trurl1976
03.04.05, 11:54
Mialem szczescie zetknac sie z Ojcem Swietym jako jedenastolatek w 1987 roku,
podczas specjalnej audiencji dla uchodzcow polskich przebywajacych we
Wloszech. Mimo tego ze dopiero zaczynalem rozumiec oraz uczestniczyc w tym
naszym swiecie i zyciu, to jednak Jego ogromne cieplo i dobra wola przesycaly
otoczenie, i czulem ze bylem w obecnosci i dotknalem wielkiego czlowieka.
Przez lata nie uczestnicze w zyciu religijnym, ale wiadomosci o jego smierci
cielesnej wzruszyly mnie do lez. Modle sie w Jego pamieci i dziekuje Mu za to
ze zawsze i wszedzie walczyl dla nas Polakow.