pumpernikel1
03.04.05, 10:41
Był podporą całego narodu. Kiedy nadeszły wieści o tym jak zły jest jego
stan-ludzie nie zawsze potrafia tak sie jednoczyc. Oczywistym stało się, jaki
cel przyświecał wszystkim- już nie w Polsce, ale na całym świecie. Jego
nauczanie pozostanie w nas juz na zawsze- ono nie było wyczytane z ksiąg-
płynęło prosto z serca. Dzisiaj słucham tego wszystkiego w mediach i jest mi
smutno, ale wiem , że On juz nie cierpi- skończyła się jego misja tu- między
nami.Teraz pozostanie juz tylko w naszych sercach- oby to było tak silne jak
wtedy, kiedy był między nami i odwiedzał nas. Przeciez i tak sie z nim zobaczymy.