Dodaj do ulubionych

Jeśli nie katolicyzm to co?

17.01.24, 20:53
Nie widać konstruktywnego modelu życia proponowanego przez ateistów.
Propagują niemoralność(aborcja,eutanazja,wolne związki i inne dekadenckie pomysły).
Ludzie idą na łatwiznę i dlatego chwytają te poglądy.
Tak,bycie chrześcijaninem nie jest łatwe.Trzeba mieć samozaparcie by iść za nauką Chrystusa.
A świat kusi wieloma przyjemnościami.
Obserwuj wątek
    • privus Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 17.01.24, 21:23
      Masz szerokie pole do wyboru i to pod każdym względem. Jest to obszerny temat do wyboru. Według różnych źródeł na świecie jest łącznie od 4 200 do nawet 10 tysięcy najprzeróżniejszych religii i wyznań. Ponad 40 (np. katolicyzm, prawosławie, luteranizm, kalwinizm, anglikanizm, baptyzm, metodyzm, adwentyzm, mariawityzm, pentekostalizm) w tym niewiele mniej katolickich. Masz szerokie pole do wyboru nawet w samym katolicyzmie.
      • antares504 Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 18.01.24, 00:10
        Tak ~privus, dużo mamy tych religii na świecie, jest jednak faktem że na wybór wpływa położenie geograficzne. Tylko pytanie, dlaczego nawet dzisiaj ludzie świadomie wybierają jakąś wiarę ???. Hmm, ja myślę tak, że ten współczesny materializm często powoduje, że ludzie traktują życie codzienne jako coś bardzo swojskiego, odartego z tajemnicy. Ale to wrażenie powstaje w wyniku złudzenia. Jest jednak wiele pytań filozoficznych które stanowią właściwie pretekst do medytacji, pogrążenia się w kontemplacyjnym nastroju. Tutaj wyraża się właśnie to, że w gruncie rzeczy nie dysponujemy odpowiedziami na żadne fundamentalne pytania, nie pojmujemy swojego istnienia. To sprawia, że przestrzeń dla religii na pewno jest. Tylko co do Polski, jak obserwuję swoich sąsiadów to powiem, że kwestia religii ma bardzo duże znaczenie kiedy w życiu komuś nie idzie, albo będąc szczerym to po prostu kiedy ktoś jest totalnym przegrywem życiowym. Póki ktoś wierzy w jakiś byt nad nami to ma wrażenie, że to tylko etap na Ziemi, że mimo tego wszystkiego coś będzie potem.
        • privus Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 18.01.24, 11:32
          I tak i nie. Styl i sposób wprowadzania katolicyzmu m.in. w Polsce grożącym tragicznymi skutkami dla mających odwagę mieć swoje zdanie i pogląd odcisnął swoje piętno chociażby ze względu na zachowanie swego istnienia i egzystencji. Wprowadzany katolicki ład w postaci wybijania zębów włościanom za jedzenie mięsa w piątki, inkwizycja czy stosy ze względów racjonalnych doprowadziły do pewnej ewolucji w kierunku wyłonienia się z tego galimatiasu pozornego katolicyzmu religijnego. Jego mentalne skutki zauważył nie tylko biskup Ignacy Krasicki w swoich fraszkach a pogłębioną analizę można zauważyć w poglądach George Orwell'a. Co prawda monarchizm Watykanu mógł by być zaletą, gdyby zajmował się sprawami świeckimi. Niestety w tym zakresie dominuje taca a władza duchowa przybrała formą posmaku tyranii tyranii i policji myśli. Nie tylko muzułmanie potrafią skutecznie utrudniać sobie i innym życie. Myślę, że dużym postępem cywilizacyjnym wśród chrześcijan w sensie largo było by samodzielne czytanie Biblii bez dozoru kleru. Jest na to szansa -tak jak w Irlandii -wobec powszechnego oburzenia w sprawie gwałtów dokonywanych przez księży. Jak głoszą wieści z Irlandii, większość tamtejszych katolików przyznaje się do chęci zmiany wyznania.

          A nadzieja?
          No cóż, bywa i jest płonną w sytuacjach miraży, że jakaś siła "duchowa" zmieni i poprawi trudną sytuację. Przykładów na podorędziu można znaleźć wiele. Nie tylko ab Michalik mże być tkim negatywnym przykładem.
          • antares504 Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 18.01.24, 21:18
            Hmm, powiem Ci ~privus, że się z Twoim poglądem zgadzam, ująłeś wszystko fantastycznie. Napisałeś coś takiego : " Styl i sposób wprowadzania katolicyzmu ", więc on wyglądał tak, że jak Mieszko I przyjął chrzest, następowała chrystianizacja narodu w/g takiej zasady... przyjeżdżał biskup z żołnierzami Mieszka, niszczono miejsca i obiekty kultu, kapłanów pogańskich mordowano, plebs był chrzczony a kto nie miał na to ochoty to był zamordowany. Dzisiaj mamy XXI wiek, wiek nauki i oświaty, dlatego są zamykane seminaria i radykalny spadek powołań i wielki kryzys religijności. Niestety ale to tylko w średniowieczu Kościół był obecny niemal w każdej dziedzinie życia człowieka i regulował jego czas, a dzwony kościelne ustanawiały pory dnia i modlitwy. Głównie w Polsce Kościołowi marzą się czasy kiedy funkcjonował jako instytut polityczny i ekonomiczny państwa, niestety narodu nie udaje się już otumaniać z ambony.
            • privus Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 19.01.24, 13:38
              Podstawową przyczyną tego wszystkiego jest stagnacja myśli w Kościele i kurczowe trzymanie się tworzonych przez siebie dogmatów poważnie podważających sens i wiarygodność intencji i nauk Kościoła. Przykładów nawet na tym forum było mnóstwo.
    • feelek Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 17.01.24, 21:24
      olszak-przytycki napisał(a):
      Jak nie katolicyzm to co?
      ....
      f .: To niekatolicyzm, sorry normalność.

      OP: Nie widać konstruktywnego modelu życia proponowanego przez ateistów
      .
      f.: a widać konstruktywny model proponowany przez katolików?
      ciekawe jaki?
      wiara w Grubą Księgę Bajek, sorry Biblię....
      .....
      I kto ci każe iść drogą ateistów?
      nie możesz swoją własną?
      ......
      OP.:Propagują niemoralność(aborcja,eutanazja,wolne związki i inne dekadenckie pomsł ły).
      ......
      f.: tak? a od kiedy?
      znam wielu ateistów i oni, wiesz są przeciwnikami aborcji na życzenie,
      a wolne związki to Solidarność z 1980

      OP: Ludzie idą na łatwiznę i dlatego chwytają te poglądy.Tak,bycie chrześcijaninem nie jest łatwe.Trzeba mieć samozaparcie by iść za nauką Chrystusa.
      ....
      f.: nauka Chrystusa....
      nauka Chrystussa
      ... a co to takiego jest? Czy nie czasem to, co zaproponowali: Arystoteles, Platon, Horacy, Seneka, Wirgiliusz, Budda, Konfucjusz, Kant, Kartezjusz, Wolter, ...., Kołakowski , ..... , .....
      Jezus nie stworzył żadnej nauki, co najwyżej powtarzał za niektórymi z ww.
      .......
      OP: A świat kusi wieloma przyjemnościami.
      f.: a kusi, kusi....
      ......
      ech Olszak z Przytyka .... nie umie sobie poradzić to i pisze bzdury...
      ......
      Olszaku z Przytyka!
      Miasta Przytyka ( od miesiąca)
      gdzie zgubiłeś rozum?
      Czy nie na drodze do Wrzeszczowa?
      🙄
    • antares504 Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 17.01.24, 22:59
      Oj ~olszak-przytycki, pytasz o konstruktywny model życia proponowany przez ateistów. A jaki katolicy proponują model życia ???. Zauważ, że każdy model życia powiązany jest z moralnością oraz zasadami współżycia, gdyż ludzie mieszkając w grupach ustalali zasady współżycia od tysięcy lat. Aż nagle znalazł się jakiś cwaniak, który wymyślił jak wygodnie żyć. Do tych zasad dodał jakąś siłę nadprzyrodzoną i wmówił innym, że muszą jej składać ofiary bo jak nie to spadnie na nich kara. Więc idąc Twoją logiką, to powiem Ci ~olszak-przytycki, że katolik to człowiek niezdolny do ustalenia sobie wewnętrznych wartości samemu, wskutek czego jest zmuszony do opierania się na opowieściach z gatunku fantastyki historycznej. Więc dla mnie religia to tylko struktura, jakieś rusztowanie, którego się możne chwycić człowiek przestraszony śmiercią i piekłem. Zadaj sobie takie pytanie : czy człowiek jest pomyłką Boga, czy Bóg pomyłką człowieka ???. Dla mnie cały ateizm ma moralność 100% zgodną z chrześcijańską, odrzucają ateiści tylko tą powłoczkę tradycji, historii, obrzędów, łażenia do kościoła, bez tego urojenia w postaci zbawienia, łaski, pokus diabelskich, Sądu Ostatecznego, wiecznego życia.
      • olszak-przytycki Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 18.01.24, 11:44
        Kto propaguje ateizm?
        Grupy związane z lewicą i liberałowie.
        Ateiści mają różny stosunek np.do aborcji?
        Tak ale większość jest za,(Dlatego uogólniłem).
        Chodzi o to,że antyklerykalne ugrupowania nie proponują niczego dobrego w miejsce religii.
        • snajper55 Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 29.01.24, 15:32
          olszak-przytycki napisał(a):

          > Kto propaguje ateizm?
          > Grupy związane z lewicą i liberałowie.
          > Ateiści mają różny stosunek np.do aborcji?

          Mają taki sam jak katolicy. Są przeciw, ale gdy trzeba, to trzeba.

          > Tak ale większość jest za,(Dlatego uogólniłem).
          > Chodzi o to,że antyklerykalne ugrupowania nie proponują niczego dobrego w miejs
          > ce religii.

          Nie proponują też niczego fobrego w miejsce innych narkotyków.

          S.
      • snajper55 Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 18.01.24, 12:35
        antares504 napisał:

        >. Więc idąc Twoją logiką, to powiem Ci ~olszak-przytycki, że katolik to
        > człowiek niezdolny do ustalenia sobie wewnętrznych wartości samemu, wskutek cze
        > go jest zmuszony do opierania się na opowieściach z gatunku fantastyki historyc
        > znej.

        Katolik się na nich nie opiera. Katolik ma jeszcze w nosie. A może podasz przykład tego opierania się?

        > Więc dla mnie religia to tylko struktura, jakieś rusztowanie, którego się
        > możne chwycić człowiek przestraszony śmiercią i piekłem.

        Dzieci chodzące na religie mysla o smirrci? Kto boi się piekła??? No nie żartuj.

        > Zadaj sobie takie pyt
        > anie : czy człowiek jest pomyłką Boga, czy Bóg pomyłką człowieka ???. Dla mnie
        > cały ateizm ma moralność 100% zgodną z chrześcijańską, odrzucają ateiści tylko
        > tą powłoczkę tradycji, historii, obrzędów, łażenia do kościoła, bez tego urojen
        > ia w postaci zbawienia, łaski, pokus diabelskich, Sądu Ostatecznego, wiecznego
        > życia.

        Absolutnie nie. Ateizm różni się od katolicyzmu podejściem do aborcji, seksu, ubioru, rozwodów, antykoncepcji, jedzenia, miłowania wrogów, nadstawiania drugiego policzka itd itp.

        Zresztą każdy ma swoją moralność i każda jest inna. Na przykład dla złodzieja kradzież jest moralna, jest powodem do dumy.

        S.
        • antares504 Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 18.01.24, 19:38
          Oj niedobrze, ~snajper55 się ze mną nie zgadza. Napisałeś mi tak : " Katolik się na nich nie opiera" czyli na opowieściach z gatunku fantastyki historycznej. Ja się z tym zgadzam, stwierdzam to samo, gdyż katolik na czym się opiera to głównie na gusłach i zabobonach w celu nawiązania kontaktu z tajemnymi mocami i użycie ich do własnych określonych celów. Też oczywiście małe dzieci o śmierci nie myślą, ale włożony im do ucha robak religijności w katolickiej rodzinie wywołuje u nich strach i lęk przed karą boża, przed każdym grzechem. Ja nawet jestem przekonany, że dzisiaj ateizm wyrasta z religijności, bo jakim to wzorem są dzisiaj katolicy ???. Dla mnie żadnym godnym naśladowania !!! I następna kwestia to ta, że Biblia i słowa Jezusa są niczym wobec praw ewolucji, to ona jest źródłem moralności a nie Dekalog. A postępowanie katolików to jedynie mi dowodzi istnienia Szatana i jego mocy. No i Kolego ~snajper55, poruszyłeś ten temat podejścia katolika do aborcji, seksu, ubioru, rozwodów, antykoncepcji, jedzenia, miłowania wrogów, nadstawiania drugiego policzka... co do aborcji jeśli jakiś katolik mi powie, że mordowanie swojego potomstwa jest równoznaczne z aborcją kiedy rodzice boją się o życie matki lub kiedy płód nie przeżyje po porodzie, to współczuję zaburzeń temu katolikowi.
    • snajper55 Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 18.01.24, 12:23
      olszak-przytycki napisał(a):

      > Nie widać konstruktywnego modelu życia proponowanego przez ateistów.
      > Propagują niemoralność(aborcja,eutanazja,wolne związki i inne dekadenckie pomys
      > ły).

      Dlaczego te rzeczy uważasz za niemoralne??? Według mnie są całkowicie moralne.

      > Ludzie idą na łatwiznę i dlatego chwytają te poglądy.

      A dlaczego ludzie mają sobie utrudniać życie??? Idziesz na łatwiznę i jeździsz samochodem czy chodzisz na piechotę?

      > Tak,bycie chrześcijaninem nie jest łatwe.Trzeba mieć samozaparcie by iść za nau
      > ką Chrystusa.
      > A świat kusi wieloma przyjemnościami.

      Bycie weganinem jest heszcze trudniejsze. Dlaczego nie jesteś weganinem?

      S.
      • olszak-przytycki Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 18.01.24, 12:32
        Aborcja na życzenie i eutanazja są moralne?
        Ja uważam,że nie.I mam rację.
        • feelek Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 18.01.24, 13:17
          olszak-przytycki napisał(a):

          > Aborcja na życzenie i eutanazja są moralne?
          > Ja uważam,że nie.I mam rację.
          ....
          f.: sorry, ale NIE można tak pisać.
          Przychodząc tu używaj logiki.
          Nikt, także i ty, nie może napisać:
          ....
          " ja uważam ,że nie. I mam rację."
          ....
          Tzn. może tak napisać, ale to nie ma sensu.
          Gdy jakoś uważasz, to prawdą jest, że tak uważasz, natomiast czy prawdą jest, że masz rację, to zależy od tego czy masz tę rację, czy jej nie masz.
          ....
          .....
          PS1.
          Czy aborcja na życzenie i eutanazja są moralne?
          ....
          To zależy.
          .....
          Załóżmy, że osoba, którą kochasz umrze w b. krtkim czasie: chora jest na zjadający organizm nowotwór.
          Ale to nie koniec.
          Osoba bliska ci zanim umrze, będzie w niewyobrażalny sposób cierpieć; cierpieć tak, że będzie wyła z bólu, zwijała się ..... Nic nie można zaradzić. Nie ma na to środków uśmierzających ból.
          .....
          Jedyne, co można zrobić, aby nie cierpiała, to podać jej truciznę.
          Będzie to niezg. z prawem kościelnym, ale oszczędzi osobie cierpienia.
          ....
          Wiem, odpowiesz, że tylko Bóg może być dysponentem życia i śmierci, że nie wolno.... etc...etc ...
          ....
          Wiem - nie podałbyś tej trucizny umierajacemu, aby mu oszczędzić np. miesiąca cierpienia...
          ....
          wiem...
          ....
          W ten sposób osoba którą kochasz umarłaby w nie dających sie wyobrazić cierpieniach, ale ty beesz zbawiony.
          Ja, co ulżę bliskiemu cierpienia będę potępiony, ale ja 100× wolę mój scemariusz, niż twój.
          ...
          PS2.
          Nie zauważasz, że cię ktoś wkręca?
          : strasząc, że beesz potępiony.
          A ty ze strachu przed byciem potępionym idziesz na to.
          ...
          PS3.
          Czy myślisz, że b/Bóg, gdyby istniał, potępiłby cię, gdybyś w swym miłosierdziu, chcąć ulżyć komuś cierpienia, podał mu truciznę?
          • olszak-przytycki Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 18.01.24, 15:11
            Teraz są takie leki po których największy ból ustaje.To nie średniowiecze kiedy aby człowiekowi pomóc,puszczano mu krew.
            • yoma Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 18.01.24, 18:09
              Są bóle, na które najsilniejsze leki nie pomagają. Nie wiesz - nie pierdol.
              • feelek Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 18.01.24, 20:27
                yoma napisała:

                > Są bóle, na które najsilniejsze leki nie pomagają. Nie wiesz - nie pierdol.
                .....
                ...albo weź Niepierdol
                .....
                .....
                ww. się czyta na 2 sposoby i robi się z tego jeden z fajniejszych dowcipów ostatnich czasów:
                1. - Weż, nie pierdol ->: daj spokój z gadaniem głupot
                2. -Weź "Niepierdol"- zażyj lek o nazwie "Niepierdol"
                • privus Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 27.01.24, 18:24
                  Zostaw swoje modlitewne wygibasy o porannych zorzach na inne okoliczności.. Wpis yomy można tak samo odnieść do twoich dywagacji.
          • privus Focus dictatus:) 18.01.24, 18:25
            feelek napisał:

            > f.: sorry, ale NIE można tak pisać.
            > Przychodząc tu używaj logiki.

            Przystąpiłeś do cenzurowania forum i uczysz pisania?
            A czy pisanie na temat nie należy do logiki?
            • feelek Re: Focus dictatus:) 24.01.24, 09:51
              privus napisał:

              > feelek napisał:
              >
              > > f.: sorry, ale NIE można tak pisać.
              > > Przychodząc tu używaj logiki.
              >
              > Przystąpiłeś do cenzurowania forum i uczysz pisania?
              > A czy pisanie na temat nie należy do logiki?
              ....
              f.: Tak, tak,
              Tak.

              • privus Re: Focus dictatus:) 27.01.24, 18:41
                Co tak.
                W cenzurowani pisowni i języka polskiego wykazujesz spore zalegołści edukacyjne, których wcale nie tłumaczy. wędrówka po germańskich kościołach czy zakonach na Zachodzie. Tym bardziej, że z kwestią rozróżnienia ateizmu, agnocystyzmu i teizmu, mimo wielu wcześniejszych uwag do dzisiaj się nie uporałeś.
                Zdecuyduj się, co w końcu u ciebie jest na tak a co na nie.
                :)
                • feelek Re: Focus dictatus:) 28.01.24, 01:00
                  privus napisał:

                  > Co tak.
                  > W cenzurowani pisowni i języka polskiego wykazujesz spore zalegołści edukacyjne
                  > , których wcale nie tłumaczy. wędrówka po germańskich kościołach czy zakonach n
                  > a Zachodzie. Tym bardziej, że z kwestią rozróżnienia ateizmu, agnocystyzmu i te
                  > izmu, mimo wielu wcześniejszych uwag do dzisiaj się nie uporałeś.
                  > Zdecuyduj się, co w końcu u ciebie jest na tak a co na nie.
                  > :)
                  .....
                  f.sorry, ale ja nie umiem panu panie Privus nijak pomóc w pańskich problemach związanych z tym, że pan mnie bierze za kogoś ze swojej wyobraźni, przecież nie wiem za kogo.
                  .....
                  Mogę pana tylko zapewnić, że nigdy nie byłem w żadnych " germańskich kościołach czy zakonach na Zachodzie".
                  ....
                  Nie mam zielonego pojęcia skąd u pana pojawiają się myśli jakobym ja się miał kiedykolwiek uporać z jakimś takim rozróżnianiem ateizmu, agnostycyzmu i teizmu.
                  .......
                  W tej sprawie również nie mogę panu pomóc. Może niech się pan zwróci do jakiejś humanistycznej uczelni?
                  Btw. co pan pali/ zażywa?
                  Ile to kosztuje i skąd pan to bierze?
                  ....
                  Pyta pan "...co u mnie jest na tak, a co na nie..."
                  Tu odp. jest banalnie prosta:
                  To zależy od kontekstu.
    • yoma Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 18.01.24, 14:04
      Jezu (pun intended), olszak, znowu przeżywasz? Przejdź na konfucjanizm i nie jęcz.
      • privus Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 18.01.24, 14:10
        Chyba że w drugim życiu. Inna podstawa do rozważań a w Biblii na ten temat nic nie ma :)
    • prze.nick Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 18.01.24, 14:52
      Kiedyś znalazłem w necie anglojęzycznym informację, że rząd chiński zrobił badania na temat powodu dla którego Europa wyprzedziła kiedyś technologicznie Chiny i głównym okazała się religia - chrześcijaństwo.
      Moralność to tylko część nauczania religii. Ważna jest też oprócz fizycznych obrzędów duchowość. Tutaj np.znakomite książki katolika Thomasa Mertona są cennym źródłem poznania.
      • olszak-przytycki Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 18.01.24, 15:14
        Czy ja wiem?Chrześcijaństwo to nie tylko Biała Europa.Etiopczycy są chrześcijanami od bardzo dawna a jakichś wielki osiągnięć technicznych nie mają.
        A Żydzi to co?Nie chrześcijanie a wkład w rozwoju nauki mają ogromny.
        • yoma Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 18.01.24, 16:16
          Przejdź na judaizm. Tylko to wymaga małej operacji, hehe :D
          • olszak-przytycki Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 18.01.24, 18:02
            W judaizmie właśnie nie podoba mi się obrzezanie i koszerna żywność,
            • yoma Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 18.01.24, 18:08
              No to pozostaje ci już tylko kult Sziwy o Sześciu Kutasach.
              • privus Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 18.01.24, 18:13
                :)
        • prze.nick Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 18.01.24, 16:53
          akurat przez wieki w Polsce też zbyt wiele nie osiągnęli pomimo, że większość ich populacji tu mieszkała
          • olszak-przytycki Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 18.01.24, 18:50
            Mniej więcej od końca XVIII wieku świat się bardzo zmienia z dziesięciolecia na dziesięciolecie.
            Ciekawe,że maszyna parowa powstała w okresie gdy USA wydały konstytucję i w czasach Rewolucji Francuskiej.(Trochę wcześniej).Tak że nauka i wolność jednostki splotły się.I ten uścisk trwa do dziś.
            Te zmiany trwają już prawie 250 lat.
            I chrześcijaństwo musi sobie radzić ze zmianami mentalności społeczeństw.
            • privus Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 18.01.24, 19:32
              Szanowny olszaku-przytycki. Chrześcijaństwo zmienia się już od lat, czego nie zauważyłem byś dostrzegł. Zmierza w kierunku jak nie ateizmu to przynajmniej zdecydowanej negacji wciskanych dogmatów.. Tkwienie przy ich z upartością odstającą od wzrastającej świadomości środowisk czy społeczeństw w zdecydowany sposób denominuje tę całą korporację w sposób aż nader widoczny w całej przestrzeni jej funkcjonowania.. To nie czasy średniowiecza i zabetonować świadomości społecznej się nie da. Poprzednie rozłamy w Krk odbywały się w oparciu o prowadzone wojny o władzę w Kościele bądź uznawanych form uprawiania tej religii. Dzisiaj jest to kwestia świadomości społecznej, z którą stosowana ekwilibrystyka retoryczna nie tylko sobie nie radzi, ale ze względu na wstępujące w niej sprzeczności staje się niejednokrotnie dodatkiem do powszechnego humoru. Nie jest to ani droga etyczna, ani też oczekiwana społecznie nawet wśród samych ludzi Kościoła. Spalony kotlet jest spalonym kotletem mimo najstaranniejszego przygotowania. Wie to każdy kucharz.
              • olszak-przytycki Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 18.01.24, 19:55
                Tak,masz rację,wszystko dookoła nas się zmienia,w tym chrześcijaństwo.
                Niektórzy,jak oszołom czy Tadek chcą w czarodziejski sposób cofnąć świat do okresu Średniowiecza.I wcale im nie przeszkadza to,że lud w tamtym czasie nie był wolny.Tęsknią za inkwizycją i wojowaniem za wiarę.
                O wiele większą grupą są ci którzy pragną katolicyzm zreformować.
                (Obecny papież jakby nieśmiało to robi -ale to tylko niewielka kosmetyka).
                Większość współczesnych katolików tylko częściowo wierzy w naukę Kościoła.(Każdy bierze sobie z niej tylko to co mu się podoba).
                Mimo wszystko żal by nie przetrwała 2000 letnia tradycja duchowa...
                • privus Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 18.01.24, 20:09
                  olszak-przytycki napisał(a):

                  > Niektórzy,jak oszołom czy Tadek chcą w czarodziejski sposób cofnąć świat do okr
                  > esu Średniowiecza.I wcale im nie przeszkadza to,że lud w tamtym czasie nie był
                  > wolny.Tęsknią za inkwizycją i wojowaniem za wiarę.

                  Nic dziwnego. Skoro w ich zamkniętym Kościele myślenia nadal jest tym samym średniowiecznym grzechem, w strachu przed sankcjami ziemskimi czy pozaziemskimi Kościoła trzymają się kurczowo nakazanego. Ludzie przeflancowani z tamtego okresu na dzień dzisiejszy też darli by się wniebogłosy przestraszeni rządami diabła a nie panów w sukienkach :)
      • antares504 Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 18.01.24, 20:41
        Witaj ~prze.nick, powiem Ci, że to co poruszyłeś w swoim wpisie to cholerny problem - chodzi mi o ten rozwój technologii i nauki. Byłem kiedyś 3 dni w Łodzi, przez przypadek wylądowałem na spotkaniu z obecnym kard. Grzegorzem Rysiem. W pewnym momencie Ryś powiedział coś takiego, że dzięki chrześcijaństwu nauka w Europie jest na tak wysokim poziomie, gdyż nasza wiara zajmuje się tylko sprawami duchowymi a nie materialnymi, oczywiście wspomniał, że Kościół palił książki i cofnęli rozwój nauki, gdyż pewne odkrycia koligowały z dogmatami Kościoła. Powiedziałem mu, że się z tym nie zgadzam, jako przykład podałem Giordano Bruno i to, że on żadnej szkody Pismu Bożemu nie wyrządził, a wieki postęp nauki był dlatego, że nastąpiło zjawisko równouprawnienia pracy fizycznej z pracą umysłową. A co za tym idzie rozwój technologii i broni palnej. Zaznaczyłem, że w roku 1915 gdy Einstein opublikował swoją OTW, Europejczycy kontrolowali ponad 80 % powierzchni globu. Kard. Ryś uśmiechnął się do mnie i powiedział tak, że gdyby nasze młode państwo Polan Mieszka nie miało za sąsiadów cesarstwa niemieckiego i styczności z chrześcijaństwem, dzisiaj bylibyśmy na afrykańskim poziomie, albo jak ludy syberyjskie. Ja dalej twierdzę, że to tylko cywilizacji łacińska postawiła tak duży nacisk na naukę i technologię. Oczywiście co do Twojego wpisu, Chiny dzisiejsze, to Chiny XXI wieku.
        • prze.nick Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 18.01.24, 21:06
          sporo tematów poruszyłeś
          tylko kilka spostrzeżeń dorzucę - 966 to bujda na resorach
          w 1864 w Berlinie za Bismarcka (wielkiego przyjaciela Polaków) po niemiecku wydano książkę naukową o historii Polski - zaczęła się ona w 550 roku i władcy Lecha I ale kronika katolika Kadłubka mówi że jesteśmy o jeszcze ponad 1500 lat starsi co potwierdzają ostatnio badania genetyczne.
          Wędrówki ludów i Germanów przed Słowianami to oszustwo XIX wieczne, nie chrześcijańskie z pewnością.
          Warto też zwrócić uwagę, że rewolucja kopernikańska zaczęła się od pewnego katolickiego księdza
      • privus Ściernisko to nie lotnisko 23.01.24, 03:23
        prze.nick napisał:

        > Kiedyś znalazłem w necie anglojęzycznym informację, że rząd chiński zrobił bada
        > nia na temat powodu dla którego Europa wyprzedziła kiedyś technologicznie Chiny
        > i głównym okazała się religia - chrześcijaństwo.
        > Moralność to tylko część nauczania religii. Ważna jest też oprócz fizycznych ob
        > rzędów duchowość. Tutaj np.znakomite książki katolika Thomasa Mertona są cennym
        > źródłem poznania.

        Egzystencjalne aplikacje dogmatów Thomasa Mertona nie wnoszą absolutnie nic takiego w tej materii, by się na nie można było się powoływać, a przytaczane znakomitości mogą mieć różne podszybie.

        "Być może ktoś ode mnie oczekuje jakiegoś słowa uznania pod adresem masowej religii. Obawiam się, że nic z tego. Masowa religia w znacznym stopniu zdradziła ludzkiego ducha i wydała go, jak Samsona, ostrzyżonego i oślepionego, na pastwę kultury pełnej frustracji i autodestrukcji. Popularne hasła masowej religii są często równie jałowe i fałszywe jak slogany reklamujące nowy rodzaj mydła, tylko znacznie groźniejsze, bo jakość mydła można przynajmniej łatwo sprawdzić. Grzechem religijności jest uczynienie z Boga, pokoju, szczęścia, zbawienia i wszystkich pragnień człowieka — produktów, które wypuszcza się na rynek w atrakcyjnym opakowaniu. Problem nie leży w szczerości przekonań kaznodziejów i pisarzy religijnych, ale w samych założeniach, na których bezkrytycznie opierają swą działalność. Umysłowość religijna naszych czasów rzadko wykazuje skłonność do krytycznej analizy problemów naprawdę ważnych. Wygodnie nam z naszymi nawykami i zaściankowymi niechęciami, lecz czy aby nie nazbyt łatwo godzimy się na dwuznaczności, które Ewangelie i Prorocy każą nam bezkompromisowo odrzucać.
        (Erich Fromm: Wojna w człowieku; Z komentarzy do eseju.)

        Proponuję modyfikację naukowego humanizmu poprzez uznanie, że umysłowe procesy wierzeń religijnych są zaprogramowanymi predyspozycjami, których samowystarczalne elementy składowe zostały wbudowane w neurologiczny aparat mózgu przez ewolucję genetyczną, trwającą w ciągu tysięcy pokoleń.
        (Edward O. Wilson: O naturze ludzkiej" PIW, Warszawa 1988, str. 246)

        Jeszcze nie widziałem nikogo, kto stracił wiarę, czytając Marksa, za to widziałem wielu, którzy stracili ją przez kontakt z księżmi.
        (ks. Józef Tischner: Niewierzący też człowiek, Gazeta Wyborcza 3-4 lipca 1999r.
        • prze.nick Re: Ściernisko to nie lotnisko 25.01.24, 01:40
          > Egzystencjalne aplikacje dogmatów Thomasa Mertona nie wnoszą absolutnie nic takiego w tej materii

          właśnie pochwaliłeś się, że nie wiesz nic o Thomasie Mertonie oraz jego działalności i twórczości
          • privus Re: Ściernisko to nie lotnisko 29.01.24, 00:34
            Nie interesuję mnie jego dogmaty. Sam przecież wyrażnie powiedział "Boże, nie mam pojęcia, dokąd zmierzam". Gratuluję naśladownictwa tego autorytetu :)
            • feelek Re: Ściernisko to nie lotnisko 29.01.24, 06:10
              privus napisał:

              > Nie interesuję mnie jego dogmaty. Sam przecież wyrażnie powiedział "Boże, nie m
              > am pojęcia, dokąd zmierzam". Gratuluję naśladownictwa tego autorytetu :)
              ......
              f.: hm .....
              .....
              ......a więc jest to odpowiedź na ....????
              ?????
              ....komu?????
              ?????
              ??????
              .... więc po co?
              ???????
              ( sorry Pocoo, to nie do ciebie)

              • feelek Re: Ściernisko to nie lotnisko 29.01.24, 06:35
                .....
                ups.
                .....
                ..... to była (no przecież) odp. przez privus przenickowi na jego wpis sprzed 100 lat o jakimś takim Romansie Mertonie.
                ......
                Nie wnikając kim ów Tomas Morus/ Mobile/ (Ca)merton był ....
                .....
                .... co robił....
                ......
                ......
                .....czy my tu czasem nie obserwujemy z boku jakieś odpryski WF [ Wydziału Filozofii] UPW [Uniwersytetu Podlasko - Warmińskiego] ?
                ...
                : P. Docent p. w oczekiwaniu na oczekiwany od 99 lat awans odgryza się p. Dziekanowi ( ang.: Dean) p. .....???
                .......
                ......
                .....a my,
                naiwni,
                w oczekiwaniu na dofinansowanie fotowoltaiki, oczekujemy jakiegoś sensu jakiejś tam .... dyskusji
                .......
                Nie da się panu privus sygnalizować jakoś np.:
                ..... przenick w czasie Wojny Secesyjnej mi to, a ja mu w odpowiedzi - to ?
    • mieszkankaroztocza Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 18.01.24, 19:04
      Nic zamiast katolicyzmu i nie trzeba być ateistą, można wierzyć po swojemu.
      W każdej jest coś co można przyjąć i w każdej co można odrzucić. Boga też można widzieć po swojemu, aby to było zgodne ze sobą i nie narzucać tego komuś.
      • privus Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 18.01.24, 20:49
        W Katoliyzmie nie jest to wcale takie proste.

        Już w 385 r. po raz pierwszy katoliccy biskupi polecili ściąć innych chrześcijan z powodów wyznaniowych. Miało to miejsce w Trewirze. Ujęty rozmiarami rozlewu krwi w 1231 r. pojawił się nakaz papieski zalecający palenie heretyków na stosie. Pod względem technicznym pozwalało to uniknąć przykrego rozpryskiwania się krwi. Jeszze w roku 1980 beatyfikowano jezuitę José de Anchieta, który twierdził, ze: "Miecz i żelazny pręt to najlepsi kaznodzieje".
        Dla ldzi żyjących w takich klimatach oznaczało by to świadome skazanie się na taką czy inną egzykucję wykonaną zgodnie z nakazem przez najbliższych współwyznawców.
        Kaczyński świadom tego, że jeszcze spora część bierze udział w tzw. w Kościele "komunikantach" przyjął tę metodę egzekwowania posłuszeństwa swym zamiarom groźbami i straszeniem do swej polityki.
      • antares504 Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 18.01.24, 20:52
        Witaj ~mieszkankaroztocza, w tym co napisałaś masz rację. Ja wierzę w Boga, tylko dla mnie Bóg to nie ten z Biblii a w jednym algebra, mechanika kwantowa i powiem jeszcze probabilistyka.
        • prze.nick Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 18.01.24, 21:14
          to super
          a co powiesz na twierdzenie Gödel'a w logice matematycznej?
          udowadnia taki mały problem - istnieją twierdzenia, których zarazem nie można udowodnić jako prawdziwe ani obalić jako fałszywe
          pewne rzeczy nigdy nie zostaną wyjaśnione
          udowodnione naukowo
        • prze.nick Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 18.01.24, 21:16
          i skoro mówisz o mechanice kwantowej - dlaczego nie udaje się nauce uwzględnienie świadomości obserwatora we wzorach?
          pl.wikipedia.org/wiki/Dualizm_korpuskularno-falowy
        • prze.nick Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 18.01.24, 21:28
          a skoro mówisz o algebrze i probabilistyce to wypadałoby jeszcze wymienić algebrę liniową i nie tylko ze względu na imponujący wkład Polaków analizę funkcjonalną
          • antares504 Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 18.01.24, 22:11
            Hejka ~prze.nick, teraz zobaczyłem Twój wpis, powiem, że śmiechłem sobie jak wspomniałeś o Goedlu bo kryje się za tym ten wzór potwierdzający istnienie Boga. Ale co do tego mojego Boga to zgodzę się z filozofią m. in. Goedla, że poznanie otaczającego nas świata fizycznego, i jego zrozumienie, wymaga przekroczenia jego granicy. My takich narzędzi nie mamy !!!. Popatrz tylko na to, czy to przypadek, że neutron jest cięższy od układu proton+elektron i dlatego atom wodoru jest stabilny ???. A nasz Wszechświat jak miał 380 tys. lat, to składał się z 75 % wodoru i 25 % helu. Dla mnie tutaj wszystko zostało zaplanowane, skrojone na miarę przez jakąś inteligencję którą ja nazywam tym moim Bogiem. OK, świadomość, tutaj już od 18 stycznia leci dyskusja pod wątkiem ~wawrzanki. Ja wiem, że językiem fizyki jest matematyka, jak stworzysz kwantową teorię świadomości to może da się to opisać to wzorem. Jestem platończykiem, wszystko zaczyna się od myśli, potem opis matematyczny, a na końcu jest doświadczenie i niestety tutaj pada 99,97 wszelkich teorii. Tylko w tym temacie to my raczej wchodzimy już w transcendencję a tym nauki ścisłe się nie zajmują. Mało tego, mamy zjawisko idealizacji np. w fizyce. Tam w wypowiedziach u ~wawrzanki ktoś zahacza o pola, oddziaływania, wymiary. Hmm, ja jestem w temacie świadomości, duszy ludzkiej przekonany, że w naszej czasoprzestrzeni mogą być wymiary dla nas niedostępne, ukryte i na poziomie kwantowym mogą wchodzić w powiedzmy... rezonans z naszymi zmysłami.
    • zaufaj-doswiadczeniom Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 19.01.24, 12:18
      Jeżeli ktoś w miarę możliwości nie stara się doświadczać i przekazywać najgłębsze uczucia, to czy w takim przypadku intelektualna nauka Chrystusa i intelektualne poglądy ateistów nie są bardzo podobne? A czasami nawet tego typu nauka Chrystusa nie jest czymś bardziej ograniczającym? I ile to ma na prawdę coś wspólnego z nauką Jezusa?
      • olszak-przytycki Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 19.01.24, 12:47
        Nauka raczej potwierdza istnienie Stwórcy.
        Tylko czy jest On taki jak głosi chrześcijaństwo?
        Teraz jesteśmy w Trzeciej rewolucji przemysłowej.

        Czy chrześcijaństwo stoi za rozwojem nauki?Raczej nie.Ta jest dziełem nie wiary a wydajności intelektualnej ludzi.
        • privus Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 19.01.24, 13:41
          A która nauka i w którym miejscu?
        • feelek Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 26.01.24, 23:00
          olszak-przytycki napisał(a):

          > Nauka raczej potwierdza istnienie Stwórcy.
          > Tylko czy jest On taki jak głosi chrześcijaństwo?
          > Teraz jesteśmy w Trzeciej rewolucji przemysłowej.
          >
          > Czy chrześcijaństwo stoi za rozwojem nauki?Raczej nie.Ta jest dziełem nie wiary
          > a wydajności intelektualnej ludzi.
          ....
          f. : Co ty pierdolisz Olszak?
          żadna nauka nigdzie, w żaden sposób nie potwierdza istnienia żadnego Stwórcy
      • privus Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 24.01.24, 16:49
        Dużo słów, miałkie pytania i pylisty tekst.

        zaufaj-doswiadczeniom napisał(a):

        > Jeżeli ktoś w miarę możliwości nie stara się doświadczać i przekazywać najgłębs
        > ze uczucia, to czy w takim przypadku intelektualna nauka Chrystusa i intelektua
        > lne poglądy ateistów nie są bardzo podobne?

        Silna wiara w wyższość własnego mniemania i brak inteligencji u innych niewiele różni się od fanatyzmem nie tylko religijnym. Różnica jest tylko jedna, wiara w jakiekolwiek bóstwa nie zawsze każe człowiekowi głosić siebie lepszym od tych innych. Nic nie wiem na temat inteligencji Chrystusa, ponieważ na ten temat nie ma żadnego dowodu. Może wyróżniał się wśród wielu proroków wówczas wędrujących po Izraelu, ale nic więcej na ten temat powiedzieć nie można. Pomijam już fakt, że każdy z nich interpretował po swojemu religią mojżeszową adoptowaną z wierzeń egipskich.

        W kwestii swego chrześcijaństwa, które w układzie zamkniętym chcesz tak usilnie ćwiczyć na forum w ramach znanej ewangelizacji, oczywiste jest, że:

        1. Cesarz Konstantyn ( co wiadomo) z nauki zwanej historią z przyczyn politycznych wylansował wiarę
        chrześcijaństwo dostrzegając w nim możliwość wzmocnić cesarstwa wstrząsanego wojnami religijnymi
        .między innymi przez samych biskupów chrześcijańskich między sobą.

        2. Mitologiczna kara piekła jest zbyt okrutna, co przyznaje niezbyt głośno już sam Watykan. Wiekuiste męki za
        skończoną ilość przestępstw jakie najgorszy nawet człowiek może głosić jedynie jakiś patologiczny, sadysta,
        co ma się wspak w stosunku do głoszonej miłości zarówno przez Boga jak i Jezusa.

        3. Wszechwiedzący aby panować nad światem musiałby być wszechwiedzący, a więc też znający całą
        przyszłość już wtedy, gdy tworzył ten świat. Wiedziałby zatem już wtedy kto jaki grzech popełni. Karanie zatem
        za jakiekolwiek grzechy byłoby się nonsensem.

        4. Czasami rodzi się dziecko mniej sprawne umysłowo od szympansa. Tak samo zdarzało się, że pierwsze Homo
        Erectusy nieraz wydawały na świat dzieci mniej inteligentne niż żyjące wtedy jeszcze na świecie Australopiteki,
        od których ponoć pochodzimy. To ośmiesza koncepcję duszy nieśmiertelnej bo w niebie musiałyby być też pra-
        małpy i tak dalej. Czy neandertalczycy żyjący o 100 tys. lat dłużej od współczesnego człowieka byli mniej
        inteligentni od nas żyjących w tamtych warunkach.?

        5. Sposób powstania spisanych Ewangelii jest znany ogólnie znany. Arbitralnie wybrano rzez biskupów i
        zatwierdzono rzez cesarza Konstantyna cztery spośród istniejących ponoć czterdziestu czterech ewangelii (o
        które toczono boje), ponieważ zamiarem Konstantyna było uspokojenie waśni religijnych w cesarstwie.
        Poprzednio oficjalne obowiązujące Rzymie, przybrały na tyle znamion ateizmu tradycyjno-kulturowego, że
        przestały nosić charakter wyznaniowy.

        6. Biblia jest dramatycznie sprzeczna z historią i niezgodna nie tylko z nauką o ewolucji ale też o powstaniu
        nie tylko planet czy naszego padołu religijnej szczęśliwości.

        7. Człowiek całe życie się zmienia fizycznie, psychicznie, ulega zatruciom itp. Dlatego na starość może być
        zupełnie innym człowiekiem od tego, który grzeszył za młodu lub też odwrotnie. Nie ma sensu zatem
        kontynuacja jego istnienia w postaci "duszy", bo ta "dusza" w chwili śmierci może być infantylna tak poglądowo
        jak i emocjonalnie czyli niereprezentatywna. Nie można natomiast cofnąć jej do czasu świetności bo wtedy
        odebrałoby się człowiekowi jego tożsamość, ważne wspomnienia i poglądy z dalszych lat.

        8. Zalecenia religijne odnośnie seksu są sprzeczne z biologią człowieka, a zatem prawdziwy bóg takich by nie
        podpowiedział prorokom. Brak częstych ejakulacji u mężczyzn zwiększa znacząco prawdopodobieństwo raka
        prostaty, a z oczywistych względów, trudno im w pewnych sytuacjach lub na pewnych etapach wejść w
        związek małżeński.
        Z kolei kobiecy erotyzm jest skomplikowany i konkretny pierwszy partner może okazać fatalnym dla niej
        rozwiązaniem. Czy prawdziwy bóg projektowałby przyjemności seksualnej u kobiet gdyby miały być
        aseksualne?. Leci mi to poglądem z serii radzieckich pionierów typi "Rasija łuczsze wsiech".

        9. Co prawda ten argument jest statystyczny, jednak wiele mówi na ten temat. Praktycznie wszyscy wybitni uczeni (90%) są niewierzący (ankieta wśród wiodących uczonych amerykańskich - Świat Nauki 1999/11)

        10. Mimo wielu zaklęć, starań, modłów w różnych intencjach, w świecie dzieje się wiele zła, od którego nie jest wolne także chrześcijaństwo i nie było, nie jest i nie będzie żadnym panaceum tym zakresie, o czym świadczy cała jego historia. Postaraj się wstać z kolan u jakiegoś plebana. Życie jest i może być piękne, tylko trzeba nauczyć się żyć w oparciu o etykę a nie jakieś sekciarskie moralności nakazujące jednocześnie uszczęśliwiać innych na modłę własnych fatamorganów.

        Tak więc zdolność do błyskotliwego kojarzenia faktów jest indywidualnym aspektem tożsamości człowieka i zamykanie jej w katakumbach doprowadziły do czarnego średniowiecza ze znanymi skutkami. To samo dotyczy własnych doświadczeń bez względu na to, czym i jakimi przekonaniami są przesiąknięte

        > A czasami nawet tego typu nauka Chrystusa nie jest czymś bardziej ograniczającym? I ile to ma na prawdę coś > wspólnego z nauką Jezusa?
        Nie ma żadnej nauki Jezusa, a to co zostało zestawione na I czy II Soborze Nicejskim jest ziemskiego pochodzenia nie mającego z nim nic wspólnego oprócz wątpliwych legend.
        Przemyśl i odpowiedz sobie na postawione pytania sam.
    • tade-k53 Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 19.01.24, 15:34
      Jest tylko jeden prawdziwy Bóg i jedna prawdziwa religia objawiona przez Boga. Wszystkie fałszywe religie pochodzą z piekła. Każdy kto wierzy w więcej niż jedyną prawdziwą religię jest bałwochwalcą, czyli uprawia duchowy nierząd. Dlatego posoborowa organizacja to Wielka Nierządnica. Ap 17 Pismo Święte musi się spełnić. "Cała ziemia w podziwie spogląda na bestię" (Apok. 13, 3) Warto poznać prawdę objawioną przez Boga.
      tradycja2012.blogspot.com/
      • olszak-przytycki Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 21.01.24, 12:19
        Tadek nie strasz.Jesteś heretykiem i pewnie dlatego pójdziesz do piekła.
        • privus Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 23.01.24, 03:31
          Przestraszony sam straszy :)

          Wśród wszelkich tyranii gnębiących ludzkość najgorsza jest tyrania w dziedzinie religii, każda inna odmiana tyranii ogranicza się do świata, w którym żyjemy, lecz tyrania religii usiłuje sięgnąć poza grób i ściągać nas w wieczności.
          (Thomas Paine )
        • feelek Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 26.01.24, 22:49
          olszak-przytycki napisał(a):

          > Tadek nie strasz.Jesteś heretykiem i pewnie dlatego pójdziesz do piekła.
          ...
          f.: ...ale jak pójdzie do czegoś, czego nie ma w momencie gdy go już nie będzie/ gdy całkowicie przestanie istnieć?
      • privus Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 24.01.24, 17:05
        tade-k53 napisał:

        > JAp 17 Pismo Święte musi się speł
        > nić. "Cała ziemia w podziwie spogląda na bestię" (Apok. 13, 3) Warto poznać pra
        > wdę objawioną przez Boga.
        >
        To zmuś to pismo, by się sprawdziło.
    • wariant_b Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 23.01.24, 13:20
      olszak-przytycki napisał(a):

      > Nie widać konstruktywnego modelu życia proponowanego przez ateistów.

      Ależ jest wręcz przeciwnie!
      Katolicyzm opiera się na religijnych dogmatach więc ma destruktywny wpływ na model życia.

      konstruktywny
      1. «dający pozytywne rezultaty, wnoszący coś nowego, konkretnego»
      2. «zdolny do stworzenia czegoś nowego, wartościowego»


      Ciężko będzie będzie znaleźć jakiś istotny element naszej współczesnej cywilizacji
      (poza sztuką sakralną), który zawdzięczalibyśmy religii.

      > Propagują niemoralność(aborcja,eutanazja,wolne związki i inne dekadenckie pomysły).

      Tyle, że tę niemoralność stworzyła i rozpropagowała religia.
      Na przykład z aborcji częściej korzystają katoliczki, bo nieślubnego dziecka (bękarta)
      nie da się ukryć, a fakt przerwania ciąży nie musi być publicznie znany. Presja środowiska.
      Podobnie presja środowiska to główna przeszkoda we wprowadzeniu prawa do godnej
      śmierci, czyli eutanazji - nie wiadomo, czy decyzja nie będzie wymuszona przez bliskich.

      > Tak, bycie chrześcijaninem nie jest łatwe.Trzeba mieć samozaparcie by iść za nauką Chrystusa.

      Ale co nauka Chrystusa ma wspólnego z dogmatami kościelnymi? Jeśli już, to raczej
      z poglądami św. Pawła, który był mizoginem, a zapewne również homoseksualistą.
      Nic bezpośrednio w temacie nie znajduje się w wypowiedziach Jezusa.
      Wszystko sztucznie wyprodukowane przez kościół, zupełnie jak Boże Narodzenie w grudniu.
      • olszak-przytycki Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 23.01.24, 18:08
        Katolicyzm ma swój katechizm.Ma też listę grzechów i Dekalog.
        A co prezentuje ateizm?Nic.Każdy ateista robi to na co ma ochotę.
        I tu jest właśnie różnica między tymi systemami światopoglądowymi.
        • privus Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 23.01.24, 19:07
          I co z tego wszystkiego w Kościele zostało poza pustymi słowami?
          • olszak-przytycki Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 23.01.24, 20:14
            To wszystko wina agentów którzy rozwalają Kościół katolicki od wewnątrz i zewnątrz:)
            • wariant_b Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 23.01.24, 22:26
              olszak-przytycki napisał(a):

              > To wszystko wina agentów którzy rozwalają Kościół katolicki od wewnątrz i zewnątrz:)

              Od wewnątrz rozwalają kościół agenci wskazani przez Boga, a od zewnątrz, ci co to widzą.

              • privus Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 25.01.24, 04:03
                A nie Tusk? :)
                • privus Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 25.01.24, 04:04
                  P.S. Było to do olszaka-przytyckiego.
        • wariant_b Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 23.01.24, 22:25
          olszak-przytycki napisał(a):
          > A co prezentuje ateizm?Nic.Każdy ateista robi to na co ma ochotę.
          > I tu jest właśnie różnica między tymi systemami światopoglądowymi.

          Każdy ateista robi i głosi to, co jest zgodne z jego zasadami etycznymi.
          Katolik robi to, co jest zgodne z jego zasadami, a głosi to, co jest zgodne
          z zasadami jego wiary. Oczywiście tymi aktualnie pasującymi.

          > Katolicyzm ma swój katechizm.Ma też listę grzechów i Dekalog.

          Przy okazji - Dekalog to jeden z najbardziej durnych zbiorów zasad moralnych.
          Pierwszą jest to, że mamy pamiętać iż to Bóg Jahwe wyprowadził nas z niewoli egipskiej,
          a drugą, że mamy mu być posłuszni, po jak nie to zemści się na naszych potomnych.
          Już pięć (osiem lub dziesięć dla zaawansowanych) wskazań buddyzmu jest o klasę lepsze,
          a zaczynają od powstrzymywania się od odbierania życia ("nie zabijaj").

          Na szczęście nikt nie bierze Dekalogu na serio, a Kościołowi udało się nieźle go poprzestawiać.
          A tak ogólnie trzeba słuchać facetów w kieckach, którzy grzeszą używając imienia Boga nadaremnie.
          • privus Dekalog to jak egipska Księga Umarłych 23.01.24, 23:49
            Tylko w innym wydaniu.

            wariant_b napisał:

            > Przy okazji - Dekalog to jeden z najbardziej durnych zbiorów zasad moralnych.

            Dekalog jest późniejszą wersją przykazań i poleceń zawartych w egipskiej Księdze Umarłych. Znawcy grobowca Tutechamona wręcz twierdzą, że siedem z dziesięciu przykazań dekalogu znajduje się w egipskiej Księdze Umarłych. Oczywiście nie ma w niej nic o ucieczce Żydów z późniejszej egipskiej niewoli, na którą też można spoglądać rzez alce. O ile można zawierzyć biblii, Żydzi mieszkali w Egipcie 400 lat, zanim wyszli z niego z Mojżeszem. Tym samym śmiało można założyć, że przykazania dekalogu zostały jak nie skopiowane to przynajmniej oparte na podstawie o wiele starszych tradycjach i tekstach religijnych, zanim Mojżesz zaczął spisywać swoje bajki. Następni idąc śladami Mojżesza kolejno przerabiali jego teksty na swój strój dodając lub ujmując polecenia wg własnego uznania.
        • snajper55 Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 24.01.24, 12:11
          olszak-przytycki napisał(a):

          > Katolicyzm ma swój katechizm.Ma też listę grzechów i Dekalog.
          > A co prezentuje ateizm?Nic.Każdy ateista robi to na co ma ochotę.
          > I tu jest właśnie różnica między tymi systemami światopoglądowymi.

          Chrzescijanie też robią to, na co mają ochotę. Kradna, gwalca, mordują... Ileż milionów ludzi chrzescijanie wymordowali na wszystkich oontynentach... Jedyna rzecz która powstrzymuje chrzescijan, ateistow I innych przed robieniem tego na co mają ochotę to prawo egzekwowane przez władze. A co się dzieje gdy prawo nie działa widzieliśmy na przykład w Jedwabnem gdzie katolicy spalili swych sąsiadów w stodole.

          S.
        • privus Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 24.01.24, 16:59
          olszak-przytycki napisał(a):

          > Katolicyzm ma swój katechizm.Ma też listę grzechów i Dekalog.
          > A co prezentuje ateizm?Nic.Każdy ateista robi to na co ma ochotę.
          > I tu jest właśnie różnica między tymi systemami światopoglądowymi.

          No i co z tego, że mają? Tylko z najnowszych czasów ludobójstwo w Jugosławi czy Ruandzie wyraźnie wskazuje na to, że jego efekty są takie same, jak powieszenie gazety na ścianie.
    • oszol-lom-z-rm Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 23.01.24, 21:50
      Islam!
      • privus Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 23.01.24, 23:53
        A czym to się różni katolicki fanatyzm od islamskiego?
    • spinoff Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 24.01.24, 11:52
      Oto jest pytanie. Bo jeśli alternatywą jest marksizm, leninizm, czy inny ateizm, to ja dziękuję. Już to przerabiałem.
      • olszak-przytycki Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 24.01.24, 12:12
        Hmmmm.
        Jak już napisałem katolicyzm ma swoje przykazania a ateizm jest od nich wolny.
        Dlatego katolik musi je wypełniać gdy chce iść do raju.

        Człowiek Zachodu jest dziś homo konsumpcjonicus.
        Od rana do wieczora jest bombardowany reklamami:kup to a będziesz zdrowy,kup to a będziesz piękny,kup to a będziesz modny itd.
        Religię rozwala kapitalizm.
        Masz tylko konsumować i gromadzić dobra materialne.

        Świat współczesny poza tym jest bardzo stresujący.
        Aby dobrze zarabiać musisz pokończyć dobre szkoły.Musisz zakuwać i iść do przodu.
        Nie wszyscy są zdolni i nie wszyscy wytrzymuą ten trend.
        Poza tym wszczepiana jest walka ze wszystkimi.Wszak twój bliźni to konkurent do korytka .

        Chrześcijaństwo może być i obecnie pożyteczne.
        Dzięki niemu możesz spojrzeć na swych bliźnich jak nie na konkurentów do korytka ale przyjaciół których należy miłować i szanować.
        • privus Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 29.01.24, 16:36
          olszak-przytycki napisał(a):

          > Hmmmm.
          > Jak już napisałem katolicyzm ma ...

          Kościłó niczego nie ma oprócz parafian i rządców ich dusz. Reszta to tylko ten przeklęty materializm nie dający się uduchowić :)
      • snajper55 Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 24.01.24, 12:15
        spinoff napisał:

        > Oto jest pytanie. Bo jeśli alternatywą jest marksizm, leninizm, czy inny ateizm
        > , to ja dziękuję. Już to przerabiałem.

        Chrześcijaństwo z paleniem Żydów, wyprawami krzyżowymi i mordowaniem tubylców na wszystkich kontynentach też już przerabialiśmy. Na szczęście chrzescijanstwu wyrwano zęby i związano ręce. Juz tylko płuc może.

        S.
        • spinoff Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 24.01.24, 13:07
          snajper55 napisał:


          > Chrześcijaństwo z paleniem Żydów, wyprawami krzyżowymi i mordowaniem tubylców n
          > a wszystkich kontynentach też już przerabialiśmy. Na szczęście chrzescijanstwu
          > wyrwano zęby i związano ręce. Juz tylko płuc może.
          >
          > S.

          Już ze sto razy różne osoby ci tu tłumaczyły, że chrześcijaństwo głosi: nie zabijaj! Jeśli ktoś zabijał to nie był chrześcijaninem. To oczywiste. Był oszustem, kłamcą! Ludzie kłamią, ale po czynach ich poznasz.
          Jakbyś nie manipulował faktami i tak zawsze wyjdzie, że ateizm ma na sumieniu znacznie, znacznie więcej istnień niż wszystkie religie razem wzięte, wliczając w to nawet przebierańców, których przynajmniej powstrzymywały pozory. Takie przyjemniaczki, jak Lenin, Stalin, Hitler, czy Mao nie mieli żadnych zahamowań i zabili więcej ludzi, niż religie od zarania dziejów, łącznie z tymi składającymi ludzi w ofierze bogom w prekolumbijskiej Ameryce (nb. akurat Watykan bronił Indian przed "humanitarystami", poczytaj np. o debacie w Valladolid) . A robili to nie w jakiejś prymitywnej starożytności, sprzeniewierzając się swoim ideom, jak ci podli "chrześcijanie" czy Indianie, lecz współcześnie, gdy tylko dorwali się do władzy i realizując swój program. Jak potem trzeba było szukać u Niemców kogoś porządnego, żeby przywrócił człowieczeństwo to oczywiście katolika - Adenauera.
          Naprawdę chciałbyś świat znów wepchnąć z deszczu pod tę rynnę, bo tak uchronimy się przed wyprawami krzyżowymi sprzed kilkuset lat? Litości.
          • snajper55 Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 25.01.24, 08:32
            spinoff napisał:

            > Już ze sto razy różne osoby ci tu tłumaczyły, że chrześcijaństwo głosi: nie zab
            > ijaj!

            A komunizm glosi: każdemu według potrzeb, od każdego według możliwości.

            > Jeśli ktoś zabijał to nie był chrześcijaninem. To oczywiste. Był oszustem
            > , kłamcą! Ludzie kłamią, ale po czynach ich poznasz.

            No, no. Czyli papieże organizujący wyprawy krzyżowe nie byli chrześcijanami? Święci atoliccy palący Żydów nie byli chrześcijanami. Ba, sam bóg chrzescijan mordujący ludzibpotopem, mężczyzn, kobiety i dzieci nie był chrześcijaninem.

            Poza tym podyskutuj z kościołami chrześcijańskimi uważającymi za chrześcijanina każdego ochrxczonego.

            > Jakbyś nie manipulował faktami i tak zawsze wyjdzie, że ateizm ma na sumieniu z
            > nacznie, znacznie więcej istnień niż wszystkie religie razem wzięte, wliczając
            > w to nawet przebierańców, których przynajmniej powstrzymywały pozory. Takie prz
            > yjemniaczki, jak Lenin, Stalin, Hitler, czy Mao nie mieli żadnych zahamowań i z
            > abili więcej ludzi, niż religie od zarania dziejów, łącznie z tymi składającymi
            > ludzi w ofierze bogom w prekolumbijskiej Ameryce (nb. akurat Watykan bronił In
            > dian przed "humanitarystami", poczytaj np. o debacie w Valladolid) .

            Nic nie przebije liczby ofiar chrzescijan, którzy przez stulecia zajmowali się mordowaniem ludzi na wszystkich kontynentach. Tubylcow, tych wierzących w innych bogów czy swoich braci w wierze, jak w wojnach religijnych które nurxsly Europę we krwi.


            > A robili t
            > o nie w jakiejś prymitywnej starożytności, sprzeniewierzając się swoim ideom, j
            > ak ci podli "chrześcijanie" czy Indianie, lecz współcześnie, gdy tylko dorwali
            > się do władzy i realizując swój program. Jak potem trzeba było szukać u Niemców
            > kogoś porządnego, żeby przywrócił człowieczeństwo to oczywiście katolika - Ade
            > nauera.

            No tak, zbrodnie chrześcijańskich nazustow usiłujesz pominąć? Gott mit uns - mówi ci to coś?

            > Naprawdę chciałbyś świat znów wepchnąć z deszczu pod tę rynnę, bo tak uchronimy
            > się przed wyprawami krzyżowymi sprzed kilkuset lat? Litości.

            Niczego nie muszę chcieć. Ludzie odrzucili krwawe, mordercze kościoły chrzescijanskie usprawiedliwiające
            (za kasę) zbrodnie chrzescijan. Ludzie przestają wierzyć w bajki nierobów żyjących w przepychu i rozpuście na ich koszt.

            S.
            • wariant_b Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 25.01.24, 11:33
              snajper55 napisał:
              > No, no.

              No właśnie - zastanawiam się, czemu wszechwiedzący, wszechmogący i nieskończenie
              miłosierny Bóg zesłał takie kreatury jak Hitler czy Stalin. Co chciał nam przekazać?
            • spinoff Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 25.01.24, 11:36
              snajper55 napisał:


              > A komunizm glosi: każdemu według potrzeb, od każdego według możliwości.
              > No, no. Czyli papieże organizujący wyprawy krzyżowe nie byli chrześcijanami? Św
              > ięci atoliccy palący Żydów nie byli chrześcijanami. Ba, sam bóg chrzescijan mor
              > dujący ludzibpotopem, mężczyzn, kobiety i dzieci nie był chrześcijaninem.
              ...
              > No tak, zbrodnie chrześcijańskich nazustow usiłujesz pominąć? Gott mit uns - mó
              > wi ci to coś?
              > Niczego nie muszę chcieć. Ludzie odrzucili krwawe, mordercze kościoły chrzescij
              > anskie usprawiedliwiające
              > (za kasę) zbrodnie chrzescijan. Ludzie przestają wierzyć w bajki nierobów żyjąc
              > ych w przepychu i rozpuście na ich koszt.
              >
              > S.

              Wiesz co to było Święte Cesarstwo Rzymskie? Ono ani święte, ani rzymskie, ani nawet nie było cesarstwem, jak kpił Voltaire. Jeśli papież nie kierował się zasadami chrześcijańskimi to nie był chrześcijaninem. Przecież to jest jednoznaczne, nie ma w ogóle dyskusji! Czy Putin, Kim, Stalin, Jaruzelski, Urban... to demokraci, bo takimi się mianowali i w imię demokracji panują, panowali? Jeśli tak to trzeba odejść od demokracji, to koszmarny system jest wg twojej logiki. Mamy odrzucić wolność, bo umieścili ją na swoich sztandarach? Cóż z tego, że naziści mieli na klamrach gott mit uns? Przecież dziecko wie, że nie chodziło o żadnego Boga tylko o prymitywnie pojęty darwinizm i rasizm. W Auschwitz napisali arbeit macht frei, bo chodziło o pracę i wolność? ITD.

              Jak widzę z jakim przekonaniem uprawiasz tu tę okropną demagogię to zastanawiam się, czy ktoś wykorzystał twoją ignorancję i ci to wszystko wmówił, czy też zdajesz sobie sprawę, że to brednie i manipulacje, ale prawda i uczciwość nie mają dla ciebie znaczenia.
              • wariant_b Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 25.01.24, 14:12
                spinoff napisał:
                > Jeśli papież nie kierował się zasadami chrześcijańskimi to nie był chrześcijaninem.

                Przepraszam, ale wtrącę się z pytaniem: a kto o tym decydował? Bóg osobiście?
                • snajper55 Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 27.01.24, 17:24
                  wariant_b napisał:

                  > spinoff napisał:
                  > > Jeśli papież nie kierował się zasadami chrześcijańskimi to nie był chrześ
                  > cijaninem.
                  >
                  > Przepraszam, ale wtrącę się z pytaniem: a kto o tym decydował? Bóg osobiście?

                  O tym decyduje spinoff.

                  S.
              • privus Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 27.01.24, 21:37
                Niektóre trendy sekciarskiej filozofii wychodzą z założenia, że od każdego tyle, ile tylko się da. O resztę niech się Bóg martwi.
      • privus Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 24.01.24, 17:01
        Zaniżasz sobie horyzonty. Masz tysiące innych możliwości :)
        • spinoff Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 25.01.24, 11:49
          privus napisał:

          > Zaniżasz sobie horyzonty. Masz tysiące innych możliwości :)

          Ale w tym wątku nie chodzi o mnie. Już pomijają, że ja ani na katolicyzm, ani na ateizm się nie łapię, ale to mój problem. Chodzi o to, co ma być np. w Polsce. Jaki system wartości? Czytałeś albo słyszałeś co np. Michnik o tym mówi? Poszukaj, to ciekawe jest, daje do myślenia, nawet jeśli się z nim nie zgodzisz. Jak go za komuny po raz n-ty aresztowali, to ubek spytał: przecież wy jesteście żyd, to czemu tak trzymacie z Kościołem?
          - Bo Kościół wyznaje te same wartości, co ja - odparł Michnik
          - No ale tam jest przecież pełno antysemitów, to wam nie przeszkadza?
          - Antysemici przeszkadzają mi wszędzie. Ale w Kościele mówią, że antysemityzm to zło. A w partii kto tak mówi?
          - Nie wiem, powiedzcie mi.
          - No właśnie nikt. Tym się różnicie.
          • olszak-przytycki Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 25.01.24, 12:21
            Chrześcijaństwo ma swoje czarne karty historii.
            Ci co to robili byli jak najbardziej chrześcijanami.

            Ale chodzi o to jaki jest katolicyzm obecnie.Co głosi i co wspiera?
            I trzeba przyznać,że jest za dobrem.

            Natomiast niewierzący nie mają jakiegoś współnego systemu etyczno-moralnego.
            Tu każdy robi co chce.I dlatego ten system jest zły gdyż wielu jego 'wyznawców' propaguje grzech.
            Tak zatem mamy jeden system w katolicyzmie i wiele wśród ateistów.
            • feelek Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 25.01.24, 18:42
              olszak-przytycki napisał(a):
              "...chodzi o to jaki jest katolicyzm (...).Co głosi i co wspiera? (...) jest za dobrem. Natomiast niewierzący nie mają jakiegoś współnego systemu etyczno-moralnego.Tu każdy robi co chce. I dlatego ten system jest zły gdyż wielu jego 'wyznawców propaguje grzech. Tak zatem mamy jeden system w katolicyzmie i wiele wśród ateistów.
              .....
              f.: Czyli że katolicy są dobzi ze strachu?
              : gdyby nie zasady bycia katolikiem:
              1. MUSISZ być dobrym,
              2. MUSISZ przestrzegać dekalogu, bo inaczej:
              3. nie dostaniesz rozgrzeszenia podczas spowiedzi,
              4. jak nie dostaniesz rozgrzeszenia, a np. kogoś zabiłeś, b. skrzywdziłeś, pójdziesz do Piekła.
              ....
              Sorry, ale ja, niekatolik z przekonań, staram się być dobry bo: "niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne WE MNIE."
              Uważam, że po śmierci nic nie będzie. Z chwilą śmierci będzie koniec. Staram się być dobrym nie jak katolik - ze strachu, a dlatego, że tak mi każe moje wewnętrzne przeświadczenie, które Wawrzanka/Wariant nazwą (?) imperatywem, a ja - po prostu - człowieczeństwem.
              • olszak-przytycki Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 25.01.24, 18:58
                feelek,a co złego jest w strachu przed piekłem?On jest bardzo pozytywny.
                Ludzie nie zabijają,nie kradną i nie gwałcą bo się boją kary.(Oczywiście nie wszyscy bo znajdą się tacy którzy mają to gdzieś i postępują podle).
                • feelek Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 26.01.24, 20:08
                  olszak-przytycki napisał(a): feelek,a co złego jest w strachu przed piekłem? On jest bardzo pozytywny.
                  > Ludzie nie zabijają,nie kradną i nie gwałcą bo się boją kary.(Oczywiście nie ws
                  > zyscy bo znajdą się tacy którzy mają to gdzieś i postępują podle).
                  .....
                  f.: Gdybyś się Olszak dowiedział, że Bóg, w którego wierzysz, wszechmocny Bóg zlikwidował w swej wszechmocy Piekło....
                  Piekła nie ma - dowiedziałbyś się.
                  .......
                  Czy wtedy byś Olszak krzywdził słabszych?
                  Biłbyś kobiety?
                  Biłbyś dzieci?
                  Byś Olszak kradł, zabijał, gwałcił?
                  .....
                  Bo mi, aby tego ww. NIE robić niepotrzebny jest strach przed nieistniejącym Piekłem.
                  .....
                  "...Prawo moralne WE MNIE"
                  - powiedział Emanuel Kant.
                  • olszak-przytycki Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 27.01.24, 12:15
                    Nie wiadomo jakbyśmy postępowali gdyby nie było strachu przed karą.
                    Podejrzewam,że gdyby np.nie karano za kradzież dużo ludzi by kradło.
                    Może by nie zabijano ale te drobniejsze grzechy byłyby na porządku dziennym.
                    • feelek Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 27.01.24, 13:30
                      olszak-przytycki napisał(a):

                      > Nie wiadomo jakbyśmy postępowali gdyby nie było strachu przed karą.
                      > Podejrzewam,że gdyby np.nie karano za kradzież dużo ludzi by kradło.
                      > Może by nie zabijano ale te drobniejsze grzechy byłyby na porządku dziennym.
                      .....
                      f.:Współczujęć Świata, na którym żyjesz.
                      Bo wiesz, jest jeszcze inny.
                      Świat.
                      Na nim ludzie są dobzi bo taki jest ich wybór.
                      Nie - bo się boją Piekła, jak w twoim.
                      Naiwne moje myślenie?
                      Naiwne to są opowiadania, gdzie szlachetni dobzi poświęcają się aby pomóc słabszym, potrzebującym jak np. " Doktor Judym " (Siłaczka?)
                      Zrobiono badania i wyszło, że ludzie poświęcają się bo chcą być dobzi.
                      Nie jest tak, że gwałcą, zabijają, biją słabszych, a przytrzymują drzwi przepuszczając słabszą odobę w drzwiach, podają upuszczoną książkę.

                      • olszak-przytycki Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 27.01.24, 15:02
                        feleek,zastanawiałeś się nad zbrodniami popełnianymi przez Hitlerowców i Stalinowców?
                        Przecież dokonywali ich ludzie przeciętni którym dawano taki rozkaz.
                        Gratuluję Ci dobrej samoceny.
                        Ja nie wiem czy gdybym dostał rozkaz wymordowania np.Żydów to bym tego nie dokonał?Nie wiem,najpewniej ze strachu bym do nich strzelał jak 99,99% innych.
                    • wariant_b Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 27.01.24, 15:58
                      olszak-przytycki napisał(a):

                      > Nie wiadomo jakbyśmy postępowali gdyby nie było strachu przed karą.
                      > Podejrzewam,że gdyby np.nie karano za kradzież dużo ludzi by kradło.

                      Niby tak, ale po pierwsze brak obaw przed karą nie jest najczęstszym powodem kradzieży.
                      A po drugie wrabianie i karanie niewinnych daje silniejszy efekt zastraszający,
                      niż prawdziwych winnych, co mogą poświadczyć panowie Kamiński i Wąsik.

                      Inaczej mówiąc - prawo jest najbardziej represyjne wtedy, gdy bandyci dorwą się do władzy.
                      • privus Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 27.01.24, 17:48
                        Bandyci najczęściej są niegroźni, dopóki pozostają osamotnieni. Niebezpieczeństwo zaczyna się wówczas, gdy normalni, inteligentni i wykształceni ludzie stają z nimi w jednym szeregu i biorą udział w tych bandyckich okropnościach. Jeśli zamiast geologii, astronomii i czy grawitacji zacznie się im wciskać idiotyczne dogmaty, konsekwencje mogą być nieobliczalne. Przykładów na to jest zbyt wiele, by je porzytaczać.
                      • olszak-przytycki Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 27.01.24, 18:02
                        Oprócz strachu przed karą jest także strach przed tym co ludzie o nas pomyślą.
                        Za komuny kradło masę ludzi bo 'państwowe czyli nasze'.

                        "Inaczej mówiąc - prawo jest najbardziej represyjne wtedy, gdy bandyci dorwą się do władzy."-Z tym to się zgodzę.
                        • privus Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 27.01.24, 21:33
                          Prawo jest tym, co w zachowaniu innych jest na ogół przyjęta jako postępowanie zgodne z ogólnymi oczekiwaniami społecznymi a nie jakimiś narzucanymi wyimkami.
                          • olszak-przytycki Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 28.01.24, 11:49
                            I może być np.szariat.
                            • privus Wszystko może być ... 28.01.24, 17:35
                              olszak-przytycki napisał(a):

                              > I może być np.szariat.

                              Wszystko może być oprócz tego "prawdziwnego" chrześcijaństwa, którego już nie ma od czasów cesarza Konstantyna.
                              • olszak-przytycki Re: Wszystko może być ... 28.01.24, 18:16
                                Myślę,że chrześcijaństwo nadal jest.
                                Raz,że ludzie wierzą,dwa że starają się być dobrzy.

                                • privus Re: Wszystko może być ... 28.01.24, 18:20
                                  Ludzie wierz nawet we wróżby i odczyniania salcesonem. Jeśli to uwarzasz za argument, to niech tak będzie :)
          • privus Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 28.01.24, 18:19
            Czym dzisiaj jest dzisiaj Kościół, to ani papier nie obejmie, ani słowo nie opisze. W każdym bądź razie od czasów cesarza Konstantyna pozostała jedynie jego nazwa odwołująca się do chrześcijaństwa.
      • feelek Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 25.01.24, 18:16
        spinoff napisał:

        > Oto jest pytanie. Bo jeśli alternatywą jest marksizm, leninizm, czy inny ateizm
        > , to ja dziękuję. Już to przerabiałem.
        ....
        f.: A jeśli alternatywą te NIE są?
        ????
        Noooo .... feelkizm, wariantyzm, spinoffizm ....
        .....
        PS.
        Było się i w PZPR?
        To nic takiego, nic rzadkiego - było was cóś 3 mln - 10% populacji.
      • feelek Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 26.01.24, 19:47
        spinoff napisał:

        > Oto jest pytanie. Bo jeśli alternatywą jest marksizm, leninizm, czy inny ateizm
        > , to ja dziękuję. Już to przerabiałem.
        ....
        f.: Byłeś w PZPR?
        POP PZPR?
        [:Podstawowa Organizacja Partyjna Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej]
        Nie miałem podobnych doświadczeń.
        Z założenia.
        Pochodzę ze środowiska, gdzie doświadczenia podobne były nie do pomyślenia.
        Po jakimś czasie zrozumiałem pozytywne intencje byłych komunistów, więc możesz się Spinoff nie obawiać.
        .....
        PS. Kto powiedział, że alternatywą ma być coś jak ww.?
        .............
        Czy alternatywą powinno być coś z półki:
        ....
        "
        1. alternatywą dla współczesnego katolicyzmu miałby być katolicyzm w wydaniu XIII wiecznym z jakimś kolesiem ubranym w sukienkę, co głosem natchnionym wciska zebranym jakieś kretynizmy wyjęte z 1000 stronicowej księgi- cegły- księgi bajek i legend? Coś o tym, że po śmierci spotka nas jakiś sąd, każą nam wierzyć w " grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie, żywot wieczny...." [ cytat z Credo - solennych zapewnień, powtarzanych przez katolików podczas ich cotygodniowych spotkań nazywanych mszami].
        .......
        2. alternatywą dla katolicyzmu miałyby być kretynizmy z l. 30 -50 XX w. żywcem wyjęte z chorych umysłów marksistów/ komunistów/ maoistów, co rozwalali świątynie strzelając do nich z armat [jak w Pińsku, co opisał Ryszard Kapuściński], zabijając za to, że się jacyś modlili [Hungweibini w Chinach....]
        ....
        ....to ja za ww. dziękuję.
        Nein, danke
        .......
        Tylko kto powiedział, że alternatywą ma być ww.?
        ......
        Czemu nie miałoby być to coś z półki:
        myślimy i nie: nie podoba się nam ani jedno, ani drugie.
        .......
        To dziwaczne, że ma Spinoff takie podejście: albo to, albo to....
        Nie widzisz, że to myślenie XX wieczne?
        A mamy wiek XXI!
        Od 23 lat!
        Komunizm upadł 34 lata temu.
        Trzeba zacząć myśleć inaczej niż: albo komunizm, albo katolicyzm.
        Czas wreszcie to zauważyć, Spinoff!
        • olszak-przytycki Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 26.01.24, 20:13
          Chodzi o to,że ugrupowania będące konkurencją dla katolicyzmu nie wypracowały jakiegoś dobrego systemu moralnego.
          Można rzec,przeciwnie,stoją za rozbiciem rodziny,za mordowaniem nienarodzonych,za innymi patologiami.
          Dlatego też wspieranie katolicyzmu jest dobrym posunięciem w dzisiejszych czasach.
          • privus Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 26.01.24, 21:04
            Nie pij i nie używaj, to może coś więcej dostrzeżesz .
            • feelek Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 28.01.24, 20:02
              privus napisał:

              > Nie pij i nie używaj, to może coś więcej dostrzeżesz .
              ....
              Popieram.
              Olszak pier ...lisz jak rzadko kto:
              katolicyzm - dobrze
              niekatolicyzm - źle....
              Zdaniem twoim gdy kto niekatolik, to już nie ma w nim człowieczeństwa.
              Tzn. ateiści jakoby nie mają żądnych wzorców moralnych....
              Jako nieateista nie będę ateistów wyręczał..
              Zauważę tylko, że są takie prace pisane przez m.in. ateistów, jak Deklaracja Praw Człowieka ( czy coś podobnego), gdzie jest o tym aż za dużo.
              W kółko pierd ....lisz: " ateiści rozp... wszystko, mordują, namawiają do zbrodni ...."
              ...
              Byłeś Olszak na rekolekcjach?
              Gdzie?
              Na Śliwinach?
              W Czarnocinie?
              W Ocieściu? ( mój Dziadek mówił : w Ociejscu)?
              .....
              Może ksiądz ci za pokutę każe pisać tu te bzdury?
              A może Piekła się boisz?
              • olszak-przytycki Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 28.01.24, 20:39
                Za tym co piszę przemawiają fakty a nie jakieś wymysły.
                Katolicy nie wymyślili aborcji na życzenie czy eutanazji,in vitro...
                Większość ateistów,ba ludzi występujących przeciwko KK to popiera.

                Wy tu uprawiacie propagandę:katolicy-wszelkie zło,ciemnota.
                Niewierzący-ludzie oświeceni,nowocześni.

                Jak ktoś jest wierzący to od razu mu słownie dokopujecie.

                • feelek Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 28.01.24, 21:33
                  olszak-przytycki napisał(a):

                  > Za tym co piszę przemawiają fakty a nie jakieś wymysły.
                  > Katolicy nie wymyślili aborcji na życzenie czy eutanazji,in vitro...
                  > Większość ateistów,ba ludzi występujących przeciwko KK to popiera.
                  >
                  > Wy tu uprawiacie propagandę:katolicy-wszelkie zło,ciemnota.
                  > Niewierzący-ludzie oświeceni,nowocześni.
                  .....
                  f.: Nie wiem, nie jestem niewierzący, znam tu różnych niewierzących, np. Wariant nikomu nie dokopuje.
                  >
                  Olszak_Przytycki: - Jak ktoś jest wierzący to od razu mu słownie dokopujecie.
                  feelek: -Jestem wierzący i bywa, że mi Snajper dokopuje, ale to inaczej nazywają atmosferą dyskusji.
                  Jak się wam takie coś nie podoba, to nie przychodźcie tutaj - taka nasza rada.
                  >
                  [Liczba mnoga ci sorry wam potrzebna?
                  Proszę bardzo:]
                  - No mówię wam, że pierdo ...cie Olszaki Przytyckie jak mało kto tutaj.
                  Podajcie tu jakikolwiek przykład , że my, feelek, dokopujemy tu jakimś katolikom.
                  Gdzie my feelek uprawiamy tu jakąkolwiek propagandę: " ....katolicy wszelkie zło ciemnota...."
                  Wydaje nam się, że tak ze 100 razy bronilim tu dobrego imienia naszych cioć, babć - katoliczek.
                  Myślę, że świadkami na ww. są Snajperzy i Warianci..
                  [ Wyjaśniam raz jeszcze: liczby mnogie tu użyte są na życzenie Olszaków _Przytyckich, co zwracają się do wszystkich tu obecnych per " Wy"]
                • privus Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 28.01.24, 21:34
                  Opinię się zmienia w oparciu o dowody a nie chcicę.
    • feelek Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 29.01.24, 08:53
      Olszak_Przytycki: " -.....Nie widać konstruktywnego modelu życia proponowanego przez ateist9w "
      .....
      f.: Ateizm nie jest odpowiedzią na bezsens katolicyzmu.
      Powiedzmy jest jakąś odpowiedzią:
      .....
      ATEIŚCI: - nie chcemy przekazu, w którym bezsens goni bezsens. Czytaj: katolicyzm/ islam/ mozaizm ( religia żydowska)/ religii Badaczy Pisma Św. (: Jehowi )/prawosławnych/ lewosławnych/ etc. ....
      KTOŚ POSTRONNY : - To co proponujecie?
      Panie Ateisto: Jak żyć?
      ATEIŚCI: - Hmmmm .... To dobre pytanie...
      .......
      ? Odpowie na nie p. Wariant(?)/ p. Snajper(?)
      - oni tu reprezentują światopogląd ateistyczny..
      • olszak-przytycki Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 29.01.24, 12:50
        Mnie w głównej mierze chodzi o różnicę między formacją katolicką a formacją ateistyczną.
        Katolicyzm prezntuje konkretny program moralno-etyczny.
        Ateizm natomiast tegoż nie posiada.
        Dlatego ateista może być bez przeszkód za aborcją czy eutanazją albo przeciw-jak mu odpowiada.
        Katolik natomiast jęsli popiera aborcję to grzeszy.Sprzeniewierza się nauce Kościioła.

        • feelek Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 29.01.24, 13:46
          olszak-przytycki napisał(a):

          > Mnie w głównej mierze chodzi o różnicę między formacją katolicką a formacją ate
          > istyczną.
          > Katolicyzm prezntuje konkretny program moralno-etyczny.
          > Ateizm natomiast tegoż nie posiada.
          > Dlatego ateista może być bez przeszkód za aborcją czy eutanazją albo przeciw-ja
          > k mu odpowiada.
          > Katolik natomiast jęsli popiera aborcję to grzeszy.Sprzeniewierza się nauce Koś
          > ciioła.
          >
          .......
          f.: Wiesz ty OP co?
          A pisz tu sobie te swoje mądrości.
          W kółko ci pisał nie będę.
          I tak nic nie zrozumiesz.
          .........
          Żyj sobie w Świecie wymyślonym dla takich jak ty przez takich jak rydzyk.
          Szczęśliwy to ty nigdy nie będziesz, przeciwnie - umrzesz z gigantycznym poczuciem winy za coś z ogromnej listy przewinień - zawsze dostaniesz to na co czekasz: ktoś ci sprzeda przekaz, a ty po frajersku go kupisz.

        • wariant_b Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 29.01.24, 14:19
          olszak-przytycki napisał(a):

          > Mnie w głównej mierze chodzi o różnicę między formacją katolicką a formacją ateistyczną.
          > Katolicyzm prezntuje konkretny program moralno-etyczny.
          > Ateizm natomiast tegoż nie posiada.

          To oczywiste - ateizm preferuje racjonalne zasady prawne, a nie dogmaty religijne.
          Katolicyzm niby ma swoje zasady moralne, ale z ich realizacją od zawsze ma problem.
          Te same zasady były nagminnie łamane w czasach Jezusa, co obecnie.

          > Katolik natomiast jęsli popiera aborcję to grzeszy. Sprzeniewierza się nauce Kościioła.

          Katolik, jeśli decyduje się na aborcję, to się do tego nie przyzna, by nie sprzeniewierzyć się
          nauce Kościoła i opinii środowiska. Ale to katolicy częściej sięgają po aborcję od ateistów.
          • feelek Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 29.01.24, 15:04
            wariant_b napisał: " Ale to katolicy częściej sięgają po aborcję od ateistów."
            .......
            f.: ....a na podstawie czego tak twierdzisz?
            Jakichś badań?
            To ciekawe jak do takich wniosków ktoś doszedł.
            Ankieta RIT468 [Religion Initial Track],
            rubryka B12: wyznanie abortującej, rubryka B13 - wyznanie abortującego.
            • privus Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 29.01.24, 15:57
              feelek napisał:

              > wariant_b napisał: " Ale to katolicy częściej sięgają po aborcję od ateistów."
              > .......
              > f.: ....a na podstawie czego tak twierdzisz?
              > Jakichś badań?
              Jeśli zdaniem prymasa Glempa Polacy są w 98 % skatoliczeni, to jakich badań do tego jeszcze i potrzeba?
              Na 100 aborcji w 98 przypadkach jest to dziełem katolików a tylko 2 ja jakichś tam pozostałych. Zastosowana tutaj statystyka angielska ma tutaj takie same znaczenie, jak dla umarłego kadzidło.
              • feelek Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 30.01.24, 13:50
                privus napisał:

                > feelek napisał:
                >
                > > wariant_b napisał: " Ale to katolicy częściej sięgają po aborcję od atei
                > stów."
                > > .......
                > > f.: ....a na podstawie czego tak twierdzisz?
                > > Jakichś badań?
                > Jeśli zdaniem prymasa Glempa Polacy są w 98 % skatoliczeni, to jakich badań do
                > tego jeszcze i potrzeba?
                > Na 100 aborcji w 98 przypadkach jest to dziełem katolików a tylko 2 ja jakichś
                > tam pozostałych. Zastosowana tutaj statystyka angielska ma tutaj takie same zna
                > czenie, jak dla umarłego kadzidło.
                ...........
                f.: Ale wiesz to wszystko bardziej skomplikowane.
                .....
                Np. Są 3 r9żne systemy podatkowe, a każdy z nich jest .... sprawiedliwy.
                ...wg. kogoś: liberała/ socjalisty/ komunisty/ agrarysty.
                1. proporcjonalny: podatnik płaci ten sam %swoich dochod9w, np. 25 %
                2. progresywny: im więcej zarabiasz, tym większy % płacisz, np.: zarabiasz 1000 $, płacisz 20 %, zarabiasz 5000 $, płacisz 30 %
                3. pogłówny: każdy płaci tyle samo podatku, np. 200 $ nzal. od dochod9w.
                ......
                Który z ww. systemów jest sprawiedliwy?
                .......
                Przekazy różnych partii informują, że wg nich .... każdy:
                1. socjaliści - progresywny: bogaci powinni płacić tym więcej % niż biedni,
                2. socjaldemokraci - proporcjonalny - im więcej zarabiasz więcej płacisz,
                3. liberałowie sprawiedliwy jest system pogłówny: każdy oddaje do systemu tyle samo.
                ......
                Dlaczego ten rozbudowany przykład?
                Z powodu twojego.
                Panu wyszło, że najwięcej aborcji robią katolicy bo jest ich najwięcej?
                Można tak?
                Można.
                Podobnie idąc: jak można wyeliminować kradzieże w jakiejś populacji np. jakiegoś miasteczka?
                To proste: zabić wszystkich mieszkańców. Wtedy liczba kradzieży spadnie w oczywisty sposób do 0 [ zera].
                .....
                Aby stwierdzić w jakiej populacji jest więcej aborcji zbadałbym jaki odsetek aborcji jest gdzie.
                I tak:
                jeśli w milionowej populacji ateistów jest 100 tys. aborcji, a w 35 milionowej populacji katolików jest milion aborcji, to stwierdzę, że aborcja występuje wśród katolików 3 x .... rzadziej niż wśród ateistów, pomimo tego, że jest jej 10 x więcej wśród katolików.
                .......
                Tak więc, jak widzisz, jest to dosyć skomplikowane.
                Więc .... zostaw odpowiedź [na to pytanie b]temu, kt9remu je zadałem - Wariantowi[/b].
                Może on zna na nie odpowiedź?
                • privus Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 31.01.24, 11:29
                  Wylicz jeszcze współczynnik głupoty w tej swojej wyliczance.
          • olszak-przytycki Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 29.01.24, 15:13
            Tak ateiści preferowali 'racjonalne zasady prawne' czyli niszczenie religii ,kułaków i burżuii.
            Teraz (w większości) zwalczają religię i propagują aborcję.
            • privus Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 29.01.24, 15:49
              I znowu walisz jak krowa na asfalt.
              Pozwól, że uzupełnię Twoje luki edukacyjne dotyczące tylko najbardziej znanych zbrodni Kościoła katolickiego::

              1) Prześladowanie tzw. pogan: od chwili, gdy za sprawą Konstantyna Kościół katolicki stał się religią
              panującą i przez kolejne 15 wieków prześladował bez wyjątków wszystkich innowierców. W ten
              sposób eksterminował całe narody. Całkowita zagłada dotknęła między innymi Prusów i
              Jaćwingów.

              2).Prześladowanie heretyków tj. chrześcijan ewangelicznych: między innymi krwawe łaźnie
              zgotowane waldensom, katarom, protestantom w noc św. Bartłomieja w Paryżu. Czyli słynna rzeź
              hugenotów, z podjudzenia papieża Grzegorza XIII.

              3) Krucjaty nie tylko przeciw muzułmanom ( około 1 miliona ofiar) bo nawet przeciw katolikom
              (krucjata aragońska) gdy chodziło o pieniądze i wpływy.

              4) Święta Inkwizycja, czyli zbrodniczy system śledczy i sądowy. Szacunki minimalne mówią o
              dziesiątkach tysięcy, a szacunki maksymalne mówią o liczbie przekraczającej milion straceń.

              5) Wojny religijne: dziesiątki milionów ofiar - istnień ludzkich. Na przykład podczas wojny
              trzydziestoletniej między katolikami, a protestantami w latach 1618-1648 na niektórych
              obszarach Europy wyginęło ponad 50% populacji.

              6) Prześladowania Żydów: od czasów Konstantyna, na mocy kolejnych edyktów papieskich byli
              eksterminowani, traktowani jako podludzie, niewolnicy, okradani ze swych majątków, pozbawiani
              potomstwa. W ciągu 15 wieków około 10 milionów ofiar.

              7) Eksterminacja Indian po odkryciu Ameryki: Uznawani przez Kościół katolicki jako istoty bez duszy,
              a więc nie ludzie. W wyniku wyniszczenia całych narodów, aby zrobić miejsce dla białej rasy,
              chrześcijańscy konkwistadorzy i misjonarze wymordowali ponad 70 milionów Indian. To
              największy holokaust w dziejach ludzkości.

              8) Poparcie niewolnictwa: Kościół rzymski nie tylko popierał niewolnictwo ale też czerpał korzyści z
              niewolniczej pracy. Bulla papieża Mikołaja 5-tego w styczniu 1455 roku stwierdza, że
              niewolnictwo jest rzeczą właściwą i miłą Bogu.

              9) Wspieranie faszyzmu i dyktatur: wszelkie prawicowe dyktatury były miłe papiestwu. Tym milsze,
              im dyktatura była silniejsza. Salazar, Franco, Hitler, Mussolini - wszyscy ci krwawi dyktatorzy
              mogli liczyć na względy Watykanu. Papież z Polski Jan Paweł 2-gi nie ukrywał swoich sympatii do
              ludobójcy z Chile - gen. Augusta Pinocheta.

              10) Wykorzystywanie seksualne dzieci: W USA gdzie wybuchła afera, co dwudziesty ksiądz
              wykorzystywał seksualnie małych chłopców i dziewczynki. Przyjmuje się, że skala
              molestowania seksualnego przez kler z Kościoła katolickiego dotyczy nawet pięciu milionów
              dzieci.

              Stanowisko, które zaczynasz tu usilnie prezentować staje się coraz bliższe znanej definicji parafianina. Myślę, że stać cię na więcej.
              • feelek Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 30.01.24, 22:27
                privus napisał: I znowu walisz jak krowa na asfalt. Pozwól, że uzupełnię Twoje luki edukacyjne dotyczące tylko najbardziej znanych zbrodni Kościoła katolickiego::
                > 1) Prześladowanie tzw. pogan: od chwili, gdy za sprawą Konstantyna Kościół katolicki stał się religią
                > panującą .....
                > 2).Prześladowanie heretyków tj. chrześcijan ewangelicznych....
                > 3) Krucjaty nie tylko przeciw muzułmanom .....
                > 4) Święta Inkwizycja, czyli zbrodniczy system śledczy i sądowy.
                > 5) Wojny religijne: dziesiątki milionów ofiar - istnień ludzkich. Na przykład podczas wojny trzydziestoletniej między katolikami, a protestantami .....
                > 6) Prześladowania Żydów.....
                > 7) Eksterminacja Indian po odkryciu Ameryki.....
                > 8) Poparcie niewolnictwa: Kościół rzymski nie tylko popierał niewolnictwo ale też czerpał korzyści z niewolniczej pracy.....
                > 9) Wspieranie faszyzmu i dyktatur: wszelkie prawicowe dyktatury były miłe papiestwu. Tym milsze,
                > im dyktatura była silniejsza. Salazar, Franco, Hitler, Mussolini - wszyscy ci krwawi dyktatorzy mogli liczyć na względy Watykanu.....
                > 10) Wykorzystywanie seksualne dzieci .....
                >
                > Stanowisko, które zaczynasz tu usilnie prezentować staje się coraz bliższe znanej definicji parafianina. Myślę, że stać cię na więcej.
                .........
                .........
                f.: .... a mnie z kolei się wydaje, że postawa pana, panie privus jest mocno jednostronna wychodzi mi na antykatolicki szowinizm.
                Bynajmniej nie jestem symetrystą, ale w pańskiej antykatolickiej litanii brak jakichkolwiek katolickich pozytywów.
                Może wychowywał się pan w rodzinie komunistycznej i zwyczajnie ominęło pana PRLowskie 45 - lecie gdy jedynie w kościele katolickim panowała atmosfera wolności?
                .....
                Tak, tak, wolności.
                ......
                W kontekście reżimu komunistycznego przeciwwagą komunistycznego zamodyzmu był .... koścół katolicki.
                Zaproponuję punkt:
                ......
                11) W latach 80 jedynie idąc w pielgrzymce można było swobodnie nieść ze sobą emblemat pisanej solidarycą nazwy SOLIDARNOŚĆ.
                .......
                Nie zapomnę też gdy 17 XII 1981 ludzie z anty- WRON- owskiej demonstracji uciekali do wnętrza kościoła Św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu w Wwie, a ZOMO - wcy tam nijak nie wchodzili, to tam w tym kościele była wolność, a na zewnątrz - niewola - komuna.
                ...
                ... w l. 70-80 kościół katolicki kojarzył się z wolnością .
                .....
                To może być pkt. 11) pańskiej privus litanii.
                ....
                Ona, ta lista - litania, wtedy będzie bardziej wiarygodna - bardziej odpowiadająca prawdzie.
                ....
                Choć myślę, że punktów pro- w tej liście - prokatolickich mogłoby być znacznie więcej.
                Tu podałem pierwsze z brzegu co mi przyszło do głowy.
                Inne?
                slvp:
                ......
                12) poukładanie systemu wartości prostego każdego człowieka przez setki - tysiące lat. Bez komentarza z brku czasu. Ja obecnie nie idę drogą moich praprapra dziadków, bo uważam inaczej niż oni, ale się z nich nie naśmiewam, ani nimi nie gardzę.
                etc. etc....
                .....
                ....Olszak, Oszołom - niech sobie idą tą starą, wyświechtaną, pełną oczywistych absurdów drogą gdy nie dociera do nich przekaz:
                .......
                - Nie idżcie tą drogą.
                .....
                Pies z nimi tańcował!

                • privus Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 31.01.24, 10:46
                  Skoro nie stać cię i nie potrafisz dyskutować przyzwoitym poziome ad rem zamieniając swoje dywagacje na formę ad personam, zmuszasz mnie do zastosowania podobnej maniery.

                  feelek napisał:

                  > f.: .... a mnie z kolei się wydaje, że postawa pana, panie privus jest mocno je
                  > dnostronna wychodzi mi na antykatolicki szowinizm.
                  > Bynajmniej nie jestem symetrystą, ale w pańskiej antykatolickiej litanii brak j
                  > akichkolwiek katolickich pozytywów.
                  Otóż zbudzone demony katolicyzmu, rewolucji bolszewickiej i faszyzmu do dzisiaj dają o sobie znać społeczności światowej. Zamykaniem swoich horyzontów myślowym w takim zaklętym kręgu własnych fanaberii prowadzi do mitycznych objawień interpretowanych w najprzeróżniejsze sposoby począwszy od tysięcy cudów po przez wszelkiego rodzaju odczyniania do świętości zamykanych za bramami więziennymi. Za nimi to papieże w ramach osławionej katolickiej miłości wysyłali na łono Abrachama też papieży i jednocześnie swych braci w wierze.
                  Moje przemyślenia odnoszą się do wszelkich religii, a że rozpowszechniony katolicyzm - zresztą nie tylko tutaj - zapisuje się w bardzo minorowym tonie, znajduje to swój także wyraz i w moich wpisach.

                  > Może wychowywał się pan w rodzinie komunistycznej i zwyczajnie ominęło pana P
                  > RLowskie 45 - lecie gdy jedynie w kościele katolickim panowała atmosfera wolnoś
                  > ci?
                  .>.
                  > Tak, tak, wolności.
                  > ......
                  > W kontekście reżimu komunistycznego przeciwwagą komunistycznego zamodyzmu był .
                  > ... koścół katolicki.
                  W kontekście tego katakumbowego wzniosłego odkrycia trzeba zauważyć, że chrześcijaństwo od samego początku było przeciwko wszelkim innym a nie swoim władzom. Znajduje to także swój wyraz w historii Polski. Od XI w. Kościół prozeniósł swoje dotychczasowe wsparcie władzy z królów na biskupów. Za rokosz przeciwko królowi Polski, krakowski biskup Stanisław został ogłoszony świętym tego Kościoła. Konsekwencją porażki biskupiego rokoszu nastąpił najazdy i schyłek państwowości Polski w wyniku najazdów i wojen spowodowanych ze strony katolickich przecież Niemiec, Czech i Węgier. Na prostą drogę wyprowadził ten kraj dopiero krół Łokietek. Zresztą do dnia dzisiejszego stosunek Kościoła do tego kraju nie uległ zmianie. Piszę Kościoła a nie
                  nielicznych ludzi poczynając chociaż by od ks. Piotra Ściegiennego. Co z nim zrobiono nie bez wiedzy i wpływu papieża Grzegorza XVI?

                  Posiadasz wręcz worki zaległości w podstawowej edukacji - jak mniemam nie tylko w tym zakresie - i sugerowanie jakiejś dyskusji na twoich warunkach zmierza w kierunku aroganckiej paranoi nawet w stosunku do tematu wątku i jego autora..
        • privus Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 29.01.24, 15:11
          olszak-przytycki napisał(a):

          > Mnie w głównej mierze chodzi o różnicę między formacją katolicką a formacją ate
          > istyczną.
          Tyle lat minęło i dopiero olszak-przytycki uświadomił mi, dlaczego komuniści interesowali się wszystkim, co za granicą a niczym, co u siebie. Byli przecież katolikami :)

          > Katolicyzm prezntuje konkretny program moralno-etyczny.
          Ależ owszem, czemu nie. Kościółkowym też należy się :)
          https://s.ciekawostkihistoryczne.pl/uploads/2022/06/Cornelis_van_Haarlem_Before_the_Deluge-340x204.jpg

          > Ateizm natomiast tegoż nie posiada.

          > Dlatego ateista może być bez przeszkód za aborcją czy eutanazją albo przeciw-ja
          > k mu odpowiada.
          > Katolik natomiast jęsli popiera aborcję to grzeszy.Sprzeniewierza się nauce Koś
          > ciioła.
          Ateizm po prostu bierze otwarcie na klatę wszystko co ludzkie bez skrywania się za jakąś magią, zaklęciami, czarami czy salcesonowym odczynianiniem.

          W miejsce rozstrząsania starych zatęchłych mizmatów przywleczonych do tego kraju z zaświatów, proponuję:
          "Wypijmy za tych, którzy nas zdradzilii
          i za tych, którzy wierni nam.
          Jak zwykle w tak podniosłej chwili,
          wypijmy zdrowie pięknych dam.
          ......."



          • olszak-przytycki Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 29.01.24, 15:17
            Trzeba też być patriotą.
            Co przyjdzie po zniszczeniu katolicyzmu?Jaki ład moralny zostanie wprowadzony?
            Tego nie widać po walczących z Kościołem.
            • privus Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 29.01.24, 15:29
              Czemu właśnie takim patriotą a nie SS-20?
              Sięgnij do definicji słowa patriota łącznie z jego znaczeniem etymologicznym.
              Nie odróżniasz patriotyzmu od fanatyzmu religijnego, a to nie jest to samo.
              • olszak-przytycki Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 30.01.24, 16:14
                privus napisał:

                > Czemu właśnie takim patriotą a nie SS-20?
                > Sięgnij do definicji słowa patriota łącznie z jego znaczeniem etymologicznym.
                > Nie odróżniasz patriotyzmu od fanatyzmu religijnego, a to nie jest to samo.

                Ludzie którzy są patriotami nigdy nie będą za zabijaniem nienarodzonych.
                To właśnie aborcjoniści są jak oddziały SS.
                • privus Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 30.01.24, 18:45
                  olszak-przytycki napisał(a):

                  > Ludzie którzy są patriotami nigdy nie będą za zabijaniem nienarodzonych.
                  > To właśnie aborcjoniści są jak oddziały SS.

                  Bo pleban tak powiedział? :)

                  Jak szydło z worka wychodzi parafialny religijny artyzm ducha :)

                  Już dawno twierdziłem, że gdyby wierni łącznie ze swymi uwielbianymi sukienkowymi plebanami chociaż raz przeczytali Biblię, uniknęli by wielu infantylnych błędów i śmieszności.

                  Ani w Starym ani w Nowym Testamencie nie ma żadnego potępienia aborcji i antykoncepcji, zabiegów znanych od czasów starożytnego Egiptu i powszechnie stosowanych w Ziemi Świętej. Nie ma tam głoszonej zasady Dekalogu: „Nie zabijaj", do której ani dawni Izraelici ani Kościół przez wieki całe raczej się nie stosowali.

                  W samej Księdze Wyjścia tak oto sam Bóg objaśnia Mojżeszowi zasadę NIE ZABIJAJ:
                  „Jeśli kto tak uderzy kogoś, że uderzony umrze, winien być śmiercią ukarany", ale gdy ktoś, w bijatyce, spowoduje poronienie to „zostanie ukarany grzywną, jaką nałoży mąż tej kobiety."
                  Jest tu wyraźne rozróżnienie, że czym innym jest zabicie człowieka narodzonego, za które Bóg nakazuje karać śmiercią, a zupełnie czymś innym poronienie płodu, za które należy się tylko grzywna, wypłacana mężowi.

                  Ku uzmysłowieniu i zakonotowania w pamięci wszelkim wojujących antyaborcjonistów chciałbym zwrócić uwagę na fakt, że w czasach Chrystusa jako lekarstwo antykoncepcyjne i aborcyjne stosowano:
                  - piołun (Artemisia absinthium),
                  - mirrę,
                  - miętę polną (Mentha pulegium),
                  - dziką marchew (Daucus carota),
                  - rutę (Ruta graveolens),
                  - ogórek strzelający (Ecballium elaterium),
                  - sporysz (Claviceps purpurea),
                  - szczwół plamisty (Conium maculatum,
                  - jałowiec pospolity (Juniperus communis),
                  - assafetidę (Ferula assa-foetida)
                  - itd.

                  Największą karierę zrobiła jednak roślina, po której została nam tylko nazwa i niezliczona ilość wizerunków na starożytnych monetach i ceramice. Był to sylfion (Ferula species), rodzaj olbrzymiego kopru, który rósł wokół greckiego miasta Cyreny (w obecnej Libii), skąd eksportowany był do całego regionu Morza Śródziemnego. O wielkości eksportu sylfionu może świadczyć to, że stał się podstawą ekonomii Cyrenejczyków, którzy z wdzięczności lub dla reklamy umieszczali go na swoich monetach.

                  Zdaniem pisarzy antyku, sylfion był bezpiecznym i prawdopodobnie najskuteczniejszym ze wszystkich roślinnych środków przeciwpłodnych, zarówno antykoncepcyjnym jak i wczesnoporonnym. Ponieważ nie udały się próby hodowli sylfionu, mimo ogromnego zapotrzebowania, gdy zaczęło go brakować rzymscy arystokraci kupowali go na wagę srebra. Nic więc dziwnego, że nie przetrwał nadmiernej eksploatacji i wytępiono go około III wieku n.e.
                  Za życia Chrystusa, był obok wielu innych tańszych środków powszechnie znany i używany w całym rzymskim imperium.

                  Początkowo sądziłem, że po przez wymianę poglądów chcesz się czegoś nauczyć, co nie było by złym objawem. Niestety, przyjąłeś pozycję parafialnego trolla wrzucającego na forum swoje farmazony,

                  A co do tego SS, trudno mi na ten temat coś więcej napisać, skoro sam papież Benedykt XVI był członkiem tej formacji.
                  • olszak-przytycki Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 30.01.24, 20:49
                    Drogi privusie jesteś mocny w krytykowaniu katolicyzmu.
                    No ale nic nie piszesz o innym modelu moralno-etycznym który mógłby zastąpić Naukę Kościoła.
                    Po zniszczeniu religii co pozostanie?
                    Pozostanie lud który będzie uprawiał walkę wszystkich ze wszystkimi.
                    Sama wojna z religią nie ma sensu gdy poza nią nie daje się wskazówek życiowych.
                    Kościół po prostu głosi jak żyć uczciwie by trafić po śmierci do nieba.
                    • privus Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 30.01.24, 21:13
                      Co Kościół głosi a co robi, to do siebie absolutnie nie przystaje.
                      Jeśli sam nie zaczniesz myśleć, nikt ci gotowej recepty nie poda.
                      • olszak-przytycki Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 31.01.24, 18:07
                        A co głoszą lewicowcy?
                        Wiele zła.
                        Różnica jest taka:Kościół głosi szczytne hasła ale się do nich niewiele stosuje.
                        Natomiast środowiska antyklerykane głoszą zło i czynią zło.
                        • privus Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 31.01.24, 18:20
                          Spytaj się ich, popatrz, poucz się i zacznij wyciągać jakieś sensowne wnioski oprócz negacji wzystkiego, co nie jest katolickie.
    • privus Re: Jeśli nie katolicyzm to co? 11.02.24, 17:02
      Ona też się zastanawia:

      https://i1.kwejk.pl/k/obrazki/2021/08/2aL8KXS80FlvsJyw.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka