Gość: angel_care
IP: *.at.man.szczecin.pl
04.04.05, 14:45
Kiedy byłam malutka, rodzice zabrali mnie na spotkanie z Papiezem, byl wtedy
w Lubinie, tam gdzie zgineli ci gornicy za komuny. Kiedy dzis o tym mysle, a
nie myslalam o tym przez jakies 25 lat, serce mi peka. Bo byl. Zyl. Byl
chodzaca, zywia wiara. Nawet ja, taka mala czulam to wtedy. I czuje teraz.