kaminska-j 17.04.26, 17:00 Nie przeszkadzają Wam ostatnie publikacje przedstawiające Trumpa w roli Chrystusa? Jak Wasze uczucia religijne? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dunajec1 Re: Pytanie do wierzących 17.04.26, 18:29 Jakos nie ma komu isc do sadu za obraze tych uczuc. Ci ktorzy wyja o obraze pochowali sie teraz bo jakze to. kogo tu oskarzyc? Odpowiedz Link Zgłoś
kaminska-j Re: Pytanie do wierzących 18.04.26, 12:36 Nie bój! Jak przyjdzie pora będą skandować Trump, Trump... I własne uczucia do kieszeni schowają. Ja nie mówię do sądu, ale nawet na forach nie widzę oburzenia Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pytanie do wierzących 18.04.26, 12:47 kaminska-j napisała: > ... nawet na forach nie widzę oburzenia Nie należy się śmiać z niepełnosprawnych. Odpowiedz Link Zgłoś
wawrzanka Re: Pytanie do wierzących 18.04.26, 16:12 wariant_b napisał: > Nie należy się śmiać z niepełnosprawnych. O ile nie są prezydentami USA. Odpowiedz Link Zgłoś
internauta81 Re: Pytanie do wierzących 18.04.26, 16:40 wawrzankaRe: Pytanie do wierzących18.04.26, 16:12 wariant_b napisał: > Nie należy się śmiać z niepełnosprawnych. O ile nie są prezydentami USA. --------------------------------------------------------------------------------------------------------- Pomyślcie przez sekundę, tak absurdalnie, przecież to co się teraz dzieje, gdyby nie było rzeczywistością możnaby, śmiało, wziąść za rzeczywistość wirtualną, za śiwiat holograficzny.Ot, ktoś założył sobie na pyszczek okulary holograficzne i zacznie unosić się w powietrzu itd. Czy to co się dzieje to ą realne realia, lub jakiś sen horror z którego możemy jedynie obudzić się z ulgą. Z uśmieszkiem politowania do ludzkości całego świata – z wyjątkiem jednego , człowieczo fizycznie podobnego - myślę o momencie w którym za, powiedzmy, 500 lat jakiś archeolog znajdzie foto i filmiki tego człowieczo podobnego i krzyknie: „oto Bóg, zróbmy nową religię’ Przesadzam, lecz czy dużo? Szalony geniusz, genialny szaleniec czy jedynie manipulowanie umysłami poprzez media w celu robienia bogactw? Odpowiedz Link Zgłoś
c2h3oh Re: Pytanie do wierzących 18.04.26, 21:17 Wierzący ma tylko jedno uczucie religijne, na które nic nie ma wpływu. Jeśli ktoś ma coś inaczej to raczej z nim jest coś nie halo. Prosty przykład, wyobraźcie sobie, że macie przyjaciela najbardziej kumatego i najsilniejszego ze wszystkich. Który z łatwością pokona wszystko i każdego. Czy ktoś naprawdę może mu podskoczyć? Zmartwiłoby kogoś, gdyby ktoś pokazał, że chciałby być taki mocny lub prezentował swój niedorozwój próbując go ośmieszyć? A Chrystus był jeszcze mocniejszy :P Odpowiedz Link Zgłoś
dunajec1 Re: Pytanie do wierzących 18.04.26, 21:45 I dlatego zostal przybity do krzyza. I dopiero teraz sie mowi ze to byl "boski" plan na zbawienie. Tylko jakie zbawienie i przed kim czy przed czym tego jakos nikt powiedziec nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
c2h3oh Re: Pytanie do wierzących 18.04.26, 22:40 Słaby żart. Wyznanie wiary głośno o tym trąbi, po co musiał umrzeć i kto został zbawiony. Podobno niektóre korki klepią skład apostolski mechanicznie, bez zrozumienia słów, ale to chyba mało prawdopodobnie, żeby ktoś był aż takim korkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pytanie do wierzących 18.04.26, 23:04 c2h3oh napisał: > A Chrystus był jeszcze mocniejszy :P Ale praprzodkowie jego matki zjedli owoc z drzewa poznania więc i tak musiał umrzeć. Nie wiemy, czy jego ojciec jadł te owoce, ale jeśli jadł to pewnie już dawno nie żyje. A jeśli nie jadł, to nie rozróżnia dobra od zła, co zresztą sugeruje Biblia. Odpowiedz Link Zgłoś
c2h3oh Re: Pytanie do wierzących 18.04.26, 23:36 Chrystus musiał umrzeć tyko po to, żeby zstąpić do piekieł. Właśnie po to przyszedł na nasz świat. Z dziejów apostolskich wiemy po co tam zstąpił. KKKK zresztą wyjaśnia to jak dla chłopa. To było kluczowe dla późniejszych decyzji Boga, ponieważ jak wiemy z Biblii, dopuścił udział pewnych zmiennych w swoim dziele. Jesteś tak silnie uwarunkowany, że raczej nie dam rady się przebić przez Twoje przekonania i nawet nie będę próbował. W 3 rozdziale Księgi Rodzaju zostało zdefiniowane dobro i zło. Różniące się diametralnie od tego co uroili sobie późniejsi. Jednak bardziej smutne jest to, że chociaż w tym rozdziale Bóg sam, swoimi słowami wyjaśnił najprościej jak można, dlaczego wąż kusił niewiastę, jaki miał motyw i po co to zrobił, to nigdy tego nie przeczytasz i nie rozpoznasz Jego słów, chociaż tekstu w tym rozdziale jest naprawdę bardzo mało. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pytanie do wierzących 19.04.26, 00:39 c2h3oh napisał: > Chrystus musiał umrzeć tyko po to, żeby zstąpić do piekieł. Musiał umrzeć, bo jego przodkowie zjedli owoc z drzewa poznania. Powiedziane jest, że kto go zje, ten umrze. Gdyby nie zginął na krzyżu (co zresztą jest dość wątpliwe) zmarłby ze starości. A jako heretyk i bluźnierca i tak trafiłby do piekła (o ile takowe istnieje). > Bóg sam, swoimi słowami wyjaśnił najprościej jak można, dlaczego wąż kusił niewiastę, > jaki miał motyw i po co to zrobił ... Węże nie mają wolnej woli, a przynajmniej nic o niej nie wiadomo. Kusił niewiastę, bo Bóg mu tak kazał. Ewy nie było gdy bóg zakazał Adamowi jedzenia owoców z tego drzewa, więc o zakazie nie wiedziała lub wiedziała z drugiej ręki. Była więc odpowiednią kandydatką na ofiarę tej boskiej intrygi. Na pewno ludzie tego zakazu nie rozumieli, bo w Ogrodzie Eden nie znali śmierci. Pokazał im ją dopiero Bóg zabijając jakieś żywe stworzenie, by z jego skóry zrobić dla nich okrycia. Zabił, bo nie jadł owoców z Drzewa Poznania Dobra i Zła. Odpowiedz Link Zgłoś
c2h3oh Re: Pytanie do wierzących 19.04.26, 10:06 Formułujesz swoje wnioski, o ile są Twoje lub w ogóle jest jeszcze jakiś Ty, na bardzo ograniczonym zborze, trochę wyrwanym z kontekstu i trochę doklejonym z innych źródeł, byleby z grubsza pasowało. W zbiorze informacji o Chrystusie, a przynajmniej tym oficjalnie uznanym, był on w stanie naprawić ludzki organizm w każdym stanie degeneracji, nawet po 3 dniowym zgonie i rozkładzie, pokonać śmierć i to, co jest po drugiej stronie. Ale oczywiście masz wybór uważać co chcesz. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pytanie do wierzących 19.04.26, 19:30 c2h3oh napisał: Formułujesz swoje wnioski, o ile są Twoje lub w ogóle jest jeszcze jakiś Ty, na bardzo ograniczonym zborze, trochę wyrwanym z kontekstu i trochę doklejonym z innych źródeł, byleby z grubsza pasowało. A ty robisz coś innego? Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pytanie do wierzących 19.04.26, 23:26 c2h3oh napisał: > Tak, coś innego. A dokładniej który wyraz się nie zgadza? Odpowiedz Link Zgłoś
c2h3oh Re: Pytanie do wierzących 20.04.26, 12:33 Jedną z większych ludzkich pomyłek jest dla mnie apostoł Piotr, nazywanie go świętym to obraza Boska i ludzka. Chociaż był świadkiem tych wszystkich rzeczy, które dokonał Chrystus i był o tym uprzedzony, to wyrzekł się Go po trzykroć. Ty idziesz w jego ślady. Budujesz osądy o aspektach religii pomijając kluczowe dla niej informacje lub w ogóle większość. Z niewiedzy lub po złości. Zamiast wniosku wychodzi bełkot osoby uprzedzonej i uwarunkowanej. Dobry wniosek w aspekcie religii to taki, który nie jest sprzeczny z żadną jej informacją ani założeniem. Zaprzeczyć może każdy, żadna sztuka tylko po co w ogóle myśleć. Dla mnie taką rozrywką umysłową jest ewangelia Tomasza - jak wyjaśnić zawarte w niej informacje tak, żeby były spójne z religią i dzisiejszą wiedza, bo odrzucić je to potrafi każdy głupi. Zainwestowałem już w ciebie swój czas na skutek mojej pomyłki więc zostawię też i tą odpowiedź. Pewnie po nic ci to wyjaśnienie teraz, ale może kiedyś jakoś do ciebie dotrze. Raczej wątpię, żeby chciało mi się jeszcze coś ci wyjaśniać. Odpowiedz Link Zgłoś
internauta81 Re: Pytanie do wierzących 20.04.26, 15:06 Z zainteresowaniem czytam wpisy c2itd. Trzyma się on/ona/ono (?) świętej Biblii jak pijany latarni : nie aby zostać olśnionym, lecz aby nie upaść. Potem refleksja: czyżby było mozliwe, aby CSN przeciętnego homo erectus - w odróżnieniu od homo sapiens - jakim zakładam byłby c2itd. może wymyślać pewne bzdury? Niemożliwe. A więc dlaczego, z jakiej racji sulcus et girus CSN naszego podmiotu produkują pewne rzeczy? Olśnienie: on/ona/ono (?) c2itd.) nie istnieje, nigdy nie istniało, to jest tylko i jedynie iluzja stworzona przez AI ! (Artificial idiocy ). Odpowiedz Link Zgłoś
c2h3oh Re: Pytanie do wierzących 20.04.26, 22:18 W mojej branży, zresztą jednej i drugiej, widziałem już kilka naprawdę świetnych patentów. Gdyby weszły do produkcji to ludziom zdecydowanie żyłoby się lepiej. Ale zostały wykupione przez potentatów, duże i znane firmy, do szuflady pogrzebane na wieki, żeby ich gorsze produkty mogły kontynuować swój cykl życia. Nauka zawsze służyła tylko i wyłącznie interesom jej promotorów, a ewentualny postęp był przy okazji. Widziałem też już parę tzw. cudów, głównie uzdrowień ze stanu krytycznego, którego żadna nauka nie jest w stanie wyjaśnić. Doniesień o takich cudach idą dziejowo zapewne w tysiące. Jednak nauka uważa, że ich nie widzi, a przy przymusowym spotkaniu z nimi deprecjonuje je tylko lub wręcz dyskredytuje. Każdy wybiera sobie z życia to co chce lub musi. Można cieszyć się obsługą coraz "inteligentniejszego" pilota od telewizora głupiejąc przy tefałenie z d*pą obrastającą tłuszczem, można cieszyć się innymi rzeczami ale można też jednym i drugim :P Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pytanie do wierzących 21.04.26, 00:26 c2h3oh napisał: Przyznam, że dziwna mieszanka różnych teorii spiskowych > W mojej branży, zresztą jednej i drugiej, widziałem już kilka naprawdę świetnych patentów. > Gdyby weszły do produkcji to ludziom zdecydowanie żyłoby się lepiej. > Ale zostały wykupione przez potentatów, duże i znane firmy, do szuflady ... Problem w tym, że uzyskanie patentu trwa długo, a ważność patentów w szufladach trzeba przedłużać. Uzyskanie patentu nie wymaga przedstawienia działającego prototypu urządzenia, więc możliwość jego masowej produkcji jest czysto teoretyczna. Nie podlegają patentom rozwiązania naukowe, w szczególności teorie fizyczne i metody matematyczne. A że te muszą być ogłoszone, by uznać czyjeś autorstwo, więc są ogólnie dostępne. Przykładem może być patent na pierwszy mikroprocesor (układ Intel 4004 Intela), o którego współautora Federico Fagginę powoływał się tu internauta81. Ironia losu - wniosek o patent na podobne urządzenie został zgłoszony wcześniej przez inną osobę, nie związaną z pracami nad tym procesorem. Patent został przyznany po 20 latach, a zaraz potem cofnięty. Praktyką jest nie tyle kupowania patentów, co firm lub osób posiadających lub zgłaszających takowe, jeśli są bardziej zaawansowane w pracach nad wytworzeniem gotowego produktu. > Widziałem też już parę tzw. cudów, głównie uzdrowień ze stanu krytycznego, > którego żadna nauka nie jest w stanie wyjaśnić. Nie wiem dlaczego nauka ma wyjaśniać takie przypadki, skoro ich cudotwórcy nie są zainteresowani wykorzystaniem swoich możliwości na skalę przemysłową. Trudno wykazać jakikolwiek związek między cudami, a stanem zdrowia społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
wawrzanka Re: Pytanie do wierzących 21.04.26, 07:36 wariant_b napisał: > Nie wiem dlaczego nauka ma wyjaśniać takie przypadki, skoro ich cudotwórcy > nie są zainteresowani wykorzystaniem swoich możliwości na skalę przemysłową. Przemysłową, czy masową? To różnica i to ogromna. > Trudno wykazać jakikolwiek związek między cudami, a stanem zdrowia społeczeństwa. Oczywiście, bo taki związek można byłoby wykazać dopiero wtedy, gdyby każda "jednostka społeczna" (albo chociaż większość) potrafiła dokonywać tych "cudów". Teoretycznie jest to możliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pytanie do wierzących 21.04.26, 13:35 wawrzanka napisała: > Przemysłową, czy masową? To różnica i to ogromna. Różnica jest znaczna, ale często pojęcia te używane są wymiennie. Mnie chodziło o skalę przemysłową. Na przykład wódka jest wytwarzana przemysłowo i dostępna w handlu detalicznym, a bimber masowo, ale dostępny jest dla producenta lub tylko po znajomości. Grzyby masowo zbiera się w lesie, ale można je kupić w handlu detalicznym. Produkcja przemysłowa jest regulowana przepisami i łatwiejsza do kontroli. Na przykład nie notujemy zatruć wódką (pomijając nadużycie) czy grzybami ze sklepu. W przypadku cudownego ozdrowienia, weźmy na przykład cud kanonizacyjny JPII: uzdrowienie chorej na nieoperacyjnego tętniaka mózgu. Skala przemysłowa to stworzenie terapii leczącej ten problem której głównym składnikiem jest wstawiennictwo tegoż świętego, a skala masowa to modlitwy podejmowane za jego, a nie np. NMP, wstawiennictwem przez chorych i ich otoczenie po publicznym ogłoszeniu weryfikacji tego cudu i jego uznaniu przez Watykan. > Oczywiście, bo taki związek można byłoby wykazać dopiero wtedy, gdyby każda > "jednostka społeczna" (albo chociaż większość) potrafiła dokonywać tych "cudów". > Teoretycznie jest to możliwe. Nawet jeśli jest to teoretycznie możliwe, to chyba nie jesteś w stanie wskazać przykładu zastosowania na skalę przemysłową. Metoda leczenia "na świętego" nie została dopuszczona przez procedury medyczne i nikt jej jeszcze nie opatentował. Czy teraz użycie określenia "skala przemysłowa" jest lepiej zrozumiałe? Odpowiedz Link Zgłoś
wawrzanka Re: Pytanie do wierzących 21.04.26, 07:44 c2h3oh napisał: > Nauka zawsze służyła tylko i wyłącznie interesom jej promotorów, a ewentualny postęp był przy okazji. Nie "tylko i wyłącznie" i nie z zasady. Nauka jest konsekwencją tego, w jaki sposób ludzkość poukładała sobie dostęp do wiedzy, metody pracy naukowej, reguły dowodzenia, klasyfikację tego, co jest "naukowe", a co nie. Mamy co mamy i to jest dobre (bo lepsze widać być nie mogło) i w ramach tego da się działać. Przykładem jest mój kolega z liceum, który obecnie jest światowej sławy profesorem medycyny. Nie sprzedaje swoich wynalazków żadnym koncernom. Zdobył finansowanie na własne laboratorium i dzięki temu - takie jest założenie - chorzy na pewne choroby immunologiczne nie będą musieli płacić fortuny za leki podtrzymujące tę chorobę. Trzymam za niego kciuki. A Ty - z ciekawości zapytam - w jakich to dwóch branżach działasz? Odpowiedz Link Zgłoś
c2h3oh Re: Pytanie do wierzących 21.04.26, 21:23 Chociaż medycyna jest klasyfikowana jako nauka empiryczna, to z uwagi na wąskie specjalizację i efektywność ciężko nazwać ją nauką. Notabene kiedyś przejeżdżałem koło katedry jeździectwa. Skoro jest katedra to musi mieć profesora. Jprdle, z jeździectwa. Ciekawe czy też światowej sławy. Większość naszych chorób ma podłoże metaboliczne, od kancerów poprzez niewydolność i odporność na infekcje, ale leczy się tylko objawy. Gdyby wziąć pod uwagę skuteczność cytostatyków to ich podawanie ubliżałoby ludzkiej inteligencji. Paradoksalnie, jeden z noblistów nagrodzonych za prostą zależność między metabolizmem i rakiem oraz bardzo prostą i skuteczną metodę likwidacji komórek nowotworowych chociaż jest poważany i uznawany, to jego praca jest mało znana, a jak już to często obśmiewana. Nikt nie interesuje się znalezieniem zależności w powtarzających się spektakularnych efektach pozanaukowych, np. tzw. 'cudach', ponieważ ich skuteczność nawet w ułamku nie byłaby tak dochodowa, jak jej brak. Biorąc pod uwagę chociażby same charyzmaty i ich nosicieli myślę, że byłoby dość sporo danych do analizy. Dla mnie wiara jest na tyle skuteczna i weryfikowalna, o czym pisałem już w moim pierwszym poście, że nie mam podstaw, żeby ją odrzucać i nie rozwijać. Odpowiedz Link Zgłoś
wawrzanka Re: Pytanie do wierzących 21.04.26, 21:27 c2h3oh napisał: > Dla mnie wiara jest na tyle skuteczna i weryfikowalna, o czym pisałem już w moi > m pierwszym poście, że nie mam podstaw, żeby ją odrzucać i nie rozwijać. No i dobrze. Spróbuj jednak uwierzyć też w innych ludzi, a nie tylko w samego siebie. Z każdego twojego posta bije taka pycha i pogarda dla innych, że trudno traktować cię poważnie. Odpowiedz Link Zgłoś
c2h3oh Re: Pytanie do wierzących 21.04.26, 21:49 Tak wiem, tylko za marchewkę traktujesz kogoś poważnie. Jednak nie sądzę, żeby była ona dobra, ani jej zastosowanie z przyczyn oczywistych lub też bardzo tajemniczych i niepojętych. Prawdę mówiąc tyle razy już mnie dyskredytowałaś za to, że robi się to już nudne :P Odpowiedz Link Zgłoś
wawrzanka Re: Pytanie do wierzących 22.04.26, 07:29 c2h3oh napisał: > Tak wiem, tylko za marchewkę traktujesz kogoś poważnie. Czy możesz mi wyjaśnić co masz na myśli? Będę wdzięczna :-) Odpowiedz Link Zgłoś
c2h3oh Re: Pytanie do wierzących 22.04.26, 10:09 Ale ja nie bardzo wiem co tu wyjaśniać. Jeśli źle podejrzewam to może i tak się przyda na drogę. Przychodzisz tu (i bardzo dobrze, póki co) jednak większą połowę uwagi poświęcasz rozpoznaniu, jakie emocje od kogo można wyczuć. Jak są ok, to jest ok, bez wglądu na wartość poznawczą wypowiedzi. Pomijając już niedoskonałość Twojej detekcji zwykle bywa tak, że opinia wzbudzająca Twoje negatywne odczucia przekreśla dla Ciebie całą wartość informacji, a nawet osoby. Potem dodatkowo włącza Ci się jeszcze potrzeba obrzucania jej swoim emocjonalnym błotkiem, chociaż akurat na Twój temat nic złego nie powiedziała. Mi to osobiście nie przeszkadza, ani nie robi wrażenia, ale mam trochę wątpliwości czy warto. Nawet jeśli nie jesteś tego świadoma, to informacja, która wzbudza negatywne odczucia może być również wartościowa i to nie tylko poznawczo. Notabene, jest takie słowo, chyba najbardziej potężne ze wszystkich słów, potężniejsze nawet od miłości. Oznacza bardzo prosty mechanizm, z którym nawet zawoduwka radzi sobie bez trudu. Zastosowany raz bardzo szybko się odwdzięcza i szybko w chodzi w nawyk. To słowo potrafi niemal wszystko, jeśli nie wszystko. Dawać szczęście, zmieniać świat, nawet w parę chwil, a także jako jedyne pojednać człowieka z Duchem Świętym, gdy człowiek popełni niewybaczalny grzech przeciw Niemu. Podejrzewam, że większości obiło się to słowo o uszy, choć jak widzę, bez efektu. Masz dwie możliwości, żeby je łatwo wykorzystać, aczkolwiek jestem przekonany, że z żadnej nie skorzystasz. Odnośnie wdzięczności to widzisz, nie masz raczej dla mnie takiego słowa czy informacji, którą byłbym zaineresowany lub byłaby dla mnie wartościowa. Możesz sobie to zwalać na moją zarozumiałość, chociaż nie podzielam takiej opinii, jednak i tak nie wykluczy to po prostu słabej jakości tych informacji. Odpowiedz Link Zgłoś
wawrzanka Re: Pytanie do wierzących 22.04.26, 18:14 c2h3oh napisał: > To słowo potrafi niemal wszystko, jeśli nie wszystko. Dawać szczęście, zmieniać świat, nawet w parę chwil, a także jako jedyne pojednać człowieka z Duchem Świętym Czy to jest to Słowo, które było na początku? Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pytanie do wierzących 22.04.26, 20:34 wawrzanka napisała: > Czy to jest to Słowo, które było na początku? Poszedłem inną drogę - wkleiłem cytat z c2h3oh i zapytałem AI, jakie to słowo. W końcu nie wygląda to na jego osobiste przemyślenia i ktoś gdzieś mówi podobnie. Dla mnie to słowo, szczerze mówiąc, nie ma większego znaczenia, zbyt subiektywne. A potem zapytaj, jaka to sekta. Odpowiedz Link Zgłoś
c2h3oh Re: Pytanie do wierzących 22.04.26, 21:08 Pytasz o słowo stworzenia? To prawdopodobnie była komenda w konkretnie przygotowanym na nią środowisku. Ja pisałem o słowie zmiany, a nie stworzenia, ze współczesnej nauki badającej mechanizmy, jednakże bardzo proste i dość powszechne, a przynajmniej w moim otoczeniu. Formalnie funkcjonuje w nauce od początków XX wieku. Zimno jak chorera i wcale nie rokujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
wawrzanka Re: Pytanie do wierzących 22.04.26, 21:24 c2h3oh napisał: > Zimno jak chorera i wcale nie rokujesz. Nie wiem czy to do mnie, czy do Warianta, ale ja zdecydowanie nie rokuję. Nie zgadnę tego słowa i nawet nie będę próbować. A powiedz jeszcze, Ptysiu Miętowy, jak Duch Święty zapatruje się na Twoje zarozumialstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
c2h3oh Re: Pytanie do wierzących 22.04.26, 21:34 Realizuję założenia mojej wiary dzieląc się darami Ducha Świętego, które otrzymałem. Daję więcej niż sam otrzymałem od innych. Ot i wdzięczność ludu. Ja nawet pojęcia nie miałem, że jest jest takie słowo o takich właściwościach, więc nie miałem szansy go szukać. Zaobserwowałem tylko pewne zjawiska, które mnie zainteresowały i doprowadziły do niego. Odpowiedz Link Zgłoś
wawrzanka Re: Pytanie do wierzących 23.04.26, 06:41 c2h3oh napisał: > Daję więcej niż sam otrzymałem od innych. Ot i wdzięczność ludu. Może "lud" woli "dary" lepszej jakości, dawane bez pretensji i oczekiwania wdzięczności. A tak na poważnie: każdemu, kto nie dorósł do dojrzałego funkcjonowania w społeczeństwie wydaje się, że daje więcej, niż sam otrzymał od innych, nasz drogi mesjaszu. Odpowiedz Link Zgłoś
c2h3oh Re: Pytanie do wierzących 23.04.26, 22:46 Nieno, już takie 'rodzynki' wyrywasz z kontekstu moich wypowiedzi, że bardziej dojrzałych nie można. Niniejszym wypisuję się z dalszej dyskusji. Bez odbioru, jeśli łaska. Odpowiedz Link Zgłoś
ta Re: Pytanie do wierzących 23.04.26, 13:17 AI: Gdzie najczęściej pojawia się taki sposób narracji? Wspólnoty charyzmatyczne o cechach sekciarskich: Niektóre radykalne grupy (np. dawna sekta „Niebo” Bogdana Kacmajora czy kontrowersyjne wspólnoty skupione wokół charyzmatycznych liderów, jak suspendowany ks. Daniel Galus) używają emocjonalnego języka, by podkreślić wyższość konkretnych stanów ducha (właśnie wdzięczności czy uwielbienia) nad tradycyjną religijnością. Ruchy typu „Success Gospel” (Ewangelia Sukcesu): Choć to głównie domena nurtów zielonoświątkowych, ich elementy przenikają do różnych grup. Wdzięczność jest tam traktowana jak „mechanizm”, który „odwdzięcza się” konkretnymi korzyściami materialnymi lub duchowymi – dokładnie tak, jak opisano w Twoim tekście. Współczesne „sekty rozwojowe” i duchowość New Age: Grupy skupione wokół coachów duchowych (np. tzw. Doktor Miłość czy inne internetowe „guru”) często budują całą ideologię wokół jednego słowa (wdzięczność, wibracja, miłość), obiecując, że jego stosowanie „zmieni świat w parę chwil” Odpowiedz Link Zgłoś
ta Re: Pytanie do wierzących 23.04.26, 13:16 „ jest takie słowo, chyba najbardziej potężne ze wszystkich słów, potężniejsze nawet od miłości. Oznacza bardzo prosty mechanizm, z którym nawet zawoduwka radzi sobie bez trudu. Zastosowany raz bardzo szybko się odwdzięcza i szybko w chodzi w nawyk. To słowo potrafi niemal wszystko, jeśli nie wszystko. Dawać szczęście, zmieniać świat, nawet w parę chwil, a także jako jedyne pojednać człowieka z Duchem Świętym, gdy człowiek popełni niewybaczalny grzech przeciw Niemu” — AI: Dlaczego ten opis budzi niepokój? W tekście pojawiają się sformułowania typowe dla psychomanipulacji: 1) Mechanizacja duchowości: Przedstawienie wdzięczności jako „prostego mechanizmu”, który „działa” niemal automatycznie. 2) Licytacja pojęć: Twierdzenie, że jest ona „potężniejsza od miłości”, co ma na celu zszokowanie odbiorcy i podważenie tradycyjnych wartości na rzecz nowej, „skuteczniejszej” metody. 3) Obietnica natychmiastowych efektów: Sugestia, że słowo to „potrafi wszystko” i zmienia świat w parę chwil. Jeśli ten tekst pochodzi z konkretnej broszury, książki lub spotkania, warto sprawdzić, czy grupa go promująca nie stosuje izolacji członków lub bezwzględnego posłuszeństwa liderowi, co jest kluczowym wyznacznikiem sekty. Odpowiedz Link Zgłoś
c2h3oh Re: Pytanie do wierzących 23.04.26, 22:47 Bez obawy, nigdy nie poznasz tego słowa ani wielu o podobnych właściwościach. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pytanie do wierzących 24.04.26, 00:38 c2h3oh napisał: > Bez obawy, nigdy nie poznasz tego słowa ani wielu o podobnych właściwościach. A jeśli zapyta o nie AI? Czy jesteś pewien, iż jesteś jedynym nawiedzonym znawcą tej "prawdy"? Odpowiedz Link Zgłoś
c2h3oh Re: Pytanie do wierzących 24.04.26, 07:34 Daj spokój, to żenujące co piszesz. Wyobraź sobie, że jest to forum o naprawie samochodów. Przyszedł taki c2, widok aż poraża mózgowie, nie zdzierżył i mówi: słuchajcie, jest takie narzędzie najpotężniejsze ze wszystkich. Potężniejsze nawet od lewarka. Uniwersalne, pasuje nastawą do każdej śrubki, wszystko nim można odkręcić i nawet przybić coś nim można, czy podważyć. Jako jedyne pojedna człowieka z niewybaczalnym problemem gdy nie ma kompletu kluczy. Chodzi kurde o klucz francuski, bo nie ufam tu już nikomu, że ktokolwiek coś zatrybi. Widzisz, że nikt nie czai, a taki jeden nawet chce pytać o nie AI i nazywa c2 jedynym nawiedzonym znawcą tej "prawdy". Normalnie, aż kartofle w piwnicy mi się psują, jak pomyślę o tym. Zawsze miłuję bliźniego jak siebie samego. Pogarda to może za duże słowo, ale gdyby to ja był takim tempakiem, to sorry, ale nie miałbym o sobie zbyt dobrego zdania i raczej nie pałałbym do siebie czułością. Więc miłuje adekwatnie. Odpowiedz Link Zgłoś
wawrzanka Re: Pytanie do wierzących 24.04.26, 09:28 c2h3oh napisał: > Przyszedł taki c2, widok aż poraża mózgowie, nie zdzierżył i mówi: słuchajcie, > jest takie narzędzie najpotężniejsze ze wszystkich. Kto cię tak zmasakrował w dzieciństwie? Próbujesz ustawiać hierarchię, manipulować, pokazywać, że jesteś mądry, a inni głupi. Słowo klucz (francuski): PRÓBUJESZ. Bo tu wszyscy są dorośli . Nikomu nie będzie przykro i nikt nie będzie płakał. Co najwyżej się z ciebie pośmieje. Ale mam wielką prośbę: nie zachowuj się tak wobec dzieci. Nigdy. Ani swoich, ani cudzych. Możesz je w ten sposób bardzo skrzywdzić. > Potężniejsze nawet od lewarka. Nie gadaj... poważnie? > Uniwersalne, pasuje nastawą do każdej śrubki To już jest szok. > wszystko nim można odkręcić i nawet przybić coś nim można, czy podważyć. O kurcze.... Ale ty jesteś mistrz. > Jako jedyne pojedna człowieka z niewybaczalnym problemem gdy nie ma kompletu kluczy. To już mnie przerasta. Powiedz, powiedz! > Chodzi kurde o klucz francuski Nie kolego, klucz francuski mamy, ale do naprawy tego autka potrzebny jest komputer, skocz 2 ulice dalej i przynieś, jeśli chcesz się przydać. > bo nie ufam tu już nikomu, że ktokolwiek coś zatrybi. Zacznij od siebie. I nie chodzi tu o "zatrybienie" do czego służy klucz francuski, czy komputer w naprawie aut. Chodzi o "zatrybienie", że jesteś na tym forum pośmiewiskiem. Już to czytałeś, więc jesteś odporny. Być może robisz z siebie kretyna specjalnie, bo w głowie się nie mieści, żebyś do tej pory nie "zatrybił". Zatem prosto i bez skręcania w bok: to, że ty masz swoją wiarę i że ona u ciebie działa jest wspaniałe. Gratuluję. Dziel się nią i nie wciskaj jej nikomu na siłę jako "klucza francuskiego", bo to budzi śmiech. Rozwój osobowości odbywa się w warunkach szacunku i kulturalnej wymiany poglądów. Można się posprzeczać i nawet podgrzać atmosferę, dlaczego nie. Jeśli ktoś przesadzi - warto reagować. > Normalnie, aż kartofle w piwnicy mi się psują, jak pomyślę o tym. To po co je tam trzymasz? Twoje własne, czy kupujesz hurtowo po wykopkach? > Zawsze miłuję bliźniego jak siebie samego. A ja myślę, że nie "miłujesz" siebie. Myślę, że jesteś pełen pogardy dla siebie: możesz dać innym tylko to, co sam w sobie nosisz > Więc miłuje adekwatnie. No właśnie. Słowo "adekwatnie" to jest twój klucz francuski. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pytanie do wierzących 24.04.26, 10:03 c2h3oh napisał: > Chodzi kurde o klucz francuski, bo nie ufam tu już nikomu, że ktokolwiek coś zatrybi. No właśnie tu AI sprawdza się świetnie w roli wyszukiwarki informacji, a nie stron internetowych. Możemy dowiedzieć się, kto oferuje naprawy samochodów za pomocą "uniwersalnego narzędzia", czym jest jego uniwersalne narzędzie, jakie są efekty takich napraw, jak oceniają je klienci i eksperci. Jeśli zapytamy tradycyjną wyszukiwarkę pokaże nam reklamy i podpowie adresy warsztatów. Ale w ten sposób karmieni jesteśmy produktami specjalistów od pozycjonowania stron. W naszym przypadku jak widzisz ta podała ten sam cytat i uzyskała podobną odpowiedź AI. Mnie ona nie zadowalała, bo na co dzień nie widzę działania egzotycznych sekt w Polsce. Sekty z którymi się spotykam działają w ramach Kościoła Katolickiego. Więc AI podała mi konkretne nazwiska obecnych w mediach księży, którzy publicznie głoszą podobne poglądy czy wskazała zakony w których się one pojawiają i nie są tępione jako odstępstwo od wiary. I to moim zdaniem wystarcza, bo ustalenie czyjejś tożsamości mnie nie interesuje. Zwróć uwagę - wszystko to AI wytypowała na podstawie cytatów z jednego tylko wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
feelek Re: Pytanie do wierzących 24.04.26, 11:01 Wydaje się, że c2... należy do grupy " wszystkowiedzących", dodatkowo jest to grupa, której potrzeba poniżać myślących inaczej niż on :" jesteście głupi bo patrzycie na Świat inaczej niż ja...." To jest dość szeroko obserwowane w tradycyjnym katolicyzmie A raczej - było to zbiór zanikający Jak widać - są jeszcze reprezentanci. Ciekawe czy cokolwiek z tu zapisywanych rzeczy do niego dotrze?. Sądzę, że nie. Odpowiedz Link Zgłoś
c2h3oh Re: Pytanie do wierzących 24.04.26, 11:03 PS. Nie mam żalu do tych, co żyją tu głownie pedofilią w kościele czy dziekolwiek. Widać podpadli czymś Duchowi Świętemu lub tak chciał Bóg. Nie mnie się w to mieszać. Ale niektórzy inni czasem brzmią, jakby byli po maturze i tu będę stał tu na stanowisku jak posąg, że ta powinna choć trochę zobowiązywać, zamiast robić ze mnie proroka czy wizjonera :P Odpowiedz Link Zgłoś
internauta81 Re: Pytanie do wierzących 24.04.26, 09:25 wariant_b Re: Pytanie do wierzący24.04.26, 00:38 c2h3oh napisał: > Bez obawy, nigdy nie poznasz tego słowa ani wielu o podobnych właściwościach. A jeśli zapyta o nie AI? Czy jesteś pewien, iż jesteś jedynym nawiedzonym znawcą tej "prawdy"? --------------------------------------------------------------- A jeśli zapyta o nie AI? Słusznie, jedynie AI - Artificial Idiocy - da (może ) odpowiedź na kwestie nawiedzonego c2itd. Odpowiedz Link Zgłoś
wawrzanka Re: Pytanie do wierzących 24.04.26, 09:32 internauta81 napisał: > A jeśli zapyta o nie AI? Słusznie, jedynie AI - Artificial Idiocy - da (moż > e ) odpowiedź na kwestie nawiedzonego c2itd. Nie, no nie jest to Artificial Idiocy. Może prędzej CI - Collective Intelligence, jeśli już szukamy bardziej adekwatnego opisu dla Artificial Intelligence. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pytanie do wierzących 24.04.26, 10:49 internauta81 napisał: > A jeśli zapyta o nie AI? Słusznie, jedynie AI - Artificial Idiocy - da (może) > odpowiedź na kwestie nawiedzonego c2itd. Niezupełnie - jak dotąd nie przetłumaczono Pisma Świętego na język Python. Więc AI potrafi posługiwać się cytatami z Pisma, a nie ukrytymi w nim Objawieniami dostępnymi jedynie przez indywidualną Świadomość i jej qualia. Ale jeśli ktoś by chciał na przykład sprawdzić jak charakterystyka psychologiczna podana przez wawrzankę ma się do stanu obecnej wiedzy psychologii czy psychiatrii i jej dominujących obecnie poglądów, może to z AI skonsultować i uzyskać jeszcze bardziej szczegółowe interpretacje. Artificial Idiocy polega na nie zauważeniu lub zignorowaniu podawanej zawsze ostrzeżenia, że odpowiedzi AI nie muszą być prawdziwe i nie należy ich przyjmować na wiarę. Ale to samo dotyczy przekazów podawanych (ale bez ostrzeżenia) przez sekty i ich guru. Odpowiedz Link Zgłoś