askastar
03.04.05, 17:36
Jakos do mnie to jeszcze nie dociera...nigdy nie bylam zarliwa katoliczka,ale
On zawsze byl blisko.Zdarzalo mi sie ze zniecierpliwieniem przelaczyc program
jak byl Anioł Panski,ale komu z nas to sie nie zdarzylo?Wiele razy widzaac co
nasi ksieza wyrabiaja tracilam wiare czy oni i On to aby to samo??? On zawsze
byl ponad to, przywolujac milczeniem do porzadku wszystkich i wszystko.
Milczeniem potrafil zmieniac losy świata. Wiem,ze bedzie mi go
brakowac..jakiegos autorytetu, ktorych coraz mniej na tym świecie.
Jednoczesnie ufam, ze bedzie gdzies blisko, choc nie bede juz mogla go
zobaczyc w oknie.Ale kiedy go jeszcze zobacze..jak my wszyscy....