snajper55
04.07.21, 21:53
Kościół katolicki się zmienia, bo traci władzę. Już nie osadza tronów swoimi ludźmi. Już nie decyduje o obowiązujących prawach. Już nie może już bezkarnie grabić, gwałcić, znęcać się, torturować, zabijać. Najwyższy czas, aby stracił tę marną resztkę władzy, jaką jeszcze posiada.
Od stuleci hierarchowie kościoła katolickiego to grupa wzajemnie chroniących się zboczeńców seksualnych. Nie wiem ile jeszcze dowodów trzeba, aby ta prawda dotarła do wszystkich. Dziś kolejny.
"[Jules] Leguerrier był wtedy młodym księdzem i miał w sobie ewangelizacyjny ogień. Tłumaczył Biblię na język kri i z zapałem zakładał coraz to nowsze misje wśród rdzennej ludności. Szybko awansował. W 1967 roku Henri Belleau (ten, który nie chciał nadaremno wzywać pomocy do trzech zaginionych chłopców) nałożył mu na palec pierścień biskupi. Był to znak zaślubin z Dioecesis Musonitana, diecezją Moosonee. Leguerrier zmarł w 1995 roku. Potem okazało się, że policyjne notatki na temat czynów biskupa wobec dzieci zajmują ponad trzy tysiące stron.
Biskup nie żyje, ale wciąż patrzy na wiernych z witraża w katedrze pod wezwaniem Chrystusa Króla w Moosonee, dawnej diecezji, a dziś półtoratysięcznym miasteczku nazywanym kanadyjską bramą do Arktyki. Ozdobny witraż przedstawia Leguerriera i papieża Jana Pawła II na tle wiernych z Pierwszych Narodów."
www.onet.pl/styl-zycia/noizz/dlaczego-w-kanadzie-odbierano-dzieci-27-smierci-tobyego-obeda-joanna-gierak-onoszko/1hrsrmf,3796b4dc
S.