Gość: IW
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
04.04.05, 10:17
Pochodzę z Krakowa. Wczoraj, jadąc przez miasto, i spoglądając na ulice,
miałam wrażenie, że dosłownie każdy róg ulicy, każda kamienica czy kościół w
naszym mieście przypominają mi Jego; Uniwersytet,zaraz obok Franciszkańska,
Rynek, Wawel, okolice plant, gdzie podczas pielgrzymek krakowianie oczekiwali
na przejeżdźającego Ojca Swiętego, no i Błonia...
Kraków jest już inny. I ja czuję w sobie też coś innego, coś co moąna
przyrównać do płomyka świecy. Nie wiem jeszcze jak to nazwać, a może wcale
nie należy szukać konkretnego słowa. w każdym razie wiem, że muszę dołożyć
starań, muszę być czujna i uważna, aby ten płomyk trwał we mnie, nie zniknął
zmieciony codzienną krzątaniną. Jes taki tytuł "TU ZASZŁA ZMIANA" - i to
jest fakt, wielka prawda ostatnich dni. Niech tak zostanie