chrześcijańskie które uczą ze człowiek ma duszę niesmiertelną odpadają.Nikt mi nie potrafił pokazać w Biblii w którym momencie Bóg dał ludziom duszę niesmertelną.
                                                • pocoo Re: Grzech 30.06.20, 16:08
                                                  bytnar napisał(a):

                                                  > Szacunek za wiedzę. No coź kilka razy ktoś się wygupił z tymi datami 1914 1925
                                                  > i bardzo mocne sugestie dotyczące 1975 roku.

                                                  Ktoś się wygłupił? Kto? Rok 2000 już nie?

                                                  > Ale chciałbym Ci zwrócić uwagę na mały niuans...

                                                  Maleńki przykład.Jakie słowa wykrzyczał Jezus umierając?
                                                  Ilu łotrów urągało Jezusowi jeden, czy obaj?
                                                  A zmartwychwstanie sprawiedliwych w czasie śmierci Jezusa? Siedzieli w grobach trzy dni, gdyż Jezus musiał zmartwychwstać jako pierwszy. Fantazja piszących ewangelie była zadziwiająca.Ile ewangelii zniszczono? Jak to się stało, że w Biblii ujęto tylko cztery?.Proszę o rozwagę.

                                                  > ... ale jeszcze mi nie udowodnił że się mylę.

                                                  Im też nie, ponieważ w Biblii znajdziemy wszystko to, co pasuje aby stworzyć całość.Wszystko musi pasować do siebie jak klocki Lego.I co z tego, że mają różne kolory i kształty? Pasują.

                                                  > Nikt mi nie potrafił pokazać w Biblii w którym momencie Bóg dał ludziom duszę niesmertelną.

                                                  Nie ma, ale w Biblii znajdziesz duchy. Dusza nieśmiertelna nazywana jest również ciałem astralnym, energią itp.Tych latających do nieba czy piekła nie ma.Nawet katolicki kościół twierdzi, że piekło , czyściec, niebo nie są miejscami i dusze nie wędrują, ale pozwalają wiernym wierzyć tak, jak im się podoba.Stad te wszelkie katolickie absurdy. Katolika przekonasz, gdyż on nie ma pojęcia w co i jak wierzy.Przez przypadek zahaczyłam o katolickie kazanie.Ksiądz mówił o "Powtórnym przyjściu Jezusa na ziemię". Nikt nie wiedział, o co chodzi.
                                                  • bytnar Re: Grzech 30.06.20, 16:58
                                                    Rok 2000 nie przesadzaj ŚJ o tym nie mówili .Jezusowi urągał jeden Łotr choć dwóch wisiało obok niego.
                                                    <A zmartwychwstanie sprawiedliwych w czasie śmierci Jezusa? >

                                                    I pootwierały się grobowce, i wiele ciał świętych, którzy zasnęli snem śmierci, zostało wyrzuconych na zewnątrz, 53 i widziało je wielu ludzi. (Po zmartwychwstaniu Jezusa ci, którzy byli na cmentarzu, udali się do świętego miasta). Mat 27 :52,53 to jest lepszy przekład .

                                                    Sprawa kanonu Biblijnego to naprawdę bardzo ważna sprawa

                                                    Kościół katolicki twierdzi, iż to on zadecydował, które księgi mają wchodzić w skład kanonu Biblii, i powołuje się na katalog sporządzony na synodzie kartagińskim (397 n.e.). Argument ten jest jednak bezpodstawny, ponieważ taki kanon, włącznie z księgami Chrześcijańskich Pism Greckich, był już wtedy ustalony, i to nie uchwałą jakiegoś synodu, lecz dzięki kierownictwu świętego ducha Bożego, który wcześniej pobudził do spisania tych ksiąg. Tak i tu potrzeba wiary żę Bóg umiał pokierować sprawami aby do kanonu weszły tylko
                                                    te księgi które on chciał
                                                  • pocoo Re: Grzech 30.06.20, 17:38
                                                    bytnar napisał(a):

                                                    > Rok 2000 nie przesadzaj ŚJ o tym nie mówili .

                                                    Masz rację.1914+100=2014. Niewolnik wierny i roztropny wymyślił nową teorię itd.

                                                    >Jezusowi urągał jeden Łotr choć dwóch wisiało obok niego.

                                                    Mat.27;44 "Także też i zbójcy, którzy byli z nim ukrzyżowani, urągali mu".

                                                    Co zawołał Jezus umierając?

                                                    > Kościół katolicki twierdzi, iż to on zadecydował, które księgi mają wchodzić w
                                                    > skład kanonu Biblii

                                                    Tak.To prawda. Uważają, że duch święty im pomógł.

                                                    > ...lecz dzięki kierownictwu świętego ducha Bożego, który wcześniej pobudził do spisania tych ksiąg.


                                                    Tak.Ponieważ nie mogli dojść do porozumienia (katolicy) , które ewangelie mają znaleźć się w Biblii, rozrzucili je na noc w kościele .Rano okazało się, że cztery są złożone , a reszta porozrzucana.Duch święty zadecydował.Ta reszta porozrzucana , pisana pod natchnieniem ducha świętego była nic niewarta.

                                                    >Tak i tu potrzeba wiary...

                                                    Zgadza się.Rozumem tego pojąc nie można.
                                                    Obdarzył mnie bóg rozumem , zmysłami i są moje.To ja decyduję o tym, jak je wykorzystam. A ty nie?
                                                  • bytnar Re: Grzech 01.07.20, 15:05
                                                    A ja nie decyduje ? To kto ? Mogę czytać Biblię lub nie, mogę głosić Słowo Boże lub nie moge klamcc lub mówić prawdę , mogę kraść lub nie .To kwestia mojego wyboru .Ale jeżeli wybieram skąd będę czerpał mądrość i przewodnictwo to też mój wybór..Moge czytać Bakunina czy Kropotkina moge czytac Bhagawadgitę czerpać z niej .Mogę czytac Wyborczą lub też Do rzeczy..
                                                    To kwestia mojego wyboru . Ale wiem też ze czym karmię swój umysł ma wpływ na moje życie
                                                  • pocoo Re: Grzech 06.07.20, 22:01
                                                    bytnar napisał(a):

                                                    > A ja nie decyduje ? To kto ?

                                                    Masz wybór, czy służyć bogu, czy szatanowi? To jest Twoja decyzja. Jeżeli wybierasz służbę bogu, to musisz być psio posłuszny boskim zakazom i nakazom. Znasz werset; "Znam uczynki twoje, żeś nie jest ani zimny, ani gorący; bodajbyś był zimny albo gorący!
                                                    A tak, ponieważ jesteś letni i ani zimny, ani gorący, wyrzucę cię z ust moich".
                                                    I ty piszesz o pierdołach swojego wyboru. W Biblii nie napisali, czy masz herbatę pić zimną, czy gorącą?Napisali, co masz pić , jakie mięso jeść, ale ciebie to już nie dotyczy.Niech się w to bawią Adwentyści.
                                                  • bytnar Re: Grzech 07.07.20, 14:42
                                                    Jest tak jak mówisz .Ale dlaczego psio ?
                                                    Czy nie wiecie, że jeśli oddajecie się komuś, żeby być mu posłuszni jak niewolnicy, to naprawdę stajecie się jego niewolnikami+: albo grzechu+ prowadzącego do śmierci+, albo posłuszeństwa prowadzącego do prawości? Rzym 6:16
                                            • pocoo Re: Grzech 30.06.20, 00:14
                                              bytnar napisał(a):

                                              > Chętnie posłucham w czym moje poglądy nie są zgodne z Biblią

                                              Odpowiedz. Czy uważasz ,że teraz jest "szabas" , a Ziemia ma 6000 lat?
                                              • bytnar Re: Grzech 30.06.20, 14:29
                                                Oczywiście ziemia ma miliardy lat .Tak teraz trwa dzień odpoczynku ale ten o którym pisał apostoł Paweł w 4 rozdziale listu do zHebrajczyków
                            • pocoo Re: Grzech 28.06.20, 00:13
                              bytnar napisał(a):

                              >Tak to prawda że między Mitrą a Jezusem są podobieństwa .

                              A Horus, Attis, Kriszna, Dionizos? Oni byli dużo, dużo wcześniej niż Jezus. Jezus był ostatnim, a życiorys ma jak ci wcześniejsi razem wzięci. Ich też urodziły panny , gwiazda ze wschodu prowadziła trzech króli, którzy oddawali pokłon wszystkim po kolei , nauczali w wieku 12 lat, czynili cuda takie jak Jezus, mieli po 12 apostołów i zmartwychwstali trzy dni po śmierci.Co jest grane? Gdyby Jezus był pierwszy, to moglibyśmy negować następców, ale Jezus był ostatni.
                              • kociak40 Re: Grzech 28.06.20, 02:05

                                "Co jest grane? Gdyby Jezus był pierwszy... " - pocoo

                                Jezus był najbardziej leniwy w całej rodzinie. Był najmniej przydatny, więc
                                rodzina namówiła go aby bogiem został. Tylko do tego się nadawał.
                              • snajper55 Re: Grzech 28.06.20, 02:42
                                pocoo napisała:

                                > A Horus, Attis, Kriszna, Dionizos? Oni byli dużo, dużo wcześniej niż Jezus. Jez
                                > us był ostatnim, a życiorys ma jak ci wcześniejsi razem wzięci. Ich też urodził
                                > y panny , gwiazda ze wschodu prowadziła trzech króli, którzy oddawali pokłon ws
                                > zystkim po kolei , nauczali w wieku 12 lat, czynili cuda takie jak Jezus, mieli
                                > po 12 apostołów i zmartwychwstali trzy dni po śmierci.Co jest grane? Gdyby Jez
                                > us był pierwszy, to moglibyśmy negować następców, ale Jezus był ostatni.

                                A potem ludzie zmądrzeli i już trudniej ich nabierać na takie bajeczki. Ludzie wolą mieć jasny i sprawny umysł i nie korzystają z takich czy innych narkotyków. No, przynajmniej nie wszyscy.

                                S.
                                • pocoo Re: Grzech 28.06.20, 09:20
                                  snajper55 napisał:

                                  > A potem ludzie zmądrzeli i już trudniej ich nabierać na takie bajeczki.

                                  Ludzie nauczyli się czytać i mieli dostęp do wiadomości pisanych, a nie tylko przekazywanych przez "wędrujących dziadów". Zaczęli myśleć, a nie tylko myślał za nich ksiądz.
                            • snajper55 Re: Grzech 28.06.20, 02:26
                              bytnar napisał(a):

                              > Szacunek za szczerość.Tak to prawda że między Mitrą a Jezusem są podobieństwa .
                              > Ale gdy weźmiemy 3 rozdział Łukasza to przeczytamy tam o konkretnych datach i l
                              > udziach co bardzo uwiarygodnia osobę Jezusa. Gdyby Jezus był zmyśleniem to prz
                              > eciwnicy łatwo mogliby podważyć fakty

                              Jeśli napiszę, że w kwaterze Hitlera w 1943 roku zalęgły się krasnoludki, to czy fakt istnienia Hitlera uwiarygadnia istnienie krasnoludków?

                              S.
                    • snajper55 Re: Grzech 27.06.20, 14:08
                      bytnar napisał(a):

                      > Jezus w młodości harował jak wół.

                      Sugerujesz że przy obrzezaniu Jezusa popełniono drobny bład i Jezus był jako wół a nie jako byk?

                      > Był synem ciesli a potem sam był cieslą .

                      A ja słyszałem że miał hurtownię z winem, chlebem i rybami, na ktorej dorobił się ogromnego majątku czym wzbudził zazdrość swych współplemiencow i co skończyło się jego ukrzyżowaniem.

                      > Kiedyś nie było tatakow trzeba było samemu drzewo zrąbac a pozniej obrobić wcześniej
                      > je przywlec do domu

                      Więc twierdzisz że w tartaku ścina się drzewa? A co robią drwale? Pewnie kury hodują?

                      > Nie było wiertarek etc wszystko trzeba było robić ręcznie. Można z Biblii wywni
                      > oskować ze Jezus po smierci Józefa miał jako najstarszy syn spora rodzinę na u
                      > trzymaniu matkę czworo braci i siostry Można dodać też ze żył w ubóstwie i dlat
                      > ego rozumiał zwyklych ludzi

                      A ci jego bracia co robili? Z Biblii wynika że to Jezus swych dłoni pracą nie kalał i był na utrzymaniu rodziny. Był pierwowzorem współczesnych katabasów, których praca brzydzi i którzy są utrzymywani przez innych.

                      S.